Homoseksualizm a nauka Kościoła. Minibook -

Kup ebooka

4.99 zł
4.49 zł (1,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Homoseksualizm a cywilizacja miłości

Dariusz Kowalczyk SJ

Wyobraźmy sobie, że dożyjemy czasów, w których w całej zjednoczonej Europie oraz w Ameryce Północnej dojdzie do całkowitego - nie tylko prawnego - zrównania pomiędzy parami heteroseksualnymi i homoseksualnymi. System edukacyjny oraz środki społecznego przekazu będą otwarte na propagowanie alternatywnej "kultury homoseksualnej". Nauczyciele będą zachęcać dzieci i młodzież do rozeznania - m.in. poprzez zdobywanie różnych doświadczeń - swojej opcji seksualnej. Co więcej, z powodu rozpowszechniania praktyki adoptowania dzieci przez pary homoseksualne będzie można coraz częściej spotkać w przedszkolach i szkołach "pociechy", które - zamiast mamusi i tatusia - miałyby dwóch tatusiów albo dwie mamusie. W czytankach dla pierwszoklasistów opcje hetero- i homoseksualne będą reprezentowane po równo, aby w zarodku zniszczyć jakąkolwiek dyskryminację pod tym względem. W nadążających za duchem czasu "otwartych" kościołach w sobotnie wieczory będzie można zobaczyć ślubujące sobie "wierność, miłość i uczciwość małżeńską" mężczyznę i kobietę, dwóch mężczyzn czy dwie kobiety. Akcja większości hollywoodzkich filmów toczyć się będzie właśnie w "rodzinach" homoseksualnych. Z racji zaś istnienia osób biseksualnych coraz bardziej postępowi politycy będą proponować zalegalizowanie "małżeństw-komun" trzy- lub więcejosobowych.

To katastrofalna wizja upadku ludzkiej cywilizacji - powiedzą jedni. Wręcz przeciwnie - krzykną entuzjastycznie inni - to wspaniała perspektywa demokratycznego świata, w którym nareszcie nie będzie żadnej dyskryminacji seksualnej. W każdym razie wydaje się, że zorganizowane na powyższych zasadach społeczeństwo nie jest wyłącznie science fiction. Media, politycy i opinia publiczna dość spokojnie zareagowali na przyjęcie w Holandii prawa, które gwarantuje możliwość zawierania cywilnych małżeństw homoseksualnych zrównanych z małżeństwami heteroseksualnymi. Najbardziej spektakularnym przejawem tej równości jest przyznanie parom homoseksualnym prawa do adopcji dzieci. Nie brakowało komentarzy, które wskazywały na Holandię jako na kraj mały, ale przodujący w świecie pod względem tolerancji dla mniejszości seksualnych.

Przyspieszenie zmiany stosunku do homoseksualizmu jest dla jednych przerażające, a dla innych fascynujące. Do niedawna istniał pewien consensus społeczny dotyczący natury homoseksualizmu. Określano go jako zboczenie lub - delikatniej - zahamowanie w rozwoju psychoseksualnym człowieka. Dzisiaj to pierwsze określenie uznane zostało za przejaw nietolerancji, a nawet agresji, wokół drugiej trwa zaś dyskusja, przede wszystkim wśród psychologów. W 1993 roku Światowa Organizacja Zdrowia stwierdziła, że "orientacja seksualna [hetero- czy homoseksualna] nie może być rozpatrywana jako zaburzenie". W konsekwencji wielu psychologów i psychiatrów w przypadku tzw. terapii homoseksualnej nie mówi już o "leczeniu zahamowania", ale raczej o pomocy w pełnej akceptacji i rozwoju tej opcji seksualnej. A skoro tak, to wydaje się czymś oczywistym, że prawo demokratycznych państw powinno umożliwiać pozytywny proces recepcji homoseksualizmu.

Ciąg dalszy dostępny w wersji pełnej

"Znak" nr 550, marzec 2001

" DARIUSZ KOWALCZYK SJ - ur. 1963, doktor teologii, wykładowca na Papieskim Wydziale Teologicznym, Sekcja "Bobolanum", w Warszawie.