Upadek Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej
(PRL) nie tylko nie zmniejszył politycznych emocji, które
budziło to państwo w okresie swego istnienia, ale wręcz je
spotęgował. Także w III Rzeczypospolitej toczy się walka między
opcją "antykomunistyczną" a "postkomunistyczną". Nie ułatwia
to pracy historykom, których oceny, w ich przekonaniu wyprowadzone
z analizy dostępnych materiałów źródłowych, i tak często służą
do kwalifikowania ich jako zwolenników zwalczających się orientacji
politycznych. Inna sprawa, że w ślad za politykami i publicystami także
część zawodowych historyków, nawet starszego pokolenia, stosuje
w ocenach kryteria czarno-białe lub posługuje się nie argumentami,
lecz epitetami - jedni tak jakby kontynuowali misję Radia Wolna
Europa (RWE), a inni jakby wykonywali dyrektywy Komitetu Centralnego
Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (KC PZPR), a nie zajmowali
się badaniami naukowymi. Oczywiście żaden historyk nie jest wolny od
własnych poglądów ideologicznych i politycznych, toteż nawet mimo
dążenia do zachowania pełnego obiektywizmu wpływają one na jego
interpretację analizowanych procesów i faktów.
Ukazujące się obecnie prace
często zubaża brak zrozumienia kontekstu świadomościowego, istotnego
dla okresu, którego dotyczą. Na tę słabość historycznych ocen
zwracał już kiedyś uwagę Józef Piłsudski, zarówno wybitny polityk
(a więc praktyk), jak i znakomity historyk. Twierdził on, że choćby
historyk przestudiował nie wiadomo jak wiele źródeł, nie potrafi
ich obiektywnie ocenić, jeżeli nie zrozumie atmosfery towarzyszącej
danym czasom. Bardzo wielu młodych historyków wartościujących
postawy i zachowania ludzi żyjących w okresie PRL - nawet jeżeli
nie kierują się przy tym pozanaukowym zamysłem - nie umie już
uchwycić stanu świadomości zbiorowej towarzyszącej analizowanym przez
nich wydarzeniom, na przykład często nie biorą oni pod uwagę faktu,
że większość obywateli po roku 1956 traktowała PRL jako mniej lub
bardziej ułomne, ale swoje państwo, a ponadto właściwie nikt -
łącznie z całą amerykańską sowietologią - nie przewidywał, że
za naszych czasów dojdzie do upadku Związku Socjalistycznych Republik
Radzieckich (ZSRR) i jego zewnętrznego imperium. Chwalebne wyjątki,
jak opinie sowieckiego dysydenta Andrieja Amalrika, autora książki
z 1968 roku zatytułowanej Czy Związek Radziecki przetrwa do roku
1984, traktowane były z pobłażaniem, raczej jako twierdzenia
z dziedziny futurologii niż politologii. Właśnie przekonanie o sile
i trwałości ZSRR - jeżeli nie dojdzie do światowej katastrofy
w postaci wojny atomowej - warunkowało zachowania zarówno polskich
władz komunistycznych (pomijając ich wierność ideologii lub chęć
obrony własnych interesów), jak też znacznej części działaczy
opozycyjnych i zainteresowanych polityką warstw społeczeństwa.
Nie podzielam opinii, że po otwarciu archiwów
Służby Bezpieczeństwa (SB) cała powojenna historia Polski musi
zostać napisana na nowo. Ujawnienie działań agentów (tajnych
współpracowników - TW), kontaktów służbowych czy obywatelskich
wykorzystywanych przez funkcjonariuszy SB, na przykład w strukturach
Kościoła, Związku Literatów Polskich (ZLP) czy Solidarności,
wcale nie zmienia doniosłej roli tych instytucji w walce z panującym
systemem. Nie wszystkie zbierane informacje czy analizy dokonywane
przez SB były też tak dokładne i trafne, jak się to niektórym
historykom wydaje, co można ocenić choćby na podstawie części
ujawnionych dokumentów dotyczących Uniwersytetu Jagiellońskiego
w latach 1980-1984, które zawierają wiele opinii powierzchownych lub
wręcz błędnych, świadczących o pobieżnym rozeznaniu w sytuacji
społeczności uniwersyteckiej. Również sama SB nie była aż tak
wszechpotężna, jak to się często obecnie sugeruje, skoro chroniony
przez nią system ostatecznie przegrał. Można nawet postawić tezę,
że część działań tajnie inspirowanych przez funkcjonariuszy SB
obracała się przeciwko ich inicjatorom, gdyż była odbierana jako
niezależna działalność społeczna, a niektórzy z pozyskanych przez
nich współpracowników potrafili zerwać kontakty i odegrać istotną
rolę w działalności opozycyjnej. Także rzekome możliwości SB
w promowaniu swych agentów w środowisku naukowym czy artystycznym były
ograniczone, gdyż na dłuższą metę nawet najwyższa protekcja
okazywała się nieskuteczna w odniesieniu do intelektualnej czy
artystycznej miernoty, o czym świadczą pretensje niektórych
tajnych współpracowników, na przykład zawiedzionych faktem, że
nie przepchnęła ona ich habilitacji przez właściwe uniwersyteckie
rady wydziałów. Oczywiście SB mogła wpływać poprzez ułatwienia
paszportowe czy inne na rozwój karier osób rzeczywiście wybitnych, ale
to inna sprawa. Nie zamierzam przy tym kwestionować istotnego znaczenia
archiwaliów wytworzonych przez aparat bezpieczeństwa, w których -
moim zdaniem - wartość o wiele większą mają analizy całościowe,
na przykład charakterystyki sytuacji w poszczególnych jednostkach
terytorialnych (województwa, powiaty, diecezje), środowiskach
społecznych czy obiektach gospodarczych, niż teczki personalne,
wywołujące przede wszystkim dziennikarskie sensacje i służące
głównie potrzebom walki politycznej.
W bibliografii dołączonej do niniejszej
pracy zostały odnotowane podstawowe zbiory źródeł, dzienniki
i wspomnienia oraz monografie naukowe, głównie te, które ukazały
się drukiem po roku 1989. Powodem takiego doboru jest fakt, że
większość pozycji wcześniejszych - zwłaszcza z dziedziny
historii politycznej - ze względu na brak dostępu do podstawowych
źródeł, niekiedy manipulowanie faktografią przez autorów oraz
działanie cenzury prewencyjnej w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej
należy czytać jeszcze bardziej krytycznie niż ukazujące się w tym
czasie syntezy i monografie dotyczące dziejów II Rzeczypospolitej
czy lat II wojny światowej (co nie znaczy, że są one zupełnie
bezwartościowe). Dostęp do dokumentacji organizacji politycznych
i instytucji państwowych, przechowywanej między innymi w Archiwum Akt
Nowych (AAN), materiałów komunistycznego aparatu represji zgromadzonych
w Instytucie Pamięci Narodowej (IPN), a także archiwaliów znajdujących
się w zbiorach zagranicznych powoduje, że ukazujące się obecnie
lawinowo wydawnictwa źródłowe i prace monograficzne są w praktyce
nie do ogarnięcia przez jednego historyka. Publikacje te - zresztą
różne pod względem wartości warsztatowej - wymuszają stałą
konieczność wprowadzania do dotychczasowego stanu wiedzy o historii
Polski XX wieku większych lub mniejszych korekt. Zniszczenie części
materiałów archiwalnych dotyczących okresu po roku 1944 (pomijając
ich naturalną niedoskonałość), dokonywane świadomie w końcowym
okresie Polski Ludowej, oraz trudności w zdobywaniu relacji od wielu
osób zajmujących nawet niezbyt prominentne stanowiska w instytucjach PRL
powodują, że obraz uzyskiwany na podstawie źródeł przechowywanych
w AAN czy IPN z pewnością pozostanie niepełny. Wiele istotnych
korekt do ocen stosunków państwo - Kościół przyniosłoby szersze
otwarcie archiwów kościelnych, a zrozumienie dziejów Polski Ludowej
ułatwiłaby w wielu wypadkach możliwość zapoznania się z archiwaliami
radzieckimi, które niestety pozostają nadal w zasadzie niedostępne
dla historyków.
Mimo zwrócenia uwagi na naukowe braki prac
syntetycznych ukazujących się w okresie PRL czuję się w obowiązku
poniżej je przywołać, gdyż także one są częścią historiografii
dotyczącej omawianego okresu i zawierają niektóre wartościowe
ustalenia faktograficzne; powinny być więc, podobnie jak materiał
źródłowy, wykorzystywane przez historyka w jego warsztacie naukowym
- oczywiście z uwzględnieniem całego zespołu metod krytyki
źródeł. Wobec wielości ukazujących się obecnie rozmaitych
pozycji, mających ambicje prezentowania dla potrzeb edukacyjnych,
także szkolnych, w różnej formie historii Polski lat 1944-1989,
uwzględniono tutaj w zasadzie tylko te prace, w których wywody autorów
uzupełnione są bibliografią źródeł i publikacji wykorzystanych przy
konstrukcji narracji. Pierwsze opracowania - o charakterze paranaukowym
- związane były z wykładaniem na uniwersyteckich kursach historii
Polski do roku 1948. I tak w roku 1966 ukazał się zbiór artykułów
Z dziejów Polski Ludowej pod redakcją Władysława
Góry i Janusza Gołębiowskiego, zawierający teksty dotyczące
problemów politycznych, gospodarczych i kulturalnych lat 1944-1949,
traktowany jako podręcznik do studiowania tego okresu. Właściwą
próbą prezentacji tego fragmentu dziejów politycznych była praca
Norberta Kołomejczyka i Bronisława Syzdka Polska w latach
1944-1949. Zarys historii politycznej, Warszawa 1971
(wyd. II). Później, kiedy wykładem uniwersyteckim w PRL objęto
właściwie cały okres Polski Ludowej, podręcznikiem wykorzystywanym
w szkołach wyższych była praca Władysława Góry Polska
Rzeczpospolita Ludowa 1944-1974, Warszawa 1974. Ostatnia
prawdopodobnie wersja tej pracy, opisująca okres do roku 1984, ukazała
się w 1986 roku w Lublinie. Kolejną z wydanych za przyzwoleniem
władz partyjnych pozycji - Z dziejów politycznych Polski
1944-1984, Warszawa 1984 - napisali Henryk Dominiczak,
Ryszard Halaba i Tadeusz Walichnowski. Inną pracą tej proweniencji
jest Władysława Ważniewskiego Zarys historii Polski
Ludowej (1944-1983), Warszawa 1986. Niemal w tym samym
czasie ukazała się książka Bogdana Hillebrandta Polska
Rzeczpospolita Ludowa w latach 1956-1970, Warszawa
1985. Podstawą źródłową tych wszystkich prac są głównie gazety
i czasopisma, oficjalne dokumenty PZPR oraz ukazujące się wówczas
nieliczne monografie paranaukowe. Publikowane syntezy pisane były
zgodnie z oczekiwaniami kolejnych ekip partyjnych sprawujących władzę
w kraju, toteż prezentowały zdecydowanie propagandową wersję historii
powojennej. Na tle wymienionych pozycji pozytywnie wyróżniała
się - wycofana ze sprzedaży - książka Marii Turlejskiej
Zapis pierwszej dekady 1945-1954, Warszawa 1972,
stanowiąca swoistą kronikę wydarzeń z tamtych lat. Zawierające wiele
interesujących faktów i spostrzeżeń wydawane wówczas monografie
i syntezy z zakresu historii gospodarczej Polski XX wieku oraz prace
dotyczące dziejów społeczeństwa Polski Ludowej skażone były
aksjomatami ekonomii i socjologii marksistowsko-leninowskiej.
Pierwsze niezależne od władz komunistycznych
syntezy zaczęły się ukazywać w okresie jawnego funkcjonowania
Solidarności. Ich pojawianie się zapoczątkowała opublikowana w formie
broszury praca Krystyny Kersten Polska 1944 - czerwiec
1956. Zarys dziejów politycznych, stanowiąca dodatek do
ostatniego numeru "Tygodnika Solidarność", opatrzonego datą 13
grudnia 1981, częściowo skonfiskowana przez cenzurę. Obejmowała ona
okres 1944-1948. W całości - jako Historia polityczna
Polski 1944-1956 - pojawiła się w Wydawnictwie
"Krąg" (Warszawa 1982). Jednak najpoważniejszą pozycją, której
kolejne tomy ukazywały się w podziemiu w "Kręgu" od roku 1983,
a następnie - w całości - na emigracji, była książka Andrzeja
Alberta (Wojciecha Roszkowskiego) Najnowsza historia Polski
1918-1980, cz. I-IV, Londyn 1989. Mimo że oparta
na stosunkowo wątłym materiale źródłowym, odegrała ogromną
rolę jako pierwsza w zasadzie niezależna synteza większej części
okresu Polski Ludowej. Pracę tę - uzupełnioną o kolejne okresy
- wznawiano wielokrotnie po roku 1989, zarówno w formie pełnej,
jak też w wersji skróconej. Zasadniczą słabością kolejnych wydań
było kosmetyczne jedynie korygowanie faktograficznych błędów oraz
unikanie wprowadzania nowych ustaleń. Dla wytyczenia nowych kierunków
badań w zakresie pierwszych lat powojennej historii Polski pionierską
rolę odegrała - wydana poza zasięgiem cenzury - praca Krystyny
Kersten Narodziny systemu władzy 1943-1948,
Warszawa 1984, w jakimś sensie będąca czymś pośrednim pomiędzy
monografią a syntezą historyczną. Bardzo użyteczna jest także
- napisana w formie kronikarskiej - praca Jakuba Karpińskiego
Portrety lat. Polska w odcinkach 1944-1988,
Londyn 1989, wielokrotnie wydawana w kraju w "drugim obiegu".
Lata III Rzeczypospolitej zaowocowały wieloma
mniej lub bardziej szczegółowymi syntezami czasów Polski
Ludowej. Wymieniam tutaj najważniejsze, przypominając, że
w ciągu ostatniego dwudziestolecia dokonał się ogromny postęp
w uściślaniu i odkrywaniu faktów z lat 1944-1989, przy czym
proces ten trwa nadal. W roku 1992 ukazały się prace Jerzego Eislera
Zarys dziejów politycznych Polski 1944-1989
(Warszawa) oraz Antoniego Czubińskiego Dzieje najnowsze
Polski, tom II Polska Ludowa (1944-1989)
(Poznań). Kolejna pozycja, Henry'ego Rolleta Zarys
dziejów Polski 1939-1984, wydana została w Krakowie
(1994). W roku 1995 ukazało się w Warszawie pierwsze wydanie syntezy
Andrzeja Paczkowskiego Pół wieku dziejów Polski,
obejmującej okres 1939-1989, a w 2005 wyszło piąte, rozszerzone
wydanie tej pozycji. Dużą wartość zachowuje nadal cykl osiemnastu
autorskich zeszytów, opublikowanych w roku 1995 w ramach serii
Dzieje PRL pod redakcją Andrzeja Garlickiego
i Andrzeja Paczkowskiego. Pozostałe ważniejsze syntezy i podręczniki
dotyczące okresu Polski Ludowej wymieniam w porządku chronologicznym:
Barbara Fijałkowska, Tadeusz Godlewski, Polskie dylematy
polityczne 1939-1995. Wybrane problemy, Olsztyn 1996;
A. Czubiński, Polska i Polacy po II wojnie światowej
(1945-1989), Poznań 1998; Zbigniew Jerzy Hirsz,
Historia polityczna Polski 1939-1998,
Białystok 1998, t. 1-5; Roman Tusiewicz, Polska
współczesna 1944-1993, Warszawa 1998; Pierre
Buhler, Polska droga do wolności 1939-1995,
Warszawa 1999; Andrzej Leon Sowa, Od drugiej do trzeciej
Rzeczypospolitej (1945-2001), Kraków 2001; Andrzej Friszke,
Polska. Losy państwa i narodu 1939-1989, Warszawa
2003; Ryszard Michalak, Andrzej K. Piasecki, Historia polityczna
Polski 1952-2002, Łódź 2003; Włodzimierz Bonusiak,
Historia Polski (1944-1989), Rzeszów 2007;
Antoni Dudek, Zdzisław Zblewski, Utopia nad Wisłą. Historia
Peerelu, Warszawa - Bielsko-Biała 2008; Anthony Kemp-Welch,
Polska pod rządami komunistów 1944-1989,
Kraków 2010.
Kilku wyjaśnień wymaga przyjęta chronologia
i konstrukcja niniejszej pracy. Połowa roku 1944 jako początek wykładu
jest oczywista. Istniejąca wówczas Polska Lubelska zapoczątkowuje byt
państwa polskiego rządzonego przez komunistów. Istnieją natomiast
kłopoty z ustaleniem daty kończącej dzieje Polski Ludowej. Odzyskiwanie
niepodległości i suwerenności narodu i państwa polskiego formalnie
trwało ponad dwa lata. Rozpoczęło się w czerwcu roku 1989 częściowo
wolnymi wyborami do sejmu i senatu, a zakończyło 27 października
1991 roku, kiedy to w całkowicie wolnych wyborach naród zadecydował
o kształcie politycznym parlamentu. W tym okresie przestała istnieć
PZPR oraz postępował rozpad ZSRR. Zwyczajowo za koniec rządów
komunistycznych w Polsce przyjmuje się datę pierwszej tury wyborów
4 czerwca 1989 roku, kiedy to kandydaci PZPR i ich sojusznicy ponieśli
sromotną klęskę. Wynika to z faktu, że data ta najgłębiej zapadła
w pamięć polskiego społeczeństwa i stała się już częścią narodowej
tradycji. W rzeczywistości formalnie nie kończyła ona panowania systemu
komunistycznego w Polsce i pod tym względem jest równie umowna jak
data 11 listopada 1918 roku, symbolicznie uznana za dzień odzyskania
przez Polskę niepodległości. Mimo wszystko może być jednak uważana
za zamknięcie ustroju i systemu polityczno-gospodarczego tradycyjnie
nazywanego Polską Ludową, gdyż w okresie późniejszym mamy już do
czynienia tylko z jego demontażem. Prawnym końcem PRL były zmiany
konstytucyjne wprowadzone w końcu grudnia 1989 roku, a wolne wybory
parlamentarne w październiku roku 1991 zakończyły proces budowania
w Polsce ustroju demokratyczno-parlamentarnego.
Zależność od ZSRR oraz specyficzny kształt
ustrojowy Polski Ludowej wymagają zastosowania przy jej opisie innych
rozwiązań konstrukcyjnych niż w wypadku niepodległego państwa
polskiego. Mija się więc z celem rozdzielanie ustroju od życia
politycznego, skoro PZPR przenikała wszystkie struktury państwowe
i większość społecznych. Nie ma sensu wyodrębnianie jako osobnego
rozdziału polityki zagranicznej, skoro była ona w ogromnym stopniu
uzależniona od zaleceń Moskwy. To samo dotyczy aparatu represji
i wojska, grających w systemie "dyktatury proletariatu" zupełnie
inne role niż w państwach demokratycznych.
Niniejsza praca nie obejmuje historii emigracji
politycznej. Jej życie toczyło się w całkowitym oderwaniu od procesów
dokonujących się na terenie kraju. Można stwierdzić, że życie
w kraju i na emigracji to dwie całkowicie odrębne rzeczywistości,
a to, co działo się na emigracji, nie miało najmniejszego wpływu na
rozwój wydarzeń politycznych w kraju. Wprawdzie emigracja polityczna
starała się wspierać działania opozycji w Polsce, zwłaszcza w kilku
pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej oraz po roku 1976,
jednak dla samego funkcjonowania opozycji nie miało to większego
znaczenia. Dzieje emigracji ponadto doczekały się szczegółowych
opracowań, do których zainteresowany czytelnik dotrze z łatwością.
O pominięciu historii emigracji politycznej przesądziła także chęć
niezwiększania objętości tej, i tak już obszernej, pracy.
Pewne kontrowersje - wśród części historyków
- może wzbudzać terminologia stosowana do określania polskich
form państwowych w drugiej połowie wieku XX. Oficjalną nazwą
państwa polskiego w latach 1944-1952 była Rzeczpospolita Polska,
a następnie Polska Rzeczpospolita Ludowa. Dlatego też określenie
III RP mogłoby być używane nawet w stosunku do części dziejów
Polski Ludowej. W ostatnich latach opisywanego tutaj okresu powrócono
do nazwy Rzeczpospolita Polska. Wprawdzie termin Polska Ludowa używany
był postulatywnie przed II wojną światową i podczas jej trwania
przez odległe od ideologii komunistycznej partie centrowe i lewicowe
(m.in. Stronnictwo Ludowe i Polską Partię Socjalistyczną), jednak
w świadomości społecznej kojarzy się on z okresem 1944-1989,
kiedy to decydujący wpływ na kształt ustrojowy i politykę państwa
polskiego mieli skupieni w PPR, a następnie w PZPR komuniści. W takim
też znaczeniu, jako określenie ustrojowego kształtu państwa polskiego
w latach 1944-1989, stosowany jest również w tej pracy.
Książka ta nie jest klasycznym podręcznikiem
akademickim, a więc takim, który ma służyć głównie opanowaniu
podstawowego materiału egzaminacyjnego. Traktuję ją jako autorską
syntezę, a równocześnie w miarę wyczerpujące kompendium wiedzy
na temat różnych instytucji politycznych, dlatego też zawarte
w niej zostały dane statystyczne i informacje szczegółowe. W syntezie
autorskiej bowiem - inaczej niż w klasycznym podręczniku akademickim
- zamieszczane są nie tylko informacje o stanowiskach i opiniach
różnych historyków (czyli o aktualnym stanie historiografii),
lecz ponadto prezentacje własnych ocen. Aby były one wiarygodne,
nie mogą być gołosłowne, ale muszą opierać się na materiale
ilustracyjnym, stąd też konieczność zamieszczania licznych
informacji szczegółowych. Pracę tę pisałem z myślą o szerokim
gronie osób interesujących się najnowszą historią Polski,
w tym także pracownikach naukowych. Z powodzeniem może być ona
wykorzystywana na zajęciach ze studentami przy omawianiu różnych
kwestii szczegółowych.
Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim
tym, którzy przyczynili się do powstania tej książki. Szczególne
wyrazy wdzięczności należą się Małgorzacie Hertmanowicz-Brzozie,
a także wszystkim paniom korektorkom zaangażowanym w przygotowanie
ostatecznej wersji tej pracy.
Ciąg dalszy w wersji pełnej