Gulistan, to jest ogród różany - Sadi z Szirazu

Kup ebooka

17.00 zł
12.25 zł (12,20 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

POCHWAŁA MONARCHY ISLAMU.

(Niech Bóg jego panowanie uwieczni!)

 

Że pochwały Sa'dego są w ustach ludu, że sława jego stylu po całej przestrzeni ziemi się rozeszła, że słodkie trzcinki jego opowiadań wszędzie jak cukier chrąpają, że karteczki jego pism jak królewskie ceduły obnoszą12, tego nie można przypisywać wytworności jego talentu i jego wyższości, ale jedynie temu, że Władca świata, biegun okręgu tej epoki, namiestnik Salomona13, orędownik prawowiernych, Szahenszah poważany, Wielki Atabek14 Mozaffer-ud-dyn Abubekr syn Sa'da, syna Zengiego, cień Boga na Jego ziemi (O Panie bądź nim zadowolony i jego zadowolnij), okiem łaski na Sa'dego spojrzał, że go sowitymi pochwałami obsypał i szczerą ku niemu skłonność okazał. Stąd też, istotnie, wszyscy, tak między wyższymi jak i między ludem, wielką ku niemu miłość powzięli, albowiem jak mawia Arabowie: "Ludy idą za religią swoich królów".

 

w. p. Odkąd na mnie biednego względnym patrzysz okiem,

Słynniejszymi od słońca stają się me dzieła,

A chociaż w twoim słudze same tylko wady,

Gdy ją Sułtan pochwali, wada jest zaletą.

 

w. p. Pachnąca glinka, dnia jednego, w łaźni15,

Z rąk miłych w moje dostała się ręce;

Cóż jesteś, rzekłem, czyś piżmo czy ambra,

Żem tak upojon czarowną twą wonią?

Ja, rzecze, byłam tylko podłą glinką,

Lecz czas niejaki bawiłam przy róży,

Cnota sąsiadki i na mnie spłynęła,

Ale w istocie jestem zawsze glinką.

 

O Boże! daj mu dla dobra Muzułmanów długie życie, w dwójnasób nagrodź mu jego dobrodziejstwa i dobre uczynki, wywyższaj stopnie jego przyjaciół i jego rządców, a nawiedź jego nieprzyjaciół i nienawistnych mu ludzi kaźniami zapowiedzianymi w wierszach Alkoranu! "O Boże daj bezpieczeństwo jego krainie i miej w Twej straży jego potomstwo".

 

w. ar. Świat ten przezeń szczęśliwy (wieczne jemu szczęście!)

Niechże Pan go wspomaga sztandarem zwycięstwa!

Niech wzrasta i ta płonka której on korzeniem16,

Wszak hojność płodów ziemi jest z dobrego ziarna.

 

Niechże też Bóg najwyższy, przenajświętszy, świętą krainę Szyrazu, powagą zawiadowców sprawiedliwych i pieczą mężów uczonych a cnotliwych, aż do dnia zmartwychwstania w całości i bezpieczeństwie zachowuje!

 

w. p. Wieszli, w dalekich krainach wygnania,

Dlaczegom lata tak długie przepędził?

Jam kraj porzucił przed sromem Turczyna;

Bom świat widział zmieszany jak włosy murzyna,

Wszyscy to byli wprawdzie synowie Adama,

Lecz jak wilki krwi chciwe z ostrymi pazury.

Tu w mieście, ludzie dobrzy, mili jak anioły,

Tam po kraju żołnierstwo, jakby lwy bojowe.

Gdym wrócił, kraj ten cały znalazłem w pokoju:

Lamparty porzuciły lamparcie nałogi.

Tak było za dni owych, za dni, którem widział,

Świat cały pełen wzburzeń, trwogi i ucisku,

A tak teraz gdy włada Sułtan sprawiedliwy,

Atabek Abubeker17, syn Sa'da Zengiego.

 

w. p. Kraj Farsu18 się nie trwoży przygodami losu,

Gdy ty Panie, cień Boski, głowę mu osłaniasz.

Dziś na ziemskiej przestrzeni nikt nam nie pokaże

Szczęśliwszego zacisza od progu twych gmachów;

Twoja rzecz nieszczęśliwych kłopotać się losem,

Nasza dzięki nieść Bogu, boska słać nagrody.

Ziemię Farsu strzeż Boże od wichrów nierządu,

Póki ziemia i wichry panują na świecie!

WSTĘP

Sadi z Szirazu czyli Ab?-Mu?ammad Mu?li? al-D?n bin Abdall?h Sh?r?z? (1184-1283/1291?), lepiej znany pod pseudonimem jako Sadi, Sa?d? lub Saadi, jest jednym z największych perskich poetów epoki średniowiecza. To autor zbiorów utworów poetyckich składających się z gazeli (lirycznych utworów poetyckich) i kasyd ("poematów celowych"). Jednak za najważniejsze z jego dzieł uważa się obszerne poematy dydaktyczne Bustan czyli Ogród drzew (1256-57) i Gulistan to jest Ogród różany (1259), które zapewniły mu nieśmiertelność i sławę, a ponadto odcisnęły piętno na kulturze światowej.

Sadi żył długo i ciekawie, a jego życie można podzielić na cztery okresy: pierwszy - dzieciństwa, które zapewne upłynęło mu tak jak większości jego rówieśników, drugi - młodości, kiedy to mieszkając w Bagdadzie, pobierał nauki, trzeci - gdy wiodąc żywot derwisza, podróżował po całym muzułmańskim świecie, odwiedzając północną Afrykę (od Maroka po Etiopię), Azję Mniejszą, Arabię, Iran, Afganistan, Indie, i wreszcie okres ostatni, kiedy utrudzony podróżami powrócił do Szirazu i tam osiadł na resztę życia, które zakończył jako ponad stuletni starzec. Dla jego twórczości i osiągnięć literackich najważniejszy jest właśnie ten ostatni czas. To właśnie wtedy powstały najwybitniejsze dzieła Sadiego Bustan i Gulistan, które pisał, mając już dobrze po siedemdziesiątce.

Gulistan jest obszernym zbiorem opowiadań przeplatanych wierszami perskimi i arabskimi, które zgromadzone w jednej księdze są niczym różane krzewy zebrane w ogrodzie. Gulistan jest szeroko cytowany jako źródło mądrości. Znane aforyzmy nadal często są powtarzane w świecie wschodnim i zachodnim. Mówią one np. o smutku wywołanym brakiem butów, aż do czasu, gdy spotyka się człowieka, który nie ma nóg, a wówczas dziękuje się Opatrzności za Jej hojność. Króciutkie utwory składające się na Gulistan napisane są pięknym precyzyjnym językiem i posiadając głębię psychologiczną, tworzą poezję myśli porównywaną do zwięzłości wzorów matematycznych. Księga dotyczy praktycznie każdej najważniejszej kwestii spośród tych napotykanych przez ludzi. Pełna jest zarówno optymizmu, jak i subtelnej satyry. Mieści też w sobie wiele porad dla władców. Popularne jest powiedzenie w języku perskim: "Każde słowo Sa'diego ma siedemdziesiąt dwa znaczenia", a opowieści (wraz z ich wartościami zarówno służącymi rozrywce jak i ich moralny oraz praktyczny wymiar) często koncentrują się na prowadzeniu derwiszów i powiada się, że zawierają nauki sufi.

Gulistan zainspirował powstanie wielu innych dzieł na Wschodzie, natomiast dzięki licznym tłumaczeniom zaistniał także w europejskiej przestrzeni kulturowej. Na języki europejskie zaczęto go przekładać już w XVII wieku. Warto wymienić nazwiska kilku z tłumaczy: André du Ryer (na francuski w roku 1634), Friedrich Ochs Bach (na niemiecki w roku 1636), Stephen Sullivan (na angielski w roku 1774), Francis Gladwin (na angielski w roku 1806), a na polski Samuel Otwinowski o którym będzie niżej. Z czasem powstały przekłady i na kolejne języki: rosyjski, włoski i inne. Sadim fascynowały się tak znane postaci doby Oświecenia jak m. in.: Denis Diderot, Voltaire, Johann Gottfried Herder czy Johann Wolfgang von Goethe.

Dzieło Sadiego zostało wznowione przez Wydawnictwo "Armoryka" po raz pierwszy po prawie 140 latach! Dziwi i zastanawia, że od tamtej pory - mimo zainteresowania polskiego społeczeństwa Orientem - nikt nie zdecydował się ani na dokonanie i wydanie nowego przekładu Gulistanu, ani nawet wznowienie któregoś z istniejących już przekładów, a było ich aż dwa! Pierwszego dokonał Samuel Otwinowski (ca 1580-post 1650), z tym że jego tłumaczenie czekało na wydanie aż do roku 1879 i ukazało się w Warszawie nakładem Świdzińskich pod dość ozdobnym tytułem: Perska księga na polski język przełożona od Jmci Pana Samuela Otwinowskiego nazwana Giulistan, to jest Ogród różany (z dawnego rękopismu wydał I. Janicki). Drugiego zaś przekładu dokonał Wojciech Kazimirski-Biberstein (1808-1887) znany arabista i iranista (ten sam, który m. in. dokonał francuskiego przekładu Koranu), znajomy Joachima Lelewela, wraz z którym (po upadku powstania listopadowego, w którym brał udział) wyemigrował z kraju. Za granicą pracował dla rządu francuskiego, najpierw w Persji, a potem jako urzędnik francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Mieszkając we Francji, współpracował z książętami Czartoryskimi, najpierw Adamem Jerzym, a po jego śmierci z synem Władysławem.

Wojciech Kazimirski-Biberstein jako drugi po Otwinowskim przełożył na język polski dzieło Sadiego Gulistan i wydał go w roku 1876 w Paryżu pod tytułem Gulistan to jest ogród różany Sa'dego z Szyrazu (z oryg. perskiego przeł. W. z Bibersteina Kazimirski). Przekład ten ukazał się nakładem Biblioteki Kórnickiej. I tu rzecz ciekawa: przekład Kazimirskiego - chociaż młodszy - ukazał się drukiem jako pierwszy niż wcześniejsze tłumaczenie Otwinowskiego.

Wydawnictwo "Armoryka" zdecydowało, choć nie bez wahania, wznowić przekład Kazimirskiego, a nie Otwinowskiego, chyba dlatego, że ten pierwszy "ducha, klimat i melodię" ma bliższą perskiemu oryginałowi niż pisany piękną renesansową polszczyzną przekład drugi.

Zdecydowano się także jak najmniej ingerować w dawną pisownię i uwspółcześniono ją w niewielkim zakresie wyłącznie pod kątem ortograficznym, całą resztę, łącznie z interpunkcją, pozostawiając nienaruszoną, a to po to by zachować klimat i ducha tego pięknego przekładu.

Andrzej Sarwa

W IMIĘ BOGA MIŁOSIERNEGO, LITOŚCIWEGO!1

Wdzięczność należy się Bogu (niech On będzie uszanowany i uczczony!) za to, że cześć Jemu oddawana jest środkiem zbliżenia się do Niego i, że w składanych Mu dziękach jest pomnożenie łask Jego. Każde tchnienie co do piersi zstępuje, życie przedłuża, a kiedy się z piersi wznosi, całe jestestwo nasze rozwesela; a zatem w każdym oddechu dwa dobrodziejstwa zawarte, a za każde dobrodziejstwo dziękczynienie jest należne.

 

Wiersz perski. Czyjeż dłonie i język na to się zdobędą,

By z winnych Mu dziękczynień uiścić się dało?

 

Czyńcie dzięki, rodzino Dawida! a jakże mało jest między sługami moimi - wielce wdzięcznych!

 

w. p. Otóż lepiej, że sługa za swe uchybienia,

Pójdzie przed tron Wszechwładcy przebaczenia błagać;

Bo jeśli nie, to, godnej Jego Majestatu,

Nikt na świecie nie zdoła złożyć Mu ofiary.

 

Deszcz Jego miłosierdzia bez granic, każdego dosięga, a stół nieskąpionych łask Jego, wszędzie zastawiony; On zasłony sromu sług swoich, za sprośną jaką winę, nie rozdziera; On chleba powszedniego, za naganne jakie przestępstwo, nie pozbawia.

 

w. p. O Wspaniały! Ty co z Twej tajemnej skarbnicy,

Żywisz ognia czcicieli, żywisz chrześcijanina,

Jakże kiedy przyjaciół zawiedziesz nadzieje?

Ty co na nieprzyjaciół względne rzucasz oko?

Pachołkowi swemu zefirowi zalecił, aby szmaragdowy kobierzec (na ziemi) rozesłał, a mamce-chmurze przykazał, córeczki-rośliny w kolebce ziemi pielęgnować; drzewom, jako noworoczny podarek zieloną szatę liścia na pierś rzucił2; a dziatwie-gałązkom, za przybyciem pory wiosennej, kołpaczek kwiecia na główki włożył. Sok trzciny, jego mocą, stał się wyśmienitym miodem, a pestka daktylowa, jego pieczołowitością, na niebotyczną palmę wyrosła.

 

w. p. Słońce, księżyc, wiatr i chmura i niebiosa w ruchu,

Byś ty kąsek chleba zyskał i gnuśnie go nie jadł;

Wszystko w pędzie jak szalone, rozkazom powolne,

Nie słusznie to, byś ty jeden rozkazów nie pełnił.

 

Stoi w przekazanych podaniem słowach tego, który jest naczelnikiem wszech jestestw, chlubą wszech stworzeń, miłosierdziem boskićm nad ludźmi, dopełnieniem obiegu czasów, w słowach Mohammeda Mustafy3 (Niech Go Bóg uwielbi i pozdrowi!).

 

w. arabski. On to jest pośrednikiem od ludzi u Boga,

Rozkazy jego pełnią i ludzie i dżynny4,

On to prorok szlachetny, nadobnego lica,

Okazały postawą, powabny uśmiechem,

A piętno Mu prorocze jaśnieje z oblicza.

 

w. p. Nie zna troski, mur Narodu, gdy ty jesteś mu podporą,

Ten się morskich fal nie lęka komu Noe jest sternikiem.

 

w. ar. Doskonałością szczytu dosięgnął5,

Ciemność rozproszył blaskiem piękności6;

Piękne są wszystkie jego przymioty,

Hołd Mu i jego nieście rodzinie!

 

Stoi, mówię, w słowach Proroka, że kiedy który z grzeszników w strapienie popadłych, ręce żalu za grzechy, z nadzieją wysłuchania, do tronu Wszechmocnego podniesie, Bóg z razu na niego ani spojrzy, a ów Go jeszcze błaga, i Bóg jeszcze się od niego odwróci, a ten Go znowu pokornie i z płaczem wzywa, Bóg na koniec tak rzeknie: "O Aniołowie moi! oto mnie wstyd ogarnął przed sługą moim, on bowiem krom mnie innego Pana nie ma. Otóż przebaczyłem mu", to jest "błagalnych jego modłów wysłuchałem i żądanie jego zaspokoiłem, bo mnie też już wstyd tylu modłów i płaczu sługi mojego."

 

w. p. Patrzaj jaka jest dobroć i wspaniałość Pana:

Sługa winę popełnił a Pan się zawstydził!

 

Ci co u Ka'by7 Jego Majestatu bez ustanku przebywają, wyznają całą niedostateczność oddawanej Mu czci, i mówią: "My Cię nie czcimy czcią godną Ciebie"8, a ci co wdzięki Jego piękności opisują, jakby za obłąkanych uchodzą i mówią: "My Cię nie znamy jak Cię znać należy".

 

w. p. Jeśli kto żądać będzie bym mu Go opisał...

Cóż powie kto bez zmysłów o Tym co nieznany?

Kochający padają ofiarą kochanych,

Ich zabito; z zabitych głos się nie podniesie.

 

Jeden myślący człowiek z naszego grona9 głowę w zanadrze rozwagi był zanurzył i w oceanie widzeń się zatopił, a gdy z tego stanu osłupienia do siebie przyszedł, jeden z towarzyszy żartobliwie rzekł do niego: "Z tego ogrodu w którym oto teraz byłeś, jakiż cudowny podarek nam przyniosłeś?" A ów rzecze: "Moją myślą było do krzewu róży doszedłszy połę mojej sukni różami napełnić na podarek dla przyjaciół, ale kiedym tam przyszedł, woń róży tak mnie upoiła, że poła szaty z rąk mi się wymknęła".10

 

w. p. Ptaszku ranny, milczenia ucz się od motyla:

On zgorzał, duszę oddał, a głosu nie wydał.11

Próżno się chełpią wiedzą ci co jej nie mają,

Bo od tych co ją mieli żadna wieść nie doszła.

O ty, wyższy nad pomysł, domysł, wyobraźnię,

Nad to co mówią, cośmy czytali, słyszeli! -

Zamknięte posiedzenie, życie kresu doszło,

A my jeszcze u wstępu tylko twoich pochwał.

1 Takim wezwaniem muzułmanie rozpoczynają wszelkie dzieło.  ?

2 Nowy rok u Persów zaczynał się w marcu, a więc na wiosnę.  ?

3 Mahomet, Mohammed, Muhammad ibn Abd Allah ibn Abd al-Muttalib (570-632) - prorok i twórca islamu. Święta księga tej religii - Koran została mu objawiona przez Boga.  ?

4 Dżinny - demony i duchy powstałe z czystego ognia, które choć niewidzialne mogą przyjmować widzialną postać człowieka, zwierzęcia czy potwora. Dżinny posiadają nadnaturalne moce.  ?

5 To znaczy, że osiągnął najwyższy stopień pośród stworzeń.  ?

6 To znaczy, że światłem Islamu rozproszył mroki pogaństwa i barbarzyństwa.  ?

7 Al-Kaaba, al-Ka?ba (z arab. sześcian, kostka) - świątynia i sanktuarium w Mekce, najważniejsze miejsce święte islamu.  ?

8 Tymi słowami według podań muzułmańskich aniołowie czczą Boga w niebie.  ?

9 W oryginale autor użył słowa Saheb-dyl, co można przetłumaczyć jako "człowiek serca", "mający serce" - określa on w ten sposób osobę rozumną, rozważną, nie uwodzącą powierzchownością, mającą poczucie sprawiedliwości i przyzwoitości, zdolną wznieść się do wyższych pojęć - słowem człowieka myślącego. Sadi nazywa tak derwiszów prawdziwie godnych tego imienia i samego siebie także określa tym mianem.  ?

10 Sens tego ustępu jest następujący: Pewien myślący człowiek z naszego grona zatopił się w myślach o Bogu, i chciał nam podać Jego opis, ale upojony widzeniem, wpadłszy w zachwycenie, wyznał że nie jest do tego zdolny.  ?

11 Prawdziwym wzorem miłości doskonałej jest motyl który nieustannie krąży wokół świecy, zapamiętale rzuca się w jej płomień i ginie w milczeniu, nie zaś słowik, co zakochany w róży, kwileniem, skargami, wybuchami gniewu i zazdrości, napełnia gaje i ogrody. Na Wschodzie panuje powszechne mniemanie, że słowik jest zakochany w róży - najczarowniejszy śpiewak w najpiękniejszym z kwiatów. Poezje perskie pełne są aluzji do tych domniemanych miłostek słowika i róży. Los motyla lepiej odpowiada stanowi i położeniu człowieka oddanego miłości boskiej, gubiącego własne jestestwo w jestestwie boskim.  ?

12 Istniał dawniej zwyczaj, że szach, chcąc komu łaskę wyświadczyć, dawał mu własnoręcznie napisany bilecik do rządcy prowincji lub miasta o treści, że okaziciel niniejszego może sobie zebrać taką to a taką kwotę pieniężną. Na tej podstawie rządca organizował zbiórkę pieniężną pośród mieszkańców na rzecz okaziciela bileciku.  ?

13 Salomon, arab. Sulejman - Człowiek Pokoju (ok. 1000 p.n.e. - ok. 931 p.n.e.) - prorok i król Izraela, syn i następca króla Dawida.  ?

14 Atabek - wyraz turecki oznaczający pana i ojca. Był to tytuł nadawany mistrzom, nauczycielom i opiekunom synów panującego sułtana. Z czasem, gdy władza sułtanów zaczęła upadać, owi Atabekowie stali się rzeczywistymi władcami.  ?

15 W perskich łaźniach zamiast mydła używano pewnego rodzaju glinki, którą przechowywano w baryłkach wyłożonych kwiatami róż, tak że z czasem glinka nasycała się różanym zapachem.  ?

16 Sa'd syn Abu Bakra.  ?

17 Atabek Abu Bakr.  ?

18 Persja. Fars - prowincja Iranu, której stolicą jest Sziraz. Od nazwy tego regionu pochodzi dawniejsze określenie całego Iranu - Persja.  ?