Goebbels. Dzienniki 1923-1939 - Joseph Goebbels

Kup ebooka

70.99 zł
58.92 zł (56,29 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

 

Joseph Goebbels i jego Dzienniki

Autor wyboru i tłumaczenia zdaje sobie sprawę, że pierwszą reakcją na wydanie Dzienników Josepha Goebbelsa w Polsce może być zdziwienie, a nawet oburzenie. Jak to? Tłumaczyć i publikować jakąś pisaninę tego arcykłamcy, który ma już ustalone miejsce w dwudziestowiecznej historii świata jako symbol cynizmu i manipulacji? Czy nie jest to przypadkiem swoista forma jego rehabilitacji, zbędna chęć nadania ludzkich cech tej postaci, wyzutej z wszelkiej moralności, służącej świadomie, wiernie i ze wszystkich sił Adolfowi Hitlerowi, kanclerzowi i wodzowi Trzeciej Rzeszy, twórcy i eksponentowi jednego z najbardziej zbrodniczych systemów politycznych w dziejach ludzkości?

O żadnej rehabilitacji i wybielaniu nie ma mowy, a powody przemawiające za udostępnieniem Dzienników Josepha Goebbelsa polskim czytelnikom są ważne i różnorodne. Decyduje o tym przede wszystkim istotne miejsce, które Joseph Goebbels zajmował w narodowosocjalistycznej elicie władzy, a z biegiem czasu coraz wyższa pozycja w centrum decyzyjnym hitlerowskiego państwa.

1. Autor

Na temat Josepha Goebbelsa powstała już wcale pokaźna biblioteka wydawnictw książkowych1, ukazały się liczne filmy, zbiory fotografii, słuchowiska radiowe i przekazy internetowe. Nie ma więc potrzeby wdawania się w szczegóły jego biografii. Czytelnik może odwołać się do obecnych na polskim rynku księgarskim obszernych opracowań tego typu2. Z pewnością jednak warto w tym miejscu przywołać kluczowe momenty jego życia, zwłaszcza te, które wyznaczają drogę kariery i - jakkolwiek zabrzmiałoby to prowokacyjnie - zawodowego sukcesu.

Joseph Goebbels, urodzony w 1897 roku w nadreńskim miasteczku Rheydt (obecnie część aglomeracji Mönchengladbach), nie dorastał w szczególnie sprzyjających warunkach. Rodzice, dysponujący skromnymi możliwościami materialnymi, reprezentujący surowe, katolickie zasady, wychowywali go zgodnie z obowiązującym wówczas modelem autorytarnym. Przeznaczano go na księdza. Przez naturę wyposażony w mizerną posturę, liczący sobie raptem 165 cm wzrostu, szczupły i wątły, zachorował w dodatku w późnym dzieciństwie na zapalenie szpiku kości w prawej nodze. Skutkowało to trwałym niedowładem kończyny, co na całe życie stało się powodem komplikacji zdrowotnych, a także - co może jeszcze bardziej dotkliwe - wielu kompleksów. Nie mógł z racji swojego kalectwa uczestniczyć w grach i zabawach rówieśników, nie mógł też, ku swojemu głębokiemu rozczarowaniu, wziąć udziału w wojnie światowej, o czym marzyło wielu młodych Niemców, spoglądających na ówczesny świat w nacjonalistycznym upojeniu.

Chromy młodzieniec zwrócił się więc ku tej sferze, w której mógł zabłysnąć: w szkole średniej należał do najlepszych uczniów, zadziwiał oczytaniem i dobrymi wypracowaniami. Od 1917 roku odbywał na kilku uczelniach studia germanistyczno-historyczne, które ukończył z trudem, cierpiąc na permanentny brak gotówki, często dosłownie przymierając głodem. Mimo to w listopadzie 1921 roku zdołał na renomowanym uniwersytecie w Heidelbergu obronić z bardzo dobrym wynikiem rozprawę doktorską, poświęconą Wilhelmowi von Schützowi, jednemu z mniej znanych niemieckich pisarzy epoki romantyzmu.

Świeżo upieczony "Herr Doktor" musiał jednak od razu zmagać się z wieloma trudnościami, których nie szczędziła mu otaczająca rzeczywistość. Galopująca inflacja i rosnące bezrobocie, ustawiczne konfrontacje skrajnie prawicowych i lewicowych bojówek, niestabilne rządy bardzo niepopularnej społecznie Republiki Weimarskiej, rządy francuskich okupantów w rodzinnej Nadrenii - wszystko to przygnębiało i zniechęcało dwudziestokilkuletniego doktora nauk humanistycznych. Niepowodzeniem kończyły się próby znalezienia pracy w charakterze dziennikarza, nie udał się debiut literacki, a załatwiona z niemałym trudem przez jedną z sympatii Goebbelsa skromna posada urzędnika bankowego w Kolonii została przez niego porzucona zaledwie po kilku miesiącach. W chwilach głębokiej frustracji i przymusowej bezczynności, nękany atakami nieubłaganego Erosa rozmyślał o samobójstwie, snuł plany emigracji do... Indii, a także zaczytywał się w rozlicznych lekturach, poczynając od Oswalda Spenglera i Houstona Stewarta Chamberlaina przez niemieckich klasyków aż po Lwa Tołstoja, Nikołaja Gogola i Fiodora Dostojewskiego. Zwłaszcza ten ostatni pisarz wciągał go swoją sugestywną prozą w świat "świętej Rosji", rozumianej jako kraj idealnego socjalizmu, oczywiście uwolnionego od barbarzyńskich bolszewików, ale także od skołtuniałego mieszczaństwa i "zażydzonego" kapitału. Goebbels stawał się z wolna wojującym ateistą i antysemitą. Postrzegał się też jako socjalista o nacjonalistycznym zabarwieniu, odrzucający wszelką formę internacjonalizmu, czy to w wydaniu komunistycznym (ze stolicą w Moskwie), katolickim (Watykan) czy też syjonistycznym (Jerozolima- Nowy Jork). W jego myślowych konstrukcjach centralne miejsce zajmowała postać przywódcy - specyficzna kombinacja wyidealizowanego ojca, mitycznego wodza Germanów i władcy o cechach Fryderyka Wielkiego.

Na razie jednak zgnębiony i zakompleksiony Nadreńczyk trafił w połowie 1924 roku w Elberfeldzie (przedmieście Wuppertalu) do środowiska zwolenników specyficznej odmiany niemieckiego nacjonalizmu, zwanej volkizmem. Był to nurt zbliżający się do narodowego socjalizmu, a z biegiem czasu przechodzący w dużej części na jego pozycje. W związku z zakazem działalności Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP) po nieudanym puczu monachijskim Hitlera w 1923 roku tworzono organizacje zastępcze. Jedną z nich była Niemiecko-Volkistowska Partia Wolności (DVFP). Jej lokalny przywódca, Friedrich Franz von Wiegerhaus, zaproponował Goebbelsowi od października 1924 roku współpracę przy wydawaniu gazety "Völkische Freiheit".

Istotną przemianę w dotychczasowej, niezbyt radosnej egzystencji niedoszłego duchownego z Rheydt przyniósł nieco wcześniej sierpień 1924 roku. Goebbels, namówiony przez swojego przyjaciela, postanowił pojechać na dwudniowy zjazd ugrupowania o nazwie Narodowosocjalistyczny Ruch Wolnościowy Wielkich Niemiec (NSFBGD), działającego również w zastępstwie NSDAP. Miejsce zjazdu - Weimar - przywoływało na pamięć wybitnych romantyków niemieckich: Johanna Wolfganga von Goethego i Friedricha Schillera. Równocześnie jednak przypominało o miejscu narodzin systemu państwowego, którego Goebbels serdecznie nienawidził.

Pobyt w Weimarze w dniach partyjnego zjazdu okazał się punktem zwrotnym w karierze życiowej Goebbelsa. Zetknął się on z masową demonstracją zwolenników skrajnej, nacjonalistycznej prawicy. Jej hałaśliwy entuzjazm i butna wola działania zrobiły na nim wielkie wrażenie, wyrwały go ze stanu odrętwienia, w którym pozostawał od czasu obrony doktoratu. Znalazł też wyczekiwanego przezeń przywódcę. Pod nieobecność Hitlera, odsiadującego jeszcze karę więzienia w bawarskiej twierdzy Landsberg nad Lechem, stał się nim rubaszny i zwalisty farmaceuta Gregor Straßer, odgrywający czołową rolę w ówczesnym kierownictwie ruchu nazistowskiego.

Pod okiem Gregora Straßera "mały doktor", jak zaczęto nazywać Goebbelsa w środowisku narodowych socjalistów, zarządzał okręgiem NSFBGD Nadrenia-Północ. Redagował też pismo "Nationalsozialistische Briefe", w którym, zgodnie z koncepcją braci Gregora i Ottona Straßerów, znajdowała odbicie wizja "lewicowego" narodowego socjalizmu, antysemickiego i antymarksistowskiego, ale też populistycznego i programowo antykapitalistycznego.

Po odtworzeniu struktury NSDAP przez uwolnionego z więzienia Hitlera doszło do jego pierwszego spotkania z Goebbelsem. Odbyło się ono 12 lipca 1925 roku w Weimarze podczas narady gauleiterów z północnych Niemiec. Rozmowa była krótka i zdawkowa. Dłużej konferowano 4 listopada 1925 roku w Brunszwiku, gdzie obradował regionalny zjazd NSDAP.

"Akurat je śniadanie - zanotował 6 listopada Goebbels. - Już podnosi się od stołu i staje przed nami. Ściska mi dłoń. Jak stary przyjaciel. I te wielkie, niebieskie oczy. Jak gwiazdy. Cieszy się, że mnie widzi. Nie posiadam się ze szczęścia. Wycofuje się na dziesięć minut, po czym ma już swoje wystąpienie przygotowane co do szczegółu. Jadę na zgromadzenie i przemawiam przez dwie godziny. Wielkie owacje, potem okrzyki "Niech żyje" i oklaski. On jest obecny. Ściska mi dłoń. Jest jeszcze całkowicie wyczerpany wygłoszeniem swojej wielkiej mowy. Potem znów przemawia przez pół godziny. Dowcipnie, ironicznie, z humorem, sarkazmem, na poważnie, żarliwie i namiętnie. Ten człowiek ma wszystko, aby być królem. Urodzony trybun ludowy. Przyszły dyktator".

Mimo infantylnego oczarowania Goebbels, formalnie członek NSDAP od końca lutego 1925 roku, trzymał jeszcze stronę braci Straßerów i opowiadał się za ich "socjalistyczną" wizją ruchu nazistowskiego. Tymczasem w relacjach przywódca NSDAP-Straßerowie stopniowo rosło napięcie. Goebbels stał się świadkiem konfrontacji obu punktów widzenia - Straßerowskiego i Hitlerowskiego - podczas narady przywódców w Bambergu w lutym 1926 roku. Starcie wygrał bezapelacyjnie Hitler, ale Goebbels nie krył w Dziennikach swojego głębokiego rozczarowania:

"Przemawia Hitler - zapisał pod datą 15 lutego 1926 roku. - 2 godziny. Jestem jak uderzony obuchem. Jakiż to Hitler! Reakcjonista? Bajecznie niezręczny i niepewny swego. Kwestia rosyjska: całkowicie obok tematu. Włochy i Anglia to naturalni sojusznicy. Zgroza! Nasze zadanie to zmiażdżenie bolszewizmu. Bolszewizm to żydowska sprawka! Musimy przejąć dziedzictwo Rosji. 180 milionów [mieszkańców]! Odszkodowanie dla książąt! Prawo musi pozostać prawem. Również w stosunku do książąt. Problemu własności prywatnej nie naruszać! [sic!]. Straszne!".

Autora Dzienników zabolał szczególnie postulat odstąpienia od zamiaru wywłaszczania bez odszkodowania majątków rodów książęcych, a także bezceremonialne potraktowanie sprawy Rosji. Tej Rosji, której wyidealizowany wizerunek wytworzył sobie na podstawie lektury dzieł rosyjskich klasyków. Spotkanie w Bambergu było dla Goebbelsa gorzkim doświadczeniem, niemniej jednak w jego umyśle zakiełkowała już niepewność: Straßer czy Hitler? Przez pewien czas bierze jeszcze aktywny udział w działalności przywódców północno-zachodniej organizacji NSDAP, ale coraz bardziej dostaje się pod wpływ wodza z Monachium. Ten, umiejętnie wykorzystując próżność Goebbelsa, przekonuje go ostatecznie do siebie i swojej wizji programowej narodowego socjalizmu. Opór "małego doktora" słabnie, zwłaszcza po wizycie w stolicy Bawarii w kwietniu 1926 roku, kiedy to Hitler stosuje w swojej służbowej siedzibie skuteczną kombinację pochlebstw i wielkopańskiego przepychu. Bodaj najtrudniej przychodzi Goebbelsowi pogodzić się z Hitlerowską koncepcją "rosyjskiego śmiertelnego wroga"; ten wątek da jeszcze o sobie znać w szczególny sposób po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w czerwcu 1941 roku.

Wreszcie jednak kości zostają rzucone. "Adolfie Hitlerze - zapisał autor Dzienników po wyjeździe z Monachium - kocham cię, ponieważ jesteś wielki i prosty zarazem. To jest to, co nazywa się geniuszem". A w lipcu 1926 roku dodaje: "On jest geniuszem. Z całą pewnością twórczy instrument boskiego losu. Stoję przed nim wstrząśnięty. Taki on jest: jak dziecko, kochany, dobry, miłosierny. Jak kot przebiegły, mądry i zwinny, jak lew gigantyczny i ryczący. Swój chłop, mężczyzna". Po takim egzaltowanym wyznaniu trudno się dziwić, że stosunek Goebbelsa do Hitlera będzie odtąd przypominał średniowieczną relację seniora i wasala: całkowite podporządkowanie się i bezkrytyczna gotowość do służby. Jeśli nawet w kolejnych latach pojawiały się wątpliwości co do sensu posunięć Hitlera, jego wierny paladyn będzie to sobie tłumaczył na różne sposoby, dochodząc zwykle do wniosku, że osoba genialna wie lepiej i widzi dalej...

W połowie 1926 roku grupa skupiona wokół braci Straßerów poniosła więc stratę o dalekosiężnych skutkach. Goebbels, sprawujący nadal urząd szefa kierownictwa okręgu NSDAP Nadrenia-Północ, przekształconego następnie w okręg Ruhry, opowiedział się definitywnie po stronie Hitlera. Niezależnie od podtekstów psychologicznych obu tych ludzi połączyła świadomość wspólnoty celów i obustronnej użyteczności. Przywódca narodowych socjalistów pozyskał współpracownika, którego energia i zdolności mogły, jak nie bez racji przypuszczał, przyśpieszyć realizację jego zamierzeń politycznych. Goebbels, mimo początkowych różnic w poglądach, dostrzegł w Hitlerze spełnienie tęsknot za "prawdziwym wodzem", zbudowane na gruncie poszukiwań ojcowskiego autorytetu.

Z prywatnych zapisków wynika, że Goebbelsowi zacierała się ustawicznie granica między trzeźwą analizą a sferą wiary i zwykłym chciejstwem. Szybko i daleko odszedł od tradycji katolickiego domu, religię traktował relatywistycznie i oportunistycznie, być może w podświadomej reakcji na surowość domowych zasad. W tym zapewne trzeba upatrywać psychologicznych źródeł skłonności do afirmacji, a nawet deifikacji swojego wodza, co daje się zauważyć w postawie Goebbelsa od połowy lat dwudziestych.

Proces identyfikacji z Hitlerem oznaczał również przejmowanie elementów jego "światopoglądu", w tym także skrajnego antyslawizmu i antysemityzmu. Początkowo właściwie niewiele wiedział o Słowianach, w tym o Polakach, których postrzegał przez pryzmat rozpowszechnionego w Niemczech od dawna stereotypu typu polnische Wirtschaft. Natomiast z obywatelami Niemiec pochodzenia żydowskiego jego rodzina utrzymywała normalne, dobrosąsiedzkie kontakty. Jedna z sympatii młodego Goebbelsa wywodziła się ze związku Niemca z Żydówką, on sam podczas studiów miał do czynienia z profesorami pochodzenia żydowskiego, pod kierunkiem jednego z nich napisał rozprawę doktorską.

Oprócz antysemickich lektur kluczową rolę odegrało w tym względzie zetknięcie się z przywódcą narodowych socjalistów. Wprawdzie początkowo antysemityzm obu wypływał z odmiennych założeń: u Goebbelsa z ekonomicznych, "antykapitalistycznych", u Hitlera z rasowych, biologicznych. Z upływem czasu jednak te różnice zacierały się, dochodziło do zgodnego współdziałania, którego zbrodniczym efektem miała być zagłada Żydów w Niemczech oraz w krajach okupowanych przez Trzecią Rzeszę i jej sojuszników.

Na razie, w październiku 1926 roku, Hitler podpisał swojemu entuzjaście z Rheydt nominację na kierownika okręgu NSDAP w Berlinie. Przywódca nazistów spodziewał się, że nowy gauleiter powiększy liczebnie miejscową, liczącą jedynie około pięciuset członków organizację, a także - co za tym idzie - istotnie wpłynie na jej aktywność. Głównymi przeciwnikami, których potraktowano od razu jak śmiertelnych wrogów, byli komuniści - ich liczbę szacowano wówczas na prawie 10 tysięcy - oraz mieszkańcy pochodzenia żydowskiego; w 1926 roku jedna trzecia półmilionowej populacji niemieckich Żydów skupiała się w ponadczteromilionowym tzw. Wielkim Berlinie.

Nowy gauleiter nie zawiódł oczekiwań swojego protektora. W ciągu kilku lat berlińska organizacja NSDAP wyrosła na jedną z najsilniejszych w Niemczech. Zdobyła rozgłos licznymi akcjami o dużym rozmachu i sprawności, a także brutalności. W użyciu znalazły się różne środki masowego oddziaływania: propaganda bezpośrednia w postaci przemarszów lub przejazdów ulicznych, manifestacje w salach i na stadionach, połączone z dystrybucją podżegających plakatów i ulotek, kampanie prasowe, druk broszur i większych publikacji. Temu wszystkiemu towarzyszyły efekty wizualne (łopoczące flagi i szturmówki, jednolite stroje) i akustyczne (skandowanie haseł z użyciem magafonów, zbiorowy śpiew, okolicznościowe przymówienia). Nieodłącznym elementem działań propagandowych stała się obecność bojówek partyjnych (SA, później także SS), wszczynających burdy uliczne i prowokujących przeciwników politycznych. Celem akcji propagandowo-terrorystycznych byli również przedstawiciele władz Berlina i weimarskiego establishmentu. Wśród najbardziej atakowanych znaleźli się minister spraw zagranicznych Gustav Stresemann i wiceprezydent stołecznej policji Bernhard Weiß, socjaldemokratyczny polityk żydowskiego pochodzenia. Usiłował on ograniczać coraz bardziej agresywne poczynania nazistów za pomocą środków prawnych demokratycznego państwa, jednak coraz częściej musiał okazywać swoją bezsilność.

Goebbels jako gauleiter Berlina, wspomagany przez sztab współpracowników, był niezmordowanym i pełnym inwencji inicjatorem przedsięwzięć propagandowych. W 1930 roku objął dodatkowy i bardzo ważny urząd kierownika Urzędu Propagandy Rzeszy NSDAP. Zastąpił na tym stanowisku Gregora Straßera, którego pozycja w nazistowskiej grupie przywódczej stawała się coraz słabsza. Nieco wcześniej, w 1928 roku, Goebbels został z ramienia partii narodowosocjalistycznej wybrany do Reichstagu; godność tę sprawował formalnie aż do maja 1945 roku. Rola deputowanego do niemieckiego parlamentu bardzo zwiększyła jego możliwości działania. Pozwoliła mu też, ze względu na uzyskany immunitet, uwolnić się od odpowiedzialności karnosądowej z tytułu licznych przestępstw i wykroczeń, jakich dopuścił się w mowie, piśmie i uczynkach, przewodząc aktom terroru i oszczerczej lub zniesławiającej propagandzie.

Odegrał przy tym kluczową rolę w przygotowaniach NSDAP do wyborów parlamentarnych w 1930 i 1932 roku, a także do wyborów prezydenckich w 1932 roku. Stał się architektem kampanii parlamentarnej i prezydenckiej Hitlera, wykreował go na wodza-Führera, był też autorem bezprecedensowego pomysłu "lotów nad Niemcami" (Deutschlandflüge). Przywódca NSDAP przemierzył w lipcu 1932 roku tysiące kilometrów w powietrzu, lądując i biorąc udział w wiecach wyborczych w ponad 50 miastach. Można bez cienia przesady stwierdzić, że aktywność stale rozrastającego się aparatu propagandy NSDAP, w tym zwłaszcza niespożyta energia, pomysłowość, bezwzględność i organizacyjne talenty Goebbelsa, walnie przyczyniła się, naturalnie oprócz innych istotnych czynników, do zwycięstw wyborczych narodowych socjalistów oraz w konsekwencji do przejęcia władzy w Niemczech.

Trzydziestego stycznia 1933 roku Goebbels zapisał: "Bez przerwy obserwujemy z okna wyjście z Kancelarii Rzeszy. Tam musi ukazać się Führer. Po jego twarzy będzie można poznać, czy się udało. Godziny dręczącego oczekiwania. W końcu samochód skręca na rogu przy wejściu. Masy krzyczą i pozdrawiają. Wygląda na to, że przeczuwają, iż dokonuje się wielki zwrot, a może nawet już się dokonał. Idzie Führer! Po paru minutach jest u nas w pokoju. Nie mówi nic, również my nic nie mówimy. Lecz jego oczy są pełne łez. Stało się! Führer został powołany na kanclerza Rzeszy. Złożył już przysięgę na ręce prezydenta Rzeszy. Wielkie rozstrzygnięcie zapadło. Niemcy stoją przed swoim historycznym zwrotem".

W atmosferze pełnej nacjonalistycznego uniesienia, przy jednoczesnych objawach politycznej ślepoty czołowych partii niemieckich, zainaugurowano dzieje hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy. Nikt, łącznie z autorem Dzienników, nie przypuszczał, że jest to także preludium do wielkiej europejskiej katastrofy, której konsekwencje uderzą z wielką siłą również w same Niemcy.

W marcu 1933 roku w składzie rządu, sformowanego przez kanclerza Hitlera, znalazł się Goebbels jako najmłodszy minister. Przypadło mu w udziale Ministerstwo Oświecenia Narodowego i Propagandy (RMVP) - rozległa i nieustannie rozrastająca się instytucja, która zgodnie z ogromnymi ambicjami jej szefa obejmowała niemal wszystkie dziedziny życia społecznego i kulturalnego, nie omijając sfery prywatności jednostek.

Koncepcja Goebbelsowskiego resortu miała wymiar iście totalny. Pod kontrolą znalazły się: sztuki piękne, muzyka, film, teatr, radio (wraz z raczkującą telewizją), a także działania promocyjne w zakresie polityki narodowościowej i rasowej, nie wspominając już o rozpowszechnianiu informacji i komentarzy na temat polityki władz Rzeszy i programu rządzącej monopartii. Nowe ministerstwo dotknęła wkrótce typowa choroba biurokratycznego rozrostu. Minister zarzekał się wprawdzie, że nigdy nie zatrudni więcej niż tysiąc pracowników, tymczasem jednak, o ile w kwietniu 1939 roku w RMVP pracowało 1356 osób, o tyle w lipcu 1941 roku - w momencie ilościowej kulminacji - było ich już blisko dwa tysiące. Odpowiednio rozrastały się struktury resortu: od siedmiu departamentów w 1933 roku do siedemnastu w 1942 roku.

Hasło "oświecenia narodowego", za którym krył się program metodycznej indoktrynacji w duchu nazistowskim, realizowano we współpracy z uczelniami wyższymi i szkołami, a ponadto z organizacjami nauczycielskimi, studenckimi, młodzieżowymi i branżowymi. W celu wzmocnienia skuteczności działań propagandowych i indoktrynacyjnych zintegrowano z RMVP struktury okręgowe Kierownictwa Propagandy Rzeszy (RPL), przekształcając je w Placówki Krajowe (LS) resortu, a od 1937 roku w Urzędy Propagandy Rzeszy (RPÄ). Do zadań RPÄ należała realizacja decyzji i instrukcji RMVP w ścisłym współdziałaniu z władzami okręgów NSDAP.

Trzecim składnikiem obszaru kompetencji Goebbelsa jako szefa resortu oświecenia narodowego i propagandy stała się od listopada 1933 roku Izba Kultury Rzeszy (RKK). Dzieliła się ona na izby przedmiotowe: Muzyki (RMK), Piśmiennictwa (RSK), Teatru (RTK), Sztuk Pięknych (RKBK), Prasy (RPK), Filmu (RFK) i Radia (RRK); ta ostatnia izba działała jedynie do listopada 1939 roku. Oficjalny slogan, że RKK stanowi formę samorządu środowisk kulturotwórczych, był w zasadzie fikcją i służył przyciąganiu ludzi kultury do imprez z propagandowym, państwowotwórczym podtekstem. RKK firmowała przedsięwzięcia kulturalne, organizowała wystawy, kiermasze, rozdawała nagrody. Ścisłe powiązanie tej instytucji z RMVP było oczywiste, czołowi funkcjonariusze izb RKK sprawowali równocześnie funkcje w odpowiednich departamentach resortu. Sam Goebbels występował w trzech postaciach: jako minister, kierownik aparatu RPL i prezydent RKK. Izba Kultury Rzeszy stanowiła w praktyce przybudówkę RMVP, służąc przede wszystkim celom kontrolno-reglamentacyjnym. Jedynie członkowi stosownej izby RKK wolno było wykonywać publicznie swoje czynności, na przykład reżyserować filmy, występować w teatrze albo publikować książki. Na członkostwo mogli liczyć wyłącznie twórcy "czyści" rasowo i politycznie. O ile da się zauważyć podobieństwo koncepcji RKK do rozwiązań o charakterze korporacyjnym w faszystowskich Włoszech, o tyle z całą pewnością włoscy faszyści zapożyczyli formułę RMVP, tworząc w maju 1937 roku swoje Ministerstwo Kultury Popularnej (Ludowej).

Zwykle się uważa, że Goebbels całkowicie zdominował życie społeczno-kulturalne w Trzeciej Rzeszy, tworząc swoiste megaministerstwo z podległymi mu instytucjami wspomagającymi. W znacznym stopniu odpowiadało to stanowi faktycznemu; mogła o tym świadczyć dynamika i rozległość prac resortu oświecenia narodowego i propagandy. Jednakże w trakcie bieżących działań Goebbels - minister, kierownik i prezydent w jednej osobie - natrafiał na istotne bariery. Stawiali je, niekiedy bardzo uporczywie i skutecznie, inni członkowie nazistowskiej elity władzy, zazdrośni o swoje strefy wpływów. Hermann Göring jako premier Prus strzegł swojej wyłączności na zarządzanie pruskimi, w tym berlińskimi, teatrami. Joachim von Ribbentrop upominał się stale u Führera o prawo do decydowania w sprawie propagandy na zagranicę. Bernhard Rust próbował ograniczać ekspansję RMVP na teren szkolnictwa i oświaty. Władze Wehrmachtu chciały same kształtować propagandę wojskową. Zastępca Hitlera, Rudolf Heß, a potem jego następca jako szef Kancelarii Partii Martin Bormann sprzeciwiali się indoktrynacji szeregów partyjnych z udziałem resortu propagandy.

W poliarchicznym, wieloośrodkowym układzie nazistowskiego aparatu władzy rolę bezapelacyjnego arbitra odgrywał Hitler. Goebbels zwykle, choć nie zawsze, znajdował posłuch, gdyż jego użyteczność z punktu widzenia zamierzeń dyktatora Trzeciej Rzeszy nie była kwestionowana. Tak było w przypadku wymordowania w czerwcu 1934 roku w czasie tak zwanej nocy długich noży części przywództwa Oddziałów Szturmowych (SA) z Ernstem Röhmem na czele; minister propagandy służył intensywną kampanią prasową i radiową, usprawiedliwiającą zbrodnicze bezprawie, które dotknęło również jego dawnego szefa - Gregora Straßera.

Z podobną energią angażował się w zleconą przez Hitlera w 1937 roku nagonkę na "sztukę zwyrodniałą". Przeprowadzał konfiskatę uznanych za niezgodne z niemieckim duchem i gustem obrazów i rzeźb, organizował wystawy tego rodzaju dzieł, stawiając ich twórców pod pręgierzem odpowiednio urobionej opinii publicznej.

Nie próżnował też, gdy chodziło o swoiste porządkowanie środków masowego oddziaływania. Rzecz dotyczyła poddania ich kontroli nazistowskiego państwa, a ściśle biorąc RMVP. Dążąc do tego celu, Goebbels doprowadził między innymi do przejęcia w 1937 roku kluczowej dla niemieckiej kinematografii wytwórni filmowej Ufa. Jej dotychczasowy właściciel, prawdziwy magnat na rynku środków masowego przekazu Alfred Hugenberg, notabene niedawny sojusznik polityczny nazistów, ułatwiający im drogę do władzy, został zmuszony do sprzedaży wytwórni za niezbyt wygórowaną cenę. W ręce państwa nazistowskiego dostało się więc bardzo ważne narzędzie propagandy totalnej. W przekonaniu Hitlera, podobnie zresztą jak Stalina i Mussoliniego, film dokumentalny i fabularny, a także kronika filmowa należały wraz z prasą i radiem do głównych instrumentów masowego oddziaływania. Nic więc dziwnego, że tym dziedzinom życia publicznego szef RMVP poświęcał wiele uwagi, nadzorując osobiście proces powstawania filmów, a także wydając wytyczne dla redaktorów naczelnych gazet i czasopism oraz wydawców audycji radiowych.

Tym, co szczególnie angażowało jego uwagę jako ministra propagandy, kierownika RPL i prezydenta RKK, było systematyczne prześladowanie ludności żydowskiej w Niemczech. Goebbels organizował bandyckie ataki bojówek nazistowskich, a także akcje bojkotu sklepów i przedsiębiorstw żydowskich. Przygotowywał też z udziałem mianowanego w 1935 roku prezydenta policji w Berlinie Wolfa Heinricha Helldorfa plan usunięcia ze stolicy Niemiec jej żydowskich mieszkańców. Wspierał za pomocą zglajchszaltowanych środków masowego przekazu wejście w życie w 1935 roku osławionych "ustaw norymberskich", narzucających niemieckim Żydom status obywateli drugiej kategorii. Więcej nawet - szef resortu propagandy i oświecenia narodowego realizował "odżydzanie" RKK, wykorzystując ostrzejsze kryteria rasowe aniżeli "ustawy norymberskie". Był też bez wątpienia inicjatorem antyżydowskiego pogromu w listopadzie 1938 roku, nazywanego eufemistycznie "nocą kryształową" od notorycznego tłuczenia przez bojówki SA i SS, przy całkowicie biernej postawie policji, szyb wystawowych w sklepach, które należały do żydowskich właścicieli. Wtedy też z inspiracji Goebbelsa dokonuje się ostateczne usunięcie niemieckich Żydów poza nawias nazistowskiego państwa: nie mogą oni posyłać swoich dzieci do "niemieckich" szkół, nie wolno im chodzić do kin i teatrów, nie mogą posiadać i prowadzić samochodów, mają zakaz jazdy na rowerach. W Berlinie szykany są jeszcze bardziej dotkliwe. Żydom zabrania się ponadto chodzenia do cyrku i do zoo, zamknięte są dla nich baseny i plaże. Rozwija się proceder usuwania żydowskich podnajemców z większych i lepszych mieszkań.

Znaczną część publicznej aktywności minister i partyjny gauleiter poświęcał na spotkania z zagranicznymi politykami i mężami stanu. Pracował usilnie nad urzeczywistnieniem sojuszu niemiecko-włoskiego, w dalszej perspektywie uzupełnionego o partnera japońskiego. Starał się o osłabienie wpływów Francji i Wielkiej Brytanii. Nie bardzo wierzył w upragnione przez Hitlera przymierze niemiecko-brytyjskie, tym bardziej że do realizacji zabrał się jego zdeklarowany przeciwnik i konkurent w nazistowskiej elicie władzy Joachim von Ribbentrop.

Do grona zagranicznych rozmówców szefa RMVP zaliczał się również polski poseł, a później ambasador w Niemczech Józef Lipski. Nie wynikało to ze szczególnej sympatii do Polaków, Goebbels Polski nie znał i nie lubił. Było to przede wszystkim działanie na rzecz podjętej przez Hitlera w połowie lat trzydziestych inicjatywy wciągnięcia Rzeczypospolitej w orbitę wpływów Trzeciej Rzeszy. W konsekwencji miało to zaowocować, po spełnieniu żądań terytorialnych (przyłączenie do Niemiec Wolnego Miasta Gdańska), logistycznych (eksterytorialna autostrada i linia kolejowa przez korytarz pomorski) i ideologicznych (wstąpienie Polski do paktu antykominternowskiego), przyznaniem Rzeczypospolitej statusu "junior-partnera" i podjęciem wspólnej wyprawy na Wschód. Aby osiągnąć ten cel, Goebbels złożył w czerwcu 1934 roku kilkudniową wizytę w Warszawie i Krakowie, spotkał się z marszałkiem Piłsudskim i czołowymi politykami polskimi. Późniejsze kontakty z ministrem spraw zagranicznych Józefem Beckiem i ministrem sprawiedliwości Witoldem Grabowskim, a także ożywiona współpraca polsko-niemiecka na różnych polach, przede wszystkim w sferze kultury, napełniły go ostrożnym optymizmem. Zarówno on, jak i Hitler nie mogli sobie wyobrazić, że Polska odrzuci tak wspaniałomyślną i korzystną dla siebie ofertę.

Równolegle szef RMVP brał czynny udział w propagandowych przygotowywaniach do anszlusu Austrii, a także w osaczaniu Czechosłowacji. Uznawał to państwo, tak samo jak jego zwierzchnik, za twór sztuczny i "sezonowy". Działał w sposób przebiegły i cyniczny, wychodząc z założenia - jak się niebawem okazało słusznego - że sojusznicy Pragi poświęcą ją na ołtarzu polityki appeasementu. Nieco inaczej niż Hitler, który utyskiwał, że nie udało się w całości rozwiązać problemu czechosłowackiego, Goebbels był zadowolony z częściowego sukcesu: wchłonięcia czeskich Sudetów i doprowadzenia do konferencji monachijskiej w październiku 1938 roku. Przy tej okazji nie ukrywał satysfakcji, że do gry przystąpiła także Polska. Zajęcie przez Warszawę spornego w stosunkach polsko-czechosłowackich obszaru Zaolzia dostarczyło propagandzie Rzeszy pretekstu do uwiarygodnienia własnej agresji.

W kolejnych miesiących aktywność wewnętrzna i zagraniczna ministra propagandy słabnie. Burzliwy romans z czeską aktorką Lidą Baarovą spowodował bardzo poważny kryzys w jego małżeństwie z poślubioną w 1931 roku Magdą z domu Behrend, która dla związku z "małym doktorem", a zdaniem wielu obserwatorów po to tylko, aby znaleźć się bliżej uwielbianego przez siebie Führera, rozwiodła się z bogatym przymysłowcem Güntherem Quandtem.

Goebbels utracił na pewien czas zaufanie Hitlera. Nie brał wiosną 1939 roku czynnego udziału w ważnych wydarzeniach, przede wszystkim w akcji przejmowania litewskiej Kłajpedy i w ostatecznym rozbiorze państwa czechosłowackiego. Powrócił do łask na krótko przed agresją na Polskę, w lecie 1939 roku kierował z wielką energią akcją propagandową przeciwko wschodniemu sąsiadowi Rzeszy. Obserwował też wraz z Hitlerem, zaproszony do jego rezydencji Berghof w Alpach Salzburskich, ostatnią fazę procesu zbliżenia niemiecko-radzieckiego. W sierpniu 1939 roku przybierze ono w efekcie tajnych negocjacji w Moskwie złowróżbną dla Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej postać paktu Ribbentrop-Mołotow.

Wybuch II wojny światowej dał ministrowi oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy dogodną sposobność do wykazania się sprawnością podległych mu ludzi i instrumentów masowego oddziaływania. Treści emitowane przez niemieckie środki przekazu zostały poddane drobiazgowej kontroli i reglamentacji, szef resortu RMVP wkroczył z sukcesem na obszar propagandy zagranicznej i wojskowej. Powołane jeszcze jesienią 1938 roku, w związku z kryzysem sudeckim, Kompanie Propagandowe (PK) Wehrmachtu - specjalnie wyposażone oddziały, składające się z wykwalifikowanych dziennikarzy, fotografów i filmowców - zostały znacznie rozbudowane. Podlegały one wprawdzie pod względem organizacyjnym Naczelnemu Dowództwu Wehrmachtu (OKW), ale merytoryczną pieczę sprawowało nad nimi kierownictwo RMVP. Rola PK nieustannie rosła, w lecie 1941 roku osiągnęły one liczebność 15 tysięcy oficerów i żołnierzy, stając się odrębnym rodzajem wojsk.

Z treści komunikatów zamieszczanych w niemieckich środkach przekazu w pierwszych latach wojny - w Polsce, na froncie zachodnim i w początkowej fazie walk na terenie ZSRR - wybijał się nieskrywany triumfalizm. Czytelnicy gazet oraz wydawanych w wysokich nakładach książek i broszur, a także słuchacze radia, widzowie kronik i filmów dokumentalnych, wreszcie nieliczni jeszcze odbiorcy telewizji mieli podzielać niezachwiane przekonanie o dominacji Wehrmachtu i formacji Waffen-SS na europejskim teatrze działań wojennych. Propagowano wiarę w powodzenie planów Hitlera uczynienia z Trzeciej Rzeszy potęgi w wymiarze globalnym. Sławiono też zwartość i spoistość koalicji prohitlerowskiej, a w niej przede wszystkim faszystowskich Włoch i militarystycznej Japonii.

Propaganda Trzeciej Rzeszy w okresie II wojny światowej, kształtowana pod przemożnym wpływem szefa RMVP, wykorzystywała w szerokim zakresie motyw nienawiści rasowej. Urzeczywistnił się on z całą mocą na ziemiach polskich jesienią 1939 roku. Instrukcja nr 1306 dla niemieckich środków przekazu z 24 października 1939 roku, a więc niedługo po zakończeniu działań militarnych w Polsce, a tuż przed zaprowadzeniem na jej terytorium reżimu okupacyjnego, stanowiła między innymi:

"[...] Dla wszystkich w Niemczech, aż do ostatniej dziewki od krów, musi stać się jasne, że polskość równa się podczłowieczeństwu. Polacy, Żydzi i Cyganie znajdują się na tym samym szczeblu ludzkiej niepełnowartościowości. [...] Nie ma jednak powodu, aby publikować głębsze rozważania i artykuły przewodnie o braku kultury w Polsce i o polskim podczłowieczeństwie. Taki lejtmotyw powinien pobrzmiewać w sposób hasłowy i pojawiać się incydentalnie w postaci pojęć "polska gospodarka", "polski upadek" i podobnych, aż każdy Niemiec będzie miał utrwalone w podświadomości, że każdego Polaka - obojętnie, czy to robotnika rolnego, czy intelektualistę - należy uznawać za robactwo. [...]".

Wątek rasowy, przybierający zarówno postać biologicznego antysemityzmu, jak i antyslawizmu, zostanie po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w czerwcu 1941 roku uzupełniony o silne akcenty antykomunistyczne i antyradzieckie. Do tego dojdą jeszcze, w miarę kształtowania się koalicji antyhitlerowskiej, hasła antyplutokratyczne, skierowane przeciwko Wielkiej Brytanii i USA. We wszystkich przypadkach wspólnym mianownikiem, uniwersalizującym poczynania propagandy Trzeciej Rzeszy, pozostanie postać "wiecznego Żyda", prezentowanego w trzech wersjach: wschodnioeuropejskiego ortodoksy, zachodnioeuropejskiego, zasymilowanego bogatego przemysłowca i bankiera oraz radzieckiego komisarza w nieodłącznej skórzanej kurtce i czapce z czerwoną gwiazdą.

Za kulisami propagandowych kampanii nienawiści rozgrywał się dramat ludobójstwa na mieszkańcach ziem okupowanych, w tym przede wszystkim zagłady Żydów. Goebbels był zdecydowanym rzecznikiem Holokaustu, znał jego przebieg i charakter, o czym świadczy choćby notatka w Dziennikach z 27 marca 1942 roku: "Z Generalnego Gubernatorstwa, poczynając od Lublina, przesuwa się teraz Żydów na Wschód. Stosuje się przy tym dość barbarzyńską i niedającą się bliżej opisać procedurę, tak iż z Żydów niewiele już pozostanie. Generalnie biorąc, można stwierdzić, że 60% spośród nich trzeba zlikwidować, a tylko jeszcze 40% użyje się do pracy. Były gauleiter Wiednia [Odilo Globocnik], który tę akcję przeprowadza, postępuje z pewną powściągliwością, a także w sposób, który nie zwraca zbytniej uwagi. To, co Führer wyprorokował im [Żydom] na drogę po wywołaniu przez nich nowej wojny, zaczyna się urzeczywistniać w najbardziej potwornej postaci. Nie wolno w tych sprawach popadać w sentymentalizm. Żydzi nas zniszczą, jeśli my się przed nimi nie wybronimy. To jest walka na śmierć i życie między rasą aryjską i żydowskim bakcylem. Żaden inny rząd i żaden inny reżim nie mogłyby zaangażować tyle siły, aby generalnie rozwiązać ten problem. Również i w tej kwestii Führer pozostaje niewzruszonym szermierzem i rzecznikiem radykalnego rozwiązania, które odpowiada powadze sytuacji i dlatego wydaje się nieuniknione. Bogu dzięki mamy teraz podczas wojny cały szereg możliwości, które byłyby dla nas niedostępne w czasie pokoju. Musimy je wykorzystać".

I ten zamiar stał się niestety faktem. Minister propagandy Rzeszy nieustannie zagrzewał Hitlera do realizowania ekstremalnego kursu w dziedzinie totalitarnej inżynierii etnicznej. Sprzyjał przesiedleniom i wysiedleniom na wielką skalę, z jego też inspiracji doszło w marcu 1943 roku do deportacji niemal wszystkich żydowskich mieszkańców Berlina do obozów zagłady.

Klęska stalingradzka, o której nieuchronnym zbliżaniu się ludność Trzeciej Rzeszy dowiedziała się ze środków przekazu bardzo późno, bo dopiero w styczniu 1943 roku, oznaczała ważną cezurę w działalności ministra oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy. Osiemnastego lutego 1943 roku zainscenizował on w berlińskim Pałacu Sportu manifestację pod hasłem "Czy chcecie wojny totalnej?". Starannie dobrana publiczność zareagowała z wielkim, wręcz histerycznym entuzjazmem. Goebbels wygłosił wtedy jedno ze swoich najbardziej udanych przemówień. Był to bez wątpienia znaczący sukces, który jednak nie od razu przyniósł oczekiwane efekty praktyczne. Problem "totalnego przywództwa wojennego" zaprzątał jego uwagę już od drugiej połowy 1942 roku, kiedy to pojął, że wojna na Wschodzie znalazła się w krytycznym punkcie, a może nawet w ogóle nie da się jej wygrać. Naciskał na Hitlera, aby ten zgodził się na dwie, zdaniem szefa nazistowskiej propagandy, strategiczne decyzje.

Po pierwsze - chodziło o uwzględnienie w polityce wobec narodów Związku Radzieckiego instrumentów natury politycznej, które zastąpiłyby w pewnej mierze politykę ślepego terroru i grabieży. Goebbels, pomny swoich wcześniejszych wyobrażeń o "świętej Rosji", uznawał za możliwe i konieczne pozyskanie do współpracy z Niemcami znacznej części obywateli ZSRR, w szczególności nierosyjskiej proweniencji, na gruncie ich antykomunistycznego i antystalinowskiego nastawienia. Po drugie - rosnący deficyt wydolności militarnej Trzeciej Rzeszy miałby być niwelowany za pomocą rygorystycznej akcji werbunkowej i drastycznych posunięć oszczędnościowych w polityce wewnętrznej.

Celu pierwszego szef RMVP nie osiągnął. Hitler ciągle nosił się z zamiarem korekt w polityce wschodniej, ale w gruncie rzeczy niewiele się pod tym względem zmieniło aż do końca wojny. Nadal dominowały terror i bezwzględna eksploatacja ziem okupowanych, ewentualne zmiany odkładano na czas po "ostatecznym zwycięstwie". Charakterystycznym objawem tego nastawienia, przy zachowaniu zasady pars pro toto, było podejście dyktatora Trzeciej Rzeszy do Polski. Dziesiątego listopada 1944 roku, a więc w momencie, gdy sytuacja Trzeciej Rzeszy była już beznadziejna, Goebbels zapisał w Dziennikach: "Führer zdecydował, że w naszej polityce w Polsce - uwzględniając również wydarzenia w Warszawie [Powstanie Warszawskie] - nie powinno dojść do istotniejszych zmian. Polityka w sprawie polskiej nie ulega przecież, całościowo biorąc, modyfikacjom od 1939 roku, nawet jeśli tu i ówdzie musieliśmy w niej dokonać pewnych korekt. To całkiem słuszne, że w danym momencie nie wprowadzamy do naszej generalnej polityki wojennej żadnych zmian. W obecnej sytuacji mogłoby bowiem powstać podejrzenie, że jest to oznaka naszej słabości".

Co się zaś tyczy kwestii drugiej, to idea "wojny totalnej" torowała sobie z trudem drogę w niemieckiej rzeczywistości lat 1942-1943. Hitler był właściwie "za", ale bierny opór stawiali niektórzy prominenci, jak na przykład Göring, a także gauleiterzy NSDAP. Ci ostatni obawiali się, że wprowadzenie większych od już istniejących z powodu wojny ograniczeń w zakresie konsumpcji i rozrywki spowoduje pogorszenie ich własnego statusu oraz wywoła niezadowolenie podwładnych. Tak na dobrą sprawę to dopiero klęski stalingradzka i kurska, a jeszcze bardziej utworzenie przez aliantów zachodnich drugiego frontu w północnej Francji w czerwcu 1944 roku oraz nieudany zamach na Hitlera w lipcu 1944 roku doprowadziły do zdecydowanego zwrotu w sytuacji. Dwudziestego piątego lipca 1944 roku Goebbels uzyskał wreszcie tytuł "generalnego pełnomocnika do spraw totalnego wysiłku wojennego" z prawem nieograniczonego dostępu do Führera i kanclerza Rzeszy.

Oznaczało to, że minister RMVP wywindował się na pozycję numer dwa w nazistowskiej elicie władzy, dystansując zarówno Hermanna Göringa, jak i Joachima von Ribbentropa czy Alfreda Rosenberga. Dawny zastępca Hitlera w strukturze NSDAP, Rudolf Heß, był już od dawna wyeliminowany po swoim sensacyjnym locie do Szkocji w lecie 1941 roku. Pozostawali jeszcze jako ważni rywale do łask Hitlera Martin Bormann, szef Kancelarii NSDAP, i Heinrich Himmler, nadzorca policyjnego imperium Trzeciej Rzeszy. Rola tego drugiego będzie jednak w latach 1944-1945 coraz bardziej ograniczana z powodu nieudolności dowódczej na polu walki, a także w związku z nieuzgodnionymi z Hitlerem próbami porozumiewania się z przedstawicielami strony przeciwnej.

Goebbels stał się w schyłkowej fazie II wojny światowej nieomal panem życia i śmierci mieszkańców Rzeszy. Decydował o daleko idących restrykcjach dotyczących codziennej, coraz trudniejszej egzystencji, wzmagał procedury oszczędnościowe, brutalnie zabiegał o rekrutów i intensyfikację produkcji zbrojeniowej. Osiągnął na tym polu, kosztem wielkich wyrzeczeń wielu Niemców, niewątpliwe sukcesy. Przykładowo biorąc, jedynie w okresie od lipca do października 1944 roku liczba zakwalifikowanych na front zwiększyła się o prawie

700 tysięcy osób. W tym samym czasie stan zatrudnionych w przemyśle zbrojeniowym osiągnął do października 1944 roku liczbę ponad 6,2 mln osób. Był to moment kulminacyjny, później poziom zatrudnienia zaczął nieubłaganie spadać.

Wielką troską Goebbelsa jako gauleitera Berlina były nasilające się naloty alianckie na stolicę Rzeszy i inne większe miasta niemieckie. Naloty powodowały ogromne straty osobowe i materialne. Gauleiter Berlina dwoił się i troił, organizując obronę przeciwlotniczą, z biegiem czasu jednak coraz mniej skuteczną. Jako jeden z nielicznych prominentów nazistowskich nie wahał się odwiedzać miejsc dotkniętych skutkami bombardowań. Dodawał zrozpaczonym ludziom otuchy, decydował na miejscu o doraźnej pomocy. Przy tej okazji dbał o własny wizerunek polityka odważnego i współczującego.

Równocześnie intensyfikował działania propagandowe. Dominowały w nich teraz hasła oporu za wszelką cenę, zarówno na froncie, jak i wewnątrz Rzeszy. "Nasze mury pękają, ale nasze serca - nie!" - głosił jeden z rozpowszechnianych wówczas sloganów. Mnożyły się też groźby kierowane przeciwko zdrajcom, dezerterom i defetystom, a więc wszystkim tym, którzy choćby w najmniejszym stopniu zdradzali się ze swoimi wątpliwościami co do sensu dalszej obrony chylącej się ku upadkowi Rzeszy. Sposób prezentowania wizerunku wroga, nadciągającego zarówno ze wschodu, jak i zachodu, przybrał postać diabolicznej hipertrofii. W przekazach propagandowych wywoływano wobec koalicji antyhitlerowskiej nastroje skrajnej nienawiści i determinacji. Straszono, że wkraczające armie alianckie urządzą bezbronnym cywilom, jeśli nie podejmą oni desperackiej obrony, krwawą masakrę. Dla osiągnięcia tego celu odnotowywano na przykład i odpowiednio eksponowano przypadki zniszczeń, zabójstw i gwałtów, jakich dopuszczali się żołnierze Armii Czerwonej po przekroczeniu granicy Rzeszy w Prusach Wschodnich. W nieodległej przyszłości Niemców czekało jakoby biologiczne wyniszczenie lub przynajmniej trwała dezintegracja narodu i państwa.

Uwolnienie od tej perspektywy miała przynieść "cudowna broń", przede wszystkim pociski dalekiego zasięgu (V-1) i rakiety (V-2), a także udoskonalone czołgi, samoloty odrzutowe oraz - w dalszej kolejności - broń jądrowa. Wieści na temat sukcesów V-1 i V-2, powodujących zniszczenia na Wyspach Brytyjskich i w północnej Francji, gościły przez wiele miesięcy w niemieckich środkach przekazu w końcowym okresie wojny. Gdy brakowało podstaw do optymizmu, pozostawała wiara w Führera, jego geniusz strategiczny i dotychczasowe sukcesy, osiągane często wbrew trzeźwym prognozom. Tą wiarą karmił się także sam Goebbels, odbywający w latach wojny coraz częstsze i dłuższe narady z Hitlerem. Po ich zakończeniu zapisywał z dumą w Dziennikach: "Znowu podładowałem moje akumulatory".

Mimo tajonego z trudem rozczarowania do Hitlera, wywołanego przede wszystkim brakiem jego gotowości do zmian w polityce wobec ludności ZSRR, a także niechęcią do podjęcia poważniejszych zabiegów na rzecz zapobieżenia zabójczej dla Trzeciej Rzeszy wojnie na dwa fronty, przekonanie Goebbelsa o szczęśliwej gwieździe swojego przywódcy pozostało niewzruszone aż do końca. Dwudziestego drugiego kwietnia 1945 roku minister propagandy i pełnomocnik do spraw wojny totalnej wprowadził się wraz z żoną i sześciorgiem dzieci do bunkra pod Kancelarią Rzeszy. Dwudziestego dziewiątego kwietnia 1945 roku o godz. 1.00 był świadkiem na ślubie Adolfa Hitlera i jego wieloletniej przyjaciółki Evy Braun. W niespełna 24 godziny później nowożeńcy popełnili samobójstwo. Na krótko przedtem Hitler mianował "małego doktora" kanclerzem Rzeszy.

I tak oto spełniły się marzenia Goebbelsa. Namaszczony przez swojego Führera, stał się pierwszą osobą w państwie, co prawda tylko na jeden dzień. Pierwszego maja 1945 roku żona ministra propagandy spowodowała śmierć swoich dzieci. Zaraz potem małżonkowie Goebbels zażyli ampułki z cyjankiem potasu. Po działalności Josepha z Rheydt pozostał trwały, złowrogi ślad w najnowszych dziejach Niemiec, Europy i - pośrednio - całego świata. No i Dzienniki - jedno z najobfitszych źródeł tego typu kiedykolwiek napisanych.

2. Dzienniki

Goebbels zaczął pisać Dzienniki w październiku 1923 roku3. Za wprowadzenie posłużyły Kartki wspomnień (Erinnerungsblätter), w których znalazł się skrótowy zapis dziejów rodziny i najważniejszych wydarzeń od urodzin w 1897 roku do połowy października 1923 roku. Był to dla autora czas uzyskania doktoratu, nieudanej próby podjęcia pracy w charakterze urzędnika bankowego, ubóstwa i wielkiej frustracji, a dla całych Niemiec okres zamieszania politycznego i hiperinflacji, czyli ogromnego, niekontrolowanego spadku realnej wartości marki.

Właściwy Dziennik był pisany z dużą regularnością, do rzadkości należały przerwy ponaddwu-, trzydniowe. W latach 1923-1941 Goebbels umieszczał własnoręcznie swoje notatki w brulionach z twardą okładką o formacie około 15,5 cm x 22 cm i 17,5 cm x 21 cm, a więc mniej więcej A5. Zachowało się 14 (na 24 napisanych) brulionów, wypełniało je pismo drobne, ściśnięte i bardzo trudno czytelne. Część rękopiśmienna Dzienników to w przeliczeniu prawie 7 tysięcy znormalizowanych stron4. Przeważał w nich zapis zwięzły i skrótowy, często w formie równoważników zdań, z silnym podkreśleniem stanów emocjonalnych, zwłaszcza tych, które dotyczyły życia prywatnego i związków intymnych. Z upływem lat, gdy Goebbels rozpoczął działalność w szeregach NSDAP, a potem ją intensyfikował, bieżące kwestie polityczne zajmowały coraz więcej miejsca. Od przejęcia władzy przez narodowych socjalistów w Niemczech i usadowienia się Goebbelsa w fotelu ministra oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy spektrum spraw publicznych ogromnie się poszerzyło. Sprawy prywatne zeszły na plan dalszy. Pozostawały jednak stale obecne, a w momentach szczególnych, na przykład kiedy doszło do kryzysu małżeńskiego w latach 1937-1939, znowu było ich więcej. Do lipca 1941 roku objętość zapisków dziennych na ogół nie przekraczała dwóch znormalizowanych stron, czyli była stosunkowo niewielka.

Przełom dokonał się po agresji Trzeciej Rzeszy na Związek Radziecki, ściśle biorąc od 9 lipca 1941 roku. Goebbels zatrudnił stenografa, Richarda Ottego, któremu niemal dzień w dzień dyktował coraz większą porcję notatek, przepisywanych następnie na maszynie ze specjalnie powiększoną czcionką. Liczba dziennych zapisków, które przybrały odtąd charakter rozbudowanych analiz, przekraczała często kilkanaście stron, a gdy odbywały się spotkania z Hitlerem - notabene coraz częstsze - dochodziła nawet do stron kilkudziesięciu! Ponadto każdą z notatek poprzedzała - również od 9 lipca 1941 roku - część wstępna, zawierająca opis aktualnej sytuacji militarnej. Materiału faktograficznego, redagowanego następnie przez autora Dzienników, dostarczał regularnie oficer łącznikowy RMVP z OKW. Skąd w latach wojny i rosnących obowiązków służbowych minister propagandy brał na to wszystko czas? Zaznaczyć trzeba, że chodzi tu o liczby niebagatelne: 36 tysięcy stron maszynopisu, z których zachowało się, przynajmniej według aktualnego stanu rzeczy, blisko 35 tysięcy stron!

Ostatni znany zapis w Dziennikach pochodzi z 10 kwietnia 1945 roku; była to jedynie część dotycząca sytuacji militarnej. Wiadomo też o ostatniej, niezachowanej notatce, sporządzonej na kilka godzin przed samobójczą śmiercią 1 maja 1945 roku5. Jednodniowy kanclerz Rzeszy miał wtedy uderzyć w tony patetyczne, stawiając Hitlera za wzór dla kolejnych pokoleń Niemców, zobowiązanych do walki na śmierć i życie z "internacjonalnym wrogiem".

Najprawdopodobniej w listopadzie 1944 roku Goebbels postanowił uporządkować swoje zapiski rękopiśmienne. Richard Otte otrzymał polecenie ich odczytania i przeniesienia na strony maszynopisu. Udało mu się to zrobić w stosunku do dwóch ostatnich brulionów, obejmujących okres od 21 listopada 1940 roku do 8 lipca 1941 roku. Dalszych prac Otte musiał zaniechać, gdyż jego przełożony postanowił zadbać o utrwalenie swojego dzieła w sposób szczególny. Goebbels nawiązał kontakt z jednym z pionierów raczkującej jeszcze wtedy techniki utrwalania zdjęć na mikrofiszach. Był nim dr Joseph Goebel (sic!). Zgodnie ze zleceniem ministra propagandy na przełomie 1944 i 1945 roku powstało około 954 szklanych płytek6 o wymiarach 9 x 12 cm, zawierających około 42 tysięcy mikrozdjęć maszynopisowych stron Dzienników.

W połowie kwietnia 1945 roku Otte wraz z oficerem łącznikowym Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH) z RMVP, majorem Rudolfem Balzerem, zakopali na rozkaz Goebbelsa zbiór szklanych płytek, ułożonych w 77 tekturowych pudełkach firmy Agfa i zapakowanych w metalową skrzynię, w pobliżu autostrady prowadzącej do Poczdamu7. Po upływie niespełna roku, w marcu 1946 roku, nienaruszona skrzynia została odkopana przez wspólną ekspedycję radziecko-francuską. Miejsce ukrycia wskazał Francuzom najprawdopodobniej sam Otte, który przez następne lata służył władzom okupacyjnym w Niemczech jako ważny świadek wydarzeń w Trzeciej Rzeszy, ze specjalnym uwzględnieniem jego kontaktów z ministrem propagandy. Doczekał się swoistej nagrody: uchodząc za najszybszego stenografa w Niemczech (350 sylab na minutę), kierował w latach pięćdziesiątych biurem stenograficznym landtagu Dolnej Saksonii, a następnie, aż do 1971 roku - Bundestagu.

Tymczasem rozgorzał spór o podział łupu. Ostatecznie strona francuska uzyskała tylko niewielką część: cztery pudełka z 60 płytkami, w tym jedynie 19 płytek zawierało strony Dzienników od 18 sierpnia do 21 września 1941 roku. Reszta "francuskich" płytek to mikrozdjęcia protokołów konferencji prasowych z lat 1940-1942, organizowanych przez Goebbelsa w RMVP. Wszystko znalazło się w archiwum MSZ Francji, natomiast lwia część wykopaliska z lasu pod Poczdamem powędrowała do Moskwy. W latach 1946-1962 zbiór pudełek składowano w archiwum MSZ ZSRR. Od sierpnia 1962 roku stał się pilnie strzeżoną jednostką tzw. Archiwum Specjalnego przy Radzie Ministrów ZSRR.

Innym torem potoczyły się losy brulionów z odręcznymi zapiskami Goebbelsa i ich kontynuacji maszynopisowej. W końcu kwietnia 1945 roku Otte otrzymał od Goebbelsa, który przebywał już z rodziną w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy, polecenie zniszczenia całego zbioru rękopiśmienno-maszynopisowego. Posłuszny urzędnik nawet przystąpił do pracy, ale działając pod presją czasu, nie mógł już wykonać polecenia. Ministerialna niszczarka okazała się mało wydajna, próby wrzucania grubego, dobrej jakości papieru do pieca centralnego ogrzewania szybko zagroziły jego zatkaniem. Richard Otte wyjechał z oblężonego Berlina, a znaczna większość papierowego zapisu Dzienników pozostała na miejscu bez dozoru.

Charakterystyczne, że maszynopisowy oryginał Dzienników, spoczywający w aluminiowych skrzyniach na terenie Kancelarii Rzeszy, nie zwrócił początkowo uwagi oddziałów Armii Czerwonej, zajmującej w maju 1945 roku stolicę Niemiec. Bezpańskie materiały wpadły w ręce różnych osób. Jedną z nich była niejaka Else Goldschwamm, która oddelegowana na rozkaz władz radzieckich do prac porządkowych w byłej Kancelarii Rzeszy wyjęła z aluminiowych skrzyń pięćset stron maszynopisu. Obejmowały one zapisy z końca września 1942 roku oraz z połowy lutego i z jednego dnia czerwca 1943 roku. Po kilkunastu latach, w 1961 roku, przekazała ona swoją zdobycz do Instytutu Historii Najnowszej (IfZG) w Monachium. Z jej wyjaśnień wynikało, że do aluminiowych skrzyń tak jak ona mogło sięgnąć sporo innych osób z grupy porządkowej. W ten sposób uległa rozproszeniu, a także zniszczeniu znaczna część maszynopisowego zapisu Dzienników.

Co się tyczy losu brulionów z odręcznymi zapiskami ministra propagandy Trzeciej Rzeszy, to najważniejszy ślad prowadzi do radzieckiej dziennikarki Jeleny Rżewskiej. Należała ona do grupy specjalistów wysłanych tuż po zakończeniu wojny z Moskwy do Berlina w celu identyfikacji i zabezpieczenia szczątków Hitlera i Goebbelsa. Rżewska natknęła się w Kancelarii Rzeszy na wielką stertę papierów, w tym na 13 grubych zeszytów, zawierających charakterystyczne, słabo czytelne notatki "małego doktora" z Rheydt. Napisała w swojej książce, wydanej w latach sześćdziesiątych w NRD8, że zbiór odesłano do sztabu 1. Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej. Po latach stało się jasne, że ostatecznie 13 brulionów z rękopiśmiennymi zapiskami Goebbelsa trafiło, tak jak szklane mikrofisze, do specarchiwum przy Radzie Ministrów ZSRR.

Jeden z brulionów, tzw. dziennik elbersfeldzki z przełomu 1925 i 1926 roku, dostał się w ręce Amerykanów i wylądował ostatecznie w Hoover Institution on War, Revolution and Peace na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii9. Podobnie stało się z dużym fragmentem maszynopisowym z lat 1942-1943, obejmującym blisko 7 tysięcy stron. W końcu 1946 roku amerykański oficer wywiadu i kontrwywiadu (CIC) w Berlinie, William F. Heimlich, zakupił go od tamtejszego handlarza makulaturą. Ten zbiór, zresztą po dużych kontrowersjach natury prawnej i finansowej, stał się podstawą wydania książkowego w USA, a nieco później w Szwajcarii10.

Należy jeszcze wspomnieć o trzecim znanym, większym fragmencie Dzienników szefa RMVP, a mianowicie o znalezisku funkcjonariusza CIC Erica C. Mohra. W listopadzie 1945 roku, wędrując po zniszczonych i splądrowanych wnętrzach Kancelarii Rzeszy, odkrył on plik blisko 600 stron maszynopisowych, zadrukowanych charakterystyczną, powiększoną czcionką. Był to Goebbelsowski zapis z sierpnia 1941 roku oraz z maja i czerwca 1942 roku. Opuszczając Niemcy w 1947 roku, Mohr przekazał zbiór swoim przełożonym. Wiadomo, że jesienią 1973 roku dokument ten znajdował się w amerykańskich National Archives w College Park. W 2003 roku nie można było go już jednak odnaleźć ani pod starą, ani pod nową sygnaturą.

Upłynęło ćwierć wieku bez nowych informacji o losie Dzienników Goebbelsa. Badacze historii najnowszej i jej miłośnicy utwierdzali się w przekonaniu, że niczego więcej na tym polu nie należy oczekiwać. Tymczasem w 1972 roku wybuchła sensacja: pewien pośrednik zaoferował znanemu wydawnictwu zachodnioniemieckiemu Hoffmann und Campe zakup nieznanych dotąd zapisków ministra propagandy Trzeciej Rzeszy. Obejmowały one 20 tysięcy stron Dzienników w formie mikrofilmu, wykonanego jednak niedbale pod względem technicznym. Ponadto - co znamienne - były to fragmenty z różnych okresów, powybierane tak, że omijały ważne momenty historyczne, na przykład genezę II wojny światowej, w tym okoliczności prowadzące do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow w sierpniu 1939 roku. Powyższe usterki wzbudziły w środowisku historyków i dziennikarzy niepokój i nieufność co do autentyczności oferowanego materiału.

Nie odwiodło to jednak wydawnictwa Hoffmann und Campe od powziętego zamiaru: w październiku 1972 roku oficyna zakupiła mikrofilm, a rok później, na konferencji prasowej, urządzonej podczas Międzynarodowych Targów Książki we Frankfurcie nad Menem, zapowiedziała kilkutomową edycję Dzienników Goebbelsa. Podczas tych samych Targów Książki wystąpił jednak bankier szwajcarski, nazwiskiem François Genoud, który nie dość, że przedstawił się jako wielbiciel nazistowskiego ministra oświecenia narodowego i propagandy, to jeszcze pokazał dokumenty, świadczące o jego prawie do dysponowania Dziennikami Goebbelsa11. Jednocześnie dwa duże wydawnictwa amerykańskie - David McKay i bantam books - powiadomiły o nabyciu od wspomnianego wyżej anonimowego pośrednika praw do wydania na rynku amerykańsko-kanadyjskim Dzienników ministra propagandy z lat II wojny światowej. Ciągle jednak nie było jasne, jak oferowany w Europie i Ameryce Północnej mikrofilm ma się do materiału oryginalnego. Ponawiane przez wydawców żądania okazania choćby niewielkiej części autentycznego źródła, z którego został wykonany mikrofilm, natrafiały na weto tajemniczego pośrednika.

W atmosferze coraz większego zamieszania wydawnictwo Hoffmann und Campe zdołało jeszcze opublikować tom, obejmujący zapiski Goebbelsa z 1945 roku12. Z dalszych wydań jednak zrezygnowało, głównie z powodu komplikacji formalnoprawnych, a także ze względu na duże trudności związane z odczytaniem rękopiśmiennej części Dzienników.

Uporczywa odmowa przedstawienia dowodów na autentyczność mikrofilmu z 20 tysiącami stron Dzienników wynikała z prozaicznego powodu. Po wielu latach okazało się, że oferta sprzedaży wysłana na Zachód była efektem wspólnego planu służb specjalnych ZSRR (KGB) i NRD (MfS). Chodziło z jednej strony o działania destabilizujące RFN; tak sobie w Moskwie i Berlinie Wschodnim wyobrażano skutki opublikowania dużych fragmentów Dzienników szefa propagandy Trzeciej Rzeszy. Z drugiej strony nie bez znaczenia były widoki na zrobienie lukratywnego interesu; "anonimowy" pośrednik zażądał 200 tysięcy marek zachodnich i najprawdopodobniej tyle od wydawnictwa otrzymał. Jednak ujawnienie dowodów w postaci oryginalnych stron Dzienników albo brulionu z odręcznymi zapiskami, albo wreszcie szklanej płytki z mikrozdjęciami oznaczałoby groźbę odkrycia prawdziwego miejsca przechowywania całego zbioru, a tego władze ZSRR chciały w danym momencie uniknąć.

Nieudolnie przeprowadzona akcja KGB i MfS miała także ten skutek, że władze bezpieczeństwa NRD postanowiły całkowicie utajnić wyniki własnych poszukiwań Dzienników Goebbelsa. Takie poszukiwania przeprowadzono w latach 1971-1974, penetrując podziemne bunkry w centrum Berlina, między innymi poważnie zniszczony "bunkier Führera" pod dawną Kancelarią Rzeszy u zbiegu Voßstraße i Wilhelmstraße. Obszar ten znajdował się po wschodniej stronie miasta, już na terenie "strefy śmierci" między granicą Berlina Zachodniego i Wschodniego. Formalnym, ściśle poufnym powodem tych zabiegów miało być ustalenie, czy z dawnych nazistowskich bunkrów nie prowadzą jakieś podziemne tunele w kierunku Berlina Zachodniego. Tuneli nie stwierdzono, ale przy okazji odkryto duże ilości papierowej dokumentacji postnazistowskiej. Jak się okazało, było tam także około 16 tysięcy stron maszynopisu Dzienników Goebbelsa z lat 1942-1945, spoczywających w dziewięciu aluminiowych skrzyniach. Kierownictwo MfS uznało jednak jesienią 1979 roku, że nowe, jakkolwiek na to patrzeć - sensacyjne znalezisko należy zamknąć w Centrum Dokumentacji Państwowej Administracji Archiwalnej MSW i ograniczyć do nielicznych wyjątków możliwość dostępu.

Wiadomość o odkryciu dziewięciu skrzyń w Berlinie Wschodnim rozeszła się jednak szeroko, docierając także do RFN. Na przełomie 1979 i 1980 roku dyrektor Instytutu Historii Najnowszej (IfZG) w Monachium, profesor Martin Broszat13, spotkał się dwukrotnie w Berlinie Wschodnim z profesorem Wolfgangiem Schumannem14 z Centralnego Instytutu Historycznego Akademii Nauk NRD. Rozmowy dotyczyły również sprawy Dzienników Goebbelsa. Gość z Monachium spytał, czy byłoby możliwe dokonanie porównań mikrofilmu znajdującego się w posiadaniu wydawnictwa Hoffmann und Campe z materiałem będącym w dyspozycji strony enerdowskiej. Wolfgang Schumann zareagował niechętnie, ale zgłosił inną, raczej niespodziewaną propozycję. Zasugerował mianowicie, że jego zdaniem bardziej realna będzie sprzedaż źródła interesującego stronę zachodnioniemiecką aniżeli jakieś tam porównania. Oczywiście musi zostać zaakceptowana odpowiednia cena: 200 tysięcy marek zachodnich, czyli tyle, ile zapłaciło wcześniej wydawnictwo Hoffmann und Campe.

Martin Broszat ofertę odrzucił, a władze NRD tym bardziej uszczelniły barierę chroniącą własny zasób Dzienników przed ciekawskimi historykami. Wiosną 1982 roku zaczęto też myśleć w Berlinie Wschodnim o enerdowskiej edycji tego źródła. Z inicjatywy profesora Schumanna wybrano nawet kandydatów na redaktorów tego wydawnictwa, ale pomysł odrzucił odpowiedzialny członek Komitetu Centralnego SED, profesor Kurt Hager. Oświadczył on, że "edycja tego rodzaju demagogii nazistowskiej nie odpowiada politycznym zasadom kierownictwa SED". Po takim dictum pomysł samodzielnego wydania Dzienników Goebbelsa w NRD nie miał już racji bytu.

Z realizacji podobnego pomysłu nie zrezygnowali jednak naukowcy z monachijskiego IfZG. W połowie 1986 roku, a więc gdy socjalistyczna NRD chyliła się ku upadkowi, profesor Broszat i doktor Elke Fröhlich, jego żona, a jednocześnie kierowniczka projektu edycji Dzienników Goebbelsa w Monachium, uzyskali w Berlinie Wschodnim zgodę na prace porównawcze. Przy tej okazji goście z Monachium dowiedzieli się o dziewięciu aluminiowych skrzyniach i ich zawartości. Radość z odkrycia mącił fakt, że zbiory były w bardzo złym stanie. Zapisy na papierze, poddane długotrwałemu działaniu wilgoci, nie dawały się w wielu miejscach odczytać. Analiza udostępnionych materiałów pozwoliła ponadto stwierdzić, że brakuje w nich bardzo poszukiwanych dziesięciu brulionów z odręcznymi zapiskami Goebbelsa. Wszystko też wskazywało, że nie została sporządzona kopia maszynopisowa (drugiego egzemplarza maszynopisu) Dzienników, co z dużą stanowczością twierdził stenograf Richard Otte.

Jesienią 1987 roku ukazała się czterotomowa edycja fragmentów Dzienników Goebbelsa. Przygotował ją IfZG w Monachium w głównej mierze na podstawie dokumentacji zakupionej przez wydawnictwo Hoffmann und Campe15. Monachijskiemu instytutowi udało się wprawdzie podpisać umowę z państwową administracją archiwalną NRD na wykorzystanie zawartości aluminiowych skrzyń, w szczególności dotyczących 1944 roku, ale do przekazania już sfilmowanych kopii ostatecznie nie doszło. Zamiast tego przez środki masowego przekazu RFN przetoczyła się fala ożywionej dyskusji, w której oprócz przedstawicieli IfZG i Archiwum Federalnego w Koblencji (BAK) wzięli udział politycy, dziennikarze i... potencjalni autorzy konkurencyjnej edycji Dzienników Goebbelsa.

Spory zakończył upadek Muru Berlińskiego w listopadzie 1989 roku. W konsekwencji tego historycznego wydarzenia dokumentacja dotycząca Josepha Goebbelsa i jego Dzienników, zgromadzona w MfS NRD, stała się dostępna dla naukowców, w tym również dla IfZG. Kolejnym niezwykle ważnym dla prezentowanej sprawy wydarzeniem stał się przyjazd Elke Fröhlich do Moskwy w marcu 1992 roku. Umożliwiono jej wgląd w zachowaną tam spuściznę diarystyczną ministra oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat...

Najważniejszym nowym elementem była oczywiście obecność szklanych mikrofisz, zawierających niemal komplet zdjęć stron z rękopisu (1923-1941) i maszynopisu (1941-1945) Dzienników Goebbelsa. Dawało to szansę na pełną edycję Dzienników, tym bardziej że kierownictwo IfZG podpisało stosowną umowę z Komitetem do spraw Archiwalnych rządu Federacji Rosyjskiej. Partner rosyjski zobowiązał się, zapewne za sowitą opłatą, do wyrażenia zgody na skopiowanie wszystkich będących w jego posiadaniu tekstów diarystycznych Goebbelsa, a także do ich naukowej edycji wraz z IfZG i BAK16.

Tymczasem jednak do gry przystąpił angielski historyk David Irving, pracujący od kilku już lat nad własną biografią Goebbelsa. W czerwcu 1992 roku wybrał się również do Moskwy, gdzie - zapewne także niebezinteresownie - udało mu się otrzymać kopie bądź samemu skopiować około 500 stron Dzienników nazistowskiego ministra propagandy17. Były to fragmenty dotąd nieznane i niepublikowane w żadnym wydaniu książkowym, na przykład fragmenty dotyczące pożaru Reichstagu w 1933 roku, tzw. puczu Röhma w 1934 roku czy też okresu przed i po wybuchu II wojny światowej w 1939 roku. Najbardziej sensacyjne wyjątki z tego zbioru opublikowały w lipcu 1992 roku angielska gazeta "The Sunday Times" i niemiecki tygodnik "Der Spiegel".

Jak można się domyślać, moskiewska wyprawa Irvinga nie wzbudziła entuzjazmu w IfZG i BAK. Doszło nawet do stanu małej wojny między zainteresowanymi stronami, mimo iż angielski historyk przesłał kopie swojej zdobyczy z Moskwy do archiwum w Koblencji18. Z czasem obie strony zawarły rozejm, ale jednak nie w takim stopniu, aby kierowniczka projektu monachijskiego, Elke Fröhlich, uznała za celowe wspomnieć o osobie Irvinga w tekście odredakcyjnym, towarzyszącym pełnej edycji Dzienników Goebbelsa.

W 1992 roku zaistniał jeszcze jeden istotny fakt wydawniczy. Niemiecki historyk Ralf Georg Reuth, który już w 1990 roku wydał własną wersję biografii Goebbelsa19, opublikował pięciotomowe, "kieszonkowe" wydanie Dzienników ministra propagandy20. Bazowało ono na edycji Fröhlich z 1987 roku oraz na materiałach postenerdowskich, które znajdowały się już w BAK bądź w placówce zamiejscowej tego archiwum w Poczdamie. Edycję Reutha uzupełniło dostarczone grzecznościowo przez Irvinga sto stron Dzienników, pochodzące z archiwum moskiewskiego21.

W ten sposób dobiegały końca powojenne dzieje Dzienników Goebbelsa. Opowieść o nich mogłaby posłużyć za materiał do sensacyjnego serialu telewizyjnego czy też pasjonującego reportażu prasowego. Ostatnim mocnym akordem tej historii stało się rozpoczęcie w 1992 roku prac w Instytucie Historii Najnowszej w Monachium, zmierzających do pełnej edycji Dzienników. Oparto ją na udostępnionych po wielu latach zbiorach, które spoczywały najpierw w Archiwum Specjalnym przy Radzie Ministrów ZSRR, a od początku lat dziewięćdziesiątych znajdują się w Centrum Przechowywania Zbiorów Historyczno-Dokumentalnych, stanowiącym oddział Państwowego Rosyjskiego Archiwum Wojskowego w Moskwie. Oprócz zakrojonych na szeroką skalę prac wydawniczych konieczne okazało się uporządkowanie kwestii prawnych. W 1992 roku został osiągnięty kompromis z François Genoudem, reprezentującym roszczenia rodziny Goebbelsa, w tym zwłaszcza potomków jego siostry, Marii Kimmich. Pełnomocnik zaakceptował prawa IfZG do naukowej edycji Dzienników, niezależnie od możliwości wydań komercyjnych, na których, jak w przypadku publikacji Reutha, mogliby finansowo skorzystać spadkobiercy ministra propagandy Trzeciej Rzeszy.

Przez lata 1993-2006 trwała w Monachium edycja całości zbioru, obejmującego łącznie 24 tomy w 29 woluminach; trzy pierwsze tomy zostały podzielone na mniejsze fragmenty. Łącznie w tych 29 woluminach znalazło się 13 720 stron druku z tekstem Dzienników22. 5198 stron przypadło na notatki odręczne (część I, tomy 1-9 - Aufzeichnungen, 1923-1941), a 8522 strony na maszynopis (część II, tomy 1-15 - Diktate, 1941-1945, wraz z opisem sytuacji militarnej). Generalnie biorąc, mieści się w tych liczbach blisko 98% napisanego lub podyktowanego przez Goebbelsa materiału diarystycznego. Ujmując rzecz bardziej szczegółowo, w edycji monachijskiej wykorzystano przede wszystkim następujące materiały źródłowe, znajdujące się na szklanych mikrofiszach:

A. Zawartość 150 płytek - treść 24 brulionów zapisanych odręcznie (10 oryginałów papierowych, nr 1-3, 5-10 i 22, jak dotąd nie odnaleziono bądź zostały zniszczone).

1. Dziennik, 1897-październik 1923 (Kartki wspomnień); płytki 1-2.

2. Dziennik, 17 października 1923-25 czerwca 1924; płytki 3-6.

3. Dziennik, 27 czerwca 1924-9 czerwca 1925; płytki 7-10.

4. Dziennik, 9 czerwca 1925-8 listopada 1926 (tzw. Dziennik elbersfeldzki); płytki 11-15.

5. Dziennik, 8 listopada 1926-21 lipca 1928; płytki 16-22.

6. Dziennik, 22 lipca 1928-7 sierpnia 1929; płytki 23-28.

7. Dziennik, 8 sierpnia 1929-31 grudnia 1930; płytki 29-36.

8. Dziennik, 1 stycznia 1931-19 lutego 1932; płytki 37-44.

9. Dziennik, 20 lutego 1932-23 października 1933; płytki 45-52.

10. Dziennik, 23 października 1933-28 czerwca 1935; płytki 53-60.

11. Dziennik, 17 grudnia 1935-14 września 1936; płytki 61-64.

12. Dziennik, 15 września 1936-12 lutego 1937; płytki 65-68.

13. Dziennik, 13 lutego 1937-25 czerwca 1937; płytki 69-73.

14. Dziennik, 26 czerwca 1937-7 listopada 1937; płytki 73-76.

15. Dziennik, 7 listopada 1937-10 lutego 1938; płytki 77-80.

16. Dziennik, 11 lutego 1938-26 października 1938; płytki 81-90.

17. Dziennik, 26 października 1938-8 października 1939; płytki 91-100.

18. Dziennik, 9 października 1939-15 maja 1940; płytki 101-110.

19. Dziennik, 16 maja 1940-20 listopada 1940; płytki 111-120.

20. Dziennik, 21 listopada 1940-23 maja 1941; płytki 121-130.

21. Dziennik, 24 maja 1941-8 lipca 1941; płytki 131-134.

22. Dziennik, 22 maja 1932-17 grudnia 1935 (Ferie i podróże); płytki 135-140.

23. Dziennik, 9 kwietnia 1936-30 maja 1939 (Schwanenwerder); płytki 141-146.

24. Dziennik, 29 października 1936-11 grudnia 1939 (Dom nad jeziorem Bogensee); płytki 147-150.

B. Zawartość 785 płytek-strony maszynopisu.

1. Stenogramy, 9 lipca-31 grudnia 1941; 60 płytek.

2. Stenogramy, 1 stycznia-31 grudnia 1942; 152 płytki.

3. Stenogramy, 1 stycznia-28 lutego 1943; 38 płytek.

4. Stenogramy, 1 marca-31 grudnia 1943; 226 płytek.

5. Stenogramy, 1 stycznia-31 sierpnia 1944; 166 płytek.

6. Stenogramy, 1 września-31 października 1944; 38 płytek.

7. Stenogramy, 1 listopada-31 grudnia 1944; 40 płytek.

8. Stenogramy, 1 stycznia-11 kwietnia 1944; 65 płytek.

Niezależnie od tych 935 płytek (150 + 785) do dyspozycji monachijskich wydawców pozostawało 14 (13 w Moskwie i 1 na Uniwersytecie Stanforda) oryginalnych brulionów z lat 1932-1941 zapisanych odręcznie oraz kilkadziesiąt tysięcy stron maszynopisu w postaci papierowej i mikrofilmowej. Ogromną pracę redakcyjną zwieńczyło w latach 2007-2008 opublikowanie części III wydawnictwa. Znalazły się w niej różnorodne materiały uzupełniające, a więc: wprowadzenie, uwagi edytorskie, bibliografia oraz trzy indeksy - geograficzny, osobowy i rzeczowy23. Zakończenie prac to wielki, choć bardzo rozciągnięty w czasie sukces wydawniczy Instytutu Historii Najnowszej w Monachium, w tym zwłaszcza kierowniczki projektu Elke Fröhlich i jej kilkudziesięciorga współpracowników.

Do obiegu naukowego trafił wreszcie niemal pełny zbiór Dzienników Josepha Goebbelsa - źródła, które zarówno ze względów ilościowych, jak i merytorycznych zasługuje na baczną uwagę historyków dziejów najnowszych i miłośników memuarystyki.

3. Charakterystyka źródła

Pierwszą kwestią, którą trzeba przedstawić i rozstrzygnąć, to problem autentyczności Dzienników. Podejrzenia, że jest to materiał niewiarygodny, towarzyszyły właściwie każdemu odkryciu kolejnych fragmentów tego źródła. Największe wątpliwości pojawiły się w związku z aktywnością tajemniczego "pośrednika", kamuflującego wspólną akcję KGB i MfS w 1972 roku. Nie mniejsze wątpliwości były w 1983 roku z okazji zdemaskowania rzekomych dzienników Adolfa Hitlera24. Generalnie jednak pojawianie się z biegiem czasu różnych fragmentów Dzienników i ich wzajemna "przystawalność" pod względem treści i formy przemawiały za wiarygodnością źródła. Wiadomo też było od różnych świadków, że Goebbels pisywał regularnie swoje memuary, a tego, iż robił to Hitler, nikt nie poświadczał.

Ostatecznie autentyczność Dzienników potwierdziło ujawnienie w 1992 roku zbiorów szklanych mikrofisz w Moskwie. Redakcja pełnego wydania Dzienników dokonała zresztą, tak na wszelki wypadek, wielu dodatkowych ekspertyz i obecnie żaden z poważnych znawców problematyki nie zgłasza wątpliwości. Czasami jedynie można spotkać się z głębokim niedowierzaniem, czy jeden człowiek, w dodatku jak Goebbels obciążony z roku na rok coraz liczniejszymi obowiązkami służbowymi, byłby zdolny wyprodukować tak ogromny zbiór zapisów. A jednak...

Dzienniki ministra propagandy Trzeciej Rzeszy nie mają sobie równych, jeśli porównać je z innymi przykładami memuarystyki, choćby tylko w XX wieku. Nie wypada przeprowadzić takiej komparatystyki w odniesieniu do wybitnych i rozległych dzieł diarystycznych pisarzy i innych reprezentantów świata kultury25. Gdyby ograniczyć się do dwudziestowiecznych polityków, to na myśl przychodzi jedynie obfita twórczość Winstona Churchilla, ale dotyczy ona innego gatunku - na poły wspomnień, na poły opracowania historycznego26. Klasyczny dziennik pisywał minister spraw zagranicznych faszystowskich Włoch, Galeazzo Ciano27, na gruncie Trzeciej Rzeszy powstał wielotomowy, liczący około 10 tysięcy stron dziennik czynności służbowych Hansa Franka, gubernatora okupowanych ziem polskich28. Wiadomo też o istnieniu pewnej, choć niewielkiej aktywności diarystycznej innych prominentów narodowego socjalizmu: Hermanna Göringa, Heinricha Himmlera, Alfreda Rosenberga, a także Alberta Speera29. Dzienniki prowadzili też generałowie Wehrmachtu: Franz Halder i Alfred Jodl30.

Gdyby szukać dalszych porównań, odnoszących się do diarystyki czasów Trzeciej Rzeszy, to należałoby jeszcze pamiętać o trzech obszernych, choć z gruntu odmiennych zapisach. Chodzi o świadectwa pisarza politycznego Ernsta Jüngera31, szczegółowe, wieloletnie notatki niemiecko-żydowskiego romanisty i lingwisty Victora Klemperera32 - wstrząsający obraz egzystencji człowieka wyrzuconego z powodów rasowych poza nawias społeczeństwa i państwa - a także dzienniki i listy do rodziny Wilma Hosenfelda33, oficera Wehrmachtu, rozsławionego oscarowym filmem Romana Polańskiego, który przeniósł na ekran wspomnienia kompozytora i pianisty Władysława Szpilmana. Żaden jednak z przytoczonych przykładów nawet nie zbliżył się do rozmiarów Goebbelsowskiego wyczynu.

Co zatem popychało Goebbelsa do tak w końcu przecież poważnego, regularnego i długotrwałego wysiłku intelektualnego? Przede wszystkim wypływało to z jego cech charakteru. Był to człowiek władający biegle piórem, a przy tym pedantyczny, dobrze zorganizowany i punktualny. Trzymał się ściśle przestrzeganego porządku dnia. Na pisanie Dzienników początkowo przeznaczał godziny wieczorne, od końca lat dwudziestych był to wczesny ranek, od lipca 1941 roku, kiedy zaczął dyktować i sporządzać maszynopis, spotykał się ze stenografem Richardem Ottem przed zakończeniem urzędowania w RMVP. Zdyscyplinowanie i wewnętrzna koncentracja nie wszystko jednak wyjaśniają. Dodać należy, że przy pisaniu Dzienników ich autorowi towarzyszyło określone nastawienie psychiczne i jasno wytknięte cele. W pierwszej połowie lat dwudziestych była to chęć rozładowania frustracji wywołanych trudną sytuacją życiową, swoista spowiedź wobec "kochanej księgi". Miało to być także narzędzie, które ułatwiało mu proces samodoskonalenia.

Po 1926 roku, kiedy Goebbels objął stanowisko gauleitera NSDAP w Berlinie, diarystyczne zapiski dawały świadectwo rosnącego znaczenia wysokiego rangą funkcjonariusza ruchu narodowosocjalistycznego, a także sprawności aparatu propagandy, którym kierował w okresie walki o władzę w Niemczech. Z drugiej strony Dzienniki pozwalały odreagować codzienne napięcia. Były też rodzajem ucieczki od rzeczywistości, okazją do udzielania sobie absolucji i błogosławieństwa na dzień, który się rozpoczynał. Tego rodzaju religijna frazeologia nie została tu użyta przypadkowo. Autor zapisków, odchodząc w latach dwudziestych od wyznania rzymskokatolickiego, zachowywał przez dłuższy czas nawyk posługiwania się zwrotami stylistycznymi typowymi dla języka Kościoła.

Po objęciu władzy w Niemczech przez narodowych socjalistów i rozpoczęciu urzędowania Goebbels jako minister oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy, a także szef Kierownictwa Propagandy Rzeszy i zarazem prezydent Izby Kultury Rzeszy zaczął kierować się dodatkowymi motywami przy pisaniu Dzienników. Ich duży fragment odnoszący się do ostatniej fazy przed dojściem do władzy i jej objęcia, wydany drukiem w 1934 roku, przyniósł niebagatelny dochód i popularność34. Autor zapisków wyobraził sobie, że przypadła mu rola kronikarza ruchu nazistowskiego i dziejów Trzeciej Rzeszy. Zaczął traktować dziennik jako podwalinę niemieckiej historii XX wieku. Do jej napisania Goebbels miał się zabrać po "ostatecznym zwycięstwie". Nie można jednak zaprzeczyć, że autor w trakcie pisania zdawał się często zapominać o tym przesłaniu, dając upust swoim osobistym emocjom.

Gromadzenie notatek oznaczało pomnażanie kapitału. W październiku 1936 roku, w ślad za niewątpliwą sugestią Hitlera, zostały zakupione "na pniu" przez Maxa Amanna35, szefa wydawnictwa Franz Eher. Miały się ukazać dwadzieścia lat po śmierci autora.

Te oba względy - ideowo-propagandowy i materialny - stały się zapewne podstawową przyczyną, oprócz powodów wskazanych powyżej, z jednej strony - regularności i rosnącej obfitości zapisów, z drugiej zaś uporczywych starań autora o ich bezpieczne przechowywanie i zabezpieczenie na przyszłość. W marcu 1941 roku zanotował w Dziennikach: "Umieszczam moje dzienniki, 20 grubych tomów, w podziemnym skarbcu Banku Rzeszy. Są zbyt cenne, aby mogły paść ofiarą ewent.[ualnego] ataku bombowego. Opisują moje całe życie i nasz czas. Jeśli los przeznaczy mi na to parę lat, to będę chciał je opracować dla późniejszych generacji. Spotkają się zapewne z niejakim zainteresowaniem".

Wiadomo już z dalszych dziejów Dzienników, że minister propagandy Trzeciej Rzeszy nie dostał szansy na ich późniejsze "opracowanie". I całe szczęście. Dzięki temu powojenny czytelnik otrzymał tekst pierwotny, pozbawiony nieuniknionej manipulacji, cenzurowania i korygowania ocen post factum36. Nie znaczy to oczywiście, że należy zapominać, iż chodzi tu, jak w przypadku każdego źródła osobistego (dziennik, pamiętnik, wspomnienie, relacja, wywiad), o dzieło subiektywne, wymagające dużej ostrożności interpretacyjnej.

Jak zatem oceniać realną wartość tego ogromnego pod względem ilościowym zapisu kilkudziesięciu lat aktywnego życia jednego z najbardziej prominentnych funkcjonariuszy reżimu hitlerowskiego? Czy zapis ten zawiera jakieś ważne elementy tematyczne i czy jego zawartość może wpłynąć na rewizję bądź uzupełnienie dotychczasowej wiedzy o dziejach najnowszych Niemiec? Na ogół poważni historycy Trzeciej Rzeszy zgadzają się, że jest to źródło jedyne w swoim rodzaju pod względem poznawczym. Różnica zdań pojawia się wtedy, gdy przychodzi oceniać konkretne walory z punktu widzenia własnych zainteresowań badawczych i wyobrażeń warsztatowych. Rozpiętość stanowisk wyznacza z jednej strony pogląd o czysto ilustracyjnym charakterze zawartości Dzienników, z drugiej zaś o poważnym wkładzie zawartych w nich informacji w dotychczasowy stan wiedzy na temat narodowego socjalizmu w Niemczech37.

Już pobieżna lektura Dzienników pozwala wyodrębnić węzłowe punkty ich treści. Dominuje bez wątpienia kwestia stosunku autora do Hitlera. W początkowej fazie współpracy tych postaci, jeszcze na początku lat trzydziestych, można odnaleźć w zapiskach Goebbelsa krytyczne wzmianki pod adresem przywódcy ruchu nazistowskiego. Szef aparatu propagandy NSDAP zarzucał wodzowi lenistwo, atrofię woli i zaściankowość. Również prywatna opinia o Mein Kampf nie wypadła po kolejnej lekturze zbyt korzystnie38.

Mimo wszystko jednak lojalność Goebbelsa pozostała niezachwiana. W latach trzydziestych utrwalał się wręcz bałwochwalczy, pełen uległości stosunek do Hitlera. Minister RMVP pojmował narodowy socjalizm przez pryzmat osobowości Führera, widział sens swojego działania w realizacji jego zamierzeń. Spotkania z nim, zarówno służbowe, jak i na gruncie prywatnym, relacjonowane w Dziennikach bardzo często i szczegółowo, zwłaszcza w okresie II wojny światowej, były dla Goebbelsa jak narkotyk czy też akumulator pobudzający do nieustannej aktywności. Wielokrotnie powtarzał w swoich zapiskach: "Moja broń nazywa się Hitler". Skwapliwie odnotowywał oznaki przychylności wodza, a krytykę przyjmował potulnie niczym skarcone dziecko.

Wyidealizowana postać Führera zajmowała centralne miejsce w Dziennikach, a co za tym idzie - w systemie propagandy i indoktrynacji Trzeciej Rzeszy. Niezależnie od funkcji propagandowych, wiara w charyzmatyczny mit Führera była oczywiście potrzebna samemu Goebbelsowi, ale jako bystry obserwator rzeczywistości miewał on jednak chwile zwątpienia. W jego zapiskach znajdowały więc odbicie obawy związane z przebiegiem wydarzeń wojennych. Niepokoił go już rozwój wydarzeń związanych z kryzysem sudeckim w 1938 roku, lękiem napawał bieg wypadków z wiosny i lata 1939 roku. Ulgę przyniósł "genialny ruch" Führera podczas negocjacji radziecko-niemieckich w sierpniu 1939 roku, ale niepewność powróciła po przystąpieniu do wojny Wielkiej Brytanii i Francji na początku września 1939 roku.

Oznaki wyraźnego odprężenia autora można odnaleźć w jego Dziennikach w związku z pomyślnym przebiegiem kampanii wojennej w Polsce i bezczynnością jej zachodnich aliantów. Nieudany zamach na Hitlera w monachijskiej piwiarni w listopadzie 1939 roku utwierdził szefa RMVP w przekonaniu, że Führer znajduje się "pod opieką Wszechmogącego". Odtąd każdy sukces polityki wojennej Hitlera stanowił dla Goebbelsa dowód na działanie sił nadprzyrodzonych. Kiedy na nowo pozyskał przychylność Führera, utraconą z powodu burzliwego romansu z czeską aktorką, wyraźnie wzrosło jego poczucie pewności siebie. Hitler, nie tak jak w sprawie wojny z Polską, poinformował go bardzo wcześnie o zamiarze agresji na ZSRR, a nawet - czego na ogół nie czynił - o planowanych celach wojennych na Wschodzie. Wreszcie Goebbels dostąpił nie lada zaszczytu, o czym z dumą doniósł w Dziennikach. Dwudziestego drugiego czerwca 1941 roku o godzinie 5.30 odczytał przez radio proklamację Hitlera o wszczęciu działań wojennych przeciwko Związkowi Radzieckiemu.

Gdy jednak przybliżał się zapowiedziany przez Führera czteromiesięczny termin rozstrzygnięcia na Wschodzie, diarystyczne komentarze szefa propagandy Rzeszy stawały się coraz bardziej powściągliwe. Gwałtownie zareagował na hurraoptymistyczną wiadomość, kolportowaną w październiku 1941 roku przez rzecznika prasowego rządu Rzeszy, Ottona Dietricha, jakoby po rozgromieniu grupy wojsk marszałka Siemiona Timoszenki kampania wschodnia była już przesądzona. Goebbels stosował w tym względzie dwie miary. Zahamowanie tempa ofensywy na Wschodzie u schyłku 1941 roku bagatelizował, jednocześnie jednak występował przeciwko podnoszeniu poziomu oczekiwań społecznych na rychły koniec wojny ze Związkiem Radzieckim.

Przełomem, uwidocznionym również na stronach Dziennika, stała się dla ich autora klęska stalingradzka. Aby dokonać zwrotu w fatalnym biegu wydarzeń, zainscenizował on 18 lutego 1943 roku perfekcyjnie przygotowany spektakl propagandowy o cechach religijnego misterium. Celem zbiorowego wybuchu histerii pod hasłem "Czy chcecie wojny totalnej", do którego doszło wówczas w berlińskim Pałacu Sportu, była mobilizacja obywateli Rzeszy do zadań wojny totalnej. Główny aktor tej inscenizacji opisał w Dziennikach w nadzwyczaj pozytywnym tonie swoje wrażenia z tej imprezy i jej rezonans w niemieckich środkach masowego przekazu. Z wypowiedzi świadków wynika jednak, że traktował uczestników manifestacji instrumentalnie. Minister propagandy Rzeszy miał wygłosić następujący komentarz po jej zakończeniu: "Ta godzina idiotyzmu! Gdybym powiedział tym ludziom: wyskoczcie z trzeciego piętra budynku Columbushaus, toby to uczynili"39. Również inne wzmianki w Dzienniku dowodzą, że szef propagandy NSDAP miał do swojej działalności publicznej chłodny stosunek, wystrzegając się odruchów niekontrolowanej emocji. Dbał jednak o to, aby z perspektywy widzów i słuchaczy sprawiać wrażenie żarliwego trybuna, najgłębiej przekonanego o słuszności głoszonych racji.

Dzienniki z pierwszych miesięcy 1943 roku pokazują też, jak bardzo istotny wpływ na postępowanie Goebbelsa miała przeprowadzona z jego inicjatywy deportacja Żydów berlińskich, a w szerszym wymiarze - realizacja programu "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Minister indoktrynacji i propagandy Trzeciej Rzeszy zdawał sobie sprawę, co oznacza ludobójstwo na taką skalę. W marcu 1943 roku powstała taka oto, bardzo znamienna, notatka: "Przede wszystkim jesteśmy tak uwikłani w problem żydowski, że nie ma już dla nas żadnego wyjścia. No i tak jest też dobrze. Ruch i naród, które spaliły za sobą mosty, walczą, jak uczy doświadczenie, z dużo większą determinacją, niż gdyby miały jeszcze możliwość odwrotu"40.

Swojego rodzaju "ucieczka do przodu", intensywna aktywność na polu propagandy wojennej, operującej coraz bardziej radykalnymi obrazami wroga, tyleż gorączkowe, co bezskuteczne próby namówienia Hitlera do podjęcia rozmów pokojowych z Wielką Brytanią lub ZSRR, wiara w skuteczność V-1 i V-2, wypatrywanie kolejnych symptomów cudu, jakim miało być wyjście Hitlera obronną ręką z zamachu w lipcu 1944 roku - oto najbardziej charakterystyczne znamiona postawy Goebbelsa w ostatniej fazie II wojny światowej.

Zapiski w Dziennikach wskazują, że dzięki rozległej pracy analitycznej ich autor nie tracił rozeznania w coraz bardziej zresztą beznadziejnej sytuacji strategicznej Trzeciej Rzeszy. Widząc, co się dzieje, i nie mogąc temu przeciwdziałać, mimo potężnego rozkręcenia maszynerii wojny totalnej, popadał w fatalizm. Oswajał się też stopniowo z myślą o samobójczej śmierci - swojej i rodziny. Od sierpnia 1943 roku przechowywał w szufladzie biurka nabity pistolet. W końcu lutego 1945 roku, w swoim przedostatnim przemówieniu radiowym, dał wyraz następującemu przekonaniu: jeśli okaże się, że "bogini historii jest tylko ladacznicą łasą na pieniądze i tchórzliwą wielbicielką liczb", a "sama historia nie posiada również żadnej wyższej moralności", to wówczas życie "nie będzie już miało wartości, ani dla mnie, ani dla moich dzieci, ani dla tych wszystkich, których kochałem i z którymi przez tak wiele bogatych lat walczyłem o lepszą i bardziej szlachetną egzystencję ludzką"41.

Do końca jednak osoba Hitlera była dla niego źródłem energii życiowej i niewzruszonej wiary. Miał też na koniec przeświadczenie, że bohaterska śmierć Führera w walce z bolszewizmem stanie się zaczynem legendy, która przetrwa pokolenia42.

Na uwagę zasługuje w tym kontekście stosunek autora Dzienników do ludzi. Pełniejsze, obdarzone cieplejszymi uczuciami, pozostają jedynie dwa wizerunki - własny i Hitlera. Przywoływane były też postacie historyczne, z którymi Goebbels próbował się identyfikować i które jego zdaniem stanowiły przykłady godne naśladowania. Potwierdzały one zarazem wyobrażenia ministra propagandy Rzeszy o rozwoju dziejów jako łańcuchu dokonań wielkich osobistości, które spełniały - zazwyczaj przy użyciu bezwzględnych metod - fundamentalną powinność wobec państwa, narodu i rasy. Galerię takich postaci tworzyli przede wszystkim: Aleksander Macedoński, Juliusz Cezar, Fryderyk Barbarossa, Napoleon Bonaparte, Fryderyk Wielki, Otto von Bismarck i oczywiście Adolf Hitler.

Inni ludzie, a przewija się przez Dzienniki kilka tysięcy nazwisk, zostali potraktowani na ogół zdawkowo i uszczypliwie, w sposób protekcjonalny. Wyjątek stanowiła rodzina. Goebbelsa stać było z jednej strony na czułe słowa pod adresem żony i dzieci, z drugiej zaś na głoszenie konieczności "chirurgicznego" rozwiązania problemu Żydów. Ciskał niewybredne - w rodzaju "czarni", "klechy", "banda pederastów" - inwektywy na kapłanów Kościoła rzymskokatolickiego i protestanckiego. Pomstował na niepokornych artystów i twórców. Oto co pisał na przykład o jednym z pisarzy: "Lektura protokołu z przesłuchania tzw. poety Wiecherta. I taki kawałek gówna chce się przeciwstawiać państwu. 3 miesiące obozu koncentracyjnego. Potem osobiście sobie go kupię"43.

A przy tym "mały doktor z Rheydt" potrafił głęboko przeżywać utwory muzyczne, zachwycać się architekturą starożytnego Egiptu i Grecji, rozczulać się nad pięknem gry aktorskiej Emila Janningsa, a także emocjonować się zwycięstwem boksera Maxa Schmelinga nad amerykańskim Murzynem - Joe Louisem. Diarystyczne zapiski rejestrują więc rodzaj schizofrenicznego rozpęknięcia powikłanej osobowości Goebbelsa. Pozbawiony aksjomatycznego kręgosłupa, przekonany o relatywizmie wartości moralnych i etycznych, odczuwał stałą potrzebę samopotwierdzania się i przemożną skłonność do narcystycznej kompensacji. Ludzie byli dla Goebbelsa jedynie obiektem oddziaływania i przedmiotem zabiegów socjotechnicznych. Spoglądał na nich pogardliwie, porównując życie ludzkie do egzystencji zwierząt, używał obraźliwego epitetu "człowiek-kanalia".

Minister jednego z najpotężniejszych resortów w Trzeciej Rzeszy traktował Dzienniki jako swoisty raptularz, w którym gromadził dane organizacyjno-techniczne do przygotowywanych przedsięwzięć propagandowych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Rozwijał też ambitny zamysł umieszczania tych przedsięwzięć w kontekście szerszych komentarzy społeczno-politycznych i gospodarczych. Powstał bogaty kalejdoskop spraw związanych z kluczowymi wydarzeniami wewnętrznymi i międzynarodowymi oraz wizytami ważnych gości, głównie przedstawicieli świata polityki i kultury, a w latach II wojny światowej również wojska. Na to wszystko nakładały się refleksje, stanowiące odbicie aktualnych stanów psychicznych. Były wśród nich objawy zadowolenia, wybuchy gniewu, frustracji i przygnębienia, często maskowane urzędowym optymizmem, zwykłym wishful thinking, a nader często odwołaniem się do niewzruszonej wiary w autorytet Führera. Ostatnia uwaga odnosi się w szczególny sposób do osoby Hitlera. Ze względu na częste, a w okresie II wojny światowej wręcz bardzo częste spotkania Goebbelsa z wodzem Trzeciej Rzeszy Dzienniki stanowią również subiektywne, ale bardzo wyraziste zwierciadło nastrojów i kondycji psychicznej Führera. Mogą więc służyć za pomocnicze narzędzie rozpoznawania jego intencji i oczekiwań, wiążących się z podejmowaniem strategicznych decyzji o charakterze politycznym i wojskowym.

Aby uzyskać możliwie szeroką i wszechstronną panoramę spojrzenia na otaczający świat, Goebbels, zwłaszcza od połowy lat trzydziestych, wykorzystywał w swoich Dziennikach różnorodne źródła wiedzy. Oprócz własnych obserwacji, kwitowanych notatkami ad hoc, sięgał również do przygotowywanych przez współpracowników przeglądów prasy krajowej i zagranicznej oraz nasłuchów radiowych. Odwoływał się też do wydawanych w ograniczonym nakładzie sprawozdań Urzędów Propagandy Rzeszy, zapisów podsłuchów telefonicznych oraz do Meldunków z Rzeszy, swoistych badań demoskopijnych prowadzonych regularnie przez Służbę Bezpieczeństwa (SD) SS. Nie ma w tych wszystkich materiałach, składających się na notatki Goebbelsa, sensacyjnych nowości, o których nie wiedzieliby już znawcy problematyki. Jest natomiast wyjątkowe uszczegółowienie materii, drobiazgowe rozpisanie wątków tematycznych na dni i tygodnie, ciąg "stop-klatek", obrazujących poszczególne fazy różnego rodzaju ważnych, mniej ważnych, a także błahych wydarzeń.

Wartość tego źródła polega nie tylko na nagromadzeniu ogromnego zasobu faktów, komentarzy i ocen. Wynika także ze szczególnej pozycji zajmowanej przez jego autora. Przez wiele lat przynależał on do kierownictwa ruchu nazistowskiego. Jego spojrzenie "od wewnątrz" tej szczególnej grupy społecznej dostarcza dokumentacji o bardzo wysokiej wartości poznawczej, zwłaszcza w odniesieniu do relacji interpersonalnych i dojrzewania procesów decyzyjnych na szczytach władzy Trzeciej Rzeszy. Jako źródło z natury subiektywne musi oczywiście podlegać procedurom weryfikacyjnym, ale też samo w sobie stanowi materiał ułatwiający weryfikację innych wytworów tego gatunku.

Dzienniki odzwierciedlają wielkie ambicje ich autora. Przez cały okres swojego urzędowania jako gauleiter Berlina oraz szef propagandy NSDAP, minister RMVP i prezydent RKK w jednej osobie toczył on uporczywe boje o utrwalenie, a także o rozszerzenie swojego obszaru kompetencji. Celu w pełni nie osiągnął. Poza jego zasięgiem, pomijając niewielkie rewiry, pozostała oświata i szkolnictwo wyższe. Oporne okazało się też wojsko, które doceniając rolę "duchowego przywództwa" na czas wojny, przystąpiło od 1935 roku do budowy własnego aparatu propagandy.

W diarystyce Goebbelsa można znaleźć bardzo wiele wzmianek - i to przeważnie nieprzychylnych - o potencjalnych i rzeczywistych rywalach do łask Führera Trzeciej Rzeszy. Największą antypatię czuł do Alfreda Rosenberga i Joachima von Ribbentropa, którzy rościli sobie pretensje do współdecydowania o niektórych aspektach polityki propagandowej w kraju i za granicą. Z pogardliwym lekceważeniem odnosił się do szefa resortu oświaty Bernharda Rusta i do Roberta Leya, kierownika Niemieckiego Frontu Pracy (DAF) i pokrewnej organizacji Siła przez Radość (KdF).

Zróżnicowane opinie wyrażał o Hermannie Göringu. Minister propagandy wytrwale zabiegał o względy marszałka Rzeszy, licząc na wzmocnienie własnej pozycji. W czasie wojny przyszły jednak niepowodzenia Luftwaffe w bitwie o Anglię i podczas obrony nieba nad Niemcami przed bombardowaniami aliantów. Gwiazda osoby numer dwa w Rzeszy zaczęła szybko spadać i rozczarowany Goebbels porzucił w połowie 1943 roku myśl o ścisłym sojuszu z Göringiem. W Dziennikach zaczęły się na jego temat mnożyć sformułowania w rodzaju: "Führer ubolewa również nad pełną rezygnacji postawą Göringa", "marszałek Rzeszy jest w Głównej Kwaterze Wodza skrajnie niepopularny", "styl życia, któremu hołduje obecnie Göring, stał się dla Führera przykry i obrzydliwy" czy wreszcie "żądny użycia sybaryta, który ma tyle wspólnego z partią, co krowa z badaniem promieniowania"44.

Z większym respektem, mimo zdarzających się spięć, Goebbels odnosił się do szefa SS i policji Heinricha Himmlera i jego prawej ręki Reinharda Heydricha. Starał się też o dobre stosunki z zastępcą Führera Rudolfem Heßem, a po jego sensacyjnym odlocie do Anglii w maju 1941 roku z szefem Kancelarii Partii Martinem Bormannem. Walcząc o suwerenność na swoim obszarze kompetencji, minister RMVP - początkowo nastawiony rewolucyjnie, z biegiem czasu oportunista - brał pod uwagę realny układ sił. Nigdy nie atakował w pojedynkę, bez rozpoznania przedpola. Gdy przeciwnik okazywał się silniejszy i dysponował lepszymi notowaniami u Hitlera, grał wtedy na zwłokę, nie zaniedbując okazji do kontrakcji. Goebbels wyjątkowo biegle posługiwał się tą taktyką. Dzienniki tworzą prawdziwą księgę intryg i donosów, stanowiąc interesujący przyczynek do badania sporów i napięć w nazistowskiej elicie władzy. Za parawanem "jedności państwa i partii" ścierały się interesy różnych ośrodków, co wytwarzał lub moderował sam Hitler. Decyzje Führera nie zawsze były korzystne dla Goebbelsa, który oprócz walki podjazdowej rywali musiał uwzględniać arbitralność wodza w sprawach personalnych.

Mimo wszelkich utarczek z konkurentami "zewnętrznymi" (Rosenberg, von Ribbentrop) i "wewnętrznymi", w RMVP (Max Amann, Otto Dietrich), dominująca pozycja Goebbelsa w nazistowskim aparacie propagandy i indoktrynacji nie podlega wątpliwości. Nie oznacza to jednak, że należy demonizować jego rolę, jak to czyni znaczna część popularnej literatury oraz problematycznej jakości filmy dokumentalne i fabularne. W takich mass mediach wykształcił się mit Goebbelsa jako diabolicznego geniusza organizacji, twórcy nowatorskich pomysłów i technik, jedynego w swoim rodzaju "mistrza propagandy", "mózgu Trzeciej Rzeszy"45. Miał on siłą swoich złowrogich talentów zdecydowanie górować nad współpracownikami, będącymi w większości intelektualnymi miernotami.

Zapisy w Dziennikach tworzą jednak odmienny obraz. Wokół ministra oświecenia narodowego i propagandy skupiła się spora grupa osób o wysokim poziomie wykształcenia i zapleczu kulturowym. Byli to ludzie względnie młodzi - przeważnie rocznik 1900 - wywodzący się z drobnomieszczaństwa, warstwy pracowników umysłowych, niekiedy z arystokracji. Z plejady wysokich funkcjonariuszy RMVP, pojawiających się w Dziennikach, należałoby wymienić przede wszystkim Karla Hankego, Hansa Fritzschego, Alfreda-Ingemara Berndta i Wernera Naumanna. Doświadczenia I wojny światowej i rozczarowania Republiką Weimarską zaprowadziły ich do szeregów NSDAP i aparatu propagandy partii. Ludzie ci, wstępując do struktur propagandowych, nie mieli typowych nawyków urzędniczych, które ich przełożony uważał zresztą za element zbędny i szkodliwy. Cechował ich natomiast radykalizm i brak skrupułów, a także znajomość technik propagandowych wypróbowanych w okresie walki o władzę. Od nich właśnie pochodziło wiele konkretnych pomysłów i inspiracji, które Goebbels z właściwym sobie cynizmem i skłonnością do autokreacji zapisywał na własne konto.

Jak to zwykle bywa, oprócz fanatyków i nadgorliwców zdarzali się w tym gremium oportuniści i karierowicze, choć szef resortu propagandy deklarował bezwzględną walkę z takimi zjawiskami. Pojawiali się też ludzie bezwolni i naiwni, niekiedy o uznanych nazwiskach, jak choćby Richard Strauss, Gustaf Gründgens czy Wilhelm Furtwängler. Odznaczali się oni nawet dobrymi intencjami, pragnęli pracować dla Niemiec i własnego środowiska zawodowego. Na niemal wszystkich jednak46, co poświadczają zapisy w Dziennikach, oddziaływała uwodzicielska siła lub po prostu brutalna presja nazistowskiego państwa. Daje się więc w Goebbelsowskich zapiskach obserwować owo dotknięcie "demona totalitaryzmu". Powodował on wyłączenie sumienia i bezkrytyczne utożsamianie się ze zleconymi, choćby najbardziej niegodziwymi zadaniami, co potęgowała jeszcze typowa niemiecka skrupulatność.

Tych, którzy wytrwali przy nim do końca, Goebbels potraktował z bezlitosną szczerością. Na ostatniej odprawie kadry kierowniczej Ministerstwa Oświecenia Narodowego i Propagandy Rzeszy w kwietniu 1945 roku szef resortu potwierdził fakt przegrania wojny. Miał przy tym oświadczyć: "No tak, dla wielu ludzi, również dla moich pracowników, może to być niespodzianka. Ale proszę sobie nie robić żadnych złudzeń. Nikogo nie zmuszałem do współpracy ze mną, podobnie jak nie zmuszaliśmy do tego narodu niemieckiego. Działaliśmy przecież z jego upoważnienia. No i po co państwo ze mną współpracowali! Teraz poderżną wam za to gardziołka"47.

4. Nota do wydania polskiego

Przed rozpoczęciem prac translatorskich najważniejsze było ustalenie kryteriów wyboru odpowiednich zapisów. Pierwsze skojarzenie narzucało się bezapelacyjnie: wszystkie, nawet najdrobniejsze fragmenty dotyczące spraw polskich i polsko-niemieckich. Do tej pory wydawnictwa źródłowe, zawierające tłumaczenia Dzienników Goebbelsa na temat Polski, sprowadzały się do jednej jedynej publikacji. Był to wybór cytatów odnoszących się do Polski i ZSRR, który przygotował i opatrzył komentarzem dziennikarz Eugeniusz Guz, wieloletni korespondent prasy PRL w Republice Federalnej Niemiec48. Poza tym Dzienniki ministra propagandy Trzeciej Rzeszy znalazły się w formie cytatów lub omówień w kilku pracach polskich historyków49. I to właściwie koniec, niniejsza publikacja wypełnia więc bardzo istotną lukę źródłową.

Materiał dotyczący spraw polskich w Dziennikach jest, relatywnie biorąc, skromny i nierównomiernie rozlokowany. Można mówić o pewnych momentach nasilenia zainteresowania autora zapisków, wiążących się z wyraźniejszym pojawianiem się Rzeczypospolitej Polskiej w kontekście polityki międzynarodowej i relacji polsko-niemieckich. Przez długi czas "mały doktor z Rheydt" i zarazem początkujący aktywista nazistowski nie poświęcał wschodniemu sąsiadowi Rzeszy większej uwagi. Poprzestawał na powtarzaniu inwektyw, typowych dla funkcjonującego od dawna antypolskiego stereotypu i, co za tym idzie, dla propagandy NSDAP z lat dwudziestych. Polska była wówczas postrzegana jako sojusznik znienawidzonej Francji i ważne ogniwo systemu wersalskiego, uznawanego za dyktat zwycięzców z I wojny światowej oraz narzędzie zniewolenia narodu i państwa niemieckiego. Podczas podróży przez Pomorze w lutym 1926 roku Goebbels, ubolewając nad sytuacją Niemiec, odnotował: "Polski korytarz! Polityczny obłęd! Jakimż jesteśmy zasranym narodem!"50. Podczas kolejnej bytności na Pomorzu w listopadzie 1930 roku dodał równie dramatycznie, choć mniej wulgarnie: "Przez korytarz [pomorski]. Nieznośna myśl, że ta niedorzeczność ma pozostać na zawsze. Podczas tej podróży uczę się nienawidzić". Fakt, że niemieccy socjaldemokraci w Wolnym Mieście Gdańsku "konspirują" z Polakami, autor Dzienników uznał za "umysłową perwersję"51.

Kilka lat później ton zapisów w Dziennikach się zmienił. Ich autor wziął udział w procesie odprężenia w stosunkach między Rzecząpospolitą Polską a Trzecią Rzeszą. Diariusz niemieckiego ministra propagandy poświadcza wyraźny wzrost zainteresowania Polską i Polakami. W połowie czerwca 1934 roku Goebbels przyjechał na kilka dni do Polski i tej wizycie poświęcił sporo zapisków. Spotkał się w Warszawie z Józefem Piłsudskim i jego czołowymi współpracownikami na czele z ministrem spraw zagranicznych Józefem Beckiem. W Krakowie zwiedził Wawel, zauważył tam "mnóstwo skarbów sztuki", a także fakt, że "Polacy są tak dumni ze swojej historii". Pozwolił sobie na uwagę, że "Polacy są rozbudzonym narodem. Warstwa rządząca jest wojskową kliką, która ma bardzo niewiele wspólnego z narodem". Stolica Polski zrobiła na nim niezbyt dobre wrażenie, po przejażdżce samochodowej przez dzielnicę żydowską zapisał: "Smród i pełno brudu. Wschodni Żydzi. Tacy oni są"52.

Mimo wszelkich uszczypliwości można na podstawie notatek z połowy lat trzydziestych skonstatować, że Goebbels, działając niewątpliwie z inspiracji Hitlera, starał się odgrywać rolę promotora inicjatyw, które miały ułatwić zbliżenie polsko-niemieckie i niwelację wzajemnych antagonizmów. Symptomatycznie brzmiała jednak diarystyczna refleksja z końca 1936 roku, wskazująca na koniunkturalny charakter nastawienia ministra propagandy Trzeciej Rzeszy: "Z Polską małżeństwo z rozsądku, a nie z miłości. Umożliwiło nam zbrojenia"53.

Charakter notatek zmienił się zdecydowanie wiosną 1939 roku. Goebbels sterował wtedy agresywną kampanią antypolską niemieckich środków przekazu, która wspomagała nacisk polityczny i dyplomatyczny Trzeciej Rzeszy na władze Rzeczypospolitej. Na kartach Dzienników znalazły się rozliczne wzmianki zza kulis propagandowej sceny, na której lansowano hasła o rzekomym zagrożeniu Gdańska i wschodnich prowincji Rzeszy, o prześladowaniach Niemców etnicznych, a także o prowokacjach, których jakoby dopuszczali się polscy sabotażyści i dywersanci na granicy z Rzeszą. Jedna z takich "prowokacji" - sfingowany napad na radiostację w Gliwicach - posłużyła Hitlerowi za pretekst do uzasadnienia napaści na Polskę. Goebbels wiedział o przygotowaniach do tej akcji. W Dziennikach zapisał: "SS otrzymuje na noc [z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku] rozkazy specjalne"54.

Po wybuchu wojny nie było dnia, aby nie znalazł się zapis o triumfalnym pochodzie Wehrmachtu w głąb Polski, o nerwowym wyczekiwaniu na wkroczenie Armii Czerwonej zgodnie z ustaleniami paktu Ribbentrop-Mołotow. Jest także westchnienie ulgi, że "Rosjanie maszerują"55. Miesiąc po kapitulacji Goebbels zawitał do Łodzi i Warszawy. W Dziennikach odnotował: "Przejazd do Warszawy przez pola bitew, całkowicie zniszczone wsie i miasta. Obraz spustoszenia. Warszawa: to jest piekło. Zdemolowane miasto. Nasze bomby i granaty zrobiły swoje. Żaden dom nie ostał się w całości. Ludność jest apatyczna i podobna do cieni. Niczym robactwo pełza po ulicach. Jest obrzydliwie i nie do opisania"56. W tej notatce, niczym w pigułce, zawiera się esencja stosunku autora i narodowosocjalistycznej propagandy do ludności okupowanych ziem polskich, których odtąd - Polaków, Żydów i Romów - traktować będzie się jako element niepełnowartościowy rasowo, przewidziany do fizycznej eksterminacji albo do przymusowego zatrudnienia.

W kolejnych latach zapiski o sprawach polskich mają charakter sporadyczny i odnoszą się przede wszystkim do różnych aspektów polityki okupacyjnej generalnego gubernatora Hansa Franka. Autor Dzienników szczerze go nie cierpiał, krytycznie oceniając zwłaszcza próby uniezależnienia od RMVP własnego aparatu propagandy Generalnego Gubernatorstwa. W sierpniu 1942 roku Goebbels, powracając z wizyty w Głównej Kwaterze Führera w Winnicy na Ukrainie, specjalnie zatrzymał się na kilka godzin w Warszawie, aby dowiedzieć się, co współpracownicy generalnego gubernatora myślą o swoim szefie. Zgromadzony materiał doprowadził go do konkluzji, zapisanej w Dziennikach, że interesy Niemiec stoją w GG źle, a winę za to ponosi generalny gubernator. "Uprawia [on] politykę, która jest wszystkim, tylko nie efektem wytycznych z Rzeszy". "Można czasami odnieść wrażenie - dodał minister propagandy - że w wypadku Franka ma się do czynienia z osobą na wpół obłąkaną. Opowiedziano mi o pewnych epizodach z jego zakresu służbowego, które wręcz budzą grozę"57. Krytyczne obserwacje miały dostarczyć argumentów do dalszych intryg przeciwko swojemu adwersarzowi. Wysiłki Goebbelsa spełzły jednak w tej sprawie na niczym. Hitler, mimo wielu zastrzeżeń do działalności Franka, do końca wojny nie pozbawił go stanowiska.

Wyraźna cezura, jeśli chodzi o częstotliwość i wagę zapisków w Dziennikach na tematy polskie, pojawiła się wiosną 1943 roku. Odtąd Polsce i Polakom minister propagandy poświęca coraz więcej miejsca i nie zmienia się to właściwie aż do końca wojny. Ze szczególną uwagą Goebbels skupił się na tragedii katyńskiej, o której od 9 kwietnia do 1 lipca 1943 roku zamieszczał niemal codziennie sążniste wpisy. Znajdował w nich odbicie plan naruszenia spoistości koalicji antyhitlerowskiej, a także zmontowania swoistej krucjaty antyżydowskiej pod hasłem zbrodniczego procederu "żydowsko-bolszewickich rzeźników", przemilczanego i osłanianego przez USA i Wielką Brytanię. Podobnie została zaprezentowana sprawa śmierci premiera RP, generała Władysława Sikorskiego, jako "ostatniej ofiary Katynia"58.

Liczne wzmianki w Dziennikach o rozwoju polskiego ruchu oporu na ziemiach okupowanych pozostawały w jaskrawym kontraście do całkowitego milczenia środków przekazu Trzeciej Rzeszy na ten temat. Goebbels w swoim diariuszu nie krył nawet podziwu dla sprawności polskiego podziemia, ale opowiadał się za polityką bezwzględnych represji. Jak zapisał w końcu grudnia 1943 roku, komentując falę egzekucji w GG: "Polacy to bardzo niespokojny narodek. Gdzie tylko mogą, to robią nam trudności, chociaż wiedzą, że jeśli odejdziemy, to dostaną się w okrutne łapy bolszewizmu"59.

Dalszy rozwój sytuacji wojennej zwiększał zapalność kwestii polskiej na arenie międzynarodowej, co w konsekwencji prowadziło do zatargów między Moskwą a Londynem i Waszyngtonem o kwestię reprezentacji państwowej Polaków, a w dalszej perspektywie o ich powojenną przyszłość. Jak wskazują na to zapiski diarystyczne Goebbelsa, dawało mu to asumpt do kontynuowania taktyki wbijania klina między aliantów. Jednym z najbardziej eksploatowanych wątków w tym zakresie był problem Powstania Warszawskiego.

Minister RMVP poświęcił tej sprawie ponad czterdzieści kilkuzdaniowych i dłuższych wzmianek od 4 sierpnia do 26 października 1944 roku. Wynikała z nich, generalnie biorąc, teza o kolejnej, po wrześniu 1939 roku, zdradzie Polaków przez ich sojuszników. Zgotowali oni Warszawie "Katyń szczególnego rodzaju", wpędzając powstańców pod niemieckie pociski. Celowe zaniechanie przez Armię Czerwoną pomocy dla Powstania Warszawskiego było dla Goebbelsa ewidentne, wynikało to z chłodnych, wykalkulowanych rachub Stalina. "Sądzę - zapisał minister propagandy Trzeciej Rzeszy na początku września 1944 roku - że faktycznie tak jest, iż bolszewicy przyglądali się z radością, jak polskich nacjonalistów miażdżą niemieckie karabiny maszynowe i ciężka broń"60.

Stosunkowo duża liczba wzmianek o Polsce i Polakach w latach 1943-1945 nie zmienia faktu, że problematyka polska nie występowała jako samodzielny podmiot zainteresowań autora Dzienników. Był to bez wątpienia pomocniczy składnik propagandy wojennej Trzeciej Rzeszy, służebny w stosunku do głównych kwestii, jakimi pozostawały: położenie militarne Rzeszy, zmieniający się kształt relacji z sojusznikami oraz z wrogami, czyli z armiami i politykami USA, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego. Komplementarną rolę odgrywał w Dziennikach "front wewnętrzny", a więc sytuacja w samej Rzeszy, ściskanej coraz ciaśniejszym gorsetem wojny totalnej. Mimo instrumentalizacji spraw polskich w Dziennikach, nie można odmówić ich autorowi celności spostrzeżeń i trafności prognoz dotyczących zwłaszcza powojennych planów Stalina wobec ziem polskich, a także braku wyobraźni i bezsilności jego zachodnich partnerów od konferencji teherańskiej (jesień 1943 roku) do czasu poprzedzającego konferencję w Poczdamie (wiosna 1945 roku). W tym dramatycznym momencie historii Goebbels rozpatrywał sprawę Polski jako pars pro toto powojennego losu całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Ten rozległy, złożony kompleks wzajemnych powiązań zobowiązywał autora tłumaczenia do dokonania w miarę wszechstronnego wyboru fragmentów Dzienników. Nie mogło wystarczyć samo choćby najszersze uwzględnienie problematyki polskiej. Potrzebny był także szeroki kontekst spraw politycznych, społeczno-ekonomicznych i wojskowych oraz - last but not least - kulturalnych. Chodziło, mówiąc krótko, o uchwycenie wszystkich zapisów polsko-niemieckich na tle węzłowych zagadnień dla Rzeszy i biegu spraw międzynarodowych, rozumianych tak jak przez autora Dzienników globalnie, a więc od Ameryki Północnej i Południowej przez Afrykę do Europy i Azji. Pewna, zresztą stosunkowo niewielka część zapisów wybranych do tłumaczenia obejmuje sferę życia prywatnego. Nie ma w nich specjalnych rewelacji, to co najbardziej intymne autor Dzienników otaczał tajemnicą i niedopowiedzeniami.

Tak jak zapiski Goebbelsa miały z natury rzeczy charakter subiektywny, tak, mimo wszelkich starań o obiektywizm i dbałość o podstawowy warunek, jakim było kryterium ważności zapisu, wybór dokonany w niniejszym wydaniu musiał pozostać subiektywny. Autor wyboru ponosi oczywiście określoną odpowiedzialność z tego tytułu, tym bardziej że zaproponowane do tłumaczenia fragmenty stanowią i tak stosunkowo niewielką - jedynie około 5% - część zbioru. Zawsze przecież może pojawić się pytanie, dlaczego ten czy inny fragment nie został przetłumaczony, dlaczego autor wyboru akurat te właśnie zapiski uznał za godne translacji. Na tego rodzaju wątpliwości istnieje jedna rada: należy odwołać się do oryginalnego wydania źródłowego w języku niemieckim, zaopatrzonego w bardzo przydatny przy wszelkich poszukiwaniach indeks osobowy, geograficzny i rzeczowy.

Zamykając to wprowadzenie do lektury Dzienników Goebbelsa, autor wyboru i tłumaczenia chciałby wyrazić nadzieję, że proponowana edycja trafi do rąk historyków profesjonalnych, jak również miłośników historii, interesujących się dziejami najnowszymi, w tym zwłaszcza komunikacją społeczną w państwach totalitarnych. Na Dzienniki Goebbelsa można patrzeć przez pryzmat burzliwego żywota ich autora i obserwować, jak swoje niewątpliwe talenty i energię oddaje w służbę zdeprawowanych idei. Służba ta przyniosła mu niesławny sukces: stał się rozpoznawalnym i trwałym symbolem totalnego kłamstwa, towarzyszącego bezprawiu i przerażającym zbrodniom. Z drugiej strony Dzienniki to prawdziwa kopalnia wiadomości o funkcjonowaniu aparatu propagandy i indoktrynacji w Trzeciej Rzeszy, o relacjach na szczytach władzy, o czołowych postaciach reżimu nazistowskiego i wyrażanych przez nie poglądach. Wszystkie te wiadomości były przepuszczane przez specyficzny filtr świadomości i wrażliwości autora tłumaczonych zapisów. Był to człowiek o odrażającej moralności, ale też inteligentny i wytrawny kronikarz, wyrafinowany stylista, posiadający dar sugestywnego i ostrego pióra. Raz jeszcze należy więc przypomnieć o imperatywie ostrożności badawczej i potrzebie zabiegów weryfikacyjnych.

Niniejsze wydanie tłumaczonych na język polski fragmentów Dzienników Josepha Goebbelsa zostało oparte na wielokrotnie tu przywoływanej wielotomowej edycji, opublikowanej przez monachijski Instytut Historii Najnowszej (IfZG) w latach 1993-2008. Wskazówki dotyczące pisowni nazwisk, zasad interpunkcji i formy zapisów pochodzą od tego wydawnictwa61. Pisownia nazw geograficznych, z wyjątkiem tych, które można uznać za oczywiste, jak Gdańsk, Wrocław czy Szczecin, uwzględnia też brzmienie niemieckie i - jeśli sprawa dotyczy terenu byłych Prus Wschodnich - rosyjski odpowiednik. Autor tłumaczenia uznał za celowe dodać przypisy objaśniające wydarzenia i zawierające biogramy osób przywoływanych przez Goebbelsa. Tych przypisów nie jest mało, ponieważ w tekście Dzienników aż roi się od nazwisk, wydarzeń i epizodów historycznych. Nadto bogate, idiomatyczne słownictwo Goebbelsa, sięganie przez niego do wyrażeń obcojęzycznych i cytatów literackich, częste posługiwanie się odniesieniami do świata kultury i sztuki stanowiło dodatkowy powód poszerzenia części z przypisami. Na marginesie można też zauważyć skłonność autora Dzienników do stosowania z jednej strony tzw. kalk językowych, z drugiej zaś do używania neologizmów, co z pewnością nie ułatwiało działań translatorskich. Również w stylistyce Dzienników uwidoczniło się tak charakterystyczne dla Goebbelsa rozpęknięcie jego powikłanej osobowości: błyskotliwe skróty myślowe w trakcie analizy niektórych zjawisk i wydarzeń, a jednocześnie trywialne powtarzanie ideologicznych dogmatów i partyjnych sloganów.

Tłumacz w trakcie swoich prac translatorskich stanął przed trudnym, a właściwie nierozwiązywalnym zadaniem: jak idealnie pogodzić wierność duchowi oryginału z jego literą. Wspomniano już, że zapisy w Dziennikach nie zostały poddane zabiegom redakcyjnym, dlatego też niektóre fragmenty noszą piętno pośpiechu i niedbałości stylistycznej, zawierają też niekonsekwencje i powtórzenia. W obliczu dylematu - "poprawiać" oryginał czy pozostać z nim w pełnej zgodzie - autor tłumaczenia wybierał na ogół to drugie rozwiązanie. Wychodził mianowicie z założenia, że najważniejsze jest adekwatne odtworzenie zawartości zapisów, nawet za cenę pogodzenia się z pewnymi niezręcznościami językowymi. W momentach szczególnie trudnych propozycji tłumaczenia towarzyszy przywołanie oryginalnego cytatu w przypisie, ewentualnie też próba jego poprawnej interpretacji.

Rozpoczynając wędrówkę po wybranych stronach Dzienników Goebbelsa, warto też zadać sobie trud spojrzenia z szerszej perspektywy. Minister oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy popełnił przed kilkudziesięcioma laty samobójstwo. Rozpadł się, stworzony przy jego walnym udziale, system propagandy totalnej państwa narodowosocjalistycznego. Wydawało się, że w powojennym świecie zabraknie miejsca dla skompromitowanych metod manipulacji i obezwładniania opinii publicznej na masową skalę. Okazało się jednak, że - trawestując znany cytat z rzymskiego klasyka - Goebbels "nie wszystek umarł". I to w podwójnym sensie.

Po pierwsze, dlatego że jego doczesne szczątki długo tułały się po ziemskim padole. Częściowo zwęglone zwłoki ministra, a także ciała jego żony i sześciorga dzieci od 1945 roku znalazły się w gestii służb specjalnych ZSRR. Kilkakrotnie przenoszono je z miejsca na miejsce. Ostatecznie resztki zwłok, przemieszane ze sobą, zostały wydobyte z ostatniego miejsca spoczynku na terenie radzieckiego kompleksu wojskowego w Magdeburgu. Rankiem 5 kwietnia 1970 roku grupa kontrwywiadu 3. Armii Radzieckiej, stacjonującej w NRD, dokonała aktu spalenia. Popioły zostały wrzucone do jednego z dopływów Łaby62.

Po drugie - w wielu krajach funkcjonują nadal, a dzięki coraz większej perfekcji technologicznej mass mediów wręcz rozwijają się w najlepsze praktyki wykorzystujące i doskonalące wzorce, metody i techniki propagandy totalnej. Można więc bez ryzyka wielkiej przesady stwierdzić, że po gabinetach szefów współczesnych agencji PR, marketingu, promocji i reklamy kołacze się duch Goebbelsa, nakłaniając do coraz większych uproszczeń, hałaśliwych nagonek i kłamliwych kampanii. Jakie to będzie miało dalekosiężne skutki dla kondycji ludzkiej w XXI wieku, zwłaszcza dla młodego pokolenia? Dobre pytanie! W poszukiwaniu odpowiedzi warto zajrzeć do Dzienników Goebbelsa. Jest w nich naprawdę dużo materiału do refleksji na ten pasjonujący temat...

* * *

Autor tłumaczenia pragnie podziękować Redakcji za kompetencję i cierpliwość podczas prac nad przygotowywaniem publikacji do druku. Słowa szczególnej wdzięczności kieruje do pani redaktor Ryszardy Krzeskiej. Jej zaangażowanie, skrupulatność i niezwykła wprost życzliwość walnie przyczyniły się do powodzenia tej inicjatywy wydawniczej.

Eugeniusz Cezary Król

 

Przypisy

Kartki wspomnień

1 Chodzi o miejscowość Übach over Worms, po holenderskiej stronie granicznej rzeki Wurm w pobliżu Akwizgranu.

2 Aleksjanie (Congregatio Fratrum Alexianorum) - zwani też cellitami, niewielka wspólnota zakonna w Kościele rzymskokatolickim, wywodząca się od św. Alexiusa z Edessy (przełom IV/V w.). Poświęca się opiece nad chorymi, sprawuje nadzór nad szpitalami.

3 Mały Goebbels zachorował na zapalenie szpiku kości w prawej nodze. Po zaleczeniu choroba odezwała się ponownie i mimo podjętego leczenia doprowadziła do szpotawości stopy i trwałego niedowładu całej nogi.

4 Powieść Thomasa Manna wydana w 1901 r., osnuta na tle XIX-wiecznych losów rodziny hanzeatyckiego kupca zbożowego. Literacka Nagroda Nobla w 1929 r.; zob. przyp. 56.

5 Maria Liffers była sympatią starszego brata Goebbelsa - Hansa. Gdy zaloty Josepha wyszły na jaw, rodzice Marii interweniowali u ojca obu braci, Hans natomiast rzucił się na Josepha z brzytwą w ręku.

6 Goebbels zgłosił się do służby zastępczej i w tym charakterze pracował w pierwszym roku wojny w Banku Rzeszy.

7 Brat Goebbelsa dostał się do niewoli francuskiej wczesnym latem 1916 r. Powrócił do domu na Wielkanoc 1920 r.

8 W imieniu wszystkich abiturientów wygłosił ją Goebbels. W aktach Archiwum Federalnego RFN w Koblencji zachował się jej tekst, datowany na 21 marca 1917 r.

9 Poprawnie: Unitas-Sigfridia - katolickie stowarzyszenie (korporacja) studentów, do którego za radą dawnego nauczyciela religii, Johannesa Mollena, przystąpił Goebbels wraz ze swoim kolegą szkolnym z Rheydt, Peterem Backusem.

10 Leibbursch - starszy korporant opiekujący się nowo przyjętym do korporacji studenckiej.

11 Do kontaktów z członkami korporacji Unitas-Sigfridia Goebbels przybrał imię bohatera powieści Wilhelma Raabego (1831-1910) Die Leute aus dem Walde (Ludzie z lasu).

12 Märchenballade (Ballada bajeczna) - tekst utworu z 1918 r. zachował się w aktach Archiwum Federalnego RFN w Koblencji.

13 Johann Joachim Winckelmann (1717-1768) - niemiecki archeolog, autor fundamentalnej publikacji Geschichte der Kunst des Altertums, Berlin 1764; wyd. pol.: adaptacja S.K. Potockiego, O sztuce dawnych, czyli Winkelman polski, 1815.

14 Śpiewacy norymberscy (Die Meistersinger von Nürnberg) - opera Richarda Wagnera w 3 aktach z librettem kompozytora. Akcja toczy się w stolicy Frankonii w połowie XVI wieku. Premiera 4,5-godzinnej opery odbyła się w 1868 r. w Monachium. W okresie Trzeciej Rzeszy zyskała ona rangę dzieła o znaczeniu narodowym.

15 Poprawnie: Judas Iscariot. Eine biblische Tragödie in fünf Akten von P.J. Goebbels (Judasz Iskariota. Tragedia biblijna w pięciu aktach napisana przez P.J. Goebbelsa), sztuka teatralna z sierpnia 1918 r., zachowana w aktach Archiwum Federalnego RFN w Koblencji.

16 Fiodor Dostojewski (1821-1881) - rosyjski powieściopisarz, mistrz prozy naturalistyczno-psychologizującej.

17 Chodzi o falę niepokojów społeczno-politycznych przetaczającą się przez Niemcy w październiku-listopadzie 1918 r. W ich efekcie doszło do obalenia monarchii i wyłonienia się republiki parlamentarnej, zwanej potocznie weimarską (od miejsca uchwalenia nowej konstytucji w 1919 r.).

18 Zwycięskie państwa ententy okupowały od zakończenia wojny lewobrzeżną część Nadrenii z podstawowymi punktami oparcia w Kolonii, Koblencji i Moguncji. Obszar okupowany został oddzielony od reszty Niemiec granicą celną i policyjną.

19 Robert Schumann (1810-1856) - niemiecki kompozytor i pianista, przedstawiciel romantyzmu w muzyce.

20 Paul Wegener (1874-1948) - niemiecki aktor i reżyser. Nie należy mylić z późniejszym kierownikiem okręgu (gauleiterem) NSDAP Wezera-Ems, o tym samym imieniu i nazwisku.

21 Walter Hasenclever (1890-1940) - niemiecki dramaturg, poeta i scenarzysta. Początkowo był pod wpływem ekspresjonizmu, następnie pacyfizmu, a wreszcie - za sprawą przyjaźni z Paulem Wegenerem - astrologii i okultyzmu. Od końca lat 20. XX w. przyjął postawę antynazistowską, co było powodem emigracji po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech.

22 Stadthalle we Fryburgu Bryzgowijskim - sala koncertowa zbudowana w latach 1905-1910, zniszczona w 1944 r., w połowie lat 50. XX w. wzniesiono nową w innej części miasta.

23 Wydawnictwo "Xenien" miało siedzibę w Lipsku, działało w latach 1910-1945, specjalizowało się w publikacji literatury pięknej.

24 Powieść na motywach autobiograficznych, napisana w 1919 r., zachowała się (cz. I i III) w Archiwum Federalnym RFN w Koblencji.

25 Friedrich Ebert (1871-1925) - z zawodu siodlarz, jeden z przywódców niemieckiej socjaldemokracji, prezydent Niemiec w latach 1919-1925.

26 Chodzi o siostrę Goebbelsa, która równo przed czterema laty zmarła na gruźlicę w wieku 15 lat.

27 Goebbels zwierzył się ojcu pod koniec października 1919 r. ze swoich problemów psychicznych, w tym z groźby utraty wiary w Boga. W odpowiedzi otrzymał słowa otuchy i nadziei na przezwyciężenie kryzysu. Szerzej na ten temat: Ralf Georg Reuth, Goebbels, przeł. Michał Misiorny, Warszawa 1996, s. 31-32.

28 Heinrich Wölfflin (1864-1945) - szwajcarski historyk sztuki, profesor uniwersytetów (Bazylea, Zurych, Berlin i Monachium).

29 Poprawnie: Schnitzer.

30 Lew Tołstoj (1828-1910) - pisarz i myśliciel rosyjski, twórca idei uniwersalnego chrystianizmu i doktryny przeciwstawiania dobra złu, autor powieści (m.in. Wojna i pokój, Zmartwychwstanie, Anna Karenina, Ciemna potęga), które czytywał autor Dzienników.

31 August Strindberg (1849-1912) - szwedzki pisarz, prekursor ekspresjonizmu. Henrik Ibsen (1828-1906) - norweski pisarz i dramaturg. Georg Kaiser (1878-1945) - niemiecki pisarz i eseista, jeden z czołowych przedstawicieli nurtu ekspresjonistycznego. Gustav Meyrink (właśc. G. Meyer, 1866-1932) - niemiecki pisarz, wprowadzający do swojej twórczości elementy okultyzmu i parapsychologii. Od 1911 r. aż do śmierci mieszkał w Starnbergu.

32 Prinzregententheater - nazwany tak na cześć księcia Luitpolda Bawarskiego (1821-1912), jeden z największych teatrów monarszych, usytuowany przy reprezentacyjnej arterii Prinzregentenstraße, zbudowany na początku XX w. w stylu secesji, po niewielkich zniszczeniach wojennych wznowił działalność w listopadzie 1945 r.

33 Arnold Böcklin (1827-1901) - szwajcarski malarz i rzeźbiarz, działał we wszystkich krajach niemieckojęzycznych Europy. Wolfgang Amadeus Mozart (1756-1791) - austriacki kompozytor i wirtuoz, autor licznych oper, utworów symfonicznych i kameralnych. Ludwig van Beethoven (1770-1827) - niemiecki kompozytor, twórca licznych utworów symfonicznych i kameralnych, a także jednej opery (Fidelio).

34 Hermann Bahr (1863-1934) - austriacki pisarz i krytyk literacki, przez pewien czas entuzjasta ekspresjonizmu.

35 Poprawnie: "Münchner Neuste Nachrichten".

36 Hrabia Anton von Arco-Valley zamordował w lutym 1919 r. socjaldemokratycznego premiera Bawarii Kurta Eisnera. W styczniu 1920 r. zamachowiec został skazany na karę śmierci, co spotkało się z gwałtownymi protestami w środowiskach nacjonalistycznych. Karę śmierci zamieniono niebawem na dożywotnie więzienie, w 1924 r. skazaniec odzyskał wolność. Po dojściu narodowych socjalistów do władzy von Arco-Valley został mianowany dyrektorem towarzystwa lotniczego "Deutsche Lufthansa".

37 Max Weber (1864-1920) - niemiecki socjolog, historyk i religioznawca, w ostatnich dwóch latach życia profesor uniwersytetu monachijskiego. Pisząc o "skandalu", Goebbels miał zapewne na myśli pogłębiającą się chorobę Webera, której skutkiem było w czasach monachijskich częste odwoływanie zajęć akademickich.

38 Chodzi o fragment utworu Kampf der Arbeiterklasse (Walka klasy robotniczej), napisanego na przełomie 1919/1920 r. z pozycji żywiołowego protestu przeciwko niesprawiedliwości społecznej. Zachował się w rękopisie w spuściźnie prywatnej Goebbelsa (lozańska kolekcja Genouda).

39 Paul Claudel (1868-1955) - francuski dyplomata, dramaturg i poeta katolicki, inspirowany m.in. przez hiszpański dramat mistyczny. Sztuka teatralna L'Annonce faite a Marie (1912 r.).

40 Utwór Die Saat. Ein Geschehen in drei Akten z marca 1920 r. zachował się w aktach Archiwum Federalnego RFN w Koblencji. W utworze mowa o "nadgniłym" i "spróchniałym" świecie, który zostanie zmieciony przez "radosną wiosenną burzę", wywołaną przez "żar ducha".

41 Próba skrajnie prawicowego zamachu stanu podjęta w Berlinie w marcu 1920 r. przez Wolfganga Kappa (1858-1922) jako reakcja na postanowienia traktatu wersalskiego w kwestii redukcji armii niemieckiej, w szczególności na rozwiązanie przez władze Republiki Weimarskiej tzw. korpusów ochotniczych (Freikorps) Löwenfelda i Ehrhardta. Wobec stanowczej postawy rządu (zapowiedź strajku generalnego poparta przez partie centrowe i lewicowe oraz związki zawodowe) pucz Kappa spalił na panewce. Sam inicjator, po utworzeniu rządu tymczasowego i mianowaniu się kanclerzem Rzeszy, zbiegł do Szwecji. W obliczu wydarzeń w stolicy doszło także do krótkotrwałych niepokojów społecznych w Zagłębiu Ruhry i w środkowych Niemczech, inspirowanych przez komunistów spod znaku KPD.

42 Hermann Oncken (1869-1945) - niemiecki historyk i publicysta polityczny, profesor historii nowożytnej na uniwersytetach w Gießen, Heidelbergu, Monachium i Berlinie. Współzałożyciel w 1925 r. Akademii Niemieckiej, poprzedniczki Instytutu Goethego. Po dojściu narodowych socjalistów do władzy przymusowo emerytowany w 1935 r.

43 Friedrich Gundolf (1880-1931) - właśc. F. Gundelfinger (u D. Irvinga, Goebbels. Mózg Trzeciej Rzeszy, przeł. Bartłomiej Zborski, Gdynia 1998, s. 45, błędnie: Gundolfinger), w 1920 r. profesor historii literatury niemieckiej na Uniwersytecie Ruprechta-Karola w Heidelbergu.

44 Max Freiherr von Waldberg (1858-1938) - niemiecki językoznawca i historyk literatury, profesor uniwersytetu w Czerniowcach i Heidelbergu, po dojściu narodowych socjalistów do władzy przeniesiony w 1933 r. przymusowo na emeryturę, w 1935 r. cofnięto mu prawo do uprawiania dydaktyki.

45 Zob. 1923, przyp. 6.

46 Berthold Litzmann (1857-1926) - germanista i historyk literatury, profesor Uniwersytetu w Bonn w latach 1897-1921. Ferdinand Lassalle (1825-1864) - czołowy działacz niemieckiego ruchu robotniczego, początkowo związany z Karolem Marksem, potem jego ideowy przeciwnik i reprezentant nurtu reformistycznego. Założyciel w 1863 r. Powszechnego Niemieckiego Związku Robotników (ADAV), uznawanego za zalążek późniejszej SPD. Johann W. von Goethe, Lata nauki Wilhelma Meistra i druga część Lata wędrówki Wilhelma Meistra - wzór niemieckiej powieści edukacyjnej. Maurice Maeterlinck (1862-1949) - belgijski pisarz i dramaturg, tworzący w języku francuskim, czołowy przedstawiciel symbolizmu, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1911 r. Gotthold Ephraim Lessing (1729-1781) - czołowy pisarz niemieckiego Oświecenia, autor pierwszego dramatu niemieckiego napisanego prozą. Stefan George (1868-1933) - poeta niemiecki, przedstawiciel symbolizmu, wokół niego powstał elitarny krąg poetów i uczonych (George-Kreis), propagujący sakralny charakter sztuki i twórcy. Niektóre z teorii Georgego (przede wszystkim "heroizmu nadczłowieka") przejął narodowy socjalizm, mimo iż ich autor odciął się stanowczo od tego ruchu. Kalidasa (ok. V w.) - najwybitniejszy poeta hinduskiego klasycyzmu. Miguel de Cervantes Saavedra (1547-1616) - pisarz hiszpański, twórca nowożytnej powieści europejskiej. Frank Wedekind (1864-1918) - niemiecki pisarz i dramaturg. Friedrich Hölderlin (1770-1843) - niemiecki poeta okresu klasycyzmu, główny jego utwór to powieść liryczna Hyperion oder der Eremit in Griechenland z lat 1797-1799. Hans Sachs (1494-1576) - czołowy przedstawiciel meistersingerów, niemieckich poetów ze środowiska rzemieślniczego. Bohater opery Richarda Wagnera Śpiewacy norymberscy. Wilhelm Heinrich Wackenroder (1773-1798) - niemiecki prawnik i pisarz nurtu romantycznego. Epistolae virorum obscurorum (Listy ciemnych mężów) - pochodzący z początków XVI w. zbiór listów, ukazujących w satyrycznej formie ciemnotę, hipokryzję i rozwiązłość niemieckiego kleru. Wiersz Prometheus Goethe napisał w 1773 r. Johann Fischart (ok. 1546-1590) - niemiecki autor powieści satyrycznych. Friedrich Spee von Langenfeld (1591-1635) - niemiecki jezuita i poeta, znany przeciwnik procesów czarownic i stosowania podczas nich tortur. Abraham a Santa Clara (właśc. Johann Ulrich Megerle, 1644-1709) - niemiecki kaznodzieja między innymi w Salzburgu i Wiedniu, autor licznych przypowieści i opowiastek zawierających pierwiastek ludowości. Heinrich von Kleist (1777-1811) - niemiecki dramatopisarz i nowelista, tworzący na przełomie epoki klasycyzmu i romantyzmu. Martin Opitz (1597-1639) - niemiecki poeta i teoretyk literatury, rzecznik jednolitego języka w literaturze narodowej. Heinrich Wilhelm Gerstenberg (1737-1823) - niemiecki poeta i krytyk literacki, w 1768 r. napisał najważniejszy swój utwór - tragedię Ugolino. Nibelungi, według podań starogermańskich naród karłów, mieszkający w kraju mgieł (Nibelheim), w którym ukryty został skarb strzeżony przez Alberyka. Zygfryd, syn Siegmunda i Sieglindy, władców Niderlandów, zdobywa skarb Nibelungów i ubiega się z powodzeniem o rękę pięknej Krymhildy z Wormacji. Tragiczne losy małżeństwa Zygfryda i Krymhildy stały się kanwą eposu rycerskiego Nibelungenlied (Pieśń o Nibelungach) z początków XIII w., a następnie wierszowanej trylogii dramatycznej Christiana Friedricha Hebbla (1862), czteroczęściowego (Złoto Renu; Walkiria; Zygfryd; Zmierzch bogów) dramatu scenicznego Richarda Wagnera (1876) i wreszcie ekspresjonistycznego filmu Fritza Langa z 1924 r. Zapewne Goebbels przywołuje dzieło Hebbla. Friedrich Freiherr von Logau (1604-1659) - pisarz śląski, tworzący po niemiecku. Paul Flemming (1609-1640) - niemiecki poeta wczesnego baroku, m.in. autor wierszy zawierających wrażenia z podróży do Rosji i Persji.

47 Dr Georg Mumme - później mąż Anki (Agnes) Stalherm, kochanki autora Dzienników.

48 Ostatnia powieść Fiodora Dostojewskiego, Bracia Karamazow, traktująca o problemie wolności woli, zła i dobra, miłości, a także wiary i ateizmu, powstała w latach 1879-1880.

49 Chodzi o filozofa polityki i historii Oswalda Spenglera (1880-1936) oraz o jego najważniejsze dzieło Der Untergang des Abendlandes: Umrisse einer Morphologie der Weltgeschichte, t. 1 - 1918, t. 2 - 1922 (Zmierzch Zachodu: zarys morfologii historii uniwersalnej). W książce znalazła odbicie wizja upadku kultury europejskiej jako konsekwencji samozniszczenia Zachodu w efekcie postępującej technicyzacji życia i depersonalizacji stosunków międzyludzkich w epoce masowej demokracji. Zob. też 1923, przyp. 10, 1924, przyp. 17.

50 Elisabeth (Else) Janke, rówieśniczka Goebbelsa, była nauczycielką robót ręcznych, gospodarstwa domowego i gimnastyki w szkole powszechnej w Rheydt. Dwuletnią zażyłość obojga (1922-1924) dokumentuje zbiór blisko 80 listów, przechowywanych w Archiwum Federalnym RFN w Koblencji.

51 Ukazały się między połową stycznia a połową marca 1922 r. Generalnie biorąc, odzwierciedlały krytyczny stosunek autora do tworzącego się ustroju demokratycznego w powojennych Niemczech, określanego lekceważąco mianem "systemu weimarskiego". Nadzieje Goebbelsa, że znajdzie stałe zatrudnienie w "Westdeutsche Landeszeitung", nie spełniły się. Po kilku tygodniach pracy jako wolontariusz został zwolniony, ponowne zatrudnienie w niepełnym wymiarze czasu we wrześniu 1922 r. również zakończyło się wymówieniem w połowie października tego samego roku.

52 Pruskość i socjalizm (1919); Pesymizm? (1921) - dwa artykuły autorstwa Oswalda Spenglera.

53 Płeć i charakter - książka filozofa z Wiednia, Otto Weiningera (1880-1903). Autor pod niewątpliwym wpływem psychoanalitycznych konstrukcji Sigmunda Freuda uzasadniał organiczną sprzeczność między płciami, przyznając mężczyźnie zdolność do wysublimowanej przyjaźni jako najwyższego stadium Erosa. Kobiety natomiast nie są do tego zdolne, pochłania je troska o małżeństwo i dzieci, można jedynie cenić "kobiece macierzyństwo". Weininger, notabene wywodzący się z rodziny węgiersko-żydowskiej, przetransponował głoszoną przez siebie dychotomię płci na obszar rasy, przyznając cechy męskie Aryjczykom, a cechy kobiece Żydom. Uznał w związku z tym, że tak jak kobiety ustępują pod każdym względem mężczyznom, tak Żydzi są rasą niższą od aryjskiej, niezdolną do sublimacji i życia duchowego. Dywagacje Weiningera, z pominięciem jego autorstwa, znalazły odbicie w literaturze i propagandzie narodowosocjalistycznej.

54 Wykład zatytułowany Ausschnitte aus der deutschen Literatur der Gegenwart (Wypisy ze współczesnej literatury niemieckiej) Goebbels wygłosił w Rheydt 30 października 1922 r. Zatrzymując się nad twórczością Oswalda Spenglera, referent poświęcił sporo uwagi "problemowi żydowskiemu".

55 11 stycznia 1923 r. oddziały francusko-belgijskie wkroczyły do Zagłębia Ruhry. Powodem było sabotowanie przez stronę niemiecką zobowiązań reparacyjnych.

56 Bracia Mannowie - wybitni pisarze niemieccy, Heinrich (1871-1950), od 1933 r. na emigracji, najwybitniejsze dzieło: trylogia Cesarstwo (1914-1925) z ostrą krytyką epoki wilhelmińskiej w Niemczech. Thomas (1875-1955), od 1933 r. na emigracji, autor m.in. powieści Buddenbrookowie (1901), Czarodziejska góra (1924), Doktor Faustus (1947), Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla (1954). Bracia Mannowie należeli do zaciętych i konsekwentnych przeciwników narodowego socjalizmu, dlatego też ich twórczość była w Trzeciej Rzeszy formalnie nieobecna.

57 Grundlagen des 19. Jahrhunderts (Podwaliny XIX wieku) - wydana w 1899 r. dwutomowa publikacja Houstona Stewarta Chamberlaina (1855-1927), zięcia Richarda Wagnera, admiratora jego sztuki i zapatrywań rasowych. W "Podwalinach" została rozwinięta dychotomiczna teoria sił kulturowo twórczych, reprezentowanych głównie przez rasowo czystych Germanów i siły niszczycielskie, reprezentowane przez Żydów. Autor propagował "świadomość rasową" wśród Niemców, postulując też "oczyszczenie" chrześcijaństwa z żydowskich elementów.

58 Richard Flisges porzucił studia i podjął pracę jako górnik w bawarskiej kopalni w Schliersee, gdzie zginął w tragicznym wypadku.

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

 

Przypisy

1 Selektywna bibliografia, obejmująca wydawnictwa źródłowe i opracowania na temat autora, znajduje się na końcu t. II tej publikacji.

2 Ralf Georg Reuth, Goebbels, przeł. Michał Misiorny, Warszawa 1996, 2004; David Irving, Goebbels. Mózg Trzeciej Rzeszy, przeł. Bartłomiej Zborski, przedmowa Czesław Madajczyk, Gdynia 1998; wydanie drugie: Wojna Goebbelsa. Triumf intelektu, przeł. Bartłomiej Zborski, Międzyzdroje-Kraków 2010; Peter Gathmann, Martina Paul, Narcyz Goebbels. Biografia, przeł. Ewa Kowynia, Kraków 2011.

3 Przy pisaniu tej części wykorzystano: Elke Fröhlich, Einleitung zur Gesamtedition, znajdujące się w: Tagebücher von Joseph Goebbels, Im Auftrag des Instituts für Zeitgeschichte und mit Unterstützung des Staatlichen Archivdienstes Russlands, cz. III, Register 1923-1945, München 2008, s. 11-99.

4 Podawane tu i później dane liczbowe, dotyczące objętości Dzienników Josepha Goebbelsa, mają charakter orientacyjny ze względu na trudności z precyzyjnym przeliczeniem rękopisu. Dotyczy to również maszynopisów, które w przypadku zapisów memuarystycznych ministra propagandy Trzeciej Rzeszy bardzo odbiegały od normy (powiększona czcionka, większa interlinia, mniej wierszy na stronie).

5 Jej treść, opierając się na relacjach świadków wydarzeń, spróbował odtworzyć R.G. Reuth, Goebbels, dz. cyt., s. 433-434.

6 W literaturze przedmiotu, m.in. w: D. Irving, Goebbels, dz. cyt., s. 7, podawana jest również inna liczba szklanych mikrofisz: 1600 sztuk. Zapewne, jeśli wykluczyć ewentualność błędu, chodzi tu o pozostałe dokumenty z obszaru działalności Goebbelsa, przeniesione na szklane mikrofisze.

7 Istnieje inna wersja podana po wojnie przez Wernera Naumanna, byłego sekretarza stanu w RMVP. Zeznał on, że wprawdzie otrzymał od Goebbelsa polecenie bezpiecznego ukrycia skrzyni ze szklanymi mikrofiszami, ale wskutek dramatycznego rozwoju wydarzeń nie mógł już tego zrobić i pozostawił cały zbiór w Kancelarii Rzeszy. Relacja Naumanna wygląda na asekurację przed ewentualnym zarzutem "zdrady" - wydania cennego zbioru w ręce wroga.

8 J. Rshewskaja, Hitlers Ende ohne Mythos, Berlin (Wschodni) 1967.

9 Zawartość tego brulionu opublikowano jako: Das Tagebuch von Joseph Goebbels 1925/26, mit weiteren Dokumenten herausgegeben von Helmut Heiber, Stuttgart 1960.

10 Goebbels Tagebücher aus den Jahren 1942-43. Mit anderen Dokumenten herausgegeben von Louis P. Lochner, Zürich 1948.

11 François Genoud (1915-1996) zaliczał się do zdeklarowanych sympatyków nazizmu, pomagał im w ucieczce do Ameryki Południowej (akcja "ODESSA"), współpracował też z arabskimi terrorystami przy przedsięwzięciach antyizraelskich. Dzięki zawarciu umów z rodziną Goebbelsa, a także z rodzinami innych czołowych narodowych socjalistów z okresu Trzeciej Rzeszy zapewnił sobie prawa do dysponowania ich spuścizną. Po śmierci Genouda prawa te przejęła jego wieloletnia współpracowniczka Cordula Schacht, córka Hjalmara, byłego ministra gospodarki i prezydenta Banku Rzeszy.

12 Joseph Goebbels Tagebücher 1945. Die letzten Aufzeichnungen, Hamburg 1977, z publicystycznym wstępem Rolfa Hochhutha, jednakże bez analitycznej noty edytorskiej. Z informacji umieszczonej na skrzydełku okładki wynika, że wydawnictwo planowało dalszą publikację pozyskanego materiału. O jego pochodzeniu napisano jedynie, że zapiski z lat 1924-1945 nadeszły "z nieznanych źródeł". Ale znalazło się też zdanie, że "liczne wskazówki i ślady uzasadniają przypuszczenie, graniczące z pewnością", iż wszystkie inne rękopiśmienne oraz dyktowane i przepisane na maszynie części Dzienników, oprócz znanych już i drukowanych fragmentów proweniencji amerykańskiej, "wpadły w rosyjskie ręce przy zdobywaniu Berlina".

13 Martin Broszat (1926-1989) - niemiecki historyk, autor kilkudziesięciu książek na temat różnych aspektów genezy i funkcjonowania Trzeciej Rzeszy, m.in. dwóch bardzo ważnych publikacji z polskiego punktu widzenia: Nationalsozialistische Polenpolitik 1939-1945, Stuttgart 1961; 200 Jahre deutsche Polenpolitik, München 1963 (wydanie polskie: 200 lat niemieckiej polityki wobec Polski, przeł. Elżbieta Kaźmierczak, Witold Leder, Warszawa 1999).

14 Wolfgang Schumann (1925-1991) - niemiecki murarz, następnie historyk, w latach 1967-1989 pracownik Akademii Nauk NRD, zajmował się głównie historią niemieckiego ruchu robotniczego, w szczególności jego lewicowych nurtów.

15 Die Tagebücher von Joseph Goebbels. Sämtliche Fragmente, herausgegeben von Elke Fröhlich im Auftrag des Instituts für Zeitgeschichte und in Verbindung mit dem Bundesarchiv, t. 1-4, cz. I, Aufzeichnungen 1924-1941, München-New York 1987.

16 Efektem pośpiesznych prac edytorskich na nowej bazie źródłowej, umożliwiających uzupełnienie wydanej już w 1987 r. części I: Tagebücher Joseph Goebbels. Sämtliche Fragmente, stała się edycja, tym razem już "mit Unterstützung des Staatlichen Archivdienstes Russlands", części II: Diktate 1941-1945, t. 1-16, München-New Providence-London-Paris 1993-1997.

17 Przy okazji przytoczony przez D. Irvinga (Goebbels, dz. cyt., s. 7 n.), interesujący epizod. Kiedy angielski historyk został dopuszczony do badań w radzieckim archiwum, nie było tam żadnych urządzeń do odczytywania mikrofilmów i mikrofisz. Próby odcyfrowywania zapisów diarystycznych na szklanych płytkach za pomocą szkła powiększającego nie dawały rezultatu. Irving, korzystając ze sponsoringu gazety "Sunday Times", podarował więc pracownikom archiwum nowoczesny czytnik i korzystał z niego z powodzeniem w Moskwie. Kiedy jednak zakończył pracę i opuścił ZSRR, archiwum bez słowa komentarza... odesłało czytnik do Londynu. Historyk upewnił się w przekonaniu, że radzieckie archiwa służyły jedynie temu, aby ukrywać przechowywane materiały, a nie temu, aby je udostępniać.

18 Na ten temat szczegółowo ze swojego punktu widzenia D. Irving, Goebbels, dz. cyt., s. 8 nn.

19 Ralf Georg Reuth, Goebbels. Eine Biografie, München 1990, nadto kolejne wydania oraz tłumaczenia na inne języki, w tym na język polski, zob. przyp. 2.

20 Joseph Goebbels Tagebücher, t. 1-5, herausgegeben von Ralf Georg Reuth, München-Zürich 1992.

21 Zdaniem Irvinga te sto stron pozwoliło "wypełnić luki, drastycznie obniżające wartość dzieła [Reutha]".

22 Die Tagebücher von Joseph Goebbels, Im Auftrag des Instituts für Zeitgeschichte und mit Unterstützung des Staatlichen Archivdienstes Russlands, herausgegeben von Elke Fröhlich, cz. I: Aufzeichnungen 1923-1941, t. 1/I, 1/II, 1/III, 2/I, 2/II, 2/III, 3/I, 3/II, 4-9, K.G. Saur Verlag, München 1997-2006 (bardzo rozszerzona wersja wydania z 1987); t. II: Diktate 1941-1945, t. 1-15, K.G. Saur Verlag, München 1993-1996 (powtórzenie edycji z 1993-1997, z nowym miejscem wydania).

23 Die Tagebücher von Joseph Goebbels..., cz. III: Register 1923-1945, Geographisches Register. Personenregister, t. 1-2, bearbeitet von Angela Hermann, München 2007; Sachregister, mit einer Einleitung von Elke Fröhlich zur Gesamtedition, bearbeitet von Florian Dierl, Ute Keck, Benjamin Obermüller, Annika Sommersberg und Ulla-BrittaVollhardt. Unter Mitwirkung von Angela Hermann, München 2008.

24 Sprawcą zamieszania był niejaki Konrad Kujau, handlarz pamiątkami nazistowskimi, zarazem zręczny, jak się okazało, fałszerz charakteru pisma i kopista obrazów. W 1978 r. wpadł na pomysł, aby puścić w obieg - i jeszcze na tym zarobić - podrobione teksty dzienników Adolfa Hitlera, a nawet niespodziewanie "odkrytą" trzecią część jego podstawowego dzieła - Mein Kampf. Udało mu się pozyskać dziennikarza zachodnioniemieckiego tygodnika "Der Stern", a za jego pośrednictwem również redakcje innych prominentnych czasopism zachodnich: "Newsweek", "Time", "Paris Match" i "El País". Kujau sporządził łącznie 62 bruliony "dzienników" Hitlera, które zostały sprzedane za łączną kwotę 9 mln marek zachodnich (!). Autentyczność "dzienników" potwierdziły różne autorytety naukowe, m.in. znani historycy prof. Gerhard Weinberg (USA) i prof. Hugh Trevor-Roper (Wielka Brytania). Brytyjczyk David Irving początkowo zaprzeczył autentyczności, następnie ją uznał, aby w końcu stwierdzić, że dał się wywieść w pole. W kwietniu 1983 r. "Der Stern" rozpoczął druk "dzienników" Hitlera, ale zaraz potem Kujau został zdemaskowany: zdradził go m.in. nieautentyczny papier i skóropodobne okładki brulionów, niestosowane w tej formie przed 1945 r. Został skazany, podobnie jak jeden z redaktorów tygodnika "Der Stern", na kilka lat więzienia, musiał też zapłacić bardzo wysokie koszty sądowe i grzywnę. Na wolność wyszedł po 3 latach i... otworzył warszat, w którym kopiował obrazy sławnych mistrzów. Cieszyły się dużym wzięciem. Kupujący wiedzieli, że są to kopie, ale - jak twierdził Kujau - nabywali jego prace z ochotą, gdyż uważali go również za... sławnego człowieka. Dodatkowej pikanterii całej aferze przydaje fakt, że ostatni tom "dzienników" Hitlera został zlicytowany w Berlinie w kwietniu 2004 r. Anonimowy nabywca zapłacił... 6500 euro.

25 Takich dzieł nie brakuje również w Polsce. Wystarczy wymienić dzienniki Zofii Nałkowskiej, Marii Dąbrowskiej czy też niedawno wydane dzienniki Jarosława Iwaszkiewicza.

26 Winston Churchill, The Second World War, London 1948-1953, vol. 1-6; wydanie polskie: Druga wojna światowa, t. I-VI (12 woluminów), Gdańsk 1994, przeł. różni. Za tę publikację autor otrzymał w 1953 r. literacką Nagrodę Nobla.

27 Galeazzo Ciano, Diario 1937-1943, Milano 1990; wydanie polskie: G. Ciano, Dziennik 1937-1943, przeł. i oprac. Tomasz Wituch, Pułtusk 2006.

28 Oryginał znajduje się w zbiorach Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - Instytut Pamięci Narodowej. Wydanie polskie (wybór): Okupacja i ruch oporu w Dzienniku Hansa Franka, t. I, 1939-1942, t. II, 1943-1945, Warszawa 1970. Wydanie niemieckie (wybór, inny niż polski): Das Diensttagebuch des deutschen Generalgouverneurs in Polen 1939-1945, herausgegeben von Werner Präg und Wolfgang Jacobmeyer, Stuttgart 1975. Ponadto osobiste, fragmentaryczne dzienniki Franka znajdują się w Bundesarchiv Koblenz: Tagebuch Hans Frank, t. 1, 4.12.1918-17.6.1920; t. 2, 22.6.1920-24.1.1926 plus 3 pojedyncze zapiski.

29 Niewydany drukiem Notizund Terminkalender von Hermann Göring, 1933, 1941, 1943, 1944, znajduje się w Archiwum IfZG w Monachium. Tagebücher von Heinrich Himmler 1914-1922, znajdujące się w Hoover Institution, Stanford University w Kalifornii (USA), znalazły się w niewielkich fragmentach w: Bradley F. Smith, Heinrich Himmler 1900-1926. Sein Weg in den Faschismus, München 1979. Hans-Günther Seraphim (Hrsg.), Das politische Tagebuch Alfred Rosenbergs 1934/35 und 1939/40, Göttingen 1956. Oprócz wspomnień Alberta Speera wyszły drukiem także jego Spandauer Tagebücher, Frankfurt/M. 1975; wydanie polskie: Dzienniki ze Spandau, przeł. Lech Czyżewski, Warszawa 2010.

30 Franz Halder, Kriegstagebuch. Tägliche Aufzeichnungen des Chefs des Generalstabes des Heeres 1939-1942, t. 1-3, bearbeitet von Hans-Adolf Jacobsen, Stuttgart 1962-1964, wydanie polskie: Dziennik wojenny. Codzienne zapisy szefa Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych 1939-1942, t. I-III, przeł. Władysław Kozaczuk, Bernard Woźniecki, Warszawa 1971-1974.

31 Ernst Jünger, Strahlungen. Das erste Pariser Tagebuch. Kaukasische Aufzeichnungen. Das zweite Pariser Tagebuch, Stuttgart 1979; wydanie polskie: Promieniowania. Pierwszy dziennik paryski. Zapiski kaukaskie. Drugi dziennik paryski, przeł. Sławomir

Błaut, Warszawa 2004.

32 Victor Klemperer, "Ich will Zeugnis ablegen bis zum letzten". Tagebücher 1933-1945, t. I-VIII, Berlin 1995; wydanie polskie: "Chcę dawać świadectwo aż do końca". Dzienniki 1933-1945, t. 1-3, przeł. Anna i Antoni Klubowie, Kraków 2000. Curriculum Vitae: Erinnerungen 1881-1918. t. I-II, Berlin 1996; Leben sammeln, nicht fragen wozu und warum - Tagebücher 1919-1932, Berlin 1996; Und so ist alles schwankend - Tagebücher Juni-Dezember 1945, Berlin 1996; So sitze ich denn zwischen allen Stühlen. Tagebücher 1945-1959, t. I-II, Berlin 1999.

33 Wilm Hosenfeld, "Ich versuche jeden zu retten". Das Leben eines deutschen Offiziers in Briefen und Tagebüchern, im Auftrag des Militärgeschichtlichen Forschungsamtes herausgegeben von Thomas Vogel, München 2004; wydanie polskie: "Staram się ratować każdego". Życie niemieckiego oficera w listach i dziennikach, przeł. Janusz Tycner, Warszawa 2007.

34 Joseph Goebbels, Vom Kaiserhof zur Reichskanzlei. Eine historische Darstellung in Tagebuchblättern (Vom 1. Januar 1932 bis zum 1. Mai 1933), München 1934. Za honorarium za tę publikację autor zakupił posiadłość leżącą na wyspie Schwanenwerder na jeziorze Wannsee pod Berlinem.

35 Szczegóły umowy w notatce z 22 października 1936 r. Za otrzymaną zaliczkę Goebbels powiększył i dodatkowo wyposażył posiadłość na Schwanenwerder.

36 Wydaje się, że tak stało się np. z dziesięciotomowymi Dziennikami politycznymi Mieczysława F. Rakowskiego, obejmującymi okres 1958-1990 i wydanymi w Warszawie w latach 1998-2005. Ten dziennikarz i wieloletni wysoki funkcjonariusz partyjno-państwowy PRL miał dość czasu, aby odpowiednio przygotować do druku swoje zapiski. Nic dziwnego więc, że wyłania się z nich wizerunek nie tylko PZPR-owskiego liberała, ale wręcz wallenrodycznego bojownika demokratycznej opozycji.

37 Szerzej na ten temat: Elke Fröhlich, Einleitung..., s. 22nn. Miarodajne dla tych krańcowych stanowisk: Bernd Sösemann, Alles nur Goebbels-Propaganda? Untersuchungen zur revidierten Ausgabe der sogenannten Goebbels-Tagebücher des Münchner Instituts für Zeitgeschichte, "Jahrbuch für Kommunikationsgeschichte" 10 (2008), s. 52nn., tamże również ostra krytyka przedsięwzięć IfZG w zakresie edycji Dzienników Goebbelsa. Z drugiej strony: Peter Longerich, Goebbels. Biographie, München 2010, s. 15n, 697, tamże pogląd o znakomitym dzięki Dziennikom Goebbelsa wglądzie w strukturę narodowosocjalistycznej władzy, choć z zastrzeżeniem, że daje się stwierdzić w tym źródle świadomą tendencję autora do prezentowania się jako historyk dziejów narodowego socjalizmu i miarodajny ich interpretator, a nawet kontroler.

38 Nietłumaczone zapiski z 26 stycznia, 26 lutego, 10 maja 1931 r.

39 Goebbels Reden, herausgegeben von Helmut Heiber , t. 2, Bindlach 1991, s. 208, przypis 99. Columbushaus, budynek przy Potsdamer Platz, nieopodal Pałacu Sportu.

40 Zapis z 2 marca 1943 r.

41 Przemówienie radiowe z 28 lutego 1945 r., [w:] Goebbels Reden..., t. 2, s. 435.

42 Z tego zapewne powodu komunikat Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu o śmierci Hitlera z 2 maja 1945 r. zawierał kłamliwą wiadomość o tym, że Führer Trzeciej Rzeszy poległ, "walcząc na czele bohaterskich obrońców stolicy Rzeszy". Ofiarował swoje życie, pragnąc ratować swój naród i Europę przed bolszewickim zniszczeniem.

43 Nietłumaczony zapis z 4 sierpnia 1938 r. Ernst Wiechert (1887-1950), niemiecki nauczyciel, poeta i prozaik rodem z Prus Wschodnich, po dojściu narodowych socjalistów do władzy zrezygnował z pracy w szkolnictwie i żył wyłącznie z pisarstwa. Wskutek publicznej krytyki porządków w Trzeciej Rzeszy trafił w 1938 r. na 4 (a nie trzy) miesiące do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Wstrząsającą relację z pobytu w obozie ukrył na czas wojny, została ona wydana w 1946 r. jako Der Totenwald (wydanie polskie: Las umarłych. Relacja, przeł. Edward Martuszewski, Olsztyn 1972). Minister propagandy Rzeszy jednak "tzw. poety" nie "kupił", po wyjściu z Buchenwaldu wycofał się on w prywatność na terenie Bawarii. Niemal całkowicie zapomniany we współczesnych Niemczech, jego twórczość przeżywa obecnie swoisty renesans na terenie Warmii i Mazur; m.in. stał się patronem jednej z ulic Olsztyna. Szerzej na ten temat: Jan Rosłan, Ernst Wiechert: życie i dzieło, Olsztyn 1992.

44 Zapisy z 22 maja 1943 r., 22 czerwca i 2 grudnia 1944 r. oraz z 28 lutego 1945 r.

45 To drugie określenie znalazło się w podtytule polskiego tłumaczenia biografii Goebbelsa pióra Irvinga, dz. cyt. W ten sposób przełożono angielskie słowo mastermind. Właściwe tłumaczenie powinno jednak brzmieć "władca umysłów" i odnosić się do Hitlera, a nie do jego ministra propagandy. W drugim polskim wydaniu tej publikacji mastermind przełożono na zwrot: "triumf intelektu", co brzmi równie, o ile nie bardziej, kontrowersyjnie.

46 Przypadkiem, który należy zaliczyć do wyjątków, była sprawa Petera Paula Freiherra von Eltz-Rübenacha, w latach 1932-1937 ministra transportu i poczty Rzeszy. Protestując wobec Hitlera przeciwko prześladowaniu Kościoła katolickiego, odmówił wstąpienia do NSDAP i przyjęcia Złotej Odznaki partyjnej. Został zdymisjonowany i poddany prześladowaniom ze strony Gestapo.

47 Za: Hildegard Springer, Es sprach Hans Fritzsche. Nach Gesprächen, Briefen und Dokumenten, Stuttgart 1949, s. 30.

48 Eugeniusz Guz, Goebbels o Polsce i sojuszniczym ZSRR, Warszawa 1999. Przed wieloma laty ten sam autor ogłosił drukiem i skomentował wybór instrukcji cenzuralnych dla prasy niemieckiej (Presseanweisungen) z okresu poprzedzającego wybuch II wojny światowej, prezentowanych przez szefa resortu propagandy osobiście albo przez jego urzędników ministerialnych: Jak Goebbels przygotowywał wrzesień, Warszawa 1969.

49 Eugeniusz Cezary Król, Propaganda i indoktrynacja narodowego socjalizmu w Niemczech 1919-1945. Studium organizacji, treści, metod i technik masowego oddziaływania, Warszawa 1999; tenże: Polska i Polacy w propagandzie narodowego socjalizmu w Niemczech 1919-1945, Warszawa 2006. Danuta Jackiewicz, Eugeniusz Cezary Król, W obiektywie wroga. Niemieccy fotoreporterzy w okupowanej Warszawie 1939-1945. Im Objektiv des Feindes. Die deutschen Bildberichterstatter im besetzten Warschau 1939-1945, Warszawa 2008.

50 Zapis z 22 lutego 1926 r.

51 Zapis z 16 listopada 1930 r.

52 Zapis z 16 czerwca 1934 r.

53 Zapis z 2 grudnia 1936 r.

54 Zapis z 1 września 1939 r.

55 Zapis z 19 września 1939 r.

56 Zapis z 2 listopada 1939 r.

57 Zapis z 21 sierpnia 1942 r.

58 Zapisy z 7, 8 i 10 lipca 1943 r.

59 Zapisy z 24 grudnia 1943 r.

60 Zapis z 5 września 1944 r.

61 Zob. przyp. 22. Funkcję pomocniczą spełniało pięciotomowe wydanie fragmentów Dzienników, przygotowane przez Ralfa Georga Reutha z 1992 r. Bardzo liczne błędy językowe, wynikające zapewne z pośpiesznego i niedokładnego odczytania oryginalnego tekstu, sprawiły jednak, że była to pomoc niewielka.

62 Zob. Ada Petrova, Peter Watson, Śmierć Hitlera. Ostatnie odkrycia w tajnych archiwach rosyjskich, przeł. Wiesław Horabik, Warszawa 1997, s. 113nn.

 

Kalendarium życia Josepha Goebbelsa i Dzienników

1897

29 października przychodzi na świat jako syn Friedricha Goebbelsa (1867-1929), buchaltera w wytwórni świec, i Marii z domu Odenhausen (1869-1953). Rodzina głęboko wierzących katolików z nadreńskiego Rheydt (obecnie część Mönchengladbach). Rodzeństwo: Konrad (1893-1949), Hans (1895-1947), Maria (zm. 1896), Elisabeth (1901-1915), Maria Katharina po mężu Kimmich (1910-1989).

1904

Choroba zapalenia szpiku kostnego, w efekcie trwałe upośledzenie prawej nogi. Uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum w Rheydt.

1914

Wybuch I wojny światowej, zgłoszenie się na ochotnika do wojska. Nieprzyjęty wskutek niedowładu nogi i ogólnie złej kondycji fizycznej.

1917

Egzamin maturalny, rozpoczęcie studiów germanistycznych i historycznych na uniwersytecie w Bonn, kontynuacja we Fryburgu Bryzgowijskim, Würzburgu, Monachium i Heidelbergu.

1921

Doktorat z germanistyki na Uniwersytecie Ruprechta-Karola w Heidelbergu; rozprawa doktorska na temat twórczości pisarza romantycznego Wilhelma von Schütza. Promotor Max von Waldberg, profesor historii literatury.

1923

Krótkotrwała praca w oddziale Banku Drezdeńskiego w Kolonii. Nieudane próby podjęcia pracy dziennikarskiej i literackiej. Początek Dzienników, najpierw w formie Kartek wspomnień, następnie codziennych zapisków odręcznych.

1924

Pierwsze kontakty ze środowiskiem narodowych socjalistów na zjeździe w Weimarze. Utworzenie w Mönchengladbach lokalnej grupy zwolenników partii narodowosocjalistycznej (NSDAP), zdelegalizowanej po nieudanym puczu monachijskim Adolfa Hitlera. Redaktor tygodnika "Völkische Freiheit".

1925

W lutym przystąpienie do zalegalizowanej NSDAP. Od marca sekretarz okręgu NSDAP Nadrenia-Północ, od września zarządca Wspólnoty Roboczej Północ-Zachód NSDAP. Redaktor tygodnika "Die Nationalsozialistische Briefe", organu skrzydła antykapitalistycznego w NSDAP. Współpraca z braćmi Gregorem i Ottonem Straßerami, zwolennikami "lewicowej" wizji ruchu nazistowskiego i przeciwnikami koncepcji scentralizowanego kierownictwa, reprezentowanej przez Hitlera.

Pierwsze spotkanie z Hitlerem na zjeździe gauleiterów NSDAP z północnych Niemiec. W lipcu pierwsze spotkanie z Hitlerem na ogólnoniemieckiej konferencji NSDAP w Weimarze.

1926

W lutym narada przywódców NSDAP w Bambergu - rozczarowanie przemówieniem Hitlera. W kwietniu pobyt w siedzibie NSDAP w Monachium na zaproszenie Hitlera. W lipcu udział w kongresie NSDAP w Weimarze. Bezwarunkowe podporządkowanie się Hitlerowi, rozbrat z braćmi Straßerami. W październiku nominacja na gauleitera okręgu Berlin-Brandenburg.

1927

Redaktor nowej gazety narodowosocjalistycznej "Der Angriff". Intensywna nagonka na instytucje i polityków Republiki Weimarskiej, w szczególności na wiceprezydenta policji berlińskiej Bernharda Weißa.

1928

Początek kariery narodowosocjalistycznego deputowanego do Reichstagu, trwającej formalnie do kapitulacji Trzeciej Rzeszy. Immunitet posła, jednego z 12 przedstawicieli NSDAP, chroni przed licznymi procesami z oskarżenia o zniesławienie i podburzanie do niepokojów.

1930

Nominacja na szefa Kierownictwa Propagandy Rzeszy (RPL), aparatu propagandy i indoktrynacji partii narodowosocjalistycznej. Zastępca: Heinrich Himmler. Główne zadanie: propagandowe przygotowanie wyborów parlamentarnych w 1930 i 1932 roku oraz wyborów prezydenckich w 1932 roku.

W wyniku wyborów parlamentarnych z września NSDAP wprowadza do Reichstagu 107 deputowanych.

1931

Ślub z Magdą Quandt z domu Behrend. Świadkowie ceremonii: Franz Ritter von Epp i Adolf Hitler. Z małżeństwa urodzi się sześcioro dzieci: Helga (1932), Hildegard (Hilde, 1934), Helmut (1935), Holdine (Holde, 1937), Hedwig (Hedda, 1938), Heidrun (Heide, 1940); ponadto przy Magdzie pozostał syn z pierwszego małżeństwa Harald Quandt (1921).

1932

Wybory prezydenckie w marcu, druga tura w kwietniu. Intensywna kampania propagandowa na rzecz kandydatury Hitlera, prezydentem Rzeszy Paul von Hindenburg, przywódca NSDAP na drugim miejscu z 30% głosów.

W maju rozpoczęcie odrębnego tomu Dzienników: Ferie i podróże. Wybory parlamentarne w lipcu: NSDAP wprowadza do Reichstagu 230 deputowanych. Wybory parlamentarne w listopadzie: 196 deputowanych nazistowskich w Reichstagu, druga co do wielkości frakcja w parlamencie.

1933

W styczniu Hitler mianowany kanclerzem Rzeszy, naziści u władzy w Niemczech. Goebbels, po krótkim wahaniu nowego kanclerza, od marca ministrem oświecenia narodowego i propagandy Rzeszy jako najmłodszy szef resortu w gabinecie. Pozostaje kierownikiem RPL, obejmuje też urząd prezydenta Izby Kultury Rzeszy (RKK).

Przyznanie w kwietniu przez władze Rheydt tytułu honorowego obywatela miasta.

Organizowanie bojkotu sklepów żydowskich w Berlinie.

Udział w berlińskiej akcji palenia "niepożądanych i szkodliwych" książek.

1934

W czerwcu wizyta w Polsce. Pobyt w Warszawie i Krakowie, spotkanie z Józefem Piłsudskim i Józefem Beckiem.

Udział w aresztowaniu i zamordowaniu szefa SA Ernsta Röhma w czerwcu w Bad Wiessee. Współdziałanie z Hermannem Göringiem przy zleceniu morderstw domniemanych i rzeczywistych przeciwników narodowego socjalizmu, śmierć Gregora Straßera.

1936

W marcu zakup posiadłości na wyspie Schwanenwerder na rzece Haweli.

W kwietniu notarialne potwierdzenie zakupu przez wydawnictwo Eher Dzienników Josepha Goebbelsa; miały zostać opublikowane dwadzieścia lat po śmierci autora.

Początek procedury usuwania twórców pochodzenia żydowskiego z Izby Kultury Rzeszy na mocy przepisów wybiegających poza postanowienia tzw. ustaw norymberskich.

W sierpniu-wrześniu wizyta we Włoszech, obecność na Festiwalu Filmowym w Wenecji.

W październiku prezent od miasta Berlina z okazji dziesiątej rocznicy sprawowania funkcji gauleitera NSDAP: dożywotnie użyczenie posiadłości nad jeziorem Bogensee w Lanke.

Początek odrębnego tomu Dzienników: Dom nad jeziorem Bogensee.

1937

Konfiskata dzieł uznanych za przejawy "sztuki zwyrodniałej" i organizowanie wystawy wędrownej tych dzieł. Ofiarą padło około 16 tysięcy eksponatów, które zostały zniszczone albo sprzedane za granicę. Zmuszenie Alfreda Hugenburga do sprzedaży państwu koncernu filmowego Ufa.

1938

Kierowanie w lutym-marcu kampanią propagandową na rzecz inkorporacji Austrii do Rzeszy.

W marcu rozszerzenie posiadłości na Schwanenwerder; na sąsiedzie pochodzenia żydowskiego została wymuszona sprzedaż parceli. Tygodniowa wizyta wraz z Hitlerem w maju we Włoszech.

Kryzys w małżeństwie Goebbelsów z powodu romansu Josepha z czeską aktorką Lidą Baarovą. Zażegnanie kryzysu przez Hitlera, który nakazał zakończenie romansu i pogodzenie się małżonków.

Kierowanie jesienią kampanią antyczechosłowacką w związku z tzw. kryzysem sudeckim.

Zainicjowanie w listopadzie 1938 r. pogromów antyżydowskich w Niemczech. Odpowiedzialność za straty i zniszczenia podczas tzw. nocy kryształowej w Rzeszy.

1939

W kwietniu podróż do Grecji, Egiptu i Turcji.

Kierowanie nagonką propagandową przeciw Polsce w lipcu-sierpniu. Po napaści Trzeciej Rzeszy na Polskę propagandowe wsparcie działań militarnych Wehrmachtu i SS.

Na początku listopada wizyta w Łodzi i Warszawie, odwiedziny w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze, rekomendowanie Hitlerowi jego zamknięcia.

1940

W maju pierwszy numer tygodnika "Das Reich", przeznaczonego dla wyrobionych czytelników w Niemczech i za granicą.

Kierowanie kampanią propagandową w związku z działaniami militarnymi na froncie zachodnim (Belgia, Holandia, Francja). Wizyta w Paryżu na początku lipca, a następnie w połowie października.

Od sierpnia ofensywa propagandowa w związku z podjęciem zmasowanych nalotów Luftwaffe na Anglię.

Objęcie w posiadanie służbowych apartamentów mieszkalnych w pałacu przy Hermann-Göring-Straße (obecnie Ebertstraße) w centrum Berlina. Rozbudowa rezydencji nad jezorem Bogensee w Lanke.

1941

Budowanie wizerunku Erwina Rommla jako znakomitego zwycięzcy w Afryce Północnej.

Kierowanie w maju kampanią w środkach masowego przekazu Rzeszy, mającą zneutralizować negatywne skutki podróży lotniczej do Anglii zastępcy Hitlera - Rudolfa Heßa.

W drugiej połowie roku przygotowanie i realizacja przedsięwzięć propagandowych towarzyszących agresji Trzeciej Rzeszy na ZSRR.

Od lipca nowa formuła zapisów w Dziennikach: rezygnacja z rękopisu, dłuższe notatki, dyktowanie ich i sporządzanie maszynopisu. Współdziałanie w sierpniu przy deportacji berlińskich Żydów na tereny okupowanej Polski.

Po japońskim ataku na Pearl Harbor w grudniu i załamaniu się impetu wojsk niemieckich na Wschodzie próba realizacji "realistycznego optymizmu" w propagandzie Trzeciej Rzeszy.

1942

Wielka feta propagandowa po zdobyciu w czerwcu przez oddziały Erwina Rommla twierdzy Tobruk w Libii oraz po zatknięciu w sierpniu przez niemieckich strzelców górskich flagi Trzeciej Rzeszy na Elbrusie w górach Kaukazu.

Od listopada intensyfikacja wysiłków na rzecz przekonania Hitlera do planu totalnej mobilizacji "frontu ojczyźnianego".

1943

W lutym, po kapitulacji feldmarszałka Friedricha von Paulusa pod Stalingradem, przemówienie w Pałacu Sportu w Berlinie Czy chcecie wojny totalnej?

Od kwietnia do października kampania propagandowa w związku z odkryciem masowych grobów polskich oficerów w Katyniu. Sprawa Katynia miała odwrócić uwagę mieszkańców Niemiec od klęski Afrikakorps w Tunisie.

Aktywny udział w kontynuacji transportów Żydów berlińskich do Auschwitz.

Kampania propagandowa mająca zacierać negatywne skutki coraz bardziej intensywnych bombardowań alianckich na terytorium Rzeszy, a także pozbawienia w lipcu władzy Benito Mussoliniego.

1944

1 kwietnia mianowanie na urząd prezydenta Berlina.

Intensywna kampania prasowo-radiowa i filmowa w związku z użyciem od czerwca "cudownej broni" - V-1 i V-2.

Zdecydowana postawa podczas lipcowej próby zamachu płk. Clausa von Stauffenberga na Hitlera. Zimna krew, zachowana przez Goebbelsa w krytycznych dniach w Berlinie, umożliwiła oficerom lojalnym wobec Hitlera zapanowanie nad sytuacją.

W lipcu nominacja na generalnego pełnomocnika Rzeszy do spraw totalnego wysiłku wojennego.

Po wybuchu Powstania Warszawskiego w sierpniu początkowe milczenie środków masowego przekazu Trzeciej Rzeszy, następnie pomniejszanie skali walk w Warszawie i rozpowszechnianie twierdzenia o porzuceniu Polaków po raz drugi, po wrześniu 1939 roku, przez ich sojuszników.

W październiku wizytacja rejonów ciężkich walk w rejonie Akwizgranu i Kolonii.

W listopadzie udział w zaprzysiężeniu "pospolitego ruszenia" w Berlinie. Prezentacja propagandowego "realistycznego optymizmu" w związku z rozpoczęciem w grudniu niemieckiej ofensywy w Ardenach.

Na przełomie roku przeniesienie zapisów rękopiśmiennych i maszynopisowych Dzienników na szklane mikrofisze. Zabezpieczenie i przygotowanie ich do ukrycia.

1945

W marcu wizytacja oddziałów Wehrmachtu na Dolnym Śląsku. 11 marca ostatnie publiczne wystąpienie przed żołnierzami Wehrmachtu w mieście Lubań.

Wrocław i Królewiec uznane w propagandzie za "bastiony walki z bolszewizmem".

Rodzinne miasto Rheydt poddaje się bez walki wojskom amerykańskim. W kwietniu początek walk o Berlin. 22 kwietnia przeniesienie się całej rodziny Goebbelsów do bunkra Führera pod Kancelarią Rzeszy.

Zbiór szklanych mikrofisz, zawierających komplet Dzienników Goebbelsa, zostaje w kwietniu zapakowany w metalową skrzynię i zakopany w pobliżu autostrady prowadzącej z Berlina do Poczdamu.

29 kwietnia Goebbels świadkiem podczas ceremonii zaślubin Evy Braun i Adolfa Hitlera. Na mocy politycznego testamentu Hitlera obejmuje po jego samobójczej śmierci urząd kanclerza Rzeszy.

1 maja po zabójstwie dzieci 47-letni Joseph Goebbels oraz jego 43-letnia żona Magda popełniają samobójstwo.

1946

Skrzynia zawierająca szklane mikrofisze z fotografiami stron Dzienników Goebbelsa zostaje w marcu odkopana przez wspólną ekspedycję radziecko-francuskich przedstawicieli władz okupacyjnych w Niemczech. Niemal wszystkie pudełka z mikrofiszami trafiają do Moskwy i pozostają niedostępne przez kilkadziesiąt lat.

1970

W grudniu doczesne szczątki rodziny Goebbelsów, przemieszane ze sobą i przenoszone z miejsca na miejsce, zostają spalone i wrzucone do jednego z dopływów Łaby.

1992

Dr Elke Fröhlich z monachijskiego Instytutu Historii Najnowszej uzyskuje w marcu dostęp do zbioru szklanych mikrofisz, zawierających Dzienniki Goebbelsa.

1993-2008

Dwudziestoczterotomowa (w 29 woluminach) edycja źródłowa pod kierunkiem dr Elke Fröhlich z monachijskiego Instytutu Historii Najnowszej. W publikacji znalazł się niemal komplet zapisów diarystycznych Goebbelsa. Uzupełnienie stanowią indeksy: osobowy, geograficzny i rzeczowy.

2013

Dwutomowa edycja fragmentów Dzienników Goebbelsa w języku polskim, przygotowana na podstawie wydania monachijskiego przez wydawnictwo Świat Książki.

 

Indeks nazwisk

(nie obejmuje przypisów)

 

A

Abraham a Santa Clara, właśc. Johann

Ulrich Megerle 14

Adam Walter 426

Adenauer Konrad 50

Albers Hans 306

Albert Gottfried 27

Albrecht Paul 45

Aleksander I Karadziordziewić, król Jugosławii 284

Aleksander III Wielki, zw. Macedońskim, król macedoński XL, 58, 557

Alfieri Dino (Odoardo) 247, 261, 335, 339, 340, 347, 395-397, 399, 452, 453, 456, 458, 459, 511, 577, 580, 582, 586

Allen of Hurtwood Reginald Clifford 291

Aloisi Pompeo 293

Altmann 12

Alvensleben Werner von 202, 212, 222, 225

Amann Max XXXVI, 98, 111, 129, 134, 136, 137, 141, 142, 144, 145, 166, 176,

265, 341, 350, 354, 435, 535, 536, 541, 551

Annabella, właśc. Suzanne Georgette Charpentier 306

Antinori Francesco 94

Arco-Valley Anton von 13

Arent Benno von 402, 413, 472

Arent Hertha von 406

Arnim Achim Konstantin Rudolf F. 338

Arnold Ernst 91

Atatürk Kemal (Mustafa Kemal Paşa)

514, 524, 557

Attolico Bernardo 308, 319, 329, 331, 362, 582, 586, 587

Attolico Eleonora 456

August Wilhelm (Auwi) von, książę pruski 131, 144, 235

Auwi zob. August Wilhelm von

Avenol Joseph Louis A. 254

Axmann Artur 333

B

Baarova Lida, właśc. Lumiła Babkowa XIX, 330, 331, 341, 380, 481

Backe Herbert 587

Backus Peter 6, 7

Badoglio Pietro 328, 398, 458

Bahr Hermann 13

Balbo Italo 247, 260, 452

Baldwin Stanley 315, 331, 359, 360, 363

Ballasko Viktoria von 545

Balser Ewald 382

Balzer Rudolf XXVI Baronowa Irina 449

Bartels Gerhard 5

Barthou Louis 254, 271, 284

Bastianini Giuseppe 319, 453

Baum Alfred 167

Bauschen Heinrich 79

Bebel August 56

Bechstein, rodzina 87, 332, 584

Beck Jadwiga 301

Beck Józef XIX, XLIV, 253, 273, 292, 298, 301, 310, 320, 347, 352, 354, 363, 380, 384, 414, 426, 437, 441, 515, 555, 556, 563, 564, 567, 589, 591

Beck Ludwig 309, 419, 521

Beecham Thomas 355

Beethoven Ludwig van 13, 65, 169, 310, 381, 451

Behr Josefina von 86, 93

Behrend Auguste 177, 317

Behrens Manja, właśc. von Appen 362

Beines Herbert 4-6

Beines Karl 5

Beines Well 5

Bender Paul 12

Beneš Edvard 378, 402, 447, 450, 458, 461, 464, 470, 473, 476, 478, 488, 490, 491, 493-495, 497-503, 508, 509, 531

Beran Rudolf 528

Berg Benita von 292

Berg Carl Natanael 146

Berlichingen Gottfried (Götz) von 432

Berlioz Hector 355

Berndt Alfred-Ingemar XLIII, 346, 353, 361, 372, 373, 392, 425, 435, 436, 487, 488, 491, 501, 505, 526, 544, 546, 589

Bernhardt Johannes 370

Bernini Lorenzo 458

Bertram Adolf 300

Best Werner 432

Bettge Ilse 101, 103

Birgel Willy 348

Bischoff, lekarz Goebbelsa 99

Bismarck Ann-Mari von 186

Bismarck Otto von, kanclerz XL, 26, 46, 55, 58, 411, 444, 485, 573

Bismarck Otto von, wnuk kanclerza 128

Bismarck Otto Christian Archibald von 186

Blohm Hermann 281

Blomberg Margreth Eva 314, 417, 427

Blomberg Werner von 230, 253, 261, 280, 287, 294, 298, 304, 314, 321, 326, 330, 337, 341, 369, 370, 384, 389, 410, 411, 416, 418-423, 427, 428, 455, 469

Blum Léon 358, 437

Boccanegro Simon 461

Böcklin Arnold 13

Bodenschatz Karl-Heinrich 389

Bodrero Emilio 247

Boeckmann Kurt von 332

Bohle Ernst Wilhelm 311, 454

Bolz Eugen 233

Bömer Karl 444, 472, 532, 544, 592

Bonnet Georges 449, 493, 499

Bono Emilio de 454

Bormann Martin XVII, XXIII, XLII, 311, 349, 350, 368, 430

Borms Auguste 185

Bornewasser Franz Rudolf 384, 478

Borys III, car Bułgarii 268, 337, 359

Bose Herbert von 277

Bouhler Philipp 80, 175, 176, 303, 325

Bracht Franz 209, 210

Bracht Fritz 541

Brahms Johannes 148

Brandenburg Ernst 430, 431

Branting Hjalmar 147

Brauchitsch Walter von 419, 422, 483

Brauer Peter Paul 539

Braun Eva XXIV

Braun von Stumm Giuseppine 319, 330

Braun von Stumm Gustav 330

Breitscheid Rudolf 119, 200

Breuer Hans 143, 151

Broszat Martin XXX Bruckner Anton 449

Brückner Helmuth 288

Brückner Wilhelm 517

Brühl 18

Brüning Heinrich 145, 156-158, 163, 165, 167, 168, 170, 171, 173, 175, 179-185, 187-189, 192, 193, 198, 200, 202, 203, 427

Buch Fritz Peter 405

Buch Walter 117, 118, 123, 136, 150, 368, 430, 431, 440

Bucharin Nikołaj I. 431

Bülow-Schwante Vicco Karl Alexander von 320, 456, 459, 509

Bürckel Josef 270, 291, 293, 313, 441, 443, 444, 446, 448, 469, 485, 502, 513, 541, 545, 568, 577, 589, 591

Burckhardt Carl Jacob 254, 373

Butenko Teodor C. 424, 425, 428

C

Caniglia Maria 457

Cankow Aleksandar 359

Carplet, rodzina 18

Cassel, oficer szwedzki 147

Catt Henri Alexandre de 57

Cemnitzer (Kemnitzer) Hans-Georg 114

Černák Matuš 564

Cerruti Vittorio 256, 262, 263, 294

Cervantes Saavedra Miquel de 14

Cezar, Gajusz Juliusz Cezar, wódz rzymski XL, 58

Chamberlain Eva, z domu Wagner 81

Chamberlain Houston Stewart X, 18, 81, 90

Chamberlain Neville 386, 406, 408, 430, 437, 438, 441, 449-451, 476, 488, 491-498, 500-509, 526, 532, 548, 550, 555, 561, 565, 574, 576, 577, 583, 584, 588, 590

Chaplin Charles, właśc. Charles Spencer 110

Chautemps Camille 408

Cheops, król Egiptu 556

Chopin Fryderyk 292, 293, 380, 449

Churchill Winston Leonard Spencer XXXV, 522

Chvalkovský František 510, 517, 548

Ciano Edda di Cortelazzo, z domu

Mussolini 330, 331

Ciano Galeazzo di Cortelazzo XXXV,

332, 347, 348, 350, 354, 395, 452, 456, 468, 561, 563-566, 580

Cincar-Marković Aleksadar 558

Claß Heinrich 172

Claudel Paul 13

Clemen, profesor 6

Codrenau Corneliu Zelea 528, 529, 530

Cohnen 8

Colonna Pierro 457

Cooper Alfred Duff 507, 510, 522

Coulondre Robert 527, 531, 585, 586, 592

Cox 16

Cranborne Robert Arthur James 430

Crohne Wilhelm 423

Cromwell Oliver 298

Curtius Julius 167

Czajkowski Piotr I. 449, 569

Czang Hsieu-liang 362,363, 365

Czang Kaj-szek 362,3 63, 365, 497, 408, 410, 461, 466, 512, 518

Cziczerin Gieorgij W. 44

Cziczibu Yasuhitu 394

D

Dahlerus Birger 587

Dahlke Paul 380

Daladier Edouard 255, 256, 449, 491, 493, 499, 503-506, 550, 565, 570, 585, 587, 588

Daluege Kurt 88, 89, 93, 103, 115, 165, 351, 379, 520

D'Annunzio Gabriele 340, 432

Darányi Kálmán 484

Darré Walther 211, 252, 255, 262, 266, 283, 284, 304, 308, 347, 486, 589

Davanzati Roberto Forges 186, 188

Davis Norman H. 254

Dawtian Jakow 404

Degrelle Léon 347, 349, 350, 509

Dehmel Richard 10

Delbos Yvon 408, 410

Demandowsky Ewald von 409, 426, 537, 539

Deutsch Ernst 102

Dibelius Otto 390

Dieckhoff Hans Heinrich 492

Diels Rudolf 255

Dietrich Marlene 404

Dietrich Otto XXXVIII, 91, 97, 182, 194, 202, 349, 416, 425, 426, 436, 466, 536, 541, 580, 581, 588, 590

Diewerge Wolfgang 590

Dincklage Karl 83

Dingeldey Eduard 170

Dinter Art(h)ur 70, 98, 118

Dirksen Herbert von 488

Dirksen Viktoria Auguste von 216

Dollfuß Engelbert 247, 249, 253, 254, 267, 268, 275, 277, 334

Döpke Friedrich 302

Dorpmüller Julius 370

Dostojewski Fiodor M. X, 9, 13, 14, 18, 24-29, 31, 38, 53, 140

Drege Arthur 160, 165

Drewes Heinz 402

Duesterberg Theodor 171, 187, 188

Ďurčanský Ferdinand 544, 546

Dürr Dagobert 91, 103, 129

Dvořák Antonín 355

Dymitrow Georgi 259, 375

E

Ebeling Else 17, 18

Ebert Friedrich 12

Eckener Hugo 381

Eden Robert Anthony 295, 325, 331-333, 357, 368, 370,380, 386, 392, 398, 405, 428-430, 444, 508, 510, 521, 522

Edward VIII, król Wielkiej Brytanii 356, 359, 360, 361, 363, 400, 401

Eggebrecht, kapitan policji 144

Eggeling Joachim Albrecht Leo 378

Eggerth Martha 320, 400

Ehrhardt Friedrich 425

Eigruber August 475, 476

Eisenstein Siergiej M. 114

Elbrechter Helmuth 69-71, 85, 86, 88

Ello zob. Quandt Eleonre

Eltz-Rübenach Peter Paul von 370

Enders Carl Friedrich 16

Engel Johannes 258

Engelhardt Xenia 127, 145

England Randolph 341

Epp Franz von 120, 127, 128, 151, 171, 176, 239, 266

Erckens Paula 17

Ernst Karl 271, 277

Esenwein Olgi 31

Esser Hermann 73, 75, 136, 137, 142, 159, 166, 175, 176, 256, 266

Ettel Erwin 454

Etterich Arthur 65

F

Falck Hans 120

Faulhaber Michael von 348, 353, 356, 373

Faupel Wilhelm 364

Feder Gottfried 62, 70, 71, 77, 78, 84, 91, 126, 131, 224, 225, 251, 252, 258

Fein Maria 102

Fellgiebel Erich 359

Ferdinando di Savoia-Genova 340

Fey Emil von 277, 440

Filip Heski, książę 260, 584

Fischart Johann 14

Fischer Alois 12

Fischer Ruth 77

Flandin Pierre Etienne 294, 323, 409

Flemming Paul 14

Flisges Richard 4, 6, 9, 11-13, 15-17, 18, 31, 33, 34, 38, 59, 61, 100, 101

Florian Friedrich Karl 378

Ford Henry 44

Forst Willi 312

Forster Albert 154, 158, 174, 284, 291, 293, 295, 296, 299, 327, 332, 352, 354, 355, 362, 367, 381, 382, 400, 402, 428, 472, 522, 529, 569-571, 575, 580, 585, 586, 590, 592

Fortner Wolfgang 402

Fouché Joseph 228

Franciszek z Asyżu, św. 52

Franco y Behamonde F. 352-355, 357, 363, 364, 370, 371, 388, 391, 405, 437, 450, 468, 536, 537, 539, 542, 563

François-Poncet André 265, 276, 294, 312, 313, 320, 322, 426, 427, 502, 531

Frank Hans XXXV, XXXVI, 111, 169, 266, 284, 329, 348, 382, 420, 487

Frank Karl Hermann 478, 490, 499

Franke Heinz 154, 195

Franke Helmut 92

Fränken Friedrich 203

Frankfurter David 319, 353, 361

Franzen Anton 161

Frauenfeld Eduard 476, 568, 577

Freisler Roland 382, 424, 432

Frick Margarete 293

Frick Wilhelm 91, 92, 95, 98, 144, 154, 162, 170, 171, 174, 181, 211, 212, 214, 222, 223, 229, 231, 249, 266, 279, 280, 285, 293, 305, 306, 372, 385, 436, 445, 448, 527, 530

Friedländer Richard 192

Fritsch Werner von 287, 314, 321, 322, 326, 417-419, 422, 432, 434, 438, 469, 480

Fritsch Willy 545

Fritzsche Hans XLIII, 492, 544

Froelich Carl 569

Fröhlich Elke XXX-XXXIV Fröhlich Gustav 330, 331

Frossard Ludovic-Oscar 437

Fryderyk I Barbarossa, cesarz Niemiec XL, 58

Fryderyk II, zw. Wielkim, król w Prusach XL, 57, 58, 312, 394, 411

Fryderyk Wilhelm von, książę 250

Funk Walther 173, 232, 238, 256, 259, 260, 266, 268, 287, 313, 318-320, 334, 335, 337, 351, 368, 369, 376, 401-403, 464, 471, 515-520, 525, 534, 536, 570, 589

Furtwängler Kurt XLIII, 199, 287, 289, 293, 310, 355, 360, 449, 564

Furug?rd Birger 95, 148

G

Galen Clemens August 444

Galli Carlo 314

Gandhi Mohandas Karamchand "Mahatma" 530

Garibaldi Giuseppe 459

Gayda Virginio 380

Gayl Wilhelm von 204-208

Gebhardt Wilhelm 19

Geitmann Theo 8-12

Genoud François XXVIII, XXXII George Heinrich 451

George Stefan 14

Gerland Karl 441

Gerstenberg Heinrich Wilhelm 14

Geyser Josef 10

Gföllner Johannes Maria 378

Gienanth Ulrich von 491, 492

Gigli Beniamino 257, 263, 355, 457

Glaise-Horstenau Edmund 379, 429

Glaß Fridolin 577

Globocnik Odilo XXI, 510

Glöckler Oskar 419

Goebbels Christina (Stina) 3, 4

Goebbels Conrad 3

Goebbels Elisabeth 4

Goebbels Elisabeth (Lieschen) 3, 12

Goebbels Elsbeth 91

Goebbels Fritz 3,4, 17, 19, 117, 137, 413

Goebbels Gertrud Margarethe 3

Goebbels Hans 4, 6, 13-15, 18, 30, 317, 559

Goebbels Hedwig Johanna (Hedda) 455, 461

Goebbels Heinrich 3

Goebbels Helga 232, 270, 271, 273, 289, 290, 296, 314, 316, 317, 330, 346, 360, 364, 373, 393, 396, 402, 446, 514, 517, 520, 550, 573

Goebbels Helmut 307, 308, 413, 520, 550

Goebbels Hertha, z domu Schell 34, 317, 559

Goebbels Hilde 317, 360, 364, 517, 520

Goebbels Holdine (Holde) Kathrin 373, 447, 520

Goebbels Katharina, z domu Odenhausen 3, 4, 37, 60, 68, 137, 138, 176, 177, 183, 206, 243, 244, 299, 317, 389, 413, 421, 482, 533, 535, 559

Goebbels Konrad 4, 9, 14, 15, 30, 32, 136

Goebbels Magda, z domu Behrend, primo voto Quandt XIX, XXIV, XXV, 154, 160, 163-165, 167-171, 173-178, 180, 182, 183, 185, 188, 190, 192, 195, 202, 203, 206, 207, 213, 224-227, 231, 232, 238, 244, 247, 248, 250, 256, 259, 262-264, 269, 272-276, 283, 286, 288-290, 296, 305, 307, 308, 310, 312, 314, 317, 319, 312, 325-329, 331, 335-337, 339-341, 343, 348, 350, 351, 362, 364, 366, 371, 373, 375, 380, 381, 383, 389, 396, 402, 405, 406, 413, 421, 446, 450, 452, 453, 455, 456, 476, 479-482, 485, 486, 514, 516, 517, 519-521, 525, 526, 531, 533, 536, 537, 540, 541, 559, 566, 567, 569, 570, 573, 577-579, 582, 583

Goebbels Maria 4

Goebbels Maria zob. Kimmich Maria

Goebel Joseph XXVI Goerdeler Carl Friedrich 286

Goethe Johann Wolfgang von XI, 11,12, 14, 27, 38, 46, 61, 63, 65, 301, 521

Goetz Curt 567

Goga Octavian 411, 414, 425, 459

Gogol Nikołaj W. 31

Gold Käthe (Katharina) 287

Goldschmidt Jacob 94

Goldschwamm Else XXVII Goltz Rüdiger von der 172

Goltz Rüdiger von der, jr 160

Gömbös de Jákfa Gyula 249, 307, 346

Göring Carin, z domu Freiin von Fock, primo voto Kantzow 146-148, 174, 275

Göring Edda 467

Göring Emmy, z domu Sonnemann 292, 298, 467

Göring Hermann XVII, XXII, XXIII, XXXV, XLII, 96, 125, 136, 137, 143, 144, 146, 147, 150-154, 156, 158-160, 162, 163, 166, 169, 171, 174-176, 181, 188, 205-207, 209, 211, 214, 218, 220-222, 224, 229, 231, 233, 235, 236, 249, 251, 252, 255, 257-269, 278, 280, 283, 285, 287-290, 292, 294, 295, 298, 300, 305, 308, 309, 313, 315, 317, 318, 320, 324, 326, 332, 335, 337, 341, 342, 347, 349, 359, 370, 373, 375, 376, 381, 383, 388, 389, 393, 395, 403, 405, 416, 420, 428, 429, 434, 435, 438, 450, 452, 462, 465, 467, 471, 472, 488, 493, 500, 502, 503, 505, 506, 515, 516, 538, 548, 550, 551, 559, 560, 588, 591

Görlitzer Arthur 258, 281, 302, 351, 430, 431, 433, 44, 442, 520, 536

Goß Anton 86

Götz 7

Grabley Ursula 348

Grabowski Witold XIX, 382

Graefe Albert von 62

Graeff Andries Cornelis Dirk de 369

Gravina Manfredo di 154, 155

Graziani Rodolfo 454, 459

Grażyński Michał 272

Gregory Karl Alexander von 562

Greiser Arthur 295, 333, 382, 428, 472

Greven Alfred 539, 566

Grimm Friedrich 361, 489, 537, 579

Grobel Friedhelm 13

Grock, właśc. Charles Adrian Wettach 137

Groener Wilhelm 175, 179, 180, 184, 188, 190, 194, 195, 198, 201

Grohé Josef 276, 378

Grosowski Lidia 421

Groß Walter 252

Gründgens Gustaf XLIII, 269, 287

Grüneberg Robert (?) 95

Grynszpan Herszel 522, 537

Grzesinski Albert 143, 196, 209

Guiness Diana zob. Mosley Diana

Gundolf Friedrich, właśc. Friedrich Gundelfinger 14, 18

Gürtner Franz 311, 378, 382, 418, 433

Gustaw I Waza, król szwedzki 147

Gustaw II Adolf, król szwedzki 147

Gustaw V, król szwedzki 147

Gustloff Wilhelm 319, 353, 360, 361

Gutsmiedl Franz 87

Gutterer Leopold 398, 492, 527

Guz Eugeniusz XLIV

H

Haake Heinrich 95, 97

Habicht Theodor 268, 277, 278, 285, 334

Habsburgowie, dynastia 418, 446, 469, 541

Hácha Emil 528, 547, 548, 560

Hadamovsky Eugen 313, 357, 367, 492

Haegert Wilhelm 275, 329, 589

Hagen Louis 50, 54

Hager Kurt XXX

Hajle Sylassie, cesarz Etiopii 309, 462

Halder Franz XXXV, 521

Halifax Edward Wood 405-408, 430, 462, 488, 489, 548, 560

Hallgren Konrad 148

Hammerstein-Equord Kurt von 156, 229, 277

Hamsun Knut 117

Händel Georg Friedrich 336

Hanfstaengl Ernst ("Putzi") 137, 235, 256

Hanke Karl XLIII, 165, 318, 320, 330, 336, 343, 362, 416, 426, 432, 433, 471, 492, 503-505, 507, 508, 510-514, 516, 518, 520, 521, 530, 534, 536, 540, 541, 544, 546, 558, 561, 566, 570, 577, 578

Hannah zob. Schneider Hannah

Hansen Conrad 292

Harden Maximilian, właśc. Felix Ernst Witkowski, Isidor 53, 54

Harlan Veit 537

Harperscheidt Herbert 5

Hartmann 59

Hartmann Paula 391

Harvey Lilian, właśc. Lilian Pape 339, 340, 451

Hasenclever Walter 11

Hasenöhrl Franz Xaver 375

Hassell Ulrich von 269, 298, 299, 332, 395, 420

Hastedt Fritz 87

Hauenstein Heinz Oskar 86, 87

Haupt Joachim 94

Hauptmann Gerhart 10, 24, 53, 256, 260

Haydn Joseph 355, 381

Heck 10

Heck Ludwig Georg (Lutz) 383

Heede Tamara von 106, 108-110, 113

Heeren Victor von 554

Heimannsberg Magnus 209

Heimlich William F. XXVIII Heinemann Bruno 80, 87

Heines Edmund 277

Heinz Friedrich Wilhelm 117

Held Heinrich 207, 238

Helldorf Wolf Heinrich von XVIII, 166, 176, 187, 188, 240, 249, 257, 270, 300, 302, 303, 305, 379, 410, 416, 417, 421, 432, 448, 464, 466, 468, 470, 471, 472, 476, 485, 515-520, 529, 530, 533

Henderson Nevile 382, 406, 428, 429, 434, 464, 474, 487, 488, 489, 498-500, 502, 505, 583, 585, 586, 588-590, 592 Hendriksen Herbert 15,16, 19

Hendriksen Hermann 15

Henlein Konrad 368, 376, 400, 403, 441, 444, 447, 449, 450, 464, 465, 477-479, 487-490, 507, 521

Hennes 5

Henryk Lew, książę saski i bawarski 468

Hergt Oskar 77

Herriot Edouard 57

Herwig Franz 52

Heß Ilse 120

Heß Rudolf XVII, XXIII, 68, 80, 92, 102, 105, 117, 120, 125, 127, 134, 167, 169, 252, 261, 265, 266, 278, 282, 283, 285-287, 292, 293, 295, 303-305, 311, 315, 330, 340, 342, 349, 356, 372, 394, 398, 399, 429-431, 435, 437, 440, 454-456, 460, 461, 540, 559

Heß Willi 102

Hesse Hermann 175

Heydrich Reinhard XLII, 297, 376, 419, 524, 525

Hierl Konstantin 162, 252, 282, 284, 304, 325, 342, 487

Hilgenfeldt Erich 258, 304, 394

Hilgers 4

Hillebrand Wilhelm 118

Hilpert Heinz 404

Himmler Heinrich XXIII,XXXV, XLII, 87, 136, 149, 163, 175, 193, 265, 332, 341, 342, 372, 373, 379, 383, 385, 410, 419, 422, 432, 438, 446, 452, 454, 462, 465, 480, 488, 501, 523, 529

Himstedt 10

Hindemith Paul 287, 360

Hindenburg Oskar von Beneckendorff und von 227, 228

Hindenburg Paul von Beneckendorff und von 66, 134, 144, 145, 149, 158, 165, 170, 172, 175, 178, 180-184, 186, 190, 192, 197, 204, 211, 213, 215, 216, 220, 222, 227, 228, 231, 240, 241, 246, 251, 257, 259, 261, 264, 267, 269, 270, 274, 275, 278-280

Hinkel Hans 160, 164, 166, 431

Hinkler Paul 203

Hinz Werner 391

Hitler Adolf IX, XI-XV, XVIII, XXI-XXV, XXVII, XXXIV, XXXVII-XLII, XLV, 18, 39, 40, 47, 53, 54, 63-70, 72-75, 77-85, 87-89, 92, 95-97, 99-103, 105, 106, 108, 110-112, 114-119, 123-132, 134-137, 140-145, 148-153, 155, 156, 158-160, 162, 163, 165-169, 171-177, 179-190, 192-205, 207-209, 211-216, 219-224, 226-243, 245, 246, 249-252, 254-264, 266-272, 274, 275, 277-306, 308-315, 317-326, 328-333, 336-338, 340-343, 346-351, 353-361, 363-376, 378-384, 386-390, 393-395, 397-399, 401-403, 405-407, 410, 411, 413-423, 425-430, 432-440, 442-452, 454-462, 464-467, 469-471, 475, 476, 478-483, 485-503, 505-513, 516-518, 520, 523-525, 527, 529, 530, 533-538, 540-550, 553, 555, 559, 561, 562, 567-572, 575-578, 580, 582-585, 587-591, 593

Hitler Alois 356, 378

Hitler Klara 378, 467

Hlinka Andrej 468

Hoare Samuel John Gurney 301, 304, 315, 331

Hodža Milan 444, 463, 470, 478, 491, 496

Hoesch Leopold von 323

Hofer Franz 476, 579

Hoffman, właściciel mieszkania 11

Hoffmann Heinrich 136, 137, 169, 170

Hohenberg, ród 446

Hohenzollern, dynastia 57, 262

Höhler Albrecht (Ali) 140, 255

Hölderin Friedrich 14

Holz Karl 415, 416

Hómann Valentin (Bálint) 346, 554

Hompesch Hubert 5

Hoover Herbert Clark 163

Hoppe Marianne 307

Hörbiger Attila 329, 443

Horney Brigitte 405

Horthy de Nagybánya Magdalene 483

Horthy de Nagybánya Miklós 401, 422, 423, 448, 483, 484, 493, 500, 540, 554

Hosenfeld Wilm XXXV

Hoßbach Friedrich 386, 417, 418

Hößlin (Hoesslin) Walter von 337

Hövel, rodzina 16

Hübner Bruno 380

Hugenberg Alfred 128, 129, 134, 135, 170, 171, 173, 181, 182, 203, 220, 227-229, 249

Hühnlein Adolf 418

Hull Cordell 440

Husserl Edmund 10

Hustert Hans 103, 111, 114, 117, 151

I

Ibsen Henrik 12, 14

Ihlert Heinz 424

Imrédy Bela 484, 493, 494, 513, 539

Innitzer Theodor 439, 443-445, 510, 513

Irminghaus Irmi 341

Irving David XXXI, XXXII Isidor zob. Weiß Bernhard

J

Jäger August 285

Jagoda Gienrich G. 431

Jahn Wilhelm 118

Jahncke Kurt 274

Janke Else (Elisabeth) 17-19, 23, 24, 26-28, 30, 32-34, 36, 39, 41-43, 45, 46, 49, 53, 64, 66, 68, 72-74, 89, 91, 103, 104

Janke Lore 18

Janke Trude 18, 43

Jannings Emil XL, 378, 449, 539

Jantzen Hans 10, 11

Jerzy V, król Wielkiej Brytanii 318

Jerzy VI, król Wielkiej Brytanii 361, 383, 522

Jodl Alfred XXXV Johst Hanns 264

Jordan Rudolf 378

Joseph Josef 19

Jost Walter 290

Juckeland Erwin 86

Jugo Jenny 310

July Maria 102

Jung Rudolf 158, 308

Jünger Ernst XXXV, 77, 92

Jureniew Konstantin 405, 409

K

Kaas Ludwig 221

Kaiser Georg 12, 13

Kalckreuth Eberhard von 171

Kalidasa 14

Kamecke Otto 161

Kamerbeck Maria 16

Kamerbeck Willy 16

Kämmerling 61

Kampmann Károly 165, 258

Kannenberg Arthur 355, 364

Kant Immanuel 79

Kantzow Thomas von 146

Kánya Kálman Kania von 466, 494, 513

Kapp Wolfgang 13, 55, 68

Karajan Herbert von 565, 567

Karol II, król Rumunii 387, 515, 527-529

Karol XII, król Szwecji 147

Karol Wielki, cesarz 356

Kaufmann Karl 65, 67-71, 78, 80, 85, 88, 100 102, 106, 114, 117, 126, 136, 280, 281

Kayßler Friedrich 260

Keitel Wilhelm 422, 455, 483, 502, 506, 521, 543, 582

Keller Albert von 402

Keppler Wilhelm 388, 545

Kerchove de Denterghem André de 272

Kerrl Hans 202, 203, 221, 232, 372, 373, 388, 528, 530

Keudell Otto von 301

Kiepura Jan 269, 287, 292, 306, 320, 322, 338, 400

Killinger Manfred von 448

Kimmich Maria, z domu Goebbels XXII, 4, 60, 68, 176, 177, 206, 225-227, 299, 357, 373, 374, 389, 393, 413, 421, 482, 533, 535, 536, 559

Kimmich Max Wilhelm (Axel) 374, 393, 413, 449, 533

Kirchholtes Johannes 327

Kirdorf Emil 356

Klagges Dietrich 161, 174

Klausener Erich 277

Klausner Hubert 540

Klein Liesel 8

Kleist Ewald von 268

Kleist Heinrich von 14

Klemperer Victor XXXV Klitzsch Ludwig 433

Klöpfer Eugen 310, 351, 520

Klotz Helmuth 201

Kluge, profesor 10

Kluge Hermann 307

Knote 12

Koc Adam 391, 410, 414

Koch Erich 262, 290, 419

Koch Hella 154, 314

Koczalski Raul 380

Köhler Resi 10

Köhn Carl Martin 104, 129

Köhn Willi 352, 353, 364, 427, 563

Kölsch, rodzina 7

Kölsch Agnes 6, 7, 9

Kölsch Hermann 7

Kölsch Karl Heinz 6-10

Kölsch Liesel 7, 8

Kondylis Georgios 314, 315

Konopath Hanno 154, 172

Kopernik Mikołaj 274

Körber Hilde 380, 481

Kordt Theodor 344

Körner Paul 249

Kotzias Konstantinos 343-345, 543, 554, 555

Kozłowski Leon 273

Kozma de Leveld Miklós 360

Krage Lene 6, 7

Krahwinkel Hermann 5

Krämer, lekarz 18

Krappen Heinz 67

Krause Hans 132

Krause Reinhold 262

Krause Willi 207, 312

Krauß Werner 287

Krestinski Nikołaj N. 433

Kriegler Hans 589

Krofta Kamil 441, 463, 478

Krogmann Carl Vincent 281

Krupp von Bohlen und Halbach Gustav 397

Kruse Maria Lea Rose 292, 318

Kube Wilhelm 92, 117, 135, 136, 171, 203, 227, 311, 325

Kubisch Alfred 156, 177

Kun Béla 390

Kundt Ernst 531

Künstler Franz 126

Kuppe Alma 17, 41

Kurzbein Heiner 290

Kütemeyer Hans Georg 122

Kutschera Franz 540

L

Lamač Carl 442

Lammers Hans-Heinrich 301, 448

Lantini Ferrucio 531

Lassalle Ferdinand 14, 56

Laubinger Otto 310

Laval Pierre 290, 298, 309, 310, 315, 316

Leander Zarah, właśc. Sara Hedberg 569

Lehár Franz 463

Lehmann Otto (?) 66

Lehnich Oswald 392, 433

Leipert Georg (?) 95

Lenbach Franz von 444

Lenin Władimir I. 36, 44, 56, 124

Lennartz Herbert 5, 6

Leonardo da Vinci 458

Lessing Gotthold Ephraim 14

Lester Seán 333

Ley Robert 80, 225, 260, 282, 283, 292, 304, 305, 342, 375, 400, 452, 479, 515, 519, 523, 541, 562

Liebel Willy 282, 340, 416

Liebknecht Karl 55

Liebknecht Sonja 55

Liffers Maria 5, 6

Lingens Josef 5

Lippe-Biesterfeld Bernhard Leopold zur, książę holederski 365, 367

Lippens Maurice August 285

Lippert Julius 100, 129, 134, 143, 160, 164, 239, 351, 389, 520, 534, 536, 579 Lipski Józef 262-264, 267, 269, 272-274, 284, 293, 298, 310, 332, 338, 355, 382, 384, 410, 417, 426, 472, 488, 493, 495, 591, 592

Litwinow Maksim M. 262, 371, 405, 406, 462, 496, 563, 564

Litzmann, tajny radca 9

Litzmann Berthold 6

Litzmann Karl 180, 203, 330

Löbe Paul 128, 201

Lochner von, rodzina 13

Lochner Louis P. 269

Lochner Rose von 13

Loeper Wilhelm 136, 173, 176

Logau Friedrich von 14

Lohse Hinrich 123

Loos Theodor 382

Lorenz Heinz 158

Lorenz Werner 158

Lothian Philip Henry Kerr 292

Louis Joe XL, 332, 333, 471

Louis Spyridon 336

Lubbe Marinus van der 235, 235

Lüdeck Kurt G. 335, 336

Ludendorff Erich 30, 53, 61-63, 65, 66, 73, 85, 94, 127, 411

Ludendorff Mathilde 94, 127

Ludwig Emil 353

Lünenschloß Wilhelm 68

Luszkow Gienrich 472

Luther Martin 361, 362

Lutze Paula 337

Lutze Victor 266, 276, 284, 318, 332, 337, 340, 393, 394, 419, 420, 432, 520, 523

Luxemburg Róża 55

M

MacDonald James Ramsey 57

Mach Aleksander 545

Mackensen Hans Georg von 346

Maeterlinck Maurice 14

Mafalda di Savoia 248

Magistrati Maria, z domu Ciano 330

Magistrati Massimo 330, 339

Manacorda Guido 375

Mann Thomas 10, 12, 18, 24

Mann Heinrich 18

Marahrens August 403

Marat Jean Paul 67

Maria, gospodyni Goebbelsa 15

Maria, służąca 14

Marie-José, z domu Sachsen-Coburg und Gotha 453

Marks Karol 47, 48, 50, 56, 374

Martha, służąca 202

Martin Lily, z domu Freiin von Fock 146, 147

Martin Louis de 348

Marx Wilhelm 50, 66

Masaryk Jan 493, 498, 504

Massen Gertrud 18

Maßen Hans 4, 317

Maßen Peter 4, 317

Maßen Werner 4, 317

Mastny Vojtěch 368, 504

Matthes Joseph 50

Maurice Emil 88

May Karl 325

May Otto 80

Mehlis Georg 10

Meinberg Wilhelm 347

Meinshausen Hans 160

Meißner Otto 171, 181, 182, 220, 222, 227, 229, 280, 336, 370

Mencken, profesor 12

Metaxas Ioannis 343-345, 555

Metaxas Lela 344

Metzner Adolf 308

Meyendorff Irene von 341

Meyrink Gustav, właśc. Gustav Meyer 12

Michael Wolfgang 7, 11

Miklas Wilhelm 429, 435, 445

Milch Erhard 521

Mitford Diana zob. Mosley Diana

Mitford Unity Valkyrie 326, 334, 467

Moeller van den Bruck Arthur 75, 118

Mohr 10

Mohr Eric C. XXVIII Mollen Johannes 6

Möller Eberhard Wolfgang 297

Molloch Will 4

Moltke Davida von 273

Moltke Hans Adolf von 259, 273, 354, 488

Moltke Helmuth von 398, 411

Mołotow Wiaczesław M. XX, XXVIII, 563, 584, 593

Morell Theo (Theodor) 415

Morena Berta 12

Morkramer 6

Mosley Diana, z domu Mitford, primo voto Guiness 326, 332, 343

Mosley Oswald 297, 326, 327, 332, 343, 349, 356, 480

Mossakowski Eugen 130, 149

Mosse 109

Mozart Wolfgang Amadeus 13, 65, 476

Muchow Reinhold 151

Mücke Hellmuth von 86, 120

Muff Wolfgang 435

Mühlmann Kajetan 439

Muhs Hermann 382

Müller Adolf 136

Müller Else 136

Müller Georg Wilhelm 519, 524

Müller Ludwig 262, 267, 285, 286

Müller Otto (Öttche) 4

Müller Renate 400

Mumme Anka zob. Stalherm Anka

Mumme Georg 14, 15

Mundelein Georg William 383, 384

Munder Eugen 81

Murr Wilhelm 441

Mussert Anton Adrian 357

Mussolini Benito XVIII, 94, 95, 108, 234, 247, 248, 256, 260, 262, 269, 274, 275, 290, 293, 298, 299, 302, 303, 305-310, 312-317, 319, 326, 328, 329, 332, 334, 340, 347, 352, 362, 375, 377, 380, 388, 391, 393, 395-399, 409, 427, 432, 433, 435-437, 440, 449, 450, 452-463, 468, 472-474, 476, 477, 479, 486, 492, 493, 498-500, 502-506, 510, 512, 514, 521, 538, 556, 557, 559, 560, 575, 582, 586, 587, 589

Mussolini Bruno 396

Mussolini Edda zob. Ciano Edda

Mussolini Monica 477

Mussolini Vittorio 396, 477, 485

Mustafa al-Nahas Pasza 347

Mutschmann Martin 75, 225, 232, 447

N

Nadolny Rudolf 247, 260

Napoleon I Bonaparte, cesarz Francuzów XL, 41, 58, 502

Nathan Henry 54

Natzmer Renata von 292

Naumann Werner XLIII, 519

Negri Pola, właśc. Apolonia Chałupiec 312, 322, 348, 409, 442

Neubacher Hermann 445, 510

Neumann, profesor 15, 16

Neurath Konstantin von 253, 256, 257, 261, 267, 272, 287, 319, 322, 324, 333, 370, 405, 408, 420, 422, 423, 487, 502, 550, 552, 561, 569

Niemann Erich 224

Niemöller Martin 286, 387, 415, 423, 424, 430-433, 468

Nierentz Hans Jürgen 203, 207, 329

Nietzsche Friedrich Wilhelm 455, 457

Nikoloudis Theologos 343, 344

Nikołajewa Genia (Eugenie) 306, 307

Nobel 16

Nölles 16, 17, 19

Norkus Herbert 184, 185

Noske Gustav 55, 56

Nückel Marga 10

O

Oberfohren Ernst 171

Ohnesorge Wilhelm 318, 370

Oncken Hermann 14-16

Ondra Anny, właśc. Anny Sophie Ondráková, zamężna Schmeling 332, 333, 471

Opitz Martin 14

Ormsby-Gore William George Arthur 391

Ortzen Hans (Hassan) 7

Ossietzky Carl von 357

Osterkamp Gudrun-Maria von 314

?szima Hiroszi 510, 528

Ott Karl 581

Otte Richard XXV-XXVII, XXXI, XXXV

P

Pacelli Eugenio zob. Pius XII

Palucca Gret, właśc. Margarete Paluka 386

Papen Franz von 203-205, 207, 209, 211-214, 216, 219-221, 225, 227-229, 235, 236, 238, 249, 255, 260, 269, 270, 275, 276, 278-280, 285, 321, 331, 378, 388, 395, 407, 427, 429

Paudler Maria 244

Paul-Boncour Joseph 253, 2254, 437

Paum, profesor 15, 16

Pavolini Alessandro 580

Paweł, św. 374

Paweł, książę grecki 336

Petrescu-Comnen Nicolae 272

Petzold Wilhelm 302

Pfeffer von Salomon Franz 71, 80, 100, 103, 117, 118, 122, 123, 126, 135, 152, 277, 285

Pfordten Hermann Ludwig von 12

Pfundtner Hans 434

Phipps Eric 272, 289, 294, 322, 324, 329, 382

Pieck Wilhelm 202, 203

Piefke 7

Pieracki Bronisław 273, 274

Piłsudski Józef XIX, 263, 269, 273-275, 297, 298, 301, 314-317, 382, 386

Pirandello Luigi 247

Piscator Erwin 104

Pius XI (Achille Damiano Ratti), papież 478, 539

Pius XII (Eugenio Pacelli), papież 375, 542, 564, 584

Plachner Ernst 10

Planck Erwin 212

Planck Max 267

Platzbecker 17

Poincaré Raymond 57

Polański Roman XXXV Porsche Ferdinand 393

Prang, rodzina 244

Prang Fritz 9, 10, 42, 48, 49, 60, 61

Prang Hans 9

Preysing Konrad von 383

Price Ward G. 323

Primo de Rivera José Antonio 353

Pudowkin Wsiewołod I. 123

Pünder Hermann 192

Q

Quandt Eleonore (Ello) 332, 482

Quandt Günther XIX, 167, 175, 176, 269

Quandt Harald 170, 175-177, 185, 190, 195, 210, 225, 226, 227, 246, 269, 289, 290, 333, 567

Quandt Magda zob. Goebbels Magda

R

Raabe Peter 402, 424

Raabe Wilhelm 6

Radek Karol B., właśc. Karol Sobelsohn 368

Raeder Erich 321, 326, 420

Rafael, właśc. Raffaelo Santi 458, 460

Rainer Friedrich 476

Rath Ernst vom 522, 523, 525

Raubal Angela (Geli) 101, 102, 111, 115, 120, 136, 141, 169, 174

Raubal Angela Franziska 102, 115, 136, 195

Rauschning Hermann 295

Ravoux Paul 257

Reichenau Walter von 277, 419, 420

Reichenbach Arthur 86

Reinhardt Fritz 283, 305, 341, 415

Reisch Walter 329

Renzetti Mario Giuseppe 188, 261, 347, 362

Reschny Hermann 277

Reuth Ralf Georg XXXII

Reventlow Ernst zu 92, 95, 101, 117, 119, 124, 129, 151

Reynaud Paul 357

Rhode Alan E. 291

Ribbentrop Joachim von XVII, XX, XXIII, XXVIII, XLI, 266, 288, 292, 298, 300, 314, 321, 324, 325, 331, 334, 350, 361, 363, 368, 371, 375, 420, 422, 427, 430, 432, 434, 441, 442, 454, 456, 462-465, 467, 470, 473, 474, 488, 495, 499, 502, 503, 506, 513, 515, 530, 541-544, 546, 549, 551, 563-566, 568, 570, 571, 573, 576, 581, 582, 584, 590, 592

Ricci Renato 319

Richthofen Wolfram von 563

Riefenstahl Leni (Helene) 90, 249, 261, 262, 264, 282, 286, 295, 297, 302, 308, 311, 331, 335, 343, 350, 352, 406, 407, 440, 447, 448, 451, 473, 485, 516, 539, 573

Rieth Kurt 278

Rimski-Korsakow Nikołaj A. 449

Rintelen Anton 277

Ripke Axel 65-72

Ritter Karl 451

Robert, kolega Goebbelsa 19

Roberts Ralph Arthur 552

Robespierre Maximilien de 65

Rocco Guido 511

Rode Wilhelm 272, 351

Rohde Robert 125

Röhm Ernst XVII 114, 155, 156, 158, 166, 176, 186, 191, 200, 209, 212, 213, 220, 240, 252, 255, 261, 264, 265, 269-271, 276, 277, 282, 284, 285, 416

Rökk Marikka 569

Roosevelt Franklin Delano 400, 489, 491, 492, 528, 560, 562, 575

Rosemeyer Bernd 418

Rosenberg Alfred XXIII, XXXV, XLI, 74, 84, 111, 131, 136, 137, 250, 251, 265, 270, 271, 281-283, 302, 304, 307, 313, 325, 341, 356, 362, 387, 403, 457, 468

Rösner Gottlieb 434

Rossoni Edmondo von 248, 327

Rothermere Harold Sidney Harmsworth 288, 289, 398, 430, 474

Röver Carl 215, 272

Rubens Peter Paul 460

Ruge Arnold 15

Runciman of Doxford Walter 476, 477, 480, 487

Russig Erni 79

Rust Bernhard XVII, XLII, 75, 83, 161, 232, 325, 335, 375, 388

Rütten, rodzina 3

Rydz-Śmigły Edward 347, 352, 373, 391, 416, 580

Rykow Aleksiej I. 431

Rżewska Jelena XXVII

S

Sachs Hans 14

Sagebiel Ernst 359

Salloker Angela 382

Sapieha Adam 386

Sauckel Fritz 215

Sauerbruch Ferdinand 532

Sazarina Maria 391

Schacht Hjalmar 171, 211, 222, 261, 299, 304-306, 327, 328, 394, 403, 536

Schäffer Fritz 228

Schaub Julius 292, 523

Schaumburg-Lippe Friedrich Christian zu 185, 576

Scheel Gustav Adolf 374

Scheidemann Philipp 77, 104

Scheindhuber August 277

Schell, rodzina 34

Schell Hertha zob. Goebbels Hertha

Schenkendorf Maximilian von 451

Scherl August 134, 149

Scherwitz Bruno 78, 79

Schiele Martin 201

Schiering, masażysta 4

Schiffer Robert 15

Schiller Friedrich von XI, 48, 63, 65, 521

Schimmelmann Karl Hubertus von 213

Schindler Max 312

Schinkel Karl Friedrich 238

Schirach Baldur von 113, 270, 286, 297, 325, 328, 335, 451

Schirach Henriette von, z domu Hoffmann 136

Schlageter Albert Leo 98, 470

Schlange-Schöningen Hans 201

Schleicher Kurt von 173, 180, 187, 198, 200, 204, 208, 209, 212, 213, 222-225, 227-229, 276, 277

Schlieffen Alfred von 309, 419

Schliepen Karl 17

Schlösser Rainer 310, 409

Schlusnus Heinrich 260, 282

Schmalz Kurt 161

Schmeling Max XL, 332, 33, 471

Schmidt Wilhelm 277

Schmidt Guido 425

Schmidt Paul Otto 335

Schmitt Ernst 292

Schmitt Kurt Hermann 261

Schmitz 3

Schmitz Paul 68, 92

Schneider Hannah 118

Schneider Ludwig 434

Schneidhuber August 136

Schnitzler (Schnitzer) Joseph 12

Scholtz-Klink Gertrud 284, 431

Schopper Hans 12

Schröder August Ludwig von 261

Schröder Edgar 151

Schröder Kurt von 327

Schücking 14, 15

Schulenburg Friedrich Werner von der 573

Schulte Aloys 6

Schultze-Naumburg Paul 194

Schultze (Schulze) Karl Ernst 160

Schulz 166

Schulz Paul 109, 160, 176, 203

Schumann Robert 10, 28, 380

Schumann Wolfgang XXX Schuricht Carl Adolph 381

Schürmann (der Här), nadproboszcz 4

Schuschnigg Kurt 330, 334, 379, 380, 395, 425-427, 429, 431, 434-436, 439, 442, 445, 469, 470, 474, 477, 498

Schwabing 13

Schwartz Ernst 184

Schwarz Franz Xaver 80, 111, 118, 175, 176, 265

Schwarz van Berk Hans 561

Schweitzer Hans Herbert (Mjölnir) 86, 88, 89, 90, 92, 93, 110, 123, 129

Schwerin von Krosigk Johann Ludwig 211, 376, 466, 468, 496, 529

Schwertfeger Bernhard 334

Seeckt Hans von 167, 309

Seldte Franz 126, 171, 172, 260

Severing Carl 74, 128, 165, 174, 193-196, 209

Seyß-Inquart Arthur 426, 427, 429, 431, 435, 437, 442, 444-446, 448, 469, 483, 568

Shaw George Bernard 361

Sidor Karol 544, 545

Siebert Ludwig 266

Sikorski Władysław XLVI

Simon John Allsebrook 253, 254, 294

Simpson Wallis zob. Windsor Wallis Warfield of

Slezak Margarete 194, 195

Sławek Walery 298

Sołoniewicz Iwan 421

Sołoniewicz Tamara 421

Sonnemann Emmy zob. Göring Emmy

Spee von Langefeld Friedrich 14

Speer Albert XXXV, 378, 379, 394, 534, 536

Spengler Oswald X, 15, 16, 24, 26

Sprenger Jakob 259

Stahl Ilse zob. Terboven Ilse

Stalherm Anka, zamężna Mumme 7-17, 26, 27, 33, 41, 59, 72, 74, 110 111-113

Stalherm Willy 8, 12

Stalin Józef Wissarionowicz, właśc. Iosif Dżugaszwili XVIII, 124, 368, 371, 385, 387, 404, 409, 410, 427, 431, 433, 444, 448, 472, 563, 576, 584

Stangina Mungo 7

Starace Achille 248, 395, 396, 399, 456, 458, 461

Starhemberg Ernst Rüdiger von 440

Steiger Hans 86-89, 91, 101, 102, 105

Stelzer Hannes 405

Stendardo Alfredo 108

Stenig Paul 161

Stennes Walther 106,113, 116, 117, 151-153, 156, 158, 159, 161, 166, 192

Stephani Franz von 135

Stier Albert 86

Stoeckel Walter 225, 227, 307, 371

Stöhr Franz 92, 136

Stohrer Eberhard von 420, 427

Straßer Gregor XI-XIII, XV, XVIII, 62, 71-74, 76, 78, 80, 82-86, 88, 90, 92, 94, 95, 98, 99, 101, 103-106, 116, 126, 128, 130, 140, 141, 143-145, 148-150, 154, 162, 174-176, 179, 183, 205-207, 209, 211, 213, 214, 216, 218-220, 222-225, 227, 228, 276, 277

Straßer Otto XI-XIII, 78, 85, 88, 92, 95, 98, 99, 101-103, 106, 110, 111, 116, 118, 126, 130, 141, 145, 149, 225

Straub Agnes 391

Strauß Johann 468

Strauss Pauline 250

Strauss Richard 12, 250, 260, 277, 301, 336, 568

Streicher Julius 61, 63, 79, 98, 128-130, 142, 195, 252, 271, 286, 303, 304, 311, 313, 354, 394, 404, 415, 416, 486, 537

Stresemann Gustav XIV, 50, 67, 77, 99, 132, 172

Strindberg August 10, 12

Strunk Roland 346

Stuckart Wilhelm 372

Stucke Fritz 96, 109

Studentkowski Werner 86

Sturm Emmy 141

Stürtz Emil 66, 303

Stüwe Hans 569

Summer Sepp (Josef) 109

Sunkel Reinhard 94

Suric Jakow S. 444

Suvich Fulvio de 263, 339

Szekspir William 38, 102

Szpilman Władysław XXXV

T

Tang Leang Li 327

Tauschitz Stephan 484

Teleki de Szek Pál 554

Terboven Ilse, z domu Stahl 276, 378

Terboven Josef 88, 91, 95, 106, 111, 276, 285, 378, 559

Thälmann Ernst 186, 196, 197, 311

Thielsch Hermann 169

Thiersch Hermann 7

Thoma Hans 444

Thoma Ludwig 381

Thomalla Curt 542

Tietjen Heinz 250

Timoszenko Siemon K. XXXVIII Tirpitz Alfred von 66

Tiso Jozef 543-547

Titulescu Nicolae 412

Todt Fritz 283, 295, 342, 388, 438

Tołstoj Lew N. X, 12-14, 37

Tonak Albert 132, 135, 177, 202

Torgler Ernst 259, 368

Toscanini Arturo 199

Trenker Luis 339

Treviranus Gottfried Reinhold 152, 167

Trocki Lew, właśc. Lew Dawidowicz Bronstein 44, 56, 124, 448

Troost Paul Ludwig 194, 195, 286

Tschammer und Osten Hans von 335, 479

Tuchaczewski Michaił N. 383, 385

Tuka Vojtech 545

Tutanchamon, król Egiptu 556

Tycjan, właśc. Tiziano Vecellio 442, 458

U

Ucicky Gustav 442

Uiberreither Siegfried 476

Ulbricht Walter 156, 157

Urbšys Juozas 551

Ursuleac Viorica 287

V

Vahlen Theodor 70, 71

Vansittart Robert Gilbert 336, 368

Varela e Iglesias José Enrique 450

Veidt Conrad 190

Venizelos Eleftherios 314

Verdi Giuseppe 456

Veronese Paolo, właśc. Paolo Caliari 580

Verveyen Johannes Maria 6

Vigier 12, 13

Voelter Else 81, 97

Volpi di Misurata Giuseppe 339, 340, 392, 580, 581

Voss Christian 5, 6, 245

Voß Ernst 281

W

Wächter Werner 523, 526

Wackenroder Wilhelm Heinrich 14

Wagener Otto 151, 176

Wagner Adolf 266, 277, 283, 304, 394

Wagner Josef 88, 117, 125, 130, 252, 479, 523

Wagner Richard 10, 11, 13, 53, 58, 81, 82, 169, 237, 282, 339, 455, 476

Wagner Siegfried 82, 199

Wagner Winifred, z domu Williams 82, 131, 199

Waldberg Max von 14-16

Waldegg Alfred Heusinger von 317

Waldmann Karl 314

Walleck Oskar 310

Wallner Franz 105

Walter Bruno 12

Waltking Wilhelm 302

Warburg Max 54

Warl Erna 14

Warmbold Hermann 211

Wäscher Aribert 569

Wasserloos Rudolf 66

Wassermann Jacob 28, 29, 52

Weber Carl Maria von 381, 449, 451

Weber Christian 522

Weber Max 13

Wedekind Frank 14

Wedel Hasso von 585, 592

Wedel Horst-Diether von 113, 336, 362, 519, 520

Wegener Paul 10, 102

Weidemann Hans 339, 340, 343

Weininger Otto 17

Weinrich Karl 415

Weiser Grethe 545

Weiß Bernhard (Isidor) XIV, 98, 101, 109, 111, 122, 180, 182, 184, 201, 207-209, 468

Weiß Edmund (Ede) 157

Weiß Ferdl, właśc. Ferdinand Weisheitinger 540

Weiß Wilhelm 111

Weißauer Ludwig 155, 158, 159

Weißermel Ingeborg (Inge) 103

Weizmann Chaim 391

Welczeck Johannes Bernhard von 420, 488

Wels Otto 241

Welter, kapitan 435

Wentscher Bruno 477, 505, 518, 571

Wenzel Johannes 175, 177, 185

Wessel Horst 122, 125, 140, 142, 143, 172, 255, 256

Wessel Margarete 140, 248

Wessel Werner 140

Wessely Paula 329, 443

Westhoff 14

Wetzel Bruno 151, 152, 155

Widukind 306, 468

Wiechert Ernst XL Wiedemann Fritz 416, 418

Wiegershaus Friedrich Franz XI, 62, 64

Wieman Mathias 380

Wiesner Friedrich von 379

Wigman Mary, właśc. Karoline Sofie Marie Wiegmann 386

Wiktor Emanuel III, król Włoch 247, 453-460, 462, 587

Wilke Franz 97, 118, 145, 150, 218

Willer Luise 272

Wilson Horace John 500-502, 507

Wilson Hugh Robert 440

Wilson Thomas Woodrow 497

Winckelmann Johann Joachim 7

Windsor Wallis Warfield, z domu Simpson 356, 359, 363, 400, 401

Winkler Max 465, 466, 468, 539

Wirth Joseph 77, 119

Wischeropp Hans 112

Witkop Philipp W. 10, 11

Wolf Hugo 148

Wolf Wilhelm 426

Wölfflin Heinrich 12-15

Wołoszyn Augustyn 549

Woroszyłow Kliment J. 385

Woyim 12

Wrochem Alfred von 290, 293, 331, 359, 477

Wulle Ernst Immanuel 97

Wulle Reinhold 478

Wutz Maria 272

Z

Ziegler Adolf 387, 388, 393

Ziegler Hans Severus 113

Zieliński Tadeusz 273, 275

Zierler 166

Zindler Rudolf 537

Zinn Wilhelm 272

Zipfel Georg 98

Zweig Stefan 301

Zyta de Bourbon Parma, cesarzowa Austrii 469

 

Wykaz ważniejszych skrótów

AA

Auswärtiges Amt (Urząd/Ministerstwo Spraw Zagranicznych)

ADAV

Allgemeine Deutsche Arbeiterverein (Powszechny Niemiecki Związek Robotników)

AO

Auslandsorganisation der NSDAP (Organizacja Zagraniczna NSDAP)

APA

Außenpolitisches Amt der NSDAP (Urząd Polityki Zagranicznej NSDAP)

BAK

Bundesarchiv Koblenz (Archiwum Federalne RFN w Koblencji)

BDM

Bund Deutscher Mädel (narodowosocjalistyczny Związek Niemieckich Dziewcząt)

BVP

Bayerische Volkspartei (Bawarska Partia Ludowa)

CDU

Christlich-Demokratische Union (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna)

DAF

Deutsche Arbeitsfront (Niemiecki Front Pracy)

DAP

Deutsche Arbeiterpartei (Niemiecka Partia Robotników)

DDP

Deutsche Demokratische Partei (Niemiecka Partia Demokratyczna)

DNB

Deutsches Nachrichtenbüro (Niemieckie Biuro Informacyjne)

DNVP

Deutschnationale Volkspartei (Niemiecko-Narodowa Partia Ludowa)

DVFP

Deutsch-Völkische Freiheitspartei (Niemiecko-Volkistowska Partia Wolności)

DVP

Deutsche Volkspartei (Niemiecka Partia Ludowa)

Freikorps

Militärische Freiwillingen Verbände (wojskowe oddziały ochotnicze w Niemczech po 1918 r.)

Gestapa

Geheime Staatspolizeiamt (Centralny Urząd Tajnej Policji Państwowej)

Gestapo

Geheime Staatspolizei (Tajna Policja Państwowa)

GG

Generalgouvernement (Generalne Gubernatorstwo)

GPU

Gosudarstwiennoje politiczeskoje uprawlenije (Państwowy Zarząd Polityczny, od 1934 r. NKWD)

HJ

Hitlerjugend (narodowosocjalistyczna organizacja młodzieży męskiej)

IfZG

Institut für Zeitgeschichte, München (Instytut Historii Najnowszej w Monachium)

KdF

Kraft durch Freude (Siła przez Radość)

KGB

Komitiet gosudarstwiennoj biezopasnosti pri Sowietie Ministrow SSSR (Komitet Bezpieczeństwa Państwowego przy Radzie Ministrów ZSRR)

KL, KZ

Konzentrationslager (obóz koncentracyjny)

KPD

Kommunistische Partei Deutschlands (Komunistyczna Partia Niemiec)

MfS

Ministerium für Staatssicherheit (Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego, Stasi)

Napola, NPEA

Nationalpolitische Erziehungsanstalten (Narodowopolityczne Zakłady Wychowawcze)

NKWD

Narodnyj komisariat wnutriennich dieł (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych)

NSBO

Nationalsozialistische Betriebszellenorganisation (Narodowosocjalistyczna Organizacja Komórek Zakładowych)

NSDAP

Nationalsozialistische Deutsche Arbeiter Partei (Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza)

NSDStB

Nationalsozialistischer Deutscher Studentenbund (Narodowosocjalistyczny Niemiecki Związek Studentów)

NSFBGD

Nationalsozialistische Freiheitsbewegung Groß Deutschlands (Narodowosocjalistyczny Ruch Wolnościowy Wielkich Niemiec)

NSV

Nationalsozialistische Volkswohlfahrt (Narodowosocjalistyczna Opieka Społeczna)

OKH

Oberkommando des Heeres (Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych)

OKW

Oberkommando der Wehrmacht (Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych)

OrPo

Ordnungspolizei (Policja Porządkowa)

PK

Propaganda-Kompanie der Wehrmacht (Kompania Propagandowa Wehrmachtu)

PNF

Partito Nazionale Fascista (Narodowa Partia Faszystowska)

RAD

Reichsarbeitsdienst (Służba Pracy Rzeszy)

REM

Reichserziehungsministerium, Reichsministerium für Wissenschaft, Erziehung und Volksbildung (Ministerstwo Nauki, Wychowania i Oświaty Narodowej)

RFK

Reichsfilmkammer (Izba Filmowa Rzeszy)

RKBK

Reichskammer der bildenden Künste (Izba Sztuk Pięknych Rzeszy)

RKK

Reichskulturkammer (Izba Kultury Rzeszy)

RMK

Reichsmusikkammer (Izba Muzyki Rzeszy)

RMVP

Reichsministerium für Volksaufklärung und Propaganda (Ministerstwo Oświecenia Narodowego i Propagandy)

RP

Rzeczpospolita Polska

RPA

Reichspropagandaamt der NSDAP (Urząd Propagandy Rzeszy)

RPK

Reichspressekammer (Izba Prasy Rzeszy)

RPL

Reichspropagandaleitung der NSDAP (Kierownictwo Propagandy Rzeszy)

RRK

Reichsrundfunkkammer (Izba Radiowa Rzeszy)

RSK

Reichsschrifttumskammer (Izba Piśmiennictwa Rzeszy)

RTK

Reichstheaterkammer (Izba Teatru Rzeszy)

SA

Sturmabteilungen der NSDAP (Oddziały Szturmowe NSDAP)

Schupo

Schutzpolizei (Policja Ochronna)

SD

Sicherheitsdienst der SS (Służba Bezpieczeństwa)

SdP

Sudetendeutsche Partei (Partia Niemców Sudeckich)

SED

Sozialistische Einheitspartei Deutschlands (Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec)

Sipo

Sicherheitspolizei (Policja Bezpieczeństwa)

SPD

Sozialdemokratische Partei Deutschlands (Socjaldemokratyczna Partia Niemiec)

SS

Schutzstaffeln der NSDAP (Sztafety Ochronne NSDAP)

Ufa

Universum Film-AG

USchlA

Untersuchungsund Schlichtungsausschuß der NSDAP (Komisja Śledczo-Rozjemcza NSDAP)

"VB"

"Völkischer Beobachter"

WHW

Winterhilfswerk (Akcja Pomocy Zimowej)

WKP(b)

Wsiesojuzna kommunisticzeskaja partija (bolszewikow) Wszechzwiązkowa Komunistyczna Partia (bolszewików)

WTB

Wolff's Telegraphisches Büro (Biuro Telegraficzne Wolffa

 

 

Od 1897 roku do mojego pierwszego semestru w 1917 roku w Bonn

Urodziłem się 29 października 1897 roku w Rheydt, wówczas prężnie rozwijającym się miasteczku przemysłowym nad Dolnym Renem w pobliżu Düsseldorfu i niezbyt daleko od Kolonii. Ojciec Fritz jest pomocnikiem handlowym, zarabia 150 marek miesięcznie. Matka Katharina. Dom moich urodzin jest położony przy Odenkirchenerstraße. Wuj Schmitz [który mieszka w] domu położonym poniżej należy do moich najwcześniejszych mglistych wspomnień. Około 1899 roku rodzice zamienili mieszkanie przy Odenkirchenerstraße na równie małe mieszkanie na piętrze przy Dahlenerstraße (dom Rüttenów). Z tego okresu nie mam wspomnień. Około 1900 roku ojciec kupił mały, niepozorny dom, położony nieco wyżej przy Dahlenerstraße 140 (obecnie 156). To jest mój właściwy dom rodzinny, w którym nieprzerwanie mieszkamy do dzisiaj. Ojciec, urodzony w Rheydt, dorastał w Morr. Pochodzi z rodziny krawieckiej, która przybyła z Beckrath, niedaleko Odenkirchen. Dziadek Conrad bardzo słabo zapisał mi się w pamięci. Miał wielki nos, tak jak ojciec, a zwłaszcza wuj Heinrich. Czworo dzieci: Heinrich, Christina (Stina), ojciec i Elisabeth (Lieschen). Babka - mała kochana kobietka. Żyła jeszcze długo za moich młodzieńczych lat, wiążą mi się z nią kochane i miłe wspomnienia. Ciotka Stina - moja matka chrzestna. Niewielkiego wzrostu, wesoła, przyjazna, zawsze ją bardzo lubiłem. Ciotka Lieschen ciągle mnie natomiast złościła i działała mi na nerwy. W moich młodych latach kroczyła prostą drogą do staropanieństwa. Drażliwa, podstępna i zawistna - taka pozostała do dzisiaj. Wuj Heinrich, prawdziwy wuj z grubym, czerwonym nosem i brzuszkiem piwosza. Mały i wesoły. Wuj komiwojażer z branży tekstylnej; jak daleko sięgnę pamięcią, przybywał on dwa razy w roku przed sezonem z najnowszą kolekcją próbek materiałów. Matka urodziła się w Holandii: w Waubach, na samej granicy1. Obojga dziadków po kądzieli nie znałem. Dziadek był kowalem. Wysoki, zwalisty, muskularny, z długą brodą. W moich fantazjach występował zawsze jako najmilszy z moich przodków. Zmarł na apopleksję, kiedy matka była jeszcze dzieckiem, stało się to w Mönchengladbach, w tamtejszym klasztorze aleksjanów2. Matka jeszcze dzisiaj chętnie opowiada tę historię. Babka, według fotografii, niezwykle podobna do matki. Tak samo kochana i tak samo szczupła. Po śmierci męża babka przeniosła się do Reindahlen, gdzie przyjęła posadę gospodyni u swego dalekiego krewnego, nadproboszcza Schürmanna (nazywanego "panem", der Här). Tam moja matka spędziła swoją właściwą młodość, dlatego tak chętnie opowiada o Rheindahlen i o "panu" proboszczu. [...] W Reindahlen mój ojciec i moja matka poznali się i wzięli ślub w 1892 roku. Najstarszy syn to Konrad, potem Hans, (Maria zmarła wcześnie), potem ja, następnie Elisabeth (zmarła w 1915 roku w wieku piętnastu lat) i jako ostatnia Maria - moja kochana, dobra siostra. W naszym własnym domu budziłem się właściwie do życia. Z wczesnej młodości brak wspomnień. Towarzysze zabaw dziecięcych to moi dwaj starsi bracia: dobroduszny Konrad (de Job) i Hans - nicpoń i cwaniak. Do tego dochodzili jeszcze: Hans, Peter i Werner Maßenowie, Will Molloch, a także Otto (Öttche) od Müllerów. W pamięci zapadła mi długotrwała choroba (zapalenie płuc z koszmarami, wywołanymi przez gorączkę), z której jako słabowity chłopaczyna ledwie się wykaraskałem. Potem staje przede mną jakaś niedziela, kiedy to odbyłem wraz z rodziną długi spacer do Geistenbeck. Któregoś dnia, siedząc na sofie, poczułem znów ból w stopie3. Matka wtedy prała. Krzyk. Straszliwy ból. Masażysta Schiering. Długie leczenie. Noga sparaliżowana na całe życie. Badanie w klinice uniwersyteckiej w Bonn. Wzruszyli ramionami. Od tego czasu młodość dość smutna. To jedno ze zdarzeń z lat dziecięcych, które mnie ukształtowało. Byłem odtąd zdany na samego siebie. Nie mogłem już brać udziału w zabawach innych. Stałem się samotnikiem i dziwakiem. Może dlatego kochano mnie w domu. [...] Koledzy mnie nie lubili, wyjątek stanowił Richard Flisges. Mając sześć lat, poszedłem do szkoły powszechnej, usytuowanej dokładnie obok naszego domu. Nauczyciel [...] (tego najbardziej lubiłem, gdyż umiał opowiadać z prawdziwym przejęciem). Hilgers, łajdak i lump, maltretujący nas, dzieci, czyniąc ze szkoły koszmar. Z małą blond bródką. Nadzwyczaj nieprzyjemne o nim wspomnienie. Matka zauważyła pewnego razu przy myciu sine pręgi na moich plecach od uderzenia jego laski. Wtedy byłem dosyć samodzielnie myślącym uparciuchem, przedwcześnie dojrzałym chłopakiem, którego nie mógł ścierpieć żaden nauczyciel. [...] W ostatniej klasie szkoły powszechnej zoperowano moją stopę w szpitalu. Dość nieszczęśliwie. Trzy tygodnie w szpitalu. W niedzielę ważna wizyta. Kiedy matka chciała wracać do domu, strasznie krzyczałem. Poza tym w ponurym wspomnieniu ostatnie pół godziny przed narkozą i że nocą turkotały obok szpitala pociągi. Ciotka Stina przyniosła mi książki z bajkami od bogatego Herberta Beinesa. Bajki te omalże połknąłem. Moje pierwsze bajki, w domu niewiele opowiadano. Te książki przyniosły mi pierwszą radość związaną z czytaniem. Odtąd pochłaniałem wszystko co drukowane, włącznie z gazetami, również na tematy polityczne, choć nic z tego nie rozumiałem. Ledwie wróciłem do domu, przeniesiono mnie ze szkoły powszechnej do gimnazjum. Pan Hennes wpisał mi na świadectwie wszystkie oceny "dobre" oraz trzysta dni nieobecności w półroczu. Po rozmowie z moim ojcem oceny zmieniły się na "bardzo dobre", nieobecności zmalały do trzydziestu dni. W pierwszej klasie gimnazjum: Lingens, nauczyciel francuskiego, Krahwinkel (siadaj młodzieńcze, mam już ciebie dość - nasze nieustanne obrzydzenie i wieczny strach) od rachunków, Voss od niemieckiego; ten wywierał na mnie największy wpływ aż do ostatniej klasy gimnazjum. Moimi przyjaciółmi byli wtedy Herbert Beines i Hubert Hompesch. Poza tym jeszcze Herbert Lennartz, syn szefa mojego ojca. Zmarł w następnym roku podczas operacji nosa. (1909) Wywarło to na mnie wielkie wrażenie. Chciałem po południu iść do niego, aby razem odrobić prace domowe, a on już leżał martwy.

Mój pierwszy wiersz:

Stoję tu przy śmiertelnych marach, Oglądam Twoje zimne członki, Byłeś mi przyjacielem, Tak, prawdziwym, Którego w życiu polubiłem. Teraz musisz odejść ode mnie, Opuszczasz życie, które daje Ci znak. Opuszczasz świat i swoich przyjaciół, Porzucasz świat z jego radościami, Porzucasz nadzieję, która lśni.

I tak dalej. Typowy lament niedorostka. U Herberta Beinesa odrabiałem lekcje i bawiłem się. Trudka. Gruba pani Beines, Karl i Wellem Beines (ten ostatni zmarł w 1919 roku). Po raz pierwszy przekroczyłem próg dostatniego domu. Herbert nieśmiały i źle wychowany. Wspólnym naszym przyjacielem był Herbert Harperscheidt. Chuligan. Flejtuch. Jego macochą była siostra pani Beines, ciotka Therese. Przychodziła zawsze bardzo schludna, w fartuchu. Z nią wiąże się pierwsze uczucie skierowane ku kobiecie. Jeszcze dzisiaj nie całkiem zanikło. [...]

W szkole dość leniwy i nieobecny duchem. Prymusem Hubert Hompesch. [...] Niemiecki z Vossem. Interpretacja wierszy. Ulubione godziny. W czwartej klasie gimnazjalnej pierwsze przepoczwarzenie się. Najpierw brak zainteresowania łaciną, potem wzlot. Prymus. [...] Nauczyciel Bartels. W czwartej i szóstej klasie gimnazjalnej. Rozbudził upodobanie do historii. [...] W latach 1912-1914 pierwsza miłość do Marii Liffers (obecnie pani Reimann). Okres sentymentalny. Listy w napuszonym stylu. Wiersze. Przy tym miłość do dojrzałych kobiet (pani Morkramer, pani Lennartz - matka Herberta L.). Ich historie rodzinne. Dzisiaj przypominają mi Buddenbrooków4. Awantura z Vossem i księdzem Mollenem z powodu Marii Liffers. Awantura w domu. Jej rodzice idą na skargę. Hans z brzytwą. Podrobione przeze mnie listy do Marii. Stypendium miejskie odrzucone przez Vossa. Dowód spalony. Okropna awantura z ojcem5. [...] W 1914 roku do siódmej klasy gimnazjalnej. Richard Flisges; ledwie go zdążyłem poznać. Wybuch wojny. Mobilizacja. Wszyscy pod sztandary. Ból, że ja nie idę razem z nimi6. [...] Klasa zaczyna się stopniowo wyludniać. (Hans dostał się do niewoli7). W latach 1915-1918 miłość do Lene Krage. Rheindahlen. Pierwszy pocałunek przy Gartenstraße. Bardzo zmysłowy. Niedzielne wieczory w Rheindahlen. Muzyka na zakupionym pianinie aż do wtedy. (1909-1916). Lene uparta. Dużo z nią męki. Rozpoczynam pisanie dziennika. Wiele wierszy. Wszystko przepadło. Z kolegami ochłodzenie stosunków. Jeszcze tylko z Lene. Cudowna błogość młodości. Naturalnie małżeństwo. To sprawa honoru. [...] W 1917 roku matura. Mowa pożegnalna8. [...] Kocham kobietę niemal szaleńczo. Walka z płcią. Sądzę, że jestem chory. Do dzisiaj jeszcze nie wyzdrowiałem. Herbert Beines chce razem ze mną jechać do Bonn. Voss odradza mi medycynę. A więc niemiecki i historia. To w końcu obojętne. Zły, głodowy rok 1917. Jakoś to przetrzymamy. Pożegnanie z Lene. Zamknięci nocą w Parku Cesarskim. Po raz pierwszy całuję jej piersi. Staje się po raz pierwszy kochającą kobietą.

Od lata 1917 roku do lata 1918 roku w Bonn

Z Backusem i Beinesem do Bonn. Początek kwietnia. Jeszcze surowo i chłodno. Po raz pierwszy poza domem. Tęsknota za Lene. Mieszkanie przy Koblenzerstraße. Ponure medytacje. Kłopoty z pieniędzmi. Głodno. Korepetycje dla bezwstydnych chłopaków. Uniwersytet na słabym poziomie. Wykłady: Litzmann "Heinrich Heine", Clemen "Sztuka niemiecka", Schulte "Historia". Litzmann deklamuje dobrze, Clemen to pracowity uczony, Schulte pedantyczny zrzęda; żaden mężczyzna, ale imponujący Johannes Maria Verweyen. Ja jednak nie rozumiem zbyt wiele. Backus. Unitas Siegfriedia9. Zaraz potem wygłaszam uroczystą mowę na cześć Wilhelma Raabego. Nowe twarze [...] Karl Heinz Kölsch (Piguła) leibburszem10. Mój ideał. Jedzie ze mną na Wielkanoc do domu. Przybieram imię Ulex (za Raabem)11. [...] Podczas ferii w domu. Lene. Noc z nią w Rheindahlen na sofie. Pozostała nietknięta. Czuję się jak mężczyzna. Niezapłacone rachunki z Bonn. Awantura w domu. Włącza się ojciec. Duchowe przeżycie z Bonn bliskie zera. W domu udzielanie korepetycji. Nowele Ein fahrender Schüler (Wędrujący uczeń), Die die Sonne lieben (Ci, którzy kochają słońce). Nieznośnie sentymentalne. Zupełnie nie do użytku. Odesłane przez "K.[ölnische] Z.[eitung]". Od października nowy semestr. [...] Agnes, siostra Kölscha. Awersja do Lene. Kochana Agnes. Odwiedza mnie w domu. Zimny pocałunek na sofie. Razem do Werl. Miłe przyjęcie. Ojciec Kölsch, matka Kölsch, Liesel (zmarła w 1918 roku) i Hermann. Liesel kocha mnie, ja kocham Agnes. [...] Sylwester w Werl. Hassan [Hans Ortzen] kocha Agnes. Rozmowa na Poppelsdorfer Allee. Wielkie zamieszanie. Duszna atmosfera. Zerwanie z domem. Powrót do Bonn. Korepetycje udzielane wspólnie z Kölschem. Godesberg, w internacie. Przez całe ferie. Agnes w Bonn. Noc z nią w pokoju Hassana. Całuję jej piersi. Po raz pierwszy jest bez reszty dla mnie dobra. Pozostawiła otwarte drzwi, a potem skłamała. Z nią do Werl. Tam tydzień. W każdą sobotę pielgrzymki do Werl z Hassanem, Piefkem i Backusem. Liesel w Bonn. Noc z nią w pokoju Hassana. Ochraniam ją. Jest bez reszty dobra dla mnie. To jeszcze dziecko. Oboje jesteśmy jeszcze dziećmi. Jestem poniekąd zadowolony ze spełnienia dobrego uczynku. Nie idę na uniwersytet. Nowela Märchenballade12. Wszystko w tym samym stylu. Razem z Götzem mieszkam przy Dorotheenstraße. Pod koniec semestru wyprowadzam się do Kölscha na Wesselstraße. Męka i niepokój. Czas wrzenia. Szukam i nie znajduję. Kölsch działa mi na nerwy. Czasem go nienawidzę. Wraz z nim do Betzdorfu do Mungo Stangina. (Zepsuty facet, pokazuje zakonserwowany w spirytusie embrion jako swego syna). [...] W kwietniu do domu. Łzy napływają mi do oczu. Żegnaj, moje Bonn! Wiele mnie z tobą nie wiąże. Dokąd? Kölsch do Fryburga. Telegrafuje. Ja do Münster, bliżej Agnes. Brak mieszkania. Tęsknota doskwiera. Kilka dni w Werl. Tak, do Fryburga. Agnes chce nas odwiedzić. Do domu na niedzielę. A potem jazda.

Lato 1918 roku we Fryburgu Bryzgowijskim

Kiedy przyjeżdżam już maj. Wspaniała podróż dołem przez całe południe. Przyjazd o szóstej rano. Kölsch bierze mnie w objęcia. Mieszkam razem z nim. Breisacherstraße. "Poznałem miłą dziewczynę, Ankę Stalherm, studentkę, ty też musisz ją poznać!". Jakże głęboko i całkowicie cię poznałem - Anko Stalherm! Fryburg, miasto, katedra, Góra Zamkowa, kościół św. Otylii. Uniwersytet. Szybka aklimatyzacja. Prof. Michael - historia. W południe od dwunastej do pierwszej w starym gmachu przy Reschholdstraße, u prof. Thierscha o Winckelmannie13 i "wczesnogreckiej rzeźbie". Starsza kobieta kaszle. Ja złorzeczę. Moja sąsiadka wyraża mi na poły z oburzeniem uznanie. To jest Anka Stalherm. Po wieczornym wykładzie prof. Michaela (jestem tam całkiem sam) zostaję przedstawiony [Ance] przez Kölscha. Zauważam, że on nieustannie przy mnie się przechwala. Z nią na seminarium archeologicznym. Ciągle się śmieje, kiedy przychodzę. [...] W trójkę na Górze Zamkowej. Kölsch cierpi katusze. Wynajmujemy pianino. Zostaję wieczorami w domu i muzykuję, myśląc czasami o Ance Stalherm. Ona zapewne myśli o mnie, kiedy włóczy się z Kölschem po Szwarcwaldzie. [...] Po południu w Beuron. Anka tam jest. Wielka radość. Wycieczka do Wildensteinburga. Kölsch pogryziony przez psa. Anka się martwi. Śmieje się jednak razem z nami. Wieczorem muzykowanie. Gram własne kompozycje. Anka jest zachwycona. Kölsch całkowicie mi ufa. On chyba jeszcze nie wie, co dalej począć. Tej nocy śpię po raz pierwszy z Anką Stalherm pod jednym dachem. [...] Stopniowe rozchodzenie się Anki z Kölschem. Za to coraz bliższy związek ze mną. Wiele [spotkań] na seminarium archeologicznym. Spacery. [Anka] skarży się na Kölscha. Sprzeczka z Kölschem, ponieważ jest on złodziejem i łajdakiem. [...] Kölsch wyprowadza się ode mnie. Przedtem dochodzi do okropnych scen. Przychodzi jego ojciec. Muszę udawać. Anka wręcza mi bukiet kwitnącej wyki. "Skąd to masz" - pyta Kölsch. Z Anką, Liesel i Theo [Geitmann] [...] w Szwarcwaldzie. Obersteig, Breitnau. Cudowne dni. "Kiedy się kończy letnia niedziela". Jesteśmy sobie bezgranicznie oddani i nic więcej nam nie trzeba. Pojawia się jej brat, Willy. Ona nas nie zaprasza. Pierwsze niesnaski. Różnice społeczne. Jestem biedny jak mysz kościelna. Kłopoty z forsą. Jeszcze nie byłem na uniwersytecie. [...] Anka ciągle jeszcze skłania się ku Kölschowi. Wierność czy niewierność? Jeszcze raz z nim rozmawia. W jeden z sobotnich wieczorów mówi mi o tym. Wielka scena. Prosi na kolanach o moją miłość. Po raz pierwszy widzę, jak może cierpieć kobieta. Jestem wstrząśnięty. Następnego ranka. Czeka przed moim domem. "Moja miłość jest dla mnie stracona". Poczucie kresu. Płacze jak dziecko. Teraz jesteśmy tym silniej związani ze sobą. Śpiewacy norymberscy14. Kölsch. Anka jest moja. [...] Szczęśliwe dni. Tylko miłość. Być może najszczęśliwszy okres mojego życia. Koniec semestru. Anka już wyjechała do Wiesbaden. Bieda z forsą. Pełen rozpaczy list do domu. List do wuja Cohnena. Telegraficzny przekaz pieniędzy od niego. Walizka spakowana. Któregoś południa matka siedzi w mojej klitce. Przywiozła garnitur i pieniądze. Płaczę z rozpaczy nad moim losem. Wraz z Theo i matką ostatni raz przez Fryburg. Rano o ósmej wyjazd. Theo na peronie. Z mojego domu machają sąsiedzi. Chce mi się płakać. Koblencja. Wyjście z pociągu. Anka chce razem jechać dalej. Była u Liesel Klein. Zostajemy więc w Koblencji. Mamy jechać nad Mozelę? Matka Anki w Bad Bertrich. [...] Bonn. [Anka] w Bergischer Hof; ja w małym hoteliku przy rynku. Piękny dzień w Bonn. [...] Dalej do Kolonii. Ona odjeżdża. Zaraz potem piszę do niej list. Nic mi się nie chce i jestem nieszczęśliwy. Ach, te długie ferie. No więc do Rheydt. Jestem jakiś inny. Co się ze mną stało. Anka, ty słodka, kochana kobieto. Obudziłaś mnie z głębokiego snu.

Ferie jesienne 1918 roku w Rheydt

W domu wszyscy mną zaniepokojeni. Jestem chudy i blady. Spokój i wziąć się w garść. Wiele listów z i do Recklinghausen [do Anki]. Udzielanie korepetycji. Do głowy przyszedł mi pomysł. Gorączkowa praca. Judasz Ischariot w pięciu aktach15. Miara wiersza. Po raz pierwszy odczuwam znowu radość tworzenia. Akt za aktem do Recklinghausen. Anka jest zachwycona. Jedno popołudnie razem z nią w Düsseldorfie. W trzy tygodnie cała praca ukończona. Anka dokonuje krytyki na załączonych kartkach. Do tajnego radcy Litzmanna po opinię. [...] Agnes Kölsch chce ze mną rozmawiać w Hagen. Odmowa. Anka spotyka się tam z Agnes. Anka wątpi we mnie. Listy chłodne i bojaźliwe. [...] Anka wyżala mi się na wszystko. Jedzenie, Kölsch, ja. Dokąd? Prawdopodobnie do Würzburga. A ty? Kłamię, że do Monachium. Pożegnanie. Czekam tydzień na wiadomość. Nie ma listu ani pocztówki. Jestem zrozpaczony. Rozmawiam w domu. Tak, ty musisz sam wiedzieć. A więc do Würzburga. Długa podróż. Würzburg. Mam nadzieję, że przyjdzie na dworzec.

Zima 1918/1919 w Würzburgu

Przyjazd o piątej rano. Rozpaczliwe poszukiwania. Nie znajduję jej. A więc musi być gdzieś dalej. Chcę telegrafować do Geitmanna, czy we Fryburgu. Następnego ranka. Biuro policji. Po godzinie z powrotem. Godzina szaleństwa. Po godzinie. Anka Stalherm mieszkała w hotelu Rügener. Szybkim wojskowym krokiem do hotelu Rügener. Tak, jeszcze jest. Poszukiwanie pokoju. Czekam opodal z bijącym sercem. O drugiej w nocy jeszcze jej nie ma. Restauracja teatralna. O wpół do trzeciej stoi przede mną promieniejąca radością. "Ulex". Jedno spojrzenie i już jesteśmy jak dawniej. Kłamstwo, jakoby byłem już w Monachium. Mieszkamy prawie obok siebie. Ona w Ludwigs-Kai, ja przy Blumenstraße. Miasto Würzburg, Marienburg, Käppele, starówka würzburska. Cudowna jesień. [...] Anka, moja ukochana! [...] Lektura: po raz pierwszy Dostojewski16. Jestem wstrząśnięty. Zbrodnia i kara. Czytam całą noc. Kłopoty z forsą. Przychodzi Kölsch. Ostatnia walka Anki. Liesel Kölsch nie żyje. Zwyciężyłem. [...] Rewolucja17. Odraza. Powrót wojsk. Anka płacze. [...] Obszar okupowany18. [...] Z Anką w jej pokoju w noc bożonarodzeniową. Przedtem modli się na kolanach. Słodka, rozkoszna noc. Jestem bezgranicznie szczęśliwy. [...] Z 22 na 23 stycznia [1919 roku] wyjazd z Würzburga. [...] W Siegen pożegnanie. Przez kontrolę paszportową. Na obszarze okupowanym. Moja choroba - zmartwieniem Anki.

Ferie wielkanocne 1919 roku

Nie ma korespondencji. Cenzura. Ochłodzenie. Moje kłopoty finansowe. Dawanie korepetycji. Anka chce ukraść dla mnie książeczkę oszczędnościową. Jej walka w domu. Nie może wyjść. Nie ma paszportu. W [moim] domu narada. Konrad wrócił. Nie ma pracy. Dawanie korepetycji. Przez cały dzień. Hans Prang [brat Fritza] poległ. [...] Anka nie bardzo chce wiedzieć o mojej niedoli. Od czasu do czasu jakiś pełen rozpaczy list. Potem milczenie. Wrócił Richard Flisges. Jego osobliwa kochanka. Co on ma robić? Jego egzamin. Godzinami u Mohra. Podarowana matura. Przekonuję do wyjazdu do Fryburga. Jednak jeszcze nie chce tam jechać ze mną. Theo pisze, że Anka we Fryburgu. Już nie mam spokoju. Kölsch też tam jest. Gdzie mam znaleźć spokój i możliwość koncentracji? Jeśli nawet miałoby to kosztować życie, jazda do Fryburga. Paszport załatwiony. Pakowanie w pośpiechu. Wyjazd z okupowanego obszaru. [...] O dziewiątej rano przyjazd [do Fryburga]. Natychmiast do Theo Geitmanna. Zrobił dla mnie powitalną dekorację. Kochany Theo!

Lato 1919 znowu we Fryburgu

[...] U podnóża Góry Zamkowej. Ona tam mieszka. Muszę się wspiąć. Dzwonek. Czy jest w domu? Tak, proszę. Na górę. Duży, przestronny pokój. Siedzi i pisze. Podrywa się. Dygocą jej kolana. Jest blada jak ściana. Ulex!!! Chłodne przywitanie. Muszę pozostać na miejscu. Opowiadam. Jej oczy płoną. "Mój słodki!". I wtedy mnie całuje. Niezdecydowanie i lękliwie. A potem rozmowa o wszystkim. Aż do wieczora. Jestem wolny. W drodze do domu wraz z nią poznaję Resi Köhler. Wraca Theo. Jest krótko, bardzo się jednak interesuje. Mieszkanie u tajnego radcy Himstedta. Biały pokój. Jeszcze zimne dni. Czuję się opuszczony. Anka już nie ta sama co przedtem. Widuję ją rzadko. [...] Anka jest żałosna. Już jej nie rozumiem, nie rozumiem także siebie. Dlaczego i dokąd? Przychodzi Fritz Prang. Z St. Blasien. Nerwowy i chory. Często się z niego śmiejemy. Jego polowania na wszy. Jego kolacja. Theo usprawiedliwia się, że włożył żakiet. Fritz w Grand Hotelu. Początek zajęć [na uniwersytecie]. [Philipp W.] Witkop, [Edmund] Husserl, [Josef] Geyser, Kluge (skąd wywodzą się Pragermanie), [Georg] Mehlis (indywidualność, indywiduum, coś dla Richarda [Flisgesa], "Paanie i panowie"). Prof. Michael, prof. [Hans] Jantzen (historia sztuki). Życie na uniwersytecie po zakończeniu wojny. Kölsch chciałby mnie pożreć. [...] Lektury: [Richard] Dehmel, [Gerhart] Hauptmann, Thomas Mann. Muzyka u Plachnera [znajomy]. [Richard] Wagner, [Robert] Schumann19. Anka opowiada czasem o Kölschu. Taniec śmierci [Augusta Strindberga] z Paulem Wegenerem20. Zielone Świątki. Z Plachnerem, Nückelem i malarzem Heckiem do Nuestadt w Szwarcwaldzie. Poncz truskawkowy. Wieczorem pokój Anki zamknięty. Pomyłka. Przychodzę rano, leży w łóżku i płacze. Dlaczego nie przyszedłeś? Musimy się rozmówić: tak, zdradziłam cię. Kölsch był moim tyranem. Jakby mnie ktoś zdzielił po głowie. Wychodzę. Pakuję się. Dzisiaj w południe z powrotem. Słyszę jej płacz aż do mojego pokoju. Plachner wstawia się za nią. Ona grozi, że się zabije. Nic już nie mogę na to poradzić. Idę do niej. Leży całkiem zdruzgotana. Przyciągam ją do siebie. Moja ty dobra. Wycałowuję jej łzy z oczu. Od tej pory jesteśmy nierozłączni. Od 12 do 22 czerwca w Nuestadt. Gorące noce. Budzik Anki. Skórzane etui. Razem jemy. Rocznica pocałunku na Górze Zamkowej (28 czerwca). Z powrotem do Fryburga. [...] Na uniwersytecie tylko Jantzen, Michael i Witkop. Witkop o Goethem. Nowi studenci. Wiele mundurów. Rozważam problemy społeczne. Ekspresjonizm. Hasenclever21. [...] Wieczorne koncerty w Stadthalle22. Modlitwa z [opery Richarda Wagnera] Rienzi. Anka musiała wyjść wskutek ataku śmiechu. Wydawnictwo "Xenien"23. Moje wiersze. Cały tom. Anka chce mi pomóc. Odrzucam propozycję. Razem w niedzielę 27 lipca u pani Hoffmann (gdzie Anka mieszka). Stara Maria wysłana rankiem do szewca. Ja wychodzę. Koniec semestru. Richard pozostaje [we Fryburgu]. 1, 2 i 3 sierpnia razem z Anką jeszcze u pani Hoffmann. Od 6 [Anka] nie może wyjść mi z głowy. Burzliwa noc. Chcę od niej odejść. Potem ciche, słodkie uspokojenie. [Anka] odjeżdża. Do Heidelbergu. Decyzja w ostatnim momencie. Jadę za nią. [...] Biegiem do mieszkania. Pakowanie. W południe na dworcu. Heidelberg. Anka czeka na mnie. Słodka noc w [hotelu] Ritter. Sto marek wyciągnięte od Theo. Całkiem bez forsy. W podróży do domu razem z Theo i Anką. Pieniądze wydane. W Hagen razem z Theo. Nocujemy. Wieczorem na kolację nie ma pieniędzy. Zegarek zastawiony u kelnera. Ostatnia noc. Rankiem Anka telefonuje do domu. Przekaz telegraficzny na dwieście marek. Z Bogiem! Pożegnanie. Miłe pożegnanie. "Mojemu słodkiemu!". W Vohwinkel zatrzymany przez Anglików. Paszport nieważny (zgadza się). Z powrotem do Elberfeldu. [...] Ani grosza przy duszy. W Düsseldorfie noc w poczekalni [dworcowej]. W południe do Theo. Nie ma paszportu. Theo wspomógł pieniędzmi. Telegramy do domu i z powrotem. Nie ma paszportu. Tęsknota za Anką. [...]

Ferie jesienne w Münster i Rheydt

[...] Przyjeżdżam do Münster. Po długim poszukiwaniu mieszkanie; z utrzymaniem. Z domu nadchodzą pieniądze. Mieszkam przy Wollbeckerstraße. Mieszkanie okropne. Dużo much. Bez toalety. Walizki leżą w wannie; nie ma bielizny, nie ma niczego. Kupione dwa kołnierzyki. Brudno. Obrzydliwie. Śmiertelne otępienie. Anka telefonuje do mnie codziennie do kawiarni. Nie mam grosza na filiżankę kawy. Bardzo się o mnie niepokoi. W wielkiej biedzie [chwytam] za pióro. Piszę z głębi serca moją własną historię. Michael Voormann24. Opowiadam tam o naszych wszystkich cierpieniach. Bez upiększeń, tak jak to widzę. Trzy zeszyty. Jeden za drugim [posyłam] Ance. Anka przyjeżdża do Münster. Pokazuje mi miasto. Wraz z nią do Dillmens-Mühle. To jej mała ojczyzna. Samotność w szczerym polu. Opiekuje się mną. O, za jak wiele muszę ci dziękować, ty dobra! Z powrotem do Münster. Nie ma już żadnej pociechy i spokoju. Muszę do domu. Nie ma paszportu. Po prostu wyjechać. Razem z nią w wannie. Poważne sceny. Jestem nerwowy i zdesperowany. Dobrze. Pomagamy sobie przetrwać trudne momenty. [...] Z powrotem do Rheydt. Przygotowania do semestru. Dokąd? Tam, gdzie pojedziesz ty. Miejmy nadzieję, że do Monachium. [...]

Zima 1919/1920 roku w Monachium

Targi we Frankfurcie nad Menem. Cztery dni kwatera u niejakiej pani Altmann. [...] Na targach. Prezydent Rzeszy [Friedrich] Ebert25. Okropne wrażenie. Galowe przedstawienie Tristana i Izoldy. Anka, przez ciebie umrę. Pokoje obok siebie. Komoda wędruje, gdy przejeżdża kolejka elektryczna. W palmiarni. Przychodzi jej brat Willy. Trzymam się na dystans. W domu Goethego. Zbiera mi się na płacz. Dlaczego siedzieć w tym żydowskim mieście, kiedy wabi do siebie Monachium. Spacer przez most na Menie. Decyzja wyjazdu do Monachium. [...]

Och, to Monachium! Wyjście z ciasnej dziury. Przez tydzień w hotelu. Żadnego pokoju. Od szóstej rano przeglądanie gazet [w poszukiwaniu kwatery]. Nadchodzą już pieniądze dla mnie. Wreszcie! Bogu niech będą dzięki. Ona [mieszka] przy Brunnenstraße w centrum, ja całkiem na peryferiach w Neuhausen przy Romanstraße u papy Vigiera. No, ale przecież mieszkamy w Monachium. Moje urodziny obchodzi się z pompą. Anka pisze w moim kalendarzu pod datą 29 października: "Święto narodowe". Melancholijne Zaduszki. Wspomnienie o Elisabeth26. Zły list [do ojca] i dobry list od ojca. Kościół katol. [icki] i ja27. Wykłady zaczynają się dopiero na początku listopada. Chcą nas wysiedlić z Monachium. Brak meldunku. Na uniwersytecie bez immatrykulacji. Richard rezerwuje dla mnie [miejsce na uniwersytecie] we Fryburgu. Trwałe wrażenie po kontakcie z profesorami [Heinrichem] Wölfflinem28 (w południe od 11 do 12), [Hermannem Ludwigiem] v.[on] d.[em] Pfordtenem [...]. Jeszcze [Joseph] Schnitzler29. Alois Fischer i Mencken. Słodkie godziny w sali wykładowej (południe od 11 do 12) po Wölfflinie i od 4 do 5 po v.[on] d.[em] Pfordtenie. Monachium jako miasto. [...] W teatrze Potęga ciemnoty Tołstoja30. Nieprzemijające wrażenie. Socjalizm. Szerzący się zrazu tylko powoli. Współczucie społeczne, ekspresjonizm. Jeszcze nie w czystej postaci i niewyjaśniony. Listy Richarda z Fryburga-Herdern. Theo Geitmann znika w ślad za nim. Lektury. Czerwony pokój Strindberga, Śmierć w Wenecji Th.[omasa] Manna. Strindberga Rozdwojony samotny. Ibsen, Tołstoj, Georg Kaiser i Meyrink31. Chaos we mnie. Wrzenie. Nieświadome wyjaśnienie. [...] Wiele radości i wiele cierpienia. Aukcja. Moje garnitury zlicytowane. Kłopoty finansowe. Anka pomaga. Lombard. Jej złoty zegarek. Mój zegarek sprzedany za bezcen. Bezczelny Żyd. [...] 19 grudnia do Starnbergu. Góry połyskują w oddali. Anka maluje w moim kalendarzu pokój z dwoma łóżkami. Obok napis: "Starnberg, hotel Seehof". Młoda para małżonków bez obrączek. Podarowuje mi złotą bransoletę. Dedykacja: "Starnberg". Brak gotówki. Niemal całkowicie jestem na jej utrzymaniu. Jest dobra i uczynna. Każdego dnia przynosi papierosy. Wielka opera i jej śpiewacy. Woyim, Bender, Schopper, Knote, Morena, Friedrich. Bruno Walter jako dyrygent. [...] Premiera [opery] Richarda Straussa Kobieta bez cienia. Poziom tego przedstawienia. W Prinzregententheater32 Don Carlos. [...] Samotne święta Bożego Narodzenia. Anka w Füssen. Deszczowe Boże Narodzenie. Jej powściągliwe prezenty. U pana Vigiera na bożonarodzeniowej gęsi. Utrata pieniędzy. Rozpacz. Mimo to do Füssen-Faulenbach. Przybycie 30 [grudnia]. Bezgraniczna radość Anki. Baronowa v.[on] Lochner i jej bracia. Gospodyni jest naiwna. Pokój w nieładzie. Szczęśliwe dni. Odprężenie nerwowe. Poważne sceny. Anka płacze. Zazdrość o Rose v.[on] Lochner. [...] Sanna do Tyrolu. (Vills, Reutte). Biedne gospodarstwa. Tylko czerwone wino. Zmarznięta na kość mała v.[on] Lochner. Anka na koźle. Gra w szachy wieczorem. Wojna i pokój Tołstoja. Zostajemy do 7 stycznia. Kłopoty z płatnością. V.[on] Lochnerowie pomagają. Pożegnanie z górami. Do Monachium. [...] Richard Wagner. Böcklin. Wölfflin. Mozart. Beethoven33. O, ten Schwabing. Der Unmensch (Nie-człowiek) Hermanna Bahra34. Premiera w Residenz-Theater. [...] Rose v.[on] Lochner stała się w Monachium moją przyjaciółką. Wiele w teatrach. W Schauspielhaus Gas Georga Kaisera. Sztuka reżyserii. Zapalenie siatkówki [oka]. Lokal, w którym się stołuję przy Amalienstraße. Wiele niesnasek z Anką. Tym silniej ze sobą złączeni. Fantastyczne plany małżeńskie. Potykanie się o mieszczańskość. Polityka. Demokracja i komunizm. Problem... [gazety] "Münchener Neuste Nachrichten"35. Proces Arco36. Wstrząs po ogłoszeniu wyroku. Polemika słowna Anki ze sceptykiem. Tumulty. Studenteria. Max Weber i jego skandal37. Arco ułaskawiony, dożywocie w twierdzy. [...] Socjalizm. Fragment dramatu soc.[jalistycznego] "Praca"38. Nadzieja na powrót do domu. Tutaj nie ma spokoju. Paul Claudel i Zwiastowanie39. Mistyka. Tęsknota do Boga. Jestem w rozpaczy. Anka już nie może pomóc. [...] Samotnie do Rheydt. Radosne przyjęcie. Hans wraca z niewoli. [...] Tęsknota za spokojem i wyklarowaniem sytuacji. Radość tworzenia. Nareszcie sam. Muszę się odnaleźć.

Ferie wielkanocne 1920 roku w Rheydt

Hans przywozi ze sobą nienawiść [do Francji] i myśli o walce. Czyta moje poezje. Wiele czasu z nim i Friedhelmem [Groblem]. Gorliwe czytanie. Tołstoj, Dostojewski, rewolucja we mnie. Richard przyjeżdża z Fryburga. Rosja. W kilka dni wymyślony i nabazgrany "Die Saat" (Zasiew)40. Richard jest zachwycony. Mój pierwszy sukces. Listy z i do Recklinghausen. [...] Anka chce przyjechać do Rheydt. Pucz Kappa. Czerwona rewolucja w Zagłębiu Ruhry41. Uczy się tam terroru. Obserwuję z oddali z entuzjazmem. Anka mnie nie rozumie. Richard staje się moim najlepszym przyjacielem. [...] Przygotowania do nowego semestru. Richard chce do Monachium. Muszę pracować. O Ance już nic nie słyszę. Moja decyzja: do Heidelbergu. Nie znajduję spokoju. Poruszam się po omacku w chaosie. Zgroza. [...]

Lato 1920 roku w Heidelbergu

[...] Heidelberg. Miasto. Okolica. Zamek. Jestem bardzo samotny. Uniwersytet. On[c]ken42. Gundolf43. Moja wizyta u Gundolfa. Odesłanie do Waldberga44. Moja wizyta u Waldberga. [...] Na razie nie ma mowy o doktoracie. [...] Bardzo intensywne lektury. [...] "Faust" Litzmanna, "Dürer" Wölfflina, [...] Lassalle. Dużo średniowiecza. Cały Tołstoj. Wilhelm Meister Goethego. Pod dużym wrażeniem. Maeterlinck. Lessing. Faust [część] I, II. George (poprzez Gundolfa). Kalidasa. Cervantes. Wedekind. Hyperion Hölderlina. Ibsen. Hans Sachs. Wackenroder. Epistolae virorum obscurorum. Prometeusz Goethego (mój problem Prometeusza45). Fischart, Spee, Abraham a St. Clara. Kleist, Opitz. Gerstenberg (Ugolino). Nibelungi, Logau, Flemming46. [...] Ferie na Zielone Świątki. Anka u Erny [Warl]. Deszczowy dzień. Odczytanie "Die Saat" (Zasiew). Anka oburzona. Głęboka przepaść między nami. Anka do Neckargemünd. Słodka noc. Pan Westhoff [znajomy]. Erna dołącza. Nie powinna nic zauważyć. Ja znowu do Heidelbergu. Na jeden dzień do Neckargemünd. Nad Neckarem. Wiosłowanie i pływanie. Erna jest zazdrosna. [...] Powrót Anki. Jej zazdrość o pannę Schücking. Trudne pożegnanie. [...] Anka się mści. Opowiada o p. von Mumme47. Oddaję jej bransoletkę. Trudne pożegnanie. [...] Ciężkie dni. Jestem sam. Proszę [ją] o ostatnią rozmowę. Chcę pojechać do Fryburga. Pojawia się Anka. Pozornie wszystko dobrze. Egzamin Erny. Świętowany wraz z panem Westhoffem. Anka nocuje w moim pokoju. Ja na szezlongu. O szóstej rano do niej do łóżka. Innego ranka panna Marie [służąca]. Anka w szafie na ubrania. Jeszcze jeden dzień. Nad Neckarem. Anka płacze. Nie wiem, o co chodzi. [...] Rozpacz. Plany samobójcze. Wczesnym rankiem odjazd. Pożegnanie z Erną. Beznadziejność. Jestem zrozpaczony. Powód? Podróż w korytarzu pociągu. Anka płacze i milczy. Proszę i szaleńczo ją lubię. Raz jeszcze przyrzeka mi wierność. Jestem zadowolony. Kolonia. Pożegnanie. Chce pojechać razem ze mną zimą do Heidelbergu.

Ferie jesienne 1920 roku w Rheydt

Dużo pracy. Lektury. Powtórzenie literatury i historii. [...] Dostojewski. Bracia Karamazow48. Załamanie. Konrad przy moim łóżku. Hans pisze do Anki. Jej odpowiedź. Wiadomość od Anki, że mam pojechać do Recklinghausen. Odmowa. Przez tydzień żadnej wiadomości. Bajeczne spotkanie z p.[anną] Schücking w Neuß. Anka zła. Zazdrość zabija miłość. Jej duma. Wiersze. Okropne czekanie na wiadomość od niej. Nikomu nie skarżę się na moje cierpienie. Ojciec obiecuje mi wsparcie do końca studiów. Uzyskać w Heidelbergu promocję i na tym koniec. Pesymizm. Rozmyślania o śmierci. [...] Plan podróży do Recklinghausen. Jestem zbyt dumny. Pan Mumme w Recklinghausen. Listy Anki. Jej rozpacz. Co mam robić? Proponuję jej, abyśmy znów byli razem. Długo żadnej odpowiedzi. Nie wiem, co mam począć. Żebrzę o pogodzenie się. Żadnej odpowiedzi. Mój ból. W [nowy] semestr. [...]

Zima 1920/1921 w Heidelbergu

Jeszcze kilka dni z Richardem w Heidelbergu. Spacery. On do Monachium. Poszukiwanie Anki. Może w Monachium. Richard jej nie odnajduje. Pewnego wieczoru kartka od niego. [Anka] Odnaleziona w kawiarni Teicheim. Z jednym panem. Nadchodzi list. Mój telegram dostaje "pan Schmiß". Tak jest. A więc pan Mumme. Dobrze. Przyjeżdżam do Monachium. Herbert i Hermann Hendriksen szukają mieszkania. [Wyjazd] Do Rheydt na zaręczyny Konrada. [...] Hans i Konrad dają mi pieniądze. Do Monachium. Okropna podróż. W oddali w morzu świateł Monachium. Richard czeka na mnie. Idziemy do niego. Tak, byłem w Obernrath. A Anka? Całonocne opowiadanie. Spotkał ją na uniwersytecie. Pan Mumme. Richard przez to nie zmądrzał. Zna jej adres. Potem jeszcze dużo śmiechu w nocy. Wisielczy humor. Rano o 8 czekam przed jej drzwiami. Richard idzie zapytać na górę. Wraca wstrząśnięty. "Wyjechała przedwczoraj. Do Fryburga, ze swoim narzeczonym". Jestem zrozpaczony. Muszę do Fryburga. Kawiarnia Glasl. Rozkład jazdy. Pociągi spisane. Znowu na dwór. Richard obserwuje mnie. Na dworzu stoimy w milczeniu obok siebie. I w końcu: "Nie, nie jadę do Fryburga". Robert [Schiffer] w jadłodajni weg.[etariańskiej]. Jego zdumienie. Wieczorem w Wiener Café. Popełnione głupstwo. Śmiech. A mnie się chce przecież płakać. Innego ranka. Uniwersytet. Wölfflin. Jadłodajnia Amalia (gdzie wcześniej jadaliśmy). Moja niedola skłania mnie do napisania podłego listu z pogróżkami do Anki. Chwilowe uspokojenie. Następnego ranka wyjazd. Mglisty ranek. Richard: "Wytrzymać. Nie stracić głowy!". Ponura podróż do Heidelbergu. Tęsknota za końcem. Już dłużej nie mogę. Heidelberg! Odpowiedź od Georga Mumme'a. Piszę rozpaczliwy list z ekspiacją do Anki. Jej ostatni list. Nic się nie zmieniła. Przeznaczenie! Musiało do tego dojść. Panna Schücking. Mój ostatni list do Anki. Jej prezenty i moje listy. Żądanie Mumme'a, abym oddał prezenty. Mój kategoryczny list do niego. Michael Voormann. Wiersz Pożegnanie. Drugi tom Spenglera49. Rozpacz. Przyłączenie się do Herberta i Hermanna. Praca na seminariach. Biblioteka. Oncken. Waldberg. [prof.] Paum. [prof.] Neumann. Uniwersytet. Ponure tygodnie. Praca jest dla mnie odskocznią. [...]

Moja praca doktorska. Waldberg wymaga ukończenia trzech semestrów. Jak tę moją pracę doprowadzę do porządku. W kawiarni Hohenzollern. Piękna skrzypaczka. Panna Maria, moja gospodyni. Prywatny docent Arnold Ruge. Materiały do mojego doktoratu. Czekam na literaturę. Upłynęły trzy semestry. Zostaję. Hermann Hendriksen wyjeżdża. Herbert również zostaje. Praca i rozproszenie. Prośba do Anki o zwrot moich listów. Bez odpowiedzi. Przejażdżki samochodem z Herbertem. Dobre przeżycie. Wszystko jest mi obojętne. Obrzydzenie do życia. Anka - ty morderczynio! W końcu jest już ostatnia część literatury [do doktoratu]. A więc odjazd. Pożegnanie z Heidelbergiem. Kwatera w Bonn. Literatura wzięta z biblioteki. Prof. Enders. W Rheydt chcę pisać doktorat. Powrót do Rheydt. Mój pokój się urządza. Teraz jestem zadowolony i niczego więcej nie potrzebuję.

Od marca 1921 roku do stycznia 1923 roku w Rheydt

[...] Praca w domu. Dzień w dzień. Herbert mnie odwiedza. Przez całe lato. Również Richard przychodzi częściej. Razem do Odenrath. Pewnego ranka [spacer] ulicą w dół. Ładna dziewczyna. Nauczycielka, mówi Herbert. Widzę po raz pierwszy Else Janke50. Po czterech miesiącach moja praca ukończona. [...] Maria Kamerbeck przepisuje na maszynie. Darzę ją głęboką sympatią. Ona odwzajemnia. Pan Nobel zazdrosny. Ona jest zaręczona. Oddziaływanie Spenglera. Pesymizm. Zwątpienie. Już w nic nie wierzę. Z Herbertem do Heidelbergu. Waldberg uprzedzająco grzeczny. Proponuje jeszcze pewne poprawki w mojej pracy. Ale została ona już przepisana. [...] Oczekiwanie na wiadomość z Heidelbergu. Moja praca powędrowała do dziekana. Z pominięciem Waldberga. Richard jest już w Heidelbergu. Nasz pies Minka. Pewnego ranka telegram. Za dwa dni termin. A więc w drogę. Do Heidelbergu. Trudna podróż. Wizyta u profesorów. W cylindrze. Richard mnie wspomaga. Ostatniej nocy wkuwanie. Mocna mokka. A potem na egzamin. Połamania nóg. Piątek, 18 listopada. Mój pech i moja wina. Egzamin u Pauma, Waldberga, Onckena i Neumanna. Neumann, ten świntuch. Richard czeka na zewnątrz. Przed ogłoszeniem [wyniku]. Jestem półżywy. Te zwierzęce męczarnie! [Zaproszenie] do środka. Zwykłe formułki. Richard gratuluje. Czuję się bardzo zmęczony. Telegram do domu. Wieczorem w kółku seminaryjnym. Waldberg zwraca się do mnie "Panie doktorze". Do hotelu. Popijawa z Richardem. Następnego ranka obaj w cylindrach do Bonn. Daję Richardowi pieniądze na pociąg. W Bonn oczekują przyjaciele w cylindrach. [...] Do domu. Wszyscy na dworzec. Dom udekorowany, wiele kwiatów. Zasypiam ze zmęczenia. To jest historia mojego wypromowania się na doktora fil.[ologii]. Wraz z Richardem i Nöllesem plan wyemigrowania do Indii. Wszystko zniweczone. [...] W Boże Narodzenie po raz pierwszy sam. U Willy'ego Kamerbecka i u Hövlów. Richard spotkał Ankę w pociągu. Listy z obu stron wracają do nadawców. [...] Sześć moich artykułów dla "Westdeutsche Landeszeitung"51. Wielka sensacja. Wrogowie w prasie w Rheydt. Udzielanie korepetycji. [...] Podczas święta [katolickiego] towarzystwa kupieckiego przedstawiony przez pana Coxa Else Janke. Zachwycam się nią przy wszystkich. Cicha, platoniczna miłość. Marzę o niej. W Parku Cesarskim. Nie odważam się nawet jej pozdrowić. Sprzeczka z Hövlem. Spenglera Zmierzch Zachodu. Drugi tom. Wstrząsające wrażenie. Do dzisiaj nieprzemijające. Preußentum und Sozialismus. Pessimismus?52. Płeć i charakter Weiningera53. [...] Ostatni wieczór przed wyjazdem Else nad morze. Długi spacer. Całuję ją. Chce mnie uderzyć. Chcę odejść. Zatrzymuje mnie. Całonocny spacer. Opowieści o naszym życiu. Rankiem wyrywa się do domu. Spotkanie przy zamku w Rheydt. Opowiadam o Ance. [Else] pozostaje nieprzystępna. Kolejką elektryczną do Kaiserstraße. Serdeczne pożegnanie. Być może przyjadę nad morze. Melancholijny wieczór u Pauli Erckens. Pieniądze od ojca, Konrada i Nöllesa. Telegram od Else. "Nie przyjeżdżać". [moja] Odpowiedź telegraficzna: "Jestem jutro wieczorem". Nordeich. Morze. W łodzi. Burzliwa podróż. Lądowanie w Norderney. Następnego ranka dalej. Baltrum. [...] Wyznaję Else miłość. Ona mnie nie kocha. Więc się wycofuję. Tego ona nie chce. Do rana rozstrzygnięcie. Słodka noc w jej pokoju. Całuję ją do woli. Więcej się już nie opiera. Powrót do domu. Następnego dnia w południe. Studiuję rozkład jazdy. Prosi mnie, abym pozostał. Tak, kocham cię. Cudowne dni. Błogie porozumienie. Piękne noce w moim pokoju. [...] Nie jestem zadowolony z jej miłości. Ona jest wstrząśnięta. Po czym okazuje bezgraniczne oddanie. Teraz należymy już do siebie. [...] Mój wykład54. [...] Całkowity sukces. Else uszczęśliwiona. Krytyka. "Rhydeter Ztg.[Zeitung]" i "Düsseldorfer Nachrichten". W dzień Wszystkich Świętych uroczystość w Rheindahlen. Richard i wino musujące. Richard i Alma [Kuppe, przyjaciółka Else]. Else i Richard. Else nie chce upubliczniać naszego związku. Na ten temat wiele sporów. Else Ebeling. Inflacja. Chcę zarabiać pieniądze. Else do Kolonii do swojej przyjaciółki Platzbecker. Karl Schliepen. Else u nas w domu. Mam więc [iść pracować] do Banku Drezdeńskiego. [...] Else i moja sztuka. Stopniowe wprowadzenie. Sprzeczka z powodu choroby mojej stopy. Poważna trudność. Ona informuje mnie o swoim [żydowskim] pochodzeniu. Odtąd pierwsze zauroczenie pryska. Jestem wobec niej sceptyczny. Alma Kuppe i jej charakter. Moja działalność twórcza równa zeru. Dlaczego? Nieudacznik? Okoliczności. Sytuacja europejska. Rosja. Bolszewizm. Chaos. A więc do Kolonii.

Od stycznia do sierpnia 1923 roku w Kolonii (Bank Drezdeński)

Od 2 stycznia rozpoczęcie [pracy]. [...] Poszukiwanie mieszkania. Każdego ranka o wpół do szóstej z Rheydt. Okropna podróż. Powrót wieczorem o wpół do ósmej. [...] Po dwóch tygodniach całkowicie wykończony. Wreszcie mieszkanie [w Kolonii]. [...] Else przyjeżdża częściej popołudniami do Kolonii. Akcja w Zagłębiu Ruhry55. Zwątpienie. Pesymizm. Nie ma już pociągów. Nie można dostać się do domu. [...] Bierny opór. Pociągiem elektrycznym do Düsseldorfu. Spotkanie z Else pewnego niedzielnego ranka. Moja niedola. Wstrętne tygodnie. Pożałowania godna pensja. Else jest moją towarzyszką. Znowu do Düsseldorfu. W sobotę. Poszukiwanie pokoju. [...] Szalona noc. Bankowość i giełda. Kapitał przemysłowy i giełdowy. Moje poglądy kształtują się pod wpływem nędzy. Wewnętrzny opór wobec banku i mojej w nim działalności. Rozpaczliwe wiersze. Żydostwo. Rozmyślam nad kwestią pieniędzy. Przeprowadzka do pani Carplet. [...] Problem żydowski w sztuce. Gundolf. Duchowa jasność. Bawaria. Hitler. Wieczorami wcześnie do domu. Kartki dziennika do Else. Brühl. Na Wielkanoc Else w Kolonii. Carpletowie do Verviers. Sam z Else w mieszkaniu. Słodkie godziny. Całe wieczory i noce. [...] Niesnaski z Else. Jej siostry Trude i Lore. Żydostwo. Często w Düsseldorfie. W [kinie] Odeon w Kolonii wychodzi na jaw, że w żaden sposób nie możemy żyć ze sobą. Zatargi. Nie do zniesienia. Lektury. Thomas Mann. Heinrich Mann56 Poddany. Idiota Dostojewskiego. (Wielkie wrażenie). [...] Rewolucja we mnie. Pesymizm wobec wszystkiego. [...] Mam banku powyżej uszu. W samochodzie do Rheydt. Napad. Ciężkie rany. Karetką pogotowia do domu. [...] Matka bliska zawału. 14 dni chory. Z powrotem do Kolonii. Rozpacz. Myśli o samobójstwie. Sytuacja polityczna. Chaos w Niemczech. Francuzi. Anglia. Ameryka. Hans ciężko chory. Odraza do Kolonii, bank to bezsens. Uposażenie równe zeru. Chory na ciele i duszy. Dłużej nie do wytrzymania. Decyzja, aby zgłosić chorobę. Mój teatr przed dwoma lekarzami. [...] Else zachwycona moim planem zachorowania. Dokąd? Nad morze! Do Baltrum! Przygotowania w tym kierunku. Życie w Kolonii nie do wytrzymania. [...] Muszę wyjechać. Wyrzuty sumienia. Wiem, że nie będę już mógł wrócić do Kolonii. Stawiam wszystko na jedną kartę. Umrzeć albo wyrwać się z tej klatki. Grundlagen [des 19. Jahrhunderts] Chamberlaina57. [...] Inflacja. Szalone czasy. Dolar wspina się niczym akrobata. We mnie skryta radość. Tak, musi nadejść chaos, jeśli ma być lepiej. Komunizm. Żydostwo. Jestem niemieckim komunistą. [...] W końcu nadchodzą wakacje. Robię się śmiertelnie chory [!]. Od lekarza (dr Krämer) dostaję zwolnienie na sześć tygodni. Parę dni samotnie w Kolonii. Potem Else i p.[anna] Massen. Jeszcze trochę trudności paszportowych. Wreszcie wszystko gotowe. Wieczorem przy deszczowej pogodzie walizka na buforze między wagonami zgnieciona. Münster. W pociągu osobowym drugiej klasy. Emden. Postój. Miasto Emden. Dalej. Norddeich. Do łodzi. Dal. Baltrum! Bądź pozdrowione, moje Baltrum!

Sierpień 1923 roku w Baltrum

Przyjazd po południu. Mój pokój na górze z widokiem na pełne morze. Szybka aklimatyzacja. Złote dni spokoju. Kłopoty finansowe. Inflacja. Dolar rośnie. Nie możemy wytrzymać. Duża nerwowość. Else. Słodkie godziny po południu w jej pokoju i na wydmach. Ona ma tyle wdzięku. [...] Else bardzo mnie męczy. Ona nie ma zrozumienia dla moich męczarni. Poważne sceny. [...] Wiadomość o śmierci Richarda58. Wstrząs. Odchodzę od zmysłów. Sam na świecie. List do matki Richarda. Męka i rozpacz. W Niemczech chaos. Tak więc wszystko utraciłem. Nerwowe napięcie aż do odrętwienia. Else mnie nie rozumie. [...] W Rzeszy sprawy na ostrzu noża. Tu, na końcu świata, nieszczęście urasta do rozmiarów fantastycznej groteski. Ostre kłótnie z Else. Zerwanie. Płacze jak dziecko. Noc pełna bólu. Grozi śmiercią. Ustępuje w połowie. Z powrotem do jej pokoju. Pakuję się. Następnego dnia rano odjazd w strugach deszczu. Całkowicie przemoczeni w Nessmersiel. Zniszczone walizki. Else suszy swoje rzeczy w Norden. Wieczorem z powrotem do Bremy.

Od września do października 1923 roku w Rheydt i Kolonii

W trakcie jazdy koleją tymczasowe pojednanie. Promienieje radością. Ona do Else Ebeling do Berlina, ja do Kolonii. W Kolonii przepakowanie. Potem Rheydt. Chaos na okupowanym obszarze. Robotnicy na ulicy. Naród spuszczony ze smyczy. Polowanie na dolara. Moje pierwsze guldeny. Else przyjeżdża z powrotem z Berlina. Jest dobra i chętna niczym małe dziecko. Moja choroba. Zwolnienie z banku. Co teraz? Z powrotem do Kolonii. Else daje mi 10 guldenów. W [urzędzie dla] bezrobotnych. Nic nie dostaję. Nie mam odpowiedniej ciągłości [pracy]. Utrzymuję się cały tydzień z jednego guldena. Dni pełne trosk i bezrobocia. [...] Nadaremne wysiłki znalezienia posady. Pan Gebhardt. Piszę do domu, że jestem chory. Ojciec prosi mnie, żebym wrócił. Tak, wracam. Ostatnie dni w Kolonii. Katastrofalny koniec pasywnego oporu. Rozpacz. [...] W Rheydt szybkie urządzenie się. Bogu dzięki, własny dach nad głową. Domownicy są dla mnie dobrzy. Moi koledzy w Rheydt. Polowanie na pieniądze o ustabilizowanej wartości. 50 szklanek piwa za jednego guldena. Herbert i Robert. Nölles. Adwokat Joseph. Żydostwo. Polityka jest do płaczu i do śmiechu. Na ulicy. Else to moja towarzyszka. Prawie jak chłopak. Tylko czasami eros. Dzikie dni popijania z rozpaczy. [...] Upadek niemieckiej myśli. Nie mogę już znieść tej męki. Muszę zdjąć gorycz z serca, oddając się pisaniu. Od Else dostaję księgę przeznaczoną na codzienne zapiski. 17 października [1923 roku] zaczynam więc pisać mój dziennik.

(zakończone 11 sierpnia 1924 roku)