Podziękowania
Spośród setek książek, które wykorzystałam w czasie pisania tej pracy, szczególnie wiele zawdzięczam następującym tytułom: Simon Thurley, The Royal Places in Tudor England; David Loades, The Tudor Court, Neville Williams, Henry VIII and His Court, David Starkey, The Reign of Henry VIII; Henry VIII: A European Court in England oraz Rivals in Power; Carolly Erickson, Great Henry; Lacey Baldwin Smith, Henry VIII; The Mask of Royalty, Peter Brears, All the King's Cooks. Wyrazy wdzięczności kieruję przede wszystkim do dr. Simona Thurleya i dr. Davida Starkeya, których wspaniałe opracowania dały historykom możliwość korzystania z niepublikowanych wcześniej źródeł z epoki. Muszę jednocześnie podkreślić, że wnioski zawarte w tej książce są wyłącznie mojego autorstwa.
Pragnę podziękować moim wydawcom: Willowi Sulkinowi i Anthony'emu Whittome'owi w Wielkiej Brytanii oraz Joanne Wyckoff w Stanach Zjednoczonych, a także mojemu agentowi, Julianowi Alexandrowi, za ich pomoc i życzliwość. Chciałabym także złożyć podziękowania mamie, Doreen Cullen, za bezinteresowne poświęcenie tylu godzin na pracę w charakterze mojej sekretarki, kopistki i doradczyni oraz - jak zawsze - mężowi Rankinowi, dzieciom Johnowi i Kate, ojczymowi Jimowi Cullenowi i kuzynce Christine Armour za wsparcie i gotowość udzielenia pomocy, dzięki którym mogłam dotrzymać terminu oddania książki do druku. Kieruję podziękowania również do Lily Richards za okazaną pracowitość i pilność w pozyskiwaniu ilustracji.
Winna jestem także podziękowania wszystkim przychylnym i życzliwy osobom, które wspierały mnie na różne sposoby i dodawały otuchy w trakcie pracy nad książką. Moje wyrazy wdzięczności winni przyjąć: Catherine Agnew, Moore i Jill Amstrongowie, Beverley Arthur, Angela Bender, Carol Bingham, Tracy Borman, Neil Bradford, Richard i Yvonne Brunettowie, Tererence Cahill, Lucinda Cook, Paul i Paula Danholmowie, Suzanne Dean, Julian L. Dexter Williams, David Driver, Paul Eaglen, Deborah Emberson, Kate Gordon, Lewis Hales, Julie Handley, Eileen Hannah, Jörg Hensgen, Bruc Heydt, Katherine Howe, Max Hull, Stephanie Hunt, Fraser Jansen, Roger Katz, Margaret Kirk, Louise Lowton, T. Anna Leese, Arnold i Edna Mann, John i Pauline Marston, Lyn Mathew, Janet McL. Mackay, Loukia Michael, Mary Moore, Syd Moore, Brad Mortensen, Sue Phillipott, Peter Razzell, Anne i Michael Richardsowie, Margaret Sambron, Karin Scherer, Patrick Smith, Stue Stephens, Jerry Sullivan, Inga Walton, Kenneth i Elizabeth Weir, Margaret Weir, Ronald i Alison Weir, Martha Whittome i Jon Woolcott.
Wszystkim Wam raz jeszcze z całego serca dziękuję.
Wprowadzenie
W 1517 roku legat papieski Francesco Chieregato (Chieregati) przybył na dwór Henryka VIII i oniemiał na widok jego wspaniałości. "Tutaj jest bogactwo i cywilizowany świat; ci, którzy zwą Anglików barbarzyńcami, sami, jak sądzę, na tę nazwę zasługują. Dostrzegam tu nader wytworne maniery, najwyższą obyczajność i wyborną grzeczność. A poza tym jest tu król zgoła niezwyciężony, posiadający tak wiele i tak wspaniałych zalet, że moim zdaniem przewyższa wszystkich, którzy kiedykolwiek nosili koronę"*.
Owa pochwała, pochodząca spod pióra Wenecjanina, wyrosłego w kulturze włoskiego renesansu, była prawdziwym wyróżnieniem. Przypomina też o osiągnięciach Henryka VIII w pierwszym dziesięcioleciu jego rządów. Dziś konieczne jest przypominanie o tym, ponieważ przepych dworu henrykowskiego dawno już zanikł i potrzeba niemało wyobraźni, żeby zrekonstruować tamtą rzeczywistość na podstawie niewielu przesłanek, jakie przetrwały do czasów współczesnych.
Henryk VIII, który wstąpił na tron w 1509 roku ku powszechnemu zadowoleniu, odznaczał się wszelkimi cnotami, jakich oczekiwano od renesansowego władcy. A jednak do 1547 roku, w którym umarł, zyskał sławę tyrana o rękach zbrukanych krwią ludzi skazanych na śmierć, w tym dwóch spośród swoich sześciu żon. Z powodu częstych ożenków, w historii utrwalił się jego wizerunek "Sinobrodego". A z upływem wieków prawdę zaczęła przesłaniać legenda, której zwieńczeniem stał się karykaturalny film Charlesa Laughtona Prywatne życie Henryka VIII z 1930 roku. Z tego powodu władca ten nadal jawi się w powszechnej świadomości jako mężczyzna, który uganiał się za spódniczkami i rzucał za siebie kości kurczaka w czasie dworskich uczt, urządzanych w wielkiej sali zamkowej.
Rzeczywistość jednak wyglądała zupełnie inaczej. Z zasady Henryk nie jadał w wielkiej sali, a jego maniery były bardzo wyrafinowane i przystawały do etykiety obowiązującej na dworze. W gruncie rzeczy był dość nudnym człowiekiem i - jak na swoje czasy - obsesyjnie dbającym o higienę. Jeśli zaś chodzi o jego zainteresowanie kobietami, potwierdzające je dokumenty w większości są fragmentaryczne, ponieważ Henryk był bardziej dyskretny i pruderyjny niż można by przypuszczać. Tak więc tych kilka przykładów dowodzi, jak można zniekształcić obraz postaci historycznej.
Na szczęście historycy na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci podejmowali liczne badania dotyczące życia Henryka VIII i jego dworu, dzięki czemu możemy dzisiaj dokonać rewizji wielu wcześniejszych poglądów. Henryk był człowiekiem o złożonej osobowości, obdarzonym licznymi talentami, a ogromna ilość materiałów z epoki, jakie przetrwały do naszych czasów, pozwala zapoznać się nawet z najbardziej intymnymi szczegółami z jego prywatnego życia. Co więcej, ten władca o wyrafinowanym guście, świadom rangi własnego majestatu, stworzył najwspanialszy dwór królewski w historii Anglii. Żaden inny panujący nie posiadał tylu rezydencji ani tak hojnie nie łożył na oprawę życia dworskiego, mającą podkreślić jego prestiż. Ponadto niewielu monarchów otaczało się tak wieloma wybitnymi postaciami jak Henryk. Rzadko który też budził tyle kontrowersji.
Pisząc tę książkę, chciałam porównać różne wyniki badań, aby na ich podstawie odtworzyć prawdziwy portret Henryka VIII, poznać jego życie osobiste, stworzony przez niego dwór oraz ludzi mających na niego wpływ i pozostających w jego służbie. Do tej pory prace traktujące o dworze henrykowskim koncentrowały się na takich sprawach, jak organizacja urzędów, sztuka, kultura i frakcje dworskie. Ja tymczasem zamierzałam nakreślić znacznie szerszy obraz, obejmujący zarówno wspomniane tematy, jak i wiele innych, a także umiejscowić życie i panowanie tego władcy - czego nikt przede mną jeszcze nie dokonał - na tle realistycznie ukazanego dworu, który w epoce monarchii absolutnej stanowił centrum władzy królewskiej.
Książka ta nie jest jednak polityczną historią królestwa, ponieważ moim celem było raczej wyeksponowanie wydarzeń, które pomogły w stworzeniu portretu oraz etosu władcy i jego otoczenia. Żony Henryka VIII odgrywały oczywiście olbrzymią rolę w jego życiu, ponieważ jednak poświęciłam im już jedną książkę, starałam się nie powtarzać zbyt wielu zamieszczonych w niej informacji. W miejscach, gdzie poruszane kwestie pokrywały się z tymi przedstawionymi w poprzedniej pozycji, jedynie o nich wspomniałam, i tylko w sytuacjach, gdy było to konieczne. W świetle poczynionych przeze mnie najnowszych badań, dokonałam także rewizji własnych wniosków, zawartych w książce Sześć żon Henryka VIII. Chociaż książka ta w dużej mierze ułożona została zgodnie z chronologią opisywanych wydarzeń, w pierwszej części przedstawiłam tło i dwór oraz pałace królewskie. Jest to konieczne wprowadzenie do opisanych później epizodów z życia i panowania króla, które bez tego kontekstu byłyby niejasne. Jednakże praca ta jest nie tylko opowieścią o panowaniu i dworze Henryka VIII, stąd pełno w niej anegdot, mających rzucić światło na najbarwniejszy okres w historii Anglii i niezwykłego władcę, który nadał charakteru swojej epoce.
Starałam się również zaprezentować i poddać analizie kulturalny i społeczny rozwój dworu angielskiego. Pod koniec panowania Henryka VIII zasady dworności obejmowały każdy aspekt życia królewskiego dworu: ceremoniał, wydarzenia państwowe, rozrywki, sport, poezję, dramat, sztukę, muzykę, religię, obyczaje, intrygi łoża i gierki polityczne, uczty i święta, sposób ubierania się, transport, organizację urzędów, administrację, finanse, higienę, a nawet reguły związane z trzymaniem zwierząt domowych!
Dwór Tudorów był przede wszystkim miejscem, gdzie całe zastępy ludzi, wysokiego i niskiego stanu, gromadziły się wokół króla, dlatego jednym z najważniejszych moich celów było ukazanie życia królowych, książąt, księżniczek, baronów, dam, osobistych doradców, rycerzy, szlachciców, artystów, rzemieślników i służących na tle życia dworskiego, intryg i bezwzględnych walk rozmaitych frakcji.
W umieszczonych na końcu książki przypisach i odsyłaczach podaję szczegóły dotyczące zachowanych do naszych czasów budowli i artefaktów, które miały związek z Henrykiem VIII i jego dworem. W miejscach, gdzie przywołuję ceny, w nawiasach podaję ich współczesny ekwiwalent (wartość z epoki pomnożona razy trzysta), co niekiedy daje zaskakujące rezultaty. Obrazu epoki dopełnia bowiem zestawienie ogromnych sum, przeznaczanych na stroje i królewskie posiłki, ze skromnymi pensjami wypłacanymi takim artystom jak Hans Holbein.
Na koniec uwaga na temat wielkich liter, których używałam do zapisywania nazw urzędów i urzędników, ale nie komnat w pałacach królewskich. Spora ich część powstała z osobistej potrzeby króla, który odnosił się na przykład do Tajnej Komnaty, natomiast prywatna komnata oznaczała zamieszkiwane przez niego pomieszczenie. Tak samo Kaplica Królewska należała do religijnego założenia dworskiego, podczas gdy kaplica królewska była miejscem modlitwy.
Mam nadzieję, że książka ta przyniesie czytelnikom wielką przyjemność, a temat zafascynuje ich tak samo jak mnie podczas prowadzenia badań i jej pisania, oraz pozwoli im przenieść się myślami w odległą o setki lat przeszłość i umożliwi zrozumienie opisywanych przeze mnie kwestii, dzięki czemu będą mogli zobaczyć żywy obraz Henryka VIII i jego dworu.
Alison Weir
Carshalton, Surrey
13 marca-17 września 2000 roku
* Cytat za: A.F. Pollard, Henryk VIII, przeł. Irena Szymańska, Warszawa 1988, s. 92 (przyp. tłum.).
I
Najznakomitszy książę
Dwudziestego pierwszego kwietnia 1509 roku wyniszczone gruźlicą ciało zmarłego Henryka VII zostało wystawione na widok publiczny w kaplicy w Richmond Palace, skąd wkrótce zabrano je do opactwa westminsterskiego, gdzie miało spocząć na wieki. Monarcha nie był powszechnie opłakiwany, i chociaż dał Anglii pokój, wprowadził stabilne rządy i umocnił na tronie uzurpatorską dynastię Tudorów, uważano go za skąpca i wyzyskiwacza.
Trudno wyobrazić sobie większy kontrast między zmarłym władcą a jego synem i następcą tronu. Siedemnastoletniego Henryka VIII ogłoszono królem 24 kwietnia1, w terminie - jakże trafnie wybranym dla księcia uosabiającego wszelkie cnoty rycerskie - wypadającym tuż po dniu św. Jerzego. Dojściu Henryka do władzy towarzyszyła entuzjastyczna i bezprecedensowa radość, ponieważ panowało przekonanie, że zapoczątkuje on "złotą erę"2.
Dworzanin William Blount, baron Mountjoy, oddał nastrój, jaki ogarnął całą Anglię, w liście do innego humanisty, słynnego Dezyderiusza Erazma:
Nie wątpię, że kiedy usłyszałeś, iż nasz książę, obecnie Henryk VIII, którego śmiało zwać moglibyśmy naszym Oktawianem, wstąpił na tron po ojcu, wszelka melancholia wnet cię opuściła. Czego bowiem nie miałbyś obiecywać sobie po księciu, którego nadzwyczajny, boski niemal charakter dobrze poznałeś [...]. I skoro wiesz, jakim teraz okazuje się bohaterem, jak mądrze postępuje, jak miłuje sprawiedliwość i dobroć, jakim uczuciem obdarza uczonych, przysięgnę bez ochyby, że będziesz potrzebował skrzydeł, aby przyfrunąć i ujrzeć nową i tak dobrze wróżącą gwiazdę. Gdybyś mógł zobaczyć, jak wszyscy tu cieszą się z tak wielkiego księcia, jak życzą mu szczęścia z całego serca, nie zdołałbyś powstrzymać łez radości. Niebo śmieje się, ziemia się weseli [...]. Wygnano z kraju skąpstwo. Wielkoduszność szczodrą ręką rozdziela bogactwa. Nasz król nie pragnie złota, klejnotów czy drogocennych kruszców, lecz cnoty, chwały, nieśmiertelności!3.
Poddanym Henryk VIII jawił się jako uosobienie królewskości. W panegiryku napisanym z okazji koronacji Tomasz More stwierdził, że "spośród tysiąca szlachetnych towarzyszy król wyróżnia się najwyższą i najmocniejszą posturą majestatycznej sylwetki. W jego oczach widać wewnętrzną siłę, twarz jest piękna, a oba policzki rumienią się niczym bliźniacze róże"4. Inne źródła dowodzą, że nie było to tylko pochlebstwo. Szkielet Henryka VIII odkryty w 1813 roku mierzył 186 centymetrów długości. Król z pewnością odznaczał się silną budową i muskulaturą, a hiszpański ambasador pisał w 1507 roku, że "ma ogromne ramiona"5. W młodości był szczupły i barczysty, jego zbroja z 1512 roku mierzyła w talii 80, a w 1514 - 89 centymetrów, w klatce piersiowej zaś 106 centymetrów.
Informacje zawarte w kilku źródłach potwierdzają, że Henryk miał jasną cerę. Między innymi poeta John Skelton określał go mianem "Adonisa o świeżej karnacji". Jego włosy, których pasma odkryto na czaszce w 1813 roku, były rudawobrązowe, krótkie i proste, uczesane na modłę francuską. Z oblicza młody władca przypominał swojego przodka, Henryka VI6, który był przystojnym mężczyzną, miał szeroką twarz, małe, blisko osadzone i przenikliwe oczy oraz niewielkie zmysłowe usta. Od Henryka VI odróżniał go jednak garbaty nos. Był, jak napisał wenecki poseł w 1516 roku, "najprzystojniejszym władcą, jakiego kiedykolwiek widziano"7. Z opinią tą zgadzało się wielu współczesnych.
Młody Henryk VIII był krzepki i cieszył się dobrym zdrowiem, charakteryzował się też ogromną energią i mocą. Łatwo popadał w znudzenie i "nigdy nie pozostawał w bezruchu i ciszy"8. Lekarz opisał króla jako "wesołego i skorego do zabawy"9, bo często się śmiał i żartował. Pewien Wenecjanin stwierdził, że jest "roztropny, mądry i pozbawiony wszelkich wad"10, i wydaje się, że w 1509 roku opis ten nie był daleki od prawdy, bo Henryka cechowały wówczas idealizm, szczodrość, tolerancyjność i życzliwość. Jego najpoważniejszymi wadami były zaś samozadowolenie, brak umiaru i próżność, jako że bezwstydnie lubił się popisywać i zabiegał o pochlebstwa. Bywał też bardzo nerwowy, emocjonalny i podatny na wpływy. Podejrzliwość i przebiegłość mocniej zaznaczyły się w jego charakterze dopiero z wiekiem, tak samo jak upór, arogancja, bezwzględność, egoizm i okrucieństwo, wcześniej maskowane nieodpartym urokiem i dobrymi manierami.
Od monarchów oczekiwano wówczas, że będą władczy, dumni, pewni siebie i dzielni, a Henrykowi nie brakowało tych wszystkich cech, które występowały w połączeniu z wybujałą miłością własną i pełną pasji radością życia. Łączył w sobie renesansowy ideał człowieka posiadającego liczne talenty ze wzorcem średniowiecznego rycerza, który tak bardzo podziwiał. Był "z natury prosty i szczery"11 i nie używał mocniejszych przekleństw niż: "Na świętego Jerzego!". Jako człowiek spontaniczny, nieraz pewnie bywał łatwowierny.
Podejmowanie decyzji nie przychodziło Henrykowi z łatwością, miał zwyczaj "przespać się z problemem, aby udzielać odpowiedzi nad ranem"12, kiedy jednak już coś postanowił, zawsze uważał, że jako pomazaniec Boży, ma rację. Wówczas, "nawet gdyby anioł zstąpił z niebios, nie byłby w stanie przekonać go do zmiany zdania"13. Kardynał Wolsey ostrzegał później: "Dobrze się zastanów, co włożysz mu do głowy, bo on nigdy już tego nie wyrzuci z pamięci"14.
Niewielu umiało oprzeć się jego urokowi. "Król potrafił sprawić, że każdy czuł się, jakby władca obdarzał go szczególnymi względami"15 - zapisał Tomasz More. Erazm nazwał Henryka VIII "człowiekiem największego serca"16. Potrafił bowiem wziąć rozmówcę w ramiona, by rozwiać jego obawy, choć jednocześnie nie pozwalał, by ktokolwiek patrzył mu w twarz podczas dyskusji17. Chociaż istnieje wiele przykładów, które dowodzą jego życzliwości, był człowiekiem wybuchowym i nieprzewidywalnym, i w gniewie mógł budzić grozę. Był też bardzo drażliwy na punkcie własnego honoru, zarówno jako władcy, jak i rycerza, a jeszcze bardziej nie tolerował zmienności przekonań. Współcześni widzieli w nim pełnego niezwykłych cnót miłośnika pobożności, prawdy i sprawiedliwości - takiego, jakim on sam zawsze się postrzegał.
Ponieważ młody król nie skończył jeszcze osiemnastu lat, przez pierwsze dziesięć tygodni jego panowania regencję sprawowała matka jego ojca, czcigodna lady Małgorzata Beaufort, hrabina Richmond i Derby. To babka, a nie matka Henryka VIII - Elżbieta York - wywarła znaczący wpływ na wychowanie wnuka, bo właśnie ona była odpowiedzialna za funkcjonowanie dworu Henryka VII. Jej również powierzono zadanie ulepszenia wydanych przez Edwarda IV rozporządzeń, dotyczących działalności królewskich urzędów18, a wprowadzonych przez nią procedur przestrzegano jeszcze za panowania Henryka VIII i później. Obejmowały one między innymi reguły obowiązujące w królewskich pokojach dziecinnych.
Małgorzata była wówczas wątłą, przypominającą mniszkę sześćdziesięciosześcioletnią wdową, znaną ze swej pobożności, uczoności i działalności dobroczynnej, a mimo to nadal cieszyła się ogromnymi wpływami. W okresie wojny Dwóch Róż z upodobaniem oddawała się intrygom i przeżyła czterech mężów. Posiadała więcej ziemi niż ktokolwiek inny w państwie, nie licząc króla. W wieku zaledwie trzynastu lat urodziła przyszłego Henryka VII, a że pozostał on jej jedynym dzieckiem, była mu całkowicie oddana. Równie wielkim przywiązaniem darzyła wnuki, których edukację - jak się wydaje - nadzorowała. Doskonale nadawała się do tej roli jako hojna fundatorka stypendiów i założycielka Christ's College oraz St John's College w Cambridge. Jako mecenaska Williama Caxtona była równocześnie miłośniczką książek i prawdziwą intelektualistką. Oddawała się ascezie, nosząc surową wdowią kryzę pod brodą oraz włosianą koszulę pod czarną suknią, a przestrzegane przez nią surowe reguły stanowiły przykład głębokiej średniowiecznej pobożności. To po niej książę odziedziczył swoje niewątpliwe zdolności intelektualne i konserwatywny stosunek do praktyk religijnych.
Henryk urodził się 28 czerwca 1491 roku i w wieku trzech lat został księciem Yorku. Jego XVII-wieczny biograf, Herbert lord Cherbury, który miał wgląd do niedostępnych dla nas źródeł, twierdził, że Henryk VII zamierzał przeznaczyć drugiego syna do stanu duchownego i zapewnił mu odpowiednie wykształcenie. Henryk VIII był więc bardzo pobożny i dobrze obeznany z teologią. Sytuacja zmieniała się po śmierci jego brata, Artura, w 1502 roku, kiedy został księciem Walii i następcą tronu. Wydaje się też, że ogromny wpływ wywarła nań strata matki, Elżbiety York, w 1503 roku. Na wieść o zgonie księcia Filipa Burgundzkiego w 1507 roku wyznał Erazmowi: "Od czasu śmierci mojej najdroższej matki nie otrzymałem bardziej nienawistnej mi wiadomości [...]. Odnoszę wrażenie, że otworzyła ranę, którą czas zagoił"19.
Henryk odebrał doskonałe wykształcenie, zgodne z klasycznym, humanistycznym wzorcem. Tomasz More zadał później retoryczne pytanie: "Czegóż innego moglibyśmy się spodziewać po królu wykarmionym na filozofii i dziewięciu muzach?". Przez pewien czas nauczycielem księcia był poeta John Skelton, podobnie jak William Hone, o którym jednak niewiele wiadomo.
Wydaje się, że Skelton zawdzięczał posadę Małgorzacie Beaufort, ponieważ był człowiekiem związanym z Cambridge, znawcą łaciny klasycznej i duchownym. Otrzymał nagrodę poetycką uniwersytetów w Cambridge, Oksfordzie i Lowanium, a Erazm pisał o nim, że jest "niezrównanym światłem i ozdobą brytyjskiej literatury". Poeta prawdopodobnie był pierwszym nauczycielem Henryka, na co wskazuje wiersz:
Jam ci to Chlubę Anglii w literach rozmiłował
On tę miłość z królewską godnością piastował
Najsłodszego napoju dzięki mnie skosztował
Który ze zdrojów Helikonu płynie strumieniami
Przez zapoznanie go z dziewięciu muzami.
Wydaje się też, że uczył księcia czytać i pisać, posługując się zaokrąglonym, włoskim stylem pisma. Skelton był barwną i ekscentryczną postacią, bezstronnym poetą, który tworzył grubiańskie i złośliwe satyry, takie jak The Bouche of Court, wymierzone w zepsutych dworzan z otoczenia Henryka VIII. W przeciwieństwie do większości dworskich poetów, pisał w języku angielskim, a nie jak nakazywała tradycja - po francusku czy łacinie. Był zarozumiały, kłótliwy i często sprośny, czerpał bowiem wyraźną przyjemność z ukazywania dam dworu w roli dziwek i miał obsesję na punkcie młodych kobiet, choć samego siebie przedstawiał jako rzecznika moralności. Nie dziw więc, że miał wielu wrogów.
Skelton prawdopodobnie otrzymał posadę książęcego wychowawcy, kiedy Henryk miał trzy lata. Wskazuje na to stworzony w tym czasie wiersz, który upamiętnia nadanie chłopcu tytułu księcia Yorku i w którym nazywał go "błyskotliwym uczniem". Około 1510 roku poeta napisał dość pesymistyczną rozprawę po łacinie, Speculum Principies, czyli Zwierciadło księcia - przeznaczone dla wychowanka dzieło o charakterze edukacyjnym, w którym przestrzegał go przed cedowaniem władzy na rzecz poddanych i namawiał do "znalezienia sobie żony, którą zawsze i wyłącznie będzie cenił". W 1502 roku Skelton został na krótko uwięziony za drobne wykroczenie, co przyczyniło się do zwolnienia go z królewskiej służby. Po opuszczeniu dworu został mianowany proboszczem w Diss w hrabstwie Norfolk, ale około 1511 roku zdymisjonowano go za życie w konkubinacie. Od tego czasu mieszkał w Westminsterze, gdzie stworzył swoje najbardziej obelżywe i najbardziej znane wiersze.
Do grona nauczycieli Henryka należeli też poeta Bernard André, który uczył go łaciny i prawdopodobnie był wychowawcą Artura, oraz Giles d'Ewes, wykładowca francuskiego. W młodości książę przejawiał talent do języków. Do chwili wstąpienia na tron płynnie posługiwał się francuskim, angielskim, łaciną i dobrze rozumiał włoski20. W 1515 roku weneccy posłowie prowadzili z Henrykiem VIII rozmowę "dobrą łaciną i francuskim, którym [król] mówił rzeczywiście biegle"21. Władca, zgodnie ze zwyczajem, używał łaciny podczas rozmów z posłami. Później nauczył się też trochę hiszpańskiego, prawdopodobnie od żony, Katarzyny Aragońskiej. W 1519 roku zaczął studiować grekę pod kierunkiem humanisty Richarda Croke'a, ale wkrótce zrezygnował z nauki, jak się wydaje - z braku czasu.
Henryk wcześnie zaczął przejawiać odziedziczony po przodkach talent muzyczny i w 1498 roku ojciec kupił mu lutnię, nie zachowały się jednak żadne szczegóły na temat lekcji gry na instrumencie. Otrzymywał też nauki we "wszystkich sportach i ćwiczeniach, których znajomości wymagał jego stan"22, a które obejmowały takie umiejętności niezbędne człowiekowi szlachetnie urodzonemu, jak jazda konna, walka na kopie, tenis, łucznictwo i polowanie.
W 1499 roku, kiedy Henryk miał osiem lat, Tomasz More razem z Erazmem odwiedzili książęcy pałac w Eltham. Wizyta ta zaowocowała korespondencją prowadzoną po łacinie między przyszłym królem Anglii a niderlandzkim filozofem. Humanista podejrzewał, że nauczyciele pomagali dziecku przy pisaniu listów i był szczerze zdumiony, gdy dowiedział się od barona Mountjoy, że chłopiec nie korzystał z niczyjej pomocy. Później pochlebiał sobie, że Henryk naśladował jego styl, bo "w młodości czytał książki Erazma"23.
Erazm, który w żadnym wypadku nie był pochlebcą, miał nazwać Henryka VIII wszechstronnym geniuszem. W istocie władca ten nigdy nie zaniedbywał nauki. Jako król kontynuował studia i idąc za radą kardynała Wolseya, czytał prace Dunsa Szkota, Tomasza z Akwinu i Ojców Kościoła. Uważając się za uczonego i humanistę, pragnął zyskać uznanie ludzi wykształconych. Był szczerze zainteresowany tematami, które zgłębiał, czego dowodzą sporządzone jego ręką notatki na marginesach ksiąg, zachowanych do naszych czasów. Poszerzanie wiedzy dawało Henrykowi ogromną satysfakcję i było podróżą odkrywczą dla umysłu spragnionego nowych informacji. Był niezwykle oczytany, jak na osobę świecką, i miał szerokie zainteresowania. Przejawiał też pewien talent pisarski - jego listy do Watykanu uważano za jedne z najwytworniejszych pism kierowanych do papieży - a także miał dar krasomówczy: jego elokwencja była "bardziej godna wielkiego oratora niż króla"24.
Cechowała go również niezwykła spostrzegawczość i encyklopedyczna pamięć. "Niekoniecznie była to wiedza obejmująca swoim zasięgiem zarówno horyzonty króla, jak i woźnicy, ale miał rzetelny ogląd całości"25. Wyróżniał go bystry umysł, wybitne zdolności organizacyjne i wspaniały intelekt. Miał, jak pisał Erazm, "żywy umysł sięgający gwiazd i był w stanie doprowadzić do perfekcji każde zadanie, jakiego się podjął"26. Z kolei Tomasz More twierdził, że "Jego Królewska Mość jest bardziej uczony niż którykolwiek poprzedni angielski monarcha"27 i do pewnego stopnia miał rację. Pewien Wenecjanin zauważył28, że król "pod każdym względem jest najdoskonalszym władcą", inny napisał, że "jest tak utalentowany i obdarzony intelektualnymi zdolnościami każdego rodzaju, iż żywimy przekonanie, że na całym świecie niewiele osób może się z nim równać"29. W owych czasach publicyści i posłowie rutynowo wychwalali władców, jednak jednogłośne uznanie dla Henryka VIII - wyrażane nieraz w prywatnej korespondencji - w dużym stopniu wydawało się szczere.
Poza nauką, Henryka interesowały rozmaite innowacje i nowinki oraz eksperymentowanie z mechanizmami i technologiami. Osobiście tworzył projekty broni oraz fortyfikacji i był aktywnie zainteresowany sporządzaniem planów architektonicznych. Wyróżniał się również "godną uwagi pojętnością, jeśli chodzi o matematykę"30, i był "uczony we wszelkich naukach ścisłych"31, a szafy znajdujące się w jego prywatnych komnatach mieściły różne przyrządy naukowe32.
Henryk VIII pasjonował się też astronomią. Niemiecki reformator Filip Melanchton nazwał go "bardzo uczonym, zwłaszcza jeśli chodzi o wiedzę dotyczącą ruchu ciał niebieskich"33. Astrolabium należące do króla i opatrzone jego herbem zwieńczonym koroną zostało wykonane przez Normandczyka, Sebastiana le Senay, i obecnie znajduje się w British Museum. Za czasu swoich rządów Henryk wyznaczył na osobistego kapelana oksfordzkiego astronoma i matematyka, który dedykował mu własne traktaty na temat komet. Obaj z przyjemnością dyskutowali o astronomii. W 1540 roku Peter Apianus, profesor matematyki uniwersytetu w Ingolstadt, przedstawił władcy swój traktat Astronicum Caesareum, poświęcony astronomii i nawigacji34.
Zainteresowanie Henryka kartografią zostało dobrze udokumentowane i pod koniec XVI wieku stało się podstawą do stworzenia map Anglii. Król zgromadził duży ich zbiór, z czego większość przechowywał w szafach i szufladach komód, będących na wyposażeniu jego apartamentów oraz biblioteki. Kolekcjonował też przyrządy do rysowania map, miał "globus z papieru" i "mapę wykonaną tak, że przypominała zasłonę"35, co może wskazywać, że osobiście zajmował się kartografią. Wyszukane mapy wieszano na ścianach we wnętrzach królewskich pałaców i wykorzystywano je podczas dworskich zabaw oraz w trakcie opracowywania strategii politycznych.
W 1527 roku wenecki kartograf, Girolamo Verrazano, przedstawił królowi mapę świata, którą później zawieszono w galerii w pałacu Whitehall, wraz z innymi trzydziestoma czterema mapami, a w galerii w Hampton Court znalazły się karty ukazujące Anglię, Szkocję, Walię i Normandię36.
W późniejszych czasach najważniejszą troską Henryka była obrona państwa, dlatego zamówił plan Dover u sir Richarda Lee, mierniczego z Calais37, a także plan linii brzegowej Anglii u pewnego marynarza z Dieppe, Johna Rotza, który w 1542 roku został mianowany królewskim hydrografem. Rotz swój atlas The Book of Idrography zadedykował władcy. Król zatrudnił też francuskiego kartografa Jeana Mallarda, który wydał książkę zawierającą jedną z pierwszych okrągłych map świata38.
Wykształcenie uczyniło z Henryka "cud przedwczesnej uczoności"39. Jednakże do 1508 roku, z nieznanych nam powodów, despotyczny Henryk VII narzucił synowi tak ścisłą kontrolę, jakby był on młodym dziewczęciem40. Księciu, w przeciwieństwie do jego zmarłego brata, nie powierzano królewskich zadań, nie uczono go sztuki rządzenia ani nie przysposabiano do obowiązków władcy, jeśli nie liczyć gruntownych lekcji historii, udzielanych mu osobiście przez ojca41.
Młody Henryk miał prawo wychodzić z pałacu tylko prywatnymi drzwiami, prowadzącymi do parku i jedynie w towarzystwie specjalnie wyznaczonych osób. Nikt też nie śmiał zbliżyć się do chłopca ani z nim rozmawiać. Większość czasu spędzał on w komnacie przylegającej do królewskiej sypialni i był do tego stopnia "podporządkowany ojcu, że nie odzywał się słowem, o ile król nie zwrócił się do niego z pytaniem"42.
Być może Henryk VII, który utracił trzech synów, zanadto skupił się na ochronie zdrowia i bezpieczeństwie jedynego następcy tronu. Inna teoria głosi, że był świadom zdolności księcia i mu nie ufał. Mówiło się, że "nękał go strach, iż syn za jego życia może zdobyć zbyt dużą władzę"43. Kuzyn księcia, Reginald Pole, wyjawił później, że Henryk VII nienawidził syna, "nie darząc go ani czułością, ani miłością"44. Pewnego razu w 1508 roku król tak bardzo pokłócił się z młodym Henrykiem, że wydawało się, "iż próbuje go zabić"45.
Można też odnieść wrażenie, że Henryk VII był świadom słabych stron chłopca, bo pilnował, żeby "mówiono przy nim tylko o cnocie, honorze, sprycie, mądrości i czynach wojennych, a przemilczano wszystko, co mogłoby skłonić go do występku"46.
Książę nie miał okazji, aby oddać się rozpuście, możliwe więc, że do ślubu pozostał prawiczkiem.
Ta kuratela nie trwała długo, bo w 1509 roku król zmarł, a niedoświadczony młodzieniec zyskał samodzielność.
2
Triumfalna koronacja
Podstawowym obowiązkiem króla było zawarcie korzystnego politycznie małżeństwa oraz spłodzenie syna i następcy tronu. Henryk VIII postanowił poślubić wdowę po swoim bracie, Katarzynę Aragońską, z którą był zaręczony od 1503 roku. Starsza o sześć lat narzeczona była córką Ferdynanda Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej, władców zjednoczonej Hiszpanii, jednak Henryk VII źle ją traktował w okresie wdowieństwa, nie zapewniał odpowiednich środków i odmawiał pozwolenia na ślub z księciem Henrykiem.
Istniały po temu dwie przyczyny. Pierwszą była śmierć królowej Izabeli w 1504 roku, która zdegradowała Katarzynę do roli pomniejszej księżniczki Aragonii, więc Henryk VII chciał dla syna korzystniejszego małżeństwa. Drugim, ważniejszym powodem był fakt, że choć papież udzielił dyspensy i wyraził zgodę na ślub księcia Henryka, prawo kanoniczne zabraniało zawierania małżeństwa z wdową po bracie. I chociaż Katarzyna przysięgła, że jej związek z Arturem nigdy nie został skonsumowany, obawy Henryka VII wydawały się uzasadnione. Następca tronu postanowił jednak zignorować wątpliwości ojca.
Podobnie jak Henryk, Katarzyna otrzymała klasyczne wykształcenie za sprawą wychowawców-humanistów, między innymi Petera Martyra. Znała starożytne dzieła rzymskie oraz świętych Augustynai Hieronima. Erazm nazwał ją "wytrawną i doskonałą orędowniczką" nauk humanistycznych i zauważył, że "kochała dobrą literaturę, którą z powodzeniem studiowała od czasów dzieciństwa". Henryk VIII często czytywał z żoną, dał jej też wolny dostęp do swojej biblioteki. Katarzyna szczególnie dobrze znała Biblię, co nie uszło uwagi Erazma, który powiedział królowi: "Twoja żona spędza na czytaniu świętej księgi czas, który inne księżniczki przeznaczają na grę w karty lub kości". Jej mszał z 1527 roku można oglądać w kaplicy zamkowej w Leeds w hrabstwie Kent.
Katarzyna posiadła doskonałą znajomość łaciny - jej listy do księcia Artura uważano za godne samego Cycerona - biegle posługiwała się językiem francuskim i bez trudu nauczyła się angielskiego, chociaż nigdy nie pozbyła się hiszpańskiego akcentu, czego dowodzi fonetyczny zapis angielskich słów w jej korespondencji, gdzie Hampton Court zmienił się w "Antoncurt", a Greenwich w "Granuche".
Erazm uważał Katarzynę za "świetnie wykształconą kobietę"1. Ponadto odznaczała się ona wysoką inteligencją, co upodobniało ją do Henryka VIII. Erazm twierdził nawet, że była bardziej uczona od męża. Dlatego humanistę bardzo zabolało, gdy w 1516 roku kazała ocenzurować jego grecki przekład Nowego Testamentu, dokonany na podstawie łacińskiej Wulgaty św. Hieronima
Dlaczego Erazm poprawia Hieronima? Czyżby był od niego mądrzejszy - pytała królowa2. O wiele większe wrażenie zrobiła na niej książka humanisty, zatytułowana The Institution of Marriage (1526), którą zamówiła. "Jej Królewska Mość słusznie traktuje tę księgę jako tę, która ma najwyższe znaczenie" - skomentował Tomasz More.
Katarzyna była niskiego wzrostu i okrągłych kształtów, nosiła się po królewsku i z godnością. W przeciwieństwie do większości Hiszpanów, miała jasną i "niezwykle piękną"3 cerę, szare oczy i kasztanowe włosy, "bardzo długie, piękne i przyjemne dla oczu patrzącego"4. W młodości opisywano ją jako "najurodziwszą kobietę na świecie"5, "o pięknej twarzy i zdrowych rumieńcach"6. Portret poważnej dziewczyny z okrągłą twarzą autorstwa Michela Sittowa, obecnie znajdujący się w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu, niemal na pewno przedstawia Katarzynę, na co wskazuje naszyjnik opatrzony inicjałem "K" i herbem w kształcie owocu granatu.
W okresie swej trudnej młodości Katarzyna nauczyła się być cierpliwą i dyskretną. Henryk VIII nazywał ją ponoć"kobietą największej łagodności, skromności i krągłości kształtów [...]"7, tymczasem flamandzki poseł uznał ją za "damę o żywym, grzecznym i uprzejmym usposobieniu"8. "Na jej obliczu widniał uśmiech"9 nawet w trudnych chwilach. Miała spokojniejszy i poważniejszy umysł od Henryka, zdawała się kobietą o niewzruszonej moralności i "była tak religijna i cnotliwa, jak tylko można wyrazić to słowami"10, choć jednocześnie pozostawała uparta i bezkompromisowa. Pod jej pozorną uległością i uprzejmością kryły się stanowczość i determinacja. Dzięki prawości, życzliwości i rozwadze zyskała wielu oddanych i lojalnych przyjaciół. Erazm stwierdził, że "jest doskonałym wzorem dla swojej płci".
Pobożność Katarzyny była głęboka i tradycyjna i zapewne miała istotny wpływ na charakter życia religijnego dworu w początkowym okresie rządów Henryka VIII. Królowa godzinami oddawała się obrzędom religijnym, klęcząc w swej kaplicy bezpośrednio na podłodze, bez użycia poduszki11, przed przywiezionym z Hiszpanii krucyfiksem i figurami świętych - Katarzyny ukazanej z kołem i Małgorzaty wyobrażonej z koroną i krzyżem12. Codziennie czytała modlitwy dedykowane Najświętszej Maryi Pannie, a po obiedzie zwykła odczytywać na głos pobożne dzieła adresowane do kobiet. Wstawała o północy, żeby uczestniczyć w jutrzni, ao świcie wysłuchać porannej mszy. Pościła w każdy piątek i sobotę, w wigilię świąt i w okresie Wielkiego Postu. Luis Caroz, ambasador króla Ferdynanda w początkowym okresie panowania Henryka, twierdził, że owe głodówki przyczyniły się do jej nieregularnego miesiączkowania13 i niemal na pewno były powodem problemów z donoszeniem ciąży.
Królowa spowiadała się raz w tygodniu, a w każdą niedzielę przyjmowała komunię. W ciągu roku odbywała liczne pielgrzymki do sanktuariów Najświętszej Maryi Panny w Walsingham, w Caversham i innych ośrodkach kultu14, a szczególną atencją darzyła franciszkanów. Będąc już dojrzałą kobietą, pod królewskimi szatami nosiła habit świeckiego zgromadzenia franciszkańskiego, uszyty z szorstkiego samodziału15. W opisywanym tutaj okresie była jednak młodą i piękną dziewczyną, której los nagle się odmienił i która z nadzieją patrzyła w przyszłość.
W 1509 roku młody król zawiózł Katarzynę do Greenwich Palace, gdzie mieli wziąć ślub. Powiązania władców Anglii z Greenwich sięgały XI wieku, ale usytuowana nad Tamizą rezydencja, leżąca 5 mil (ok. 8 km) od Londynu, została wzniesiona w 1433 roku przez Humphreya, księcia Gloucester, brata Henryka V, który nazwał ją Bell Court. Kazał też wybudować wieżę w Greenwich Park, obok królewskiego obserwatorium. Pałac został przebudowany i luksusowo wyposażony po 1447 roku dla żony Henryka VI, Małgorzaty Andegaweńskiej, która zmieniła nazwę posiadłości na "Placentia" lub "Pleasaunce" i kazała wpuścić do parku jelenie.
W latach 1498-150416 Henryk VII, jak się wydaje zainspirowany opisami pałaców książąt burgundzkich w Prinsenhof iw Gandawie, niemal całkowicie przekształcił rezydencję, lokując zespół budynków wokół trzech rozległych podwórców17. Front założenia zwrócony był w stronę rzeki, a wykusze obramowano w stylu burgundzkim czerwoną cegłą18. Po raz kolejny zmieniono też nazwę siedziby - tym razem na Greenwich. Pałac stał się wówczas jedną z najważniejszych i najwspanialszych rezydencji władców z dynastii Tudorów oraz sceną dla wielu wydarzeń historycznych. Wykopaliska archeologiczne dowiodły, że założenie to znajdowało się w miejscu zajmowanym obecnie przez Royal Naval College i mieściło królewskie apartamenty z widokiem na rzekę. Wokół zaś rozciągały się piękne ogrody z fontannami, trawnikami, kwiatami i sadami19.
Projekt pałacu Greenwich był całkowicie nowatorski. Siedziba nie została otoczona fosą i chociaż apartamenty królewskie znajdowały się jeden nad drugim w pięciokondygnacyjnym donżonie - czyli stołpie - w sposób typowy dla zamków, założenie nie zostało otoczone murami obronnymi. Podobnie jak pałace burgundzkie, posiadłość miała przede wszystkim pełnić funkcje mieszkalno-rezydencjalne i posłużyła za wzór wielu siedzibom z epoki Tudorów20.
Donżon wzniesiono między kaplicą we wschodniej części a prywatnymi kuchniami w zachodniej. Mimo że powstało wiele wyobrażeń pałacu, między innymi autorstwa Anthona van den Wyngaerde z lat pięćdziesiątych XVI wieku, niewiele wiemy na temat jego ówczesnego kształtu. Założenie obejmowało aulę z belkowanym stropem, pomalowanym ochrą na żółto, wielką salę i szereg komnat prywatnych21. Okna gabinetu Henryka wychodziły na Tamizę, a jego ściany zdobiły malowidła ścienne, przedstawiające żywot świętego Jana22.
Henryk VIII przepadał za Greenwich, w którym się urodził, i w pierwszej połowie swych rządów spędzał tam więcej czasu niż w jakimkolwiek innym pałacu. Podczas pobytów w rezydencji mógł polować z sokołem w dwuakrowym (ok. 0,8 ha) parku albo przyglądać się budowie statków w stoczniach, założonych w 1513 roku w pobliżu Woolwich i Deptford. Z rezydencji do Londynu można było dotrzeć barką. Władca hojnie łożył na rozbudowę pałacu i w latach trzydziestych XVI wieku znawca starożytności, John Leland, napisał:
Ach! Jakże błyszczy to miejsce wymarzone
W blasku gwiazdy te niebiańskie włości zanurzone
Jakie dachy malowane, okna oczy czarujące
Jakie wieżyczki strzeliste gwiazd sięgające23.
W 1478 roku Edward IV powołał w Greenwich do życia zgromadzenie braci obserwantów, będących odłamem zakonu franciszkanów. A Henryk VII, obok swojego pałacu w Richmond, wybudował klasztor zakonu braci mniejszych. Henryk VIII, podobnie jak Katarzyna Aragońska, bardzo cenił obserwantów "za ścisłe przestrzeganie idei ubóstwa, szczerość, dobroczynność i pobożność"24. W pierwszym okresie jego rządów zakon korzystał z królewskiego mecenatu i z tego zgromadzenia wywodziło się wielu kapelanów dworskich, a należący do obserwantów kościół konwentualny, wzniesiony po 1482 roku i połączony galerią z królewskimi apartamentami25, był ulubionym miejscem modlitwy Katarzyny Aragońskiej, która chciała zostać w nim pochowana.
11 czerwca 1509 roku w Greenwich, w gabinecie królowej, Henryk i Katarzyna zawarli szybki ślub, którego udzielił im arcybiskup Canterbury, William Warham. Zawarciu małżeństwa nie towarzyszyło publiczne świętowanie, wydaje się też, że nie przeprowadzono tradycyjnej ceremonii pokładzin króla i królowej. Kiedy Katarzyna poślubiła księcia Artura w 1501 roku, uroczystość tę zapoczątkowała Małgorzata Beaufort. Przygotowano łoże, które zostało skropione wodą święconą przed wprowadzeniem do sypialni panny młodej. Księżną do sypialni przyprowadziły z uczty weselnej jej damy dworu, następnie ją rozebrały, okryły welonem i "z szacunkiem" położyły do łóżka. Pan młody, "w koszuli i szacie wierzchniej"26, nadszedł w asyście szlachetnie urodzonych i licznych rozradowanych dworzan, przy dźwiękach szałamaj, wiol i bębenków. Kiedy muzyka ucichła, biskup pobłogosławił łoże i zmówił modlitwę, prosząc Boga o płodność małżonków, po czym parę młodą pozostawiono samą, zaopatrzoną w wino i korzenie dla wzmocnienia27. Jest to jedyny znany przypadek ceremonii pokładzin pary królewskiej w szesnastowiecznej Anglii.
Do obowiązków królowej należało urodzenie następców tronu, działalność dobroczynna, wspieranie męża oraz szerzenie kultury i szlachetnych obyczajów na jego dworze. Dla monarchini nie przewidywano żadnej roli politycznej, choć większość żon Henryka VIII takową odgrywała, nawet jeśli ograniczała się ona tylko do wspierania członków własnego rodu i jego stronników.
Do 1514 roku Katarzyna pełniła funkcję nieoficjalnego ambasadora króla Ferdynanda, a Henryk liczył się z jej politycznym osądem, dopóki jakiś czas później nie został oszukany przez teścia. Największy wpływ miała zawsze w sferze domowej, doglądała organizacji dworu królewskiego, zarządzała swoimi dobrami, przewodniczyła radom zwoływanym przez jej najważniejszych doradców i zajmowała się działalnością dobroczynną, dzięki której zdobyła miłość Anglików. Cerowała też koszule męża, postępując zgodnie z powtarzanym przez siebie mottem: "pokora i lojalność".
Herb Katarzyny, przedstawiający owoc granatu (godło Grenady) i pęk strzał (godło Aragonii), wkrótce stał się widoczny w całym pałacu królewskim, obok róży, korony i kraty Tudorów. Królowa musiała nosić odpowiednie stroje, i Katarzyna zawsze pokazywała się wspaniale przystrojona, często z długimi do ramion, rozpuszczonymi włosami - prawo do takiego uczesania miały tylko niezamężne dziewczęta i królowe - albo w weneckim czepku. To ona wprowadziła do Anglii modę na hiszpańskie krynoliny, składające się z lnianej lub płóciennej halki, usztywnionej powiększającymi się ku dołowi obręczami z trzciny, fiszbin wieloryba lub stali, dzięki czemu przybierała ona kształt dzwonu. Kobiety nosiły krynolinę pod suknią i pozostała ona w modzie przez cały XVI wiek.
Herb Katarzyny ozdabiało wiele klejnotów z jej bogatej kolekcji precjozów, w tym biżuteria oficjalnie przynależna angielskim monarchiniom, przekazywana z królowej na królową. A ponieważ wielu wierzyło w nadnaturalną moc niektórych kosztowności, o jednym z jej pierścieni mówiono, że łagodzi objawy padaczki. Miała też balsaminkę ze skalą tarczową (prawdopodobnie była to wczesna wersja zegarka), cenne sznury pereł z wysadzanymi drogimi kamieniami krzyżami i proporcami świętego Jerzego, a także kunsztowne wisiory z pereł u stanika sukni.
Katarzyna podzielała zamiłowanie Henryka do polowań i wyszukanych zabaw dworskich, a także jego zainteresowania intelektualne. Uwielbiała muzykę, taniec, inspirujące rozmowy i turnieje - król, biorący udział w potyczkach turniejowych, zawsze zyskiwał jej uznanie. Ponadto, zgodnie z dworską tradycją, pisał dla niej wiersze i pieśni:
Jako ostrokrzew zielony
Nie odmienię barwy swej,
Będę ja nieodmieniony
W wierności dla pani mojej28.
Henryk lubił powtarzać, że "pokochał prawdę, kiedy się ożenił"29. Do ojca Katarzyny napisał: "Gdybym nadal był wolny, wybrałbym ją przed innymi na moją żonę"30. Natomiast w mszale Elżbiety York, który podarował żonie, zamieścił następujące słowa: "Jestem na zawsze twój, Henryk R.". Po południowym posiłku zwykle szedł do jej apartamentów, gdzie dyskutował z nią o polityce, teologii i książkach, przyjmował gości albo "po prostu zażywał przyjemności z królową"31. Często jadał w pokojach żony wieczerzę i zawsze dołączał do niej w czasie nieszporów. Chciał przede wszystkim sprawić jej przyjemność.
Katarzyna uwielbiała Henryka. Zwracała się do niego: "Jaśnie Oświecony", "mój mężu", a nawet "mój Henryku". Tuż po ślubie spowiednik napisał, że była "weselsza i bardziej zadowolona niż kiedykolwiek wcześniej"32. Królewskiej parze do pełni szczęścia i do zabezpieczenia sukcesji tronu brakowało tylko narodzin syna.
Henryk VIII po swym oszczędnym ojcu odziedziczył ogromną fortunę, którą szacowano na 1 milion 250 000 funtów (375 000 000 funtów). "Owe żyzne i dochodowe ziemie Anglii obfitowały w tym czasie we wszelkiego rodzaju bogactwa i dostatki, a kraj cieszył się łaską i obfitością"33, pod panowaniem Tudora korzystając z pokoju po trzydziestu latach walk dynastycznych.
Wkrótce przygotowano plan królewskiej koronacji, która miała być pierwszym z wielu wspaniałych i pełnych przepychu pokazów, tak charakterystycznych dla panowania Henryka VIII. Zamówiono ogromne ilości szkarłatnych, białych i zielonych tkanin, żeby zaopatrzyć w nie cały dwór, a wielki garderobiany musiał posyłać do Flandrii po dostawy. Krawcy, hafciarki i złotnicy ledwie mogli nadążyć z realizacją zamówień34.
31 czerwca 1509 roku król wraz z dworem przeniósł się do londyńskiej Tower, gdzie według tradycji władca zatrzymywał się przed koronacją. Sama wieża, czyli centralny stołp - od 1234 roku, kiedy ją pobielono, zwana White Tower - została wzniesiona jako element obronny stolicy za Wilhelma Zdobywcy, około 1080 roku. Królewskie apartamenty zajmowały górne piętra donżonu. Z czasem władcy zaczęli wznosić kolejne wieże wraz z pierścieniem murów, a w XIII i XIV wieku każdy monarcha, od Henryka III do Ryszarda II, przyczynił się do powstania bogato wyposażonego pałacu.
Henryk III wybudował wielką salę i komnaty we wschodniej części kompleksu, między White Tower a wieżami Wakefield i Lanthorn. Wielką salę, wyposażoną w wysokie okna i kamienne filary, przykrywał stromy, smołowany dach z belek (budowla popadła w ruinę pod koniec XVI wieku). Edward I kazał z kolei przygotować oryginalne stawidło poniżej wieży św. Tomasza, którą od XVI wieku nazywano wieżą Zdrajców. Później dwór zaczął używać bramy wzniesionej przez Edwarda III w pobliżu Cradle Tower. Natomiast Wordrobe Tower od średniowiecza wykorzystywano do składowania królewskich szat i gobelinów.
Tower była ulubioną siedzibą Edwarda IV, który podzielił wielką salę wzniesioną przez Henryka III na wielką salę audiencyjną, komnatę prywatną i sypialnię. Henryk VII dobudował galerię do Cradle Tower, a Lanthorn Tower wyposażył w królewskie apartamenty z sypialnią i prywatnym gabinetem. Henryk VIII wstawił zaś do wieży renesansowy ołtarz "o krawędziach wykończonych antycznymi rzeźbami"35. W późniejszych latach w komnacie zawieszono gobeliny przedstawiające Antiocha, króla Syrii, które były ponoć dziełem Katarzyny Aragońskiej, Katarzyny Parr i Marii I. Henryk VII dobudował także wieżę do gmachu biblioteki w pobliżu King's Tower, w której znajdowała się sypialnia używana przez jego następcę. Henryk VIII z kolei kazał zaprojektować galerię, przecinającą rozciągający się poniżej ogród36.
Przez wieki Tower mieściła królewską menażerię - w XVI stuleciu lwy trzymano w Lion Tower - królewską zbrojownię, mennicę i skarbiec. Do 1661 roku klejnoty koronne przechowywano w opactwie westminsterskim, a nie w Tower.
Choć budowla nie zyskała jeszcze ponurej sławy, Henrykowi źle się kojarzyła. Tam, kiedy był dzieckiem, zmarła jego matka, a wcześniej jej bracia, zamordowani - jak wówczas mawiano - przez Ryszarda III. Henryk rzadko odwiedzał Tower, choć kazał przeprowadzić tam prace remontowe, dodał dekoracyjne kapitele w White Tower i jako pierwszy ulokował działa wzdłuż nadbrzeża. Królewska rezydencja Tower była staromodna, zimna, wilgotna i cuchnąca, jako że do fosy wylewano nieczystości i wrzucano wszelkiego rodzaju odpadki. Niemniej Henryk miał tam królewskie apartamenty, umeblowane na nowo z okazji koronacji, ozdobione gobelinami w wesołych barwach oraz czerwonymi, zielonymi i białymi tkaninami - dwa ostatnie kolory były barwami Tudorów.
22 czerwca król, zgodnie z ceremoniałem ustanowionym przez Henryka IV w 1399 roku, pasował dwudziestu sześciu Rycerzy Łaźni37, wśród których znalazło się wielu jego najbliższych przyjaciół, po czym przyjął ich w swoich prywatnych komnatach. Wszyscy pasowani zostali oczyszczeni podczas rytualnej kąpieli, usługiwali królowi przy stole i przez całą noc czuwali w pamiętającej czasy normandzkie kaplicy św. Jana w White Tower, najstarszej z królewskich kaplic. Przed reformacją jej wnętrza ozdabiały wspaniałe malowidła ścienne, witraże i barwny łuk tęczowy, zniszczone w 1550 roku.
Następnego dnia, 23 czerwca, w Londynie zapanowała ogólna radość, a król i królowa przeszli w barwnej procesji przez Cheapside, Temple Bar i Strand do Pałacu Westminsterskiego. Angielska stolica była w owym czasie otoczona średniowiecznymi murami, choć jej przedmieścia wychodziły daleko poza fortyfikacje. Wzdłuż ulicy Strand wznosiły się szlacheckie siedziby, otoczone ogrodami opadającymi ku rzece. Natomiast w niebo wystrzeliwały wieże gotyckiej katedry św. Pawła i osiemdziesięciu innych kościołów. Londyn był bogatym, tętniącym życiem i bardzo zatłoczonym miastem. Na wąskich i zastawionych ulicach panował niemiłosierny ścisk, a ponieważ budynki wznoszono na sztucznych nasypach, Tamiza pełniła rolę najwygodniejszej arterii komunikacyjnej.
Z okazji koronacji budowle stojące wzdłuż trasy uroczystego pochodu zostały obwieszone draperiami, a z fontann popłynęło wino. Henryk jechał pod baldachimem trzymanym przez baronów Cinque Ports (Pięciu Portów), których poprzedzali heroldowie. Władca wyglądał olśniewająco w dopasowanym do sylwetki kubraku, wyszywanym złotem i zdobionym drogimi kamieniami, w aksamitnej szkarłatnej szacie podszytej gronostajami oraz z rubinową szarfą przewieszoną przez ramię. Katarzyna, w sukni z haftowanej złotem białej satyny i gronostajów, podążała za nim w lektyce wyściełanej białym jedwabiem i ozdobionej wstęgami ze złotogłowia. Towarzyszące jej damy dworu ubrane były w niebieskie atłasy i jechały na odpowiednio dobranych wierzchowcach38. Wzruszona i płacząca z radości babka Henryka, Małgorzata Beaufort, oglądała uroczystość z okna domu przy Cheapside.
Późnym popołudniem król i królowa przybyli do Pałacu Westminsterskiego, od XI wieku będącego siedzibą rządu i najważniejszą monarszą rezydencją w Londynie. Na całość rozległego kompleksu składały się kamienne i drewniane budowle, rozłożone na powierzchni sześciu akrów (ok. 2,40 ha). Większa część rezydencji powstała w XIII wieku z rozkazu Henryka III, choć wielka sala - Westminster Hall - została wzniesiona w latach 1097-1099 przez Wilhelma Rudego, a imponującym wspornikowym dachem przykryto ją za czasów Ryszarda II w 1394 roku. W wielkiej sali podczas sesji zasiadał Sąd Królewski i Kanclerski oraz przedstawiciele Izby Gmin (Common Pleas), Izba Lordów zbierała się natomiast w wielkiej sali pałacowej, nazywanej White Hall albo Chamber. Z tego powodu na okazałe ceremonie dworskie można było przeznaczyć tylko niewielką przestrzeń.
W apartamentach królewskich, na nowo urządzonych przez Edwarda IV i Henryka VII, nadal można było dostrzec ślady splendoru ubiegłych wieków. Henryk VIII, podobnie jak jego ojciec, sypiał w przestronnej Malowanej Komnacie Henryka III, o rozmiarach 26 na 8 metrów. Ponad królewskim łożem widniało trzynastowieczne malowidło ścienne, wykonane czerwoną, niebieską, srebrną i złotą farbą, ukazujące koronację świętego Edwarda Wyznawcy, a na przyległej ścianie zachowały się sugestywne przedstawienia starotestamentowych bitew. Ze względu na sąsiedztwo rzeki, pałac był wilgotny i trudny do ogrzania. Dlatego, aby uniknąć przeciągów, drzwi zasłaniano gobelinami. Pod wieżą zegarową, na pełnym śmieci dziedzińcu z fontanną, tłoczyło się wielu żebraków. Mimo wszystko, w pierwszych latach panowania, Henryk większość czasu spędzał właśnie w tej londyńskiej rezydencji.
W noc przed koronacją para królewska czuwała w kaplicy św. Stefana, ufundowanej przez króla Stefana w XII wieku. Edward III przebudował świątynię w XIV wieku, zamówił też malowidła ścienne, ukazujące jego portrety oraz wizerunki rodziny królewskiej.
W niedzielę 24 czerwca, który był dniem przesilenia letniego, Henryk i Katarzyna, odziani w purpurowe królewskie szaty i poprzedzeni korowodem szlachciców w szkarłatnych, podbitych futrem kaftanach, weszli do opactwa westminsterskiego, stąpając po dywanie z tkanin pociętych w paski i ułożonych w kształty herbów oraz kwiatów39. Gdy tylko król zniknął we wnętrzu opactwa, tłum rzucił się na kobierzec, by zdobyć jego strzęp na pamiątkę40.
"W tym dniu koronowano młodego mężczyznę, który stał się wieczną chwałą naszego wieku - radował się Tomasz More. - Ten dzień stanowi kres naszej niewoli, jest źródłem naszych swobód, początkiem radości. Teraz wyzwolony lud będzie biegł przed swoim królem, ze szczęściem malującym się na twarzach"41.
Parowie przywitali Henryka aplauzem, książę zaś złożył przysięgę koronacyjną i został namaszczony świętym olejem. Następnie arcybiskup Warham nałożył mu na skronie koronę świętego Edwarda Wyznawcy42. Chór zaintonował Te Deum Laudamus, a świeżo koronowanego władcę trzydziestu ośmiu biskupów podprowadziło do tronu, aby odebrał hołd od swych najpotężniejszych poddanych.
Najważniejszym członkiem chóru był tego dnia doktor Robert Fairfax, który w przyszłości miał zyskać sławę "pierwszego muzyka w państwie"43. Był on absolwentem Cambridge i pierwszym człowiekiem, który zdobył w Oksfordzie stopień naukowy w dziedzinie muzyki. Kiedy do Henryka doszły słuchy o sławie tego doskonałego organisty i dyrygenta chóru, jaką zdobył w opactwie św. Albana, zaoferował mu posadę w Kaplicy Królewskiej. Będąc w służbie władcy, Fairfax pisał wielkie polifoniczne msze i motety, a także piękne świeckie ballady dworskie. Król płacił muzykowi tylko 9 funtów 2 szylingi i 6 pensów (2737 funtów) rocznie, czyli mniej niż ogrodnikowi, jednak w Nowy Rok był on szczodrze nagradzany za skomponowane antyfony i kopiowanie nut.
W trakcie znacznie krótszej ceremonii Katarzynie włożono na skronie ciężki diadem wysadzany szafirami, rubinami i perłami44. Kiedy para królewska wyszła z opactwa, król miał na głowie lżejszą "cesarską" lub sklepioną koronę i ubrany był w obszytą gronostajami szatę z purpurowego aksamitu. Na znak, że Henryk VIII "został w chwale koronowany ku radości całego kraju"45, zabrzmiały organy, trąbki, bębny i dzwony, a radosny tłum wiwatował.
Po koronacji para królewska ruszyła na czele korowodu w drogę powrotną do Westminster Hall, gdzie odbyła się uczta "wspanialsza niż jakakolwiek wydana przez Cezara"46. Kiedy wszyscy usiedli, zabrzmiały fanfary, a książę Buckingham i hrabia Shrewsbury wjechali konno do wielkiej sali, aby ogłosić przybycie "wielkiej obfitości przygotowanych z przepychem, wyśmienitych i delikatnych mięsiw"47. Kiedy goście skończyli jeść drugie danie, królewski szermierz, sir Robert Dymmock, objechał aulę na wierzchowcu, rzucając zwyczajowe wyzwanie każdemu, kto ośmieliłby się zakwestionować prawo króla do tronu. Henryk wynagrodził go złotym kielichem. Po uczcie odbył się turniej, który zakończył się dopiero o północy48.
Uroczystości trwały jeszcze przez wiele dni.
Triumfalną koronację uświetniły też gonitwy rycerskie i turnieje, rozgrywane na terenie Pałacu Westminsterskiego. Dla wygody pary królewskiej wzniesiono pawilon, przykryty gobelinami i obwieszony wspaniałymi arrasami. W pobliżu zaś znajdowała się osobliwa fontanna, nad którą wybudowano rodzaj zamku, zwieńczonego koroną cesarską oraz krenelażami z róż i pozłacanych owoców granatu. Ściany warowni zostały pomalowane na biało i w zielone romby, z których każdy mieścił różę, owoc granatu, pęk strzał albo literę "H" lub "K" (każdy z tych elementów był pozłacany). Na ścianach pojawiały się również herby uczestników turnieju, a w wybrane dni z gargulców zamkowych lało się czerwone, białe lub bordoskie wino. Organizatorami gonitw byli hrabia Thomas Howard, spadkobierca hrabiego Surrey, admirał sir Edward Howard, jego brat hrabia Richard Grey, sir Edmund Howard, sir Thomas Knyvet i giermek Charles Brandon. Żwawi i młodzi śmiałkowie oraz szlachetnie urodzeni ruszali do boju przy dźwiękach trąbek. Wszyscy byli wspaniale wystrojeni49.
W szranki przeciwko "Rycerzom damy Pallas" stanęli przybrani w pióra i złote hełmy "Rycerze Diany", wśród których znaleźli się Edward Neville, Edward Guildford i John Pechy. W walce z ogromnym przeciwnikiem z Niemiec wyróżnił się Charles Brandon. "Zadał Niemcowi tak silny cios w głowę, że ów zaczął krwawić z nosa i pokonany ustąpił z pola"50. Następnego ranka, by oddać cześć Dianie, bogini łowów, zorganizowano polowanie na jelenie. Odbyło się ono w parku, rozciągającym się wokół miniaturowego zamku wzniesionego na polu turniejowym, po czym pokryte krwią tusze zwierząt, zawieszone na drągach, podarowano królowej i damom51.
Zabawy zakończono 29 czerwca z powodu śmierci Małgorzaty Beaufort, która zmarła w przeddzień osiągnięcia dojrzałości przez króla. W ostatniej woli poprosiła wnuka, żeby wybrał na mentora pobożnego Johna Fishera, biskupa Rochesteru, jej spowiednika i humanistę, zaangażowanego w realizację zainicjowanych przez nią przedsięwzięć edukacyjnych. Fisher, który zrobił wspaniałą karierę akademicką, cieszył się opinią "najbardziej świątobliwego i uczonego dostojnika Kościoła w świecie chrześcijańskim"52. Był to człowiek surowych zasad i wielkiej szczerości, który pod biskupimi szatami nosił włosienicę, sypiał na sienniku, regularnie się biczował i zwykle jadał chleb i zupę. Jego mecenaska sądziła, że będzie właściwym przewodnikiem dla młodego i niedoświadczonego władcy, gdyż - w przeciwieństwie do wielu biskupów - nie był pochlebcą. Nie ma jednak dowodów na to, by Henryk specjalnie liczył się z jego zdaniem.
Król rozkazał, aby na znak żałoby po Małgorzacie dzwony biły przez sześć dni. Biskup zaś wyraził uznanie dla jej cnót w kazaniu, wygłoszonym podczas pogrzebu w opactwie westminsterskim, a Erazm, przyjaciel Fishera, napisał dla niej epitafium.
Osiągnąwszy dojrzałość, Henryk VIII rozpoczął swoje panowanie.
3
Wspaniały i szczodry władca
W1509 roku pewien Wenecjanin napisał o Henryku VIII z godną uwagi przenikliwością: "W przyszłości cały świat będzie o nim mówił"1. W epoce, kiedy monarchowie dzierżyli rzeczywistą władzę, król z wielką mocą oddziaływał na cały kraj, lecz niewielu miało tak trwały wpływ na instytucje państwowe i mentalność swojego narodu jak Henryk. Władca ten wzbudzał wśród sobie współczesnych "jednocześnie miły i budzący grozę szacunek"2.
W XVI wieku panujących uważano za istoty półboskie, bowiem monarcha był nie tylko człowiekiem, lecz także "pomazańcem Bożym" i zastępcą Boga na ziemi, który powołując się na "prawo Boże", sprawował władzę nad poddanymi. Od średniowiecza widziano w królu istotę o "dwoistej naturze", która jest zarazem człowiekiem śmiertelnym i wcieleniem odwiecznej władzy królewskiej. Dlatego właśnie monarchowie mawiali o sobie w liczbie mnogiej, używając formy "my". Król był więc ponad swoim narodem3 i obejmował umysłem niuanse polityki, niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Jak zauważył Henryk, "królowie Anglii nigdy nie mieli ponad sobą nikogo poza Bogiem"4.
Instytucja monarchii cieszyła się taką czcią, że kwestionowanie lub krytykowanie królewskich rządów było równoznaczne ze świętokradztwem. "Władcom należy się posłuszeństwo z nakazu Boga, zaprawdę niekwestionowane posłuszeństwo" - napisał Stephen Gardiner, biskup Winchesteru5. A ponieważ istniało przekonanie, że prawo królewskie jest tożsame z prawem boskim, monarsze przysługiwała taka sama cześć, jaką lud oddawał Bogu6. Uprawnienia władcy wynikały z woli Stwórcy, który działał za jego pośrednictwem, i dlatego mógł być uważany za nieomylnego. To także wyjaśnia, dlaczego zdradę zaliczano do najpoważniejszych zbrodni, karanych z wielką surowością.
Winnego zwykle skazywano na powieszenie, wypatroszenie i poćwiartowanie, choć w wypadku parów król łagodził wyrok, zmieniając go na karę ścięcia głowy. Zdrajcy, jak stwierdził Henryk, musieli być surowo traktowani, "aby kara stała się przykładem i przestrogą dla innych"7. W 1541 roku król gniewnie zganił radnych za zbyt łagodne potraktowanie kilku przestępców, którzy za obrabowanie zamku Windsor nie zostali skazani na uwięzienie w Tower: "Jakbyście nie widzieli różnicy między czynem okradzenia Jego Królewskiej Mości a próbą uczynienia tego samego każdemu innemu, nędznemu poddanemu"8. Złodzieje zostali bezzwłocznie wysłani do Tower.
Panujący "z łaski Bożej" władca brał na siebie ogromną odpowiedzialność moralną za swoich poddanych, co Henryk VIII "dzielący komnatę z Bogiem"9 doskonale rozumiał. Król Anglii, który widział w Stwórcy swego sojusznika, już na początku panowania powiedział ambasadorowi weneckiemu, że nie uchroni go wierność żadnego człowieka na świecie i "dlatego Wszechmogący Bóg, który o tym wie, sprzyja jego sprawom"10. Wierzono, że panujący mają zapewnione specjalne miejsce w raju, i dlatego oczekiwano, że będą dawali dobry przykład pozostałym śmiertelnikom. Do najważniejszych obowiązków króla, których dopełnienia obiecywał w przysiędze koronacyjnej, należały: obrona królestwa, wspieranie Kościoła i wydawanie sprawiedliwych wyroków. Był też dyspozytorem zaszczytów, a w czasach wojny dowódcą armii.
Choć Tudorowie nie byli w ścisłym znaczeniu władcami absolutnymi, to na nich spoczywała pełna odpowiedzialność za rządy w kraju, sprawowane za pośrednictwem Parlamentu, Tajnej Rady Królewskiej, urzędników państwowych, sędziów, szeryfów i burmistrzów. Tym samym władza królewska stanowiła siłę jednoczącą w państwie.
Dynastia Tudorów wyniosła monarchię angielską na nigdy wcześniej nieosiągnięte wyżyny, wzmacniając jednocześnie kompetencje króla. Prestiż dynastii podkreślał złożony ceremoniał dworski, obejmujący każdy aspekt życia w państwie, a także wystawne uroczystości i złożona symbolika, których celem było ukazanie wspaniałego wizerunku władcy. Dwoma aspektami tej polityki były rozbudowa królewskich pałaców i objazdy królestwa, monarcha bowiem musiał być widoczny i pozostawać w kontakcie z poddanymi, a równocześnie robić wrażenie swoim majestatem na własnym ludzie i na obcokrajowcach. Henryk VIII jako pierwszy angielski władca chętniej posługiwał się tytułem "Jego Królewskiej Mości" niż tradycyjnymi tytułami "Jaśnie Oświeconego" i "Jego Wysokości" - zagraniczni ambasadorowie zwracali się do niego w ten sposób przed 1520 rokiem. Podobnie jak inni panujący w Europie, Henryk pozostawał pod wpływem humanistycznego ideału władzy, który kładł nacisk na silne, scentralizowane rządy, ciągłość dynastyczną i wzmocnienie królewskich przywilejów. "Książę jest życiem, głową i ma władzę nad wszystkim, co czyni się w Anglii" - napisał sir Thomas Smith11. Ponad sto lat przed epoką Ludwika XIV króla postrzegano jako ucieleśnienie państwa12.
U podstaw monarchii Tudorów leżała idea majestatu królewskiego. Zewnętrzna manifestacja władzy i statusu, okazywana zarówno przez władcę, jak i przez jego dwór miała ogromne znaczenie w epoce powszechnego analfabetyzmu i w kulturze, która wysoko ceniła zewnętrzne symbole hierarchii. Dodatkową korzyścią tego zabiegu było imponowanie przepychem obcokrajowcom i przyciąganie do służby królewskiej utalentowanych i zdolnych ludzi. Dostojeństwo i majestat miały na celu olśnić obserwatorów, niekiedy tworząc sprzeczną z realiami iluzję bogactwa i potęgi, dzięki czemu stawały się użytecznymi narzędziami propagandy.
Średniowieczni monarchowie bez wątpienia rozumieli wartość zewnętrznych przejawów władzy, jednak dopiero w czasach Edwarda IV (1461-1483) podkreślanie potęgi królewskiego majestatu stało się świadomym celem. A król ten miał "najwspanialszy dwór w całym świecie chrześcijańskim"13.
Edward i jego następcy naśladowali w tym względzie piętnastowiecznych Walezjuszów rządzących w Burgundii, którzy stworzyli kult majestatu władcy i narzucili całej Europie wzory piękna, ceremoniału i kultury. Książęta burgundzcy najmowali do służby architektów, artystów, muzyków i uczonych, przyczyniając się w ten sposób do wzmocnienia własnego prestiżu. Chociaż w czasach Henryka VIII dwór burgundzki nie istniał14, jego wpływy nadal były widoczne. Włoski pisarz Baldassare Castiglione w książce Dworzanin stwierdził, że idealny pan "powinien być władcą wspaniałym i szczodrym dla każdego. Powinien organizować wystawne uczty, święta, zabawy i pokazy publiczne".
Henryk VIII zdawał się uosobieniem tego ideału, a jego dwór był najwspanialszy w historii Anglii. Dzięki temu, że posiadał wystarczająco zasobny skarbiec, mógł prowadzić życie w stylu godnym wielkiego władcy, wydając ogromne sumy na pałace, stroje, rozrywki i szczodrą gościnność. Od początku przyćmiewał on swoich rywali w Europie: króla Francji i cesarza. Choć byli oni przynajmniej czterokrotnie bogatsi od niego, potrafił świetnie blefować. Zresztą sam w sobie zdawał się wcieleniem majestatu. Nie tylko był rosłym i robiącym wrażenie mężczyzną, ale i wyróżniał się naturalną władczością i pewnością siebie. Wyglądał i zachowywał się jak król.
Henryk w pełni potrafił wykorzystać swoje zalety. Miał wrodzony talent do obsadzania stanowisk właściwymi ludźmi, takimi jak kardynał Wolsey i Tomasz Cromwell. Przekazawszy władzę ministrom, którzy mieli wyznaczony zakres kompetencji, kontrolował jednak ich działania i zachował dla siebie prawo do ostatniego zdania. "Gdyby mój puchar wiedział, co myślę, rzuciłbym go w ogień" - powiedział kiedyś15. Bez wątpienia sam decydował o kierunku prowadzonej polityki. Gdyby ktokolwiek ośmielił się stanąć mu na drodze, "nie było w królestwie głowy na tyle szlachetnej, by nie mógł kazać jej ściąć"16. Chociaż król nie stronił od intryg, a frakcje dworskie próbowały wywierać nań wpływ, nie był na tyle uległy, aby całkowicie mogły przywłaszczyć sobie jego prerogatywy. Nigdy bowiem nie zapominał, że to on dysponuje najwyższą władzą w państwie.
Wielu historyków twierdzi, że Henryk stał się z wiekiem bardziej bezwzględny i okrutny, a przecież już w 1510 roku rozkazał w imię słusznej sprawy stracić znienawidzonych przez swego ojca ministrów - Richarda Empsona i Edmunda Dudleya, a w 1513 roku w podobny sposób pozbył się hrabiego Suffolk. Elżbietański historiograf, John Stow, twierdził, że za rządów Henryka stracono siedemdziesiąt tysięcy osób, i choć liczba ta została zawyżona, dowodzi to faktu, że pod koniec życia król zyskał sławę okrutnika i bez skrupułów - często w bezwzględny sposób - eliminował opozycję.
Henryk był wyczulony na drobiazgi. "Chciał wkładać stopy w tysiące par butów" - komentował poseł z Mediolanu17. Niewiele mogło umknąć jego bacznemu spojrzeniu. Jego encyklopedyczna pamięć stanowiła zaletę, kiedy należało poinformować o czymś ambasadorów lub wziąć udział w dysputach, a ponieważ wiedza dawała mu przewagę nad rozmówcą, zawsze potrafił orzec, czy otrzymuje najświeższe informacje. Na stwierdzenie francuskich posłów, jakoby pod Marignano (1515) poległo dziesięć tysięcy Szwajcarów, odparł, że to bardzo ciekawe, skoro w całej bitwie wzięło udział tylko dziesięć tysięcy żołnierzy18.
Król Anglii miał ogromne ambicje i chciał odgrywać ważną rolę na europejskiej scenie politycznej. Był "bogaty, okrutny i żądnych chwały"19. Niczego bardziej nie pragnął, niż dać dowód rycerskich umiejętności na czele armii i zdobyć zaszczyty oraz sławę, a na nowo rozpoczynając wojnę stuletnią, chciał odebrać francuskie ziemie należące do jego poprzedników, do których - jak sądził - miał prawo. "Nowy król jest pełen majestatu, pobłażliwy i bardzo wrogo nastawiony do Francuzów" komentował wenecki ambasador w 1509 roku20. W owym czasie Ferdynand Aragoński był sprzymierzeńcem Anglii, ale z czasem okaże się niegodny zaufania.
Nienawiść Henryka do Francuzów stawała się coraz silniejsza. W 1510 roku na wieść o tym, że doradcy zwrócili się w jego imieniu do Ludwika XII z propozycją przyjaźni i pokoju, zakrzyknął: "Kto napisał ten list? Ja mam prosić króla Francji o pokój, choć nie śmie mi on nawet spojrzeć w twarz, a tym bardziej toczyć ze mną wojny?". Następnie wypadł z sali i znieważył francuskiego ambasadora - zaprosił go na turniej, ale zadbał o to, żeby ów nie miał gdzie usiąść. W końcu dyplomacie przyniesiono poduszkę i z poziomu podłogi musiał oglądać króla, dającego pokaz rycerskich talentów21.
Wśród poddanych Henryka zaczęło rodzić się poczucie jedności narodowej, a on znalazł się w centrum ich zainteresowania, instynktownie wyczuwając łączącą go z nimi więź. "Miłość do króla czują wszyscy, którzy go ujrzą, bo Jego Wysokość wydaje się być postacią nie z tego świata, ale przychodzącą z Niebios" - zauważył Wenecjanin22. W 1513 roku inny Włoch napisał: "Z powodu swych zalet cieszy się ogromną popularnością zaprawdę wśród całego ludu"23. Dzięki wrodzonemu urokowi i życzliwości Henryk zaskarbił sobie najwyższe uznanie, choć za życia nigdy nie nazywano go "Rubasznym Królem Halem". Erazm uznał go "bardziej za kompana niż króla".
Henryk upajał się swoją popularnością, był spełnionym showmanem, który rozumiał, jak ważne jest, aby być dostępnym dla poddanych, a w młodości dbał o to, aby jego twarz była rozpoznawalna. Publiczność miała wstęp do królewskich pałaców na turnieje, procesje i wielkie ceremonie dworskie. Powiadano też, że Henryk w przebraniu wychodził na ulice miasta, gdzie mieszał się z tłumem. I oczywiście wielu twierdziło, że widywało go w trakcie takich wypraw.
Wielu poddanych przynosiło królowi dary, licząc na nagrodę. Szczodrość monarchy w takiej sytuacji była obyczajem. Henryk otrzymywał mnóstwo skromnych podarków, takich jak zioła, zielony groszek czy żywe lisy. Często dostawał produkty spożywcze: ciasto pomarańczowe, owoce, bażanty, łososie lub pieczone minogi, zaliczane wówczas do najprzedniejszych ryb. Ogrodnikowi, który dał mu się napić wody, zapłacił 6 szylingów, funta (300 funtów) ofiarował księdzu, który wygłosił dla niego kazanie, w sumie 4 funty 17 szylingów (123 funty) ubogim, którzy przynieśli mu "kapłony, kury, tabliczki woskowe i inne drobiazgi", a 2 funty (600 funtów) człowiekowi, który wygrał zakład, zjadłszy za jednym posiedzeniem całego kozła24. Gdziekolwiek się udał, ubodzy oczekiwali na jego szczodrość, a on podobno cierpliwie wysłuchiwał ich skarg. Kiedy na przykład pewien człowiek nazwiskiem William Kebet stracił pracę i "popadł w ubóstwo i rozpacz", Henryk wsparł go 5 funtami (1500 funtów), a potem podarował mu jeszcze 4 funty (1200 funtów). Również 5 funtów (1500 funtów) podarował innemu mężczyźnie, "który wydawał się stracony", 3 funty i 6 szylingów (990 funtów) podarował będącemu w potrzebie ojcu trzynaściorga dzieci oraz wsparł ubogą kobietę, żeby mogła wykupić męża z więzienia dla dłużników. Wypłacił też pieniądze swemu błaznowi, "żeby opłacił lekarza, gdy zaniemógł, przebywając w Londynie", oraz stajennemu Thomasowi, "aby ulżyć mu w chorobie"25.
Popularność Henryka nie osłabła pomimo upływu czasu, nie przesłoniły jej wprowadzone przez niego reformy i akty okrucieństwa, jakich się dopuszczał, a poddani czcili go jako wielkiego króla, któremu dobro Anglii leżało na sercu.
4
Okazały, świetny i triumfujący dwór
Dwór był nie tylko miejscem, w którym przebywał król i otaczający go ludzie. Stanowił centrum wszelkich spraw, związanych z człowiekiem, który był źródłem wszelkiej władzy, zaszczytów i mecenatu.
W XV wieku doszło do stopniowego obniżenia rangi "czcigodnego i wielkiego dworu"1 Anglii, bo słaby Henryk VI nie potrafił go utrzymać iw konsekwencji pozostawanie w królewskiej służbie stało się mniej zaszczytne i prestiżowe.
Następca Henryka, Edward IV, odwiedził dwór Burgundii, z którą Anglia prowadziła handel i miała powiązania polityczne, i - podobnie jak inni europejscy władcy - od około 1471 roku zaczął czerpać z tamtejszych wzorców. Odbiciem burgundzkich obyczajów, gdzie kult rycerskości przeżywał swój renesans, był niemający precedensu przepych uczt i turniejów panujący w tym czasie na angielskim dworze. Wzorując się na Orderze Złotego Runa (Toison d'Or) utworzonym w 1430 roku przez Filipa Dobrego, Edward IV i jego następcy odnowili ideę Orderu Podwiązki, łącząc go ze świętym Jerzym, patronem Anglii. Rozrywki, sport i etykieta na angielskim dworze zaczęły przyjmować wyrafinowany burgundzki styl, a król stał się hojnym mecenasem sztuki. Wszystko było pomyślane w taki sposób, aby podkreślić majestat władzy i przywrócić dawny prestiż dworu.
To nowe spojrzenie na otoczenie oraz majestat władcy zapowiadało zmianę statusu królewskiego dworu, który obok funkcji propagandowych miał także spełniać indywidualne potrzeby władców, coraz bardziej pragnących prywatności.
Choć Henryk VII zyskał reputację skąpca, doceniał znaczenie splendoru i podobnie jak Edward IV, budował wspaniałe pałace oraz wydawał ogromne sumy na organizację efektownych uroczystości i zabaw. Jako mecenas sztuki nie dorównywał wprawdzie Edwardowi IV czy Henrykowi VIII, ale na jego dworze nigdy nie panowała nuda. "Dobrze wiedział, w jaki sposób podkreślić okazałość królewskiego majestatu i wszystkich symboli monarchii" - napisał włoski historyk Polydore Vergil.
Dwór Henryka VIII był nieporównywalnie "świetniejszy, wspanialszy i bardziej triumfalny"2 niż jakikolwiek inny w dziejach Anglii. Przede wszystkim rezydencja królewska stała się politycznym i kulturalnym centrum państwa, siedzibą rządu, wyrafinowanym ośrodkiem artystycznym oraz miejscem spotkań uczonych. Jako centrum narodu dwór dyktował modę w każdej dziedzinie życia w Anglii. Pełnił także funkcję akademii wojskowej dla szlacheckich elit, które w każdej chwili można było wezwać do obrony królestwa, a wiele dworskich rozrywek zawierało element wojskowy.
Początkowo w otoczeniu Henryka przeważały wpływy burgundzkie. Jego ojciec co prawda posiadał obrazy i rzeźby z Italii, ale za jego panowania włoski renesans wywarł wpływ na kulturę Anglii tylko w obszarze nauki - dokładnie rzecz biorąc, w dziedzinie ponownego odkrywania i studiów nad antyczną literaturą Grecji i Rzymu, nazywanej "nowym nauczaniem". W pierwszych latach rządów Henryka VIII wpływ renesansu zaczął być widoczny także w architekturze, zdobnictwie, sztuce i innych dziedzinach. Władca ten, jako pierwszy w Anglii, docenił wielką wartość wysublimowanej kultury włoskiej, która doskonale nadawała się do podkreślenia królewskiego majestatu.
Dwór stał się miejscem, do którego przybywali ludzie żądni względów panującego i wysokich stanowisk. Był naturalnym środowiskiem szlachty korzystającej ze starego prawa służenia królowi oraz przyciągał "nowych ludzi", którzy zrobili karierę dzięki bogactwu lub zdolnościom. Mógł tam bowiem dostać się każdy, kto był wystarczająco dobrze ubrany, miał uzasadniony powód albo dysponował pieniędzmi na łapówki. W konsekwencji, w otoczeniu władcy zaroiło się od licznych pieczeniarzy, którzy nie mieli prawa w nim przebywać.
Owi "obcy" byli stałym problemem, ponieważ wielu dworzan sprowadzało coraz liczniejszych służących, krewnych i przyjaciół. Działo się tak pomimo zakazów i edyktów, nieustannie wydawanych przeciwko "łobuzom", którzy zaczepiali się na dworze, licząc na napiwek za bieganie na posyłki i przekazywanie wiadomości. Na dodatek "włóczędzy i nikczemnicy" bywali agresywni w swych żądaniach, okradali zastraszonych służących, a potem próbowali odsprzedać wyłudzone dobra3. Kiedy dwór przenosił się do innej rezydencji, hałastra zajmowała nielegalnie opustoszałe pałace, samą obecnością sprawiając wiele kłopotów.
W 1526 roku zarządzenia wydane w Eltham wyraźnie zabraniały "sprowadzania na dwór służących i łobuzów"4, a w 1533 roku "wszyscy włóczędzy i inne osoby bez zajęcia, które podążały za dworem", dostały dzień na opuszczenie królewskiego pałacu5. Z kolei w 1543 roku wydano zakaz "trzymania pazia lub służącego wbrew zarządzeniom króla"6. Obcy nie tylko stanowili zagrożenie dla bezpieczeństwa, lecz także przywłaszczali sobie posiłki i kwatery, do których nie mieli prawa, uszczuplając tym samym zasoby dworu. Problem ten jednak okazał się nie do rozwiązania, ponieważ Strażnik Bramy (Serjeant Porter) rozporządzał tylko pięcioma yeomanami i dwoma pachołkami7.
Większość ludzi przybywała na dwór w nadziei otrzymania pracy, stanowiska, ziemi, przywilejów albo mecenatu wpływowej osoby. Status i prestiż dworzanina zależał od stopnia jego relacji z królem. Ci, znajdujący się w jego najbliższym otoczeniu, mieli przewagę nad pozostałymi suplikantami, dzięki czemu stanowili przedłużenie "dobrego panowania". Z kolei sami suplikanci stawali się mecenasami ludzi bardziej oddalonych od tronu. W ten sposób tworzyła się skomplikowana sieć zależności. Mecenat natomiast mógł być bardzo lukratywnym zajęciem, bo każda przysługa miała swoją cenę.
Czasem suplikanci mieli wystarczająco dużo szczęścia, bo doszły ich słuchy, że król jest szczególnie łaskawy i zdołali przedstawić mu swoje prośby, "kiedy wychodził" z apartamentów lub wybierał się na łowy. Chociaż Henryk miał świadomość, że ludzie ściągający na dwór są "żądni łupów i chwały"8, bywał bardzo szczodry, a kolejni ministrowie mieli niełatwe zadanie, próbując pohamować jego impulsywną hojność.
Dla Henryka VIII idealnym dworzaninem był człowiek, który - bez względu na swoją rangę - dobrze mu służył i był przyjemnym kompanem. Obie te cechy często zapewniały awans i zaszczyty. Służba osobista i użyteczność należały do najważniejszych wymagań, stawianych dworzaninowi epoki renesansu. Potrafił on wpłynąć na króla i kontrolował dostęp do niego. Służbę osobistą często łączono z obowiązkami politycznymi, ponieważ osoby pomagające panującemu w rządach wywodziły się spośród jego najbliższego otoczenia. Jednakże, bez względu na uczucia przyjaźni, Henryk nigdy nie powierzał spraw politycznych dworzanom, którym brakowało odpowiednich zdolności.
Nieustannie ewoluujące upodobania króla i zmiany polityczne doprowadziły do formowania się dzielących dwór, nietrwałych frakcji, które stawiały sobie za cel promowanie swoich członków oraz ich pomysłów. Ponieważ nie mogły one otwarcie skonfrontować się ani sprzeciwić królowi, wykorzystywały polityczną perswazję do osiągnięcia swoich celów. Charles de Marillac, ambasador Francji, napisał w 1540 roku: "Poddani biorą przykład z władcy, a ministrowie starają się tylko udaremnić innym zdobycie zaufania i pod pozorem działań dla dobra swojego pana każdy próbuje osiągnąć osobisty cel. Przy wszystkich wyszukanych słowach, które nieustannie wypowiadają, działają tylko wówczas, gdy zmusi ich do tego własna potrzeba i interes"9.
Kolejne małżeństwa Henryka doprowadziły do wyniesienia rodów o konkretnych przekonaniach politycznych i religijnych: Boleynów, Seymourów, Howardów i Parrów. Ogólnie rzecz biorąc, dworzanie cieszący się łaskami władcy mogli zgromadzić wokół siebie partie popleczników. Frakcje te jednak rzadko bywały stabilne. Zmieniał się zarówno ich skład, jak i poglądy, a ich istnienie zależało od aktualnej sytuacji i przywódcy. Niemniej jednak w epoce Tudorów stanowiły one ważną część życia politycznego.
W 1528 roku we Włoszech Baldassare Castiglione opublikował swojego Dworzanina, dzieło poświęcone cnotom i zaletom idealnego człowieka, który bywał na dworze. Na podobieństwo cycerońskiego oratora miał on być elokwentny, wykształcony i dobrze poinformowany, dzięki czemu mógł wpływać na władcę i nim manipulować. Musiał też być uosobieniem rycerskości i dworności, miłośnikiem sztuk oraz mistrzem w wykonywaniu ćwiczeń wojskowych i sportowych. Książka, nawiązująca do antycznych ideałów, cieszyła się ogromnym powodzeniem nawet w leżącej na uboczu Anglii, gdzie wpływ opiewanych w niej wzorców dał się zauważyć niemal natychmiast po jej publikacji.
Idee te były jednak bardzo odległe od rzeczywistości. Sir Tomasz More uważał, że aby przeżyć na dworze, człowiek musi poświęcić swoje zasady moralne i uczciwość. Podobną myśl wyraził również w swojej poezji sir Thomas Wyatt, który cynicznie pisał o krążących wokół dworu chciwcach żądnych złota, ludziach kupujących przyjaciół i sprzedających kobiety, zdradzających przyjaźń dla korzyści i udających cnotliwych10.
Sir Francis Bryan zanotował, że panuje tam "nadmierna złośliwość i niezadowolenie"11, natomiast Marillac wyraził niechęć wobec "zatęchłego dworskiego powietrza"12. I, jak ostrzegał John Husee, przedstawiciel lady Lisle, "każdy powinien strzec się pochlebstwa". Twierdził też, że królowa Jane Seymour* zwróciła się do niego z prośbą, aby powstrzymał swoją kochankę przed wysłaniem córek do pałacu, który miał być "siedliskiem pychy, zazdrości, skandali, szyderstwa, pogardy i drwin"13. Płytkość pozornej dworności, frywolność, rozpusta i puste rozrywki maskowały głęboko skrywaną frustrację, urazy, bezwzględne intrygi, zdradę i obmowę. Większość dworzan kierowała się chciwością, która prowadziła do bezpardonowej rywalizacji.
Życie na dworze bywało także naznaczone rutyną i nudą. Czekanie stanowiło jeden z jego nieodzownych elementów, więc każdą rozrywkę przyjmowano z radością. Duża liczba młodych mężczyzn pałających zamiłowaniem do wojaczki, którzy musieli dać ujście dla swojej energii i agresji, mogła stanowić problem. Świadom tego Henryk starał się zapewnić im zajęcie, organizując liczne zawody sportowe, pokazy sztuki wojennej i następujące jedna po drugiej zabawy.
Dwór Henryka VIII z jednej strony był podporządkowany sztywnej etykiecie, a z drugiej chaotyczny, rozrzutny i bardzo kosztowny w utrzymaniu. Chociaż stale, acz z różnym skutkiem, próbowano podnieść sprawność królewskich urzędów, biorąc pod uwagę liczbę osób przebywających na dworze w tym samym czasie, królewska administracja działała raczej dobrze. Zimą w monarszej siedzibie przebywało od 1000 do 1500 osób, z których tylko około 100 miało dostęp do króla, a do tysiąca pełniło służbę na urzędach. Liczba ta zmieniała się w zależności od pory roku i okazji. Latem, kiedy dworzanie wyjeżdżali do swoich posiadłości, na dworze przebywało około 800 osób.
Wydaje się, że na stałe mieszkało tam niespełna sto kobiet. Wiele z nich było żonami lub córkami dworzan i towarzyszyło królowej. Inne przyjeżdżały w odwiedziny do mężów, często z okazji ważnych uroczystości. Kobiety oficjalnie nie odgrywały roli politycznej, choć - jak się później przekonamy - wiele angażowało się w działalność zakulisową i knuło intrygi.
Po ślubie Henryk przyznał Katarzynie świtę złożoną ze stu sześćdziesięciu osób, wśród których znalazło się wiele kobiet. Dwie spośród dam do towarzystwa, lady Elizabeth Fitzwalter i lady Anne Hastings, były siostrami pierwszego para Anglii, księcia Buckingham. Pełniły służbę wraz z hrabinami Suffolk, Oksford, Surrey, Shrewsbury, Essex i Derby. Po 1517 roku część dam zastąpiły hrabina Salisbury, lady Guildford, lady Maud Parr i lady Elizabeth Howard, żona sir Thomasa Boleyna14. Brat tego ostatniego, sir Edward, i jego żona Anne mieli dołączyć do dworu królowej w latach dwudziestych XVI wieku.
Katarzynie towarzyszyło ponadto trzydzieści wysoko urodzonych dam, między innymi panie Dacre, Scrope, Percy, Ferres i Bergavenny (która była córką księcia Buckingham i Mary Stafford), wywodzące się z najznamienitszych rodów arystokratycznych średniowiecza. Mężowie większości z nich piastowali zaszczytne urzędy dworskie, a ponieważ byli ze sobą spokrewnieni, tworzyli złożoną sieć powiązań rodzinnych.
Wśród niższych rangą dwórek znalazły się Gertrude Blount, córka barona Mountjoya, i Maria de Salinas, która przyjechała z Katarzyną z Hiszpanii. Maria - córka kastylijskiego szlachcica i ongiś dama dworu królowej Izabeli - bezinteresownie dzieliła troski owdowiałej Katarzyny, służąc jako garderobiana "tej, którą kochała bardziej niż jakąkolwiek inną śmiertelną istotę"15, i podtrzymując jej nadzieje na zawarcie dobrego małżeństwa. Hiszpańska dwórka zyskała później szacunek samego Henryka, który imieniem "Maria" nazwał jeden ze swoich statków. Do grona towarzyszek królowej być może należała jej siostra, I?ez, która poślubiła Hiszpana osiadłego w Anglii. Inną damą dworu była Francuzka Jane Popincourt, wcześniej służąca Elżbiecie York, a od 1500 roku będąca na służbie Marii, siostry Henryka. Z kolei Anne Luke, dawna piastunka króla, została pokojową Katarzyny.
Hiszpański ambasador, Luis Caroz, uznał kobiety ze świty królowej za "dość proste"16, ale "urodziwe i sprawiające wrażenie spontanicznych"17. Katarzyna narzucała swojemu dworowi wysokie wymagania, ale była dobrą panią i służba okazywała jej oddanie w każdej sytuacji.
Najważniejsze urzędy na dworze królowej pełnili oczywiście mężczyźni. Na czele stał szambelan, starzejący się Thomas Butler, hrabia Ormonde, weteran wojny Dwóch Róż. Jego posada była niemal synekurą, ponieważ większość obowiązków wykonywał sir Robert Poyntz, którego później królowa wyznaczyła na ten urząd18. Sir Thomasa Bryana, wiceszambelana, zastąpił w późniejszych czasach sir Edward Baynton, sprawujący tę godność za czasów wszystkich królewskich żon. Katarzyna miała też intendenta i zarządcę swej prywatnej szkatuły. Griffin Richards, jej strażnik pieczęci, wcześniej służył Małgorzacie Beaufort19.
Do świty królowej należało tylko ośmiu Hiszpanów, między innymi jej sekretarz, John de Scutea, a także aptekarz oraz medycy, humanista Ferdinand de Vittoria i Miguel de la Sá. Większość hiszpańskich służących, z którymi przyjechała do Anglii, wróciła do kraju.
Kapelanami królowej zostało dwóch wiernych jej Anglików, ojciec William Forrest i obserwant John Forest. Jej spowiednikiem (od 1508 roku) był kastylijski franciszkanin, brat Diego Fernandez. Mówiono, że dzięki tej pozycji oraz charyzmatycznej i silnej osobowości wpływał on na królową silniej niż jakikolwiek inny człowiek w królestwie. Ze względu na jego wyniosłość i skłonność do intryg, był często szkalowany przez ludzi z otoczenia, obawiających się jego wpływu na Katarzynę. Autorami oskarżeń byli przede wszystkim kolejni ambasadorowie Hiszpanii, którzy nawet insynuowali - przed ślubem z Henrykiem - że był on jej kochankiem. W rzeczywistości mieli zakonnikowi za złe, że poradził przyszłej królowej, aby "zapomniała o Hiszpanii i pokochała Anglię"20. Oczywiście nie umniejsza to faktu, że Fernandez był znanym kobieciarzem, który zachowywał się "w najwyższym stopniu skandalicznie"21. Nawet Henryk VIII używał "mocnych słów"22, przestrzegając przed nim Katarzynę, ale ona nigdy nie dawała wiary żadnym nieprzychylnym uwagom na temat brata Diego. Dowodem na to, że nie była kochanką spowiednika, jest przysięga złożona w 1529 roku, w której zapewniła, że zbliżyła się do króla jako "prawdziwa dziewica, nigdy wcześniej nietknięta przez mężczyznę"23. Zresztą, gdyby było w tym choć ziarno prawdy, Henryk VIII nie omieszkałby usunąć zakonnika z jej otoczenia. Mimo wszystko brat Diego sprawiał kłopoty przez kolejne lata.
Wielu dworzan, którzy przebywali w otoczeniu pary królewskiej, musiało mieć zapewniony dach nad głową i wyżywienie. O tym, kto ma prawo do mieszkania w pałacu i otrzymywania posiłków oraz bouche of court - dziennej porcji chleba, wina, piwa, świec oraz drewna opałowego - decydował szambelan. Wydawane racje zależały od rangi dworzanina i pory roku. Przywilej ten z zasady przysługiwał osobom z najbliższego otoczenia króla, przedstawicielom arystokracji, najznaczniejszym urzędnikom dworskim i najważniejszym służącym. Ludzie pozbawieni tego przywileju otrzymywali pensję lub napiwki.
Liczbę osób rezydujących na dworze zwiększała służba, przybywająca do królewskiego pałacu wraz z dworzanami, którzy mogli sprowadzać ją ze sobą w związku ze swoim wysokim statusem. Każdy człowiek z otoczenia króla miał prawo do określonej liczby służących, w zależności od piastowanego stanowiska. Książę lub arcybiskup mógł przybyć ze świtą złożoną z dwunastu sług, lord kanclerz miał prawo do dziesięciu służących, szlachcic z Tajnej Komnaty do czterech, zaś strażnicy i sekretarze do jednego. Strażnik Bramy miał rozkaz uniemożliwienia wejścia do pałacu nadliczbowym służącym24, choć istnieje mnóstwo dowodów na to, że zasada ta nie była przestrzegana.
Rezydencje królewskie były przygotowane na przyjęcie dużej liczby dworzan oraz służących, a na kwatery przeznaczano całe skrzydła, czego przykładem może być Base Court w Hampton Court, gdzie mogło zamieszkać czterdziestu ludzi25, oraz Green Court w Knole. Służący zwykle spali w pomieszczeniach usytuowanych nad częścią pałacu, w której pracowali. Prawo do zakwaterowania regulowały dworskie zarządzenia, a przydział lokum należał do obowiązków podkomorzego, z wyjątkiem mniejszych rezydencji, gdzie o miejscu zamieszkania najczęściej decydowała zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Prawo do stałych komnat w pałacu miało około stu dworzan, z których większość była doradcami, parami i ważnymi urzędnikami - krótko mówiąc, służyli oni królowi radą i talentami. Książę Norfolk, na przykład, miał komnaty w dziewięciu królewskich pałacach, a pod jego nieobecność na dworze nikt nie miał prawa z nich korzystać.
Prawo do zamieszkiwania na dworze mieli także przedstawiciele pomniejszej szlachty, choć na służbie sypiali w prywatnej komnacie króla, aby być pod ręką na wypadek, gdyby ich potrzebował26. Niektórzy wysokiej rangi dworzanie i urzędnicy mieli prawo do zajmowania domów wchodzących w skład kompleksu pałacowego lub znajdujących się na terenach przyległych do rezydencji. Kardynał Wolsey był nawet uprawniony do zatrzymywania się w Eltham Palace, a Tomasz Cromwell korzystał czasem z St James's Palace27. Niektórzy dworzanie mieli siedziby w pobliżu królewskich pałaców, kilku posiadało domy w mieście Greenwich28, a inni w okolicach Strandu oraz w sąsiedztwie Westminsteru i Whitehall.
Dworskie kwatery były dwojakiego rodzaju. Mniejszą kwaterę stanowił pokój z kominkiem, podczas gdy na większą składały się dwa pomieszczenia z kominkiem i garderobą. Ich mieszkańcy musieli korzystać z publicznej latryny. Jedno mieszkanie przeznaczone było dla dworzanina i jego - albo jej - służących, zatem przestrzeń była bardzo ograniczona. Najbardziej pożądane kwatery, choć niewielkie, znajdowały się w pobliżu apartamentów królewskich29.
Chociaż Królewski Urząd Robót dbał o naprawy i utrzymanie tych pomieszczeń, każdy dworzanin był odpowiedzialny za ich umeblowanie i utrzymanie w czystości. Czasem dworzan wspomagał sam król. Henryk wyposażył na przykład swojego kuzyna, markiza Exeter, w sienniki pochodzące z Królewskiego Magazynu Łóżek i rozkazał Urzędowi Robót wykonać dwa stołki30. Kiedy w 1534 roku baron Rochford postanowił podzielić na pionowe sekcje okna w swoich kwaterach, król zapłacił za wstawienie nowych ram31.
Dworzanie, którzy marzyli o karierze, a którym nie przydzielono kwatery, musieli prosić króla o zgodę na pobyt na dworze. Przyznanie lub odmowa tego przywileju były znakiem królewskiej łaski bądź niełaski. Kiedy zaś dworzanin tracił prawa do kwatery, nie wróżyło to niczego dobrego. Jeśli bowiem zachował przywilej do pozostania na dworze, musiał podołać wysokim opłatom za wynajem mieszkania w jego okolicy. Wygnanie z pałacu miało katastrofalne skutki i oznaczało społeczną kompromitację. Sir Ralph Sadler powiedział Tomaszowi Cromwellowi, że przymusowe wydalenie z dworu może sprowadzić na człowieka nieodwracalną ruinę32.
Rządca dworski przydzielał stajnie dla koni dworzan i łóżka dla koniuszych. Książę lub arcybiskup miał prawo do miejsca dla dwudziestu czterech koni i dziewięciu łóżek dla stajennych, kapelan zaś do trzech koni i dwojga ludzi33.
Początkowo dworzanie mieli prawo przywozić ze sobą psy, ale były one tak uciążliwe, że w 1526 roku, na mocy Zarządzeń z Eltham, zakazano sprowadzania tych zwierząt na dwór, z wyjątkiem należących do dam piesków salonowych, pochodzących z dworskich hodowli. Jeśli dworzanin nie chciał usłuchać tego zakazu, musiał trzymać zwierzęta w kenelu, żeby pałac pozostał "świeży, zdrowy, czysty, dobrze umeblowany, tak jak dom władcy i rządu powinien wyglądać"34. Damy mogły też trzymać ptaki śpiewające. Ludzie brylujący na dworze miewali ponadto inne zwierzęta. Kardynał Wolsey trzymał kota, a w 1539 roku król dostał w prezencie "dwa koty piżmowe, dwie małpki i marmozetę"35. Również Katarzyna Aragońska miała dwie oswojone małpy, w których towarzystwie została ukazana na miniaturze przez Lucasa Horenbouta.
Henryk VIII w ozdobnych klatkach, zwieszonych w oknach Hampton Court, trzymał kanarki. Miał też fretki, choć dworzanom zabraniał ich posiadania36. Jego ulubionymi zwierzętami były psy, zwłaszcza beagle, spaniele i charty; te ostatnie uważano za szczególnie szlachetną rasę37. W okresie swoich rządów król posyłał setki psów, zawsze "ozdobionych miedzianą obrożą", w prezencie dla cesarza i króla Francji38. Należące do Henryka psy nosiły aksamitne obroże - wolno było je zakładać tylko królewskim zwierzętom - i skórzane opaski, czasem nabijane złotymi lub srebrnymi kolcami. Niektóre obroże były ozdobione perłami albo plakietami z królewskim herbem, panopliami i różami, czasami królewskim ulubieńcom nakładano białe, jedwabne "czapraki"39, a ich sierść była regularnie wycierana "szmatkami z włosia"40. Po śmierci Henryka w jego szafach znaleziono sześćdziesiąt pięć smyczy41. Psy domowe karmiono chlebem, a nie mięsem, żeby nie dopuścić do rozwinięcia u nich instynktu myśliwskiego. Dwa psy Henryka VIII, Cut i Bell, miały tendencję do gubienia się i król był gotów wypłacić zawrotną sumę niemal 1,5 szylinga (ok. 225 funtów) nagrody osobie, która je odprowadziła42.
Dwór Henryka VIII nigdy nie był równie rozwiązły jak otoczenie Franciszka I. W porównaniu z francuskim rywalem król Anglii wydawał się ucieleśnieniem cnoty, choć zapewne był po prostu znacznie bardziej dyskretny i - w przeciwieństwie do władcy Francji - od czasu do czasu żenił się ze swoimi kochankami. Jednak fakt, że Nicholasa Wottona, ambasadora Anglii w Paryżu, zaszokowało zachowanie dworzan Franciszka I, dowodzi znacznie wyższych standardów moralnych na wyspach.
Anglicy nie byli wszakże przeczuleni na punkcie seksualności. Charakteryzowali się pod tym względem szczerością, mówili bez ogródek i cechowało ich "nieco rozwiązłe zachowanie"43. Erazm nie omieszkał odnotować, że kobiety całują mężczyzn w usta, kiedy się z nimi witają i... uznał ten zwyczaj za uroczy. Na dworze, gdzie kobiety znajdowały się w mniejszości, a większość mężczyzn stale przebywała poza domem, nie dało się uniknąć flirtów. Król jednak tępił publiczne oznaki wyuzdania i rozkazał heroldowi (Knight Harbinger) usuwanie z dworu lubieżnych kobiet44. Dlatego obcokrajowcy nie kryli, że są pod wrażeniem względnej powściągliwości i godności dworzan. Widoczne za to bywało pijaństwo.
Bez wątpienia standardy były dwojakie. O ile cudzołóstwo i niewierność nigdy nie plamiły honoru mężczyzny - i wielu szlachetnie urodzonych wiodło skomplikowane życie prywatne - o tyle kobiety musiały znajdować się poza wszelkim podejrzeniem. Niemniej niektórzy utożsamiali damy angielskiego dworu z kobietami lekkich obyczajów. W 1536 roku Eustace Chapuys, ambasador cesarza, wyraźnie nie dowierzał w wychwalaną cnotę Jane Seymour: "Można zastanawiać się, czy - będąc Angielką i długo przebywając na dworze - powstrzymała się od grzechu i pozostała dziewicą"45. Tego samego roku, kiedy ujawniono potajemną przygodę miłosną siostrzenicy króla, lady Małgorzaty Douglas, z baronem Thomasem Howardem, pewien naoczny świadek nie omieszkał stwierdzić, że nikogo by nie zdziwiło, gdyby z nim sypiała, "biorąc pod uwagę to, czego na co dzień była i jest świadkiem w domu"46.
Obcokrajowcy nie cenili dwórek zbyt wysoko. Francuski admirał, Bonnivet, przygotowując się do poselstwa w Anglii, powiedział członkom swojej świty, by "rozgrzali te oziębłe, angielskie kobiety"47. W 1520 roku ambasador z Mantui lekceważąco wyraził się o wyglądzie i strojach dam na dworze Henryka, i stwierdził, że za dużo piją.
Kult rycerskości i miłości dwornej, leżący w tamtym czasie u podstaw kultury dworskiej, często przyczyniał się do hamowania namiętności, które mogły zakwitnąć w cieplarnianych warunkach królewskiego pałacu. Szlachta z upodobaniem czytała dzieła opiewające czyny rycerskie i romanse, które rozpowszechniły się od czasu wynalezienia druku. Nic więc dziwnego, że propagowany w tych dziełach kodeks rycerski zdominował z czasem wszystkie formy zachowań społecznych i zaczął wnikać w każdy aspekt życia dworskiego, od widowisk po dekoracje pałacowe. Technologiczny postęp sztuki wojennej miał doprowadzić do upadku kultu rycerskości, jednak w 1509 roku nie było to takie oczywiste.
Sam Henryk VIII, choć uosabiał ideał władcy renesansowego, gorliwie przestrzegał zasad średniowiecznego kodeksu rycerskiego i tego samego oczekiwał od swoich dworzan. Był zafascynowany legendami o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu, choć dopiero w okresie reformacji, pragnąc uzasadnić swoje ambicje imperialne, zaczął kreować się na mitycznego Artura.
Henryk uważał się za błędnego rycerza, co wyraźnie wpływało na jego stosunek do kobiet. Od XII wieku relacje między szlachetnie urodzonymi niewiastami a mężczyznami były podporządkowane zasadom miłości dwornej, której idea przeżywała swój renesans na dworze burgundzkim. Rycerz miał prawo starać się o względy damy, zwykle stojącej wyżej od niego w hierarchii społecznej i - przynajmniej w teorii - nieosiągalnej. W wyrafinowanym tańcu dworskim dama mogła być panią - zwykle nie w sensie fizycznym - a mężczyzna oddanym sługą. Podczas turniejów rycerskich starał się on pozyskać jej łaski, pisał wiersze na jej cześć, obsypywał ją darami o symbolicznym znaczeniu lub angażował się w błyskotliwe rozmowy. Gry słowne między kochankami były bardzo popularne na dworze Tudorów i często przyjmowały formę szyfru, obejmującego na przykład inicjały. Henryk VIII zwykle kończył list do Anny Boleyn monogramem, wpisując jej inicjały w serce. W formie monogramów wykonywano też biżuterię.
Proste gry dworskie, takie jak "ciuciubabka", "jedno miejsce wolne", "złapać złodzieja", lotki i przepowiadanie przyszłości miały własny ukryty kod w miłosnej grze, a miłość była częstym tematem dworskich rozrywek, poezji i pieśni. W każdy wieczór poprzedzający dzień św. Walentego wszystkie dwórki brały udział w loterii, losując imię partnera na następny dzień, któremu miały sprawić prezent. Zgodnie z modą należało być zakochanym, co jednak dalece odbiegało od rzeczywistości, w której dominowały małżeństwa z rozsądku.
Prawdziwe uczucie nie zawsze wiązało się z miłością dworną, czasem bowiem rycerz poszukiwał łaski i życzliwości, które dama wyrażała jedynie przez hojny mecenat. Choć fizyczne spełnienie nie było najważniejszym celem miłości dwornej, często stawała się ona okazją do cudzołóstwa. Tymi samymi zasadami kierował się Henryk VIII w swym dążeniu do ideału dworności, był jednak takim samym człowiekiem jak każdy i ulegał popędowi seksualnemu.
Na moralność dworu przemożny wpływ miała Katarzyna Aragońska. Sama jej obecność zapobiegała wulgarnemu zachowaniu. Królowa oczekiwała od swoich dwórek, że w zachowaniu będą dorównywać jej obyczajnością, zabraniała im pustych rozrywek48 i przyciągała do swego kręgu przedstawicieli starej arystokracji, którzy stanowili przeciwwagę dla pełnych temperamentu młodzieńców z otoczenia króla. Przy wsparciu małżonka usilnie starała się zaprowadzić - choćby pozorne - przyzwoite obyczaje.
* W literaturze przedmiotu występuje także jako Joanna Seymour. w całej książce, decyzją redakcji, zastosowano pisownię Jane Seymour (przyp. red.).
5
Doskonały budowniczy uroczych pałaców
Tłem dla majestatu królewskiego były pałace, często imponujące i celowo projektowane lub przebudowywane w taki sposób, aby podkreślać dostojeństwo i potęgę władcy. Każda budowla, w której zatrzymywał się król, w czasie jego pobytu stawała się siedzibą rządu. Pałace królewskie stanowiły też odpowiednie tło dla ceremonii dworskich oraz zapewniały przestrzeń, konieczną do organizacji zabaw i zakwaterowania dużej liczby osób1.
Henryk VIII posiadał więcej rezydencji niż jakikolwiek inny władca Anglii. Większość z nich znajdowała się w Londynie i regionach sąsiadujących ze stolicą, zwanych Home Counties. Najważniejsze pałace wznosiły się nad brzegiem Tamizy, dzięki czemu król z łatwością mógł dostać się barką do Londynu i Westminsteru. Wiele innych siedzib usytuowanych było w pobliżu królewskich parków i terenów łowieckich.
Niestety, do czasów współczesnych przetrwało niewiele obiektów, które świadczyłyby o niezwykłym przepychu rezydencji Tudorów. Najlepiej zachowane znajdują się w Home Counties, gdzie przetrwało kilka reprezentacyjnych komnat i kwater dla służby z czasów Henryka VIII, choć i te pomieszczenia podlegały przebudowom. Jednak, dzięki szczegółowym badaniom archeologicznym, przeprowadzonym w pałach henrykowskich w ciągu ostatnich lat i połączonym z wieloma studiami porównawczymi królewskich rachunków budowlanych, wiemy całkiem sporo na temat nieistniejących dziś rezydencji.
W XVI wieku istniały dwa rodzaje domów królewskich: "większe" - bardziej wystawne "z wielką salą", co oznaczało, że można było w nich zakwaterować cały dwór, a służący jadali posiłki w sali; oraz "mniejsze" - często wykorzystywane jako miejsca postojowe podczas podróży lub domki myśliwskie. Zdarzało się, że król lokował dworzan w jednym z domów większych, a sam z kilkoma towarzyszami udawał się do pobliskiej, mniejszej rezydencji, gdzie miał większą prywatność.
Henryk odziedziczył po swoich poprzednikach kilka domów większych: Pałac Westminsterski, Tower w Londynie, Greenwich Palace, Richmond Palace, Eltham Palace, Woodstock Palace i zamek Windsor.
W spadku otrzymał też siedemnaście "domów mniejszych". Jedyną siedzibą tego typu w Londynie był Baynard's Castle. W Oxfordshire znajdowały się cztery siedziby królewskie, w tym dwa dworki myśliwskie: Beckley Manor w Otmoor i Langley Manor w Shipon-under-Wychwood - dom należący wcześniej do Richarda Neville'a, hrabiego Warwick (1428-1471), zwanego "Twórcą Królów", który Henryk VII kazał przebudować i często w nim przebywał2. Minster Lovell Hall został skonfiskowany rodowi Lovell w 1485 roku, lecz Henryk VIII nigdy nie korzystał z tej siedziby3. Do króla należał też Ewelme, który przed konfiskatą stanowił własność rodu de la Pole, książąt Suffolk. W Surrey wznosiły się Woking Palace oraz dwory Wimbledon4 i Byfleet; ten drugi należał niegdyś do księstwa Kornwalii. Collyweston w Northamptonshire był jedną z ulubionych rezydencji Małgorzaty Beaufort, zaś w Ditton w Buckinghamshire wczesne dzieciństwo spędziła córka Henryka, Maria. W Windsor Great Park stał Windsor Manor5, a w Windsor Forest znajdował się Easthampstead Park, ulubiony dom Katarzyny Aragońskiej, często wykorzystywany przez Henryka jako dworek myśliwski6. Hanworth w Middlesex został w późniejszych czasach znacznie upiększony i należał kolejno do Anny Boleyn i Katarzyny Parr. W Wantstead w hrabstwie Essex, na granicy Epping Forest, wznosił się niewielki dworek myśliwski, który Henryk kazał odnowić przed 1515 rokiem7. W jego sąsiedztwie natomiast znajdował się Havering, dom będący dożywotnim uposażeniem królowych Anglii, w opisywanym przez nas okresie oddany do dyspozycji królowej Katarzynie. Z rezydencji królewskiej w Lyndhurst w hrabstwie Hampshire nie korzystał żaden władca z dynastii Tudorów i przeznaczono ją na kwaterę nadzorcy New Forest. Do króla należał wreszcie Tickenhill Manor w Bewdley w hrabstwie Worcestershire, gdzie książę Artur i Katarzyna Aragońska spędzili większą część swojego krótkiego małżeństwa.
W dziedzicznych włościach Henryka VIII wznosiło się ponadto czternaście średniowiecznych zamków. Berkhamsted Castle w Buckinghamshire nie był użytkowany od czasów śmierci prababki Henryka, Cecily Neville, księżnej Yorku, zmarłej w 1495 roku, i popadł w ruinę8. Historia Rochester Castle w hrabstwie Kent sięgała czasów normandzkich, król jednak - zatrzymując się w mieście w drodze do Dover - wolał odpoczywać w pobliskim Rochester Priory. W Kent również stały Leeds Castle, kolejny zamek stanowiący uposażenie królowych Anglii, oraz Dover Castle. Była to twierdza ufortyfikowana i przebudowana przez Edwarda IV, z luksusowymi apartamentami królewskimi udekorowanymi herbowymi leopardami i kwiatami lilii, w której Henryk VIII zatrzymał się kilkakrotnie. W Northamptonshire zachował się Higham Ferrers Castle, należący w przeszłości do książąt Lancaster, ale w 1533 roku Henryk VIII rozkazał go zburzyć i wykorzystać pozyskane kamienie do ozdobienia pałacu w Kimbolton, dokąd wygnana została Katarzyna Aragońska. W tym samym hrabstwie znajdował się Fotheringhay Castle, dawna twierdza rodu Yorków, która później popadła w ruinę. W Hertford z kolei wznosił się normandzki zamek, który Henryk VIII przekształcił w rezydencję dla swoich dzieci, ponieważ był przekonany, że jest tam zdrowe powietrze, na co bardzo zwracał uwagę9. Wybudowany w XIII wieku Warwick Castle był i wciąż pozostaje - potężną fortecą10; Henryk nigdy się tam nie zatrzymał, ale rozkazał wzmocnić mury obronne. 4 mile (ok. 6,5 km) na północ znajdował się Kenilworth Castle, w znacznym stopniu przebudowany w XIV wieku przez Jana z Gandawy, księcia Lancaster. Henryk V postawił tam, w otoczonym fosą ogrodzie, "piękny pawilon bankietowy z drewna"11, który Henryk VIII zastąpił drewnianym "zespołem ogrodowym" w Base Court12. Do czasów współczesnych nie przetrwało nic z tego kompleksu. Ludgershall Castle w Wiltshire pochodził z XII wieku, ale król zachował tam tylko niewielki dworek myśliwski. Zwieńczona wieżami forteca Ludlow w Shorpshire, w której w 1502 roku zmarł książę Artur, służyła zarządcom Walii jako centrum administracyjne. Sheriff Hutton Castle w Yorkshire był natomiast centrum administracyjnym północnej Anglii13. W hrabstwie Yorkshire znajdował się też pochodzący z XII wieku Pontefract Castle, gdzie w 1400 roku zamordowano Ryszarda II14. Duża część Sudeley Castle w Gloucestershire pochodzi z XV wieku - zamek został wówczas upiększony przez Ryszarda III15.
Henryk VIII okazywał tym zamkom niewielkie zainteresowanie, uważając je za staromodne, niewygodne i w dużej mierze zbędne siedziby. Wolał nowsze, nieufortyfikowane rezydencje, w których zadbano o komfort mieszkańców i piękny styl architektoniczny.
Do Henryka należały też pozostałości starego pałacu Plantagenetów w Clarendon w hrabstwie Wiltshire, posiadłości nigdy nieużywanej przez żadnego z Tudorów i znajdującej się w stanie ruiny już w czasach Elżbiety I. Inną średniowieczną rezydencją, w przeszłości należącą do Czarnego Księcia, był dwór w Kennington, stojący w odległości dwóch mil (ok. 3 km) od London Bridge. Katarzyna Aragońska zatrzymała się tam na krótko w 1501 roku. Trzydzieści lat później pałac został zburzony, a z pozyskanych kamieni wzniesiono Whitehall. Nie można też pominąć ruin Savoy Palace przy ulicy Strand, niegdyś bajecznej rezydencji Jana z Gandawy, księcia Lancaster, której nigdy nie odbudowano po spaleniu jej przez motłoch podczas powstania chłopskiego z 1381 roku. Henryk VII przeznaczył fundusze na wybudowanie szpitala w miejscu pałacu, ale plany te nigdy nie zostały zrealizowane. Ukończoną w 1517 roku kaplicę Savoy później wielokrotnie przebudowywano. Podobnie jak opactwo westminsterskie, była ona wyłączona spod jurysdykcji biskupa i podlegała królowi.
Henryk VIII był "doskonałym budowniczym uroczych pałaców16, "jedynym feniksem swoich czasów świetnej i intrygującej masonerii"17. Pałace, "jakie wznosił (a w niczym nie ustępował cesarzowi Hadrianowi czy Justynianowi prawodawcy), górują nad wszystkim, co zostało wcześniej wybudowane w jego królestwie, mając wieczystą przewagę nad tym, co pojawi się później. Pewne jest, że sztuka murarska nigdy bardziej nie kwitła w Anglii niż za jego czasów"18.
Henryk bardzo interesował się architekturą i był otwarty na nowe prądy. Za jego czasów nie istniała profesja architekta w dzisiejszym rozumieniu tego słowa i zamożniejsi właściciele sami projektowali swoje domy z pomocą mierniczych, mistrzów murarskich i "mistrzów budowlanych"19. Henryk na projektanta budowli wznoszonych z jego rozkazu mianował Włocha, Jana z Padwy, któremu płacił dniówkę w wysokości 2 szylingów (30 funtów). Niemniej był to tylko jeden z wielu specjalistów, którzy przyłożyli rękę do stworzenia planów pałaców. We wszystkich najważniejszych siedzibach królewskich, takich jak Greenwich, Whitehall i Hampton Court, w pracowniach kreślarskich zachowały się imiona kilku rzemieślników zatrudnionych przez króla20. Sam Henryk potrafił samodzielnie nakreślić całkiem fachowy plan budynków i przechowywał w swoim gabinecie w Greenwich zarówno projekty, jak i przyrządy kreślarskie, takie jak cyrkle, busole, ołówki oraz rylce21. Często też w czasie prac budowlanych prosił o pokazanie planów lub raportów z robót22. Niekiedy odwiedzał plac budowy, żeby przeprowadzić nadzór prac, i aktywnie zarządzał ich przebiegiem. Każdy robotnik - cieśla, murarz, blacharz albo robotnik fizyczny - zatrudniony przy innym projekcie, mógł zostać wezwany na służbę władcy.
Król był wymagającym pracodawcą. Niecierpliwie oczekiwał zakończenia budowy i często nalegał, aby ludzie pracowali w nocy przy świetle świec, dzięki czemu mogli sprostać morderczemu tempu, jakie im narzucał. A żeby nie musieli przerwać robót z powodu złej pogody, kazał nad placem budowy wznosić płócienne namioty23. Pewnego razu o północy kazał dostarczyć piwo, chleb i ser robotnikom, stojącym w deszczu i kopiącym fundamenty w głębokim błocie24.
W drugiej połowie swojego panowania Henryk przedsięwziął kosztowny program wznoszenia budowli i wykupywania dóbr, choć niektóre posiadłości pozyskał dzięki konfiskacie majątków należących do zdrajców, zamianie albo likwidacji zakonów. Umierając, był właścicielem siedemdziesięciu rezydencji, które kosztowały go 170 000 funtów (51 000 000 funtów)25. Olbrzymia część tych pieniędzy została przeznaczona na naprawy i utrzymanie rezydencji26.
Henrykowskie siedziby wznoszono przede wszystkim w późnogotyckim stylu angielskim, z dekoracjami na modłę burgundzką, na przykład zdobiąc je motywami ułożonymi z cegły albo terakoty. Natomiast popularny później styl włoskiego odrodzenia zaowocował obecnością "antycznych" ornamentów. Najważniejszą cechą wyróżniającą pałace Tudorów jest wielopoziomowy dom bramny ze zwieńczonymi krenelażem wieżyczkami, oknami wykuszowymi z kamiennymi maswerkami i wysokimi nasadami kominowymi. Większość budowli koncentrowała się wokół dziedzińca lub kilku dziedzińców, na wzór pałaców burgundzkich. Szkło stosowano wyłącznie w zamożnych domostwach i w kościołach, dlatego duża liczba okien witrażowych w królewskich rezydencjach świadczyła o bogactwie i wysokiej pozycji władcy.
Każda siedziba była obficie zdobiona herbami królewskimi, motywami heraldycznymi, inicjałami, dewizami i innymi symbolami, które wykonano w kamieniu, terakocie, szkle oraz malowano w stylu typowym dla epoki. Na zewnątrz motywy te umieszczano ponad wejściami, na murach, wiatrowskazach i w oknach. W czasach Henryka VIII olbrzymią popularnością cieszyły się dekoracje ze szkła, z których niewiele się zachowało. Jednak w oparciu o różnego rodzaju źródła można przypuszczać, że witraże figuralne wykorzystywano tylko w kaplicach, natomiast witraże herbowe w oknach innych pomieszczeń.
Te same motywy widniały w dekoracjach wnętrz, a także na biżuterii, zastawie, meblach, tkaninach i liberiach służby. Znaki herbowe były międzynarodowym kodem, w pełni zrozumiałym dla wyższych warstw społecznych - w czasach, kiedy niewiele osób potrafiło czytać, tego typu symbolika triumfalnie głosiła światu rodową przynależność właściciela rezydencji. Henryk VIII zaś był specjalistą w dziedzinie heraldyki. W jego przypadku miała ona wymowę propagandową i służyła podkreśleniu starożytnych korzeni królewskiego rodu i ciągłości władzy. Za panowania Henryka VIII wśród wyższych sfer modne stało się wyrażanie lojalności wobec władcy poprzez dekorowanie domów królewskimi herbami i emblematami. Zabieg ten bywał elementem przygotowań siedziby na odwiedziny panującego lub miał upamiętnić wizytę króla. Biorąc jednak pod uwagę liczne małżeństwa Henryka VIII, dekoracje te trzeba było dosyć często zmieniać.
Murarze, którzy wznosili pałace Tudorów, byli Anglikami, ale wielu ludzi pracujących przy zdobieniach pochodziło z zagranicy. Szklarze, nazywani "Doche" (Holendrami), przeważnie przybywali z Flandrii, a wykonawcy dekoracji rzeźbiarskich z Włoch. Zagraniczni rzemieślnicy nie byli przyjmowani na wyspach z otwartymi rękami, nie mieli prawa wstępu do angielskich gildii, a trzy dekrety, które wydano za panowania Henryka, ograniczały im swobodę działania. Prawo to nie obejmowało jednak członków królewskiego rodu i monarcha mógł zatrudniać, kogo chciał.
Pałace królewskie wznoszono, aby nie pozostać w tyle za zmieniającą się modą i sprostać oczekiwaniom Henryka, który potrzebował intymności. Jego chęć odcięcia się od poddanych wynikała z przekonania, że poufałość prowadzi do braku szacunku. Do XIV wieku królowie mieszkali, jadali i sypiali w komnatach dostępnych dla wszystkich, życie toczyło się we wspólnocie, a prywatność nie istniała. Na przestrzeni XV wieku układ wnętrz stopniowo zaczął się zmieniać, podobnie jak rozplanowanie pałacu królewskiego, w którym pojawiły się komnaty oficjalne i prywatne. W tych pierwszych, kunsztowniejszych, władca odgrywał swą publiczną rolę, natomiast w bardziej ustronnych pokojach mógł spokojnie zjeść posiłek, wyspać się lub nacieszyć się towarzystwem żony albo zaprzyjaźnionych szlachciców. Lecz również i tam nigdy nie pozostawał sam i nawet przy najbardziej intymnych czynnościach ktoś mu towarzyszył. Dla dworzan, nie mówiąc o służących, prywatność była nieosiągalnym luksusem.
Król i królowa mieli osobne apartamenty, na ogół o identycznym układzie, nazywane "stroną króla" i "stroną królowej". Obydwa obejmowały komnatę audiencyjną, komnatę prywatną, sypialnię i zwykle inne pokoje na osobisty użytek. Za czasów Edwarda IV i Henryka VII, którzy czerpali ze wzorów burgundzkich, pokoje znajdowały się jeden nad drugim w centralnym donżonie. Apartamenty króla najczęściej lokowano w południowej, najbardziej nasłonecznionej stronie pałacu.
Oficjalne apartamenty królewskie składały się z sekwencji trzech komnat: dwóch sal zewnętrznych - wielkiej wartowni i komnaty audiencyjnej - oraz sali wewnętrznej, nazywanej komnatą prywatną. Do oficjalnych pokojów prowadziła wielka sala (aula) oraz schody ceremonialne. Dworzanin mógł korzystać z jednej albo drugiej drogi, w zależności od łaski, jaką cieszył się u króla. Do komnat prywatnych mogły wejść tylko osoby mające największe względy u władcy.
Wielka sala z czasem przestała spełniać swą reprezentacyjną rolę. Niekiedy wykorzystywano ją podczas hucznych zabaw, na co dzień jednak służyła za jadalnię dla służby, która zasiadała przy stołach na kozłach, składanych po zakończeniu posiłku. Tylko na początku swoich rządów król urządzał tam biesiady z okazji największych świąt. Wielka sala straciła na znaczeniu w okresie Tudorów, z powodu coraz większej troski władców i arystokratów o własną prywatność. Wybudowana przez Henryka VIII wspaniała aula w Hampton Court była ostatnią w Anglii komnatą o tym charakterze.
Do wielkiej wartowni często wchodziło się z auli. W tym pomieszczeniu, ozdobionym gobelinami i umeblowanym bufetami, które uginały się pod ciężarem złotych naczyń, rezydowała przyboczna gwardia królewska. Mógł tam wejść każdy posłaniec i służący. Ponadto pełniła liczne funkcje: była miejscem zabaw i uroczystości dworskich, służyła za jadalnię dla szlachty, radców, ambasadorów i najważniejszych urzędników dworskich27, a także jako poczekalnia dla czekających na audiencję u króla. Do wielkiej wartowni często przylegał pokój paziów, w którym dworzanie wkładali ceremonialne szaty przed wejściem do sali reprezentacyjnej, gdzie mieli otrzymać tytuł szlachecki. Paziowie i giermkowie sypiali na słomianych siennikach, rozłożonych na podłodze.
W wartowni znajdowały się drzwi wiodące do sali reprezentacyjnej, czyli pomieszczenia, które nazywamy dzisiaj salą koronacyjną. Naprzeciw wejścia znajdowało się podium z okazałym tronem, zwieńczone baldachimem w królewskich barwach. Nikt, "bez względu na swoją rangę, nie mógł podejść do królewskiego krzesła ani stanąć pod baldachimem"28. To w tym pomieszczeniu władca pokazywał się dworowi, przyjmował ambasadorów i przewodził oficjalnym ucztom. Pod nieobecność króla dworzanie mogli wchodzić do tej sali, ale musieli uchylać czapki i kłaniać się pustemu tronowi, gdy go mijali. Była to najokazalsza, najdrożej umeblowana i najpiękniej ozdobiona sala spośród komnat reprezentacyjnych. Jej ranga spadła jednak za panowania Henryka VIII, kiedy coraz więcej osób uzyskało do niej prawo wstępu. W rezultacie funkcje sali reprezentacyjnej przejęła komnata prywatna.
Komnata prywatna stanowiła sanktuarium króla i była oddzielona krótkim korytarzem od komnaty reprezentacyjnej. To tutaj toczyło się osobiste życie władcy, tu jadał zwykle posiłki, zajmował się sprawami państwowymi albo odpoczywał. Wstęp do komnaty i znajdującego się za nim pomieszczenia był zastrzeżony - mogli do niego wchodzić tylko członkowie Tajnej Komnaty i doradcy królewscy. Pozostali dworzanie musieli czekać na zaproszenie.
Komnata prywatna była zwykle pomieszczeniem średniej wielkości, bogato umeblowanym, ozdobionym gobelinami w żywych kolorach i kwiecistymi kobiercami. Znajdował się tam także tron królewski. Komnata w Greenwich wyposażona była jeszcze w:
śniadaniowy stół z drewna orzechowego, okrągły stół przykryty czarnym aksamitem, kwadratowy stół, kredens wykładany boazerią, trzy połączone ławy z trzema stołkami, stół z parą kozłów, zegar, malowaną tablicę29, stojące lustro z metalu, bukiet kwiatów z drutu, trzy kościane kasetki na grzebienie, cztery skrzyneczki na biżuterię, krzesło spojone nitami, parę regałów30 z pokrowcem, parę szachownic z kości i drewna31 w skórzanym futerale, parę metalowych kozłów, łopatkę i widełki do kominka32.
Jednym z centrów władzy na dworze była tzw. Tajna Komnata (drugi to Tajna Rada). Tworzyli ją zaufani ludzie króla, wybrani spośród jego towarzyszy i osób sprawujących przy nim służbę. Jako główni doradcy Henryka mieli oni mocną pozycję i wpływ na sprawy polityczne.
Za prywatną komnatą zwykle znajdował się nieduży zespół wewnętrznych pokoi i kwater prywatnych, których wielkość i liczba zależały od rozmiarów pałacu. Często były one wyłożone drewnianą boazerią i z tego powodu nieco ciemne. Mieściły przynajmniej jedną sypialnię, garderobę, tylną komnatę, szatnię, prywatną kaplicę i być może gabinet, bibliotekę lub łazienkę. Pomieszczenia te zaczęto później nazywać "sekretnymi kwaterami"33 i zwykle były one połączone schodami lub galerią z apartamentami królowej. Jedynym urzędnikiem dworskim, który miał prawo wstępu do prywatnych kwater, był podstoli, zarządzający w pałacu Tajną Komnatą.
W reprezentacyjnej sypialni Henryka VIII stało masywne ceremonialne łoże, na ogół jednak król spał w drugiej, znajdującej się tuż za nią komnacie. W Greenwich i Hampton Court miał też trzecią sypialnię, usytuowaną po "stronie królowej". Do każdej z nich przylegała garderoba, a niektóre sąsiadowały przez ścianę z gabinetem. Ze względu na prywatność tych pomieszczeń i dyskrecję Henryka, bardzo mało wiemy na temat jego komnat sypialnych.
Większość prywatnych kwater wyposażona była przynajmniej w jeden gabinet, który wykorzystywano albo jako magazyn, albo do prowadzenia interesów, a niekiedy pomieszczenie to służyło jako kaplica, gdzie władca oddawał się prywatnym praktykom religijnym. Przykładem tego jest gabinet w Hampton Court, gdzie stał malowany ołtarz34, zaś królewski "prywatny gabinet" w tej rezydencji był wykorzystywany jako pracownia i umeblowany szafami, stołami, skrzyniami, kuframi i znajdował się tam zegar35. W innych gabinetach eksponowano osobliwości i dzieła sztuki w przeszklonych gablotach. W Greenwich w jednym z gabinetów zgromadzono kufry i skrzynie wypełnione tego rodzaju przedmiotami36. Gabinety w "mniejszych domach" służyły niekiedy za biblioteki.
Henryk żywo interesował się projektowaniem ogrodów pałacowych i kazał obsadzać je rzadkimi i pięknymi roślinami37. W owym czasie w Anglii występowało niewiele gatunków kwiatów, spośród których szczególnie ceniono róże; mówi się, że różę damasceńską na wyspę sprowadził Thomas Linacre, lekarz Henryka38. Hodowano też lilie, fiołki, pierwiosnki, goździki, orliki, lawendę i żonkile, a także rozmaite zioła, wykorzystywane jako przyprawy i lekarstwa. Do naszych czasów nie przetrwał żaden ogród z okresu Tudorów, wiemy jednak, że były zagospodarowane w tradycyjnym stylu i początkowo przypominały średniowieczne zieleńce. Prywatne ogrody, do których zwykle prowadziły schody wprost z apartamentów władcy, ukryte były za wysokimi murami i nie miał do nich dostępu nikt poza członkami Tajnej Komnaty39.
W niektórych ogrodach znajdowały się trawniki, w innych symetrycznie ułożone rabaty kwiatowe z niskimi płotkami albo kratownicami, poprzecinane siecią ścieżek. W regularnych odstępach stały pokryte pasami słupy, na których umieszczano wyrzeźbione zwierzęta heraldyczne i zegary słoneczne40, albo rosły drzewa przycięte w ozdobne kształty. Taki ogród widoczny jest w tle portretu Henryka VIII i jego rodziny, wiszącego dziś w Hampton Court, a namalowanego w Whitehall Palace. Typowy dla tego okresu był "ogród geometryczny", charakteryzujący się kwadratowymi rabatami obramionymi dachówkami, cegłami lub skrzyniami, i obsadzony krzewami i kwiatami ułożonymi w geometryczne formy. Henryk rozkazał założyć taki ogród w Richmond, gdzie znajdowały się "królewskie figury, wzdłuż których ciągnęły się alejki i uprawy ziół"41. Tym samym rozpoczął nową modę.
W swoich ogrodach Henryk kazał wznosić pawilony bankietowe, a także fontanny, altany z cegły, kamienia, gałęzi albo kratownicy opartej o mur. A ponieważ większość ogrodników sprowadzał z Francji, na styl ich dzieł zaczął oddziaływać renesans francuski. Wkrótce też pojawiły się takie typowe dla renesansu elementy, jak rzeźby, kolumny, kule i urny42. Renesansowe ogrody projektowano w taki sposób, aby sprawiały przyjemność zmysłom i stanowiły wyzwanie dla intelektu, dlatego wiele dekoracji miało znaczenie symboliczne. Jedną z największych przyjemności Henryka były spacery po ogrodach, a latem często załatwiał tam sprawy państwowe z najbardziej zaufanymi ministrami.
Wiele pałaców i ogrodów Henryka, powstałych w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XVI wieku, stało się tematem płócien Anthona van den Wyngaerde oraz obrazów innych artystów. Mimo że niektóre z tych dzieł nie oddają ich dokładnego wyglądu, zawierają wiele szczegółów i są jedynym wizualnym przedstawieniem tych od dawna nieistniejących kompleksów.
Przypisy
INajznakomitszy książę
1 L&P.
2 George Cavendish.
3 Erasmus, Epsitles. Tłumaczenie za: A.F. Pollard, Henryk VIII, przeł. Irena Szymańska, Warszawa 1988, s. 31.
4 B.L. Cotton MSS, Titus.
5 CSP: Spanish.
6 Polydore Vergil.
7 CSP: Venetian.
8 CSP: Milanese.
9 L&P.
10 CSP: Venetian.
11 CSP: Milanese.
12 State Papers.
13 L&P.
14 George Cavendish.
15 Thomas Stapelton.
16 Cytat za: Froude, History of England.
17 Original Letters, red. Ellis.
18 Zob. Joh Leland, Collectanea.
19 Erasmus: Epistoles.
20 CSP: Venetian.
21 Ibidem.
22 Cyta za Bruce, The Making of Henry VIII.
23 Erasmus, Epsitles.
24 CSP: Milanese.
25 William Thomas.
26 Erasmus, Opus Epistolarum.
27 Cytat za: Ericson, Great Henry.
28 CSP: Venetian
29 Ibidem.
30 Cytat za: Richardson: Mary Tudor.
31 William Thomas.
32 Inwentarz dóbr należących do Henryka VIII został spisany po jego śmierci w 1547 roku. Pierwszą jego część zatytułowano "Pierwsza część inwentarza klejnotów, naczyń, rzeczy, broni, amunicji i sprzętu bojowego oraz innych dóbr należących do naszego świętej pamięci władcy, króla Henryka VIII" zawarta jest w MS. 129 Society od Antiquaries of London. Druga część w B.L. Harlein MS. 1419, vol. Ai B, L&P.
33 L&P.
34 Obecnie znajduje się w National Maritime Museum w Greenwich.
35 Inventory.
36 Ibidem.
37 B.L. Cotton MSS. Augustus.
38 B. L. Royal MSS.
39 Erasmus, Opus Epistolarum.
40 CSP: Spanish.
41 Huizinga, Erasmus.
42 CSP: Spanish.
43 Ibidem.
44 L&P.
45 CSP: Spanish.
46 Ibidem.
2Triumfalna koronacja
1 Erasmus, Opus Epsitolarum.
2 Ibidem.
3 CSP: Venetian.
4 Edward Hall.
5 CSP: Spanish.
6 CSP: Venetian.
7 Edward Hall.
8 CSP: Spanish.
9 CSP: Venetian.
10 Ibidem.
11 Henry Clifford, Life of Jane Domner.
12 Dokumenty dotyczące Katarzyny Aragońskiej.
13 CSP: Spanish.
14 L&P.
15 Hency Clifford: Life of Jane Dormer.
16 Excerpta Historica; B.L. Additional MSS.
17 History of the King's Works.
18 William Lambarde.
19 John Leland, Itinerary.
20 Zob. Thurley, Royal Palces.
21 History of the Kings Works.
22 Rawlinson MSS., Bodleian Library.
23 John Leland, Itinerary. Greenwich pozostał ulubioną rezydencją królewską aż do czasów Karola I (1625-1649). W okresie republiki reprezentacyjne apartamenty zmieniono w stajnie, a pałac popadł w ruinę. W 1662 roku Karol II zburzył większość tego, co pozostało z budowli, iw tym samym miejscu zaczął wznosić nowy pałac, który później stał się siedzibą Royal Naval College. Karol II kazał również zaprojektować Greenwich Park. Aula z epoki Tudorów przetrwała aż do 1866 roku, a kaplica, którą wykorzystywano jako magazyn, do drugiej połowy XIX wieku. Poza kryptą, wzniesioną przez Jakuba Iw 1606 roku, i zbiornikiem wybudowanym za Henryka VIII w 1515 roku (obecnie stanowiącym część kaplicy w Park Vista) do czasów obecnych z pałacu Greenwich nie przetrwało nic.
24 Cytat za: Aslet.
25 History of the King's Works: Newcastle MSS., Nottingham University Library.
26 John Leland: Collectanea.
27 L&P, Receipt of the Lady Katherine.
28 Songs, Ballads etc., of Henry VIII. Tłumaczenie za: Henryk VIII, Ostrokrzew, przeł. Maciej Słomczyński [w:] Poeci języka angielskiego, t. I, Warszawa 1969, s. 137.
29 Cytat za Erickson: Great Henry.
30 CSP: Spanish.
31 Cytat za Erickson: Great Henry.
32 CSP: Spanish.
33 George Cavendish.
34 Edward Hall.
35 Cytat za: Bayley.
36 Zob. Thurley, Royal Palace.
37 B.L. Cotton MSS, Tiberius.
38 Edward Hall.
39 Patrz: Edward Hall i Great Chronicle of London, żeby dowiedzieć się więcej na temat przebiegu koronacji.
40 Edward Hall.
41 B.L. Cotton MSS. Tiberius.
42 Korona ta została przetopiona wraz z większością pozostałych regaliów królewskich w XVII wieku, w okresie Republiki. Istniejącą do dziś koronę świętego Edwarda wykonano w 1661 roku dla Karola II.
43 Anthony Wood, XVII-wieczny kolekcjoner antyków.
44 L&P, diadem także został przetopiony w czasach Republiki.
45 Great Chronicle of London.
46 Cytat za: Neville Williams, Henry VIII and his Court.
47 Edward Hall.
48 Ibidem.
49 Ibidem.
50 Cytat za Plowden: House of Tudor.
51 Edward Hall.
52 L&P.
3Wspaniały i szczodry władca
1 CSP: Venetian.
2 Cytat za: Kelso.
3 Stephan Gardiner, De Vera Obedientia.
4 Cytat za: Scarisbrick.
5 Stephan Gardiner, De Vera Obedientia.
6 Wiliam Tyndale, Obedience of a Christian Man.
7 Acts of the Privy Council.
8 Ibidem.
9 Henryk VIII, Letters.
10 L&P.
11 Sir Thomas Smith, De Republica Anglotorum, red. L. Alston, Cambridge 1906.
12 Elton.
13 Gabriel Tetzel, Travels of Leo of Rozmital, przeł. i red. M. Letts, Hakluyt Society 1965, s. 108.
14 Ostatni Walezjusz, książę Burgundii, Karol Śmiały zginął w 1477 roku, w przegranej bitwie pod Nancy, wówczas też dzisiejsza Burgundia została włączona do Francji. Kiedy jedyna dziedziczka Karola, Maria Burgundzka, poślubiła cesarza Maksymiliana, najważniejsze hrabstwa Burgundii, stanowiące część Niderlandów, zostały włączone do Świętego Cesarstwa Rzymskiego.
15 Cytat za M.L. Bruce: The Making of Henry VIII.
16 Cytat za: Morris.
17 CSP Milanese.
18 L&P
19 Niccolo Machiavelli, The Prince, red. W. K. Marriott, London 1940.
20 CSP: Venetian.
21 Ibidem.
22 Ibidem.
23 CSP: Milanese.
24 L&P, PPE.
25 Ibidem.
4Okazały, świetny i triumfujący dwór
1 John Fortescue, The Governance of England, red. C. Plummer, Oxford 1885.
2 Louis le Brun, Un Peit Traicte de Francoys, B.L. Royal MSS.
3 L&P.
4 Collection of Ordinances.
5 Tudor Royal Proclamations.
6 L&P.
7 Loades: Tudor Court.
8 Henryk VIII, Letters.
9 English Historical Documents.
10 Satyra Thomasa Wytta, How to use the Court and Himself therein, dedykowana Francisowi Bryanowi, cytat za: Neville Williams, Henry VIII and his Court.
11 Cytat za: Starkey: Henry VIII.
12 Cytat za: CP, red. Kaulek.
13 L&P, Lisle Letters.
14 L&P
15 CSP: Spanish.
16 Ibidem.
17 CSP: Venetian.
18 L&P.
19 Ibidem.
20 CSP: Spanish.
21 Ibidem.
22 Ibidem.
23 George Cavendish.
24 Collection of Ordinances.
25 Rutland Papiers.
26 George Cavendish.
27 Collection of Ordinances.
28 L&P.
29 Rutland Papers.
30 Thurley: Royal Palace.
31 L&P, Nottingham University Library MSS.
32 History of the King's works.
33 Cytat za Loades: Tudor Court.
34 Collection of Ordinances.
35 Ibidem.
36 L&P.
37 John Skelton, Complete Poems.
38 Cytat za: MacDonagh.
39 Incontri, Jesse.
40 Cytat za: MacDonagh.
41 Inventory. Jedna z obroży psa należącego do Henryka VIII została pokazana w XVII wieku w Tradescant Museum w Oksfordzie, ale później zaginęła (Tradescant's Rarities).
42 L&P.
43 CSP: Venetian.
44 Collection of Ordinances.
45 CSP: Spanish.
46 L&P.
47 Cytat za Richardson: Mary Tudor.
48 William Forrest.
5Doskonały budowniczy uroczych pałaców
1 Podczas pisania tego i kolejnego rozdziału wykorzystałam wiele źródeł, a szczególnie wiele zawdzięczam wynikom badań Simona Thurleya, The Royal Palaces of Tudor England; Davida Loadesa, The Tudor Court, Maurice'a Howarda, The Early Tudor Country House i Petera Brearsa, All the King's Cooks.
2 W 1550 roku Langley Manor został podarowany Johnowi Dudleyowi, hrabiemu Warwick, w XVII wieku rezydencja popadła w ruinę, a w XIX wiekuzostała w znacznym stopniu przebudowana i pełniła funkcję domu wiejskiego. Północne ściany są pozostałością pierwotnego dworu i zdobią je rzeźbione róże Tudorów oraz inicjały Henryka VII i Elżbiety York.
3 W 1603 roku Minster Lovell Hall został sprzedany sir Edwardowi Coke'owi. Obecnie znajduje się w ruinie.
4 W 1660 Wimbledon został odłączony od dóbr Korony.
5 W czasach Elżbiety I Windsor Manor nie był już królewską rezydencją, lecz służył jako dom strażnika.
6 Easthampstead Park został odłączony od dóbr Korony w 1628 roku. W XIX wieku odbudowano go i obecnie mieści się w nim szkoła.
7 Wanstead w 1549 roku został podarowany lordowi Rich. W okresie panowania Elżbiety I był ulubioną rezydencją Roberta Dudleya, hrabiego Leicester. Dom został rozbudowany w XVII wieku.
8 Elżbieta I wydzierżawiła zrujnowany Berkhamsted Castle sir Edwardowi Careyowi, który wykorzystał ruiny jako źródło budulca do wzniesienia w pobliżu nowego domostwa. Do czasów współczesnych z zamku zachowało się bardzo niewiele.
9 Hertford Castle popadł w ruinę w 1609 roku. Ściany i wieże, które przetrwały do czasów współczesnych, zostały włączone w mury budynku będącego siedzibą miejscowych radnych.
10 Zewnętrzne mury Warwick Castle w dużym stopniu zachowały się w formie z czasów Henryka VIII, wnętrza jednak zostały odrestaurowane po pożarze z 1871 roku.
11 Cytat za Steane.
12 Kenilworth Castle został odłączony od Korony w 1553 roku i stał się później główną rezydencją Roberta Dudleya, hrabiego Leicester, który w 1575 roku po królewsku ugościł tu Elżbietę I. Chociaż zamek został zrujnowany i ograbiony podczas wojny domowej, zachowały się rozległe ruiny.
13 Ruiny Sheriff Hutton Castle przetrwały do czasów współczesnych i dziś znajdują się na terenie prywatnym.
14 Pontefract Castle został ograbiony w czasie wojny domowej i obecnie jest w stanie ruiny.
15 Z czasów Henryka zachowały się tylko ruiny. Większa część Sudley Castle została odbudowana w 1858 roku przez sir Gilberta Scotta.
16 William Thomas.
17 William Harrison.
18 Ibidem.
19 Cytat za: Sturgis.
20 History of Kings' Works; PRO.
21 Inventory.
22 Ibidem; B.L. Additional MSS.
23 PRO.
24 Ibidem.
25 Henryk VII na "domy większe" wydał zaledwie 29 000 funtów (8 007 000 funtów). Wiele domów i posiadłości Henryka VIII nadal należy do Korony, choć liczne zostały odłączone od dóbr królewskich przez jego spadkobierców lub w okresie Republiki. W 1649 roku istniały tylko 23 posiadłości Henryka VIII, a w XVIII wieku większość z nich została zburzona lub w znacznej mierze przebudowana, aby spełniać wymagania stylu georgiańskiego.
26 L&P.
27 Collection of Ordinances; L&P.
28 Collection of Ordinances
29 Tzn. obraz.
30 Rodzaj instrumentu.
31 Tzn. plansza do gry w tryktraka.
32 Inventory.
33 Za panowania kolejnych władców utrwalił się wzorzec życia dworskiego wykształcony za Henryka VIII, co sprawiło, że ów plan i układ pomieszczeń stosowano w angielskich rezydencjach królewskich aż do XIX wieku.
34 PRO.
35 Inventory.
36 Inventory; B.L. Egerton MSS.
37 L&P.
38 Richard Hakluyt, The Principal Navigations, Voyages and Discoveries of the English Naition, 1518, 12 tomów, ed. W. Raleigh, Glasgow 1903-1905.
39 Rawlison MSS., Bodleian Library.
40 Inventory.
41 Antiquarian Repertory.
42 Zob. Rivals in Power, red. Starkey.