Wstęp
Rozpacz
Okazało się, że jest inaczej, niż
sądziłaś1.
Złamane serce atakuje wszystko w nas, z niemal brutalną siłą.
Uświadamiamy sobie to i odczuwamy w jednej milisekundzie -?tak jakby
ktoś nas uderzył, przyłożył nam pięścią. Jednak by odzyskać równowagę,
przyzwyczaić się do tej okropnej rzeczywistości, potrzeba miesięcy,
czasem lat, powolnego, bolesnego procesu. Po ataku przychodzi
obezwładniające zmęczenie, co pokazuje, jak mocno reaguje na taki cios
nasze ciało. Złamane serce to nie tylko emocje, lecz także doznanie
fizyczne, konkretne, którego doświadczamy ciałem. Nasze ciała tracą
wówczas stabilność strukturalną i emocjonalną, a w tym stanie wszyscy i wszystko wokół mogą nas skrzywdzić.
Złamane serce, zdrada, oszustwo, perfidia, dwulicowość, przeniewierstwo,
porzucenie, niewierność... oto słowa, które symbolizują naruszenie
poczucia bezpieczeństwa i zniszczenie tego, co najważniejsze w intymnej
relacji -?zaufania. Zniknęło poczucie pewności emocjonalnej, wiara w to,
jak postrzegasz świat, i w przyszłość, jaką sobie wyobrażałaś. Ten,
któremu ufałaś, wyrządził ci wielką krzywdę, nieraz nienaprawialną -
czujesz się więc okropnie. Jakby ktoś wepchnął cię do wielkiego
zderzacza hadronów i zostawił tam na wieczność albo jakby ktoś wypchnął
cię za burtę i -?podczas gdy fale rozbijają się wokół ciebie, a ty z trudem łapiesz oddech -?szukasz pomocy u ukochanego, tymczasem
uświadamiając sobie, że to on wepchnął cię do wody.
Zniszczył nie tylko relację intymną, ale często cały społeczny i emocjonalny ekosystem, który jej towarzyszył, do którego oboje
należeliście. Wspólni przyjaciele, nowa rodzina, opowieści, przeszłość,
ulubione miejsca spotkań -?to wszystko znika, a ty nagle jesteś
odsunięta nie tylko od osoby, którą kochałaś, ale też od siatki ludzi i miejsc, które trzymały was razem.
Gniew, wściekłość, dezorientacja, mdłości, bezsenność, bezradność,
strach... Osoba, która ma złamane serce, wciąż na nowo odgrywa ten jeden
moment, na nowo go przeżywa, fantazjuje o zemście, o ponownym zejściu
się, a to wszystko jest wyczerpujące. Jakby ktoś przymocował nas do
koła, do którego ktoś rzuca nożem, i nie moglibyśmy się uwolnić -?ostre
narzędzia trafiają w nas szybko i często. Nic dziwnego, że aż 67 procent
porzuconych partnerów wypełnia kryteria doświadczenia stresu pourazowego
(PTSD)2. (Podejmowano różne próby określenia tego doświadczenia -
stres po krzywdzie3, stres po zdradzie w związku4,
rana moralna5).
Grzech zdrady jest do tego stopnia ciężki i ohydny, że Dante
zarezerwował dla tych, którzy go popełnili, najgorsze miejsce w swojej
wizji piekła -?dziewiąty, ostatni krąg. Po nim znajduje się już tylko
sam Lucyfer. W tej okropnej mroźnej dziczy ci, którzy popełnili "grzech
serca", skazani są na to, by nigdy nie poczuć już ciepła miłości.
Zanurzeni po szyje w lodzie, na wieki, leżą w dziwacznych pozycjach, z odmrożonymi uszami, ich oczy zaślepione są lodowymi łzami rozpaczy, bez
widoków na ulgę w cierpieniu.
Niech tam zostaną.
Zdrada wychodzi na jaw podczas nagłego, katastrofalnego momentu odkrycia
jej -?może to być jednoznaczna wiadomość w telefonie, wyciąg z banku
ujawniający fakt odbycia tajemniczej podróży, omyłkowo otrzymany esemes.
Dopiero w tym momencie dostrzegasz kłamstwa, które zapowiadały ten
moment, dopiero z perspektywy czasu ujawnia się cała sieć oszustwa.
Większość ludzi zaskakująco kiepsko wykrywa kłamstwa (a zawodowi
manipulatorzy potrafią to wykorzystać), dlatego dwulicowość dostrzegamy
dopiero wtedy, gdy dowód kłamstwa zajrzy nam prosto w oczy6.
Oszukani, czujemy ból i upokorzenie. Do tego dochodzi jeszcze jedno
uczucie, wyzierające z popiołów zdrady -?poczucie skażenia. Kiedy
odkryjesz, że twój partner uprawiał seks z kimś innym, możesz poczuć się
zanieczyszczona, brudna, skażona. A zatem, podobnie jak ktoś cierpiący
na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD) kompulsywnie myje ręce, by
pozbawić się bakterii, osoba zdradzona wpada w obsesyjne rozpamiętywanie
w nadziei, że pozwoli jej ono pozbyć się poczucia upokorzenia, krzywdy i poniżenia, towarzyszących zdradzie7.
Jeśli chodzi o ciężar straty, porzucenie ma wiele wspólnego z opłakiwaniem zmarłych, jest jednak między nimi jedna kluczowa różnica. W odróżnieniu od osoby przeżywającej żałobę po śmierci kogoś bliskiego
osoba zdradzona musi pogodzić się z uczuciem osobistego odrzucenia -
uczucia, które przemawia prosto do najbardziej wrażliwej części naszej
osobowości, tego cichego głosu w środku, który pyta: "Czy można mnie w ogóle kochać?". A właśnie ta osoba, która normalnie mogłaby cię upewnić,
że odpowiedź brzmi "tak", winna jest twojego zwątpienia. Gdy ktoś łamie
ci serce, nagle lądujesz w grupie tych, którzy są rzekomo niekochani i niechciani, a jednocześnie tracisz siłę. W chwili odrzucenia może
odezwać się stary ból sięgający nieraz do czasów dzieciństwa, ból
odrzucenia, jeszcze bardziej osłabiający twoje poczucie własnej wartości
i samoocenę. Biorąc to wszystko pod uwagę, nic dziwnego, że wydatkujesz
ogromne ilości energii, próbując naprawić tę sytuację, szukasz wyjścia z niej, wymyślając wszelkie możliwe scenariusze, żeby odzyskać wartość we
własnych oczach, ukarać winnego albo sprawić, by znów cię pokochał.
Miłość tak mocno potrafi zmotywować do działania, że porównuje się ją
czasem do euforii wywołanej zażyciem kokainy. Miłość prowadzi do
wydzielania wielkiej ilości dopaminy, a jej utrata może sprawić, że
osoba porzucona zacznie się zachowywać jak narkoman w poszukiwaniu
następnej dawki8. Już, już się wydaje, że ci przeszło, a wtedy on
rzuca ci jakiś ochłap, a ty natychmiast wracasz tam, gdzie zaczęłaś -
chwytasz kluczyki do samochodu i natychmiast do niego jedziesz. Cios
jest tym silniejszy, jeśli ochłapy pojawiają się nieregularnie. Dynamika
porzucenia pod względem zmienności przepływów dopaminy przypomina
pierwszy okres znajomości -?"Kocha czy nie kocha?". Wystarczy jedna
wiadomość tekstowa w środku nocy, że on tęskni, a dopamina uwalnia się i zmusza cię, byś wciąż w tym tkwiła.
Złamane serca od dawna stanowią temat piosenek i powieści, ale nauka do
tej pory raczej nie zajmowała się tymi kwestiami, skupiając się na
procesie zakochiwania się. W obliczu braku wskazówek ze strony
środowiska psychologicznego czy naukowego porzuconym pozostaje radzić
sobie z tym straszliwym, ogromnie intensywnym doświadczeniem,
korzystając z takich wyświechtanych powiedzonek, jak "tego kwiatu jest
pół światu" albo "nie ten, to inny", które kompletnie tu nie pasują.
Kiedy zostajesz zdradzona i ktoś łamie ci serce, rozpoczynanie czegoś od
nowa czy zakochiwanie się z pewnością jest ostatnią rzeczą, na którą
masz ochotę. Choć swoją drogą teraz jest o to tak łatwo, jak jeszcze
nigdy w dotychczasowej historii ludzkości.
Internetowa rewolucja aplikacji randkowych wytworzyła nowe podejście do
związków, charakteryzujące się szybkim tempem rozwoju wydarzeń. Weźmy
choćby stronę Ashley Madison9, która reklamuje się hasłem
"Życie jest krótkie. Nawiąż romans". Szacuje się, że ze strony korzysta
75,9 miliona osób na całym świecie10, w każdym miesiącu tworzą
one prawie 400 tysięcy nowych kont, co pozwala oceniać, że liczba
przypadków niewierności może przyprawić o zawrót głowy. Uznaje się
zazwyczaj, że zdrada dotyka około ćwierci małżeństw i związków
monogamicznych11 i jest najczęstszą przyczyną rozpadu
związku i rozwodu -?dalej są niezgodność, ustanie miłości, uzależnienia
i przemoc. Ale to jeszcze nie koniec przykrych konsekwencji
zdrady...12
W latach 90. XX wieku w Japonii lekarze pogotowia zauważyli pewną
anomalię u pacjentów z objawami ataku serca, ale z nietypowym
przebiegiem. Badania tomografem ukazały serca o dziwnym kształcie,
lekarze dostrzegli w nich podobieństwo do kształtu naczyń
wykorzystywanych do łapania ośmiornic. Dlatego chorobę nazwano syndromem
takotsubo (tako -?ośmiornica, tsubo -?naczynie).
Syndrom takotsubo (inaczej syndrom złamanego serca) wywoływany jest
nagłymi stresującymi wydarzeniami, na przykład: otrzymaniem złej
wiadomości, niespodziewaną wielką stratą finansową, nieoczekiwaną
stratą, intensywną kłótnią, może go nawet wywołać przyjęcie
niespodzianka. Choć syndrom ten nie ma przyczyn biologicznych, jego
symptomy są niemal identyczne z objawami zawału serca: ból w klatce
piersiowej, problemy z oddychaniem, nieprawidłowe EKG. Mimo to oprócz
zmiany kształtu nie ma żadnych innych fizycznych zmian czy zatorów
naczyniowych i w odróżnieniu od zatrzymania akcji serca, które grozi
śmiercią, syndrom ten zazwyczaj ustępuje samoczynnie w ciągu
miesiąca13. Od momentu odkrycia syndromu takotsubo jego
występowanie odnotowano niemal na całym świecie. Dotyka on rocznie
tysięcy osób, a w samym Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej odpowiada za 7 procent przyjęć na SOR14. Co
więcej, 90 procent przypadków dotyczy kobiet między 58. a 74. rokiem
życia15. Przeczytaj to jeszcze raz.
Na Zachodzie przeważnie tłumaczy się to hormonami ("znowu ci hormony
szaleją?") -?naukowcy twierdzą, że prawdopodobieństwo wystąpienia u kobiet syndromu złamanego serca zwiększa obniżenie poziomu estrogenu
podczas menopauzy, ponieważ mięśnie serca tracą wówczas naturalną
ochronę przeciw stresowi, którą zapewnia ten hormon. Jeśli to byłaby w zupełności prawda, można by się spodziewać, że terapia hormonalna -
zwiększenie wydzielania estrogenu -?u kobiet w okresie menopauzy
rozwiązałaby problem, a jednak tak się nie dzieje16. Podobnie w przypadku kobiet w wieku około 75 lat, kiedy ilość estrogenu spada do
minimalnego poziomu, należałoby się wówczas spodziewać jeszcze więcej
przypadków syndromu, a tymczasem ich się nie obserwuje17.
W Korei Południowej istnieje pojęcie haan, oznaczające poczucie
niesprawiedliwości i bezradności, połączone z silną potrzebą naprawienia
krzywdy wynikającej z niesprawiedliwości, która nie została rozliczona.
Doświadczenie haan prowadzi czasem do tego, co Koreańczycy z Południa
nazywają Hwa-Byung -?"chorobą ognia". Klinicznie jest to podobne do
syndromu takotsubo, jednak rozszerzono w tym wypadku zakres możliwych
przyczyn -?uważa się, że Hwa-Byung wywoływana jest przez doznanie
niesprawiedliwości i nadużycie zaufania, w tym przez niewierność w związku18. Koreańczycy twierdzą, że choroba ta jest przejawem
nierówności płci... i supresji kobiet. Kobiety w tamtym społeczeństwie
żyją, odgrywając ściśle narzucone role, z niewielką przestrzenią na
własną sprawczość i kontrolę nad swoim życiem. Gniew narastający z powodu tego ograniczenia gromadzi się przez lata, aż w końcu serce nie
wytrzymuje i się poddaje. Czy to możliwe, że kobiety wycieńczają się,
przez całe życie służąc innym? Że samo bycie kobietą na tym świecie
wystarczy, by skończyć ze złamanym sercem?
Szwedzcy naukowcy dokładniej przebadali związek między życiowymi
doświadczeniami a występowaniem syndromu złamanego serca, uwzględniając
w swojej próbie również mężczyzn19. Co ciekawe, badania te
wykazały, że doświadczenia mężczyzn z syndromem złamanego serca są
prawie identyczne z doświadczeniami kobiet. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni biorący udział w badaniu mówili o doświadczeniu "całkowitego
wycieńczenia" z powodu niekończących się żądań i obowiązków, o poczuciu
niesprawiedliwości, o tym, że ich własne potrzeby nie są zaspokajane, a jednocześnie o ciągłym zamartwianiu się o innych przy poczuciu braku
wystarczającego wypływu na to, by zmienić sytuacje, w których się
znajdowali. Czy to hormony? Może. Jednak Szwedzi wykazali, że chodzić tu
może o społeczno-kulturowe wzorce władzy. W głębi układu
endokrynologicznego kryje się zdrada najsłabszych, dokonywana przez
tych, którzy mają największą władzę.
Prawda jest taka, że kobiety wciąż zmagają się z marginalizacją, pozbawianiem praw, uprzedmiotowianiem i zmuszaniem do podporządkowania się. W ekosystemie naszych relacji, rodzin, grup społecznych i kultur zakorzenione są konkretne wartości oraz przekonania. Kiedy okazuje się, że wspólne wartości równości i sprawiedliwości służą tylko wybranym, doświadczamy nie tylko osobistej, lecz także ideologicznej zdrady. Macki dominującej ideologii sięgają wprost do naszych dusz, przepełniają je przekazem, który krzywdzi nas i umniejsza. Słysząc wciąż, że nie jesteśmy wystarczająco dobre, że jesteśmy mniej warte, że czegoś nam brakuje, zaczynamy w to wierzyć i uwewnętrzniamy te przekonania. Co gorsza, obwiniamy się o to -?jest to psychologiczna strategia przetrwania w obliczu działania sił potężniejszych od nas. Kobiety na całym świecie zyskują świadomość tego, mają dość bycia
określanymi i traktowanymi w taki sposób, który poniża, odbiera im
wartość, krzywdzi. Ruch #MeToo najlepiej ukazał siłę wspólnego
działania, upubliczniania tego, co kobiety wiedziały od zawsze -?że ich
życie nie jest towarem, a ich ciało nie istnieje dla innych.
Kiedy kobiety słyszą, że to wszystko przez hormony, że są warte mniej od
innych i są obdarzane mniejszym szacunkiem, kiedy praca w domu, którą
wykonują wszystkie kobiety na świecie -?praca konieczna do przetrwania
ich rodzin, nie jest wynagradzana pieniędzmi ani statusem społecznym -
kiedy ludzie u władzy podejmują decyzje o prawach dotyczących kobiecych
ciał bez ich zgody i odpowiednich analiz, kiedy toleruje się przemoc
mężczyzn wobec kobiet, kiedy kobiety wnoszące oskarżenia o molestowanie
seksualne, napaść czy wykorzystanie, są następnie oskarżane o zniesławienie...
...to wszystko jest zdradą.
* * *
Ruth i ja -?coach i psycholożka -?przyjaźnimy się od czasu studiów.
Przez lata nasze rozmowy często dotyczyły wielu sytuacji, gdy łamano nam
serca -?bolesnej straty, zdrady, niewierności, choroby psychicznej,
odrzucenia, straty takiej czy innej -?i najczęściej udawało nam się
odnaleźć w tym coś, z czego można było się pośmiać w obliczu straszliwej
ciemności.
Terapeuci nie zawsze aż tak dobrze z autopsji znają podobne
doświadczenia, choć ich zawód polega na tym, by umieć pomagać innym
radzić sobie z takimi sytuacjami. A jednak dość często właśnie dlatego
podejmują się tego zawodu, aby uporać się z własnymi słabościami, a nawet by unikać ich konsekwencji. Psychologiczne poczucie bycia
rozumianym dzięki analizie terapeuty tworzy iluzję struktury i rozumienia doświadczenia i towarzyszącego im poczucia kontroli. Jednak
pomimo istnienia tych uspokajających ram trudno jest nabrać dystansu do
przykrego doświadczenia.
Tak jak fakt, że jesteś lekarzem, nie uchroni cię przed chorobą, tak
samo fakt, że jesteś psycholożką czy coachem, nie ochroni cię przed
cierpieniem. My też poddajemy się czasem myślom, że "powinno mi już do
tej pory to przejść" albo "nikt nie chce już o tym słuchać". Niezliczoną
ilość razy odradzałyśmy innym takie wewnętrzne dialogi. Wsparcie w sytuacji straty i złamanego serca musi trwać, i to długo -?zawsze
krytykujemy społeczne i kulturowe zwyczaje, które nakazują nam
wszystkim, byśmy po prostu "wzięli się w garść".
Dzięki doświadczeniu osobistemu i zawodowemu nauczyłyśmy się, że w sytuacji cierpienia potrzebujemy troski -?i to natężonej -?i że
potrzebujemy też przestrzeni i czasu, poczucia więzi oraz głębokiej
empatii i dobroci. Tego właśnie teraz też ty potrzebujesz. Na kartach
tej książki chcemy otoczyć cię ciepłem i troską i zapewnić ci poczucie
bezpieczeństwa, zapraszając cię na krótki pobyt w Hotelu Złamanych Serc,
podczas którego będziesz mogła poszukać odpowiedzi na pytania rodzące
się w otchłani twojego cierpienia.
Razem z twoimi towarzyszkami -?Nadią, Irene, Eshe, Robyn i Lin -?które
wkrótce ci przedstawimy, odkryjemy, jaka będzie twoja najbliższa
przyszłość. Na kartach tej książki stworzyłyśmy sceny, trochę jak w dramacie, w których poprosimy cię o zajęcie określonych przestrzeni wraz
z twoimi towarzyszkami i zanurzenie się w ich doświadczeniach.
Chciałybyśmy, żebyś ty, one, wszystkie kobiety -?wyszły z tego
silniejsze. Pokażemy ci, jak to zrobić.
Jeśli trudno ci przestać scrollować media społecznościowe, by patrzeć na
tę, którą wybrał na twoje miejsce, jeśli trudno ci zmienić uczucia wobec
tego, który złamał ci serce, jeśli twoi przyjaciele mają dość słuchania
o twojej krzywdzie i jeśli próbowałaś już wszystkiego, począwszy od
kąpieli dźwiękowych przez hipnozę po topienie smutków w winie albo
cukrze, jeśli robiłaś już kilka kroków naprzód tylko po to, by za chwilę
wracać do oka cyklonu, jeśli czujesz, że ktoś rozbił twoją duszę w drobny mak i zostawił w kawałkach na podłodze, jeśli czujesz się
bezsilna, wycieńczona, zagubiona, wściekła, boisz się być sama i zapomniałaś, kim jesteś poza zniszczoną relacją, jeśli wyklinasz
przeciwko niesprawiedliwości i nie możesz tego wszystkiego zrozumieć, a jednak wciąż próbujesz...
...to ta książka jest dla ciebie.
Rozdział 1
Witajcie w Hotelu Złamanych Serc
Tak bardzo się cieszymy, że jesteś.
Chciałybyśmy zaproponować, żebyś podczas tego pobytu zrobiła sobie
przerwę od obowiązków i pozwoliła nam się przez chwilę sobą zaopiekować.
Działamy łagodnie, ale z mocą. Choć możesz czasem poczuć się troszkę
niepewnie, to zapewniamy, że wszystko, co robimy, ma jasny cel -?żebyś
znów stała się sobą. Czasem może będzie to się wydawało trudne -
będziemy cię prosić o uważność na uczucia towarzyszące złamanemu sercu i wypróbowanie nowych sposobów radzenia sobie z nimi -?ale ten akt wiary i zaufania, którym nas teraz obdarzasz, będąc tutaj, jest tego wart.
Powoli, nie spiesz się. Nie ma pośpiechu.
Chcemy, żebyś poczuła się otulona ciepłem i bezpieczeństwem. Złamane
serce wiąże się z traumą, zachęcamy cię, żebyś w takich momentach
owinęła się czymś. Miej pod ręką miękki koc i sięgaj po niego, kiedy
poczujesz się gorzej. Wytwórz wokół siebie poczucie bezpieczeństwa -
zapal świeczkę, podgrzej jakieś olejki eteryczne, ogranicz do minimum
prawdopodobieństwo, że ktoś ci przeszkodzi. Wkrótce poznasz swoje
towarzyszki. Im też złamano serca. W ich doświadczeniach dostrzeżesz
echo własnych doświadczeń. Choć jedne z nich będą ci bliższe niż inne,
pamiętaj, że one wszystkie starają się poradzić sobie w trudnej
sytuacji, dokładnie tak jak ty. Słuchając ich opowieści, podczas których
ujawnią pewne trudne prawdy, możesz poczuć się źle -?tak przejawiają się
twoja empatia i współczucie. Potrzebujesz tego jak my wszyscy, bo
właśnie wtedy, kiedy dzielimy się z innymi momentami, w których byliśmy
najsłabsi, nawiązujemy najmocniejsze więzi z innymi i samymi sobą.
Czasami możesz poczuć, że i ty zbyt mocno otwierasz się przed innymi,
ale wiedz, że nigdy nie poprosimy cię o coś, czego same kiedyś nie
zrobiłyśmy. To spotkanie pozwoli nam na nowo ukształtować ramy
wyznaczające granice tego, co jest możliwe w twoim życiu -?w życiu
wszystkich kobiet. Wytrzymaj to. Za chwilę odkryjesz, co się dzieje,
kiedy jednostkowe doświadczenie wpisuje się w siłę kolektywnego
działania.
Jeśli myślisz, że to wszystko zapowiada się zbyt intensywnie i że przez
całe to doświadczenie będziesz płakać, to wiedz, że na każdą łzę
przypadnie i chwila radości. Nie będziemy jednak oszukiwać. Chusteczki
na pewno będą potrzebne. Ale choć mogą pojawić się bolesne uczucia,
emocje są jak krzywe wznoszące -?osiągają szczyt i odpuszczają -?jest to
schemat, którego się nauczysz i któremu zaczniesz ufać.
Pobyty w Hotelu Złamanych Serc odbywają się bez alkoholu, odłączamy się
też od elektroniki. Prosimy cię więc, żebyś zostawiła komórkę w innym
pokoju i w czasie towarzyszenia nam zrezygnowała z wina. Telefon i alkohol przeszkadzają i otępiają emocje, są sposobem na unikanie ich, a unikanie przedłuża cierpienie. Gdy przebywasz z nami, chcemy, byś miała
przestrzeń bezpieczną, w której możesz być w pełni sobą -?z nami i ze
sobą. Miejsce, gdzie nic, ani butelka wina, ani niepokojąca wiadomość,
nie zepchnie cię z obranej drogi. Dlatego odłóż telefon i zrezygnuj z wina, abyś mogła w pełni towarzyszyć swoim uczuciom i nie oddalała się
od mądrości i wiedzy, które one w sobie kryją.
Gotowa?
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Choć książka jest przede wszystkim skierowana do kobiet, pragniemy podkreślić, że nie ograniczamy się do jednej płci. Zjawisko zdrady może dotyczyć wszystkich, w tym osób w relacjach heteroseksualnych, homoseksualnych oraz tych identyfikujących się jako członkowie społeczności LGBTQ+. Stosowane w tekście formy gramatyczne stanowią uproszczenie wynikające z dążenia do spójności stylistycznej. Wnioski i refleksje zawarte w książce mają zatem uniwersalne zastosowanie, niezależnie od płci, tożsamości czy orientacji seksualnej. [wróć]
Kristina Coop Gordon, Donald H. Baucom i Douglas K. Snyder, An Integrative Intervention for Promoting Recovery from Extramarital Affairs, "Journal of Marital and Family Therapy" 30, no. 2 (kwiecień 2004): 213-231, https://doi. org/10.1111/j.1752-0606.2004.tb01235. Michael Linden, Posttraumatic Embitterment Disorder, "Psychotherapy and Psychosomatics" 72, no. 4 (lipiec-sierpień 2003):195-202, https://doi.org/10.1159/000070783. [wróć]
Michael Linden, dz. cyt. [wróć]
N. Padmavathi, T. S. Sunitha i G. Jothimani, Post Infidelity Stress Disorder, "Indian Journal of Psychiatric Nursing" 5, no. 1 (2013): 56-59, https://doi.org/10.4103/2231-1505.261777. [wróć]
Victoria Williamson, Dominic Murphy, Andrea Phelps, David Forbes i Neil Greenberg, Moral Injury: The Effect on Mental Health and Implications for Treatment, "The Lancet Psychiatry" 8, no. 6 (2021): 453-455. [wróć]
Timothy R. Levine, Duped: Truth-Default Theory and the Social Science of Lying and Deception, Univ. Alabama Press, Tuscaloosa 2020. [wróć]
Rowena Pagdin, Paul M. Salkovskis, Falguni Nathwani, Megan Wilkinson-Tough i Emma Warnock-Parkes, I Was Treated like Dirt: Evaluating Links between Betrayal and Mental Contamination in Clinical Samples, "Behavioural and Cognitive Psychotherapy" 49, no. 1 (2021): 21-34, https://doi.org/10.1017/ S1352465820000387. [wróć]
Brian D. Earp, Olga A. Wudarczyk, Bennett Foddy i Julian Savulescu, Addicted to Love: What Is Love Addiction and When Should It Be Treated?, "Philosophy, Psychiatry, Psychology" 24, no. 1, marzec 2017, s. 77-92, https://doi.org/10.1353/ ppp.2017.0011. [wróć]
Dean Takahashi, Ashley Madison: Affairs in the Time of Coronavirus, "Venture Beat", 28 marca 2020, https://venturebeat. com/2020/03/28/ashley-madison-affairs-in-the-time-of- coronavirus/. [wróć]
Sebastian, Ashley Madison User, Growth And Cheating Statistics, 2022, "RelationshipAdvice.co", ostatnio zmienione 23 sierpnia 2023, https://relationshipsadvice.co/ashley-madison- statistics/. [wróć]
Kristina Coop Gordon i Erica A. Mitchell, Infidelity in the Time of COVID-19 "Family Process" 59, no. 3, wrzesień 2022, s. 956-966, https://doi.org/10.1111/famp.12576. [wróć]
Benjamin Warach i Lawrence Josephs, The Aftershocks of Infidelity: A Review of Infidelity-Based Attachment Trauma, "Sexual and Relationship Therapy" 36, no. 1, 2019, s. 68-90, https://doi.org/10.1080/14681994.2019.1577961. [wróć]
Howard E. LeWine, Broken-Heart Syndrome (Takotsubo Cardiomyopathy), Harvard Health Publishing, Harvard Medical School, 13 czerwca 2023, https://www.health.harvard.edu/heart- health/takotsubo-cardiomyopathy-broken-heart-syndrome. [wróć]
Communications Team, "First Treatment for 'Broken Heart Syndrome' Trialled", University of Aberdeen, 29 czerwca 2022, https://www.abdn.ac.uk/news/16140/. [wróć]
Ilan S. Wittstein, Why Age Matters in Takotsubo Syndrome, "Journal of the American College of Cardiology" 75, no. 16, kwiecień 2020, s. 1878-1881, https://doi.org/10.1016/j.jacc.2020.03.030; Howard E. LeWine, "Broken-Heart Syndrome". [wróć]
Monica Li, Christopher N. Nguyen, Olga Toleva, Puja K. Mehta, Takotsubo Syndrome: a Current Review of Presentation, Diagnosis, and Management, "Maturitas" 166, grudzień 2022, s. 96-103, https://doi.org/10.1016/j.maturitas.2022.08.005. [wróć]
Victoria L. Cammann, Konrad A. Szawan, Barbara E. Sta?hli, Ken Kato i in., Age-Related Variations in Takotsubo Syndrome, "Journal of the American College of Cardiology" 75, no. 16, 2020, s. 1896-1877, https://doi.org/10.1016/j.jacc.2020.02.057. [wróć]
Hyo-Weon Suh, Ki-Beom Lee, Sun-Yong Chung, Minjung Park, Bo-Hyoung Jang, Jong Woo Kim, How Suppressed Anger Can Become an Illness: A Qualitative Systematic Review ofthe Experiences and Perspectives of Hwabyung Patients in Korea, "Frontiers in Psychiatry" 12(2021). s. 637029, https://doi. org/10.3389/fpsyt.20 [wróć]
Sara Wallstro?m, Kerstin Ulin, Sylvia Ma?a?tta?, Elmir Omerovic, Inger Ekman, Impact of Long-Term Stress in Takotsubo Syndrome: Experience of Patients, "European Journal of Cardiovascular Nursing" 15, no. 7, grudzień 2016, s. 522-528, https://doi.org/10.1177/1474515115618568. [wróć]
Stephen J. Lepore, Melanie A. Greenberg, Michelle Bruno, Joshua M. Smyth, Expressive Writing and Health: Self-Regulation of Emotion-Related experience, Physiology, and Behavior, w: "The Writing Cure: How Expressive Writing Promotes Health and Emotional Well-Being", red. Stephen J. Lepore i Joshua M. Smyth, American Psychological Association, Washington DC 2002, s. 99-117, https://doi.org/10.1037/10451-005. [wróć]
Deborah Siegel-Acevedo, Writing Can Help Us Heal from Trauma, "Harvard Business Review", 1 lipca 2021, https://hbr.org/2021/07/writing-can-help-us-heal-from-trauma. [wróć]
Joanne Frattaroli, Experimental Disclosure and Its Moderators: A Meta-Analysis, "Psychological Bulletin" 132, no. 6, 2006, s. 823-865, https://doi.org/10.1037/0033-2909.132.6.823. [wróć]
Metaforę opuszczania kotwicy opisałyśmy na podstawie: R. Harris, Pułapka szczęścia. Jak przestać walczyć i zacząć żyć, przeł. opracowanie zbiorowe, Wydawnictwo Studio Astropsychologii, Białystok 2012. [wróć]