Geriatria i pielęgniarstwo geriatryczne - Katarzyna Wieczorowska-Tobis, Dorota Talarska

Kup ebooka

164.00 zł
131.20 zł (101,68 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Autorzy

Grażyna Bączyk

dr hab. n. o zdr., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Zakładzie Praktyki Pielęgniarskiej, Katedra Pielęgniarstwa, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Barbara Bień

prof. dr hab. n. med., kierownik Kliniki Geriatrii, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii w województwie podlaskim

Monika Biercewicz

dr n. o zdr., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Katedrze i Klinice Geriatrii, Collegium Medicum w Bydgoszczy, Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu

Maria Biskupska

dr n. med., mgr pielęgniarstwa, asystent w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Irena Blenke-Krysiak

dr n. biol., mgr pielęgniarstwa, specjalista pielęgniarstwa w anestezjologii i intensywnej terapii

Piotr Błędowski

prof. dr hab. n. ekon., dyrektor Instytutu Gospodarstwa Społecznego, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Ewa Borowiak

dr hab. n. o zdr., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Zakładzie Nauczania Pielęgniarstwa z Pracowniami Praktycznymi, Wydział Pielęgniarstwa i Położnictwa, Uniwersytet Medyczny w Łodzi

Anna Izabela Brzezińska

prof. dr hab. n. hum., Instytut Psychologii, Wydział Nauk Społecznych, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Lech Cierpka

prof. dr hab. n. med., kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej, Wydział Lekarski w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

Michał Ciszek

dr hab. n. med., adiunkt w Klinice Immunologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Łukasz Czyżewski

dr n. med., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Zakładzie Pielęgniarstwa Nefrologicznego, Wydział Nauki o Zdrowiu, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Jarosław Derejczyk

dr n. med., dyrektor Szpitala Geriatrycznego im. Jana Pawła II w Katowicach, konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii w województwie śląskim

Halina Doroszkiewicz

dr n. med., adiunkt w Klinice Geriatrii, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

Elżbieta Drozd-Gajdus

mgr pielęgniarstwa, nauczyciel zawodu w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Jan Duława

prof. dr hab. n. med., kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych, Wydział Nauk o Zdrowiu w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

Krzysztof Galus

prof. dr hab. n. med., Klinika Geriatrii, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Krystyna Górna

dr hab. n. med., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Zakładzie Pielęgniarstwa Neurologicznego i Psychiatrycznego, Katedra Pielęgniarstwa, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Katarzyna Gołębiewska

mgr pielęgniarstwa, Zakład Pielęgniarstwa Neurologicznego i Psychiatrycznego, Katedra Pielęgniarstwa, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Barbara Gryglewska

dr hab. n. med., adiunkt w Katedrze Chorób Wewnętrznych i Gerontologii, Collegium Medicum, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii w województwie małopolskim

Marian Grzymisławski

prof. dr hab. n. med., kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Metabolicznych i Dietetyki, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Beata Hornik

dr n. med., kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Internistycznego, Katedra Chorób Wewnętrznych, Wydział Nauk o Zdrowiu w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

Krystyna Jaracz

dr hab. n. med., prof. UM, mgr pielęgniarstwa, kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Neurologicznego i Psychiatrycznego, kierownik Katedry Pielęgniarstwa, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Andrzej Jóźwiak

dr n. med., ordynator Oddziału Geriatrycznego Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych "Dziekanka" w Gnieźnie

Hanna Kachaniuk

dr n. med., mgr pielęgniarstwa, specjalista pięlęgniarstwa geriatrycznego, adiunkt w Zakładzie Medycyny Rodzinnej i Pielęgniarstwa Środowiskowego, Katedra Środowiskowej Opieki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny w Lublinie

Kornelia Kędziora-Kornatowska

prof. dr hab. n. med., kierownik Katedry i Kliniki Geriatrii, Collegium Medicum w Bydgoszczy, Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii w województwie kujawsko-pomorskim

Alicja Klich-Rączka

dr n. med., asystent w Katedrze Chorób Wewnętrznych i Gerontologii, Collegium Medicum, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie

Ryszard Koczorowski

prof. dr hab. n. med., kierownik Kliniki Gerostomatologii, Katedra Protetyki Stomatologicznej, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Elżbieta Kopczyńska

dr n. med., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Zakładzie Pielęgniarstwa Internistycznego, Katedra Chorób Wewnętrznych, Wydział Nauk o Zdrowiu w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

Tomasz Kostka

prof. dr hab. n. med., kierownik Kliniki Geriatrii, Centrum Badań nad Zdrowym Starzeniem, Centralny Szpital Weteranów, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii

Dariusz Kozłowski

prof. dr hab. n. med., prof. nadzw. w Klinice Kardiologii i Elektroterapii Serca, Gdański Uniwersytet Medyczny, profesor w Zakładzie Klinicznych Podstaw Medycyny, Instytut Nauki o Zdrowiu, Akademia Pomorska w Słupsku

Anna Kraszczyńska

mgr pielęgniarstwa, asystent w Klinice Immunologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Urszula Kwapisz

dr n. przyr., mgr pielęgniarstwa, starszy wykładowca w Zakładzie Praktyki Pielęgniarskiej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Zbigniew Machaj

dr n. med., p.o. kierownika Kliniki Geriatrii, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, kierownik Oddziału Klinicznego Geriatrycznego Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 we Wrocławiu, konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii w województwie dolnośląskim

Tadeusz Andrzej Mendel

dr hab. n. med., adiunkt w II Klinice Neurologicznej, Oddział Rehabilitacji Neurologicznej, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Krystyna Misiak

dr n. przyr., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Zakładzie Gerontologii, Katedra Zdrowia Publicznego, Wydział Zdrowia Publicznego, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Agnieszka Neumann-Podczaska

dr n. farm., adiunkt w Katedrze Geriatrii i Gerontologii, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Ewa Nowakowska-Duława

dr hab. n. med., adiunkt w Katedrze i Klinice Gastroenterologii i Hepatologii, Wydział Lekarski w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

Tadeusz Parnowski

dr hab. n. med., kierownik II Kliniki Psychiatrycznej, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Leszek Pączek

prof. dr hab. n. med., kierownik Kliniki Immunologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych, Warszawski Uniwersytet Medyczny

Ewa Pisarczyk-Bogacka

dr n. med., emerytowany starszy wykładowca w Katedrze i Klinice Chorób Wewnętrznych, Alergologii i Geriatrii, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Lucyna Płaszewska-Żywko

dr n. med., mgr pielęgniarstwa, starszy wykładowca w Zakładzie Pielęgniarstwa Klinicznego, Instytut Pielęgniarstwa i Położnictwa, Wydział Nauk o Zdrowiu, Collegium Medicum, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie

Włodzimierz Samborski

prof. dr hab. n. med., kierownik Kliniki Fizjoterapii, Reumatologii i Rehabilitacji, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Anna Skalska

dr hab. n. med., adiunkt w Katedrze Chorób Wewnętrznych i Gerontologii, Collegium Medicum, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie

Beata Skokowska

dr n. o zdr., mgr pielęgniarstwa, specjalista pielęgniarstwa w dziedzinie pielęgniarstwa geriatrycznego, wykładowca w Zakładzie Praktyki Pielęgniarskiej, Katedra Pielęgniarstwa, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Maria Stachowska

dr n. biol., starszy wykładowca w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Joanna Stanisławska

dr n. med., mgr pielęgniarstwa, starszy wykładowca w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Magdalena Strugała

dr n. o zdr., mgr pielęgniarstwa, starszy wykładowca w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Arkadiusz Styszyński

dr n. med., asystent w Katedrze i Zakładzie Patofizjologii, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Aleksandra Suwalska

dr hab. n. med., adiunkt w Klinice Psychiatrii Dorosłych, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Marlena Szewczyczak

mgr pielęgniarstwa, nauczyciel zawodu w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Jan Szewieczek

dr hab. n. med., kierownik Kliniki Geriatrii, Wydział Nauk o Zdrowiu w Katowicach, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, lekarz kierujący Oddziałem Geriatrii, Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 7 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca

Piotr Szukalski

dr hab. n. ekon., prof. UŁ, Katedra Socjologii Stosowanej i Pracy Socjalnej, Instytut Socjologii, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny, Uniwersytet Łódzki

Dorota Talarska

dr n. biol., mgr pielęgniarstwa, adiunkt w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Halina Trzeciak

mgr socj., III Klinika Psychiatryczna, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Katarzyna Wieczorowska-Tobis

prof. dr hab. n. med., kierownik Katedry i Kliniki Medycyny Paliatywnej w Poznaniu, Pracownia Geriatrii, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, konsultant, Przewodnicząca Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego

Janusz Witowski

prof. dr hab. n. med., profesor w Katedrze i Zakładzie Patofizjologii, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Zyta Beata Wojszel

dr hab. n. med., kierownik Studiów Doktoranckich, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, adiunkt w Klinice Geriatrii, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, zastępca ordynatora Oddziału Geriatrii, Szpital ZOZ MSW w Białymstoku

Izabela Wróblewska

dr n. med., adiunkt w Zakładzie Gerontologii, Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Aleksandra Zielińska

dr n. o zdr., mgr pielęgniarstwa, specjalista w dziedzinie pielęgniarstwa neurologicznego, starszy wykładowca w Pracowni Pielęgniarstwa Społecznego, Katedra i Zakład Profilaktyki Zdrowotnej, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Jolanta Życzkowska

dr n. med., Hospicjum św. Łazarza w Krakowie

1Charakterystyka procesu starzenia się

1.1. Aspekt biologiczny

Janusz Witowski

1.1.1. Starzenie się a choroba

Starzenie się jest zwykle definiowane jako postępujące zmniejszanie się rezerw czynnościowych ustroju, utrudniające adaptację do zmian środowiskowych i prowadzące do pogarszania się sprawności organizmu (tab. 1.1). W tkankach dochodzi do wielu zmian biochemicznych, np. w zakresie syntezy, modyfikacji i degradacji białek.

Tabela 1.1

Cechy charakteryzujące proces starzenia się

Starzenie się to proces, w którym wraz z wiekiem:

wzrasta śmiertelność (począwszy od okresu dojrzałości) w tkankach zachodzą istotne zmiany biochemiczne zmniejsza się wydolność organizmu zmniejsza się zdolność adaptacji do bodźców środowiskowych zwiększa się podatność na choroby

Konsekwencją tych zmian jest rozwój typowych objawów starości (tab. 1.2), a także zmniejszenie się intensywności wielu procesów życiowych. Redukcji ulega na przykład pojemność życiowa płuc i pojemność minutowa serca, zmniejsza się filtracja nerkowa, absorpcja z przewodu pokarmowego i aktywność szpiku kostnego. W normalnych warunkach zmiany te nie są przyczyną chorób, jednak ubytki funkcji ustrojowych mogą stać się widoczne w przypadku dodatkowych obciążeń ustroju, sytuacji stresowych i ekspozycji na czynniki szkodliwe. W tym kontekście starzenie się jest procesem, który ułatwia rozwój chorób i powoduje, że ich przebieg u osób starszych jest cięższy i obarczony większą śmiertelnością niż w przypadku osób młodych. Stąd też wzięło się powszechne przekonanie, że starość to okres chorób i niedołęstwa. Należy jednak podkreślić, że "normalny" proces starzenia się nie jest chorobą. Badania osób długowiecznych pokazują, że większość z nich prawie do końca życia cieszy się dobrym zdrowiem i samodzielnością.

Tabela 1.2

Przykładowe objawy starzenia się

Objawy towarzyszące starzeniu się organizmu:

upośledzenie słuchu (zwłaszcza dla wysokich częstotliwości) upośledzenie smaku (zwłaszcza słonego i gorzkiego) upośledzenie wzroku (zwłaszcza zdolności akomodacji soczewki) utrata uzębienia zmniejszenie siły mięśni, zanik tkanki mięśniowej i kostnej, zmniejszenie masy ciała zmniejszenie elastyczności skóry, zmarszczki, siwienie skrócenie i spłycenie snu

1.1.2. Starzenie się a czas życia

Ważnym pojęciem używanym w gerontologii jest czas życia. Wyróżnia się: (a) średni czas życia, czyli wiek, do którego dożywa 50% osobników w badanej populacji, oraz (b) maksymalny czas życia, czyli wiek, który osiągają najdłużej żyjące osobniki w populacji.

Na przestrzeni dziejów średni czas życia ludzi znacznie się wydłużył. Wynikało to przede wszystkim ze zredukowania śmiertelności niemowląt, opanowania wielu chorób zakaźnych, wzbogacenia diety i upowszechnienia opieki medycznej. Maksymalny czas życia ludzi jednak się nie zmienił i nadal wynosi około 120 lat. Istotnej zmianie nie uległo także tempo starzenia się. Zmiany przeciętnej długości życia nie odzwierciedlają zatem w pełni zmian związanych ze starzeniem się. Co więcej, szacuje się, że opanowanie najpowszechniejszych dziś schorzeń układu krążenia może wydłużyć średni czas życia mniej więcej o 10 lat, ale nie wpłynie znacząco na maksymalny czas życia. Te dane sugerują, że może istnieć zaprogramowana granica długości życia, a starzenie się i śmierć są tak samo kontrolowane jak rozwój i narodziny.

1.1.3. Starzenie się w aspekcie genetycznym i ewolucyjnym

O istnieniu specyficznego podłoża genetycznego, które determinuje długość życia, przekonuje wiele obserwacji. Najbardziej oczywiste jest spostrzeżenie, że maksymalny czas życia jest różny dla różnych gatunków organizmów. U ludzi cecha długowieczności wykazuje znaczącą tendencję do występowania rodzinnie, a pewne defekty genetyczne wywołują tzw. syndromy przedwczesnego starzenia się (patrz dalej). U robaków i owadów zidentyfikowano wiele genów, które mają ogromny wpływ na długość ich życia. Jednak wydawać by się mogło, że skoro starzenie się jest związane z upośledzeniem sprawności, to presja doboru naturalnego powinna wyeliminować geny odpowiedzialne za ten proces. Te pozorne sprzeczności można wyjaśnić, analizując sposób działania doboru naturalnego. Otóż faworyzuje on przede wszystkim te geny, które mają znaczenie dla sukcesu reprodukcyjnego gatunku. Organizmy ewoluowały w środowisku, gdzie przypadkowa śmierć (urazy, infekcje, głód, zimno, drapieżcy) była czymś powszechnym. Prawdopodobieństwo takiej śmierci zwiększało się z wiekiem i dlatego starsze osobniki były rzadkością. Największe znaczenie w doborze naturalnym miały zatem te geny, których efekty ujawniały się w młodym wieku, wtedy bowiem korzystne działanie takich genów obejmowało największą liczbę osobników i w rezultacie zwiększała się liczba wydanego na świat potomstwa danego gatunku. Z kolei geny, które mogły sprzyjać długowieczności, nie były promowane, ponieważ dobroczynne skutki ich działania ujawniały się u starszych osobników, a te były bardzo nieliczne. Dlatego siła ewolucyjna doboru naturalnego zmniejszała się z wiekiem i genetyczna kontrola późniejszych etapów życia stawała się mniej ścisła.

Konsekwencje takiego stanu rzeczy próbowano ująć w kilku tzw. ewolucyjnych teoriach starzenia się. Wspólną cechą tych koncepcji jest przeświadczenie, że starzenie się nie jest zjawiskiem genetycznie zaprogramowanym w sposób bezpośredni. Wydaje się raczej, że genetyczna kontrola długowieczności ma charakter pośredni i obejmuje na przykład zapobieganie mutacjom, naprawę uszkodzeń w komórkach, dystrybucję energii w ustroju. Mechanizmy te są sprawne jedynie na tyle, aby zapewnić rozwój organizmu, jego dojrzewanie i reprodukcję. Mechanizmy bardziej wydajne, które mogłyby sprzyjać długowieczności, są w aspekcie ewolucyjnym postrzegane jako zbyt kosztowne i nie są promowane. W rezultacie, pod wpływem działania czynników środowiskowych, dochodzi w ustroju do przypadkowych uszkodzeń, które nie zostają naprawione i stopniowo się akumulują. Ostatecznie prowadzi to do "zużycia" tkanek oraz starzenia się całego organizmu (ryc. 1.1). Taki scenariusz byłby wyjaśnieniem obliczeń pokazujących, że udział czynników genetycznych determinujących długość ludzkiego życia wynosi jedynie około 25%.

Rycina 1.1. Rola uszkodzeń molekularnych w procesie starzenia się. Powstawanie molekularnych uszkodzeń w komórkach jest niepożądanym efektem prawidłowego metabolizmu oraz skutkiem ekspozycji na szkodliwe czynniki środowiskowe. Uszkodzenia te mają charakter przypadkowy, ale tempo ich akumulacji zależy od genetycznie zdeterminowanej sprawności mechanizmów naprawczych. Wraz z postępującym gromadzeniem się uszkodzeń molekularnych zaburzeniu ulega funkcjonowanie komórek i tkanek, co ostatecznie objawia się upośledzeniem sprawności i większą podatnością na choroby, które są charakterystyczne dla procesu starzenia się.

1.1.4. Teorie objaśniające mechanizm starzenia się

Teorie ewolucyjne próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego się starzejemy. Nie wyjaśniają jednak mechanizmu tego procesu. Zagadnienie to wciąż nie jest w pełni poznane, a jednym z poważniejszych problemów jest ustalenie, które z obserwowanych zmian są przyczyną, a które skutkiem starzenia się. Trudności te znalazły swoje odbicie w mnogości teorii zaproponowanych w celu objaśnienia mechanizmu starzenia się.

Poniżej przedstawiono kilka najważniejszych hipotez.

1. Teoria mutacji somatycznych. Przyczyną starzenia się są mutacje, czyli uszkodzenia materiału genetycznego, do których dochodzi w komórkach somatycznych (czyli we wszelkich typach komórek organizmu, z wyjątkiem komórek rozrodczych). Mutacje te mają być rezultatem przewlekłej ekspozycji na naturalne źródła promieniowania.

2. Teoria katastrofy błędów. Wraz z wiekiem zmniejsza się dokładność przekazywania informacji genetycznej w komórkach, co prowadzi do powstawania cząsteczek o nieprawidłowej budowie i funkcji.

3. Teoria wolnorodnikowa. Wolne rodniki są produktem ubocznym metabolizmu tlenu. Powstają głównie w mitochondriach (organellach odpowiedzialnych za procesy energetyczne komórki). Bardzo łatwo reagują z innymi cząsteczkami, ale mogą je przy tym uszkadzać. Według teorii wolnorodnikowej akumulacja takich uszkodzeń leży u podstaw starzenia się organizmu. Poparciem teorii wolnorodnikowej są dane, które pokazują między innymi, że wraz z wiekiem zwiększa się produkcja wolnych rodników i liczba wywoływanych przez nie uszkodzeń. Co więcej, nasilenie tych procesów jest w odwrotnej proporcji do maksymalnej długości życia różnych gatunków zwierząt. Istnieją jednak wątpliwości co do znaczenia wolnych rodników w procesie starzenia się. Wiadomo, że do ochrony przed wolnymi rodnikami komórki wykorzystują pewne układy enzymatyczne, witaminy C i E oraz selen. Związki te ogólnie są nazywane antyoksydantami, ponieważ neutralizują wolne rodniki. Próba "wzmocnienia" tych mechanizmów, np. poprzez odpowiednio wzbogaconą dietę, nie powoduje wyraźnej zmiany długości życia. Manipulacje genetyczne, które zmierzają do zwiększenia aktywności enzymów antyoksydacyjnych, również dają mieszane wyniki. Pomimo tych zastrzeżeń teoria wolnorodnikowa jest jedną z najpoważniejszych koncepcji starzenia się.

4. Teoria modyfikacji białek. Następstwem pewnych reakcji chemicznych mogą być zmiany w strukturze ważnych białek ustrojowych. Na przykład skutkiem reakcji z wolnymi rodnikami może być utlenianie cząsteczek (czyli pozbawienie ich elektronów), a reakcji z cukrami - ich glikacja (czyli przyłączenie cukru bez udziału jakiegokolwiek enzymu). Ponieważ wraz z wiekiem zmniejsza się zdolność komórek do usuwania tak zmienionych cząsteczek, mogą się one odkładać, ulegać dodatkowo tzw. sieciowaniu i w rezultacie zaburzać funkcję komórek i tkanek.

5. Teoria immunologiczna. Przyczyną starzenia się jest zmniejszająca się z wiekiem sprawność układu immunologicznego. W rezultacie zmniejsza się odporność na infekcje i zwiększa podatność na "autoagresję", czyli działanie układu odpornościowego przeciwko własnym tkankom.

6. Teoria neuroendokrynna. Starzenie się jest wynikiem takich zmian w układzie nerwowym i hormonalnym, które zaburzają reakcje ustroju na bodźce środowiskowe i powodują "rozstrojenie" zegara biologicznego organizmu. Teoria ta szczególną rolę przypisuje osi podwzgórze-przysadka-nadnercza oraz insulinie i pokrewnym jej czynnikom wzrostowym.

7. Teoria starzenia się komórkowego. Starzenie się organizmu wynika ze starzenia się jego poszczególnych komórek. Komórki starzeją się na skutek skracania się lub uszkodzenia chromosomów. Teoria ta bardzo dobrze wyjaśnia zjawiska, które zachodzą w komórkach hodowanych w warunkach laboratoryjnych (patrz dalej), jednak udział starzenia komórkowego w naturalnym procesie starzenia się całego ustroju jest ciągle dyskutowany.

1.1.5. Progeria

Nazwą tą obejmuje się tzw. zespoły przyspieszonego starzenia. Są to bardzo rzadkie choroby genetyczne, których główną cechą jest przedwczesne i szybko postępujące starzenie się. Najlepiej poznane są zespół Hutchinsona-Gilforda i zespół Wernera, w których objawy starzenia się pojawiają się już w dzieciństwie lub w wieku młodzieńczym. Objawy te obejmują między innymi zahamowanie wzrostu, pojawianie się zmarszczek, siwienie, łysienie, a także szybki rozwój chorób typowych dla wieku podeszłego, np. miażdżycy, chorób układu krążenia i nowotworów. Przyczyną zespołu Hutchinsona-Gilforda jest mutacja genu kodującego laminę A (białko tworzące otoczkę jądra komórkowego i biorące udział w kontroli ekspresji genów). Z kolei przyczyną zespołu Wernera jest mutacja genu kodującego helikazę RecQ (enzym niezbędny w procesie syntezy i naprawy DNA).

1.1.6. Starzenie się komórek

Bardzo wielu ważnych dla gerontologii odkryć dokonano, hodując komórki w warunkach laboratoryjnych (in vitro). Okazało się, że komórki można wyizolować z badanej tkanki żywego osobnika, przenieść je do laboratorium i tam w odpowiednich warunkach rozmnażać. Zauważono, że komórki dzielą się początkowo bardzo intensywnie i ich liczba szybko się powiększa. Jednak po pewnym czasie proliferacja komórek ulega spowolnieniu, aż wreszcie zupełnie ustaje. Ten stan nieodwracalnego zahamowania wzrostu określa się mianem replikacyjnej starości. Komórki w tym stadium - choć nie mogą się już dzielić - pozostają wciąż żywe i aktywne metabolicznie. Zmienia się jednak ich budowa i funkcja. Komórki stają się większe i zawierają wiele lizosomów (organelli degradujących różne "odpadki" komórki). Liczne są również ciałka resztkowe, zawierające m.in. brunatnie zabarwione pozostałości metabolizmu komórkowego, czyli tzw. lipofuscynę.

Stwierdzono, że wejście komórek w stadium replikacyjnej starości zależy nie od czasu, jaki komórki spędzają w hodowli, ale od liczby podziałów, jakie przechodzą. Okazało się, że w warunkach in vitro komórki mogą podzielić się tylko określoną liczbę razy (jest to tzw. limit Hayflicka), po czym się starzeją. Komórki muszą więc mieć mechanizm, który zlicza kolejne podziały i sygnalizuje osiągnięcie limitu Hayflicka. Mechanizm ten działa na podstawie zjawiska skracania się telomerów. Telomery są to kompleksy DNA i białek na końcach chromosomów, które chronią chromosomy przed uszkodzeniem i przypadkowym łączeniem się (przyrównuje się je zwykle do skuwek ochraniających zakończenia sznurowadeł). Z uwagi na specyficzny sposób syntezy DNA drobne fragmenty telomerów nie zostają skopiowane w czasie podziału komórki i w rezultacie komórki potomne otrzymują nieco krótsze telomery. W następstwie kolejnych podziałów telomery stają się coraz krótsze, aż wreszcie nie mogą już skutecznie chronić chromosomów. Jest to sygnał dla komórki, aby zaprzestała podziałów.

Opisany mechanizm działa w większości dzielących się komórek ciała (przede wszystkim w tzw. komórkach somatycznych). Istnieją jednak komórki, które muszą być zdolne do większej liczby podziałów niż określa to limit Hayflicka. Są to komórki rozrodcze i komórki macierzyste. Okazuje się, że mają one enzym - telomerazę, który odbudowuje skrócone telomery. W rezultacie możliwe są dalsze podziały komórek, co w przypadku komórek macierzystych umożliwia regenerację i naprawę tkanek. Niestety, stwierdzono również, że telomeraza jest aktywna w komórkach nowotworowych, co umożliwia tym komórkom nieprzerwane podziały i agresywną proliferację. Niewyczerpana zdolność komórek do podziałów powoduje, że ich kolejne generacje mogą trwać wiecznie. W takim ujęciu linie komórek nowotworowych są nieśmiertelne.

Okazuje się, że komórki w hodowli mogą starzeć się nie tylko dlatego, że skracają się ich telomery, ale również dlatego, że ich DNA ulega uszkodzeniu pod wpływem promieniowania lub wolnych rodników albo gdy komórkom brakuje specyficznych czynników wzrostowych lub dochodzi w nich do aktywacji niewłaściwych genów. Starzenie się komórek może być zatem także pewnego rodzaju reakcją na czynniki stresowe. Nieodwracalne zahamowanie podziałów komórki służy temu, aby komórki uszkodzone, np. z defektami DNA, nie przekazywały tych uszkodzeń komórkom potomnym. Przypuszcza się, że w tym kontekście starzenie się komórek może być mechanizmem przeciwnowotworowym (patrz niżej).

1.1.7. Starzenie się a nowotwory

Komórki nowotworów złośliwych charakteryzują się nieograniczoną zdolnością do dzielenia się. Nowo powstałe komórki naciekają i niszczą tkanki, tworzą guzy i mogą dawać przerzuty, tzn. zasiedlać odległe narządy. Podłożem nowotworów są mutacje, czyli uszkodzenia DNA. Ich rezultatem jest zaburzenie funkcji genów odpowiedzialnych za kontrolę podziałów komórki. Ustrój ma mechanizmy obronne, które pozwalają naprawiać lub eliminować komórki dotknięte mutacjami. Przypuszcza się, że jednym z takich mechanizmów może być zmuszenie zmutowanej komórki do trwałego zatrzymania podziałów. Komórka pozostaje żywa, ale nie dzieląc się, nie stwarza niebezpieczeństwa utworzenia guza.

Jak wspomniano, zahamowanie podziałów jest podstawową cechą starzenia się komórek i proces ten może być także uruchomiony w odpowiedzi na uszkodzenia DNA. Sformułowano zatem hipotezę, że starzenie się komórek jest w istocie mechanizmem przeciwnowotworowym. Coraz więcej obserwacji świadczy o tym, że jest to mechanizm zdolny w wielu przypadkach powstrzymać rozwój nowotworu. Do rozwoju guzów złośliwych dochodzi jedynie wtedy, kiedy komórkom nowotworowym udaje się przełamać barierę zahamowania wzrostu.

Związek między starzeniem się i transformacją nowotworową jest jednak jeszcze bardziej skomplikowany. Wiadomo, że częstość występowania nowotworów wzrasta z wiekiem i choroba ta dotyka przede wszystkim ludzi w wieku podeszłym. Ta zależność wydaje się zaprzeczać zaprezentowanej wyżej teorii starzenia się jako mechanizmu przeciwnowotworowego. Należy jednak pamiętać, że do rozwoju nowotworu konieczne jest specyficzne środowisko tkankowe, a to może zostać zmienione na skutek gromadzenia się w tkance coraz większej liczby starych komórek. Komórki te zaburzają prawidłową strukturę i funkcję tkanki w stopniu, który może ułatwiać rozplem komórek nowotworowych. W takim ujęciu proces starzenia się może być przykładem tzw. antagonistycznej plejotropii. Działając jako mechanizm przeciwnowotworowy, zabezpiecza organizmy młode przed potencjalnie śmiertelną chorobą, jednak odległym skutkiem tego działania jest akumulacja w tkankach starych komórek. Z jednej strony prowadzi to do starzenia się całego ustroju, z drugiej - paradoksalnie - zwiększa podatność na rozwój nowotworów.

1.1.8. Restrykcja kaloryczna

Pod pojęciem restrykcji kalorycznej rozumie się zmniejszenie wartości energetycznej spożywanego pokarmu, przy zachowaniu wszystkich jego niezbędnych składników. W 1935 roku po raz pierwszy zaobserwowano, że szczury, którym racjonowano pożywienie, żyły znacznie dłużej niż szczury, które mogły spożywać pokarm do woli (ad libitum). Od tego czasu liczne badania potwierdziły, że zmniejszenie podaży energii o 20-40% może spowolnić tempo starzenia się i wydłużyć maksymalny czas życia nawet o 50%. Tego typu efekty zaobserwowano u bardzo wielu organizmów, między innymi u drożdży, robaków, owadów i gryzoni. Efektem restrykcji kalorycznej jest redukcja masy ciała, ubytek tkanki tłuszczowej i zmniejszenie masy narządów wewnętrznych (z wyjątkiem mózgu). Niższe są również temperatura ciała oraz stężenie glukozy i insuliny we krwi. Restrykcja kaloryczna zwiększa też odporność zwierząt na działanie szkodliwych czynników środowiskowych i opóźnia lub redukuje występowanie chorób typowych dla wieku podeszłego. Sposób, w jaki ta restrykcja wywołuje wydłużenie życia, jest bardzo słabo poznany. Podobnie niejasny jest jej wpływ na ludzi, przede wszystkim dlatego, że nie ma dokładnych badań oceniających efekty restrykcji kalorycznej w porównaniu z osobami odżywiającymi się do woli, ale niemającymi jednocześnie nadwagi (w przypadku otyłości dobroczynny wpływ tej restrykcji na zdrowie jest powszechnie znany). Niemniej jednak wstępne dane pokazują, że restrykcja kaloryczna u ludzi obniża stężenie glukozy, cholesterolu i insuliny we krwi, a także ciśnienie tętnicze. Są to zmiany z pewnością korzystne w zapobieganiu typowym chorobom wieku podeszłego, jakimi są miażdżyca i cukrzyca.

Pytania podsumowujące

1. Wyjaśnij pojęcia średniego i maksymalnego czasu życia oraz określ, jak wpływa na te parametry jakość opieki medycznej.

2. Wyjaśnij rolę czynników genetycznych i środowiskowych w procesie starzenia się.

3. Co to jest progeria?

1.2. Aspekt psychologiczny

Anna Izabela Brzezińska

1.2.1. Podział okresu późnej dorosłości na etapy

W późnych latach życia każdy człowiek przechodzi wiele zmian, dotyczących funkcjonowania fizycznego, psychicznego i społecznego. Okres późnej dorosłości następuje po latach najaktywniejszej działalności zawodowej i społecznej. W okresie wczesnej dorosłości (od 20 do 30/35 lat) rozpoczyna się pracę, zakłada rodzinę, kształtuje styl życia oraz sieć kontaktów społecznych. W okresie środkowej dorosłości (30/35-60/65 lat) człowiek ma ugruntowaną pozycję zawodową i społeczną. Zewnętrznym zdarzeniem rozpoczynającym okres późnej dorosłości jest zwykle moment przejścia na emeryturę. Pociąga to za sobą istotną zmianę trybu życia oraz obrazu własnej osoby. Jednak od osiągnięcia wieku emerytalnego pozostaje statystycznie jeszcze około 20-30 lat życia. Dlatego okres późnej dorosłości dzielony jest w przybliżeniu na trzy etapy, z których każdy ma swoją specyfikę rozwojową. W pierwszym okresie (60/65-75 lat) funkcjonowanie poznawcze pozostaje na podobnym poziomie jak w okresie średniej dorosłości. Widoczne zmiany zachodzą dopiero u tzw. średnich starszych (75-85 lat) i u najstarszych starszych (po 85. roku życia). Jedną z najistotniejszych kwestii może się wówczas okazać reakcja otoczenia. Wyrozumiałość i cierpliwość osób bliskich z pewnością ułatwią przystosowanie się do ograniczeń, które w innym wypadku mogą stać się źródłem wielu utrudnień w życiu codziennym.

1.2.2. Czynniki wpływające na poczucie jakości życia w okresie późnej dorosłości

W okresie późnej dorosłości następuje przede wszystkim ograniczenie w znacznym stopniu (czasem gwałtownie, a niekiedy stopniowo) przestrzeni fizycznej, gdyż coraz trudniej dojść gdzieś dalej. Często pokonanie piętra czy nawet kilku stopni prowadzących do własnego mieszkania staje się przeszkodą nie do pokonania bez czyjejś życzliwej pomocy. Ograniczeniu ulega przestrzeń społeczna - umierają bliskie osoby, kurczy się krąg znajomych i sąsiadów, przestaje się uczestniczyć w życiu wielu ważnych dotąd grup - towarzyskich, zawodowych, kurczy się grupa rodzinna czy sąsiedzka. Ograniczeniu, zawężeniu lub nawet likwidacji ulegają nie tylko kontakty grupowe, ale także wiele osobistych kontaktów interpersonalnych. I wreszcie, ograniczeniu ulega przestrzeń psychiczna - pogorszeniu ulega wzrok, pojawiają się problemy ze słuchem i pamięcią, zainteresowanie otoczeniem - tym, co się dzieje na świecie i wokół - stopniowo się zmniejsza, a ludzie z bliskiego otoczenia coraz mniej chętnie słuchają opowieści z czasów młodości.

Gazety codzienne, kolorowe czasopisma, programy telewizyjne czy radiowe "nie pasują" do oczekiwań, za dużo w nich zmian, za szybkie jest ich tempo. Te trzy rodzaje ograniczeń (przestrzeni fizycznej, społecznej i psychicznej) powodują, że przestrzeń rozwoju się kurczy. To, jak sobie z tym zmniejszaniem poradzimy, zależy od kilku czynników (ryc. 1.2):

od tego, w jakim środowisku żyliśmy i żyjemy, od tego, jaka jest aktualna postawa innych ludzi wobec nas.

Rycina 1.2. Potencjalne czynniki ryzyka decydujące o poczuciu jakości życia w okresie późnej dorosłości. [Źródło: Brzezińska A, Hejmanowski Sz. Okres późnej dorosłości, czyli jak rozpoznać ryzyko i jak pomagać? W: Brzezińska A. (red.). Psychologiczne portrety człowieka. Praktyczna psychologia rozwojowa. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005: 623-664].

1.2.3. Zmiany w sferze poznawczej

Większość procesów poznawczych ulega w późnych latach życia znacznemu spowolnieniu. Starsi ludzie wolniej zapamiętują i wolniej przypominają sobie informacje. Nieco lepiej radzą sobie z rozpoznawaniem, ale i tak dzieje się to wolniej niż w przypadku młodych ludzi. Upośledzona zostaje zwłaszcza pamięć kontekstualna (źródłowa) - starszym osobom trudniej zapamiętać, skąd mają daną informację i w jakich okolicznościach ją zdobyli. Pojawiają się również trudności z koncentracją uwagi.

Jeśli zdolności poznawcze są trenowane, to wyniki starszych osób stają się lepsze, chociaż i tak nie dorównują osobom od nich młodszym, poddanym takiemu samemu treningowi. Ważne jest, aby pamiętać, że zdolności poznawcze u osób starszych, takie jak: pamięć, zasób słownictwa, zdolności analityczne, są bardzo zróżnicowane i zależą w dużej mierze od trybu i jakości wcześniejszego życia - także od treningu, jaki może stanowić wykonywana praca, od sposobów spędzania wolnego czasu i zainteresowań.

Dokonując analizy funkcji poznawczych osób z najstarszych grup wiekowych, należy pamiętać, że stają one przed zupełnie innymi wyzwaniami niż osoby młodsze, a więc w tym kontekście należy rozpatrywać deficyty. Ich zadaniem jest bowiem przede wszystkim utrzymanie dotychczasowego stylu życia oraz znalezienie sposobów kompensacji w przypadku doświadczania różnego rodzaju strat.

1.2.4. Zmiany w sferze emocjonalnej

Starsi ludzie doświadczają wielu przykrych sytuacji. Często samo uświadomienie sobie swojego wieku może być dla nich źródłem negatywnych emocji. Własne starzejące się ciało, dokonywany "przegląd" swojego życia, osamotnienie, zbliżająca się śmierć - wszystko to może być ich źródłem. Jednak w późnych latach życia wiele osób zyskuje swoisty dystans do życia, wypracowuje rodzaj wewnętrznej pogody ducha. Ten stan jest wynikiem ich dojrzałości społecznej i emocjonalnej oraz pozytywnego bilansu życia.

Zgodnie z tzw. teorią selektywności społeczno-emocjonalnej zdolność do regulacji jakości emocji zwiększa się z wiekiem. Regulacja emocji oznacza w tym wypadku umiejętność podtrzymywania pozytywnego nastroju i minimalizowania bądź wygaszania nastroju negatywnego. Zgodnie z tą teorią ludzie zdają sobie sprawę z tego, ile życia im zostaje, i im krótszy jest ten czas, tym większą wagę przykładają do znaczących emocjonalnie aspektów swojego codziennego życia. Młode osoby, które mają poczucie, że przed nimi jeszcze wiele lat życia, skupiają się przede wszystkim na poszukiwaniu informacji, gdy jednak pojawia się poczucie ograniczenia czasu, ludzie skupiają się na pozytywnych emocjonalnie doświadczeniach. Dane z badań pokazują, że zdrowe starsze osoby rzadziej doświadczają emocji związanych z depresją czy niepokojem w porównaniu z młodszymi, częściej bywają zadowolone, a w późnych latach życia chwile negatywnych nastrojów trwają krócej. W starszym wieku zmniejsza się jedynie częstość odczuwania ekscytacji. Starsze osoby mają także większą zdolność kontrolowania zewnętrznych przejawów emocji (potrafią je skutecznie ukrywać).

W późnych latach życia bardzo ważna staje się całościowa ocena własnych doświadczeń życiowych. Jak wynika z badań przeprowadzonych w grupie najstarszych seniorów (85-103 lata), osoby, które doświadczały wielu pozytywnych emocji, deklarowały większe poczucie tolerancji, serdeczności i akceptacji samego procesu życia i procesu starzenia.

1.2.5. Zmiany w sferze społecznej

W okresie późnej dorosłości głównym źródłem dobrego samopoczucia są kontakty z innymi ludźmi. Kobiety częściej utrzymują rozległą sieć różnorodnych kontaktów społecznych w późnych latach życia, jednak jeśli stracą swojego partnera, rzadko zawierają nowe małżeństwo. Mężczyźni przeciwnie - nawet bardzo zaawansowani wiekiem wdowcy chętnie się żenią, jednak sieć ich kontaktów ogranicza się głównie do żony i bliskich osób w rodzinie. W miarę starzenia się i występowania różnych niedogodności pojawia się coraz większa zależność osób starszych od otoczenia, ponieważ coraz trudniej przystosowują się one do nowych sytuacji. Pojawienie się takich zależności powoduje często zmianę istniejących dotąd relacji społecznych. Szczególnego znaczenia nabiera postać opiekuna - osoby, która służy pomocą w zaspokajaniu podstawowych życiowych potrzeb.

1.2.6. Religijność i sfera duchowa

Starsi ludzie, stając przed nieuchronnością końca życia, muszą skonfrontować się z pytaniem o jego uniwersalną wartość. Szczególnie istotne stają się pytania: Czy moje życie miało jakiś sens? Czy służyło jakiemuś celowi? Czy stanowiło spójną i sensowną całość? Wiele osób rozwiązuje kryzys poszukiwania sensu własnego życia przez zaangażowanie w religię. Jednocześnie życie religijne czy duchowe pod koniec życia jest raczej kontynuacją zaangażowania, które przeważnie objawiało się już wcześniej, a zatem religia sama w sobie raczej nie dostarcza gotowej odpowiedzi na dylematy ostatniego etapu życia. Jeśli jednak za religijność uznać podtrzymywanie tradycji i podporządkowanie swojego postępowania pewnym zasadom, a za duchowość wewnętrzne poszukiwania i próby zrozumienia sensu życia, to badania związku między życiem duchowym i religijnym a funkcjonowaniem w okresie późnej dorosłości pokazały, że religijność wiązała się ze znacznie lepszym społecznym przystosowaniem i podtrzymywaniem zewnętrznych norm, a także z dobrym samopoczuciem, jakie dawały relacje z innymi ludźmi, natomiast duchowość była powiązana z postawą twórczą oraz zaangażowaniem w działania rozwijające własną wiedzę i mądrość.

1.2.7. Kryzys tożsamości w późnym okresie dorosłości

W obliczu zbliżającej się nieuchronnie śmierci oraz licznych zmian wpływających na jakość codziennego życia starsi ludzie stają wobec konieczności uporania się z kryzysem rozwojowym. Jest to konflikt między poczuciem integralności a rozpaczą. O ile "integralność" można określić jako skłonność umysłu do doświadczania ładu, harmonii i sensu w odniesieniu do całego otaczającego świata, ludzi i własnego życia, zarówno przeszłego, jak i teraźniejszego, o tyle "rozpacz" wiąże się z niemożnością pogodzenia się z faktem, że kończy się cała własna egzystencja. Dominuje wtedy żal za bezpowrotnie utraconymi szansami, a jednocześnie doświadcza się poczucia, że zostało zbyt mało czasu, aby dokonywanie w swoim życiu jakichś zasadniczych zmian miało jeszcze sens. To, czy w ostatnim okresie życia dominuje poczucie integralności czy jego przeciwieństwo - poczucie rozpaczy, ma swoje konsekwencje zarówno dla samopoczucia, jak i jakości funkcjonowania społecznego osoby starszej (tab. 1.3). Poczucie integralności otwiera osobę starszą na innych ludzi i na świat, poczucie rozpaczy - przeciwnie - zamyka i powoduje na zasadzie działania mechanizmu błędnego koła, że ludzie unikają kontaktu z takimi osobami oraz podejmują jedynie konieczne czynności opiekuńcze.

1.2.8. Nieuniknione doświadczenia utraty

W okresie późnej dorosłości każdy staje wobec wielu trudnych dla siebie wydarzeń i chociaż nie muszą one dotykać w równym stopniu wszystkich, to z pewnością stanowią przyczynę złego samopoczucia większości ludzi w tym wieku. Niekiedy pojedyncze wydarzenia stają się źródłem dojmującego poczucia utraty, kiedy indziej kilka wydarzeń mniej dolegliwych nakłada się na siebie, ograniczając chęć bądź możliwość aktywnego i satysfakcjonującego funkcjonowania. Najważniejsze z powodu skutków, które niesie, jest wycofywanie się z życia zawodowego. W świetle badań najbardziej dotkliwą konsekwencją przejścia na emeryturę nie jest wcale konieczność odnalezienia się w innych niż wcześniej rolach pozazawodowych, lecz radykalne pogorszenie się materialnych warunków życia. Przejście na emeryturę zdaje się też być mniej przykre, jeśli zostało dokonane z własnego wyboru.

Tabela 1.3

Przejawy poczucia integralności oraz poczucia rozpaczy w okresie późnej dorosłości. [Źródło: Brzezińska A, Hejmanowski Sz. Okres późnej dorosłości, czyli jak rozpoznać ryzyko i jak pomagać? W: Brzezińska A. (red.). Psychologiczne portrety człowieka. Praktyczna psychologia rozwojowa. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005: 623-664]

Przejawy poczucia integralności

poczucie wewnętrznej spójności, ładu i harmonii życzliwe, pełne troski i akceptacji odnoszenie się do innych osób, wysokie poczucie własnej wartości zadowolenie z obecnego życia, z tego, co niesie każdy nowy dzień pozytywny bilans własnego przeszłego życia pogodzenie się z faktem nieuchronności śmierci otwartość na innowacje, ciekawość wobec świata, zainteresowanie nowinkami i technicznymi udogodnieniami chęć dzielenia się własnymi przemyśleniami i doświadczeniem z osobami młodszymi, w tym z pokoleniem własnych dzieci i wnuków gotowość do kontaktu z osobami w różnym wieku, dążenie do kontaktu z osobami młodszymi

Przejawy poczucia rozpaczy

poczucie chaosu, przypadkowości i doraźności wszelkich zdarzeń pogardliwy stosunek wobec innych i wobec samego siebie, niskie poczucie własnej wartości niezadowolenie z życia, duży krytycyzm wobec rzeczywistości, tendencja do narzekania i zrzędliwości poczucie niespełnienia, poczucie fiaska odniesionego w życiu dojmujący lęk przed śmiercią, rozpacz, unikanie rozmów o tym niewiara w to, że warto podejmować próby dokonania istotnych zmian w swoim życiu, przekonanie, że zostało już zbyt mało czasu, by zaczynać cokolwiek od nowa poczucie winy w kontakcie z dziećmi i wnukami, przekonanie, że jest się zbyt absorbującym dla innych, i ograniczanie lub unikanie kontaktu z nimi preferowanie kontaktów z osobami w swoim wieku, unikanie kontaktów z osobami młodszymi

Wydarzeniem przeżywanym boleśnie jest śmierć współmałżonka oraz przyjaciół w tym samym wieku co osoba, która doświadcza utraty. Czasem spada na starych ludzi cios w postaci śmierci własnych dzieci czy wnuków. Warto podkreślić, że utrzymywanie stałych kontaktów z przyjaciółmi z własnego pokolenia to niezwykle istotny element sieci wsparcia emocjonalnego w tym wieku. Bliskie relacje wewnątrz grupy rówieśniczej zdają się mieć większe znaczenie dla poczucia zadowolenia z życia niż dobre kontakty z którymś z własnych dzieci.

Kolejne źródło obciążeń jest konsekwencją doświadczania jednocześnie utraty zajęcia (pracy i źródła dochodów), osób najbliższych i zdrowia. Chodzi tu o utratę poczucia, że jest się przydatnym oraz że się ma wśród najbliższych znaczącą pozycję, będącą "wypadkową" przydatności w różnych sytuacjach życiowych. Poczucie, o którym tu mowa, wynika z faktu, że jest się po prostu mniej sprawnym zarówno w sensie psychicznym, jak i fizycznym, a więc mniej zdolnym do troszczenia się o innych i sprawowania opieki nad nimi w sposób charakterystyczny dla wcześniejszych stadiów dorosłości. Istotne znaczenie ma również fakt, że własne dzieci są już dojrzałymi, w pełni autonomicznymi osobami i nie wymagają tych przejawów opieki, które były im tak potrzebne wcześniej.

1.2.9. Społeczne źródła zagrożeń rozwoju w okresie późnej dorosłości

W warunkach polskich zmiany cywilizacyjne dotykające osób starszych są efektem nakładania się dwóch procesów:

procesu związanego z transformacją i dostosowaniem się naszego kraju do odmiennych standardów cywilizacyjnych państw zachodnich, procesu dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego dokonującego się na świecie w skali globalnej, czemu towarzyszy bardzo duże tempo zmian warunków i wymogów dotyczących codziennego życia ludzi, a to z kolei pociąga za sobą zasadnicze zmiany w funkcji starszych pokoleń względem młodszych i przejście najmłodszego pokolenia na pozycję dominującą.

Starsi ludzie w warunkach transformacji nie są skorzy do podejmowania wyzwań i ponoszenia ryzyka, są mniej zaradni, wolniej adaptują się do zmieniających się okoliczności. Jedynie osoby dysponujące największymi osobistymi zasobami będą cechowały się wysokim poziomem zaradności. Jednak nawet one potrzebować będą sieci instytucjonalnego wsparcia, aby móc kontynuować aktywny, a przy tym satysfakcjonujący ich tryb życia (ryc. 1.3).

Rycina 1.3. Źródła zagrożeń w okresie późnej dorosłości.

Bardzo szybki postęp naukowy i techniczny obecny w życiu codziennym powoduje, że osoby starsze często przestają nadążać za zmianami, nie rozumieją wielu współczesnych zjawisk, nie wiedzą, jak się korzysta z komputera, nie potrafią posłużyć się telefonem komórkowym, czują się zagubione w banku, często w wielu sytuacjach doświadczają poczucia niższości.

1.2.10. Rola rodziny w podtrzymaniu wysokiej jakości życia osób starszych

Istotnym czynnikiem potęgującym trudności związane z utrzymaniem pokolenia najstarszego w pełnej aktywności w zakresie życia społecznego jest dość powszechny kryzys więzi rodzinnych i niekiedy okazjonalny kontakt nie tylko z własnymi wnukami, ale także z dziećmi. Tymczasem dobre, bliskie związki w rodzinie, szczególnie te pomiędzy dziadkami i wnukami, jak również dziadkami i rodzicami dzieci, bywają pomocne w odbudowywaniu poczucia społecznego znaczenia starszych ludzi. Wnuki przez swoje zainteresowanie i zaangażowanie w relacjach z dziadkami stwarzają tym ostatnim szansę do okazywania nowej formy troski, polegającej na opiece przez własną obecność oraz dzielenie się doświadczeniem i przemyśleniami całego życia.

W dzisiejszych czasach ciężar odpowiedzialności za relacje między dziadkami a wnukami w ogromnej mierze spoczywa na rodzicach. Jeśli rodzicom uda się zadbać o znalezienie dla dziadków znaczącej pozycji w rodzinie oraz stworzyć okazję do częstych spotkań z wnukami, to tym samym dadzą swoim dzieciom szansę na odnalezienie pewnego trwałego porządku międzypokoleniowego i poczucia trwałości więzi między kolejnymi pokoleniami, także tymi zachowanymi w pamięci czy na fotografiach, co musi mieć wpływ na formowanie ich własnej tożsamości.

Niekorzystne zmiany zachodzące w rodzinie, w relacjach między jej młodszymi i starszymi członkami mają szersze tło. Związane są ze zmianami cywilizacyjnymi, kulturowymi, ekonomicznymi i politycznymi (ryc. 1.3). Wszystkie te przemiany doprowadzają do zmiany relacji między pokoleniami i w efekcie coraz bardziej na margines spychają pokolenie najstarsze. Czynnik ryzyka tkwi więc przede wszystkim w przemianach globalnych, na które pojedynczy ludzie, grupy czy nawet społeczności mają nikły wpływ. Jedyne, co możemy robić, to budować grupy wsparcia, grupy samopomocowe i środowiska sprzyjające zaspokajaniu potrzeb przez wszystkie pokolenia. Należy więc pielęgnować przede wszystkim bliskie relacje społeczne oraz związki oparte na dobrym, bliskim kontakcie i wzajemności.

Pytania podsumowujące

1. Jak zmiany w funkcjonowaniu poznawczym i emocjonalnym wpływają na kontakty społeczne osób starszych?

2. Jakie wydarzenia mają wpływ na samopoczucie seniora w okresie późnej starości?

3. Jaka jest rola rodziny w późnym okresie dorosłości?

1.3. Aspekt socjoekonomiczny

Piotr Błędowski

Zmiany w strukturach demograficznych współczesnych społeczeństw pozwalają dostrzec jeden z najważniejszych procesów zachodzących w większości krajów świata, w tym we wszystkich krajach Europy, a mianowicie - starzenie się ludności. Jeden z najprostszych podziałów ludności według grup wieku stosowany przy prowadzeniu analiz ekonomicznych to podział na osoby w wieku przedprodukcyjnym (0-18 lat), produkcyjnym (18-59 lat dla kobiet oraz 18-64 lata dla mężczyzn) i poprodukcyjnym (60 lub 65 lat i więcej). Wprawdzie wiek poprodukcyjny (emerytalny) nie jest tożsamy ze starością, ale mówi się o granicy wieku emerytalnego jako o granicy wieku ekonomicznego. Człowiek przechodzący na emeryturę zmienia swoją rolę społeczną - zamiast być nadal producentem, staje się przede wszystkim konsumentem. Nie wolno jednak zapominać, że konsumuje na ogół dobra i usługi zakupione ze swoich własnych dochodów (emerytura jest częścią wynagrodzenia odłożoną w czasie, przeznaczoną do konsumpcji wówczas, gdy pracownik nie jest już aktywny zawodowo). Jednak zmiana proporcji między liczbą osób w wieku produkcyjnym i poprodukcyjnym oznacza zmianę w skali obciążenia pracującej części społeczeństwa finansowaniem wydatków społecznych, a wydłużanie się okresu życia na emeryturze - konieczność bardziej efektywnego gromadzenia środków finansowych na starość.

1.3.1. Populacja osób starszych w Polsce - cechy charakterystyczne

Demograficzne starzenie się ludności, czyli proces polegający na zwiększaniu się odsetka osób starszych w społeczeństwie, pociąga za sobą konsekwencje o charakterze społecznym oraz ekonomicznym. Wzrost udziału osób starszych w społeczeństwie często bywa traktowany mylnie przede wszystkim jako zagrożenie dla funkcjonowania społeczeństwa, ale nie można nie dostrzegać pozytywnych następstw tego procesu, np. powstania nowych rynków zbytu artykułów i usług, a w związku z tym powstania nowych miejsc pracy.

Wśród najważniejszych czynników demograficznych związanych ze starzeniem się, które pociągają za sobą zmiany w społeczeństwie i gospodarce, na pierwszym miejscu należy wymienić wydłużenie przeciętnego trwania życia, z czym nierozdzielnie wiąże się wydłużenie fazy starości. Jedną z konsekwencji dłuższego niż przed laty trwania tej fazy jest konieczność zapewnienia na ten okres świadczeń emerytalnych - dochodów pochodzących ze świadczeń społecznych. Przedłużaniu się okresu starości towarzyszy często wydłużenie okresu ograniczonej samodzielności starszych osób. Zadaniem polityki społecznej staje się wówczas pomoc w organizacji życia tych osób i stworzenie w skali lokalnej[1] sieci placówek usługowych.

Następstwem powiększania się grupy ludzi w podeszłym wieku w społeczeństwie oraz wydłużania się czasu trwania życia jest zwiększenie wewnętrznego zróżnicowania kategorii osób starszych. Jednym z jego przejawów jest wzrost liczebności kategorii osób w wieku późnej starości, czyli liczących sobie 80 lat i więcej. Niekiedy mówi się o tzw. starych starych, czyli najstarszej grupie ludności. Charakteryzuje się ona nie tylko coraz większą liczebnością, ale także stopniowo wzrastającym wraz z wiekiem uzależnieniem od otoczenia. Najstarsze osoby mają częściej niż młodsze ograniczoną samodzielność i zwiększone zapotrzebowanie na korzystanie z pomocy innych osób.

Kolejnym czynnikiem modyfikującym zadania polityki społecznej wobec osób starszych jest feminizacja starości. Określenia tego używa się do charakterystyki zmian demograficznych następujących w konsekwencji zwiększonej umieralności mężczyzn we wcześniejszych grupach wieku i dłuższego przeciętnego trwania życia kobiet. Kobiety stanowią zatem większość wśród osób starszych. Wiąże się z tym kilka ważnych dla polityki społecznej i gospodarczej konsekwencji, a wśród nich:

niższy poziom dochodów ze świadczeń emerytalnych (granica wieku emerytalnego dla kobiet jest niższa, czyli z reguły krócej opłacają one składki na ubezpieczenie emerytalne, a emerytura ma być wypłacana przez dłuższy okres niż w przypadku mężczyzn), coraz większy odsetek jednoosobowych gospodarstw domowych (owdowiałe kobiety coraz częściej mieszkają samotnie), co wymaga większego zaangażowania środowiska w organizację usług dla tych osób, zmiany w strukturze rodziny, jej nuklearyzacja (ograniczenie rodziny do dwupokoleniowej, złożonej tylko z pokolenia rodziców i dzieci) i nasilająca się skłonność do migracji, zarówno w kraju, jak i za granicę, zwiększają ryzyko samotności i osamotnienia starszych osób w starości; taka samotność może pociągać za sobą m.in. zwiększenie zapotrzebowania na świadczenia, które w innych okolicznościach byłyby udzielane przez rodzinę, np. pomoc w razie choroby czy niesprawności.

Wymienione cechy, choć nie wyczerpują charakterystyki procesu starzenia się i starości, wskazują na jej istotne konsekwencje dla społeczeństwa i gospodarki. Należą do nich:

konieczność zapewnienia systemu świadczeń gwarantujących dochody na starość, konieczność zapewnienia dostępności świadczeń medycznych, potrzeba organizacji systemu usług dla osób o ograniczonej sprawności, potrzeba zapewnienia warunków do integracji społecznej starszych osób.

Inny, bardzo ważny, aspekt procesu starzenia się ludności to zmiana relacji między liczbą osób w wieku poprodukcyjnym i produkcyjnym. Dominującym modelem finansowania świadczeń emerytalnych w XX wieku była metoda repartycyjna, polegająca na bieżącym przekazywaniu przez kasę ubezpieczenia emerytalnego wpływów ze składek osób pracujących na wypłatę bieżących świadczeń dla osób aktualnie przebywających na emeryturze. Jeśli pozostawały nadwyżki, to mogły być przez kasę inwestowane.

Obecnie, w miarę pogarszania się relacji między liczebnością obu grup, wymagałoby to coraz większych nakładów (a więc coraz wyższych składek ubezpieczeniowych, opłacanych przez pracobiorców i pracodawców). W dobie coraz bardziej nasilającej się konkurencji w gospodarce byłoby to bardzo trudne.

W rezultacie poszukuje się takich rozwiązań, w myśl których coraz większa część obciążeń związanych z finansowaniem przyszłej emerytury ubezpieczonego spada na niego samego. Szersze zastosowanie znajduje w związku z tym metoda kapitałowa finansowania ubezpieczenia emerytalnego. W myśl tej metody ubezpieczony gromadzi składki ubezpieczeniowe na swoim indywidualnym koncie emerytalnym. Odłożone środki są inwestowane przez zarządzające nimi fundusze. Świadczenia emerytalne są zatem konsekwencją przebiegu kariery zawodowej, osiąganego wynagrodzenia i okresu zatrudnienia. Takie podejście nie uwzględnia jednak faktu, że we współczesnym świecie zjawisko bezrobocia ma coraz bardziej obiektywny, strukturalny charakter i nie jest zależne wyłącznie od braku starań osoby pozostającej bez pracy, ale od przemian następujących w całej gospodarce.

Zastosowanie czystej metody kapitałowej mogłoby więc oznaczać, że niektóre osoby nie będą miały możliwości zapewnienia sobie godziwych dochodów na czas życia na emeryturze. Z tej racji coraz powszechniej stosowane są w finansowaniu ubezpieczenia emerytalnego systemy mieszane. Uwzględniają one niektóre rozwiązania właściwe dla metody repartycji oraz metody kapitałowej. Takie rozwiązanie wynika stąd, że zachowana zostaje częściowo zasada społeczna i zasada solidarności, a więc poczucie współodpowiedzialności za losy współobywateli, którzy nie ze swojej winy nie mogą zapewnić sobie dochodów na starość w wysokości umożliwiającej zaspokojenie ważnych dla nich potrzeb.

Starość staje się nieodłączną cechą współczesnych społeczeństw europejskich, również polskiego. Jest to konsekwencją przewidywanego wzrostu liczby osób w wieku 65 lat i więcej. Według Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2050 odsetek ludności w wieku poprodukcyjnym wzrośnie do prawie 23 (tab. 1.4). Oznacza to, że liczba emerytów w Polsce osiągnie wówczas około 9 mln wobec 5,9 mln w 2005 roku. W latach 2015-2050 liczba ludności Polski zmniejszy się o 4,5 mln, przy czym liczba ludności w wieku produkcyjnym spadnie o około 6 milionów. Przewidywany wzrost liczby ludności starszej wynikać będzie przede wszystkim ze wzrostu liczby kobiet w wieku 65 lat i więcej.

Tabela 1.4

Prognoza ludności Polski do roku 2050. [Źródło: Prognoza ludności na lata 2014-2050, GUS, Warszawa 2015, tab. A6, A7)

Wiek

Lata

2015

2020

2025

2030

2040

2050

Ogółem (w tys.)

38 419

38 138

37 741

37 185

35 668

33 931

w odsetkach

0-14

14,9

14,8

13,9

13,1

12,1

12,1

15-64

69,3

66,3

64,5

63,7

61,5

55,2

65 i więcej

15,8

18,9

21,7

23,3

26,4

32,7

Mężczyźni (w tys.)

18 593

18 461

18 272

18 002

17 294

16 564

w odsetkach

0-14

15,8

15,8

14,7

13,9

12,8

12,8

15-64

71,5

68,6

67,0

66,4

64,3

57,8

65 i więcej

12,7

15,6

18,3

19,7

22,9

29,4

Kobiety (w tys.)

19 826

19 637

19 469

19 183

18 374

17 387

w odsetkach

0-18

14,1

14,0

13,0

12,3

11,4

11,5

18-59

67,3

64,1

62,1

61,2

58,9

52,7

60 i więcej

18,7

21,9

24,9

26,6

29,8

35,8

1.3.2. Osoby starsze w rodzinie i społeczeństwie

Zmiany demograficzne, polegające na wzroście odsetka i liczby osób starszych, są spowodowane między innymi zmniejszeniem się liczby urodzeń. W rezultacie proces demograficznego starzenia się ludności zmienia nie tylko liczebność poszczególnych populacji (ludzi młodych, w wieku produkcyjnym czy w wieku podeszłym), ale także wielkość oraz strukturę rodzin. Notuje się coraz większą liczbę rodzin, w których występują nawet cztery pokolenia, ale liczba dzieci (najczęściej nie większa niż dwoje) jest niższa od liczby żyjących w rodzinie dziadków i pradziadków dziecka. Oznacza to, iż wypełnienie rozmaitych funkcji rodziny (a wśród nich opiekuńczej, socjalnej i ekonomicznej) w mniejszym niż dawniej stopniu może być zapewnione przez rodzinę. Zwiększają się zatem oczekiwania pod adresem instytucji ubezpieczenia społecznego, placówek ochrony zdrowia i pomocy społecznej.

Zmienia się również rola osoby starszej w rodzinie. Przed laty zajmowała ona szczególną pozycję, była bowiem skarbnicą wiedzy i doświadczenia, przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie. Obecnie wiedza ta gromadzona jest już nie tylko na papierze, ale także na nośnikach elektronicznych, a zbierane przez lata doświadczenia znajdują mniejsze niż dawniej zastosowanie z racji wejścia do powszechnego użytku urządzeń, których dawniej w ogólne nie stosowano. Przykładami mogą być urządzenia elektroniczne, takie jak komputery czy telefony komórkowe, oraz nowe technologie produkcji stosowane na przykład w przemyśle, rzemiośle i rolnictwie. Człowiek starszy przestaje więc być depozytariuszem gromadzonej wcześniej wiedzy, a sama wiedza z wcześniejszych okresów staje się mniej przydatna. Rzutuje to na pozycję takich osób w rodzinie. Niewątpliwie większość z nich cieszy się szacunkiem ze strony członków rodziny, ale dla niektórych utrata ważnej pozycji oznaczać może trudności w zaspokajaniu potrzeb i uzyskaniu przy tym wsparcia ze strony rodziny.

W społeczeństwie coraz większe znaczenie mają procesy związane ze wzrostem odsetka osób w wieku podeszłym. Starsi ludzie to jednak nie tylko pacjenci i podopieczni. Zdecydowana większość tej populacji zachowuje taki poziom zdrowia i sprawności, który umożliwia im udział w życiu społecznym i politycznym. Osoby starsze stanowią coraz liczniejszą grupę wyborców (tzw. siwienie elektoratu) poszukujących takich reprezentantów w parlamencie czy radach lokalnych instytucji samorządowych, którzy będą skutecznie zabiegać o interesy tej grupy elektoratu.

Znaczna grupa ludzi starszych to osoby, które mogą część swojej aktywności poświęcić otoczeniu. Stąd coraz większy udział seniorów w wolontariacie, zwłaszcza w grupach samopomocowych. Powstawaniu nowych więzi społecznych sprzyja również udział w zajęciach uniwersytetów trzeciego wieku i innych inicjatywach grupujących osoby o podobnych zainteresowaniach. Powstają w ten sposób swego rodzaju grupy wsparcia, umożliwiające ludziom starym rozszerzenie zakresu aktywności społecznej, a zarazem podnoszące poziom ich bezpieczeństwa socjalnego.

1.3.3. Ekonomiczne konsekwencje demograficznego starzenia się ludności

Biorąc pod uwagę fakt, że nowoczesna gospodarka stara się ograniczać zatrudnienie, powstaje pytanie, jakim kosztem społeczeństwo będzie w stanie utrzymać powiększającą się rzeszę emerytów. Sytuacja ta może spowodować poważne problemy ekonomiczne, związane z koniecznością zapewnienia emerytom odpowiednich dochodów na starość. Ich źródłem będą głównie składki na ubezpieczenie emerytalne, ale poza nimi trzeba będzie sięgnąć do innych źródeł, a wśród nich - do budżetu państwa. W grupie przyszłych emerytów znajdować się bowiem będą także dzisiejsi bezrobotni. Odprowadzana za nich przez Fundusz Pracy składka ubezpieczeniowa obliczana jest na najniższym możliwym poziomie. O ile krótkotrwałe bezrobocie nie musi powodować znaczącego ubytku w wysokości świadczenia na przyszłość, o tyle bezrobocie długotrwałe, a zwłaszcza przewlekłe (tj. trwające co najmniej dwa lata), może pociągnąć za sobą bardzo niskie dochody na emeryturze. Ich następstwem będzie konieczność uzupełniania przez świadczenia społeczne (np. pomoc społeczną) finansowane z funduszy publicznych.

Wydatki społeczne w Polsce stanowią niezmiennie znaczny odsetek produktu krajowego brutto (PKB). W latach 1995-2001 wahał się on na poziomie około 20%.

Udział ten należy uznać za wysoki w sytuacji, gdy gospodarka wymaga znacznych inwestycji, rynek kapitałowy nadal jest stosunkowo słaby, a społeczeństwo nie dysponuje żadnymi istotnymi rezerwami materialnymi.

W kontekście spowodowanego demograficznym starzeniem się ludności wzrostu wydatków społecznych znaczenia nabiera trwająca debata nad zakresem działania państwa opiekuńczego i kryzysem takiej koncepcji państwa. Państwo opiekuńcze charakteryzuje się wysokim poziomem rozwoju świadczeń społecznych i wydatków socjalnych. Analizy pokazują, że jednym z czynników wywierających istotny wpływ na rozmiary tych wydatków jest udział ludności starszej w całości ludności oraz przeciętny wiek całej populacji. Wydatki na świadczenia emerytalne utrudniają finansowanie innych programów socjalnych i powodują dalsze zwiększenie dysproporcji w warunkach bytu ludności.

Nadmierne obciążenie wydatkami społecznymi, utożsamiane często z kryzysem państwa opiekuńczego, jest niewątpliwie spowodowane postępującym starzeniem się ludności. Jednak powodem do zmartwień dla polityków nie jest sam fakt zwiększających się wydatków, ale to, że wzrastające obciążenie gospodarki składkami na ubezpieczenie społeczne, podatkami oraz obowiązkowymi wpłatami na fundusze paraubezpieczeniowe (np. obowiązujące w Polsce składki odprowadzane do Funduszu Pracy) skutkuje osłabieniem pozycji gospodarki. Pociąga to za sobą zagrożenie nieuzyskiwaniem przez nią dochodów w takiej wysokości, jaka jest niezbędna do zaspokojenia potrzeb społecznych.

1.3.4. Pozycja ludzi starszych na rynku pracy

Jednym z ważniejszych problemów współczesnych społeczeństw jest zapewnienie możliwości zatrudnienia ludności, w tym osób w wieku przedemerytalnym oraz takich, które wprawdzie już przekroczyły granicę wieku emerytalnego, ale nadal mogą i chcą pracować zawodowo. Obowiązująca w Polsce do 2012 roku ustawowa granica wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn) była w praktyce o około 5 lat wyższa od tzw. efektywnego wieku emerytalnego, czyli przeciętnego wieku, w którym następuje definitywne zakończenie aktywności zawodowej. Oznaczało to, że kobiety kończyły okres aktywności zawodowej przeciętnie w wieku 55 lat, a mężczyźni - niespełna 60 lat. Do najważniejszych przyczyn tego stanu należało przechodzenie na rentę z tytułu niezdolności do pracy w młodszym wieku, co stwarzało wysoki poziom bezrobocia oraz korzystanie przez osoby nim dotknięte lub zagrożone z wcześniejszych emerytur lub emerytur pomostowych. W Unii Europejskiej przywiązuje się dużą wagę do podniesienia granicy wieku emerytalnego, uznając to za jeden ze skuteczniejszych instrumentów polityki emerytalnej (np. w Polsce granica ta została podniesiona dla obu płci do 67 lat, przy czym dochodzenie do niej odbywa się stopniowo).

Poprawa sytuacji związanej z obciążeniem społeczeństwa finansowaniem wydatków emerytalnych wymaga poprawy możliwości zatrudnienia osób starszych i podniesienia wskaźnika aktywności zawodowej tej grupy2. Tymczasem wskaźniki te systematycznie maleją, co pokazuje tabela 1.5.

Wskaźnik aktywności zawodowej maleje szczególnie szybko w przypadku mężczyzn oraz mieszkańców wsi. Dla kobiet wskaźnik ten utrzymywał się na stosunkowo niskim poziomie i nadal wykazuje niskie wartości. Spadek wartości wskaźnika dla mężczyzn o ponad 12 punktów procentowych pokazuje, że sytuacja na rynku pracy nadal jest trudna, a społeczeństwo nie traktuje pracy zawodowej w starszym wieku jako instrumentu służącego poprawie dochodów na starość, koncentrując swoje oczekiwania na świadczeniu emerytalnym. Utrzymujące się relatywnie wyższe wskaźniki aktywności zawodowej na wsi są konsekwencją przestarzałej struktury polskiego rolnictwa, w którym nadal wiele starszych osób samotnie prowadzi małe, niskotowarowe gospodarstwa.

Tabela 1.5

Wskaźniki aktywności zawodowej osób w wieku poprodukcyjnym według płci i miejsca zamieszkania. [Źródło: Aktywność ekonomiczna ludności Polski w latach 1992-2001, Aktywność ekonomiczna ludności Polski w latach 2010-2012, GUS, Warszawa 2002-2012]

Rok

Płeć

Miejsce zamieszkania

mężczyźni

kobiety

miasto

wieś

1992a

19,5

14,1

6,7

26,3

2002b

9,9

6,5

5,1

11,2

2012b

7,7

6,5

6,8

7,0

Uwaga: a - listopad, b - IV kwartał

Konkludując, należy podkreślić, że praca zawodowa stanowi nie tylko źródło dochodów, ale jest też elementem służącym zachowaniu przez starszą osobę jej pozycji w lokalnej społeczności i w rodzinie. Migracje zawodowe młodych ludzi mogą jednak doprowadzić do wzrostu zainteresowania pracodawców starszymi pracownikami, tym bardziej że każda kolejna generacja starszych wiekiem pracobiorców charakteryzuje się coraz wyższym poziomem przygotowania zawodowego i wykształcenia. Cecha ta ma bardzo duże znaczenie dla całokształtu procesów zachodzących w starości, wpływając między innymi na poziom aktywności społecznej osób starszych, ich skłonność do samodzielnego prowadzenia gospodarstwa domowego czy dbałość o higienę zdrowotną.

Pytania podsumowujące

1. Wymień najważniejsze przyczyny oraz konsekwencje demograficznego starzenia się społeczeństw.

2. Jakie czynniki wpływają na poziom aktywności zawodowej osób starszych?

1.4. Starzenie się ludności jako proces demograficzny

Piotr Szukalski

Starzenie się ludności to proces polegający na wzroście - mierzonego w procentach - udziału osób starszych w danej populacji. Sama definicja tego, kim jest osoba starsza, jest zmienna w czasie - o ile w początkach instytucjonalnego rozstrzygania, kto jest stary, a kto nie jest (czyli w okresie konstruowania systemów zabezpieczenia emerytalnego), za cezurę oddzielającą seniorów od reszty ludności uznawano wiek 65 lat, o tyle II połowa XX wieku przyniosła obniżenie tej wartości do 60 lat, ostatnie zaś dekady to czas powrotu do pierwotnej, dziewiętnastowiecznej granicy i początek dyskusji na temat jej dalszego podwyższania. [W dalszej części rozdziału wszelkie statystyczne ilustracje przebiegu starzenia się ludności odwoływać się będą do powyższej granicy 65 lat, o ile nie będzie zaznaczone inaczej].

Wzrost odsetka ludności starszej obserwowany jest we wszystkich populacjach, badany jest zaś stale od lat pięćdziesiątych XX wieku, w tym także w Polsce [Rosset, 1959]. Obserwowane we wszystkich krajach zmiany struktury ludności według wieku mają bowiem te same przyczyny, natomiast różnice odnoszą się jedynie do poziomu wyjściowego, tempa i widocznej w danej chwili skali starości demograficznej. Zmiany te zostały uruchomione jeszcze w XIX wieku, w chwili rozpoczęcia zmian modelu reprodukcji ludności, zwanych przejściem demograficznym, a pogłębione zostały tzw. drugim przejściem demograficznym.

Przejście demograficzne to zmiana sposobu odtwarzania się ludności, przejawiająca się przede wszystkim obniżaniem się umieralności i wzrostem typowej długości życia współwystępującym z redukcją liczby wydawanych na świat dzieci przez typową kobietę. Z kolei drugie przejście demograficzne to zachodzący w ostatnich kilku dekadach proces destandaryzacji przebiegu życia, prowadzący do zróżnicowania form życia rodzinnego i zawodowego, a w efekcie do obniżonej skłonności do posiadania potomstwa. W trakcie występowania obu przejść demograficznych współwystępuje przejście zdrowotne i przejście epidemiologiczne, oddziałujące na zmianę typowych chorób (od chorób zakaźnych do chorób przewlekłych) i typowych przyczyn zgonów (od chorób zakaźnych i pasożytniczych do chorób degeneratywnych i cywilizacyjnych) oraz na poziom umieralności (obniżenie w każdym wieku) i jej rozkład według wieku (obecnie okres życia o największej liczbie zgonów to nie dzieciństwo, lecz coraz późniejsza starość). Wszystkie wspomniane przejścia prowadzą do starzenia się ludności.

Najczęściej, mówiąc o zmianach struktury demograficznej według wieku ludności, przywołuje się piramidę wieku. Jest to graficzna ilustracja informacji o liczbie ludności według bardziej jednorodnych grup wieku. Zazwyczaj podaje się te informacje oddzielnie dla kobiet i mężczyzn, jednak aby wskazać skalę procesu starzenia się ludności Polski w ostatnich dekadach i w najbliższej przyszłości, nie wydzielono płci (ryc. 1.4).

W trakcie analizowanego stulecia (1950-2050) następują zasadnicze zmiany rozkładu wieku ludności Polski, podobne do obserwowanych w innych krajach. Stopniowo kurczy się podstawa wykresu, a rozszerza jego górna część. Ta graficzna zmiana powiązana jest z dwiema głównymi przyczynami starzenia się ludności. Tak zwane starzenie się od dołu piramidy wieku, przejawiające się zwężaniem podstawy wykresu, jest związane z długookresowym obniżaniem się liczby dzieci i młodzieży na skutek małej skłonności do posiadania potomstwa i - po ćwierćwieczu takiego stanu - zmniejszającej się liczby potencjalnych rodziców. Starzenie się od góry piramidy wieku, owocujące rozszerzaniem się góry wykresu, dokonuje się dzięki obniżaniu się umieralności. W rezultacie zwiększa się prawdopodobieństwo dożycia do zaawansowanego wieku, a w przypadku bardzo niskiej umieralności w trakcie dorosłości również dożycia do wieku bardzo zaawansowanego.

Rycina 1.4. Rozkład wieku ludności Polski w latach 1950-2050 (w tys. osób). [Źródło: dane ONZ, w tym dla lat 2025 i 2050, World Population Prospects: The 2012 Revision, http://esa.un.org/wpp/Excel-Data/population.htm].

Powyższe dwa podstawowe czynniki prowadzące do wzrostu liczby i odsetka seniorów mogą być wzmacniane lub osłabiane przez migracje i efekt kohortowy3. Masowe migracje, które z reguły obejmują ludzi relatywnie młodych, prowadzą do natychmiastowego postarzania obszaru odpływu, z odpowiednim opóźnieniem, gdy imigranci osiągną odpowiedni wiek również w kraju napływu. Trzeba jednak pamiętać, iż masowy napływ młodych ludzi w pierwszej kolejności odmładza populację przyjmującą. W przypadku efektu kohortowego chodzi o długookresowe skutki kryzysów społecznych (wojny, rewolucje, okresy bardzo wysokiego bezrobocia), przejawiające przede wszystkim niską liczbą urodzeń w okresach kryzysów i ich wysoką liczbą w fazie kompensacji po zakończeniu niesprzyjającego okresu. Na skutek zmieniającej się w relatywnie krótkim czasie liczby urodzeń występuje z odpowiednim opóźnieniem falowanie wielkości roczników w zaawansowanym wieku. Na rycinie 1.4 przedstawiono efekt II wojny światowej, który prowadzi w ostatnich latach do przyspieszonego procesu starzenia się ludności Polski.

Wszystkie wspomniane zjawiska wpływają na przebieg starzenia się ludności Polski (ryc. 1.5).

Rycina 1.5. Liczba oraz frakcja seniorów i nestorów w Polsce w latach 1950-2100 (w tys.). [Źródło: obliczenia własne na podstawie danych ONZ, World Population Prospects: The 2012 Revision, http://esa.un.org/wpp/Excel-Data/population.htm].

Liczba seniorów rosła w całym powojennym okresie i będzie wzrastać zgodnie z projekcjami ONZ do połowy XXI wieku, choć liczba ludności Polski - wskutek zmniejszenia chęci do posiadania potomstwa - zacznie się w najbliższych latach powoli obniżać. Zmiany wielkości populacji seniorów odznaczają się nieregularnością, odzwierciedlając z odpowiednim odroczeniem wpływ dwóch wojen światowych (spadek urodzeń w ich okresie i powojenna kompensacja). Dotąd liczba ta dynamicznie się zwiększała. W rezultacie w miejsce 5% udziału seniorów w populacji Polski ogółem, odnotowanego na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, obecnie można zaobserwować frakcję 3-krotnie wyższą (15% w 2014 roku, przy czym wielkość ta wyniosła 12% w zbiorowości mężczyzn i 17,9% wśród kobiet), w połowie obecnego stulecia udział ten zaś ma wzrosnąć do 30%.

Proces starzenia się ludności odznacza się kilkoma cechami, które z praktycznego punktu widzenia są niezwykle istotne.

Po pierwsze, ma dualny charakter. Podwójne starzenie się ludności oznacza, że tempo wzrostu liczby osób jest tym wyższe, im z wyższym wiekiem mamy do czynienia. W rezultacie populacja seniorów charakteryzuje się większym tempem wzrostu liczby osób bardzo starych (za takie uznaje się osoby w wieku 80+) niż liczby ogółu seniorów[4] (tab. 1.6, ryc. 1.6).

Z powodu występującego w okresie starości ścisłego związku między wiekiem a stanem zdrowia szybko zwiększa się[5] subpopulacja seniorów odznaczających się bardzo wysokim i intensywnym zapotrzebowaniem na usługi medyczne i opiekuńczo-pielęgnacyjne. Z uwagi na wielochorobowość, wielolekowość, narastające z wiekiem problemy z samodzielnością zaspokajanie tego zapotrzebowania wymaga nie tylko większych nakładów finansowych i wiedzy na temat specyfiki chorób wieku zaawansowanego, ale i innego sposobu organizacji sektora usług medycznych i opiekuńczych.

Tabela 1.6

Liczba osób bardzo starych w Polsce w latach 1950-2050. [Źródło: dane Narodowych Spisów Powszechnych, Prognoza GUS z 2014 roku (http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/prognoza-ludnosci/prognoza-ludnosci-na-lata-2014-2050-opracowana-2014-r-,1,5.html)]

Rok

65+

80+

Liczba

Odsetek ludności

Liczba

Odsetek ludności

1950

1318,2

5,3

180,3

0,7

1960

1788,5

6,0

213,0

0,7

1970

2736,3

8,4

334,7

1,0

1978

4053,5

11,6

479,6

1,4

1988

3757,1

9,9

739,9

2,0

2002

4852,6

12,7

827,7

2,2

2011

5230,1

13,6

1347,7

3,5

2020*

7193,6

18,9

1684,4

4,4

2030*

8646,5

23,3

2205,9

5,9

2040*

9429,5

26,4

3372,6

9,5

2050*

11097,5

32,7

3537,5

10,4

* Prognoza GUS z 2014 roku

Rycina 1.6. Indeks zmian liczby seniorów według wieku w latach 2013-2050. [Źródło: Obliczenia własne na podstawie: Prognoza GUS z 2014 roku (http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/prognoza-ludnosci/prognoza-ludnosci-na-lata-2014-2050-opracowana-2014-r-,1,5.html)].

Drugą cechą procesu starzenia się jest jego feminizacja. Z uwagi na wyższe prawdopodobieństwo zgonu mężczyzny w każdym wieku wśród seniorów występuje nasilająca się wraz z wiekiem nadreprezentacja kobiet. Choć z biegiem czasu, dzięki obniżaniu się umieralności, skala wspomnianej nadreprezentacji w poszczególnych grupach wieku się obniża i rozpoczyna później, samo zjawisko nadal występuje (ryc. 1.7).

Rycina 1.7. Feminizacja populacji w wieku 40+ w Polsce w latach 2011 i 2050 (liczba kobiet w przeliczeniu na 100 mężczyzn w danym wieku). [Źródło: NSP'2011 (http://stat.gov.pl/spisy-powszechne/nsp-2011/nsp-2011-wyniki/), prognoza GUS z 2014 roku (http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/prognoza-ludnosci/prognoza-ludnosci-na-lata-2014-2050-opracowana-2014-r-,1,5.html)].

Jest ono o tyle ważne, iż różnicuje warunki życia i prawdopodobieństwo uzyskania nieformalnego wsparcia starszych kobiet i mężczyzn. Rzutuje bowiem na sytuację rodzinną i mieszkaniową. W przypadku kobiet zdecydowanie częściej spotkać się można z brakiem życiowego partnera niż w przypadku mężczyzn w tym samym wieku. Wpływa na to nie tylko nadumieralność mężczyzn, lecz również wzorzec zawierania związków małżeńskich, zgodnie z którym w przypadku większości małżeństw mąż jest starszy od żony. W rezultacie wśród seniorów nie tylko wyższy jest udział wdów niż wdowców, ale także zróżnicowane są warunki bytowe reprezentantów obu płci. Zjawisko zamieszkiwania w jednoosobowym gospodarstwie domowym jest typowe dla kobiet, natomiast zdecydowana większość starszych mężczyzn mieszka wspólnie z członkami swoich rodzin, przede wszystkim z żonami. Różnica ta przekłada się także na poziom życia - zamieszkiwanie w wieloosobowym gospodarstwie domowym oznacza możliwość korzystania z efektu skali, jeśli idzie o koszty utrzymania6. Wszystkie wspomniane cechy wpływają na lepszą sytuację starszych mężczyzn niż ich rówieśniczek.

Po trzecie, Polska jest bardzo zróżnicowana terytorialnie, jeśli idzie o proces starzenia się. Owo zróżnicowanie widoczne jest na każdym poziomie - gminnym, powiatowym i regionalnym. Ogólnie, najwyższym odsetkiem osób starszych odznaczają się obszary o niskiej dzietności i niskiej atrakcyjności osiedleńczej (a zatem o wysokiej emigracji). Są to z reguły obszary znacznie oddalone od wielkich miast, zwłaszcza tereny zlokalizowane na obszarze Polski Wschodniej. Choć zjawisko starości demograficznej narastać będzie we wszystkich województwach, różne będzie tempo zachodzących zmian. Z biegiem czasu poprawiać ma się względne położenie regionów odznaczających się wysoką atrakcyjnością osiedleńczą - województw pomorskiego, wielkopolskiego, małopolskiego i mazowieckiego - aczkolwiek dziać się tak będzie przede wszystkim dzięki obszarom metropolitarnym uformowanym wokół stolic tych województw. Z kolei województwa opolskie, świętokrzyskie, podlaskie i łódzkie - już dziś mające najwyższy odsetek seniorów - mają utrzymać swoją pozycję. Różnice pomiędzy odsetkiem seniorów, a zatem i pośrednio zapotrzebowaniem na wszelkiego rodzaju usługi społeczne oferowane tej kategorii, pomiędzy ekstremalnymi jednostkami administracyjnymi będą znaczne - szacunki GUS dla roku 2050 mówią o 36,1% seniorów na Opolszczyźnie i jedynie 30,9% w Wielkopolsce. Podobne różnice odnosić się będą do udziałów osób bardzo starych. W rezultacie regiony, powiaty i gminy najszybciej tracące ludność i mające największe problemy ze wzrostem/utrzymaniem dochodów podatkowych będą się odznaczać największym zapotrzebowaniem na usługi społeczne ukierunkowane na seniorów i nestorów.

Po czwarte, zmienia się również demografia relacji rodzinnych, obniżając prawdopodobieństwo uzyskania wsparcia ze strony krewnych i powinowatych. W całym powojennym okresie zmniejszała się średnia liczba posiadanego potomstwa (a w rezultacie również z perspektywy tych dzieci także liczba posiadanego rodzeństwa), zwiększała zaś szansa rozpadu związku małżeńskiego wskutek rozwodu (szczególnie niebezpieczna dla mężczyzn rozluźniających po rozwodzie relacje z dziećmi). Jeśli dodać do tego rosnącą odległość, na jaką młodsze pokolenie migruje, spadek prawdopodobieństwa posiadania przez pokolenie dzieci i wnuków partnera życiowego (zwłaszcza w formie małżeństwa, a zatem najbardziej zobowiązującej do wcielania się w różnorodne zobowiązania rodzinne), to okazuje się, iż coraz trudniej jest, a zwłaszcza będzie, najstarszym Polakom uzyskać wsparcie rodzinne w przypadku choroby, obniżonej sprawności czy niepełnosprawności. Problemu - z uwagi na niewystarczające zazwyczaj zasoby materialne - nie rozwiąże odwoływanie się do pomocy opiekunek-imigrantek. Nowinki technologiczne również nie w pełni zrekompensują spadek potencjału opiekuńczego rodziny, zwłaszcza że jesteśmy świadkami obniżania się normatywnej siły więzi rodzinnej i jakości wewnątrzrodzinnych relacji. Seniorzy przyszłości w efekcie w większym stopniu będą musieli polegać na sobie i na usługach sektora publicznego.

* * *

Starzenie się ludności to nieunikniony proces będący potwierdzeniem sukcesu naszego gatunku - zapanowania nad biologicznym i fizjologicznym wymiarem naszego istnienia. Coraz większe panowanie nad sferą zdrowia/choroby i sferą płodności prowadzi z jednej strony do wydłużania się trwania życia i wzrostu prawdopodobieństwa dożycia do zaawansowanego wieku, z drugiej zaś do obniżania się frakcji młodego pokolenia. Zmieniające się realia demograficzne oraz poprawa stanu zdrowia i sprawności w wieku starszym są powodem, dla którego starzenie się ludności staje się z potencjalnego zagrożenia wyzwaniem, któremu można sprostać w dużym stopniu poprzez redefinicję starości - jej celu, przebiegu, a nade wszystko początku. Stajemy się zatem świadkami próby "zahamowania" starzenia się ludności przez redefinicję tego, kto jest stary.

Pytania podsumowujące

1. Jak oceniasz skłonność polskiego społeczeństwa do podwyższania wieku, od którego zaczyna się starość? Czy odnosi się to tylko do sfery aktywności zawodowej?

2. Czy instytucje publiczne są przygotowane na szybki wzrost liczby osób bardzo starych? W jakich sferach występują największe zapóźnienia?

3. Czy widzisz jakieś pozytywne strony wzrostu liczby i odsetka osób starszych z perspektywy życia społecznego i twojej własnej perspektywy?