Wprowadzenie: staw czoła lękom
WPROWADZENIE:
STAW CZOŁA LĘKOM
Strach lub fobia mogą mieć ogromny wpływ na twoje życie. Przypływ
adrenaliny na widok tego, czego się boisz, ucisk w żołądku,
przyspieszone bicie serca i dłonie spocone z przerażenia mogą być
wyniszczające.
Tak było w moim przypadku przez większą część mojego życia.
Cierpiałem na kilka fobii. Na szczycie listy znajdowały się: latanie,
wystąpienia publiczne i insekty. A był to jedynie wierzchołek góry
lodowej. Traumatyczne przeżycie z helikopterem sprawiło, że jak ognia
unikałem latania, a gdy musiałem publicznie zabrać głos, zawsze wracało
wspomnienie gromkiego śmiechu moich szkolnych kolegów, którzy tak
zareagowali, gdy we wczesnej młodości czytałem zadanie przed klasą.
Fobie blokowały moje życiowe wybory, pozbawiały mnie części radości z życia i w pewnym stopniu ograniczały wolność, której pragnąłem. Pewnego
dnia zdałem sobie sprawę, że muszę przejąć nad tym kontrolę, bo inaczej
zawsze będę ofiarą swoich lęków. Wyruszyłem więc na poszukiwanie
najskuteczniejszych sposobów na zmianę. Stałem się zapalonym badaczem
ludzkiej psychiki. Poznałem wiele form terapii i pracy nad zmianą:
terapię poznawczo-behawioralną (zwaną terapią CBT, od pierwszych liter
angielskiej nazwy: cognitive behavioral therapy), hipnoterapię
kliniczną, programowanie neurolingwistyczne (neurolinguistic
programming - NLP), terapię odwrażliwiania (desensytyzacji) i przetwarzania ruchu gałek ocznych (EMDR), psychoterapię i trening
uważności (mindfulness).
Rezultat? Otóż uwolniłem się od swoich lęków. Trudno opisać, jak
cudownym doznaniem było latanie i oglądanie świata lub przemawianie do
ludzi ze sceny bez nerwów i stresu. Oprócz tego moje życie stało się
spokojniejsze, ponieważ przestałem nieustannie wypatrywać zagrożeń i niebezpieczeństw.
Rozwiązanie własnych problemów sprawiło, że wyspecjalizowałem się w terapii personalnej i coachingu. Wiedziałem, że mogę zrobić dla innych
to, co zrobiłem dla siebie, pomóc innym, tak jak pomogłem sobie.
Uporządkowałem więc całą nabytą wiedzę, przeanalizowałem osobiste
doświadczenia dotyczące lęków i ich pokonywania oraz zebrałem wszystkie
sposoby, które uznałem za najlepsze i najskuteczniejsze do zwalczania
fobii.
Cała ta wiedza położyła podwaliny pod opracowaną przeze mnie metodę
szybkiej zmiany, którą nazwałem zintegrowanym systemem zmiany -
Integrated Change System? (ICS).
Dziś jestem uważany za jednego z wiodących brytyjskich ekspertów w dziedzinie fobii. Występowałem w programach telewizyjnych i udzielałem
wywiadów czasopismom, a wśród moich klientów są zarówno gwiazdy filmowe,
jak i celebryci. Wielu, wielu przerażonych
ludzi przeszło przez moje drzwi i całkowicie uwolniło się od strachu,
czasami w ciągu zaledwie jednej krótkiej sesji. Mam nadzieję, że dzięki
tej książce również tobie będę w stanie pomóc pokonać wszelkie fobie.
Dlaczego napisałem tę książkę?
Kiedy pisałem tę książkę, świat wciąż otrząsał się ze skutków pandemii
Covid-19. Gdy skończyły się restrykcje i obostrzenia związane z wirusem
Covid-19, a ludzie pozornie wrócili do normalności, zauważyłem jedną
rzecz: lęki, fobie i niepokoje wydawały się przybierać postać nowej
pandemii.
Ludzie pisali do mnie, że łagodne wcześniej lęki przekształciły się u nich w paraliżujące fobie. Proste czynności, których nie wykonywali od
dłuższego czasu, takie jak podróżowanie lub spotkania w grupach, nagle
stały się przytłaczającym doświadczeniem. U niektórych rozwinęły się
poważne fobie na punkcie bakterii i wirusów, niewielkie problemy urosły
do gigantycznych rozmiarów, a łagodny niepokój przekształcił się w poważny stres.
Wiedziałem, że moje doświadczenie i metody mogą zostać wykorzystane do
odwrócenia tego trendu. A chociaż moje sesje indywidualne i szkolenia
mogły pomóc wielu ludziom, najszybszym sposobem na pomoc jak największej
liczbie osób było napisanie tej książki.
To, co trzymasz w ręku, to mapa, która wskaże ci drogę do pokonania
twoich fobii. Pokonaj swoje lęki to inne, oryginalne podejście do
radzenia sobie z tym, czego się boisz. W tym przewodniku krok po kroku
przyjrzymy się mechanizmom powstawania lęków i fobii: dlaczego nasz
umysł je tworzy, co dzieje się w naszym mózgu i ciele, gdy dochodzi do
reakcji lękowej, i co możemy zrobić, aby to zmienić.
Poznamy najbardziej aktualne i skuteczne praktyczne narzędzia, wskazówki
i techniki przezwyciężania fobii, a także przeanalizujemy siedem kroków
tworzących Zintegrowany System Zmiany (ICS) oraz przyjrzymy się, jak z niego korzystać. Prawdopodobnie ICS będzie się różnił od sposobów walki
z fobiami, jakie wcześniej stosowałeś, ponieważ nie chodzi o to, by
powiedzieć sobie, że nie trzeba się bać, albo o wystawianie się na
działanie rzeczy, która fobię wywołuje. Chodzi o zmianę sposobu, w jaki
twój umysł i ciało przetwarzają reakcję, aby pomóc ci ją zlikwidować.
Zbadamy najbardziej znane fobie, przeanalizujemy mity i fakty z nimi
związane oraz sprawdzimy, jak często każda z nich występuje. Zapoznamy
się również z przypadkami klientów, także celebrytów, którzy odczuwali
rozmaite lęki, i dowiemy się, jak je przezwyciężyli.
Pisząc to wprowadzenie, przypominam sobie drogę, jaką przeszedłem od
narodzin i dorastania w małej angielskiej wiosce do pracy z wieloma
typami ludzi z różnych środowisk i z całego świata. Przez lata
pracowałem z przedstawicielami wszystkich zawodów, od księgowych po
artystów, od bokserów po biznesmenów. Pomagałem tancerzom, muzykom,
artystom nominowanym do Oscara, ludziom z policji, wojska i rządu, a nawet członkom rodziny królewskiej!
Odkryłem, że bez względu na wiek, religię, kulturę, poglądy polityczne,
tożsamość, siłę fizyczną, intelekt, płeć lub perspektywy życiowe nie
różnimy się tak bardzo od siebie i wszyscy możemy rozwinąć w umyśle
irracjonalne fobie, często wywoływane przez najbardziej nieoczekiwane,
pozornie dziwne rzeczy.
Kiedy ludzie pytają, dlaczego robię to, co robię, mówię im, że nie
chodzi tylko o pomaganie innym w pozbyciu się lęków i fobii; chodzi o pomaganie ludziom w odzyskaniu wolności, aby mogli żyć pełnią życia - na
swoich warunkach. Chciałbym, aby ta książka zrobiła to samo dla ciebie.
Widziałem, jak fobie nie pozwalają ludziom żyć pełnią życia i jak
otwiera się przed nimi świat pełen możliwości, gdy uwolnią się od tego,
co ich powstrzymuje i hamuje. Zanim dotrzesz do końca tej książki,
będziesz miał informacje, narzędzia i pewność siebie potrzebne, aby
uwolnić się od swoich lęków - niezależnie od tego, jak głęboko są one
zakorzenione i jak przytłaczające mogą się wydawać.
Jak korzystać z tej książki
Podzieliłem tę książkę na trzy główne części, których lektura pozwoli ci
odkryć, zbadać i wyeliminować swoje lęki.
Po pierwsze, przyjrzymy się, jak zaczynają się fobie, jakie rządzą nimi
mechanizmy, co dzieje się w mózgu i do jakich zniekształceń poznawczych
dochodzi w naszym umyśle, gdy się boimy. Następnie przebadamy najlepsze
narzędzia i najnowsze metody przezwyciężania fobii. W tej części poznasz
ICS i moich siedem kroków do przemiany lęku. Na koniec przyjrzymy się
dziesięciu najczęstszym fobiom. Przeanalizujemy konkretne przypadki,
obalimy mity i odkryjemy prawdę na ich temat. Pomoże ci to przeciwstawić
się starym, ograniczającym myślom.
Zalecam czytanie tej książki po kolei, bez przeskakiwania poszczególnych
części. Jeśli jednak potrzebujesz szybkiego rozwiązania, możesz przejść
od razu do części II lub skorzystać z podsumowania na końcu każdego
rozdziału.
Możemy zaczynać? Świetnie!
Na początek przyjrzyjmy się mechanizmom powstawania fobii.
Skąd biorą się nasze fobie?
Kilka lat temu miałem okazję pracować z klientem, który służył w wojsku.
Był raczej skryty, nie zdradzał szczegółów swojej służby i nie chciał
ujawnić, w jakim oddziale służył. Po pewnym czasie, próbując wydobyć z niego te informacje, żartobliwie zapytałem: "Należysz do jakichś sił
specjalnych czy czegoś w tym stylu?".
Nie zmieniając ani odrobinę wyrazu twarzy, odpowiedział: "Nie mogę ci
powiedzieć". Będąc przekonany, że tak sobie żartujemy, odrzekłem na to:
"To znaczy, że mógłbyś mi powiedzieć, ale musiałbyś potem mnie zabić?".
Ku mojemu zaskoczeniu nie roześmiał się ani nawet nie uśmiechnął.
Zamiast tego po raz kolejny poważnie powtórzył: "Nie mogę ci
powiedzieć". Stwierdziwszy, że zagłębiłem się w temat wystarczająco
daleko, szybko zrezygnowałem z takich pytań. W miarę upływu czasu, w toku dalszej rozmowy otworzył się i wyjawił nieco szczegółów z wstrząsających doświadczeń podczas służby. Wspomniał chwilę, kiedy razem
ze swoim oddziałem znalazł się pod ostrzałem wroga i desperacko próbował
dotrzeć do bezpiecznego helikoptera. "Byłem przerażony" - przyznał.
Myśląc, że rozumiem jego strach, odparłem współczująco: "To nie jest
zaskakujące ani irracjonalne. Każdy byłby przerażony, gdyby był celem
ostrzału". Spojrzał na mnie z niedowierzaniem. "Nie bałem się postrzału.
Jestem przeszkolony, by sobie z tym radzić. Przerażała mnie sama myśl o wsiadaniu do helikoptera".
To było zaskakujące odkrycie: ten żołnierz, który bez wahania stawiał
czoła ostrzałowi i innym niebezpieczeństwom wojny, bardziej od
postrzelenia bał się wejścia na pokład helikoptera, który miał go zabrać
w bezpieczne miejsce.
Podczas swojej kariery terapeuty spotkałem się z wieloma przypadkami
ludzi, którzy narażali się na prawdziwe niebezpieczeństwo, aby uniknąć
obiektu lub sytuacji wywołującej u nich fobię. Na przykład osoba z głębokim lękiem przed insektami, prowadząc samochód, może skręcić wprost
na zderzenie czołowe z nadjeżdżającym pojazdem, ponieważ na siedzeniu
zauważyła małego robaka. Chcąc uniknąć postrzeganego zagrożenia,
nieumyślnie stwarza prawdziwe niebezpieczeństwo.
Z tych doświadczeń wynika kluczowy wniosek, że fobie nie mają nic
wspólnego z logiką. Mówienie komuś, żeby się nie przejmował albo po
prostu wziął się w garść i przestał się bać, bez wsparcia przez solidną
taktykę zwykle nie przynosi żadnego efektu. Fobia ma niewiele wspólnego
z rzeczywistym prawdopodobieństwem zagrożenia i nie jest
odzwierciedleniem ani inteligencji, ani siły danej osoby.
Neuronauka strachu
W miarę lektury tego poradnika odkryjesz, że wiele fobii jest skutkiem
wydarzeń, których nawet sobie nie uświadamiasz. W kluczowym momencie
twój mózg ustanowił połączenie neuronowe między strachem lub
niebezpieczeństwem a konkretnym doświadczeniem. Wyobraź sobie, że jesteś
uwięziony w ograniczonej przestrzeni, a twój mózg zadaje sobie pytanie:
"jak się czuję?". Jeśli odpowiedź brzmi: "boję się", mózg natychmiast
tworzy skojarzenie, że wszystkie małe przestrzenie powodują strach.
Odtąd za każdym razem, gdy napotkasz ciasną przestrzeń, wyzwalana jest
ta sama pełna strachu reakcja.
Fobie angażują różne obszary mózgu, z których każdy odgrywa rolę w tworzeniu i utrwalaniu irracjonalnych lęków. Proces ten jest ważny
zarówno dla powstawania, jak i transformacji fobii. Przyjrzyjmy się więc
bliżej mechanizmom kierującym procesami zachodzącymi w mózgu.
Impuls sensoryczny, czyli bodziec
Nasz mózg dysponuje wyrafinowanym systemem, który za pośrednictwem
zmysłów wykrywa w otoczeniu potencjalne zagrożenia. System ten zbiera
informacje za pomocą wzroku, słuchu, dotyku, węchu oraz smaku i określa,
czy istnieje potencjalne zagrożenie. Na przykład jeśli masz fobię na
punkcie węży, twój sensoryczny system w postaci zmysłu wzroku może
wykryć wizualny obiekt podobny do węża i wywołać natychmiastową reakcję
strachu, nawet jeśli okaże się, że to tylko niegroźny kawałek liny.
Bodziec ten aktywuje serię reakcji fizjologicznych, które składają się
na odczucie strachu, co zostanie omówione bardziej szczegółowo w kroku
4. Należy jednak pamiętać, że nasz układ sensoryczny nie zawsze jest
precyzyjny i niekiedy może odbierać jako zagrożenie nie groźne bodźce.
Wyobraź sobie, że różne części twojego mózgu są bohaterami filmu
gangsterskiego. Impuls sensoryczny stoi na czatach. Tak jak czujka w filmie wypatruje ewentualnych zagrożeń, tak układ sensoryczny wykrywa
potencjalne niebezpieczeństwo czające się w pobliżu. Gdy czujka
dostrzeże zagrożenie, alarmuje towarzyszy i wdrażany jest plan
działania. Podobnie działa impuls sensoryczny, wyzwalając reakcję
strachu.
Ciało migdałowate
Wyobraź sobie ciało migdałowate jako mózg napadu organizowanego w naszym
filmie gangsterskim. Zaplanowawszy napad na bogaty łup, ciało
migdałowate skutecznie skanuje otoczenie, identyfikując potencjalne
zagrożenia i szybko sygnalizując organizmowi, że ma być gotowy do
działania. Ten ośrodek mózgowy w kształcie migdała, umieszczony głęboko
w płatach skroniowych, jest integralną częścią układu limbicznego, który
zarządza emocjami, pamięcią i instynktem przetrwania, odpowiada bowiem
za reakcje obronne.
Kiedy napotykasz coś, co mózg postrzega jako potencjalne
niebezpieczeństwo lub bodziec negatywny, ciało migdałowate wkracza do
akcji jak profesjonalista, umiejętnie przetwarzając informacje
sensoryczne i aktywując reakcję strachu. Kieruje ono zachowaniem za
pomocą instynktownych odruchów doskonalonych przez całe życie. Z tego
powodu ciało migdałowate często przejmuje kontrolę nad działaniem,
podejmując decyzje, zanim reszta umysłu w ogóle zorientuje się, co się
dzieje. Ta podwyższona wrażliwość może czasami prowadzić do reakcji
niewspółmiernych, spotęgowanych, szczególnie w przypadku fobii. W takich
sytuacjach ciało migdałowate może wywołać silną reakcję strachu w odpowiedzi na nieszkodliwy bodziec, jak w przytoczonym wyżej
przykładzie, gdy bierze kawałek liny za węża, i może wywołać silny
niepokój lub lęk. Należy jednak pamiętać, że głównym celem ciała
migdałowatego jest ochrona. To ono zatem sprawia, że gdy mózg dostrzeże
coś, co uzna za potencjalne zagrożenie, odpowiada na taką sytuację
stresem w postaci reakcji walki lub ucieczki - w imię naszego
bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia.
Reakcja walki lub ucieczki
Koncepcja "reakcji walki lub ucieczki" została opracowana przez Waltera
Bradforda Cannona, fizjologa, który badając zachowanie zwierząt, odkrył,
w jaki sposób nasze ciała mobilizują energię w odpowiedzi na postrzegane
zagrożenia.
W ułamku sekundy, w którym ciało migdałowate decyduje, co robić,
uruchamia szereg zmian fizjologicznych mających pomóc organizmowi
przetrwać daną sytuację. Przygotowuje ciało do reakcji na postrzegane
zagrożenie, inicjując przyspieszone tętno, szybki oddech i uwalnianie
hormonów stresu w postaci adrenaliny i kortyzolu.
Twoje źrenice rozszerzają się, dzięki czemu lepiej widzisz, włosy na
ciele stają się wrażliwsze na dotyk i wibrację, serce bije szybciej,
dzięki czemu pompuje więcej krwi, mobilizując organy i narządy, a oddech
przyspiesza, wpuszczając więcej tlenu do płuc, nosa i gardła, co pozwala
na intensywniejszą pracę kończyn.
Ciało migdałowate daje ci do wyboru: walkę, ucieczkę, za stygnięcie w bezruchu, a niekiedy poddanie się (w celu "ugłaskania przeciwnika"). W naszym filmie gangsterskim są one członkami naszego gangu. W obliczu
nieznanego zagrożenia - na przykład w reakcji na jakieś odgłosy
nieopodal - gang ma kilka możliwości działania:
Walka (mięśnie): decydujesz się na konfrontację ze źródłem hałasu.
Podobnie jak mięśnie członków gangu jesteś gotowy do działania. Chwytasz
broń, jaka wpadnie ci w ręce, gotów do obrony przed zagrożeniem, które
może się pojawić.
Ucieczka (kierowca gangu): alternatywnie postanawiasz uciec z miejsca zdarzenia. Organizm zachowuje się jak wykwalifikowany kierowca:
twoje serce przyspiesza, poziom adrenaliny rośnie, a ty biegniesz ile
sił w nogach w kierunku przeciwnym do postrzeganego zagrożenia, szukając
bezpiecznego schronienia.
Zastygnięcie (ekspert od podstępów): zamiast walczyć lub uciekać,
twoje ciało zastyga w bezruchu. Podobnie jak ekspert od działań
podstępnych masz nadzieję, że znieruchomienie w całkowitej ciszy
spowoduje, że potencjalne zagrożenie cię nie zauważy i oddali się bez
zatrzymywania.
Chociaż istnieją też inne reakcje na strach lub stres, zwykle są one
pochodną tego, co nazywamy uspokojeniem, i częstokroć są one ważniejsze
w sytuacjach społecznych. Dlatego możemy je tutaj zawrzeć w grupie
opisanej jako:
Ugłaskanie przeciwnika (gładka gadka): w ramach tej reakcji
próbujesz udobruchać potencjalne zagrożenie, jak gangster zagadujący
strażnika. Jeśli źródłem hałasu okaże się ochroniarz, możesz spróbować
przemówić do niego uspokajającym tonem, aby odwrócić jego uwagę, albo
spróbować go oczarować, aby pozwolił przejść członkom gangu, w nadziei
na uniknięcie obrażeń.
Skąd wzięły się te automatyczne reakcje organizmu? Otóż wyobraź sobie,
że jesteś prehistorycznym człowiekiem, wyszedłeś na polowanie i zobaczyłeś nieopodal tygrysa szablozębnego. Masz ułamek sekundy na
podjęcie decyzji, jak się zachować, bo jeśli będziesz zastanawiać się
zbyt długo, tygrys cię zje. Mózg nie próbuje wyłowić z zakamarków
pamięci wspomnień o innych spotkaniach z tygrysem ani nie analizuje
statystyk dotyczących przeżywalności spotkań z tygrysami, ani też nie
porównuje względnej prędkości poruszania się tygrysów i ludzi. Po prostu
reaguje.
Te możliwe reakcje na niebezpieczeństwo - walka, ucieczka lub udawanie
martwego - są w przyrodzie najstarszą i najsilniejszą strategią
przetrwania. Wszystkie te reakcje są niezwykle przydatne, gdy staniesz
twarzą w twarz z tygrysem szablozębnym; są jednak mniej przydatne, gdy
przemawiasz publicznie lub masz do czynienia z domowym pająkiem.
Niemniej jednak twój mózg tak reaguje na niebezpieczeństwo w takich
sytuacjach.
W nowoczesnym otoczeniu reakcja strachu lub stresu może wyglądać inaczej
w przypadku osoby cierpiącej na glossofobię (lęk przed wystąpieniami
publicznymi). Nie próbujesz zaatakować publiczności ani nie kładziesz
się na podłodze, udając, że nie żyjesz. Zamiast tego:
- W trybie walki możesz stać się defensywny lub napastliwy,
próbować nadmiernie uzasadniać swoje argumenty, możesz stać się zbyt
głośny lub zniecierpliwiony pytaniami publiczności.
- W trybie ucieczki możesz za wszelką cenę unikać sytuacji
wymagających wystąpień publicznych, a w czasie samego wystąpienia
nerwowo chodzić w tę i we w tę lub nadmiernie gestykulować, wymyślać
wymówki pozwalające zejść ze sceny pod byle pretekstem czy nawet odwołać
prezentację.
- W trybie zastygnięcia możesz doświadczyć tremy lub nie móc
wydobyć z siebie głosu. Twój głos może zacząć się łamać lub stać się
wysoki. Możesz też się zdekoncentrować i zapomnieć, co planowałeś
powiedzieć.
- W trybie "ugłaskania przeciwnika" możesz tak bardzo dążyć do
uniknięcia krytyki lub odrzucenia, że wbrew własnym opiniom zgodzisz się
z publicznością, umniejszając swoją wartość.
W przypadku arachnofobii (lęku przed pająkami) reakcje te mogą objawiać
się następująco:
- W trybie walki możesz próbować zabić pająka, krzyczeć na niego
lub z pomocą rozmaitych przedmiotów próbować usunąć go ze swojego
otoczenia.
- W trybie ucieczki możesz uciec od pająka - opuścić
pomieszczenie, wskoczyć na krzesło, gdzieś się schować.
- W trybie zastygnięcia może tak bardzo sparaliżować cię strach,
że nie będziesz w stanie się ruszyć ani w ogóle zareagować.
Chociaż te reakcje są instynktowne i mają nas chronić przed
niebezpieczeństwem, nie są one pomocne w sytuacjach związanych z irracjonalnymi lękami, w których niebezpieczeństwo tak naprawdę nie
istnieje.
Nasza reakcja na strach lub stres może się różnić w zależności od
sytuacji, ale często mamy zakodowaną reakcję preferowaną lub dominującą.
Różne reakcje na stres w grupie mogą również wpływać na poszczególnych
członków tej grupy, potęgując lub pomniejszając reakcje indywidualne.
Posłużmy się przykładem pary stojącej w obliczu problemu. Osoba pierwsza
reaguje walką i zaczyna podskakiwać, nalegając na natychmiastowe
rozwiązanie problemu. W tym samym czasie osoba druga reaguje
zastygnięciem i stoi bez ruchu. W rezultacie reakcja osoby pierwszej
staje się bardzo gorączkowa, szaleńcza, co z kolei pogłębia reakcję
zastygnięcia osoby drugiej.
Ćwiczenie
Zastanów się nad stresującymi lub przerażającymi sytuacjami w swoim
życiu i określ, którą z reakcji na stres najczęściej stosujesz: walkę,
ucieczkę, zastygnięcie czy ugłaskanie przeciwnika. Teraz pomyśl o najważniejszych osobach w twoim życiu - w pracy, w domu lub w różnych
innych relacjach - i zastanów się, jakie są ich reakcje na stres.
Pomyśl, w jaki sposób reakcje na stres innych osób mogą spotęgować lub
zredukować twoją reakcję w sytuacji stresowej, a w jaki sposób twoja
reakcja może wpłynąć na nich.
Wiedza na ten temat może poprawić twoje umiejętności komunikacji i rozwiązywania problemów w stresujących sytuacjach.
Hipokamp
Następnie mamy hipokamp. Jako strateg w naszym filmie gangsterskim jest
on odpowiedzialny za pamięć, a konkretnie - za konsolidację
(przenoszenie) informacji z pamięci krótkotrwałej do pamięci
długotrwałej, czyli za przetwarzanie i przechowywanie wspomnień
związanych z przeszłymi doświadczeniami, również tymi pełnymi strachu.
Hipokamp ocenia nasze doświadczenia i zapewnia bezcenny kontekst dla
podobnych sytuacji w przyszłości, pomagając nam zaplanować postępowanie
i się dostosować.
Hipokamp jest częścią układu limbicznego, który znajduje się w płacie
skroniowym kory mózgowej. Znajduje się głęboko w mózgu i ma kształt
konika morskiego (kiedyś nazywano go nawet rogiem Amona: Cornu
Ammonis). Jest specjalistą od pamięci, zachowuje wspomnienia w mózgu
przez łączenie emocji i wrażeń w celu stworzenia trwałych wspomnień.
Jednak w przypadku fobii hipokamp może budować przekonujące scenariusze
podtrzymujące irracjonalne lęki.
Kiedy znajdujesz się w sytuacji, która cię przeraża, uruchamia się
hipokamp, przetwarzając informacje z przeszłych doświadczeń związanych
ze strachem. Gdy hipokamp wydobywa odpowiednie wspomnienia, może to
wzmocnić reakcję strachu zainicjowaną przez ciało migdałowate, co z kolei potęguje odruchową reakcję walki, ucieczki lub zastygnięcia. Może
to sprawić, że osoba zareaguje nadmiernym strachem lub paniką.
W naszym wcześniejszym przykładzie z wężem, który był w rzeczywistości
kawałkiem liny, hipokamp jest miejscem, w którym przechowywane są nasze
wspomnienia z wcześniejszych doświadczeń związanych z wężami. Mogą one
być negatywne lub wręcz traumatyczne. Zatem gdy dana osoba znajdzie się
w sytuacji, która wywołuje wspomnienia negatywnych doświadczeń, jej
hipokamp przywołuje odpowiednie obrazy z przeszłości. Jeśli ktoś
wcześniej napotkał węża i się przestraszył, jego hipokamp przechowuje to
wspomnienie i później, gdy spotka coś, co węża przypomina - nawet
kawałek liny lub węża ogrodowego - hipokamp może odkopać wspomnienie
poprzedniego przerażającego spotkania i wywołać je w mózgu, nawet jeśli
obecna sytuacja nie jest w żadnym stopniu niebezpieczna.
Przywołanie negatywnego wspomnienia może skutkować przesadną reakcją
strachu, powodując, że osoba zareaguje intensywną obawą lub
przerażeniem. Temat warunkowania zgłębimy w dalszej części tego
rozdziału.
Kora przedczołowa (PFC)
Informacje pobrane z hipokampa są następnie przesyłane do kory
przedczołowej (ang. prefrontal cortex).
Kora przedczołowa jest szefem szajki w naszym filmie gangsterskim.
Zlokalizowana w przedniej części płata czołowego jest kluczowym organem
decyzyjnym w mózgu. Odpowiada za podejmowanie decyzji, a także
delegowanie zadań do innych części zespołu i pilnowanie, by wszystko
przebiegało sprawnie. Jest również odpowiedzialna za krytyczne funkcje
poznawcze, takie jak planowanie ruchów i działań, rozważanie ich
konsekwencji, rozwiązywanie problemów, za pamięć roboczą, uwagę,
kontrolę impulsów i zachowania społeczne. Pomyśl o korze przedczołowej
jako o naczelnym autorze i realizatorze zachowań ukierunkowanych na cel.
Gromadzi ona informacje z różnych innych części mózgu i koordynuje
ogólną reakcję. Kora przedczołowa przetwarza dane sensoryczne i emocjonalne z układu limbicznego, łącząc się z wieloma innymi obszarami
mózgu, aby wytworzyć płynną reakcję odpowiednią do sytuacji.
Gdy się boimy, kora przedczołowa jest opanowanym szefem, który na
chłodno ocenia sytuację. Bierze pod uwagę informacje kontekstowe
dostarczone przez hipokamp i odpowiednio moduluje reakcję strachu.
Jednak u osób z fobiami błędy poznawcze mogą zakłócać precyzyjną ocenę
sytuacji przez korę przedczołową. Te błędy to systematyczne zakłócenia
myślenia, które wpływają na nasze decyzje, osądy i postrzeganie
sytuacji, prowadząc do zniekształconych przekonań i irracjonalnych
zachowań.
W przypadku fobii błędy poznawcze mogą sprawiać, że ktoś przecenia
niebezpieczeństwo lub zagrożenie wywołane przez określony bodziec, co
skutkuje przesadną reakcją strachu. Typowe błędy poznawcze, które często
występują w sytuacjach fobicznych, to efekty usunięcia, zniekształcania
i uogólnienia.
Przednia część kory obręczy (ACC)
Przednia część kory obręczy (ang. anterior cingulate cortex) to obszar
mózgu zlokalizowany w przyśrodkowym płacie czoło wym, który działa jako
koordynator emocjonalny, zarządzając reakcją strachu i oceniając poziomy
zagrożenia. Ta część mózgu jest emocjonalną kotwicą gangu. Jest to część
odpowiedzialna za utrzymanie spokoju i skupienia wszystkich członków
szajki, nawet w sytuacjach wysokiego stresu. To element zrównoważony i racjonalny, zdolny do rozwiązania wszelkich konfliktów, zapewnienia
wsparcia reszcie zespołu i troski o ich komfort.
Kotwica emocjonalna jest niezbędna, aby gang osiągnął w swym działaniu
sukces. ACC ma kluczowe znaczenie dla regulacji emocji i reakcji na
stres w mózgu. Odgrywa istotną rolę w integrowaniu informacji
emocjonalnych i poznawczych oraz odpowiednim moderowaniu reakcji na
stres. Przez monitorowanie i dostosowywanie reakcji emocjonalnych
pozwala ludziom odpowiednio reagować w różnych sytuacjach.
Przednia część kory obręczy, tak jak kora przedczołowa, jest
zaangażowana w różne procesy poznawcze, emocjonalne i behawioralne.
Jednak kora przedczołowa odpowiada za funkcje poznawcze wyższego rzędu,
takie jak planowanie, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie problemów,
ACC natomiast odgrywa ważną rolę w skupianiu uwagi, monitorowaniu
konfliktów, wykrywaniu błędów, regulacji emocji i percepcji bólu.
U osób z fobiami zdolność ACC do regulowania reakcji na stres może być
osłabiona, podobnie jak w przypadku kory przedczołowej.
Wyspa (łac. insula)
Gdy ACC zintegruje informacje emocjonalne i poznawcze, przepływają one
do wyspy, która jest strukturą anatomiczną położoną w zagłębieniu bruzdy
bocznej mózgu (zwanej też szczeliną Sylwiusza).
Jest ośrodkiem integrującym informacje zmysłowe oraz pochodzące z układu
limbicznego, dzięki czemu możliwe jest kształtowanie obrazu własnego
ciała i uczuć dotyczących jego stanu, interpretowanych jako emocje.
Wyspa jest odpowiedzialna za przetwarzanie emocji, samoświadomości i doznań fizycznych, w tym tych związanych ze stresem i strachem. Wzmacnia
doznania fizyczne związane ze stresem, co może nasilać reakcję strachu.
W naszym filmie gangsterskim wyspa jest jak ekspert do spraw
przetrwania, czyli jej zadaniem jest dopilnowanie, by członkowie gangu
mieli wszystko, czego mogą potrzebować, aby zdobyć łup i pozostać przy
życiu. Mają być zaradni i praktyczni i zawsze przygotowani na każdą
sytuację.
Jednak u osób z fobiami wyspa podczas reakcji strachu może zwiększać
wrażliwość na doznania fizyczne, powodując nasilenie lęku. Może to
utrudniać regulację reakcji emocjonalnych i prowadzić do nadreaktywności
(obronności sensorycznej) lub zachowań irracjonalnych.
Teraz, gdy poznałeś wszystkich najważniejszych członków gangu,
przekonasz się, że współpracują oni w ramach bardzo złożonych
współzależności, których celem jest przetwarzanie bodźców wywołujących
strach. Jednak w przypadku fobii równowaga może zostać zaburzona,
prowadząc do irracjonalnych i uporczywych lęków. Kiedy nasz umysł i ciało są w trybie reaktywnym, aktywuje się część autonomicznego układu
nerwowego, zwana współczulnym układem nerwowym, odpowiedzialna za stan
podwyższonej czujności i reakcji przetrwania.
Celem całej mojej pracy, a także tej książki, jest wyciszenie
nadaktywnych reakcji współczulnych i pomoc w aktywowaniu
przywspółczulnego układu nerwowego odpowiedzialnego za odpoczynek
organizmu i regenerację.
PODSUMOWANIE
- Impuls sensoryczny (czujka gangu) wykrywa potencjalne zagrożenie
związane z fobią.
- Ciało migdałowate (mózg napadu) przetwarza informacje sensoryczne i aktywuje reakcje stresowe.
- Reakcje stresowe (członkowie gangu) podejmują działanie: walkę,
ucieczkę, zastygnięcie lub ugłaskanie.
- Hipokamp (strateg) przetwarza informacje, ocenia przeszłe
doświadczenia i zapewnia kontekst dla przyszłości.
- Kora przedczołowa (szef gangu) jest odpowiedzialna za funkcje
poznawcze, takie jak planowanie, podejmowanie decyzji i rozwiązywanie
problemów.
- Przednia część kory obręczy (kotwica emocjonalna) scala informacje
emocjonalne i poznawcze.
- Wyspa (ekspert ds. przetrwania) przetwarza emocje, samoświadomość i doznania fizyczne - ale w chwilach strachu może również potęgować te
uczucia.
Pawłow? To nazwisko brzmi znajomo!
Jak już było powiedziane, hipokamp przechowuje negatywne doświadczenia,
co prowadzi do procesu warunkowania znanego jako warunkowa reakcja na
bodziec lub kotwiczenie, czyli wywoływanie konkretnej reakcji
emocjonalnej na określony bodziec. Przywołaj moment z przeszłości, w którym czułeś wielki strach - na przykład wstrząsające spotkanie z pająkiem, gdy byłeś małym dzieckiem. Być może byłeś świadkiem, jak jedno
z rodziców kuliło się ze strachu na widok pająka, albo oglądałeś film,
który przyprawił cię o gęsią skórkę. Takie wyzwalacze zakopują się
głęboko w twojej psychice, a mózg utrwala przekonanie: "Pająki są
niebezpieczne i przerażające, muszę ich unikać za wszelką cenę".
Ponieważ głównym celem mózgu jest zapewnienie ci bezpieczeństwa, zaczyna
on działać zgodnie z tym przekonaniem, pomagając unikać potencjalnego
niebezpieczeństwa.
Od tego momentu za każdym razem, gdy natkniesz się na pająka -
niezależnie od tego, czy faktycznie zobaczysz owada, czy tylko zauważysz
podobny kształt lub odczujesz inne bodźce związane z pająkami - twój
umysł, przeczesawszy wszystkie wspomnienia (podświadomie i z prędkością
błyskawicy), pyta, przed wybraniem reakcji na sytuację: "Jak się z tym
czuję?".
Kiedy byłem studentem, zauważyłem, że pieniądze rzadko kiedy starczały
mi do końca miesiąca, nieustannie więc byłem w trudnej sytuacji
finansowej. Wydawało mi się, że każdy list jest kolejnym rachunkiem do
opłacenia, i zacząłem bać się dźwięków związanych z dostarczaniem
poczty. W moim umyśle doszło do podświadomego sprzężenia tego strachu z dźwiękiem, jaki wydawała skrzynka na listy, który zaczął wywoływać u mnie stres i zmartwienie. Nawet gdy pieniądze nie stanowiły już tak
dużego problemu, to negatywne skojarzenie utrzymywało się i denerwowałem
się za każdym razem, gdy słyszałem dźwięk otwieranej skrzynki na listy,
ponieważ w moim umyśle wciąż działało sprzężenie: skrzynka na listy =
zmartwienie. Na szczęście rozpoznałem to zakotwiczenie i użyłem techniki
pozytywnego warunkowania (którą poznasz w kroku 4), aby się od niego
uwolnić. W przeciwnym razie ta automatyczna reakcja na skrzynkę na listy
mogłaby nadal wywoływać u mnie stres.
Psychologowie nazywają tego rodzaju skojarzenia pamięcią zależną od
stanu (ang. state dependent memory), ponieważ to, co wyzwala w nas
takie wspomnienia, jest stanem fizjologicznym. Wyobraźmy sobie na
przykład kogoś, kto pewnej nocy upił się tak bardzo, że urwał mu się
film. Kilka tygodni lub miesięcy później ponownie upija się do
nieprzytomności i zaczyna przypominać sobie to, co wydarzyło się, gdy
był pijany poprzednim razem. Tak samo dzieje się z wydarzeniami,
miejscami, sytuacjami i innymi rzeczami, które podświadomie połączyliśmy
ze strachem, nawet jeśli nie jesteśmy świadomi tego powiązania. A kiedy
w przyszłości stajemy w obliczu podobnego zdarzenia (lub nawet samej
możliwości jego wystąpienia), w naszym umyśle i ciele uwalniają się
hormony stresu, przez co ponownie odczuwamy ten sam strach.
Za każdym razem, gdy tak się dzieje, reakcja strachu jest wzmacniana,
tworząc kotwicę - czyli warunkową reakcję na bodziec. W psychologii
nazywa się to warunkowaniem klasycznym lub pawłowowskim.
Określenie "warunkowanie pawłowowskie" pochodzi od nazwiska rosyjskiego
naukowca Iwana Pawłowa. Prawdopodobnie słyszałeś o odruchu Pawłowa i o psach Pawłowa. Pawłow zauważył, że podanie psu jedzenia do pyska
powoduje, że pies się ślini. Przeprowadził zatem serię eksperymentów,
aby sprawdzić, czy może dowolnie wywołać taką reakcję u zwierząt
laboratoryjnych. Chciał uzyskać reakcję wydzielania śliny na dowolny
sygnał. Zaczął od dźwięku dzwonka, który dzwonił bezpośrednio przed
karmieniem psów. Dzwonek dzwonił, podawał psom jedzenie, psy zaczynały
się ślinić. Po pewnym czasie psy zaczęły się ślinić, gdy tylko zadzwonił
dzwonek - zanim jeszcze dostały pokarm. Po większej liczbie powtórzeń
odkrył, że nie trzeba nawet karmić psów, bo zaczęły się ślinić w reakcji
na sam dźwięk dzwonka.
W latach dwudziestych XX wieku John Watson, badacz z Johns Hopkins
University w Stanach Zjednoczonych, postanowił sprawdzić, czy ludzi
można warunkować w taki sam sposób jak psy Pawłowa, w niesławnym badaniu
zwanym badaniem Małego Alberta B. Dziś eksperyment ten jest uważany za
wysoce kontrowersyjny i podobne są zakazane ze względów etycznych, lecz
nauczył nas on wiele o tym, jak powstają fobie.
Mały Albert był dziewięciomiesięcznym pacjentem miejscowego szpitala. Na
potrzeby eksperymentu Watson i jego asystentka umieścili Alberta na
materacu na środku pokoju, a następnie wpuścili na materac białego
szczura laboratoryjnego i pozwolili chłopcu się z nim bawić. Będąc
dzieckiem, Albert nie miał żadnych obaw ani uprzedzeń, które odczuwamy
jako osoby dorosłe wobec szczurów, więc głaskał go i bawił się z nim.
Gdy Albert poczuł się całkowicie komfortowo i zadowolony bawił się ze
zwierzątkiem, Watson dodał bodziec w postaci bardzo głośnego dźwięku,
który wywoływał, uderzając młotem w zawieszony stalowy pręt. Hałas
przestraszył Alberta, który jak każde przerażone małe dziecko zaczął
płakać. Watson i jego asystentka powtarzali procedurę kilka razy, aż
zyskali pewność, że u Alberta przetrwała reakcja warunkowa na szczura.
Aby sprawdzić jej działanie, pokazywali Albertowi szczura już bez
hałasu. Za każdym razem, mimo że nie było przerażającego dźwięku, Albert
wybuchał płaczem na widok szczura. Naukowcom udało się sprawić, że
zaczął się bać szczura, mimo że biedne stworzenie nic mu nie zrobiło. I choć tego rodzaju eksperymenty są przerażające i obecnie zabronione,
badanie to pokazało, że jeśli wystawi się kogoś na negatywne
doświadczenie, gdy robi coś neutralnego (lub nawet pozytywnego, jak
głaskanie zwierzęcia), jego podświadomość odbiera negatywne uczucia i dokonuje skojarzenia całej sytuacji z niebezpieczeństwem. Następnie za
każdym razem, gdy dana osoba jest narażona na podobną sytuację, jej
umysł zaczyna pracować na najwyższych obrotach i odruchową reakcją jest
próba ochrony na wszelkie możliwe sposoby.
Jeśli do jakiejś sytuacji dodasz wystarczająco duży szok, strach lub
wiele negatywnych emocji, możesz w jednej chwili przestać się nią
cieszyć i zacząć jej nienawidzić. Na szczęście takie warunkowanie działa
w obie strony. Nie musi być negatywne - może być pozytywne; bodziec musi
być jedynie wystarczająco silny lub powtarzalny, aby wytworzył
sprzężenie w mózgu.
Wiele lat temu podjąłem odważną decyzję, że pomaluję swój dom. Jako
osoba bez doświadczenia w majsterkowaniu lub pracach technicznych byłem
zdeterminowany, aby dołożyć starań i zrealizować zamiar, korzystając
również ze wsparcia przyjaciół. Podczas malowania słuchaliśmy radia,
dzięki czemu panowała miła i krzepiąca atmosfera. Nie pamiętam, jakiej
słuchaliśmy stacji, ale wydaje się, że lista puszczanych utworów była
bardzo krótka.
Jeden z utworów był w tamtym czasie grany tak często, że stał się
nierozerwalnie związany z tym doświadczeniem. Nawet teraz, po wielu
latach, kiedy słyszę tę piosenkę, niemal czuję fakturę i zapach farby
kładzionej na ścianie. Ten okres w moim życiu nie był ani szczególnie
zły, ani szczególnie dobry, nie było też żadnych silnych bodźców - po
prostu samo powtarzanie i wyjątkowe doświadczenie stworzyły tak silną
kotwicę. Dźwięk muzyki nie tylko wyzwala wspomnienie, ale także
przywołuje zapach i fizyczne odczucia z nim związane. Pokazuje to siłę
naszych umysłów i zdolność do tworzenia trwałych połączeń.
Każde doznanie może stać się taką kotwicą: dźwięk, zapach, smak, coś, co
widzisz (na przykład wyraz twarzy lub stare zdjęcie), faktura jakiegoś
przedmiotu itp. Należy również pamiętać, że kotwice mogą być pozytywne i negatywne, w zależności od pierwotnej emocji. I tak jak negatywna
kotwica wprowadzi nas w negatywny stan umysłu, tak pozytywna kotwica
może wprowadzić nas w stan pozytywny. Jest to coś, czego często używamy
w Zintegrowanym Systemie Zmiany ICS. Oto kilka typowych przykładów, z których część prawdopodobnie była i twoim udziałem.
Wchodzisz do pokoju i czujesz zapach lawendy - nagle jesteś małym
dzieckiem w domu swojej babci.
Jesteś na zewnątrz i czujesz zapach konkretnych perfum - przypominasz
sobie miłe zdarzenie z wakacji sprzed lat.
Słyszysz piosenkę, która przywołuje wspomnienia pierwszego pocałunku lub
romantycznej chwili z ukochaną osobą. Sama ta melodia przypomina
wszystkie emocje i uczucia związane z tamtym czasem.
I przeciwnie, może jest jakiś utwór muzyczny, który był odtwarzany
podczas rozstania i nawet jeśli nie jesteś świadomy tego połączenia,
sprawia, że czujesz smutek za każdym razem, gdy go słyszysz.
Zobaczmy teraz, jak to się łączy ze strachem, jaki odczuwasz.
Moc warunkowania (i dekondycjonowania!)
Choć psychologowie znają technikę warunkowania od wielu lat, dopiero w ostatnich czasach udało się opracować sposób usuwania takich kotwic.
Ludzie często zadają mi pytanie: "Czy to możliwe, aby taka zmiana
dokonała się tak szybko, skoro żyję z fobią od wielu lat?". Prawda jest
taka, że fobia nie jest produktem tych wszystkich lat. Często to tylko
jedno konkretne wydarzenie, które dana osoba przeżywa za każdym razem,
gdy napotyka bodziec wywołujący strach. Nasze mózgi są zaprojektowane
tak, aby błyskawicznie dokonywać skojarzeń, wybierając między bólem a przyjemnością.
Załóżmy na przykład, że zawsze uwielbiałeś psy. Pewnego dnia
doświadczasz traumatycznego wydarzenia z psem. W tym momencie twój mózg
przełącza się z miłości na strach. Albo wyobraź sobie, że jesteś
zakochany po uszy w swoim partnerze lub partnerce i nagle odkrywasz, że
osoba ta nie była ci wierna. Twoje uczucia mogą zmienić się z miłości w nienawiść w mgnieniu oka.
Wspaniałe jest, że ta sama zasada odnosi się do przezwyciężania fobii.
Jeśli możemy przejść od miłości do strachu lub od miłości do nienawiści,
możemy również przejść od strachu do radości lub od strachu do spokoju.
Chodzi o znalezienie odpowiedniego bodźca.
Świadomość kontra podświadomość
Kiedy zajmujemy się fobiami, musimy zbadać dwa obszary umysłu: ten,
którego jesteśmy świadomi, i ten, którego świadomi nie jesteśmy. Są one
powszechnie znane jako umysł świadomy i podświadomy (lub nieświadomy), a mówiąc "umysł", nie mam na myśli tylko głowy, ale całe ciało.
Świadomy umysł jest odpowiedzialny za nasze myśli. Używamy go, aby nadać
sens światu, a działa on, wykorzystując umiejętności krytycznego
myślenia, stawiania czoła nowym wyzwaniom i analizowania różnych
scenariuszy. To miejsce, z którego działamy w większości naszych
życiowych ról, czy to pracując, czy się ucząc, czy po prostu wykonując
codzienne czynności.
Świadomy umysł działa jak osobisty GPS, a jedną z jego kluczowych
funkcji jest krytyczna analiza informacji i sytuacji. Niczym
wykwalifikowany detektyw prowadzi nas przez rafy dnia codziennego,
rozważa plusy i minusy każdej sytuacji, sprawdza alternatywy i znajduje
rozwiązania, opierając się na racjonalnym myśleniu.
Podświadomość różni się od świadomego umysłu, ponieważ nie
racjonalizuje, nie skupia się na rozwiązywaniu problemów i logice;
działa poniżej poziomu percepcji. Kieruje się emocjami, jest ściśle
powiązana z przeczuciami i odwołuje się do myśli, uczuć i wspomnień,
które nie są łatwo dostępne dla naszej świadomości.
Podświadomość zarządza zautomatyzowanymi funkcjami ciała, takimi jak
oddychanie i bicie serca, a jednocześnie działa jak magazyn przeszłości,
opierając się głównie na instynkcie i internalizując przeszłe
zachowania, emocje i wspomnienia, które mogą wpływać na myśli i reakcje,
czasami bez udziału świadomości. Dąży do znalezienia najszybszego
sposobu osiągnięcia celu, nawet jeśli nie jest on najlepszy ani
najbardziej skuteczny.
Te dwa obszary umysłu mogą przekazywać sobie informacje. Oto przykład.
Pomyśl o swoim pierwszym dniu w szkole. Być może dawno nie przywoływałeś
tego wspomnienia, ale gdy tylko poproszę cię, byś sobie przypomniał tę
chwilę, prawdopodobnie to wspomnienie znajdzie się nagle w twojej
świadomości. Informacja ta była schowana w podświadomości i czekała na
moment, w którym będziesz chciał ją sobie przypomnieć.
Dlaczego ta wiedza jest ważna, gdy chcemy stawić czoła lękom?
Czy zdarzyło ci się kiedyś obserwować kogoś podczas zażartej kłótni?
Kiedy emocje są gwałtowne, racjonalizm się chowa, a osoba kłócąca się
zaprzecza sama sobie i mówi rzeczy, które nie mają sensu. Jeśli druga
osoba próbuje zachować zdolność logicznego myślenia i uporządkować
dyskusję albo, co gorsza, wykaże brak logiki u swojego rozmówcy, zwykle
pogarsza tym sytuację.
Moi klienci często mówią, że ich strach nie ma sensu, że nie jest
logiczny. Zwykle też zastanawiają się, skąd w ogóle wzięła się ich
fobia. Odpowiem prosto - i będę to powtarzać raz za razem - boisz się
dlatego, że emocje nie są logiczne.
Jak powiedzieliśmy wcześniej, to świadomy umysł pyta "dlaczego?" i próbuje znaleźć na wszystko logiczne wyjaśnienie. Podświadomość jednak
działa na poziomie emocji, gdzie powstają i wyzwalają się lęki i fobie,
dlatego próba użycia logiki w celu przezwyciężenia fobii może być
powolna bądź nieskuteczna. Świadomość i podświadomość nie działają w ten
sam sposób, z tego powodu próba przezwyciężenia fobii za pomocą logiki
prawdopodobnie się nie powiedzie. To tak, jakby rozmawiać po grecku z kimś, kto mówi tylko po szwedzku - świadomość i podświadomość po prostu
nie mówią tym samym językiem.
Weź karteczkę samoprzylepną, napisz na niej: "moja fobia nie jest
logiczna", i umieść ją w miejscu, w którym będziesz ją stale widzieć,
aby ci o tym przypominała. Jeśli zdarzyło ci się rozważać, w umyśle lub
w rozmowie, skąd się wziął twój strach, zatrzymaj się i zadaj sobie
pytanie, czy to zastanawianie się przybliżyło cię w jakikolwiek sposób
do rozwiązania problemu. Jeśli odpowiedź brzmi "nie", to jest to dobry
moment, aby spojrzeć na karteczkę samoprzylepną i zbadać przydatniejsze
strategie zmiany.
Aby pozbyć się lęków i fobii, musimy nauczyć się komunikować z naszą
podświadomością w jej własnym języku. Przecież to nie było tak, że
pewnego dnia usiadłeś sobie wygodnie i pomyślałeś, że byłoby wspaniale,
gdybyś się czegoś bał. Jest mało prawdopodobne, abyś stworzył swoją
fobię z pomocą świadomego umysłu, dlatego próba jej logicznego
rozwiązania nie może się powieść.
Kluczowe różnice w skrócie: świadomość to stan, w którym zdajemy
sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne myśli i uczucia,
a także zjawisk zewnętrznych. Podświadomość gromadzi treści, których
sobie nie uświadamiamy, które kiedyś znajdowały się w naszej
świadomości, ale zostały z niej wyparte.
Przetwarzanie informacji: świadomy umysł przetwarza informacje w logiczny, sekwencyjny sposób i lubi pytać "dlaczego?". Podświadomość
może przetwarzać wiele informacji jednocześnie. Nie używa logiki i często opiera się na emocjach i instynktach.
Zasób pamięci: świadomy umysł przechowuje wspomnienia
krótkoterminowe, podczas gdy umysł nieświadomy gromadzi wspomnienia
długoterminowe, w tym również te, które mogą być tłumione z powodu
negatywnych skojarzeń.
Zarządzanie informacjami: świadomy umysł ma ograniczoną pojemność,
może przechowywać od pięciu do dziewięciu elementów w pamięci roboczej
przez 20-30 sekund, podczas gdy podświadomy umysł dysponuje ogromną
pojemnością do przechowywania i organizowania informacji. Przechowuje
każdą myśl i każde wspomnienie, choć przez większość czasu nie mamy do
nich dostępu.
W części II nauczę cię, jak mówić językiem podświadomości, abyś mógł
skutecznie radzić sobie ze swoimi lękami i fobiami. Wyjaśnię, jak
wyeliminować pytanie "dlaczego?", oraz zastąpić je słowami, które pomogą
przebić się przez hałas i dotrzeć bezpośrednio do źródła lęków.
Na czym polega prawdziwy problem?
Połowa pracy nad pokonaniem fobii polega na znalezieniu pierwotnego
wyzwalacza - zdarzenia warunkującego, które zapoczątkowało lęk. Czasami,
gdy badamy fobię, wyzwalacz jest oczywisty: na przykład strach przed
piorunem od czasu, gdy byłeś dzieckiem. Innym razem powiązania nie są
tak jasne ani logiczne. Pamiętaj, że fobie są uczuciem, a nie
statystyką, a ty tworzysz te fobie - skojarzenie między bodźcem a uczuciem - jako strategię przetrwania.
Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, dodajmy, że przyczyna fobii
nie zawsze jest bezpośrednio związana z wydarzeniem, które ją wywołało.
Jeśli dokładnie w momencie, w którym byłeś przerażony, zobaczyłeś rzecz
lub przedmiot zupełnie naturalny, na przykład jabłko, może to stać się
wyzwalaczem uczucia szoku lub strachu w przyszłości, nawet jeśli nie
było tym, co najpierw spowodowało strach. Tak było w przypadku
eksperymentu z Małym Albertem, o którym mówiłem wcześniej. Szczury nie
miały nic wspólnego z dźwiękiem gongu, ale strach przed tym dźwiękiem
został powiązany z bodźcem wzrokowym, jakim było zwierzątko.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki