Grzech zmysłów: Zrodzona dla namiętności egzotyczny trójkąt - Evelyn Marii

Kup ebooka

3.99 zł
3.19 zł (0,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Elynn Uchida jadła lunch w samochodzie należącym do S?to, ukrywając się jak złodziej na parkingu stacji benzynowej. Wolała jadać w samotności niż z koleżankami z planu. Osądzające spojrzenia, jakby tylko czekano, aby gaijin (cudzoziemka - przyp. red.) upuściła trochę ryżu z pałeczek. Rzadko udawało jej się jadać wspólne lunche z mężem, nawet gdy oboje byli na mieście. Elynn przełykała kęs hamburgera i popijała zieloną herbatą, obserwując ludzi na parkingu - bez obawy, że ktoś ją rozpozna.

To on załatwił jej angaż. Słyszałam, że przyjęli ją do Hurama Show, bo Uchida-san poprosił o to dyrektora Kobayashi. Jadając w samotności, unikała takich komentarzy, pozwalało jej to też zachować pozory, że wychodziła na lunch z S?to, aby miłe koleżanki miały powód do dalszych plotek. Nie chciała się żalić, jak ciężkie było słuchanie oszczerstw, nie chciała być żałosnym stworzeniem. Elynn oparła głowę na zagłówku siedzenia, obserwując monotonię za oknem. Czarne lamborghini zwolniło obroty silnika na głównej ulicy i wjechało powoli na parking. Przejechało wolno przy stacji benzynowej, jednak pomknęło szybko dalej, nie zatrzymując się, a dwóch chłopców w kombinezonach stacji oglądało się jeszcze za samochodem z zachwytem.

Elynn westchnęła, otrzepując z satynowej bluzki resztki bułeczki i sezamu. Zarumieniła się, gdy przypomniała sobie wczorajszy wieczór. Seks... taki seks był zakazany. Gdyby ktokolwiek dowiedział się, że sypiała z dwoma facetami, jej kariera ległaby w gruzach. Nie tylko kariera. Nigdy nie sądziła, że kiedykolwiek do tego dojdzie. Boże, S?to to jedno, kochała go. Ale Kiriyama... Jak mogła robić to z kimś, kogo kompletnie nie znała? Czy to było bardzo perwersyjne, że dzieliła z nimi sypialnię? Zgodziła się w chwili, gdy S?to poprosił ją o rękę, wiedziała, że kiedyś do tego dojdzie. Może spłacała dług względem męża. A może podświadomie była grzesznicą.

Uderzyła lekko głową o zagłówek. Znów się zaczerwieniła, wspominając kolor ścian w ich wspólnej sypialni. Dziś znów tam będzie... Z nimi.

***

Po powrocie do domu Elynn odczekała chwilę, aby się uspokoić i strząsnąć z siebie cały dzień, który przetrwała bez łez i kłótni na planie filmowym. W oknach salonu błyszczały światła, w jadalni poruszały się cienie. Wzięła kilka głębszych oddechów, sprawdzając swój makijaż w lusterku wstecznym. Została dłużej w pracy, zawsze to robiła, pracując ciężej niż inni - tylko dlatego, że i tak jako gaijin była na słabszej pozycji. Ciężko było udawać, że mogła się z nimi równać. Nie mogła - to nazwisko Uchida wylansowało ją w tym świecie.

Odetchnęła głośniej i weszła do domu. W powietrzu unosiły się smakowite zapachy, z telewizora płynęły powolne rytmy muzyki.

Zdjęła buty i założyła kapcie.

- Tadaimia! - krzyknęła entuzjastycznie.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.