Fremde Heere Ost - Magnus Pahl

Kup ebooka

75.00 zł
60.00 zł (57,75 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Podziękowania

Niniejsza praca jest przeredagowaną wersją mojej rozprawy doktorskiej, którą obroniłem we wrześniu 2011 roku w Katedrze Nauk Psychologicznych i Socjalnych Uniwersytetu Helmuta Schmidta/Uniwersytecie Bundeswehry w Hamburgu.

Mojemu promotorowi prof. Nikolausowi Katzerowi pragnę serdecznie podziękować za opiekę podczas pisania dysertacji. W czasie wszystkich etapów pracy nad studium jego gabinet był zawsze dla mnie otwarty. Był on pomocny mimo czasochłonnych podróży z Poczdamu do Moskwy. Jestem bardzo zobowiązany prof. Rolfowi-Dieterowi Müllerowi, który uprzejmie podjął się roli drugiego recenzenta.

Płk. w st. spocz.1 dr. Hansowi Ehlertowi i jego następcy płk. dr. Hansowi-Hubertusowi Mackowi dziękuję za wsparcie, które okazali mi jako szefowie Urzędu Badań Historii Wojskowej. Z pozostałych pracowników, koleżanek i kolegów z UBHW dziękuję kierownikowi redakcji, dr. Arnimowi Langowi, kierowniczce biblioteki, dr Gabriele Bosch, a także płk. dr. Winfriedowi Heinemannowi, dr. hab. Oliverowi Bange i mjr. dr. Klausowi Storkmannowi. Dr Bernard Chiari wsparł mnie radą i pomocą przeglądając krytycznie szkic pracy i podnosząc tym samym wartość tekstu.

Moim nauczycielom akademickim z Uniwersytetu Helmuta Schmidta, szczególnie prof. Eckhardtowi Opitzowi i prof. Berndowi Wegnerowi dziękuję za przekazaną umiejętność posługiwania się narzędziami historyka i wartościową wiedzę. U prof. Wegnera w ramach zimowego trymestru w 2002 roku usłyszałem po raz pierwszy o pracy Wydziału Fremde Heere Ost. To wydarzenie oraz odbyty latem 2002 roku w Instytucie Dziejów Najnowszych w Monachium u prof. Christiana Hartmanna staż w projekcie "Wehrmacht w dyktaturze Narodowosocjalistycznej" wzbudziły moje zainteresowanie badaniami nad wojną na wschodzie.

Jestem wdzięczny wymienionym w załączniku świadkom czasu i ich potomkom, z którymi przeprowadziłem wiele interesujących rozmów na temat tła historycznego. Umożliwili mi oni wgląd w dokumenty oraz zezwolili na wykorzystanie wyjątkowo cennych zdjęć znajdujących się w prywatnych rękach.

Dziękuję również pracownikom Bundesarchiv-Militärarchiv we Fryburgu, Muzeum Wojskowo-Historycznego Bundeswehry w Dreźnie, Pełnomocnika Federalnego do spraw Materiałów Państwowej Służby Bezpieczeństwa NRD (BStU), Archiwum Federalnej Służby Wywiadowczej (Bundesnachrichtsdienst) w Pullach, Archiwum Politycznego Urzędu Spraw Zagranicznych RFN w Berlinie, Narodowego Archiwum w Kew/Londyn, a także innym, wymienionym w załączniku archiwom i instytucjom. Również nie może zostać tu pominięta pomoc dowództwa Bundeswehry, przede wszystkim płk. w st. spocz. Rudolfa Grabau. Impulsem były też konferencje Towarzystwa Historii Wywiadu (Intelligence History Association), tak samo jak liczne rozmowy z jego członkami. Jego długoletniemu członkowi i "weteranowi" badań szpiegowskich, dr. Davidowi Kahnowi, zawdzięczam pozwolenie na wykorzystanie w mojej pracy przechowywanych w bibliotece Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency) relacji osobistych nieżyjących już członków służby informacyjnej.

Wydawnictwu Ch. Links, przede wszystkim Nadji Caspar, dziękuję za profesjonalną pomoc przy wydaniu książki. Mojemu korektorowi, dr. Stephanowi Lahremowi, jestem bardzo zobowiązany za rzetelną korektę.

Do powstania pracy przyczynił się też Rudolf Schemmerling, który zaproponował mi zakwaterowanie podczas moich wakacji, słuchał mnie uważnie i dostarczył wielu inspiracji z punktu widzenia "nie-historyka". Ostatnie podziękowania składam mojej miłości dr Imke-Ilse Drews, która wytrwale i cierpliwie wspierała mnie w czasie minionych lat.

Drezno, lipiec 2012

Magnus Pahl

Wstęp

Uprowadzenie zachodnioniemieckiego szefa wywiadu Reinharda Gehlena nie doszło do skutku1. Pod radzieckim patronatem Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego NRD (Stasi, ew. MfS) planowało od 1953 roku "Akcję Strzelec" ("Aktion Jäger"), kryptonim uprowadzenia. Ze względu na możliwe reperkusje na arenie międzynarodowej w ostatniej chwili w 1955 roku akcję przerwano, prawdopodobnie na rozkaz Kremla.

Stasi drobiazgowo przygotowała uprowadzenie Gehlena, któremu nadano kryptonim "Strzelec" ("Jäger"). Tajny agent współpracujący ze Stasi Otto Freitag miał odegrać kluczową rolę w tym przedsięwzięciu: Freitag pod pseudonimem "Hans Hausmann" szpiegował rezydencję Gehlena w Bergu nad jeziorem Standberger See ("Dom strzelca"), odcinek pomiędzy domem i miejscem pracy "Strzelca" w Pullach koło Monachium (najważniejsza lokalizacja zachodnioniemieckiego wywiadu, "Obóz Strzelca"), a także potencjalne miejsca uprowadzenia na drogach i autostradach prowadzących do NRD, Czechosłowacji, bądź części Austrii znajdującej się pod radziecką władzą. Ustalił osobiste i służbowe nawyki Gehlena, jak na przykład godziny przyjazdów i odjazdów oraz siłę ochrony. W końcu wynajął dom w pobliżu rezydencji Gehlena, żeby móc dalej prowadzić obserwację i ulokować tam liczniejszą grupę porywaczy. Od końca 1954 do wiosny 1955 roku Freitag zajmował się prawie wyłącznie "Akcją Strzelec", prawdopodobnie Gehlen nie wiedział o konkretnych przygotowaniach do porwania swojej osoby2. Oficer dowodzący mianowany przez Freitaga przygotował we wschodnim Berlinie pomoce wizualne dla pełniącego obowiązki szefa Stasi Ericha Mielke. Przedstawił swojemu przełożonemu film i fotografie Freitaga i pokazał Mielkemu model przedstawiający część miejscowości - obiekt i jego otoczenie. Nawet po oficjalnym zakończeniu akcji Freitag dalej obserwował Gehlena.

Co było takiego szczególnego w Reinhardzie Gehlenie, że radziecki i wschodnioniemiecki wywiad przykładały tak wielką rolę do jego uprowadzenia? Jaka przeszłość kryła się za Gehlenem, który przez dziennikarzy został nazwany "szpiegiem stulecia" (Edward H. Cookrigde), "człowiekiem w ciemności" (Hermann Zolling i Heinz Höhne) i "człowiekiem bez odbicia" ("Die Zeit", 26.4.1948, w podpisie fotografii Gehlena)?

W czasie drugiej wojny światowej Reinhard Gehlen od kwietnia 1942 jako pułkownik w Sztabie Generalnym, a od grudnia 1944 roku jako generał major zarządzał Wydziałem Fremde Heere Ost w Oberkommando des Heeres. Wydział Sztabu Generalnego był mózgiem i sercem wywiadu wojskowego na temat Związku Radzieckiego, jego sił zbrojnych i organów bezpieczeństwa. Ambitny oficer Sztabu Generalnego Gehlen pracował w czasie wojny na to, żeby tę pozycję nieprzerwanie rozbudowywać. Jego największym wewnętrznym przeciwnikiem był ustanowiony dla szpiegostwa politycznego Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), który wyeliminował i wchłonął swojego wywiadowczego i wojskowego konkurenta, "Abwehrę", z Oberkommando der Wehrmacht (OKW), monopolizując w połowie 1944 roku pozyskiwanie informacji. Centrala Abwehry została jako "Urząd Wojskowy" włączona do Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. "Rozpoznanie frontowe", czyli ta część Abwehry, która zajmowała się w strefie frontowej frontu wschodniego szpiegostwem, zwalczaniem szpiegostwa i sabotażem, w trakcie wojny na wschodzie Gehlen wiązał coraz bliżej ze swoim Wydziałem, by ostatecznie włączyć ją w kompetencje FHO.

Wehrmacht poddał się w maju 1945 roku w związku z bezwzględną kapitulacją Trzeciej Rzeszy. Oficerowie Sztabu Generalnego zostali w tym czasie automatycznie aresztowani ("automatic arrest"), ponieważ "Sztab Generalny" w angielskim rozumieniu tego słowa był pojmowany jako najwyższa władza wojskowa. Podczas procesów norymberskich nazwano oskarżone "Sztab Generalny i Oberkommando der Wehrmacht" organizacjami zbrodniczymi. Dopiero w październiku 1946 roku Sztab Generalny został w Norymberdze uniewinniony.

Jednak oficerowi Sztabu Generalnego Gehlenowi w ciągu tygodni i miesięcy po zakończeniu wojny Amerykanie pozwolili współpracować z pozostałą resztą jego Wydziału. "Godzina zero" nie nastąpiła dla współpracowników Wydziału i wielu ludzi związanych z wywiadem. Mogli oni, po krótkiej przerwie w obozie jenieckim, wznowić swoją działalność z ostatnich dni wojny i pod przywództwem Gehlena dalej zajmować się działalnością wywiadowczą przeciw Armii Czerwonej i Związkowi Radzieckiemu. W 1946 roku zawiązali organizację nazwaną od założyciela "Organizacją Gehlena", początkowo działali w Oberursel. 6 grudnia 1947 roku przeniesiono się do Pullach obok Monachium. Dzięki wsparciu organizacyjnemu i finansowemu przedsięwzięcia przez Amerykanów Gehlen został pierwszym szefem wywiadu w Niemczech Zachodnich.

Przedmiot badań

Przedmiotem badań niniejszej pracy jest przede wszystkim Wydział Sztabu Generalnego Fremde Heere Ost oraz jego struktura, personel i sposób działania w latach 1942-1945 pod dowództwem Reinharda Gehlena. Dotychczas nie ukazała się naukowa praca na temat tego Wydziału. Jest to zdumiewające, zwłaszcza że Wydział Fremde Heere Ost łączył wszystkie wątki wywiadu wojskowego na froncie wschodnim. Wydział był bezspornym centrum, "pająkiem w sieci", w kwestiach zdobywania i oceny informacji. Jako wydział Sztabu Generalnego stworzył Fremde Heere Ost przez siatkę szpiegowską dla wywiadu Wojsk Lądowych właściwą służbę Ic.

Służba Ic (Ic-Dienst), od 1941 roku określana także oficjalnie jako "Feindnachrichtendienst" (służba wywiadowcza), była w niemieckim ujęciu służbą Sztabu Generalnego z wyraźnymi zadaniami kierowniczymi. Ic jako trzecia po Ia (służba organizacyjna), Ib (służba kwatermistrzowska) znalazła się w Sztabie Generalnym. Wywiad wojskowy prowadzili więc trzeci oficerowie Sztabu Generalnego, którzy zazwyczaj określali swój zakres obowiązków po prostu jako "Ic"3. Wehrmacht używał do początku wojny młodych oficerów Sztabu Generalnego jako Ic dywizji, korpusów, armii i grup armii. Aczkolwiek dowódcy i komendanci powszechnie doceniając znaczenie wywiadu nadmiernie ich eksploatowali. Wielu przyszłych oficerów Sztabu Generalnego dążyło do tego już podczas nauki w Akademii Wojennej, żeby znaleźć zajęcie w sektorze operacyjnym jako Ia. Przez "chłopców Schlieffena", jak na cześć szefa dawnego pruskiego Sztabu Generalnego nazywano kandydatów do służby w Sztabie Generalnym, wydział Ic nie był najbardziej pożądany. Duże znaczenie, które w Heer przywiązywano do wiedzy o wrogu wynikało z przyjętego schematu rozkazodawstwa. Na skutek czego każde dowództwo operacyjne i taktyczne zaczynało od zbierania i analizowania danych na temat przeciwnika4. Zadania trzecich oficerów Sztabu Generalnego (Ic) sformułowano w pracy "Handbuch für den Generalstabsdienst im Kriege" ("Podręcznik do służby Sztabu Generalnego w czasie wojny"): "24. Ic jest pomocą dla Ia przy ustalaniu obrazu przeciwnika. Wiadomości o przeciwniku przychodzące przez frontową i tajną służbę meldunkową tworzą główną, z wyjątkiem własnych zadań, podstawę do oceny położenia i podjęcia decyzji"5. Ic został tutaj wprawdzie potraktowany jako pomoc przy operacyjnym i taktycznym planowaniu przez Ia, jednakże jego samodzielne zadania zostały wyeksponowane. Poza tym stosunkiem względem Ia wskazuje się dalej: "25. Ścisła współpraca z Ia jest ważna. Ic musi dążyć, by odpowiednio wcześnie i całkowicie poinformować o wszystkich szczegółach położenia i zamiarach dowództwa"6. Nie tylko Ic ponosił odpowiedzialność, żeby zebrać wszystkie informacje o przeciwniku. Na ten temat napisano: "Informacje o przeciwniku, które wyższemu dowódcy, szefowi Sztabu Generalnego, albo Ia przy rozmowie, wizytacji wojsk itd. zostaną zameldowane, muszą zostać natychmiast przekazane Ic; także ważne zamysły i omówienia są mu komunikowane"7. Z tej lakonicznej wzmianki w instrukcji można wyraźnie dostrzec, że Ic musiał plasować się w hierarchii niżej od Ia, ponieważ dowództwo operacyjne8 w każdej armii zajmowało naturalnie priorytetową pozycję. Służba wywiadowcza Wehrmachtu pociągnęła jednak tę podstawową regułę dalej aniżeli u innych, ponieważ służba Ic nie była traktowana we własnych operacjach jako stojąca na drugim miejscu część podejmująca decyzje i oceniająca położenie, lecz została podporządkowana dowództwu operacyjnemu. Dlatego - jak stwierdził amerykański historyk David Kahn - samodzielność służby wywiadowczej wewnątrz sztabu została zniszczona9. W tym punkcie można się zgodzić z Kahnem tylko częściowo: On [Ic - przyp. tłum.] wnosił do dowództwa operacyjnego "liczby wroga". Ia był w pełni odpowiedzialny za dowodzenie operacyjne. Było to przeprowadzone konsekwentnie i w sposób przemyślany, że Ic w tej części swojego zakresu zadań był podporządkowany operacyjnym czynnościom Ia. Na innych płaszczyznach, na których Ic dostępnymi środkami na własną rękę pozyskiwał informacje o nieprzyjacielu, od szczebla korpusu, był podporządkowany tylko szefowi sztabu. W praktyce niejasny stosunek podporządkowania zazwyczaj nie odbijał się na działaniu sztabu. Przy dobrej współpracy między Ia i Ic nigdy nie dopytywano o "kompetencje" i stosunek podporządkowania, szczególnie jeśli Ic był także zastępcą Ia i do tego drugą najważniejszą osobą w tym zakresie działań. Przeważnie Ia i Ic wspólnie przekazywali wyniki swojej pracy szefowi Sztabu Generalnego, albo w wyjątkowych przypadkach naczelnemu dowództwu. Częściowe podporządkowanie w wyższych sztabach na pewno nie było konieczne. Na niższych szczeblach, na poziomie dywizji i częściowo korpusów, gdzie na podstawie regulaminów z 1941 roku, wynikających z niedoborów, stanowiska Ic obsadzali już nie oficerowie Sztabu Generalnego, ale rezerwowi oficerowie Sztabu Generalnego, podporządkowanie było sensowne10.

Niezależnie od tego stosunku częściowego podporządkowania Ic względem Ia ustalonego w podręczniku dla służby sztabowej wypłynęła jeszcze jedna poważna okoliczność. Ic był wprawdzie w wyższym dowództwie na froncie wschodnim na poziomie grupy armii albo armii takim samym jak Ia oficerem Sztabu Generalnego, jednakże pod względem stopnia służbowego stał jedną rangę poniżej tego ostatniego. Ta okoliczność znacznie utrudniała stworzenie wewnętrznego autorytetu w sztabie. Po objęciu stanowiska w 1942 roku Gehlen zachęcał szefa Sztabu Generalnego Heer gen. płk. Franza Haldera do przeprowadzenia zmian. W przyszłości Ic miał stać się równy Ia, na poziomie armii i grupy armii obaj powinni mieć stopień pułkownika Sztabu Generalnego11. Realizacją życzenia Gehlena zajął się począwszy od 1943 roku Centralny Wydział Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych12. Równorzędna pozycja w dowództwie - wbrew wspomnieniom Gehlena - nie została jednak wprowadzona do końca wojny. W połowie lutego 1945 roku wyjątkiem był tylko trzeci oficer Sztabu Generalnego w Grupie Armii Północ, płk SG13 Hans-Heinrich Worgitzky, poza nim wszyscy czterej oficerowie grup armii na froncie wschodnim (Kurlandia: Hans-Joachim Liesong, Wisła: Gerhard Wessel, Środek: Konrad Stephanus, Południe: Karl-Heinrich Graf von Rittberg) byli w randze podpułkownika Sztabu Generalnego14. Przykładowo w Armii Czerwonej było zupełnie inaczej, o czym wiedział Gehlen. Ten pracownik Ic, tak napisał jeszcze 30 kwietnia 1945 roku - w dniu samobójstwa Adolfa Hitlera w Berlinie, już wtedy oficjalnie będąc zwolnionym z dowodzenia wydziałem - w referacie zostały wprowadzone "bez wyjątku wysokie stopnie (Armia - pułkownik, Front [Grupa Armii] - generał)". W tym samym zapisku Gehlen stwierdził, że oficerowie radzieckiej służby informacyjnej na poziomie korpusów i dywizji posiadali "w przybliżeniu takie same stopnie oficerskie", jednak w przypadku wyższych dowództw (armie, fronty i Sztab Generalny) "znacznie wyższe od niemieckich", "chociaż znaczna grupa personelu Armii Czerwonej [jest] wyraźnie słabsza"15. Personalna siła służby Ic Heer na froncie wschodnim była zachwiana i zdecydowano się ją podnieść. Jako punkt oparcia użyto podstawowe założenia Rudolfa Langhaeusera, dawnego oficera Sztabu Generalnego, który przez dłuższy czas służył jako Ic. Jego wyliczenia wskazywały na konieczność wypełnienia 1500-2000 etatów dla Ic, którzy mieliby służyć w grupach armii, armiach, korpusach i dywizjach. Zaledwie połowa z nich byłaby oficerami16.

Niewielka atrakcyjność służby Ic wynikała z dalszych czynników: Ic, który przy grupie armii, armii, korpusie i dywizji pozostawał za linią frontu, nie mógł uzyskać przez swoją działalność żadnych odznaczeń za męstwo. W Trzeciej Rzeszy, w której propaganda niezmiennie przywoływała za ideał obraz "frontowego wojownika", musiało to automatycznie wiązać się ze stratą prestiżu wewnątrz korpusu oficerskiego, a także wśród całego społeczeństwa. Hitler preferował "typ Blüchera, a nie przemądrzałych oficerów ze Sztabu Generalnego", jak 6 kwietnia 1941 roku stwierdził adiutant Wojsk Lądowych major Gerhard Engel17. Praca oficerów Ic po prostu nie rzucała się w oczy i dokładnie odpowiadała mottu Sztabu Generalnego "być a nie zdawać się". W przeciwieństwie do Ia; który co prawda także przebywał w sztabie za linią frontu, ale przez swoje dowodzenia operacyjne był w stanie zapracować na wysokie odznaczenia; Ic nie mógł otrzymać żadnych odznaczeń poza niezbyt prestiżowym Wojennym Krzyżem Zasługi i to co najwyżej w przypadku wyjątkowych zasług18. W rezultacie niektórzy oficerowie Sztabu Generalnego wybierali nawet Ib, zaopatrzenie, zamiast służby informacyjnej.

Gehlen na początku 1942 roku chciał podnieść status służby Ic w niemieckim Sztabie Generalnym: On, który jak liczna grupa nastawionych na karierę oficerów Sztabu Generalnego ciągle bronił się przed objęciem stanowiska w tym pionie, dostał teraz zadanie, żeby go zreformować. Przekształcenie służby Ic od tego momentu leżało mu na sercu. Gehlen dzięki swojemu doświadczeniu doskonale wiedział, że do chwili objęcia przez niego stanowiska wyżsi oficerowie Sztabu Generalnego przy Fremde Heere Ost traktowali służbę Ic jako sobie podporządkowaną19 - siebie uważał oczywiście jako wyjątek. Gehlen chciał to zmienić. Obok równouprawnienia w stopniu wojskowym względem Ia wprowadził też - podążając za pamiętnikami Gehlena - w opozycji do Haldera, żeby w przyszłości od oficerów Ic Sztabu Generalnego domagać się takich samych kwalifikacji jak od oficerów Ia20. Odtąd zajęcie Ic było równoprawne względem oficerów Sztabu Generalnego pełniących funkcje Ia i Ib21.

Świeżo po Akademii Wojennej wykształceni młodzi oficerowie Sztabu Generalnego zostali, według regulaminu, przydzieleni jako Ib dywizji, albo Ic dowództwa korpusu, ponieważ powinni pogłębić swoją wiedzę w tych dziedzinach Sztabu Generalnego. Później Sztab Generalny przenosił ich na stanowisko Ia w dywizjach, dla pełnienia najbardziej wymagających czynności dla młodego oficera Sztabu Generalnego: W młodym wieku od około 30 lat Ia między innymi zastępował dowódcę dywizji w dowodzeniu, zależnie od typu dywizji, grupami po 10-20 tysięcy żołnierzy. Po pierwszych stratach i w toku szybkiego wystawiania nowych wojsk, zapotrzebowanie na młodych oficerów Sztabu Generalnego w trakcie wojny na wschodzie wzrosło tak dalece, że młodzi absolwenci Akademii Wojennej musieli być powoływani od razu jako Ia. W kolejnych latach zdołał Gehlen, mimo zawsze niewystarczającej liczby personelu, przydzielić do służby Ic oficerów Sztabu Generalnego, którzy dorównywali kwalifikacjami swoim kolegom w obszarze Ia. Oficerowie Sztabu Generalnego nie otrzymywali specjalnego wykształcenia do pełnienia służby Ic. Dla wyboru personelu do służby Ic, także oficerów Sztabu Generalnego na samym szczycie, nie wybierano według żadnego systemu - zgodnie z zasadami dowodzenia wyrażanymi przez "starszego Moltkego" (pruskiego szefa Sztabu Generalnego). Jedynym systemem był sam wybór oficerów do służby w Sztabie Generalnym. Oficerowie Sztabu Generalnego zostali ze względu na zapotrzebowanie przyporządkowani do służby Ic, gdzie według regulaminu nie mieli długo pozostawać, lecz po tym zajęciu powinni być użyci na innych polach pracy Sztabu Generalnego (operacyjnym, organizacyjnym, zaopatrzeniowym i transportowym). Jeśli oficer Sztabu Generalnego szczególnie dobrze się sprawdził i pozwalała na to sytuacja personalna, to pozostawał on w swojej specjalności, względnie awansował na wyższy szczebel, ale także w służbie Ic.

Przyczyna tego niesystematycznego "przeciągania" była determinowana tym, że oficerów Sztabu Generalnego traktowano jak "wszechstronnych oficerów", których można było szybko i z dobrym skutkiem stosować wszędzie. Z drugiej strony jednak oficerowie Sztabu Generalnego wykształceni w taki sposób nie mieli specjalistycznej wiedzy i pozostawali już na zawsze - mówiąc dosadnie - "uniwersalnymi dyletantami". Akurat w obszarze służby Ic długoletnie doświadczenie w postępowaniu z wrogiem miało decydujące znaczenie. Odpowiedzialne za przydziały wydziały personalne w sztabach lekceważyły jednak znaczenie niezbędnej specjalistycznej wiedzy w obszarze służby Ic i przenosiły oficerów Sztabu Generalnego często za wcześnie poza służbę informacyjną22. Szkolenie przyszłych oficerów Sztabu Generalnego służby Ic w Akademii Wojennej też było niedostateczne. Kandydaci w ramach ćwiczeń z taktyki oceniali położenie przeciwnika, zbierali dane o jego siłach i wydawali rozkazy dla rozpoznania z użyciem różnych środków wojskowych łącznie z rozpoznaniem lotniczym i rozpoznaniem informacyjnym23. Obszary specjalne tajnych służb meldunkowych, Abwehrę i psychologiczne prowadzenie wojny poznawali tylko podczas wykładów. Dopiero w praktyce uzyskiwali oficerowie Ic wymaganą specjalistyczną wiedzę24. Gehlen tutaj tylko o tyle miał bezpośredni wpływ, że on i jego współpracownicy przeprowadzali na Akademii Wojennej regularne wykłady poświęcone służbie wywiadowczej - w kwietniu 1943 roku przedstawił (podobno niechętnie)25 referat na temat Armii Czerwonej i radzieckiego przemysłu zbrojeniowego26. W rezultacie mógł jednak wykorzystać referat dla własnej sprawy i aktywnie, a zarazem zachęcająco przedstawić przyszłym oficerom Sztabu Generalnego zagadnienia służby wywiadowczej.

Gehlen zabiegał w swoich staraniach, by podwyższyć atrakcyjność swojej służby i przezwyciężyć typowo niemieckie do niej podejście. "Konspiracyjne" działania, które w ramach szpiegostwa i sabotażu sporadycznie szły w parze ze służbą Ic, tradycyjnie nie cieszyły się w niemieckiej armii szczególnym uznaniem. Niemieckiego oficera rozumiano jako rycerza (bardzo znaczące słowo), który walczy z otwartą przyłbicą, a podstęp z gruntu odrzuca27. Oddziały kolonialne gen. Paula von Lettow-Vorbecka, które w czasie pierwszej wojny światowej w Niemieckiej Afryce Wschodniej przeciwstawiały się Brytyjczykom dzięki klasycznej taktyce partyzanckiej, albo odnoszące sukcesy oddziały specjalne Abwehry, "Brandenburczycy", walczący w czasie kampanii na zachodzie i w pierwszych tygodniach kampanii na wschodzie w mundurach przeciwnika, by wymienić tylko te przykłady, spotykały się co prawda z uznaniem korpusu oficerskiego, mimo to oficerowie nie chcieli przenosić się na obszar służby Ic. Gehlen jeszcze w 1945 roku w czasie rekrutowania młodych oficerów do akcji szpiegowskich w strefie frontowej dostrzegał zasadniczy problem w złym wizerunku tajnego pozyskiwania informacji: "Myśl, by rozpoznawać środkami stosowanymi przez Abwehrę, spotkała się ze strony młodych oficerów z odrzuceniem. Zupełnie odwrotna sytuacja panuje w przypadku narodu angielskiego, gdzie myśl o tajnej służbie wywiadowczej jest czynna, jest sprawą honoru każdego Anglika. Tylko wtedy zostanie osiągnięty sukces, kiedy kandydatom na oficerów i młodym oficerom wyjaśni się konieczność rozpoznania także za pomocą tajnych środków. W przyszłości rozpoznanie frontowe i tajna służba meldunkowa otworzą dla niemieckiego dowództwa niewyczerpane źródła informacji, które dotychczas przez mentalność Niemców odpowiednio leżały odłogiem"28. W ciągu kilku miesięcy do końca wojny nie mógł jednak przeprowadzić żadnych zmian w mentalności na tym obszarze.

W szczególności wyższe dowództwa i oficerowie Sztabu Generalnego, którzy podczas swojej kariery nigdy nie służyli w Ic - w przypadku oficerów Sztabu Generalnego w 1944 roku nawet 80%29 - określali służbę Ic jako "mroczne zajęcie"30. Praca wywiadowcza w rozumieniu niemieckich oficerów Sztabu Generalnego była niegodna. Dla wielu służba Ic była "śliska", ponieważ na tym polu znajdował się punkt przecięcia szpiegostwa i sabotażu. To nie oznaczało, że dowódca i szef sztabu nie działali w oparciu o środki swoich oficerów Ic. Często obdarzali ich największą dozą zaufania i wyniki pracy Ic stanowiły podstawę decyzji dowództwa, jak zresztą narzucał podręcznik do służby w Sztabie Generalnym. Dowódcy odnoszący sukcesy byli świadomi znaczenia służby Ic i kładli dużą wagę na ocenę sytuacji wroga. Przykładem takiego dowódcy był feldm. Erich von Manstein, który w czasie pierwszej wojny światowej, jak wielu innych późniejszych wyższych oficerów Wehrmachtu czasowo został przeniesiony do służby informacyjnej31. Manstein wyraził to następująco: "Oprócz tego podjąć próbę, by zasłonę, która skrywa zamiary przeciwnika, nieco uchylić. Należy przewidywać działania przeciwnika, a potem podjąć decyzję w sprawie podziału i wykorzystania własnych sił. Istotna część z nich jest przeznaczona do zadań na rzecz wyższego dowództwa. Grupa sił potrzebna dla przygotowania i przeprowadzenia operacji jest inną częścią"32. To te zdania wymagające poważania pracy w służbie wywiadowczej podkreślał ppłk SG Hans-Adolf von Blumröder, który od połowy lutego 1943 do początku 1944 roku był oficerem Ic Mansteina33. Po wypowiedziach Blumrödera Manstein otrzymywał obraz zamierzeń przeciwnika i odpowiednio przygotowywał swoje środki34. Także inni dowódcy i oficerowie Sztabu Generalnego powszechnie stosowali służbę wywiadowczą. Oficer Ia Grupy Armii Środek, płk SG Henning von Tresckow, wspierał każdorazowo działania swojego wydziału Ic35. W Grupie Armii Środek zrezygnowano z używania zdobycznej broni, ponieważ: "Wojska zostały przekonane do tego, że potrzeby wywiadu są ważniejsze od łupów wojennych"36.

Często oficerami Ic były ważne osobistości. Kilka tygodni przed początkiem kampanii w Związku Radzieckim kierownictwo nad wydziałem Ic Grupy Armii Środek powierzono ppłk. SG Rudolfowi-Chrostopherowi Freiherr von Gersdorff. W ten sposób dowódca Grupy Armii feldm. Günther von Kluge chciał podnieść znaczenie Ic. Gersdorff opowiadał, że Kluge miał reputację "wrogiego względem Ic". Rozkazując Gersdorffowi każdego dnia raz, bądź dwa razy wygłaszać referaty o położeniu przeciwnika, chciał jednak Kluge zrobić "przyjaciela ze służby wywiadowczej". Kluge później nawet zawarł zakład, czy na pewno ocena wroga nakreślona przez jego Ic się potwierdzi. Codzienny kontakt pomiędzy dowódcą i Ic, według wspomnień Gersdorffa, umożliwiony został tylko dlatego, że szef sztabu, Tresckow, przeforsował te wykłady u Klugego37. Także na poziomie armii Ic znajdował posłuch. Dowódca 9. Armii, gen. Walter Model, opierał się na wynikach pracy wywiadu wojskowego przedstawionych mu przez swojego Ic, ppłk. SG Georga Buntrocka. Model domagał się od von Buntrocka przede wszystkim "dokładnej informacji o każdym dowództwie Armii Czerwonej", które stało naprzeciw jego armii38.

Po objęciu przez Gehlena stanowiska, Sztab Generalny Heer poświęcił większą uwagę ogólnej organizacji służby Ic, w szczególności dalszej rozbudowie Fremde Heere Ost39. Jak pisał Rudolf Langhaeuser w opracowaniu przeznaczonym dla amerykańskiej Historical Division (Historycznej Dywizji)40, zamierzano tak dalece jak to możliwe wypełnić braki personalne. Nie udało się to jednak, jak stwierdził Langhaeuser, nie z powodu niskiego prestiżu służby informacyjnej, lecz ze względu na niemożność pokrycia wszystkich potrzeb wojny światowej przy bezustannie kurczących się rezerwach41.

Obok wewnątrzwojskowych trudności przy rekrutacji i pracy oficerów Ic, działalność służby Ic utrudniała też ideologia narodowosocjalistyczna. Wydział Fremde Heere Ost, jako organizacja szpiegowska wywiadu wojskowego, był tutaj w szczególnym położeniu, ponieważ pracował bezpośrednio na rzecz szefa Sztabu Generalnego. To wymagało, by od grudnia 1941 roku wyniki wywiadu wojskowego przedstawiać Hitlerowi jako pełniącemu funkcję Naczelnego Dowódcy Wojsk Lądowych. Było to obowiązkiem służby Ic, by pośredniczyć w przedstawianiu fatalnego obrazu sytuacji.

Służba wywiadowcza od zawsze stała przed wyzwaniem znalezienia posłuchu u dowództwa. Decydenci w polityce i wojsku okazywali zrozumienie potrzebom wywiadu, ponieważ jego wiedza stanowiła podstawę do podjęcia decyzji, a do tego oferowała i wskazywała możliwości działania. Efektywność i wydajność czynności wywiadowczych zależą jednak ostatecznie od gotowości notabli państwowych, którzy powinni te informacje do ogólnego rachunku wprowadzić także wtedy, kiedy różnią się albo zaprzeczają ich założeniom. To zakłada gotowość myślenia bez uprzedzeń. W innym wypadku myślenie życzeniowe prowadzi do pomyłek i niebezpieczeństwa, że wywiad zostanie przekształcony i traktowany instrumentalnie. Propagandowe tony także w Sztabie Generalnym wykluczyły tradycyjne zapotrzebowanie na obiektywną sprawozdawczość. Do tego automatycznie przesądzone były konfrontacje z narodowosocjalistycznymi potentatami.

Próba odtworzenia rzeczywistego obrazu położenia Hitlerowi musiała zakończyć się niepowodzeniem. Gehlen nie obawiał się wyrażać niewygodnych prawd, jak krytyka polityki narodowosocjalistycznej prowadzonej na terenach wschodnich. W polityce okupacyjnej na terenie Związku Radzieckiego dostrzegał szczególnie dużo kwestii spornych. Gehlen trudził się, żeby przekonać Sztab Generalny do swojego stanowiska: W 1942 roku w organach dowódczych Wehrmachtu często podejmowano zagadnienie utworzenia "armii narodowych". Gehlen zajął po przejęciu urzędu jednoznaczne stanowisko i angażował się na rzecz budowy takich armii. Mając wiedzę na temat ograniczonych możliwości operacyjnych w 1942 roku, po niepowodzeniu strategii Blitzkriegu w końcu 1941 roku, Gehlen słowami Schillera napisał: "Rosja może być pokonana tylko przez Rosjan", parafrazując: Związek Radziecki mógłby zostać pokonany tylko przez Rosjan. W 1942 roku Gehlen stwierdził natomiast: "Siła bojowa niemieckich jednostek na wschodzie wymusza wykorzystanie mieszkającej tam masy sił pomocniczych"42.

Jak żaden inny niemiecki oficer Sztabu Generalnego po objęciu przez siebie stanowiska Gehlen miał dogłębną wiedzę na temat obu stron frontu wschodniego. W 1942 roku stał w Oberkommando des Heeres niejako na pograniczu Wydziału Operacyjnego oraz Fremde Heere Ost i OKH ufało, że on jako przynależący podczas pierwszych miesięcy kampanii w Związku Radzieckim do Wydziału Operacyjnego nie tylko ustabilizuje współpracę, ale także ją rozszerzy. Położenie przeciwnika było mu najlepiej znane od kwietnia 1942 roku. Ze względu na tę wiedzę Gehlen stał się gorącym zwolennikiem jak najszybszego utworzenia "Osttruppen" (Legionów Wschodnich), które powinny walczyć z Armią Czerwoną po stronie Wehrmachtu43. Położenie na froncie wyglądało bowiem w jego oczach następująco: Frontowi wschodniemu groziło rozerwanie, wojna partyzancka rozprzestrzeniała się na dalsze części opanowanego terytorium. Tyły znalazły się nagle na obszarze walk. W każdej okupowanej przez Wehrmacht części państwa radzieckiego zalęgał się opór wynikający z brutalnego niemieckiego panowania. Przez wielu oficerów polityka okupacyjna nie była akceptowana. W memoriale z 25 listopada 1942 roku, który został przedstawiony pod programowym tytułem "Dringende Fragen des Bandenkrieges und der 'Hilfswilligen-Erfassung" ("Pilne kwestie wojny z bandytami i zrozumienie potrzeby pomocy")44, Gehlen wyraził swoje oceny45. Memoriał, który postulował rozdanie wybranych urzędów wzbudził dużą uwagę46, był mową oskarżycielską próbującą wymusić zmianę oficjalnej polityki wschodniej. Gehlen argumentował racjonalnie47: "Wojna z bandytami" obciążyła front wschodni i tylko zmiana polityki wschodniej przez polityczne i militarne użycie mieszkańców Związku Radzieckiego pozwoliłaby uzyskać wojska pomocnicze: "Masowe użycie rosyjskich 'wojsk pomocniczych' na wszystkich tyłach obszaru działań na wschodzie stanowi jedyną możliwość uwolnienia niemieckich sił do użycia na froncie". Następnie krytykował Gehlen założenia polityki wschodniej: "Podstawa administracji na wschodzie została ograniczona do zasady: 'Rosjanin jest obiektywnie mniej wart: jest on więc widziany jako pozbawiony praw obiekt do wykorzystania, który ma zapewniać wysoką wydajności pracy i zarazem utrzymywać niski poziom życia i wiedzy'". Wyliczał do tego, że z powodu takiej polityki "wojna z bandytami dynamicznie się rozrasta" i "kwestia oddziałów pomocniczych" szybko "upadnie". Polityki wschodniej, jak argumentował Gehlen, nie powinno się przeprowadzać za pomocą twardej ręki, ponieważ Wehrmacht na to nie miał sił. Sami Rosjanie z ich "ogromnym aparatem NKWD w sile 1,5 miliona" ludzi nie mogli utrzymać "gruntownego terroru". Zamiast tego sugerował, żeby przedstawić radzieckiej ludności "inny obraz przyszłości", ponieważ przez "strach przed przyszłością Rosjanie znowu zostaną wciągnięci w ramiona bolszewizmu". "Żelazna cisza względem każdego przyszłego problemu" musiała zostać przerwana. Gehlen forsował "programowe oświadczenie". Ponieważ: "Z tego oświadczenia oczekują oni [Rosjanie] tylko obietnicy, że Rosja będzie mieć swoje miejsce w granicach rządzonej przez Niemcy Europie na zasadach samorządności i nie stanie się niemiecką kolonią pracy". Dlatego trzeba byłoby "wypowiedzieć wybawiające słowo". Starał się też wytrącić argumenty z rąk przeciwników: "Należy przezwyciężyć bariery psychologiczne i do czasu osiągnięcia panowania skupić się na wszystkich sposobach doprowadzenia do zwycięskiego końca wojny. To jest w pełni obojętne, czy my w 1955 roku przez takie posunięcia będziemy mieć trudności, kiedy już w 1943 roku doprowadzimy do zwycięstwa". Do tego celu Gehlen wprowadzał do gry rosyjski rząd i mówił - prawdopodobnie z konieczności zakamuflowania rzeczywistych dążeń złagodził wymowę swojego postulatu - o "fikcyjnej formie narodowo-rosyjskiego marionetkowego rządu". W swojej argumentacji podkreślał, posiłkując się swoją wiedzą ekspercką jako szef Fremde Heere Ost: "Ona [polityka administracyjna], dokładnie tak jak początkowe błędne kroki w postępowaniu z jeńcami wojennymi są najlepszą radziecko-rosyjską 'fabryką partyzantów'". Na koniec podniósł on antyradziecki potencjał schwytanych czerwonoarmistów: "W obozach rosyjskich jeńców znajdują się liczni przygotowani do walki wyszkoleni oficerowie. Wiedzą oni, że ich powrót do Armii Czerwonej jest wykluczony ze względu na tamtejsze drakońskie metody stosowane przeciw dawnym jeńcom wojennym. Wiedzą oni też, że ich rodziny, odpowiednio do prawa Związku Radzieckiego, spotkały nędzę i nieszczęście. Dla wysokiego procenta z nich ostatnia przeszkoda przed włączeniem się do walki leżała po niemieckiej stronie. Nie chcą oni bowiem doprowadzić swojej ojczyzny do zniewolenia. Raz po raz podkreślają w rozmowach, że odpowiednie niemieckie oświadczenie uwolniłoby ich z wyrzutów sumienia". Zmiana polityki okupacyjnej wpłynęłaby bezpośrednio na front, ponieważ "wzrosłaby liczba dezerterów z Armii Czerwonej". To było odejście od polityki narodowosocjalistycznej, której klarowność pozostawiała wiele do życzenia.

Jednakże Gehlen jak inni wysocy oficerowie Wehrmachtu natrafił na bariery, co pokazał przypadek radzieckiego generała Andrieja Własowa. Własow był dla Wehrmachtu "grubą rybą złapaną w sieć" w 1942 roku w rejonie Nowogrodu. Jeńca - jak zwykle wyższych radzieckich oficerów - przeniesiono do obozu przesłuchań Fremde Heere Ost48. Gehlen uznał Własowa, z powodu jego wojskowych zdolności i nienawiści do radzieckiego systemu, za idealnego dowódcę wojsk rosyjskich po stronie niemieckiej. Obiecał przy tym zostać twarzą niemieckiej propagandy w Związku Radzieckim. 13 czerwca 1942 szef Fremde Heere Ost zaproponował zrzut ponad dużymi centrami radzieckiego terytorium 100 milionów ulotek na temat Armii Własowa i Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej49. Rzeczywiście akcja propagandowa została zapoczątkowana. Brak zaufania Hitlera uniemożliwił jednak użycie Własowa jako dowódcy wojskowego po stronie Wehrmachtu. Jeszcze w 1943 roku dyktator wyjaśniał, że utworzenie armii rosyjskiej jest z przyczyn politycznych wykluczone50. Gehlen próbował mimo to wykorzystać wiedzę i kompetencje Własowa do opracowania położenia przeciwnika dla potrzeb Fremde Heere Ost. Jego wniosek napotkał jednak poważny opór51. Dopiero w listopadzie 1944 roku powstał Komitet Wyzwolenia Narodów Rosji i Rosyjska Armia Wyzwoleńcza, po tym jak dowództwo SS nagle zmieniło zdanie. W tym czasie Gehlen uznał przedsięwzięcie za niemożliwe do realizacji52. Użycie rosyjskich sił w ramach odrębnych dywizji nastąpiło dopiero w ostatnich chwilach wojny w grupach armii Wisła i Środek.

Praca Fremde Heere Ost i służby Ic była wykonywana, jak dał do zrozumienia ukazany przykład, w strefie napięcia pomiędzy dwiema siłami. Z jednej strony stała tradycyjna, wywodząca się z prusko-niemieckiego Sztabu Generalnego profesjonalna służba. Z drugiej znajdowały się narodowosocjalistyczne wytyczne.

Pytania badawcze

Podstawowe pytania w tej pracy można podsumować w trzech blokach tematycznych:

Po pierwsze - i to jest podstawowe pytanie - czy służba informacyjna Heer mogła ze wsparciem służby informacyjnej Luftwaffe wypełnić wytyczne Hitlera i rozpoznać strategię wojskową Związku Radzieckiego, czy też było to zadanie zbyt trudne? W szczególności po objęciu stanowiska przez Gehlena wprowadzano do końca wojny ciągłe zmiany strukturalne w wydziale, które ostatecznie służyły w celu podniesienia profesjonalizmu, by pracować bardziej wydajnie i efektywnie53. Dalekosiężnym celem Gehlena było stworzenie wywiadu, który pozwoliłby określić nie tylko operacyjno-taktyczne, ale również strategiczne zamiary dowództwa Związku Radzieckiego.

Fremde Heere Ost był najwyższym organem dowódczym Heer służącym do wywiadu wojskowego. Wywiad prowadzony przez Heer był ograniczony do rozpoznania operacyjnego i rozpoznania taktycznego. "Heeresdienstvorschrift 300/1 (Truppenführung)" ("Regulamin wojskowy 300/1 - Dowodzenie wojskami") rozumiał przez to: "Operacyjne rozpoznanie dostarcza przesłanki do operacyjnych decyzji. Taktyczne rozpoznanie dostarcza przesłanki do dowodzenia i wykorzystania wojsk"54. W tej definicji rezygnuje się ze "strategii", albo "wywiadu strategicznego", taka interpretacja pojawia się też w "Heeresdienstvorschrift 92 (Handbuch für den Generalstabsdienst im Kriege)" ("Regulaminie wojskowym 92 - Podręcznik dla służby Sztabu Generalnego w wojnie"). W ogólnym, do dziś obowiązującym rozumieniu XX-wiecznym pojmuje się strategię przede wszystkim z punktu widzenia polityki: Andreas Hillgruber rozumie strategię w XX wieku jako "Integrację przez decydentów państwa polityki wewnętrznej i zewnętrznej z militarnym i psychologicznym planowaniem wojny, prowadzeniem wojny, z gospodarką zbrojeniową i wyposażeniem w celu realizacji ideologiczno-politycznej spójnej koncepcji"55. Polityka stosuje wojsko jako swój instrument. Przenosząc tę definicję na wywiad oznacza to, że szczegółowy wywiad na temat wrogiego państwa musi zawierać informacje o jego polityce i zamiarach gospodarczych oraz zdolnościach. Wywiad zagraniczny do dziś nie ogranicza się do rozpoznania wojskowych sił przeciwnika, ale rozpoznania dodatkowo kwestii politycznych i gospodarczych.

Jak profesjonalnie w rzeczywistości przeprowadzono restrukturyzację FHO? Jak efektywne były wysiłki Gehlena w podporządkowanej mu dziedzinie? Czy Gehlen mógł poprawić wykorzystanie informacji, w szczególności przez stworzenie nowego systemu kartotek? I jakie starania przedsięwziął Gehlen, żeby wprowadzić w życie powiązanie zdobywania informacji ze swoimi informatorami?

Poza tym zostanie podjęta kwestia, jak zmienił się sposób działania i sposób pracy służby oceniającej informacje w Sztabie Generalnym Heer po utracie inicjatywy na froncie wschodnim od przełomu lat 1941/1942. Do końca wojny podstawowym zadaniem wydziału było przewidywanie operacji Armii Czerwonej. To zakończyło potrzebę prowadzenia wywiadu w głębi obszaru Związku Radzieckiego, tak samo jak wiedzy o potencjale ludzkim i wydajności radzieckiego przemysłu zbrojeniowego. Dla wypełnienia tego "królewskiego zadania" wywiadu Halder wyszukał Gehlena. Powszechnie uznano Gehlena, który nie opanował żadnego wschodnioeuropejskiego języka i do tego nie dysponował żadnym doświadczeniem wywiadowczym, za niespełniającego niezbędnych warunków. Czy Gehlen z powodu tych braków był tylko doraźnym rozwiązaniem, jak dotychczas w badaniach zakładano, należy obowiązkowo sprawdzić.

Do tego trzeba wyjaśnić, czy Gehlen na polu dostarczania informacji posłusznie współpracował z Abwehrą i przede wszystkim z Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy, czy też prowadził "wojnę na dwa fronty" (przeciw Armii Czerwonej na zewnątrz i przeciw konkurencyjnym służbom informacyjnym wewnątrz), by osiągnąć swój cel, czyli stworzenie niezależnej służby informacyjnej z własną wyspecjalizowaną siatką szpiegowską. W wypełnianiu głównych zadań, Gehlen był zdany na służby pozyskujące informacji. Obok służby Ic Luftwaffe i rozpoznania lotniczego, a także rozpoznania z technicznego dostarczania wiadomości, najważniejszym dostawcą informacji była Abwehra.

Na początku 1944 roku Hitler wydał rozkaz tworzący "jednolitą tajną służbę meldunkową" poprzez "złączenie" Abwehry z Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy, który dotąd w strefie szpiegostwa zagranicznego wykonywał zadania wywiadu politycznego56. Wielu członków Abwehry uznało to za "wyrok śmierci na Abwehrze"57. Podczas "złączenia" przeprowadzonego pod dachem Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy latem 1944 roku, Wehrmacht wahał się oddać siły Abwehry, które w obszarze frontowym na wszystkich frontach znajdowały się w użyciu i które zostały przemianowane na "wojska rozpoznania frontowego". Wojska rozpoznania frontowego pozostały do końca wojny pozostawione w Wehrmachcie. Jakie motywy miał Wehrmacht, który zlekceważył rozkaz Führera? Jakie działające siły w tym tkwiły? I wreszcie: Jaką rolę odegrał w tym Gehlen? Dlaczego Gehlen pozwalając sobie na pozostawienie rozpoznania frontowego w Wehrmachcie wdał się w niebezpieczną walkę o władzę z Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy?58 Czy była to profesjonalna, przemyślana decyzja, jak to przedstawił w swoich wspomnieniach, spowodowana tym, że militarni amatorzy z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy nie byli w stanie prawidłowo zastosować tego wojskowego instrumentu wojny na wschodzie? Czy też dobrze poinformowany Gehlen zakładał, dostrzegając zbliżający się koniec wojny, że wojna jest przegrana i walczył o utrzymanie ekspertów służby wywiadowczej w obszarze swoich kompetencji? Sektor szpiegowski na froncie wschodnim każdorazowo ściśle wiązał ze sobą najambitniejszych oficerów Sztabu Generalnego. Gehlen osiągnął wprawdzie, że jego wydział w ostatnich miesiącach wojennych przeciw Związkowi Radzieckiemu profesjonalnie użytkował dostępny aparat agentów. Pominąć należy założenie o tak dalekiej przenikliwości Gehlena, wywołane prawdopodobnie tym, że po wojnie był on szefem zachodnioniemieckiej tajnej służby, a "szpiega stulecia" (Edward H. Cookridge) otaczała wtedy siatka szpiegów. W rzeczywistości wojenne postępowania Gehlena były klasyczną pracą Sztabu Generalnego.

Po drugie stawia się pytanie, jakie granice systemowe napotkała budowa Wydziału Fremde Heere Ost. Nowoczesna służba wywiadowcza obejmuje obok profesjonalizmu szpiegostwa także możliwość działań propagandowych stosowanych przez dowództwa wewnątrz obszaru wrogich państw, a także oszukiwanie przeciwnika. Poza tym Wydział Fremde Heere Ost dysponował rozpoznaniem informacyjnym i lotniczym, względnie planował to w swoich zamierzeniach. Jak duży był wpływ Fremde Heere Ost na te sektory i jak rozszerzano kompetencje wydziału, obowiązkowo należy stwierdzić. Kolejną kwestią jest ustalenie jak dalece dyrektywy ideologiczne wpływały na pracę Fremde Heere Ost i jaką strategię wydział przyjął względem systemowego przymusu.

Kończąc, po trzecie należy zbadać, jak efektywnie funkcjonowała służba informacyjna w 1945 roku i jakie wysiłki przedsięwziął Gehlen krótko przed końcem wojny w obliczu wejścia w okres powojenny. W 1945 roku upadająca Trzecia Rzesza nie była w stanie prowadzić "wielkiej wojny" i większą wagę przykładała do wywiadu i wojny partyzanckiej. Dla Fremde Heere Ost oznaczało to wzrost kompetencji ze względu na konieczność uczestniczenia w "małej wojnie" i wojnie partyzanckiej - wąsko związanej z wywiadem i częściowo z nim się pokrywającej.

Niemiecki obszar działań wojennych oferował ponadto agenturom nowe perspektywy. Czy te możliwości z rozpoznania frontowego mogły być wykorzystane, zostanie stwierdzone między innymi na podstawie zbadania pojedynczego przypadku radzieckiej operacji na Pomorzu Tylnym59. Początek ataku przypadający 24 lutego 1945 roku nie został przez Fremde Heere Ost rozpoznany - uprzedzając w tym miejscu narrację. Co było przyczyną tego błędu? Czy leżała ona w pozyskiwaniu informacji, bądź wykorzystywaniu informacji? Czy Gehlen w obliczu klęski zupełnie nie przejmował się tym, żeby sumiennie wyjaśnić sytuację, lecz był w pełni zajęty przygotowaniami, by przenieść się ze swoim Wydziałem na południe?

Definicje pojęć

Dla lepszego zrozumienia przedmiotu badania wskazane jest, by wyjaśnić podstawowe wojskowe terminy z dziedziny wywiadu. Już podczas wojny, wewnątrz wywiadu wojskowego Wehrmachtu stosowano obok siebie różnorodne pojęcia, które były do tego niespójne, chociaż odpowiednie przepisy wprowadzały zasady językowe. Po wojnie przede wszystkim wspomnienia przyczyniły się do tego, że wprowadzono jeszcze większe zamieszanie wśród pojęć, a także - czy z niewiedzy, czy obojętności - pozwolono sobie na selektywność.

Oficjalny termin wywiadu wojskowego brzmiał od początku 1941 roku "służba wywiadowcza" - "Feindnachrichtendienst". Ten toporny termin wymyślił płk SG Ulrich Liss, który od końca 1938 do 1 marca 1943 roku był szefem Wydziału Fremde Heere West i pod jego kierownictwem do przełomu lat 1940/41 w Sztabie Generalnym Heer w Zossen wprowadzony został do "Heeresdienstvorschrift 89" ("Regulaminu wojskowego 89") termin "Feindnachrichtendienst". Po zakończeniu wojny Liss przyznał, że wprowadzone pojęcie nie było niczym innym jak tylko niemieckim tłumaczeniem chwytliwego angielskiego terminu "(Military) Intelligence" - wywiad wojskowy60. W Wehrmachcie pojęcie było stosowane prawie wyłącznie w wyższych dowództwach. Na niższym szczeblu, także wśród żołnierzy, ale także w sztabach określano "Feindnachrichtendienst" prawie bez wyjątku jako "służbę Ic" ("Ic-Dienst"), wywiadowców nazywano prosto Ic61. "Heeresdienstvorschrift 89" obejmował wszystkie podstawowe aspekty niemieckiego wywiadu wojskowego w czasie drugiej wojny światowej. Szef Sztabu Generalnego Heer zaaprobował projekt instrukcji 1 marca 1941 roku. Zasady regulaminu obejmowały w szczególności doświadczenia wywiadu zebrane w czasie kampanii w Polsce i na zachodzie. W podzielonej na sześć rozdziałów (A-F) pracy opisano na zaledwie 43 stronach (wliczając załączniki): założenia, organizację, zadania, sposoby pracy i wykształcenie tak zwanych współpracowników Heer i Luftwaffe. Do kapitulacji Wehrmachtu w maju 1945 roku pozostali oni związani instrukcją dla prac wywiadowczych Wojsk Lądowych i Luftwaffe. Zagadnienia współpracy z wywiadem począwszy od 1939 roku obejmował regulamin "Heeresdienstvorschrift 92" ("Handbuch für den Generalstabsdienst im Kriege" - podręcznik dla służby Sztabu Generalnego w czasie wojny), odpowiednie informacje znajdowały się w części I w rozdziałach VI "Służba łącznikowo-wywiadowcza" i VII "Służba kontrwywiadowcza", tak jak w części II w rozdziale IX "Armie obce i wojska lotnicze". Uzupełniający charakter miał regulamin Heeresdienstvorschrift 300 "Dowodzenie", w którym sprawy służby wywiadowczej potraktowano pobieżnie.

Współczesne pojęcie służby wywiadowczej, które wprowadzono w "Heeresdienstschrift 89", ale nie zostało zdefiniowane, jest w dzisiejszym rozumieniu mylone. Służba informacyjna ("Nachrichtendienst") definiuje się przede wszystkim przez to, że obok oceny obejmuje także pozyskanie informacji. Te zebrane informacje (nieopracowane dane) i wiadomości pozyskane za pomocą środków i metod wywiadowczych należy jeszcze opracować. Służba wywiadowcza wykracza poza konwencjonalne wojenne postępowanie. Zdobycie informacji jest do dziś - i było także w Wehrmachcie - utożsamiane ze szpiegostwem62. Obok szpiegostwa, w używanym w Wehrmachcie języku znajdowało się też dość eleganckie pojęcie "tajnej służby meldunkowej" ("Geheimer Meldedienst"), obejmującej pole zadań kontrwywiadu i zadań sabotażowych - które często przeprowadzano w mundurze przeciwnika - a także obronę przed szpiegostwem i zwalczanie szpiegostwa.

Pozyskiwanie informacji w dalszym sensie przeprowadzano nie tylko przez odpowiedni Wydział I Abwehry, ale także przez obydwa pozostałe wydziały: II (sabotaż) i III (zwalczanie szpiegostwa). Także członkowie Abwehry pracowali w ukryciu, środkami i metodami wywiadowczymi, również z innymi zadaniami i wyznaczonymi celami. Instrukcja "Heeredienstvorschrift 89" zdefiniowała w punkcie 49d zakres zadań następująco: "Tajna służba meldunkowa uzupełnia wiadomości z nasłuchu radiowego, wiadomości z frontu [oznaczano tutaj rozpoznanie na ziemi sił na froncie, którego wyniki przesyłano dalej do służby Ic] i rozpoznania lotniczego, przez swoje czynności, szczególnie przeciw tym wszystkim częściom nieprzyjacielskich sił zbrojnych i nieprzyjacielskiego kraju, które przez inne środki mogą być w znikomym stopniu, albo prawie w ogóle nie mogą zostać rozpoznane. [...] W czasie bezruchu operacji, nieznacznych starć i ograniczonych możliwości użycia innych środków rozpoznania, tajna służba meldunkowa może zostać głównym środkiem rozpoznania". "Tajna służba meldunkowa" była stosowana do uzupełnienia zadań swoich szpiegów, którzy w języku Wehrmachtu zazwyczaj byli tytułowani jako "ludzie zaufania" ("Vertrauen-Männer", "V-Männer", albo "V-Leute"), byli oni też określani

mianem "agentów"63. Oficerowie Abwehry wyznaczali im cele do szpiegowania.

Służby wywiadowcze Heer i Luftwaffe nie dysponowały jednak powyżej wymienionymi komponentami. Wprawdzie "czynnik ludzki" zaliczano tam również do najważniejszych źródeł informacji, ale istotna różnica w przejmowaniu informacji polegała na tym, że informacje uzyskane w czasie pokoju przez postępowanie legalne (choćby przez wykorzystanie prasy zagranicznej) i w czasie wojny w ramach konwencjonalnych akcji wojennych (np. przez informacje od przesłuchanych jeńców) otrzymywano w sposób "otwarty". W dzisiejszej Bundeswehrze określa się to nie jako "pozyskiwanie informacji", a jako "zdobywanie informacji". Zdobywanie, pozyskiwanie i ocenianie informacji są wymienione w "Heeresdienstvorschrift 89", bez ubrania jednak w precyzyjną definicję. W przeciwieństwie do dzisiejszych definicji, pojęcia pozyskania i zdobywania informacji były wtedy synonimami. Pojęcie zdobywania informacji obejmowało w Wehrmachcie tak otwarte, jak także ukryte zasięganie wiadomości64. W czasie wojny do obszaru zadań służby Ic doszło przesłuchiwanie jeńców65. Przesłuchania były obok rozpoznania lądowego - oraz obserwowania przeciwnika znajdującego się naprzeciw na froncie - podstawą do przygotowania "obrazu przeciwnika" przez służbę Ic. "Wiadomości o przeciwniku" płynęły drogą służbową z wydziałów Ic dywizji, korpusów, armii i grup armii do Fremde Heere Ost, gdzie były przez oficerów wydziału podsumowywane, oceniane i analizowane.

Literatura i stan badań

Powieści i filmy o tematyce szpiegowskiej są tak samo popularne w Niemczech jak w innych częściach świata. Agenci i szpiedzy, skrzynki kontaktowe i tajne stowarzyszenia uskrzydlają fantazję szerokiej publiczności. Możliwość zrobienia dobrej inwestycji i zainteresowanie niewątpliwie ekscytującymi czynnościami Abwehry doprowadziły do zajmowania się tą tematyką już od 1945 roku. Pisanie artykułów sensacyjnych przez dziennikarzy było umotywowane kwestiami finansowymi. Przez to przedsięwzięcia szpiegów i sił specjalnych zajmowały nieproporcjonalnie dużo miejsca. Chwytliwe tytuły w stylu "Bandyckie pistolety" gwarantują co prawda sprzedaż do dziś, w naukowym sensie mają one jednak często tylko niewielką wartość informacyjną, ponieważ często są technicznie niepoprawne, albo kładą nacisk na nieistotne fakty, mające na celu zbudowanie napięcia.

Do tego dołączają wspomnienia uczestników wydarzeń, które często w swojej wymowie są wybiórcze ze względu na panujące w nich przepraszające tendencje. Naukowe studia pojawiały się natomiast znacznie rzadziej. Do dziś nie powstało na przykład żadne studium o organizacji Wydziału Fremde Heere Ost, ani Pododdziału Fremde Luftwaffen Ost.

Zimna wojna emanowała zarówno na literaturę wspomnieniową jak i publikacje popularnonaukowe. Znalazło to oddźwięk także w naukowych syntezach i monografiach z tego tematu, którym trudno było się od tego odciąć. Obowiązywało przeświadczenie, że nie historyczne interesy poznawcze, lecz, w szczególności w pracach z NRD, na pierwszym miejscu należy umieścić propagandowe korzyści. Podczas studiowania tego problemu w NRD wskazywano na rzeczywistą albo domniemaną kontynuację elit. Fremde Heere Ost i jej szefa oskarżano przy tym o brak profesjonalizmu. Z drugiej strony piszący popularnonaukowe prace autorzy zachodnioniemieccy często "służalczo" chwalili Gehlena i jego wydział. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że Gehlen jako szef "Organizacji Gehlena" dawał pracę i chleb wielu dawnym żołnierzom Wehrmachtu i członkom SD w czasie, gdy we wczesnych powojennych Niemczech trudno było zdobyć najpotrzebniejsze do życia środki żywności. Już ze względu na poczucie osobistej wdzięczności tacy autorzy wstrzymywali się z krytykanckimi wypowiedziami.

Krótko mówiąc: Fakt, że Federalna Służba Wywiadowcza w personalnym i niejednym innym obliczu była organizacją wywodzącą się z Wydziału Fremde Heere Ost, uniemożliwiał w okresie zimnej wojny trzeźwe spojrzenie na służbę wywiadowczą działającą przeciw Związkowi Radzieckiemu. Studia powstałe od lat 50-tych do 80-tych nigdy nie były wolne od aktualnych politycznych kwestii i zawsze odnosiły się do kontekstu jakim była zimna wojna. Gehlen nie powinien przy tym odkładać opracowania historii Fremde Heere Ost. Jako szef wywiadu RFN miał wszelkie możliwości, żeby blokować historyczne badania swoich czynności na froncie wschodnim66. Dopiero bardzo późno głos zabrał dawny członek wydziału FHO, Hans Hinrichs, służący w ostatniej fazie wojny jako major Sztabu Generalnego w II Grupie wydziału, wypowiedział się przed kamerami na temat jakości pracy Fremde Heere Ost: "Wiedzieliśmy naturalnie bardzo dużo", ale to "nigdy nie znalazło odzwierciedlenia w energicznym działaniu. [...] Ja nawet nie wiem, czy szacunek dla pracy 'Fremde Heere Ost' nie jest w części przesadzony"67.

Publikacje NRD i pisma radzieckie

W zaczynającej się zimnej wojnie "Organizacja Gehlena" okazała się narzędziem, które mogło stać się poważnym przeciwnikiem dla zgranego radzieckiego i tworzącego się wschodnioniemieckiego aparatu wywiadu68. Nie jest więc zaskoczeniem, że te służby próbowały za pomocą siły zwalczyć i zdyskredytować "Organizację Gehlena". Prawie natychmiastowe przejście Gehlena i wielu współpracowników z czynności wojennych do powojennych było znakomitym celem do propagandowego ataku. Przecież Wydział Sztabu Generalnego Fremde Heere Ost od początku planowania rosyjskiej kampanii odgrywał kluczową rolę w "ogromnej wojnie toczonej w celu podboju, zniewolenia i zniszczenia" (Ernst Nolte). Oficerowie Ic podporządkowani Wydziałowi Fremde Heere Ost funkcjonowali w państwie Hitlera na froncie wschodnim jako wojskowi przedstawiciele Einsatzgruppen, które na przełomie 1941/42 rozstrzeliwały Żydów i inne grupy określane w narodowosocjalistycznej ideologii jako "podludze". Współpracę pomiędzy służbą Ic i Sonderkommando Sicherheitspolizei oraz Sicherheitsdienst na płaszczyźnie wywiadu wojskowego ustalała instrukcja Haldera z 11 czerwca 1941 roku69. Wdrożenie "Rozkazu o komisarzach" nastąpiło drogą urzędową Ic70, także zwalczanie radzieckich partyzantów spadało początkowo na obszar zadań oficerów Ic, później oficerów Abwehry, zanim przed końcem wojny zostało przejęte przez oficerów Ia. Oficerowie sztabowi Ic podporządkowani Fremde Heere Ost zostali zakwalifikowani jako współwinni wojny mającej na celu zagładę. Na Fremde Heere Ost skupiły się oskarżenia o te zbrodnie. Kto z dobrze poinformowanych oficerów wywiadowczych nie zamknął w pełni oczu i uszu, nie mógł później twierdzić, że o niemieckich okropnościach i zbrodniach nie wiedział, albo miał tylko niewielkie przypuszczenia. Już na początku 1943 roku przetłumaczono artykuł zamieszczony w "Prawdzie" 19 grudnia 1942 roku, który opisywał plan Hitlera zabicia czterech milionów Żydów w Europie Wschodniej71. Odpowiednie fragmenty z przetłumaczonych radzieckiego i innych zagranicznych artykułów prasowych na temat oswobodzenia obozów koncentracyjnych i obozów zagłady zostały na przełomie lat 1944/1945 opatrzone przez Fremde Heere Ost pieczęcią "wroga propaganda" i w oficjalnym języku określone jako "obrzydliwa propaganda". Podobnie treści z rozkazu dziennego radzieckiego marszałka i dowódcy 1. Frontu Białoruskiego Georgija Żukowa ze stycznia 1945 roku: "Zemścimy się za spalonych żywcem, uduszonych w komorach gazowych, za rozstrzelanych i zamęczonych"72, zostały określone przez członków służby wywiadowczej jako "wroga propaganda", uznano, że były nierealne i niewiarygodne. Heinz Felfe, kierujący latem 1943 roku Urzędem VI Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy73, wyjaśniał w swoich wspomnieniach, że pierwsze informacje o wyniszczaniu Żydów zlekceważył traktując je jako "wrogą propagandę"74.

Propagandyści z NRD zwracali też uwagę na "szarą" przeszłości współpracowników Organizacji Gehlena, względnie późniejszego wywiadu RFN, którzy wywodzili się z Wehrmachtu75 i przede wszystkim na "brunatną" przeszłość dawnych członków SS i SD z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, którego centrala organizowała masowe mordy. Dziewięć lat po zakończeniu wojny wywołana została burza przez artykuł Seftona Delmera, który w czasie wojny pracował w brytyjskiej propagandowej stacji radiowej "Calais". Jego artykuł "Gehlen and his Nazis are coming" ("Gehlen i jego naziści nadchodzą"), który pojawił się w londyńskim "Daily Express" 10 sierpnia 1954 roku, obnażył po raz pierwszy szerokiej publiczności, że obok oficerów Wehrmachtu w Pullach "znalazło schronienie" wielu dowódców SS i SD, w tym liczni zbrodniarze wojenni76. W NRD w latach 50-tych i 60-tych Komisja do Spraw Zjednoczenia Niemiec i Rada Narodowa Narodowego Frontu przygotowały publikację i dokumentację o dawnych narodowych socjalistach w Republice Federalnej Niemiec. "Niemałą część dokumentów" oddano do dyspozycji Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (Stasi)77. Tam Wydział XX78 ściśle współpracując z Oddziałem 11 Wydziału IX79 i inne służby Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego zajmowały się wykrywaniem zbrodniarzy nazistowskich i zbrodniarzy wojennych80. W 1965 roku odpowiedzialny za propagandę sekretarz komitetu centralnego SED Albert Norden pierwszy raz zaprezentował prasie światowej "Braunbuch" ("Brunatną księgę") zawierającą informacje o zachodnioniemieckich "zbrodniarzach wojennych i zbrodniarzach nazistowskich". W publikacji sporządzono listę oficerów SS i urzędników narodowosocjalistycznych z około 1800 nazwiskami przemysłowców, polityków, żołnierzy oraz czołowych urzędników wymiaru sprawiedliwości i administracji RFN. Niektóre dane obejmowały dodatkowo odpisy obciążających dokumentów. "Braunbuch" została przetłumaczona na angielski, francuski i hiszpański.

Połowa nakładu książki została skonfiskowana w 1967 roku na frankfurckich targach książki. Rząd RFN stanął po stronie oskarżonych. 24 lipca 1968 roku Rada Narodowa zaprezentowała na konferencji prasowej trzecie, przepracowane i rozszerzone wydanie "Braunbuch". W RFN książka została potraktowana jako kolejne dzieło komunistycznej propagandy, zachodnioniemieccy dziennikarze zarzucili Radzie Narodowej, że NRD uprawia - w sprzeczności do ich moralizatorskich apeli - politykę w oparciu o posiadane dokumenty81. Większość danych okazała się jednak w późniejszych niezależnych badaniach prawdziwa, chociaż z powodu zmian nazwisk, ale także celowych fałszerstw dokumentów i materiałów dowodowych doszło do zdyskredytowania tylko pojedynczych obywateli RFN82. To przyniosło wydawcy skutek odwrotny od zamierzonego i pomogło oskarżonym odrzucić zarzuty jako agitację i propagandę NRD. W "Braunbuch" nie znalazł się oddzielny wpis o Reinhardzie Gehlenie, tylko w biogramie jego zastępcy Gerharda Wessela i w artykule o Bolko von Richthofenie wymieniono go jako "nazistowskiego generała" i "dawnego generała porucznika"83. Twierdzenie, że Gehlen jeszcze w 1945 roku został przez Hitlera awansowany na generała porucznika - w rzeczywistości był on 1 grudnia 1944 roku mianowany generałem majorem - pojawiało się wciąż w publikacjach NRD; także zachodnie czasopisma przejmowały tę informację84. Być może pomyłka wzięła się z tego, że jako szef wywiadu RFN Gehlen awansował w Bundeswehrze do generała porucznika rezerwy. Do tego był on najwyższym rangą generałem rezerwy85. Fałszywa informacja, która do dziś pojawia się w literaturze, traktuje Gehlena jako "nieprzejednanego fanatyka", który stał przy Hitlerze do końca wojny86.

Nawet po przejściu na emeryturę w 1968 roku wschodnioniemiecka prasa atakowała Gehlena kwestionując profesjonalizm Fremde Heere Ost: "Berliner Extra-Dienst" w styczniu 1975 roku twierdził, że "Gehlen i jego maruderzy przezywani 'naftalinerami'" zostali w Oberkommando der Wehrmacht zdyskwalifikowani. Przed niemiecką ofensywą letnią w 1942 roku na kierunku kaukaskim Gehlen "by przypodobać się fantazjom 'Führera'", "'przepowiadał' między innymi szybki podbój rosyjskich pól naftowych w rejonie Baku (ropa naftowa po rosyjsku nazywana jest naftą)"87.

Także we wschodnioniemieckich badaniach naukowych, w których przypisywano tematowi wywiadu Wehrmachtu jako powiązanemu z RFN większe znaczenie, dominowały propagandowe tendencje, które miały na celu zdyskredytować służby informacyjne RFN (przede wszystkim wywiad). Również historycy zbierający obciążający materiał przeciw zachodnionioniemieckim decydentom, wywodzili organizacyjne korzenie wywiadu z czasów narodowego socjalizmu i ukazywali - oczywiście gdy znaleźli - personalne kontynuacje, które potem mogły być wykorzystane przez propagandę.

Jednym z czołowych specjalistów od służby wywiadowczej w NRD był pisarz Julius Mader (alias Thomas Bergner), który przygotowując w 1970 roku z Albrechtem Charisiusem dzieło pod tytułem "Entwicklung, System und Arbeitsweise des imperialistischen deutschen Geheimdienstes" ("Rozwój, system i sposób pracy imperialistycznej niemieckiej służby wywiadowczej") otrzymał habilitację na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie88. Spod pióra Madera pochodzi szereg publikacji, z benedyktyńską drobiazgowością zebrał on materiały dotyczące Federalnej Służby Wywiadowczej89, SS-Jagdverbände90 i Abwehry91. Dość znaczącą część wykorzystanych przez siebie materiałów otrzymał Mader dzięki Stasi, której od 1958 roku sam był członkiem. Wschodnioniemiecki wywiad cenił pracę Madera i częściowo wciągnął ją do swojej kampanii propagandowej92. Mimo że Mader pracował benedyktyńsko, jego książki osiągały milionowe nakłady, przetłumaczyła je "socjalistyczna zagranica"93, to został on przez zachodnią historiografię - krzywdząco - zaledwie dostrzeżony94. Z jego publikacji skorzystali niektórzy zachodnioniemieccy publicyści95 - bardzo niechętni Gehlenowi96.

Naukowo-historyczne prace także były środkiem o wielkim znaczeniu w walce podczas zimnej wojny. Tak więc badacze z NRD konsekwentnie twierdzili, że Abwehra i Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy miały mniej rozbieżności, niż ich członkowie po wojnie stwierdzali: "Rozkaz Hitlera z 12 lutego 1944 roku nie narzucał mianowicie, jak w burżuazyjnej literaturze się twierdzi, 'przymusowego podziemia' wojskowej tajnej służby w SD, lecz oznaczał jednoznacznie ugodę pomiędzy szefem OKW i Reichsführerem SS przez stworzenie 'jednolitej służby wywiadowczej'", twierdzili na przykład w 1977 roku Albrecht Charisius i Erhard Moritz w pracy na temat połączenia OKW (wydział zagraniczny i Abwehra) oraz Sicherheitsdienst w 1944 roku97.

Obok tych publikacji, które służyły wyjaśnionym celom politycznym, powstawały także wyważone naukowe studia, które wprawdzie zawierały zwykłe ideologiczne uwagi wstępne i retoryczne ustępstwa na rzecz SED, ale poza tym w warstwie pozbawionej ideologii, za pomocą naukowo-krytycznych metod, opracowywały tę tematykę rzetelnie. Na przykład można tu wymienić oparte na radzieckich danych uczciwe interpretacje drugiej wojny światowej z Instytutu Wojskowego Niemieckiej Republiki Demokratycznej98.

By poznać radziecki punkt widzenia na różne aspekty służby wywiadowczej, rzeczywiste siły radzieckiej strony, jej operacyjne zamiary itd., wykonujemy tę pracę w oparciu o oficjalną powojenną radziecką wersję wydarzeń99, a także o odpowiednie wspomnienia radzieckich dowódców wojskowych, które zostały przetłumaczone i wydane przez wojskowe wydawnictwa NRD100.

Publikacje zachodnioniemieckie przed 1990

Prawdopodobnie najwcześniejsze studia na temat służby Ic przygotowali Gehlen i pojedynczy jego współpracownicy dla amerykańskiego wywiadu podczas przesłuchania w centrum wojsk amerykańskich na Europejskim Teatrze Działań Wojennych (US Forces European Theater) w Wiesbaden. Przy napisaniu 266-stronicowej szczegółowej pracy "Ic-Dienst Ost" (tytuł angielski "The German G-2 Service in the Rusian Campaign") mógł Gehlen skorzystać z pomocy swoich dawnych współpracowników dostarczanych z różnych amerykańskich obozów jenieckich i obozów przesłuchań. Rozdział pracy o Fremde Heere Ost napisał Gehlen z pomocą Gerharda Wessela, Hansa Hinrichsa i innych dawnych podkomendnych, fragmenty o służbie Ic przy grupach armii i armiach przygotowali płk SG Konrad Stephanus (w 1945 był Ic w Grupie Armii Środek) i major SG Karl Lütgendorf (w 1945 roku Ic 8. Armii). Komisja zachodnich Aliantów pozytywnie oceniła to studium. W 1984 roku zostało wydane w języku angielskim101.

Dalsze prace o służbie Ic i jej informatorach powstały na zlecenie amerykańskiej Historical Division przez dawnych oficerów, którzy opracowując swoją tematykę mogli skorzystać tylko z nielicznych dokumentów, albo nie dysponowali żadnymi materiałami archiwalnymi102. Gen. mjr w st. spocz. Rudolf Langhaeuser cztery lata po zakończeniu wojny opracował "Studie Nr. 1 zur Gefangenen-Vernehmung" ("Studia nr 1 do przesłuchiwanych jeńców"), które datowane są na 14 maja 1949 roku103. Pięć lat później przedłożył on 152-stronicowe dokładne "Studie über die Beschaffung von Feindnachrichten im deutschen Heer während des 2. Weltkrieges an der Ostfront" ("Studia nad pozyskiwaniem informacji wywiadowczych w wojskach niemieckich podczas II wojny światowej na froncie wschodnim"), datowane na 10 września 1954 roku104. Fragmenty tej pracy zostały później opublikowane105. Langhaeuser nie był najbardziej kompetentny w problematyce wywiadu przeciw Związkowi Radzieckiemu, ponieważ służył wprawdzie jako Ic w grupie armii w czasie kampanii w Polsce i we Francji, ale od czerwca 1941 roku działał na innym obszarze dowódczym Sztabu Generalnego106. W konsekwencji brakowało mu wiedzy o rozwoju służby Ic podczas kampanii na wschodzie. Chociaż dane Langhaeusera w kwestiach organizacyjnych są wiarygodne, niekiedy jednak myli się w zagadnieniach szczegółowych.

Także wojska łączności107 Heer podporządkowane celom wywiadowczym, które pracowały dla Sztabu Generalnego Heer i przede wszystkim dla Wydziału Fremde Heere Ost, w latach powojennych brały udział w intensywnym "opisywaniu historii wojennej" na zlecenie armii amerykańskiej. Generał wojsk łączności w st. spocz. Albert Praun, jako następca, od 13 sierpnia 1944 roku, gen. Ericha Fellgiebela na stanowisku szefa Wojskowej Służby Informacyjnej w Oberkommando des Heeres i szefa połączonych służb informacyjnych Wehrmachtu w Oberkommando der Wehrmacht prowadził jako "lider badań" liczne grupy dawnych podwładnych. Celem było opracowanie historii niemieckiego nasłuchu radiowego i telefonicznego w czasie drugiej wojny światowej. Powstałe w ten sposób studium pod tytułem "Eine Untersuchung über den Funkdienst des russischen, britischen und amerikanischen Heeres" ("Badanie nasłuchu radiowego rosyjskich, brytyjskich i amerykańskich wojsk") zostało ukończone 18 lutego 1950 roku108. Później Praun przy okazji pisania swoich wspomnień mógł się do tego cofnąć109. W grupie prac o niemieckich siłach powietrznych w czasie drugiej wojny światowej także podejmowano problematykę Ic Luftwaffe. Trudno orzec w jak dużym stopniu Organizacja Gehlena miała wpływ na te wszystkie prace o służbie Ic110.

Ze studiów Amerykanów powstawały często później artykuły, które zamieszczano w obu nadających ton fachowych czasopismach podejmujących problematykę polityki bezpieczeństwa podczas fazy budowy Bundeswehry - "Wehrwissenschaflichen Rundschau" (WWR) i czasopiśmie "Wehrkunde". Jako organy, w których publikowali głównie dawni oficerowie Wehrmachtu miały one bardzo pozytywną wymowę na temat "utrzymującego się w siodle" Gehlena i służby Ic. W 1952 roku w "Wehrwissenschaftlichen Rundschau" ukazał się artykuł "Ic-Dienst bei höheren Kommandobehörden des Heeres im Ostfeldzug" ("Służba Ic przy wyższych dowództwach Heer w kampanii na wschodzie"), którego autorem był Kord Konus. Pisał on: "Służba Ic w przebiegu dalszej wojny na wschodzie do końca utrzymywała wysoką jakość pracy każdorazowo dostarczając na stół szefa Sztabu Generalnego Heer nie przypudrowane i potwierdzane przez wszystkie późniejsze wydarzenia położenie wroga, a także studia nad zamiarami przeciwnika. Zawdzięczano to ciężkiej pracy i niezachwianej postawie szefów odpowiednich wydziałów Sztabu Generalnego. Ale im bardziej ich prawdziwe i nie dające się zmanipulować oceny położenia wroga dowodziły tragicznego przebiegu wojny, tym bardziej byli przez Hitlera szykanowani i nienawidzeni ci 'defetyści i biurokraci'. Tym chętniej też dziś nadstawiają uszu na te tony oportuniści, pięknie wymalowani dyletanci i wyrachowani spekulanci, którzy z 'informacjami wywiadowczymi' i dosztukowanymi 'ocenami' z pobudek ambicjonalnych i koniunkturalnych poszli na rękę Hitlerowi"111. W tym artykule powtórzona została kompletna linia argumentacji Gehlena. Służba Ic zatem pozostała "doskonała" oraz "prawidłowo" pracowała i ze swoimi prognozami nigdy "się nie myliła", jednakże w Hitlerze nie znalazła odpowiedniego słuchacza. W podobnej formie wyrażał się po pierwszej wojnie światowej szef niemieckiej służby wywiadowczej Najwyższego Dowództwa: "Pojawia się także twierdzenie, że niemieckie dowództwo zostało zaskoczone, przez siły wrogów [...] jest ono zmyślone i nieprawdziwe, prawda jest taka, że pojedyncze niemieckie siły na froncie zostały zaskoczone przez wrogie przedsięwzięcia. Mimo że służba wywiadowcza w odpowiednim czasie i prawidłowo meldowała o zagrożeniach. Nie jest jednak powiedziane, że dowództwo i wojska w każdym wypadku wierzyły w jej meldunki. Z pojedynczymi meldunkami nic bowiem nie uczyniono. Ostatnie słowo ma zawsze dowództwo polowe"112.

Spisywane w okresie zaraz po wojnie wspomnienia generalicji Wehrmachtu podążały na obszarze wywiadu linią argumentów Gehlena. Pierwszy szedł Heinz Guderian, który jako szef Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych od sierpnia 1944 do marca 1945 roku był bezpośrednim przełożonym i protektorem Gehlena. Trzeba tutaj wziąć pod uwagę, że Guderian to autor wspomnień nad wyraz krytycznie oceniający innych. Hans-Heinrich Wilhelm, który przygotował większe, do dziś nie opublikowane, studium o Guderianie, doszedł do wniosku, że Guderian "był zbyt nachalnym obrońcą we własnej sprawie". Mimo to jest on "na ogół bezkrytycznie cytowany", "chociaż jego wspomnienia często nie wytrzymują konfrontacji podczas weryfikowania"113. Guderian chwalił również Gehlena w wydanych w 1951 roku wspomnieniach, które spisane zostały pod wpływem niedawnych przeżyć, a do tego były pozbawione później wniesionych refleksji. W najwyższych tonach Guderian stwierdzał: "Praca mojego Wydziału Fremde Heere Ost była wzorowa i absolutnie wiarygodna. Znałem jego szefa, generała Gehlena, wystarczająco długo, żeby jego i jego współpracowników oraz ich metody i jego wyniki pracy ocenić pozytywnie. Przepowiednie Gehlena sprawdziły się. To jest fakt historyczny. Hitler widział tę rzecz inaczej. Wyjaśniał on dane Wydziału Fremde Heere Ost jako blef". Także długoletni zastępca szefa sztabu Wehrmachtu, generał artylerii w stanie spoczynku Walter Warlimont, stwierdzał, że wywiad na froncie wschodnim znajdował się pod "bardzo fachowym i wypróbowanym kierownictwem" Gehlena114. Tak samo pozytywne oceny wyraził historyk i dawny prowadzący dzienniki wojenne w Oberkommando der Wehrmacht, Percy Ernst Schramm, który określił Gehlena "mistrzem w swoim fachu"115. Dawni członkowie Fremde Heere Ost nie opisywali w instrukcjach nic o służbie Ic na froncie wschodnim przeciw Armii Czerwonej. Rzadkim wyjątkiem był Hans Hinrichs, który dla jednego z wydanych przez brytyjskiego pisarza wojskowego B. H. Lidell Harta dzieł zbiorowych napisał artykuł o prowadzeniu zaopatrzenia w Armii Czerwonej116.

Szeroką popularność zdobył Paul Karl Schmidt pisząc pod pseudonimem "Paul Carell" dwutomowe dzieło o wojnie w Związku Radzieckim, które w okresie powojennym stało się bestsellerem. Carell/Schmidt przedstawił Gehlena jako niepopełniającego błędów specjalistę z proroczym darem. Na początku 1944 roku przepowiedział radziecką ofensywę 1. i 2. Frontu Ukraińskiego, jak potem rozwinął: "Wszystko jest dobrze skoordynowane - jak zostało przepowiedziane przez pułkownika Reinharda Gehlena w jego analizie tajnych materiałów wywiadowczych"117. Były dowódca zniszczonej w Stalingradzie 6. Armii, feldm. Friedrich Paulus, pozostał przez dawną generalicję Wehrmachtu z jego zdaniem wyizolowany, kiedy w 1951 roku napisał: "Byłoby teraz niebezpiecznym wprowadzeniem w błąd, głosić opinię, że ta wojna tylko dlatego została przegrana, ponieważ Hitler zrobił zbyt wiele błędów. [...] Jest zatem bezcelowe badać, o jak dużo byłoby lepiej, gdyby strategię prowadzili wyżsi generałowie. Tak samo Hitler (OKW) jak Sztab Generalny Heer (OKH) źle oceniały - chociaż w różnej mierze - sedno sprawy: liczebność, gospodarcze i przede wszystkim moralne siły Związku Radzieckiego"118.

Reguły krytyki źródłowej wspomnień należy w tym przypadku stosować szczególnie dogłębnie, ponieważ badanie dotyczy dawnych członków służby wywiadowczej. Ludzie, którzy z zawodu, z powodu pracy w ukryciu żądali dyskrecji, niszczyli akta, rozkazy wydawali tylko w formie ustnej, tak samo z taktycznych podstaw stosowali półprawdę i nieprawdę, mogli także w swoich wspomnieniach zamazywać ślady albo świadomie wprowadzać w błąd. Najbardziej znanym z pisarzy wspomnień z problematyki wywiadowczej był sam Gehlen119. Właśnie ten mężczyzna, który swoim podwładnym z Federalnej Służby Wywiadowczej zabronił pisania wspomnień słowami "dobry człowiek wywiadu nigdy nie pisze o swojej pracy, swojej organizacji, względnie swojej służbie i już wcale nie spisuje swoich wspomnień - dokładnie dlatego, gdyż wie on dużo, zabiera swoją wiedzę do grobu"120, poświęcił swoim czynnościom jako szefa Wydziału FHO od 1942 do 1945 roku pierwszy, najbardziej obszerny z dwunastu rozdziałów swoich wspomnień. Ta z napięciem oczekiwana książka Gehlena wywołała jednak zawód. Czytelnicy życzyli sobie, by zostało skompromitowanych więcej wewnętrznych spraw tajnych służb. A domniemane "obnażenie" Gehlena, który bez przedstawionych dowodów twierdził, że sekretarz Hitlera, Reichsleiter Martin Bormann, szpiegował na rzecz radzieckiego wywiadu, spotkało się w prasie z dość ostrą krytyką. Dla Gehlena jednak głównym winowajcą był Hitler wraz ze swoim życzeniowym myśleniem, który nie radził się oficerów ze Sztabu Generalnego i przez to doprowadził Niemcy do klęski121. Druga wojna światowa i kampania na wschodzie została przez Gehlena uzasadniona koniecznością zwalczania komunizmu. Jego zapowiedź, o zbieraniu dokumentacji celem przygotowania studium o pracy wydziału122, nie wyszła nigdy poza sferę planowania, chociaż Gehlen z gen. w st. spocz. Leo Heppem pracowali nad wspólną publikacją z dziedziny wojsk łączności. Publikacja Gehlena miała być odbiciem krytycznego artykułu autorstwa Hermanna Zollinga i Heinza Höhne zamieszczonego w gazecie "Spiegel". W liście do Heppa z 11 grudnia 1976 roku Gehlen przedstawił istotę i cel swojego studium zatytułowanym "Arbeit des Ic-Dienstes im Ostfeldzug" ("Praca służby Ic w czasie kampanii na wschodzie"). Oficerowie Ic nie byliby "nigdzie docenieni, lecz dla części ignorantów z powodów politycznych - np. w 'Spieglu' - przez niewiarygodne zarzuty zostają zniesławieni". Gehlen, który "z przyczyn politycznych nie mógł wystąpić jako autor" chciał, prosić Heppa o to, by ten pełnił obowiązki autora i "jednocześnie rzecznika" większości dawnych oficerów Sztabu Generalnego123. Skarga Gehlena wywołała w "Spieglu" serię artykułów o Federalnej Służbie Wywiadowczej124, która pod równoimiennym tytułem "Pullach intern" ("Wewnątrz Pullach") w 1971 roku ukazała się jako książka125. Ta książka jest "klasykiem" i - w kwestii początków Federalnej Służby Wywiadowczej - "pozostaje nadal aktualna"126. Studia zostały oparte na podstawie oryginalnych akt i naocznych świadków. Zajmowały się również pracą Fremde Heere Ost jako prekursora Organizacji Gehlena i zachodnioniemieckiego wywiadu127. Jeszcze nie powstała biografia Gehlena spełniająca wymogi naukowe. Dziennikarz Cookridge w 1971 roku wydał biografię, która została wprawdzie oparta o liczne dokumenty, ale zawiera także liczne wątpliwe, niepewne i błędne interpretacje128.

Obok Gehlena także dawni wysocy rangą wywiadowcy publikowali swoje wspomnienia i przedstawiali własny punkt widzenia. W 1956 roku po angielsku zostały upublicznione wspomnienia szefa politycznego wywiadu zagranicznego Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Waltera Schellenberga129.

Wspomnienia "odpowiednika" Gehlena dla zachodnioeuropejskiego teatru działań wojennych, Ulricha Lissa, nie osiągnęły podobnego zainteresowania społecznego. Brało się to z tego, że po wojnie Gehlen objął stanowisko pierwszego prezydenta FSW oraz tego, że w czasie zimnej wojny front wschodni był uznawany za bardziej znaczący teatr działań wojennych130. Dawne wiodące postaci odpowiedników w Luftwaffe, pododdziałów Fremde Luftwaffen Ost i West w sztabie dowódczym Luftwaffe Ic, nie pozostawiły żadnej literatury wspomnieniowej. W ten sposób dawni referenci Luftwaffe, analogicznie do ich pozycji w czasie wojny, także w czasach powojennych pozostawali w cieniu ich dawnych kolegów z Heer.

Historiografia nie przyjęła w Niemczech (Zachodnich) tego tematu, co na pierwszy rzut oka dziwi, szczególnie w obliczu szerokich zainteresowań badawczych różnych pojedynczych aspektów drugiej wojny światowej i zbioru prac podejmujących militarne kwestie w Trzeciej Rzeszy. W końcu przedłożono w tym czasie więcej niż 50 tysięcy niemieckojęzycznych publikacji o drugiej wojnie światowej. W innych zachodnich państwach, w szczególności anglosaskich, wiedza fachowa z kategorii "wywiadu" wraz z jej podkategorią "wywiad wojskowy" wzbudza dużą uwagę na wszystkich wojskowych aktywnościach szpiegowskich. Znamienny dla rozdźwięku pomiędzy (zachodnio-) niemieckimi i anglosaskimi zainteresowaniami w temacie "szpiegowskiej historii" jest przykładowo fakt, że wydana w 1978 roku sztandarowa pozycja do tego tematu, "Hitler's Spies. German Military Intelligence in World War II", pióra Amerykanina Davida Kahna do dziś nie doczekała się przetłumaczenia na niemiecki. Kahn doktoryzował się u H. R. Trevor-Ropera w Oksfordzie. Podczas swojej pracy pisanej w latach 70-tych Kahn mógł przeprowadzić rozmowy z wieloma wysokimi rangą świadkami tych czasów, między innymi z Reinhardem Gehlenem. Badanie Kahna jest bardzo szeroko przeprowadzone, z punktem ciężkości położonym na czynnościach niemieckich służb wywiadowczych przeciw zachodnim Aliantom. W 1983 roku Kahn przedłożył swoją pracę o znaczeniu szyfrowania w komunikacji131, a później stworzył artykuł o problematyce wywiadowczej w czasie drugiej wojny światowej, który oferuje jasne spojrzenie na służbę wywiadowczą i problematykę wywiadowczą u Brytyjczyków i Amerykanów. Co do uwag na temat Feindnachrichtendienst, to Kahn cofnął się tutaj do swojej dysertacji, zaczerpnął z niej liczne, interesujące przykłady i porównał z angloamerykańskim wywiadem132.

Stosunkowo niewielkie zainteresowanie wywiadem wojskowym w Niemczech (Zachodnich) jako częścią obszaru historii wojskowej miało swoją przyczynę w tym, że na niemieckich uniwersytetach historią wojskową zajmowano się warunkowo i jako subdyscyplina historiografii była przez długi czas traktowana po macoszemu. W rezultacie rzadko sięgano do tematyki służb wywiadowczych. Pierwszym udanym spojrzeniem - mimo tkwiących w nim przepraszających tendencji - było wydane po raz pierwszy w 1974 roku (a następnie poprawiane) sztandarowe dzieło historyka sztuki i dawnego oficera rezerwy Wehrmachtu Wilhelma Rittera von Schramma133. Schramm prowadził tymczasowo dziennik wojenny Mansteina i służył w ostatnich miesiącach wojny w Sztabie Dowódczym Wehrmachtu, gdzie widział przy pracy wielu członków wywiadu. Schramm powtarzał w ogólnikach i całości obraz nakreślony przez Gehlena. Także on wyjaśniał, że służba Ic na froncie wschodnim właśnie w kluczowej fazie wojny stała się doskonała i funkcjonowała wydajnie, jak to jednakowo stwierdzono we wspomnieniach czołowych wywiadowców Wehrmachtu, generalicji Wehrmachtu i w popularnonaukowej literaturze, która kontynuowała obraz nakreślony przez elitę sił zbrojnych Trzeciej Rzeszy.

Obraz zakładający stałe w czasie trwania wojny polepszanie się służby wywiadowczej został zachwiany po konfrontacji w niemieckimi aktami znajdującymi się w USA i stopniowo zaczął się zmieniać na obraz wprost przeciwny. W 1974 roku ówczesny pracownik monachijskiego Instytutu Czasów Najnowszych Hans-Heinrich Wilhelm przedłożył oparte na aktach Fremde Heere Ost przełomowe naukowo-krytyczne studium o prognozach Wydziału Gehlena. Wykazał w nim, że praca Wydziału FHO od dawna nie była tak skuteczna, jak sądzili Gehlen i inni134. Wyniki pracy tworzą do dziś stan badań nad prognozami Wydziału. W studium Wilhelma można jednakże zauważyć, że bazuje ono tylko na jednej zaginionej mniejszej części przechowywanych dziś w Militäarchiv akt Wydziału Fremde Heere Ost i z końcem 1944 roku się zamyka. Praca Wilhelma opiera się o jeden jedyny rodzaj źródeł, który został zebrany jeszcze na początku 1945 roku przez samego Gehlena pod tytułem "Feindlagebeurteilungen im grossen" ("Ogólna ocena położenia przeciwnika"). W pracy tej przedstawiono okres od kwietnia 1942 do grudnia 1944 roku. Paradoksalnie zebrane przez Gehlena materiały mogą dostarczyć dowodów na prawidłowość prognoz w czasie jego urzędowania135. Gehlen nie dopuścił do otwartej dyskusji. Wprawdzie po wydaniu książki telefonował on do Wilhelma i wyjaśniał, że studium nie jest jednoznaczne, ale ani nie groził środkami prawnymi, ani nie wpłynął na zawartość książki Wilhelma136. Kwestia interpretacji raportów z położenia przeciwnika dała do zrozumienia, jak ważne jest spojrzenie z innej perspektywy, by odpowiedzieć na pytanie o wiarygodność prognoz. Badania, które generalizowały i nie pytały o to, jaki rzeczywiście był obraz sytuacji nieprzyjaciela, były mało efektywne.

Później problem Fremde Heere Ost został podjęty w pracy amerykańskiego historyka Davida Thomasa, autor poszedł w swojej krytyce jeszcze dalej. Thomas poświęcił tej tematyce wydaną w 1987 roku pracę, która bazowała na anglosaskich archiwach zachowujących powojenne wypowiedzi dawnych wywiadowców przeciwko alianckim tajnym służbom. Zdecydował się opisać Fremde Heere Ost w oparciu o te materiały, gdyż wątpił, by zebranie materiału z niemieckich archiwów, znajdujących się pod okupacją Armii Czerwonej, było kiedykolwiek możliwe137.

Do obu istotnych komórek o charakterze wywiadowczym, Abwehry i Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy nie powstały dotychczas żadne spełniające historyczne wymagania prace, ponieważ w archiwach był dostępny jedynie ułamek zasobu akt dotyczących obu organizacji. Rozprawy o tych organizacjach powstały z bardzo niskich ekonomicznych pobudek i wykazują popularnonaukowy charakter138.

Poza tym powstały prace poświęcone komponentom i pojedynczym aspektom służby informatorów wywiadu, w pierwszej linii zagadnieniom technicznym, albo wybranym akcjom, bez łączenia tego w szczegółowe prace. Tak ukazał się w 1979 roku zbiór artykułów, które w formie referatów zostały wygłoszone na drugiej międzynarodowej konferencji w Bad Godesberg i Stuttgarcie w 1978 roku poświęconej roli nasłuchu radiowego w czasie drugiej wojny światowej139.

David Glantz pracował nad rolą rozpoznania w radzieckiej strategii wojskowej w czasie drugiej wojny światowej i radzieckimi środkami oszustwa, które często wprowadzały zamieszanie po stronie niemieckiej140.

Dla zbadania pojedynczego przypadku służby Ic można sięgnąć do starszych prac archiwistów Ericha Murawskiego i Helmuta Lindenblatta141. W obu książkach zajęto się radziecką Operacją Wschodniopomorską, jednakże tylko marginalnie służbą Ic. O służbie Ic Grupy Armii Wisła w studium Murawskiego nie można znaleźć żadnej wzmianki.

Jakość i objętość tych prac są w bardzo różne. Podczas gdy naszkicowane wspomnienia, łącznie z pracą dla Historical Division z powodu ich subiektywizmu i przepraszających tendencji, mogą zostać wykorzystane tylko z zachowaniem ostrożności, to przedstawione prace naukowe, przede wszystkim odnośne dzieła Schramma, Wilhelma, Kahna i Thomasa stworzyły punkt odniesienia, do którego mogły nawiązywać własne badania. Szczególnie wysoką wartość miały studia autorstwa Zollinga i Höhne, które wprawdzie powstały w dziennikarskiej serii dla gazety "Spiegel", ale zostały napisane według naukowych kryteriów bazując na oryginalnych dokumentach.

Badania przeprowadzone po 1990 roku

Dyskusje o personalnej kontynuacji i "brunatnej" przeszłości zachodnioniemieckiej służby wywiadowczej zachowują swoją polityczną wrażliwość do dziś i nadal są przedmiotem publicystycznych debat, chociaż niektóre publikacje sprawiają wrażenie kontynuacji badań z okresu zimnej wojny. Tak czyni wydawnictwo Edition Ost przygotowując listę biogramów dawnych szpiegów Wehrmachtu, którzy później pracowali w zachodnioniemieckich służbach. Oskarżenie ma jednak wyolbrzymiony charakter. Szef wywiadu zagranicznego NRD Markus Wolf miał na celu, żeby przedstawić NRD jako ofiarę zachodnioniemieckich akcji szpiegowskich, na które Stasi musiało zareagować142. Jednak nie tylko dawni członkowie wywiadu NRD prezentowali po okresie zimnej wojny krytyczny stosunek do "Organizacji Gehlena" i jej poprzednika. Podczas gdy dawny oficer łącznikowy CIA przy "Organizacji Gehlena", James Crichfield, w 1995 roku usprawiedliwiał okoliczność, że bezpośrednio po zakończeniu wojny Amerykanie wspierali Gehlena i jego zespół143, natomiast Mary Ellen Reese w swojej wydanej w 1990 po angielsku i w 1992 roku po niemiecku pracy o Organizacji Gehlena krytycznie oceniła ten stan rzeczy144.

W szczególności po wejściu w życie w Stanach Zjednoczonych w 1995 roku prawa o wolnym dostępie do informacji (Freedom of Information Act) z coraz silniejszą krytyką zaczęto traktować fakt nawiązania przez amerykańską tajną służbę kontaktów z Gehlenem i jego współpracownikami, mimo że wiedziała ona o obecności w tym gronie ludzi, którzy popełnili albo byli uwikłani w zbrodnie wojenne145. Korekta oceny poprzedniczki Federalnej Służby Wywiadowczej, która została oznajmiona przez prezydenta FSW pod wielkim społecznym naciskiem i wywołana przez Lutza Hachmeistera i innych146, stworzyła trwające do dziś kontrowersje147. W lutym 2011 roku Federalna Służba Wywiadowcza powołała Niezależną Komisję Historyków (Unabhänhige Historikerkomission - UHK), której zadaniem było zbadanie historii FSW i jej poprzedniczki, ich personelu i profilu działania pomiędzy 1945 i 1968 - także w okresie sprawowania urzędu przez Gehlena - i jej stosunków z historiografią. Ten projekt został rozłożony na okres cztery do pięciu lat148.

Dzięki wystawie "Zbrodnie Wehrmachtu" Instytut Nauk Społecznych w Hamburgu rozładował ciężką atmosferę nad debatą o sile zbrojnej Trzeciej Rzeszy i jej roli na froncie wschodnim149. Wehrmacht był najważniejszym organem wykonawczym i największym militarnym instrumentem siły narodowych socjalistów. Bez niej Hitler nigdy nie mógłby prowadzić wojny. W trakcie badań powstał spór naukowy wynikający z tego, że na światło dzienne została wyciągnięta odpowiedzialność służby Ic za zbrodnie wojenne. Tak więc "Rozkaz o komisarzach" z 1941 roku został ogłoszony drogą służbową Ic. Kluczową rolę oficerów Ic uwydatnił Felix Römer w nasyconym źródłami studium150. Reinhard R. Doerries opublikował w 2003 roku aliancki protokół z przesłuchania Schellenberga z okresu bezpośrednio po zakończeniu wojny151 i przedłożył w 2009 wyczerpującą, częściowo bazującą na nowym materiale źródłowym biografię szefa tajnej służby wywiadowczej Schellenberga152.

Po zakończeniu zimnej wojny otwarto gdzieniegdzie także drakońsko zamknięte archiwa radzieckie. W latach 90-tych zachodni badacze otrzymali także dostęp do tajnych akt trzymanych w archiwach rosyjskich. Pierwszy raz w 1999 roku strona rosyjska podała na przykład informację o, jeszcze w czasach radzieckich troskliwie strzeżonych, liczbach strat wojennych i podjęła się ich określenia153. Kiedy za granicą otrzymano nowe ustalenia tych publikacji, przepracowując wyniki badań z czasów radzieckich, umożliwiono głębsze spojrzenie na radzieckie dowodzenie, jak na przykład podczas operacji na Pomorzu Tylnym od lutego do kwietnia 1945 roku. Takiej konfrontacji wymagają prace, które zostały napisane przez dawnych radzieckich oficerów, a także prace rosyjskie noszące do dziś styl radziecki. Po rozpadzie Związku Radzieckiego następca KGB FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej) rozpoczęła wydawanie publikacji opierających się na źródłach. Także 6-rozdziałowe studium podejmujące temat historii rosyjskiego wywiadu zagranicznego oświetliło dla niniejszej pracy istotne aspekty154. Jako godne zaufania studia na temat radzieckiej strony można wykorzystać nowe zachodnie prace Haralda Moldenhauera i Von Hardesty'ego155.

Obok prac o "Organizacji Gehlena" i radzieckich studiów, powstały po 1990 roku badania pojedynczych aspektów wojskowego wywiadu, na przykład oceny morale bitewnego radzieckich sił zbrojnych przez struktury wywiadowcze Wehrmachtu156. Do tego liczymy także publikacje Günthera Gellermanna, który zajmował się pojedynczymi komponentami służby wywiadowczej - centralą podsłuchową Trzeciej Rzeszy157, Kampfgeschwader 200158 oraz różnorodnymi przedsięwzięciami Abwehry159. Ponadto niedawno pojawiła się synteza na temat nasłuchu radiowego160. Ze służbą wywiadowczą Luftwaffe zmierzył się Horst Boog. Przedłożył on monografię dowództwa Luftwaffe161 i wydał dzieło zbiorowe o Luftwaffe, w którym poświęcił miejsce aspektowi służby Ic162. Ponadto przygotował artykuł poświęcony służbie Ic Luftwaffe163.

Obok ponad 30-letniej pracy Wilhelma nie powstał żaden kompleksowy projekt badawczy o niemieckiej służbie wywiadowczej wykorzystujący zasób akt Wydziału Fremde Heere Ost. Podczas gdy Wilhelm i Thomas analizując zdolności Wydziału otrzymali negatywne wyniki, David Kahn natomiast potwierdzał umiejętności Fremde Heere Ost, podkreślał pracę Karla-Heinza Friesera, który w Wojskowo-Historycznym Urzędzie Badawczym przez lata intensywnie badał wojnę na froncie wschodnim, przedstawiając zróżnicowany obraz rozerwania Grupy Armii Środek w 1944 roku164. Dalsze badania prognoz Wydziału nie powstały. Ulrich Ringsdorf informował w swoim krótkim artykule jedynie o organizacyjnym rozwoju w jej ogólnych zarysach165. Thomas Menzel dążył w podobnym kierunku omawiając organizacyjny rozwój Abwehry166. W anglosaskiej literaturze wydawano prace dotyczące wywiadu na froncie wschodnim. Gerhard Weinberg dał wartościowe spojrzenie, w którym wskazywał, że dziennik wojenny ministra propagandy Rzeszy Josepha Goebbelsa nie został jeszcze należycie wykorzystany w jego wywiadowczych aspektach167. Perry Biddiscombe przygotował "Unternehmen Zeppelin" ("Przedsięwzięcie Zeppelin"), projekt SS użycia rosyjskiego i innych wschodnioeuropejskich agentów przeciwko Związkowi Radzieckiemu)168, SS-Jagdverbände169 i oddziały rozpoznania frontowego oraz organizację Werwolf170.

W sumie "historia szpiegów" niemieckiego wywiadu na froncie wschodnim pozostaje niedostatecznie reprezentowana. Ma to miejsce nie tylko w Niemczech, gdzie jak wskazał Wolfgang Krieger do dziś profesura niemieckiej nauki historycznej ma zastrzeżenia względem historii tajnej służby i w dużej części wykazuje rezerwę wobec historyczno-wojskowych tematów, lecz podobnie jest w strefie anglosaskiej. Chrostopher Andrew, oficjalny historyk Secret Service, mówił nawet o rozczarowaniu całej generacji historyków i ich niemocy, badania wydarzeń, które mają odbicie w aktach171. O tyle obowiązują wyniki badań Heinza Höhne z roku 1995, gdyż do dziś żaden historyk nie ośmielił się przeprowadzić kompleksowego badania tej tematyki.

Źródła i archiwa

Historycy, którzy zmagają się z tematem służby wywiadowczej, regularnie skarżą się na brak źródeł. Nie odnosi się to jednak do niniejszych badań, ponieważ mają one na celu zanalizować Wydział Fremde Heere Ost, część Sztabu Generalnego Heer. Z tej szpiegowskiej organizacji, w przeciwieństwie do zrujnowanego zasobu Abwehry, ale także w przeciwieństwie do skąpego przekazu aktowego dywizji Wehrmachtu, dostępne jest stosunkowo dużo materiału. Ilość źródeł dotyczących służby wywiadowczej i jej informatorów z końcowego okresu wojny jest w sumie dobra. Na uwagę zasługuje zasób Fremde Heere Ost, który stworzył podstawę tej pracy. Wynika to głównie z faktu, że zadeklarowany antykomunista Gehlen kazał zakopać w rejonie alpejskim możliwie aktualne akta oraz podstawową dokumentację swojego wydziału i zespołów wywiadowczych o Związku Radzieckim i Armii Czerwonej, żeby wraz ze swoją osobą zaoferować je Amerykanom. Oficjalnie ten krok był motywowany przeciw Głównemu Urzędowi Bezpieczeństwa Rzeszy, żeby w przypadku zajęcia obszaru Rzeszy przez obce mocarstwa, dzięki zabezpieczeniu materiału, zapobiec utracie danych. Służba wywiadowcza musiałaby także funkcjonować w podziemiu. Ponadto w obliczu napiętego położenia powietrznego przekonywujące było uzasadnienie Gehlena stworzenia duplikatów, by Wydział także po ewentualnej utracie oryginałów w wyniku ataku powietrznego pozostał całkowicie zdolny do pracy, kiedy dysponowałby kopiami w kwaterze zastępczej172. Dlatego akta Wydziału na początku 1945 roku zostały sfotografowane, a w ukryciu przygotowano duplikaty. Krótko przed zakończeniem wojny, 10 kwietnia 1945 roku Hitler zwolnił Gehlena z jego obowiązków jako szefa Wydziału. Gehlen wykorzystał mróz, żeby tymczasem ukryć w Bawarii 50 stalowych skrzyń ze zmikrofilmowanymi aktami. Jednak wybór zawartości nie był w pełni przejrzysty. Cała akcja podlegała wewnątrz Fremde Heere Ost ścisłej tajemnicy, jak wspominał były porucznik Karl-Theodor Pelizaeus. Polecenia miały być tylko "wyszeptane", wszystko miało być wykonywane "z ostrożnością, ponieważ nie było jasne, czy nie podsłuchuje ktoś obcy"173.

Prawdopodobnie główną część zakopanych akt stanowiły tak zwane "Truppenkertei". Obejmowały one zwoje z około 26 tysiącami kartotek ze spostrzeżeniami na temat Armii Czerwonej i - późniejszych - "Narodowych Armii Wyzwoleńczych" wschodniej Europy. Przegląd zaczynał się w 1940 roku i nie został zamknięty z końcem wojny, lecz służył "Organizacji Gehlena" i później nawet Federalnej Służbie Wywiadowczej jako środek do analizy. Ostatnie wpisy pochodzą z 1965 roku174. Do tego doszła numeracja kart poczt polowych z wpisanymi 15 tysiącami numerów poczt polowych Armii Czerwonej, umożliwiała ona identyfikację odpowiednich jednostek, instytucji i miejsc stacjonowania. Fremde Heere Ost prowadziła tę rejestrację do 1 kwietnia 1945 roku, a Federalna Służba Wywiadowcza wykorzystywała i na bieżąco aktualizowała te dane do 1969 roku175. Według informacji amerykańskich tajnych służb z 1946 roku zawierały one bardzo szczegółowe akta osobowe radzieckich wojskowych i schematy organizacyjne. Liczne raporty Fremde Heere Ost pokrywały większość militarnej działalności Związku Radzieckiego i stworzyły bardzo ważny materiał historyczny o Związku Radzieckim176. Stasi przygotowało w 1975 roku studium sugerujące, że Fremde Heere Ost w 1945 zakopała w Alpach "Truppenkartei": "Należy zwrócić uwagę na oświadczenie Gehlena w książce 'Der Dienst' ('Służba'), kiedy pisze on, że obszerny materiał po 1945 został dzięki uchwyceniu przez Aliantów 'ocalony" i mógł zostać wykorzystany do budowy 'Organizacji Gehlena'. Jak wiadomo w Referacie c Grupy II 'FHO' w formie statystyk znajdowały się najistotniejsze wyniki pracy całego wydziału łącznie z Truppenkerteien i Sonderkarteien zawierającymi informacje o radzieckich siłach i wysokich wojskowych. Tylko takie dokumenty należy brać pod uwagę, kiedy Gehlen w 'Der Dienst' na stronie 56 pisze: 'Ta grupa zarządzała wspaniałym archiwum oraz ogromnym materiałem statystycznym, który utrzymywany był stale na bieżąco i uzupełniany, a po upadku Trzeciej Rzeszy dla mnie i moich późniejszych współpracowników tworzył bazę wyjściową dla 'Organizacji Gehlena'"177. Do wniosku, że wiedza kartotek stanowiła wyjątkowy materiał, doszli też inni autorzy. Kartoteki były niepowtarzalne, więc takich informacji nie mogłaby dostarczyć żadna aliancka służba wywiadowcza178. Złowrogie skrzynie obok "Truppenkartei" zawierały także wyniki z rozpoznania, karty agentów, współpracowników Fremde Heere Ost, do tego materiały Abwehry II włącznie z tak zwanym "Sabotagekatalogs der 5. Kolonne" ("Katalogiem sabotażu V kolumny")179. "'Zbędne' dokumenty, w tym takie o zbrodniach wojennych i pacyfikacjach, być może przezornie zniszczono"180. Ten domysł jest przekonywujący także na podstawie analogii, jak w przypadku Sztabu Generalnego Reichswehry i Wehrmachtu: Oficerowie Sztabu Generalnego zostali wdrożeni, by sporządzać wojskowe pisma mogące mieć później zastosowanie przy "opisaniu historii wojny". Gehlen zdecydował się, jak przyznał

przed Wilhelmem, wykonać specjalnie w tym celu kilka opracowań i memoriałów181. Tak samo z tego względu nie można wykluczyć, że Gehlen po zakończeniu wojny kazał ponownie ukryć, bądź zniszczyć obciążający materiał.

Obok akt, które Gehlen celowo kazał przetransportować na południe i zakopać, znalazły się w obszarze Alp akta Sztabu Generalnego, których na pewno Gehlen nie przewidywał dla trwałego zarchiwizowania. Dla późniejszego opracowania położenia bezużyteczne były przykładowo akta o wewnętrznym działaniu służby wydziału, jak na przykład wytyczne do przeprowadzenia Świąt Bożonarodzeniowych w 1944 roku: "Dać kukiełkę świętego Mikołaja swoim 'dużym dzieciom', wewnątrz grupy każdy miał wykonać mały poemat". Każdy członek Fremde Heere Ost miał wygłosić "sentencję"182. Te dokumenty musiały dla celów Gehlena po wojnie mieć wartość makulatury, zostały jednak również przekazane. Następnie należy wskazać, że znaczna ilość tych akt nie została zaliczona do zmikrofilmowania: Był on zaskoczony po wydaniu pracy Wilhelma, że tak wiele dokumentów mogło być wykorzystanych, które uważał za nie przekazane183. Inne akta Wydziału i służby Ic zostały bezpowrotnie stracone 14 kwietnia 1945 roku w wyniku ataku lotniczego na Poczdam i zniszczenia Archiwum Heer w Poczdamie184.

Jest to także przyczyną tego, że akta dywizji są prawie niedostępne. Dla niniejszej pracy jest to jednak mało znaczące, ponieważ oficerowie Ic dywizji i korpusów nie wykonywali żadnej właściwej pracy analitycznej, lecz jedynie przekazywali meldunki dalej "ku górze". Analizę stosowano począwszy od szczebla armii185. Inne akta służby Ic przetrwały wojnę, ponieważ były przechowywane w filiach Archiwum Heer186.

Należy zauważyć, że większość akt Wydziału FHO znajduje się w Militärarchiv w formie oryginalnych akt, a nie na zmikrofilmowanych duplikatów. Nawet "Truppenkarteien" są tam dostępne w oryginale.

Fremde Heere Ost wydało dużą ilość różnych sprawozdań. Prócz tego trzeba doliczyć codzienne "Lageberichte Ost" ("Raporty z położenia na wschodzie"), które zachowały się prawie w całości187. W dawnych zasobach Wydziału znajdują się też "Feststellung und Berechnung der Feindkräfte" ("Stwierdzenie i obliczenie wrogich sił"). To codzienne wyliczenie sił przeciwnika na niemieckim froncie wschodnim zostało podsumowane w zespołach: Zespół 1 brak, Zespół 2 zaczyna się 26 lipca 1941 i kończy 30 listopada 1941. Zespoły do połowy 1944 ukazywały się jako dwumiesięczniki, od września 1944 sporządzano je jako miesięczniki. Ostatni Zespół, nr 23, kończy się 23 kwietnia 1945 roku. W przybliżeniu co pięć dni w czasie urzędowania Gehlena były do tego przygotowywane "Feindlage im großen"/"Feindlagebeurteilung im grossen" ("Ogólne położenie wroga"/"Ocena ogólnego położenia wroga". Dotyczą one okresu od 1943 do 1945 i były kluczowymi dokumentami wydziału188. Miesięcznie ukazywały się od listopada 1943 do kwietnia 1945 "Einzelnachrichten Ic-Dienst Ost" ("Indywidualne wiadomości Ic służby na wschodzie"). "Einzelnachrichten Ost" służyły podstawowym informacjom podporządkowanym dziedzinie Ic. Przetrwały one tylko częściowo. Do tego dochodzą dalsze specjalne periodycznie przygotowane sprawozdania z położenia i wiele nieregularnie spisywanych, związanych z poszczególnymi wydarzeniami raportów, jak "podręczne akta Fremde Heere Ost", "notatki z wykładów", "inne oceny położenia przeciwnika i oceny położenia przeciwnika", różnorodne "memoriały", "położenia poszczególnych grup armii przeciwnika", informacje z niemieckiej strony stwierdzające sytuację pancerną przeciwnika, sytuację w radzieckich związkach w kwestii liczby samochodów ciężarowych oraz o wziętych jeńcach i zbiegach z Armii Czerwonej, a także teoretyczne akcje służby wywiadowczej189 i polityczne analizy190 oraz kartoteki wydziału191. Do tego w zasobie wydziału znajdują się też sprawozdania z podporządkowanego obszaru Ic na froncie wschodnim, wydziałów Ic grup armii i podporządkowanych im dowództw.

Również w dawnym zasobie Wydziału można znaleźć wnikliwie raporty i meldunki informatorów z Fremde Heere Ost. Tam znajdują się na przykład "meldunki z rozpoznania lotniczego", z których są dostępne jedynie "Feindfeststellungen durch Luftaufklärung. - Wesentliche Aufklärungsmeldungen für den Südosten, Osten und Skandinavien 20.2.-23.2.1945" "Stwierdzenie położenia wroga przez rozpoznanie lotnicze. - Istotne meldunki z rozpoznania z południowego wschodu, wschodu i Skandynawii 20.2.-23.2.1945". Wyniki z dalekiego i bliskiego rozpoznania informacyjnego zostawały podsumowane w wyższych dowództwach192. Na szczycie wojsk łączności dla tego sektora stała Centrala dla Rozpoznania Informacyjnego, od końca 1944 roku przekształciła się w General Nachrichten-Aufklärung ("Generalny Urząd Rozpoznania Informacyjnego"). Centrala przekazała swoje skondensowane doświadczenia jako Nachrichten-Aufklärung (Horchlage) ("Rozpoznanie Informacyjne - pozycja odsłuchowa)" Fremde Heere Ost. Z roku 1945 zachował się jedynie czasokres 21-23 lutego 1945193. Poza tym w dawnym zasobie Fremde Heere Ost znajduje się szereg meldunków z zakresu pozyskiwania informacji: "meldunki Abwehry", z których są dostępne podsumowanie ważniejszych meldunków od 2 października 1942 do 8 grudnia 1944 roku, oraz "meldunki rozpoznania frontowego", które począwszy od 1 listopada 1944 do 5 kwietnia 1945 są przekazane całkowicie.

Z zagranicznych meldunków Abwehry tylko ułamek zasobu znajduje się w Niemczech, został on złożony jako spójna dokumentacja w Bundesarchiv. Thomas Menzel w swoim eseju na temat "Organisationsgeschichte des Amtes Ausland/Abwehr im Spiegel der Aktenüberlieferung im Bundesarchiv-Militärarchiv" ("Historia organizacji urzędu zewnętrznego/Abwehry w odbiciu akt w Bundesarchiv-Militärarchiv"') pokrótce wskazał, że dotychczas w "dużej mierze pozostają one ignorowane"194. Jego artykuł prezentuje historię organizacji tej instytucji w jej podstawach i bazuje także na źródłach, które w formie dokumentów zostały wydrukowane w serii "Materialien aus dem Bundesarchiv" ("Materiały z Bundesarchiv") jako zeszyt 16. Zespół składający się z Norberta Müllera oraz Helmy Kraden, Gerlinde Grahn, Brüno Meyera i Tilmana Koopsa przygotował w roku 2007 dokumentację powstałą w wyniku opracowania różnych archiwów państwowych195.

Obok dawnego zasobu Fremde Heere Ost dla badania efektywności rozpoznania wroga na froncie wschodnim w 1945 roku można wykorzystać zachowane akta dotyczące różnych aspektów pojedynczych grup armii i dowództw podległych grupom armii, podobnie jak dzienniki wojenne dowództw armii196. Ponieważ większa część armii i korpusów zniszczyła dokumenty, reprezentantem tego typu źródeł są akta Grupy Armii Wisła. Dziennik wojenny pierwszego oficera Sztabu Generalnego grupy armii, Hansa-Georga Eismanna, został zachowany i uwzględniono go w badaniu obok innych akt grupy armii197.

Także przeważająca większość akt Luftwaffe zaginęła, albo z powodu zniszczeń wojennych, albo z przyczyny wykonania rozkazu zniszczenia w ostatnich dniach wojny198. W ocenie Booga około 97 procent wspólnej dokumentacji zostało zniszczone199. Do tych 97 procent zalicza się także większość akt z obszaru służby wywiadowczej Luftwaffe. Jednakże zachowały się akta Pododdziału Fremde Luftwaffen Ost w Sztabie Dowódczym Luftwaffe Ic200. Należy uznać, że jedna część tych akt mogła znajdować się przy podpułkowniku SG Walterze Holtersie (prowadzącym Auswertestelle Ost - dział analiz na kierunku wschodnim), który w końcu wojny znalazł się w amerykańskiej niewoli. Auswertestelle Ost był wprawdzie włączony organizacyjnie do Fremde Luftwaffen Ost, pracował jednak w znacznym stopniu samodzielnie i był przestrzennie oddzielony201. Holters wyniósł "cały materiał z lotów rozpoznawczych, dokumentów i akt"202. Należy jednak przyjąć, że były to tylko akta podręczne. Część akt z obszaru wywiadu wojskowego przetrwała jednak z powodu planowanego środka ostrożności. Kierownik Fremde Luftwaffen Ost, mjr SG Werner Boie, zebrał podobnie jak Gehlen w kwietniu 1945 roku część swoich akt, kazał je zapakować w skrzynie i wysłał podległych oficerów do Dithmarschen, do zaprzyjaźnionych gospodarzy203. Sam Boie wraz z południową grupą Sztabu Dowódczego Luftwaffe przeniósł się z Poczdamu, który był miejscem postoju kwatery głównej "Kürfürst" wyższego dowództwa Luftwaffe Hermanna Göringa, do Berchtesgaden. W zbiorze znajdowała się, według wspomnień Boie, cała wiedza, którą w końcu wojny posiadano na temat radzieckich sił powietrznych: dyslokację radzieckich sił zbrojnych do zakończenia wojny, dane o związkach na froncie i ich zaopatrzeniu, wyposażeniu, zakładach przemysłowych, itd. Po dotarciu do Dithmerschen Boie przekonał szefa Sztabu Generalnego Luftwaffe Karla Kollera słowami: "Panie generale, mamy właściwie tylko jedno zadanie: Musimy zapobiec, żeby Związek Radziecki nie najechał całych Niemiec", by zezwolił mu on udać się do Szlezwiku-Holsztynu po swoją dokumentację. Tam chciał zaoferować akta Brytyjczykom. Boie faktycznie na początku czerwca 1945 roku osiągnął Dithmarschen po awanturniczej podróży przez Niemcy. Kryjówka została jednak przez jednego z podwładnych oficerów zdradzona Brytyjczykom, którzy załadowali i wywieźli akta. Boie sam został przez Brytyjczyków schwytany. Jego wiedza najwyraźniej nie interesowała Brytyjczyków, ponieważ ani razu nie został zapytany o swoje czynności. Prawdopodobieństwo jest wysokie, że pozostałe dokumenty pododdziału z Fryburga - "Luftlage Ost" ("Położenie lotnicze na wschodzie")204, "Einzelnachrichten Ost" ("Aktualności ze wschodu"), arkusze wywiadu, mapy przedstawiające strukturę i zakwaterowanie wrogich sił lotniczych, zeszyty orientacyjne itd. - to właśnie dokumenty Wernera Boie. Boie przecież kazał ukryć przede wszystkim aktualne akta swojego pododdziału, ponieważ wspólnie z zachodnimi Aliantami chciał pracować przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Jednakże "Akta i dokumenty, które podczas ostatnich miesięcy wojny znajdowały się jeszcze przy wyższych dowództwach, sztabach wojsk i w oddziałach, zaginęły", pisze Endres. "Nie przetrzymały one, może z kilkoma wyjątkami, wydarzeń wojennych"205. Część "wyjątków" stanowią akta Fremde Luftwaffen Ost. Wiele akt Pododdziału Fremde Luftwaffen Ost uzyskano ostatecznie z fotokopii.

Wywiad z dawnym kierownikiem Pododdziału Fremde Luftwaffen Ost, Walterem Kienitzem, przeprowadzony przez prof. Richarda Suchenwirtha 3 kwietnia 1956 roku206 dostarczył wartościowego spojrzenia na pracę dla Wydziału V w Sztabie Dowódczym Luftwaffe. Skorzystano przy tym z powojennych studiów gen. por. w st. spocz. Andreasa Nielsena "Die Nachrichtenbeschaffung und -auswertung für die deutsche Luftwaffenführung" ("Pozyskiwanie i wykorzystanie informacji w dowództwie niemieckich sił powietrznych")207.

Dalsze akta Luftwaffe dotyczą lat 1943-1945, ze środkowej części frontu wschodniego, gdzie była użyta Luftflotte 6. Jest to przede wszystkim dziennik wojenny z danymi o charakterze Ic oraz pisma podporządkowanych oddziałów i jednostek rozpoznawczych. Akta znalazły użytek w przypadku badania pojedynczych przypadków.

Obok wyżej wymienionej instrukcji "Heeresdienstvorschrift 89" zostały zastosowane też dalsze instrukcje. To instrukcja służby lotników rozpoznawczych ("Luftwaffen-Dienstvorschrift 2"), która tworzyła podstawę wyszkolenia lotników rozpoznawczych i do 1945 roku została kilkukrotnie przerobiona208.

Na końcu obok zachowanej dokumentacji urzędowej przeanalizowano szereg dokumentów osobistych, takich jak spuścizna archiwalna, wspomnienia i sprawozdania. Szczególnie wartościowe są wspomnienia prof. Herberta Franke. Ten wykształcony sinolog służył jako oficer rezerwy w Fremde Heere Ost i później w Fremde Heere West209. Ponadto skorzystano z przechowywanego w Militärarchiv wywiadu Andreasa J. Dobmeiera z Karlem Ogilvie z 1981 roku210. Ogilvie prowadził referat w Fremde Heere Ost. Spuścizna historyka i autora starszych sztandarowych pozycji w temacie służby wywiadowczej, Wilhelma Rittera von Schramma211, została wykorzystana obok innej spuścizny z Militärarchiv.

Poza bazą źródłową z Bundesarchiv-Militärarchiv we Fryburgu skorzystano w badaniach z niemieckich akt Pełnomocnika Federalnego do spraw Materiałów Państwowej Służby Bezpieczeństwa NRD, Archiwum Politycznego Urzędu Spraw Zagranicznych, Bundesarchiv - Wydziału Rzeszy Niemieckiej oraz Archiwum Niemieckiej Służby Wywiadowczej. Wykorzystano też mały zasób z archiwum gazety "Spiegel" (zbiór prasowy o Reinhardzie Gehlenie i Gerhardzie Wesselu). Jedno zapytanie wystosowane do Kontrwywiadu Wojskowego (Militärischer Abschirmdienst - MAD) z 15 lutego 2008 roku odnośnie do informacji o drugowojennych czynnościach Gerharda Wessela, który w RFN czasowo był prezydentem MAD, przyniosło niewielki skutek212.

W archiwum Pełnomocnika Federalnego do spraw Materiałów Państwowej Służby Bezpieczeństwa NRD znajdują się projekty badawcze Wydziału IX Fremde Heere Ost: Między 1971 a 1980 Wydział IX/11 pod numerem porządkowym FV 5/72 zbierał informacje obciążające "zachodnich obywateli". 27 teczka obejmująca proces badawczy miała na celu, jak to rzecznik zasobu określił, "zdyskredytować zachodnią służbę wywiadowczą jednym uderzeniem"213. Do tego celu i do innych opracowań Stasi wykorzystała także zasób fryburskiego Militärarchiv i konsultowała się ponadto z tajnymi służbami sprzymierzonych państw Układu Warszawskiego. Liczne dokumenty, przede wszystkim z obcych archiwów, znajdują się w formie kopert w BStU i mogły zostać wykorzystane w tej pracy. O tyle dokumenty z tego obszaru są wartościowym dopełnieniem bazy źródłowej, gdyż częściowo pochodzą z archiwów trudno dostępnych dla zachodnich historyków. Tu znajdują się ciekawe źródła przede wszystkim z obszaru pozyskiwania informacji, urzędu Abwehry i Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Dawne archiwa radzieckie zostały po rozpadzie Związku Radzieckiego tylko częściowo otwarte. Włączenie źródeł radzieckich wykraczałoby w każdym aspekcie poza zakres pracy, więc z tego zrezygnowano.

W Archiwum Politycznym Urzędu Spraw Zagranicznych są zarchiwizowane na włóknistym, w części prawie nieczytelnym papierze wojennym pozostałe akta z obszaru wywiadu, które zaledwie kilka lat temu zostały sprowadzone z powrotem z Wielkiej Brytanii. Akta zostały przejęte na polecenie TICOM (Target Intelligence Committee), krótko po zakończeniu wojny stworzonej amerykańsko-brytyjskiej organizacji, która miała za zadanie wyszukiwać w zajętych Niemczech kryptologów Wehrmachtu, fachowców z dziedziny szyfrowania, maszyny szyfrujące oraz kody wywiadu. Z tymi aktami mogli wypełnić braki z obszaru wywiadu radiowego. Ten zakres badań można było wypełnić za pomocą źródeł na temat wojsk łączności pochodzących z prywatnych rąk Alberta Prauna214 i Friedricha Boetzela215.

W Zespole Rzeszy Bundesarchiv w Koblencji przechowywane są niewielkie zbiory akt Federalnej Służby Wywiadowczej, w tym przygotowane wymienione studia dla Historical Division, które zostały wykorzystane w niniejszej pracy. Federalna Służba Wywiadowcza jest ze względu na ochronę źródeł i metod skrajnie restrykcyjna w udostępnieniu materiałów do otwartego wykorzystania216. Jednakże można było wykorzystać w tej pracy materiały z archiwum pullachowskiego (czyli z wywiadu RFN)217.

Szczątkowy zasób Abwehry z Militärarchiv oraz informacje o personelu wywiadu wojskowego mogły być uzupełnione dzięki niedawno udostępnionym brytyjskim aktom z Narodowego Archiwum w Kew/Londyn218. Skorzystano przede wszystkim z brytyjskich, bądź amerykańskich raportów tajnych służb, które powstały latem 1945 roku w oparciu o zdobyczne dokumenty i przesłuchania wziętych do niewoli wywiadowców. Merytoryczne punkty ciężkości tych akt są, podobnie jak w niniejszym badaniu, położone na zmianach, które nastąpiły po rozwiązaniu Abwehry. Ponieważ nie ma prawie żadnych niemieckich oryginalnych dokumentów na ten temat konieczne było sięgnąć do tych akt. W tym wypadku, z uwagi na zawarte w zeznaniach stwierdzenia osadzone w kontekście rysującej się zimnej wojny, należy zachować szczególną ostrożność przy krytyce źródłowej. Wywiad miał wszelkie podstawy, by manipulować zeznaniami. Można to wyraźnie zaobserwować między innymi w opisanych we wspomnieniach Gerharda Wessela jego przesłuchaniach przez personel G2 (amerykański wywiad wojskowy) jednej z dywizji US Army: "Do tego przesłuchanie: zręczne, wyrafinowane u jednych, brutalne u innych. Szybko się przekonałem, że na poziomie dywizji nikt nie znał Rosjan i nikt nie chciał się czegoś o Rosjanach dowiedzieć. Wystarczyło, żeby jako oficer Sztabu Generalnego zajmować się opracowywaniem położenia wroga na froncie wschodnim, by zostać zaklasyfikowanym w kategorii najgorszego zbrodniarza wojennego. Jasne, ja byłem naprawdę klasycznym przypadkiem do ekstradycji do Rosjan: Od 22 czerwca 1941 służyłem tylko - także przy oddziałach specjalnych - jako 'Ic' (trzeci oficer Sztabu Generalnego, przygotowywanie położenia wroga); ostatecznie szef tego Wydziału, który miał do czynienia jedynie z Sowietami; czego ci Amerykanie ode mnie chcieli? Ekstradycja byłaby miłym gestem wobec 'towarzysza broni'"219.

Jednakże w przytoczonym archiwum rozsiane są też akta Heer i Luftwaffe z obszaru wywiadu, trzeźwo i obiektywnie napisane220, choć nie w pełni wolne od ideologicznej domieszki221. Ideologiczna zawartość wykorzystanych źródeł trzyma się w granicach. Tak jak członkowie radzieckiej służby NKWD i NKGB, także oficerowie Ic i oficerowie Abwehry byli do tego wyszkoleni i do tego zobowiązani, żeby określić "nieprzypudrowany" obraz położenia przeciwnika. Służyło to za podstawę prowadzenia każdej operacji albo dla wprowadzenia posunięć motywowanych politycznie, światopoglądowo, bądź rasowo-ideologicznie. Własne światopoglądowe i rasowo-ideologiczne postawy były nie tylko błahe dla profesjonalnych podsumowań i ocen wywiadowczej wiedzy, lecz nawet w nich przeszkadzały222.

Główne zagadnienia i tezy badawcze pracy

W centralnym punkcie niniejszej pracy został postawiony Wydział Fremde Heere Ost. Stał on przed trudnym zadaniem, by składać szefowi Sztabu Generalnego Heer pełnowartościowe i nie "przypudrowane" raporty i meldunki o położeniu przeciwnika, jak i wypełnić żądania Hitlera, dla którego Wydział Sztabu Generalnego był jednocześnie narodowosocjalistyczną jednostką organizacyjną. Strukturalne zmiany tego obszaru organizacyjnego zostaną zanalizowane począwszy od punktu wyjścia w roku 1938 do końca wojny, przy czym punkt ciężkości rozważań został położony na trzech latach pomiędzy kwietniem 1942 i kwietniem 1945, w których Reinhard Gehlen kierował Wydziałem.

Chronologiczne przedstawienie tego tematu zostało uzupełnione przez biograficzny szkic Reinharda Gehlena oraz jednostkowy przypadek sposobu działania i efektywności niemieckiej służby wywiadowczej na przykładzie radzieckiej ofensywy na Pomorzu Tylnym w lutym 1945 roku. Ta ofensywa stanowi o tyle istotny przedmiot rozważań, gdyż z jednej strony była jedną z ostatnich większych operacji Armii Czerwonej, z drugiej dowództwo Wehrmachtu (jeszcze) w znacznym stopniu było nietknięte i ostatecznie Wydziałowi Fremde Heere Ost na początku 1945 roku udało się "postawić na nogi" swój aparat szpiegowski po kompletnym upadku w 1944 roku związanym z likwidacją Abwehry. Wywiad mógł także w tym wypadku wykorzystać doświadczenia z obszaru wywiadowczego całej wojny na wschodzie.

Z pytań badawczych i przyjętego podejścia metodologicznego wynika następujący układ pracy:

Na początku, w rozdziale II zostaną przedyskutowane zmiany strukturalne i praca wywiadu w Sztabie Generalnym Heer od 1938 do początku 1942 roku. Takiego organizacyjnego badania Wydziału Sztabu Generalnego Fremde Heere Ost dotychczas nie przeprowadzono223. Zadanie zmian strukturalnych na szczycie służby Ic Heer wiąże się do tego z kluczowym pytaniem, czy służba Ic Heer i Luftwaffe była w stanie, szczególnie od początku 1942 roku, w rzetelny sposób wypełniać stawiane przed nią zadania strategicznego wywiadu.

W rozdziale III zostanie zbadana praca Fremde Heere Ost pod kierownictwem Reinharda Gehlena, od kwietnia 1942 roku. Gehlen po objęciu urzędu przedsięwziął szereg reorganizacyjnych posunięć mających na celu profesjonalizację zdobycia i wykorzystania informacji. Ponadto aktywnie starał się rozszerzyć kompetencje swojego Wydziału, szczególnie w obszarze pozyskania informacji. Dopiero na początku 1945 roku przez umiarkowane stosowanie wojsk rozpoznania frontowego (właściwych dla kontrwywiadu i wywiadu ochrony przed szpiegostwem na froncie) - Wojska Rozpoznania Frontowego I (szczególnie dla szpiegostwa na froncie) zostały podporządkowane wydziałowi już w 1943 roku - Fremde Heere Ost przyjęło optymalną strukturę. Obok tego Wydział wpływał na propagandę Wehrmachtu, nabył kompetencje w koordynacji przedsięwzięć partyzanckich wewnątrz Związku Radzieckiego i ostatecznie w styczniu 1945 roku otrzymał zadanie wprowadzić wojskową "dezinformację" w szeregi Armii Czerwonej. W tym rozdziale postawiono pytanie, jak Gehlenowi udało się pogłębić kompetencje swojego Wydziału, względnie jaki opór musiał przy tym przezwyciężyć.

Rozbudowa Wydziału natrafiła jednak na systemowe granice, których Gehlen w czasie wojny nie mógł pokonać. Choć Wydział Fremde Heere Ost był jednym z trzech najważniejszych informatorów, to możliwość podporządkowania mu w kwestii wywiadu wojsk łączności i Luftwaffe była nie do przeprowadzenia. Przezwyciężenie strukturalnych zasad i resortowego egoizmu Luftwaffe i wojsk łączności był nie do pomyślenia. Tutaj jedynie Hitler, jako "Führer" i najwyższy dowódca wojskowy Wehrmachtu, mógłby taką zmianę wprowadzić. Fremde Heere Ost było jednak instruowane o współpracy z tymi oboma organizacjami i tę współpracę intensyfikował. W rozdziale IV zostanie postawione pytanie, jak dalece Wydział Fremde Heere Ost mógł wpływać na kształtowanie się wywiadu w obu tych organizacjach, mimo że nie zostały mu one podporządkowane. Ponieważ Hitler był nastawiony skrajnie sceptycznie przeciw rozbudowie Fremde Heere Ost, zostanie zbadane także zachowanie Hitlera względem wywiadu i Reinharda Gehlena. Ponadto zostaną przedstawione plany Gehlena, które kontynuował w okresie po wojnie jako konsekwencję własnego ambiwalentnego stosunku do Hitlera.

Rozdział V poświęca się radzieckiej operacji na Pomorzu Tylnym w rejonie Grupy Armii Wisła, która nie została przewidziana przez Niemców. W centralnym punkcie badania tego pojedynczego przypadku stoi pytanie, dlaczego operacja, mimo optymalnej organizacji wywiadu, nie została rozpoznana. Trzeba sprawdzić w detalach, żeby móc śledzić powstanie operacji na Pomorzu Tylnym i jej analizę. Co zostało zameldowane w Fremde Heere Ost, jakie sposoby rozpoznania przyczyniły się najbardziej do stworzenia obrazu położenia wroga, i - przede wszystkim - jak zostały przeanalizowane meldunki z obszaru Ic, z rozpoznania lotniczego, rozpoznania informacyjnego i pozyskania informacji (rozpoznanie frontowe i tajna służba meldunkowa). Czy mozaika ze zdobytych informacji została prawidłowo złożona i zinterpretowana?224. Dokładnie te kluczowe kompetencje interpretatorów, uchwycenie istoty, odfiltrowanie i zinterpretowanie, zostało postawione przed Wydziałem: "Jak mogło do tego dojść, że Fremde Heere Ost - chociaż gromadził wiele, dość dokładnych informacji - prawie nigdy nie potrafił rozpoznać rzeczywistego obrazu sytuacji". Takie pytanie postawił amerykański historyk Gerhard Weinberg225.

Niniejsze studium zamyka rozdział o przejściu Fremde Heere Ost w czas powojenny. Podczas gdy Wehrmacht włącznie z różnorodnymi obszarami wywiadu na przełomie kwietnia i maja 1945 roku sukcesywnie rozwiązywano, Gehlenowi udało się, mimo oficjalnego opuszczenia stanowiska szefa Wydziału w kwietniu 1945 roku, wprowadzić FHO w okres powojenny. Jak tego dokonał i czy, względnie w jakim stopniu, błędne prognozy z czasu radzieckiej operacji na Pomorzu Tylnym były podstawą do zwolnienia Gehlena z funkcji szefa Wydziału, zostanie w tym rozdziale zbadane.

Niniejsza interpretacja bazuje w pierwszej kolejności na własnych ustaleniach, przede wszystkim dotyczących Wydziału Fremde Heere Ost. Obok tego zostały wykorzystane dokumenty osobiste, jak wspomnienia. Przeprowadzono też wywiady ze świadkami tych czasów. W porównaniu do starszych przełomowych prac Schramma i Kahna, wykorzystanie wypowiedzi świadków w tym badaniu nie mogło mieć tak dużego znaczenia, ponieważ Gehlen, Wessel i inni wysoko postawieni wywiadowcy zmarli przed przygotowaniem tego studium. Z wypytania świadków jednak nie zrezygnowano, przede wszystkim z powodu następującego spostrzeżenia: Specyficznym problemem przy zajęciu służbą wywiadowczą jest to, że w obszarze konspiracyjnym nie wszystko zostaje przechowane w pisemnej formie. "Konspiratorzy nie wydają żadnych akt", stwierdził Winfired Heinemann spoglądając na marny stan źródeł odnośnie do wydarzeń 20 lipca 1944 roku226. Choć realia były wtedy inne, to odnosi się to również do obszaru wywiadu i operacji z użyciem tajnych służb. Z reguły zadania dla agentów nie zostają spisane jako w formie rozkazów - wytworzone dokumenty są w części sfałszowane i fikcyjne - lecz wydawane są ustnie z zasadą utrzymania tajemnicy. Niektóre kontrowersyjne papiery zostały po zapoznaniu się i nauczeniu na pamięć natychmiast zniszczone; meldunki i instrukcje były dostarczane osobiście. Także wymagające zabezpieczenia rozkazy i pisma, które oficerowie Sztabu Generalnego przekazywali do wyższych dowództw i w przypadku ich zdobycia byłyby interesujące dla wroga, były w Wehrmachcie na niższych poziomach, po zapoznaniu się, niszczone227. Klasyczna zasada "quod non in actis est non est in mundo" ("czego nie ma w aktach nie istnieje na świecie") często nie obowiązywała w świecie tajnej służby.

Tym bardziej jest w tej dziedzinie ważne, by wykorzystując osobiste notatki, albo przez rozmowy ze świadkami upubliczniać ich wiedzę, także wtedy, kiedy dawni członkowie służby wywiadowczej często nie mają chęci, by sami wydawać swoje wspomnienia. Ankiety przeprowadzone ze świadkami uzupełniły kwerendę źródłową w wielu obszarach tematycznych badania. W centralnym punkcie dla tego studium nagrane rozmowy i wywiady dostarczyły niewielu danych, ale za to znacznie większej ilości ocen i oszacowań.

Wspomnienia świadków czasu są oczywiście subiektywnie zabarwione - często służą one także dla usprawiedliwienia własnego postępowania w okresie narodowego socjalizmu - i muszą zostać krytycznie sprawdzone, względnie na podstawie innych przekazów udowodnione.

Ustalenie listy ankietowanych świadków czasu równało się dosłownemu określeniu: "igła w stogu siana": Z około 18 milionów żołnierzy Wehrmachtu w Wydziale Fremde Heere Ost służyło nie więcej niż około 50 oficerów, a wielu z nich już dawno zmarło. Jednakże odnalezienie świadków tych czasów tyle lat po drugiej wojny światowej miało jedną nie do zbagatelizowania zaletę. Około 20 lat po zniknięciu dawnego wroga z czasów wojny - Związku Radzieckiego, znaleźli się dawni członkowie Fremde Heere Ost, gotowi do tego, by otwarcie udzielić informacji, ponieważ nie widzieli już żadnego zagrażającego im niebezpieczeństwa. Kilku z ankietowanych przez autora świadków mówiło po raz pierwszy o swoich czynnościach w związku z wywiadem.

Czterej dawni oficerowie Wydziału FHO w ówczesnej randze podporucznika/porucznika mogło zostać odnalezionych i wypytanych w osobistej rozmowie: prof. Klaus Ritter, dr Karl-Theodor Pelizaeus, Hans-Erdmann Schönbeck i Paul von Vaernewyck, kuzyn Gehlena. Młodzi oficerowie byli lepiej poinformowani od ich równych stopniem towarzyszy broni na froncie. Paul von Vaernewyck ocenił swoją ówczesną wiedzę retrospektywnie ze słowami: "Tutaj jako podporucznik/porucznik, który pracował w 'Lage' [...], w pewnych względach wiedziałem istotnie więcej niż dowódca dywizji"228. Ponadto dwaj dawni członkowie Abwehry dostarczyli wartościowych informacji: Dietrich Witzel dowodził jako młody kapitan oddziałem rozpoznania frontowego na froncie wschodnim i osobiście przeprowadził w końcu 1944 roku jedną z najbardziej spektakularnych akcji wewnątrz Związku Radzieckiego. Rudolf Staritz od 1941 roku służył w Abwehrze. Ze względu na to, że jako lokalny kierownik oddziału informacyjnego Hitlerjugend i jako aktywny członek niemieckiej służby radiowo-nadawczej i odbiorczej nabył specjalistyczną wiedzę, podczas służby w Abwehrze zajmował się przesyłaniem tajnych meldunków. Ta sieć dzięki urządzeniom radiowym agentów (AFus) utrzymywała łączność z niemieckimi agenturami znajdującymi się wewnątrz Związku Radzieckiego229. Staritz służył początkowo w biurze konstrukcyjnym, od początku 1942 w centrali Abwehry I (szpiegostwo) na froncie wschodnim, później jako radiowiec w sieci Abwehry pośredniczył w składaniu meldunków, następnie był instruktorem radiowym dla agentów przy "Sonderkommando Dro", służył w Abwehrkommando 103 (jako radiooperator w bagnach Prypeci), w kierownictwie "Frontaufklärung II" (Rozpoznania Frontowego II) i Frontaufklärungskommando 203 (203. Oddziale Rozpoznania Frontowego). W końcu wojny utrzymywał bezpośrednią łączność radiową z jedynym dobrze działającym zespołem agentów w radzieckim mocarstwie.

Z grupy młodych oficerów Sztabu Generalnego Wehrmachtu mogli jeszcze zostać wypytani dawny mjr SG Werner Boie, od 1942 do końca wojny szef Pododdziału Fremde Luftwaffen Ost, oraz jeszcze w maju 1945 na pułkownika SG awansowany Peter-Richard von Butler (w 1941 roku Ic jednej z dywizji pancernych na wschodnim teatrze działań wojennych, 1944/45 jako ppłk SG w wydziale operacyjnym wielokrotnie przedstawiał Hitlerowi referaty o położeniu własnym i przeciwnika). Wartość informacyjna dziennika Butlera, w którym znajdują się wiadomości o jego referatach na temat położenia jest oczywista, nie tylko z tego powodu, że stenogramy omawiania położenia zachowały się tylko we fragmentach230. Boie czytał położenie przeciwnika marszałkowi Rzeszy Hermannowi Göringowi, Ritter jako trzeci ordynans i pomoc oficerów Ic w dowództwie Grupy Armii Wisła Reichsführerowi SS Heinrichowi Himmlerowi. Opisanie tych referatów o położeniu na froncie przed najwyższym narodowosocjalistycznym dowództwem jest wprawdzie tylko migawkowym ujęciem, jednakże daje głębokie spojrzenie na nastawienie Hitlera, Göringa i Himmlera do służby wywiadowczej. O służbę Ic na najniższym poziomie, w ramach dowództwa dywizji (7. Dywizji Pancernej), można było wypytać kpt. w st. spocz. Gerharda Hohensee, dawnego pierwszego ordynansa (O 1), który był blisko zaprzyjaźniony z Ic dywizji. Na koniec należy wspomnieć o wywiadzie przeprowadzonym z Annaliese Boetzel, wdową po płk. Friedrichu Boetzelu. Pobrali się oni w 1943 roku. Jako pomocnica sztabu w Wydziale Fremde Heere West w Zossen przeżyła sama ostatnie miesiące wojny codziennie służąc w służbie wywiadowczej.

Ppłk SG w st. spocz. Peter Sauerbruch, 1. oficer Sztabu Generalnego dywizji pancernej, podobnie jak Boie i Butler rocznik 1913, dał tak samo wartościowe jak mjr SG w st. spocz. Winrich Behr informacje o służbie Ic.

Choć bez wyjątku zmarli wszyscy wysoko postawieni aktorzy wywiadu wojskowego, to możliwe jest wykorzystanie przeprowadzonych z nimi ankiet. David Kahn, obok Reinharda Gehlena, przeprowadził wywiady z dalszym kluczowym personelem z obszaru Ic. Na początku jego książki znajduje się lista 103 ankietowanych osób231 - ankiety zostały zamknięte w bibliotece Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie je zarchiwizowano232.

Jeszcze wyjaśnienie w kwestii cytowania źródeł: Pisownia w źródłach nie została dostosowana do nowych zasad pisowni. Tylko oczywiste błędy ortograficzne i gramatyczne zostały milcząco skorygowane. Pominięcia albo dodatki autora są osadzone w prostokątnym nawiasie; wyeksponowania w cytatach są zawsze przejęte ze źródeł. Zaczerpnięte z ówczesnej korespondencji niejednolite nazwy i skróty zostały w tej pracy ujednolicone, przykładowo różnie skracany w oryginalnych dokumentach Wydział Fremde Heere Ost został skrócony do liter FHO.

1 Niniejszy wywód na temat zaplanowanego uprowadzenia Gehlena na podstawie: H. Bubke, Der Einsatz des Stasi- und KGB-Spions Otto Freitag, Hamburg 2004.

2 W swoich wspomnieniach Gehlen napisał, że szef Stasi Ernst Wollweber wyznaczył nagrodę w wysokości miliona wschodnich marek za przewiezienie go do NRD ("żywego lub martwego"). [R. Gehlen, Der Dienst. Erinnerungen 1942-1971, Mainz/Wiesbaden 1971, s. 196]. Urodzony w 1937 roku syn Gehlena, który w tym czasie mieszkał z ojcem pod jednym dachem, stwierdził jednak, że on po raz pierwszy dowiedział się o planach Stasi w latach 90-tych XX wieku. [Informacje udzielone autorowi przez Chrostopha Gehlena 26 kwietnia 2010 roku].

3 Obok wywiadu wojskowego Ic był odpowiedzialny za wszystkie kwestie związane z propagandą. W dowództwie grupy armii oraz dowództwie armii i armii pancernej oraz równorzędnych dowództwach nazwa dla trzeciego oficera Sztabu Generalnego brzmiała Ic/A.O. (Abwehroffizier - oficer Abwehry), ponieważ wydział Ic obok wywiadu wojskowego był odpowiedzialny także za sprawy szpiegowskie i kontrwywiadowcze. Dla ostatnich z tych zadań postawiono Ic jako rzeczowego współpracownika Abwehry do zarządzania, który według definicji organizacyjnej z 22 listopada 1944 roku nazywany był po prostu "A. O." [Por. R. Absolon, Die Wehrmacht im Dritten Reich, t. VI, 19. Dezember 1941 bis 9. Mai 1945, Boppard am Rhein, s. 839].

4 W ramach opisywania "położenia" znajdowało się "położenie własne" zaraz za "położeniem przeciwnika". W przypadku normalnego modelowego pisemnego rozkazu dowódca dawał "zlecenie" przyjmującemu rozkaz oraz następnie wytyczne do praktycznej realizacji zadań ("realizacja").

5 Handbuch für den Generalstabsdienst im Kriege, Heeresdienstvorschrift 92 (następnie: H.Dv.g. 92), cz. I, rozdział III/B, punkt 29.

6 Tamże, punkt 25.

7 Tamże.

8 W tym samym kierunku celowała prawdopodobnie przekazana przez Kahna anegdota dawnego dowódcy dywizji, według której lepiej było mieć dobrego pułkownika mogącego dowodzić jednym z trzech pułków, niż dobrego Ic w dywizji. [D. Kahn, Hitler's Spies. German Military Intelligence in World War II, New York 1978].

9 Tamże.

10 R. Langhaeuser, Ic-Dienst, s. 19 i n., Bundesarchiv, B 206/100. Do początku wojny Sztab Generalny ściśle przestrzegał, żeby na istniejących stanowiskach Ic przebywali tylko oficerowie Sztabu Generalnego. To początkowo udało się zrealizować, co było tym bardziej imponujące, gdyż w tym czasie, w wyniku gwałtownego powiększenia się Wehrmachtu ze 100 tys. Reichswehry do milionowego wojska, jedynie połowa z dostępnych stanowisk w Sztabie Generalnym mogła zostać zajmowana. Już w 1940 roku trzeba było przeciwdziałać niedoborowi personelu, oficerów rezerwy po odbyciu krótkiego fachowego kursu przesuwano na stanowiska Ic. Chociaż przewidziano dla tych ludzi służbę w Sztabie Generalnym, to na osobiste polecenie szefa Sztabu Generalnego Haldera, zabroniono im nosić ekstrawaganckich karmazynowych spodni. [D. Kahn, Hitler's Spies, s. 404 i n.] W chwili wybuchu wojny Heer miały do dyspozycji w sumie 811 oficerów Sztabu Generalnego: 415 miało pełne kwalifikacje, 93 zostało przygotowanych do swojej pracy w sztabach, a 303 znajdowało się w Akademii Wojennej. [G. P. Megargee, Hitler und die Generäle. Das Ringen um die Führung der Wehrmacht 1933-1945, Paderborn u. a. 2006, s. 151.]

11 R. Gehlen, Der Dienst, s. 43 i n.

12 W 1943 roku personalia Sztabu Generalnego zostały przeniesione do Wydziału III Heerespersonalamt-HPA (Urzędu Personalnego Heer). Już w końcu 1942 roku Hitler trudził się tym, by znieść różnicę pomiędzy oficerami liniowymi i Sztabu Generalnego. [Por. J. Förster, Die Wehrmacht im NS-Staat. Eine strukturgeschichtliche Analyse, "Beiträge zur Militärgeschichte - Militärgeschichte kompakt", t. 2, r. 2007; na temat tła zob.: B. R. Kroener, Auf dem Weg zu einer "nationalsozialistischen Volksarmee". Die soziale Öffnung des Heeresoffizierkorps im Zweiten Weltkrieg, [w:] Von Stalingrad zur Währungsunion. Zur Sozialgeschichte des Umbruchs in Deutschland., red. M. Broszat, s. 651-682].

13 W oryginale "i. G." - im Generalstabdienst. W pracy przyjęto skrót SG - Sztabu Generalnego. Nie w pełni oddaje on termin niemiecki, ale jest najbardziej adekwatnym polskim tłumaczeniem tego sformułowania [przyp. tłum.].

14 Wynika to z pisma z FHO do zainteresowanych oficerów Ic: FHO (III/ Prop.) Az. 66/Ig Nr. 1494/45, Übersicht über Lage und Feindagitation Osten, Dez. 44/Jan. 45 vom 14.2.1945, BArch, RH 2/2111, k. 39 i n.

15 FHO (IIa) Vortragsnotiz, Gegenüberstellung der Ic-Sollstärken in den deutschen und sowjetruss. Kommandobehörden (Armee, Korps, Div.) vom 30.4.1945, BArch, RH 2/2694, k. 33 i n.

16 R. Langhaeuser, Ic-Dienst, s. 14-18.

17 Cyt. za: J. Förster, Die Wehrmacht im NS-Staat, s. 103.

18 Przykładowo kpt. Wolf Graf von Baudissin (po drugiej wojnie światowej twórca tzw. Innere Führung w Bundeswehrze) jako Ic 58. Dywizji Piechoty dostał w czasie kampanii francuskiej 1940 roku Krzyż Żelazny II klasy za nawiązanie łączności z odciętymi wojskami, a później za dowodzenie strażą przednią podczas zajęcia Toul otrzymał Krzyż Żelazny I klasy. [W. Graf von Baudissin, Modernisierer zwischen totalitärer Herrschaft und freiheitlicher Ordnung, München 2007, s. 235 i n.].

19 R. Gehlen, Der Dienst, s. 42-43.

20 Wywiad Davida Kahna z Reinhardem Gehlenem z 22 września 1973 roku.

21 Winrich Behr, który jako 26-latek w 1944 roku został awansowany na mjr SG i był jednym z najmłodszych oficerów Sztabu Generalnego w czasie wojny, nie przypominał sobie, by on "kiedykolwiek słyszał", "żeby do służby w Sztabie Generalnym zostali przyporządkowani trzej najlepsi kandydaci". [Pisemna korespondencja autora z Winrichem Behrem z 23 sierpnia 2010 roku].

22 R. Langhaeuser, Ic-Dienst, s. 31.

23 Do 1942 roku nasłuch radiowy wspólnie z nasłuchem telefonicznym tworzyły tzw. Horchdienst (służbę nasłuchową), która w 1942 roku została przemianowana na Nachrichtenaufklärung (rozpoznanie informacyjne).

24 R. Langhaeuser, Ic-Dienst, s. 35 i n.

25 Wywiad Davida Kahna z Reinhardem Gehlenem z 22 września 1973 roku.

26 FHO (Chef) Nr. 791/43 geheime Kommandosache (g.Kdos), Wehrkraft, Rüstungsumfang und Wehrmacht der Sowjetunion im Frühjahr 1943. Vortrag an der Kriegsakademie 16.4.1943, BArch, RH 2/2388, k. 1-53.

27 Por. przykładowo wypowiedź Wilhelma Keitla: W. Keitel, Mein Leben. Pflichterfüllung bis zum Untergang. Hitlers Generalfeldmarschall und Chef des Oberkommandos der Wehrmacht in Selbstzeugnissen, Berlin 1998, s. 336 i n.

28 FHO, Der Beitrag der Frontaufklärung zur Beurteilung der feindlichen Operationsabsichten im Laufe des Ostfeldzuges bis Ende 1944 und die hierbei gemachten Erfahrungen, Barch, RH 2/2564, k. 14.

29 Z 1645 oficerów Sztabu Generalnego, którzy według stworzonej przez Christiana Zwenga listy Heerespersonalamt, według stanu z dnia 1 września 1944 roku i późniejszych niepełnych danych, w tym okresie wojny w zakresie służby Feindnachrichtendienst służyło 319 ludzi, większość z nich (235) jako Ic, zazwyczaj dywizji, albo korpusu. Inni tam kierowani oficerowie służyli w dowództwach innego szczebla, tylko 37 w FHO i 15 w FHW. W ogólnej liczbie 319 oficerów uwzględnionych zostało też 4 wywiadowców lotnictwa, 1 służby nasłuchowej, 4 oficerów, którzy tymczasowo służyli w Abwehrze oraz 10 oficerów, którzy czasowo mieli przydział w Wydziale Attachatów. To daje 19,39% (około jedna piąta) wszystkich wystawionych w tym czasie oficerów Sztabu Generalnego. [Die Dienstlaufbahnen der Offiziere des Generalstabes des deutschen Heeres 1935-1945 nach dem Stand vom 1. 9. 1944 aufgrund der Handliste des Heeres-Personalamtes mit Ergänzungen und Fortführung bis 1945 sowie mit einer Liste der Offiziere, die bis zum 31. 8. 1944 aus dem Generalstab ausgeschieden sind, red. Ch. Zweng, t. 1-2, Osnabrück 1995 i 1998].

30 R. Langhaeuser, Ic-Dienst, s. 55.

31 Obok Mansteina tymczasowo służbę w charakterze oficerów opisujących położenie przeciwnika pełnili na przykład Heinz Guderian, Friedrich Paulus i Hermann Hoth.

32 E. von Manstein, Verlorene Siege, Frankfurt am Main 1969, s. 531.

33 H. A. Blumröder, Ic der Heeresgruppe Süd, s. 515. Maszynopis w posiadaniu autora.

34 Tamże, s. 533, 542.

35 B. Scheurig, Henning Tresckow. Eine Biographie, Oldenburg/Hamburg 1973, s. 107 i n.

36 ObKdo. H.Gr. Mitte Ia/Ic/AO Nr. 1103/44 geh. FS zur "Beutebergung" vom 26. 5. 1944, BArch, RH 19 II/240, k. 248.

37 R. Ch. Freiherr von Gersdorff, Soldat im Untergang, wydanie trzecie, Berlin/Frankfurt/Wien 1977, s. 111.

38 M. Stein, Generalfeldmarschall Walter Model. Legende und Wirklichkeit, Bissendorf 2001, s. 145.

39 R. Langhaeuser, Ic-Dienst, s. 55 i n.

40 Wielu oficerów Wehrmachtu pracowało w niewoli nad studiami dla amerykańskiej Historical Division, która podobnie jak wydziały historyczno-wojskowe umieszczone w Sztabach Generalnych Heer i Luftwaffe analizowała przebyte bitwy. Z tych analiz chciano wyciągnąć wnioski do przyszłych wojen.

41 Tamże, s. 56.

42 Das Deutsche Reich und der Zweite Weltkrieg [DRZW], t. 5/II, s. 4-272. Cyt. za: R. Gehlen, Der Dienst, s. 61.

43 Musi pozostać kwestią otwartą czy Gehlena w 1942 roku można zaklasyfikować jako "bezpardonowego przeciwnika siłowych metod Hitlera", który "tylko w uczciwym sojuszu z narodem rosyjskim widział szansę likwidacji radzieckiego reżimu", jak przedstawiał dawny oficer Wehrmachtu przy "wojskach Własowa", z pochodzenia Niemiec bałtycki Sven Steenberg. [Por. S. Steenberg, Wlassow. Verräter oder Patriot?, wydanie drugie, Köln 1969, s. 40]. Nie istnieją bowiem odpowiednie pamiętniki Gehlena, albo inne dokumenty, które udzieliłyby informacji o myślach Gehlena.

44 FHO (Ia) Nr. 3220/42 g.Kdos. Dringende Fragen des Bandenkrieges und der "Hilfswilligen"-Erfassung vom 25.11.1942, BArch, RH 2/2089, k. 14-22. Powyższe cytaty pobrane zostały z tego memoriału.

45 Por. A. Dallin, Deutsche Herrschaft in Russland 1941-1945. Eine Studie über Besatzungspolitik, Düsseldorf 1958, 559 i n.

46 Tamże.

47 Dallin pisał przy tym: "Ogólnie rzecz biorąc rosło prawdopodobieństwo porażki, na którą coraz więcej ludzi w Wehrmachcie szukało lekarstwa w polityce, to prawdopodobnie mogłoby uratować to, czego siły zbrojne uratować nie mogły: Polityczne prowadzenie wojny wyciągało z gorzkich odmętów porażki". [A. Dallin, Deutsche Herrschaft, s. 560].

48 Por. J. Thorwald, [Heinz Bongartz], Wen Sie verderben wollen. Bericht des großen Verrats, Stuttgart 1952, s. 136-138.

49 J. Hoffman, Die Tragödie der "Russischen Befreiungsarmee" 1944/45. Wlassow gegen Stalin, München 2003, s. 288.

50 Tamże, s. 350.

51 S. Fröhlich, General Wlassow. Russen und Deutsche zwischen Hitler und Stalin, Köln 1987, s. 367.

52 J. Hoffman, Die Tragödie der "Russischen Befreiungsarmee" 1944/45, s. 350 i n.

53 Tamże, s. 104 i n.

54 H.Dv. 300/1, Truppenführung, III. Aufklärung, punkt 122.

55 A. Hillgruber, Der Faktor Amerika in Hitlers Strategie 1938-1941, [w:] Nationalsozialistische Außenpolitik, Darmstadt 1978, red. H. E. Volkmann, s. 493-525, s. 493.

56 Oznaczało to odejście w tym punkcie od "darwinizmu społecznego", podstawy systemu narodowosocjalistycznego: Hitler w Trzeciej Rzeszy powierzał zasadniczo dwóm konkurencyjnym organom te same albo podobne zadania. Oba powinny przez wzajemną rywalizację doprowadzić do najlepszych możliwych rezultatów. W takim systemie informacje miały duże znaczenie w walce o przychylność dyktatora. [Por. M. Geyer, National Socialist Germany. The Politics of Information, [w:] Knowing One's Enemies. Intelligence Assessment Before The Two World Wars, red. E. R. May, Princeton 1986, s. 310-346].

57 "Die Nachhut", z. 11/12, 1971, s. 18. Pojedynczy oficerowie Abwehry uznali wprawdzie zjednoczenie za przejaw profesjonalizmu, odrzucali jednak podporządkowanie Głównemu Urzędowi Bezpieczeństwa Rzeszy.

58 Gehlen osobiście widział to jako "wojnę na dwa fronty", którą jako oficer Wehrmachtu prowadził przeciwko Armii Czerwonej i Głównemu Urzędowi Bezpieczeństwa Rzeszy. [Informacja uzyskana przez autora od Christopha Gehlena 26 kwietnia 2010 roku]. Ten obraz utrzymuje się częściowo w badaniach do dziś. Karl-Heinz Frieser mówił nawet o "wojnie na dwa fronty" w przypadku sporu pomiędzy Wehrmachtem i NSDAP/SS. [DRZW, t. 8, s. 565].

59 Z niemieckiego punktu widzenia historyczne Pomorze dzieli się na dwie części: "Vorpommern" ("Pomorze Przednie") - obszar od Odry do Meklemburgii oraz "Hinterpommern" ("Pomorze Tylne") - na wschód od Odry [przyp. tłum.].

60 U. Liss, Erfahrungen und Gedanken zum Ic-Wesen, "Wehrwissenschaftliche Rundschau", 1957, s. 616-627, s. 616. Możliwe, że Liss odpowiednio dobierając słowa chciał zgłosić roszczenia Sztabu Generalnego Heer do własnego pozyskiwania wiadomości, odłączonego od Abwehry w OKW.

61 Określenie "Nachrichtenoffizier" ("oficer wywiadowczy") dla oficerów w wojskowej tajnej służbie zostało wprowadzone kilka lat przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Kiedy w 1917 roku wydzieliły się ówczesne wojska łączności i także ich oficerowie zostali nazwani "Nachrichtenoffizier", stopniowo zaczęto wprowadzać termin "oficer Ic" dla wywiadu wojskowego. [Por. H. Zolling, H. Höhne, Pullach intern. General Gehlen und die Geschichte des Bundesnachrichtendienstes, Hamburg 1971, s. 37 i n.] Weterani pierwszej wojny światowej wykorzystywali termin "Nachrichtenoffizier" dla Ic aż do drugiej wojnie światowej. [Por. F. von Bock, Zwischen Pflicht und Verweigerung. Das Kriegstagebuch, Berlin 1995, s. 447]. W Bundeswehrze dla oficerów z obszaru problematyki wywiadowczej przywrócono określenie "Nachrichtenoffizier".

62 W H.Dv.g. 92 - która podobnie jak instrukcja "Heeresdienstschrift 89" zrezygnowała z definicji pozyskania wiadomości - termin "Nachrichtenbeschaffung" ("pozyskanie wiadomości") został zrównany ze szpiegostwem. W rozdziale VII "Służba kontrwywiadowcza" "szpiegostwo" zostało umieszczone w nawiasie po terminie "pozyskanie informacji". [H.Dv.g. 92, cz. I, s. 78.] Szpiedzy zostali w czasie IV konwencji haskiej zdefiniowani w następujący sposób: "Art. 29 -Za szpiega może być uważana tylko taka osoba, która, działając potajemnie lub pod fałszywymi pozorami, zbiera lub stara się zbierać wiadomości w obrębie działań jednej ze stron wojujących z zamiarem zakomunikowania ich stronie przeciwnej. A więc nie są uważani za szpiegów wojskowi, którzy bez przebrania przedostali się dla zbierania wiadomości do strefy działań armii nieprzyjacielskiej. Również nie będą uważani za szpiegów ci wojskowi i niewojskowi, którzy jawnie wykonują swoje zadanie, którym zlecone jest oddanie depesz, przeznaczonych do ich własnej lub nieprzyjacielskiej armii. Do tejże kategorii należą również osoby, które posyłane są balonem dla przewiezienia depesz lub w ogóle dla utrzymania komunikacji między różnymi częściami armii lub terytorium". [Völkerrechtliche Verträge, red. A. Randelzhofer wydanie ósme zmienione, Berlin 1999]. Polski tekst konwencji dostępny w internecie: http://pl.wikisource.org/wiki/Konwencja_haska_IV_%281907%29; dostęp: 6 stycznia 2014, godz. 8:50 [przyp. tłum.].

63 Nazewnictwo osób, z którymi współpracowała służba wywiadowcza przedstawiane jest w różny sposób i odzwierciedla także polityczno-moralne wartościowanie czynności tych ludzi. Podczas gdy pojęcia określające ludzi pozyskujących informacje w sposób ukryty na zlecenie wywiadu - "informator", albo "dający wskazówki" - są jeszcze w znacznym stopniu neutralne, to powszechnie używane określenie "szpicel" ma konotacje negatywne. Stasi trafnie nazywało swoich ludzi pozyskujących informacje mianem "nieoficjalnych współpracowników", w przeciwieństwie do "pełnoetatowych współpracowników". W tym systemie zleceniodawcy są tajną służbą, która nie prowadzi do ludzkich "źródeł". Oni stoją tylko na liście płac służby wywiadowczej. W przeciwieństwie do tego radziecka służba wywiadowcza zarówno otwarte jak i ukryte środki i metody działających współpracowników określała jako "zwiad", abo po prostu "wywiadowcy". W Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy V-Leute zostali nazwani "głównymi wysłannikami". [Por. H. Felfe, Im Dienst des Gegners. 10 Jahre Moskaus Mann im BND, Hamburg/Zürich 1986, s. 40.] Przed drugą wojną światową dodano do tego nową grupę, która jako "agenci" została umieszczona pomiędzy "szpiegami" i "zleceniodawcami": "Agent w wojskowo-politycznym sensie to osoba, pośrednicząca pomiędzy "zwiadowcami" ("szpiegami") i swoimi zleceniodawcami. Jest ona odpowiedzialna za przewóz poczty szpiegowskiej do zleceniodawców, agenci nie uprawiają szpiegostwa." [Handbuch der neuzeitlichen Wehrwissenschaften, Berlin/Leipzig 1936, t. I, s. 15.] FSW przejęła określenia Wehrmachtu dla swoich informatorów. Dawny prezydent FSW Gerhard Wessel w 1985 roku definiował "V-Mann" i agentów w następujący sposób: "V-Mann" ("człowiek zaufania", albo "człowiek świadomy") to szczególnie solidny i dyskretny zewnętrzny współpracownik służby wywiadowczej narodowości niemieckiej, albo obcej. Agent jest osobą, która pozyskuje tajne informacje tylko dla pieniędzy. Związki z nim trwają zwykle tylko tak długo, jak długo obie strony z tego korzystają. Tajna służba wywiadowcza nie jest zobligowana względem nich do obowiązku opieki. [G. Wessel, BND - der geheime Auslandsnachrichtendienst der Bundesrepublik Deutschland, "Beiträge zur Konfliktforschung", r. 1985, nr 1, s. 5-23, s. 13].

64 Fremde Luftwaffen Ost w lutym 1944 roku wydało wytyczne dla prowadzenia i opracowania położenia przeciwnika, w których wymiennie używano pojęć "pozyskiwanie" i "zdobywanie informacji" i oba terminy fachowe były traktowane jako synonimy. [FLO Nr. 4255/44, Vorläufige Richtlinien für die Führung und Bearbeitung der Feindlage bei den Kommandobehörden und in der Truppe, bmw 1944, s. 2. Wytyczne w formie publikacji znajdują się w: BArch, RL 2 II/993]. Także Gehlen w swoich opublikowanych w 1971 roku wspomnieniach opisując współpracę z "Abwehrą" stwierdził, że jej Wydział I zajmował się "zdobywaniem informacji". [R. Gehlen, Der Dienst, s. 49].

65 Przesłuchiwanie jeńców wojennych w H.Dv.g. 89 zostało przyporządkowane frontowej służbie meldunkowej, która obok rozpoznania naziemnego i lotniczego obejmowała także rozpoznanie środkami wywiadowczymi i przede wszystkim nasłuch radiowy. [H.Dv.g. 89, s. 18]. Dziś przesłuchiwanie ludzi określa się jako "Human Intelligence" (HUMINT - "rozpoznanie osobowe"). Obejmuje ono zarówno otwarte zdobywanie informacji jak i pozyskiwanie informacji za pomocą wywiadowczych środków i metod.

66 W. Krieger, "Dr. Schneider" und der BND, [w:] Geheimdienste in der Weltgeschichte. Von der Antike bis heute, red. W. Krieger, Köln 2007, s. 275-296, s. 277.

67 Gegen Freund und Feind. Eine Geschichte des BND. cz. 1. Film Petera F. Müllera i Michaela Muellera, Westdeutscher Rundfunk 2002.

68 Por. A. Wagner, M. Uhl, BND contra Sowjetarmee. Westdeutsche Militärspionage in der DDR, Berlin 2007.

69 H. Krausnick, H. H. Wilhelm, Die Truppe des Weltanschauungskrieges. Die Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei und des SD 1938-1942, "Quellen und Darstellungen zur Zeitgeschichte", r. 1981, t. 22, s. 461.

70 Por. F. Römer, Der Kommissarbefehl. Wehrmacht und NS-Verbrechen an der Ostfront 1941/42, Paderborn 2008.

71 FHO, Presseauswertung "Prawda" vom 18. 2. 1943, BArch, RH 2/2538, k. 73.

72 FHO, Übersetzung "Tod den deutschen Okkupanten!" Tagesbefehl des Marschalls der SU Schukow zum Beginn der Januar-Offensive, BArch, RH 2/332, k. 131-134.

73 Na temat Urzędu VI zob.: T. J. Querg, Spionage und Terror - Das Amt VI des Reichssicherheitshauptamtes 1939-1945. Dysertacja doktorska z filozofii napisana na Wydziale Historii Wolnego Uniwersytetu Berlina w semestrze letnim 1997 roku.

74 H. Felfe, Im Dienst des Gegners..., s. 100 i n.

75 Szary kolor był aluzją do mundurów Wehrmachtu. Julius Mader w tytule swojej pracy o FSW nazwał Gehlena "szarą ręką" [Por. J. Mader, Die graue Hand. Eine Abrechnung mit dem Bonner Geheimdienst, wydanie drugie, Berlin 1961].

76 Delmer postawił tezę, że cele Hitlera będą kontynuowane przez jego dawnych wywiadowców i nakreślił obraz "monstrualnej podziemnej siły w Niemczech". ["Daily Express" z 10 sierpnia 1954 roku].

77 Die Sicherheit. Zur Abwehrarbeit des MfS, red. R. Grimmer, W. Irmler, W. Opitz, W. Schwanitz, t. 2, Berlin 2002, s. 473.

78 Wydział XX nadzorował aparat państwowy, partie polityczne, kościoły, instytucje kultury i zwalczał "polityczne podziemie", a także opozycję.

79 Zadaniami Oddziału 11 było "poszukiwanie zbrodniarzy nazistowskich i wojennych".

80 Die Sicherheit, t. 1, s. 626 i n.; t. 2, s. 470-483.

81 "DDR" -Braunbuch mit Lücken. Dokumentation über "NS-Belastete" ohne den Namen Müller-Roschach, "FAZ", 25 lipca 1968 roku.

82 Die Sicherheit, t. 2, s. 473. Trzecie wydanie z 1968 roku zostało w 2002 roku w całości udostępnione w internecie.

83 Braunbuch. Kriegs- und Naziverbrecher in der Bundesrepublik. Staat, Wirtschaft, Armee, Verwaltung, Justiz, Wissenschaft, wydanie drugie zmienione, Berlin (Ost) 1965, s. 232 i 299.

84 Walde stwierdził, że Gehlen został awansowany "na początku 1944" na generała majora, a w styczniu 1945 roku na generała porucznika. [T. Walde, ND-Report. Die Rolle der Geheimen Nachrichtendienste im Regierungssystem der Bundesrepublik Deutschland, München 1971, s. 60, 298]. Wskazywał on (błędnie) to "jako dowód braku często wspominanej rzekomej niechęci Hitlera do Gehlena". [Tamże, s. 298].

85 R. Stumpf, Die Wehrmacht-Elite. Rang- und Herkunftsstruktur der deutschen Generale und Admirale 1933-1945, Boppard am Rhein 1982, s. 59.

86 Por. np. P. F. Müller, M. Mueller, Gegen Freund und Feind. Der BND. Geheime Politik und schmutzige Geschäfte, Reinbek 2002, s. 20.

87 "Berliner Extra-Dienst" z 3 stycznia 1975 roku.

88 Na temat Madera zob.: J. Maddrell, What we have discovered about the Cold War is what we already knew. Julius Mader and Western Espionage during the Cold War, "Cold War History" r. 2005, nr 2, s. 235-258. Na temat życia Madera zob.: H. Müller-Enbergs, Mader, Julius, [w:] Wer war wer in der DDR?, wydanie piąte, t. 2, Berlin 2006, s. 831.

89 J. Mader, Die graue Hand. W wydanej w 1960 roku książce Mader ukazał Gehlena i jego współpracowników w FSW jako nieprzejednanych nazistów, zbrodniarzy wojennych i antysemitów, którzy przeprowadzali tajne operacje zagrażające NRD i światowemu pokojowi. Po budowie muru, w swojej wydanej w 1966 roku "Nicht länger geheim" Mader scharakteryzował Gehlena i jego współpracowników równie krytycznie, ale bazując na szerszej podstawie źródłowej i w sposób bardziej trzeźwy i przemyślany. Była to najważniejsza publikacja Madera, która doczekała się czterech wydań. Trzy ostatnie wydania począwszy od 1969 roku Mader wydawał z Albrechtem Charisiusem.

90 Tenże, Jagd nach dem Narbengesicht. Ein Dokumentarbericht über Hitlers SS-Geheimdienstchef Otto Skorzeny, Berlin, bdw.

91 Tenże, Hitlers Spionagegenerale sagen aus. Ein Dokumentarbericht über Aufbau, Struktur und Operationen des OKW-Geheimdienstamtes Ausland/Abwehr mit einer Chronologie seiner Einsätze von 1933 bis 1944, wydanie drugie, Berlin 1971.

92 J. Maddrell, What we have discovered about the Cold War, s. 236, 239-242.

93 Przetłumaczona książka Madera "Jagd nach dem Narbengesicht" została wydana w ZSRR w nakładzie miliona egzemplarzy. [Por. J. Maddrell, What we have discovered about the Cold War, s. 242].

94 Maddrell odpowiedział twierdząco na zadane przez siebie pytanie, czy dzieło Madera w obliczu badań historii szpiegostwa w okresie zimnej wojny powinno wzbudzić większe zainteresowanie. [Tamże, s. 239].

95 Zolling i Höhne często cytowali książki Madera o FSW. [H. Zolling, H. Höhne, Pullach intern.] Dlatego mogli zostać zdyskredytowani w oczach Gehlena. Mader pozostawał w dobrych stosunkach z Cookridgem, który przekazał mu egzemplarz swojej biografii Gehlena [E. H. Cookridge, Gehlen. Spy of the Century, London 1971] z dedykacją "z najlepszymi podziękowaniami!". [Oryginał w zbiorach autora].

96 Gehlen nazywał książki Madera dezinformacją, która miała za zadanie szkodzić FSW i jej sojusznikom. [R. Gehlen, Der Dienst, s. 248 i n, 278 i n.].

97 A. Charisius, E. Moritz, Zur Fusion des OKW-Amtes Ausland/Abwehr mit dem Sicherheitsdienst (SD) 1944, "Militärgeschichte", r. 1977, nr 1, s. 44-57.

98 Deutschland im zweiten Weltkrieg. t. 6, Die Zerschlagung des Hitlerfaschismus und die Befreiung des deutschen Volkes (Juni 1944 bis zum 8. Mai 1945), red. zespół pod kierownictwem W. Schumanna, Berlin (Ost) 1985. Por. także: A. Ramme, Der Sicherheitsdienst der SS. Zu seiner Funktion im faschistischen Machtapparat und im Besatzungsregime des sogenannten Generalgouvernements Polen, bmdw.

99 Geschichte des Zweiten Weltkrieges 1939-1945, Berlin, bdw.

100 G. Schukow, Erinnerungen und Gedanken, Stuttgart 1969; K. K. Rokossowski, Soldatenpflicht. Erinnerungen eines Frontoberbefehlshabers, Berlin, bdw.

101 German Military Intelligence, 1939-1945, Frederick Md. 1984.

102 Zeznania dla US Army złożyło 501 generałów Heer, Luftwaffe i Waffen-SS, 11 admirałów, a także setki oficerów w stopniu od podporucznika do pułkownika. W rezultacie, do 1954 roku stworzono 2175 manuskryptów i zapisano około 77 tys. stron. [Por. Fighting in Hell. The German Ordeal on the Eastern Front, red. P. G. Tsouras, London/Pennsylvania 1995; Ch. B. Burdick, Vom Schwert zur Feder. Deutsche Kriegsgefangene im Dienst der Vorbereitung der amerikanischen Kriegsgeschichtsschreibung über den Zweiten Weltkrieg. Die organisatorische Entwicklung der Operational History (German) Section, "Militärgeschichtliche Mitteilungen", r. 1971, nr 10, s. 69-80].

103 R. Langhaeuser, Gefangenen-Vernehmung, BArch, B 206/99.

104 Tenże, Ic-Dienst, BArch, B 206/100.

105 Tenże, "Im Dienst des Generalstabes des Deutschen Heeres von 1935 bis 1944", [w:] O. Hackl, Generalstab, Generalstabsdienst und Generalstabsausbildung in der Reichswehr und Wehrmacht 1919-1945. Studien deutscher Generale und Generalstabsoffiziere in der Historical Division der US Army in Europa 1946-1961, Osnabrück 1999, s. 143-164.

106 Krótki życiorys Langhaeusera przedstawił Hackl. [O. Hackl, Generalstab, s. 141. Por. także biogram w pracy Generalfeldmarschall Wilhelm Ritter von Leeb. Tagebuchaufzeichnungen und Lagebeurteilungen aus zwei Weltkriegen, Stuttgart 1976, s. 301].

107 W oryginale "Nachrichtentruppe" - polskie tłumaczenie nie w pełni oddaje istotę rzeczy. Do bardzo ważnych zadań "Nachrichtentruppe" należał nasłuch radiowy i telefoniczny [przyp. tłum.]

108 A. Praun i inni, Eine Untersuchung über den Funkdienst des russischen, britischen und amerikanischen Heeres, BArch, B 206/105. Egzemplarz znajduje się na stanie biblioteki Führungsakademie der Bundeswehr w Hamburgu. Interpretacje i artykuły sztabu współpracowników zostały odrębnie oznakowane.

109 A. Praun, Soldat in der Telegraphen- und Nachrichtentruppe, Würzburg 1965. Natomiast najlepiej poinformowany na temat niemieckich wojsk łączności w końcowym okresie wojny, płk Friedrich Boetzel, miał tylko niewielki dostęp do akt.

110 Nieznany bliżej współpracownik "placówki Gehlena" przygotował np. opracowanie na temat służby Ic Luftwaffe. [Por. Der Ic-Dienst in der Luftwaffe, Anlage 2 vom 9. 11. 1954, BArch, ZA, 3/688].

111 K. Konus, Ic-Dienst bei höheren Kommandobehörden des Heeres im Ostfeldzug, "Wehrwissenschaftliche Rundschau", r. 1952, z. 8, s. 394-402. Prawdopodobnie jego nazwisko było pseudonimem.

112 W. Nicolai, Geheime Mächte. Internationale Spionage und ihre Bekämpfung im Weltkrieg und heute, Leipzig 1923.

113 Por. H. H. Wilhelm, Heinz Guderian - "Panzerpapst" und Generalstabschef, [w:] Die Militärelite des Dritten Reiches: 27 biographische Skizzen, red. M. Smelser, E. Ryring, Berlin/Frankfurt am Main 1995, s. 187-208, s. 205-208, cyt. s. 206 i n. W tym kontekście warto wskazać, że syn Heinza Guderiana służący w Wehrmachcie w wojskach pancernych, a później jako młodszy oficer Sztabu Generalnego, po wojnie znalazł się w Organizacji Gehlena. [P. F. Müller, M. Mueller, Gegen Freund und Feind, s. 65].

114 W. Warlimont, Im Hauptquartier der deutschen Wehrmacht 1939 bis 1945. Grundlagen, Formen, Gestalten, t. 2, November 1942-Mai 1945, bmdw, s. 529. Wcześniejszy cytat: H. Guderian, Erinnerungen eines Soldaten, Heidelberg 1951, s. 346.

115 Kriegstagebuch des Oberkommandos der Wehrmacht (Wehrmachtführungsstab), t. IV: 1. Januar 1944-22. Mai 1945, przyg. do druku P. E.Schramm, Frankfurt am Main 1961, s. 1801.

116 H. Hinrichs, Die Versorgung der Roten Armee. W zbiorach autora. Wcześniej Hinrichs na potrzeby Historical Division przygotował studium o radzieckim dowodzeniu w czasie drugiej wojny światowej, które jednak nie zostało opublikowane. [Por. W. Meyer-Dietring, Die 137. Infanterie-Division im Mittelabschnitt der Ostfront, Petzenkirchen 1962, s. 136].

117 P. Carell, [Paul Karl Schmidt], Verbrannte Erde. Schlacht zwischen Wolga und Weichsel, Frankfurt am Main, Wien 1966, s. 386-390, cytat s. 390.

118 F. Paulus, Das Verhalten der Generalität unter Hitler, 21 lipca 1951 roku. Paulus cyt. za: T. Diedrich, Paulus - das Trauma von Stalingrad. Eine Biographie, Paderborn 2008, s. 157. Po opuszczeniu obozu jenieckiego Paulus osiedlił się w NRD. Zachodnioniemieckim wyjątkiem w ocenie Gehlena było studium Oscara Reile. Dawny wysoki rangą oficer Abwehry odmówił "analitykowi" Gehlenowi jakiegokolwiek doświadczenia w tajnej służbie. [O. Reile, Der deutsche Geheimdienst im II. Weltkrieg. Westfront, München/Augsburg 1990, s. 398 i n.]. Ta opinia wyrażona przez Reile, który w Organizacji Gehlena był szefem zwalczania szpiegostwa, pojawiła się prawdopodobnie z przyczyn osobistych. Twierdzenie, które zostało potwierdzone w książce Reile "Geheime Ostfront" zostało wymienione niejeden raz (!). Na początku lat 60-tych Gehlen napisał pracę na temat frontu zachodniego ("Geheime Westfront"). Jego publikacje zostały stworzone z silnie usprawiedliwiającą retoryką. Pominął on całkowicie pola krytyczne: Współpracy Abwehry z Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy w przedsięwzięciu "Zeppelin" nie poświęcił nawet słowa.

119 R. Gehlen, Der Dienst.

120 W. Markwardt, Erlebter BND. Kritisches Plädoyer eines Insiders, Berlin 1996, s. 13 i n, cytat s. 14. Dziękuję za to spostrzeżenie Hinrichowi-Boyowi Christiansenowi z Hamburga.

121 Por. oświadczenie Gehlena przeciw amerykańskim socjologom w 1952 roku: K. Naumann, Generale in der Demokratie. Generationsgeschichtliche Studien zur Bundeswehrelite, Hamburg 2007, s. 134.

122 R. Gehlen, Der Dienst, s. 89.

123 Brief Reinhard Gehlen an Leo Hepp vom 11. 12. 1976, BArch, N 704, spuścizna Heppa.

124 Dziś ta seria jest dostępna w internecie.

125 H. Zolling, H. Höhne, Pullach intern. Na temat ambiwalentnego stosunku Gehlena do gazety "Spiegel" zob.: L. Hachmeister, Der Gegnerforscher. Die Karriere des SS-Führers Franz Alfred Six, München 1998, s. 334 i n.

126 Tak zostało to ocenione w pracy: A. Wagner, M. Uhl, BND contra Sowjetarmee, s. 13.

127 Dostęp do akt FSW dla dziennikarzy został otwarty pod warunkiem pozytywnego pisania o FHO i FSW. [W. Krieger, German Intelligence History. A Field in Search of Scholars, "Intelligence and National Security", r. 2004, nr 1, s. 185-198, s. 187, 196].

128 E. H. Cookridge, Gehlen.

129 W. Schellenberg, Aufzeichnungen. Die Memoiren des letzten Geheimdienstchefs unter Hitler, Wiesbaden/München 1979.

130 U. Liss, Erfahrungen und Gedanken zum Ic-Wesen, [w:] "Wehrwissenschaftliche Rundschau", r. 1957, s. 616-627; tenże, Westfront 1939-1940. Erinnerungen des Feindbearbeiters im OKH, Neckargemünd 1959.

131 D. Kahn, Kahn on Codes. Secrets of the New Cryptology, New York 1983.

132 Tenże, Intelligence in World War II. A Survey, "The Journal of Intelligence History", r. 2001, s. 1-20.

133 W. Ritter von Schramm, Geheimdienste im Zweiten Weltkrieg, wydanie szóste, rozszerzone i zmienione, München 2002.

134 H. H. Wilhelm, Die Prognosen der Abteilung Fremde Heere Ost 1942-1945, [w:] Zwei Legenden aus dem Dritten Reich, red. H. Rothfels, T. Eschenburg, Stuttgart 1974, s. 7-75.

135 W przypadku obszaru dowodzenia operacyjnego obraz doskonałego i precyzyjnego Sztabu Generalnego z jednej strony i militarnego dyletanta Hitlera z drugiej został obalony. Ten wizerunek wykorzystał Manstein podczas procesu norymberskiego jako strategię obrony, broniąc między innymi "honoru" Wehrmachtu. Później wpajano to niemieckiej opinii publicznej poprzez dzieła wspomnieniowe generalicji Wehrmachtu. [Por. B. Wegner, Erschriebene Siege. Franz Halder, die "Historical Division" und die Rekonstruktion des Zweiten Weltkrieges im Geiste des deutschen Generalstabes, [w:] Politischer Wandel, organisierte Gewalt und nationale Sicherheit. Beiträge zur neueren Geschichte Deutschlands und Frankreichs, red. E. W. Hansen, München 1995, s. 287-302]. Gehlen w swoich wspomnieniach przeniósł tę tezę na obszar służby wywiadowczej.

136 Informacje udzielone autorowi przez Hansa-Heinricha Wilhelma 18 maja 2009 roku.

137 D. Thomas, Foreign Armies East and German Military Intelligence in Russia 1941-45, "Journal of Contemporary History. Intelligence Services during the Second World War", r. 1987, nr 2, s. 261-301.

138 Na przykład: H. Bentzien, Division Brandenburg. Die Rangers von Admiral Canaris, wydanie drugie, Berlin 2005; G. Buchheit, Der deutsche Geheimdienst. Geschichte der militärischen Abwehr, München 1966; H. Kriegsheim, Getarnt, Getäuscht und doch getreu. Die Division "Brandenburg", Berlin 1958; W. Brockdorff, Geheimkommandos des zweiten Weltkrieges. Geschichte und Einsätze der Brandenburger, der englischen Commandos und SAS-Einheiten, der amerikanischen Rangers und sowjetischer Geheimdienste, Wels 1983; H. Spaeter, Die Brandenburger - eine deutsche Kommandotruppe - zbV 800, München 1978; W. Hagen, [Wilhelm Höttl], Die geheime Front. Organisation, Personen und Aktionen des deutschen Geheimdienstes, Linz/Wien 1950. Do tego zaliczają się artykuły weteranów Abwehry, które zostały zebrane przez Związek Zawodowy dawnych Członków Abwehry. Związek dysponował własnym organem do publikacji: "Die Nachhut - Informationsorgan für Angehörige der ehemaligen Militärischen Abwehr". Wydane pomiędzy 1967 i 1975 przez "Nachhut" 32 zeszyty nie były jednak przeznaczone dla szerokiej opinii publicznej i nie miały żadnego wpływu na otwartą dyskusję.

139 Die Funkaufklärung und ihre Rolle im Zweiten Weltkrieg, red. J. Rohwer, E. Jäckel, Stuttgart 1979.

140 D. M. Glantz, Soviet Military Intelligence in War, Chippenham 1990; tenże, The Role of Intelligence in Soviet Military Strategy in World War II, Novato 1990.

141 E. Murawski, Die Eroberung Pommerns durch die Rote Armee, Boppard am Rhein 1969; H. Lindeblatt, Pommern 1945. Eines der letzten Kapitel in der Geschichte vom Untergang des Dritten Reiches, wydanie drugie, Leer 1984.

142 Angriff und Abwehr. Die deutschen Geheimdienste nach 1945, red. K. Eichner, G. Schramm, Berlin 2007.

143 J. H. Critchfield, Auftrag Pullach. Die Organisation Gehlen 1948-1956, Hamburg/Berlin/Bonn 2005.

144 M. E. Reese, Der deutsche Geheimdienst. Organisation Gehlen, Berlin 1992.

145 R. Breitman, N. J. W. Goda, T. Naftali, R. Wolfe, U.S. Intelligence and the Nazis, bmdw.

146 L. Hachmeister, Weiße Flecken in der Geschichte des Bundesnachrichtendienstes, "FAZ" z 13 maja 2008 roku. Por. odpowiedź byłego ambasadora i byłego prezydenta FSW Hansa Georga Wiecka, "FAZ" z 17 czerwca 2008 roku.

147 Historyk Gregor Schögen wycofał się z dyskusji, po tym jak nie otrzymał dostępu do akt FSW [Por. G. Schöllgen, Pullach zögert noch. Der BND und die Militärspionage in der DDR, "FAZ" z 20 listopada 2007 roku].

148 Aktualne informacje można śledzić na stronie internetowej: www.uhk-bnd.de.

149 Naukowa literatura na temat wojny na wschodzie do 2000 roku została wymieniona i przedstawiona w pracy: R. D. Müller, G. R. Ueberschär, Hitlers Krieg im Osten 1941-1945. Ein Forschungsbericht, Darmstadt 2000. W ostatnich latach pojawiła się nowa literatura naukowa. Por. wstęp do D. Pohl, Die Herrschaft der Wehrmacht. Deutsche Militärbesatzung und einheimische Bevölkerung in der Sowjetunion 1941-1944, München 2008.

150 Ważnym składnikiem wyniszczającej wojny przeciw Związkowi Radzieckiemu były "Richtlinien für die Behandlung politischer Kommissare" ("Wytyczne do postępowania z komisarzami politycznymi") z 6 czerwca 1941 roku, w skrócie znane jako "Rozkaz o komisarzach". Zawierał on polecenie do wojsk, by komisarzy politycznych Armii Czerwonej i innych radzieckich organów państwowych wbrew prawom człowieka nie traktować jako jeńców wojennych, lecz bezpośrednio po wzięciu do niewoli rozstrzeliwać. Po wojnie nie można było zaprzeczyć istnieniu "Rozkazu o komisarzach", podobnie jak przekazaniu rozkazu z wyższych dowództw Wehrmachtu do "linii" oraz jego realizacji. Do tej pory nie określono wspólnej liczby rzeczywiście zabitych komisarzy politycznych, były znane tylko pojedyncze przypadki. Te luki wypełnił Felix Römer. Przeanalizował on wszystkie dostępne źródła - raporty i meldunki z trzech Grup Armii docierając do "Rozkazu o komisarzach" w prawie 150 niemieckich dywizjach na froncie wschodnim. Römer stwierdził, że rozkaz nie był wypełniany tylko pojedynczo, ale został wprowadzony przez większość sił na froncie. Według jego informacji 3430 komisarzy zostało zabitych na pewno. Pełną liczbę rozstrzelanych Römer szacuje na około 10 tysięcy. [Por. F. Römer, Der Kommissarbefehl. Wehrmacht und NS-Verbrechen an der Ostfront 1941/42, Paderborn 2008].

151 R. R. Doerriers, Hitler's Last Chief of Foreign Intelligence. Allied Interrogations of Walter Schellenberg, London/Portland 2003.

152 Tenże, Hitler's Intelligence Chief. Walter Schellenberg, New York 2009.

153 Velikaja Otecestvennaja Vojna 1941-1945 gody. Voenno-istoriceskie ocerki. V cetyrech knigach, t. 3, Moskau 1999; Soviet Casualities and Combat Losses in the Twentieth Century, red. G. F. Krivosheev, London 1997.

154 Ocerki istorii rossijskoj vnesnej razvedki. V sesti tomach, t. 4, 1941-1945 gody, Moskau 1999.

155 H. Moldenhauer, Der sowjetische NKVD und die Heimatarmee im "Lubliner Polen" 1944/45, [w:] Die polnische Heimatarmee. Geschichte und Mythos der Armia Krajowa seit dem Zweiten Weltkrieg, red. B. Chiari, München 2003; V. Hardesty, Die sowjetischen Luftstreitkräfte: Einsatzgrundsätze, technische Ausstattung, [w:] Luftkriegführung im Zweiten Weltkrieg. Ein internationaler Vergleich, red. H. Boog, Bonn 1993.

156 B. Gottberg, Die Kampfmoral der Roten Armee in der Wahrnehmung deutscher Wehrmachtsdienststellen am Ende des Krieges, [w:] Rotarmisten schreiben aus Deutschland. Briefe von der Front (1945) und historische Analysen, red. E. Scherstjanoi, München 2004, s. 305-325; S. Geck, Dulag Luft/Auswertestelle West. Vernehmungslager der Luftwaffe für westalliierte Kriegsgefangene im Zweiten Weltkrieg, Frankfurt am Main 2008.

157 G. W. Gellermann, ... und lauschten für Hitler. Geheime Reichssache. Die Abhörzentralen des Dritten Reiches, Bonn 1991.

158 Tenże, Moskau ruft Heeresgruppe Mitte ... Was nicht im Wehrmachtbericht stand. Die Einsätze des geheimen Kampfgeschwaders 200 im Zweiten Weltkrieg, Bonn 1996.

159 Tenże, Tief im Hinterland des Gegners. Ausgewählte Unternehmen deutscher Nachrichtendienste im Zweiten Weltkrieg, Bonn 1999.

160 Günther Weiße obok nasłuchu radiowego i działalności radiowej agentów na marginesie przedstawił także służbę Ic. Książka zawiera poufną wiedzę na temat nasłuchu radiowego. [Por. G. K. Weiße, Geheime Nachrichtendienste und Funkaufklärung im Zweiten Weltkrieg. Deutsche und alliierte Agentenfunkdienste in Europa 1939-1945, Graz 2009].

161 Luftkriegführung im Zweiten Weltkrieg. Ein internationaler Vergleich, red. H. Boog, Bonn 1993. Zbiór zawiera między innymi kluczowe spostrzeżenia Booga, w których na przykład porównuje służbę wywiadowczą Luftwaffe i zachodnich Aliantów.

162 H. Boog, Die deutsche Luftwaffenführung 1935-1945. Führungsprobleme; Spitzengliederung; Generalstabsausbildung, Stuttgart 1982. Boog przedstawił FND Luftwaffe w podrozdziale I.5 o objętości około 40 stron.

163 Tenże, German Air Intelligence in the Second World War, "Intelligence and National Security" r. 1990, nr 2, s. 350-424.

164 DRZW, t. 8, przyczynek Friesera.

165 U. Ringsdorf, Organisatorische Entwicklung und Aufgaben der Abteilung Fremde Heere Ost im Generalstab des Heeres, [w:] Aus der Arbeit der Archive. Beiträge zum Archivwesen, zur Quellenkunde und zur Geschichte. Festschrift für Hans Booms, red. F. P. Kahlenberg, s. 800-810.

166 T. Menzel, Organisationsgeschichte des Amtes Ausland/Abwehr im Spiegel der Aktenüberlieferung im Bundesarchiv-Militärarchiv, "Militärgeschichtliche Zeitschrift", r. 2008, nr 1, s. 105-136.

167 G. Weinberg, Aspects of World War II German Intelligence, "The Intelligence History", 2004, nr 4, s. 1-6, s. 2.

168 P. Biddiscombe, Unternehmen Zeppelin. The Deployment of SS Saboteurs and Spies in the Soviet Union, 1942-1945, "Europe-Asia Studies", r. 2000, nr 6, s. 1115-1142.

169 Tenże, The SS Hunter Bataillons. The Hidden History of the Nazi Resistance Movement 1944-45, Gloucestershire 2006.

170 Tenże, The Last Nazis. SS Werewolf Guerilla Resistance in Europe 1944-1947, Gloucestershire 2006.

171 M. Hannemann, KGB oder MI6, CIA oder BND. Geheimdienst ist öffentlicher Dienst, "FAZ" z 28 kwietnia 2008 roku.

172 H. Zolling, H. Höhne, Pullach intern, s. 96 i n.

173 Informacje udzielone autorowi przez Karla-Theodora Pelizaeusa 20 września 2010 roku.

174 Por. BArch, B 206/1-24.

175 Por. B. Gottberg, Die Kampfmoral der Roten Armee, s. 318; BArch, B 206/25-98; Findmittel zu den Beständen im Referat Archivwesen des Bundesnachrichtendienstes (BND), z. 1, s. 64.

176 USFET, Plan for the Inclusion of the Bolero Group in Operation Rusty (Bericht vom 2. 7. 1946), [w:] Forging an Intelligence Partnership. CIA and the Origins of the BND, 1945-49, A Documentary History, red. K. Ruffner, t. 2, bmw 1999, dokument 17, s. 93-97, s. 96.

177 BStU, MfS-HA IX, Nr. 21090, k. 89 i n. Należy uwzględnić, że ta wypowiedź w studium MfS została oparta na "wyłącznie oficjalnych źródłach": "Być może właściwe służby MfS w dotychczasowych badaniach nie dysponowały niniejszą wiedzą z nieoficjalnych źródeł, która tę wypowiedź podpierała i mogłaby skonkretyzować jej znaczenie polityczno-operacyjne". [Tamże, k. 87].

178 P. F. Müller, M. Mueller, Gegen Freund und Feind, s. 46.

179 Die Sicherheit, t. 1, s. 448. Także Zolling i Höhne pisali, że "Kopie kartotek, raportów, zdjęć rozpoznawczych, studiów, akt, kart [...] zostało zapakowanych do 50 stalowych kufrów." [H. Zolling, H. Höhne, Pullach intern, s. 99]. Nie napisali natomiast o materiałach "V kolumny" - termin "piąta kolumna" pochodzi od wypowiedzi faszystowskiego generała Emilio Moli i oznacza własnych agentów na obszarze przeciwnika. Czy były w tym także akta personalne i dowódcze agentów, jak przypuszczali dawni współpracownicy Stasi, nie można wykluczyć, ale nie jest to pewne. Ostatecznie FHO nie kierowało żadnymi agentami. Odpowiednie kartoteki agentów zostały prowadzone albo przez Hermanna Bauna, albo przez Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy. W skopiowanych materiałach były natomiast na pewno także akta Abwehry II: FHO zbierało także akta Frontaufklärung II, z których niektóre przetrwały wojnę. Tak w zasobie FHO znaleźć można dokumentację do przedsięwzięcia "Kirn" z końca 1944 roku na Ukrainie, którą przeprowadziło Frontaufklärungskommando (FAK) 202. [Por. FAK 202 bei Heeresgruppe A Nr. 2008/44g, Auswertung Unternehmen Kirn. Allgemeiner Bericht vom 27.11.1944, BArch, RH 2/2545, k. 131-135; FAK 202 bei H.Gr. A., Auswertung Unternehmen Kirn. Beobachtungsergebnisse über UPA vom 22.11.1944, BArch, RH 2/2545, k. 184 i n.]. Biddiscombe określił to przedsięwzięcie jako "najważniejszą misję za linią frontu". [P. Biddiscombe, The SS Hunter Bataillons, s. 75]. Dowodzący akcją dowódca FAK 202 Dietrich Witzel jako pseudonim w czasie przedsięwzięcia wybrał nazwisko panieńskie swojej matki i nazwał siebie "Dietrich Kirn". [Informacje udzielone autorowi przez Dietricha Witzela 12 lutego 2008 roku].

180 Die Sicherheit, t. 1, s. 448. Wzmianka, że Gehlen, albo służby Ic Wehrmachtu "przeczesały" swoje akta, jest nie do zweryfikowania. Skąd autorzy gen. por. w st. spocz. Günter Möller i ppłk w st. spocz. dr Wolfgang Stuchly, obaj z kierownictwa Stasi, mają te informacje, niestety nie wyjaśnili. Czy ich wiedza była oparta o wypracowania swojego środowiska - które mogły ulec zniszczeniu - nie zostało wyjaśnione. Dwutomowa książka pióra dawnych oficerów MfS została przez Arnima Wagnera i Matthiasa Uhla określona jako "tendencyjne usprawiedliwianie". [A. Wagner, M. Uhl, BND contra Sowjetarmee, s. 16]. Trzeba jednak zaznaczyć, że ppłk w st. spocz. Dieter Skiba, dawny kierownik Wydziału IX Oddziału 11, od 5 do 14 sierpnia 1986 roku wypożyczył opracowanie dla biblioteki Wydziału IX/11. [Por. BStU, MfS-HA IX, Nr. 21090, k. 1].

181 H. H. Wilhelm, Die Prognosen der Abteilung Fremde Heere Ost 1942-1945, s. 7. Według Wilhelma także podsumowanie oceny położenia przeciwnika przeciwnika [FHO "Teil A Zusammenstellung der in der Zeit vom April 1942 bis Dezember 1944 in der Abteilung Fremde Heere Ost abgefassten Beurteilungen der Feindlage vor deutscher Ostfront im großen mit Anlagenband und Kartenband", BArch, RHD 18/249] miało służyć "głównie usprawiedliwieniu przed historiografią wojenną", jak Gehlen po wojnie sam przekazał. [Tamże]. W obliczu rozległych postawionych celów Gehlena nie można też wykluczyć, że kazał on przenieść w rejon Alp także materiały z innego wydziału Sztabu Generalnego, priorytetowo Wydziału Operacyjnego, a możliwe, że również fragmenty dziennika wojennego.

182 FHO (VI), Weihnachten vom 1. 12. 1944, BArch, RH 2/1908, k. 110. Mowa szefa Wydziału się nie zachowała. W wigilię Bożego Narodzenia 1944 roku członkom FHO zezwolono - w ówczesnych czasach i panujących warunkach nie było to w żadnym stopniu oczywiste - na uczestnictwo w ewangelickich obrzędach. [FHO (VI) Zeiteinteilung 24. 12. 1944 vom 23. 12. 1944, BArch, RH 2/1908, k. 146].

183 Informacje udzielone autorowi przez Hansa-Heinricha Wilhelma 18 maja 2009 roku.

184 B. Poll, Vom Schicksal der deutschen Heeresakten und der amtlichen Kriegsgeschichtsschreibung. Die Welt als Geschichte, r. 1952, s. 61-68.

185 Nawet prowadzenie własnego rozpoznania stwarzało Ic dywizji trudności, ponieważ nie dysponował on siłami rozpoznawczymi. Około 30 dywizji pancernych poradziło sobie z tym w ten sposób, że "część wywiadowcza" ich pancernych oddziałów rozpoznawczych została podporządkowana sztabowi dywizji. [E. Middeldorf, Taktik im Rußlandfeldzug, Erfahrungen und Folgerungen, wydanie drugie, Berlin/Frankfurt am Main 1956, s. 64 i n.].

186 Tak przetrwał drugi egzemplarz sprawozdania z czynności Ic V Korpusu Armijnego, który znajdował się w filii w Legnicy na Śląsku. Przechowywany w Poczdamie pierwszy egzemplarz przepadł po zniszczeniu archiwum. [BArch, N 704, spuścizna Heppa].

187 Ein Fehlbestand ist der Lagebericht Nr. 1407 vom 22.4.1945.

188 FHO "Teil A. Zusammenstellung der in der Zeit vom April 1942 bis Dezember 1944 in der Abteilung Fremde Heere Ost abgefassten Beurteilungen der Feindlage vor deutscher Ostfront im großen mit Anlagenband und Kartenband", BArch, RHD 18/249. Inny egzemplarz znajduje się w zasobie biblioteki Urzędu Badań Historii Wojskowej w Poczdamie; FHO "Anlagenband zur Zusammenstellung der in der Zeit vom April 1942-Dezember 1944 in der Abteilung Fremde Heere Ost abgefassten Beurteilungen der Feindlage vor deutscher Ostfront im großen (gedruckte Anlagen)", BArch, RHD 18/250.

189 Tak jak studium Ritter von Schramma o typie "wrogiego wywiadowcy" i odpowiedź Gehlena na pracę Schramma z 14 marca 1945 roku. [FHO (Chef) an Herrn Ritter von Schramm, OKW/W Pr vom 14. 3. 1945, BArch, RH 2/1517].

190 Na przykład FHO (Chef) "Grundlagen und Ziele der sowjetischen Außenpolitik" vom 2. 6. 1944, BArch, RH 2/1980, k. 147-154. Dalszy egzemplarz jest dostępny pod sygnaturą: BArch, RH 2/1903, k. 1-8.

191 W przygotowanych przez FHO "mapach położenia przeciwnika" zachowało się na przykład "Kräfteeinsatz an allen Fronten vom 18.2.45".

192 V. D. Heydorn, Nachrichtennahaufklärung (Ost) und sowjetrussisches Heeresfunkwesen bis 1945, Freiburg im Breisgau 1985.

193 Pokrywa się to z wypowiedzią Heydorna, który wskazał na niedobór podstawowych źródeł dla obszaru rozpoznania informacyjnego. W szczególności stan "meldunków z położenia radiowego" z bliskiego rozpoznania informacyjnego nie został, poza nielicznymi wyjątkami, zbadany przez Heydorna. Prawdopodobnie większość akt została w dowództwach i wojskach w końcu wojny zniszczona, żeby nie dostała się w posiadanie Armii Czerwonej. [Por. V. D. Heydorn, Nachrichtennahaufklärung (Ost)]. Niejasne pozostaje, dlaczego wykorzystane raporty z rozpoznania informacyjnego (nasłuchu) nie zachowały się w FHO. Być może Gehlen w ostatnich tygodniach wojny przywiązywał do nich mniejszą wagę jako materiału jednorazowego użytku.

194 Das Amt Ausland/Abwehr im Oberkommando der Wehrmacht. Eine Dokumentation, oprac. N. Müller oraz H. Kaden, G. Grahn, B.Meyer i T. Koops, Koblenz 2007.

195 Publikacja miała na celu doprowadzić do wspólnego spojrzenia na czynności Abwehry oraz rzeczowo i trzeźwo przeciwstawić się dobrodusznemu legendarnemu obrazowi. W pracy w równej mierze zamieszczono zarówno dokumenty potwierdzające przedsięwzięcia zakończone sukcesami, jak i materiały, z których wynikały wyraźnie wpadki i nieudane akcje. Zebrana dokumentacja szeroko obejmowała aktywność Abwehry, chociaż wojnę przetrwał tylko ułamek zasobu archiwalnego. Rezultatem edycji mogła być ogólnoniemiecka współpraca. Jej początki ponownie sięgały do niemiecko-niemieckiej przeszłości przed upadkiem muru w 1989 roku, do Centrum Dokumentacji Państwowego Zasobu Archiwalnego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych NRD, gdzie zapoczątkowana została zbiórka sfilmowanych dokumentów Abwehry. Bundesarchiv przyłączyło się do tej zbiórki w 1994 i przygotowało z pomocą UBHW publikację. Wynik dokumentacji to 285 wybranych (w około 90% przypadków wykorzystywanych po raz pierwszy) dokumentów z obszaru organizacyjnego Abwehry. Przykładowo zostały zaprezentowane informacje FHO na temat postępowania radzieckich żołnierzy we wschodniej Polsce po 28 października 1939 roku. Dokumenty zostały uporządkowane chronologicznie. Pierwszy pochodzi z 2 marca 1928, a ostatni z czerwca 1951 roku.

196 Nie zachował się dziennik wojenny 9. Armii.

197 BArch, MSG 1/976.

198 R. Endres, Dokumentation zum Verbleib der deutschen Luftwaffenakten, Freiburg im Breisgau 1968.

199 H. Boog, German Air Intelligence, s. 350.

200 FLO było Pododdziałem Wydziału V w Luftwaffenführungstab (LwFSt - Sztab Dowódczy Luftwaffe) w Sztabie Generalnym Luftwaffe i opracowywało radzieckie siły lotnicze na froncie wschodnim i południowo-wschodnim obszarze działań wojennych.

201 Siedziba Auswertstelle Ost znajdowała się w 1944 roku w Buchau w pobliżu Karlsbag. [Por. FHO (IId) Nr. 8299/44, Synthetische Treibstoff-Herstellung in Sibirien vom 23.9.1944, BArch, RH 2/2373, k. 100]. Wydzielony sztab FLO znajdował się w tym czasie w Prusach Wschodnich, a główne siły - w Poczdamie.

202 M. E. Reese, Der deutsche Geheimdienst, s. 88.

203 Następny wywód został oparty o informacje udzielone autorowi przez Wernera Boie 6 grudnia 2008 roku.

204 Podstawowym dokumentem FLO były "Luftlage Ost" ("położenie powietrzne wschód"), w których zbierano wszystkie aktualne wyniki z rozpoznania radzieckich sił powietrznych. "Luftlage Ost" były cotygodniowo wysyłane do Fremde Heere Ost, a odpowiednie dla zachodu "Luftlage West" cotygodniowo do Fremde Heere West. Wspólnie z niekompletnymi "Luftlagemeldungen Ost" ("meldunkami o położeniu powietrznym na wschodzie") były w okresie od 1 października 1944 do 29 marca 1945 roku przesyłane przez floty powietrzne do LwFSt. "Luftlage Reich" ("położenie powietrzne nad Niemcami") szły codziennie z Oberkommando der Luftwaffe/Luftwaffeführungstab Ic wraz z omówieniem do dowództwa Wehrmachtu, Heer i Luftwaffe. Zostały stworzone także dla 1945 roku. [Por. Die geheimen Tagesberichte der Deutschen Wehrmachtführung im Zweiten Weltkrieg 1939-1945, red. K. Mehner, t. 12, 1. Januar 1945-9. Mai 1945, red. K. Mahner, Osnabrück 1984].

205 R. Endres, Dokumentation zum Verbleib der deutschen Luftwaffenakten, s. 17.

206 BArch, Lw 135.

207 MGFA, Lw 17. Uzupełniają się one z "Dienstanweisung für den Chef der 5. Abteilung". Generalstab 2. Abt. Nr. 5173/43 g vom 16.11.1943, BArch, RL 2/787.

208 By odpowiednio ściśle rozpoznanie lotnicze współpracowało z Heer i Marynarką Wojenną w Heer została wprowadzona instrukcja "Heeres-Dienstvorschroft 402", a w Marynarce Wojennej "Marine-Dienstvorschrift 2". Instrukcja była niezwykle istotna, ponieważ opisywała wydawanie poleceń, zadania, stosowanie regulaminów itd.

209 Wspomnienia prof. dr. Herberka Franke, BArch, MSG 2/4150 (w niniejszej pracy cytowany jako: H. Franke, Erinnerungen).

210 BArch, MSG 2/3240.

211 Nachlass W. Ritter von Schramm, BArch N 633.

212 Informacje zdobyto dzięki kwerendzie w Bundesarchiv-Militärarchiv.

213 C. von Bullion, Im Sumpf der braunen Vergangenheit. Die Stasi forschte nach Nsbelasteten westdeutschen Geheimdienstlern - einige Akten sind nun freigegeben, "SZ", 13 lipca 2010 roku.

214 Autor dziękuje pani Helli Praun, bratanicy Alberta Prauna, za czasowe udostępnienie licznych dokumentów.

215 Autor dziękuje wdowie po Friedrichu Boetzelu, pani Annaliese Boetzel za dostarczenie licznych dokumentów.

216 Por. E. U. Hammer, Elke-Ursel, "Archivwesen" im Bundesnachrichtendienst und Bestand B 206 im Bundesarchiv. Von Quellen-/Methodenschutz und dem historischen Interesse, "Mitteilungen aus dem Bundesarchiv", r. 2004, nr 1.

217 Do tego zalicza się fragmenty spuścizny po Reinhardzie Gehlenie i Gerhardzie Wesselu. Dokumentów nie można zobaczyć na miejscu, ale kopie przekazano autorowi.

218 Osobiste akta Gehlena w The National Archives, które obejmują okres 1945-1955, zostały na przykład udostępnione dopiero w 2008 roku. [Por. The National Archives (TNA), KV 2/2862]. Gehlen w tych aktach do dziś jest nazywany "Reinhardem von [sic!] Gehlenem".

219 Erwartungen. Kritische Rückblicke der Kriegsgeneration, red. R. Birkl, G. Olzog, München 1980.

220 Do tego wniosku doszedł także Römer: "Wojskowe akta służby Ic nie były forum dla propagandowego wyjaśniania rzeczywistości wojennej, lecz miejscem podsumowywania". [F. Römer, Der Kommissarbefehl, s. 39]. W aktach Ic znajdują się, obok skrzywionych obrazów sytuacji, także nieprzekłamane oceny wartości wroga: "W sumie nie ma wątpliwości, że można wysoko postawić rzetelność i fachowość wypowiedzi akt służby Ic na froncie wschodnim" podsumował to Römer. [F. Römer, Der Kommissarbefehl, s. 41].

221 Także wojskowe akta - zwłaszcza pod dyktatorskimi reżimami - nigdy nie są wolne od tendencyjności. Ich wiarygodność jest jednak w porównaniu do innych źródeł (np. pamiętników) oceniana jako wyższa. [Por. H. Graml, Massenmord und Militäropposition. Zur jüngsten Diskussion über den Widerstand im Stab der Heeresgruppe Mitte, "Vierteljahrshefte für Zeitgeschichte", r. 2006, nr. 1, s. 1-24].

222 B. Chiari, Kriegslist oder Bündnis mit dem Feind? Deutsch-polnische Kontakte 1943/44, [w:] Die polnische Heimatarmee. Geschichte und Mythos der Armia Krajowa seit dem Zweiten Weltkrieg, red. B. Chiari, München 2003.

223 Obie wydane syntezy - Kahna i Schramma - zajmują się całym niemieckim wywiadem wojskowym w czasie drugiej wojny światowej, przy czym punkt ciężkości u Kahna został położony na wywiadzie przeciwko mocarstwom zachodnim. Oba wcześniej opublikowane powojenne studia przygotowane dla Amerykanów przez Langhaeusera i dawnych oficerów FHO są wartościowymi pozycjami, ale nie zostały przygotowane z naukową krytyką i napisane wedle naukowych kryteriów.

224 Dla określenia rzeczywistej siły i zamiarów sił radzieckich posłużono się informacjami umieszczonymi w naukowej literaturze. [Między innymi DRZW, t. 10, Der Zusammenbruch des Deutschen Reiches, cz. I, Die militärische Niederwerfung der Wehrmacht, München 2008].

225 G. Weinberg, Aspects of World War II German Intelligence, s. 6. Brytyjski historyk wojskowości Liddell Hart najważniejsze zadania dobrego analityka określił słowami: "Powinien widzieć i las i drzewa". [U. Liss, Der entscheidende Wert richtiger Feindbeurteilung, cz. I, Beispiele aus der neueren Kriegsgeschichte, "Wehrkunde", r. 1959, nr 11, s. 584-644, s. 641]. Napływ licznych pojedynczych informacji do FHO był niezbędny dla pracy każdej centrali analitycznej. Znaczna ilość pojawiających się informacji jest potrzebna, żeby móc wypracować wartościowy wniosek i wykluczyć możliwość pomyłki.

226 W. Heinemann, Der Widerstand gegen das NS-Regime und der Krieg an der Ostfront, [w:] Aufstand des Gewissens. Militärischer Widerstand gegen Hitler und das NS-Regime 1933-1945, red. T. Vogel, wydanie piąte zmienione, Hamburg/Berlin/Bonn 2000, s. 393-409.

227 Por. W. Schaufelberger, Geheimhaltung, Täuschung und Tarnung am Beispiel der deutschen Ardennenoffensive 1944, wydanie drugie, Zürich 1969, dokument 6d, s. 33.

228 Informacje udzielone autorowi przez Paula von Vaernewycka 16 czerwca 2011 roku.

229 Szybkie i pewne pośredniczenie w przesyłaniu informacji było jednym z zasadniczych problemów pozyskiwania informacji. Przykładowo, meldunki o ruchu wojsk z placówek szpiegowskich, które obserwowały wejście do radzieckich koszar z leżącego naprzeciw domu, były wtedy wartościowe, kiedy bez dużej straty czasu przesłało się tę informację do własnych wojsk. Podczas gdy przesyłanie informacji z wynikami obserwacji w czasie pierwszej wojny światowej odbywało się jeszcze w dużej części z użyciem gołębi pocztowych, w czasie drugiej wojny używano już z reguły aparaturę radiową.

230 Hitlers Lagebesprechungen. Die Protokollfragmente seiner militärischen Konferenzen 1942-1945, red. H. Heiber, Stuttgart 1962. 22 kwietnia 1945 roku Hitler kazał spalić akta, dokumenty i papiery w kancelarii Rzeszy. [Por. K. Koller, Der letzte Monat. Die Tagebuchaufzeichnungen des ehemaligen Chefs des Generalstabes der deutschen Luftwaffe vom 14. April bis 27. Mai 1945, Mannheim 1949; W. Warlimont, Im Hauptquartier der deutschen Wehrmacht, s. 560].

231 D. Kahn, Hitler's Spies, s. 628-631. Pojedyncze informacje zostały włączone w skład jego sztandarowego dzieła, niektóre jednak nie. Żaden z wypytanych przez Kahna świadków nie został wypytany przez autora.

232 Pojedyncze odpisy znajdują się w Militärarchiv: BArch, MSG 2/3286.