Historia powszechna. Wiek XX - Jakub Tyszkiewicz, Edward Czapiewski

Kup ebooka

114.00 zł
91.20 zł (70,68 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział I Od wojny europejskiej do rozwiniętej wojny światowej

1. Początek wojny - gorące lato i jesień 1914 r.

1.1. Dryfowanie ku wojnie

wcześniejsze możliwości wybuchu wojnyKonflikt, początkowo europejski, a następnie światowy, właściwie nie powinien był wybuchnąć w tym momencie historycznym. Europa bowiem znała już wiele takich przygrywek.

Zatargi o Tanger z 1907 r. czy dwie wojny bałkańskie 1912 i 1913 r. mogły zakończyć się równie krwawą wojną o znaczeniu światowym. Istniejące dwa sojusze, umacniane przez lata, zarówno ten pod egidą Niemiec, powstały pod koniec lat 70., jak i ententa, koalicja Sprzymierzonych, tworzona w dużych bólach i mimo wielu sprzeczności od początku lat 90. XIX w., pod przywództwem Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji, wskazywały, że narastające sprzeczności interesów i tendencje zaborcze mogą doprowadzić co najmniej do konfliktu europejskiego. Ponadto istniał antagonizm francusko-niemiecki wokół utraconych przez Francję prowincji w wojnie 1870 r. (Alzacji i Lotaryngii). Dochodziły do tego sprzeczności wokół kolonii w Afryce, gdzie pojawiły się prężne po zjednoczeniu Niemcy, które wiodły spór z Wielką Brytanią o zbrojenia na morzu (tzw. konflikt flotowy). Trzeba też pamiętać o zatargach między państwami centralnymi a Rosją o wpływy na Bałkanach. Istniało zatem wiele powodów do wybuchu konfliktu między narodami. Jednak Wielka Wojna, nazwana później I wojną światową, rozpoczęła się dopiero 1 sierpnia 1914 r. Dlaczego właśnie wtedy?

Określenie dryfowanie, czyli bezwiedne poddanie się w tym wypadku biegowi wydarzeń, bez głębszej refleksji czy jakiegoś przeciwdziałania kolejnym zdarzeniom, dobrze oddaje rzeczywistą sytuację. Można raczej mówić o machinie samonapędzającej się, niż do końca świadomej konsekwencji, akcji politycznej.

kulisy zamachu w SarajewieZamordowanie 28 czerwca 1914 r. w Sarajewie następcy tronu Austro-Węgier, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda wraz z żoną było wstrząsającym wydarzeniem, ale niewystarczającym powodem do wojny europejskiej. Wprawdzie za kulisami morderstwa dokonanego przez Gawriła Principa (członka organizacji "Młoda Bośnia", stawiającej sobie za cel zjednoczenie południowej Słowiańszczyzny) stał, co wiemy obecnie, serbski wywiad wojskowy, ale rząd austriacki, mimo podejrzeń, że władze w Belgradzie brały udział w zamachu, nie miał na to jednak żadnego dowodu. Postanowił przeto wykorzystać fakt udanego zamachu jako pretekst do akcji przeciw Serbii, aby zmusić ten kraj do zaprzestania jakichkolwiek działań antyaustriackich. Wiedeń obawiał się forsowanej przez Belgrad idei łączności narodów południowosłowiańskich, wśród których Serbia mogła odegrać przysłowiową rolę Piemontu.

W sierpniu 1914 r. większość polityków europejskich przebywała na wakacyjnym wypoczynku. Nikt poza zainteresowanymi nie podejrzewał, że może wybuchnąć konflikt ogólnoeuropejski.

ultimatum wobec SerbiiAustro-Węgry zapewniły sobie poparcie sojusznika niemieckiego i podjęły próbę wywarcia silnego nacisku na rząd serbski. W ścisłym porozumieniu z Berlinem poseł austro-węgierski w Belgradzie wręczył 23 lipca ultimatum rządowi serbskiemu, domagając się bezwzględnego spełnienia wszystkich warunków w ciągu 48 godzin. Główne żądanie dotyczyło zaprzestania w szkołach, prasie i w innych publikacjach jakiejkolwiek propagandy, która atakowała i siała nienawiść wobec północnego sąsiada i jego integralności terytorialnej. W konsekwencji domagano się w ultimatum likwidacji organizacji, które prowadziły taką działalność oraz ukarania wszystkich winnych bądź współwinnych zamachu, a także osób urzędowych, które nie zapobiegły zamachowi. Władze austriackie oczekiwały proklamacji króla serbskiego, w której miał potępić agitację na rzecz Wielkiej Serbii. Ultimatum zawierało jednak jeszcze jedno żądanie, aby wysłannicy władz austriackich mogli przeprowadzić na terytorium Serbii śledztwo w sprawie zamachu, na co rząd w Belgradzie nie chciał się zgodzić, mimo że był skłonny zaakceptować pozostałe warunki. W imieniu swojego rządu poseł austriacki uznał odpowiedź za niewystarczającą i wyjechał ze stolicy, co w praktyce oznaczało, że 28 lipca Austro-Węgry wypowiedziały Serbii wojnę.

kalkulacje niemieckieWarto jednak dostrzec wielkiego rozgrywającego w przededniu konfliktu, jakim były Niemcy, w osobie cesarza Wilhelma II. Druga Rzesza była dobrze przygotowana do wojny i mogła w mniemaniu polityków niemieckich wykorzystać w miarę sprzyjający układ do rozgrywki wojennej na ograniczonym terytorium. Cesarz Wilhelm zdawał sobie sprawę, że po błyskawicznym unieważnieniu zawartego w Bjoerke w 1905 r. z carem Mikołajem II układu sojuszniczego nie uda się wyrwać Rosji z objęć kształtującego się układu Sprzymierzonych, przypieczętowanego w 1908 r. porozumieniem angielsko-rosyjskim. Berlin liczył jednak, że Wielka Brytania nie wystąpi w szerszym konflikcie wojennym po stronie Francji i Rosji. Londyn i Sankt Petersburg nie były bowiem zgodne co do podziału wpływów w Persji, a rząd brytyjski zachowywał neutralną postawę w sprawie budowy kolei do Bagdadu. Ostrożność polityki brytyjskiej interpretowano w Berlinie na korzyść Niemiec.

plan SchlieffenaProblemem dla Rzeszy pozostawał jednak konflikt z Francją, a także przewidywany z Rosją, ze względu na utrwaloną już od lat 90. XIX stulecia bliską współpracę ekonomiczno-polityczną Paryża i Sankt Petersburga. W Berlinie przewidywano możliwość wojny na dwa fronty. Plan takiej ofensywnej, "błyskawicznej" wojny, zarówno przeciwko Francji, jak i Rosji, przygotował feldmarszałek Alfred von Schlieffen, który w latach 1891-1905 był szefem niemieckiego sztabu generalnego, a dopracował go generał Helmuth von Moltke, bratanek wybitnego stratega i dowódcy, Moltkego starszego. Plan był prosty w swoim zamyśle: najpierw silne uderzenie na Francję, z możliwością pogwałcenia neutralności Belgii (wcześniej brano pod uwagę nawet Holandię), i pokonanie jej w szybkich bojach. Następnie cały impet uderzenia należało obrócić przeciw Rosji i doprowadzić ją także do klęski wojennej. Uderzenie na zachodzie wiązało się z przewidywaniem, że Francuzi szybciej przeprowadzą mobilizację, niż Rosja na swoich ogromnych przestrzeniach i przy dużych trudnościach komunikacyjnych, a zatem armia francuska podejmie szybciej działania. Na zachodzie Rzeszy były skupione najważniejsze okręgi przemysłowo-surowcowe wraz z rudami żelaza w Lotaryngii, zdobytej w wojnie 1870 r. Należało zatem szybko pokonać Francję, tym bardziej że idea rewanżu francuskiego wciąż akcentowała potrzebę odzyskania utraconych prowincji oraz zmazanie hańby tej klęski. Podjęcie działań wojennych z akcentem na Rosję przedłużyłoby wojnę na dwa fronty.

możliwi sojusznicy NiemiecNiemcy mieli nadzieję także na działania wspomagające na innych frontach. Na południu, na Bałkanach, mogli liczyć na zaprzyjaźnioną od dawna Turcję, a także na przegraną w drugiej wojnie bałkańskiej (1913) Bułgarię. Imperium osmańskie już wcześniej utraciło swoje terytoria na Bałkanach i chociaż odzyskało w II wojnie bałkańskiej Adrianopol, był to zaledwie skrawek Europy. Bułgaria poniosła natomiast duże straty terytorialne, ponieważ przeciwko niej było skierowane ostrze tego konfliktu. Mimo sprzeczności terytorialnych między Turcją i Bułgarią, rządy obu państw były skłonne poprzeć układ sojuszniczy niemiecko-austro-węgierski.

Problemem dla Niemiec pozostawało także zachowanie się Włoch i Rumunii po wybuchu konfliktu wojennego. Z jednej strony Rzym był bliższy porozumieniu z Niemcami ze względu na konflikt terytorialny z Francją o okręg nicejski (Nizza dla Włochów), Sabaudię i pretensje do Korsyki. Z drugiej strony należało pamiętać, że istniał także zadawniony konflikt włosko-austriacki. Rumunię dzieliła od Austro-Węgier kwestia Siedmiogrodu, chociaż Niemcy liczyły na pozytywne dla nich wpływy w niemieckiej dynastii panującej w Bukareszcie.

sprzeczności interesów mocarstw na BałkanachZ kolei wzmocnienie państw centralnych stanowił konflikt rosyjsko-austro-węgierski na Bałkanach. Carat wspierał dążenia irredentystyczne narodów bałkańskich, które starali się pacyfikować politycy wiedeńscy. Rosja nie rezygnowała z opanowania cieśnin czarnomorskich, a także wspierała Serbię w jej dążeniach stworzenia dużego państwa południowosłowiańskiego (Jugosławii), a to wiązało się z atakiem na integralność terytorialną cesarstwa. Stąd istniało tak silne powiązanie polityczne Rzeszy i Austro-Węgier, widoczne szczególnie w gorącym okresie w lipcu 1914 r., kiedy Wiedeń właściwie wypełniał instrukcje płynące z Berlina. Na terenie Bałkanów i Turcji miały swoje interesy oczywiście Niemcy, a także Wielka Brytania i Rosja.

odpowiedzialność za wybuch wojnyPodstawowe dla Niemiec było jednak stanowisko Londynu. Sądząc po zakulisowych kontaktach politycznych Berlin spodziewał się, że Wielka Brytania nie zdecyduje się na wystąpienie zbrojne w wypadku konfliktu wojennego. "W ogóle Anglicy rozgrywali partię po mistrzowsku, dając Niemcom okrężnie do zrozumienia, że raczej nie wystąpią, a Rosjanom - że raczej wystąpią" - zauważył historyk Ludwik Bazylow. Ta chybotliwa postawa Anglików przyczyniła się niestety w dużym stopniu do wojennych decyzji niemieckich. W Berlinie myślano o zlokalizowaniu konfliktu do rozgrywki między Austro-Węgrami i Serbią, spodziewając się, że również Rosja nie zdecyduje się na przystąpienie do wojny ze względu na słabe przygotowanie militarne. Można zatem mówić o kalkulacjach opartych na słabych przesłankach, stąd decyzja Wilhelma II "teraz albo nigdy", dopisana na depeszy z Wiednia pod koniec czerwca, po zabójstwie arcyksięcia Ferdynanda, oznaczała w konsekwencji rzucenie wojennej rękawicy. Wybuch konfliktu był zatem nie tylko dziełem zbieżności różnych przypadków, ale także konsekwencją podjętych decyzji mocarstw stojących po przeciwnych stronach. Główną winę za wywołanie wojny ponosiły niewątpliwie Niemcy, ale i pozostałe mocarstwa miały w tym swój udział z racji zaostrzającego się konfliktu interesów.

początek wojnyWydarzenia prowadzące do konfliktu światowego potoczyły się błyskawicznie. Odmowa spełnienia jednego punktu ultimatum austriackiego stała się powodem do wypowiedzenia przez Wiedeń wojny Serbii w dniu 28 lipca. Na takie dictum nie mogła zgodzić się Rosja, która nie chciała dopuścić do pewnej klęski sojusznika serbskiego. W dzień później ogłosiła częściową mobilizację korpusów wojsk wyznaczonych do walki przeciwko armii austro-węgierskiej, ale 30 lipca zarządzono pełną mobilizację, przewidując kontrakcję niemiecką w związku z układem sojuszniczym Austro-Węgier z Rzeszą. Konsekwencją było ultimatum Berlina, żądające odwołania tego kroku przez Rosję. Brak odpowiedzi spowodował, że 1 sierpnia Niemcy wypowiedziały jej wojnę. W ten sposób powstał już wielki konflikt europejski, a dalszej lawiny wypadków nie sposób było zatrzymać.

Francja, jako sojusznik Rosji, w odpowiedzi na działania niemieckie, tego samego dnia co Niemcy ogłosiła powszechną mobilizację. W odpowiedzi Berlin wypowiedział jej 3 sierpnia wojnę. Rzesza, rozpoczynając działania zbrojne, zażądała w formie ultimatum od rządu belgijskiego zgody na przemarsz wojsk przez ten neutralny kraj, której nie otrzymała. Oddziały niemieckie wkroczyły już wcześniej do Luksemburga, a następnie w nocy z 3 na 4 sierpnia pogwałciły neutralność Belgii, wprowadzając w życie plan Schlieffena-Moltkego.

W odpowiedzi na ten krok 4 sierpnia Wielka Brytania wypowiedziała Niemcom wojnę. Ewentualne ich zwycięstwo i kolejna klęska Francji oznaczały dla Londynu zagrożenie uzyskania przez Rzeszę hegemonii w Europie, a do tego nie można było dopuścić. Akordem zamykającym początek zmagań było wypowiedzenie 5 sierpnia przez Austro-Węgry wojny Rosji. W ten sposób wszystkie wielkie mocarstwa europejskie znalazły się w stanie wojny, zgodnie z powstałymi wcześniej sojuszami politycznymi.

przyłączenie się innych państw do wojnyPo stronie koalicji opowiedziała się 7 sierpnia Czarnogóra, a 23 sierpnia Japonia. Wraz z Wielką Brytanią wojnę przeciwko Niemcom i Austro-Węgrom wypowiedziały cztery dominia brytyjskie: Australia, Kanada, Nowa Zelandia i Związek Południowej Afryki. Można zatem stwierdzić, że doszło do konfliktu światowego na wielką skalę, ale w pierwszym roku wojny walki toczyły się głównie na frontach europejskich. Neutralność wobec konfliktu ogłosiły Włochy, Rumunia, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej i Grecja. Wszystkie te państwa przystąpiły później do wojny po stronie ententy. Natomiast Turcja i Bułgaria przystąpiły do wojny po stronie państw centralnych.

konsekwencje konfliktu wojennegoNajtrafniej sposób myślenia i działania ówczesnych decydentów politycznych oddaje oczekiwanie po obu walczących stronach, że konflikt potrwa najdłużej kilka miesięcy i zakończy się przed zimą. Stało się oczywiście inaczej. Ponadczteroletnia wojna światowa przyniosła całkowite przeoranie i załamanie dotychczasowych układów politycznych, systemów społecznych, a w konsekwencji mentalności całych grup i klas. Okres ustabilizowanej Europy i dotychczasowego podziału świata przechodził bezpowrotnie do przeszłości. Natomiast Stary Kontynent wszedł w okres utraty swojej dotychczasowej europocentrycznej roli na rzecz kształtującego się po wojnie nowego układu sił. Proces ten został zapoczątkowany I wojną światową i znajdzie swoje zakończenie w okresie II wojny światowej.

1.2. Pierwsze działania wojenne - ukształtowanie się frontów wojennych

1.2.1. Uderzenie Niemiec na Belgię i Francję

Mapa 1. Front zachodni w 1914 r.

Działania niemieckie, zgodnie z planem Schlieffena-Moltkego, rozpoczęły się na froncie zachodnim. Armia niemiecka błyskawicznie zajęła Luksemburg, kierując impet natarcia na Belgię i zmuszając słabe liczebnie oddziały belgijskie do odwrotu w kierunku Antwerpii. Wojska niemieckie szybkim marszem przez Brukselę uderzyły na Francję, pozostawiając po sobie spustoszone i ograbione miejscowości belgijskie oraz wymordowaną ludność. Tak barbarzyńskich zachowań Europa nie widziała od lat. Działania te miały przynieść wymierny sukces. Po bezwzględnym bowiem złamaniu oporu przeciwnika przez Belgię chciano prawym skrzydłem opanować tereny na północny wschód od Paryża, a następnie zamknąć w żelaznym uścisku armię francuską, skoncentrowaną we wschodnich departamentach. Natomiast lewe skrzydło armii cesarskiej, skupione na południe od Metzu, miało za zadanie nie dopuścić do ofensywy francuskiej. Francuzi nie spodziewali się aż tak głęboko oskrzydlającego manewru niemieckiego na prawej flance i dopiero po otrzymanych informacjach gen. Joseph Joffre skierował tam dodatkowe posiłki. Podjęte kroki nie przyniosły spodziewanego rezultatu, podobnie jak ofensywne działania w Alzacji i Lotaryngii. Sytuacja Francji stawała się coraz trudniejsza. Jej armie musiały się cofnąć w głąb terytorium, nie zostały jednak pokonane.

Mapa 2. Bitwa nad Marną

bitwa nad rzeką MarnąW początkach września 1914 r. siły niemieckie dotarły nad rzekę Marnę. Rząd francuski, w związku z zagrożeniem stolicy, ewakuował się do Bordeaux. Jednak wskutek powstałego zagrożenia na froncie wschodnim, dwa korpusy niemieckie zostały wysłane na pomoc do walk w Prusach Wschodnich, a kilka dalszych dywizji uczestniczyło w oblężeniu Antwerpii. W ten sposób Niemcy popełnili poważny błąd, osłabiając swe uderzenie we Francji. Nie docenili też siły przeciwnika. Kontrofensywa francuska ruszyła 5 września, a następnego dnia doszło do słynnej, czterodniowej bitwy nad Marną, także z udziałem wojsk angielskich przetransportowanych na początku wojny przez kanał La Manche. Linia działań bojowych przebiegała w odległości zaledwie 30 km od Paryża na lewym skrzydle, aż do twierdzy Verdun na prawym skrzydle. Zaniechanie przez Niemców pierwotnego planu oskrzydlenia Paryża okazało się błędem i pozwoliło Francuzom na lepsze przygotowanie kontruderzenia. Nadmiernie wysunięta na prawym skrzydle linia natarcia I armii niemieckiej gen. Alexandra von Klucka na kierunku zachodnim spowodowała kilkudziesięciokilometrową lukę między I i II armią, w którą szybko zaczęli wdzierać się Anglicy, zmuszając do odwrotu wojska cesarskie w kierunku rzeki Aisne. W następnych dniach cofnęło się także środkowe i lewe skrzydło armii niemieckiej. W ten sposób w bitwie nad Marną została przekreślona idea wojny błyskawicznej. O determinacji woli walki ze strony Francuzów świadczył fakt zarekwirowania przez dowództwo paryskich taksówek, które podwoziły żołnierzy bezpośrednio na front. Już nigdy w trakcie tej wojny nie udało się Niemcom dojść aż tak daleko. Zwycięstwo i ocalenie Paryża miało także dla ludności oraz wojsk alianckich duże znaczenie moralne i psychologiczne. Poprawiły się znacznie nastroje w wojsku oraz spotęgowała wola do dalszej walki.

początki wojny pozycyjnej na froncie zachodnimW październiku tego roku Niemcom nie powiodła się również próba opanowania portów nad kanałem La Manche i tym samym odcięcia angielskiego zaopatrzenia wojskowego płynącego z Wielkiej Brytanii do Francji. Również i tam wojska niemieckie zostały zmuszone do odwrotu. Walki na froncie zachodnim przybrały charakter wojny pozycyjnej, co oznaczało długotrwałe działania bojowe bez większych szans na znaczące przesunięcie w zajmowaniu terytorium przeciwnika. Front został zryty okopami, z których żołnierze dokonywali wzajemnego ostrzału i ataków. Stan taki, mimo podejmowanych działań ofensywnych, nie przynosił większych zmian militarnych, natomiast wiązał siły francuskie i brytyjskie, a przede wszystkim znaczną część wojsk niemieckich. Tak prowadzona wojna pozycyjna (okopowa) nie mogła przynieść znaczącej zmiany sytuacji wojennej i nie dawała żadnej ze stron szans na zwycięstwo.

1.2.2. Sytuacja na froncie wschodnim

uderzenia niemieckie i austriackieZnacznie lepiej przedstawiała się sytuacja państw centralnych w działaniach na froncie wschodnim. Zgodnie z przyjętym planem cały wysiłek niemiecki koncentrował się na zachodzie. Na granicy rosyjskiej pozostało zaledwie 9 dywizji. Natomiast Austriacy, na żądanie niemieckie, skierowali na front wschodni ponad 40 dywizji, w tym część wycofanych z drogi na front serbski. Na Rosji spoczywał zatem obowiązek nie tylko przyspieszenia gotowości bojowej swoich wojsk, ale także podjęcia działań zaczepnych, odciążających front zachodni. Miała temu służyć ofensywa wojsk rosyjskich w Prusach Wschodnich.

kontrofensywa rosyjskaPoczątkowo Rosjanie, w myśl wcześniejszych założeń strategicznych, skierowali silne uderzenie na Galicję, w wyniku którego 3 września 1914 r. zajęli Lwów. Na wyraźną prośbę francuską sztab armii rosyjskiej skierował jednak drugi atak - na Prusy Wschodnie. Od strony Wilna wkroczyły oddziały pod dowództwem gen. Pawła Rennenkampfa, natomiast znad Narwi - pod dowództwem gen. Aleksandra Samsonowa. Początkowo w rejonie Gołdapi i Gąbina Niemcy ponieśli klęskę. W tej sytuacji H. von Moltke ściągnął dwa korpusy niemieckie z frontu zachodniego, a dowództwo nad armią w Prusach Wschodnich przejął doświadczony generał Paul von Hindenburg. Szefostwo sztabu objął jego bliski współpracownik Erich Ludendorff. Ta para wybitnych dowódców właśnie tam rozpoczęła swoją karierę, która takim cieniem położyła się na losach Niemiec w czasie tej wojny.

Mapa 3. Tannenberg

Tannenberg - klęska wojsk rosyjskich w Prusach WschodnichDowództwo niemieckie świetnie wykorzystało braki w koordynacji armii rosyjskich, które zamiast się połączyć, oddaliły się od siebie, zadając w kilkudniowej bitwie (26-30 VIII) pod Tannenbergiem (Stębarkiem) całkowitą klęskę armii gen. Samsonowa, który po tej przegranej popełnił samobójstwo. Armia Rennenkampfa, po klęsce w bitwie nad jeziorami mazurskimi (8-15 IX), w ciężkich walkach została wyparta za Niemen. W kampanii na terenie Prus Wschodnich Rosjanie utracili w sumie 200 tys. żołnierzy, jednak mimo przegranej bitwy przyczynili się walnie do zwycięstwa aliantów nad Marną.

Mapa 4. Walki w Galicji

klęski austriackie w GalicjiTymczasem wojska austriackie wciąż ponosiły klęski i duże straty w ludziach oraz sprzęcie bojowym. Austriacy wycofali się aż na linię Sanu, stabilizując ostatecznie front na linii Gorlice - Tarnów. Otoczony Przemyśl poddał się Rosjanom dopiero w marcu 1915 r. Obawiając się pogorszenia sytuacji, dowództwo niemieckie zdecydowało się udzielić pomocy Austriakom i przerwać operację w Prusach Wschodnich.

niewielkie sukcesy państw centralnych w Królestwie PolskimRozpoczęte w październiku 1914 r. wspólne działania zaczepne państw centralnych w kierunku Dęblina i Warszawy nie były początkowo pomyślne. Dopiero krótkotrwałe zajęcie Łodzi na początku grudnia wymusiło cofnięcie się armii rosyjskiej na linię Bzury - Pilicy.

Polacy wobec działań armii zaborczychNależy dodać, że wcześniejszy, sierpniowy marsz skromnych sił polskich, pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, miał doprowadzić do wybuchu powstania w Królestwie Polskim. Akcja ta nie spotkała się z poparciem tamtejszej ludności. Z pewnością na te negatywne nastroje polskie wpłynęło barbarzyńskie zbombardowanie i spalenie Kalisza przez wojska niemieckie zaraz na początku wojny, w których ucierpiała ludność cywilna. Swoje znaczenie miały także nastroje antyniemieckie, wynikające z polityki brutalnej germanizacji Polaków w zaborze pruskim, a także, w pewnym stopniu, odezwa wodza armii rosyjskiej, w. ks. Mikołaja Mikołajewicza przywrócenia jedności polskiej pod berłem cara rosyjskiego, wraz z zapowiedzią nadania bliżej nieokreślonej autonomii dla Polaków.

sytuacja na froncie bałkańskimNa uboczu działań wojennych leżał powstały niewielki front bałkański. Austriacy nie odnieśli początkowo znaczących sukcesów w walkach z wojskami serbskimi z powodu dramatycznej sytuacji powstałej w Galicji. Dopiero od listopada 1914 r. ofensywa jednostek cesarskich zaczęła rozwijać się pomyślnie. Sytuacja Serbii znacznie pogorszyła się, kiedy siły austriackie zajęły na początku grudnia Belgrad, lecz kontratak serbski wkrótce doprowadził do odzyskania stolicy.

zmiany w sztabie pruskimPierwsze miesiące wojny pokazały, że konflikt zbrojny będzie trwał znacznie dłużej niż początkowe optymistyczne przewidywania wszystkich walczących stron. Niemcy przekonały się, że plan Schlieffena-Moltkego praktycznie nie był możliwy do zrealizowania. Sam Moltke po bitwie nad Marną został zdymisjonowany przez cesarza, który mianował szefem sztabu pruskiego ministra wojny, gen. Ericha von Falkenhayna. Nowy dowódca wojsk niemieckich usiłował kontynuować działania zaczepne na froncie zachodnim, czego świadectwem były październikowe działania we Flandrii, lecz później ich zaniechał.

niemieckie nadzieje na rozbicie ententy - odwrócenie planu SchlieffenaW tym momencie niemiecki sztab generalny do pewnego stopnia odwrócił plan Schlieffena, zamierzając podjąć główny atak na Rosję. Wojna pozycyjna na zachodzie umożliwiła dowództwu niemieckiemu skierowanie większych sił na front wschodni, w celu szybszego pokonania wojsk carskich, niedopuszczenia do pełnej mobilizacji 6 mln armii rosyjskiej oraz rozerwania w ten sposób pierścienia koalicji. W Berlinie spodziewano się, że opór Rosji będzie słabszy, a carat bardziej skłonny do zawarcia odrębnego pokoju z Niemcami.

stosunek do wojny elit rosyjskichLiczono nie tylko na dawne sentymenty współpracy rosyjsko-pruskiej, ale również na zwolenników takiego rozwiązania na dworze carskim, m.in. na byłego premiera Sergieja Wittego. Obawiał się on, że klęska Niemiec spowoduje w Europie rewolucję i dążenia republikańskie, co uderzyłoby rykoszetem także w zwycięską Rosję. Swoich zwolenników miał także pogląd przeciwny, reprezentowany przez byłego ministra spraw wewnętrznych hr. Piotra Durnowo. Jeszcze w lutym 1914 r. przestrzegał on cara przed przystąpieniem Rosji do wojny, ponieważ miała ona spowodować jej klęskę, upadek monarchii, a co gorsza rewolucję socjalną, którą przypominała późniejsza rewolucja bolszewicka. W sumie, w elitach rosyjskich krąg przeciwników wojny był duży. W dodatku Rosją rządził chwiejny, mało wyrazisty i bezwolny car Mikołaj II, a państwo obezwładniała olbrzymia machina biurokratyczna.

2. Poszerzanie frontów wojennych 1915-1916

2.1. Kampania na froncie wschodnim

Zgodnie z przyjętymi planami dowództwo niemieckie i austriackie zintensyfikowało działania wojenne na froncie wschodnim. Przy tak rozciągniętej linii frontu trudniej było prowadzić wojnę pozycyjną, ale zachodziła również obawa, że w przypadku silnej ofensywy w głąb Rosji, biorąc pod uwagę terytorium tego państwa, może powtórzyć się sytuacja wojsk Napoleona z 1812 r. Dla Niemiec takie uwikłanie oznaczałoby dalsze przerzucanie wojska na front wschodni i osłabianie sił na zachodzie. Jednak energiczna ofensywa i wymierne militarnie efekty mogły zmusić Rosję do zawarcia odrębnego pokoju. Stan słabego przygotowania państwa carów do wojny był znany państwom centralnym.

kontrofensywa austriacka na froncie karpackimTrudniejsza militarnie sytuacja powstała na froncie karpackim. Jeszcze na początku 1915 r. wojska rosyjskie odnosiły sukcesy, otwierając w ciężkich walkach drogę na Węgry (Ruś Zakarpacką). W marcu padł broniony przez Austriaków Przemyśl. Żadna z walczących stron nie uzyskała jednak trwałej przewagi. Posiłki niemieckie i uruchomione nowe rezerwy wojskowe wzmocniły armię austro-węgierską. Starannie przygotowana ofensywa państw centralnych, która miała za zadanie przełamanie frontu wschodniego między górną Wisłą a Karpatami, ruszyła 2 maja 1915 r. Pod Gorlicami, przy silnym ostrzale artyleryjskim, doszło do przerwania obrony rosyjskiej. Wyszło na jaw słabe przygotowanie armii carskiej, której wyczerpały się zapasy amunicji i zabrakło broni. W wyniku odwrotu Rosjan, Przemyśl, a następnie Lwów zostały opanowane na nowo przez wojska austriackie. Ofensywa zatrzymała się dopiero na linii rzeki Styrpy i w rękach rosyjskich pozostała już tylko niewielka część Galicji Wschodniej.

ofensywa niemiecka w Królestwie i na Ziemiach WschodnichW lipcu 1915 r. ruszyła z kolei wielka ofensywa w Królestwie Polskim, w której Niemcy odnieśli duże sukcesy. Na początku sierpnia wojska niemieckie wkroczyły do Warszawy, następnie 20 sierpnia padła twierdza Modlin, a sześć dni później Brześć Litewski. Pomyślnie rozwijał się atak na północnej flance frontu, w kierunku Litwy i Kurlandii: zdobyto Kowno, a we wrześniu Wilno i Święciany, skąd udało się przejść aż na wschód od Mińska. Mimo tak szeroko zakrojonych działań nie udało się jednak odnieść decydującego zwycięstwa nad Rosjanami. W październiku 1915 r. front ustabilizował się na linii od Zatoki Ryskiej, wzdłuż rzeki Dźwiny aż do Dyneburga, następnie na południe przez Baranowicze, Pińsk do Tarnopola. W wyniku tych dużych zmian, wysoce niekorzystnych dla Rosji, doszło do znaczącej zmiany w sztabie rosyjskim.

Mapa 5. Front wschodni

przejęcie dowództwa armii rosyjskiej przez cara MikołajaCar odwołał naczelnego wodza - w. ks. Mikołaja Mikołajewicza, sam obejmując dowództwo. Szefem sztabu został gen. Michaił Aleksiejew. Taki krok Mikołaja II, który nie odznaczał się jakimiś wybitnymi uzdolnieniami wojskowymi, spowodował, że od tej chwili wszelkimi niepowodzeniami militarnymi społeczeństwo obwiniało władcę rosyjskiego. Co gorsza, konieczność stałego pobytu cara na froncie umożliwiła carycy Aleksandrze (z pochodzenia Niemce) wywieranie jeszcze większego wpływu na politykę, przy pomocy słynnego szarlatana, Grigorija Rasputina, także wykorzystującego dwór do wpływania na sprawy personalne w państwie. Jeśli dodać do tego zwalczające się kamaryle dworskie, kolejne nieudolne rządy, obraz sytuacji w państwie rosyjskim nie nastrajał optymistycznie.

duże straty rosyjskiePoniesione w wyniku działań wojennych od początku konfliktu straty Rosji wynosiły ponad 1,5 mln żołnierzy wziętych do niewoli i ok. 300 tys. zabitych. Do tego dochodziły wielkie zniszczenia materialne. Nic dziwnego zatem, że w społeczeństwie narastało niezadowolenie i podejrzenia o zdradę. Zaczęto szukać ofiar, dochodziło nawet do niszczenia i grabienia mieszkań, sklepów i przedsiębiorstw należących do obywateli państw centralnych.

2.2. Na zachodzie bez zmian

Na froncie zachodnim trwała w dalszym ciągu wojna pozycyjna. Jednak dla odciążenia Rosji, wojska francuskie i brytyjskie podejmowały działania zaczepne. W maju 1915 r. przeprowadziły ofensywę na Artois, a pod koniec września w Szampanii. Działania te nie przyniosły efektów i bardzo szybko się załamały. Nie poprawiły też sytuacji Rosjan na froncie wschodnim. Ataki bez większego powodzenia podejmowali również Niemcy.

użycie gazów bojowych przez Niemców pod Ypres i jego konsekwencjeNależy natomiast odnotować zastosowanie w tym czasie nowych rodzajów broni. Łamiąc konwencje międzynarodowe, 22 kwietnia 1915 r., podczas ofensywy we Flandrii, dowództwo niemieckie użyło pod Ypres gazów trujących przeciw wojskom alianckim. Gaz musztardowy, zwany później iperytem, wykorzystywano także w następnych latach wojny. Zastosowanie broni chemicznej miało ułatwić przełamanie frontu i pokonanie przeciwnika, ale zmienny wiatr często sprawiał, że ofiarami gazów trujących stawali się także żołnierze niemieccy. W ślad za Niemcami gazów bojowych używali również Francuzi, Brytyjczycy, a później Rosjanie. Dla obrony przed gazem skonstruowano maskę przeciwgazową.

Mapa 6. Verdun

walki pod VerdunNa początku 1916 r. doszło do zintensyfikowania działań na zachodzie. W lutym Niemcy rozpoczęli atak na Verdun. Według planu szefa sztabu generalnego, gen. von Falkenhayna armia niemiecka miała zaatakować newralgiczny odcinek frontu, który musiał być broniony przez Francuzów, co miało doprowadzić w ten sposób do wykrwawienia armii przeciwnika i zmusić Francję do zawarcia pokoju. Twierdza Verdun, położona nad rzeką Mozą, była jednym z filarów obronnych frontu francuskiego. Po najsilniejszym w czasie tej wojny przygotowaniu artyleryjskim, mimo zaciekłego oporu Francuzów na prawym brzegu Mozy, piechota niemiecka zdobyła ważny fort Douaumont. Na pomoc obrońcom twierdzy Verdun gen. Joffre skierował 2 Armię, pod wodzą generała Philippe'a Pétaina. W lutym 1916 r. rozpoczęły się kilkumiesięczne, zacięte i krwawe walki z użyciem zmasowanego ognia artyleryjskiego z obu stron. Niemcy nie zdołali złamać oporu francuskiego, mimo że poszczególne forty przechodziły w walkach z rąk do rąk. Francuzi zastosowali wymianę wojsk i w ten sposób pod Verdun walczyło prawie 50% ogółu dywizji francuskich. Po rozpoczęciu letniej ofensywy aliantów nad Sommą, szef sztabu niemieckiego gen. von Falkenhayn rozkazał uderzyć jeszcze raz na twierdzę, lecz także ten atak nie przyniósł rezultatów i armia niemiecka przeszła do obrony. Walki trwały nadal, ale już z mniejszą intensywnością. Wojska francuskie próbowały odzyskać również utracone tereny pod Verdun, lecz bez większych sukcesów.

W bojach o Verdun, mimo ich zaciętości, żadna ze stron nie odniosła sukcesów. Wprawdzie miejsce to stało się wielkim symbolem męstwa Francuzów, lecz na polach pod twierdzą rozegrał się ogromny dramat ludzki w postaci rzezi ogromnych rzesz żołnierzy. Ofiary w ludziach były ogromne. Po stronie francuskiej straty wynosiły ok. 360 tys., a po stronie niemieckiej ok. 340 tys. zabitych i rannych. Oblicza się, że na tak niewielkim odcinku frontu spadło w sumie ponad 35 mln pocisków niemieckich i francuskich, a np. tylko na jeden fort Vaux wystrzelono około miliona sztuk amunicji.

nieudana ofensywa aliantów nad SommąW pierwszych miesiącach 1916 r. sztaby francuski i brytyjski przygotowały się bardzo starannie do kolejnej dużej ofensywy nad rzeką Sommą. Wcześniejsze uderzenie niemieckie pod Verdun utrudniło jej przeprowadzenie, ponieważ Francuzi musieli skierować do obrony twierdzy część swoich sił właśnie znad Sommy. Ostatecznie, w ataku wzięło udział 26 dywizji francuskich i 18 dywizji brytyjskich, wspieranych przez artylerię i lotnictwo. Ofensywą wojsk francuskich kierował gen. Ferdinand Foch, natomiast brytyjskich gen. Douglas Haig. Pozycji niemieckich broniła 2 Armia pod dowództwem gen. Fritza von Belowa, wzmocniona wkrótce o inne dywizje ściągnięte z innych frontów. Po kilkudniowym ostrzale artyleryjskim 1 lipca ruszyło natarcie aliantów. Mimo wielkich ofiar Brytyjczycy nie zdołali przełamać frontu, natomiast wojska francuskie, atakujące nieco później, zdołały przełamać linię obrony przeciwnika na południe od Sommy, lecz nie wykorzystały sukcesu i Niemcy zdołali uzupełnić powstałą wyrwę na froncie. Walki były niezwykle zacięte i krwawe, z użyciem wsparcia artyleryjskiego, zużyto ogromne ilości pocisków, walczono o każdy metr ziemi, a okopy przechodziły z rąk do rąk. W sumie po tak ciężkich walkach alianci uzyskali niewiele terenów. Nowością było wprowadzenie przez Brytyjczyków po raz pierwszy do walk w tej wojnie czołgów. Przywiezione na front w najgłębszej tajemnicy, mimo słabej sprawności technicznej (na prawie 60 czołgów na linię walk dotarło zaledwie 35), spełniły swoje zadanie, szerząc popłoch i przerażenie wśród żołnierzy niemieckich.

Mapa 7. Somma

W sumie prawie pięciomiesięczne walki nad Sommą nie zmieniły sytuacji na froncie zachodnim, a obie strony walczące poniosły ciężkie straty (ok. 300 tys. żołnierzy francuskich, ponad 400 tys. brytyjskich, natomiast Niemcy prawie pół miliona żołnierzy). Tak ciężkie straty, doliczywszy jeszcze katastrofalne ofiary pod Verdun, coraz bardziej uzmysławiały bezsens prowadzonej wojny. Niemcy w wyniku tych krwawych walk praktycznie nie miały już rezerw ludzkich, tracąc w sumie na polach bitewnych Francji prawie 850 tys. żołnierzy.

2.3. Powstanie nowych frontów wojny w Europie, Azji i Afryce

2.3.1. Front kaukaski i walki w Dardanelach

opowiedzenie się Turcji po stronie państw centralnychW wyniku przyłączania się kolejnych państw do wojny, powstawały także nowe fronty. Po oficjalnym opowiedzeniu się Turcji po stronie państw centralnych, 29 października 1914 r. powstał front kaukaski, na pograniczu Europy i Azji. Rosja musiała utrzymywać w Transkaukazji duże siły wojskowe, a flota czarnomorska nie mogła przepływać na Morze Śródziemne. Lądowe działania tureckie nie były jednak pomyślne na przełomie 1914/1915 r. Turcy ponieśli bowiem poważne klęski pod Sarykamyszem, na południowy zachód od Karsu, i wkrótce obie strony znalazły się bliżej pozycji wyjściowych, przechodząc również na tym froncie do wojny pozycyjnej.

walki w cieśninach dardanelskichDoszło także do starć sił imperium osmańskiego z wojskami francuskimi i brytyjskimi. Po nieudanej tureckiej próbie zajęcia strefy Kanału Sueskiego, alianci przeszli do ofensywy w czułym punkcie cieśnin czarnomorskich. Brytyjskie i francuskie eskadry morskie przystąpiły 19 lutego 1915 r. do czterotygodniowego bombardowania fortyfikacji w cieśninie Dardanele, jednak bez pozytywnych skutków. Podjęta próba sforsowania samej cieśniny również nie przyniosła pozytywnego rezultatu. Pod koniec kwietnia wysadzono zatem desant na półwyspie Gallipoli. Zacięte i niezwykle krwawe walki toczyły się do grudnia, jednak bez powodzenia, i alianci zdecydowali się na likwidację przyczółka między Dardanelami a Morzem Egejskim, co oznaczało rezygnację, przynajmniej na razie, z opanowania cieśnin.

2.3.2. Przyłączenie się Włoch do wojny po stronie ententy

W kwietniu doszło do rozstrzygnięć w sprawie przystąpienia do wojny dotychczas neutralnych Włoch, które od 1882 r. były związane sojuszem z Niemcami i Austro-Węgrami (tzw. Trójprzymierze). Mimo kilkakrotnego odnawiania sojuszu, więzy te ulegały rozluźnieniu. Chociaż Włochy miały, wspomniane wcześniej, pretensje polityczne pod adresem Francji, równocześnie były dostrzegalne wpływy kapitału francuskiego, który osłabiał wpływy ekonomiczne Niemiec. Pretekstem do odmowy udziału w wojnie po stronie państw centralnych było złamanie jednego z artykułów traktatu Trójprzymierza, przewidującego konsultacje z rządem włoskim w wypadku zmian terytorialnych na Bałkanach. Ponieważ akcja przeciw Serbii nie była konsultowana z Rzymem, powód do neutralności był, zdaniem Włochów, wystarczający. Nie przeszkodziło to oczywiście tajnym rokowaniom prowadzonym z obiema stronami konfliktu. Doszło do swoistego przetargu, w którym licytowano, kto przyzna Włochom większe zdobycze terytorialne. Włoska opinia publiczna bardziej wspierała opowiedzenie się Italii po stronie koalicji, także za sprawą akcji propagandowej popularnego poety Gabriele d'Annunzio oraz byłego działacza socjalistycznego, a zarazem redaktora dziennika "Il Popolo d'Italia", Benito Mussoliniego, który za francuskie pieniądze prowadził gromką agitację na rzecz udziału Włoch w wojnie po stronie koalicji.

Ostatecznie, po zawarciu w kwietniu tajnego traktatu w Londynie, w którym spełniono postulaty włoskie, 23 maja 1915 r. Włochy wypowiedziały wojnę, ale tylko Austro-Węgrom. Natomiast w stanie wojny z Niemcami znalazły się dopiero w sierpniu następnego roku.

front włosko-austriackiW ten sposób powstał kolejny front - włosko-austriacki. Na południu linia walk przebiegała nad rzeką Isonzo, mającej swoje ujście w Zatoce Triesteńskiej, natomiast na północy boje toczyły się w trudnych, górskich warunkach (szczególnie zimą) w Alpach Karnickich i Dolomitach. Do większości starć dochodziło zatem nad Isonzo, gdzie od czerwca 1915 do września 1917 r. stoczono jedenaście bitew. W sierpniu 1915 r. udało się armii włoskiej zdobyć Gorycję, natomiast działania ofensywne w innych prowincjach, m.in. w rejonie Trydentu, nie przyniosły powodzenia. Chociaż obie strony ponosiły znaczne straty, w wyniku ataków zginęło dwukrotnie więcej Włochów niż Austriaków. Utworzenie frontu włoskiego miało jednak ten pozytywny skutek, że Austro-Węgry prawie połowę swej armii musiały utrzymywać na tym kierunku, co w znacznym stopniu osłabiało ich siły na froncie rosyjskim i serbskim.

2.3.3. Przystąpienie Bułgarii do wojny po stronie państw centralnych

Po przystąpieniu Bułgarii do sojuszu państw centralnych jesienią 1915 r. nastąpiło rozszerzenie frontu bałkańskiego. Również rząd w Sofii mógł wybierać odpowiedni sojusz. Bułgarię łączył tradycyjny sojusz z Rosją ze względu na jej pomoc w powstaniu państwa bułgarskiego pod koniec lat 70. XIX w. Bułgarzy po przegranej wojnie 1913 r. mieli jednak roszczenia do Macedonii i Dobrudży, których zwrot obiecywały Sofii państwa centralne. Takich obietnic nie mogły dać państwa koalicji. Na początku września 1915 r. doszło do zawarcia czwórprzymierza między Niemcami, Austro-Węgrami, Turcją i Bułgarią. Zauważmy też, że ważne znaczenie na wybór sojuszu miała również realizacja zawartej jeszcze w lipcu 1914 r. umowy między rządem bułgarskim a bankami niemieckimi i austriackimi na pożyczkę w wysokości 500 mln lewów w złocie, koniecznej na wyrównanie długów z dwóch wojen bałkańskich oraz na zakup sprzętu wojskowego, oczywiście w Niemczech.

podbój Serbii przez państwa centralne11 października 1915 r. wojska bułgarskie zaatakowały od wschodu Serbię, wspomagając wcześniejsze uderzenie Austriaków i Niemców. Państwo serbskie znalazło się w rozpaczliwej sytuacji i poniosło klęskę, mimo utworzenia przez oddziały francuskie i brytyjskie pomocniczego frontu, po wylądowaniu w Salonikach. Neutralna jeszcze Grecja wyraziła na to zgodę za cenę pozorowanego protestu po dokonanym desancie. Wojska serbskie pod naporem przeciwnika wycofały się przez Albanię ku Adriatykowi, skąd 150 tys. żołnierzy zostało przetransportowanych przez flotę koalicyjną na wyspę Korfu. Kraj opuścił także rząd i król Piotr I. Cała Serbia i Czarnogóra dostały się w ręce państw centralnych. Front salonicki został utrzymany, ale swoją rolę mógł odegrać dopiero przy lepszej konstelacji militarnej. W końcówce wojny, we wrześniu 1918 r. właśnie stąd wyszło uderzenie, które rozbiło front bułgarski.

2.3.4. Przystąpienie Rumunii do wojny po stronie ententy

W 1916 r. powstał jeszcze jeden front europejski. Po stronie państw ententy do walk włączyła się Rumunia. Tu również były prowadzone obustronne pertraktacje. Obietnica przyłączenia do Rumunii Siedmiogrodu przeważyła szalę na rzecz koalicji. Obiekcje mieli Rosjanie, na których barki spadała konieczność utworzenia na południu jeszcze jednego frontu. Poza tym rosyjski sztab wojskowy nie cenił zbyt wysoko siły bojowej Rumunów i obawiał się konieczności udzielenia im pomocy na froncie. Rząd w Bukareszcie wypowiedział wojnę Austro-Węgrom 27 sierpnia, w ripoście Niemcy wypowiedziały następnego dnia wojnę Rumunii. Z dwóch możliwych kierunków ofensywy (atak na Bułgarię wspólnie z idącym od południa uderzeniem francusko-brytyjskim) wojsk rumuńskich, wybrano, na żądanie sztabu rosyjskiego, atak na Siedmiogród, rzucając do walki 400 tys. żołnierzy, co stanowiło ok. 3/4 całego stanu armii rumuńskiej. Bardzo szybko działania te zostały zatrzymane przez kontrofensywę państw centralnych, przy pomocy oddziałów z frontu wschodniego, gdzie w tym czasie Rosjanie zrezygnowali z ofensywy. Również na froncie zachodnim zrobiło się spokojniej po wygaśnięciu walk nad Sommą.

zajęcie Rumunii przez państwa centralneSkoncentrowane siły austro-węgierskie i niemieckie wyparły zatem Rumunów z Siedmiogrodu już na początku października 1916 r. Od południa wojska bułgarskie i niemieckie, pod dowództwem gen. Augusta von Mackensena uderzyły na Dobrudżę. Na początku grudnia armie państw centralnych zajęły Bukareszt, a w następnym roku dużą część południowej Mołdawii i prawie całą Wołoszczyznę. Latem 1917 r. Niemcy i Austriacy zajęli północną Mołdawię i Bukowinę. W tak trudnej sytuacji, w czasie kiedy armia rumuńska ponosiła dalsze klęski, 10 grudnia został zawarty rozejm między Rumunią i państwami centralnymi. Był to jedyny front, gdzie ententa poniosła całkowitą klęskę.

2.3.5. Walki na Bliskim Wschodzie

Wspomniane walki wojsk sprzymierzonych z Turcją na pograniczu europejsko-azjatyckim (Kaukaz, cieśniny czarnomorskie) rozszerzyły się jeszcze jesienią 1914 r. na Irak i na Zatokę Perską, a w 1915 r. na Palestynę i wybrzeża Półwyspu Synaj. Dla Niemiec ważne było, że atak turecki w kierunku Kanału Sueskiego spowoduje duże trudności dla Wielkiej Brytanii. Jednak uderzenia tureckie zarówno w 1915, jak i latem 1916 r. nie zakończyły się powodzeniem. W podjętej kontrofensywie Brytyjczycy zdołali wyprzeć Turków z Synaju. Ważniejsze były obietnice czynione przez Londyn plemionom arabskim, mieszkającym w Palestynie, Jordanii, Iraku i Półwyspie Arabskim, o wsparciu ich dążeń do niepodległości. W ten sposób Turcja została zagrożona odśrodkowymi działaniami narodowymi rozsadzającymi imperium. Duże zasługi w tych działaniach położył słynny agent brytyjski Thomas Edward Lawrence (później znany jako Lawrence Arabski). Już w 1916 r. mocarstwa sprzymierzone w tajnym układzie przewidywały likwidację imperium osmańskiego.

walki w IrakuBrytyjczycy pod koniec 1914 r. podjęli także działania ofensywne od strony Zatoki Perskiej na Irak. Pochód wojsk gen. Charlesa Townshenda hamowały jednak klimat i pustynia, wreszcie armia turecka, która powstrzymała Brytyjczyków pod koniec listopada 1915 r. na przedmieściach Bagdadu i zmusiła ich do odwrotu. Po oblężeniu w Kut-el-Amara pod koniec kwietnia 1916 r. armia gen. Townshenda skapitulowała przed Turkami. Brytyjczycy zdołali odzyskać inicjatywę dopiero po ściągnięciu posiłków, zajmując Bagdad w marcu 1917 r.

2.3.6. Działania w Azji Wschodniej

opowiedzenie się Tokio po stronie ententyDziałania wojenne toczyły się także w Azji Wschodniej, chociaż nie miały one wpływu na bieg wypadków na frontach europejskich. Japonia ( Nippon) wykorzystała dobrą koniunkturę wynikającą z odwrócenia uwagi mocarstw europejskich od Dalekiego Wschodu i opowiedziała się po stronie sprzymierzonych. Już w połowie sierpnia 1914 r. Tokio zażądało od Berlina, na zasadzie "przyjaznej rady", aby Niemcy w ciągu ośmiu dni oddały jej zabrany Chinom w 1898 r. (wydzierżawiony na 99 lat) port Jiaozhou na Półwyspie Szantuńskim oraz wycofały swoją flotę z wód Dalekiego Wschodu. 23 sierpnia Japonia wypowiedziała wojnę Rzeszy i po kilkumiesięcznych walkach posiadłości niemieckie w Chinach przeszły w listopadzie w ręce japońskie.

naciski japońskie na ChinyNatomiast Tokio nie wyraziło zgody na wysłanie swoich wojsk do Europy, oświadczając, że Japonia wystąpiła przeciwko Niemcom z racji konieczności utrzymania pokoju na Dalekim Wschodzie. Pokój ten był swoiście rozumiany, skoro już wkrótce Japończycy przedstawili swoje "pokojowe" żądania Chinom. Po dłuższym przeciąganiu sprawy Chiny przyjęły większość żądań i 24 maja 1915 r. został podpisany traktat, w wyniku którego Szantung, południowa Mandżuria i Henan stały się japońską strefą wpływów. W ten sposób Nippon uzyskał pełną możliwość eksploatacji wszystkich bogactw w podległej sobie strefie, a także korzystny dla siebie zapis o nieodstępowaniu "trzeciemu mocarstwu" wybrzeży chińskich bez zgody Tokio. Wojna w Europie umożliwiła Japonii umocnienie swojej pozycji w Chinach, a mocarstwa ententy, prócz słabych protestów, niewiele mogły zdziałać przeciwko swemu azjatyckiemu sojusznikowi.

Mapa 8. Główne fronty Wielkiej Wojny

porozumienie rosyjsko-japońskieNawet słabnąca w wojnie Rosja zawarła z Tokio tajny układ o współpracy w lipcu 1916 r. Porozumienie dotyczyło "ochrony" Chin przed opanowaniem przez trzecie mocarstwo. Japonia uzyskiwała zatem wsparcie caratu przeciwko Stanom Zjednoczonym w wypadku ich mieszania się w sprawy chińskie i ewentualnie przeciwko Niemcom, jeśli chciałyby odzyskać utracone terytoria w Chinach. Rosja natomiast zapewniała sobie spokój na wschodzie, możliwość dalszego przerzucania wojsk z Syberii na zachód oraz dostawy wojenne.

zdobycze japońskie na PacyfikuZ początkiem 1917 r. Japonia uzyskała jeszcze jedną korzyść z wojny w Europie. Francja i Wielka Brytania, w zamian za uzyskanie pomocy floty japońskiej przeciwko niemieckim łodziom podwodnym, obiecały Tokio przyznanie na konferencji pokojowej po wojnie niemieckich kolonii na Pacyfiku. W trakcie działań wojennych Japończycy jeszcze w 1914 r. zajęli Mariany, Karoliny i Wyspy Marshalla, co wzmacniało pozycję Tokio, głównie wobec Stanów Zjednoczonych. Dodajmy, że na Oceanie Spokojnym Niemcy utraciły jeszcze w 1914 r. wyspy Samoa na rzecz Nowej Zelandii, natomiast Australia przejęła niemiecką część Nowej Gwinei i Archipelag Bismarcka.

2.3.7. Działania w koloniach niemieckich w Afryce

Działania wojenne toczyły się również w koloniach niemieckich w Afryce. Walki trwały dość krótko, wskutek znacznej przewagi brytyjsko-francuskiej. W sierpniu 1914 r. Niemcy utraciły Togo, w 1915 r. Niemiecką Afrykę Południowo-Zachodnią (Namibię) na rzecz Związku Południowej Afryki, a Kamerun w 1916 r. Jedynie w Niemieckiej Afryce Wschodniej (Tanganika)wojska niemieckie wytrwały w obronie aż do listopada 1918 r. Obroną tej kolonii kierował gen. Paul von Lettow-Vorbeck, który podejmował również ofensywne działania w sąsiednich koloniach brytyjskich i portugalskich.

3. Ostatnia faza wojny 1917-1918

3.1. Konsekwencje przystąpienia Stanów Zjednoczonych do wojny

przyczyny neutralności USADecydujący wpływ na zwycięstwo ententy w wojnie wywarły Stany Zjednoczone, które wsparły aliantów dopiero na początku kwietnia 1917 r. Amerykanie przez dwa i pół roku wojny w Europie starali się zachować całkowitą neutralność. Postawa rządu w Waszyngtonie wynikała z obawy przed podziałem wśród ludności tego kraju, w którym 1/3 stanowili obywatele zachowujący więzi z krajem pochodzenia. 8 mln Amerykanów pochodzenia niemieckiego i 4 mln pochodzenia irlandzkiego były otwarcie wrogie Wielkiej Brytanii. Pułkownik Edward M. House, zaufany doradca prezydenta Woodrowa T. Wilsona, przekonywał go w liście z 22 sierpnia 1914 r., że wygrana ententy w wojnie doprowadzi do hegemonii Rosji w Europie. "Odwrotnie, jeśli zwyciężą Niemcy, znajdziemy się na wiele lat pod jarzmem germańskiego militaryzmu". Słowa te świadczyły, jak daleko od wykrystalizowania była w tym czasie polityka USA. Z kolei Amerykanie pochodzenia brytyjskiego popierali państwa sprzymierzone, nawiązując do wspólnych więzów tradycji i kultury europejskiej.

Neutralności Stanów Zjednoczonych sprzyjała także polityka gospodarcza. W ciągu kilku miesięcy od wybuchu wojny, potrzeby krajów uczestniczących w I wojnie światowej zaczęły napędzać dobrą koniunkturę gospodarce amerykańskiej, przynosząc korzyści dla jej przemysłu i rolnictwa. Szczególnie korzystna była współpraca z państwami ententy. O ile eksport z USA do tych krajów wyniósł w 1914 r. 824,8 mln dolarów, to w następnym roku wzrósł ponad dwukrotnie, a w 1916 r. przekroczył 3,2 mld dolarów. Natomiast wskutek wprowadzonej przez Wielką Brytanię blokady morskiej amerykański eksport do państw centralnych spadł w 1916 r. do minimalnego poziomu 1,2 mln dolarów. Boom gospodarczy w wyniku narastającej koniunktury sprzyjał zatem postawom neutralności.

skutki wojny podmorskiej NiemiecDużym nakładem środków obie strony konfliktu światowego prowadziły w USA kampanię propagandową. Przewagę uzyskiwali jednak zwolennicy ententy. Niemcy sami sobie szkodzili, zatapiając w wojnie podmorskiej okręty pasażerskie z obywatelami amerykańskimi na pokładzie. Amerykanów niepokoiły także ujawniane fakty szpiegostwa niemieckiego na terenie kraju.

Z rosnącym niepokojem patrzono za oceanem na dalsze kroki Rzeszy, zwłaszcza na ogłoszenie przez Berlin wód wokół wysp brytyjskich strefą wojenną, na której okręty podwodne cesarstwa miały atakować wrogie statki handlowe. Rozpoczęcie przez Niemcy nieograniczonej wojny podmorskiej w lutym 1917 r. radykalnie zmieniło sytuację. Z obawy przed niemieckimi łodziami podwodnymi statki handlowe nie wypływały w morze, co powodowało zaleganie towarów w portach. Groziło to zahamowaniem wywozu do Europy, który stanowił 3/5 całego eksportu USA, a w konsekwencji poważnym kryzysem gospodarczym.

depesza ZimmermannaNa nastroje amerykańskiej opinii publicznej i wypowiedzenie wojny Niemcom duży wpływ wywarła również depesza niemieckiego sekretarza stanu Arthura Zimmermanna, który 16 stycznia 1917 r. przesłał do ambasadora w Stanach Zjednoczonych instrukcję dla posła niemieckiego w Meksyku. W lutym Brytyjczycy powiadomili rząd amerykański o przejęciu telegramu niemieckiego ministra, w którym zachęcał rząd meksykański do wystąpienia przeciwko USA oraz oferował pomoc w odzyskaniu trzech stanów utraconych w 1848 r. w czasie wojny amerykańsko-meksykańskiej. Co więcej, proponował rozmowy z rządem w Tokio, aby doprowadzić do pokoju między II Rzeszą i Japonią, a nawet do zawarcia sojuszu tych państw przeciwko USA. Tekst został oczywiście opublikowany w prasie amerykańskiej, wywołując ogromne wrażenie.

przystąpienie Stanów Zjednoczonych do wojnyOstatecznie szalę ku wojnie przeważyło 19 marca 1917 r. zatopienie okrętu amerykańskiego Vigilentia przez niemiecką łódź podwodną. Prezydent Wilson uznał te wszystkie fakty za wystarczające do udziału Stanów Zjednoczonych w wojnie po stronie ententy. Zwołany 21 marca Senat upoważnił 2 kwietnia rząd USA - 82 głosami przy 6 przeciwnych - do wypowiedzenia Niemcom wojny. Podobną uchwałę 6 kwietnia podjęła izba niższa Kongresu przy aprobacie 373 głosów przeciwko 50 głosom. Tego samego dnia Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Niemcom.

Decyzja ta była wielce brzemienna dla dalszych losów wojny. Cała siła gospodarcza i militarna Stanów Zjednoczonych wzmocniła osłabione działaniami wojennymi państwa koalicji . Po opowiedzeniu się Stanów Zjednoczonych po stronie ententy, państwa centralne stanęły na pozycji przegranej, chociaż nie stało się to od razu. Armia amerykańska liczyła w chwili włączenia się do wojny 200 tys. żołnierzy i tylko jej niewielka część mogła być przetransportowana do Europy, co również wymagało czasu. Należało zwiększyć liczebnie i wyszkolić znacznie większą liczbę żołnierzy, a na to również był potrzebny czas. Dlatego duża liczba jednostek amerykańskich zaczęła sukcesywnie przybywać do Francji dopiero w 1918 r. Czynny udział w walkach na froncie wzięło ok. 810 tys. żołnierzy (29 dywizji). W sytuacji kiedy dotychczasowe siły aliantów i ich przeciwników były wyczerpane czteroletnimi walkami, pomoc amerykańska była ważna i miała rozstrzygające znaczenie o losach wojny na lądzie. Cenny był również udział floty USA w walkach na morzu. Marynarka amerykańska zabezpieczała transport i walczyła z niemieckimi łodziami podwodnymi.

3.2. "Najsłabsze ogniwo w łańcuchu państw imperialistycznych". Rosja od rewolucji lutowej do październikowej

Słynne twierdzenie Lenina o "najsłabszym ogniwie" do pewnego stopnia rzeczywiście oddawało realne możliwości Rosji w odniesieniu zwycięstwa militarnego w toczącej się wojnie światowej. Przytaczana już opinia ministra Durnowo bardziej pokazywała sedno rzeczy, także w przewidywaniu, co w konsekwencji będzie oznaczało dla Rosji zwycięstwo radykalnych partii rewolucji - dojście do władzy sił, które w państwie rosyjskim uosabiali bolszewicy wraz z wszystkimi dla tego stanu rzeczy konsekwencjami.

nieprzygotowanie Rosji do wojnyKampanie wojenne w 1914 i 1915 r. ukazały słabe strony Rosji, tj. nieprzygotowanie do wojny, słabą kadrę dowódczą, braki w sprzęcie i zacofanie techniczne armii, kłopoty komunikacyjne i z zaopatrzeniem frontów itp. Długotrwałe działania zbrojne przyniosły wielkie straty ludnościowe, materialne i utratę części terytorium. Przemysł rosyjski nie zaspokajał ważnych potrzeb wojennych, a gospodarka doznawała poważnych wstrząsów. Zmobilizowanie kilku milionów żołnierzy i kolejne pobory mężczyzn do armii w ramach uzupełnień po kolejnych klęskach na froncie bardzo osłabiały gospodarkę, chociażby z powodu braku rąk do pracy w przemyśle, ale także na wsi. Kolejne podwyżki cen, braki w zaopatrzeniu w podstawowe produkty żywnościowe, wszechobecna zwiększająca się korupcja, wreszcie złe wieści z pól bitewnych, przy niedowładzie dowództwa z carem na czele, bardzo szybko zamieniły początkową euforię po wybuchu wojny w coraz bardziej rosnące niezadowolenie społeczeństwa. Widocznymi tego znakami były coraz liczniejsze od 1915 r. strajki czy też rozszerzające się pogłoski w społeczeństwie o zdradzie na szczytach władzy, a nawet fantastyczne plotki o specjalnej linii telefonicznej łączącej pałac carski w Piotrogrodzie (po wybuchu zmieniono dotychczasową nazwę stolicy Rosji - Sankt Petersburg) z Berlinem. Coraz więcej szeptano o powiązaniach rodzinnych rodziny carskiej z Hohenzollernami i politykach pochodzenia niemieckiego na szczytach władzy.

podejrzenia o zdradęW 1916 r. nastroje w Rosji znacznie się pogorszyły. Wiązało się to z niepowodzeniem letniej ofensywy na Wołyniu i w Galicji. Początkowo atak wojsk rosyjskich pod dowództwem gen. Aleksieja Brusiłowa rozwijał się pomyślnie. Wojska rosyjskie zdobyły Łuck, a na południu zajęły dużą część Galicji Wschodniej (w tym Stanisławów, Kołomyję, Czerniowce), dochodząc do granicy węgierskiej w Karpatach. Ofensywa Brusiłowa nie otrzymała jednak w porę wsparcia przez gen. Aleksieja Ewerta na Białorusi i została odparta przez armię niemiecką i austro-węgierską. W społeczeństwie rosyjskim fakt ten wywołał wrażenie zdrady, o którą podejrzewano sfery rządzące z carem Mikołajem II na czele. Fatalnie wśród rosyjskiej elity było także odbierane panoszenie się na dworze carskim mnicha Rasputina, którego łapówkarstwo, ekscesy seksualne, a przede wszystkim wpływ na rodzinę carską, zwłaszcza carową Aleksandrę (plotka niosła, że i ona ulegała ciemnemu mnichowi), przekreślały w społeczeństwie i tak nadwątlony autorytet monarchii. Rasputin uzyskał tak wielki wpływ jeszcze przed wojną, dzięki umiejętności powstrzymywania krwotoków chorego na hemofilię następcy tronu Aleksego. Powstały wcześniej, jesienią 1915 r., Blok Postępowy w Dumie, skupiający m.in. posłów z partii kadetów, październikowców, postępowców i kilku innych ugrupowań, tworzył rosnącą w siłę opozycyję, która coraz ostrzej krytykowała rządy carskie. Częstsze stawały się także akcje strajkowe w fabrykach.

początek rewolucji lutowejW lutym i na początku marca 1917 r. doszło do kolejnego masowego strajku w Zakładach Putiłowskich w stolicy. Gubernator miasta gen. Sergiusz Chabałow, podobnie jak wcześniej, skierował przeciwko uczestnikom demonstracji oddziały wojska, które tym razem stanęły po stronie protestujących. Fala strajków objęła cały Piotrogród. 12 marca z inicjatywy lewicowych posłów do Dumy powstała Rada Delegatów Robotników i Żołnierzy, w której zdecydowaną większość stanowili przedstawiciele partii mienszewików i eserowców. To właśnie Rada wezwała żołnierzy na froncie do tworzenia w armii komitetów żołnierskich. W szczególnej ich pieczy miały znaleźć się magazyny z bronią. Pierwszy krok do osłabienia dyscypliny wojskowej został uczyniony.

3.2.1. Upadek caratu i początek dwuwładzy w Rosji

Mikołaj II, pod wpływem wydarzeń w Piotrogrodzie, usiłował przeciwdziałać "pełzającej" rewolucji i zawiesił prace Dumy, co czynił także wcześniej. Tym razem posłowie nie uznali tego kroku i powołali do życia nielegalny Tymczasowy Komitet Dumy Państwowej, który z kolei stworzył 15 marca Rząd Tymczasowy z premierem ks. Gieorgijem Lwowem na czele. Obok powołanego rządu zaistniała powołana w Piotrogrodzie Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, również aspirująca do władzy. W ślad za nią w dużej części kraju, a szczególnie w armii na froncie, powstawały kolejne rady. W ten sposób doszło do powołania systemu dwuwładzy w Rosji. Powracającego pociągiem specjalnym cara nie wpuszczono do stolicy i zmuszono do abdykacji. Władca rosyjski podpisał rezygnację w nocy z 15 na 16 marca 1917 r. na stacji kolejowej w Pskowie w imieniu swoim i następcy tronu 13-letniego Aleksego. Rewolucja zwyciężyła, lecz państwo stanęło przed trudnymi do wyobrażenia problemami i możliwymi niebezpiecznymi następstwami.

powrót Lenina do Rosji i jego zamiaryUpadek caratu został przyjęty w Berlinie może nie z entuzjazmem, ale oczekiwaniem, że teraz bardzo szybko dojdzie do wyeliminowania Rosji z wojny i zawarcia z nią wymarzonego odrębnego pokoju. Władze niemieckie nie miały żadnych skrupułów w spotęgowaniu zamieszania rewolucyjnego w Rosji. W tym celu na najwyższym szczeblu podjęto decyzję o przepuszczeniu ze Szwajcarii przez terytorium Rzeszy zawodowego rewolucjonisty rosyjskiego, Włodzimierza Iljicza Lenina wraz z towarzyszącymi osobami. Co prawda przywódca bolszewików zastrzegł eksterytorialność wagonu (stąd eufemistyczne określenie "zaplombowany wagon") ze względu na opinię publiczną, ale nie wzbraniał się już przed pobieraniem pieniędzy niemieckich na prowadzenie pracy wywrotowej w Rosji. Dla Niemiec działalność Lenina w Rosji stwarzała dużą szansę na osiągnięcie zasadniczego celu.

Oczywiście Lenin nie zamierzał się podporządkowywać Rzeszy, lecz jej poparcie i pieniądze były konieczne do przeprowadzenia zwycięskiej rewolucji. Dla osiągnięcia tego celu dozwolone było uciekanie się przez bolszewików do "wszelkiego rodzaju forteli, podstępów, nielegalnych chwytów, przemilczeń, oszustw", jak stwierdzał bez żenady sam Lenin. Rząd Tymczasowy nie zamierzał wycofać się z wojny i chciał dotrzymać zobowiązań wobec mocarstw ententy w utrzymaniu frontu wschodniego. W ten sposób cele: niemiecki i bolszewicki były tożsame - obalić Rząd Tymczasowy i wyeliminować Rosję z wojny. Tutaj jednak drogi nieoficjalnych koalicjantów się rozchodziły. Bolszewicy po przejęciu władzy zamierzali pogłębiać rewolucję i przenieść ją na zachód, natomiast Niemcy zamierzały umocnić swe wpływy na wschodzie (Mitteleuropa) przez osłabienie Rosji wskutek chaosu rewolucyjnego i następnie z całą siłą uderzyć na Sprzymierzonych.

skutki dwuwładzy w RosjiPowołany w wyniku rewolucji lutowej Rząd Tymczasowy niechcący sprzyjał jej zradykalizowaniu. Jego władza była osłabiona istnieniem Piotrogrodzkiej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, która także aspirowała do rządzenia, wydając rozporządzenia. Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich (a następnie Wszechrosyjski Zjazd Rad) uzurpowała sobie możliwość kontrolowania rządu i wydawania własnych dekretów, zarządzeń i odezw, stawiając siebie w roli najwyższego organu władzy. Główną słabością Rządu Tymczasowego był brak decyzyjności, kunktatorstwo i nijakość programowa. Również Rady Delegatów nie miały wyraźnej koncepcji działania. Początkowo przewagę w radach miała partia socjalistyczno-rewolucyjna i socjaldemokracja (mienszewicy) przy nikłej reprezentacji bolszewików, którzy dopiero organizowali się na nowo po powrocie z emigracji i zesłania. Bardzo szybko jednak, dzięki ciągłym wyborom składu rad i populistycznej demagogii, bolszewicy wzmocnili swoją obecność i, co istotne, odgrywali coraz większą rolę w Radzie Piotrogrodzkiej, decydującej o sytuacji politycznej w stolicy, a przecież sytuacja w Piotrogrodzie decydowała o losach rewolucji w kraju.

Można powiedzieć, że zarówno Rząd Tymczasowy, jak i Rada Piotrogrodzka swoją polityką przybliżały do władzy partię bolszewików z Leninem na czele, mimo popełnianych, także przez nich, błędów. Istniejąca dwuwładza, wzajemne blokowanie się Rządu i Rady nie sprzyjały umocnieniu silnego ośrodka rządowego. Dla Rosji będącej w stanie rewolucji taka sytuacja oznaczała rozprzężenie. Po absolutnych rządach carskich nastała demokracja, ale z wyraźnymi oznakami anarchii, co mogło sprzyjać dojściu do władzy partii scentralizowanej i zarządzanej hierarchicznie, a taką była partia wodzowska Lenina. Rosja była w stanie wojny, więc demokratyczna forma władzy, bez żadnej historycznej ciągłości (poza samorządami i raczkującym parlamentaryzmem), nie rokowała nadziei. Kilkumiesięczny "karnawał wolności" pokazał, że w tak krótkim czasie, w sytuacji wojennej, eksperyment nowej Rosji zakończył się nadejściem stokroć gorszej dyktatury niż słabnący absolutyzm carski.

błędy Rządu TymczasowegoJuż początki nowej władzy wskazywały na realną groźbę postępującego w Rosji rozprężenia i anarchii, na czym tak zależało Rzeszy. Rząd Tymczasowy zapowiedział przeprowadzenie wolnych, powszechnych wyborów (w warunkach wojny!), ogłosił amnestię dla więźniów politycznych, wolność prasy i zgromadzeń politycznych. Nie obiecał natomiast zakończenia działań wojennych, co w sytuacji rewolucji w Rosji byłoby pożądane. Opowiedział się za podjęciem ważnych reform politycznych i społecznych, ale dopiero po wyborach do Konstytuanty. W sytuacji powszechnego oczekiwania chłopów na reformę rolną i rozbudzonych aspiracji socjalnych robotników, powstawało ogromne pole dla populistycznej demagogii skrajnej lewicy, w tym wypadku bolszewików. Natomiast Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich traktowała siebie również jako najwyższy organ władzy.

W pierwszym etapie po rewolucji lutowej, który trwał do zamieszek w lipcu 1917 r., Rząd Tymczasowy nie podejmował żadnych ważniejszych kroków, odpowiadając jednakowo na postulaty zmian - po wyborach parlamentarnych Zgromadzenie Narodowe podejmie wszystkie istotne decyzje. Problem polegał na tym, że wybory odsuwano w konsekwencji aż do listopada 1917 r., kiedy do władzy doszli już bolszewicy. Słaby rząd i huśtawka zmiennych nastrojów społecznych w sposób naturalny potęgowały dążenia rewolucyjne wskutek panującego chaosu. Rząd ks. Lwowa utrzymał się do lipca 1917 r., także po głębszej reorganizacji w maju, kiedy do rządu weszli eserowcy i mienszewicy z charyzmatycznym Aleksandrem Kiereńskim jako ministrem wojny i marynarki. Również po reorganizacji Rząd Tymczasowy opowiedział się za dalszym udziałem Rosji w wojnie po stronie ententy. Kiereński podjął energiczne przygotowania do ofensywy wojskowej. Rząd liczył, że jej powodzenie przyniesie większe wsparcie dla jego władzy.

tezy kwietniowe i wzrost siły bolszewikówCoraz bardziej znaczące atuty posiadali bolszewicy pod wodzą Lenina i to nie ze względu na demagogię i określenie, że w radykalizmie żądań na lewo od bolszewików pozostała już tylko ściana. W tezach kwietniowych (17 IV) Lenin wyraźnie określił cele rewolucji, tzn. że po rewolucji burżuazyjnej musi nastąpić szybko rewolucja socjalistyczna, która obali władzę kapitału i przekaże władzę na rzecz proletariatu i biedoty chłopskiej reprezentowanych przez Rady Delegatów Robotniczych, Chłopskich i Żołnierskich. Utrwalenie ich rządów miała przynieść konfiskata ziemi obszarniczej i nacjonalizacja wszystkich ziem w Rosji. W konsekwencji zrodziło się hasło "ziemia dla chłopów", w którym bolszewicy zaprzeczyli swoim dotychczasowym ideom kolektywistycznym. Jedną z naczelnych tez Lenina było także zawarcie pokoju, ale z koniecznym warunkiem obalenia władzy kapitału, który uosabiał, jego zdaniem, rząd ks. Lwowa. Rządowi temu zarzucał prowadzenie wojny "grabieżczej i imperialistycznej". Tezy Lenina wzmacniały jeszcze utopijne żądania zniesienia policji, wojska, mianowanych urzędników oraz wprowadzenia zasady ich wyboru, a także swobodnego ich usuwania. Dodatkowo zapowiadał on, że urzędnicy nie będą mieli wyższych zarobków niż dobry robotnik.

W przeciwieństwie do polityki Rządu Tymczasowego, program tez kwietniowych Lenina, uznany nawet w szeregach bolszewików za utopijny i mało realny, był dobrze dopasowany do ówczesnych oczekiwań społecznych. Przede wszystkim Lenin doskonale rozumiał, że hasła pokoju i nacjonalizacji ziemi (także banków i przemysłu), a w konsekwencji przekazanie jej chłopom, doprowadzi bolszewików do władzy. Natomiast z pozoru utopijne hasła zniesienia policji, wojska i urzędników miały osłabić i doprowadzić do rozprzężenia państwa "burżuazyjnego". Kontrola produkcji i rozdzielanie produktów przez rady były hasłem zbyt ogólnikowym, ale nośnym społecznie. Wszak w kilka lat po rewolucji Lenin jasno stwierdzał, że kto nie czyni wielkich obietnic, nie rozumie istoty rewolucji. Od słynnego rozkazu nr 1 o wyborze dowódców, który zaczął szybko obowiązywać, wbrew intencjom Rady Piotrogrodzkiej, w całej armii, w ciągu kilku miesięcy nastąpił pełny rozkład armii. W wojsku dochodziło do samosądów, a nawet mordowania dowódców oddziałów. W armii wciąż wiecowano, żołnierze odmawiali walki. Był to jednak dopiero początek nadchodzącego chaosu.

dalsze klęski Rosji na froncie niemiecko-austro-węgierskimNadzieje Rządu Tymczasowego pokładane w ofensywie rozpoczętej w lipcu 1917 r. całkowicie zawiodły. Po początkowych niewielkich sukcesach na froncie galicyjskim, Austriacy i Niemcy przeszli do kontrofensywy i wyparli Rosjan poza granice Galicji i Bukowiny. Na północy, w początkach września Niemcy przekroczyli Dźwinę i zajęli Rygę. Rosyjskie działania ofensywne, podjęte na prośbę koalicji, skończyły się niepowodzeniem, przyniosły wiele ofiar w ludziach i umocniły pozycję Niemiec i Austro-Węgier. Front ten utrzymał się do rewolucji październikowej. Straty terytorialne Rosji były niewielkie, ale na sytuację wewnętrzną w kraju klęski frontowe wywarły fatalny wpływ.

demonstracje lipcowe w PiotrogrodzieW lipcu 1917 r. nadszedł drugi etap rewolucji. Doszło do masowych demonstracji marynarzy, żołnierzy i ludności cywilnej, popartych przez bolszewików. Był to właściwie zamach stanu przez wykorzystanie masowych protestów, które miały doprowadzić do obalenia Rządu Tymczasowego. Tłumy manifestowały pod hasłami bolszewickimi oddania władzy radom, zawarcia pokoju i przekazania chłopom ziemi obszarników. Ten quasi-pucz został krwawo stłumiony przez władze. Lenin musiał uciekać z Piotrogrodu i ukrywał się w Finlandii, natomiast Lew Trocki wraz z innymi przywódcami partyjnymi został aresztowany. Zamknięto wydawane przez bolszewików gazety "Prawda" i "Sołdatskaja Prawda". Leninowi postawiono zarzut agenturalnej współpracy z Niemcami i dopiero wtedy propagandowo zaatakowano jego powrót do kraju w "zaplombowanym wagonie".

bunt KorniłowaPo zamieszkach rząd uległ kolejnej rekonstrukcji. Książę Lwow ustąpił (20 VII), a na czele nowego gabinetu stanął A. Kiereński. Nie zdołał jednak powstrzymać rozprzężenia i chaosu. Najdotkliwszy był rozkład armii, w czym walnie pomagali bolszewicy, agitując za pokojem i wspierając samosądy nad kadrą oficerską. Sytuację próbował zmienić nowy wódz naczelny armii, gen. Ławr Korniłow. We wrześniu 1917 r., poparty przez większość kadry oficerskiej, próbował dokonać puczu wojskowego. Rząd Tymczasowy zdołał jednak zażegnać niebezpieczeństwo i aresztował Korniłowa. Ten sukces Kiereńskiego był możliwy dzięki poparciu udzielonemu mu przez bolszewików, którzy obawiali się konsekwencji wprowadzenia dyktatury wojskowej dla swojej partii. Wyciągnęli również wnioski z przegranego puczu w lipcu, stawiając na tworzenie własnej siły militarnej - Gwardii Czerwonej, która powstała w sierpniu 1917 r.

3.2.2. Przewrót październikowy bolszewików

Ostatni, zasadniczy etap rozgrywki o władzę w Rosji nastąpił jesienią tego roku. We wrześniu bolszewicy osiągnęli przewagę w Radzie Piotrogrodzkiej, a Lew Trocki został jej przewodniczącym. Partia Lenina uzyskała większość także w innych radach. W takiej sytuacji bolszewicy przystąpili intensywnie do przygotowania przewrotu zbrojnego, dążąc do rozkładu armii, popierając strajki, usuwając dyrektorów przedsiębiorstw i przejmując kierownictwo fabryk. Na wsi wspierano żądania chłopów o nowy podział ziemi. Rząd Tymczasowy całkowicie lekceważył przygotowania bolszewików do przejęcia władzy, zwracając uwagę na front i przygotowanie wyborów do Konstytuanty. Gabinet Kiereńskiego nie panował już nad sytuacją gospodarczą, znacznemu pogorszeniu uległo zaopatrzenie miast, w tym stolicy, w żywność i opał, wzrastało bezrobocie, a agitacja bolszewików przynosiła coraz lepsze efekty. Bolszewicy za namową Lenina przygotowywali "powstanie". Utworzony w październiku 1917 r. Komitet Wojskowo-Rewolucyjny koordynował przygotowania do przewrotu wojskowego, tym razem zorganizowanego przez bolszewików.

W nocy z 6 na 7 listopada 1917 r. oddziały zbrojne bolszewików, w skład których wchodzili zrewoltowani marynarze i żołnierze, opanowały strategiczne punkty w stolicy. Zajęły także Pałac Zimowy, gdzie trwały obrady Rządu Tymczasowego. Praktycznie poza uczniami szkół oficerskich (junkrzy) i batalionem kobiecym Pałacu nie miał kto bronić, gdyż rozagitowane wojsko przeszło na stronę bolszewików. Kiereński udał się po pomoc do oddziałów wojskowych stacjonujących pod Piotrogrodem, ale nie zdołał już odzyskać władzy. Powstał nowy rząd - Rada Komisarzy Ludowych z Leninem jako przewodniczącym. Lew Trocki został komisarzem spraw zagranicznych, Nikołaj Krylenko komisarzem do spraw wojny, a Aleksiej Rykow komisarzem spraw wewnętrznych.

dekrety o pokoju i ziemiMoment dokonania puczu (bolszewicy nazwali go powstaniem zbrojnym) został wybrany idealnie przez Lenina, który potajemnie wrócił do Piotrogrodu. 7 listopada wieczorem rozpoczynał obrady II Wszechrosyjski Zjazd Rad i Lenin chciał postawić jego uczestników przed faktem dokonanym, co się całkowicie udało. Sytuację ułatwiło jeszcze zbojkotowanie jego obrad przez mienszewików i eserowców, którzy zaprotestowali w ten sposób przeciwko przewrotowi listopadowemu. II Zjazd, pod przewodnictwem bolszewików, bez żadnej już opozycji uchwalił dwa najważniejsze akty: dekret o pokoju i dekret o ziemi. Dekret o pokoju, zgodnie z nazwą, wzywał wszystkie rządy i narody prowadzące wojnę do przyjęcia trzymiesięcznego rozejmu i doprowadzenia do pokoju bez "aneksji i kontrybucji". Jego ogłoszenie miało dać pewien efekt propagandowy, bo w rzeczywistości bolszewicy zmierzali do wywołania rewolucji wszechświatowej, idącej ze Wschodu na Zachód. Wycofanie się Rosji z wojny w wyniku tego dekretu oznaczało, że powracające z frontu zrewoltowane masy żołnierskie (chłopskie), przeniosą rewolucję i hasła bolszewickie na wieś. Zatem drugi dekret - o ziemi - dawał nowemu rządowi oręż do walki o utrwalenie bolszewickiego przewrotu. Na jego mocy likwidowano natychmiast bez odszkodowania własność ziemiańską, określaną pejoratywnie jako obszarniczą. Dobra ziemiańskie, apanażowe (należące do rodziny carskiej), cerkiewne i klasztorne wraz z całym majątkiem przechodziły niezwłocznie do dyspozycji tzw. komitetów rolnych i rad powiatowych, a praktycznie w ręce chłopów. Ta zmiana oraz następne m.in. dotyczące nacjonalizacji banków i przedsiębiorstw doprowadziły do rzeczywistej rewolucji i w konsekwencji do krwawej wojny domowej.

sens idei samostanowienia narodówNależy jeszcze zwrócić uwagę na inny czynnik, mający na celu poszerzenie wpływów rewolucji już poza granicami Rosji. Bolszewicy zdawali sobie sprawę, że rewolucja w tym państwie, ze względu na jego zacofanie ekonomiczne i społeczne, musi rozprzestrzenić się na Zachód. Przedłużająca się wojna, narastające napięcia społeczne, ale przede wszystkim dążenia narodowe, stwarzały szansę na "wysadzenie" skonfliktowanej Europy w powietrze, wyrażane w bolszewickim haśle obalenia władzy kapitału. Dźwignię dla europejskiego przewrotu stwarzała głoszona przez Lenina na długo przed rewolucją zasada "samostanowienia narodów".

Na konferencji kwietniowej bolszewików w 1917 r. (przyjmującej tezy kwietniowe) Lenin dobitnie opowiedział się m.in. za prawem innych narodów (w tym przede wszystkim polskiego) do oderwania się od Rosji. Nowa Rosja nie mogła być "więzieniem narodów" i miała w ten sposób realizować zasadę internacjonalizmu. W rzeczywistości jednak Lenin taktycznie dążył w tym czasie do maksymalnego osłabienia kształtującej się dopiero Rosji demokratycznej. Silniejszy ferment narodowościowy, rozpad państwa rosyjskiego obok innych konfliktów społecznych, miały dodatkowo ułatwić bolszewikom przejęcie władzy w kraju. Kiedy już do tego doszło, nastąpiła zmiana w podejściu do kwestii samostanowienia narodów, która została podporządkowania sprawie rozprzestrzenienia rewolucji.

Zmianę podejścia bolszewików do tej sprawy można było dostrzec już na początku 1918 r., kiedy Lenin zaproponował taktykę postępowania w kwestii preliminariów pokoju z Niemcami. W trakcie specjalnie zwołanego VII Zjazdu RKP(b) stwierdził on, że rewolucji należy zapewnić przynajmniej przetrwanie w jednym kraju (czyli w Rosji) aż do chwili dołączenia się do niej innych krajów. Wódz rewolucji stwierdził bez ogródek, że "interesy socjalizmu stoją wyżej niż prawa narodów do samookreślenia". Czyli najważniejsze były interesy i istnienie za wszelką cenę Rosji rewolucyjnej. Pogląd ten obowiązywał tym bardziej po odzyskaniu niepodległości przez Polskę i inne kraje, podbite przez Rosję carską. Prawo do oderwania się od Rosji można było zatem obrócić o 180 stopni, stąd zasadne jest rozważanie doktryny socjaldemokratów (kierunku leninowskiego jeszcze sprzed wojny) w dłuższym okresie, aby móc dostrzec właściwie imperialistyczne intencje bolszewików, skrywane pod zasłoną internacjonalizmu i prawa do samostanowienia narodów. W ten sposób nowa, bolszewicka Rosja pod koniec wojny, a następnie w pierwszych latach powojennych starała się wywrócić porządek w Europie.

3.3. Działania wojenne na zachodzie w 1917 r.

3.3.1. Front francuski

Na początku 1917 r. doszło do zmian w taktyce działania wojsk ententy. Następcą gen. J. Joffre na stanowisku głównodowodzącego wojskami francuskimi został gen. Robert Nivelle, wsławiony dowodzeniem w ostatnim etapie obroną Verdun. Uznał, że tylko zmasowane i szybkie ataki mogą przełamać front nieprzyjacielski. Na froncie zachodnim armie koalicji miały przewagę w uzbrojeniu i dysponowały 21 tys. dział, podczas gdy ich przeciwnicy mieli 18 tys. dział. Ważne też było w miarę jednoczesne uderzenie wojsk we Francji i we Włoszech. Oczekiwano również na ofensywę rosyjską na froncie wschodnim, ta jednak ruszyła dopiero w lipcu i szybko się załamała.

Chociaż na początku wczesną wiosną 1917 r. wojska ententy były gotowe do ataku na zachodzie, Brytyjczycy zgodzili się na podjęcie działań dopiero po interwencji premiera Francji, Aristide Brianda, w Londynie. Wahania dowództwa brytyjskiego wynikały z obawy, że dokonane przez Niemców skrócenie frontu między Arras i Soissons pozwoli im na lepsze przygotowanie do obrony, a w konsekwencji zwiększy ryzyko operacji aliantów.

nieudana ofensywa SprzymierzonychMimo protestów również dużej części generalicji francuskiej, ofensywa Sprzymierzonych rozpoczęła się 9 kwietnia 1917 r. Zgodnie z ich obawami opór niemiecki był niezwykle silny. Tylko na małym odcinku frontu udało się wedrzeć kilka kilometrów w głąb pozycji nieprzyjacielskich, nie przerwano jednak frontu. Po dziesięciu dniach natarcie zostało wstrzymane przy wielkich stratach wojsk koalicyjnych (ok. 35 tys. zabitych i 85 tys. rannych). Ataki wznowiono jeszcze pod koniec kwietnia i 5 maja, ale również bez pozytywnych skutków. Taktyka naczelnego wodza okazała się kosztowną pomyłką. W konsekwencji 15 maja Nivelle został zdymisjonowany, a jego miejsce zajął gen. Philippe Pétain. Szefem sztabu został, przywrócony do czynnej służby, gen. F. Foch. Nowy wódz naczelny wybrał strategię unikania większych walk, ponieważ nie wierzył w zwycięstwo nad Niemcami tylko siłami Francji i Wielkiej Brytanii. Oczekiwał na przybycie dywizji amerykańskich, aby rozpocząć ofensywę w następnym roku.

zniecierpliwienie społeczeństwa francuskiegoKomplikowała się również sytuacja wewnętrzna we Francji, narastało zniecierpliwienie społeczeństwa i wybuchały strajki. Brak sukcesów wpływał również na nastroje w armii. Wielokrotnie zdarzały się odmowy pójścia do ataku wobec doświadczeń ogromnych ofiar, bezmyślnego szafowania życiem ludzkim, a także złych warunków bytowych żołnierzy i ich rodzin. Oczekiwanie na posiłki amerykańskie wydawało się naturalną koniecznością i chroniło przed dalszymi niepotrzebnymi stratami.

3.3.2. Front włoski

Na froncie włoskim doszło do pewnych postępów wojsk włoskich w kolejnej, jedenastej już bitwie pod Isonzo (sierpień-wrzesień 1917). W odpowiedzi sztab austriacki podjął decyzję o kontrofensywie, licząc na zwycięstwo, które miało polepszyć nastroje społeczeństwa w monarchii austro-węgierskiej. Sztab niemiecki udzielił pomocy sojusznikowi, chociaż dla Hindenburga i Ludendorffa front włoski miał drugorzędne znaczenie. Wspólne uderzenie wojsk państw centralnych, rozpoczęte 24 października 1917 r., szybko doprowadziło do przerwania frontu pod Caporetto. Do połowy listopada armie austro-węgierskie i niemieckie dotarły aż do dolnego biegu rzeki Piawy. Włosi ponieśli wielkie straty, w sumie 800 tys. żołnierzy, z czego 300 tys. dostało się do niewoli, a 400 tys. właściwie zdezerterowało, podczas gdy państwa centralne straciły zaledwie 65 tys. żołnierzy. Był to obraz nie tylko klęski wojskowej, ale i kryzysu psychicznego społeczeństwa włoskiego, które w wielkiej części nie popierało wojny. Nastroje społeczne miały duży wpływ na morale żołnierzy.

Klęska spowodowała wstrząs we Włoszech. Nowy rząd, z premierem Vittorio Emanuele Orlando, doprowadził do odrodzenia ducha oporu i skonsolidował społeczeństwo. Jednocześnie front włoski został wzmocniony przez dywizje francuskie. W grudniu 1917 r. front utrzymał się nad dolnym biegiem rzeki Piawy.

3.4. Wojna na morzu

Ważnym elementem toczonych działań zbrojnych stały się podjęte już w pierwszych miesiącach walk starcia na morzu. Mimo rozpoczęcia realizacji przez Niemcy przed 1914 r. wielkiego programu rozbudowy floty, marynarki wojenne państw centralnych były o wiele słabsze niż siły sprzymierzonych. Wykorzystując swoją przewagę, flota brytyjska Royal Navy blokowała kanał La Manche, usiłując odciąć Niemcy od dowozu surowców, żywności i innych produktów z kolonii. Podobną rolę spełniały francuskie siły morskie, przecinając wyjście flocie austriacko-węgierskiej z Adriatyku.

W pierwszych miesiącach wojny Brytyjczycy zdołali unicestwić krążowniki niemieckie operujące na morzach Dalekiego Wschodu i Pacyfiku. Okręty te jednak zdołały wcześniej zatopić dwa krążowniki Royal Navy po bitwie pod Coronelem w pobliżu Chile. Jednak na początku grudnia 1914 r. w bitwie koło Falklandów flota niemiecka została rozbita, tracąc także swojego dowódcę, admirała Maksymiliana Grafa von Spee. Mimo poniesionych, w sumie zresztą niewielkich, strat Brytyjczycy na początku marca 1915 r. zamknęli resztę floty niemieckiej na ich wodach terytorialnych. Sytuacja Niemiec była lepsza na Bałtyku, ponieważ ich okręty blokowały z kolei rosyjskie siły morskie, co pozwoliło na bezpieczne sprowadzanie rudy żelaza ze Szwecji.

wykorzystanie okrętów podwodnychNiemcy skutecznie potrafili wykorzystać w walkach morskich nową broń - okręty podwodne (U -Booty) . Zamierzali w ten sposób przynajmniej osłabić blokadę wokół Niemiec. Pierwsze miesiące podwodnej ofensywy morskiej przyniosły sukcesy. Straty przeciwnika były nawet wyższe, niż przewidywała admiralicja niemiecka, i groźba przerwania dostaw do Wielkiej Brytanii, a tym samym przegranej tego kraju, wydawała się realna. Działania tylko jednej łodzi podwodnej pod dowództwem kpt. Otto Weddigena, uznanego wkrótce za bohatera narodowego Niemiec, przyniosły zatopienie aż czterech krążowników Royal Navy. Po sukcesach kolejnych akcji, admiralicja niemiecka uznała za konieczne rozbudowę flotylli łodzi podwodnych jako skutecznego środka walki z przeciwnikiem.

W lutym 1915 r. nowy dowódca floty niemieckiej, adm. Hugo von Pohl, określił wody okalające Wielką Brytanię jako teren wojenny. Ostrzegł jednocześnie, że wszystkie statki, tak handlowe, jak i pasażerskie, znajdujące się na tych wodach ulegną zatopieniu. Ta polityka spotkała się z krytycznym odzewem Stanów Zjednoczonych, szczególnie po zatopieniu u wybrzeży Irlandii przez U-Boota statku pasażerskiego Lusitania. Wśród 1200 zaginionych pasażerów tej jednostki, 128 było obywatelami amerykańskimi. W obliczu konfliktu z USA Berlin zobowiązał się, że łodzie podwodne nie będą zatapiały okrętów pasażerskich bez wcześniejszego uprzedzenia. Podobnie stało się po zatopieniu 24 marca 1916 r. w kanale La Manche parowca Sussex. Po tym wydarzeniu Niemcy ograniczyły działania w prowadzonej de facto wojnie podmorskiej tylko do akwenu Morza Śródziemnego.

bitwa jutlandzkaWobec otwartego wspierania przez Niemców działań nacjonalistów irlandzkich (także w dostawach broni), admiralicja brytyjska podjęła bardziej ofensywne kroki, chcąc zmusić flotę niemiecką do otwartego pojedynku na morzu. Do jedynej dużej bitwy doszło 31 maja 1916 r. na zachód od Danii i cieśniny Skagerrak, ok. 100 mil od Półwyspu Jutlandzkiego. Po stronie Royal Navy walczyło 151 okrętów, m.in. 28 wielkich okrętów liniowych (dredontów), 9 krążowników pancernych i 9 krążowników liniowych. O wiele mniejsze siły niemieckie liczyły 99 okrętów, w tym 22 okręty liniowe, 5 krążowników liniowych i 11 krążowników lekkich. Początkowo niemieckie krążowniki starły się z podobnymi jednostkami brytyjskimi, zatapiając dwa okręty Royal Navy. Jednak w starciu pełnych sił Niemcy znaleźli się w trudniejszej sytuacji i ostatecznie pod osłoną nocy zdołali się wyrwać z grożącego im okrążenia. Bitwa jutlandzka nie została rozegrana do końca, jednak Brytyjczycy ponieśli w niej większe straty, tracąc 14 okrętów (w tym 6 krążowników), podczas gdy Niemcy tylko 11 jednostek, w dodatku o tonażu mniejszym o połowę.

nieograniczona wojna podmorska i jej skutkiNadal jednak Royal Navy była w stanie skutecznie prowadzić blokadę Niemiec, które skoncentrowały się na działaniach podmorskich. Tylko w 1916 r. U-Booty storpedowały ponad 300 statków koalicji. W następnym roku Berlin zdecydował się na wprowadzenie nieograniczonej wojny podmorskiej, aby przez przerwanie dostaw żywności i innych towarów z kolonii oraz innych krajów zmusić Wielką Brytanię do kapitulacji. Szalę na rzecz ogłoszenia takiej decyzji przeważyli na naradzie dowództwa, z udziałem Wilhelma II, w styczniu 1917 r., generałowie Hindenburg i Ludendorff, którzy dość lekceważąco potraktowali możliwość przystąpienia Stanów Zjednoczonych do wojny wskutek takiego kroku Niemiec. II Rzesza dysponowała wówczas ponad 100 łodziami podwodnymi, a w trakcie budowy znajdowały się kolejne jednostki o większej wyporności. Nieograniczoną wojnę podmorską rozpoczęto na początku lutego, a celem U-Bootów stały się wszystkie statki znajdujące się na wodach okalających Wielką Brytanię, wzdłuż wybrzeży północnej Francji i na Morzu Śródziemnym. Dotkliwe były zwłaszcza ataki na jednostki handlowe, w tym także państw neutralnych. Do połowy 1917 r. U-Booty wysłały na dno ponad 2 mln ton ładunku. Ich działania sprawiły, że w pewnym momencie Wielka Brytania miała rezerwy żywnościowe tylko na sześć tygodni. Decyzja o nieograniczonej wojnie podwodnej doprowadziła jednak w konsekwencji do udziału w wojnie Stanów Zjednoczonych, o czym już wspomniano. Niemieckie działania morskie stały się zatem bronią obosieczną i przyspieszyły upadek mocarstw centralnych.

Także sama flotylla łodzi podwodnych ponosiła coraz większe straty. Państwa ententy bowiem rozwijały środki do zwalczania U-bootów, wyposażając swoje niszczyciele w bomby głębinowe i środki do wykrywania szumu silników. Na odcinku ok. 400 km stanęły na Morzu Północnym potężne bariery w postaci zapór minowych i stalowych sieci. Wprowadzano także system konwojów statków handlowych, chronionych przez niszczyciele. Przewagę sił morskich aliantów dokumentował np. fakt, że na jedną łódź podwodną przypadało aż 100 okrętów, mających za zadanie je zatopić. Do tego dochodziła konieczność przeprowadzania co pewien czas gruntownych remontów U-Bootów, a także konieczność wypoczynku załogi. Niemcy traciły coraz więcej okrętów. Nieograniczona wojna morska nie przyniosła zatem Rzeszy korzystnego rozstrzygnięcia, chociaż jednostki podwodne zatopiły ponad 11 mln ton ładunku w ciągu całego konfliktu, przy stratach własnych wynoszących prawie 200 łodzi.

3.5. Zakończenie I wojny światowej

pokój brzeskiNa początku lutego 1918 r. dowództwo niemieckie podjęło decyzję o ofensywie na froncie wschodnim, aby zmusić bolszewików do ponownego podjęcia pertraktacji i podpisania pokoju. Liczono, że odblokowanie tego frontu umożliwi rozpoczęcie ofensywy na zachodzie. Zawarcie pokoju pozwoliłoby na wcielenie w życie niemieckiego planu Mitteleuropy. Przywódca bolszewików, W. Lenin, parł do zawarcia pokoju z Niemcami, nie tyle realizując zasady przyjętego po rewolucji dekretu o pokoju, ale z prostej przyczyny - konieczności uratowania rządów komunistycznych w Rosji, które w innym wypadku uległyby szybkiemu załamaniu. Wśród przywódców bolszewickich przeważyła idea utrzymania rewolucji chociaż w jednym kraju, aby w sprzyjającym momencie przejść do "światowej" rewolucji. Pod wyraźnym naciskiem Lenina delegacja bolszewicka przystała na twarde warunki niemieckie i na początku marca 1918 r. zawarto pokój w Brześciu Litewskim. Na jego mocy państwa centralne, a więc Niemcy, przejęły pod swoją kontrolę zdobyte dotychczas ziemie na zachód od linii Narwa - Rostów nad Donem. Dla Rosji udział w wojnie zakończył się nie tylko rewolucją, ale też bezprzykładną utratą ogromnej części europejskiego terytorium. Lenin liczył jednak na europejską rewolucję, która miała odwrócić fatalny dotychczas przebieg wydarzeń.

ostatnia ofensywa niemiecka na froncie zachodnimPokój brzeski przyczynił się także do kapitulacji Rumunii w maju 1918 r. Bez Rosji wojska rumuńskie nie były w stanie stawić dalej czoła państwom centralnym. Natomiast zakończenie walk na froncie wschodnim pozwoliło II Rzeszy na przerzucenie miliona żołnierzy na zachód oraz podjęcie nowej ofensywy. Armia niemiecka ponownie doszła do Marny, zagrażając bezpieczeństwu Paryża. Kolejne cztery próby przełamania obrony państw koalicji, prowadzone także na przedmieściach francuskiej stolicy od wiosny aż do połowy lipca 1918 r., nie przyniosły jednak powodzenia i doprowadziły do całkowitego wyczerpania sił wojsk niemieckich. Przybywające wciąż na front posiłki amerykańskie zwiększały liczebną przewagę wojsk ententy i pozwoliły na przejęcie przez nie inicjatywy. Od 18 lipca rozpoczęła się kontrofensywa przygotowana przez nowego dowódcę sił koalicji, gen F. Focha. Do rozstrzygającego starcia doszło nad rzeką Sommą 8 sierpnia 1918 r. Niemcy byli zmuszeni cofnąć się do przygotowanych wcześniej linii obronnych. Okazało się, że Rzesza nie miała już sił i możliwości, aby odnieść zwycięstwo w tej wojnie.

Mapa 9. Front zachodni w 1918 r.

ku kapitulacjiW powstałej sytuacji dowódcy armii generałowie Ludendorff i Hindenburg, pod wpływem kilkumiesięcznych ataków wojsk koalicji, zaproponowali pod koniec września 1918 r., w kwaterze głównej armii niemieckiej w Spa, podjęcie niezwłocznych rozmów z ententą w sprawie przerwania walk i zawieszenia broni, aby uniknąć katastrofy. Późniejsza teza o ciosie w plecy nie znajdowała więc żadnego potwierdzenia. W konsekwencji, na początku października został powołany nowy rząd ks. Maksymiliana, następcy tronu Badenii, który wystosował notę do prezydenta Wilsona w sprawie zawieszenia broni, przyjmując za podstawę jego 14 punktów zaproponowanych w styczniu 1918 r. Niemieckie koła rządzące liczyły na to, że w ten sposób uda się zachować dobrą pozycję Rzeszy w negocjacjach.

Doszło do kolejnych wymian not, w wyniku których Wilson odesłał Berlin w sprawie zawieszenia broni do głównodowodzącego wojskami ententy marszałka Focha. Oskarżył także Niemcy o brak demokratycznych rządów, a cesarza i naczelne dowództwo o zbrodnie wojenne, za które powinni odpowiedzieć przed światem. Społeczeństwo Rzeszy przeżyło szok po opublikowaniu wniosków prezydenta USA w prasie. Przez całą wojnę bowiem było karmione propagandą o rycerskości armii, jej świetnej kondycji militarnej i spodziewanym wkrótce zwycięstwie.

wybuch rewolucji w NiemczechKlęski wojenne na frontach, rysująca się beznadziejność położenia militarnego, trudna sytuacja aprowizacyjna (kartki!) spowodowały nie tylko głębokie frustracje społeczne wśród Niemców, ale także wyraźne oznaki buntu społecznego przejawiające się w wybuchających strajkach. Kiedy w październiku 1918 r. dowództwo marynarki niemieckiej podjęło decyzję o wydaniu walnej bitwy morskiej flocie brytyjskiej, marynarze stacjonujący w porcie wojennym w Kilonii, widząc beznadziejność i bezsens tej walki, zbuntowali się, odmawiając wykonania rozkazu. Można właściwie mówić o preludium rewolucji niemieckiej, kiedy zeszli na ląd, opanowując miasto i pozostałe porty. Powstała sytuacja przypominająca wcześniejsze wydarzenia w Rosji. Fala buntu wylała się szybko na całe Niemcy w postaci manifestacji i strajków. W obliczu masowych wystąpień narodu oraz całkowitej klęski militarnej, cesarz Wilhelm II, pod naciskiem sztabu wojskowego i polityków, abdykował 9 listopada 1918 r. i wyjechał z kraju do Holandii. Niemcy proklamowano republiką.

kapitulacja państw centralnychPostępujący w październiku rozpad Austro-Węgier oraz kolejne klęski na froncie włoskim zmusiły również armię cesarską do przerwania walk i prośby o rokowania pokojowe w dniu 3 listopada. Wcześniej skapitulowała Bułgaria, pod naciskiem ofensywy od strony Salonik wielonarodowej armii sprzymierzonych, dowodzonej przez gen. Louisa Francheta d'Espereya. Mimo wysłania przez nowy rząd Aleksandra Malinowa delegacji na rozmowy z propozycją zawieszenia broni, gen. Franchet d'Esperey zażądał bezwarunkowej kapitulacji. W tej sytuacji bułgarski car Ferdynand I abdykował na rzecz syna Borysa. Bułgaria podpisała akt kapitulacji 29 września. Pod koniec października skapitulowała Turcja, która utraciła Palestynę, Liban, Syrię i Irak na Bliskim Wschodzie. Nastąpiła całkowita klęska wojenna państw centralnych.

11 listopada 1918 r. w lasku Compi?gne pod Paryżem, w wagonie kolejowym, został podpisany rozejm z przedstawicielami nowych władz niemieckich, co oznaczało faktyczny koniec I wojny światowej. Niemcy zobowiązały się ewakuować swoje wojska z terytorium Francji, Belgii, Alzacji i Lotaryngii oraz ziem na lewym brzegu Renu.

bilans wojnyPonad czteroletni konflikt wojenny, toczący się w głównym teatrze wojennym - Europie, ale w sumie na obszarze prawie 4 mln km2, spowodował śmierć ponad 10 mln ludzi oraz dwa razy większą liczbę rannych i okaleczonych ofiar. Miliony ludzi zmarło wskutek epidemii i głodu. Uznaje się, że grasująca po wojnie grypa "hiszpanka", która pociągnęła za sobą wiele milionów zgonów, również była rezultatem wojny. Walki na frontach spowodowały, że zniszczeniu uległy zabudowania i zasiewy, których nie dało się zebrać. Największe straty poniesiono na terenach północnej Francji i Włoch oraz na ziemiach polskich i rosyjskich, gdzie dochodziło do najbardziej zaciętych walk.

Długotrwała wojna przyniosła załamanie dotychczasowego układu sił. Przestały istnieć cztery wielkie imperia: niemieckie, rosyjskie, austro-węgierskie i tureckie. Na gruzach tych monarchii powstało wiele nowych państw, ale też trzeba było podjąć próby budowy nowego stabilniejszego świata. Dotyczyło to głównie Starego Kontynentu, co okazało się niełatwym zadaniem i prawie niemożliwym do realizacji.

Tragiczne były skutki gospodarcze wojny dla Europy, której finanse zostały praktycznie w ogromnym stopniu zrujnowane, nie tylko wskutek zniszczeń. W stadium końcowym konfliktu dominujące dotąd państwa europejskie utraciły swoją dotychczasową pozycję ekonomiczną. Główną rolę w produkcji przemysłowej i wymianie handlowej zaczęły odgrywać Stany Zjednoczone. Państwa koalicji zaciągnęły wówczas w USA olbrzymi na tamte czasy dług na potrzeby prowadzenia działań zbrojnych w wysokości 2 mld dolarów. Japonia również uzyskała znaczne profity z wojny. Rozwinęła własną produkcję, przemysł i zdobyła silną pozycję na rynkach handlowych Azji, wypierając w dużym stopniu swoich europejskich konkurentów. Korzyści osiągnęły także kraje Ameryki Południowej, które dostarczały Europie surowców i artykułów konsumpcyjnych. Stary Kontynent został w największym stopniu dotknięty wojną, do tego utracił swoją dotychczas dominującą pozycję.

4. Społeczno-polityczne i gospodarcze skutki wojny

4.1. Stosunek społeczeństw do wojny

W pierwszym okresie wojny społeczeństwa wykazywały się dużym entuzjazmem w poparciu dla swoich rządów. Panowało przekonanie, że działania zbrojne potrwają najdłużej kilka miesięcy i pozwolą na rozwiązanie narosłych konfliktów między mocarstwami europejskimi. Wydawało się również, że powszechna mobilizacja uniemożliwi stronom walczącym przedłużenie konfliktu ze względu na brak rezerw ludzkich. Wyjeżdżającym na fronty żołnierzom towarzyszył radosny nastrój, a jednocześnie determinacja, że będą walczyć w obronie własnego kraju. Zarówno elity polityczne, jak i całe społeczeństwa nie były zdolne przewidzieć, jak prowadzona wojna odmieni radykalnie świat w ciągu tych czterech lat. Do tej pory zmiany społeczne zachodziły zazwyczaj wolno, lecz wojna doprowadziła do ogromnego przyspieszenia i załamania dotychczasowego porządku społecznego i politycznego. Ukształtowany w XIX stuleciu międzynarodowy, wydawałoby się, stabilny system, z powodu wyniszczającej wojny dość szybko uległ głębokiej erozji. Po ponad czterech latach zaciekłych, niszczących walk militarnych, największe zniszczenia dotknęły tkanki społecznej, gospodarczej i politycznej.

poparcie dla wojny w państwach ententyNa początku wojny po obu walczących stronach wybuchła narodowa solidarność. We Francji powstał rząd jedności narodowej, w skład którego wszedł po raz pierwszy polityk socjalistyczny. Społeczeństwo entuzjastycznie wsparło akcję wojenną opartą na dobrym układzie sojuszniczym. W obliczu patriotycznej euforii parlament francuski uchwalił jednogłośnie wnioski rządu o kredyty i pożyczki na prowadzenie wojny. Zaistniała szansa odzyskania utraconych w 1870 r. Alzacji i Lotaryngii oraz rewanżu za przegraną wówczas wojnę. Podobnie w Wielkiej Brytanii ustały polityczne spory między partiami. Zwycięska wojna miała wyeliminować rosnącą w siłę flotę II Rzeszy oraz umożliwić zajęcie niemieckich kolonii. Koszt wojny wydawał się niski. Brytyjskie siły ekspedycyjne miały wspomóc opór francuski i belgijski aż do momentu, kiedy armie rosyjskie wejdą głęboko na ziemie niemieckie. Początkowo zatem zarówno we Francji, jak i w Wielkiej Brytanii władza faktycznie przeszła w ręce wojskowych. Szybko jednak wróciła do cywilów, kiedy okazało się, że plany militarne nie zostały zrealizowane i wojna, w wyniku niepowodzeń alianckich, potrwa znacznie dłużej. Postacie wybitnych polityków Georges'a Clemenceau i Davida Lloyda George'a, odgrywających coraz ważniejszą rolę w obu krajach, przyczyniły się do politycznego usunięcia w cień generałów.

W początkach wojny również carat korzystał z fali patriotycznego poparcia w całym kraju, także w Królestwie Polskim, gdzie pułki carskie odchodzące na front żegnano w Warszawie kwiatami. Dopiero w wyniku ponoszonych klęsk, coraz większych trudności ekonomicznych a także kompromitacji oraz nieudolności politycznej władz, szerzącej się korupcji i niekompetencji urzędniczej, poparcie społeczne w szybkim tempie spadło niemal do zera.

Jedynie we Włoszech, które później przystąpiły do wojny, wsparcie dla działań zbrojnych nie było jednoznaczne. Przeciwko wypowiadał się wpływowy w społeczeństwie Kościół katolicki oraz partia socjalistyczna. Można nawet mówić o sytuacji, w której rząd i armia prowadziły wojnę, natomiast duża część społeczeństwa stała właściwie z boku. Mobilizacja społeczna stała się widoczna dopiero po wspomnianej już klęsce pod Caporetto.

stosunek do wojny w państwach centralnychPoparcie społeczne umacniało także rządy państw centralnych. W Niemczech w sierpniu 1914 r. parlament przegłosował jednogłośnie kredyty na cele wojenne, ale już w grudniu tego roku prawie jednogłośnie (przy jednym głosie sprzeciwu socjaldemokraty Karla Liebknechta) przyjęto ustawę w sprawie zwiększenia kredytów wojennych. Później było jeszcze więcej głosów przeciwnych. Trzeba pamiętać, że silna w parlamencie frakcja socjaldemokratyczna, w myśl postanowień kongresu socjalistów w Bazylei (1912) była obowiązana głosować przeciw wojnie, a więc przeciw kredytom wojennym. Warto dodać, że żadna inna partia socjalistyczna nie sprzeciwiła się zwiększeniu finansów na ten cel, co wywołało w konsekwencji rozłam w II Międzynarodówce. Również w Niemczech ośrodek władzy zaczął przesuwać się za zgodą cesarza Wilhelma II w stronę wojskowych, których uosabiały nazwiska generałów E. Ludendorffa i P. von Hindenburga. Praktycznie do końca wojny generałowie ci kontrolowali władzę w Niemczech.

Nawet w cesarsko-królewskich Austro-Węgrzech początkowo konflikty narodowe zostały wygaszone. Dla zwartości monarchii zarówno elity polityczne narodów południowosłowiańskich, jak i politycy czescy zawarli swoisty pakt z rządem na rzecz stabilności politycznej kraju. Problemem armii był jednak jej wielonarodowościowy i wielojęzyczny skład. Już zimą 1914/1915 r. niektóre oddziały czeskie przechodziły na stronę rosyjską. Czescy żołnierze sprzeciwiali się, że 2/3 oficerów w armii było narodowości niemieckiej, pozostali zaś głównie węgierskiej. Dopiero w korpusie podoficerskim większość stanowili Czesi. Jednak przeważająca część jednostek wojskowych walczyła z oddaniem na frontach wojny, zwłaszcza na serbskim, łatwiejszym, niż wschodni.

Ten entuzjazm widoczny na początku wojny zaczął szybko przygasać wskutek braku szybkiego rozstrzygnięcia jej losów. Olbrzymie straty ludzkie na frontach, zniszczenia, spadek stopy życiowej, trudności w aprowizacji ludności zaczęły sprzyjać radykalizacji nastrojów i wzrostowi głosów przeciwnych kontynuowaniu walk.

4.2. Sytuacja gospodarcza

Problemy społeczno-polityczne, narodowe i ekonomiczne zaczęły narastać w miarę rozwijania się konfliktu wojennego. Potrzebne były nowe działania organizacyjne, a przede wszystkim centralizacyjne, i kontrola nad aktywnością społeczną. Przedłużanie się wojny wymusiło na władzach wszystkich wojujących państw produkcję przemysłową i rozdział materiałów koniecznych do prowadzenia wojny na nieznaną dotąd skalę. Uznano, że własność prywatna nie będzie w stanie sprostać tak dużym zadaniom. Władze uznały za konieczne reorganizację gospodarki pod kontrolą państwa.

4.2.1. Państwa centralne

proces centralizacji gospodarki w NiemczechNajwcześniej proces ten można było dostrzec w Niemczech, ponieważ wynikał on z wcześniejszych przygotowań do wojny oraz koncentracji i centralizacji przemysłu. Został on poddany kontroli władz wojskowych, wiele zaś przedsiębiorstw znalazło się pod przymusowym zarządem państwowym. Całe życie gospodarcze, zatrudnienie i płace uzależniono od potrzeb wojennych. W grudniu 1916 r. parlament przyjął ustawę o ojczyźnianej służbie pomocniczej, która wprowadzała przymusową pracę mężczyzn od 17 do 60 roku życia i ograniczała możliwość zmiany pracy. W większych zakładach (powyżej 50 robotników) ustawa zezwalała jedynie na wydziały robotnicze, które mogły zgłaszać postulaty pracowników. Także w 1916 r. wprowadzono tzw. plan Hindenburga, który zakładał podporządkowanie całej gospodarki niemieckiej potrzebom wojennym. W celu jego realizacji powołano Najwyższy Urząd Wojenny, sprawujący praktycznie nieograniczoną kontrolę nad przemysłem i handlem. Wstrzymano inwestycje, które nie służyły bezpośrednim potrzebom wojska. Na inne inwestycje zezwalano w przypadku gwarancji rezultatów w ciągu kilku miesięcy. Skoro rolnictwo nie było w stanie zaspokoić rosnących potrzeb, od 1916 r. objęto rolników przymusowymi dostawami artykułów rolnych. W pierwszym roku wojny ceny żywności wzrosły o 65%. Od 1915 r. władze stopniowo wprowadzały kartki na chleb, mięso, tłuszcze, ziemniaki oraz odzież. Brakowało nawet butów i mydła. Wraz z pogarszaniem się sytuacji na froncie, a także wskutek blokady na morzu, uniemożliwiającej import artykułów spożywczych, zmniejszano racje żywnościowe i wprowadzono artykuły zastępcze ( E rsatzes), np. sacharynę zamiast cukru czy kawę zbożową w miejsce zwykłej. W czasie katastrofalnego głodu wskutek nieurodzaju ziemniaków, zimą 1916/1917 r. podstawowym artykułem żywnościowym stała się brukiew. W 1916 r. obcięto racje chleba do 200-250 g dziennie, natomiast tygodniowy przydział mięsa wyniósł 250 g, a tłuszczów - 60-90 g. Przy ustalonym minimum dziennym w 1916 r. wartość dostarczanego pożywienia wynosiła 1350 kal., ale w 1917 r. spadła drastycznie poniżej tysiąca kalorii.

pogorszenie sytuacji społecznej i gospodarczej w NiemczechSytuację pogarszało wprowadzenie nowych zasad w przemyśle dla zwiększenia produkcji wojennej. Ustawa z grudnia 1916 r. powołała kolejne roczniki do armii. Tym razem wprowadziła obowiązek służby wojskowej dla wszystkich mężczyzn w wieku od 17 do 60 roku życia, z wyjątkiem tych robotników, którzy nie mogli opuścić swoich stanowisk w fabrykach. W ten sposób gospodarka została podporządkowana potrzebom wojska. Polityka ta prowadziła do ograniczenia roli związków zawodowych, zwłaszcza w tych zakładach, które pracowały na potrzeby armii. Spowodowała też jeszcze gorsze następstwa w postaci braku rąk do pracy w innych dziedzinach życia gospodarczego, w tym w rolnictwie. Wieś pozbawiona mężczyzn, koni i paliw nie była w stanie nadążyć z produkcją za zapotrzebowaniem społeczeństwa. Wskutek zmniejszenia produkcji spirala cen poszła gwałtownie w górę. Od 1917 r. pogarszały się coraz bardziej nastroje społeczne. W 1918 r. doszło nawet do protestów pracowników w zakładach, w których produkowano amunicję na front. Wcześniej, w kwietniu 1917 r., w wyniku obcięcia racji chleba doszło do wielkiego strajku w zakładach zbrojeniowych w Berlinie. Strajkowało aż 125 tys. robotników, a w całej Rzeszy 250 tys. osób. Protesty wybuchły także w Lipsku i w innych większych miastach.

Wyrazem dostrzegania nastrojów społeczeństwa wynikłych z trudnej sytuacji ekonomicznej była rezolucja Reichstagu w lipcu 1917 r., w której wezwano strony walczące do pokoju bez aneksji i odszkodowań. Nie przyniosła ona żadnych zmian, już bowiem wcześniej E. Ludendorff i P. von Hindenburg nie dopuścili do realizacji zamierzeń pokojowych kanclerza Theobalda von Bethmann-Hollwega, który został usunięty ze stanowiska przez cesarza. Nowy kanclerz Georg Michaelis podporządkował się całkowicie Ludendorffowi.

sytuacja w monarchii HabsburgówPrzedłużająca się wojna pokazała, że także monarchia Habsburgów nie rozwiązała żadnego ze swoich problemów. Początkowo skutecznie rozładowywano kwestię narodowościową w armii. Pułki, w których większość stanowili Słowianie południowi kierowano na front włoski; Niemcy, Chorwaci czy Węgrzy walczyli z Serbami, a z kolei Niemcy i Węgrzy walczyli na froncie rosyjskim. Nie rozwiązywało to jednak problemów i armia austro-węgierska, mimo że w trakcie wojny zmobilizowano w sumie 8 mln żołnierzy z 50-milionowej populacji, dość szybko przestała reprezentować sobą większą wartość bojową, także z powodu masowych dezercji, szczególnie w ostatnich dwóch latach wojny. Musiała być ona mocno wspomagana przez armię niemiecką, przede wszystkim na froncie wschodnim. Czynnikiem osłabiającym monarchię stała się śmierć cesarza Franciszka Józefa pod koniec 1916 r. Następca Karol I próbował podjąć negocjacje pokojowe i przeprowadzić reformy państwa w kierunku rozwiązań federacyjnych. Zamierzenia te nie przyniosły żadnych ważniejszych rezultatów.

Narastające, podobnie jak w Niemczech, problemy ekonomiczne przyczyniły się bardzo szybko do wzrostu napięć narodowych, a w konsekwencji do rozpadu monarchii. Austro-Węgrom bardzo mocno zaszkodziła blokada morska, odcinająca import nie tylko ważnych surowców do produkcji zbrojeniowej, ale także żywności i innych towarów powszechnego użytku. Gospodarka państwa cierpiała mocno z powodu niskiej produkcji, ale także powszechnej korupcji. Niezadowolenie społeczne kierowało się coraz bardziej ku sprawom narodowym i narastającym ruchom odśrodkowym w monarchii, co uwidoczniło się w ostatnich miesiącach istnienia Austro-Węgier.

4.2.2. Państwa ententy

krytyczna sytuacja we FrancjiPo dość rychłym spadku euforii ludności, coraz większe trudności przeżywały społeczeństwa państw koalicji. Mocarstwa ententy były w korzystniejszej sytuacji, ponieważ miały zabezpieczenie surowcowe i aprowizacyjne w koloniach, stamtąd też mogły brać żołnierzy dla uzupełniania braków kadrowych na froncie. Największe problemy miała Francja, ponieważ jej najlepiej rozwinięte gospodarczo i uprzemysłowione tereny były okupowane przez wojska II Rzeszy. W ten sposób już w 1914 r. kraj stracił z okupowanych ziem 3/4 produkcji węgla i 4/5 stali i żelaza. W wyniku poniesionych strat Francja uzależniła się gospodarczo od Wielkiej Brytanii. Dodajmy, że tereny okupowane zostały także mocno wyeksploatowane i wyniszczone działaniami wojennymi wskutek zmieniającej się linii frontu. Uczucia patriotyczne topniały wraz z rozlewem krwi i narastającymi trudnościami ekonomicznymi. Duże straty w gospodarce były powodowane brakiem rąk do pracy wskutek zmobilizowania 8 mln mężczyzn (65% całej populacji mężczyzn) w wieku od 18 do 40 lat. Już w 1917 r. rząd francuski musiał energicznie przeciwdziałać strajkom robotniczym, a także wręcz sabotażom w fabrykach broni i elektrowniach oraz buntom w armii. Na nastroje społeczne wpływał wzrost kosztów utrzymania: w 1914 r. podniosły się one o 40%, a jesienią 1917 r. były już o 80% wyższe. Rząd premiera G. Clemenceau wprowadził wtedy racjonowanie żywności, a w następnym roku ustanowił ceny maksymalne. W ten sposób udało się uniknąć większego braku żywności. Pozwoliło to na złagodzenie niezadowolenia społecznego oraz poparcie energicznych rządów Clemenceau. Jednak wzrastające koszty wojny zmusiły poszczególne rządy do zwiększenia pożyczek zagranicznych, a także nadmiernej emisji pieniądza, co spowodowało inflację i wzrost powojennych długów Francji.

kontrolowana sytuacja w Wielkiej BrytaniiW najbardziej uporządkowany sposób uczestniczyła w wojnie Wielka Brytania. Pobór do wojska nie spowodował początkowo wielkich trudności ekonomicznych, ponieważ nie był w pierwszym okresie obowiązkowy. Wprowadzono go dopiero w maju 1916 r. z powodu zmniejszenia napływu ochotników, a przede wszystkim w obliczu strat na frontach. Na początku wojny armia liczyła ok. 250 tys. żołnierzy, ale stacjonowała głównie w koloniach. Ogłoszona przez rząd na początku wojny rekrutacja spowodowała nabór aż 900 tys. ochotników.

W latach 1914-1915 parlament uchwalił kilka ustaw o obronie państwa. Dawały one rządowi nadzwyczajną władzę w wielu kwestiach ekonomicznych, m.in. kontroli cen, regulacji eksportu i importu, dofinansowania rolnictwa, a także racjonowania żywności od 1918 r. Ustawy pozwalały państwu wprowadzić nadzór nad kolejami, żeglugą, przemysłem i surowcami. Nowo utworzone ministerstwo uzbrojenia (kierował nim Lloyd George) uzyskało uprawnienie do przejęcia przedsiębiorstw uznanych za ważne dla wzrostu produkcji zbrojeniowej. Władze państwowe mogły decydować o profilu produkcyjnym fabryk, mimo że pozostawały one w rękach prywatnych. Natomiast w przedsiębiorstwach państwowych obowiązywał zakaz strajkowania. Konflikty pracownicze z pracodawcą były rozwiązywane za pomocą arbitrażu. W ten sposób udało się ograniczyć protesty robotnicze.

Większy wpływ na społeczeństwo udało się uzyskać, kiedy w maju 1915 r. do liberalnego rządu Herberta Henry'ego Asquitha weszli także konserwatyści oraz Arthur Henderson, jeden z przywódców Partii Pracy. Jednak w obliczu fali protestów i strajków w 1916 r. rząd Asquitha utracił wiarygodność i część ministrów opowiadała się za szukaniem porozumienia pokojowego z państwami centralnymi. Premier podał się do dymisji, a ster rządu przy poparciu konserwatystów przejął zwolennik prowadzenia wojny aż do zwycięskiego końca - Lloyd George. Nowy premier zaczął od zdecydowanej polityki mającej rozładować napięcia społeczne. Najważniejsze decyzje podejmował pięcioosobowy gabinet wojenny. Rząd przeprowadził ważne reformy socjalne i polityczne. Robotnikom zapewniono wyższe płace, lepsze warunki pracy, a Izba Gmin rozpoczęła prace nad wprowadzeniem powszechnego prawa wyborczego dla mężczyzn powyżej 21 i kobiet powyżej 30 lat. Ustawa weszła w życie w 1918 r. Pod koniec wojny rozpoczęto także prace nad ustawą o powszechnym i bezpłatnym nauczaniu dzieci do lat 14. Rząd Lloyda George'a wzmocnił także kontrolę nad przemysłem, zwiększając w znaczny sposób produkcję zbrojeniową. Zdecydowanie przeciwdziałał też nastrojom defetystycznym i antywojennym.

4.3. Sprawa polska

W chwili wybuchu wojny nic nie wskazywało na to, że Polacy mogą wybić się w wyniku tego konfliktu na niepodległość. Mocarstwa ententy uznawały, że jest to wewnętrzna sprawa Rosji i poczynania w tej kwestii uzależniały od caratu. Problemu nie można było pominąć milczeniem, ponieważ ziemie polskie stanowiły jedną z głównych aren objętych konfliktem. Postawa społeczeństwa polskiego mogła mieć zatem wpływ na przebieg działań wojennych.

odezwy zaborców do PolakówWszyscy trzej zaborcy wystosowali odezwy wzywające do współpracy z konkretnym zaborcą i wystąpienia przeciw innemu. Najdalej w obietnicach szła odezwa wodza naczelnego wojsk rosyjskich w. ks. Mikołaja Mikołajewicza, w której zapowiadał zjednoczenie ziem polskich pod berłem cara i odrodzenie Polski "wolnej pod względem wiary, języka i samorządu", odwołując się do jedności słowiańskiej w walce przeciwko nawale germańskiej, od czasów Grunwaldu. Słowa te nie miały jednak wielkiego znaczenia, ponieważ odezwa nie była sygnowana przez cara i nie precyzowała, co miała oznaczać wolność Polski. Z kolei odezwa niemiecka powstała w Sztabie Generalnym, skierowana "do Polaków", zapowiadała im enigmatycznie "wolność i niepodległość" i odwoływała się do skojarzeń antyrosyjskich, przypominając "jęki Sybiru i krwawą rzeź Pragi i katowanie unitów". Wzywano Polaków do powstania, ale bez żadnych konkretnych obietnic. Podobnie ogólnikowa była odezwa austriacka.

ugrupowania polskie wobec zaborcówPolitycy polscy kontynuowali linię polityczną wypracowaną jeszcze kilka lat przed wybuchem wojny. Obóz endecji pod przywództwem Romana Dmowskiego optował za orientacją prorosyjską, a zarazem antyniemiecką, Józef Piłsudski zaś za proniemiecką (proaustriacką), a zatem antyrosyjską. W przypadku orientacji proniemieckiej główną rolę odgrywali oczywiście politycy z ugrupowań konserwatywnych, natomiast Piłsudski dążył konsekwentnie do powołania sił zbrojnych pod swoim dowództwem. Rozpoczął od niewielkiej Kompanii Kadrowej, z którą wkroczył do Królestwa Polskiego, licząc na wywołanie powstania przeciw Rosji. Jednak ludność miejscowa niechętnie powitała te oddziały. Mimo tych początkowych niepowodzeń, dzięki staraniom nowo utworzonego Naczelnego Komitetu Narodowego (konserwatyści, endecy, ludowcy i socjaliści), rząd w Wiedniu zgodził się na utworzenie dwóch autonomicznych brygad Legionów Polskich w armii austriackiej. W tym samym czasie utworzony przez polityków endeckich Komitet Narodowy Polski doprowadził do powołania liczącego około tysiąca osób Legionu Puławskiego, całkowicie podporządkowanego dowództwu rosyjskiemu. W początkowym stadium wojny działania niepodległościowe polityków polskich przyniosły zatem niewielkie efekty.

zmiana sytuacji po zajęciu Królestwa przez armię niemiecką i austro-węgierskąSytuacja zmieniła się diametralnie po zajęciu ziem Królestwa przez armie państw centralnych latem 1915 r. Terytorium to podzielono na dwie strefy okupacyjne, zwane generał-gubernatorstwami: niemieckie z siedzibą w Warszawie i austriackie z siedzibą w Lublinie. Ustępstwem okupantów było wprowadzenie języka polskiego w szkolnictwie oraz dopuszczenie Polaków do niektórych stanowisk w administracji. Doszło jednak do wyraźnego podziału politycznego w Królestwie. Zwolennicy państw sprzymierzonych, przede wszystkim endecy i realiści (konserwatyści), odmawiali współpracy z nowymi władzami (stąd określano ich pasywistami). Natomiast część społeczeństwa o orientacji antyrosyjskiej podjęła współpracę (stąd określenie aktywiści) z państwami centralnymi, dążąc do stworzenia różnych polskich instytucji. Efektem tych działań było otwarcie we wrześniu 1915 r. polskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a także wprowadzenie ograniczonego samorządu, a więc sądownictwa i administracji, ale z językiem urzędowym niemieckim. Pierwsze kroki do tworzenia podstaw państwa zostały jednak wykonane, chociaż celem okupantów było tylko zyskanie większej przychylności społeczności polskiej.

akt 5 listopada i jego następstwaPewien przełom nastąpił w wydanym przez władze niemieckie i austro-węgierskie akcie 5 listopada 1916 r. Manifest dwóch cesarzy, Wilhelma II i Franciszka Józefa I, zapowiadał utworzenie z podbitych przez ich armie ziem zaboru rosyjskiego samodzielnego państwa polskiego o ustroju monarchicznym z konstytucją i powołania odpowiednich władz. Krok ten miał spowodować napływ polskich ochotników do wojska z zajętych ziem, prawo międzynarodowe bowiem zabraniało poboru rekruta z podbitych terytoriów. Była to jednak tylko zapowiedź i twórcy manifestu dwóch cesarzy nie określili także granic przyszłego państwa polskiego. W koncepcji niemieckiej Polska, kraje nadbałtyckie, Białoruś i Ukraina miały stanowić jądro Mitteleuropy, ściśle powiązane z II Rzeszą. Konsekwencją wydania aktu 5 listopada było powołanie Tymczasowej Rady Stanu, a następnie w październiku 1917 r. trzyosobowej Rady Regencyjnej, która powołała pierwszy rząd, z premierem Janem Kucharzewskim. W wyniku dalszych działań rządowych rozbudowano polski już aparat państwowy (sądownictwo, służbę zdrowia i szkolnictwo), a także zajęto się innymi dziedzinami życia społecznego. Mimo konsekwentnie prowadzonej repolonizacji Rada i rząd cieszyły się niewielkim poparciem Polaków.

ententa wobec sprawy polskiejPodjęte po akcie 5 listopada działania państw centralnych oraz rewolucja lutowa w Rosji ułatwiły działania niepodległościowe Polaków na zachodzie Europy. Ogłoszenie przez Rząd Tymczasowy w Petersburgu możliwości istnienia niepodległej Polski, wprawdzie związanej sojuszem wojskowym z Rosją, a także decyzja Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, która uznała pełne prawo Polaków do budowy własnego państwa, odblokowały dotychczasową negatywną postawę ententy. W czerwcu władze francuskie zezwoliły na utworzenie Armii Polskiej na terytorium swojego kraju. We wrześniu Francja uznała kierowany przez endeków Komitet Narodowy Polski za oficjalną reprezentację polską. W wypadku klęski państw centralnych decyzje te oznaczały wsparcie działań na rzecz przywrócenia Polsce niepodległości. Ostatecznie taką postawę ententy podkreślił 13 punkt deklaracji prezydenta Wilsona ze stycznia 1918 r., w którym Stany Zjednoczone jednoznacznie opowiedziały się za przywróceniem Polsce niepodległości.

kryzys przysięgowy i jego skutkiDiametralnej zmianie uległa także sytuacja w Królestwie Polskim. Widząc niepowodzenie pozyskania rekruta polskiego władze okupacyjne zażądały w lipcu 1917 r. złożenia przez Legiony przysięgi na wierność cesarzowi niemieckiemu. Piłsudski wraz z większością legionistów (swoich żołnierzy) odmówił jej złożenia. Krok ten był spowodowany także zmianą sytuacji politycznej po przystąpieniu USA do wojny. Orientacja proniemiecka wydawała się już z tej perspektywy przegrana. Piłsudski i szef jego sztabu Kazimierz Sosnkowski zostali aresztowani i osadzeni w twierdzy w Magdeburgu. W wyniku "kryzysu przysięgowego" żołnierze Legionów pochodzący z zaboru rosyjskiego zostali internowani, natomiast pochodzący z Galicji - wcieleni do armii austriackiej. Pozostałe siły polityczne pozostały przy związku z Niemcami i Austro-Węgrami, co było widoczne w działaniach Rady Regencyjnej. W ten sposób uratowano zalążki państwa polskiego, natomiast Piłsudski uzyskał możliwość podjęcia działań dopiero po rewolucji w Niemczech i rozpadzie Austro-Węgier w 1918 r.

Charakterystyczna dla działań polityków polskich była pewna wieloetapowość przez wykorzystanie aktualnej koniunktury politycznej. Polacy podjęli działania na wszystkich możliwych płaszczyznach, zarówno politycznej, dyplomatycznej czy wojskowej, tak po stronie ententy, jak i państw centralnych. W ten sposób z początkowo beznadziejnej sytuacji udało się Polakom doprowadzić do zwycięstwa politycznego i wykorzystania koniunktury jesienią 1918 r. Trzeba było jednak zapłacić za sukces ogromną daninę krwi polskiego żołnierza, przelewanej na wielu frontach tej wojny.

4.3.1. Odrodzenie państwa polskiego

Wraz z rozpadem państw centralnych, na terenach należących do zaborców zaczęły formować się pierwsze polskie władze. Rada Regencyjna w Królestwie Polskim już na początku października ogłosiła orędzie, w którym stwierdzała prawo Polski do posiadania niepodległego państwa. Pod koniec miesiąca polskie władze działały już w Krakowie, a z 6 na 7 listopada 1918 r. powstał rząd lewicowy w Lublinie. Najbardziej istotnym wydarzeniem dla budowy nowego państwa było jednak przybycie do Warszawy uwolnionego z więzienia pruskiego J. Piłsudskiego, który od 11 listopada faktycznie przejął pełnię władzy od Rady Regencyjnej, stabilizując sytuację w kraju. Po kilku dniach utworzono pierwszy rząd odrodzonej Polski.

4.4. Ferment narodowy w innych krajach europejskich

4.4.1. Powstanie nowych państw na gruzach Austro-Węgier

początek ruchów odśrodkowych w Austro-WęgrzechPodobne do zachodzących na ziemiach polskich procesy można dostrzec także w innych krajach europejskich. Najbardziej podatnymi na ruchy odśrodkowe okazały się Austro-Węgry. Wielonarodowościowe państwo Habsburgów mimo wprowadzenia w 1867 r. dualistycznej monarchii, spajanej osobą cesarza Franciszka Józefa nie było wolne od konfliktów narodowych. Tendencje te nasilały się już od początku wojny. Tylko początkowo głośne grupy opozycyjne czeskie i chorwackie wsparły wojnę. Jeszcze w 1914 r. za jednością południowych Słowian opowiedzieli się politycy chorwaccy i słoweńscy. W kwietniu 1915 r. powołali oni na emigracji Komitet Jugosłowiański. Na jego czele stanął Ante Trumbić, były poseł do parlamentu austriackiego. Deklarujący początkowo lojalność wobec państwa politycy czescy i słowaccy szybko przeszli na pozycje zdecydowanych krytyków monarchii dualistycznej. Tomáš Garrigue Masaryk, profesor praskiego uniwersytetu i poseł do parlamentu, udał się na emigrację do Francji, gdzie w 1916 r. została powołana Czechosłowacka Rada Narodowa, w której znaleźli się także Edvard Beneš oraz polityk słowacki Milan Štefánik. Zaczęła ona szybko pełnić funkcję rządu narodowego na emigracji, podobnie jak w 1917 r. Komitet Narodowy Polski pod przewodnictwem R. Dmowskiego. Tendencje odśrodkowe zaczęły pojawiać się także w narodach dotąd uprzywilejowanych. Węgrzy zdradzali tendencje do rozluźnienia dotychczasowego związku z Austrią, podobnie jak sami Austriacy, którzy w miarę słabnięcia monarchii zaczęli myśleć o powrocie do XIX-wiecznej idei pangermańskiej - związku z Niemcami. Tendencja do połączenia z II Rzeszą nasiliła się w chwili rozpadu Austro-Węgier.

kryzys państwa austro-węgierskiegoSytuacja w tym państwie pogorszyła się z chwilą śmierci Franciszka Józefa w listopadzie 1916 r. Stary cesarz reprezentował swoją osobą ideę monarchii tolerancyjnej narodowo. Następca Karol I rozumiał, że idea cesarstwa dualistycznego przeżyła się i podjął politykę przebudowy państwa w duchu federacyjnym. Uzyskał nawet deklarację lojalności ze strony polityków czeskich i chorwackich. Chorwaci od razu przedstawili przez uchwałę sejmu krajowego postulat połączenia Chorwacji, Dalmacji i Bośni-Hercegowiny. W ślad za deklaracjami monarchy nie poszły jakieś poważniejsze czyny. Doszło jedynie do zmiany na stanowisku premiera rządu austriackiego, nieco później zaś węgierskiego, zaprzestano represji, wreszcie ogłoszono amnestię polityczną. Nowy cesarz nie podjął dalszych zmian, które wychodziłyby poza sferę dyskusji i gestów władzy.

zapowiedź utworzenia Królestwa Serbów, Chorwatów i SłoweńcówZnacznie bardziej konkretne rozwiązania proponowały siły pozostające na emigracji. W lipcu 1917 r. została ogłoszona tzw. deklaracja z Korfu, w której Ante Trumbić i przebywający na emigracji premier serbski Nikola Pasić zapowiedzieli utworzenie Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców (SHS) z dynastią Karadziordziewiczów. Właściwie przyszłe losy monarchii przeplatały się z uchwałami politycznymi w kraju i na emigracji.

żądania Czechów i SłowakówW styczniu 1918 r. została przyjęta w Pradze Deklaracja dnia Trzech Króli, w której politycy czescy, w imieniu narodu czeskiego i słowackiego, żądali utworzenia własnego państwa. Również w tym samym czasie czescy, polscy, chorwaccy i słoweńscy deputowani do parlamentu austriackiego domagali się suwerennych praw dla swoich narodów. Prawa narodów monarchii austro-węgierskiej do niepodległości zostały z kolei potwierdzone na wspólnym zjeździe w Rzymie przez przedstawicieli Czechów, Słowaków, Polaków, Włochów i południowych Słowian.

rozpad monarchii austro-węgierskiejKarol I zdecydował się zbyt późno na ogłoszenie manifestu o federalizacji monarchii, bo dopiero w połowie października 1918 r., w momencie kiedy była widoczna klęska Austro-Węgier w wojnie, a państwo rozpadało się na narodowe części niczym kostki domina. Jeszcze przed manifestem cesarza, 14 października, wybuchł w Czechach strajk powszechny.

utworzenie CzechosłowacjiUtworzony już latem 1918 r. czeski Komitet Narodowy ogłosił 28 października powstanie Republiki Czechosłowackiej, a 14 listopada pierwszym prezydentem państwa został Tomáš Garrigue Masaryk. Na początku października została także powołana w Zagrzebiu Rada Narodowa Chorwatów, Słoweńców i Serbów.

utworzenie Królestwa Serbów, Chorwatów i SłoweńcówPod koniec października ogłosiła ona zerwanie z monarchią habsburską i deklarowała utworzenie Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców (SHS). W podobny sposób procesy narodowowyzwoleńcze przebiegały w północno-wschodniej części monarchii - w drugiej połowie października postała Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie i Ukraińska Rada Narodowa we Lwowie.

rozerwanie związku Austrii i WęgierNatomiast w Budapeszcie manifest cesarza potraktowano jako sygnał do rozstania z monarchią dualistyczną. Nowy rząd węgierski, z premierem Mihálym Károlyim, w ogniu wybuchłej 30 października w stolicy rewolucji, proklamował 16 listopada republikę, usiłując w ten sposób zrzucić z Węgier odium za wywołanie wojny. W tej sytuacji w Wiedniu powstała Rada Narodowa Niemiecko-Austriacka. Zawarty 3 listopada rozejm z państwami ententy przez nowy koalicyjny rząd austriacki nie uratował jednak monarchii. Po rezygnacji Karola I z udziału w rządach w dniu 11 listopada, Zgromadzenie Narodowe proklamowało następnego dnia powstanie Republiki Niemiecko-Austriackiej. W ten sposób istniejące od stuleci cesarstwo austriackie, a następnie austro-węgierskie przestało istnieć i przeszło do historii. Na gruzach Austro-Węgier powstało kilka nowych państw, ale jednocześnie znikło w tym regionie Europy duże państwo, którego brak jako stabilizatora w tej części kontynentu dał się odczuć w okresie międzywojennym.

4.4.2. Próby utworzenia nowych państw w Europie Wschodniej

niepodległość LitwyRuchy narodowe objęły także zachodnią część imperium rosyjskiego. Niemcy, zajmując zachodnie prowincje Rosji, przyjęły koncepcję wspomnianej już Mitteleuropy. W krajach bałtyckich sytuacja była o tyle skomplikowana, że po rewolucji lutowej tylko Litwa była pod rządami niemieckimi i dopiero w trakcie dalszych działań wojennych granice okupacji niemieckiej zbliżyły się do Piotrogrodu. Impulsem dla działaczy litewskich, na czele z przyszłym prezydentem, Antanasem Smetoną, dla starań o odbudowanie własnego państwa stał się ogłoszony w Królestwie Polskim akt 5 listopada. Po rewolucji lutowej w Rosji rząd w Berlinie zgodził się na utworzenie litewskiej rady przedstawicieli, nieposiadającej jednak określonych kompetencji. Po wybraniu jej członków we wrześniu 1917 r. doszło w Wilnie do powołania dwudziestoosobowej Rady Litewskiej (Taryby). W grudniu proklamowała ona "wznowienie niepodległego państwa litewskiego ze stolicą w Wilnie i rozwiązanie wszelkich państwowych połączeń, jakie istniały między nim a innymi narodami". Decyzja ta oznaczała przekreślenie dawnego związku polsko-litewskiego. Rada deklarowała także ścisły związek z państwem niemieckim. Jednak Berlin czekał na rozstrzygnięcie rokowań pokojowych z Rosją Radziecką w Brześciu Litewskim. Ostatecznie zadecydowano, że Litwa będzie monarchią, ale rewolucja w Niemczech przekreśliła te plany i 11 listopada 1918 r. Augustinas Voldemaras sformował pierwszy republikański rząd litewski.

niepodległość Łotwy i EstoniiZupełnie inaczej wyglądała sytuacja z powołaniem niepodległej Łotwy i Estonii. Kraje te nie były zajęte przez armię niemiecką do 1917 r. Po rewolucji lutowej politycy łotewscy i estońscy zaczęli budować zręby państwowości, opierając się na zmieniającej się sytuacji w Rosji. Po przewrocie październikowym większy wpływ zaczęli wywierać bolszewicy. Niemcy rozpoczęli swoją ofensywę na te kraje po zerwaniu przez Lwa Trockiego rokowań pokojowych w Brześciu, zajmując w pierwszych miesiącach 1918 r. pozostałą część Łotwy i kontynentalną część Estonii. Niemcy bałtyccy wystąpili w pierwszych miesiącach okupacji z projektem powołania na terenie Łotwy i Estonii niemieckiego Księstwa Bałtyckiego, połączonego unią personalną z Cesarstwem Niemieckim. Po wyborze Konstytuanty 22 września 1918 r., w kilka tygodni po zrzeczeniu się Rosji Radzieckiej roszczeń do tych terytoriów, cesarz Wilhelm II podpisał akt niepodległości Księstwa. Przegrana Niemiec przekreśliła te ambitne plany. Walka o niepodległość Łotwy i Estonii rozegrała się dopiero w starciu z oddziałami bolszewickimi na przełomie 1918/1919 r.

próba powołania niepodległej UkrainyW najtrudniejszej sytuacji znalazła się Ukraina. Idea Mitteleuropy przyczyniła się także do zbudowania zalążków niepodległego państwa. Początkowo, zaraz po rewolucji lutowej, w połowie marca 1917 r. w Kijowie powstała ukraińska Centralna Rada, na czele której stanął działacz opowiadający się za autonomią, prof. Mychajło Hruszewski. Już wtedy na fali ruchu narodowego zaczęły powstawać zalążki państwa - organizowano armię i administrację. Coraz większą rolę odgrywali także bolszewicy. Po zwycięstwie rewolucji październikowej zaczęli oni otwarcie zmierzać do podporządkowania sobie Ukrainy. W grudniu 1917 r. bolszewicy doprowadzili do powołania w Charkowie Rady Komisarzy Ludowych Ukrainy, a na początku lutego 1918 r. oddziały czerwonogwardzistów zajęły Kijów.

Drugim ważnym graczem w sprawie ukraińskiej pozostawali Niemcy, którzy zajęli dużą część terytorium ukraińskiego po zerwaniu przez Trockiego rokowań pokojowych w Brześciu Litewskim. Ostatecznie podpisany pokój stał się właściwie dyktatem państw centralnych. Armia Czerwona miała opuścić Ukrainę i zawrzeć z ukraińską Centralną Radą układ graniczny. Praktycznie toczyły się zacięte walki, w których oddziały Ukrainy radzieckiej utraciły m.in. Kijów. Oficjalnie władzę przejęła Centralna Rada, jednak w rzeczywistości rządził okupant niemiecki. W konsekwencji pod koniec kwietnia 1918 r. doszło do przewrotu, w wyniku którego wspierany przez Niemców gen. Pawło Skoropadski został ogłoszony hetmanem Ukrainy. Dotychczasowy rząd, pod auspicjami Centralnej Rady, został usunięty. Po klęsce państw centralnych Skoropadski, skompromitowany współpracą z Niemcami i zapowiedzią federacji z Rosją, stracił władzę. Powołano pięcioosobowy Dyrektoriat. Ukrainę ogarnęła długotrwała, wyniszczająca wojna domowa, w której obok agresji bolszewickiej doszły również starcia w Galicji Wschodniej z powstającym państwem polskim. Na początku listopada doszło we Lwowie do starć polsko-ukraińskich. Na terenie Galicji Wschodniej powołano Zachodnioukraińską Republikę Ludową, która została unicestwiona w toczących się walkach polsko-ukraińskich wiosną 1919 r.

niepowodzenie starań o niepodległość BiałorusiNie udało się uzyskać niepodległości Białorusinom. Po rewolucji bolszewickiej, w grudniu 1917 r., I Zjazd Wszechbiałoruski wyłonił Radę Delegatów oraz Komitet Wykonawczy. Bolszewicy nie uznali jednak nowych władz i zostały one rozpędzone. Białoruski Komitet Wykonawczy funkcjonował jednak dalej, chociaż jego możliwości organizacyjne, finansowe i kadrowe były bardzo ograniczone.

Po zajęciu ziem białoruskich przez Niemców uzyskał on większe możliwości działania. W lutym 1918 r. wydał deklarację "Do narodów Białorusi", w której uznano prawo do demokratycznych wyborów i prawo do samostanowienia, a miesiąc później już jako Rada Białoruskiej Republiki Ludowej ogłosił niepodległość Białorusi. Proniemiecką deklarację o współpracy nowego państwa podpisali prominentni działacze białoruscy z Iwanem Sieradą i Ramanem Skirmuntem na czele, ale wywołało to spór wśród Białorusinów, ponieważ duża część polityków opowiadała się za związkiem z Rosją.

Jesienią 1918 r. premierem rządu białoruskiego został Anton Łuckiewicz, który próbował układać się z bolszewikami. Pod koniec listopada Niemcy rozpoczęli jednak ewakuację wojsk z Białorusi, a ich miejsce zajmowała Armia Czerwona. Rząd Łuckiewicza i Rada BRL przeniosły się do Wilna.

Początkowo bolszewicy (działania Józefa Stalina) opowiadali się za powołaniem odrębnych republik socjalistycznych - litewskiej i białoruskiej. Ostatecznie w lutym 1919 r. podjęto w Moskwie decyzję o powołaniu Socjalistycznej Radzieckiej Republiki Litwy i Białorusi (w skrócie nazywana Litbieł). Nowa republika została sfederowana z Rosją Radziecką. Był to twór sztuczny i wywoływał opór części białoruskich działaczy lewicowych, których po prostu aresztowano.

Od wiosny 1919 r. o losie Białorusi rozstrzygały walki zbrojne między Polską a Rosją Radziecką. Siły państwowotwórcze Białorusinów i procesy narodowe były za słabe, aby w starciu dwóch państw, bolszewickiej Rosji i Polski, Białorusini mieli szansę na utworzenie własnego państwa.

4.4.3. Ku niepodległej Irlandii

Walki na froncie wschodnim przyniosły zatem ważne w konsekwencji zmiany w sytuacji wielu narodów, które doprowadziły do osiągnięcia przez nie niepodległości. W zachodniej Europie mamy do czynienia tylko z jednym takim przypadkiem - Irlandią, w której siły narodowe próbowały wykorzystać toczącą się wojnę do kontynuowania walki o niepodległość. Sytuacja społeczna w tym kraju pozostawała już napięta na długo przed wojną z powodu walki Irlandczyków o autonomię ( Home Rule) w ramach Wielkiej Brytanii. Wiosną 1916 r. narodowi politycy z partii Sinn Fein (My Sami - walczyła o autonomię, a następnie niepodległość Irlandii) wywołali w święta wielkanocne powstanie w Dublinie. Berlin wsparł Irlandczyków, starając się dostarczać broń bojownikom. Niemiecka łódź podwodna przewiozła nawet przebywającego na emigracji w Niemczech przywódcę ruchu narodowego Rogera Casementa. Próbował on bezskutecznie sformować wśród brytyjskich jeńców wojennych legion irlandzki, który miał walczyć po stronie niemieckiej. Powstanie w Dublinie poniosło jednak klęskę. Anglicy zbombardowali miasto i krwawo uśmierzyli krótkotrwały wybuch, Casement zaś został aresztowany i stracony. Wielka Brytania nie mogła jednak przejść do porządku nad tymi wydarzeniami i w konsekwencji przyczyniły się one do nadania Irlandii statusu niepodległego państwa w 1922 r.

Rozdział II Ukształtowanie ładu powojennego

1. Podwaliny nowej Europy: konferencja paryska i traktaty pokojowe

1.1. Rozbieżności wśród mocarstw w sprawie nowego ładu europejskiego i światowego

Rozważania o nowym ładzie pokojowym należy zacząć od Europy. Mocarstwa europejskie wskutek kilkuletniej Wielkiej Wojny, jak ją nazywano w okresie międzywojennym (i jak przyjęło się ją określać w historiografii anglosaskiej), wiele straciły na znaczeniu, można zatem już mówić o silnym zachwianiu się siły i roli Starego Kontynentu w świecie. Za wcześnie byłoby mówić o utracie przez niego przywództwa wśród mocarstw światowych. Jednak po raz pierwszy na ład pokojowy w Europie zaczęły wywierać wpływ państwa pozaeuropejskie, przede wszystkim Stany Zjednoczone. Ten rysujący się nowy układ sił zyskał na znaczeniu nie tylko w rokowaniach pokojowych po tej wojnie, ale również w całym okresie międzywojennym. Nowy cios europocentrycznemu systemowi zada z kolei II wojna światowa. Warto zatem zwrócić baczniejszą uwagę na rysujący się historyczny trend do zmiany układu sił wśród mocarstw.

potrzeba nowego ładu w EuropieOstatni raz gruntownego uregulowania mapy politycznej Europy dokonano w 1815 r. na kongresie wiedeńskim. Decyzje zapadały wyłącznie w gronie mocarstw europejskich, tj. Rosji, Austrii, Wielkiej Brytanii, Prus, włącznie z pokonaną Francją. Ponad sto lat później układ sił był całkowicie zmieniony. Nowe ustalanie europejskiego porządku odbywało się już przy pomocy mocarstw pozaeuropejskich, takich jak Stany Zjednoczone i Japonia, przy czym USA odgrywały jedną z pierwszoplanowych ról politycznych. Decydowały głównie Wielka Brytania, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Francja oraz Włochy i Japonia, z tym że ta ostatnia interesowała się przede wszystkim Azją. Tym razem przegrane Niemcy i w ślad za nimi inne państwa centralne miały bardzo niewiele do powiedzenia, poza akceptacją narzuconych warunków pokoju. Przegrane Austro-Węgry w ogóle znikły z mapy europejskiej, a w ich miejsce powstały nowe państwa lub zwiększyły swój stan posiadania już istniejące. Z głównego układu wypadła Rosja, która była sojusznikiem ententy aż do zwycięskiej rewolucji bolszewickiej w listopadzie 1917 r. Nie należy jednak zapominać, że rozwiązanie alternatywne: "wszechświatowa rewolucja" czy prawo do samostanowienia dla wszystkich narodów, jakie głosiła Rosja bolszewicka, wywarło wpływ na przyjęte konkretne rozwiązania w sprawie pokonanych państw, jak też tworzenie się nowego ładu europejskiego. Nowe, bolszewickie państwo rosyjskie wpływało zatem pośrednio na ukształtowanie się nowych stosunków politycznych w Europie, chociażby przez stworzenie poczucia zagrożenia dla budowanego przez zwycięskie mocarstwa z dużym wysiłkiem nowego porządku politycznego.

sprzeczność celów mocarstwZwycięskie mocarstwa ententy miały bardzo konkretne cele do zrealizowania, choć całkowicie bądź w dużej części sprzeczne ze sobą. Do tego dochodziły żądania czy postulaty nowo powstałych państw, jak również już istniejących, którym za przystąpienie do wojny po stronie ententy obiecywano konkretne terytoria, jak np. Włochom czy Rumunii. Należało podjąć też szybkie decyzje, jak podzielić masę spadkową po Austro-Węgrach i zadecydować o nowym kształcie terytorialnym Niemiec oraz zastanowić się, jak potraktować Rosję. Jednocześnie pozostawało do rozwiązania pogodzenie celów mocarstw i innych państw oraz zbudowanie w miarę stabilnych fundamentów nowego układu europejskiego. Przypominało to przysłowiową kwadraturę koła. Kluczem do rozwiązania problemu ładu europejskiego stała się kwestia niemiecka, która od początku budziła rozbieżności wśród zwycięskich mocarstw koalicji. Najważniejszym zagadnieniem było określenie na nowo pozycji i granic Rzeszy w Europie, jak również podjęcie decyzji co do przyszłości kolonii niemieckich. Pierwszorzędnym zadaniem zwycięskiej koalicji stało się poszukiwanie kompromisu między podyktowaniem Rzeszy twardych warunków pokoju, ale jednocześnie niedoprowadzeniem jej do zbytniego osłabienia, chcąc zachować równowagę na kontynencie.

zamierzenia prezydenta Wilsona - 14 punktówWydawało się, że idealnym arbitrem wytyczającym nowy europejski układ pokojowy zostanie prezydent Wilson, który już 8 stycznia 1918 r. ogłosił w Kongresie USA słynne 14 punktów dotyczących warunków zawarcia pokoju oraz zasad nowego porządku. Przywódca amerykański w swoim wystąpieniu wskazał na potrzebę nowego zorganizowania życia międzynarodowego, kwestii granic i zasad ustrojowych państw. W swym wystąpieniu zawarł także istotne kwestie szczegółowe. Naczelnym postulatem, chociaż ostatnim w kolejności (pkt 14), stanowiącym jednak klamrę spinającą projekt, była niewątpliwie propozycja powołania Ligi Narodów, nowej organizacji międzynarodowej, mającej czuwać nad pokojem w świecie i rozwiązywaniem powstałych konfliktów między państwami. Prezydent USA w początkowych punktach nakreślił drogę do przeorganizowania życia międzynarodowego przez wprowadzenie: jawności zawieranych układów pokojowych (pkt 1), wolności żeglugi na morzach (pkt 2), likwidacji wszelkich ograniczeń w handlu światowym (pkt 3), rozbrojenia militarnego (pkt 4), a także uregulowania spraw kolonii zgodnie z interesami ludności i rządów państw kolonialnych (pkt 5). Następnie Wilson zwrócił uwagę na ważne kwestie szczegółowe, zaczynając od Rosji (pkt 6), niedawnego mocarstwa sojuszniczego. Prezydent w sposób dyplomatyczny potraktował to zagadnienie, skoro uznawał integralność terytorialną Rosji i swobodę w wyborze ustroju tego państwa, a także obiecywał bezinteresowną pomoc. Następnie w pkt. 7 i 8 opowiadał się za przywróceniem pełnej suwerenności Belgii, a Francja miała odzyskać Alzację i Lotaryngię. Również w pkt. 9 Wilson przewidywał poprawki granic na korzyść Włoch. W stosunku do Austro-Węgier (pkt 10) formułował ostrożną propozycję autonomii dla narodów wchodzących w skład monarchii. Rumunia, Serbia i Czarnogóra miały zostać uwolnione od wojsk okupacyjnych, a Serbia miała uzyskać dostęp do Adriatyku (pkt 11). Ostrożnie również brzmiał punkt dotyczący Turcji (12). Narody wchodzące w jej skład miały bowiem otrzymać "bezpieczeństwo życia" (aluzja do wymordowania Ormian) oraz autonomię. Ostatni szczegółowy punkt (13) dotyczył sprawy polskiej: "Powinno być utworzone niepodległe państwo polskie, które winno obejmować ziemie zamieszkane przez ludność bezspornie polską, mieć zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza; jego niezawisłość polityczna, gospodarcza oraz całość terytorialna winna być zagwarantowana układem międzynarodowym". Program prezydenta Wilsona nie był radykalny i w tym czasie stwarzał wrażenie wyważonego oraz pozwalał na zawarcie kompromisu między walczącymi stronami. Wówczas była to najpełniejsza propozycja pokojowa, lecz nie została podjęta przez państwa centralne. Stanowiła także odpowiedź na wysuwane przez bolszewików hasła pokoju bez aneksji i odszkodowań oraz zasady samostanowienia narodów. Na konferencji paryskiej program prezydenta stał się dobrym punktem wyjścia do rozwiązywania dyskutowanych kwestii.

Prezydent Wilson zmierzał do realizacji wytyczonego programu wraz z poprawkami, co przyniosło zakończenie wojny w postaci upadku Austro-Węgier czy powstania nowych państw w Europie Środkowo-Wschodniej. Był przeciwny zdecydowanemu ukaraniu Niemiec, a także pozostałych państw centralnych. Nie chciał też nadmiernie wspierać postulatów zwycięskich państw ententy, dlatego opowiadał się za bardziej uniwersalnymi metodami rozwiązywania problemów. W stosunku do niego nie było podejrzeń, że chce coś "ugrać" w Europie na rzecz Stanów Zjednoczonych. Dla Wilsona pierwszorzędnym zadaniem stała się realizacja idei powołania Ligi Narodów, dopiero dalej inne sprawy, jak granice państw czy podział kolonii należących do przegranych państw, sprawy mniejszości narodowych itp. Dlatego, w zależności od sytuacji, stawał się arbitrem wspierającym bądź postulaty Wielkiej Brytanii (znacznie częściej), bądź też Francji. W konsekwencji wiele rozstrzygnięć było niedopracowanych lub zostały połowicznie rozwiązane. Część spraw odłożono na później (kwestia rosyjska, wątpliwości w sprawie granic na wschodzie) lub potraktowano je według różnych kryteriów politycznych, stosowanych doraźnie, np. przebieg zachodnich granic Czechosłowacji i Polski. Należy też dodać, że dla prezydenta USA wiele skomplikowanych zagadnień europejskich było nie do zrozumienia w kategoriach myślenia amerykańskiego. Dostrzegalny jest także pewien jego idealizm, co zarzucało mu wielu współczesnych.

francuska wizja EuropyFrancja miała natomiast bardzo konkretną wizję nowej, powojennej rzeczywistości, zupełnie odmienną od sojuszników anglosaskich. Istotą polityki Paryża było maksymalne osłabienie Niemiec, co niejako automatycznie wzmacniało rolę Francji na kontynencie i budowało podstawy pod jej hegemonię. Głównym zatem postulatem było nie tylko odzyskanie utraconych wcześniej prowincji: Alzacji i Lotaryngii, ale również stworzenie nowej, naturalnej granicy z Niemcami przez przesunięcie jej nad Ren. Francja, już w warunkach podpisanego rozejmu, otrzymała Alzację i Lotaryngię. W Nadrenii lewobrzeżnej przewidywano utworzenie autonomicznego państewka, ściśle związanego z Francją gospodarczo i politycznie. Paryż wspierał także odebranie Rzeszy kolonii oraz uzyskanie maksymalnych odszkodowań i reparacji za wywołaną wojnę. Ważny cel stanowiło zapewnienie sobie w ten sposób bezpieczeństwa od sąsiada wschodniego.

Straty ludnościowe poniesione przez ten kraj w wojnie (27% mężczyzn w wieku od 18 do 27 lat) oraz uzależnienie od pomocy mocarstw anglosaskich rodziły w Paryżu przekonanie, że kraj nad Sekwaną nie jest w stanie sam pokonać Niemiec. Należało zatem rozbudowywać system sojuszy i budować profrancuski układ w Europie. Dotychczasowy do niedawna sojusznik - Rosja, po objęciu władzy przez bolszewików nie mogła wchodzić w grę, nie tylko z przyczyn ideologicznych, ale przede wszystkim wskutek odmowy spłaty długów carskich oraz orzeczenia przez rząd bolszewicki konfiskaty inwestycji francuskich w wysokości 11 mld franków zainwestowanych w Rosji.

Celem polityków francuskich stało się zatem wspieranie roszczeń państw Europy Środkowo-Wschodniej, głównie Polski i Czechosłowacji, które stawały się naturalnymi sojusznikami Francji przeciwko Rzeszy. Wypadnięcie Rosji z antyniemieckiego aliansu powodowało, że tym bardziej Polska, Czechosłowacja czy w dużym stopniu Rumunia nabierały ważnego znaczenia jako państwa wspierające Paryż. Propolska czy proczeska polityka premiera Clemenceau była zatem realizacją celów polityków francuskich, wyrachowaną kalkulacją.

brytyjska wizja nowego ładu europejskiegoZupełnie odmienne poglądy w sprawie niemieckiej (i nie tylko) wygłaszała Wielka Brytania ustami premiera Lloyda George'a. Nadmierne osłabienie Niemiec oznaczało bowiem przewagę Francji na kontynencie. Brytyjczycy nie po to tak długo i wielkim kosztem walczyli z hegemonią Niemiec w tej części świata, aby teraz wzmocnić Francję. Byłoby to sprzeczne z długoletnią angielską zasadą utrzymywania równowagi potęg na kontynencie. Nowa Rosja nie mogła być brana pod uwagę, tylko Niemcy mogły zatem stanowić przeciwwagę dla rosnącej w siłę Francji. Dążenia Paryża do wzmocnienia terytorialnego Polski przez wspieranie jej roszczeń wobec Niemiec, a także Rosji budziły sprzeciw Londynu. Niechęć brytyjskiego premiera wobec postulatów Warszawy nie wynikała zatem z jakiejś fobii antypolskiej, lecz z realizowania interesów swego kraju. Łatwiej było porozumieć się Francuzom i Anglikom w kwestii podziału kolonii Rzeszy, np. w Afryce, niż w sprawach europejskich, a szczególnie w kwestii niemieckiej, która mocno poróżniła dotychczasowych sojuszników. Anglicy mieli na uwadze, że nadmierne osłabienie Niemiec mogłoby także spowodować ich współdziałanie z Rosją, również poszkodowaną przez wojnę. Zależało im także, aby Niemcy dalej pozostały dobrym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii, podobnie jak było wcześniej. Rywalizacja brytyjsko-niemiecka na morzu również straciła znaczenie z racji przegranej Rzeszy i w konsekwencji rozbrojenia floty morskiej. Dążenie do utrzymania równowagi sił na kontynencie stało się zasadniczym celem delegacji brytyjskiej na konferencji pokojowej.

cele włoskie i japońskieSwoje konkretne interesy miały do załatwienia także dwa pozostałe mocarstwa ententy: Włochy i Japonia. Tokio interesował przede wszystkim Daleki Wschód i rząd japoński nie mieszał się do spraw europejskich. Szybko okazało się, że Rzym nie może liczyć na spełnienie wszystkich obietnic zawartych w traktacie londyńskim z kwietnia 1915 r. Zadecydował sprzeciw Stanów Zjednoczonych, ale także niechętna postawa Wielkiej Brytanii i Francji. Po rozpadzie monarchii habsburskiej Włosi liczyli na znaczne nabytki terytorialne. W łupie wojennym miał im przypaść nie tylko Triest, ale również Dalmacja. Powstanie na gruzach Austro-Węgier nowych i zwaśnionych między sobą państw pozwalało Włochom żywić nadzieję na, co najmniej, dalszą ekspansję polityczną na terenie Bałkanów. Spodziewali się także nowych nabytków w Azji Mniejszej (Adalia) po rozpadzie imperium osmańskiego oraz udziału w podziale kolonii niemieckich w Afryce.

Oczekiwania mocarstw, ich wzajemnie sprzeczne dążenia nie wróżyły najlepiej zwołanej do Paryża konferencji pokojowej. Wkrótce miało się okazać, że spory, targi, podziały wśród niedawnych sojuszników stały na przeszkodzie wypracowaniu stabilnego ładu powojennego.

1.2. Konferencja paryska - traktat wersalski

Konferencja pokojowa w Paryżu rozpoczęła swoje obrady 18 stycznia 1919 r., a jej celem było doprowadzenie do zawarcia pokoju z Rzeszą Niemiecką. Delegacja pokonanego państwa nie została dopuszczona do obrad pokojowych i miała tylko podpisać narzucone warunki pokojowe. To wyjątkowe upokorzenie II Rzeszy stanowiło fakt bez precedensu. W naradach pokojowych wzięło udział 27 delegacji państw zwycięskich, w tym odrodzonej Polski. Przywódcy mocarstw na konferencji odwoływali się do zasad pokojowych, otwartej (jawnej) dyplomacji i słynnych 14 punktów prezydenta Wilsona. W praktyce przygotowanie obrad i decyzji konferencji ograniczono do wąskiego grona decydentów.

władze konferencji paryskiejDziałająca w czasie wojny Najwyższa Rada Wojenna została przekształcona w Radę Najwyższą, grupującą, podobnie jak wcześniej, premierów i ministrów spraw zagranicznych pięciu mocarstw: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Japonii. Najważniejsze decyzje wypracowywano w tym ścisłym gronie, natomiast posiedzenia plenarne były zwoływane rzadko. Rada Najwyższa, zwana także Radą Dziesięciu, obradowała tajnie w tym składzie do marca 1919 r. Następnie ograniczono ją do Rady Pięciu, złożonej już tylko z samych premierów i prezydenta USA. Stany Zjednoczone reprezentował prezydent Wilson, Francję premier Clemenceau, Wielką Brytanię premier Lloyd George, Włochy premier Orlando i Japonię premier Saionji Kimmochi. Skład rady ulegał zmianom i redukcji. Przedstawiciel Japonii nie uczestniczył w rozmowach o sprawach europejskich, a premier Orlando także opuścił konferencję na pewien czas z powodu stanowiska prezydenta Wilsona w sprawie Rijeki (Fiume). Wówczas działała Rada Trzech. Praktycznie ton obradom nadawali przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji. Decyzje Rady Najwyższej zapadały jednomyślnie we wszystkich sprawach będących przedmiotem obrad. Do wyłącznej kompetencji Rady należały decyzje podejmowane w sprawach terytorialnych, narodowościowych i wojskowych. Powoływała także komisje do rozwiązywania problemów terytorialnych, ekonomicznych, spraw związanych z odszkodowaniami oraz problemów specjalnych, takich jak statut Ligi Narodów. W tych ciałach przedstawiciele mocarstw mieli zapewniony dominujący wpływ. Konferencji przewodniczył, z racji miejsca obrad, premier G. Clemenceau.

rola prezydenta WilsonaFormalnie za podstawę debat na konferencji przyjęto 14 punktów Wilsona, który wydawał się naturalnym arbitrem w trakcie obrad. Problemy powstawały jednak w momencie przejścia do konkretów. Oczekiwania poszczególnych państw były wysokie z racji poczynionych w czasie wojny obietnic i wstępnych ustaleń. Poszczególne delegacje przedstawiały katalog swoich postulatów czy żądań. Wilson (był wcześniej profesorem nauk politycznych) proponował zasady szlachetne i w teorii słuszne, jak przestrzeganie prawa międzynarodowego, prawa narodów i mniejszości narodowych, regulacje stosunków międzynarodowych. Jednak w zetknięciu z realną rzeczywistością, a więc dążeniami mocarstw i innych państw, zasady te stawały się idealistycznymi mrzonkami. Oczekiwania społeczeństw państw zwycięskich były konkretne. Politycy europejscy musieli się z nimi liczyć, podobnie jak z ich wolą ukarania Niemiec za spowodowanie długotrwałej i wycieńczającej wojny. Mimo wszystko prezydent Wilson wywierał duży wpływ na kierunek obrad konferencji i w dużym stopniu wywiązywał się z przyjętej na siebie roli arbitra w wielu spornych sprawach. Starał się też łagodzić i tonować stanowisko swojego bliskiego sprzymierzeńca, premiera Lloyda George'a.

główne punkty propozycji traktatuPo długotrwałych sporach i targach wypracowany tekst traktatu został 7 maja 1919 r. przedstawiony ultymatywnie delegacji niemieckiej, na czele z ministrem spraw zagranicznych Ulrichem von Brockdorff-Rantzauem. Niemcy zostały zobowiązane do udzielenia odpowiedzi na piśmie w ciągu 14 dni. Termin ten nie został dotrzymany. Delegacja niemiecka bowiem po przedłużeniu terminu przekazała swoją odpowiedź 28 maja, usiłując zmienić w swoich postulatach niektóre surowe postanowienia projektu traktatu, m.in. proponując przeprowadzenie plebiscytu w Alzacji i Lotaryngii, utrzymanie mandatu nad dotychczasowymi koloniami oraz przyjęcie ich do Ligi Narodów. Najdalej idące żądania dotyczyły kierunku wschodniego - granicy polsko-niemieckiej. Zamiast przyznania Polsce znacznej części Górnego Śląska, Niemcy godziły się na przeprowadzenie plebiscytu, podobnie jak w przypadku Warmii i Mazur. Rzesza pogodziła się z utratą Wielkopolski i znacznej części dawnych Prus Królewskich, lecz domagała się złagodzenia postanowień dotyczących konfiskat majątków obywateli niemieckich na ziemiach, które miały przypaść nie tylko Polsce, ale też Czechosłowacji i Danii.

reakcja Niemiec i przyjęcie warunków traktatuPropozycje traktatu wywołały w Niemczech ogromne oburzenie i jednolity sprzeciw. Protesty wzbudzało jednostronne obarczenie Rzeszy za wywołanie wojny, nadmierne odszkodowania i zmiana granicy na wschodzie. Brockdorff-Rantzau wzywał do odrzucenia traktatu, licząc, że w obozie Sprzymierzonych szybko dojdzie do kłótni na tle podziału zdobyczy i będzie można uzyskać znacznie złagodzone warunki. Również koła wojskowe były przeciwne uznaniu warunków, a dowódcy armii planowali uderzenie na Polskę niemal do ostatniej chwili przed podpisaniem traktatu. Hindenburg wręcz mówił, że lepszy "pełen godności upadek nad haniebny pokój".

Mimo uwzględnienia niektórych postulatów niemieckich, dzięki poparciu Lloyda George'a, rząd Philippa Scheidemanna nie chciał przyjąć warunków ententy i podał się do dymisji 20 czerwca. W tak gorącej atmosferze parlament Rzeszy, zdając sobie jednak sprawę z niemożności dalszego oporu, przegłosował 23 czerwca (na niespełna 1,5 godziny przed upływem terminu akceptacji warunków koalicji) przyjęcie traktatu. Traktat został podpisany 28 czerwca 1919 r. w obecności delegatów 27 państw "Sprzymierzonych i Stowarzyszonych" przez przedstawicieli nowego rządu niemieckiego, w sali zwierciadlanej pałacu wersalskiego, tej samej, w której w 1871 r. ogłoszono cesarstwo niemieckie, co dobitniej podkreślało nie tylko klęskę, ale także upokorzenie Niemiec. Traktat wersalski wszedł w życie 10 stycznia 1920 r.

1.2.1. Traktat wersalski

Traktat składał się właściwie z dwóch części. W pierwszych 26 artykułach odnosił się do paktu Ligi Narodów, w którym określono jej zadania jako organizacji międzynarodowej powołanej w celu rozwoju współpracy między narodami oraz zapewnienia im pokoju i bezpieczeństwa. W ten sposób ziściła się idea prezydenta Wilsona powstania Ligi Narodów jako swoistego bezpiecznika pokoju światowego i regulacji stosunków międzynarodowych. Wprowadzenie paktu Ligi do traktatu wersalskiego oznaczało, że organizacji tej mocarstwa wyznaczyły ważną rolę w kontroli nad Niemcami.

Pozostałe artykuły dotyczyły pokonanej Rzeszy, której narzucono ciężkie warunki.

straty terytorialne NiemiecStraty Niemiec w Europie wyniosły 1/8 terytorium (ponad 70 tys. km2), w ludności zaś ok. 6 mln osób (1/10 całości). Zakaz przyłączenia Austrii przekreślił nadzieję na jakąkolwiek rekompensatę ubytków. Niemcy utraciły Alzację i Lotaryngię na rzecz Francji. Belgia otrzymała niewielkie terytoria: Eupen, Malmédy, Moresnet (potwierdzone w plebiscycie w 1920). W Szlezwiku, na pograniczu duńsko-niemieckim, przewidziano plebiscyt (przeprowadzony w 1920), w wyniku którego część północna prowincji przypadła Danii, południowa zaś pozostała w Rzeszy. Francja otrzymała dodatkowe rekompensaty terytorialne - kopalnie Zagłębia Saary jako rekompensatę za zniszczone kopalnie w północnej Francji. Zagłębie Saary przez 15 lat miało pozostać pod zarządem Ligi Narodów i okupacją wojsk koalicyjnych. Po tym okresie wola ludności miała rozstrzygnąć o przynależności tego terytorium do Francji lub Rzeszy.

Na wschodzie Czechosłowacja dostała niewielki Kraik hulczyński (wykrojony z Górnego Śląska), natomiast najwięcej terytoriów otrzymała Polska (odzyskała w ogromnej części tereny utracone w wyniku rozbiorów), najwcześniej Wielkopolskę w wyniku powstania wielkopolskiego w grudniu 1918 r. Na mocy traktatu wersalskiego Rzeczpospolitej przypadło Pomorze Wschodnie bez Gdańska, który otrzymał odrębny status wolnego miasta pod zarządem Ligi Narodów. Natomiast sprawy przynależności Górnego Śląska, Warmii, Mazur i Powiśla miał rozstrzygnąć plebiscyt. Plebiscyt oraz III powstanie śląskie (1921) spowodowały, że mniejsza, ale wartościowa gospodarczo część Górnego Śląska została przyłączona do Rzeczypospolitej w 1922 r. Natomiast przegrany plebiscyt na Warmii, Mazurach i Powiślu przyniósł Polsce tylko niewielkie terytoria przygraniczne. Od Niemiec odpadł jeszcze okręg Kłajpedy, który znalazł się pod zarządem Ligi Narodów.

Niemcy utraciły także wszystkie kolonie o powierzchni prawie 3 mln km2, zamieszkane przez 12,3 mln ludzi. Władanie nad tymi terenami miało być wykonywane z mandatu Ligi Narodów. Wielka Brytania przejęła Niemiecką Afrykę Wschodnią, czyli Tanganikę, oraz część Togo i Kamerunu. Większość terytorium Kamerunu i Togo otrzymała Francja. Belgia dostała niewielką kolonię Ruanda-Urundi. Japonia oraz dominia brytyjskie Australia i Nowa Zelandia otrzymały wyspy na Oceanie Spokojnym, natomiast Związek Południowej Afryki przejął mandat w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej (Namibia).

rozbrojenie NiemiecDotkliwym ograniczeniem dla Niemiec było ich rozbrojenie, co oznaczało zniesienie obowiązku powszechnej służby wojskowej i utworzenie w zamian stutysięcznej armii zawodowej. Został rozwiązany także Sztab Generalny, zakazano posiadania lotnictwa wojskowego oraz łodzi podwodnych, w ogromnym stopniu ograniczono flotę. Zabroniono również produkcji różnych rodzajów uzbrojenia. Nadzór nad rozbrojeniem miała sprawować specjalna komisja sojusznicza.

Dla zwiększenia bezpieczeństwa, głównie Francji, lewobrzeżna Nadrenia została przekształcona w strefę zdemilitaryzowaną. Wojska sojusznicze miały przez 15 lat okupować ziemie nadreńskie z trzema głównymi miastami: Kolonią, Koblencją i Moguncją. Kolejne strefy okupacyjne miano opuszczać co pięć lat.

odszkodowania wojenneNiemcy miały przyjąć pełną odpowiedzialność za spowodowanie wojny. W związku z tym w traktacie określono wysokość odszkodowań wojennych płaconych przez to państwo. Trwały spory o wysokość sum, ustalono zatem udział procentowy w reparacjach: 50% miała otrzymać Francja, 30% - Wielka Brytania, pozostałe sumy mniejsze państwa, które padły ofiarą agresji niemieckiej. Powołana później specjalna komisja określiła sumę początkową: Rzesza miała zapłacić do 1 maja 1921 r. sumę 20 mld marek w złocie, towarach i papierach wartościowych. Następnie powołana komisja specjalna obliczyła dalsze zobowiązania reparacyjne Niemiec na 132 mld marek w złocie, która to suma w odpowiednich ratach miała być spłacona do 1951 r. Sporządzono również listę niemieckich zbrodniarzy wojennych. Listę ok. 900 nazwisk otwierał były cesarz Wilhelm II. Holandia, gdzie się schronił, odmówiła jego wydania. Inne oskarżenia dotyczyły również drugorzędnych osób, lecz wydano niewiele wyroków.

traktat o mniejszościach narodowychWażnym uzupełnieniem traktatu wersalskiego stał się tzw. mały traktat wersalski, w którym Polska, Czechosłowacja, Rumunia, Jugosławia i Grecja musiały podpisać układy w sprawie ochrony mniejszości narodowych. W przypadku Polski (najczęściej), a także innych sygnatariuszy oznaczało to, że sprawy wewnętrzne były omawiane na forum międzynarodowym w Genewie. Było to rozwiązanie sprzeczne z równością wobec prawa międzynarodowego. Inne państwa, w tym Rzesza, mimo że nie szanowały praw swoich mniejszości narodowych, nie ponosiły żadnej odpowiedzialności.

Traktat po podpisaniu przez Niemcy podlegał ratyfikacji przez poszczególne państwa. W powstałym od nazwy traktatu systemie wersalskim, główna rola została wyznaczona Stanom Zjednoczonym oraz Wielkiej Brytanii i Francji. Okazało się jednak, że traktat wersalski, przede wszystkim ze względu na dołączony do niego pakt Ligi Narodów, został odrzucony przez Kongres. Stany Zjednoczone podpisały z Niemcami odrębny traktat pokojowy dopiero 25 sierpnia 1921 r.

1.3. Traktaty pokojowe z innymi państwami centralnymi

Traktat wersalski uregulował sprawy związane z Niemcami, najsilniejszym przegranym mocarstwem, i wprowadził podstawy nowego ładu pokojowego w Europie. Państwa zwycięskie, podpisując równocześnie pakt Ligi Narodów, kładły podwaliny pod instytucję mającą czuwać nad utrzymaniem nowego porządku pokoju w Europie, ale i na świecie. Pozostały jednak do podpisania ustalenia z innymi przegranymi państwami centralnymi. W podparyskich miejscowościach zawarto kolejno traktaty pokojowe: z Austrią - w Saint-Germain-en-Laye (wrzesień 1919), z Bułgarią - w Neuilly-sur-Seine (listopad 1919), z Węgrami - w Trianon (czerwiec 1920) i wreszcie z Turcją - w S?vres (sierpień 1920).

traktat z AustriąW narzuconych pokonanym krajom traktatach w Saint-Germain i Trianon dokonano ostatecznego zatwierdzenia "masy upadłościowej" po Austro-Węgrach. Nowa republika austriacka miała pozostać państwem samodzielnym, bez możliwości połączenia z Niemcami, a taka tendencja przeważała zaraz po wojnie. Postanawiał już o tym art. 80 traktatu wersalskiego. W nowych granicach Austria w stosunku do dawnej monarchii była państwem kadłubowym, które wydawało się niezdolne do samostanowienia, stąd szybko narodziły się tendencje do połączenia z Niemcami ( Anschluss), obecne przez cały okres międzywojenny. Traktat w Saint-Germain potwierdził wydarzenia z końca 1918 r., tj. odpadnięcie Galicji i Śląska Cieszyńskiego, Czech, i Słowenii, zajęcie Bukowiny przez Rumunię i południowego Tyrolu do przełęczy Brenner przez Włochy. Austria nie otrzymała niemieckojęzycznego obszaru sudeckiego nie tylko z przyczyn geograficznych (brak łączności terytorialnej), ale także strategicznych i gospodarczych. Sudety znalazły się w granicach nowo powstałej Czechosłowacji. Na Śląsku Cieszyńskim zarządzono plebiscyt z racji sporu polsko-czechosłowackiego o jego przynależność. Spór został rozstrzygnięty w okresie wojny polsko-radzieckiej w 1920 r. na niekorzyść Polski.

Podobnie jak Niemcy w traktacie wersalskim również Austrię pozbawiono znaczącej siły militarnej. Rząd w Wiedniu musiał zgodzić się na zapłacenie odszkodowań wojennych, których wysokość i terminy spłat miała określić komisja reparacyjna w terminie do 1 maja 1921 r.

traktat z WęgramiPodobnie jak w przypadku Austrii, podpisany 4 czerwca 1920 r. traktat w Trianon z Węgrami (po stłumieniu rewolucji komunistycznej kierowanej przez Belę Kuna), zatwierdzał jedynie dokonane już wcześniej przez sąsiadów zmiany granic. Węgry ukształtowane historycznie przestały istnieć: odpadły nie tylko wszystkie terytoria z ludnością niemadziarską, ale również ziemie mieszane narodowościowo ze znacznym odsetkiem ludności węgierskiej. W skład Czechosłowacji weszły Słowacja i Ruś Zakarpacka, natomiast Chorwację, zachodni Banat i Baczkę przejęło utworzone wraz ze Słowenią i Serbią Królestwo SHS. Burgenland został przyłączony do Austrii. Natomiast Siedmiogród i wschodni Banat przejęła Rumunia. Oznaczało to, że 1,5 mln Węgrów znalazło się pod rządami rumuńskimi, 700 tys. w Czechosłowacji i 500 tys. w Jugosławii. Węgry zostały zobowiązane do zapłacenia odszkodowań wojennych swoim sąsiadom. Armię węgierską zredukowano do 35 tys. żołnierzy (zniesiono obowiązkową służbę wojskową) i również otrzymała zakaz posiadania lotnictwa i broni pancernej.

Traktat z Trianon był odczytany w Budapeszcie jako rozbiór Węgier. Prawie 1/3 Węgrów znalazła się poza granicami swego państwa. Utrata tak dużego terytorium i znaczny ubytek ludności spowodował wśród nich powstanie silnych nastrojów rewizjonistycznych i poczucie ogromnej krzywdy. Z kolei sąsiedzi obawiali się tych nastrojów, a także możliwości odrodzenia się, jeżeli nie unii to przynajmniej współpracy węgiersko-austriackiej, ponieważ oba te państwa straciły najwięcej. Możliwości współpracy wszystkich państw leżących nad Dunajem przy takim rozwiązaniu problemu granic zostały pogrzebane i bardziej można mówić o powstaniu zarzewia ciągłego konfliktu i dążenia Węgier do zmiany granic.

traktat z BułgariąMniejsze trudności sprawiało podpisanie pokoju z Bułgarią. Oczekiwania sąsiadów były bardziej umiarkowane, dążyli oni do przywrócenia status quo ante. Dlatego zmiany terytorialne dotyczyły przede wszystkim rezygnacji z nabytków wojennych osiągniętych przy pomocy Niemiec. Praktycznie stało się to już po podpisaniu porozumień rozejmu 29 września 1918 r. W traktacie zawartym w Neuilly 27 listopada 1919 r., Bułgaria przekazała na rzecz Królestwa SHS trzy niewielkie okręgi. Tracja Zachodnia łącząca Bułgarię z Morzem Egejskim przeszła chwilowo pod zarząd ententy, po czym w 1920 r. została przekazana Grecji. Dotkliwym ciosem dla aspiracji Bułgarów stało się ograniczenie liczby armii do 20 tys. żołnierzy. Traktat nakładał też na Bułgarię reparacje wojenne w wysokości 2,25 mld franków w złocie. Na rzecz Serbii narzucono zobowiązanie oddawania w naturze bądź gotówce 50 tys. ton węgla rocznie oraz zwrotu bydła i koni zagarniętych w trakcie działań wojennych. Również Bułgarzy, wskutek wcześniejszych strat terytorialnych w wojnie 1913 i przegranej w 1918 r., czuli się upokorzeni, co wpływało na wzrost nastrojów rewizjonistycznych w społeczeństwie.

traktat z TurcjąJako ostatni został zawarty traktat pokojowy z Turcją, który głównie dotyczył kwestii pozaeuropejskich. Rywalizacja brytyjsko-francuska oraz wspieranie roszczeń greckich przez Brytyjczyków stały się głównymi przyczynami opóźnienia w jego podpisaniu. Imperium osmańskie rozpadało się w szybkim tempie, a do spadku pretendowały nie tylko Wielka Brytania i Francja, ale także Włochy i Grecja. Traktat w S?vres, zawarty w sierpniu 1920 r., podpisywał w imieniu Turcji rząd sułtański, który utracił władzę w kraju na rzecz utworzonego jeszcze w kwietniu 1920 r. tymczasowego rządu Mustafy Kemala. Ten z kolei odrzucił natychmiast postanowienia traktatu i wezwał do powstania narodowego w celu obrony zagrożonej niepodległości.

Traktat w Sévres stworzył jednak nową sytuację w postaci likwidacji imperium osmańskiego i powstania w przyszłości nowych państw na jego gruzach. Na razie powołano terytoria mandatowe. Wielka Brytania dostała pod zarząd Arabię, Mezopotamię, Mosul oraz Palestynę. Francja otrzymała mandat nad Syrią i Cylicją, a Włochy nad Adalią. Natomiast Grecja zyskała część europejską Turcji bez Stambułu oraz prawo do zajęcia Smyrny i przeprowadzenia tam po pięciu latach plebiscytu. Turcja została okrojona w części europejskiej jedynie do Stambułu i jego okolic, w części azjatyckiej pozostała jej niecała Azja Mniejsza. Na południowym wschodzie mocarstwa koalicji przewidywały powołanie autonomicznego Kurdystanu, a na północy Armenia miała zostać powiększona o prowincję turecką zamieszkaną przez Ormian. W traktacie zakładano zdemilitaryzowanie strefy cieśnin przez obowiązek likwidacji istniejących w pobliżu cieśnin i na wyspach fortyfikacji. Przewidywano również zmniejszenie armii tureckiej do 50 tys. żołnierzy oraz całkowitą likwidację floty wojennej.

Trudno zatem się dziwić, że republikański rząd Kemala odrzucił traktat i przeszedł do działań zbrojnych dzięki szybkiej reorganizacji armii. Turcy walczyli z Grekami, Francuzami i Ormianami, odnosząc zwycięstwa. Z Grecją toczyła się regularna wojna w latach 1919-1922. Sukcesy kemalistowskiej Turcji skłoniły mocarstwa do rewizji zawartego wcześniej traktatu pokojowego. Po dłuższych rokowaniach, w lipcu 1923 r. w Lozannie, został podpisany nowy układ pokojowy. Tym razem wzięły udział w konferencji wszystkie zainteresowane strony, włącznie z Rosją Radziecką. W Lozannie przypieczętowano likwidację dawnego imperium i dokonano korekt w odniesieniu do nowego państwa tureckiego. Zdecydowano się na transfer ludności na drodze obopólnego porozumienia, dla usunięcia konfliktu narodowościowego między Grekami a Turkami. Z Anatolii zachodniej przeniesiono ludność grecką, a na jej miejsce przyjęto Turków pozostających pod władzą Grecji od 1913 r. W wyniku tego porozumienia 400 tys. Turków opuściło Macedonię i Epir, natomiast Grecja zwiększyła się o 1,5 mln rodaków przeniesionych z Turcji. Do państwa tureckiego przyłączono Trację Wschodnią, z wyjątkiem obszarów zdemilitaryzowanych cieśnin. Turcja uznała także zajęcie Cypru przez Wielką Brytanię oraz przejęcie przez Włochy Libii oraz wysp Dodekanezu na Morzu Egejskim. Nie rościła też pretensji do protektoratu brytyjskiego nad Egiptem. Państwo tureckie pod rządami Kemala, skurczone do terytorium narodowego, uniknęło w ten sposób grożącego mu rozbioru i uzyskało nową szansę na utrwalenie niezawisłego bytu.

Mapa 10. Europa po I wojnie światowej

1.4. Traktaty a kwestia stabilizacji pokojowej w Europie i na świecie

Przyjęte traktaty i pakt Ligi Narodów położyły fundamenty pod nowy porządek europejski, a także światowy. Od miejsca podpisania podstawowego traktatu przyjęła się nazwa systemu wersalskiego. W zamyśle jego twórców miał on być rozwiązaniem na długie lata. Tymczasem, w pierwotnej postaci, przetrwał zaledwie do traktatów lokarneńskich w 1925 r., a w latach 30. padł pod naporem żądań nazistowskich Niemiec. Czy wobec tego można przyjąć, że od zarania była to nieudolna konstrukcja, której gmach rozsypał się wskutek błędów powstałych już przy budowie jego fundamentów?

Odpowiedź nie może być jednoznaczna. Każde rozwiązanie polityczne, które w zamierzeniu ma być trwałe, zużywa się szybciej niż chcieliby jego twórcy. Przywoływany wcześniej kongres z 1815 r. również nie przetrwał długo w nieskażonej postaci. Po I wojnie światowej mocarstwa stanęły przed niezmiernie trudnym zadaniem zbudowania nowego, trwałego systemu powojennego. Traktaty podpisane w latach 1919-1920 z pokonanymi państwami centralnymi, formalnie rzecz biorąc, miały określić warunki zawartego pokoju. W rzeczywistości zwycięskie mocarstwa, czyli przede wszystkim Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja, chciały uregulować całość stosunków w świecie i zbudować trwały, stabilny europejski i światowy system polityczny. Okazało się to zadaniem ponad możliwości. System wersalski przetrwał zaledwie kilkanaście lat. Klucza do rozwiązania, dlaczego tak się stało, należy szukać w rozstrzygnięciu przez mocarstwa kwestii niemieckiej. W sprawie Niemiec został przyjęty kompromis satysfakcjonujący Francję i mocarstwa anglosaskie. Warunki podyktowane Rzeszy przez zwycięzców kojarzą się z dyktatem Bismarcka wobec Francji w 1871 r. Ogromne odszkodowania i utrata terytoriów w głównym stopniu przyczyniły się do powstania idei tym razem rewanżyzmu Niemiec. Istniały tutaj różne możliwości, nie tylko w odniesieniu do sumy reparacji wojennych, ale też pozostawienia Niemcom części kolonii w zamian za utracone ziemie, zagarnięte wcześniej Francji, czy nawet terytoria jeszcze I Rzeczypospolitej. Problemem pozostawała Nadrenia czy maleńkie Zagłębie Saary, których domagała się Francja i co, w jakimś stopniu, zostało spełnione. Silny opór niemiecki wzbudzała kwestia przynależności Górnego Śląska, który przecież tylko w niewielkiej części został włączony do Polski, mimo kolejnych powstań i plebiscytu. Rozbieżności wśród mocarstw i niepewny kompromis wcale nie przyczyniły się do utrzymania dłużej systemu wersalskiego. Sprzeczności w polityce Francji i Wielkiej Brytanii również nie sprzyjały polityce "dyscyplinowania" Niemiec. Dzięki temu Republika Weimarska, powstała na gruzach Rzeszy, bardzo szybko uzyskała większe pole manewru.

Sojusznik niemiecki znalazł się szybko. Rosja Radziecka konsekwentnie krytykowała traktat wersalski, uważając go za dzieło imperializmu ententy, stąd określenie "grabieżczy traktat" itp. Chociaż formalnie do porozumienia o współpracy doszło właściwie w 1922 r., jednak już wcześniej elementy tej współpracy były widoczne. Stawiając Niemcy "pod ścianą" w Wersalu nie przewidywano takiej możliwości, nie asekurowano się w żaden sposób. Sukces zwycięstwa wydawał się niepodważalny, a właśnie możliwość współpracy, a nawet sojuszu niemiecko-radzieckiego wkrótce zaczęła spędzać sen z powiek zwycięskiej koalicji i zmuszała od 1923 r. do przewartościowywania dotychczasowej polityki.

Były jednak elementy nieprzewidywalne. Do takich trzeba zaliczyć wycofanie się Stanów Zjednoczonych z czynnego oddziaływania w Europie, podobnie jak odrzucenie przez Kongres członkostwa USA w Lidze Narodów, ukochanego dziecka prezydenta Wilsona. W okresie międzywojennym, już w pierwszych latach po I wojnie światowej, można było dostrzec, że Wielka Brytania i Francja nie były w stanie panować nad polityką europejską i światową. Brak aktywniejszego zaangażowania się Stanów Zjednoczonych, poza kilkoma skądinąd ważnymi faktami, był aż nadto widoczny. System wersalski przy czynnym udziale USA byłby trwalszy i ulegałby wolniejszej modyfikacji.

Trudne do przewidzenia były też skutki przyjętych rozwiązań. Modne wkrótce stało się określenie "bałkanizacja" Europy. Istotnie powstało wiele nowych państw, wypadł czynnik stabilizujący w dużym stopniu tę część Starego Kontynentu, jakim były Austro-Węgry. Nikomu z polityków nie udało się wytworzyć w tym regionie stabilnego układu.

Ważne było jednak, że po pierwszej wojnie światowej wyłoniła się nowa Europa. Przyjmowano na tamte czasy rozwiązania zgodne z duchem epoki. Mocarstwa musiały "coś z tego mieć", co nie do końca można wyłącznie kojarzyć z imperializmem, raczej z pewną grą interesów. W końcu np. Francja odzyskiwała swoje utracone ziemie, starała się zapewnić sobie bezpieczeństwo. Interesy były jednak rozbieżne, stąd traktaty spowodowały nowe pokrojenie tortu europejskiego, ale nie oznaczało to, że dokonano lepszego i sprawiedliwego podziału. System wersalski zaczął żyć własnym życiem, stąd wkrótce pojawiła się potrzeba korekty. Europa daleka była od stabilizacji, bo tego nie zapewniały ani mocarstwa, ani tym bardziej świeżo powołana Liga Narodów.

2. Idea Ligi Narodów

2.1. Powołanie nowej organizacji

O ile myśl powołania szerszej międzynarodowej organizacji państw pod nazwą Ligi Narodów znajdujemy już w wypowiedzi Lloyda George'a na początku 1918 r., o tyle opracowanie koncepcji powołania tej organizacji należy przypisać prezydentowi Wilsonowi. Prezydent USA przedstawił swój projekt jeszcze na konferencji plenarnej w Paryżu 25 stycznia 1919 r. Początkowo był on przyjmowany sceptycznie przez obradujące państwa, lecz Francja i Wielka Brytania dość szybko uznały, że Liga Narodów może być dobrym instrumentem dla realizacji polityki mocarstw. Ostatecznie nie przyjęto sugestii francuskiej, aby nowa organizacja skupiała tylko państwa zwycięskie i miała wyraźne ostrze antyniemieckie. Liga Narodów pozostała zatem otwarta na wszystkie kraje, chociaż Niemcy znalazły się poza nią do 1925 r. Pakt Ligi Narodów stał się integralną częścią układu pokojowego z Niemcami i wszedł w życie wraz z traktatem wersalskim 10 stycznia 1920 r. Liga miała liczyć początkowo 45 państw członkowskich, ale trzy z nich, w tym Stany Zjednoczone, nie ratyfikowały traktatu wersalskiego. W ciągu pierwszych lat istnienia Ligi, do roku 1926, liczba jej członków wzrosła do 56 państw ze wszystkich kontynentów, w których żyło prawie 2/3 całej ludności.

struktura Ligi NarodówPodstawowe ciała Ligi Narodów stanowiły: Zgromadzenie Ogólne członków, Rada i Sekretariat. Kompetencje Zgromadzenia zostały zakreślone bardzo szeroko: rozpoznawało wszystkie sprawy wchodzące w zakres działania Ligi lub dotyczące pokoju światowego. Każdy członek Ligi dysponował jednym głosem. Zgromadzenie było w razie potrzeby ostatnią instancją dla rozstrzygania sporu między członkami Ligi. Zarówno w Zgromadzeniu, jak i w Radzie obowiązywała zasada jednomyślności w podejmowaniu decyzji.

Rada Ligi NarodówNajważniejszą w praktyce instytucją nowej organizacji, wyposażoną w najsilniejsze kompetencje, była Rada Ligi Narodów. W jej skład na zasadzie uprzywilejowania, jako stali członkowie, wchodziły mocarstwa zwycięskiej ententy. Ulegał on jednak zmianom. Początkowo w skład Rady weszły cztery państwa: Wielka Brytania, Francja, Włochy i Japonia. W 1926 r., w wyniku decyzji lokarneńskich, stałym członkiem zostały Niemcy. Po wystąpieniu Niemiec i Japonii z Rady, a następnie przyjęcia ZSRR, skład jej z powrotem powrócił w latach 1933-1934 do liczby czterech stałych członków, natomiast w 1937 r., po wystąpieniu z Ligi Włoch, skład ten zmniejszył się do trzech stałych członków. W grudniu 1939 r., po usunięciu ZSRR za agresję na Finlandię, Rada zmniejszyła się do dwóch członków stałych. Te zmiany w jej składzie symbolicznie oddawały też spadek znaczenia międzynarodowego Ligi Narodów.

Sekretariat i Sekretarz GeneralnyW składzie Rady znalazło się początkowo czterech niestałych członków wybieranych przez Zgromadzenie na "stosowny czas". Od 1926 r. zwiększono tę liczbę do dziewięciu oraz wprowadzono dla nich trzyletnią kadencję. Dekadę później było ich już jedenastu. Istniała także możliwość ponownego ich wyboru po upływie kadencji jako tzw. półstałego członka. Ważnym organem Ligi Narodów był Sekretariat. Na jego czele stał Sekretarz Generalny. Pierwszy na to stanowisko został powołany dyplomata brytyjski Eric Drummond. Sekretariat był organem administracyjnym Ligi i zapewniał ciągłość pracy tej organizacji. Siedziba Ligi mieściła się w Genewie.

2.2. Pakt Ligi

Pakt Ligi składał się ze wstępu i 26 artykułów. Istotnym elementem było podkreślenie po raz pierwszy w preambule zasad pokojowej współpracy między narodami. Państwa przystępujące do Ligi zobowiązywały się do przestrzegania tych zasad. Przede wszystkim zastrzegano jawność stosunków międzynarodowych i oparcie ich na sprawiedliwości oraz honorze, a także przestrzeganiu przepisów prawa międzynarodowego oraz poszanowaniu wszelkich zobowiązań traktatowych we wzajemnych relacjach państwowych. Nie wyrzekano się jednak wojen, chociaż zawarty został passus o sprzeciwie wobec konfliktów zbrojnych. W konkretnych artykułach przewidziano możliwość prowadzenia w określonych przypadkach "legalnych wojen".

Wielkiej Brytanii zależało przede wszystkim na utrzymaniu powojennego status quo, co gwarantował art. 10 paktu Ligi, w którym państwa członkowskie miały szanować i bronić przed napastnikami całości terytorialnej i niezależności politycznej członków należących do tej organizacji. Do decyzji Rady Ligi należało wskazanie środków, które miały zapewnić wykonanie tego zobowiązania. Artykuł ten dawał nadzieję słabszym państwom w sytuacji zagrożenia. Jednak w pewnych niesprzyjających okolicznościach powyższemu sformułowaniu przeczył art. 19. Przewidziano w nim m.in. możliwość ponownego zbadania traktatów, które w nowej rzeczywistości byłyby trudne do dalszego wypełniania. Ten niejednoznaczny przepis stwarzał zatem możliwość rewizji wcześniejszych postanowień, co stało się groźne z chwilą włączenia się Niemiec do prac Ligi, a także po zmianie sytuacji międzynarodowej w latach 30., a właśnie państwo niemieckie, a także Węgry najostrzej protestowały przeciwko obowiązującym traktatom.

Znaczenie tego artykułu osłabiał art. 11, w którym była mowa o zagrożeniu wojną. W takiej sytuacji Liga miała "podjąć wszelkie środki mogące skutecznie zabezpieczyć pokój między narodami". Nie mówiono jednak wprost o skutecznym przeciwstawieniu się agresorowi. Artykuł ten znalazł odwrotne właściwie zastosowanie w latach 30., kiedy praktycznie ani razu nie przeciwstawiono się zdecydowanie aktom agresji, począwszy od ataku Japonii na Chiny.

znaczenie art. 16Z kolei w art. 16 przewidziano różnego rodzaju sankcje, w wypadku gdyby któreś z państw członkowskich, łamiąc swoje zobowiązania, dokonało aktu agresji. Wówczas Liga mogła uciec się do określonych sankcji, tj. zerwania z agresorem wszelkich stosunków i wykluczenia z organizacji; nałożenia odpowiednich sankcji ekonomicznych i kar finansowych; użycia siły militarnej utworzonej przez państwa członkowskie dla wyegzekwowania zobowiązań wobec Ligi. Nałożenie sankcji przewidywano także na państwa niebędące członkami tej organizacji. Artykuł ten pozostał w dużej mierze martwy, nie utworzono bowiem sił zbrojnych Ligi, mogących go wyegzekwować. Poza tym mocarstwa niechętnie sięgały do ostrzejszych środków w wypadku sytuacji kryzysów międzynarodowych. Praktycznie, ale rzadko i niekonsekwentnie, stosowano sankcje ekonomiczne i finansowe. Nie było woli współdziałania dla opanowania sytuacji kryzysowych, co uwidoczniło się szczególnie w latach 30. Natomiast nie brakowało wysiłków dla zapewnienia sobie realizacji własnych, mocarstwowych interesów.

przyczyny słabości LigiŹródła słabości Ligi Narodów wynikały z nieobecności niektórych państw. Istotne znaczenie dla osłabienia Ligi miało nieratyfikowanie przez Kongres USA traktatu wersalskiego i nieobecność tego państwa w Lidze. Umożliwiło to sterowanie tą organizacją przez Wielką Brytanię i Francję. Mocarstwa te miały często sprzeczne interesy, co miało wpływ na brak spójnej koncepcji działania Ligi i słabą decyzyjność. Oba mocarstwa starały się też załatwić problemy we własnym gronie, nie chcąc podejmować decyzji na szerszym forum Ligi. Do 1926 r. poza nią znajdowały się Niemcy, które opuściły tę organizację już z własnego wyboru w 1933 r. Do 1934 r. do Ligi nie należał także Związek Radziecki, który oskarżał Ligę, że służy wyłącznie interesom imperializmu brytyjskiego i francuskiego. Ocena ta ulegała jednak w Moskwie stopniowej zmianie, co wiązało się zapewne z uczestniczeniem przez ZSRR w pracach tej organizacji pod koniec lat 20. Pozycja Ligi nie została także wzmocniona przez Japonię, która z racji swojej agresywnej polityki w Chinach znalazła się z nią w konflikcie od końca lat 20. Również faszystowskie Włochy oddalały się stopniowo od obowiązujących w Lidze zasad, zwłaszcza w latach 30., kiedy podjęły bardziej agresywną politykę w Afryce.

Ograniczenia stwarzane w działalności Ligi, w wyniku kroków podejmowanych przez mocarstwa, widać zwłaszcza w pierwszej połowie lat 20. Do 1923 r. działała Rada Najwyższa z okresu konferencji paryskiej. Nie dokonano rozgraniczeń kompetencji między tym ciałem a Ligą. Od stycznia 1920 r., przez ponad dekadę, działała również Konferencja Ambasadorów, złożona z przedstawicieli Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Japonii. W trakcie obrad Konferencji podejmowano decyzje m.in. w sprawach dotyczących granic Polski, czyli podziału Górnego Śląska i utworzenia Wolnego Miasta Gdańska. Właśnie ambasadorowie ostatecznie zatwierdzili granicę wschodnią Rzeczypospolitej w marcu 1923 r.

2.3. Terytoria mandatowe

mandat typu AJednym z pierwszych zadań Ligi Narodów wynikających z traktatów pokojowych było stworzenie systemu opieki mandatowej nad koloniami przejętymi od Niemiec oraz krajami odłączonymi od upadającego imperium tureckiego. Problem ten był ważny, ponieważ dotyczył terytoriów o obszarze prawie 3 mln km2. Istotą stworzenia systemu mandatowego było przygotowanie tych krajów do niepodległości. W imieniu Ligi Narodów opiekę nad tymi terenami przejęły: Francja, Wielka Brytania, Belgia, Japonia, Związek Południowej Afryki oraz Australia i Nowa Zelandia. Obszary należące dawniej do Turcji - Irak, Palestynę i Syrię - uznano za najbardziej przygotowane do niepodległości, tworzyły zatem mandat typu A. Państwo sprawujące mandat miało nadzór administracyjny i służyło doradztwem.

mandat typu B i CMandat typu B obejmował byłe kolonie niemieckie w Afryce, które uważano za słabiej rozwinięte i nieprzygotowane do szybkiego uzyskania niepodległości. Zatem państwo sprawujące opiekę uzyskało właściwie pełnię władzy. W grupie C znalazły się kraje najsłabiej rozwinięte, Namibia i wyspy Pacyfiku, w których obowiązywały ustawy państwa sprawującego mandat. W pakcie Ligi nie rozstrzygnięto daty wygaśnięcia mandatu, ale w praktyce część z krajów podległych, szczególnie z grupy mandatowej A, uzyskała pełną suwerenność jeszcze w okresie międzywojennym.

Wstęp

We współczesnej historiografii wiek XX przyjęło się określać mianem "krótkiego stulecia", odchodząc od jego postrzegania przez pryzmat kalendarzowych ram czasowych. Powszechnie przeważa zatem pogląd, że rozpoczęcie tej epoki wyznacza wybuch w 1914 r. I wojny światowej - Wielkiej Wojny, która zgasiła światła wieku XIX, belle epoque, jednocześnie uruchamiając nowe procesy polityczne, gospodarcze, społeczne i cywilizacyjne. Cezurę końcową stanowi rok 1989, zamknięcie zimnowojennych zmagań, a tym samym upadek dwubiegunowego układu świata, stworzonego po II wojnie światowej. W tym momencie rozpoczął się nowy okres w historii ludzkości. Zachodzące w nim zmiany zdają się raczej wstępem do wieku XXI i nie stanowią prostej kontynuacji procesów ubiegłego stulecia, chociaż niektóre z nich z pewnością są ich konsekwencją.

Wydarzenia rozgrywające się w XX w. tworzą niespotykaną dotąd, ogromną mozaikę zjawisk politycznych, gospodarczych, społecznych i cywilizacyjnych. Charakterystyczną cechą jest również ich gwałtowne przyspieszenie. Jednocześnie wiek ten stanowił epokę sprzeczności. Z jednej strony ubiegłe stulecie przyniosło barbarzyńskie ideologie, zwykle w totalitarnej postaci, krwawe zmagania zbrojne, zniewolenia i masowe ludobójstwa, których apogeum stanowił Holokaust. Z drugiej strony jednak była to epoka, która przyniosła wyzwolenie wielu grup narodowych, przede wszystkim w postaci dekolonizacji, a także pod względem społecznym. Nie można zapominać o gwałtownych przemianach demograficznych, kulturalnych, religijnych i obyczajowych, jakie nastąpiły w tym stuleciu. Należy równocześnie dostrzec gigantyczne osiągnięcia cywilizacyjne, przede wszystkim ogromny postęp w nauce i technice. Istotne jest również to, że po raz pierwszy wszystkie te wydarzenia miały globalny charakter, a nie, jak we wcześniejszych epokach, dotykały tylko poszczególnych regionów czy kontynentów. Rozwój nowych technologii, ich upowszechnienie i dostępność, wraz z coraz większym umiędzynarodowieniem procesów gospodarczych, sprawiły, że w tym wieku ludzkość zaczęła zmierzać w kierunku globalizacji, innymi słowy, świat stał się McLuhanowską "globalną wioską".

W związku z wielkim nagromadzeniem istotnych problemów w XX w., przed autorami podręcznika, mającego przecież ograniczoną objętość i syntetyczny charakter, postawiono niełatwe zadanie pokazania złożonego i rzutującego w dużym stopniu na sytuację w poszczególnych państwach czy na kontynentach politycznego tła zasadniczych wydarzeń społecznych, gospodarczych czy cywilizacyjnych. Równocześnie, tam gdzie uznaliśmy za potrzebne, skrótowo przedstawialiśmy historiograficzną dyskusję, dotyczącą czy to cezur poszczególnych epok, czy też poszczególnych zagadnień. Ma to na celu zasygnalizowanie Czytelnikowi istnienie różnych opinii, niekoniecznie zawsze zgodnych z poglądami autorów, i umożliwienie mu wyrobienia sobie własnego zdania na temat opisywanych wydarzeń i procesów. Opierając się na osiągnięciach historiografii światowej, przede wszystkim anglosaskiej, która bez wątpienia przoduje w badaniach nad dziejami globu w XX w., staraliśmy się także ukazać najnowszy stan badań nad różnymi problemami.

Ze względu na fakt, że podręcznik obejmuje kilka okresów, których cezury można uznać już za zamknięte, w tym dwa zbrojne konflikty, okres międzywojenny oraz czasy umownie nazywane "zimną wojną", za zasadne uznaliśmy jednak zachowanie tradycyjnego, chronologicznego układu. Część I pokazuje zatem zmagania Wielkiej Wojny i jej międzynarodowe konsekwencje. Następnie został omówiony okres międzywojenny, stanowiący schyłek dominacji europejskiej i jednocześnie próbę nowego urządzenia świata w latach 1918-1939, przekreśloną przez załamanie gospodarcze, Wielki Kryzys i jego polityczne skutki, prowadzące do wybuchu II wojny światowej. Chociaż często jej genezę postrzega się jako konsekwencję poprzedniego konfliktu, to jednak miała ona zupełnie inny charakter i szerszy wymiar, objęła bowiem swym zasięgiem całą kulę ziemską, stąd poświęcono jej osobne miejsce. Z kolei skutkiem globalnych walk w latach 1939-1945 był podział świata między dwa supermocarstwa - Stany Zjednoczone i Związek Radziecki, a tym samym trwający ponad 40 lat okres zimnej wojny, zakończony w 1989 r. upadkiem komunistycznego imperium i jego wpływów w różnych częściach kuli ziemskiej i, jak się wydaje, tylko pozornym zwycięstwem USA. Ze względu na wagę i doniosłość zmian cywilizacyjnych w tym stuleciu, w ostatniej, ale podkreślmy, nie najmniej ważnej części, problemowo i w globalnym ujęciu zarysowaliśmy najważniejsze i najbardziej charakterystyczne zjawiska społeczne, gospodarcze, kulturalne oraz religijne zachodzące w całej epoce.

Ze względu na syntetyczny charakter podręcznika i ogromną liczbę procesów zachodzących na wszystkich kontynentach globu ziemskiego, niemożliwe było zwrócenie takiej samej uwagi na wszystkie z nich. Konieczna stała się ich uważna selekcja i skupienie się na tych, które odgrywały największą rolę w XX w. Naszym celem nie było dokładne, faktograficzne odtworzenie wydarzeń w poszczególnych państwach w ubiegłym stuleciu, ale raczej syntetyczne przedstawienie głównych zagadnień i problemów, które wpływały na zachodzące w nich zmiany. Chociaż wiele z nich, zwłaszcza do 1945 r., rozgrywało się nadal na Starym Kontynencie, to jednak staraliśmy się odejść od europocentrycznego spojrzenia, mocniej uwypuklając problemy pojawiające się w innych zakątkach kuli ziemskiej i w poszczególnych krajach, zwłaszcza w wypadkach, jeżeli miały wpływ na zmiany zachodzące w tej epoce na całym świecie. Więcej miejsca poświęciliśmy także II wojnie światowej ze względu na globalny i totalny charakter tego konfliktu oraz towarzyszące mu zjawiska polityczne, gospodarcze i społeczne, na niespotykaną dotąd skalę w dziejach cywilizacji. Zwróciliśmy uwagę także na wydarzenia, których konsekwencje wpływają na obecną sytuację w świecie. Mamy nadzieję, że nasz podręcznik umożliwi poznanie i wyjaśnienie podłoża konfliktów nurtujących ludzkość w pierwszej dekadzie XXI w., których geneza sięga poprzedniego stulecia.

Książka została przygotowana dla studentów historii. Pisaliśmy ją przede wszystkim z myślą o nich, dlatego staraliśmy się ją przygotować w taki sposób, aby ułatwić poznanie i zrozumienie niełatwych i nabrzmiałych w wydarzenia dziejów świata w ubiegłym stuleciu. Ponieważ obfitowało ono w wiele zdarzeń, zjawisk i procesów także o charakterze politycznym, nasze opracowanie powinno być pomocne również dla studentów politologii i stosunków międzynarodowych. Mamy nadzieję, że sięgną po nie także uczniowie liceów profilowanych i wszyscy miłośnicy historii w naszym kraju. Zgodnie z założeniami serii w tekście nie wprowadzano przypisów, natomiast całość wykorzystanej literatury znalazła się w bibliografii. Zdecydowaliśmy się także na wprowadzenie nieco większej liczby map przedstawiających fronty wojny i najważniejsze bitwy, aby lepiej zobrazować działania zbrojne i ułatwić Czytelnikom orientację w rozległych operacjach militarnych.

Pragniemy również wyrazić ogromną wdzięczność wszystkim, którzy w jakimś stopniu przyczynili się do wydania tej książki. W pierwszej kolejności chcemy bardzo podziękować głównemu recenzentowi, prof. dr hab. Danielowi Boćkowskiemu. Jego życzliwe opinie, uwagi oraz sugestie pozwoliły na wyeliminowanie usterek i uchybień, wprowadzenie istotnych uzupełnień, pomogły wreszcie inaczej spojrzeć na niektóre opisywane problemy. Nasze podziękowania kierujemy również do znakomitych konsultatów: prof. dr hab. Stanisława Piłaszewicza, prof. dr hab. Jerzego Maronia, dr hab. Marcina Floriana Gawryckiego, dr hab. Pawła Jaworskiego oraz doktoranta Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, Sebastiana Górskiego. Ich wnikliwe spojrzenie na nasz tekst pozwoliło na wyeliminowanie błędnych nazw geograficznych, nazwisk i skorygowanie niektórych szczegółowych ustaleń. Dziękujemy również pracownikom bibliotek Instytutu Historycznego we Wrocławiu i University of Massachusetts w Amherst za pomoc w korzystaniu i wielokrotną prolongatę terminów zwrotu ogromnej liczby książek, bez których powstanie tej pracy nie byłoby możliwe. Chcemy także podziękować pracownikom Redakcji Humanistycznej Wydawnictwa Naukowego PWN, zawsze życzliwym i otwartym na nasze uwagi i życzenia. Last but not least pragniemy wyrazić wdzięczność naszym Żonom za wielką wyrozumiałość, cierpliwość i ogromne wsparcie w czasie prawie trzyletniej pracy przy powstawaniu tej książki.