1.1. Zasięg i ogólna charakterystyka
Europa zawdzięcza swoją nazwę starożytnym Grekom. Etymologia samego terminu jest niejasna: być może nazwa pochodzi od słowa europos - łagodnie wznoszący się albo od ereb - zachód. W VII wieku p.n.e. terminu Eur?p? używał Homer, pisząc o północnej Grecji, a później posługiwał się nim Herodot (485-425 p.n.e.), aby nazwać ląd rozpościerający się na północ od Grecji i odróżnić go od Azji położonej na wschodzie oraz Libii na południu - jak nazywano wówczas Afrykę.
Europa stanowi część największego kontynentu na kuli ziemskiej nazywanego Eurazją1. Granica między Europą i Azją jest umowna oraz istnieje kilka wariantów jej przebiegu. Przyjmuje się najczęściej, że lądowa, wschodnia granica biegnie od Morza Azowskiego, początkowo wzdłuż rzek - Donu, Manyczy i dolnego biegu Kumy (Obniżenie Kumsko-Manyckie), a dalej brzegiem Morza Kaspijskiego ku północy i wschodowi aż do ujścia Emby. Następnie granica biegnie w górę Emby do jej źródeł w Mugodżarach, skąd skręca ku północy, dalej wzdłuż górnego biegu rzeki Ural, następnie wschodnim podnóżem gór Ural, rzeką Bajdarata do Zatoki Bajdarackiej Morza Karskiego2 (Makowski, 2018).
Europa jest mocno rozczłonkowana, z silnie urozmaiconą, długą linią brzegową (występują tu niemal wszystkie typy wybrzeży), licznymi wyspami (m.in. Wielka Brytania, Islandia i Irlandia na Oceanie Atlantyckim, czy Sycylia, Sardynia na Morzu Śródziemnym), a także zatokami (np. Zatoka Botnicka) i wewnętrznymi morzami (np. Morze Bałtyckie). Najbardziej charakterystyczną cechą krajobrazu Europy jest dominacja w nim rozległych obszarów nizinnych (niziny przeważają zwłaszcza we wschodniej części). Do niższych, starszych i o łagodniejszym krajobrazie pasm górskich należą m.in. Masyw Centralny, Masyw Czeski i Rudawy, Góry Świętokrzyskie, Sudety, Góry Skandynawskie, Ural i góry Szkocji. Młodymi, wyższymi górami są Karpaty, Alpy, Pireneje, Apeniny, Góry Betyckie, Góry Dynarskie i Bałkany. Najwyższym punktem Europy jest szczyt Mont Blanc (4807 m n.p.m.) w Alpach Zachodnich. Duże obszary zajmują również wyżyny, wśród najważniejszych Meseta Iberyjska, Wyżyna Wołyńsko-Podolska, Wyżyna Środkoworosyjska. Krajobraz Europy Północnej i Wschodniej dodatkowo urozmaicają osady polodowcowe, których obecność (np. moren, ozów) sprawia, że w krajobrazie występują pasma wzniesień i pagórków.
O klimacie Europy decyduje jej położenie geograficzne w umiarkowanych szerokościach geograficznych, duże rozczłonkowanie lądu przy niewielkich rozmiarach, równoleżnikowy (w przybliżeniu) układ nizin i gór oraz sąsiedztwo na zachodzie oceanu, a na wschodzie wielkiego kontynentu azjatyckiego. Europa leży w zasięgu trzech stref klimatycznych3 (okołobiegunowej, umiarkowanej i podzwrotnikowej), w obrębie których wydziela się posiadające swoją odrębność typy klimatów.
Ryc. 1.1. Europa - granice regionu i podział polityczny
Zróżnicowanie warunków środowiska, a przede wszystkim budowa geologiczna, ukształtowanie powierzchni, geneza rzeźby i warunki klimatyczne, są podstawą do podziału Europy na cztery regiony fizycznogeograficzne: Europę Północną, Europę Wschodnią, Europę Zachodnią i Europę Południową (Makowski, 2018).
W kolejnych rozdziałach przedstawiono szczegółowe zagadnienia problemowe, które wydają się najważniejsze dla zrozumienia sytuacji, w jakiej znajduje się współcześnie Europa.
Rycina 1.1 przedstawia wszystkie państwa europejskie. W rozdziale pierwszym rozważania dotyczą w większym stopniu krajów UE oraz z nią stowarzyszonych. Państwa dawnego Związku Radzieckiego zostały szerzej opisane w rozdziale drugim.
1.2. Zmiany demograficzne w Europie
Współcześnie Europę zamieszkuje 747 mln mieszkańców (UNDESA, 2020). Znaczenie potencjału ludnościowego Europy w porównaniu do innych kontynentów systematycznie maleje, nie wynika to z drastycznego spadku liczby ludności, ale jest związane z gwałtownym przyrostem ludności w regionach pozaeuropejskich. Na początku XX wieku Europę zamieszkiwało 25% populacji światowej, 100 lat później w 2000 roku 12%, a w 2025 roku będzie ona zamieszkana, według prognoz, przez 6% populacji światowej4. Prognozy demograficzne wskazują, że liczba ludności Europy przez najbliższe kilka lat będzie się utrzymywać na stałym poziomie, ale od 2025 roku, mimo napływu imigrantów, zacznie stopniowo maleć. Trend ten jest w dużej mierze uzależniony od skali przyszłej migracji do i w Europie.
W większości krajów europejskich w drugiej połowie XX wieku zanotowano spadek liczby urodzeń. Przyczyny tego zjawiska tkwią w wielu czynnikach zarówno instytucjonalnych m.in. ograniczenia funkcji opiekuńczej państwa, jak i osobistych m.in. w rozpowszechnieniu idei indywidualizmu, samorealizacji oraz wzrostu liczby związków nieformalnych i zwiększeniu zatrudnienia kobiet. Kryzysy ekonomiczne i wynikające z nich zagrożenie bezrobociem, niepewność zatrudnienia, również były czynnikami zmniejszającymi czasowo dzietność. Współczynnik dzietności5 malał w Europie od połowy lat 70. XX wieku, przyjmując najniższe wartości (1,4) w latach 1995-2000 i 2000-2005 (UNDESA, 2019). Pod koniec lat 90. XX wieku Europa Północna i Zachodnia (z wyjątkiem Niemiec, Austrii i Szwajcarii) osiągała umiarkowanie niską płodność, a współczynnik dzietności wynosił średnio 1,7-2,0, zaś Europa Południowa i Wschodnia miały niski lub bardzo niski współczynnik dzietności, zwykle mieszczący się między 1,2-1,4. Różnice między krajami europejskimi zmniejszyły się w XXI wieku. Wskaźnik dzietności wzrósł w Europie Wschodniej (w latach 2015-2020 - 1,66), a także w wybranych państwach Europy Zachodniej np. Austrii, Szwajcarii i Niemczech (w latach 2015-2020 dla Europy Zachodniej - 1,68). W Europie Północnej wskaźniki dzietności nie uległy znaczącym zmianom (w latach 2015-2020 - 1,75). Dzietność na niskim poziomie utrzymuje się zaś w krajach Europy Południowej (w latach 2015-2020 - 1,37). Warto zaznaczyć, że żadne z państw europejskich nie osiągnęło w 2019 roku wartości współczynnika dzietności 2,1, zapewniającego prostą zastępowalność pokoleń (tab. 1.1).
Dynamika wzrostu ludności jest w Europie zróżnicowana regionalnie i wynika z długoterminowych trendów demograficznych. Nadal częściowo widoczna jest dawna granica geopolityczna między Wschodem i Zachodem Europy. Państwa w stosunkowo bogatych regionach - Zachodnim, Południowym i Północnym - nadal doświadczają wzrostu liczby ludności ze względu na połączenie niewielkiego przyrostu naturalnego i dodatniego salda migracji. Tylko kilka krajów, w tym Niemcy czy Włochy, odnotowywały w XXI wieku okresowo spadek liczby ludności z powodu przeważającej nad liczbą urodzeń liczby zgonów, ale dodatnie saldo migracji przyczyniło się do odwrócenia negatywnych trendów demograficznych. Prawie we wszystkich krajach środkowej, południowo-wschodniej i wschodniej części Europy nastąpiło natomiast zahamowanie wzrostu lub spadek liczby ludności z powodu połączenia niewielkiego przyrostu naturalnego i ujemnego salda migracji. W krajach, takich jak Bułgaria, Łotwa, Litwa, Mołdawia, Bośnia i Hercegowina zaobserwowano spadek liczby mieszkańców. Kilka bogatszych krajów regionu - Czechy, Słowenia - odnotowało niewielki wzrost liczby ludności.
Wysoki standard życia w większości krajów europejskich, sprawił, że w od lat 50. XX wieku znacznie wzrosła średnia oczekiwana długość życia. Według Eurostatu średnia długość życia w Unii Europejskiej w 2019 roku wynosiła 80 lat, 78 lat dla mężczyzn i 83 dla kobiet. W 2000 roku średnia długość życia mężczyzn wynosiła
Tab. 1.1. Przegląd regionalny - wybrane wskaźniki demograficzne6
Region6
Liczba ludności (mln)
Odsetek osób urodzonych poza granicami (%)
Wzrost/spadek populacji w latach 1990-2017 (%)
Współczynnik dzietności (TFR)
Oczekiwana długość życia (lata)
Współczynnik obciążenia demograficznego 65+/20-64 (%)
Kobiety
Mężczyźni
01.01.2017
01.01.2017
1990-2017
2016
2016
01.01.2017
Kraje nordyckie
26,8
14
16
1,75
83,9
79,9
33
Europa Zachodnia
166,7
14
17
1,82
84,2
79,5
32
Europa Południowa
129,6
11
11
1,35
85,6
80,4
35
Europa Środkowo- Wschodnia
76,2
4
-3
1,48
81,5
73,9
28
Europa Południowo-Wschodnia
44,6
2
-14
1,56
78,8
72,4
30
Europa Wschodnia
202,5
-
-5
1,70
77,2
66,8
23
Unia Europejska (28)
511,7
11
8
1,59
83,8
78,3
33
Unia Europejska (27)
445,9
11
7
1,56
83,9
78,2
33
EU-15
407,4
13
12
1,61
84,5
79,6
34
EU-13
104,3
4
-7
1,51
80,9
73,4
29
Źródło: Opracowano na podstawie Vienna Institute of Demography (VID) and International Institute for Applied Systems Analysis (IIASA), 2018.
Przemiany demograficzne w Europie Wschodniej
Prognozy Departamentu Spraw Gospodarczych i Społecznych Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNDESA) sugerują, że państwa we wschodniej, południowo-wschodniej i centralnej części Europy będą należały do najszybciej "kurczących się" pod względem demograficznym. Bułgaria plasuje się na pierwszym miejscu, tracąc obywateli w szybszym tempie niż którykolwiek inny kraj europejski. W latach 1990-2000 liczba mieszkańców zmalała z 8,8 mln do 7,9 mln, a do 2019 roku do 7 mln. Według prognoz UNDESA proces spadku liczby mieszkańców będzie trwał nadal i do 2050 roku w Bułgarii zmniejszy się liczba ludności do 5,2 mln.
Przyczyny zmniejszenia liczby ludności wynikają z czynników demograficznych, społeczno-ekonomicznych i politycznych. Wśród najważniejszych zmian demograficznych należy wymienić połączenie niskich wskaźników urodzeń i wysokiej śmiertelności, przy ujemnym saldzie migracji. Wskaźnik dzietności w Europie Wschodniej gwałtownie spadł w latach 90. XX wieku w okresie przemian politycznych i gospodarczych. Współcześnie nieznacznie wzrósł on i ustabilizował się na poziomie 1,4 - 1,7 - nadal jednak poniżej wartości prostej zastępowalności pokoleń. Saldo migracji od wielu lat utrzymywało się na ujemnym poziomie, ale to otwarcie rynków UE dla pracowników z nowych krajów członkowskich pogłębiło ten proces. W wyniku zmian zachodzących od lat 90. XX wieku kraje doświadczają niedoboru osób w wieku produkcyjnym. Mniej pracowników oznacza zmniejszoną produktywność, zmniejszone wydatki publiczne, a ciężar długu publicznego spada na jeszcze mniejszą liczbę osób. Pozytywnym aspektem tych zmian może być utrzymujące się bezrobocie na najniższych w historii poziomach oraz wzrost płac. Dla przykładu stopa bezrobocia na Węgrzech i w Bułgarii jest najniższa w historii, odpowiednio 3,4% i 4,0%. Niska podaż pracowników ułatwiła bezprecedensowy wzrost płac, ponieważ firmy walczą o nieosiągalną pulę dostępnych pracowników. W Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech od kryzysu finansowego w 2008 roku obserwowano stagnację płac, Europa Wschodnia wykazywała tendencję do stałego wzrostu płac.
Najważniejszym czynnikiem ekonomicznym przyczyniającym się do spadku liczby ludności wydaje się stagnacja gospodarcza, która w największym stopniu widoczna jest na obszarach wiejskich, peryferyjnych. Często te najbiedniejsze regiony, w wyniku selektywnej migracji, doświadczają największego spadku liczby ludności, podczas gdy w obszarach o lepszej sytuacji ekonomicznej, jak np. regiony metropolitalne, liczba ludności wzrasta.
Wśród najważniejszych czynników politycznych należy wymienić: rozpad Związku Radzieckiego (który przyczynił się do likwidacji licznych ograniczeń migracyjnych) i rozszerzenie Unii Europejskiej (które pozwoliło na swobodny przepływ osób i stanowiło zachętę do poszukiwania możliwości podjęcia pracy zarobkowej w innych regionach).
Rządy wielu krajów Europy Wschodniej dotkniętych problemami wyludnienia prowadzą politykę antyimigracyjną. Obszary te są czasem mniej atrakcyjne dla potencjalnych migrantów za względu na oferowane warunki pracy i wysokość zarobków. Zwiększony napływ imigrantów jest postrzegany jako kluczowy czynnik łagodzący negatywne skutki spadku liczby ludności. Dla przykładu wskaźnik urodzeń w Bułgarii jest wyższy niż w Niemczech, ale doświadcza ona znacznie większego spadku liczby ludności w wieku produkcyjnym. Różnica polega na tym, że Niemcy przyjmują więcej migrantów, a w następstwie ich populacja w wieku produkcyjnym zmniejsza się w znacznie wolniejszym tempie. Imigracja nie jest jednak jedynym narzędziem do powstrzymania negatywnych skutków kurczenia się populacji. Sposobem na poprawę sytuacji jest zwiększenie aktywności zawodowej kobiet. Kolejnym rozwiązaniem jest polityka pronatalistyczna, która zakłada wprowadzanie zachęt, często materialnych, do powiększenia liczby dzieci w rodzinach i otaczaniu szczególną opieką rodzin wielodzietnych np. programy na Węgrzech i w Polsce. Zwiększony udział kobiet w rynku pracy i wyższy wskaźnik urodzeń nie wykluczają się wzajemnie, ale wymagają wprowadzenia bardziej progresywnych przepisów dotyczących macierzyństwa/ojcostwa oraz wsparcia pracodawców oferujących bardziej elastyczne formy pracy. Niemniej przyjęcie takiej polityki wydaje się wyjątkowo trudne, gdyż firmy w Europie Wschodniej cierpią na niedobory siły roboczej i tym samym brak zdolności produkcyjnych, a ich pozycja na europejskim rynku nie jest stabilna.
Skala dalszego wyludniania się państw w części wschodniej, południowo-wschodniej i środkowej Europy jest trudna do przewidzenia. Wydaje się, że zjawisko to będzie bardziej odczuwalne lokalnie i regionalnie. Dodatkowo zmiany mogą wywołać trudne do przewidzenia wydarzenia polityczne (takie jak Brexit) lub ekonomiczne (spowolnienie produkcji i wzrostu w Europie). Nie do przewidzenia są również skutki pandemii Covid-19, która uderzyła w Europę w 2020 roku.
76 lat (w 1950 r. 64 lata), a kobiet 82 lata (w 1950 r. 70 lat)7. Europejczycy żyją dłużej, zdrowiej i są bardziej aktywni. Po raz pierwszy w historii powszechna jest sytuacja, w której żyją jednocześnie przedstawiciele czterech pokoleń: dzieci, rodzice, dziadkowie i pradziadkowie. Wzrastająca średnia oczekiwana długość życia, obniżający się współczynnik urodzeń i mniejsza liczba dzieci, przy wzrastającej populacji osób starszych sprawiają, że obserwujemy proces starzenia się społeczeństwa europejskiego.
1.3. Starzenie się ludności Europy jako zjawisko demograficzne i społeczne
Starzenie się ludności polega na wzroście udziału osób starszych w danej populacji8, a Europa jest i prawdopodobnie pozostanie w perspektywie kilku najbliższych dekad kontynentem, o najsilniej zaawansowanej starości demograficznej. Starzenie się jest konsekwencją długookresowych zmian demograficznych, utożsamianą (szczególnie przez demografów) z przejściem demograficznym, drugim przejściem demograficznym i przejściem epidemiologicznym. Przyczyny starzenia się społeczeństw europejskich wynikają ze spadku liczby dzieci i młodzieży (starzenie się od dołu piramidy wieku) oraz wzrostu liczby seniorów (starzenie się od góry piramidy wieku), a współwystępowanie obu powyższych procesów prowadzi do przyspieszenia tego procesu (starzenia się ludności). Dodatkowo proces ten może być napędzany tzw. czynnikiem kohortowym i migracjami. W pierwszym przypadku chodzi o długofalowy wpływ na sytuację demograficzną nadzwyczajnych wydarzeń z przeszłości odnoszących się do sfery politycznej (np. wojny), ekonomicznej (np. okresy wysokiego bezrobocia) czy normatywno-obyczajowej (np. wynikających ze zmieniających się norm postępowania). W drugim przypadku uwidacznia się rola masowych emigracji lub imigracji. Większość migrantów stanowią osoby młode, dlatego ich odpływ okresowo przyspiesza, a napływ - opóźnia starzenie się społeczeństwa. W Europie dynamika starzenia się społeczeństwa jest zróżnicowana. W większości krajów europejskich zauważamy spadek liczby urodzeń oraz wkraczanie w wiek emerytalny powojennego wyżu demograficznego - co pogłębia proces starzenia populacji. Migracja opóźnia starzenie się populacji przede wszystkim w krajach Europy Zachodniej (dodatnie saldo migracji), a przyspiesza ten proces w krajach Europy Wschodniej (ujemne saldo migracji).
Średni wiek mieszkańca Europy wynosi obecnie około 41 lat i wzrasta sukcesywnie, w 1950 roku wynosił 29 lat, w 1970 roku - 32 lata, w 1990 roku - 35 lat, w 2010 roku - 40 lat (UNDESA, 2019). W Niemczech i we Włoszech średni wiek w 2019 roku wyniósł 45 lat, a w Bułgarii, Chorwacji, Grecji, Portugalii, Słowenii i Austrii 43 lata. Najniższe wartości widoczne są w Republice Mołdawii, Islandii, Irlandii, Albanii (35-36 lat). W Europie udział osób w wieku powyżej 65 lat w 2019 roku był szacowany na 19%. Współczynnik ten wzrastał od lat 50. XX wieku, gdy tylko 8% populacji Europy stanowiły osoby powyżej 65 lat. W 1970 roku wartość ta przekroczyła 10%, a w 2005 roku 15%. Najwyższy odsetek osób starszych był widoczny we Włoszech (22%), następnie Niemczech, Grecji, Portugalii, Finlandii oraz Bułgarii (21%). Najniższą wartość wskaźnik ten przyjmował w Albanii, Macedonii Północnej i Irlandii (13%). Prognozy UNDESA (2019) wskazują, że będzie następował stały wzrost udziału osób starszych w społeczeństwach - w 2030 roku 23%, a w 2060 roku 30% mieszkańców Europy będą stanowiły osoby powyżej 65 lat.
Wskaźnik obciążenia demograficznego9 przyjmował dla Europy wartość 29 w 2019 roku. W latach 50. XX wieku wynosił jedynie 12, a w połowie lat 90. przekroczył wartość 20. Najwyższe wskaźniki obciążenia, wynoszące 36, dotyczą Portugalii, Włoch i Finlandii.
Współcześnie zachodzi tzw. podwójne starzenie się ludności, przejawiające się wzrostem w ramach populacji seniorów zbiorowości osób bardzo starych. Niezależnie czy przyjmiemy granicę wieku 75, 80, 85 lat widoczny jest wzrost udziału tej grupy w społeczeństwach. W Europie lat 50. XX wieku osoby w wieku powyżej 80 lat stanowiły 1% populacji, zaś w XXI wieku ponad 5% mieszkańców. W następnych latach będzie następował wzrost udziału osób sędziwych (80+) wśród seniorów.
Rozpoznawanie przyrostu i udziałów osób sędziwych w społeczeństwie poszczególnych krajów jest ważne, gdyż to one generują popyt na zabezpieczenia społeczne, usługi zdrowotne, opiekuńcze itp. Jako jedna z najważniejszych konsekwencji starzenia się społeczeństwa podaje się wzrost obciążeń ekonomicznych związanych z przekazaniem środków publicznych na rzecz zaspokojenia potrzeb życiowych seniorów. Podnoszenie wieku emerytalnego lub przebudowa systemów emerytalnych tak, aby w większym stopniu były niezależne od zmiennych demograficznych (odejście od systemów repartycyjnych na rzecz systemów kapitałowych), stanowią odpowiedź na ten problem.
Wzrost liczby seniorów w okresie szybkiego wzrostu gospodarczego oznacza pojawienie się relatywnie zamożnych konsumentów o innych w stosunku do pozostałych grup wiekowych potrzebach. W rezultacie pojawia się tzw. srebrna gospodarka (lub gospodarka senioralna). Początkowo obejmowała ona działania producentów modyfikujących produkty w celu dostosowania ich do potrzeb seniorów, następnie pojawiały się pomysły, aby wdrożyć specjalnie dla osób starszych zaprojektowane produkty, a w kolejnym etapie nastąpiła zmiana percepcji osób starszych z pasywnych nabywców na rzecz aktywnych konsumentów. Część dostawców koncentruje współcześnie swe działania na zaspokajaniu potrzeb najstarszych konsumentów.
Prowadzone są również działania na rzecz integracji międzypokoleniowej, między innymi zwrócenie uwagi na tzw. ageizm, oznaczający uprzedzenia i praktyki dyskryminacyjne z powodu wieku. Silnie promowanym, zwłaszcza w Unii Europejskiej, projektem politycznym jest - aktywne starzenie się. Działania w tym zakresie koncentrują się na wdrażaniu inicjatyw mających na celu poprawę zdrowia, sprawności i umiejętności posługiwania się nowymi technologiami osób na przedpolu starości i we wczesnej starości. W odniesieniu do rynku pracy zakłada ono stworzenie możliwości dłuższej samodzielności ekonomicznej, czyli wykonywania pracy zawodowej m.in. poprzez dostosowanie warunków pracy do fizjologii starzejących się pracowników (np. modyfikacje stosunku i czasu pracy). Rezultatem tych działań ma być odroczenie momentu, od którego zaczyna się starość zależna.
Nawet w warunkach poprawy stanu zdrowia przyszłych seniorów i dłuższego przez nich samodzielnego funkcjonowania będzie wzrastać znaczenie usług medycznych i pielęgnacyjnych. Usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne będą tworzyły zatrudnienie dla coraz większej liczby osób, podobnie jak sektor ukierunkowany na wspomaganie opiekunów rodzinnych poprzez doradztwo, zaopatrywania w niezbędne urządzenia i usługi wspomagające.
Współcześnie zauważono potrzebę rozwoju usług nie tylko skierowanych bezpośrednio do osób starszych, ale również osób, instytucji, które mają kontakt z osobami starszymi. W efekcie pojawiają się srebrny marketing czy gerontechnologia. Gerontechnologia dotyczy przede wszystkim dopasowania środowiska technologicznego do zdrowia, warunków mieszkaniowych, mobilności, komunikacji, wypoczynku i pracy osób starszych. Jest ona najczęściej identyfikowana jako podzbiór HealthTech, a w Europie i Stanach Zjednoczonych częściej określana jest jako AgeTech.
1.4. Zmieniające się uwarunkowania migracji w Europie: więcej mobilności, mniej imigrantów?
W działaniach podejmowanych przez rządy poszczególnych państw europejskich można zauważyć dwa sprzeczne trendy dotyczące migracji. Europa stała się kontynentem imigracji, choć niektóre kraje europejskie konsekwentnie definiowały i definiują siebie jako kraje nieimigracyjne. Od lat 70. XX wieku europejskie państwa doświadczające migracji wprowadzają sukcesywnie restrykcyjne prawa względem migracji z krajów pozaeuropejskich10, promując jednocześnie mobilność wewnętrzną - szczególnie dotyczy to mobilności wewnątrz powiększonej Unii Europejskiej.
W pierwszych latach po II wojnie światowej Europa była przede wszystkim obszarem emigracji. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej straciły wielu obywateli, którzy jako przesiedleńcy i uchodźcy znaleźli się na Zachodzie, a mieszkańcy Europy Zachodniej emigrowali głównie do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Nowej Zelandii oraz państw Ameryki Łacińskiej. Słowo "emigracja" oznaczało wówczas migrację w celu osiedlenia się w innym miejscu. Sytuacja zaczęła zmieniać się pod koniec lat 50. i na początku lat 60. XX wieku. Zaczynając od zachodu Europy, emigracja malała, a imigracja nabierała znaczenia. Imigrantami byli głównie pracownicy tymczasowi oraz przybysze z byłych kolonii. W latach 80. i 90. XX wieku przybyli do Europy członkowie ich rodzin oraz osoby ubiegające się o azyl. Od połowy lat 80. XX wieku państwa takie jak Włochy, Hiszpania, Grecja i Portugalia oraz Irlandia, Norwegia i Finlandia dołączyły do grona państw imigracyjnych. W XXI wieku kolejne kraje Europy Środkowo-Wschodniej zaczęły również doświadczać imigracji np. Czechy, Polska, Słowenia. Od lat 60. XX wieku sytuacja migracyjna Europy znacznie się zmieniła i stała się ona w dominującej części obszarem imigracji.
Definiowanie się państw jako nieimigracyjne miało konsekwencje dla prowadzonej polityki, postrzegania i opisywania zjawiska imigracji. W wielu krajach napływ przybyszy był legitymizowany, ale nie był utożsamiany z imigracją. Dla przykładu, w okresie powojennym w Wielkiej Brytanii zezwolono na przyjazd i podjęcie pracy poddanym korony brytyjskiej (British subject), pochodzącym m.in. z obszarów dawnych kolonii brytyjskich. W Królestwie Niderlandów mieszkańców byłych Holenderskich Indii Wschodnich, gdy Indonezja uzyskała niepodległość w 1945 roku, uznawano za repatriantów, migrantów z Surinamu (Gujany Holenderskiej) i Antyli Holenderskich jako zamorskich obywateli i również umożliwiono im przyjazd. W Niemczech przyjmowano, głównie ze Wschodu, tzw. etnicznych Niemców (Aussiedler). Dodatkowo w Niemczech ważną grupą migrantów byli pracownicy-goście (Gastarbeiter), których nazwa sugerowała pobyt jedynie tymczasowy. Przyjęcie założenia bycia państwami nieimigracyjnym sprawiło, że po kryzysie naftowym w 1973 roku zaczęto ograniczać możliwość przyjazdu, przede wszystkim migrantom zarobkowym. Zamknięcie drzwi dla nowych pracowników spowodowało, że wzrosła liczba osób migrujących w ramach procesu łączenia rodzin. Od połowy lat 80. XX wieku obserwowany w Europie Zachodniej wzrost migracji osób starających się o azyl oraz kulminacja tej fali w pierwszej połowie lat 90. XX wieku doprowadziło do pierwszego kryzysu migracyjnego. Kryzys przyczynił się do zaostrzenia kontroli i kryteriów przyjmowania przybyszy. Nowe przepisy spowodowały wzrost skali nielegalnych prób dostania się do Europy, a migracja zaczęła być postrzegana jako źródło problemów i zagrożeń.
Postrzeganie migracji z punktu widzenia "kraju nieimigracyjnego" wpłynęło również na kształt krajowej polityki integracyjnej. Niektóre kategorie migrantów były traktowane a priori jako członkowie społeczeństwa (jak wspomniani brytyjscy poddani korony, holenderscy repatrianci, czy etniczni Niemcy) i im oferowano pełne obywatelstwo oraz programy mające doprowadzić do szybkiej asymilacji. W stosunku zaś do pracowników, których traktowano jako tymczasowych gości, oferowano ograniczone, zazwyczaj podejmowane ad hoc, działania integracyjne, głównie w wymiarze społeczno-ekonomicznym, utrzymując iluzję, że migranci wrócą tam skąd przybyli. Zmiana polityki integracyjnej nastąpiła dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku i dotyczyła przede wszystkim Europy Zachodniej. Kraje przeszły od wcześniejszych koncepcji integracji opartej na prawach, na rzecz integracji biorącej pod uwagę kwestie kulturowe, które skupiały się na wspólnych wartościach kulturowych, niezbędnych dla spójności społecznej. Większe zwrócenie uwagi na kwestie kulturowe wynikało z tego, jak społeczeństwa przyjmujące definiowały swoją tożsamość (jako nowoczesną, liberalną, demokratyczną, równą itp.). W praktyce przełożyło się to na określenie wymogów integracji obywatelskiej i stworzenie dla przybyszów oferty kursów integracyjnych11.
Od lat 90. XX wieku Unia Europejska stała się nowym, aktywnym graczem tworzącym politykę, która wpływa na mobilność międzynarodową oraz migracje w Europie. Kraje członkowskie UE zmieniły narodowe polityki na wspólne, restrykcyjne i broniące wjazdu potencjalnych migrantów spoza UE. Instytucjonalne ramy regulacji migracji i integracji, jakie stworzyły przede wszystkim kraje zachodnioeuropejskie, pierwsi członkowie UE, stały się wzorem dla większości państw UE, także dla nowych krajów członkowskich, od których wymaga się, by tworzyły prawo zgodnie z istniejącą polityką UE. W rzeczywistości widać jednak rozdźwięk wizji kształtowania polityki migracyjnej między krajami zachodnimi, południowymi i wschodnimi.
Największą liczbę migrantów w Europie przyjmują kraje UE i z nią stowarzyszone. Według danych Eurostatu w 2018 roku w krajach UE mieszkało 22,3 mln osób z obywatelstwem tzw. krajów trzecich (spoza UE), co stanowiło 4,4% mieszkańców 28 krajów UE. Największa liczba cudzoziemców była w Niemczech (9,7 mln), Wielkiej Brytanii (6,3 mln), Włoszech (5,1 mln), Francji (4,7 mln) i Hiszpanii (4,6 mln). W tych pięciu krajach mieszka 75% obcokrajowców całej UE. W kategoriach względnych państwem członkowskim UE o najwyższym odsetku obcokrajowców był Luksemburg, ponieważ obcokrajowcy stanowili 48% ogółu ludności. Wysoki odsetek obcokrajowców (10% lub więcej populacji zamieszkałej) zaobserwowano również na Cyprze, w Austrii, Estonii, na Malcie, Łotwie, w Belgii, Irlandii i Niemczech. Natomiast cudzoziemcy stanowili mniej niż 1% populacji w Polsce i Rumunii (0,6% w obu krajach) i na Litwie (0,9%). Belgia, Irlandia, Cypr, Luksemburg, Malta, Holandia, Austria, Rumunia, Słowacja i Wielka Brytania były państwami członkowskimi UE, w których cudzoziemcy byli głównie obywatelami innego państwa członkowskiego. Oznacza to, że w większości państw członkowskich UE obcokrajowcy byli obywatelami krajów spoza UE. W przypadku Łotwy i Estonii odsetek obywateli z państw trzecich jest szczególnie duży ze względu na znaczną liczbę uznanych nieobywateli - głównie byłych obywateli Związku Radzieckiego, którzy mają stałe miejsce zamieszkania w tych krajach.
Zarazem dla swoich obywateli UE12 wprowadziła prawo do przemieszczania się i osiedlania się w obrębie państw członkowskich. Całkowity obszar swobodnego poruszania się do wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE obejmował 28 krajów i ponad pół miliona mieszkańców. W 2018 roku ponad 17 mln osób z krajów unijnych mieszkało w innym kraju członkowskim. Dominowały dwa kierunki migracji wewnątrzunijnej, ze wschodu na zachód, albo, ściślej - z nowych krajów unijnych (UE10+2+1) do starych krajów (UE-15, wraz z Islandią, Norwegią i Szwajcarią) oraz wewnątrzunijny - sąsiedzki. W latach 2004-2019 liczba osób pochodzących z krajów, które wstąpiły do UE w 2004 i 2011 roku, a rezydujących w krajach UE-15 wzrosła wielokrotnie. Największy udział w tym wzroście mieli obywatele Rumunii i Polski.
Sąsiedzki charakter migracji jest wyraźnie zauważalny w Luksemburgu (z Francji, Belgii, Niemiec), Finlandii (z Rosji, Szwecji, Estonii), Austrii (z Niemiec, Węgier), Belgii (z Francji, Holandii), Szwecji (z Danii, Finlandii), Niemczech (z Polski), Holandii (z Niemiec), Portugalii (z Hiszpanii) i Danii (z Niemiec), a także (poza UE) w Szwajcarii (z Niemiec, Francji i Włoch) oraz Norwegii (ze Szwecji).
Pojawiają się także nowe formy mobilności, które możemy określić jako mobilność wiedzy. Dla nowoczesnych organizacji mobilność pracowników to nie tylko fizyczna migracja ludzi, ale również transfer i wymiana indywidualnej wiedzy. Oznacza to podróże w interesach, uczestnictwo w konferencjach i spotkaniach, odbywających się w wielu lokalizacjach. Migracja nie jest postrzegana również jako jednorazowe przenosiny w celu osiedlenia się w nowym miejscu na stałe, przybiera zaś postać migracji płynnej opartej na tymczasowości, elastyczności i nieprzewidywalności trajektorii życiowych. Predysponowani do tego typu mobilności są pracownicy wysoko wykwalifikowani, dużych komercyjnych organizacji czy sektora akademickiego.
Migracje pracowników w krajach Unii Europejskiej
Obecne trendy migracji zarobkowej pokazują duże różnice między regionami i krajami w Europie. Regiony Europy Wschodniej i Południowej odnotowują zasadniczo ujemne saldo migracji, podczas gdy regiony Europy Północnej i Zachodniej wykazują saldo dodatnie. Jednak nawet w krajach przyjmujących dużą liczbę migrantów powstają nowe obszary wewnętrznej peryferyzacji. Badania ESPON (2019) wskazują na istnienie czterech typów wewnętrznych peryferii: 1. obszary o wysokim czasie podróży do centrów regionalnych; 2. obszary o niskim potencjale gospodarczym; 3. obszary słabego dostępu do usług użyteczności publicznej; 4. obszary zubażające o niskim poziomie wskaźników ekonomicznych i demograficznych (ryc. 1.2).
Ryc. 1.2. Regiony UE, do których przybywają migranci oraz regiony, z których migranci wyjeżdżają
Źródło: Opracowano na podstawie Addressing labour migration challenges in Europe. An enhanced functional approach, 2020.
Głównymi czynnikami napędzającymi migrację zarobkową są warunki i sytuacja na rynku pracy. Europejska polityka gospodarcza coraz bardziej koncentruje się na gospodarce opartej na wiedzy. Obecność lub brak wysoko rozwiniętego sektora usług staje się dominującym czynnikiem wyjaśniającym kierunki migracji pracowników. Pracownicy zagraniczni są częściej zatrudnieni w regionach metropolitalnych niż w innych typach regionów. Ponadto wysoko wykształceni migranci zwykle osiedlają się w regionach, w których mieszkańcy są dobrze wykształceni - co dodatkowo pogłębia różnice wewnątrzregionalne.
W badaniach w ramach projektu ESPON MIGRARE opracowano kilka regionalnych typologii w celu opisania głównych cech regionów i miast pod względem możliwości przyciągnięcia imigrantów. Uznano, że na atrakcyjność migracyjną wpływają warunki ekonomiczne, demograficzne i społeczne, w tym jakość rządzenia, usługi publiczne, polityka integracji oraz lokalny klimat polityczny i społeczny (ryc. 1.3). Europa Południowa i Wschodnia ukazana jest jako obszar najmniej atrakcyjny dla migrujących pracowników, co może być podstawą do prognozowania, że migranci nadal będą chętniej migrować do wysoko innowacyjnej części Europy Zachodniej.
Ryc. 1.3. Atrakcyjność migracyjna regionów w Europie
Źródło: Opracowano na podstawie Addressing labour migration challenges in Europe. An enhanced functional approach, 2020.
Polityki migracyjne poszczególnych państw ewoluują zarówno pod wpływem czynników wewnętrznych (np. potrzeb rynku pracy), jak i zewnętrznych (np. konfliktów pozaeuropejskich). Niedawny kryzys finansowy i gospodarczy z końca pierwszej dekady XXI wieku oraz tzw. kryzys migracyjny z 2015 roku wzmocniły nastroje antyimigracyjne. W najbliższych latach możemy spodziewać się dalszego zaostrzenia polityki migracyjnej i podtrzymania antymigracyjnej retoryki. Krótkoterminowe interesy polityczne oraz poczucie zagrożenia - często wyrażane jako kwestia kulturowa i religijna - przeszkadzają w sformułowaniu długoterminowej, proaktywnej polityki migracyjnej. Należy zaznaczyć, że mimo iż oficjalnie polityka migracyjna jest restrykcyjna, następuje stały napływ różnych grup migrantów, również z krajów pozaeuropejskich, liczba migrantów rośnie i prawdopodobnie trend ten nie ulegnie zmianie.
Pięć lat po kryzysie migracyjnym w Europie
Europejskim kryzysem migracyjnym (inaczej: europejskim kryzysem uchodźczym) został nazwany gwałtowny wzrost liczby migrantów przybywających do Europy przez Morze Śródziemne i południowo-wschodnią część Europy w celu uzyskania azylu. Choć liczba migrantów rosła przez dłuższy czas, za początek kryzysu uznaje się rok 2015, w którym w państwach Unii złożono rekordową liczbę 1,3 miliona wniosków o azyl. Europejski kryzys migracyjny należy traktować jako część globalnego kryzysu uchodźczego. Niezwykle istotna z punktu widzenia Europy była fala niepokojów społecznych, jaka rozpoczęła się w Tunezji w grudniu 2010 roku i rozprzestrzeniła się w Afryce Północnej i Azji Południowo-Zachodniej (tzw. Arabska Wiosna). Napięcia w Tunezji i Egipcie wywołały stosunkowo ograniczone skutki migracyjne, ale już konflikty w Libii i Syrii wygenerował znaczny strumień uchodźców.
W 2015 roku ponad milion ludzi próbowało przez Morze Śródziemne przedostać się do UE, w tym 848 tys. przybyło do Grecji, a 153 tys. do Włoch (około 3735 osób zginęło). Wśród uchodźców i migrantów przybywających drogą morską w 2015 roku, 58% stanowili mężczyźni, 17% kobiety i 25% dzieci. W 2015 roku najpopularniejszy był szlak zachodniobałkański, wiodący przez Turcję, Morze Egejskie, Grecję (przede wszystkim wyspy Kos, Chios, Lesbos i Samos), Macedonię i Serbię na Węgry. Po tym, jak granica węgiersko-serbska została zamknięta we wrześniu 2015 roku, droga uległa zmianie, prowadząc z Serbii do Chorwacji. Znane od wielu lat szlaki: zachodnioafrykański, zachodniośródziemnomorski, środkowo-śródziemnomorski były mniej istotne w tym okresie.
Najwięcej podań o azyl w stosunku do ogółu mieszkańców w 2015 roku złożono na Węgrzech, w Szwecji i Austrii. W liczbach bezwzględnych najbardziej popularne były Niemcy (476 tys.). Liczba składanych podań o azyl przez syryjskich uchodźców w Europie osiągnęła wartość 383 tys. w 2015 roku (największa liczba Syryjczyków pozostała jednak w państwach sąsiednich jak Turcja, Liban i Jordania). Liczba podań z krajów zachodnich Bałkanów (głównie z Kosowa i Albanii), osiągnęła wartość 201 tys., ponadto Afgańczycy złożyli 196 tys. podań.
Europejski kryzys uzmysłowił politykom nie tylko skalę potencjalnej migracji do Europy, determinację migrantów w staraniu się o azyl, ale i brak jednomyślności i solidarności Unii Europejskiej oraz nieumiejętność radzenia sobie z sytuacją kryzysową. Niekontrolowany napływ tak znacznej liczby osób wpłynął na obniżenie bezpieczeństwa państw przyjmujących, wzrost niepokojów społecznych i wzrost nastrojów antyimigracyjnych.
Unia Europejska od 2015 roku wprowadza strategię opracowaną w ramach europejskiego programu w zakresie migracji (European Migration Agenda) i stara się ograniczyć (lub zatrzymać) napływ migrantów poprzez: zwiększenie finansowania operacji patrolowania granic na Morzu Śródziemnym; opracowywanie planów walki z przemytem migrantów; zaproponowanie nowego systemu kwot zarówno w celu relokacji wśród krajów europejskich osób ubiegających się o azyl w UE, aby odciążyć kraje znajdujące się na zewnętrznych granicach, jak i w celu przesiedlenia osób, które zostały uznane za prawdziwych uchodźców; oraz zapewnianie pomocy uchodźcom przebywającym poza UE. Ważnym krokiem, który przyczynił się do obniżenia liczby docierających do Europy uchodźców, było rozwinięcie współpracy z krajami trzecimi - zwłaszcza umowa z Turcją w 2016 roku. Liczba osób ubiegających się o azyl spadła w stosunku do 2015 roku, osiągając wartość w 2018 roku 647 tys. pierwszych podań.
W 2018 roku Komisja Europejska opublikowała sprawozdanie z postępów we wdrażaniu europejskiego programu, analizując poczynione postępy i niedociągnięcia w jego realizacji. Ważną konkluzją było uznanie, że zmiany klimatu, czynniki demograficzne i ekonomiczne tworzą nowe powody zmuszające ludzi do przemieszczania się, co pokazuje, że presja migracyjna nie zniknęła i niezbędne jest dalsze kontrolowanie sytuacji migracyjnej. W marcu 2019 roku Komisja Europejska zadeklarowała zakończenie kryzysu migracyjnego, europejskie programy w zakresie migracji są nadal wprowadzane.
1.5. Separatyzmy w Europie na tle zróżnicowania etniczno-językowego
Terminy: grupa etniczna, narodowość, grupa językowa, lud często są traktowane jako pokrewne, a ich używanie zależy m.in. od specyfiki polityczno-demograficznej i tradycji naukowej danego kraju. Najczęściej grupy etniczne rozróżnia się na podstawie pochodzenia genetycznego lub języka. Pan i Pfeil (2006) zidentyfikowali na kontynencie europejskim 337 takich zbiorowości. Zdecydowana większość z nich mówi w języku należącym do jednej z pięciu grup językowych: 1) romańskiej - np. język francuski, hiszpański; 2) germańskiej - np. język niderlandzki, angielski; 3) słowiańskiej - np. język bułgarski, polski; 4) celtyckiej - np. język bretoński, galicyjski; 5) bałtyckiej - np. język litewski, łotewski (wszystkie z rodziny indoeuropejskiej). Mniej liczne są grupy etniczne posługujące się językami z rodziny uralskiej (grupa ugrofińska: język estoński, fiński, węgierski). Największą odrębnością cechuje się język baskijski nienależący do żadnej rodziny językowej.
Około 4/5 grup etnicznych Europy nie liczy więcej niż 300 tys. osób, a niektóre z nich są wyjątkowo rzadkie - kilka tysięcy Karaimów (Litwa, Polska) albo kilkaset Liwów (Łotwa). Ich przetrwanie zależy od systemu ochrony, którego efektywność rośnie w UE od lat 90. XX wieku. Z kolei 87 grup to tzw. ludy Europy, a więc zbiorowości liczniejsze i mające realny wpływ na funkcjonowanie kraju zamieszkania. Spośród nich 33 stanowią większość w przynajmniej jednym kraju, zaś pozostałe 54 są mniejszościami.
W 2016 roku w ramach European Social Survey przeprowadzono ankiety wśród ponad 20 tys. osób z 24 krajów. Wówczas 30% ankietowanych stwierdziło, że różni się kulturowo i etnicznie od większości społeczeństwa kraju zamieszkania. Wśród nich znalazło się: 1) 15% ludności allochtonicznej, czyli identyfikującej się z krajem innym niż goszczący (13% respondentów twierdziło, że pochodzi z Europy, 1,5% z Afryki Północnej, Azji Południowo-Zachodniej i Środkowej, a 0,5% z pozostałych części świata) oraz 2) 15% ludności autochtonicznej mającej tożsamość subnarodową13 - 10,6% ankietowanych zaznaczyło podwójne pochodzenie: narodowe i subnarodowe (np. Brytyjczycy, jak i Walijczycy), 4,4% - wyłącznie subnarodowe (np. tylko Walijczycy). Największy odsetek autochtonów posiadających jednocześnie tożsamość subnarodową i narodową występował w Belgii (wielu Flamandów i Walonów uważała się też za Belgów). Z kolei Wielka Brytania i Hiszpania należą do czołówki krajów, gdzie znaczny udział populacji deklaruje jedynie tożsamość subnarodową - np. przynależność do Galisyjczyków, ale już nie do Hiszpanów (tab. 1.2).
W niektórych państwach Europy zwiększa się samoidentyfikacja subnarodowa (własna) kosztem tożsamości narodowej. Lokalne sondaże wykazały, że w latach 2010-2018 wzrósł z 20 do 28% udział respondentów w Katalonii określających się jako Katalończycy, ale jednocześnie nieidentyfikujących się jako Hiszpanie. Spadł natomiast odsetek odpowiedzi "jestem Katalończykiem i Hiszpanem" (z 38 do 33%). W Szkocji zaobserwowano podobny trend, ale był on mniej wyraźny. W latach 2012-2018 nieznacznie zwiększył się odsetek populacji określającej się jako Szkoci, a nie jako Brytyjczycy (z 23 do 24%). Z kolei zmalał z 28 do 23% odsetek osób identyfikujących się jednocześnie jako Szkoci i Brytyjczycy.
Tab. 1.2. Odsetek respondentów z tożsamością subnarodową w wybranych państwach Europy w 2016 r.
Państwo
Wyłącznie tożsamość subnarodowa
Tożsamość subnarodowa i narodowa
Brak tożsamości subnarodowej
%
Wielka Brytania
28,6
27,5
43,9
Hiszpania
12,2
33,0
54,8
Belgia
6,9
47,8
45,3
Finlandia
4,9
2,2
92,9
Szwajcaria
3,6
13,6
82,8
Czechy
3,4
18,0
78,6
Estonia
1,4
15,0
83,6
Francja
1,1
10,3
88,6
Węgry
0,7
5,2
94,1
Słowenia
0,3
0,1
99,6
Źródło: Heath, Schneider, Butt, 2016.
Niektóre grupy etniczne zamieszkujące Europę nie posiadają własnego państwa. Najczęściej zamieszkują od setek lat jeden kraj, nie są jednak tam większością i przeważnie nie identyfikują się jako mniejszość etniczna (np. Katalończycy w Hiszpanii, Flamandowie w Belgii, Szkoci w Wielkiej Brytanii). Rzadziej spotykane są natomiast grupy etniczne bez suwerenności państwowej (kategoria "cross-border groups" w European Social Survey), które żyją co najmniej w dwóch krajach: Baskowie (Francja, Hiszpania), Jenisze (Luksemburg, Niemcy, Szwajcaria), Morawianie (Czechy, Słowacja), Romowie (ponad 30 państw Europy), Saamowie (Finlandia, Norwegia, Szwecja i Rosja), Serbołużyczanie (Niemcy, Czechy, Polska) i inne. Trudno określić dokładną liczbę Romów; według szacunków jest ich w Europie nawet 10-12 mln (6 mln w UE). Zdecydowanie łatwiej doprecyzować liczebność tych zbiorowości, które są silniej zintegrowane z systemami państwowymi. Pod koniec drugiej dekady XXI wieku Katalończycy (7,5 mln - osób) byli najliczniejszą grupą etniczną bez państwowości, przebywającą w granicach Europy. Dalej w rankingu znajdowali się Flamandowie (6 mln), Bretończycy (6 mln), Szkoci (4,5 mln), Walonowie (3,2 mln), Galisyjczycy (3,2 mln), Walijczycy (3 mln) i Baskowie (2,6 mln).
W XXI wieku Europa nie jest wolna od separatyzmu. Niektóre grupy etniczne bez państw dążą do oderwania zajmowanego przez nich terytorium od macierzystego kraju. Dotyczy to zwłaszcza społeczeństw licznych, zamieszkujących od stuleci stosunkowo rozległe terytorium o rozwiniętej kulturze i pamięci historycznej. Ruchy separatystyczne ożywają wraz z pojawieniem się dyskryminacji politycznej, kulturowej i ekonomicznej. Ten ostatni wymiar jest współcześnie najważniejszy w większości krajów, gdzie występują ruchy proniepodległościowe. Grupy etniczne z biednych regionów czują się zaniedbywane gospodarczo przez władzę centralną (np. Sycylijczycy we Włoszech). Natomiast mieszkańcy o silnej tożsamości subnarodowej z bogatszych obszarów są przekonani, że płacą zbyt duże podatki, nie otrzymując wiele w zamian (np. Bawarczycy w Niemczech).
W pierwszych dwóch dekadach XXI wieku dążenia niepodległościowe były obecne m.in. w państwach nienależących do UE. Czarnogórcy są ostatnią w Europie grupą etniczną, która stworzyła w pełni uznawane na arenie międzynarodowej państwo. W 2006 roku pokojowo odłączyli się oni od Serbii i utworzyli Czarnogórę (kraj wieloetniczny, gdzie żaden etnos nie stanowi 50% populacji). Natomiast samostanowienie innej grupy etnicznej (Albańczyków/Kosowian) zostało zakwestionowane przez władze serbskie. Nie zgodzono się na secesję południowej części kraju (Kosowa), zamieszkiwanej w większości przez tę muzułmańską wspólnotę14.
W drugiej dekadzie XXI wieku nasiliły się nastroje separatystyczne w niektórych państwach UE. Dotyczy to w szczególności Szkocji i Katalonii, które były częścią unitarnych krajów, ale posiadały jednocześnie pewien zakres samorządności. Pomiędzy 2010 a 2017 rokiem zmniejszyło się poparcie społeczne na utrzymanie statusu politycznego tych terytoriów (tab. 1.3). Mniejsza zgoda mieszkańców na podtrzymanie charakteru administracyjnego była skutkiem decyzji podejmowanych przez naczelne organy. Parlament w Londynie rozpisał referendum w sprawie członkostwa w UE na 2016 rok. Większość głosujących obywateli Wielkiej Brytanii wybrała opcję wyjścia ze wspólnoty, w przeciwieństwie do mieszkańców Szkocji, którzy opowiedzieli się za pozostaniem. W konsekwencji, w porównaniu z 2015 rokiem nastąpił siedmioprocentowy spadek odpowiedzi sondażowych - "Szkocja częścią Wielkiej Brytanii i z własnym parlamentem". Z kolei w Katalonii niepopularne były działania rządu Hiszpanii w kontekście polityki oszczędnościowej zmierzającej do wyjścia państwa z kryzysu zadłużeniowego. Część mieszkańców bogatej i stabilnej finansowo Katalonii nie chciała płacić za błędy niegospodarnych wspólnot autonomicznych. Kilkuprocentowa utrata akceptacji społecznej na administracyjny status quo uwidoczniła się zwłaszcza przy porównaniu sondaży z 2011 i 2012 roku. Tę zmianę należy wiązać z dojściem do władzy centralnej partii popierającej decyzję sądową o niekonstytucyjności 14 artykułów Statutu Katalonii. W związku z nieprzychylnością rządu hiszpańskiego zmalał także udział mieszkańców chcących poszerzenia autonomii w postaci federacji. Zaczęła dominować odpowiedź skrajna, czyli niepodległość.
Tab. 1.3. Wyniki sondaży przeprowadzanych w Szkocji i Katalonii w latach 2010-2018 na temat statusu politycznego
Pytanie
Odpowiedź
Rok
2010
2011
2012
2013
2014
2015
2016
2017
2018
Jaka powinna być podmiotowość polityczna?
SZKOCJA [%]
niepodległość
23
32
23
29
33
39
46
45
brak wyników
część Wlk. Brytanii z własnym parlamentem*
61
58
61
55
50
49
42
41
część Wlk. Brytanii i bez własnego parlamentu
10
6
11
9
7
6
8
8
nie wiem/brak odpowiedzi
6
4
5
7
10
6
4
6
KATALONIA [%]
niepodległość
24
28
44
49
45
41
39
40
41
część federacyjna Hiszpanii
31
30
26
21
22
22
23
22
22
wspólnota autonomiczna Hiszpanii*
33
30
19
19
23
27
24
27
24
region
5
6
4
5
2
4
6
5
6
nie wiem/brak odpowiedzi
7
6
7
6
8
6
8
6
7
Oznaczenie: * - status polityczny obszaru na kwiecień 2020 roku
Źródło: Curtice, 2017; Durante, 2018.
Wzrost zachowań separatystycznych wśród mieszkańców Katalonii i Szkocji był także wynikiem dużej aktywności instytucji społecznych i partii politycznych. ?mnium Cultural i Assemblea Nacional Catalana zorganizowały liczne protesty, które wzmocniły zwolenników państwowości i przyciągnęły kolejnych sympatyków. W 2017 roku parlament kataloński ogłosił powstanie nowej republiki w Europie, zgodnie z wolą obywatelską wyrażoną podczas nielegalnego referendum. W odpowiedzi na te wydarzenia władze z Madrytu zawiesiły autonomię i skazały w 2019 roku liderów ugrupowań separatystycznych (m.in. z Republikańskiej Lewicy Katalonii). Mieszkańcy Katalonii zjednoczeni przeciwko kryminalizacji dążeń niepodległościowych przeprowadzili masowe manifestacje paraliżujące Barcelonę. Z kolei działania rządu z Edynburga doprowadziły w 2014 roku do referendum w sprawie odłączenia Szkocji od Wielkiej Brytanii. Głosowanie było nieudane, ale rozbudziło w społeczeństwie nastroje separatystyczne, co można wywnioskować na podstawie wyników sondażowych na temat statusu politycznego regionu z 2015 i 2016 roku.
W drugiej dekadzie XXI wieku dążenia niepodległościowe grup etnicznych w Europie nie przybierały już formy otwartego konfliktu. Nie ma powszechnej akceptacji na terror. Separatystyczna organizacja terrorystyczna Basków (ETA) ogłosiła zakończenie akcji zbrojnej, złożyła broń i w 2018 roku ogłosiła rozwiązanie po 60 latach działalności. Narodowy Front Wyzwolenia Korsyki nie dokonał żadnego aktu przemocy we Francji. W 2016 roku pojawiło się jedynie oświadczenie, że potencjalny atak terrorystyczny przeprowadzony na Korsyce przez islamistów spotka się z odwetem wymierzonym w muzułmanów, a ruchy separatystyczne muszą koncentrować się na aktywności politycznej.
Nastroje separatystyczne w Europie pojawiają się również wśród grup etnicznych, które mają własne państwo. Występują wtedy, kiedy w jednym kraju są większością, a w sąsiednim stanowią mniejszość, często religijną. Podatne na secesje są w szczególności obszary przygraniczne. Radykalni Irlandczycy chcą oderwania sześciu hrabstw Irlandii Północnej od przeważnie anglikańskiej Wielkiej Brytanii i zjednoczenia z Irlandią (głównie katolicką). Sytuacja ta ma miejsce nie tylko w zachodniej części Europy. Część Rosjan osiadłych we wschodniej Estonii (kraju w większości protestanckim) chce jej przyłączenia do prawosławnej Rosji. Niektórzy Albańczycy z zachodniej Macedonii Północnej (państwa w dużej mierze prawosławnego) myślą o dołączeniu tego obszaru do muzułmańskiej Albanii. Serbowie bośniaccy z Republiki Serbskiej wchodzącej w skład federacyjnej Bośni i Hercegowiny chcą wcielenia do prawosławnej Serbii. Pomimo zagrożenia żadna z powyższych grup nie doprowadziła do rozpisania referendum w sprawie secesji.
W 2020 roku przeważała grupa państw niemających reprezentacji w Wolnym Sojuszu Europejskim, czyli w największej na kontynencie organizacji zrzeszającej ugrupowania separatystyczne. Działań niepodległościowych nie podejmowano zwłaszcza w krajach o powierzchni nie większej niż kilka tysięcy km2 (Andora, Cypr, Czarnogóra, Lichtenstein, Luksemburg, Malta, Monako, San Marino).
Ruchy secesjonistyczne zagrażają jedności Unii Europejskiej. Organy wspólnotowe nie krytykują władz państw członkowskich za wyciszanie dążeń separatystycznych. Promują natomiast kulturę mniejszości etnicznych i językowych. Uruchamiają fundusze mające zwiększyć szanse rozwoju zacofanych obszarów zamieszkanych przez grupy etniczne nieposiadające państwowości.
1.6. Miasta współczesnej Europy - obszary kurczenia się i dynamicznego wzrostu
Europa stanowi jeden z najbardziej zurbanizowanych kontynentów na świecie. W drugiej połowie XX wieku odsetek ludności miejskiej wzrósł z 54% do 74%15. Kraje Europy Zachodniej i Północnej charakteryzują się wyższymi wskaźnikami niż inne części Europy. Obszar o największym poziomie urbanizacji znajduje się w tzw. pięciokącie, którego granice wyznaczają miasta: Londyn, Paryż, Mediolan, Monachium i Hamburg. Ponad trzy czwarte ludności miejskiej żyje w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii i Belgii16. W przypadku Europy Wschodniej poziom urbanizacji jest niższy np. w Słowenii, Słowacji, Rumunii - około 40% mieszkańców mieszka na obszarach wiejskich17.
Europa charakteryzuje się dużą różnorodnością małych, średnich i dużych miast. Cechą charakterystyczną jest stosunkowo zrównoważony system miejski - rozkład miast pod względem wielkości i liczby tworzy harmonijny system hierarchiczny. W porównaniu z innymi obszarami na świecie znaczna część sieci miejskich w Europie ma strukturę policentryczną, gdzie miasta są do siebie zbliżone pod względem wielkości i pełnionych funkcji (np. w Holandii, zachodniej części Niemiec i południowej części Wielkiej Brytanii). W innych przypadkach, pojedyncze duże miasto - zazwyczaj stolica państwa - dominuje nad otaczającym regionem, tworząc układ bardziej monocentryczny (np. Francja, Hiszpania, Portugalia). W kilku regionach można zauważyć linearny układ, szczególnie na wybrzeżu Morza Śródziemnego i Adriatyku (np. w Portugalii, w południowej części Hiszpanii i Francji oraz na wschodzie Włoch), ale również w dolinach górskich (w Szwajcarii i Austrii).
Trzy miasta europejskie: Moskwa, Londyn i Paryż18 należą do miast globalnych. Znaczenie i cechy społeczno-gospodarcze każdego z nich są inne. W Londynie siedziby mają zarządy wielkich koncernów międzynarodowych i najważniejsze instytucje polityczne, społeczne i gospodarcze współczesnego świata. Moskwa zaliczana jest do metropolii globalnych ze względu na wielkość i znaczenie Rosji w polityce globalnej. Paryż wyróżnia się jako kulturowa stolica świata, ale również jest magnesem przyciągającym inwestorów oraz specjalistów (zwłaszcza branży zaawansowanych finansów). Dobrze rozwinięty marketing terytorialny kształtuje wizerunek Paryża jako miasta romantycznego i luksusu, stąd rozwój turystyki, w tym turystyki biznesowej19.
W Europie silnie widoczny jest proces metropolizacji, polegający na przejmowaniu przez niektóre miasta funkcji kierowniczych w zarządzaniu gospodarką postindustrialną w skali ponadnarodowej. Cechą charakterystyczną jest więc umiędzynarodowienie działalności (zwłaszcza usługowej) i silniejsze związki z innymi metropoliami niż z otaczającym je regionami. Metropolie europejskie (eurometropolie) opierają swój rozwój bardziej na relacjach gospodarczych wewnątrz europejskiej przestrzeni gospodarczej. Biorący pod uwagę kryteria funkcjonalne Jałowiecki i Szczepański (2002) wyróżnili pięć kategorii europejskich metropolii:
Ośrodki dyspozycji politycznej - np. Bruksela, Genewa, Luksemburg, Strasburg; Ośrodki gospodarcze - np. Londyn, Paryż, Frankfurt nad Menem, Mediolan; Ośrodki kultury - np. Paryż, Londyn, Wiedeń, Rzym, Wenecja; Ośrodki portowe - np. Rotterdam, Hamburg, Marsylia; Technopolie - np. Cambridge, Tuluza.
Miasta w Europie ukształtowane zostały pod wpływem zróżnicowanych czynników. Niektóre ośrodki są związane z osadnictwem sięgającym czasów Imperium Rzymskiego (ponad 500 miast europejskich ma rzymskie korzenie). Inne miasta rozwijały się w średniowieczu, jako regionalne ośrodki handlu, często wzdłuż szlaków handlowych lub w bliskiej odległości od rzek i portów (m.in. w Polsce rozwijała się znaczna liczba miast w tym czasie). Bardzo duże znaczenie w kształtowaniu i przeobrażaniu obszarów miejskich miał okres industrializacji w XIX wieku, a następnie okres rozwoju sektora usług w XX wieku. W drugiej połowie XX wieku miasta europejskie doświadczyły nowej fazy rozwoju - stare gałęzie przemysłu zaczęły upadać, a nowe związane z wysokimi technologami, zaczęto lokalizować poza starymi ośrodkami przemysłowymi, na terenach tańszych i z mniej zniszczonym środowiskiem przyrodniczym lub w krajach pozaeuropejskich o niższych kosztach pracy. W wyniku intensywnych procesów transformacji niektóre miasta rozkwitały, a inne wkraczały w okres stagnacji lub traciły swój potencjał rozwojowy i kurczyły się.
W dużych ośrodkach miejskich Europy od lat 80. XX wieku można zaobserwować następujące procesy:
deindustrializacja, spowodowana upadkiem lub restrukturyzacją tradycyjnych branż przemysłu (lata 80. i 90.), rewitalizacja terenów pofabrycznych, wykorzystanie ich jako tereny mieszkaniowe, ale również biurowe, handlowe (od połowy lat 80.), zatrzymanie wyludniania się dzielnic centralnych (od lat 90.), zachodzące procesy gentryfikacji, czyli zajmowania przez zamożnych mieszkańców przebudowanych obszarów śródmiejskich, postępująca suburbanizacja oraz tzw. rozlewanie się miasta (
urban sprawl) na skutek ciągłego zainteresowania mieszkaniem na peryferiach (od lat 90.), zwiększenie się dysproporcji dochodowych między poszczególnymi grupami zawodowymi w mieście, obok pracowników wysoko wykwalifikowanych, bardzo dobrze zarabiających, coraz liczniejsza grupa pracowników, których umiejętności nie są zgodne z potrzebami nowoczesnej gospodarki (od lat 90.), wzrost dzielnic luksusowych (enklaw bogactwa) oraz dzielnic uboższych (enklaw biedy), duże znaczenie dla wzrostu dzielnic biedniejszych ma napływ nielegalnych, słabo wykwalifikowanych imigrantów, głównie z uboższych krajów europejskich, jak i pozaeuropejskich.
Zmianie uległa dawna hierarchia miast i w wyścigu o dominującą pozycję w systemie gospodarczym i w przyciąganiu inwestorów ważne stały się czynniki lokalizacji, takie jak: bliskość portów lotniczych i połączeń szybką koleją, jakość szkolnictwa wyższego czy sprawność administracji.
Metropolia Wielkiego Paryża
Paryż, jako globalna stolica kultury, mody i luksusu oraz symbol awangardy, zmaga się z silną presją związaną z konkurencją o przestrzeń. W dzielnicach centralnych zachodzi komercjalizacja przestrzeni, co przyczynia się do redukcji funkcji mieszkaniowej. Silna jest też segregacja społeczna, uwarunkowana historycznie, politycznie i ekonomicznie (rosnąca polaryzacja społeczno-ekonomiczna, konkurencja na rynku nieruchomości), która prowadzi do utrwalania podziału na bogate dzielnice w zachodniej części miasta o homogenicznym profilu społecznym oraz biedne gminy na północnym-wschodzie obszaru metropolitalnego. Wskutek presji w samym Paryżu obszary o mieszanym profilu społecznym, bądź zamieszkane przez klasę średnią, od lat 60. XX wieku doświadczają procesu gentryfikacji, który postępuje w kierunku północno-wschodnim w formie nielinearnego podboju społecznego (w pierwszej kolejności dokonywanego wzdłuż linii metra, ale z wyspami gentryfikacji na najbardziej atrakcyjnych obszarach np. wokół parków). Jest to proces dyfuzji poprzez ekspansję klasy średniej, a nie dyfuzji poprzez migracje, gdyż ludność zamożna rozszerza strefę swego zamieszkiwania, nie wycofując się jednak z obszarów swojej największej koncentracji. Gentryfikatorami są przedstawiciele bourgeois-boh?mes tzw. bobo, czyli osoby wykształcone, zatrudnione bądź wykonujące wolne zawody: pracujące w branży IT (komunikacja, reklama, design) i artyści, których zarobki są wystarczające, aby mieszkać w Paryżu. Paryska burżuazja i arystokracja nie bierze udziału w tym procesie. W XXI wieku procesem gentryfikacji jest objęte prawie całe miasto z wyjątkiem najbiedniejszych kilku enklaw imigranckich, nieatrakcyjnych dla gentryfikatorów. Dzielnice już przekształcone przez gentryfikację (zmieniony skład społeczny, koncentracja specyficznych usług, rehabilitacja budynków i budowa nowych, wzrost cen nieruchomości) są wciąż przeobrażane, wskutek czego powstają coraz bardziej luksusowe obszary.
W 2016 roku została powołana dodatkowa jednostka administracyjna - Metropolia Wielkiego Paryża, w celu zagwarantowania policentrycznego i spójnego rozwoju społeczno-gospodarczego metropolii i, aby zwiększyć jej konkurencyjność w skali globalnej. W jej skład wchodzi 12 związków międzygminnych (7 milionów mieszkańców, 814 km2, 131 gmin). Jest to struktura współpracy międzygminnej o szczególnym statusie, z własnym budżetem. Jej celem jest realizacja działań metropolitalnych: poprawa warunków życia mieszkańców, zmniejszenie nierówności między tworzącymi ją obszarami, opracowanie zrównoważonego modelu miejskiego, społecznego i gospodarczego, co ma służyć zwiększeniu atrakcyjności i konkurencyjności Metropolii, z korzyścią dla całego kraju. Do kompetencji Metropolii należą: planowanie i gospodarowanie przestrzenne (organizacja, rozmieszczenie i zarządzanie infrastrukturą transportową, strefami gospodarczymi, infrastrukturą kulturową, edukacyjną i sportową), polityka mieszkaniowa i polityka miasta dotycząca obszarów zaniedbanych.
Ciekawym pomysłem integracji Metropolii jest największy projekt multimodalnego transportu metropolitalnego w Europie: Grand Paris Express - nowe metro, które ma służyć policentrycznemu rozwojowi Metropolii. Sieć ma składać się z 68 dworców kolejowych, 200 km nowych linii kolejowych i 4 nowych połączeń, które mają być zintegrowane z obecnym systemem szynowym. Pociągi kursujące co 2-3 minuty mają być w pełni zautomatyzowane i w 90% przebiegać pod ziemią. Sieć ma okalać cały region metropolitalny oraz łączyć rozwijające się miasta, 3 lotniska, centra biznesowe i klastry badawcze. Według planów ma ona służyć 165 tys. firm i 2 mln ich pracowników dziennie. Otwieranie kolejnych odcinków ma następować w latach 2020-2030. Dworce kolejowe nowej generacji mają stanowić centra transportowe, dające możliwość robienia zakupów, pracy i spędzania wolnego czasu (zróżnicowane funkcje), atrakcyjne pod względem architektonicznym, łatwo dostępne, bezpieczne i cyfrowe. Ten nowy sposób myślenia o transporcie podmiejskim ma służyć integracji i silniejszemu rozwojowi ekonomicznemu Metropolii. Dworce mają być także zintegrowane z przestrzenią 68 miast metropolii poprzez dzielnice leżące w promieniu 800 m wokół nich, tzw. dzielnice dworców. Tam 60% zabudowy mają stanowić budynki mieszkalne, zróżnicowane pod względem formy, wieku, wielkości, dochodów ich mieszkańców, cen mieszkań, ze znacznym udziałem mieszkań uspołecznionych. Choć obszary te rozwijają się od wielu lat i są wielofunkcyjne, to jednak często dominuje w nich funkcja ekonomiczna. Powyższe działania mają służyć wzrostowi atrakcyjności krajowej i międzynarodowej Metropolii.
Procesy urbanizacji w Europie zachodzą współcześnie wolniej niż w innych regionach świata, a większość krajów europejskich wkroczyła w ostatnią fazę procesów urbanizacji, choć zachodzące zjawiska koncentracji czy dekoncentracji ludności przybierają różną formę w poszczególnych obszarach Europy.
Zmiany obszarów miejskich w Europie. Kompaktowy czy rozporoszony model rozwoju miast?
Urbanizacja jest procesem złożonym i wciąż ewoluującym. W badaniach geograficznych najczęściej przytaczane są cztery fazy procesu (zaproponowane przez L. Klaassena) nazywane czasem cyklem życia miejskiego. Pierwszym etapem jest urbanizacja (gdzie szybciej rośnie liczba ludności w części centralnej niż na peryferiach), po której następuje suburbanizacja (gdzie widoczne są tendencje do decentralizacji i szybciej rośnie liczba ludności na peryferiach niż w centrum), a następnie dezurbanizacja (prowadząca do spadku liczby mieszkańców miast i jego zaplecza). Reurbanizacja, polegająca na ponownej centralizacji ludności, była traktowana jako czwarte hipotetyczne wówczas stadium rozwoju miasta.
Współczesne badania (Wolff i in., 2018) wskazują, że cechą charakterystyczną jest nielinearna trajektoria rozwoju miast europejskich i ich zaplecza: efekt aglomeracji prowadzi do wzrostu liczby ludności w mieście i w jego zapleczu np. Londyn, Paryż; w innych przypadkach przenoszenie się ludności i miejsc zatrudnienia na suburbia może prowadzić do spadku liczby ludności w centrach miast np. Ateny, Bukareszt; a niektórym miastom udało się zaś osiągać ponowny wzrost równolegle ze spadkiem populacji i pogarszającą się sytuacją w obszarach otaczających np. Berlin, Barcelona.
Badania dotyczące zarówno miast dużych, jak i małych wskazują na rosnące zróżnicowanie i polaryzację procesów przestrzennych obserwowaną od lat 90. XX wieku. Z jednej strony kurczenie się miast (urban shrinkage) jest zjawiskiem obserwowanym ze szczególną intensywnością od pierwszej dekady XXI wieku w ponad jednej trzeciej (35%) obszarów miejskich w Europie. Z drugiej strony większość centrów miejskich nadal doświadcza stałego wzrostu liczby mieszkańców. W krajach Europy Zachodniej w tym czasie tempo suburbanizacji zmalało, a rdzenie doświadczyły ponownego wzrostu populacji - wchodząc w etap późnej urbanizacji. W Europie Centralnej i Wschodniej (ale również we Francji i Irlandii) widoczny jest nadal proces suburbanizacji. We wschodniej i centralnej części Europy silny proces suburbanizacji jest odpowiedzialny za kurczenie się rdzenia po 2000 roku, w części południowej i północno-wschodniej dominuje spadek liczby ludności w obszarach zaplecza.
Miasta europejskie będzie charakteryzować w przyszłości prawdopodobnie zarówno kompaktowy, jak i rozproszony model rozwoju. Doświadczać będą suburbanizacji, ale jej wpływ w poszczególnych regionach będzie zróżnicowany. W Europie Północnej i Zachodniej jest bardziej prawdopodobne narastanie policentrycznego wzorca (bardziej rozproszonego). Miasta największe, o silnej pozycji będą się w dalszym ciągu rozrastały, a ponadto wzrastające połączenia funkcjonalne, transportowe, jakość i dostępność mieszkań przyczyni się do rozwoju również miast mniejszych, nie tylko w ścisłym sąsiedztwie metropolii. W Europie Wschodniej i Południowej prawdopodobnie obok wzrostu największych miast i ośrodków w ich bliskim otoczeniu (wzorca bardziej kompaktowego) będą następowały procesy kurczenia się miast średnich i małych, zwłaszcza skoncentrowanych w regionach stagnujących. Szczególnie duże znaczenie dla zmiany sytuacji będą miały trendy migracyjne, zarówno dotyczące migracji wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Obszary doświadczające ujemnego salda migracji będą obszarami najszybciej kurczącymi się.
Obszary miejskie są motorami wzrostu gospodarczego (tab. 1.4). Regiony metropolitalne Paryża i Londynu zaliczają się do obszarów o najwyższych wskaźnikach PKB na mieszkańca w Europie. Do bogatych stolic należą również Madryt, Rzym, Sztokholm, Bruksela. W pierwszej dekadzie tego tysiąclecia w większości europejskich państw miasta osiągnęły lepsze wyniki niż obszary wiejskie pod względem wzrostu zatrudnienia20. Miasta wzmacniają swoją pozycję w różnym tempie, nadal Paryż i Londyn charakteryzuje wzrost ponadprzeciętny. W latach 2000-2019 miasta północnej części Europy wzrastały szybciej niż południowej, dynamiczniejszy wzrost widoczny był również we wschodniej i centralnej części Europy niż w części zachodniej. Wzrost gospodarczy miast położonych na wschodzie kontynentu wynikał z niższego poziomu startu oraz polityki unijnej, którą objęto nowe kraje członkowskie.
Tab. 1.4. Główne wskaźniki dla stołecznych regionów metropolitalnych w 2013 r.*
Stołeczny region metropolitalny
Liczba ludności
Zatrudnienie (osoby w wieku 15-64 lat)
PKB
Liczba mieszkańców (mln)
Odsetek w ogóle populacji
Liczba (mln)
Odsetek w sumie ogólnokrajowej
EUR (mln)
Odsetek w sumie ogólnokrajowej
Bruksela (BE)
2,97
26,5
1,19
26,5
135 129
34,4
Sofia (BG)
1,68
23,2
0,78
26,6
17 862
42,8
Praga (CZ)
2,55
24,2
1,24
25,3
57 497
35,8
Kopenhaga (DK)
1,95
34,6
0,96
36,3
104 010
40,8
Berlin (DE)
5,01
6,2
2,39
6,1
146 191
5,3
Tallinn (EE)
0,57
43,5
0,28
47,2
10 796
60,0
Dublin (IE)
1,82
39,5
0,79
42,7
85 700
49,0
Ateny (EL)
3,86
35,4
1,31
37,7
94 951
49,7
Madryt (ES)
6,38
13,7
2,7
15,7
198 652
19,0
Paryż (FR)
12,01
18,2
-
-
623 189
29,9
Zagrzeb (HR)
1,12
26,3
0,54
35,1
17 147
39,0
Rzym (IT)
4,32
7,1
1,73
8,9
153 748
9,5
Nikozja (CY)
0,86
100,0
0,36
100,0
18 119
100,0
Ryga (LV)
1,01
50,5
0,46
53,9
14 840
67,5
Wilno (LT)
0,81
27,4
0,38
29,4
12 842
38,5
Luksemburg (LU)
0,55
100,0
0,25
100,0
45 288
100,0
Budapeszt (HU)
2,97
30,0
1,30
31,9
47 695
48,2
Valletta (MT)
0,39
92,6
0,17
93,0
7 169
93,6
Amsterdam (NL)
2,44
14,5
1,20
15,0
114 562
17,8
Wiedeń (AT)
2,68
31,5
1,21
29,0
110 704
34,9
Warszawa (PL)
3,30
8,7
1,63
10,5
66 538
17,1
Lizbona (PT)
2,81
26,9
1,14
26,8
63 219
37,1
Bukareszt (RO)
2,28
11,4
1,06
12,8
36 332
27,2
Lublana (SK)
0,55
26,5
0,24
27,2
13 480
37,5
Bratysława (SK)
0,62
11,4
0,31
13,2
20 471
27,7
Helsinki (FI)
1,59
29,1
0,79
32,9
74 986
37,5
Sztokholm (SE)
2,16
22,4
1,11
24,1
131 475
31,1
Londyn (UK)
14,03
21,8
6,68
22,6
617 141
30,2
Oslo (NO)
1,21
23,7
-
-
96 141
24,2
Berno (CH)
1,00
12,3
-
-
-
-
* dane dla Belgii, Holandii, Cypru, Luksemburga, Malty, Portugalii, Słowenii, Słowacji, Wielkiej Brytanii z 2012 roku
Źródło: Opracowano na podstawie Urban Europe - Statistics on cities, towns and suburbs, 2016.
1.7. Gospodarka po kryzysie zadłużenia - innowacyjność i sharing economy kluczem do sukcesu
Pod koniec 2009 roku rozpoczął się kryzys zadłużenia w strefie euro. Trudna sytuacja wynikała z:
niedoskonałości strukturalnej wspólnoty walutowej, umiędzynarodowienia rynków finansowych, światowego kryzysu finansowego zainicjowanego w Stanach Zjednoczonych w 2007 roku, rozrzutności w wydatkach publicznych, wysokiej konsumpcji przy niskim oszczędzaniu, łatwości udzielania kredytów wysokiego ryzyka, pęknięcia bańki spekulacyjnej w nieruchomościach.
Kryzys dotknął zwłaszcza południe Europy. Grecja, Hiszpania, Portugalia i Włochy rozpoczęły wdrażanie programów oszczędnościowych, które polegały na podwyższaniu podatku dochodowego i VAT, wprowadzeniu nowych należności od najbogatszych, zamrożeniu świadczeń (np. emerytur), podwyższeniu wieku emerytalnego i cięciu płac w budżetówce. Reformy były jednak niewystarczające. Państwa musiały od 2010 roku korzystać z pomocy tzw. Trójki (Komisji Europejskiej - KE, Europejskiego Banku Centralnego - EBC i Międzynarodowego Funduszu Walutowego - MFW), aby spłacić dług publiczny (296 mld euro dla Grecji, 78 mld euro - dla Portugalii) i ratować sektor bankowy (100 mld euro - dla Hiszpanii). W zamian państwa te zobowiązały się do gruntownej restrukturyzacji gospodarki m.in. poprzez prywatyzację wielu państwowych firm i nieruchomości. Tempo wychodzenia z kryzysu było zróżnicowane, np. Grecji nie udało się szybko wyjść z sytuacji problemowej. Dopiero w 2018 roku zakończył się tam ostatni (trzeci) program dostosowawszy. Mimo działań naprawczych dług publiczny utrzymał się na wysokim poziomie i wynosił 181% PKB.
Z czasem zaobserwowano poprawę kondycji rynków finansowych. Nie było jednak wyraźnego ożywienia gospodarczego. Nową normą (tzw. new normal) stały się niskie wartości wskaźników wzrostu: PKB, stopy inflacji, podstawowej stopy procentowej. Wprawdzie w latach 2015-2018 notowano rokroczne powiększanie się gospodarek 28 państw UE (z wyjątkiem Grecji w 2015 i 2016 roku), ale był to niewielki postęp. Roczne tempo wzrostu PKB w całej wspólnocie wynosiło zaledwie 2-2,6%. Powolny rozwój gospodarczy wymusił zastosowanie niestandardowych rozwiązań mających zwiększyć wpływy budżetowe. Portugalia wprowadziła system tzw. złotych wiz21, który w latach 2012-2019 zasilił budżet państwa kwotą blisko 5 mld euro ściągniętą od obcokrajowców (głównie Chińczyków).
W latach 2015-2018 tylko nieliczne kraje rozwijały się w szybkim tempie (4-5% i więcej). Były to gospodarki wschodzące (Cypr, Estonia, Malta, Polska, Węgry), jak i rozwinięte (Irlandia, Islandia). Estonia skoncentrowała się na informatyzacji - w grudniu 2014 roku uruchomiła pierwszy na świecie program e-rezydencji umożliwiający obcokrajowcom (również spoza UE) otwieranie kont bankowych, firm i korzystanie z e-usług dotychczas dostępnych tylko dla obywateli. Dzięki temu działaniu zwiększyły się dochody publiczne, a pośrednio zyskali także przedsiębiorcy estońscy. Natomiast wysoki wzrost gospodarczy Polski wynikał z większej niż w poprzednich latach skali inwestycji i napływu siły roboczej z Ukrainy. Z kolei w Islandii zaczęto realizować program rozwoju zrównoważonej turystyki, dzięki któremu w latach 2010-2017 wystąpił - wbrew oczekiwaniom i wywołujący znaczną presję na środowisko przyrodnicze - ponad 4-krotny wzrost ruchu turystycznego. Największy wzrost PKB w skali roku zanotowano w Irlandii w 2015 roku (aż 25,2%). Przyczyną tego zjawiska było wprowadzeniu przez rząd niskiego opodatkowania korporacyjnego. Właściciele zagranicznych firm zdecydowali się na przejęcia i fuzje podmiotów irlandzkich, odprowadzając podatki w Irlandii. Poza Irlandią, w latach 2015-2018 kraje UE-15 nie mogły osiągnąć zadowalającego rozwoju ekonomicznego. Postawiono tam na inwestowanie w nowe technologie. Uznano, że innowacyjność w produkcji przyniesie w dłuższej perspektywie korzyści gospodarcze i umożliwi wejście w czwartą rewolucję przemysłową, w której znikają bariery ludzie-maszyny.
Pojęcie czwartej rewolucji przemysłowej użyto po raz pierwszy w 1988 roku. W 2011 roku zaprezentowano w Hanowerze projekt strategii wysokich technologii (high-tech) rządu Niemiec - Przemysł 4.0 (Industrie 4.0). W drugiej dekadzie XXI wieku była to najczęściej stosowana przez naukowców nazwa na określenie koncepcji związanej z najnowocześniejszymi technologiami. Termin - Przemysł 4.0 - odnosi się do wielu procesów dotyczących nowoczesnej organizacji łańcuchów produkcyjnych (automatyzacja, digitalizacja, przetwarzanie i wymiana dużych zbiorów danych) wdrażanych za pomocą ponad 1200 nowych technologii, które z kolei można podzielić na 10 kategorii:
zaawansowane rozwiązania produkcyjne (powiązane systemy do automatyzacji produkcji: roboty współpracujące HCR, wózki samojezdne AGV, drony), VR/AR (VR - rzeczywistość wirtualna: komputerowo generowany trójwymiarowy obraz oglądany w 360o przez specjalne gogle; AR - rzeczywistość rozszerzona: nałożenie w czasie rzeczywistym elementów cyfrowych z realnymi, widzianych dzięki kamerom), IoT (internet rzeczy - zestaw urządzeń i inteligentnych czujników umożliwiający komunikację między ludźmi, produktami i maszynami), analiza Big Data (przetwarzanie i analizowanie dużych zbiorów danych z produktów, maszyn i ludzi związanych z firmą oraz jej otoczeniem), chmura obliczeniowa (modele szybkiego i elastycznego przetwarzania dużych zbiorów danych), bezpieczeństwo teleinformatyczne (środki chroniące przepływ informacji w firmie), produkcja przyrostowa (wytwarzanie trójwymiarowych produktów poprzez nakładanie warstw często różnych materiałów, druk 3D), symulacje (cyfrowe modele rzeczywistości w celu testowania i optymalizacji maszyn, produktów i procesów), integracja pozioma i pionowa (odpowiednio: integracja informacji w firmie, konsolidacja relacji z dostawcami i klientami), pozostałe (technologie wyspecjalizowane do stosowania w określonych działalnościach gospodarczych oraz te, które służą do określania miejsca, czasu i sposobu wykorzystania zasobów energetycznych w celu ograniczenia lub wyeliminowania produkcji i składowania odpadów).
Wykorzystanie powyższych 10 grup innowacji pozwala na powstanie tzw. systemów cyber-fizycznych (CPS), które sterują procesami fizycznymi, podejmują autonomiczne decyzje oraz komunikują się i współpracują ze sobą, oraz z ludźmi.
Wdrażanie standardów Przemysłu 4.0 niesie za sobą szanse i zagrożenia. Czwarta rewolucja przemysłowa pozwala na skrócenie czasu planowania, wytwarzania czy monitoringu, zwiększenie jakości produkcji i wzrost jej wielkości, zminimalizowanie ryzyka wypadków i powstania wadliwych produktów oraz zmniejszenie różnego rodzaju zanieczyszczeń. Zapewnia także efektywniejsze wykorzystanie zasobów (ludzie odpowiedzialni za kreatywne myślenie i decyzje, a maszyny za pracę rutynową, niebezpieczną i wymagającą siły fizycznej). Małe i duże zakłady produkcyjne mogą dynamicznie zmieniać strukturę i funkcje, dostosowując się do szybko modyfikującego się rynku konsumenta. Wzrasta więc ich elastyczność i konkurencyjność. Wszystko powyższe przekłada się na niższe koszty. Z drugiej strony implementacja strategii Przemysłu 4.0 zwiększa ryzyko cyberterroryzmu. Innowacje, w tym sztuczna inteligencja, mogą być wykorzystane do identyfikacji wrogów i ich eliminacji. Zwiększa się również prawdopodobieństwo kradzieży danych i technologii firm.
W 2018 roku powstał raport Światowego Forum Ekonomicznego o poziomie przygotowania krajów na Przemysł 4.0. Określono liczbowo stopień zdolności produkcji przemysłowej do wykorzystywania nowych technologii, ograniczania ryzyka, elastyczności i odpowiedniego reagowania na nieoczekiwane zdarzenia. Wśród 100 państw objętych badaniem uwzględniono prawie wszystkich członków UE, bez Luksemburga i Malty (tab. 1.5). W grupie 25 gospodarek, z wiodącym w skali kraju i globu przemysłem oraz wysokim potencjałem jego innowacyjnego rozwoju, znalazło się 17 państw europejskich, w tym 15 z UE (typ W, tab. 1.5). W Europie najlepiej przygotowana była Szwajcaria (wysoko w rankingu znalazła się także nienależąca do wspólnoty - Norwegia). Następnie spozycjonowano prawie wszystkie kraje Starej Unii (12 państw: w czołówce Wielka Brytania, która postawiła na nowe technologie po referendum w sprawie Brexitu; także Holandia, Niemcy i Szwecja) i niektóre z tych, które wchodziły do UE od 2004 roku (4 państwa: Czechy, Estonia, Polska, Słowenia). Pośród członków Starej Unii najmniejszą gotowość na produkcję przyszłości wykazała Grecja z niewielkim przemysłem o małych możliwościach nowoczesnego rozwoju (typ R, tab. 1.5). Drugi sektor gospodarki stanowił tam zaledwie 6,8% PKB, zdolność do przyciągania i zatrzymywania talentów była niewielka, a zorientowanie władz na działania długoterminowe - stało na równie niskim poziomie. Zaś najwięcej problemów w UE we wdrażaniu standardów Industrie 4.0 miała Rumunia (typ O). Produkcja przemysłowa generowała tam 19,6% PKB, ale nie było warunków do jej unowocześnienia. Szczególnie nisko oceniono skalę zamówień publicznych na zaawansowane technologie oraz stopień inwestowania firm w innowacje.
Niemcy należą do czołówki państw o wysokiej gotowości na produkcję przyszłości. Zajmują czwartą pozycję na świecie pod względem wielkości przetwórstwa przemysłowego (774 mld USD). Wprawdzie udział przetwórstwa w krajowej gospodarce zmniejszył się w ostatnich dekadach, ale i tak w 2018 roku wyniósł 20,6% PKB i był wyższy w porównaniu z innymi gigantami Europy (Wielką Brytanią, Francją). Sektor ten jest także kompleksowy. Wytwarza się różnorodne i unikatowe produkty wysoce konkurencyjne w handlu zagranicznym (3. miejsce - tab. 1.5). Niemcy wykazują również wysoki potencjał rozwoju nowoczesnego przemysłu. Wyróżnia się: popyt (liczni i wyrafinowani konsumenci), technologie i innowacje (wiele patentów), kapitał ludzki (wysoka jakość uniwersytetów), handel i inwestycje (logistyka w handlu oraz infrastruktura transportowa i elektryczna). Do 2019 roku Przemysł 4.0 rozwinął się w największym stopniu w południowych landach (Bawaria, Badenia-Wirtembergia)22.
Tab. 1.5. Pozycja państw Europy* w rankingu światowym według poziomu przygotowania na Przemysł 4.0 w 2018 roku
Nazwa państwa
Typy państw**
FILAR 1. Grupy czynników budujących potencjał na nowoczesny rozwój przemysłu
FILAR 2. Aktualny stan przemysłu
Ogółem
Technologie i innowacje
Kapitał ludzki
Handel i inwestycje
Ramy instytucjonalne
Zrównoważone środowisko
Popyt konsumencki
Ogółem
Kompleksowość (różnorodność i unikatowość)
Znaczenie w skali kraju i świata
Szwajcaria
W
3
3
1
10
5
3
7
4
2
12
Wielka Brytania
W
4
2
8
4
13
22
6
13
8
37
Holandia
W
5
4
13
3
8
15
9
26
22
38
Niemcy
W
6
8
7
8
14
13
4
3
3
4
Szwecja
W
9
7
6
19
6
2
24
8
5
23
Dania
W
10
12
12
18
4
8
34
27
19
46
Finlandia
W
11
5
11
29
3
6
37
14
10
33
Norwegia
P
13
13
5
38
7
1
32
36
26
67
Francja
W
14
14
23
14
21
10
10
18
15
28
Irlandia
W
15
18
14
16
16
36
30
10
13
14
Belgia
W
17
19
15
21
18
24
18
24
19
32
Austria
W
18
21
18
22
15
4
31
9
7
21
Hiszpania
W
24
26
31
15
31
29
22
29
32
30
Czechy
W
26
31
22
26
29
18
43
6
5
8
Estonia
W
27
24
20
35
20
52
74
34
23
70
Portugalia
P
28
28
29
28
26
34
40
39
39
52
Włochy
W
30
27
32
30
48
28
8
15
18
16
Polska
W
31
37
36
23
39
25
23
19
21
15
Słowenia
W
32
35
27
40
27
5
67
21
12
39
Cypr
R
33
33
24
24
35
74
79
64
36
99
Litwa
O
37
38
33
62
28
21
73
31
29
41
Łotwa
R
38
42
37
39
33
7
89
49
35
79
Słowacja
O
40
51
45
34
42
9
61
16
16
20
Węgry
O
42
49
42
44
44
12
59
17
14
26
Bułgaria
R
48
36
52
51
55
30
60
40
38
61
Grecja
R
50
57
44
52
59
41
54
60
51
75
Chorwacja
R
51
52
58
46
47
11
84
37
28
72
Rumunia
O
52
67
57
58
46
23
57
23
24
19
Serbia
R
64
69
54
60
60
53
85
42
37
63
Albania
R
78
78
64
84
66
55
96
91
78
98
Bośnia i Hercegowina
R
79
70
78
64
82
86
98
55
40
84
* W raporcie Światowego Forum Ekonomicznego (2018) nie uwzględniono wszystkich państw Europy.
** Typy państw:
W - z wiodącym w skali kraju i globu przemysłem oraz wysokim potencjałem innowacyjnego rozwoju,
P - z mało znaczącym przemysłem, ale wysokim potencjałem innowacyjnego rozwoju,
O - z wiodącym w skali kraju i globy przemysłem, ale niskimi możliwościami nowoczesnego rozwoju,
R - z mało znaczącym przemysłem o niskich możliwościach nowoczesnego rozwoju.
Źródło: Readiness for the future of production report, 2018.
Niemcy stanowią poligon doświadczalny dla nowych technologii Przemysłu 4.0. W 2013 roku utworzono platformę badawczą ARENA2036 dotyczącą sektora samochodowego, jednego z najważniejszych w tym państwie pod względem przychodów. Celem tej współpracy jest upowszechnianie tzw. inteligentnych fabryk bazujących na zaawansowanych systemach produkcyjnych. Popularne są np. roboty współpracujące z ludźmi, zwłaszcza w zakładach Volkswagena - firmy, która zajęła w 2018 roku 3. miejsce na świecie ze względu na wielkość inwestycji w B+R. W fabryce silników w Salzgitter maszyny duńskiej spółki Universal Robots są asystentami i odpowiadają za manipulowanie świecami żarowymi, odciążając przy tym pracowników. W innej wytwórni, w Zwickau, stworzono system składający się z transportowych pojazdów samojezdnych AGV, które przewożą montowane podzespoły do miejsc produkcyjnych. Również inne firmy samochodowe korzystają z podobnych rozwiązań. W zakładzie Forda w Kolonii, zamiast ręcznie operować ciężkim amortyzatorem i urządzeniem montażowym, robotnicy korzystają z pomocy corobotów przy podnoszeniu części. W fabryce Audi w Ingolstadt używa się robotów Ray, aby transportowały zjeżdżające z taśmy produkcyjnej auta do miejsca magazynowania (lepiej niż człowiek radzą one sobie z parkowaniem). W motoryzacyjnych smart factories wprowadza się także proekologiczne rozwiązania technologiczne. W montażowni samochodów elektrycznych i hybrydowych BMW w Lipsku używa się mniejszej niż w tradycyjnych zakładach ilości uciążliwej dla środowiska stali i aluminium (zamiennikiem są włókna węglowe). Inteligentne fabryki nie sprawdzają się w każdej gałęzi przemysłu w Niemczech i w innych wysoko rozwiniętych państwach. Powodem są wysokie koszty pracownicze, mało konkurencyjne względem krajów azjatyckich. Na początku 2020 roku Adidas zamknął w bawarskim Ansbach speedfactory, w której dzięki pełnej automatyzacji produkowano serię butów we współpracy z biegaczami w niezwykle szybkim tempie. Firma ta zdecydowała się wdrożyć przetestowane w Bawarii technologie w zakładach w Chinach i Wietnamie.
Nie tylko innowacje zmieniły gospodarkę Europy w drugiej dekadzie XXI wieku. Dynamicznie rozwijała się gospodarka współdzielenia (sharing economy) będąca uzupełnieniem tradycyjnych form biznesowych. Gospodarka ta polega na łączeniu osób za pomocą platform internetowych, umożliwiając im świadczenie usług (finansowych, edukacyjnych, projektowych) lub wspólne korzystanie z zasobów (rowerów, narzędzi). Współużytkowanie czy współtworzenie gwarantuje wzrost efektywności produkcyjno-konsumpcyjnej, z pominięciem profesjonalnych pośredników i bez przekazywania praw własności. Katalizatorem sharing economy jest postęp technologiczny (np. płatności online, aplikacje mobilne) oraz światowy kryzys finansowy z lat 2007-2009, wraz z którymi kluczowe stało się większe oszczędzanie i reinwestowanie zysków na rzecz społeczeństwa. Rozwój tego zjawiska stwarza szanse dla ekonomii. Generuje to co prawda stosunkowo niewielkie wpływy do publicznego budżetu (2,5 mld USD w Stanach Zjednoczonych w 2015 roku), ale tworzy miejsca pracy oraz wspomaga finansowo bezrobotnych i pracowników nieetatowych (np. w Hiszpanii). Gospodarka współdzielenia niesie także zagrożenia. Tradycyjni usługodawcy tracą zyski względem nowych graczy stosujących sharing economy (taksówkarze, a kierowcy Ubera). Pośrednio dochodzi do wzrostu wydatków publicznych. Wraz z niekontrolowanym upowszechnieniem się wynajmu mieszkań na Airbnb intensyfikuje się ruch turystyczny, a w konsekwencji dochodzi do przeciążenia miejscowości, zachodzi tzw. overtourism. W wielu miastach Europy rosną koszty transportu publicznego i wywozu śmieci, a mieszkańcy borykają się z wysokimi cenami. Obecnie trudno jest wyliczyć bilans zysków i strat gospodarki współdzielenia.
Europa wobec overtourismu
Overtourism jest zjawiskiem, w którym ruch turystyczny przekracza możliwości wydolnościowe obszaru turystycznego w aspekcie ekologicznym, społecznym, ekonomicznym, psychologicznym i politycznym. Chłonność i pojemność turystyczna tego obszaru zostaje przekroczona, co powoduje uciążliwości dla mieszkańców i turystów.
W drugiej dekadzie XXI wieku zjawisko overtourismu nasiliło się. Przyczyn tego jest wiele, a wśród nich: rozwój tanich linii lotniczych, internetu i mediów społecznościowych oraz upowszechnienie gospodarki współdzielenia (Airbnb) oraz ekonomii doznań (zorientowanej na doświadczeniu klienta). To również konsekwencja generacyjnych zmian preferencji i motywów wyjazdowych. Pokolenie Y (millennialsi) i Z (post-millennialsi) podróżuje częściej, choć krócej niż pokolenie X (baby boomers), co sprzyja nadmiernej koncentracji ruchu turystycznego. Popularne są krótkie wyjazdy do miast (city breaks), szczególnie w weekendy.
W raporcie sporządzonym przez Peetersa i in. (2018) stwierdzono, że w Europie znajduje się 70 z 105 miejsc turystycznych, gdzie zidentyfikowano overtourism. Są to miejscowości historyczne z bogatą ofertą kulturowo-rozrywkową (Lizbona, Dublin), ale także miejscowości nadmorskie (hiszpańska Palma, bułgarski Słoneczny Brzeg) i górskie (słowacka Tatrzańska Łomnica). Nadmierna koncentracja ruchu turystycznego pojawia się tam, gdzie przybijają liczne statki wycieczkowe (belgijska Brugia) i występuje krótki sezon turystyczny (islandzki Reykjavik latem, hiszpańska Pampeluna w czasie święta Sanfermines). Zagrożone overtourismem są przede wszystkim obszary chronionej przyrody (np. chorwackie Jeziora Plitwickie). Najczęściej stosowanymi miarami zjawiska jest liczba udzielonych noclegów na km2 i na mieszkańca (ryc. 1.4).
Ryc. 1.4. Wskaźniki ryzyka wystąpienia overtourismu w jednostkach NUTS-2 w Europie w 2018 roku
Źródło: Peeters i in., 2018.
Overtourism obniża jakość doświadczenia turystycznego, ale to głównie mieszkańcy odczuwają jego negatywne skutki. Na obszarach turystycznych powoduje on zmiany:
a) środowiskowe - zanieczyszczenia substancjami chemicznymi wód, gruntu, powietrza (także hałasem i światłem), problemy z gospodarowaniem odpadami, uszkodzenia budynków, zadeptywanie obszarów cennych przyrodniczo, korki uliczne, przeludnienie;
b) gospodarcze - wzrost cen nieruchomości, usług i towarów dedykowanych mieszkańcom (także gorsza ich jakość i dostępność), rosnące koszty utrzymania budynków itp., uzależnienie gospodarki od turystyki, zmniejszenie znaczenia innych gałęzi gospodarki, redukcję miejsc pracy w sektorach nieturystycznych, przereklamowanie, pogorszenie wizerunku za sprawą niezadowolonych turystów;
c) społeczno-kulturowe - spadek jakości życia mieszkańców, odpływ ludności, utrata autentyczności kulturowej i dumy z wyjątkowości miejsca, rozluźnienie więzi społecznych, wzrost przestępczości, nasilenie konfliktów między gospodarzami i gośćmi23.
Władze lokalne starają się minimalizować negatywne skutki overtourismu bądź zapobiegać jego wystąpieniu. Najczęściej wdraża się działania obejmujące:
ustalanie dla turystów restrykcji konsumpcyjnych w miejscach publicznych (na starówce w Rydze surowo zakazano spożywania alkoholu, a w Rzymie nie pozwolono na spożywanie posiłków na schodach w pobliżu zabytków oraz rozkładanie jedzenia i napojów na ławkach) oraz zakazów i limitów wstępu do określonych lokalizacji lub w pewnych okresach (w 2018 roku w Wenecji wprowadzono na kilka dni eksperymentalny przepis segregujący ruch turystów od mieszkańców); rozpraszanie ruchu turystycznego za pomocą promocji mniej znanych miejsc, tworzenia atrakcji poza centrum, sprzedaży kart ze zniżkami na transport i wstępy do obiektów turystycznych; powiększanie zdolności miejsc do przyjmowania coraz większej liczby turystów poprzez poprawę zarządzania transportem (w Dubrowniku wydłużono okres między wpływaniem do portów kolejnych statków wycieczkowych), bezpieczeństwem (w Pradze stworzono nocne patrole w dzielnicach z pubami) i odpadami.
Mniej popularne jest:
uchwalanie podatków i dodatkowych opłat w określonych godzinach, miejscach lub dla pewnych osób (w 2018 roku w Wilnie uchwalono podatek turystyczny w wysokości 1 euro/dzień, aby zwiększyć fundusz na promocję turystyki konferencyjnej oraz tworzenie nowych atrakcji turystycznych); implementowanie rozwiązań proekologicznych - np. ekocertyfikaty (w 2018 roku w Kopenhadze aż 70% pokoi hotelowych je posiadało); wdrażanie restrykcyjnych kar i ograniczeń dla usługodawców turystycznych (w 2017 roku na Balearach wprowadzono grzywnę dla oferujących wynajem mieszkań bez licencji w wysokości 20-40 tys. euro, a dla Airbnb udostępniającej nielegalną ofertę - 400 tys. euro, od 2018 roku w Paryżu można wynająć mieszkanie turystom nie dłużej niż na 120 dni w roku); zwiększanie zaangażowania różnych grup interesariuszy w rozwój turystyki (funkcjonuje to w Sztokholmie).
Najrzadziej dochodzi do:
rozbudowy systemów informujących turystów w czasie rzeczywistym o zatłoczeniu oraz alternatywnych środkach transportu i miejscach do odwiedzenia (w Wilnie udostępniono aplikację mobilną Vilnius Mobile Tourism App); promocji turystyki wysokiej jakości i poszerzanie oferty skierowanych do nowych grup turystów; tworzenia dokumentów planistycznych ze strefami ograniczonego rozwoju zagospodarowania turystycznego (w 2017 roku: w Amsterdamie zakazano w centrum zakładania nowych sklepów i restauracji, aby polepszyć jakość życia mieszkańców, a w Barcelonie opracowano plan zagospodarowania przestrzennego, aby zabezpieczyć podaż tanich mieszkań - m.in. w centrum zakazano tworzenie hoteli i mieszkań turystycznych oraz rozbudowy już istniejących).
Do 2018 roku w miastach skandynawskich (Kopenhaga, Sztokholm) i bałtyckich (Ryga, Wilno) wystąpiły dobre praktyki w kontekście zapobiegania zjawisku overtourismu albo zmniejszania jego negatywnych skutków. Rozwijano tam turystykę, nie zmniejszając jakości życia mieszkańców. Działania były długofalowe i kompleksowe. Mieszkańcy partycypowali w polityce turystycznej. W rezultacie goszczący z aprobatą wyrażali się o planach wzrostu ruchu turystycznego. Nie były to jednak miejsca z największą liczbę interwencji władz; na szczycie listy znalazła się Wenecja, Valletta, Palma i Salzburg.
1.8. Polaryzacja społeczna Europy w ujęciu regionalnym
Polaryzacja społeczna to głębokie rozwarstwienie społeczeństwa wyrażające się powstawaniem przeciwstawnych biegunów społecznych. W Europie zjawisko to dotyczy zarówno dysproporcji między najbogatszymi i najbiedniejszymi grupami społecznymi, jak i między najbogatszymi i najbiedniejszymi krajami. Według OECD w Europie nierówności społeczne wzrastają od początku lat 80. XX wieku we wszystkich krajach, czyli zarówno tych uznawanych tradycyjnie za spolaryzowane, jak i za egalitarne. Nierówności pozostają na wysokim poziomie, choć niższym niż w wielu regionach świata, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Przyczyny wysokiej polaryzacji są złożone, jednak należy je wiązać przede wszystkim z coraz bardziej zróżnicowanymi zarobkami, czyli znacznym ich wzrostem w sektorach IT i finansów oraz brakiem wzrostu w zawodach wymagających niskich umiejętności. Drugą przyczyną wzrostu polaryzacji są zmiany na rynku pracy (warunki zatrudnienia i struktura rynku pracy), a trzecią zmiany w redystrybucji dochodów od początku lat 90. XX wieku do kryzysu zadłużeniowego z 2008 roku.
W Europie grupami najbardziej zagrożonymi ubóstwem nie są już osoby starsze a młodzi i rodziny z dziećmi. Okres wyjścia z kryzysu ekonomicznego, który rozpoczął się w Europie w 2008 roku, charakteryzował się wzrostem polaryzacji społecznej we wszystkich krajach europejskich, która osiągnęła maksimum w większości krajów w latach 2014-2015. Polityki podatkowa i transferów znacząco przyczyniają się obecnie do redukcji nierówności dochodowych, jednak w różnych krajach o różnych systemach opiekuńczych, z różną skutecznością.
Średni dochód 10% najbogatszych Europejczyków prawie 10-krotnie przewyższał w 2014 roku średni dochód 10% najbiedniejszych Europejczyków (w latach 80. XX wieku dysproporcja ta wynosiła 8), a 10% najbogatszych gospodarstw domowych posiadało 50% majątku (najsilniejsza koncentracja bogactwa widoczna jest w Austrii, Holandii i Niemczech), podczas gdy 40% najbiedniejszych - jedynie 3%. Według wskaźnika Giniego - najbardziej popularnej miary nierówności dochodów24- najmniejsze dysproporcje dochodów występują w krajach Europy Środkowo-Wschodniej (Słowacja, Słowenia, Czechy) i krajach nordyckich (Norwegia, Finlandia, Szwecja) (ryc. 1.5). Kraje Europy Zachodniej (Belgia, Austria, Holandia i Francja) znajdują się również poniżej średniej europejskiej, choć w wyniku kryzysu gospodarczego polaryzacja w Niemczech wzrosła. Dysproporcje dochodów powyżej średniej europejskiej obserwujemy w krajach Europy Południowej (Macedonia Północna, Portugalia, Grecja, Hiszpania, Włochy), choć na Malcie i Cyprze są one niższe. Najsilniej spolaryzowane kraje Europy to Wielka Brytania i kraje bałtyckie
Ryc. 1.5. Wskaźnik Giniego dla krajów europejskich (kraje uszeregowane według 2018 roku)
Źródło: Opracowano na podstawie bazy danych EUROSTAT.
(Litwa i Łotwa) bez Estonii oraz z Europy Środkowo-Wschodniej - Rumunia, Serbia, Bułgaria.
Praca jest najskuteczniejszym sposobem chroniącym przed wykluczeniem społecznym i minimalizującym polaryzację, jednak dostęp do niej jest zróżnicowany. Zagrożeniem dla spójności społecznej i godnego życia ludzi jest długotrwałe bezrobocie. Ponadto wiele zawodów nie daje możliwości rozwoju umiejętności, kariery i nie zapewnia wystarczających środków do życia. Zatrudnienie ma więc wymiar ekonomiczny i społeczny oraz dotyka indywidualnych losów mieszkańców. Po kryzysie zadłużeniowym z 2008 roku rynek pracy w Europie wciąż jeszcze odbudowywał się, choć aktywność zawodowa w 2018 roku ponownie wróciła do stanu sprzed kryzysu, czyli do stanu z początku XXI wieku (poza krajami najbardziej dotkniętymi przez kryzys jak Grecja, Hiszpania i Irlandia). Jednak kryzys epidemiczny z 2020 roku, tzw. koronakryzys, ponownie zachwiał rynkiem pracy i może przyczyniać się do wzrostu bezrobocia, pomimo polityki ochrony miejsc pracy prowadzonej na szczeblach krajowych i unijnym. Mimo spadających do 2018 roku wskaźników bezrobocia, ich zróżnicowanie pozostawało znaczne. Dwucyfrowe wartości osiągały one w 2018 roku w Grecji (19%), Hiszpanii (15%) i Włoszech (11%). Na drugim krańcu skali, poniżej 5%, znajdowały się: Czechy (2%), Niemcy, Malta, Węgry, Holandia, Polska, Wielka Brytania i Rumunia. W krajach najsilniej dotkniętych kryzysem zadłużeniowym był obserwowany też znaczny spadek realnych płac, podczas gdy w pozostałych krajach OECD po kryzysie płace wzrosły w niewielkim stopniu lub stagnowały. Udział biednych pracujących wynosił 8% ludności w wieku produkcyjnym i dotyczył przede wszystkim rodzin z jednym rodzicem lub z jednym źródłem dochodów. Najliczniejszy udział pracujących żyjących w ubóstwie dotyczył krajów Europy Południowej (Hiszpania i Grecja) oraz Estonii - powyżej 10%. Na przeciwległym biegunie były Dania, Czechy i Islandia z 4% udziałem. Udział zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin lub czasowo rośnie niezmiennie od lat 80. XX wieku. Największe udziały osób zatrudnionych na czas określony (powyżej 20%) były w Portugalii, Hiszpanii i Polsce, podczas gdy w Wielkiej Brytanii udział ten w 2015 roku wynosił jedynie 6%. Osoby zatrudnione na mniej korzystnych warunkach w czasie kryzysu ekonomicznego z 2008 roku często traciły pracę, a po kryzysie jej zdobycie również było trudniejsze (podobne tendencje mogą dotyczyć kryzysu epidemiologicznego z 2020 roku). Osoby te częściej doświadczają gorszych warunków pracy (niższych pensji, większej niepewności na rynku pracy, większej ekspozycji na sytuacje ryzykowne dla zdrowia lub mobbing). Duże zmiany na rynku pracy wprowadziła też digitalizacja i automatyzacja gospodarki. Doprowadziło to do dalszej polaryzacji na rynku pracy między zawodami związanymi z małą rutyną i dużymi umiejętnościami (zdolności interpersonalne, kreatywność), a zawodami zrutynizowanymi, wymagającymi małych bądź średnich umiejętności. Różnice w zatrudnieniu ze względu na płeć (udział zatrudnionych, wysokość płacy i zajmowanego stanowiska oraz warunki pracy), choć spadają w całej Europie, to wciąż pozostają na wysokim poziomie. Najmniejsze różnice w wynagrodzeniu za pracę kobiet i mężczyzn odnotowane były w Luksemburgu, Włoszech, Rumunii, Belgii, Polsce i Słowenii (poniżej 10% różnicy), a najwyższe w Estonii, Czechach, Niemczech, Austrii i Wielkiej Brytanii (powyżej 20% różnicy). Ożywienie gospodarcze po kryzysie zadłużeniowym okazało się też zbyt słabe, aby bezrobocie ludzi młodych spadło do wartości sprzed kryzysu i nisko wykwalifikowani młodzi pozostają zarówno poza rynkiem pracy, jak i poza systemem kształcenia.
Choć system edukacji może przyczyniać się do mobilności społecznej, to często wzmaga podziały społeczne. Średnio w Europie dzieci z rodzin klasy średniej i zamożnych lepiej radzą sobie w szkołach, częściej studiują na uniwersytetach i jako dorosłe zarabiają więcej, częściej także korzystają z możliwości kształcenia ustawicznego. Dzieci ze środowisk o korzystnym profilu społecznym osiągają o 20% wyższe wyniki z matematyki niż dzieci ze środowisk o niekorzystnym profilu. Największe dysproporcje pod względem edukacji występują we Francji, Czechach, Luksemburgu i na Węgrzech, a najmniejsze w Estonii i Danii. Udział dorosłych korzystających z dokształcania był najwyższy w Norwegii, Danii i Holandii (zarówno wśród osób o najwyższych, jak i o najniższych umiejętnościach zawodowych) a najniższy w Polsce, Włoszech i na Słowacji. We wszystkich krajach europejskich osoby o najniższych umiejętnościach zawodowych zdecydowanie najrzadziej (średnio 5-krotnie rzadziej) korzystały z możliwości dokształcania i podnoszenia swoich kwalifikacji - zmniejsza to prawdopodobieństwo polepszenia ich sytuacji na rynku pracy. Zróżnicowanie ze względu na edukację ma też implikacje zdrowotne, gdyż na przykład mężczyźni o niskim poziomie edukacji średnio żyją o 2,7 lat krócej niż dobrze wykształceni mężczyźni (w przypadku kobiet jest to różnica 1,2 lat).
Istotną miarą rozwarstwienia społecznego jest udział osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym, które jest wielowymiarowym zjawiskiem, obejmującym deficyt uczestnictwa w życiu społecznym (na przykład zerwanie więzi z rodziną i społeczeństwem), dostępu do systemów społecznych (rynku pracy, systemu edukacji, ochrony zdrowia, pomocy społecznej i in.) oraz odmowę realizacji przysługujących praw społecznych, deprywację potrzeb i ubóstwo. Często jest związane z dyskryminacją osób wykluczonych oraz z brakiem umiejętności bądź możliwości korzystania z praw lub instytucji społecznych. Wykluczenie jest znacznie poważniejszym zjawiskiem niż ubóstwo, z racji głębokości zmian zachodzących wśród jednostek i społeczności, będących wykluczonymi, więc jest długotrwałe i może być dziedziczone międzypokoleniowo. W 2015 roku 118,8 miliona ludzi, czyli 24% społeczeństwa europejskiego, było zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Wówczas udział ten ponownie osiągnął wartość sprzed kryzysu ekonomicznego. Najwyższy udział takich osób był w Bułgarii (41%), Rumunii i Grecji, a najniższy w Czechach (14%), Szwecji, Holandii i Finlandii. Wydatki socjalne, których celem jest minimalizowanie biedy i wykluczenia społecznego, od 2014 roku wzrastają, choć ich udział w PKB nieznacznie spadł w związku ze wzrostem gospodarczym. Największy udział wydatków socjalnych na mieszkańca w 2015 roku był w Luksemburgu oraz Danii, Holandii, Austrii, Francji i Niemczech a najniższy w Rumunii, Bułgarii i na Łotwie. Te dysproporcje pomiędzy krajami wynikają z poziomu ich zamożności, różnych systemów opieki socjalnej, trendów demograficznych, poziomu bezrobocia i innych społecznych, ekonomicznych i instytucjonalnych czynników.
Kolejnym elementem decydującym o polaryzacji społecznej jest wzrost sektora IT, który silnie wpływa na codzienne życie, zarówno prywatne, jak i zawodowe (komunikacja, zakupy, usługi online). Dostępność internetu, dzięki dostępności łączy, jak i obniżeniu jego kosztów, w 2015 roku wynosiła średnio w UE 85%. Niemalże 100% dostęp gospodarstw domowych był odnotowany w Luksemburgu, Holandii, Danii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Finlandii i w krajach tych odnotowano najwyższe udziały dokonywanych zakupów i usług przez internet. Najniższy dostęp odnotowano w Bułgarii, aczkolwiek w tym kraju wzrasta on gwałtownie. Wyraźnie też zaznaczają się dysproporcje w dostępie do internetu między miastami i obszarami wiejskimi, najsilniej w Grecji, Portugalii, Bułgarii, Rumunii, Węgrzech i na Litwie. W Luksemburgu, Belgii i Wielkiej Brytanii panowała odwrotna sytuacja - udział gospodarstw domowych z dostępem do internetu był wyższy na obszarach wiejskich niż w miastach i ich przedmieściach.
Na niekorzystnym biegunie w spolaryzowanym społeczeństwie europejskim pozostają imigranci25: spośród nich w 2013 roku 36% miało niskie wykształcenie (w porównaniu z 25% spośród osób urodzonych w Europie), 63% miało zatrudnienie w 2015 roku (66% osób urodzonych w Europie), jednak w 42% było to zatrudnienie poniżej kwalifikacji, a wśród zatrudnionych imigrantów odnotowano 2 razy większe prawdopodobieństwo życia poniżej granicy ubóstwa niż wśród zatrudnionych obywateli państw europejskich, czego wyrazem był na przykład 19% udział pomieszkujących w przeludnionych mieszkaniach (8% wśród urodzonych w Europie). Bezrobocie wśród młodych imigrantów było o 50% większe niż wśród młodych Europejczyków w 2015 roku. Należy jednak pamiętać, że poziom rozwarstwienia dochodów wśród imigrantów jest znacznie wyższy niż wśród osób urodzonych w Europie, więc ich pozycja w społeczeństwie znacznie się różni, również pomiędzy krajami. Najgorsze edukacyjne i zawodowe wyniki osiągają imigranci we Francji i Belgii, a najlepsze w Irlandii i Wielkiej Brytanii. To zróżnicowanie poziomu społeczno-ekonomicznego i integracji imigrantów szczególnie determinują takie czynniki jak: typ migracji, poziom edukacji imigrantów i ich czas pobytu w kraju przyjęcia26, a na rynku pracy najlepsze wyniki osiągają wykształceni migranci zarobkowi, mieszkający w kraju przyjmującym długo, zdecydowanie wyprzedzając migrantów przyjeżdżających w ramach łączenia rodzin lub przymusowych migrantów. Ważne pozostają też relacje imigrantów ze społeczeństwem przyjmującym, które są korzystniejsze tam, gdzie spójność społeczna jest silna. Poczucie bycia dyskryminowanym ze względu na pochodzenie deklarowało 14% badanych imigrantów w latach 2002-2012, wśród tej grupy dominowali mężczyźni, pochodzący z biedniejszych krajów. Najwyższy udział takich deklaracji był: w Grecji, na Łowie i w Austrii a najniższy w Luksemburgu, Norwegii i Szwajcarii.
Jedność, spójność i współpraca u podstaw Unii Europejskiej
Korzenie współczesnej integracji europejskiej sięgają okresu powojennego i ograniczały się do sześciu państw zachodnioeuropejskich. Państwa te tworzyły wiele form i mechanizmów współpracy, powoływały organizacje, instytucje i organy, których celem było wzmocnienie jedności między nimi. W 1993 roku nadrzędną wobec wszystkich poprzednich organizacji została Unia Europejska. Traktat o Unii Europejskiej (tzw. Traktat z Maastricht) wskazuje, że Unia ma na celu m.in. promowanie ekonomicznego i społecznego postępu poprzez zacieśnianie współpracy gospodarczej i likwidowanie barier w obrocie handlowym między państwami członkowskimi; wzmacnianie pozycji Unii jako jednego ciała politycznego mówiącego jednym głosem na arenie międzynarodowej poprzez prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej; dążenie do stworzenia obywatelstwa europejskiego i poczucia przynależności do jednej wspólnoty u zwykłych obywateli poprzez zapewnienie jednakowych norm prawnych i pełnej swobody przepływu ludzi w obrębie Unii; rozwijanie obszaru wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwego traktowania, którym ma być UE poprzez wprowadzanie wspólnych norm prawnych, socjalnych i stałą poprawę poziomu życia państw uboższych; ujednolicenie struktury gospodarczej krajów członkowskich, wyrównanie rozwoju gospodarczego regionów; polepszenie standardów życia. W spójności Unii naczelną rolę odgrywają czynniki historyczne i kulturowe oraz wspólna tożsamość i identyfikacja z wartościami demokratycznymi. W XXI wieku UE była zmuszona działać w sytuacji kryzysu finansowego, kryzysu migracyjnego, Brexitu (w dniu 31 stycznia 2020 roku, po 47 latach, Wielka Brytania oficjalnie opuściła UE) oraz koronakryzysu - prawdopodobnego kryzysu gospodarczego, wywołanego pandemią koronawirusa. W obliczu tzw. polycrisis27 jeszcze wyraźniej słyszane są zróżnicowane poglądy dotyczące kształtu polityki UE w przyszłości.