Można spytać: dlaczego w ogóle doszło do przejścia od zbieracko-łowieckiego do rolniczo-hodowlanego modelu gospodarowania i życia oraz dlaczego początek tym przemianom dał Bliski Wschód?
Przede wszystkim stwierdzić trzeba, że złożyło się na to wiele przyczyn, w sumie zaś rewolucja rolnicza była efektem długotrwałych codziennych działań ludzi, dążących do zaspokajania swych potrzeb. W tym działaniu dokonywali oni różnych obserwacji i czynili różne próby polepszenia możliwości tego zaspokajania, tak aby wyjść poza bierne wykorzystywanie darów natury. Skłaniała zaś ich do tego rosnąca w warunkach poprawy klimatu liczba ludności. Klimat stwarzał nowe warunki, a konieczność wyżywienia rosnącej ludności była wyzwaniem. Na Bliskim Wschodzie warunki klimatyczne były w owym czasie optymalne do zainteresowania się człowieka uprawą roślin i chowem zwierząt. Tam, jako trawy, występowała dzika pszenica i dziki jęczmień, a także żyły dzikie kozy i dzikie owce.
Procesy rozwoju rolnictwa przebiegały różnie na poszczególnych terenach. Był to zarazem proces przejmowania przez nie wykształconego na Bliskim Wschodzie modelu gospodarowania i jego modyfikowania, adaptowania do konkretnych warunków. Wspomniane 3 tysiące lat tego procesu na ziemiach polskich były bogate w przemiany kulturowe. Archeolodzy wyróżnili wiele form kulturowych, nazwanych od charakterystycznych dla nich cech ceramiki.
Jako chronologicznie pierwszą z zespołu kultur na ziemiach polskich, mających już charakter rolniczy, wymienia się kulturę ceramiki wstęgowej rytej, tak nazwaną od ornamentu wstęgowego zdobiącego wówczas wytwarzane naczynia gliniane. Ludność tej kultury przesuwała się z południowej Małopolski aż po Pomorze.
Kultura wstęgowa ryta, rozpowszechniona w znacznej części Europy, ulegając zróżnicowaniu, dała początek wielu kulturom, które nazwano młodszymi kulturami naddunajskimi. Te ostatnie bardzo silnie oddziaływały na ziemie polskie. Były to: kultura ceramiki wstęgowej kłutej, kultura lendzielska (od miejscowości Lengyel na Węgrzech), dość potem na ziemiach polskich zróżnicowana, i kultura nadcisańsko-polgarska. Przypuszcza się, że bardziej intensywnie uprawiano wówczas raczej warzywa, zboża zaś (pszenicę, jęczmień, mniej żyto i proso) z mniejszą dbałością. Używano sierpów z krzemiennymi ostrzami, znano oczywiście żarna. Chowano głównie bydło (przede wszystkim dla mięsa), świnie, a także owce i kozy. Ziemię uprawiano motykami. Niektórzy przypuszczają, że sporadycznie pojawiały się radła ciągnięte przez woły.
O organizacji ówczesnego społeczeństwa wiemy bardzo mało. W każdym razie jakiegoś zróżnicowania z punktu widzenia bogactwa i biedy jeszcze nie było. Istniał podział pracy, w którym takie prace, jak uprawa poletek położonych blisko siedzib (motyką), przędzenie, tkanie, lepienie naczyń (łącznie oczywiście z pracami ściśle domowymi i opieką nad dziećmi) należały do kobiet, karczunek zaś, zajmowanie się zwierzętami domowymi, obróbka narzędzi, zajęcia myśliwskie należały do mężczyzn.
Trudno byłoby omówić tu wszystkie kultury i grupy kulturowe odzwierciedlające proces upowszechniania się uprawy roślin i chowu zwierząt. Nie można jednak nie zająć się nieco bliżej kulturą pucharów lejkowatych (tak nazwaną od formy glinianych naczyń o baniastym kształcie z szerokim kołnierzem), będącą, jak można przyjąć, kulturą rodzimą, powstałą na terenie Niżu Europejskiego, wprawdzie na gruncie długotrwałych wpływów idących z południa, lecz już własną. Krąg tej kultury dzielił się na kilka głównych i pewną liczbę mniejszych grup terytorialnych. Pojawienie się i trwanie kultury pucharów lejkowatych przypada na około 6 tysięcy lat temu (od około 4000 do około 2500 p.n.e.). W grupach wschodnich tej kultury większą rolę aniżeli w grupach zachodnich odgrywał chów zwierząt, łowiectwo i rybołówstwo. Najbardziej zaawansowane były tereny południowej Polski, gdzie rozwijała się uprawa zbóż oraz prawdopodobnie zapoczątkowana została orka sprzężajna (radło ciągnięte przez woły). Znane stały się nawet w ówczesnym świecie wielkie kopalnie krzemienia w Krzemionkach Opatowskich pod Kielcami. Krzemień wydobywano z około tysiąca szybów.
Około 3500 lat p.n.e., pod wpływem tendencji idących z terenów na zachód od Odry, zwiększył się chów bydła rogatego i trzody, przy dużym znaczeniu łowiectwa i zbieractwa. Wiązało się to z opanowywaniem przez człowieka terenów zalesionych. W ten sposób powstała kultura nazwana przez archeologów kulturą amfor kulistych. Podobną strukturą gospodarczą charakteryzowała się także - bardziej tkwiąca jeszcze w tradycji mezolitu - kultura ceramiki dołkowo-grzebykowej.
Natomiast dużym novum historycznym na ziemiach polskich owych odległych tysiącleci, gdy to na wyprzedzającym inne regiony świata Bliskim Wschodzie rozwijała się cywilizacja Sumeru z jej wspaniałymi budowlami i początkami pisma obrazkowego, a do znacznej potęgi dochodził starożytny Egipt, było pojawienie się na przełomie trzeciego i drugiego tysiąclecia p.n.e. tzw. kultury ceramiki sznurowej (od śladu na naczyniach odciskanego dla ozdoby sznura). Opanowała ona znaczne połacie Europy, lecz pochodzenie przybywającej wówczas na ziemie polskie ludności tej kultury, bardziej pasterskiej, używającej koni oraz - co charakterystyczne - posługującej się kamiennymi toporami kształtu łódkowatego (dlatego to nieraz lud ceramiki sznurowej nazywa się ludem toporów lub czekanów bojowych), nie jest jasne. Nie jest wszakże wykluczone, że tworzyli oni pierwszą falę napływu do Europy ludności praindoeuropejskiej, z której potem wywodzić się będą m.in. Germanie, Słowianie czy Bałtowie. Wówczas to następowało wyodrębnienie się indoeuropejskich przodków Greków, zaświadczone w kulturze starokreteńskiej. Sznurowcy, którzy byli stosunkowo nieliczną grupą najeźdźców, dość szybko wtopili się w nowe środowisko, tworząc wraz z dawną ludnością nowe grupy kulturowe. O ile sznurowcy prowadzili raczej koczowniczy tryb życia, to w sumie jednak ludy neolityczne na ziemiach polskich tworzyły bardziej stałe osady. Podstawową jednostką społeczną była rodzina prosta i rodzina patriarchalna (ród). W kulturze pucharów lejkowatych rody, zajmujące pewną liczbę osad, wraz z sąsiednimi rodami tworzyły jednostki terytorialne o obszarze od 50 do 200 km2.
Ludy neolityczne rozwinęły pewne wierzenia religijne, odwoływały się do magii, a także miały potrzeby estetyczne, wyrażające się w twórczości artystycznej (figurki ceramiczne, zdobienie naczyń, kolorystyka).
Wierzenia religijne związane były z kultem sił przyrody, zwierząt, a także zmarłych, wierzono bowiem w życie pozagrobowe. Wykształciły się także różne formy więzi społecznych, utrzymujących zwartość grup rodowych i terytorialnych.
BLISKI WSCHÓD NADAL PRZODUJE. EPOKA BRĄZU NA ZIEMIACH POLSKICH
W czasie gdy w Europie na dobre jeszcze trwała epoka kamienia, gdy postępowało przechodzenie do rolniczego sposobu życia, na Bliskim Wschodzie, to znaczy na takich terytoriach jak Palestyna, Syria czy Iran, rozpoczęło się już na przełomie piątego i czwartego tysiąclecia p.n.e. użytkowanie pierwszego z metali, jakim w ogóle zaczął posługiwać się człowiek, mianowicie miedzi. Nieco później (to "później" oznaczało setki lat) na drodze różnorakich doświadczeń uzyskano właściwy brąz, czyli stop miedzi i cyny. W czasie gdy na ziemiach polskich i na całym Niżu Europejskim dominowała pasterska kultura ceramiki sznurowej i gdy splatała się ona z kulturami lokalnymi, rozwijały się główne kultury obszaru greckiego, takie jak wspomniana już kultura kreteńska (minojska), cykladzka i helladzka, tworzące razem tzw. kulturę egejską. Były to kultury korzystające z brązu i kultywujące jego znajomość.
Na ziemie środkowej i wschodniej Europy najsilniej oddziaływały wpływy idące z Półwyspu Bałkańskiego i bezpośrednio z Anatolii (dzisiejszej Turcji). Brąz upowszechniał się coraz bardziej na ziemiach polskich około 1800, a może już około 1900 lat p.n.e., czyli około 4 tysięcy lat temu, jednakże nie oznaczało to automatycznie jakichś istotniejszych zmian w sposobie gospodarowania i życia. Długo jeszcze posługiwano się narzędziami kamiennymi (zwłaszcza toporkami), lepiono wyroby ceramiczne bez znajomości koła garncarskiego, podobnie przędzono i tkano, choć dość szybko poznawano metale, szczególnie złoto i miedź.
Oczywiście wszystkie zachodzące tu procesy były nierównomierne i długotrwałe, choć zmiany zachodziły znacznie szybciej aniżeli w paleolicie. Ujednolicaniu kulturowemu ówczesnej Europy sprzyjały stałe już kontakty handlowe. Mozaika kulturowa była jednak znaczna i o pełnym wyrównaniu poziomów rozwoju cywilizacyjnego nie mogło być mowy. Już wtedy tereny wschodniej Polski były mniej zaawansowane w porównaniu ze środkowymi i zachodnimi. Dłużej utrzymywały się tam kultury dawne, takie jak ceramiki sznurowej czy ceramiki dołkowo-grzebykowej. Przodowało wówczas w Europie jej południe. Tereny Grecji i Italii wyprzedzały wówczas inne regiony Europy o około 300 lat. Początek epoki żelaza na terenach starożytnej Grecji i Rzymu przypadał na około 1000 lat p.n.e., zaś na ziemiach polskich około 600 lat p.n.e.
Epoka brązu trwała na ziemiach polskich około 1200-1300 lat. Spośród wyróżnionych przez archeologów kultur "brązowych", które miały istotne znaczenie dla naszych ziem w pierwszych fazach epoki brązu, wymienić trzeba przede wszystkim kulturę unietycką (od miejscowości Unetiče na terenie Czech), rozpowszechnioną głównie w zachodniej Polsce, a wywodzącą się z terenów Czech, Moraw i Słowacji, kulturę Chłopice-Vesel (Chłopice w województwie podkarpackim, Vesel koło Trenczyna na Słowacji), obejmującą tereny wschodnie ziem polskich (o bardziej rozwiniętym chowie zwierząt), i kulturę mierzanowicką (od Mierzanowic w województwie podkarpackim).
Na terenach Polski wschodniej i środkowej wytworzyła się, wzbudzająca wiele dyskusji, kultura trzciniecka (od Trzcińca pod Puławami), kontynuująca tradycje pasterskie wschodnich regionów ziem polskich, trwające tam od okresu kultury ceramiki sznurowej. Zachodnie ziemie polskie objęte zostały natomiast przez kulturę, która nazwana została kulturą przedłużycką, a to dlatego, że w dawniejszej literaturze uznawano ją za poprzedniczkę późniejszej kultury łużyckiej, wyodrębnionej przez sławnego archeologa Józefa Kostrzewskiego.
Powstała ona w dużym stopniu na podłożu kultury unietyckiej, pod wpływem kręgu kultur tzw. mogiłowych, które pojawiły się wcześniej (około 1600 lat p.n.e.) na znacznych przestrzeniach zachodniej Europy. Kultura przedłużycka, trwająca około 200 lat (od około 1500 do około 1300 lat p.n.e.), traktowana jest przez archeologów jako pierwsza w pełni "brązowa", tzn. nie zmieszana z pozostałościami kultur kamiennych. Nosiciele tej kultury zajmowali się rolnictwem i chowem zwierząt.
Około 1300 lat p.n.e., czyli około 3300 lat temu, następowało wyraźne ujednolicenie kulturowe Europy. Przejawem tego było najłatwiej dostrzeżone przez archeologów rozpowszechnianie się zwyczaju palenia zwłok, a porzucanie stosowanego od wielu tysięcy lat pochówku szkieletowego, z czym musiał wiązać się jakiś przełom w poglądzie na świat, w którym m.in. występowało traktowanie ognia jako siły oczyszczającej, wyzwalającej duszę z ciała. Owa przemiana była czymś w rodzaju pochodu, i to szybkiego, jakby nowej religii, związanej z kultem słońca, jego wysłannika na ziemi - pioruna i jego ziemskiego przedstawiciela - ognia.
Na tle tego względnie ujednoliconego kulturowo obszaru Europy uwidaczniały się pewne różnice regionalne. Na ziemiach polskich taką regionalną kulturą stosującą obrządek ciałopalenia była kultura łużycka. Obejmowała ona obszar od środkowej Łaby po górne dorzecze Bugu oraz od Moraw i Słowacji po Bałtyk, a trwała około tysiąca lat, tzn. od około 1300 do około 300 lat p.n.e. Była to kultura o bogatym wyposażeniu cywilizacyjnym, rolnicza, lecz z dużym udziałem innych zajęć. Ogromna różnorodność przedmiotów brązowych, liczne ozdoby (także złote), własne i importowane, świadczyły o dość powszechnym dobrobycie. Rosła liczba ludności mieszkającej w coraz liczniejszych osadach, tak otwartych, jak i obronnych, czyli grodach. Do takich należał znany gród w Biskupinie, składający się z około 100 domów, w którym mieszkało 100-1200 osób. Domy (od ponad 30 do ponad 80 m2 powierzchni) miały 2-3 izby, z kamiennym paleniskiem w największej.
Dawniejsza nauka wiązała kulturę łużycką ze Słowianami, którzy już wtedy jakoby przybyli na ziemie polskie. Wprawdzie przesuwali się oni w epoce brązu ze stepów azjatyckich na zachód, lecz nie wiemy na razie nic pewnego o tym, jaki pod względem etnicznym lud (czy ludy) reprezentował łużycką cywilizację. Być może prasłowiański charakter miała jedynie wschodnia odmiana kultury łużyckiej.
POSTĘP CYWILIZACYJNY ZIEM POLSKICH. POJAWIENIE SIĘ ŻELAZA. ROLA CELTÓW. KONTAKTY Z CESARSTWEM RZYMSKIM
Upowszechnienie się znajomości żelaza może być traktowane jako przełom cywilizacyjny na miarę rewolucji neolitycznej. Przecież aż do dziś jednym z filarów nowoczesnej cywilizacji są żelazo i stal, zastępowana wprawdzie przez wiele innych materiałów, lecz dotąd niezastąpiona. Technologię żelaza najwcześniej opanowano w Azji Mniejszej, lecz traktowano ją jako ważną wojskowo tajemnicę, tak iż dopiero po upadku państwa Hetytów, korzystających w swych podbojach z żelaza (tzn. około 1180 lat p.n.e.), znajomość wytopu żelaza z rud powierzchniowych zaczęła się rozpowszechniać, by poprzez Bałkany oraz kontakty z regionem śródziemnomorskim (głównie z Etruskami i koloniami greckimi, takimi jak m.in. Marsylia) dotrzeć w ciągu VII-VI wieku p.n.e. na tereny naddunajskie, a następnie i na ziemie polskie jeszcze w czasie panowania, a właściwie upadania, kultury łużyckiej. W pełni w epokę żelaza wkroczyły nasze ziemie dopiero około 250 lat p.n.e., czyli około 2200 lat temu. Epoka ta trwała aż do drugiej połowy V wieku n.e., czyli do czasu, gdy pod naporem ludów barbarzyńskich (tzn. obcych) upadło Cesarstwo Rzymskie (476). Wschodnia część tego cesarstwa (Bizancjum), przypomnijmy, trwała jeszcze tysiąc lat, dopóki jej stolicy Konstantynopola nie zdobyli Turcy (1453).
Na ziemiach polskich rozwinięta epoka żelaza pokrywa się z okresem przedrzymskim, na terenach zachodniej Europy zwanym lateńskim (od miejscowości La T?ne w Szwajcarii), oraz z okresem wpływów rzymskich (od I wieku n.e.), kiedy to ziemie polskie pozostawały w kontaktach, głównie handlowych, z bliżej leżącymi prowincjami Cesarstwa Rzymskiego.
Jak poprzednio - zmieniały się różne ludy i kultury. Znana nam kultura łużycka jeszcze w końcowym okresie epoki brązu ulegała przekształceniom. Polegały one przede wszystkim na upowszechnianiu się tych form kulturowych, które wykształciły się na Pomorzu. Była to tzw. kultura wejherowsko-krotoszyńska (zwana także pomorską). Jedną z jej charakterystycznych cech były groby skrzynkowe budowane z płyt kamiennych, w których chowano urny z popiołem spalonego ciała. Urny te, zwane twarzowymi, opatrzone były na swej szyjce wyobrażeniem twarzy. Były to urny podobne do etruskich, co oznacza nierozwiązaną jeszcze przez archeologów zagadkę. Czy był to samoistny wynalazek kultury wejherowsko-krotoszyńskiej, czy też efekt zewnętrznych wpływów? Prawdopodobnie było to zapożyczenie z odległej Italii, lecz jak to się stało?
Podobnie rzecz ma się ze znanymi na północy Polski tzw. urnami domkowymi, naśladującymi kształt domku z drzwiami, a także urnami łączącymi cechy urn twarzowych i domkowych. Nie ulega w każdym razie wątpliwości, że wpływy z Italii przedostawały się na północ jeszcze przed pojawieniem się Rzymu jako miasta i Rzymu jako państwa. Prawdopodobnie ważną funkcję łącznika spełniał bursztyn, za który Pomorze mogło uzyskiwać potrzebne surowce (jak brąz).
W czasie gdy na ziemiach Polski północno-zachodniej panowała kultura wejherowsko-krotoszyńska, w Polsce środkowej rozwinęła się kultura tzw. grobów kloszowych, tak nazwana od zwyczaju umieszczania urny z prochami pod kloszem, czyli większym naczyniem odwróconym dnem do góry. Była ona najprawdopodobniej swoistym przekształceniem regionalnego odłamu kultury łużyckiej. Nie były to wszakże kultury wykorzystujące żelazo, lecz przygotowujące do tegoż procesu grunt. Równolegle na teren Śląska przedostawali się Celtowie, wielki lud, który dał m.in. początek Galom - przodkom Francuzów, Irlandczyków, Walijczyków. Reprezentowali oni bardziej rozwiniętą, już używającą żelaza, cywilizację, jednak nie potrafili stworzyć państwa i tracili stopniowo kontrolę nad coraz większymi, opanowanymi przez siebie obszarami, by w końcu utrzymać się jedynie na obrzeżach kontynentalnej Europy, m.in. we wspomnianej Irlandii. Pod tym względem różnili się diametralnie od Rzymian.
Upowszechniały się natomiast, odgrywając rolę przysłowiowych drożdży, cywilizacyjne wzory celtyckie. Dla ziem polskich oznaczało to szybkie rozpowszechnienie się cywilizacji żelaza, od około 150 lat p.n.e. Wzory celtyckie pchnęły naprzód rozwój terenów wcześniejszej, a rozpadającej się kultury łużyckiej. Jej rozkładu nie przezwyciężyły powstałe na jej gruncie, wymienione już kultury lokalne.
Owa celtyzacja (zwana przez archeologów latenizacją, od wspomnianego już okresu lateńskiego) wyraziła się na ziemiach polskich powstaniem dwóch szeroko rozprzestrzenionych kultur: przeworskiej (od cmentarzyska w Gaci koło Przeworska) oraz oksywskiej (od cmentarzyska w Gdyni Oksywiu) o pełnej już cywilizacji żelaza, czyli wykorzystującej żelazo do wytwarzania podstawowych narzędzi. Kultura przeworska powstała na gruncie kultury pomorskiej i kultury grobów kloszowych, podobnie zresztą jak kultura oksywska, spokrewniona z przeworską.