„Żyda można by zdefiniować jako wypaczoną inkarnację kompleksu niższości. Nie można urazić go głębiej, niż opisując go w jego rzeczywistej istocie. Nazwij go draniem, łajdakiem, kłamcą, przestępcą, zabójcą i mordercą. Wewnętrznie, wszystko to go zaledwie dotknie. Spójrz na niego spokojnie i surowo przez krótką chwilę i powiedz mu: »Ty to naprawdę jesteś prawdziwym Żydem!« a ze zdumieniem zauważysz, jak w tej samej chwili stanie się niepewny, zażenowany i świadomy własnej winy”.
Zimny, zdystansowany, okrutny. Ale także kulturalny, miłośnik sztuki, muzyki, literatury. Joseph Goebbels był tym wszystkim. Być może najbardziej wielobarwny z nazistowskich przywódców, najbardziej nieprzewidywalny, najbardziej złożony.
Goebbels urodził się 29 października 1897 roku w Rheydt, ważnym ośrodku przemysłu tekstylnego Nadrenii Północnej. Joseph, syn niemieckiego księgowego i Holenderki, należy do dużej rodziny, mając trzy siostry i dwóch braci. Dwie siostry umierają jednak w młodym wieku.
Życie bardzo ostro wita Josepha Goebbelsa. Jego dzieciństwo jest głęboko naznaczone różnymi chorobami. Najpoważniejszą z nich jest forma dziecięcego porażenia mózgowego, która dotknęła go, kiedy był jeszcze bardzo młody, w wieku siedmiu lat.
Co więcej, z powodu nieudanego zabiegu chirurgicznego kości udowej, jego lewa noga już na zawsze pozostanie krótsza od prawej, co zdeterminuje jego charakterystyczny „kulawy chód”. Dzięki takiemu sposobowi chodzenia, w latach nazizmu, zasłuży na przydomek Kulawego Diabła.
Bóle i trudności nie przeszkadzają jednak Goebbelsowi w uzyskaniu doskonałych wyników w nauce, a wręcz przeciwnie, być może pogłębiają jego umiejętności i zaangażowanie. Oboje rodzice byli oddanymi katolikami, przez co w latach młodości przyszły minister nazistowskiej propagandy swoją edukację w dużej mierze zawdzięcza właśnie katolikom. Jednak już na początku lat dwudziestych jego wiara się osłabia, bo, jak później napisze w swoich dziennikach, odrzucił pauperystyczne elementy chrześcijaństwa i zaczął fascynować się światem pogańskim i klasycznym. W trakcie kariery Goebbelsa Kościół stanie się jego wrogiem numer dwa, ustępując jedynie bardzo znienawidzonym Żydom.
Jest jasne, że kaleka nie może służyć ojczyźnie, więc Goebbels uczy się z frustracją, a w momencie, kiedy kończy liceum, w 1917 roku, Adolf Hitler, Hermann Göring i Rudolf Hess walczą na polach bitew I wojny światowej. Goebbels rozpowszechni później pogłoskę, że był weteranem konfliktu i że jego kalectwo było spowodowane raną wojenną.
„Powtórzcie kłamstwo sto, tysiąc, milion razy, a stanie się prawdą”.
Inwalidztwo nie przeszkadza mu jednak w kontynuowaniu studiów z pożytkiem.