Incydent warszawski - Stefan Kossecki

Kup ebooka

40.38 zł
33.52 zł (34,32 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I co dalej?

Czasy współczesne

- Cześć, Sookie - odezwał się Robert, tym razem tylko tekstem pisanym.

- Żyjesz? Jesteś cały?

- Tak, nic mi nie jest. Zwiałem im.

- Kropnąłeś agenta?

- Nie wiem, możliwe. Sięgał po broń. Nie mogłem dać się unieszkodliwić. Wiesz, co oni potrafią zrobić z tymi, co za dużo wiedzą albo im zawadzają.

- Nie wiem, ale jeżeli to, co o nich opowiadają, jest prawdą, to mogą zrobić wszystko. Dlaczego do ciebie dotarli?

- Nie mogę ci teraz powiedzieć, ale to będzie nasz kolejny duży temat.

- OK! Dobrze, że żyjesz. Już mieliśmy jechać do Polski.

- Nie ma potrzeby. Będę musiał wyjechać za granicę. Macie nagranie z kamer?

- Mamy. Jeżeli twój soft zadziałał poprawnie, to każdy ma to nagrane na telefonie. Ja nagrywałam do końca, aż namierzyli drugą kamerę i ją zdjęli.

- Ciekawe, jak to zrobili w nocy. Była dobrze schowana w pordzewiałym słupku od bramy.

- Mieli skaner, który ją namierzył.

- To całkiem mocna ekipa. Czują się u nas jak u siebie. Przyszli we dwóch z bronią maszynową i wystrzelali w środku miasta chyba ze trzy magazynki.

- Nie byłam w wojsku, ale ci ludzie wyglądali na nieźle wyszkolonych zawodowców. Jak im zwiałeś?

- Wyskoczyłem przez drzwi altany chwilę przed drugą serią. Gdy ten facet zaczął strzelać, nie słyszał, jak biegnę. A jak przerwał, byłem już za daleko.

- Cholera, trochę się boję. Robi się z tego film gangsterski. Przecież nie robimy nic złego. Tylko dyskutowaliśmy o zielonej energii - Sookie zaczynała lekko panikować.

- Ja już nie mogę tak mówić. Wiedziałem, że tamci potrafią grać ostro, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Sookie, ja nigdy nie skrzywdziłem nawet wróbla, a tu może być trup, i to w dodatku agenta ze służb specjalnych. Oni mi tego nie darują. Jeśli nic nie zrobię, to do mnie dotrą i wtedy po mnie.

- Trochę spanikowałeś, Robert. On pierwszy sięgnął po broń, ale ty wcześniej przeładowałeś swoją. Słyszałam dźwięk zamka.

- Wiem, ale na zewnątrz był ten drugi. Nie przyszli na miłą pogawędkę.

- Dlaczego piszesz tylko do mnie? - zapytała. - Nie chcesz pogadać z innymi?

- Nie mogę teraz rozmawiać ze wszystkimi, bo to by niepotrzebnie narażało mnie i ich. Pewnie są mocno spanikowani.

- Dziwisz się im? To było nasze niegroźne hobby, a teraz zrobiła się z tego wielka afera ze strzelaniną i stratami w ludziach. Nie wiadomo, co tamci zrobią i jak daleko mogą się posunąć. Choć to właściwie już wiemy. - Robert, czy ty to ty? - zapytała po dłuższej chwili.

- Nie bój się Sookie, to ja. Zestawię później wideokonferencję, ale teraz nie mogę. Tekst jest mi łatwiej zamaskować. Wydaje mi się, że oni nie byli do końca pewni, kim ja właściwie jestem. Musieli najpierw potwierdzić tożsamość. Dzięki temu żyję i mogę teraz z tobą rozmawiać. Myślę, że oni nas wcześniej nie namierzali i musieli działać trochę w pośpiechu. Może nawet jeszcze nie wiedzą, jak wyglądamy.

- Więc co się właściwie stało?

- Nie wiem na pewno, ale się domyślam. Odezwał się do mnie jeden gość z zagranicy z rewelacyjną wiadomością. Nie powiem ci jeszcze jaką, bo bym cię wystawił na duże ryzyko, ale muszę gdzieś pojechać.

- W porządku. Na razie tyle informacji mi wystarczy. Jak znikniesz, to szczegóły tego, co wiesz, przepadną. Ale twoja sprawa. Mam pogadać z chłopakami i z Anną?

- Tak, powiedz im, że u mnie wszystko OK i że się odezwę. Czy oni uważają, że jestem gangsterem?

- Padło to słowo, ale z twojego nagrania wynika, że jest znacznie gorzej. Zadarłeś z facetami w czerni, a ci nie dość, że nie odpuszczą, to jeszcze nie wiemy, jakie mają zabawki i kto im pomaga.

- Więc musimy działać szybko, bo zrobią porządek z nami wszystkimi. Pilnuj tego nagrania, Sookie, to jest nasza jedyna polisa.

- Wiem, Robert. Ustawiłam już automat, który je wyśle do pięciu stacji telewizyjnych, jeśli go nie wyłączę przez tydzień.

- Super. Myślisz, że to pewnik?

- Nic nie jest pewne w sieci. Wszystko da się usunąć albo zablokować. Tym bardziej gdy mnie złapią. Ale na razie nic więcej nie zrobię.

- Dzięki, Sookie. Myślałem, że wszyscy spanikujecie i zadzwonicie na policję. Na razie kończę.

- Na razie. Uważaj na siebie, Robert. Musisz zakładać, że ciągle cię namierzają.

- Wiem. Na razie.

[1] Robinson R44 - bardzo popularny na całym świecie czteromiejscowy lekki śmigłowiec produkowany przez Robinson Helikopter Company od 1992 r., wyposażony w silnik tłokowy o mocy ponad 250 koni mechanicznych. Zasięg helikoptera w zależności od obciążenia, wysokości, prędkości przelotu i warunków pogodowych wynosi od 500 do 560 km.

[2] Duga - położona niedaleko Czarnobyla nieużywana od dawna stacja radiolokacyjna, w czasach zimnej wojny służąca do wykrywania nadlatujących nad terytorium ZSRR rakiet balistycznych i stanowiąca element systemu wczesnego ostrzegania przed atakiem jądrowym. Stacja została uruchomiona w 1976 r. i wyłączona w 1986 r. w obawie przed silnym promieniowaniem generowanym przez uszkodzony reaktor jądrowy elektrowni w Czarnobylu, które - zdaniem ekspertów - mogło uszkodzić elektronikę stacji lub powodować błędne odczyty, co mogłoby być katastrofalne w skutkach. Po próbach ponownego uruchomienia stacji w 1988 r. okazało się, że nadal silne promieniowanie radioaktywne uniemożliwia jej pracę. Wymiary anteny odbiorczej stacji wynoszą 300 m długości na 135 m wysokości.

[3] System AIS (ang. Automatic Identification System) - system łączności bezprzewodowej, umożliwiający identyfikację i lokalizację jednostek pływających wyposażonych w dedykowane urządzenie nadawczo-odbiorcze, pracujące w paśmie UKF i nadające m.in.: pozycję jednostki, jej kurs, prędkość, nazwę, indywidualny kod wywoławczy, a także port przeznaczenia, zanurzenie i spodziewany czas przybycia.

[4] Prawy Sektor - ukraińskie ugrupowanie opozycyjne o charakterze nacjonalistycznym, które w 2014 r. zostało przekształcone w partię polityczną. Ugrupowanie początkowo składało się przede wszystkim z młodzieżowych organizacji o radykalnych poglądach, szczególnie aktywnych podczas antyrządowych protestów w latach 2013-2014. Członkowie Prawego Sektora stanowili wówczas główny trzon sił samoobrony, grupując się w oddziały paramilitarne zwane "sotniami". W przeciwieństwie do innych protestujących byli wyposażeni w broń palną i odbywali regularne treningi pod okiem weteranów wojny w Afganistanie. W nocy z 18 na 19 lutego 2014 r. odparli zmasowany atak uzbrojonej w broń palną milicji. Priorytetem ugrupowania stała się walka zbrojna z rosyjskimi separatystami działającymi na wschodzie kraju. W tym celu utworzyli paramilitarną formację nazwaną Ukraińskim Korpusem Ochotniczym.

[1] Mi-8 - radziecki śmigłowiec wielozadaniowy, zaprojektowany w biurze konstrukcyjnym Michaiła Mila, wyposażony w dwa silniki turbowałowe Klimow TW2-117 o mocy 1105 kW każdy. Śmigłowiec waży prawie 7 t, natomiast jego maksymalna masa startowa wynosi 12 t.

[2] Gulfstream g500 - poddźwiękowy odrzutowiec dyspozycyjny amerykańskiej produkcji, napędzany przez dwa silniki turbowentylatorowe produkowane przez firmę Patt & Whitney Kanada, zabierający na pokład do 19 pasażerów (w zależności od konfiguracji i wyposażenia wnętrza). Posiada maksymalny zasięg 9,26 tys. km i pułap praktyczny 15,5 km. Prędkość przelotowa samolotu to 0,9 Ma.

[3] MiG-29 - samolot myśliwski produkcji radzieckiej zaprojektowany w 1972 r., oblatany w 1977 r. i wykorzystywany do dziś przez armie wielu krajów, m.in. byłego bloku wschodniego (między innymi przez Polskie Siły Zbrojne), Afryki i Ameryki Południowej. Samolot napędzany jest przez dwa silniki Klimow RD-33 o ciągu 49,4 kN każdy, ma prędkość maksymalną 2,3 Ma, zasięg 2,1 tys. km (ze zbiornikiem dodatkowym) i pułap 17,5 km.

[4] Ka-52 - rosyjski dwumiejscowy helikopter szturmowy napędzany dwoma silnikami turbinowymi Klimow TW3-117 WK o mocy 1640 kW każdy. Maszyna jest produkowana od 2008 roku, waży 7,7 tony, jej prędkość maksymalna wynosi 302 km/h, a zasięg 460 km. Jest standardowo uzbrojona w zamontowane na stałe automatyczne działko 2A42 kalibru 30 mm, natomiast do 6 węzłów uzbrojenia, znajdujących się po bokach maszyny, mogą być podwieszone m.in.: cztery działka kalibru 23 mm, rakiety przeciwpancerne AT-12 Wichr, kierowane pociski powietrze-powietrze R-73, niekierowane pociski S-24 kalibru 240 mm, S-13 kalibru 122 mm, S-8 kalibru 80 mm i bomby niekierowane o masie 500, 250, 120 lub 100 kg.

[5] Specnaz - Wojska Specjalnego Przeznaczenia Federacji Rosyjskiej wykorzystywane do operacji o największym stopniu trudności. Żołnierze Specnazu przechodzą wyjątkowo wymagające testy, a także wyczerpujące i brutalne szkolenia, dzięki czemu są przyzwyczajeni do działania w ekstremalnych warunkach. Szkolenia obejmują nie tylko treningi sprawnościowe, ale również zaaranżowane sytuacje kryzysowe, podczas których mogą być pojmani, bici czy torturowani.