HEra - Karolina Strzelczyk

Kup ebooka

20.91 zł
16.73 zł (15,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

HEra

Copyright ? 2019 Karolina Strzelczyk

Wrocław 2019

ISBN: 978-83-952119-9-7

Skład i korekta: Liberum Verbum

Projekt i wykonanie okładki: Zbigniew Zebar

Redakcja: Zbigniew Zebar

Autor zdjęia na okładce: Adrian Mechocki

https://www.facebook.com/Gratyfiksacja/

https://www.instagram.com/gratyfixation/

Wydanie I

Książka dostępna także w wersji tradycyjnej

Liberum Verbum

50-078 Wrocław

ul. Leszczyńskiego 4

www.liberumverbum.com.pl

liberum-verbum.sklepypasejo.com.pl

wydawnictwo@liberumverbum.com.pl

KAROLINA STRZELCZYK

HEra

KAROLINA STRZELCZYK. Nie jestem już dziewicą, wydałam pierwszy tomik dwa lata temu. To godny był wiek, aby rozpocząć płodną przygodę. Owocem talentu i zamiłowania do sztuki szeroko rozumianej jest moje kolejne dziecię, w postaci tego tomiku. Poeta to obserwator rzeczywistości, rzemieślnik i spisywacz biegu życia, jako że świat się przez dwa lata zmienił. Sama autorka również. Mogłabym pisać peany, jaką to jestem aktorką, przodownikiem pracy w krakowskim zakładzie, studentką dziennikarstwa, pisarką, narzeczoną i sam Bóg w notatniku spisane ma kim jeszcze. Jednak styl wierszy, forma, choć coraz lepiej szlifuję sam warsztat, pozostaje taka sama. Jest dużo wpływów staro- i nowotestamentowych, fascynacja sprawami nadprzyrodzonymi, jak dawniej, próba nawiązania kontaktu, czasami oceniania, czasem zapytania do Stwórcy przez zwykłego zjadacza chleba. Jest dużo mistyki, żeby zaraz uderzyć w najbardziej podstawowe, dawno nazwane ludzkie pragnienia.

I jeszcze coś, proste, w moim stylu, na pohybel wszystkim, którzy myślą że poecie, artyście, prawnikowi i innym nie wypada prosta rozrywka. A przecie w prostocie tkwi clou. Humor ze znanego sitcomu:

"-Panie, a czemu nie ja? Ja żem jeszcze warsztatu nie zamknął.

- Panie Boczek, Pan żeś nawet jeszcze nie otworzył."

"Ja już żem otworzyła" i obiecuję, że prędko nie zamknę i powstanie jeszcze jeden tomik, i jeszcze jeden, i jeszcze... aż do końca.

Śląsko-krakowska obywatelka świata zaprasza na chwilę refleksji.

Spis wierszy

HEra I 6

Dawniej 6

Przestań 7

Prosty 7

HEra I1

Jestem Panią z parasolką.

Jestem Panem dorożkarzem.

Jestem Księdzem i poetą.

Jestem Gwiazdą znaną z baru.

Jestem, jestem, jestem tutaj!

Dawniej2

Nie mam w sobie tego luzu co dawniej.

Co się stało? Czy ktoś mi dodał lat?

Może odebrał stare nadzieje,

A może przeminął mój mały świat?

Ostatnie tchnienie wydało marzenie

O wiecznej wolności,

Co wzbija w niebo myśli śmiałe jak drapieżny ptak.

Już nie chodzę wieczorami życia krętymi ścieżkami,

Grzecznie w domu kładę się spać.

Dawno kwiatów nie zrywałem,

W rannej rosie prawdy Ci nie dałem.

Zapomniałaś, jak wygląda autentyczny ja...

Czy powróci?

Tego nie wiem...

Może wyszedł rano,

Zamknął cicho drzwi,

Żeby nie obudzić, kiedy miasto jeszcze drzemie,

A Ty w pokoju już krzątasz się.

Chodź do mnie na chwilę,

Dłuższą niż koc,

Którym okryjesz moje smutki,

Zapalisz świecę, odpędzisz mrok,

Obudzisz na nowo

Serca mego dziką moc...

Przestań

Czasem mam ochotę rzucić to wszystko,

Ulecieć w pył,

Stopić się z wszechświatem

I olać ten cały syf.

Gdzie nie spojrzę za siebie,

Goni mnie ktoś.

Ty, w brzydkim, nagim ciele,

I z lustra zapity gość.

Och, przestań już dręczyć,

Opuść myśli me,

Ile mogę jeszcze grać w kiczowatym śnie?

Proszę, zostawmy to tak jak teraz jest.

Nadszedł dla mnie czas, by przebudzić się.

Mam swoje wielkie cele,

I wzniosłych myśli stos,

Nie liczysz chyba, że to z Tobą zwiążę los.

Stać mnie też na wiele

O, wódkę weźcie stąd.

Mój drogi przyjacielu,

Weź przykład z moich dni,

Gdy szukasz motywacji,

Zamknij szczelnie drzwi,

Zalep je miłością, pięknem przekręć klucz,

A alkoholem nigdy nie płucz swoich ust!

Prosty

Mówisz, że jestem prosty,

Z facetem jak z dzieckiem,

Tylko przekaz jasny,

Więc powiem Ci kim jestem:

Bo wszyscy jesteśmy tacy sami -

Jak papieros trzymany w dłoni,

Tyle samo znaczysz.

Jedną iskrą zatliło się życie.

Tylko zaciągając się czujesz jego smak.

Kiedy nie robisz nic, gasisz sens,

Gorzkie przeplata niezbędne,

Chęć życia tłumi stres.

Niby wiele, a niewystarczająco.

Korzystaj, bo i tak w popiół obrócisz się.

W pakiecie masz 20 szans,

Ryzykując zdrowiem, zapalasz pomysłem kolejną

Diabelską kreatywność,

Wspomnienia dobre i złe.

Po pierwszym i ostatnim

Dusza ulatuje w górę.

W każdym przypadku pudełko zostaje puste.

1. Wiersz wyświetlony na murze budynku na ul. Brackiej w Krakowie.

2. Wykorzystany jako utwór muzyczny.