Forever - Aleksandra Makurat

Kup ebooka

36.35 zł
30.17 zł (36,35 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Prolog

Plus

Forever?

Bo miłość "na zawsze", jak z bajki? Ze szczęśliwym zakończeniem, muzyką w tle i ostatnim pocałunkiem zatrzymanym w kadrze?

Forever to coś więcej niż bajka. To obietnica ukryta w ulubionej piosence, która brzmi jak czyjeś oczy. To wers wiersza trafiający prosto w duszę, tam, gdzie nie docierają żadne słowa wypowiedziane na głos. To romans i komedia romantyczna jednocześnie - pełna śmiechu, niedopowiedzeń, czułości i drobnych katastrof. Ale też nie dramat. Nie film obyczajowy. To po prostu życie. Życie dwojga ludzi. Usłane różami, które mają kolce. Czerwienią szminki odciśniętej na kołnierzu koszuli. Ciepłem pościeli i spokojem niedzielnego poranka pachnącego ulubionym daniem i świeżo zaparzoną kawą.

Forever to przyzwyczajenia, które z czasem stają się domem. To zmiany, których nie boimy się przechodzić razem. To wspólne dążenie do marzeń, troska o siebie nawzajem, pielęgnowanie własnych snów bez podcinania skrzydeł. To trzymanie za rękę wtedy, gdy świat się chwieje. Podnoszenie drugiej osoby wyżej, zamiast ciągnięcia jej w dół.

To lot nad przepaścią i odwaga przechodzenia przez mosty, które wydają się zbyt kruche. Zakręty losu. Milczenie. Monotonia codzienności i jednoczesne pragnienie nieskończonego szczęścia.

Forever jest dla mnie kieliszkiem czerwonego wina wypitym przy przygaszonym świetle. Spojrzeniem prosto w oczy. Obietnicą miłości składaną bez słów. To słuchanie własnej duszy przy muzyce życia - pośród szarości, zwyczajności i prawdziwej rzeczywistości.

To kochanie i tęsknota za tą jedną osobą, nawet wtedy, gdy siedzi tuż obok. Czy to mąż i żona? Chłopak i dziewczyna? A może dwie dusze, które po prostu odnalazły siebie w chaosie świata?

Dla mnie "na zawsze" istnieje. Choćby tylko w najcichszych zakątkach duszy. W pragnieniu wierności. Oddania. Bliskości, która nie przemija mimo czasu.

Forever to piękne słowa, nuty zapisane między oddechami, poezja ukryta w codzienności. To wiara i nadzieja, że można kochać pomimo wszystkiego.

Bo życie jest sztuką trzymania czyjejś dłoni tak mocno, by druga osoba nigdy nie poczuła się samotna. I właśnie tym jest dla mnie miłość na zawsze.

Minus

Jeśli nie Forever - to złamanie na pół. Przekrojenie nożem serca i duszy. Pokruszone serce jak kruche, jesienne liście; zimne jak lodowe kostki dłonie, które już nie potrafią ogrzać drugiego człowieka. Kostki do gry, które nigdy nie wygrywają na loterii losu.

To rozwody zamiast obietnic. Namioty zamiast domów. Piaski zamiast solidnych murów. Kałuże zamiast mórz. Krople zamiast deszczu. Chmury, spod których słońce dawno już zaszło.

To słomiany zapał dwojga ludzi - kłótnia, wybuch, bomba emocji i cała reszta, et cetera. To złota myśl: "Bądź moim zdaniem, moją kropką, mym pożądaniem", wrzucona do śmieci, na wysypisko uczuć. Umarło w tobie wszystko - chęć miłości, sztuki kochania, Kamasutry czy nawet zwykłego, wspólnego filmu życia... Bo życie to nie film. To nie bajka ze szczęśliwym zakończeniem. Jesteśmy morałem własnych historii - my, ludzie. Z zewnątrz szarzy, a w środku pełni kolorów. Pragniemy motyli, a dostajemy ćmy. Dlaczego?

"Nie pokonujcie oceanów dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla was kałuży."

- Fiodor Dostojewski

Lustra

Przezroczyste

są moje myśli

jak motyle w brzuchu

po omacku drążą się

w górę ramion

zostaną we mnie

jestem wciąż niespokojna

mądra i życiowa

wspinam się na górę

milczeniem i krzykiem

równocześnie

zaspakajam swoją drogę

trzepot skrzydeł aniołów

gdzieś słyszę go w oddali

nie, to były tylko motyle

bronić się nie mogły

- umarły...

wciąż czas ucieka mi przez palce

telefon milczy

jestem cholerną damą

honorową królową

przezroczysta przyjemność

krąży w sieci zdarzeń

artystycznych marzeń

Facebook wali drzwiami i oknami

wiosenną pogodą ducha

różane ogrody dziś widziałam

na zawsze jestem

w stanie nieważności

to jak ból głowy

statusem w związku z tym

wygrywam się

wgrywam się

w twoje przepaści

słodyczy i cierpkości

posmakowałam twojej wyobraźni

widziałam pałac ślubów

parki i krajobraz z marzeń

kamerzysta i fotograf

obrączki i urzędy

jestem gdzieś pomiędzy z tobą

biała farba do sukni

już się maluję

do mojej osobistej kłótni...

Tęsknoty i znaki ostrzegawcze

Można tęsknić głośno, można tęsknić cicho. Można rozdrapywać rany albo pozwolić powoli im się zabliźnić. Można przyklejać plastry, owijać serce bandażem, choć wtedy wszystko trwa dłużej. Dlaczego? Bo nie pozwalasz sobie oddychać. Zakładasz maskę, chowasz się przed światem, dusisz własne emocje. I wtedy pojawia się pytanie - czy jeszcze jesteś sobą?

Nie. Czasem trzeba po prostu pozwolić ranom się zagoić. Dać sobie prawo do krzyku, do bólu, do wypalenia wszystkiego, co siedzi głęboko pod skórą. Złapać nowy oddech, poczuć zapach kwiatów, zobaczyć inne łąki, nowe drogi. Napić się życia od nowa.

Rany mają boleć. Tęsknota również boli. Jest jak rollercoaster, poplątana kolejka górska emocji - raz spadasz w dół, raz na chwilę unosi cię ku górze. A złamana miłość? Jest jak złamana ręka albo noga. Nagle nie potrafisz iść dalej, nie możesz normalnie funkcjonować. Wołasz o pomoc, choć nie ustami i nie głosem. To wszystko trwa dłużej niż rana szarpana, dłużej niż samo cierpienie. Ale z tęsknotą można sobie poradzić. Minie. Zabliźni się. Zostawi po sobie ślad - cichy znak ostrzegawczy przypominający o tym, co było.

Tęsknisz głośno - krzyczysz, szarpiesz się z własnym sercem, wyjesz do księżyca, wypłakujesz noce w poduszkę. Serce krwawi i wariuje, a ból tylko roznieca się bardziej.

Tęsknisz cicho - oglądasz stare zdjęcia, słuchasz tych samych piosenek, pijesz to samo wino i wracasz pamięcią do miejsc, które już nie istnieją takie same. Czy istnieje na to lekarstwo? Nie istnieje.

Miłość albo przyjaźń, która się połamała i odeszła, jeszcze długo będzie za tobą chodzić cieniem. Będzie wracać w myślach, w gestach, w zapachach i przypadkowych słowach. Dlatego trzeba szukać wsparcia - w innych dłoniach, spojrzeniach, rozmowach.

Bo może właśnie nowa miłość potrafi ukoić tę starą, która nadal boli i uwiera. Musisz znaleźć pielęgniarza dla swojego połamanego serca. Zaufać nowym dłoniom, nowym ustom, nowym słowom. Otworzyć kluczem serce zamknięte na ciężką kłódkę. Zamknąć stare drzwi i odważyć się otworzyć nowe.

To kolejny rozdział. Nowa książka. Książka życia.

Pamiętaj - nie poddawaj się. Cierp głośno albo cicho, ale pozwól sobie czuć. Daj czasowi działać. I uwierz, że jeszcze potrafisz oddychać pełnią serca.