Gorbaczow. Pieriestrojka i rozpad imperium - Alicja Stępień-Kuczyńska
0.00 zł

Reflow text when sidebars are open.
Alicja Stępień-Kuczyńska - Uniwersytet Łódzki Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Katedra Systemów Politycznych, 90-131 Łódź, ul. Lindleya 3
RECENZENCI
Andrzej Stelmach, Józef Tymanowski
REDAKTOR INICJUJĄCY
Agnieszka Kałowska
REDAKTOR WYDAWNICTWA UŁ
Bogusław Pielat
SKŁAD I ŁAMANIE
Munda - Maciej Torz
KOREKTA TECHNICZNA
Leonora Gralka
PROJEKT OKŁADKI I STRON ROZDZIAŁOWYCH
Sebastian Buzar
Zdjęcie wykorzystane na okładce PAP/DPA/91040/Michail Sergejewitsch Gorbatschow
? Copyright by Alicja Stępień-Kuczyńska, Łódź 2020
? Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2020
Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego
Wydanie I. W.09076.19.0.M
Ark. wyd. 9,2; ark. druk. 15,125
ISBN 978-83-8142-510-0
e-ISBN 978-83-8142-511-7
Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego
90-131 Łódź, ul. Lindleya 8
www.wydawnictwo.uni.lodz.pl
e-mail: ksiegarnia@uni.lodz.pl
tel. 42 665 58 63
Spis treści
Wykaz skrótów
Wstęp
1. Rodzina, młodość, u progu polityki
Stawropol
Wyjazd do Moskwy: studia
Kariera partyjna
2. Próby reform: przyspieszenie, jawność i nowe myślenie
Plany reform Gorbaczowa
Przyspieszenie w gospodarce
Głasnost' i nowe myślenie
Od mityngów do organizacji obywatelskich
W stronę religii
Sprawy trudne i zapalne kwestie narodowościowe
3. Nowe myślenie w polityce zagranicznej
USA i polityka rozbrojenia
Europa naszym wspólnym domem
Gorbaczow a zjednoczenie Niemiec
Stosunki z europejskimi państwami satelickimi
Wobec Polski
4. Próba reformy KPZR. Koniec rządów Gorbaczowa
Początki zmian w partii
Bezwzględna walka polityczna
Zjazd Deputowanych Ludowych - początek rozpadu partii
Koniec monopolu KPZR
Ostatni zjazd partii
5. Rozpad imperium
Dalsze zaostrzenie się walki politycznej
Referendum. Ku suwerenności
Pucz Janajewa
Bilans pieriestrojki
Wybrana literatura
Indeks osobowy
Fotografie
Wykaz skrótów
BP - Biuro Polityczne
CBOS - Centrum Badania Opinii Społecznej
CBS - Columbia Broadcasting System - stacja radiowa i telewizyjna
CEFTA - Central European Free Trade Agreement [Środkowoeuropejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu]
CFE I - Treaty on Conventional Armed Forces in Europe [Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie]
FR - Federacja Rosyjska
GATT - General Agreement on Tariffs and Trade [Układ Ogólny w sprawie Taryf Celnych i Handlu]
gensek - generalny sekretarz partii
GUŁAG - Главное управление исправительно-трудовых лагерей и колоний - Gławnoje uprawlenije isprawitielno-trudowych łagieriej i kolonij [Główny Zarząd Poprawczych Obozów Pracy]
IOS - Inicjatywa Obrony Strategicznej zob. SDI
Ispołkom - Komitet Wykonawczy
KBWE - Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie
KC - Komitet Centralny
KGB - Комите?т госуда?рственной безопа?сности - КГБ СССР [Komitet Bezpieczeństwa Państwowego przy Radzie Ministrów ZSRR - KGB ZSRR]
Komsomoł - Коммунистический союз молодёжи; Kommunisticzeskij Sojuz Mołodioży [Komunistyczny Związek Młodzieży]
KPFR - Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej [Коммунисти?ческая па?ртия Росси?йской Федера?ции, КПРФ]
KPZR - Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego [Коммунистическая партия Советского Союза - КПСС; Kommunisticzeskaja partija Sowietskogo Sojuza - KPSS]
MGU - Państwowy Uniwersytet Moskiewski im. M. Łomonosowa
MWD - Министерство внутренних дел - Ministierstwo Wnutriennych Dieł [Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ZSRR]
NATO - North Atlantic Treaty Organization [Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego, potocznie Sojusz Północnoatlantycki]
NEP - Nowa Ekonomiczna Polityka
NKWD - Народный комиссариат внутренних дел СССР - Narodnyj komissariat wnutriennich dieł SSSR [Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR]
NRD - Niemiecka Republika Demokratyczna
PRL - Polska Rzeczpospolita Ludowa
RFN - Republika Federalna Niemiec
RFSRR - Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka [Российская Советская Федеративная Социалистическая Республика, РСФСР - RSFSR]
RN - Rada Najwyższa
RWPG - Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarcze
SDI - Strategic Defense Initiative zob. IOS
TACIS - Technical Assistance for the Commonwealth of Independent States [Program Pomocy Technicznej dla Wspólnoty Niepodległych Państw]
UW - Układ Warszawski
WE - Wspólnota Europejska
WNP - Wspólnota Niepodległych Państw
ZSRR - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich
* w książce wykorzystano obszerne fragmenty z publikacji autorki pt. Michaił Gorbaczow a idea i praktyka pieriestrojki, Łódź 2016.
Historii nie można zmienić, ale można i należy wysnuwać z niej wnioski [...] Prawda historyczna jest tylko jedna i tylko ona toruje drogę w przyszłość
Z przemówienia Michaiła Gorbaczowa wygłoszonego w Sejmie podczas wizyty w Polsce w 1988 r.
Nieczęsto udaje się politykom, szczególnie w krótkim czasie, w znaczący sposób wpływać na losy własnego państwa, regionu i świata. Takim politykiem był Michaił Gorbaczow, którego reformy, znane na całym świecie jako pieriestrojka (przebudowa), wbrew początkowym założeniom autora, przyczyniły się do rozpadu państwa i radzieckiego systemu, w skali zaś globalnej do upadku systemu zimnowojennego. Gorbaczow był bez wątpienia radzieckim aparatczykiem, który poprzez wprowadzanie głasnost'i (jawności), nowogo myszlenija (nowego myślenia), uskorienija (przyśpieszenia) chciał pokazywać błędy systemu po to, by system ten reformować i nadać mu nowy kształt. Andriej Graczow, doradca i sekretarz Michaiła Gorbaczowa, napisał w jego biografii wydanej kilka lat temu w Polsce:
Ludzie będą go wspominać i pamiętać - jedni chwaląc, drudzy przeklinając - nie tylko z powodu tego, co zrobił i na co się odważył, lecz także za to, na co się nie zdecydował i od czego się wstrzymał. Koniec XX wieku pozostanie epoką Gorbaczowa choćby dlatego, że właśnie on zakończył główny konflikt stulecia i przewróciwszy kartę historii, pozwolił pisać ją dalej, poczynając od czystej stronicy1.
Inni z kolei upatrują zasług Gorbaczowa głównie w tym, iż wykorzystując swe niewątpliwe talenty i polityczny spryt, przyczynił się do względnie pokojowego upadku imperium. Gdyby nie próby reform Gorbaczowa i jego działania, obalenie komunistycznego reżimu najprawdopodobniej nie odbyłoby się w ten sposób.
Jakim politykiem był Michaił Gorbaczow? Jak to się stało, że stał się przywódcą największego terytorialnie państwa naszego globu? Dlaczego musiał odejść i jaką spuściznę pozostawił po sobie?
Okres krótkich, niespełna siedmioletnich, rządów Gorbaczowa i próby reformowania przez niego systemu komunistycznego zamykają ostatni etap istnienia państwa, w którym bezwzględna władza dominowała przez dziesięciolecia nad społeczeństwami i narodami znacznej części świata, jednostki zaś pozbawiała wolności i praw do rozwoju. Pieriestrojka Gorbaczowa stanowiła impuls do otwarcia na zmiany w ZSRR i krajach satelickich. Dla państw regionu była to niepowtarzalna szansa wyrwania się z okowów radzieckiej zależności i stopniowego włączenia się do wspólnoty świata demokratycznego. Część z nich, w tym i Polska, skorzystała z tej możliwości, inne, głównie państwa poradzieckie, wciąż poszukują swojej drogi, pozostają zawieszone między demokracją a autorytaryzmem. Przypadek Rosji jest szczególny, to właśnie stąd ustrój komunistyczny rozprzestrzenił się na inne państwa, uzależniając je i bezwzględnie podporządkowując w imię ideologii rewolucji światowej, rzekomo organizowanej w imieniu najbiedniejszych mas i dla ich dobra. W praktyce wykorzystując ich siłę i nadzieję na lepsze życie i lepszy świat. Świat, który był ogromnym skokiem w nieznane, pełnym błędów i rozczarowań, niezwykle kosztownym eksperymentem politycznym, gospodarczym i społecznym. Komunistyczna Rosja była jednym z wielu etapów istnienia jej państwowości, pozostawiła jednak olbrzymie piętno w świadomości ludzi, upadek zaś systemu zachwiał na wiele lat ich wartościami i poczuciem bezpieczeństwa. Dziś Rosja, ze swym jedynym w swoim rodzaju bagażem doświadczeń historycznych, pozostaje zawieszona między Wschodem i Zachodem, pomiędzy autorytaryzmem a demokracją, częściej konfrontując się ze światem niż z nim współdziałając. Warto stawiać pytania nie tylko o obecną politykę tego państwa, o jego przyszłość, ale i zastanowić się nad konsekwencjami niedawnej przeszłości. Tę wiedzę należy upowszechniać w Polsce, by odejść od schematyzmu i starać się odpowiedzieć na pytania o czasy, które minęły. Na przykład, dlaczego różne są oceny Gorbaczowa i jego reform w naszym kraju i w Rosji? Społeczeństwo rosyjskie w ocenie pieriestrojki jest też wyraźnie podzielone. Docenia się rozbrojeniowy plan Gorbaczowa, wyjście wojsk z Afganistanu, w mniejszym stopniu pluralizm partyjny czy zjednoczenie Niemiec. Krytykuje się z kolei nieporadność w rządzeniu, brak decyzyjności samego przywódcy państwa, którego obwinia się o doprowadzenie do ostatecznego krachu imperium. Tęsknota znacznej części społeczeństwa za poprzednim ustrojem jest w Rosji w dalszym ciągu silna, a więc i utrzymuje się wysoki poziom krytyki Gorbaczowa oraz jego ekipy.
Na Zachodzie, w tym i w Polsce, oceny autora pieriestrojki są zdecydowanie bardziej pozytywne. Patrzy się na Gorbaczowa przez pryzmat przyczynienia się przez niego do upadku systemu zimnowojennego, w konsekwencji którego doszło do rozpadu bloku radzieckiego, co otworzyło drogę państwom satelickim do uzyskania suwerenności i budowy społeczeństw demokratycznych. Podkreśla się również niewątpliwy wpływ na proces zjednoczenia Niemiec, przyspieszenie procesu rozbrojeniowego. Wprawdzie rozpad systemu zimnowojennego nie był zasługą jedynie Gorbaczowa, podobnie jak nie był zasługą żadnego z innych przywódców ówczesnego świata. Był to niewątpliwie splot wielu procesów, które zachodziły od lat w samym ZSRR, a także rezultat międzynarodowej polityki i działań najbardziej wpływowych przywódców ważnych państw, takich jak np. Ronald Reagan, Michaił Gorbaczow, Margaret Thatcher, i autorytetów ówczesnego świata, jak Jan Paweł II. Nie możemy dziś ocenić, jak potoczyłyby się losy państwa i samego Gorbaczowa, gdyby nie popełnił on wielu błędów, ale też miał więcej czasu na wprowadzanie swoich reform. Ten czas został mu odebrany przez puczystów w sierpniu 1991 r., ale i przez radzieckie elity rządne dostępu do władzy. Niejednoznaczna ocena spuścizny pieriestrojki i Gorbaczowa każe zastanowić się nad jego odpowiedzialnością, jako polityka i reformatora. W jakim stopniu on i jego ekipa, a w jakim stopniu jego następcy, są odpowiedzialni za spuściznę pieriestrojki? Ostatecznie w starciu politycznym zwyciężyli ci, którzy nie chcieli ewolucyjnie reformować systemu, a radykalnie zaczęli go zmieniać. Nie ulega wątpliwości, że jedni i drudzy instrumentalnie wykorzystywali nastroje społeczne do bezwzględnej walki politycznej. Obecnie w niepamięć poszły niewątpliwe atuty Gorbaczowa, tak doceniane przez społeczeństwo na początku reform. Przypomnijmy, że na tle komunistycznych przywódców Gorbaczow wyróżniał się nie tylko wyglądem i uniwersyteckim wykształceniem, ale też zachowaniem, sposobem podejścia do rządzenia. Po latach nawet zdeklarowani jego przeciwnicy musieli przyznać, iż rzadko sięgał po radykalne metody, starał się szukać porozumienia, lawirował, kluczył. Przyjmował postawę oświeconego reformatora i przywódcy w państwie, w którym dotychczas taka postawa nie była akceptowana. Z czasem uznano to za słabość. Trafnie odniósł się do tego Adam Daniel Rotfeld: "cała jego polityka nacechowana była niepewnością człowieka, który prowadzi swój kraj w nieznane, postępuje czasem odważnie, czasem bojaźliwie, bo nie wie, jakie będą skutki jego decyzji"2. W ostatnim okresie rządów Gorbaczow popełniał coraz więcej błędów, szedł pod prąd oczekiwaniom nomenklatury, służb specjalnych, narażał się wojskowym, wszystkim tym, którzy w jego reformach widzieli zagrożenie, naruszenie ówczesnego status quo. Choć należy mu przy tym oddać, że pozostając w centrum politycznych sporów, nie poddawał się populistycznym naciskom tak demokratów, jak i obozu konserwatywnego. W efekcie tracił zaufanie jednych i drugich, topniało jego poparcie wśród inteligencji i w całym społeczeństwie. Ostatecznie stracił władzę i wpływ na sprawy państwa. Obarczono go odpowiedzialnością za narastający kryzys, a nawet przypisywano mu niejasne kontakty z puczystami. Borys Jelcyn bezwzględnie wykorzystywał te nastroje dla własnych celów politycznych i umacniania swojej pozycji. Choć obaj z Gorbaczowem byli przedstawicielami tego samego pokolenia, wywodzili się z partyjnej nomenklatury, jednak zarazem stanowili swoje całkowite przeciwieństwo jako ludzie i przywódcy. Obaj próbowali zmieniać system w trudnych, kryzysowych warunkach. Bilans ich rządów nie okazał się dla państwa pozytywny. Odchodzili w niesławie, z niezwykle niskim społecznym poparciem. Dwaj rywale, konkurenci, przeciwnicy, których wzajemne relacje zaciążyły na kształcie i obrazie pieriestrojki. Nie jest to przypadek odosobniony w historii, ale konsekwencje właśnie ich konfrontacji będą jeszcze długo przedmiotem historycznych dociekań i politycznych sporów.
Mimo upływu lat Michaił Gorbaczow trwa w przekonaniu, że "Związek można było utrzymać". Trzeba przyznać, iż nie uchylał się od odpowiedzialności za swe rządy, gdy w czerwcu 1995 r. stanął przed komisją parlamentarną, powiedział wówczas: "Moja odpowiedzialność jest ogromna [...] Przy tym mam na myśli nie tylko Związek, ale wszystkie reformy". Rok później, startując w prezydenckiej kampanii wyborczej w Rosji starał się przekonywać współobywateli do swych racji. Nie został zaakceptowany. Uzyskał mniej niż jeden procent poparcia.
Choć Gorbaczow mówi o sobie jako o człowieku spełnionym, to jak każdy z nas zadaje sobie zapewne pytania: czy dobrze wykorzystał szansę, którą dał mu los? Czy można było w inny sposób pokierować swoim życiem i państwem, które mu powierzono?
Od lat Gorbaczow, wraz z córką Iriną, stoi na czele stworzonej przez siebie Fundacji (Gorbaczev Fundation), uczestniczy w dyskusjach, konferencjach, publikuje. W 1993 r. założył międzynarodową organizację ekologiczną (Green Cross International), która ma oddziały w ponad 30 państwach świata i współpracuje z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Najbliższe są mu poglądy socjaldemokratów, próbował nawet tworzyć struktury partyjne w swoim kraju, co się nie udało. Czas Gorbaczowa w polityce minął bezpowrotnie. Dziś historycy i politolodzy mogą go ocenić dużo bardziej obiektywnie, choć na pewno nie będą to oceny ostateczne. W rozmowie z Jerzym Baczyńskim w 2009 r. powiedział m.in.: "żałuję, że nie udało mi się wyprowadzić okrętu, którym kierowałem, na spokojne wody. Mam nadzieję, że historycy dojdą do tego, co się udało, a co nie, i dlaczego tak się stało..."3
Michaił Gorbaczow w trakcie swoich rządów odwiedził Polskę czterokrotnie. Najbardziej zapamiętana została wizyta z lipca 1988 r., którą odbył wraz z żoną Raisą. Polska w pewnym stopniu uległa tak modnej wówczas na Zachodzie gorbaczomanii. To właśnie wtedy, występując w polskim Sejmie i odnosząc się do konieczności badania historycznych "białych plam" i potrzeby działalności wspólnej komisji historyków, Gorbaczow powiedział:
Historii nie można zmienić, ale można i należy wysnuwać z niej wnioski. Prawda i sprawiedliwość mogą się opóźnić w drodze, ale nie mogą nie nadejść [...] Prawda historyczna jest tylko jedna i tylko ona toruje drogę w przyszłość4.
W 1997 r., podczas uroczystości 40-lecia tygodnika "Polityka", został wyróżniony nagrodą - Kamieniem milowym, wraz z m.in. Tadeuszem Mazowieckim.
Rodzina, młodość, u progu polityki
Stawropol
Michaił Sergiejewicz Gorbaczow urodził się 2 marca 1931 r. we wsi Priwolnoje w Kraju Stawropolskim, w części dzisiejszej Rosji zwanej Przedkaukaziem. Historia tych terenów jest niezwykle barwna. Za czasów Katarzyny II wzniesiono tu twierdze graniczne, w tym fortecę w Stawropolu. W 1848 r. utworzono Gubernię Stawropolską, gdzie zsyłano przymusowo uczestników powstań i buntów przeciwko władzy carskiej, np. dekabrystów. W styczniu 1918 r. proklamowano w tych rejonach republikę radziecką; w okresie wojny domowej tereny owe były miejscem okrutnych bratobójczych walk toczonych między białymi i czerwonymi.
Rodzina Gorbaczowów do Kraju Stawropolskiego przybyła z Woroneża w drugiej połowie XIX w., kiedy na podstawie ukazu (dekretu) Aleksandra II zniesiono pańszczyznę i chłopi z dotychczas przeludnionych wsi rosyjskich i ukraińskich zaczęli osiedlać się na tych terenach. Gorbaczowowie mieszkali razem jako jedna wielka rodzina licząca prawie dwadzieścia osób. Ojciec Michaiła, Siergiej, który przyszedł na świat w 1909 r., dwadzieścia lat później ożenił się z mieszkanką tej samej wsi Marią Gopkało. Rodzice Michaiła początkowo zamieszkali z rodziną ojca, gdzie o wszystkim decydował dziadek - Andriej. W tradycji rodzinnej utrzymuje się przekaz, że to właśnie dziadek, który decydował praktycznie o wszystkim, wybrał na chrzcie imię Michaił (podobny Bogu), a nie Wiktor (zwycięzca), jak początkowo chcieli go nazwać rodzice. We wspomnieniach małego Miszy utrwalił się obraz skromnej chaty dziadka, która składała się z trzech części: w jednej spali dziadkowie, druga część - z piecem chlebowym - była wspólna dla wszystkich, we wschodnim kącie pokoju znajdował się ikonostas. Podłoga była gliniana, na piecu zaś chlebowym spały małe dzieci. Trzecia część chaty była gospodarcza, to właśnie tam przechowywano ziarno, pasze, nasiona, a pod dachem wieszano worki z sucharami. Jako dziecko Misza bardzo lubił przebywać na strychu, gdzie "było zacisznie i można było spokojnie zasnąć"5.
Były to niezwykle trudne czasy - pozornego spokoju. Ludzie starali się przystosować do nowych warunków - przymusowej kolektywizacji. Richard Pipes pisze w swojej książce Komunizm: "Chłopów zapędzono do kołchozów-kolektywnych gospodarstw, gdzie pracowali nie dla siebie, lecz dla państwa". Obowiązkowe były wysokie kontyngenty zboża, przy pracy za minimalne wynagrodzenie. "Chłopi, którzy nie dostarczyli wyznaczonego kontyngentu, cierpieli głód [...] dekret z sierpnia 1932 roku przewidywał karę śmierci lub dziesięć lat ciężkich robót za kradzież lub zniszczenie własności socjalistycznej". Chłopom z kołchozów zezwalano na uprawę niewielkich działek przyzagrodowych o powierzchni około pół hektara na rodzinę, zwykle sadzili tam drzewa owocowe, uprawiali rośliny na potrzeby własne lub na sprzedaż na targowiskach, nadzorowanych przez państwo. Trzymali też krowy oraz trzodę chlewną6.
Ojciec Michaiła pracował w kołchozie, skończył wprawdzie tylko cztery klasy, ale do śmierci interesował się nowościami, czytał gazety, oglądał telewizję. Był człowiekiem serdecznym, mieszkańcy wsi darzyli go szacunkiem i zaufaniem. W czasie wojny walczył w brygadzie 56. Armii Frontu Zakaukaskiego, następnie dowodził drużyną saperów na Łuku Kurskim, brał udział w forsowaniu Dniepru. W pobliżu Koszyc został ranny, trafił do szpitala wojskowego w Krakowie. Przeżycia wojenne towarzyszyły mu przez całe życie, wiele opowiadał Miszy o wojnie, o jej początku, o tym jak brakowało broni, a także o tym, że żołnierze nie potrafili walczyć. Fotografia ojca w żołnierskiej bluzie zawsze stała na biurku Michaiła Gorbaczowa. To od ojca Michaił przejął rzadko spotykany w środowisku wiejskim rycerski stosunek do kobiet. Od najmłodszych lat Misza pracował z ojcem w kołchozie. "Powiedzieć, że praca na kombajnie była trudna, to znaczy nie powiedzieć nic. Był to ogromny wysiłek: po czternaście, a nawet i dwadzieścia godzin na dobę do całkowitego wycieńczenia"7. Śmierć ojca w pewnym stopniu oddaliła Gorbaczowa od rodziny. Stosunki z matką - Marią Pantelejewną - z biegiem czasu rozluźniły się. Gorbaczow tak wspomina matkę: "Była wspaniałą kobietą, bardzo mocną, rzeczową. Ojciec był z niej dumny, wybaczał jej zuchwałość, pomagał we wszystkim. Był w tej sprawie wzorem dla mnie i dla brata".
Z kolei dziadek Michaiła Andriej Mojsiejewicz, indywidualista, człowiek surowy, był przeciwnikiem kolektywizacji. Nie wstąpił do partii, określono go mianem "sabotażysty", co w owych czasach uznawano za brak pokory wobec władzy. W 1933 r., w okresie powszechnego głodu (w tym roku zmarło prawie 40% mieszkańców wsi Priwolnoje), dziadek Andriej za niedotrzymanie planu siewu trafił na dwa lat na Syberię, gdzie pracował przy wyrębie lasu. Po powrocie z zesłania dziadek Michaiła do końca życia pracował w kołchozie. W czasie wojny wprawdzie krytykował syna za popieranie władzy radzieckiej, ale ukrywał Miszę przed Niemcami, którzy bezwzględnie rozprawiali się z rodzinami komunistów.
Rodzina ze strony matki miała korzenie ukraińskie, pochodziła z Czernihowszczyzny. Ojciec matki Gorbaczowa Pantielej Gopkało był człowiekiem wprawdzie niewykształconym, "ale to właśnie on przywiózł z wojny ducha przemian". Uczestniczył w kolektywizacji, a nawet został wybrany przewodniczącym kołchozu, wstąpił do partii. Jednak w 1938 r. został aresztowany i oskarżony o trockizm. Więziony i przesłuchiwany nie przyznał się do winy. Początkowo skazany na karę śmierci, po roku - po umorzeniu sprawy - wrócił do domu.
Tradycje rodzinne w znacznym stopniu wpłynęły na świadomość młodego Gorbaczowa i jego o 16 lat młodszego brata Aleksandra. Dorastali w rodzinie, dla której obyczaje wsi, kultura chłopska były codziennością.
Samemu Michaiłowi pozostały z dzieciństwa wspomnienia takie same, jak i u milionów wiejskich dzieci. Sad, krowa, gliniana polepa w chałupie, cielę zabrane na zimę do domu, żeby nie zamarzło, gęś wysiadująca jaja, głód. Odwieczny kołowrót niemal pańszczyźnianego życia, z którego Misza od początku chciał się wyrwać8.
Czynnikiem kształtującym osobowość Gorbaczowa było życie we wspólnocie wiejskiej, które wytwarzało wzorce niezbędnego współdziałania, konieczność dzielenia się z sąsiadem, odporność na niewygody, pracowitość i wytrwałość, upór w osiąganiu własnych celów. Ale i inne cechy, takie jak: ciekawość świata, towarzyskość, bezpośredniość w kontaktach z ludźmi. Charakteryzowały one Michaiła także w dorosłym życiu, w pracy partyjnej, na szczytach władzy politycznej.
Na wsiach w tym okresie symbole komunistyczne mieszały się z religijnymi. Po rewolucji zniesiono religijną przysięgę w instytucjach publicznych, zagwarantowano świecki charakter szkoły i wychowania. Wprawdzie dopuszczono możliwość wypełniania religijnych obrzędów, "jeśli nie naruszają one porządku publicznego", jednak czyniono wszystko, by tradycyjne uroczystości religijne eliminować. Mimo to na wsiach w dalszym ciągu silne było przywiązanie do religii i tradycyjnych ludowych obrzędów, nowe święta nie zyskały aprobaty. Dlatego mały Misza zgodnie z tradycją swoich przodków został ochrzczony w cerkwi.
Na terenach wiejskich rozpowszechniły się natomiast zwyczaje związane z wyścigiem pracy. Już od dzieciństwa Gorbaczow uczestniczył w świętach powiązanych z pracą w kołchozie, brał udział w pracach społecznych, tradycyjnych subbotnikach, obecnych praktycznie do końca istnienia ZSRR. Rozwijające się organizacje pionierskie i komsomolskie wprowadzały własną symbolikę. Uroczyście obchodzono święto Armii Czerwonej, Święto Pracy, święto zakończenia II wojny światowej, dzień proletariackiej rewolucji, święto kobiet. Wiele z tych świąt przetrwało do dnia dzisiejszego, a w okresie dzieciństwa, młodości i dorosłego życia Gorbaczowa stawały się stałym elementem życia jego i jego rówieśników.
Na terenach Północnego Kaukazu kultura rosyjska przeplatała się z elementami kultury emigrujących tu bądź przymusowo osadzanych przedstawicieli innych narodów. W połowie XX w. w Kraju Stawropolskim Rosjanie stanowili wprawdzie ponad 80% ludności, ale obok nich mieszkali Karaczajowie, Czerkiesi, Abazyni, Nogajowie, Osetyjczycy, Grecy, Ormianie, Turkmeni, a także Polacy. Z tych terenów wywodzili się przywódcy dawnych radykalnych ruchów ludowych, np. Buławin, Pugaczow, Razin. Gorbaczow tak wspominał o tym kulturowym tyglu:
Jako człowiek Kaukazu wiem jak tam żyją narody. Tam żyją setki różnorodnych etnosów, ludzie mówią różnymi językami. Ja zawsze byłem pod wrażeniem, jak ci ludzie potrafią tworzyć między sobą wzajemne kontakty, nie obrażając wzajemnej godności. Stosunki między narodami to kwestie delikatne, czułe, raniące9.
Represyjność systemu powodowała, że dotychczasowe tradycje narodów były niszczone, zwłaszcza w okresie stalinowskim. Bezwzględnie przesiedlano całe rodziny, społeczności narodowe i religijne, by budować zunifikowany naród radziecki. Obowiązujące nakazy pracy zmuszały młodych ludzi do wyjazdów często w odległe krańce ówczesnego ZSRR, doprowadzały do zrywania kontaktów rodzinnych. Ale też wielkie budowy stawały się magnesem dla tych, którzy chcieli zyskać dobrą pracę i osiedlić się w nowym miejscu.
Koniec lat czterdziestych i początek pięćdziesiątych to czas odbudowy, ogromnego wysiłku obywateli we wszystkich zakątkach kraju. W trakcie wojny na terenach zajętych przez wojska hitlerowskie zniszczono bowiem 70 tys. wsi, prawie 100 tys. kołchozów, "a najstraszniejsze, że wszędzie brakowało ludzi - miliony traktorzystów, kombajnistów, kierowców, mechaników, techników, inżynierów poległo na wojnie"10. Tych ludzi trzeba było szybko zastąpić. Młode pokolenie przystępowało do pracy na równi ze swoimi rodzicami. Kobiety w powojennych czasach podejmowały ciężką pracę fizyczną, by wyżywić dzieci. Gorbaczow tak wspominał ten okres:
W chwili zakończenia wojny miałem czternaście lat. Do dzisiaj widzę spustoszoną przez wojnę wieś. Zamiast domów lepianki, wszędzie ślady nędzy [...] Naszym doświadczeniem z dzieciństwa najprawdopodobniej można tłumaczyć, dlaczego właśnie my, dzieci wojny, odważyliśmy się zmienić ustalony sposób życia. My, młodzi chłopcy, na których barki spadła odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, za wyżywienie siebie, w jednej chwili staliśmy się ludźmi dorosłymi11.
Wiele regionów państwa zmieniło się w ogromne place budowy. Na wielkich budowach każdego dnia mogło pracować nawet 30 tys. ludzi, jedni przyjechali z Gorkiego, inni z Rygi, Taszkentu, Baku, Syberii czy Dalekiego Wschodu. Pracowano tam pod ogromną presją czasu i ciągłego nadzoru, bez ograniczeń godzin pracy, minimalizując wypoczynek. Przyjmowane harmonogramy były nieracjonalne, oparte na wskaźnikach ilościowych. Powszechnie wykorzystywano ideę wyścigu pracy, oddawania fabryk przed terminem. Często przychodziły rozkazy od najwyższych władz państwa o konieczności przyspieszenia tempa budowy.
Ten typ niemal wojskowego zarządzania gospodarką, utrzymujący się w następnych latach, wymagał ogromnego wysiłku i bezwzględnego podporządkowania się nakazom partyjnych urzędników. Nieprzypadkowo taki system zarządzania nosił nazwę nakazowo-rozdzielczego.
ZSRR był państwem silnie zmilitaryzowanym. Tuż przed rozpoczęciem wojny w armii było blisko dwa miliony żołnierzy, liczba ich następnie wzrosła do ponad sześciu milionów. Poczucie zagrożenia zewnętrznego zawsze stanowiło ważny instrument realizacji polityki wewnętrznej władzy totalitarnej. W tym duchu działały środki masowego przekazu i struktury wychowawcze państwa. W machinie państwa totalitarnego walka z wrogiem rzeczywistym czy sztucznie kreowanym miała ułatwiać sprawowanie władzy, podkreślała jej wszechobecność. Powszechna cenzura i represyjność systemu eliminowała z wpływu na działania społeczne myślących inaczej. Przeciętny obywatel był zatem skazany na taki obraz świata, jaki przedstawiano mu w reżimowej propagandzie. Leszek Kołakowski tak pisał na temat komunizmu:
zaplanował siebie jako władzę wszechobejmującą, której celem była nie tylko likwidacja zagrożeń, ale pozytywne regulowanie wszelkich przejawów życia zbiorowego, włączając ideologię, język, literaturę, sztukę, nauki, rodzinę, a także sposób ubioru12.
Odnosiło się to także do systemu wartości, zachowania obywateli i grup społecznych, zwłaszcza zawodowych, myślenia według ogólnie przyjętych schematów odpowiadających założeniom ideologicznym. Dotyczyło to na przykład kwestii rozumienia pokoju światowego. Obywatel radziecki miał być przekonany, że kryzys kubański (1962), wspieranie partyzantki wietnamskiej, interwencja radziecka i państw Układu Warszawskiego na Węgrzech (1956) czy w Czechosłowacji (1968) to niezbędne działania służące utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa ich własnego państwa i systemu socjalistycznego. Rozwojowi takiej sytuacji sprzyjało kilka czynników. Rozległy obszar biedy, który po zniszczeniach wojennych objął na wiele lat cały kraj, utrzymujący się w świadomości społecznej i podtrzymywany przez komunistyczną propagandę. Obraz kataklizmu wojennego, pełnego śmierci, nędzy, heroizmu narodów i poszczególnych obywateli ZSRR, i wynikające z tego poczucie dumy ze zwycięskiej roli kraju w walce z hitlerowskim najeźdźcą. Rządzący celowo wzmacniali poczucie wielkości i wyjątkowości własnego państwa, bezwzględnej nadrzędności władzy, partii komunistycznej, na czele z jej przywódcą. Utrwalano ideologicznie przekonanie o wyższości ustroju komunistycznego nad kapitalistycznym. Mobilizowano do ciągłej konfrontacji, walki, bezwzględnego podporządkowania jednostki sprawom państwa i idei komunistycznej. Obywatel radziecki nie znał innego ustroju, był celowo izolowany, tak by żyć w przekonaniu, że te minimalne dobra, które posiada, zawdzięcza władzy. Ciągłe wyrzeczenia, jakim podlegało społeczeństwo, usprawiedliwiano toczącą się "zimną wojną" czy koniecznością pomocy innym państwom budującym socjalizm. Tworzono mit władzy oddanej ludziom. W rzeczywistości wszechwładza rządzących była ukrywana przez idee ogólnie głoszonego "egalitaryzmu". W praktyce równość obywateli, dostępność dóbr dla wszystkich, oznaczały powszechny woluntaryzm władzy, alienację elit od reszty społeczeństwa. W okresie chruszczowowskiej odwilży świat aparatu partyjnego, choć już nie tak niedostępny i wynaturzony jak w okresie Stalina, pozostawałświatem własnych hierarchii, bezwzględnym wobec tych, którzy nie przestrzegają jego reguł. R. Pipes pisał:
Atmosfera lęku i podejrzliwości utrzymywała się nadal również po śmierci Stalina, cały czas stanowiąc nieodłączną część systemu sowieckiego [...] kiedy Michaił Gorbaczow chciał zaprosić swego mentora Jurija Andropowa, wówczas szefa KGB, na obiad, ten odradzał mu, mówiąc, że zaczną się plotki i domysły - kto był na tym obiedzie, gdzie się on odbył, dlaczego do niego doszło, o czym mówiono13.
Ten świat był światem Michaiła Gorbaczowa. Choć nie dorastał on na wielkich budowach, a w środowisku wiejskim, to jednak znał je z literatury, opowiadań, filmów. Kiedy opuścił strony rodzinne, swoją "małą ojczyznę", zetknął się z rozbudowywaną stolicą kraju, poznawał też inne miasta, regiony, stykał się ze studentami z różnych republik. Stworzył sobie obraz ZSRR jako ogromnego państwa, liczącego prawie 300 mln mieszkańców, zróżnicowanego narodowościowo i religijnie, gdzie ludzie pracowali w ogromnych kombinatach lub uprawiali w kołchozach wielkie połacie ziemi. Bez wątpienia miał przekonanie, że jego ojczyzna jest krajem wielkich możliwości i ogromnych wyzwań.
Wyjazd do Moskwy: studia
Dość szybko Misza zorientował się, podobnie jak wielu jego rówieśników, że zdobycie wykształcenia było jedyną drogą do uzyskania zawodu i dalszej kariery, ale przede wszystkim do wyrwania się z biedy i dotychczasowego życia. Ułatwiła mu to postawa ojca, który jeszcze z frontu pisał do matki Michaiła: "sprzedaj wszystko, kup ubranie, obuwie, książki, niech Michaił koniecznie się uczy". Swą karierę życiową rozpoczął ambitnie, w wieku 17 lat został odznaczony Orderem Czerwonego Sztandaru Pracy za wyniki pracy w kołchozie, dwa lata później ze srebrnym medalem ukończył szkołę. W 1950 r. był już kandydatem do partii. Ułatwiło mu to rozpoczęcie nauki na Wydziale Prawa Państwowego Uniwersytetu im. Łomonosowa w Moskwie, gdzie nie musiał poddawać się rozmowie kwalifikacyjnej. Dla młodego człowieka pochodzącego z dalekiego Kraju Stawropolskiego, który do tego czasu nie opuszczał rodzinnych stron, przyjazd do Moskwy, wielomilionowego miasta, stolicy kraju, oznaczał niebywałą zmianę. Moskwa oszołomiła go. Wspomina:
Przyjechałem ze wsi, gdzie nie było prądu, radia, telefonu [...] Powietrze zaś - wiosną lub latem - przesiąknięte jest zapachami kwiatów, drzew, sadów. A tu nagle huk tramwajów, pociągi metra, oświetlone elektrycznością noce i liczba ludzi niemożliwa do ogarnięcia14.
Moskwa przyciągała wówczas z jednej strony bogactwem życia kulturalnego, z drugiej zmagano się w niej z problemami mieszkaniowymi, brakami w zaopatrzeniu, biedą.
Na Uniwersytecie Moskiewskim (MGU) musiał odnaleźć się wśród licznej grupy studentów, którzy - tak jak on - przyjechali z różnych, często bardzo odległych stron, by po doświadczeniach wojny rozpoczynać nowy rozdział swego życia. W tym czasie uczyło się tam około 9 tys. studentów, przedstawicieli 45 narodów ówczesnego ZSRR, a także 800 doktorantów na 12 wydziałach. Wykładało wówczas na MGU 1300 profesorów i wykładowców, w tym gronie było około 700 kobiet, jednak tylko 22 z nich miały tytuł profesora.
Gdy rozpoczął studia w roku akademickim 1950/1951, na Wydział Prawa przyjęto 150 studentów. Michaił uczył się bardzo pilnie. Przyzwyczajony do trudnych warunków, ciągłych wyrzeczeń, zastane trudności dnia codziennego traktował jako normalność, rekompensując je sobie możliwością zetknięcia się z nieznanym życiem wielkomiejskim. To był inny, nowy, intrygujący, nieznany świat, w którym prowincjonalny młodzieniec poszukiwał dla siebie miejsca. Po latach wspominał:
Dla mnie wszystko było nowe: Plac Czerwony, Kreml, Teatr Wielki - pierwsza opera, pierwszy balet, Galeria Trietiakowska, Muzeum Sztuk Pięknych imienia Puszkina, pierwszy spacer statkiem po rzece Moskwie, wycieczka na przedmieścia, pierwsza defilada z okazji Rewolucji Październikowej15.
W ówczesnym ZSRR tysiące takich jak on młodych ludzi przyjeżdżało do wielkich miast, a zwłaszcza do stolicy, by zdobyć zawód, szlifować swoje inteligenckie powołanie, a potem z bagażem tych doświadczeń wrócić, już jako inny człowiek, w swe rodzinne strony bądź pozostać w miejscu nauki, tworząc nową społeczność moskwian. W ich przypadku mieszkanie w jednym pokoju w akademiku z 15-20 studentami nie było niczym nadzwyczajnym, a w otwartych do późnych godzin czytelniach lektura na zmianę nielicznych podręczników nikogo nie oburzała. Wszystkich pociągała możliwość nieustannych dyskusji, sporów, bycia razem - wspomina ówczesny student historii Bolesław Kapitan16.
Kiedy w czasach stalinowskich Gorbaczow trafił na uniwersytet, państwu niezbędne było odbudowanie kadry inteligencji po latach wojny. Zachęcano młodych ludzi, by uczyli się, zwłaszcza tych, którzy pochodzili z rodzin robotniczych lub chłopskich, stwarzając im dodatkowe możliwości, przyznając preferencyjne punkty. Programy studiów, szczególnie na kierunkach humanistycznych, pełne były treści ideologicznych, które dominowały podczas obowiązkowych zwykle spotkań z przodownikami pracy, były poświęcane wielkim budowom. Studenci MGU tradycyjnie pomagali przy zbiorach, pracowali w podmoskiewskich kołchozach, wyjeżdżali na tereny niezagospodarowane (celinne). W czasie wolnym organizowano zawody sportowe, natomiast w klubie na Stromynce, w miasteczku studenckim, odbywały się wieczory muzyczno-literackie.
Z tego okresu studenci zapamiętali także powszechny czas żałoby, który nastąpił po śmierci Józefa Stalina (5 marca 1953 r.). Tak wspomina to Gorbaczow:
Wtedy z grupą kolegów z wydziału prawa postanowiliśmy za wszelką cenę dostać się do Sali Kolumnowej i pożegnać Stalina. Powoli, z trudem, przesuwaliśmy się w kolejce cały dzień [...] panował koszmarny ścisk, w którym straciło życie wielu uczestników żałobnego konduktu [...] szliśmy przez całą noc [...] Wreszcie dotarliśmy do trumny. Wcześniej nieraz widziałem Stalina z daleka w czasie defilad. Teraz w Sali Kolumnowej po raz pierwszy zobaczyłem Stalina z bliska... martwego17.
Powoli następowały zmiany, objęły one także sferę kontaktów międzynarodowych, zwiększyła się bowiem liczba studiujących na uczelni cudzoziemców. Mogli oni z bliska przyglądać się wydarzeniom przełomowego XX zjazdu KPZR, który zapoczątkował proces destalinizacji. W tym czasie w uniwersyteckiej bibliotece można było już wypożyczyć gazety bułgarskie, polskie, czeskie, węgierskie, rumuńskie, a także po raz pierwszy trafiły tam egzemplarze "Le Monde". W sierpniu 1954 r. odbyła się, już w nowym gmachu uniwersytetu, IX Sesja Rady Międzynarodowego Związku Studentów, w której uczestniczyło około 600 przedstawicieli z ponad 70 państw. Nowy obiekt uniwersytetu, zwany także "Pałacem Nauki", był na owe czasy imponującym gmachem "zbudowanym według najnowszych wzorów techniki". Składał się z 32-kondygnacyjnego budynku głównego, w którym do dziś mieści się rektorat, licznych pomieszczeń siedzib wydziałów ścisłych i przyrodniczych. Od tego czasu do dnia dzisiejszego oprócz budynku głównego powstało 20 innych gmachów wydziałowych i laboratoriów, a także obserwatorium astronomiczne, ogród botaniczny, stacja meteorologiczna, boiska, korty tenisowe, do dyspozycji studentów został też oddany uniwersytecki radiowęzeł. Otwarcie nowego gmachu miało charakter niezwykle uroczysty, szczególnie że zbiegło się praktycznie z jubileuszem 200-lecia powstania MGU. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz, a także zagranicznych uczelni, m.in. z Oksfordu, Cambridge oraz uniwersytetów: paryskiego, bolońskiego, warszawskiego, berlińskiego, praskiego.
Wystawne uroczystości nie mogły przyćmić biedy, która w dalszym ciągu panowała w kraju. Zauważali to zwłaszcza studenci-cudzoziemcy. Na przykład z Michaiłem Gorbaczowem w grupie uczył się młody czeski komunista, a później bliski współpracownik Aleksandra Dubčeka i bohater Praskiej Wiosny - Zdeněk Mlynář. Wspominając warunki życia w latach pięćdziesiątych, pisał:
Byliśmy wstrząśnięci poziomem życia, biedą i zacofaniem oraz szarzyzną, jaka towarzyszyła radzieckiej egzystencji. Nie wystarczało nawet jedzenia. Pięć lat od zakończenia wojny ludzie nosili te same dziurawe mundury, a większość rodzin żyła stłoczona w jednym pokoju [...] W tłumie na ulicy grasowali kieszonkowcy, pod nogami leżeli nieprzytomni pijacy, na których przechodnie nie zwracali najmniejszej uwagi18.
Gorbaczow spotkał się prywatnie z Mlynářem, będąc już sekretarzem generalnym KPZR, także później, w latach dziewięćdziesiątych, rozmawiał z nim kilkakrotnie.
Należy sądzić, że Gorbaczow uczestniczył w wielu imprezach i uroczystościach uniwersyteckich, niektóre z nich były dla niego zresztą obowiązkowe, ponieważ został wybrany na swoim roku przewodniczącym Komsomołu, co stanowiło wyróżnienie, ale było zarazem przepustką do dalszej kariery. Będąc jeszcze studentem, w roku 1952, wstąpił do KPZR, znalazł się tym samym w grupie ponad 600 studentów-komunistów. Był to okres trudny, ostatnie miesiące dyktatury Stalina, jednak i po jego śmierci aż do XX Zjazdu (1956 r.) utrzymywał się reżim stalinowski, choć już bez niego. Machina zmian rozkręcała się powoli, gdy tymczasem ludzie reżimu bezpardonowo walczyli ze sobą o władzę. W społeczeństwie, a także w szeregach partyjnych, panował pewien rodzaj oczekiwania, niewielu jednak dopuszczało myśl, że system może się zmienić. Miesiące upływały, a instytucje pozostawały te same, zmiany personalne następowały powoli. Potrzeba zmian, zwłaszcza w środowiskach inteligencji, narastała, choć ich urzeczywistnienie było uzależnione od wyniku walki na najwyższych szczeblach władzy.
Studenci starali się żyć swoimi sprawami, zawiązywały się przyjaźnie. Michaił był człowiekiem towarzyskim, ciepłym, umiejącym nawiązywać kontakty. Miał nieodpartą potrzebę poznawania wszystkiego, co tylko w nowym miejscu pobytu, stolicy kraju Moskwie, było możliwe. "Nie wstydził się swego pochodzenia - pisze jego biograf Andriej Graczow - nie miał kompleksów, chłonął wszystko, zaś dzięki wrażliwości, ale i uporowi, wytrwałości wyniesionej z domu, miał poważanie u kolegów i zyskiwał nowych znajomych"19.
W rok po rozpoczęciu studiów Michaił poznał swoją przyszłą żonę - Raisę Maksimownę z domu Titarenko, która wówczas o rok wyżej studiowała filozofię. Była bardzo dobrą i pilną studentką. Sam Gorbaczow tak ją charakteryzował:
Nie była to skończona piękność, lecz sprawiała bardzo miłe i sympatyczne wrażenie: pełna wyrazu twarz, żywe oczy, smukła, pełna wdzięku figura... i czarujący głos [...] Miała klasę, była osobą z rozwiniętym poczuciem własnej wartości. Ci, którzy widzieli Raisę lub się z nią spotkali zaledwie raz, uważali, że jest w niej coś udawanego, manierycznego. Ale ci, którzy ją znali lepiej, doceniali jej subtelność, serdeczność, obowiązkowość, widzieli w niej poważnego i interesującego rozmówcę20.
W tym czasie na filozofii studiowało wielu znakomitych studentów, późniejszych profesorów. Kolegą Raisy ze studiów był m.in. Jurij Lewada, socjolog, założyciel znanej niezależnej pracowni analitycznej w Rosji. Michaił i Raisa, odkąd się poznali, byli nierozłączni, spędzili ze sobą prawie 50 lat. Pobrali się, będąc jeszcze na studiach, w 1953 r., a cztery lata później urodziła się ich jedyna córka - Irina.
Żona Gorbaczowa urodziła się na Ałtaju, dzieciństwo i lata wczesnej młodości spędziła na Syberii, przez kilka lat mieszkała nawet w tajdze w północnej części Uralu. Ojciec Raisy budował koleje w różnych częściach kraju, by zapewnić byt rodzinie, a mając na utrzymaniu trójkę dzieci, zmuszony był do ciągłego przemieszczania się. Mówiono, iż "Raisa znacznie górowała nad mężem", jako osoba o "twardym charakterze, metodyczna, zorganizowana i niemal pedantyczna". Będąc już generalnym sekretarzem, Gorbaczow przekornie nazywał Raisę "sekretarzem domowej organizacji partyjnej".
Michaił Gorbaczow zakończył naukę w uniwersytecie w 1955 r., będąc jednym z ponad 2000 absolwentów, którzy uzyskali wówczas uniwersyteckie dyplomy. Michaił i Raisa, jak tysiące młodych ludzi, przyjeżdżali do Moskwy, kształcili się, a następnie podejmowali trudne decyzje o pozostaniu z daleka od rodzinnych stron bądź powrocie na prowincję, by tam często od początku budować swoją karierę. Raisa wprawdzie uzyskała możliwość dalszego kształcenia się w ramach doktorantury (aspirantury), jednak nie to okazało się wówczas decydujące. Michaił nie znalazł odpowiedniego dla siebie miejsca na uczelni, zaproponowano mu pracę w prokuraturze w odległych miejscowościach kraju, jednak na to rozwiązanie się nie zdecydował. Gorbaczowowie postanowili wyjechać na prowincję w rodzinne strony Michaiła do Kraju Stawropolskiego, który był oddalony o 800 km od Moskwy, gdzie mógł on w większym stopniu wykazać się niewątpliwym talentem organizacyjnym. Ale i tu początkowo pojawiły się problemy. Praca w prokuraturze nie przynosiła mu satysfakcji, narzekał w listach do żony na konserwatyzm i arogancję urzędników. Po obradach XX Zjazdu i pierwszych zapowiedziach nowego generalnego sekretarza partii Nikity Chruszczowa, młodzi ludzie oczekiwali na zmiany personalne, ale i na nowy sposób zarządzania. Jednak, zwłaszcza na prowincji, zmiany następowały bardzo powoli. Gorbaczow ostatecznie rozstał się z wyuczonym zawodem i podjął pracę w strukturach okręgowego Komsomołu, a już w sierpniu 1956 r. został wybrany na pierwszego sekretarza Komsomołu w Stawropolu. Ówczesna młodzieżówka KPZR była swoistą "poczekalnią" dla tych, którzy planowali dalszą karierę polityczną. Gorbaczow to doskonale rozumiał, wybierając taki właśnie kierunek swojej kariery.
Sytuacja żony Gorbaczowa była znacznie trudniejsza. Podjęła pracę w Instytucie Medycznym, a następnie w uczelni rolniczej, prowadziła zajęcia z filozofii, przygotowywała pracę doktorską, jednak głównie to na nią spadło zajmowanie się domem i wychowaniem córki. Sytuacja materialna rodziny Gorbaczowów nie była łatwa, dopiero w końcu lat pięćdziesiątych otrzymali pierwsze własne mieszkanie komunalne, tzn. pokój ze wspólną dla kilku rodzin kuchnią i toaletą.
Gorbaczow pracował w obwodzie typowo rolniczym. Zajmowano się tam hodowlą owiec, rozwijano przemysł spożywczy, mięsny, mleczarski, działały liczne gorzelnie i garbarnie. Był to jeden z tych regionów ZSRR, który dostarczał niezbędnej żywności. Pomysłem Chruszczowa na rozwiązanie trudnej sytuacji w rolnictwie i hodowli było zwiększanie obszarów upraw, zagospodarowywanie nieużytków czy zmiany organizacyjne kołchozów. Po podróży do USA Chruszczow stał się zwolennikiem zasiewów kukurydzy nawet w tych regionach, które nie miały odpowiedniego klimatu dla jej uprawy, np. w obwodach archangielskim czy wołogodzkim. Zamierzał także ograniczyć skromne przyzagrodowe gospodarstwa oraz działki ludności miejskiej. Działania te nie przyniosły spodziewanych rezultatów, zwłaszcza że po latach względnego urodzaju kraj nawiedziły susze, a wprowadzone przez Chruszczowa rozwiązania w rolnictwie nie miały charakteru systemowego. Niezbędny stał się import zbóż, głównie pszenicy, m.in. z Kanady, Australii i Rumunii, a także mięsa, mimo to - zwłaszcza w dużych miastach - kłopoty z zaopatrzeniem stawały się coraz bardziej widoczne. Z czasem doprowadziły do niepokojów społecznych na Kaukazie Północnym, w Nowoczerkasku, Rostowie nad Donem. Niedobory odczuwały głównie duże miasta, które rozrastały się ze względu na plany znacznej industrializacji. Do miast tych ciągle napływali byli kołchoźnicy, którzy na mocy nowych przepisów mogli już swobodnie przemieszczać się po kraju. Tysiące traktorzystów, kombajnistów otrzymawszy dowody osobiste ruszyły do miast i na wielkie budowy; wieś coraz bardziej wyludniała się i biedniała. Wyraźny wzrost liczby miast i miasteczek wymagał zdynamizowania polityki mieszkaniowej państwa, budowy niezbędnej infrastruktury. Na znaczną skalę podjęto program zagospodarowania nieużytków w północnym Kazachstanie i na południowej Syberii, Powołżu, a nawet Dalekim Wschodzie. Mimo ogromnego wysiłku ludzi, efekt dla gospodarki okazał się daleki od oczekiwanego. Ciekawostką jest, że dopiero w końcu lat pięćdziesiątych zaczął w ZSRR powszechnie obowiązywać 7-godzinny dzień pracy, a w przemyśle wydobywczym 6-godzinny (wcześniej nie było to ograniczone żadnymi przepisami).
Rządzący potrzebowali spektakularnego sukcesu. W 1960 r. rozpoczęto budowę do dziś funkcjonującego kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie, wystrzelono pierwszy sputnik, natomiast 1 kwietnia 1961 r. pierwszy człowiek (Jurij Gagarin) znalazł się na orbicie okołoziemskiej. Z czasem pomysły Chruszczowa zaczęto krytykować, uważano je za "skrajnie nieprzemyślane", a jego odsunięcie od władzy (1964 r.), nie wywołało protestów społecznych ani w elitach władzy. Gorbaczow nie podzielał tak krytycznej oceny Chruszczowa. Cenił jego działania w walce z destalinizacją systemu:
Dla historii i wielkiej polityki ogromne znaczenie miały rzeczywiste konsekwencje działań Chruszczowa. Krytykowanie Stalina, który uosabiał reżim, nie tylko pokazało zły stan naszego społeczeństwa, wypaczony charakter władzy politycznej, ale również brak elementarnej praworządności. Krytyka ta obnażyła - i słusznie - totalitarny charakter ustroju radzieckiego, rodziła nadzieje na jego zreformowanie, dawała impuls niezbędny dla rozwoju nowych procesów [...] Myślę - wybiegając naprzód - że nie wszystko z doświadczeń Chruszczowa uwzględniliśmy w latach pierestrojki [...] Równocześnie dzięki Chruszczowowi został zrobiony krok w kierunku demontażu reżimu totalitarnego, podjęta została pierwsza próba zwrócenia naszego społeczeństwa w kierunku demokracji21.
Należy zgodzić się, że oczekiwania części obywateli i elit były znacznie większe, a być może po pierwszym zachłyśnięciu "odwilżą poststalinowską" część społeczeństwa, zwłaszcza inteligencji, była rozczarowana brakiem dalszych reform. Jednak większość pragnęła silnego przywództwa, wprowadzenia metod rządzenia, które w powszechnym odczuciu miały być symbolem porządku i siły państwa. Aparat partyjny był niezadowolony z prób narzucenia mu reform. To właśnie najbliższe otoczenie, wykorzystując nieobecność Chruszczowa, który odpoczywał na Krymie, odsunęło go od władzy. 15 października generalnym sekretarzem partii został Leonid Breżniew, a Aleksiej Kosygin stanął na czele rządu. "Przewrót pałacowy" otworzył na wiele lat rządy nowej ekipie, w której Michaił Gorbaczow nabierał coraz większego znaczenia.
Kariera partyjna
Dojście do władzy ekipy Leonida Breżniewa przynajmniej na początku wychodziło naprzeciw oczekiwaniom społecznym - tworzenia względnej stabilizacji. Gorbaczow, który należał do grupy młodych prowincjonalnych działaczy Stawropola, popierał nowego przywódcę. Wyróżniał się zdolnościami organizacyjnymi, dobrymi kontaktami z ludźmi, nie bez znaczenia była nabyta przezeń umiejętność "przemawiania bez kartki prawie na każdy temat". Już w 1957 r. został pierwszym sekretarzem okręgowego komitetu Komsomołu i miał możliwość spotykania się z innymi działaczami regionalnymi. Od tego czasu datuje się jego znajomość z Eduardem Szewardnadze, który wówczas pełnił podobną funkcję w Gruzji, a później - u boku Gorbaczowa - został ministrem spraw zagranicznych.
Kariera Gorbaczowa w aparacie partyjnym związana była z osobą Fiodora Kułakowa, szefa obwodowego komitetu partii, później awansowanego na członka Biura Politycznego KC KPZR. To on w 1963 r. zaproponował kandydaturę Gorbaczowa na kierownika wydziału organizacyjnego partii w Kraju Stawropolskim. Specyfika tego miejsca, jak i własne przymioty Gorbaczowa spowodowały, iż nie poprzestał on na karierze prowincjonalnego aparatczyka, ale mierzył dużo wyżej. Tutaj bowiem w okresie letniej kanikuły, w znanym radzieckim kurorcie Mineralnyje Wody, przebywało wielu prominentnych przedstawicieli ówczesnego kierownictwa partii. Z racji swego stanowiska Michaił Gorbaczow zetknął się z Jurijem Andropowem, Michaiłem Susłowem, Andriejem Gromyko, Aleksijem Kosyginem, a nawet z Leonidem Breżniewem. To ci ludzie, usytuowani na najwyższych szczeblach radzieckiej hierarchii, zdecydowali o przyszłości Gorbaczowa. Uchodził on bowiem za towarzyskiego, sympatycznego i uczynnego gospodarza, mozolnie pracującego na przydomek "ulubieńca partii". Doceniano także jego wiedzę i doświadczenie w zakresie problematyki wsi i rolnictwa. Wynikało to nie tylko z faktu jego pochodzenia, ale także uzupełnionego z czasem wykształcenia rolniczego. W 1966 r. został I sekretarzem miejskiego komitetu partii w Stawropolu, cztery zaś lata później, w wieku 39 lat, został szefem KPZR Kraju Stawropolskiego22. Pierwszy sekretarz komitetu krajowego w swoim regionie miał pełnię władzy, ponosząc jednak zarazem całkowitą odpowiedzialność, a także musiał dbać o dobre stosunki z sekretarzem generalnym i członkami Biura Politycznego (BP).
Relacje między władzą centralną a regionalną wynikały z organizacyjnej struktury. Oczywiście Gorbaczow, aby zasłużyć na dalszy awans w hierarchii partyjnej, uczestniczył w działaniach znaczących koterii. Za namową Kułakowa wspierał jego działania, a tym samym należał do tzw. drużyny Breżniewa. Lata siedemdziesiąte to okres wzrostu roli aparatu partyjnego we wszystkich dziedzinach życia, powrócono do kontroli partii nad gospodarką, krzewiono zasadę "centralizmu demokratycznego", która dominowała w sposobie rządzenia państwem. Breżniew, krytyczny wobec działań swego poprzednika, w praktyce nie dopuszczał do reform, zasadnie zatem nazywano ten okres "czasem stagnacji, zastoju".
Podobnie jak za czasów Chruszczowa, sfera rolnictwa była priorytetem także w polityce Breżniewa. Jednak w dalszym ciągu brak było kompleksowych reform w tym sektorze gospodarki. Dodatkowym czynnikiem utrudniającym podniesienie poziomu gospodarowania był brak dbałości o powierzone mienie i jego rozkradanie. Utrzymujące się przez lata marnotrawstwo w systemie pracy kołchozów i sowchozów, akcyjność działań i uczestnictwo w nich osób nieprzygotowanych do pracy w rolnictwie (tradycją były coroczne wyjazdy młodzieży studenckiej "na zbiory ziemniaków i zbóż", pomoc wojska itp.) powodowały, że ZSRR, jako państwo o najwyższym potencjale ziemi ornej w świecie, zmuszone było co roku importować zboże i inne produkty rolne.
Gorbaczow jako pierwszy sekretarz w Kraju Stawropolskim miał duży wpływ na to, co się tam działo i jak był zarządzany ten region. Ze względu na swe położenie i warunki przyrodniczo-klimatyczne, stanowił on nie tylko jeden z najbardziej znaczących obszarów rolniczych w ówczesnym ZSRR, ale także doskonałe miejsce do odpoczynku. Uważano w związku z tym, że rządzący z "południa" mieli lepszy dostęp do moskiewskiej elity i nieprzypadkowo wielu Stawropolan stawało się działaczami związkowego formatu. Oznaczało to większe możliwości pozyskiwania środków, z drugiej strony - ogromną odpowiedzialność w przypadku ewentualnego nieurodzaju. Gorbaczowa interesowały wówczas możliwości uzyskania środków na inwestycje w sektorze rolnictwa, głównie dotyczące produkcji towarów mlecznych, trzody chlewnej, drobiu, ziarna. Podejmował kwestie melioracji gruntów, elektryfikacji wsi. Jego zaniepokojenie budził fakt, że mimo znacznego wysiłku, do połowy lat sześćdziesiątych produkcja w rolnictwie nie rosła, zamiast planowanych 70%, wzrost był kilkakrotnie mniejszy, co pogłębiało zależność od importu zboża i mięsa.
W latach siedemdziesiątych region, podobnie jak cały ZSRR, zmagał się z brakiem mięsa. Tradycyjnie już rolniczo-hodowlane regiony południowe zmuszone były przeznaczać znaczącą część swojej wytwórczości na potrzeby innych części kraju, co powodowało ciągłe problemy z zaopatrzeniem. Kraj Stawropolski, podobnie jak obwody krasnodarski czy rostowski, wysyłał od 60 do 80% własnej produkcji mięsa do innych regionów ówczesnego ZSRR. Musiało to rodzić niezadowolenie miejscowej społeczności. Pewnym rozwiązaniem, zrealizowanym w okresie rządów Gorbaczowa, było budowanie zakładów hodowli drobiu, które zaczęły uzupełniać produkcję zewnętrzną i zaopatrywać rynek wewnętrzny. Ważnym zadaniem w tym okresie było przeprowadzenie modernizacji tej części regionu, która - zwłaszcza w okresie letnim - przynosiła największe dochody. Liczne kompleksy sanatoryjne, infrastruktura regionalnych kurortów wymagały zwiększenia niezbędnych nakładów, przyjeżdżało tu bowiem odpoczywać w sezonie ponad siedem milinów osób. Gorbaczow pozyskał pieniądze na budowę Wielkiego Kanału Stawropolskiego, rozwinął intensywnie hodowlę owiec, a także przemysł winiarski. Do Kraju Stawropolskiego przyjeżdżali ludzie szukający pracy i lepszego życia z innych regionów Kaukazu. Z biegiem czasu w kręgach decyzyjnych pojawiło się przekonanie, że Gorbaczowa należy wspierać jako "nowego, młodego szefa, który działa na skalę państwową". Ostatecznie możliwości dalszego awansu w centralnym aparacie partyjnym otworzyły się przed nim po niespodziewanej śmierci Kułakowa. Oczywiście nie był jedynym kandydatem na jego stanowisko, ale, jak należy sądzić, wsparcie Jurija Andropowa, dotychczasowego szefa KGB, okazało się na tyle znaczące, że to właśnie on dostał się do ścisłego kierownictwa partii. Od tego momentu kariera Gorbaczowa uległa przyspieszeniu: w 1978 r. został wybrany na sekretarza KC, natomiast rok później był już kandydatem Biura Politycznego, by w roku 1980 zostać jego członkiem, co dawało mu możliwość uczestnictwa we wszystkich najważniejszych działaniach państwa. Powierzono mu trudny i newralgiczny sektor radzieckiej gospodarki - rolnictwo. Z zapałem wziął się do pracy, zamierzał doprowadzić do zwiększenia produkcji żywności. Przyjęto specjalny program, co wiązało się nie tylko ze zwiększeniem nakładów na sektor rolny, ale i na cały kompleks rolno-przemysłowy, w tym na rozwój infrastruktury wiejskiej.
Natrafił na sprzyjający okres reform wprowadzanych przez premiera Kosygina. Ich celem było zwiększenie zainteresowania przedsiębiorstw wzrostem wydajności produkcji, rentowności; podjęto też pierwsze próby w zakresie samodzielnego planowania w przedsiębiorstwach. W systemie zarządzania Kosygin doprowadził do odchodzenia od zarządzania terytorialnego na rzecz sektorowego zarządzania gospodarką przez poszczególne ministerstwa. Częścią jego działań miało być wprowadzenie reformy cen, która ostatecznie nie została zarządzona, Kosygina zaś odsunięto od władzy. Skutkowało to dalszym dofinansowaniem przez państwo często nierentownych kopalń i innych przedsiębiorstw. Rządzący mogli sobie na to pozwolić, bo budżet państwa był już zasilany ze sprzedaży ropy i gazu pozyskiwanych z nowych źródeł w Zachodniej Syberii, a wysokie ceny ropy na światowych rynkach zapewniały znaczące wpływy.
Nie ulega wątpliwości, że odsunięcie Kosygina od kontynuacji reform było błędem i wynikiem niekorzystnych zmian politycznych, w tym - zdawać by się mogło odległej wobec tych spraw - sytuacji w Czechosłowacji. To właśnie wydarzenia Praskiej Wiosny 1968 r. i interwencja wojsk Układu Warszawskiego, doprowadziły do wzrostu upolitycznienia sfery wewnętrznej ZSRR, przyczyniły się do zaprzestania działań reformatorskich, które zaczęto postrzegać jako zagrożenie dla stabilności ówczesnego systemu.
Na początku lat osiemdziesiątych trudności wewnętrzne w ZSRR zaczęły się pogłębiać, co związane było z niestabilnością polityczną, odejściem w krótkim czasie trzech przywódców państwa i dynamiczną wymianą elit. Zapoczątkowała to śmierć Breżniewa i Susłowa w roku 1982 r., władzę w ZSRR objął na krótko Jurij Andropow, dotychczasowy szef bezpieczeństwa. Jego dojście do władzy oznaczało początek końca epoki breżniewowskiego zastoju; wprowadziło otwarcie umożliwiające przyszłe zmiany. Niektórzy autorzy są nawet zdania, że to właśnie Andropow był "ojcem pieriestrojki".
Generalnie Andropow chciał przeprowadzić niezbędne reformy w sferze gospodarczej, a dopiero w dalszej kolejności zamierzał podjąć działania w zakresie przekształcania systemu politycznego. Jednak proponowane zmiany nie miały charakteru strukturalnego, w efekcie nie mogły "zmienić wzajemnych stosunków wewnątrz mechanizmu gospodarki radzieckiej". Jako szef KGB Andropow zdawał sobie sprawę, że zagrożenia dla stabilności systemu radzieckiego stale rosły. Potwierdzała to pogarszająca się koniunktura gospodarcza, niekorzystna dla ZSRR sytuacja międzynarodowa, trudności w obozie socjalistycznym (powstanie "Solidarności" w Polsce, a następnie wprowadzenie stanu wojennego w roku 1981). Przy tym ciągły nacisk amerykański w sferze gospodarczej i politycznej utrzymywał napięcie w stosunkach międzynarodowych oraz zmuszał ZSRR do militarnego zaangażowania w różnych częściach globu. Nie należy zapominać, że trwająca od 1979 r. wojna w Afganistanie nie tylko nie przynosiła sukcesów, ale wręcz powiększała trudności gospodarcze i niekorzystnie wpływała na nastroje społeczne.
Andropow starał się w krótkim okresie swoich rządów, mimo zmagania się z nieuleczalną chorobą, doprowadzić do poszukiwania rozwiązań i grupowania wokół siebie ludzi, którzy mogliby w przyszłości podjąć się reformowania kraju. Chciał doprowadzić do zmiany pokoleniowej w kręgach władzy, co umożliwiłoby przeprowadzenie niezbędnych reform w ramach systemu socjalistycznego. Skupił się na eliminowaniu patologii, w tym korupcji, zwiększaniu dyscypliny pracy. W dalszej kolejności zamierzał wprowadzić niezbędne reformy administracji państwa i aparatu władzy, w tym aparatu partyjnego. Należy sądzić, że będąc wieloletnim szefem KGB miał pełne rozeznanie w stanie gospodarki radzieckiej i to właśnie jej modernizację uznał za zadanie priorytetowe.
Po śmierci Andropowa Michaił Gorbaczow był obok Georgija Romanowa (I sekretarz partii w Leningradzie) pretendentem do objęcia stanowiska generalnego sekretarza partii. Dotychczasowa dynamiczna kariera Gorbaczowa w aparacie centralnym w znacznym stopniu była związana z Andropowem. Margaret Thatcher w swoich wspomnieniach określiła go mianem "specjalnego protegowanego Andropowa"23, a Raisa Gorbaczowa przyznała podczas jednej z podróży zagranicznych, że "zawdzięczamy mu wszystko". Gorbaczow pisał o tym okresie:
Myślałem, że pokolenie fundamentalistów odchodzi, przychodzi nasze pokolenie, które nie powinno być związane kompleksem winy [...] czułem się człowiekiem nowego pokolenia [...] człowiekiem chruszczowowskiego ocieplenia [...] byłem przekonany, że my damy nowy oddech realnemu socjalizmowi24.
Ludzi urodzonych w latach 1927-1933 nazywano "złotym pokoleniem", nie byli bowiem uczestnikami działań wojennych, ich kształcenie przypadło na okres destalinizacji, nie doświadczyli osobiście atmosfery represji. Awansując następnie w strukturach partyjnych, byli dużo lepiej wykształceni niż ich poprzednicy. To właśnie oni, równolatkowie Gorbaczowa, pokolenie 50-latków, na początku lat osiemdziesiątych było już silnie reprezentowane we władzach, stanowiąc około połowy elit regionalnych i około 1/3 delegatów na XXVI zjeździe partii, jednak w dalszym ciągu stanowili nieznaczny procent w wojsku, nieco więcej było ich wśród dyplomatów. Dojście do władzy Gorbaczowa dawało tej grupie szanse na polityczny awans. Po śmierci Andropowa nie stało się tak od razu, krótko u władzy był bowiem Konstantin Czernienko. Wiek i choroba Czernienki spowodowały, iż w kręgach najwyższych władz partyjnych stosunkowo młody Gorbaczow, dojrzały już jednak stażem partyjnym, był głównym pretendentem do przejęcia władzy w kraju.
Wybór Gorbaczowa został dokonany za przyzwoleniem obecnych jeszcze w Sekretariacie KC KPZR zwolenników starych porządków. Zdaniem G. Szachnazarowa oni zdecydowali o tym wyborze, ale też społeczeństwo nie chciało kolejnego starika. Choć pozycja Gorbaczowa była już silna, musiał on jednak zabiegać o głosy członków Biura Politycznego, zwłaszcza Andrieja Gromyki, ówczesnego ministra spraw zagranicznych, który na posiedzeniu BP zaproponował jego kandydaturę na stanowisko generalnego sekretarza partii. Decyzję podjęto niezwłocznie. "Wszyscy byli jednomyślni" - wspomina Gorbaczow. Na plenum KC podkreślano "doświadczenie w pracy partyjnej Gorbaczowa, wykształcenie i erudycję, znajomość procesów międzynarodowych, dojrzałość i wytrwałość w działaniu".
Pierwszy raz generalnym sekretarzem partii został człowiek dużo młodszy niż dotychczasowi przywódcy (miał wówczas 54 lata), z uniwersyteckim wykształceniem, nie wywodzący się - w przeciwieństwie do swoich poprzedników - z aparatu struktur siłowych. Wiele lat przed objęciem stanowiska zetknął się z rzeczywistością Zachodu. Przebywał w Niemczech, Belgii, we Francji, w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, wraz z żoną spędził urlop we Włoszech. W 1984 r. Gorbaczow jako szef ówczesnej delegacji parlamentu radzieckiego przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie wygłosił przemówienie w parlamencie brytyjskim, podkreślając potrzebę "nowego myślenia w stosunkach międzynarodowych". W prasie brytyjskiej cytowano fragmenty tego przemówienia: "Niezależnie od tego, co nas dzieli - planetę mamy wspólną. Europa jest naszym wspólnym domem. Domem, nie teatrem "działań wojennych""25. Wspominając to spotkanie, brytyjska premier tak scharakteryzowała Gorbaczowa:
jego osobowość nie mogła bardziej różnić się od przeciętnych radzieckich aparatczyków, sztywnych jak brzuchomówcy. Uśmiechał się, a nawet śmiał, gestykulował, chcąc coś podkreślić, modulował głos, żywo brał udział w sporze i był wnikliwym rozmówcą. Był pewny siebie i chociaż niepotrzebnie wzbogacał swe wypowiedzi pełnymi szacunku wzmiankami o panu Czernience, od którego przywiózł niewiele wnoszącą pisemną notę, bynajmniej nie czuł się niezręcznie, wkraczając w kontrowersyjne rejony światowej polityki [...] nigdy nie czytał z kartki, a tylko zaglądał do małego notesu z odręcznymi notatkami [...] Inny był za to jego styl [...] dużo bardziej niż marksistowska retoryka, wyrażał esencję jego prawdziwej osobowości. Stwierdziłam, że go lubię [...] Miałam nadzieję, że właśnie rozmawiałam z kolejnym rosyjskim przywódcą. Bowiem, jak później powiedziałam prasie, był godnym partnerem do interesów26.
To właśnie podczas tej wizyty, jak pisze Ewa Ewart, Gorbaczow z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru miał zażartować: "pragnę panią uspokoić, że nie otrzymałem dyrektywy, aby zmusić panią do wstąpienia do partii komunistycznej. Premier wybuchła śmiechem. Pierwsze lody zostały przełamane"27. Margaret Thatcher wspominała także towarzyszącą wówczas mężowi Raisę Gorbaczow, która:
Była elokwentną, bardzo dobrze wykształconą i atrakcyjną kobietą [...] Raisa Gorbaczow również po raz pierwszy była z wizytą w państwie zachodnioeuropejskim i słabo mówiła po angielsku (jej mąż nie znał tego języka wcale) [...] Była ubrana w elegancki kostium w zachodnim stylu, dobrze uszytą szarą marynarkę z białym paskiem; pomyślałam wtedy, że to dokładnie taki strój, jaki sama mogłabym włożyć. Miała dyplom z filozofii i była pracownikiem naukowym. Według naszych informacji z owego czasu pani Gorbaczow była zaangażowaną, zdecydowaną marksistką [...] Później jednak, gdy odeszłam już z urzędu, dowiedziałam się od niej, że jej dziadek był jednym z milionów kułaków zamordowanych podczas przymusowej kolektywizacji za Stalina. Jej rodzina raczej nie miała złudzeń co do komunizmu28.
Zainteresowanie Gorbaczowem po jego wyborze na nowego przywódcę ZSRR było ogromne. Zachodnie pisma donosiły, że "reprezentował on nową generację radzieckiego kierownictwa, nowe postawy i nowy styl". Postrzegano go jako przywódcę z "intelektem", "umiejętnościami politycznymi", "silną osobowością". Udzielił pierwszego wywiadu jednemu ze znanych dziennikarzy zachodnich, który komentował: "wyglądał dobrze, był opalony, odprężony po wakacjach na Krymie, w jasnym, dobrze skrojonym garniturze i śnieżnobiałej koszuli". Przyjął gości w dużym pokoju, obitym kremowym jedwabiem, na ścianach którego wisiały portrety Marksa i Lenina. Uśmiechał się często. "W czasie spotkań korzystał z trzech niezwykłych narzędzi: oczu, rąk i głosu"29. Mieczysław Rakowski w pracy poświęconej pieriestrojce pisał o Gorbaczowie: "jest urodzonym politykiem, który potrafi wokół siebie wytworzyć atmosferę bezpośredniości [...] nie jest typem polityka kameralnego"30.
Ewenementem dla radzieckiej polityki było eksponowanie żony generalnego sekretarza. Raisa Gorbaczowa towarzyszyła mężowi w trakcie licznych podróży zagranicznych, ale i podróży po kraju. Obraz rodziny Gorbaczowów, w tym córki Iriny, a później i wnuczki Oksany, miał ocieplać wizerunek nowego przywódcy. W ZSRR przyjmowano to z dystansem. Raisie zarzucano, że zanadto wtrąca się do polityki, że ma zbyt duży wpływ na męża. Zupełnie inaczej było na Zachodzie, gdzie podkreślano jej szykowność, nadążanie za modą, niekiedy określano "jako zagadkę odzianą w sobole", z jednej strony nawiązując do ekskluzywności ubioru, z drugiej do niejasnych kart z jej dzieciństwa. W 1987 r. Raisa Gorbaczowa została uznana przez brytyjski magazyn "Women's Own" kobietą roku, a w 1991 r. Międzynarodowa Fundacja "Razem dla Pokoju" przyznała jej tytuł "Damy roku"31.
W ciągu kilku miesięcy Gorbaczowowi udało się wprowadzić nowych ludzi do Biura Politycznego, co dawało mu większość niezbędną do realizacji planów politycznych. W największym stopniu oczekiwano zmian w szeregach średniego i niższego aparatu, także wojsko i KGB wiązały z nim niemałe nadzieje. Gorbaczow po latach wspominał:
My czuliśmy, że następuje czas zmian (intuicyjnie dawno to czuliśmy) [...] Będąc u władzy, byłem owładnięty iluzją o możliwości reformowania systemu [...] uważałem, że można dać istniejącemu socjalizmowi drugi oddech [...] Moje rozmyślania, a także dyskusje z Andropowem doprowadziły do idei, że więcej demokracji będzie oznaczać więcej socjalizmu32.
Nie wszyscy podzielali te opinie, niechętna mu pozostawała konserwatywna kremlowska elita, dla której był człowiekiem z zewnątrz, z prowincji. Z kolei R. Pipes uważa, że przyczyną, dla której "postanowiono, że nie można już dłużej zwlekać i wybrano Gorbaczowa", była sytuacja w bloku państw socjalistycznych.
Wśród społeczeństwa świadomość trudnej sytuacji kraju była niska. Ludzie zauważali wprawdzie braki w zaopatrzeniu, jednak przywykli do niskiego poziomu życia, ponadto propaganda zachłystywała się w dalszym ciągu liczbą produkowanych maszyn, traktorów czy wielkimi budowami komunizmu, co miało unaoczniać obywatelom potęgę ich kraju. W rzeczywistości pozostająca w izolacji gospodarka radziecka, konkurująca jedynie w ramach państw RWPG, tuż przed ogłoszeniem pieriestrojki pozostawała nie w stanie zastoju, a permanentnego kryzysu. Dodatkowym, i jak się okazało znaczącym czynnikiem wpływającym na jej stan, był surowcowy charakter gospodarki i wysoki poziom militaryzacji. Zimna wojna i wynikające z niej skutki doprowadziły do wyścigu zbrojeń, w którym ZSRR w coraz większym stopniu zmuszony był uczestniczyć kosztem rozwoju państwa, jego gospodarki i przede wszystkim poziomu życia obywateli.
Oczekiwania społeczeństwa i części elit wobec zmian w ówczesnym ZSRR narastały. Zwłaszcza wśród inteligencji obserwującej wydarzenia w innych państwach regionu, głównie w Polsce, pojawiło się przekonanie, iż także w ZSRR mogą następować zmiany. Żywiono nadzieje, że nowy, inny od dotychczasowych, przywódca kraju spełni ich pragnienia. A. Graczow pisał:
Inteligenci nieprzyzwyczajeni do przywódców o choćby elementarnym poziomie wykształcenia, przywykli do prowadzenia dyskusji w kuchniach i wyrażania protestu w anegdotach, zachwycili się "pierwszym od czasów Lenina" wodzem partyjnym z dyplomem uniwersyteckim, zdolnym bez kartki i błędów gramatycznych wypowiadać rozsądne myśli - ale jednocześnie obawiali się go [...] pozostawało tylko zgadywać, czy będzie carem dobrym czy "Groźnym"33.
Należy zgodzić się z R. Pipesem, że narastający ferment społeczny i polityczny w państwach satelickich był istotną przyczyną wyboru Gorbaczowa. W ówczesnej rzeczywistości radzieckiej idee opozycji politycznej, polskiej "Solidarności", wyraźnie krytykowano, określając je jako zamach na stabilność wspólnoty socjalistycznej. Dominowały, zwłaszcza wśród radzieckiej nomenklatury, postawy dystansu, podejrzeń o przenoszenie niepożądanych wzorców. Z biegiem czasu, zwłaszcza w kręgach inteligencji, nowe idee nie pozostawały bez echa. W większym stopniu dotyczyło to postulatów pluralizmu, wolności słowa, jawności życia społecznego, demokratyzacji systemu, niż zmian gospodarczych.
Gorbaczow, obejmując najważniejszy urząd w państwie, doskonale znał mechanizmy polityki wewnętrznej, stykał się z nimi od początku 30-letniej już kariery, jednak biorąc odpowiedzialność za kraj, starał się go reprezentować w inny sposób. Do tego wykorzystywał posiadaną wiedzę, umiejętności i niewątpliwy talent w kontaktach z ludźmi. E. Ewart wspomina, jak entuzjastycznie przyjmowany był przez Amerykanów w trakcie wizyty w Waszyngtonie: "wzdłuż trasy przejazdu ustawiły się tłumy ludzi wiwatujących z niekłamaną sympatią i poparciem". Odpowiadając na to Gorbaczow, "zatrzymał kawalkadę samochodów i wyszedł do ludzi". "Pierwszy raz zdarzyło się, aby przywódca radzieckiego państwa zrobił coś takiego na amerykańskiej ulicy. Tłum wpadł w stan totalnej ekstazy. Gorbaczow natychmiast stał się celebrytą"34. Także w swoim kraju starał się wprowadzać nowy sposób kontaktu z ludźmi. Nie było to łatwe, przez dziesięciolecia dystans w kontaktach między władzą a obywatelami był bowiem ogromny. Jednak będąc nowym gensekiem, miał możliwości wpływania na te relacje. Jak pisał Roj Miedwiediew:
W Związku Radzieckim człowiek, który znalazł się na szczycie wielkiej piramidy władzy, uzyskuje możliwość oddziaływania na całokształt życia społecznego we wszystkich jego aspektach. Stopniowo kształtuje nie tylko własny styl kierowania partią i państwem, lecz również swoje otoczenie. Jego działalność wpływa nie tylko na polityczną atmosferę kraju, lecz nawet na byt i codzienne zwyczaje obywateli35.
Obraz nowego przywódcy, zupełnie innego niż dotychczasowi, stanowił w działalności Gorbaczowa - zwłaszcza na początku pieriestrojki - niezwykły atut. Ludziom podobało się, że przyjeżdżał do nich, przemawiał bez kartki, zachęcał, obiecywał. Z czasem jednak, gdy nie spełniały się jego obietnice, efekty reform okazały się inne niż oczekiwania społeczne, jego przemówienia przyjmowano z coraz większą rezerwą, a później z otwartą krytyką. Gorbaczow nie chciał i pewnie nie umiał się zmienić, by tak jak dotychczas być "ulubieńcem milionów" w swoim kraju i politycznym celebrytą w świecie zachodnim. Tym, co zdecydowało o krytycznych ocenach Gorbaczowa były nie jego niewątpliwe atuty, o których szybko zapomniano, ale efekty zmian, które postanowił wprowadzić w swoim państwie - efekty pieriestrojki.
1 A. Graczow, Gorbaczow, Warszawa 2003, s. 25.
2 A.D. Rotfeld, Wstęp, [w:] A. Graczow, Gorbaczow..., s. 22.
3 Byłaby wielka wojna, rozmowa J. Baczyńskiego z M. Gorbaczowem, "Polityka", 31 X 2009.
4 Spotkanie z Polską 11-16 lipca 1988 roku, Warszawa 1988, s. 43.
5 M. Gorbaczow, Sam ze wspomnieniami, Warszawa 2014, s. 15 i n.
6 R. Pipes, Komunizm, Warszawa 2008, s. 72-73.
7 M. Gorbaczow, Sam..., s. 38.
8 A. Graczow, Gorbaczow..., s. 34.
9 M.S. Gorbaczow, B.F. Sławin, Nieokonczennaja istorija. Tri cwieta wriemienii, Moskwa 2005, s. 133-134.
10 Straty w ludziach w Związku Radzieckim wyniosły około 20 mln osób, z czego 8,7 mln zginęło w działaniach wojennych. Około 5 mln żołnierzy wzięto do niewoli, z tej liczby od 1,9 do 3,8 mln umarło z głodu, zostało zastrzelonych bądź zagazowanych.
11 M. Gorbaczow, Sam..., s. 35.
12 L. Kołakowski, Cywilizacja na ławie oskarżonych, Warszawa 1990, s. 297.
13 R. Pipes, Komunizm..., s. 80.
14 M. Gorbaczow, Sam..., s. 46.
15 M. Gorbaczow, Sam..., s. 47.
16 B. Kapitan, Rozmowa z wnuczką, Warszawa 2003, s. 77 i n.
17 M. Gorbaczow, Sam..., s. 55.
18 Wypowiedź Zdeňka Mlynářa przytaczam za: R. Miedwiediew, Ż. Miedwiediew, Nieznany Stalin, Katowice 2006, s. 398.
19 A. Graczow, Gorbaczow..., s. 41.
20 M. Gorbaczow, Sam..., s. 63, 158.
21 M. Gorbaczow, Sam..., s. 93-94.
22 Obwód stawropolski należał do najmniejszych w ówczesnym ZSRR, ale i miasto Stawropol w 1979 r. liczyło zaledwie 258 tys. mieszkańców; w tym czasie 23 miasta w ZSRR liczyły milion i więcej mieszkańców. Stolica Kraju Stawropolskiego uważana była za małe, prowincjonalne miasto. Na przykład Swierdłowsk, którego I sekretarzem był B. Jelcyn, liczył wówczas 1,3 mln mieszkańców. Z tego powodu Jelcyn niejednokrotnie, by zdyskredytować Gorbaczowa, wypowiadał się o nim jako o prowincjonalnym działaczu.
23 M. Thatcher, Moje lata na Downing Street, Warszawa 2012, s. 474.
24 M.S. Gorbaczow, B.F. Sławin, Nieokonczennaja istorija..., s. 17.
25 M. Gorbaczow, Sam..., s. 237.
26 M. Thatcher, Moje lata..., s. 482-484.
27 E. Ewart, Widziałam, Warszawa 2015, s. 298-299.
28 M. Thatcher, Moje lata..., s. 480.
29 "Time", 9 IX 1985.
30 M. Rakowski, Polityk nowej epoki, "Polityka", 16 VII 1988.
31 Po jej śmierci w 2006 r. powołano do życia Międzynarodową Fundację im. Raisy Gorbaczow, która finansuje walkę z rakiem u dzieci, m.in. wspomogła budowę Instytutu Dziecięcej Hematologii i Transplantologii im. Raisy Gorbaczow w Sankt Petersburgu.
32 M.S. Gorbaczow, B.F. Sławin, Nieokonczennaja istorija..., s. 13.
33 A. Graczow, Gorbaczow..., s. 114.
34 E. Ewart, Widziałam..., s. 299.
35 R. Miedwiediew, Chruszczow. Bibliografia polityczna, Warszawa 1990, s. 8-9.