Filozofia i metodologia nauk ekonomicznych - Jan Burnewicz

-
Proszę czekać

Przypisy

[1] Są naukowcy i wykładowcy przekonujący, że ekonomia nie ma cech nauki lub że jest pseudonauką. W wielu swych publikacjach twierdzi tak np. francuski ekonomista Claude Mouchot. Do wątpliwości, czy ekonomia jest nauką, odniósł się laureat Nagrody Nobla z 2013 r. Robert J. Shiller. W wywiadzie dla "The Guardian" zauważył, że nie tylko ekonomia jest traktowana jako nauka wątpliwa, los taki spotyka nawet fizykę. Zob. R.J. Shiller, Is economics a science?, "The Guardian", 6.11.2013, http://www.theguardian.com/business/economics-blog/2013/nov/06/is-economics-a-science-robert-shiller (dostęp: 5.06.2021).

[2] Metrofrenia jest pojęciem nowym, którym określa się przesadne próby objaśniania rzeczywistości wyłącznie za pomocą liczb. Znakomity harwardzki socjolog Pitirim Sorokin trafnie określił to do dzisiaj istniejące szaleństwo jako "kwantofrenię" i "metromanię". Zob. M.N. Rothbard, Economic Thought Before Adam Smith: An Austrian Perspective on the History of Economic Thought, vol. 1, Edward Elgar Publishing, 1995.

[3] B. Poskrobko, Metodyczne aspekty ekonomii zrównoważonego rozwoju, "Ekonomia i Środowisko" 2012, nr 3(43), s. 11, http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.ekon-element-000171304219 (dostęp: 18.05.2021).

[4] C. Halton, Mainstream Economics, Investopedia, 23.07.2019, http://www.investopedia.com/terms/m/mainstream-economics.asp (dostęp: 5.06.2021).

[5] D. Orrell, Economyths: Ten Ways Economics Gets It Wrong, Mississauga, Ont. 2010.

[6] Żadna ze szkół alternatywnych czy współczesnej ekonomii heterodoksyjnej nie potrafi zaproponować paradygmatu, który byłby w stanie stać się realnym konkurentem lub alternatywą dla założeń ekonomii głównego nurtu. W efekcie ekonomia alternatywna odgrywa raczej niekiedy rolę skutecznego krytyka słabości ekonomii głównego nurtu niż równorzędnego partnera oferującego alternatywny sposób uprawiania ekonomii.

[7] K.W. Brown, P.C. Cozby, D.W. Keep, P.E. Worden, Research Methods in Human Development, London, Toronto 1999, s. 7.

[8] J. Apanowicz, Metodologiczne uwarunkowania pracy naukowej, Warszawa 2005, s. 35.

[9] Dotychczas ukazało się siedem edycji Podręcznika Frascati, ostatnia z 2015 r. - Frascati Manual 2015. Guidelines for Collecting and Reporting Data on Research and Experimental Development, https://www.oecd.org/publications/frascati-manual-2015-9789264239012-en.htm (dostęp: 17.05.2021).

[10] Rozważania na ten temat można znaleźć w pracach Carla G. Hempla. Zob. np.: C.G. Hempel, Filozofia nauk przyrodniczych, Warszawa 2001; C.G. Hempel, Problems and Changes in the Empiricist Criterion of Meaning, "Revue Internationale de Philosophie" 1950, vol. 4, https://www.ualberta.ca/~francisp/NewPhil448/HempelEmpiricistsMeaning1950.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[11] S. Pokras, Systematic Problem Solving and Decision Making, Mississauga, Ont. 1989.

[12] J. Penc, Strategie zarządzania, Warszawa 1995.

[13] J. Kozielecki, Psychologiczna teoria decyzji, Warszawa 1977.

[14] E. Nęcka, Twórcze rozwiązywanie problemów, Kraków 1994.

[15] Zob. np. Z. Pietrasiński, Atakowanie problemów, Warszawa 1983, s. 29.

[16] M. Siedlecka, M. Nęcka, Intuicja w procesie rozwiązywania problemów, "Studia Psychologiczne" 2009, vol. 47, http://www.researchgate.net/publication/265851004_Intuicja_w_procesie_rozwizywania_problemw (dostęp: 5.06.2021).

[17] Bliżej umysłu. Preferencje poznawcze, percepcja, red. A. Słysz, Ł. Kaczmarek, Poznań 2008.

[18] A. Borowska, Rola intuicji w organizacji, "Economy and Management" 2012, nr 3, http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.baztech-article-BPBD-0002-0022 (dostęp: 17.05.2021).

[19] G. Szczerba, Menadżer doskonały. Rozwiązywanie problemów, Gliwice 2013, s. 39.

[20] A. Borowska, Rola intuicji..., op. cit.

[21] Agor W.H. (red.), Intuicja w organizacji. Jak twórczo przewodzić i zarządzać, Kraków 1998.

[22] K. Piech, Wprowadzenie do heurystyki, SGH, "Studia i Prace Kolegium Zarządzania i Finansów" 2003, z. 39, s. 83-98, https://www.researchgate.net/profile/Krzysztof-Piech-3/publication/265557433_Wprowadzenie_do_heurystyki/links/5412af100cf2bb7347daf863/Wprowadzenie-do-heurystyki.pdf (dostęp: 19.05.2021).

[23] Metody heurystyczne, w: Leksykon biznesu, Warszawa, http://www.placet.pl/?mod=Leksykon&hs=%20metody%20heurystyczne&act=View&r=2 (dostęp: 5.06.2021).

[24] Ibidem.

[25] P. Stacewicz, O algorytmach i algorytmicznej dostępności wiedzy, "Studia Metodologiczne" 2016, nr 36, s. 315-331, studiametodologiczne.amu.edu.pl/wp-content/uploads/2017/01/SM36-16.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[26] W. Sobieski, Algorytmy, Olsztyn 2012, s. 4-11, https://docplayer.pl/3737751-Algorytmy-wojciech-sobieski.html (dostęp: 5.06.2021).

[27] Nie należy tego mylić z modelem rozwiązywania problemu, który pokazuje kroki podejmowane w tym działaniu.

[28] M. Wiatr, Problemy naukowe, "Zeszyty Naukowe WSOWL" 2010, nr 3(157), s. 379-380, https://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-article-BATA-0009-0062/c/httpwww_wso_wroc_plwydzialywpikbnpid2010zn32010033wiatrpdf1.pdf (dostęp: 18.05.2021).

[29] J. Lloyd, J. Mitchinson, The Book of General Ignorance, London 2010, polskie wydanie: J. Lloyd, J. Mitchinson, Księga wiedzy i niewiedzy, Warszawa 2008.

[30] Pojęcia "temat" i "tytuł" w języku polskim w odniesieniu do rozpraw naukowych są używane zamienne, są najwyraźniej synonimami. Językoznawcy nie wypowiadają się na temat różnic między słowami. O ile słowo "temat" odnosi się jedynie do obiektów, jakimi są opracowania naukowe, o tyle słowo "tytuł" jest bardziej wieloznaczne, gdyż oprócz opracowań tytułem są oznaczani profesorowie, istnieją także tytuły egzekucyjne w postępowaniu sądowym. Wyszukiwarki internetowe w końcu 2015 r. wyświetlały dłuższą listę pojęcia "tytuł rozprawy" (ponad 13 tys. razy) niż pojęcia "temat rozprawy" (ponad 10 tys. razy).

[31] O kreatywności, cz. IV, Wrocławskie Centrum Transferu Technologii, "Hich-Tech, Biuletyn Informacyjny" 2008, nr 4(35), http://www.wctt.wroc.pl/site_media/upload/images/20080901_ht.pdf (dostęp: 5.06.2021); J. Koch, Metody generowania nowych pomysłów, "Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego. Ekonomiczne Problemy Usług" 2010, nr 47(579), s. 22.

[32] Zob. np. cytaty motywacyjne, http://cytatymotywacyjne.pl/cytaty/albert-einstein (dostęp: 9.12.2015).

[33] Istoty problemów raczej nie wyraża się za pomocą innych środków wyrazu niż wypowiedzi i sformułowania słowne. Trudno sobie wyobrazić rozprawy mające w tytule formułę matematyczną lub graficzną ilustrację problemu lub tytuł zapisany językiem programowania informatycznego.

[34] S. Stachak, Wstęp do metodologii nauk ekonomicznych, Warszawa 1997, s. 286-310.

[35] Interpretacja intencjonalności dobrze jest ujęta w stwierdzeniu: "Gdy utrzymujemy, że o czymś myślimy, że coś spostrzegamy, że jesteśmy o czymś przekonani, że coś sobie przedstawiamy, że czegoś się boimy lub na coś czekamy, że kogoś lub coś kochamy czy nienawidzimy, że o czymś marzymy lub coś planujemy, a także - że coś myślimy czy coś przeżywamy, mamy do czynienia z czymś, co zwykło się - przynajmniej współcześnie - nazywać intencjonalnością właśnie". Zob. J. Krokos, Odsłanianie intencjonalności, Warszawa 2013, s. 11, https://liberilibri.pl/media/k2/attachments/Krokos2013.pdf (dostęp: 17.05.2021).

[36] Zob. D.M. Rosenthal, Two concepts of consciousness, "Philosolophical Studies" 1986, vol. 49, s. 329-359, cyt. za: A. Dąbrowski, Intencjonalność i semantyka, Kraków 2013, s. 195-200.

[37] Poza życiem człowieka w świecie ożywionym i nieożywionym pojęcie problemu nie istnieje. To, że następują trzęsienia ziemi lub że zwierzęta drapieżne polują na inne słabsze zwierzęta, nie jest w przyrodzie problemem. Staje się to problemem, gdy takie zdarzenia naruszają ludzkie interesy.

[38] Zob. np.: R.W. Brown, Composition of Scientific Words: A Manual of Methods and a Lexicon of Materials for the Practice of Logotechnics, Baltimore 1956, s. 33-36; F. Rastier, Sémantique et recherches cognitives, Paris 2010, s. 1-262. Słabością tych opracowań jest pomijanie wielu ważnych pojęć naukowych, takich jak: regression, correlation.

[39] Najbardziej znaczącą polską publikacją w tym zakresie pozostaje książka poświęcona listom rangowym (frekwencyjnym) w słownictwie tekstów naukowych. Zob. M. Rachwałowa, Słownictwo tekstów naukowych, Ossolineum, 1986. Wadą tego opracowania jest to, że ogranicza się do słownictwa dziedzin humanistycznych: literaturoznawstwa, językoznawstwa, historii i pedagogiki, oraz do listy kontrolnej słownictwa tekstów naukowo-technicznych z dziedziny elektroniki. Zob. też G. Rudziński, Lista rangowa słownictwa tekstów naukowych z dziedziny ochrony środowiska jako pomoc w nauczaniu języka specjalistycznego, "Acta Universitatis Lodziensis. Kształcenie Polonistyczne Cudzoziemców" 2002, vol. 12.

[40] Nauka Polska, http://www.nauka-polska.pl/dhtml/raportyWyszukiwanie/wyszukiwaniePraceBadawcze.fs?lang=pl (dostęp: 1.12.2015).

[41] UK Essays, http://www.ukessays.com/dissertation/topics/economics.php (dostęp: 1.12.2015); University of Oxford, Department of Economics, http://www.economics.ox.ac.uk/research/working-papers?search=working_papers_all&task=search (dostęp: 1.12.2015); University of Cambridge, Faculty of Economics, http://www.econ.cam.ac.uk/research/groups.html?group=macro (dostęp: 1.12.2015).

[42] Krajowy Program Badań. Założenia polityki naukowo-technicznej i innowacyjnej państwa, załącznik do uchwały Rady Ministrów nr 164/2011 z dnia 16 sierpnia 2011 r., http://www.ncbir.pl/gfx/ncbir/pl/defaultopisy/23/1/1/krajowy_program_badan.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[43] Świadomość jest definiowana jako charakterystyczna dla człowieka zdolność poznawania i oceniania siebie i otoczenia. Według Daniela C. Dennetta ludzka świadomość nie istnieje od zawsze, musiała więc wyłonić się z innych zjawisk, które świadomością nie były. Na początku były tylko przyczyny, a później pojawiły się racje, interesy i zdolność przewidywania przyszłości. Zob.: D.C. Dennett, Świadomość, Kraków 2016, s. 147-191; J. Bobryk, Akty świadomości i procesy poznawcze, Wrocław 1996.

[44] Najbardziej znanym okresem regresu cywilizacyjnego było średniowiecze, trwające od V do XV wieku. Okres ten prawdziwie postrzegany był równocześnie wiekiem ciemności (scholastyki, ucisku i przemocy) i wiekiem złotym (budowy katedr i tworzenia dzieł sztuki). Zob. J. Le Goff, Długie Średniowiecze, Warszawa 2017, s. 21.

[45] Przykładowo stwierdzenie, że liście zawsze są kolorowe, jest prawdziwe, gdyż nie jest znany przypadek liści przezroczystych. Prawdziwość ta jest jednak mało użyteczna, gdyż stwierdzenie to jest bardzo ogólne. Większą wartość miałyby prawdziwe stwierdzenia mówiące o tym, w jakich warunkach liście mają różne kolory.

[46] R. Ziemińska, Spór relatywizmu z absolutyzmem na temat pojęcia prawdy, "Roczniki Filozoficzne" 2009, t. LVII, nr 1, http://www.kul.pl/files/57/roczniki_filozoficzne/2009_57_1/299_zieminska.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[47] Przykładami artystycznego pokazania ideału prawdy są obraz Julesa J. Lefebvre'a La Vérité w paryskim Musée d'Orsay oraz rzeźba Olina L. Warnera Truth, holding a mirror and a serpent w Bibliotece Kongresu USA.

[48] J. Żelazna, Prawda dzieła sztuki (na marginesie "Źródła dzieła sztuki" M. Heideggera), "Acta Universitatis Nicolai Copernici. Filozofia" 1993, t. 15(264), Acta_Universitatis_Nicolai_Copernici_Nauki_Humanistyczno_Spoleczne_Filozofia-r1993-t15_(264)-s107-122.pdf (muzhp.pl) (dostęp: 5.06.2021).

[49] W wyniku badań nad świadomością, w których dostrzega się, że żywa istota ludzka i jej mózg są także elementem realnej rzeczywistości, powstała koncepcja dualizmu, który jest bardzo starym i chyba najbardziej rozpowszechnionym w myśleniu ogólnoludzkim poglądem filozoficznym. Dualizm w filozofii wyostrzył Kartezjusz, przeciwstawiając sobie substancje: rozciągłą (res extensa) i myślącą (res cogitans). Zob. A. Głąb, Kartezjańska koncepcja zjednoczenia umysłu i ciała - na podstawie interpretacji Margaret T. Wilson, "Roczniki Filozoficzne" 2010, t. LVIII, nr 1, http://www.kul.pl/files/57/roczniki_filozoficzne/2010_58_1/027_glab.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[50] Szeroko dyskutowane różne filozoficzne teorie prawdy są wytworami naukowymi trochę podobnymi do sukienek zaprojektowanych do ubierania lalki Barbi, bez wykazania, dlaczego dana sukienka jest najbardziej adekwatna do ubieranego obiektu lub czy istnieje sukienka idealna.

[51] G. Lawton, Why Darwin was wrong about the tree of life, "New Scientist", 21.01.2009, https://www.sott.net/article/173647-Why-Darwin-was-wrong-about-the-tree-of-life (dostęp: 5.06.2021); C.G. Hunter, Dlaczego teoria ewolucji nie spełnia kryterium naukowości, "Filozoficzne Aspekty Genezy" 2012, t. 9, s. 53-78, http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/images/FAG/2012.t.9/art.09.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[52] H. Takeuchi, S. Uyeda, H. Kanamori, Wędrówka kontynentów, Warszawa 1973.

[53] P.J. Steinhardt, N. Turok, Nieskończony Wszechświat. Poza teorię wielkiego wybuchu, Warszawa 2009.

[54] J. Surzyn, Różne interpretacje kantowskiego transcendentalizmu, "IDEA - Studia nad strukturą i rozwojem pojęć filozoficznych" 2016, vol. XXVIII, nr 1, http://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/5507/1/Idea28_1_J_Surzyn_Rozne_interpretacje_kantowskiego_transcendentalizmu.pdf (dostęp: 5.06.2021). Zob. też I. Dec, Transcendencja człowieka w przyrodzie, Wrocław 2011, http://www.dbc.wroc.pl/Content/8845/Transcendencja.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[55] J. Woleński, Epistemologia. Poznanie, prawda, wiedza, realizm, Warszawa 2007.

[56] K. Czerniawski, Trzy wersje epistemicznej teorii prawdy: Dummett, Putnam, Wright, Warszawa 2014.

[57] R. Ziemińska, Eksternalizm a sceptycyzm we współczesnej filozofii anglosaskiej, "Diametros" 2005, nr 3, http://www.diametros.iphils.uj.edu.pl/index.php/diametros/article/download/73/50 (dostęp: 18.05.2021); R. Ziemińska, Współczesne koncepcje prawdy, w: Prawda, red. D. Leszczyński, Wrocław 2011, s. 11-29, http://zieminska.whus.pl/wp-content/uploads/2017/10/korekta_wspolczesnekonc.prawdy.pdf (dostęp: 18.05.2021).

[58] S. Judycki, O klasycznym pojęciu prawdy, "Roczniki Filozoficzne" 2001, t. XLIX, nr 1, s. 25-62, https://www.kul.pl/files/108/O%20klasycznym%20pojeciu%20prawdy.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[59] C. Cieśliński, Definicje i teorie prawdy, https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/301/Definicje_i_teorie_prawdy.pdf?sequence=1 (dostęp: 5.06.2021).

[60] J. Woleński, Epistemologia..., op. cit., s. 18.

[61] M. Walczak, Natura wiedzy. Charakterystyka z odniesieniem do epistemologii anglosaskiej, w: S. Janeczek, A. Starościc (red.), Epistemologia, seria: "Dydaktyka filozofii", t. 4, Lublin 2015, s. 210.

[62] Nie można natomiast przypisać oczywistości stwierdzeniu, że np. "diabeł jest zły", gdyż nie wiemy, czy diabeł istnieje i czy czasem przez "pomyłkę" nie zrobi czegoś dobrego (rozpali ognisko). Poznanie prawdy jest czasem w przenośni wiązane z diabłem, gdyż mówi się, że "diabeł tkwi w szczegółach".

[63] J. Woleński, Epistemologia..., op. cit.

[64] Aletejologia jest "nauką o prawdzie" lub "teorią prawdy". Pojęcie to zostało stworzone w XX wieku, głównie dzięki rozważaniom Husserla i Heideggera, których dążeniem było odkrycie filozoficznych podstaw prawdy oraz ustalenie ontycznych i transcendentalnych warunków jej możliwości.

[65] Za główne kryteria prawdy najczęściej przyjmuje się: oczywistość, doświadczenie, praktykę lub poznawczą użyteczność.

[66] Paradoks kłamcy (paradoks Eubulidesa) polega na niemożliwości zdefiniowania pojęcia prawdy w obrębie języka, do którego to pojęcie się odnosi. Paradoks ten ilustrowany jest stwierdzeniem "ja teraz kłamię", co w obrębie danego języka oznacza sprzeczność, gdyż wypowiedź jest tylko językowo poprawna, a w rzeczywistości o czym innym jest mowa (kłamstwo), a czymś innym jest stan rzeczy (prawda).

[67] R. Farber, Podstawowe pojęcia filozoficzne, t. 1: Filozofia - Język - Poznanie - Prawda - Byt - Dobro, Kraków 2008, s. 64.

[68] S. Judycki, O klasycznym pojęciu..., op. cit., s. 3.

[69] R. Ziemińska, Współczesne koncepcje..., op. cit., s. 21.

[70] S. Judycki, O klasycznym pojęciu..., op. cit., s. 3.

[71] A. Łukasik, Prawda, prawdopodobieństwo, niepewność - uwagi o epistemologicznych konsekwencjach mechaniki kwantowej, w: Oblicza prawdy w filozofii, kulturze, języku, red. A. Kiklewicz, E. Starzyńska-Kościuszko, Olsztyn 2014, s. 54, http://pracownicy.uwm.edu.pl/aleksander.kiklewicz/prawda.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[72] Zob. R. Ziemińska, Dwie koncepcje prawdy i dwie wizje świata. "Roczniki Filozoficzne" 2013, t. LXI, nr 3, http://zieminska.whus.pl/wp-content/uploads/2017/10/ZieminskaDwieKoncepcjePrawdy.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[73] A. Tarski, Pojęcie prawdy w językach nauk dedukcyjnych, Warszawa 1933, https://logic.amu.edu.pl/images/b/b5/P2t.pdf (dostęp: 18.05.2021); A. Tarski, Prawda i dowód (Truth and Proof), "Scientific American" 1969, t. 220(6), http://docplayer.pl/8236467-Alfred-tarski-prawda-i-dowod-truth-and-proof-scientific-american-t-220-1969-nr-6-tlum-jan-zygmunt-fragmenty-1.html (dostęp: 18.05.2021); J. Woleński, Zrozumieć Tarskiego czy zrozumieć teorię prawdy Tarskiego?, "Przegląd Filozoficzny - Nowa Seria" 2014, nr 3(91), https://core.ac.uk/download/pdf/288846717.pdf (dostęp: 18.05.2021); J. Woleński, Epistemologia..., op. cit.

[74] A. Derra-Włochowicz, Deflacyjna teoria prawdy Paula Horwicha i jej trudności, "Filozofia Nauki" 2006, R. XIV, nr 2(54), https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/928/A.%20Derra,%20Deflacyjna%20teoria%20prawdy%20i%20jej%20trudno%C5%9Bci.pdf?sequence=1 (dostęp: 5.06.2021).

[75] R. Ziemińska, Współczesne koncepcje..., op. cit., s. 15.

[76] Bogatszy pod tym względem jest język angielski, w którym synonimami słowa fact są takie słowa, jak: accompaniment, circumstance, concomitant, detail, event, feature, incident, item, occurrence, particular, point, position, situation.

[77] J. Dzionek-Kozłowska, Ekonomista jako kaznodzieja: George J. Stigler versus Alfred Marshall, "Annales. Etyka w Życiu Gospodarczym" 2006, t. 9(1), s. 67-76, http://www.annalesonline.uni.lodz.pl/archiwum/2006/2006_01_dzionek_kozlowska_67_76.pdf (dostęp: 5.06.2021); K. Ajdukiewicz, Zagadnienia i kierunki filozofii. Teoria poznania, metafizyka, Warszawa 2004, s. 179-181, https://pl.scribd.com/doc/210581765/Kazimierz-Ajdukiewicz-Zagadnienia-i-kierunki-filozofii-pdf (dostęp: 5.06.2021).

[78] Ludwik Fleck (1896-1961) był polskim uczonym pochodzenia żydowskiego, przeżył obozy koncentracyjne w Auschwitz i Buchenwaldzie, był członkiem rzeczywistym PAN, po 1956 r. został zmuszony do emigracji do Izraela. Był mikrobiologiem specjalizującym się bakteriologii, immunologii i hematologii, a także autorem wielu cenionych prac filozoficznych. Uważa się go za prekursora programu socjologii wiedzy. Thomas Kuhn oparł swą teorię rewolucji naukowych na jego publikacji z 1935 r. w języku niemieckim Entstehung und Entwicklung einer wissenschaftlichen Tatsache. Einführung in die Lehre vom Denkstil und Denkkollektiv, przetłumaczonej w 1977 r. na język angielski.

[79] Polskie wydanie: L. Fleck, Powstanie i rozwój faktu naukowego. Wprowadzenie do nauki o stylu myślowym i kolektywie myślowym, "Wstęp" do wydania polskiego Z. Cackowski, Lublin 1986.

[80] Ibidem.

[81] G.R. Wegmarshaus, Od stylu myślowego do paradygmatu: o losach pewnych niewczesnych poglądów, w: Od faktu naukowego do produkcji wiedzy. Ludwik Fleck i jego znaczenie dla nauki i praktyki badawczej, red. B. Chołuj, J.C. Joerden, Warszawa 2013, s. 50.

[82] Ibidem, s. 46.

[83] K. Mulligan, F. Correia, Facts, w: Stanford Encyclopedia of Philosophy, 2020, https://plato.stanford.edu/entries/facts/ (dostęp: 5.06.2021).

[84] Leksykon PWN, Warszawa 1972, s. 305.

[85] Fait, w: Dicophilo, https://dicophilo.fr/definition/fait/?cn-reloaded=1 (dostęp: 5.06.2021).

[86] Filozofowie wyróżniają zdania obserwacyjne doświadczenia wewnętrznego (powstające w wyniku przeżycia zjawiska psychicznego) i zdania obserwacyjne doświadczenia zewnętrznego (powstające w wyniku zmysłowego kontaktu z danym obiektem materialnym). Szczególną wagę przypisywano od dawna oczywistości zdań apodyktycznych. Budowa nauki zaczyna się od oczywistości, która jest warunkiem koniecznym, choć niewystarczającym wprowadzania nowych twierdzeń. Zob. T. Czeżowski, Filozofia na rozdrożu (Analizy metodologiczne), Toruń 2009, s. 20-75.

[87] Measurement, Quantification and Economic Analysis: Numeracy in Economics, red. I.H. Rima, London, New York 2002.

[88] W naukach ekonomicznych, w odróżnieniu od fizyki, chemii czy biologii, trudno wskazać, co jest najmniejszym elementarnym faktem ekonomicznym: pojedynczy pracownik, pojedynczy konsument czy pojedynczy czynnik produkcji.

[89] W praktyce są to wyspecjalizowane raporty w postaci narodowych, regionalnych lub sektorowych opisów stanu rzeczywistości w ściśle określonym czasie, zatytułowane najczęściej jako Fact Sheet. Zob. np. Fact Sheets, Asian Development Bank, https://www.adb.org/publications/series/fact-sheets (dostęp: 5.06.2021); Fact Sheets on the European Union, http://www.europarl.europa.eu/factsheets/en/home (dostęp: 5.06.2021).

[90] Do nielicznych wyjątków publikacyjnych zawierających interpretację faktów ekonomicznych należą np.: A. Zanini, Economic Philosophy: Economic Foundations and Political Categories, Peter Lang AG, Internationaler Verlag der Wissenschaften, 2008, s. 256; F. Kramarz i inni, How to do Empirical Economics, "Investigaciones Económicas" 2006, vol. XXX, nr 2, https://www.fundacionsepi.es/investigacion/revistas/paperArchive/May2006/v30i2a1.pdf (dostęp: 5.06.2021); J. Brasseul, Histoire des faits économiques et sociaux, Paris 2001. Według Cambridge Dictionary fakt to coś, o czym jest wiadome, że stało się lub istnieje, zwłaszcza coś, co do czego istnieje dowód, lub o którym istnieją informacje, https://dictionary.cambridge.org/dictionary/english/fact (dostęp: 5.06.2021).

[91] Zob. np. W. Missala, Ł. Wolbach, Likwidacja spółki kapitałowej. Prawo, podatki, rachunkowość, Warszawa 2016, s. 235.

[92] E. Nagel, Struktura nauki, Warszawa 1961, s. 11-22; J. Trajer, A. Paszek, S. Iwan, Zarządzanie wiedzą, Warszawa 2012, s. 32-36; D. Jemielniak, A.K. Koźmiński, Zarządzanie wiedzą, Warszawa 2011, s. 24-25.

[93] Jednakże wiedza naukowa ma notorycznie charakter hipotetyczny i według Popperowskiego fallibilizmu w najlepszym razie można niektóre hipotezy racjonalnie, acz również tylko hipotetycznie, uważać za bliższe prawdy od innych. Zob. A. Grobler, Dwa pojęcia wiedzy: w stronę unifikacji, "Przegląd Filozoficzny - Nowa Seria" 2016, R. 25, nr 1 (97), http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.pan-pf-yid-2016-iid-1-art-000000000010/c/PFiloz_1-16_10-AGrobler.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[94] J. Such, M. Szcześniak, Filozofia nauki, Poznań 2000, s. 35-36, https://docer.pl/doc/xes18ev (dostęp: 18.05.2021).

[95] Intersubiektywność jest cechą wiedzy (poznania) polegającą na tym, że jest ona dostępna więcej niż jednemu podmiotowi poznającemu, co oznacza, że wykracza poza przeżycia i doznania danej jednostki. Nowa encyklopedia powszechna PWN, t. 3, Warszawa 1996, s. 71.

[96] K. Ajdukiewicz, Język i poznanie, t. 1, Warszawa 1965, s. 314-316; M. Niklewicz-Pijaczyńska, M. Wachowska, Wiedza - kapitał ludzki - innowacje, Wrocław 2012, s. 24-25, http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/38633/Wiedza_kapital_ludzki_innowacje.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[97] E.L. Gettier, Is Justified True Belief Knowledge?, "Analysis" 1963, vol. 23(6), s. 121-123, https://academic.oup.com/analysis/article/23/6/121/109949 (dostęp: 17.05.2021).

[98] T.A. Puczydłowski, Problem Gettiera a problem uzasadnienia, "Filozofia Nauki" 2007, R. XV, nr 2(58), http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Filozofia_Nauki/Filozofia_Nauki-r2007-t15-n2/Filozofia_Nauki-r2007-t15-n2-s131-138/Filozofia_Nauki-r2007-t15-n2-s131-138.pdf (dostęp: 6.05.2021); T.A. Puczydłowski, Jeszcze o definicji uzasadnienia, "Filozofia Nauki" 2007, R. XV, nr 2, s. 143-144, http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Filozofia_Nauki/Filozofia_Nauki-r2007-t15-n2/Filozofia_Nauki-r2007-t15-n2-s143-144/Filozofia_Nauki-r2007-t15-n2-s143-144.pdf (dostęp: 6.05.2021); P. Weingartner, A note on Gettier's problem, "Philosophia Scienti?" 1996, vol. 1(S1), s. 221-231, http://www.numdam.org/article/PHSC_1996_1_S1_221_0.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[99] G. Musiał, Metodologiczne problemy poznania ekonomicznego, "Zeszyty Naukowe Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego" 2008, nr 6, s. 58, http://www.krakow.pte.pl/pliki/zn-ptenr-6/03musial.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[100] G. Mazur, Wiedza jako ukierunkowanie człowieka na sferę absolutną w ujęciu Maxa Schelera, "Studia Redemptorystowskie" 2015, nr 13, s. 187-201, http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Studia_Redemptorystowskie/Studia_Redemptorystowskie-r2015-t-n13/Studia_Redemptorystowskie-r2015-t-n13-s187-201/Studia_Redemptorystowskie-r2015-t-n13-s187-201.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[101] A. Piotrowska, Wiedza jawna i niejawna jako zasób decyzyjny w zarządzaniu personelem, w: Procesy decyzyjne w warunkach niepewności, red. A. Grzegorczyk, Warszawa 2012, s. 79-95, http://wsp.pl/file/1064_490624587.pdf (dostęp: 6.05.2021).

[102] H. Reichenbach, Experience and Prediction: An Analysis of the Foundations and the Structure of Knowledge, Chicago-London 1938, s. 83, https://ia600301.us.archive.org/1/items/experiencepredic00reic/experiencepredic00reic.pdf (dostęp: 5.05.2021).

[103] P. Feyerabend, Przeciw metodzie, Wrocław 1996, s. 106-177.

[104] Według Karla Poppera skoroborowanie to stwierdzenie, że nie udały się dotychczasowe próby falsyfikacji jakiegoś twierdzenia.

[105] Jaki sens ma analiza, ile na przykład samochodów danego modelu kupi osoba o stałym dochodzie przy zmianie ceny sprzedaży tego samochodu? W praktyce jest to decyzja typu "kupię" lub "nie kupię". Mikroekonomiczne prawo popytu ma sens w stosunku do towarów kupowanych przez jednostkę w dość dużej ilości.

[106] M. Blaug, Metodologia ekonomii, Warszawa 1995, s. 211- 228.

[107] P. Sagaut, Introduction a la pensée scientifique moderne, Université Pierre et Marie Curie - Paris 6, Paris 2009, s. 33-38, http://www.lmm.jussieu.fr/~sagaut/epistemologie-v14.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[108] J. Such, O uniwersalności praw nauki, Warszawa 1972; J. Such, Wstęp do metodologii ogólnej nauk, Poznań 1969; J. Such, Problem uniwersalności praw nauki, "Studia Metodologiczne" 2013, t. 11, s. 35-60, http://studiametodologiczne.amu.edu.pl/wp-content/uploads/2013/11/sm05-02.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[109] W. Marciszewski, Struktura i dynamika teorii empirycznych, "Metodologia Nauk", Białystok 2006, http://www.calculemus.org/lect/06metod/o-teoriach.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[110] A. Bradford, What Is a Law in Science?, https://www.livescience.com/21457-what-is-a-law-in-science-definition-of-scientific-law.html (dostęp: 5.06.2021).

[111] Z. Czerwiński, Czy ekonomia jest nauką?, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny" 1996, R. LVIII, z. 1, https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/15766/1/007%20ZBIGNIEW%20CZERWI%C5%83SKI.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[112] Zasady zachowań społecznych według uwarunkowań panujących w XVI wieku przedstawił Jean Bodin (1530-1596) w dziele Sześć ksiąg o Rzeczypospolitej.

[113] D. Wootton, The Invention of Science: A New History of the Scientific Revolution, New York 2015; S. Verma, The Little Book of Scientific Principles, Theories and Things, London 2014; Ph. Frank, Philosophy of Science: The Link Between Science and Philosophy, New York 2004.

[114] A. Matysiak, Stałe ekonomiczne, "Studia Ekonomiczne. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach" 2013, nr 145: Systemy gospodarcze i ich ewolucja - aspekty makro- i mezoekonomiczne, red. J. Czech-Rogosz, S. Swadźba, s. 11-25, http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.desklight-98131451-fadf-4a5f-95bb-2c74816abdb6/c/1_A.Matysiak_Stale_ekonomiczne.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[115] Zob. np. R.E. Krebs, Encyclopedia of Scientific Principles, Laws, and Theories, Westport, CT 2008; List of scientific laws named after people, https://pl.scribd.com/document/237390137/List-of-Scientific-Laws-Named-After-People (dostęp: 5.06.2021); Top 10 revolutionary scientific theories, https://www.sciencenews.org/blog/context/top-10-revolutionary-scientific-theories (dostęp: 5.06.2021); Liste des lois scientifiques, Sansagent, http://dictionnaire.sensagent.leparisien.fr/Liste%20des%20lois%20scientifiques/fr-fr/ (dostęp: 5.06.2021). Z ostrożnością należy traktować listy praw nauki zamieszczane w Wikipedii.

[116] A. Lemańska, Determinizm, https://www.kul.pl/files/57/encyklopedia/lemanska_determinizm.pdf (dostęp: 5.06.2021); P. Sagaut, Introduction a la pensée..., op. cit.; J. Such, O uniwersalności praw nauki. Studium metodologiczne, Poznań 1968, s. 89, http://studiametodologiczne.amu.edu.pl/wp-content/uploads/2013/11/sm05-02.pdf (dostęp: 5.06.2021); I. Hanzel, The Concept of Scientific Law in the Philosophy of Science and Epistemology. A Study of Theoretical Reason, Dordrecht 1999; T. Honderich, The Oxford Companion to Philosophy, https://www.oxfordreference.com/view/10.1093/acref/9780199264797.001.0001/acref-9780199264797 (dostęp: 19.05.2021).

[117] Można się zastanawiać, czy jedynym bezwyjątkowym ogólnym prawem ekonomicznym jest zjawisko permanentnego zróżnicowania i zmienności systemów gospodarczych. W odróżnieniu od praw fizyki takiemu prawu ekonomicznemu brakuje wprawdzie precyzji, ale obrazuje główną powtarzalną cechę świata ekonomicznego.

[118] D. Marron, 30-Second Economics. The 50 Most Thought-provoking Economic Theories, Each Explained in Half a Minute, Murdoch Books, 2011. Inne próby sporządzenia listy praw ekonomicznych to np.: A.P. Mueller, Ten Fundamental Laws of Economics, Mises Institute, 20.12.2016, https://mises.org/blog/ten-fundamental-laws-economics (dostęp: 5.06.2021); J. Généreux, Les vraies lois de l'économie, Paris 2014; Экономические законы, Glossary.ru, http://www.glossary.ru/cgi-bin/gl_sch2.cgi?Rdqutuso,lxqol!ngqut:#gltop (dostęp: 5.06.2021). Na uwagę zasługuje duża różnica między zawartością współczesnych list praw ekonomicznych sporządzanych w Rosji i w krajach zachodnich. W Rosji nadal żywe są prawa znane w epoce "naukowego socjalizmu", takie jak: Закон неуклонного роста производительности труда, Закон социалистического накопления i inne - zob. Список экономических законов, Ekonomika, http://economics.pp.ua/spisok-ekonomicheskikh-zakonov.html (dostęp: 5.06.2021).

[119] Understanding Science. How science really works, Berkeley 2018, https://undsci.berkeley.edu/article/intro_01 (dostęp: 5.06.2021); Sciences, technologies et sociétés de A a Z, red. F. Bouchard, P. Doray, J. Prud'homme, Montréal 2015, http://fredericbouchard.org/philo/wp-content/uploads/2015/07/PRUDHOMME_DORAY_BOUCHARD_sts.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[120] P. Sagaut, Introduction a la pensée..., op. cit.

[121] R.E. Krebs, Scientific Laws, Principles and Theories: A Reference Guide, Westport, CT 2001; R.E. Krebs, Encyclopedia of Scientific Principles..., op. cit.; R.E. Krebs, Scientific Development and Misconceptions through the Ages: A Reference Guide, Westport, CT 1999.

[122] R.E. Krebs, Encyclopedia of Scientific Principles..., op. cit., s. XXV-XXXIII.

[123] Ibidem, s. XXVII-XXXI.

[124] W. Krajewski, Prawa nauki. Przegląd zagadnień metodologicznych i filozoficznych, Warszawa 1998, s. 152-161.

[125] Prawa nauki, w: Encyklopedia PWN, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/prawa-nauki;3961800.html (dostęp: 5.06.2021); Prawa nauki, w: Nowa encyklopedia powszechna PWN, t. 5, Warszawa 1996, s. 313.

[126] I. Stewart, Wielkie problemy matematyczne, Warszawa 2014 (ebook), s. 13.

[127] Takimi ogólnie ścisłymi prawami naukowymi (laws of science) są zwłaszcza prawa fizyki i chemii: prawa zachowania i symetrii (conservation and symmetry laws), prawa mechaniki klasycznej (laws of classical mechanics), prawa grawitacji i względności (laws of gravitation and relativity), prawa termodynamiki (laws of thermodynamics), prawa elektromagnetyczne (laws of electromagnetism), prawa fotoniczne (photonics laws), prawa promieniowania (radiation laws), prawa chemiczne (laws of chemistry), prawa geofizyczne (geophysical laws) i inne. Jest zwyczaj nazywania tych praw od imienia odkrywcy (scientific laws named after people).

[128] J. Such, Problem uniwersalności praw nauki. Studium metodologiczne, Warszawa 1972, s. 41, http://studiametodologiczne.amu.edu.pl/wp-content/uploads/2013/11/sm05-02.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[129] W. Krajewski, Prawa nauki..., op. cit., s. 19-20.

[130] M. Gagnon, D. Hébert, En qu?te de science: introduction a l'épistémologie, Montréal 2000, s. 111-112.

[131] Szczególna teoria względności A. Einsteina zawiera dwa postulaty: I. Zasadę względności: Wszystkie prawa przyrody są takie same we wszystkich inercjalnych układach odniesienia; II. Zasada stałości prędkości światła: Prędkość światła w próżni jest taka sama we wszystkich inercjalnych układach odniesienia i nie zależy od ruchu źródeł i odbiorników światła. Prędkość światła w próżni jest prędkością graniczną. Żaden sygnał i żadne działanie jednego ciała na drugie nie może zachodzić z większą prędkością.

[132] P.S. Kitcher, The Advancement of Science: Science without Legend, Objectivity without Illusions, New York 1995; P.S. Kitcher, Science, Truth, and Democracy, New York 2001; G. Barker, P.S. Kitcher, Philosophy of Science. A New Introduction, New York 2013; P.S. Kitcher, Philosophy of science, w: Encyclop?dia Britannica, 2019, https://www.britannica.com/topic/philosophy-of-science/Introduction (dostęp: 5.06.2021).

[133] Nowa encyklopedia powszechna PWN, t. 6, Warszawa 1996, s. 360.

[134] Są podręczniki, których tytuły zawierają nieraz schematycznie powtarzające się sformułowanie "teoria i praktyka", np. M. Podstawka, Podstawy finansów. Teoria i praktyka, Warszawa 2011; Zarządzanie. Teoria i praktyka, red. A.K. Koźmiński, W. Piotrowski, Warszawa 2013; Polityka rynku pracy. Teoria i praktyka, red. M. Frączek, Warszawa 2015; H. Mruk, S. Gawłowski, Przywództwo. Teoria i praktyka, Poznań 2016; Mediacje. Teoria i praktyka, red. R. Morek, E. Gmurzyńska, Warszawa 2014; Psychologia procesu. Teoria i praktyka, red. B. Szymkiewicz, Warszawa 2013 - i wiele innych.

[135] Nowa encyklopedia powszechna PWN, t. 6, op. cit., s. 361.

[136] K. Jodkowski, Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm-kreacjonizm, seria: "Realizm. Racjonalność. Relatywizm", t. 35, Lublin 1998, s. 103, http://www.ifil.uz.zgora.pl/images/Jodkowski.publikacje/Metodologiczne.aspekty/Jodkowski,Metodologiczne_aspekty_kontrowersji_ewolucjonizm-kreacjonizm.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[137] R.G. Winther, The Structure of Scientific Theories, w: Stanford Encyclopedia of Philosophy, 2020, https://plato.stanford.edu/entries/structure-scientific-theories (dostęp: 5.06.2021).

[138] E. Babbie, Podstawy badań społecznych, Warszawa 2013, s. 50.

[139] B. Fałda, Modelowanie dynamiczne procesów ekonomicznych, Lublin 2010, rozdział IV.

[140] B. Glaser, A.L. Strauss, The Discovery of Grounded Theory: Strategies for Qualitative Research, Chicago 2010, s. 233-250, http://www.sxf.uevora.pt/wp-content/uploads/2013/03/Glaser_1967.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[141] D.A. Howard, Einstein's Philosophy of Science, w: Stanford Encyclopedia of Philosophy, 2019, https://plato.stanford.edu/entries/einstein-philscience/ (dostęp: 5.06.2021); W. van Camp, Principle theories, constructive theories, and explanation in modern physics, "Studies in History and Philosophy of Modern Physics" 2011, vol. 42, https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S135521981000081X (dostęp: 17.05.2021); L. Felline, Scientific Explanation between Principle and Constructive Theories, "Philosophy of Science" 2011, vol. 78(5), https://www.journals.uchicago.edu/doi/abs/10.1086/662270 (dostęp: 16.05.2021).

[142] Einstein. Relativité, masse et énergie, http://www.philo5.com/Les%20philosophes%20Textes/Einstein_RelativiteMasseEtEnergie.htm (dostęp: 5.06.2021); A. Drago, Einstein's 1905 Revolutionary Paper on Quanta as a Manifest and Detailed Example of a principle theory, "Advances in Historical Studies" 2014, vol. 3(3), s. 130-154, http://file.scirp.org/pdf/AHS_2014063017410905.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[143] A. Motycka, Rozważania dotyczące statusu teorii naukowej, "Roczniki Filozoficzne" 2006, t. LIV, nr 2, https://www.kul.pl/files/581/Roczniki_Filozoficzne/Roczniki_Filozoficzne_54_2_2006/Motycka_163.pdf (dostęp: 5.06.2021).

[144] H. Andersen, B. Hepburn, Scientific Method, w: The Stanford Encyclopedia of Philosophy, http://plato.stanford.edu/archives/win2015/entries/scientific-method (dostęp: 5.06.2021).

[145] Understanding Science..., op. cit.; P.S. Kitcher, Philosophy of science..., op. cit.

[146] W.A. Gorton, The Philosophy of Social Science, w: Internet Encyclopedia of Philosophy, http://www.iep.utm.edu/soc-sci/ (dostęp: 5.06.2021).

[147] Model rozumowania ND to formalizacja ogólnego schematu naukowego wnioskowania zaproponowana przez Carla Hempla i Paula Oppenheima w 1948 r.

[148] H. Brycz, Człowiek - instrukcja obsługi. Przewodnik po zachowaniach społecznych, Sopot 2008 (ebook), s. 10-64.

[149] Pojęcie economic law w terminologii anglojęzycznej ma dwojakie znaczenie: a) naukowe prawo ekonomiczne, b) przepisy prawa gospodarczego i handlowego.

[150] H. Hazlitt, Economics in One Lesson: The Shortest and Surest Way to Understand Basic Economics, New York 1946, https://fee.org/media/14946/economicsinonelesson.pdf (dostęp: 17.05.2021). Późniejsze wydania: Crown Business, New York 2010. Była to jedna z najlepiej sprzedających się książek ekonomicznych (ponad milion egzemplarzy).

[151] H. Lewis, Economics in Three Lessons and One Hundred Economics Laws: Two Works in One Volume, Edinburg, VA 2017.

WSTĘP

Motywacją do napisania tej książki były krytyczne osobiste spostrzeżenia po opracowaniu recenzji dużej liczby rozpraw i artykułów ekonomicznych oraz po dogłębnym przemyśleniu popularnych twierdzeń zawartych w podręcznikach ekonomii. Mimo wielowiekowych dociekań wiedza ekonomiczna wciąż jest ułomna, co sprawia, że można spotkać opinie sceptyczne i sugestie, że ekonomia nie jest jeszcze realną nauką[1]. Zawodzi ona w sytuacjach kryzysowych i nie nadąża z interpretacją pojawiających się nowych zjawisk ekonomiczno-społecznych. W tych samych kwestiach istnieje wiele rozbieżnych teorii ekonomicznych, a pozostają też tematy tabu i białe plamy. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest wciąż utrzymująca się słabość metodologiczna nauk ekonomicznych. Skuteczne osiąganie danego celu zależy przede wszystkim od wybranej i zastosowanej metody, a w dalszej kolejności - od determinacji i wysiłku badaczy dążących do tego celu. Część ekonomistów wciąż przywiązuje zbyt małą wagę do wyboru odpowiedniej metody poznania, łudząc się, że o trafności wiedzy decyduje duże bogactwo zebranych faktów i informacji. Grzech metodologicznej nieporadności paradoksalnie jest bardziej widoczny u teoretyków ekonomii niż u praktyków gospodarczych. Ci drudzy metodą prób i błędów w końcu docierają do ustalonych celów. Główne przejawy błądzenia teoretyków w poszukiwaniu prawdy ekonomicznej to: schematyzm lub doktrynerstwo, naśladowanie nauk ścisłych (metrofrenia lub metromania[2]), wiara w cudowną moc formalizacji i modelowania, swoboda w przyjmowaniu różnych założeń i uproszczeń, lekceważenie zróżnicowania zjawisk gospodarczych, przypadkowości w procesach i znaczenia wolnej woli człowieka. Nieporadność metodologiczna jest szczególnie widoczna u piszących rozprawy doktorskie i monografie habilitacyjne, których teksty rzadko zawierają wystarczające dowody na rozumienie roli metod, znajomość ich dotychczas stworzonego zbioru, umiejętność ich trafnego doboru do analizowanego zagadnienia i właściwy sposób wykorzystania do weryfikacji hipotez badawczych.

Pojęcie "metodologia" pochodzi od greckich słów ???? ("wzdłuż") i ???? ("droga"). Znaczy więc ono tyle, co ?????, a więc jest to "mówienie o (poprawnym) chodzeniu wzdłuż drogi". Istnienie drogi stwarza szansę na dotarcie do celu, a celem tym jest w nauce pozyskanie nowej wiedzy. Motodologię można więc utożsamiać z umiejętnością wyznaczania drogi trafnego podążania do celu.

Indywidualne próby naprawy stanu wiedzy ekonomicznej są raczej skazane na niepowodzenie, nawet jeśli zawierają trafne obserwacje i obiektywne oceny. Wynika to z ogromnej zmienności i różnorodności zjawisk ekonomicznych oraz bardzo subiektywnego podejścia do nich badaczy. Zamiast korzystać z doświadczeń metodologicznych poprzedników, najczęściej badacze ignorują je, uważając, że najlepiej będzie, jeśli wyjaśnią zagadnienie "po swojemu". Należy doceniać samodzielność i oryginalność metodologiczną badacza, problem jednak leży w tym, że w rozprawach często opis i interpretacja zastosowanej metody są bardzo zdawkowe. Mimo tego pesymizmu warto jednak było napisać niniejszą książkę, kierując się chęcią pomocy młodym naukowcom odczuwającym niedobór pomocy warsztatowych. Motywacja do jej napisania wzrastała wraz z upływem lat pracy badawczej i pogłębianiem oraz porządkowaniem wykładu z metodologii badań ekonomicznych dla doktorantów Uniwersytetu Gdańskiego. Irytowało to, że tak mało doktorantów kończyło swe studia pomyślną obroną rozprawy nawet kilka lat po terminie. Może to opracowanie kiedyś przyczyni się do większej zgodności poglądów ekonomistów, którzy znacznie trudniej osiągają tę zgodność niż przedstawiciele innych dziedzin i dyscyplin naukowych.

Niniejsza książka nie jest podręcznikiem akademickim, lecz monografią metodologiczną. Tym się ona różni od podręcznika, że nie przedstawia zagadnień w uproszczony i skrótowy sposób (w stylu popularnonaukowym), ale jest krytyczną analizą i systematyzacją współczesnego stanu wiedzy metodologicznej, z wszystkimi jej zawiłościami. Wiadomo, że podręczniki pisze się pod dyktando standardów ustalonych przez władze edukacyjne lub naukowe. O ile takie standardy udaje się trafnie lub nietrafnie ustalić w edukacji, o tyle znacznie trudniej jest tego dokonać w sferze naukowo-badawczej. Pierwotnym zamiarem było napisanie ekonomicznego podręcznika metodologicznego, ale w ciągu wielu lat badań nad metodologią u piszącego niniejszą książkę powstało przekonanie, że ta problematyka w wersji podręcznikowej byłaby przedstawiona zbyt ubogo. W podręczniku nie wnika się bowiem w zawiłe dylematy, prowadzone dyskusje i polemiki i nie pisze się go z nastawieniem krytycznym. Monografia daje autorowi większą swobodę interpretacji i improwizacji oraz proponowania własnych koncepcji. Podejmując się napisania monografii, można przy okazji objaśnić nie tylko całe spectrum wiedzy w danej problematyce, lecz także zweryfikować pewne hipotezy nurtujące autora.

Tezą tej książki jest twierdzenie, że metodologia badań determinuje trafność formułowanych teorii ekonomicznych. Nasuwa się wiele pytań o to, jakie są przejawy tej determinacji:

1. Czy do badań ekonomicznych wystarczają metody uniwersalne i jakie są źródła ich inspiracji?

2. Czy różne problemy ekonomiczne można badać podobnymi metodami?

3. Jak rodzaj badania wpływa na wybór metod?

4. Dlaczego dominują metody ilościowe?

5. Czy w ekonomii są wiarygodne klasyczne rodzaje wnioskowania logicznego?

Odpowiedzi na te pytania są hipotezami badawczymi, które zostały poddane weryfikacji w rozdziałach 5, 6, 7 i 8, a punktem wyjścia do tej weryfikacji jest znajomość koncepcji prawdy, racjonalności i utylitarności wiedzy ekonomicznej scharakteryzowanych we wcześniejszych rozdziałach.

Hipoteza pierwsza to przypuszczenie, że badania ekonomiczne opierają się prawie wyłącznie na uniwersalnej metodologii i trudno zidentyfikować przypadki czysto ekonomicznej inspiracji metodologicznej. Druga hipoteza jest przypuszczeniem, że skoro w naukach ekonomicznych istnieje duża różnorodność tematyki badawczej, to w każdym jej typie dominujące znaczenie mają wybrane metody, a nie ich całość. Trzecią hipotezę stanowi przypuszczenie, że prowadzenie w praktyce różnych typów badań ekonomicznych (teoretycznych i empirycznych) powoduje odpowiednio ukierunkowany wybór metod (czasem jakościowych, częściej ilościowych). Czwarta hipoteza jest odpowiedzią na pytanie o przyczyny dominacji w ekonomii metod ilościowych - z początku było to zafascynowanie sukcesami metod ilościowych w naukach ścisłych i przyrodniczych, obecnie powodem jest duża oferta tych metod ze strony dyscyplin ilosciowych. Piąta hipoteza to wątpliwość, czy problemy ekonomiczne można wiarygodnie wyjaśniać za pomocą klasycznego wnioskowania dedukcyjnego, indukcyjnego i per analogiam, oraz przypuszczenie, że wiele z nich można trafniej wyjaśnić za pomocą rozwijanego w Ameryce Północnej myślenia krytycznego. Weryfikacja tych hipotez była prowadzona za pomocą: systemowej analizy i uogólnienia poglądów opisanych w literaturze metodologicznej, własnej wieloaspektowej analizy logicznej typowych ekonomicznych procesów badawczych oraz empirycznej interpretacji faktów naukowych (struktur, tendencji, specjalizacji itp.).

Rozpoczynając gromadzenie materiałów do badań nad metodologią ekonomii, wydawało się, że powinna to być krytyczna interpretacja i uzupełnienie metodologii stosowanej w ekonomii głównego nurtu (mainstream economics), będącej dominującym współcześnie zbiorem szkół ekonomii. Nie jest to gałąź ekonomii wyróżniana w klasyfikacjach dyscyplin naukowych, a jest to pojęcie używane do opisania teorii często uważanych za część tradycji ekonomii neoklasycznej. Wśród wielu określeń i charakterystyk tego nurtu najtrafniejsze wydaje się być spostrzeżenie, że badacze zajmują się w nim gospodarką rynkową, przy założeniu, że na rynku wszystkie podmioty podejmują decyzje racjonalnie z ekonomicznego punktu widzenia, zorientowane na pomnażanie indywidualnego dobrobytu[3]. Cechą charakterystyczną metodologii tego nurtu jest używanie statystyki i modeli matematycznych do uzasadnienia teorii i oceny różnych dróg rozwoju gospodarczego[4]. Konieczność krytycznego podejścia do metodologii ekonomii głównego nurtu wynika z ujawnionych słabości tej filozofii myślenia po kryzysie finansowym lat 2007-2009. Słabość ta tkwi nie w założeniu o racjonalności osób gospodarujących, ale w bezradności badaczy wobec niepewności przebiegu zjawisk ekonomicznych. Chociaż wiemy, że zjawiska ekonomiczne są dynamiczne i nielinearne, i że nieprzewidywalność jest nieusuwalną cechą gospodarki rynkowej, to lansowane są np. modele rynków finansowych oparte na przekonaniu, że możliwe jest przewidywanie zjawisk rynkowych[5]. Praktyka wykazała też słabość ilościowych metod badawczych, które pozwalają precyzyjnie opisywać i naświetlać związki przyczynowo-skutkowe, ustalać siłę korelacji, ale nie dają możliwości wyjaśnienia istoty i mechanizmu tych związków. Potrzebne jest intensywniejsze korzystanie z metod analizy jakościowej, przydatnych zarówno w ekonomii głównego nurtu, jak i w ekonomii heterodoksyjnej[6].

Ekonomiczna wiedza metodologiczna ma już bogatą bibliografię światową i polską. Drugorzędną sprawą jest, czy to bogactwo publikacji stanowi podstawę do stwierdzenia, że wyodrębniła się już nowa dyscyplina lub specjalność ekonomiczna, jaką jest metodologia ekonomii. Ważne jest, że powstał system dzielenia się doświadczeniami metodologicznymi, który pozwala je gromadzić, porządkować, klasyfikować i udostępniać ogółowi środowiska naukowego. Słuszne jest podejście recenzentów rozpraw ekonomicznych wymagających od ich autorów, aby przedstawiali i uzasadniali wybór metody badawczej. Niewłaściwe byłoby natomiast, gdyby recenzenci preferowali takie czy inne podręczniki metodologiczne. Struktura treści tych podręczników jest różnorodna - niektóre są skrajnie teoretyczne, inne - skrajnie pragmatyczne. Ogólnie można zauważyć, że jest w nich duża obfitość rozważań słownych, charakterystyk i ocen powstawania określonych teorii, a ograniczona prezentacja stosowania konkretnych metod i instrumentów badawczych. Największą wartość poznawczą ma taka metodologia, która ilustruje, jak wygląda proces badawczy przebiegający według wybranej metody i kiedy osiąga się cel poznawczy, a kiedy wysiłek badawczy jest zagrożony niepowodzeniem.

Brak jest sensownych argumentów dla postulatu o konieczności zachowania czystości metodologicznej badań ekonomicznych, co miałoby być przesłanką uznania ekonomii za autonomiczną dyscyplinę nauki. Zjawiska gospodarcze będące przedmiotem badań ekonomicznych są realizowane świadomie za pomocą kompilacji wiedzy z różnych dyscyplin nauki, ale także za pomocą doświadczeń pozanaukowych. Nie ma więc powodów, aby uwarunkowania i efekty zjawisk gospodarczych badać metodami zarówno specyficznymi stosowanymi tylko w teorii ekonomii, jak i zapożyczonymi z innych dyscyplin (formalnych, przyrodniczych, technicznych i społecznych). Jeżeli zapożyczona metoda zwiększa skuteczność poznania ekonomicznego, nie ma powodów, by od niej stronić.

Ekonomiczne rozprawy naukowe są współcześnie redagowane na świecie w bardzo zróżnicowany sposób, a stworzone normy bibliograficzne ISO są obowiązkowe. Powoduje to pewne utrudnienia w porównaniach tworzonych teorii, komplikuje proces ich integrowania z ukształtowanymi nurtami myśli ekonomicznej. Nie można jednak oczekiwać ujednolicenia procesu badań ekonomicznych za pomocą narodowych czy międzynarodowych przepisów prawnych, które pozostaną odmienne w każdym kraju i będą ograniczały się do zasad uzyskiwania stopni i tytułów naukowych przez osoby prowadzące badania. Trzeba pogodzić się z tym, że dane zjawiska i procesy ekonomiczne są w odmienny sposób interpretowane i oceniane w poszczególnych krajach. Różnice kulturowe i w systemach etycznych powodują także, że niektóre problemy ekonomiczne pozostają tematami tabu.

Niniejsza książka nie jest kompilacją istniejącej wiedzy metodologicznej, lecz stanowi wynik badań. Podobnie jak we wszystkich dociekaniach naukowych, do badania metodologii zostały zastosowane adekwatne metody i instrumenty. Badanie metodologii niewiele bowiem różni się od badania sposobów produkcji i wymiany. Nie powinno się jednak oczekiwać wskazania jakiejś jednej metody, która pozwoliłaby przygotować tego typu opracowanie. Powstało ono w wyniku zastosowania zbioru metod wybranych spośród tych, których pełne spectrum zostało scharakteryzowane w rozdziałach 6 i 7. W zależności od typu zagadnień metodologicznych i sposobu ich rozpatrywania były to metody krytycznej kwerendy bibliograficznej, jakościowego kojarzenia indukcyjnego (według koncepcji Peirce'a), ujęć porównawczych, analizy kauzalnej, identyfikacji luk i systematyzacji logicznej.

Systemu sprawnej metodologii ekonomicznej nie można wydedukować z ogólnych aksjomatów logicznych, co wynika ze zmienności i zróżnicowania zjawisk ekonomicznych oraz z celowości ludzkiego działania.

1Postrzeganie i rozwiązywanie problemów ekonomicznych

1.1.Inspiracje i rodzaje badań naukowych

Badania naukowe są podejmowane, by osiągnąć dwa różne cele, i mają dwie różne formy:

1) podstawowe - podejmowane dla czystego poznania (pure research lub basic research lub theoretical research),

2) aplikacyjne - podejmowane w celu zastosowania istniejącej wiedzy w praktyce (applied research lub research solving practical problems).

Aby osiągnąć te cele, najczęściej prowadzi się odrębne badania w czystej postaci - albo poznawczej, albo aplikacyjnej. Są jednak zagadnienia wymagające połączenia tych dwóch rodzajów badań w jeden zintegrowany proces. Badania podstawowe to prace doświadczalne lub teoretyczne prowadzone głównie w celu uzyskania nowej wiedzy o podstawach zjawisk i obserwowalnych faktów, bez żadnego konkretnego wniosku lub wskazania użytkowania. Badania stosowane podejmuje się dla uzyskania nowej wiedzy i są ukierunkowane przede wszystkim na konkretne cele lub zadania praktyczne. Spotkać można pogląd, że oba rodzaje badań są równie ważne i jeden z nich nie może być uznany za lepszy od drugiego[7]. Należy jednak zauważyć, że badania stosowane byłyby mało efektywne, gdyby nie istniała wcześniej stworzona wiedza w badaniach podstawowych (nie byłoby czego stosować).

Różnice między tymi dwoma celami i rodzajami badań rzutują na stosowane w nich metody. W literaturze naukowej wprawdzie podkreśla się istnienie różnic metodologicznych między badaniami podstawowymi i stosowanymi, ale trudno znaleźć opracowanie przejrzyście interpretujące te różnice. Dążąc do czystego (teoretycznego) poznania jakiegoś zjawiska, stosuje się najszersze z możliwych spectrum metod: intuicyjne, heurystyczne, opisowe, indukcyjne, dedukcyjne, porównawcze, eksploracyjne, wyjaśniające, przyczynowe, korelacyjne, ewaluacyjne, predykcyjne, historyczne - z wykorzystaniem zarówno instrumentów ilościowych, jak i jakościowych. W badaniach stosowanych największe znaczenie mają metody ogólnie nazywane empirycznymi[8], ale nie wyklucza się innych metod przydatnych głównie w badaniach podstawowych. Ujednoliceniem pojęć w tym zakresie zajmuje się OECD, a owocem tego działania jest Podręcznik Frascati[9]. Wśród interpretacji omówionych w tym podręczniku podane są przykłady trzech rodzajów badań w naukach ekonomicznych:

1) podstawowe, np.: teorie wyjaśniające czynniki wpływające na regionalne zróżnicowanie wzrostu gospodarczego; teorie wyjaśniające istnienie naturalnej równowagi w gospodarce rynkowej; rozwój nowych teorii ryzyka,

2) stosowane, np.: analiza konkretnych wyzwań regionalnych dla polityki rządowej; badanie wpływu telekomunikacji na mechanizmy aukcyjne; analiza nowych typów kontraktów ubezpieczeniowych dla zmniejszenia nowych rodzajów ryzyka rynkowego lub nowych typów instrumentów oszczędnościowych,

3) eksperymentalne, np.: rozwój modeli operacyjnych opartych na danych statystycznych pozwalających zaprojektować narzędzia polityki gospodarczej umożliwiające nadrobienie zaległości rozwojowych danego regionu; opracowanie przez krajowy urząd telekomunikacyjny metod telekomunikacyjnej obsługi aukcji; stworzenie nowych metod zarządzania funduszem inwestycyjnym stosowanym tak długo, jak długo będzie on mieć przejawy nowości.

Podejmując ekonomiczne badania podstawowe, dąży się do ogólnego celu, jakim jest eliminacja niewiedzy w danym zakresie. Oceniający wyniki takiego badania może mieć dylemat: czy sprawdzić, że został rozwiązany jakiś problem, czy też poprzestać na ustaleniu, że zrealizowano wszystkie czynności zadania badawczego i wzbogacono wiedzę. Dostrzeganie tego dylematu jest istotne przy decydowaniu o finansowaniu projektów badawczych w konkursach rządowych. Może się zdarzyć, że propozycja projektu zostanie odrzucona z powodu braku wskazania problemu wybranego do rozwiązania. Wszystko zależy od przyjętego zakresu i istoty pojęcia "problem". Jeśli badanie podejmuje się z ciekawości, to można dopuścić brak problemu praktycznego, ale w domyśle istnieje zawsze jakiś problem teoretyczny. Zaspokojenie tylko ciekawości jest w nauce zbyt słabym motywem, by na nim opierać plan i metodologię badania oraz ponosić nakłady na jego realizację. Jednakże niewiedza i białe plamy w nauce są także problemem ogólnym ludzkości. Duży zasób wiedzy i docenianie jej wartości przez społeczeństwo sprawiają, że mniej jest praktycznych problemów szczegółowych powstających w wyniku irracjonalnych postaw.

Punktem wyjścia każdego badania naukowego musi być jakiś problem, niezależnie od tego, czy ma on charakter teoretyczny czy praktyczny. Bez wskazania tego problemu nie sposób sformułować hipotezy badawcze czy trafnie wybrać odpowiednią metodę badania. Problemy praktyczne uwidoczniają się w naturalny sposób, gdyż ich skutki ktoś musi odczuwać i sygnalizować swój kłopot. Problemy teoretyczne są tworami sztucznymi i na badanie zasługują tylko wówczas, gdy są ważkie i istotne (significant problem). O istotności problemu praktycznego przesądza skala i intensywność jego skutków, nieuchronność jego złych skutków, duża trudność w znalezieniu pomysłu na jego szybkie usunięcie. Znacznie trudniej dokonać kategoryzacji i gradacji problemów teoretycznych formułowanych przez samych badaczy, co rodzi ryzyko "tworzenia nauki dla nauki". Przegląd literatury z zakresu metodologii nauk wskazuje, że nie sformułowano powszechnie przyjętych kryteriów oceny istotności problemów teoretycznych i dzielenia ich przynajmniej na istotne i nieistotne. W literaturze tej istnieją rozważania na temat istotności kryteriów rozumowania naukowego w ogóle, ale bez odniesienia ich do rozstrzygania na początku o wadze podnoszonych problemów teoretycznych[10]. Nie budzi wątpliwości kryterium oceny celu podjęcia danego problemu, którym jest usunięcie białej plamy w danej dyscyplinie nauki, obalenie fałszywej teorii, stworzenie skuteczniejszego narzędzia pomiaru i trafniejszych zasad oceny danego zjawiska itp. Nie brak jednak przykładów podejmowania problemów teoretycznych, które można określić takimi przymiotnikami, jak: "wydumane", "sztuczne" "pozorne", "fikcyjne", "zastępcze".

Ogólną inspiracją do podejmowania badań podstawowych są problemy teoretyczne nasuwające się badaczom w wyniku uświadomienia braku lub niedostatku wiedzy. Sygnał o tym niedostatku może pochodzić zarówno ze środowiska naukowego, jak i z praktyki. Biblioteczne zbiory publikacji i opracowań są bazą wyjściową do poszukiwania luk i białych plam w istniejącej wiedzy, ale nie ma gotowych spreparowanych wykazów tych mankamentów. Każdy badacz jest skazany na samodzielne ich poszukiwanie. Pewnym ułatwieniem są ogłaszane przez rządy programy badawcze i zawarte w nich listy problemów lub nawet tematów priorytetowych. Może się zdarzyć, że programy te są nietrafne, stworzone przez wpływowe lobby, co uniemożliwia finansowanie innych istotnych problemów teoretycznych.

Inspiracją do podejmowania badań stosowanych są natomiast problemy praktyczne odczuwane przez społeczeństwo. Problemów tych jest wiele, są łatwo zauważalne i podatne na kwalifikację i gradację. Na badania stosowane zasługują chroniczne problemy odczuwane przez dużą część społeczeństwa, ważne dla efektywnego i sprawnego funkcjonowania całych sektorów gospodarki, administracji, ochrony zdrowia, ochrony środowiska i bezpieczeństwa. W trybie operacyjnym mogą natomiast być rozwiązywane problemy o charakterze jednostkowym (występujące tylko w jednym przedsiębiorstwie), o charakterze lokalnym (występujące tylko w jednej gminie), przejściowe (wynikające z koniunktury).

1.2.Istota problemów i ich rozwiązywanie

Problemy, z jakimi boryka się ludzkość, są różne, ale mają wspólne i specyficzne cechy. Ogólną cechą każdego problemu jest stan rzeczy niejasny, kłopotliwy lub niebezpieczny, z którego koniecznie trzeba wyjść. Problem może dotyczyć konkretnych podmiotów (są tacy, którzy mówią "to nie mój problem"), są też podmioty świadomie stwarzające problemy dla swego otoczenia. Teoretycy rozwiązywania problemów w swych definicjach akcentują takie symptomy problemów, jak pojawienie się:

- niepożądanej sytuacji bez rozwiązania, dylematu bez widocznej drogi wyjścia, pytania, na które nie można natychmiast odpowiedzieć[11],

- przeszkody, trudności, poważnego zagadnienia, zjawiska o nieznanej istocie i strukturze, zadania wymagającego rozwiązania[12],

- sytuacji, gdy działalność danego podmiotu skierowana jest na osiągnięcie jakiegoś celu, lecz droga do tego celu nie jest znana, a osiągnięcie celu wyłącznie na podstawie działania instynktownego lub nawykowego jest niemożliwe[13],

- sytuacji, w której człowiek zmierza do jakiegoś celu, ale nie wie, w jaki sposób przekształcić stan wyjściowy w pożądany stan końcowy[14].

Część problemów rozwiązuje się metodami naukowymi, a część - sposobami pozanaukowymi. Problemy praktyczne można w wielu przypadkach rozwiązać pozanaukowymi metodami operacyjnymi, opierając się na intuicji, doświadczeniu, analogiach. Problemy teoretyczne - w zasadzie wszystkie bez wyjątku - wymagają wyjaśnienia za pomocą zasad i procedur naukowych. Teorii nie można sformułować na podstawie obserwacji faktów niemającej kontynuacji w czynnościach diagnostycznych, analitycznych, modelowych i syntetyzujących. Zarówno praktyczne działania operacyjne, jak i wyjaśnienia naukowe odbywają się według odpowiedniej metody. Na świecie stworzono wiele uniwersalnych i specjalistycznych metod rozwiązywania problemów. Metoda taka jest dobra (skuteczna) wtedy, gdy:

1) problem jest rzeczywisty, jasno sformułowany i wyczerpująco scharakteryzowany,

2) rozwiązanie opiera się na solidnych podstawach teoretycznych lub dobrym doświadczeniu praktycznym,

3) rozwiązanie zostało wybrane z przynajmniej kilku wariantów koncepcji,

4) wskazane zostały odpowiednie narzędzia i procedury rozwiązywania problemu.

Każda metoda rozwiązywania problemów ma wiele charakterystycznych składników, odpowiednio uporządkowanych. Zostały one trafnie wyróżnione w naukach psychologicznych, pedagogicznych i w naukach o zarządzaniu, w których wyróżnia się[15]:

- postrzeżenie problemu, realne odczucie trudności czy niejasności,

- precyzowanie i określenie problemu wyrażone w postaci sformułowanego pytania,

- decyzję o podjęciu lub poniechaniu problemu,

- analizę danych wyjściowych,

- wytwarzanie pomysłów, nasuwanie się jakiegoś rozwiązania problemu,

- rozumowanie prowadzące do kilku wariantów możliwego rozwiązania (hipotezy),

- wykorzystanie i ocenę pomysłów,

- sformułowanie rozwiązania,

- dalsze obserwacje lub eksperymenty sprawdzające, które umożliwiają przyjęcie lub odrzucenie poprzedniego przypuszczenia, tj. końcowy wniosek pozytywny lub negatywny,

- sprawdzenie końcowe rozwiązania,

- usunięcie ewentualnych usterek wybranego rozwiązania i poprawienie niedociągnięć,

- ocenę wykonanej pracy nad problemem i wnioski na przyszłość.

Wymienione składniki procesu rozwiązywania problemu są przydatne zarówno w działaniach praktycznych, jak i wyjaśnieniach naukowych. Różni się jednak sposób postępowania: w działaniu praktycznym dominuje czynnik intuicji i doświadczenia, opieranie się na metodzie prób i błędów, ocena pod kątem indywidualnych korzyści, podczas gdy w działaniu naukowym przywiązuje się dużą wagę do ujęcia systemowego, oparcia się na istniejącej wiedzy (autorytetach), do ścisłego udokumentowania wywodów i do oceny znaczenia rozwiązania problemu dla całej nauki i ogółu społeczeństwa.

Zbierając doświadczenia ludzkości w rozwiązywaniu problemów, można dotychczas stosowane sposoby uogólnić i pogrupować następująco:

- intuicyjne indywidualne wskazanie rozwiązania potencjalnie skutecznego i szybkiego,

- indywidualne spekulacje myślowe oparte na dotychczasowych obserwacjach, wiedzy i ocenach,

- postępowanie heurystyczne - zbiorowe myślenie o sposobach rozwiązania problemu; jest nowatorskie, bogate w pomysły, wprawdzie nie jest ono niezawodne, nie daje gotowej odpowiedzi, a tylko wskazuje lub proponuje kierunki poszukiwania sposobów rozwiązania problemu, ale pozostawia dużą swobodę wyboru poszczególnych operacji,

- algorytmy - postępowanie według skonstruowanego schematu, według dokładnego przepisu (instrukcji), który określa wszystkie kolejne operacje prowadzące do rozwiązania problemu; sposób ten wystarcza do rozwiązania wielu problemów praktycznych, ale może być tylko elementem metody w rozwiązywaniu problemów teoretycznych,

- naukowe sukcesywne sprawdzanie kolejnych hipotez - śledzi się rezultaty, dopóki nie natrafi się na właściwe rozwiązanie; jest to skuteczna metoda, ale wymaga ogromnej koncentracji, bardzo dobrej pamięci i wysokiej sprawności myślenia, gdyż zmusza do operowania jednocześnie w umyśle wieloma danymi i wiedzy o proponowanych hipotezach,

- naukowe jednoczesne badanie różnych koncepcji (hipotez) rozwiązania problemu - wysuwa się kilka pomysłów jednocześnie, a następnie weryfikuje się je przez porównania skuteczności,

- modelowe i scenariuszowe metody rozstrzygania naukowego.

Pierwsze zderzenie się człowieka z jakimś problemem (zwłaszcza wymagającym pilnego rozwiązania) stawia go przed koniecznością sięgnięcia po rozwiązania tkwiące w jego świadomości - są to rozwiązania intuicyjne. Nie należy lekceważyć intuicji w badaniach naukowych. W ekonomii rzadko spotyka się próby interpretacji myślenia i działania intuicyjnego. Należy więc zapożyczyć wiedzę na ten temat od psychologów. Termin "intuicja" w psychologii poznawczej oznacza sposób poznania, który pozwala ująć swój przedmiot w sposób nagły, całościowy i bezpośredni. Jego charakterystyczną cechą jest subiektywne poczucie poprawności wydanego sądu lub podjętej decyzji, przy braku znajomości przesłanek, które na nie wpływają[16].

W interpretacji psychologów myślenie intuicyjne jest oparte na wzorcach pochodzących z nieświadomych aspektów doświadczenia. Za ten rodzaj myślenia jest odpowiedzialna prawa półkula naszego mózgu. Intuicja jest ujmowana jako szeroki kanał informacji pochodzących z różnych nurtów doświadczenia, wzbudzanych poprzez podobieństwo do informacji aktualnych (np. dostrzegane analogie) lub poprzez związki emocjonalne. W typologii Carla G. Junga intuicja jest przeciwstawiana percepcji i oznacza nastawienie na poznawanie całości; ma ona charakter integrujący. Oznacza postrzeganie za pośrednictwem nieświadomości, wskazuje, w jaki sposób i w jakim stopniu coś staje się ważne lub nieważne dla jednostki[17].

Intuicja to dochodzenie do prawdy bez pomocy logicznego myślenia i czerpanie wiedzy z nieświadomych pokładów informacji i doświadczeń. Podświadomość jest szybsza i bardziej elastyczna niż myślenie świadome. Czynnikami, które zakłócają lub uniemożliwiają korzystanie z intuicji, są: nieuczciwość i stres (zmęczenie, napięcie fizyczne i psychiczne, choroba); brak pewności siebie, lęki, obawy, niezrównoważenie emocjonalne, ograniczenia czasowe[18].

Grzegorz Szczerba w wydanej w 2013 r. książce przestrzega ekonomistów przed intuicyjnym rozwiązywaniem problemów, zalecając bardziej heurystykę[19]. Jego zdaniem menedżerowie uciekają się do intuicji w sytuacjach, gdy nie znają przyczyny problemu. Badania przeprowadzone w USA w latach 80. wykazały jednak, że intuicja jest bardzo przydatna w sytuacjach[20]:

1) gdy występuje duży stopień nieokreśloności stanu rzeczy,

2) gdy jest mała liczba precedensów,

3) gdy fakty nie wskazują wyraźnie kierunku działań,

4) gdy mało jest czasu na podjęcie decyzji.

Podobnie badania amerykańskie przeprowadzone w 1998 r. przez Westona H. Agora[21] nad intuicją mężczyzn i kobiet wykazały jednoznacznie wyższe wyniki u kobiet.

Heurystyka jest zbiorem twórczych metod rozwiązywania problemów. Element twórczości jest tu silnie przeciwstawiany postępowaniu rutynowemu. Jej początki datują się w starożytności, ale jako nauka rozwinęła się dopiero w XX wieku. Do jej rozwoju znacznie przyczynili się: Alex F. Osborn (twórca brainstormingu), George Pólya, William J.J. Gordon i Edward de Bono. Metody heurystyczne są stosowane tam, gdzie wymagane są duże ilości obliczeń (np. w informatyce). Używa się ich do redukcji liczby branych pod rozwagę możliwości, np. poprzez wykluczenie wariantów pozbawionych szans powodzenia[22]. Nie pozwalają na krytykę i zakładają odroczenie fazy oceny, dzięki czemu tworzą optymalne warunki dla innowacyjności. Nie gwarantują jednak osiągnięcia racjonalnego rozwiązania.

Jedną z zasad heurystyki jest zasada różnorodności, czyli dążenie do tego, by było dużo różnych pomysłów, analogii. Zasada ta nakazuje tworzyć jak najwięcej różnorodnych nowych idei. W tym wypadku należy zachęcać do generowania pomysłów za wszelką cenę, przedkładając ilość nad jakość. Inną ciekawą zasadą jest zasada "kompetentnej niekompetencji", czyli dopuszczenie sytuacji, że tworzyć pomysły może każdy. W zasadzie tej wychodzi się z założenia, że osoby mniej kompetentne (laicy w danej dziedzinie) mają jednocześnie mniej przyzwyczajeń, uprzedzeń czy niewłaściwych nawyków intelektualnych, co zapewnia świeże, czasem odkrywcze spojrzenie na sprawę. Przyświeca jej maksyma: "tworząc, kieruj się uczuciami i intuicją".

Według Józefa Penca podejście heurystyczne do problemu oznacza rozbudzenie fantazji, wyobraźni i intuicji oraz koncentrację na twórczych elementach rozwiązywanego problemu. Znanych i stosowanych jest co najmniej kilkadziesiąt metod (technik) heurystycznych. Można je podzielić na kilka zasadniczych grup, a mianowicie na techniki:

1) analityczne,

2) oparte na skojarzeniach przymusowych,

3) oparte na skojarzeniach swobodnych,

4) polegające na odwróceniu punktu widzenia,

5) projektowania idealnego[23].

Najbardziej znana forma heurystyki to burza mózgów (brainstorming), zwana też techniką Osborna. Polega ona na swobodnej wymianie poglądów w niewielkim zespole, liczącym około dziesięciu osób troskliwie dobranych pod względem znajomości przedmiotu dyskusji[24]. Istnieje jednak wiele innych metod heurystycznych, takich jak: metoda "czarnych skrzynek", metoda "nowego spojrzenia", metoda "macierzy odkrywczej", metoda "reszt", metoda przeniesienia analogicznego.

Wszystkie heurystyczne stymulatory twórczego myślenia mają jeden cel: stworzenie optymalnych warunków do powstania i sformułowania pomysłu. Istnieją cztery człony procesu kreatywnego w umyśle człowieka:

1) preparacja - definiowanie, zebranie informacji w drodze obserwacji i doświadczeń,

2) inkubacja - dojrzewanie pomysłów, procesy myślowe temu towarzyszące; umysł ludzki ma zdolność działania poza zasięgiem naszej świadomości i kontroli; dojrzewanie jest wyrazem podświadomego myślenia o danym zagadnieniu,

3) olśnienie - błysk natchnienia, wpadanie na pomysł; nagłe pojawienie się pomysłu lub odkrycie poszukiwanego rozwiązania,

4) weryfikacja - po sformułowaniu jednego lub więcej pomysłów naturalną rzeczą jest ocena ich wartości.

Wiele problemów, z jakimi się spotykamy, staramy się rozwiązywać według schematu lub wzorca, czyli określonej powtarzalnej metody działania. Do realizacji tego planu mogą służyć algorytmy - opis krok po kroku rozwiązania postawionego problemu lub sposobu osiągnięcia jakiegoś celu. Inaczej mówiąc, zadaniem algorytmu jest przeprowadzenie systemu z pewnego stanu początkowego do pożądanego stanu końcowego. Algorytmy zwykle formułowane są w sposób ścisły na podstawie języka matematyki i znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach (np. w informatyce). Istnieją jednak zadania, których realizacji nie można ująć w ramy jakiegoś schematu działania. Taki charakter ma np. każda twórczość artystyczna, w której konieczna jest wyobraźnia i twórcze działanie, a na to nie ma przepisu.

Algorytmy prowadzą do zdobywania wiedzy w sposób niezawodny oraz intersubiektywnie dostępny, co oznacza, że każda osoba, stosując ten sam algorytm do tych samych danych, dojdzie do tego samego wyniku. Dzięki algorytmom część pracy naukowej zostaje zautomatyzowana (współcześnie: skomputeryzowana), a to pozwala poświęcić więcej czasu i energii na twórczość. Każde zastosowanie algorytmu do nowych danych skutkuje nową wiedzą, a trafnie dobrany zbiór algorytmów ułatwia penetrację danej dziedziny na nowym jakościowo poziomie. Jednakże istnieje wiedza algorytmicznie niedostępna ze względu na istnienie problemów nieobliczalnych[25].

Zostało stworzonych bardzo dużo rodzajów algorytmów, które można pogrupować według kilku kryteriów, w tym według:

1) typu przetwarzanych danych (numeryczne i nienumeryczne),

2) sposobu wykonywania (iteracyjne i rekurencyjne),

3) zamierzonego wyniku (sortowania, kompresji, optymalizacji)[26].

Najprostszym rodzajem jest algorytm liniowy będący opisem niezbędnych do wykonania kroków, które nie zależą od żadnych warunków i są wykonywane w zapisanej kolejności. Najbardziej rozwiniętą formą zastosowania algorytmów jest sztuczna inteligencja, która pozwala z zadanego zbioru wszystkich możliwych rozwiązań wybrać rozwiązanie określonego problemu. Algorytmy optymalizacji służą do wyboru najlepszego rozwiązania z dostępnego zestawu rozwiązań. Klasycznym zastosowaniem jest rozwiązanie problemu transportowego - optymalizacji tras pojazdów.

Można spotkać spostrzeżenie, że algorytmy są przeciwieństwem technik heurystycznych i że procedury heurystyczne pozwalają zmniejszyć koszty stosowania algorytmów w dużych przestrzeniach rozwiązań (heurystyka pozwala pójść na skróty). Nie jest to spostrzeżenie trafne, gdyż w pewnej części metod heurystycznych także stosuje się powtarzalne procedury algorytmiczne, zwłaszcza iteracyjne (wypracowano algorytmy ewolucyjne jako rodzaj techniki optymalizacyjnej).

Rozwiązywanie problemów za pomocą modeli[27] jest najbardziej zaawansowanym sposobem. W tym zakresie przydatne są różne modele: odtwórcze (opisowe), matematyczne, przyczynowo-skutkowe, eksperymentalne, korelacyjne, optymalizacyjne, symulacyjne, projektowe, wzorcowe.

Cechami modeli są:

- izomorfizm (układ elementów odzwierciedlający ich układ oryginalny, ale prostszy i łatwiej dostępny badaniom),

- uproszczenie (tj. pominięcie w modelu cech mniej istotnych),

- konstrukcja zbioru zwykle w innych (mniejszych) proporcjach niż modelowany przedmiot,

- reprezentowanie istniejących przedmiotów i zjawisk albo ich unaocznianie.

Zaletami modeli są:

- możliwość analitycznego ujęcia dużej liczby czynników i informacji je charakteryzujących,

- szansa na wyłowienie prawidłowości w dużej masie zdarzeń gospodarczych,

- eliminacja tendencyjności i subiektywizmu badacza.

Wadami modeli są:

- hermetyczny język pojęć,

- duża liczba informacji kodowanych,

- konieczność posiadania specjalnego oprogramowania informatycznego.

Problemy ekonomiczne mogą być rozwiązywane w sposób tradycyjny i innowacyjny. W mikroskali tradycyjnymi sposobami rozwiązywania problemów są usprawnienia techniczne oraz zmiany w organizacji i zarządzaniu, w makroskali - do tradycyjnych sposobów należą działania inwestycyjne oraz nowelizacja prawa gospodarczego i finansowego. Często tradycyjne metody rozwiązywania problemów okazują się zbyt kosztowne i nieskuteczne, co zmusza do poszukiwania rozwiązań innowacyjnych. Konieczne są innowacje prowadzące do powstania innowacyjnych produktów i technologii, ale także należy tworzyć innowacyjne metody badania rzeczywistości gospodarczej.

W ogólnym ujęciu o innowacyjności podejścia do problemu przesądza śmiałość stawianych hipotez, przeprowadzenie nowatorskiego eksperymentu, radykalne przestawienie się z analizy ilościowej na jakościową. Innowacyjność metodologiczna nie jest domeną jedynie rozwiązań naukowych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby również w sferze działalności praktycznej były tworzone innowacyjne metody rozwiązywania problemów. Jeśli przykładowo występuje problem z niemotywacyjnym systemem wynagrodzeń, to może on być rozwiązany innowacyjnie za pomocą zarówno teoretycznego modelu, jak i rewolucyjnych pomysłów i testów menedżerów.

Wiedza i doświadczenie tylko częściowo pozwalają rozwiązywać problemy. Często życie ludzi toczy się w warunkach najeżonych problemami. Pogarsza to jakość życia, ale nie uniemożliwia osiągania żywotnie ważnych celów. Nierozwiązane problemy obniżają jednak efektywność i sprawność ludzkiego działania.

1.3.Postrzeganie i formułowanie problemów ekonomicznych

Jasno sformułowany problem jest punktem wyjścia każdego badania ekonomicznego i każdej rozprawy naukowej. Jest sygnałem dla badacza i ogółu środowiska naukowego o istnieniu poważnej luki w systemie wiedzy. Problem jest zawsze dostrzegany w wyniku zogniskowanego, specjalistycznego i krytycznego spojrzenia na istniejącą rzeczywistość. Nie może być formułowany bardzo ogólnie, gdyż nie będzie się nadawał do badania i analiz szczegółowych. Ogólne ujęcie zbioru problemów jest określane słowem "problematyka", które ma rację bytu w podręcznikach prezentujących cały zbiór interpretacji odpowiednio uporządkowanych zagadnień i problemów.

Sformułowanie problemu jest zabiegiem zarówno logicznym, jak i semantycznym polegającym na słownym odzwierciedleniu umysłowego odczucia niejasności w danej dziedzinie. Należy go wyrazić jasno, wyraziście i komunikatywnie. Powinien on także mieć związek z dotychczasowym dorobkiem wiedzy, której kontynuację stanowi, ale też może śmiało wybiegać poza jej granice[28].

Problemami badawczymi o najwyższej randze są zauważone białe plamy w zasobach istniejącej wiedzy w danej dyscyplinie naukowej. "Biała plama" (ang. unexplored subject, łac. terra ignota, fr. terra incognita) to zwrot frazeologiczny stale obecny we wszystkich dziedzinach i dyscyplinach nauki. Oznacza on obszary niewiedzy albo nieznane lub często świadomie nieopisane czy ukrywane fakty. Niewiele jest prób spisania białych plam w istniejących dyscyplinach nauki, zwłaszcza w naukach ekonomicznych. Ujawnianie tych luk teoretycznie jest możliwe przez konfrontację tego, co już wiemy, z tym, co powinniśmy wiedzieć. Wszelkie ustalenia w tym zakresie są utrudnione przede wszystkim nieokreślonym wymiarem pełnego (docelowego) naukowego poznania świata. Wykonalne są natomiast ustalenia przejawów ludowej ignorancji, przesądów i zabobonów. Jednym z opisów świadomego tkwienia w ignorancji jest bestseller na światowym rynku wydawniczym - książka The Book of General Ignorance, przetłumaczona na język polski pod tytułem Księga wiedzy i niewiedzy[29]. John Lloyd i John Mitchinson ukazują w niej na przykładach, w humorystyczny sposób, korzenie ludzkiej ignorancji, będącej czymś gorszym od niewiedzy. Brak jest jednak publikacji naukowych prezentujących rzeczywiste białe plamy we współczesnej nauce, w tym także w naukach ekonomicznych.

Białe plamy w naukach ekonomicznych niewątpliwie istnieją, skoro wiedza ekonomiczna jest tak samo mało skuteczna w obliczu kryzysów gospodarczych, jak wiedza meteorologiczna wobec niespodziewanych katastrofalnych załamań pogody czy zmian klimatycznych. Obszary niewiedzy w ekonomii mają różną skalę i różne znaczenie. Prawdziwymi białymi plamami są niezauważone zjawiska i procesy, a niepełna wiedza o nich lub niedoskonałość narzędzi analitycznych są jedynie symptomami tajemniczości i wyzwaniami badawczymi kryjącymi się w mroku zagadkowej rzeczywistości. Niektórzy do takich niezbadanych problemów zaliczają zjawisko pracy niewolniczej we współczesnym świecie, mechanizmy tzw. szarej gospodarki, "raje podatkowe" i inne. Białe plamy w ekonomii to braki wiedzy o pewnych regionach, lokalnych społecznościach, małych przedsiębiorstwach, gospodarstwach domowych.

W naukach przyrodniczych i technicznych białe plamy nie są traktowane jako coś wstydliwego, wręcz odwrotnie - stanowią motywację do intensywniejszych poszukiwań prawdy, a ich identyfikacja pozwala formułować nowe problemy badawcze. Inaczej jest w naukach ekonomicznych, w których nawet w obliczu zupełnej bezradności wobec różnych patologicznych i kryzysowych stanów gospodarki próbuje się udawać, że istnieje wiedza stanowiąca na nie skuteczne panaceum.

Należy także zauważyć istnienie zagadnień ekonomicznych będących tabu (taboo research topics), czyli zjawisk świadomie pomijanych z uwagi na określoną awersję kulturową do nich. Tabu to w najogólniejszym sensie fundamentalny zakaz kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przez nich odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, a więc jako zagrożenie dla dalszego istnienia danego społeczeństwa. Wsteczne ograniczenia etyczne, kulturowe, religijne i intelektualne sprawiają, że niektóre kwestie ekonomiczne są najczęściej tematami tabu, odstręczającymi badaczy z uwagi na oczekiwane wrogie przyjęcie wyników dociekań w środowisku naukowym lub całym społeczeństwie. Nie ulega wątpliwości, że białymi plamami w wiedzy ekonomicznej (i tematami tabu) są m.in. kwestie różnic w wydajności pracy zdeterminowane genetycznie lub narodowościowo, równość kobiet i mężczyzn w wykonywaniu niektórych zawodów, rzeczywisty poziom dochodów i majątku rodzin.

Innym źródłem generowania pomysłów na istotne ekonomiczne problemy badawcze są dylematy logiczne i etyczne. Dylemat to sytuacja, w której istnieje duża wiedza i są przynajmniej dwa alternatywne rozwiązania, ale brak jednoznacznych kryteriów wyboru rozwiązania najlepszego. W rozumowaniu przeprowadzanym w logice tradycyjnej wyróżnia się cztery rodzaje dylematów:

1) dylemat konstrukcyjny prosty (jeżeli a, to c; jeżeli b, to c - wybór: a lub b),

2) dylemat konstrukcyjny złożony (jeżeli a, to b; jeżeli c, to d - wybór: b lub d),

3) dylemat destrukcyjny prosty (jeżeli a, to b; jeżeli a, to c - brak wyboru b lub c),

4) dylemat destrukcyjny złożony (jeżeli a, to b; jeżeli c, to d - brak wyboru b lub d).

Klasycznym literackim przykładem dylematu moralnego jest szekspirowskie pytanie w Hamlecie "być albo nie być". W życiu ekonomiczno-społecznym występują zarówno dylematy logiczne, jak i moralne. Największym współczesnym dylematem świata jest wybór między efektywnością i sprawnością a ekologicznością systemów gospodarczych.

Poszukiwanie istotnych problemów badawczych w ekonomii odbywa się w przestrzeni gospodarczo-społecznej mającej wielowymiarową, złożoną strukturę. Ze względu na skalę agregacji zjawisk ekonomicznych można te problemy ująć w czterech grupach:

1) mikroekonomiczne w sferze produkcji (np. niedostatek zasobów materialnych i finansowych, trudne rynki zbytu, nierówna konfrontacja z konkurentami),

2) mikroekonomiczne w sferze konsumpcji (np. niedostateczne dochody, a często też brak pracy, wysokie ceny i koszty utrzymania, dysproporcje zamożności rodzin),

3) makroekonomiczne narodowe (np. deficyt budżetowy i zadłużenie, słaby wzrost gospodarczy, inflacja),

4) makroekonomiczne międzynarodowe (np. dysproporcje zamożności państw, narastający deficyt surowców i energii, globalne zagrożenia ekologiczne).

Problemy występujące w tych czterech sferach są różnego typu: dotyczą funkcjonowania, struktury, dynamiki, współzależności, rozwoju, finansowania, wydajności pracy, efektywności, sprawiedliwości i innych aspektów. Ważną rzeczą jest to, jakich podmiotów dotyczą. W skali mikroekonomicznej są to konkretne grupy podmiotów, których dane problemy dotykają z różną intensywnością. Rozwiązania problemów z punktu widzenia jednych podmiotów mogą prowadzić do nasilenia problemów u innych. Należy to brać pod uwagę przy formułowaniu problemów badawczych.

Wielu współczesnych ekonomistów uważa, że nie tyle jest już tak ważne "poznanie dla poznania", ile stworzenie logicznych reguł tworzenia przez ludzi nowej, lepszej rzeczywistości gospodarczej. Oznacza to, że głównym wyzwaniem przestaje być to, w jaki sposób "obiektywnie" jest przesądzony układ logiczny rządzący istniejącą gospodarką, lecz jaki jest układ logiczny przekształcania gospodarki w system funkcjonujący efektywniej, sprawniej i sprawiedliwiej. Rośnie więc znaczenie rozwiązywania problemów związanych z reformami gospodarczymi, tworzeniem nowych struktur, mechanizmów i instrumentów. "Duszą" nowych systemów gospodarczych są zarówno zasady logiczne istniejące w naturze świata, jak i elementy nowej logiki funkcjonowania. Jest wystarczająco wysokie prawdopodobieństwo, że można świadomie stworzyć nową logikę funkcjonowania służącą do zmuszenia systemu, aby zachowywał się w pożądany sposób. Jest to uwarunkowane dyscypliną wdrażania w praktyce elementów tej logiki, ich spójnością i harmonią, eliminowaniem oddziaływań irracjonalnych. Powstanie i funkcjonowanie takich nowych struktur, jak zinformatyzowane giełdy i aukcje, nie byłoby możliwe, opierając się na tradycyjnej ekonomice przedsiębiorstwa. Kreatywność ludzka w tym zakresie nie ograniczała się do wymyślenia tego rodzaju podmiotów, lecz obejmowała nową logikę ich funkcjonowania.

W aspekcie semantycznym formułowanie problemu ekonomicznego jest zabiegiem polegającym na identyfikacji istotnego zjawiska lub procesu przebiegającego w sposób jeszcze nierozpoznany przez naukę i przez praktyków gospodarczych oraz nadanie mu precyzyjnej nazwy. Jest to coś więcej, niż wskazanie przedmiotu badania, który można określić dość zwięźle i hasłowo (np. finanse gmin, wynagrodzenia menedżerów, ceny nieruchomości). Dość popularna jest sugestia, że sformułowanie problemu polega na postawieniu pytania o istotę niewiedzy w danej sprawie.

Postawienie pytania badawczego jest możliwe wówczas, gdy potrafimy odejść od dość powszechnej postawy większości ludzi patrzących na rzeczywistość powierzchownie, bez wnikania w szczegółowe struktury i niewidzialne powiązania. Na przykład dla przeciętnego człowieka obserwowane zróżnicowanie zamożności grup społecznych jest oczywistym zjawiskiem występującym zawsze i wszędzie. Dla badacza zjawisko to jest jednak zagadką i problemem, który polega na tym, że nie ma wyczerpującego wyjaśnienia czynników prowadzących do zróżnicowania zamożności ludzi (nie jest to tylko kwestia lenistwa lub pracowitości danych osób).

Trafność formułowania problemów jest więc pochodną dociekliwości badaczy: niektórzy widzą całe sploty problemów, inni nie potrafią ich dostrzec wcale. Ci drudzy formułują często problemy pozorne, fikcyjne, błahe, proste, przypadkowe i incydentalne. Problem naukowy jest pytaniem odnoszącym się do ważnej luki w istniejącej wiedzy i jest to pytanie, na które możliwe jest udzielenie odpowiedzi w wyniku przeprowadzenia badania wyjaśniającego. Nie należy próbować rozwiązywać problemów nierozwiązywalnych. Nie jest problemem naukowo rozwiązalnym pytanie, na które żadne badania nie są w stanie dać sensownej odpowiedzi (np. czy wielkie korporacje transnarodowe wyginą kiedyś jak dinozaury, czy prawa fizyki determinują osiąganie nadwyżki ekonomicznej, jaki jest kres ludzkich potrzeb, jakie są perspektywy wzrostu wydajności pracy). Nie jest przypadkiem, że w ekonomii głównego nurtu stawiane są problemy przejawiające się w krótkiej i średniej perspektywie czasowej (kilku-kilkunastu lat). Na pytania o bardzo daleką przyszłość odpowiadają futurolodzy, ale są to odpowiedzi bardziej podobne do losowego zgadywania niż ścisłego dowodzenia istnienia praw i sił prowadzących do odległego ciągu zdarzeń. Na pytania o odległą przyszłość nie mogą także odpowiedzieć przedstawiciele innych dyscyplin nauki (np. geolodzy nie mogą przewidzieć dat przyszłych trzęsień ziemi i erupcji wulkanów). Wiedza jednak przygotowuje nas do tego, co nastąpi w przyszłości.

1.4.Konstrukcja językowa tematu badania ekonomicznego

Do wybranego problemu badawczego powinno istnieć wyraźne odniesienie w sformułowanym temacie badania (tytule rozprawy[30]). Temat sformułowany jedynie hasłowo (dwoma lub trzema wyrazami) przekazuje niepełną informację o przedmiocie, istocie i charakterze badania naukowego. Tego rodzaju temat może być stosowany w przypadku pomocy dydaktycznych i szkoleniowych (mających charakter opisowy i informacyjny), ale nie w odniesieniu do rozpraw badawczych. Trudność w skonstruowaniu dobrego słownego brzmienia tematu badawczego polega na tym, że musi on być zwięzły i jednocześnie spełniać przynajmniej dwie funkcje:

1) informować o przedmiocie badania,

2) charakteryzować sposób badania.

Przedmiotem wielu badań często jest to samo zjawisko lub relacja, a największa różnorodność i największy postęp dokonuje się w sposobie ich badania. Należałoby więc docenić takie sformułowania tematów badawczych, które eksponują znaczenie danej metody dla rozwiązania problemu.

W nauce bardzo dużo zależy od używanego języka. Cudzych myśli i wyobrażeń nie można odgadnąć, a staje się to możliwe, gdy zostaną one wyrażone w mowie lub w piśmie. Aby włączyć się w proces poznania świata, konieczne jest komunikowanie naszych myśli innym osobom za pomocą odpowiednich wyrazów, zdań, symboli. Językowe środki komunikacji nie mają jednak mechanicznego charakteru, wręcz odwrotnie - mogą być narzędziem kreowania wyobrażeń i mogą być elastycznie stosowane i modyfikowane przez inspiratora idei. W pewnych przypadkach środki słownej identyfikacji problemów mogą działać prawie tak jak w zabawie w głuchy telefon - co innego może być zawarte w pierwotnej myśli, a co innego może być odebrane przez słuchających lub czytających. Dzieje się tak powszechnie w debatach publicznych, mediach, codziennych rozmowach towarzyskich. Zjawisko takie musi jednak być maksymalnie ograniczone w formułowaniu problemów badawczych w nauce.

Trafne jest spostrzeżenie Alberta Einsteina, że sformułowanie problemu jest trudniejsze od jego rozwiązania[31]. Słuszne jest więc zwracanie uwagi recenzentów rozpraw naukowych na istotność i klarowność podjętego problemu badawczego. Nie przypadkiem często jest cytowane inne spostrzeżenie Einsteina, że nie możemy rozwiązywać problemów, używając takiego samego schematu myślowego, jakim posługiwaliśmy się w trakcie ich pojawienia się[32]. Po odkryciu ważnego problemu nie możemy spocząć na laurach, konieczne jest wzbogacenie wiedzy do tego stopnia, aby móc problem wyjaśnić lub rozwiązać. W rozważaniach Einsteina uwaga jest jednak skoncentrowana na istocie myślenia problemowego, a nie na językowych środkach wyrazu. Z trudem znajdujemy w publikacjach z różnych obszarów wiedzy jakieś reguły i wskazówki, jak należy tworzyć językowo sformułowania problemowe. Teoria ekonomii jest bardzo uboga w wiedzę o procesach myślowych i formułowaniu problemów, jest więc konieczne sięgnięcie po znacznie bogatszą w tym zakresie wiedzę psychologów i językoznawców.

Istota każdego problemu krystalizuje się w umyśle człowieka, ale utrwalenie idei tego problemu wymaga słownego wyrażenia lub zapisania w taki sposób, by mógł on zostać włączony w sferę zainteresowań ogółu badaczy. Trafność i komunikatywność sformułowania problemu zależy w bardzo dużym stopniu od stosowanych języka, terminologii i symboli. Istota tego samego problemu może zostać odmiennie zasygnalizowana przy użyciu różnych wyrażeń słownych, co może prowadzić do poważnych nieporozumień badawczych[33]. Środki słownego wyrazu stosowane w zapisie postrzeganych problemów pełnią podwójną funkcję: logiczną (poznawczą, asertywną) i komunikacyjną (ekspresywną). W aspekcie logicznym układ słów mówionych lub zapisanych powinien stanowić elementarną próbę obiektywnego odwzorowania istoty problemu (przykładem może być pytanie problemowe: "co składa się na wartość towaru?"). W aspekcie komunikacyjnym (ekspresywnym) w słownym sformułowaniu problemu może być zawarta pewna intencja badawcza (mogą to być pytania ogólne typu: "dlaczego tak jest?", "dlaczego czegoś brak?", "jaki coś ma skutek?", "kto na tym korzysta?").

Istnienie wielu języków i żargonów powoduje, że ludzie nie tylko posługują się różnymi sposobami komunikowania się, lecz także mogą w odmienny sposób postrzegać problemy lub mogą ich nie dostrzegać (w krajach tropikalnych nie stawia się np. problemu "dlaczego drogie jest ogrzewanie mieszkań?"). Jednakże nawet w obrębie tego samego języka sformułowanie i zakomunikowanie problemu mogą być mylące z powodu błędów słownych w formułowaniu myśli. W świetle badań językowych wiadomo, że osoba formułująca problem może popełnić wiele błędów semantycznych, takich jak: wieloznaczność (ekwiwokacja, amfibologia), wyrażenia nieostre, wyrażenia mętne, niedopowiedzenia[34]. Wieloznaczność jest utrudnieniem w komunikowaniu myśli, jeżeli używa się pojedynczych wyrazów odnoszących się do różnych zjawisk, ale problem znika lub jest łagodzony, gdy konkretyzuje się kontekst użycia tych wyrazów. Ludzie jednak skutecznie i efektywnie radzą sobie z wieloznacznością słów, interpretując je kontekstowo, natomiast eliminacja wieloznaczności jest bezwzględnie konieczna przy konstruowaniu inteligentnych maszyn (komputerów, translatorów, robotów itp.). Mylące mogą być też niedopowiedzenia, które są skrótami myślowymi albo celowym umniejszaniem znaczenia jakiegoś problemu czy wybranego jego aspektu. Te realne i potencjalne słabości oraz błędy języka mogą poważnie wypaczać pierwotną istotę i wyobrażenie rzeczywistego problemu.

Użycie pewnych słów obrazujących istotę problemu może wywołać ukierunkowane nastawienie obserwatorów i analityków danego zjawiska, co może zniekształcać obiektywny charakter poznania. Inny jest np. odbiór problemu w neutralnym brzmieniu: "uwarunkowania prywatyzacji szpitali", inny jest odbiór problemu w brzmieniu: "wady prywatyzacji szpitali", a jeszcze inny jest odbiór problemu jednoznacznie ukierunkowanego w brzmieniu: "szkodliwość prywatyzacji szpitali". Oznacza to, że konkretne sformułowanie słowne może być nie tylko środkiem odzwierciedlenia myśli, lecz także może być narzędziem inspirującym innych do myślenia w oczekiwany sposób. W psychologii powstała teoria interpretująca intencjonalność myślenia, wypowiedzi i działania (Franz Brentano, Edmund Husserl). Zgodnie z tą teorią świadomość i myślenie mają zawsze charakter intencjonalny[35]. Jednakże według Davida M. Rosenthala, o ile intencjonalność myślenia osoby jest w jakiś sposób wewnętrzna, o tyle intencjonalność słów i mowy nie ma charakteru wewnętrznego, gdyż używa się takich słów, jakich może oczekiwać otoczenie zewnętrzne[36]. Oznaczałoby to, że można co innego myśleć, a co innego wypowiadać. Rodzi się pytanie: które idee są bardziej obiektywne - te pierwotne myślowe, czy te spreparowane za pomocą narzędzi mowy? Idee powstające w umyśle są według psychologów zawsze intencjonalne, a więc nie są obiektywne. Słowna preparacja myśli może jednak wcale nie zwiększać obiektywizmu prezentacji problemu, wręcz odwrotnie - może wzmacniać nastawienie postrzegającego problem.

Intencjonalność myślenia ma mniejszy wpływ na formułowanie i rozwiązywanie problemów w naukach formalnych (takich jak: logika, matematyka, prakseologia) i przyrodniczych (takich jak: astronomia, biologia, geologia, chemia) niż w naukach społecznych (takich jak: prawo, ekonomia, socjologia, psychologia). Intencjonalność myślenia jest szczególnie częsta i intensywna w ekonomii. Wynika to z faktu, że nie ma zjawisk ekonomicznych oderwanych od własności, gry interesów, satysfakcji jednostek. Ekonomiści zajmują się na przykład problemem ocieplania się klimatu na świecie nie dlatego, że zakłóca to zjawiska przyrodnicze, lecz dlatego, że zakłócenia te powodują straty ekonomiczne[37]. Obiektywnym, wciąż nierozwiązanym, problemem badaczy ekonomicznych jest brak koncepcji i metody liczenia wartości monetarnej zjawisk nierynkowych (takich jak straty: przyrodnicze, zdrowotne, moralne, estetyczne).

Ekonomiczny problem badawczy jest z reguły ujmowany w jakiś sposób w tytule rozprawy naukowej lub raportu z przeprowadzonych badań. Brzmienie tego tytułu jest wprawdzie sprawą należącą do sfery poprawności językowej, ale trafne jego sformułowanie przed rozpoczęciem badań jest bardzo ważne, gdyż pozwala sprecyzować problem, zaplanować i efektywnie zrealizować badanie. Na świecie przywiązuje się dużą wagę do językowej sztuki formułowania tematów badawczych. Na temat kompozycji wyrażeń naukowych powstała spora liczba publikacji i opracowań w różnych językach[38]. W języku polskim można jednak odnotować nieliczne próby uporządkowania tej umiejętności[39].

W zależności od charakteru problemu do formułowania tytułu rozprawy używa się odpowiednich słów o dużej precyzji odwzorowania kwestii i odpowiednim wydźwięku. Jeśli problemem jest brak wyczerpującej wiedzy o istocie i przebiegu jakiegoś zjawiska ekonomicznego, problem ten opisuje się za pomocą słów znaczeniowo maksymalnie bliskich istocie tego zjawiska, ale też maksymalnie neutralnych (nieintencjonalnych). Zjawisko słabo rozpoznane ma z reguły słabą terminologię i zachodzi często potrzeba tworzenia nowych pojęć, które mogą być zarówno jednoznaczne, jak i mieć wiele synonimów. Nowe nieznane słowa w tytułach rozpraw naukowych występują często. Odnoszą się zarówno do zauważonych nowych zjawisk, jak i do nowych sposobów postrzegania problemu. Nowatorstwo terminologiczne częściej jest stosowane w określaniu metody badawczej niż przedmiotu badania, który ma bardziej stabilny charakter niż sposoby jego badania.

Swoboda myślenia i wyjaśniania w działalności naukowej widoczna jest w praktyce w dowolności słownego konstruowania tematów badawczych. Są one wprawdzie weryfikowane i akceptowane przez rady naukowe decydujące o podjęciu określonych badań naukowych, ale często odbywa się to żywiołowo, bez oparcia się na logicznych i obiektywnych kryteriach. W nauce należy jednak odróżniać wolność myślenia od dowolności formułowania problemów i ocen. Na manowce prowadziłoby nieskrępowane tworzenie i podejmowanie dowolnych tematów badawczych sztucznie spreparowanych.

Możliwość dowolnego generowania dużej liczby tematów pokazuje tabela 1.1, zawierająca wybrane (przykładowe) terminy zdefiniowane w międzynarodowych klasyfikacjach pojęć ekonomicznych, które można odpowiednio kojarzyć ze sobą. W tabeli zostały zawarte zbiory terminów, które mogą być pomocne przy konstruowaniu w języku polskim tytułów rozpraw ekonomicznych. Tabela jest skonstruowana w taki sposób, że dobrano najczęściej używane słowa adekwatne do opisu zarówno istoty przedmiotu badania, jak i metody badania, różnicując terminologię według tego, czy badanie dotyczy istoty zjawisk czy relacji między zjawiskami ekonomicznymi. Odpowiednia kombinacja słów ujętych w górnej części tabeli (opisujących przedmiot badania) ze słowami ujętymi w dolnej jej części (opisującymi metody badawcze) może być punktem wyjścia (inspiracją) do skonstruowania pełnego brzmienia tytułu rozprawy. Zbiory terminów mają charakter przykładowy - stanowią niewielki fragment współczesnej rzeczywistości ekonomicznej i słownictwa ujętego w leksykonach. Przytoczone zostały wybrane terminy, które są przydatne głównie wtedy, gdy pojawiają się sytuacje problemowe. W praktyce gospodarczej jest wiele zjawisk i czynności przebiegających bezproblemowo i terminologię tych zjawisk można pominąć lub potraktować jako drugoplanową. W podręcznikach teorii ekonomii również ujętych jest wiele terminów wyczerpująco objaśnionych (bezproblemowych) i one również w tabeli 1.1 mogą być potraktowane jako drugoplanowe.

Tabela 1.1.

Elementy językowego konstruowania ekonomicznych tematów badawczych

Rodzaj przedmiotu badania ?

Fakty ekonomiczne

Relacje ekonomiczne

Terminologia przedmiotu badania ?

Przykładowe kategorie ogólne:

system; dziedzina; sfera; branża; podmiot; obszar; miejsce; okres; działalność; zjawisko; proces; czynnik, bariera; struktura; wielkość; zmiana; dynamika; proporcja; reakcja; informacja; zależność; oddziaływanie; zmiana (...)

Przykładowe określenia skonkretyzowane:

przedsiębiorstwo innowacyjne; cena minimalna; podatek progresywny; dotacja budżetowa; wzrost gospodarczy; szara strefa (...)

Przykładowe określenia skonkretyzowane:

konflikt interesów; wierność klienteli; współfinansowanie inwestycji; dzielenie zysków; pozycja rynkowa (...)

Terminologia metod badawczych ?

Przykładowe kategorie ogólne:

teoria; metoda; koncepcja; model; badanie; analiza; synteza; algorytm; ocena, wpływ; zależność; przyczyny; skutki; bariery; tendencje, efektywność, skuteczność, równowaga, optymalizacja; integracja; transformacja; prognoza; scenariusz (...)

Przykładowe określenia skonkretyzowane:

obserwacja uczestnicząca; opis zasobów; wycena wartości; diagnozowanie sektora; ocena ryzyka; kategoryzacja firm; modelowanie układu (...)

Przykładowe określenia skonkretyzowane:

ocena produktywności; badanie oddziaływania; porównanie konkurencyjności; symulacja reformy; interpretacja scenariuszy (...)

Źródło: opracowanie i wybór własny na podstawie: OECD, Glossary of Statistical Terms, 2007, https://stats.oecd.org/glossary/ (dostęp: 5.06.2021); UN Glossary of Classification Terms, 2015, https://ec.europa.eu/eurostat/ramon/coded_files/UN_glossary_of_classification_terms.pdf (dostęp: 19.05.2021); J. Black, Słownik ekonomii, Warszawa 2008, s. 1-583; P.H. Collin, J. Słupski, Angielsko-polski słownik biznesu, Warszawa 2000, s. 1-433; Economics A-Z terms, "The Economist", http://www.economist.com/economics-a-to-z (dostęp: 5.06.2021); DLC Business Glossary, ERI, Economic Research Institute, http://www.erieri.com/glossary (dostęp: 5.06.2021); R.W. Brown, Composition of Scientific Words..., op. cit., s. 33-898; M. Rachwałowa, Słownictwo..., op. cit., s. 3-86; G. Rudziński, Lista rangowa..., op. cit., s. 93-107; F. Rastier, Sémantique..., op. cit., s. 1-262.

Posługując się terminologią zestawioną w tabeli 1.1, można skonstruować rozmaite tematy badawcze, takie jak:

- porównanie pozycji konkurencyjnej na rynku przedsiębiorstw innowacyjnych i tradycyjnych,

- model oddziaływania infrastruktury na konkurencyjność regionu,

- ocena scenariuszy reform finansowania ochrony zdrowia,

- wpływ jakości kapitału ludzkiego na produktywność sektorów gospodarki.

Z dużą ostrożnością należy wzorować się na brzmieniu tytułów już ukończonych i obronionych rozpraw doktorskich w różnych uczelniach i instytutach badawczych na świecie - nie muszą one być wzorcem do naśladowania mimo podjętych już decyzji o nadaniu stopnia doktora nauk ekonomicznych. Wczytanie się w brzmienie tych tytułów pozwala zauważyć dużą dowolność semantyczną. Z listami tych tytułów można się zapoznać na stronach internetowych uczelni zagranicznych i polskich oraz w polskiej bazie OPI[40].

Istnieją duże różnice w stylu i konstrukcji tych tytułów. Tym, co charakteryzuje brzmienie tytułów ekonomicznych rozpraw doktorskich w uczelniach brytyjskich, jest często stosowana dwuczłonowość tytułów przedzielonych dwukropkiem, na przykład[41]:

- Capital Asset Pricing Model: Its Use in Investment Decisions,

- China in Africa: Financial Implications,

- The Double-Channeled Effects of Experience on Individual Investment Decisions: Experimental Evidence,

- The Welfare Gains of Financial Liberalization: Capital Accumulation and Heterogeneity.

Najbardziej uniwersalnym generatorem pomysłów na temat badania naukowego jest uważna obserwacja rozwoju wiedzy ekonomicznej i realnych procesów ekonomiczno-społecznych. Zapotrzebowanie na zbadanie pewnych problemów ekonomicznych może też pochodzić ze strony podmiotów praktyki gospodarczej i instytucji publicznych. Problemy te są w takim przypadku proponowane w konkretnym brzmieniu. Szczególnym przypadkiem są rządowe tematy zamawiane. W Polsce istnieją strategiczne programy badań naukowych i prac rozwojowych wynikające z polityki naukowej i innowacyjnej państwa, służące rozwojowi społecznemu i gospodarczemu Polski. Podstawą do ich przygotowania był Krajowy Program Badań, ustanowiony uchwałą Rady Ministrów z 16 sierpnia 2011 r., który określał strategiczne kierunki badań naukowych i prac rozwojowych[42]. Dla ekonomistów najważniejszym priorytetowym obszarem badań w tym Programie jest kierunek 6., zatytułowany "Społeczny i gospodarczy rozwój Polski w warunkach globalizujących się rynków", ale pewne aspekty badań w zakresie nowych technologii i ekologii również wymagają zaangażowania ekonomistów. Prace doktorskie mogą czerpać inspirację problemową i tematyczną z tego Programu i jego aktualizacji.

2Naukowość wiedzy ekonomicznej

2.1.Prawda jako element świadomości

Badania naukowe pozwalają ewolucyjnie poznawać tajemnice rzeczywistości, w której żyjemy. Ich efektem jest powiększanie się i zmiana struktury posiadanej wiedzy oraz jakościowa przemiana świadomości istot ludzkich[43]. Rozwój wiedzy i świadomości ma pozytywną tendencję, chociaż w historii znane są przejawy czasowego regresu[44]. W wieku XXI dysponujemy większą wiedzą i jesteśmy bardziej świadomi niż społeczeństwa żyjące w minionych stuleciach. Nadal jednak jest wiele niewyjaśnionych tajemnic, co stwarza konieczność prowadzenia badań naukowych, a jednocześnie sprawia, że w konkretnych sytuacjach ludzkie działania są oparte czasami na przekonaniach prawdziwych, a czasami - na nieprawdziwych. Przejawem wzrostu ogólnego poziomu świadomości jest coraz większe przywiązanie do umiejętności prawdziwego postrzegania i oceniania rzeczywistości.

Prawdziwość jest warunkiem zaufania do głoszonych przekonań oraz sprawdzianem ich wartości, ale nie jest jedynym ważnym symptomem przekonań i całokształtu świadomości. Nie można stosunku człowieka myślącego o otaczającej rzeczywistości sprowadzić wyłącznie do prawdziwości. Istnieją bowiem inne ważne relacje umysłu do rzeczywistości, takie jak: odczucie dobra i zła, realności i fikcji, jednoznaczności i niejednoznaczności, piękna i brzydoty, użyteczności i bezużyteczności, prawdopodobieństwa i nieprawdopodobieństwa, dokładności i przybliżenia, dostępności i niedostępności, jednolitości i różnorodności, sprawiedliwości i niesprawiedliwości, etyczności i nieetyczności. Prawdziwość jest jedną z ważnych cech ludzkich przekonań przy rozstrzyganiu o tym, czy mamy do czynienia z pozytywnym czy negatywnym stanem wyżej wymienionych przeciwieństw. Jeszcze ważniejsze jest to, czy prawdziwość jest symptomem jakości spostrzeżenia odnoszącego się do istotnej czy mało istotnej cechy rzeczywistości (np. małe jest znaczenie prawdziwości stwierdzenia o trwałym zanikaniu jakichś obiektów lub zwyczajów).

Prawdziwością jest także cecha wyboru najtrafniejszych przekonań z wszystkich formułowanych i głoszonych w danej sprawie. Nie istnieje jakaś uniwersalna prawda absolutna ("święta prawda"), a prawda w odniesieniu do wyżej wymienionych relacji ma najczęściej względny charakter (nie istnieje absolutne piękno czy absolutna sprawiedliwość). Nawet w stosunku do prostych faktów sformułowanie prawdziwego spostrzeżenia w praktyce okazuje się często bardzo trudne[45]. W ciągu minionych wieków ewoluowały poglądy myślicieli na temat stopniowalności prawdy. Od czasów starożytnych w opozycji do siebie były stanowiska relatywizmu i absolutyzmu. Jak pisze Renata Ziemińska, relatywizm i absolutyzm można w pewnym sensie pogodzić na gruncie pluralizmu aletycznego[46].

We współczesnych językach pojęcie prawdy jest rzeczownikiem (true, vérité, Wahrheit, verdad, verita, истина i правда). Intuicyjne przywiązanie do rzeczowej percepcji prawdy skłoniło niektórych artystów do wyrażenia sensu prawdy w rzeźbach czy obrazach[47]. Filozofowie sztuki stawiają pytanie: czy rzeczywiście prawdę mogą wyrażać jedynie zdania weryfikowalne logicznie, zaś te, które poruszają się w obrębie symboli, przenośni, porównań, leżą poza obrębem prawdy i fałszu i jedynym intersubiektywnym walorem, jaki ewentualnie można im przypisać, jest piękno?[48] W językach literackim i potocznym mówi się na przykład rzeczownikowo o ziarnie prawdy, ale sens tego pojęcia jest w swej istocie przymiotnikowy i czasownikowy. Prawda nie jest bowiem jakimś precyzyjnie określonym idealnym materialnym obiektem (np. złotem), mechanizmem (np. zegarem słonecznym) czy stanem rzeczy (np. temperatura wrzenia wody na poziomie oceanu), lecz jest adekwatną relacją między wyobrażeniami powstałymi w ludzkim umyśle a postrzeganą przez dany umysł rzeczywistością. Można stosować w różnych rozważaniach rzeczownikową formę pojęcia prawdy, będąc jednak świadomym, że rzeczownikiem jest relacja, a to nie jest to samo, co materialny fakt (jakaś rzecz). Relacja między ludzkimi wyobrażeniami rzeczywistości a faktycznym jej stanem może być nieadekwatna z powodu:

1) braku odpowiednich środków i umiejętności poznania,

2) intencjonalności w formułowaniu przekonań i opinii,

3) niewymierności lub nieokreśloności którejś ze stron tej relacji.

Trudno empirycznie rozstrzygnąć, który z trzech wymienionych czynników jest najczęstszą przyczyną formułowania nieprawdziwych przekonań. Można przytoczyć dużo przykładów świadomego i celowego formułowania przekonań fałszywych znajdujących uznanie w oczach wielu osób, co ma miejsce w naukach społecznych i życiu politycznym. W naukach ścisłych i przyrodniczych nieprawdziwość może się pojawiać z innych obiektywnych przyczyn (np. metodologicznych). W naukach ekonomicznych nieprawdziwość przekonań wynika głównie z niewymierności i nieokreśloności badanych zjawisk, ale jest wiele czynników subiektywnych powodujących świadome formułowanie przekonań pozbawionych cech prawdziwości.

Ustalenie i określenie prawdziwości danego przekonania jest najtrudniejszym wyzwaniem w filozofii i metodologii nauk. Trudność wynika z konieczności porównywania ze sobą ujęć tworzących się w dwóch całkowicie odmiennych i nieporównywalnych światach: abstrakcyjnym (zawartym w umyśle ludzkim) oraz realnej rzeczywistości[49].

W świecie abstrakcyjnym porównywane są ze sobą różne myśli oraz przekonania ludzkie i na podstawie obiektywnych kryteriów można ocenić stopień ich trafności, logiczności, istotności, komunikatywności. Można też porównywać różne stany realnej rzeczywistości, ustalając za pomocą pomiarów i obserwacji gradacje wielkości, intensywności, złożoności itd. Nie można jednak w niekwestionowany sposób porównywać jakości danej myśli o danym stanie rzeczywistości z faktycznym stanem tej rzeczywistości, a na tym miałoby polegać ustalenie prawdziwości przekonań. Filozofowie przez wieki bezskutecznie mocowali się z tym problemem. Udało im się zidentyfikować lub zaproponować formy wyrażania relacji między myślą ludzką a rzeczywistością (stworzyli liczne teorie prawdy), ale nie udało im się stworzyć skutecznych narzędzi służących do tworzenia, kontroli i pomiaru prawdziwości konkretnych ludzkich przekonań[50].

Prawdziwość, będąca stanem poprawnej relacji między ludzkim umysłem a danym obiektem realnym, jest zapisywana w ludzkiej świadomości. Wzmacnianie prawdziwości zbioru spostrzeżeń i poglądów ugruntowuje świadomość, ale nie zawsze wpływa zauważalnie na postrzeganą rzeczywistość. Przykładowo uświadomienie sobie przez ogół społeczeństwa, że żyje ono w ubóstwie, nie zmienia poziomu tego ubóstwa, a jedynie wzbogaca "świat ducha" tego społeczeństwa. Istnieje więc problem ignorowania prawdziwości przekonań, a także skutków polegania na nieprawdzie. Stworzenie przez człowieka nieprawdziwego przekonania o otaczającej rzeczywistości, a nawet o sobie samym, z czasem może prowadzić do negatywnych zdarzeń i zmian w tej rzeczywistości. Przykładowo, jeśli ktoś nieprawdziwie oszacuje swe siły i zasoby w dążeniu do jakiegoś celu, może tego celu nie osiągnąć. Jeśli ktoś jednak nieprawdziwie twierdzi, że Ziemia jest płaska, przekonanie to nie wywołuje żadnych negatywnych skutków dla Ziemi. Wyznawanie i głoszenie nieprawdy nie zawsze prowadzi do czegoś ewidentnie złego, co ośmiela zwolenników świadomego formułowania fałszywych poglądów i ocen. W naukach przyrodniczych, technicznych czy w medycynie ignorowanie prawdziwości sądów o jakichś zjawiskach z reguły pociąga za sobą skutki negatywne, a nawet katastrofy. Inaczej jest w naukach społecznych, w tym w ekonomii, w których jesteśmy dość oswojeni ze współistnieniem prawdy i nieprawdy (czasem fałszu).

Łatwiej jest bowiem formułować prawdziwe sądy o elementarnych faktach (atomach, pierwiastkach, komórkach, falach, siłach, kwantach) niż o złożonych systemach technicznych, organizacyjnych czy finansowych. Z tego powodu za nieprawdziwą uznaje się teorię ewolucji Charlesa Darwina opartą na istnieniu drzewa filogenetycznego[51], teorię wędrówki kontynentów Alfreda L. Wegenera[52], teorię Wielkiego Wybuchu (Big Bang)[53] i inne. Brak adekwatności przekonań do faktów, do których odnoszą się przekonania, mógłby być podstawą do zakwestionowania wszystkich praw i teorii ekonomicznych, poczynając od prawa popytu i podaży. Powszechny brak tej adekwatności stał się inspiracją do stworzenia falsyfikacjonistycznej metodologii badań naukowych. Rygorystyczne stosowanie tej metodologii doprowadziłoby do zamrożenia badań naukowych i uniemożliwiłoby stawianie śmiałych hipotez. Konieczne jest więc pogodzenie się z koniecznością uznawania za prawdziwe tych przekonań, które są tylko prawdopodobne w danym czasie, w danym miejscu i przy danych okolicznościach. W języku potocznym przekonania takie określa się nieraz pejoratywnie jako "półprawdy", ale określenie to powinno być stosowane wyłącznie do przypadków świadomego manipulowania prawdą (celowego zafałszowywania stanu rzeczy), a nie do wyobrażeń prawdopodobnych.

Dualizm świata umysłowego i świata realnego jest "węzłem gordyjskim" w procesie poznania prawdy o świecie realnym. Próbą rozwikłania tego węzła stała się koncepcja wychodzenia poza granice, nazywana transcendencją (transcendentalnością), niejednolicie rozumianą przez różnych myślicieli. Koncepcja ta stała się popularna dzięki Immanuelowi Kantowi, który wykorzystał ją w odniesieniu do warunków poznania empirycznego. Zaproponowany przez Kanta transcendentalizm zmienia przedmiot klasycznej metafizyki i przekształca ją w naukę o granicach poznania rzeczy. Jako realista Kant uważał za naturalny związek myślenia z bytem, czyli przyjmował, że myśli się zawsze tylko to, co jest (istnieje), a jego rozważania transcendentalne wcale nie opierały się za "przekraczaniu" klasycznej problematyki epistemologicznej, lecz na "przekraczaniu" stanowisk przyjmowanych w klasycznej relacji poznawczej, to znaczy dogmatyzmu z jednej strony i sceptycyzmu - z drugiej[54].

Podejście transcendentalne nie wyklucza jednak możliwości i konieczności myślenia o myśleniu, w którym kryją się zasadnicze kwestie prawdziwości. Realna rzeczywistość sama w sobie jest prawdziwa, nieprawdziwe mogą być natomiast myśli o tej rzeczywistości. Prawdziwe poznanie rzeczywistości nie jest procesem polegającym na tworzeniu jej wiernej repliki w ludzkim umyśle. Umysłowy czy udokumentowany zapis stanu rzeczywistości jest zawsze jakimś uproszczeniem. Pierwotnym źródłem myśli jest przypuszczenie, że coś istnieje. Nieraz okazuje się to złudne, ale w wielu wypadkach pozwala podjąć empiryczne obserwacje i formułowanie przekonań.

To umysł ludzki, a nie realna rzeczywistość jest motorem rodzenia się prawdziwego jej obrazu. Rzeczywistość nie podpowiada człowiekowi, jak sformułować prawdziwe o niej sądy. Myślenie o otaczającej rzeczywistości nie ogranicza się do ustalenia jej aktualnego stanu. Niezwykła jest zdolność umysłu do kreatywności i przewidywania. Gdyby utożsamiać prawdziwość przekonań ze stopniem ich adekwatności w stosunku do istniejącej rzeczywistości, wszelkie myśli kreatywne i prognostyczne należałoby uznać za nieprawdziwe, gdyż odnoszą się do czegoś nieistniejącego (fikcji). W warunkach średniowiecza uznano by za nieprawdziwe istnienie czegoś takiego jak komputer czy smartfon, a współcześnie za fikcję uznaje się urządzenia antygrawitacyjne. W ekonomii można dziś dyskutować, czy prawdą jest, że optymalnym systemem gospodarczym jest liberalny system rynkowy, ale za kilkadziesiąt lat może się pojawić inny system i inna prawda o nim.

2.2.Koncepcje prawdy

Prawda była przedmiotem rozważań wielu myślicieli i zostało stworzonych wiele jej koncepcji i teorii. Na potrzeby tego opracowania celowa jest syntetyczna charakterystyka ewolucji filozoficznego rozumienia prawdy. Bez takiego fundamentu ideowego porządkowanie i systematyka metodologii ekonomii byłyby powierzchowne i zawodne.

Historia filozofii dokumentuje koncepcje i teorie prawdy stworzone od czasów antycznych do dziś przez takich myślicieli, jak: Parmenides z Elei, Platon, Arystoteles, Augustyn z Hippony, Avicenna, Tomasz z Akwinu, Leonardo da Vinci, René Descartes (Kartezjusz), Baruch Spinoza, Gottfried Wilhelm Leibniz, Immanuel Kant, Georg W.F. Hegel, Arthur Schopenhauer, S?ren Kierkegaard, Friedrich Nietzsche, Alfred North Whitehead, Gottlob Frege, Bertrand Russell, Ludwig Wittgenstein, Alfred Tarski, Martin Heidegger, Erich Fromm, Michel Foucault, Jürgen Habermas.

W najnowszej polskiej literaturze filozoficznej prawda jest przedmiotem pogłębionej analizy w podręczniku Jana Woleńskiego[55], w monografii Krzysztofa Czerniawskiego[56], w publikacjach Renaty Ziemińskiej[57], Stanisława Judyckiego[58], Cezarego Cieślińskiego[59] i innych epistemologów.

Zarówno w praktyce życia codziennego, jak i w naukowych procesach badawczych trzeba przejść nieraz zawiłą drogę, by wyjaśnić trafnie jakąś tajemnicę, unikając nieświadomego formułowania sądów fałszywych. W dochodzeniu do sądów prawdziwych pomagają pozytywne cechy osoby poszukującej logicznych i opartych na faktach spostrzeżeń i sformułowań, a wrodzone upodobanie do kłamstwa czyni poszukiwanie prawdy niemożliwym.

Jan Woleński podkreśla, że istnieje zasadnicza przepaść między prawdą a mniemaniem. Znalazło to wyraz w przeciwstawieniu episteme i doxa, a więc wiedzy i opinii. Episteme to wiedza prawdziwa, bo jest bezbłędna ze swej natury. To doxa jest siedliskiem błędu. Wprowadzenie tych dwóch pojęć trzeba uznać za jedno z najważniejszych wydarzeń w całej historii teorii poznania[60].

Przekonanie jest zaakceptowanym i uznanym za prawdziwy sądem. Pojawia się jednak pytanie, które przekonania zaliczyć do wiedzy i na jakiej postawnie odróżnić przekonania należące do wiedzy od innych przekonań. Wiedzą nazywa się tylko takie przekonania, które spełniają warunki czyniące przekonania poznawczo wartościowymi[61]. Niezbędne są dobre sposoby uprawomocnienia oraz ustalenie kryteriów pozwalających na odróżnienie przekonań prawdziwych od fałszywych. Kluczem do tego uprawomocnienia jest wiarygodna procedura formułowania i weryfikacji prawdy (prawdziwości). Epistemolodzy na temat prawdy napisali tysiące stron przemyśleń, ale ilość refleksji w tej sprawie nie przekłada się na użyteczność wypracowanych zasad dla badaczy z różnych dyscyplin wiedzy. W potocznym rozumieniu oraz w szczegółowych badaniach naukowych istota prawdy i istota fałszu są na ogół intuicyjnie rozumiane i interpretowane trafnie. Pojęcia te oznaczają sprawdzalną cechę rzetelności (trafności) wiedzy o czymś. Pod pojęciem prawdy nie kryje się istota jakiegoś faktu, rzeczy, procesu czy zjawiska, gdyż chodzi tu jedynie o sposób ich postrzegania przez człowieka. W potocznym rozumieniu najlepiej istotę prawdy oddaje stwierdzenie "fakty same mówią za siebie". Problem jednak jest w tym, że fakty są wielką niemową, to człowiek musi się trafnie lub nietrafnie domyślić się, co dane fakty znaczą, i słownie sformułować swoje spostrzeżenie. W badaniu naukowym rozpatruje się nie tylko fakty, lecz także pojęcia wymyślone (matematyka i logika nie opierają się na faktach). Z pojęciem prawdy duży i w znacznej mierze sztuczny problem mają filozofowie, którzy stworzyli wiele nazw na sposoby definiowania istoty prawdy (nazywając te sposoby teoriami, mimo że rozpatrywane są najczęściej proste fakty, a nie złożone systemy). Dla badaczy z dziedziny chemii, fizyki, biologii czy ekonomii filozoficzne nazwy prawdy są praktycznie bezużyteczne i zadziwiłoby stwierdzenie jakiegoś badacza, że poznał semantyczną czy deflacyjną prawdę o danym zjawisku.

Prawda jest pojęciem wartościującym ludzkie sądy i jest ściśle związana z wiedzą oraz poznaniem. Proces poznania rozpoczyna się w punkcie "zero", którym jest jakiś rodzaj tajemnicy. Efektem poznania są różnego rodzaju sądy ludzkie, które mogą być prawdziwe, prawdopodobne, błędne lub mogą mieć charakter świadomego kłamstwa. Sądy prawdziwe mogą czasem mieć oczywisty (absolutny), ponadczasowy i ponadlokalny charakter (np. "słońce świeci"[62]), ale najczęściej prawdziwość jest względna (kryterialna), dezaktualizująca się, jedno- lub wieloaspektowa. Charakter prawdziwości zależy od tego, czy sąd odnosi się do prostego faktu, procesu, współzależności czy złożonego dynamicznego systemu. Wieloaspektowość prawdy zawiera się w tym, że sądy mogą mieć postać uświadomienia skończonego zbioru cech naturalnych (fizycznych) pewnych faktów, ale mogą mieć również charakter aksjologiczny, widoczny przy próbie oceny, że coś jest dobre, złe czy bez znaczenia. Dokonywany przez ludzi wybór, podejmowane decyzje i działania są najtrudniejsze do objęcia prawdziwą oceną.

Jan Woleński w swym obszernym podręczniku z epistemologii z 2007 r.[63] poświęcił prawdzie najwięcej uwagi. Ten analityczny filozof zawarł w nim i skrytykował przykłady prób systematyzacji stworzonych przez filozofów definicji prawdy. W niniejszym opracowaniu charakteryzowanie tych różnych definicji nie jest konieczne, ale warto uświadomić, jak trudno dojść do konsensu w rozumieniu samej istoty prawdy, a cóż dopiero wypracować skuteczne uniwersalne zasady formułowania prawdziwych sądów. Jest to szczególnie istotne utrudnienie w naukach społecznych, zwłaszcza w ekonomii, gdzie nie sposób uciec od prób dokonywania prawdziwych ocen postępowania podmiotów gospodarczych. Jan Woleński nie ułatwił życia ekonomistom, uświadamiając istnienie w epistemologii i aletejologii[64] tak wielu odmiennych interpretacji pojęcia prawdy. Być może interpretacje te są na wyrost nazywane teoriami, a ich wyznawcy mają przesadnie "markowe" pozycje filozoficzne. Wydaje się, że te różne interpretacje są dostrzeganiem tylko wybranych aspektów prawdy, gdy tymczasem można by je scalić w jedną wieloaspektową formułę mającą bardziej praktyczny charakter.

Jak wskazują wspomniani autorzy, istnieje wiele teorii (koncepcje) prawdy dzielonych na klasyczne (korespondencyjne, absolutystyczne) i nieklasyczne [pragmatyczna, koherencyjna, zgody powszechnej (konsensualna), ewidencyjna (oczywistościowa), epistemiczna, deflacyjna, postmodernistyczna i inne]. Inne klasyfikacje zawierają podziały na koncepcje prawdy: teoretyczne i empiryczne, względne i kryterialne[65], a także koncepcje prawdy syntaktycznej i semantycznej. Duża liczebność tych teorii nie jest ich atutem, gdyż rozważania i publikacje o prawdzie sprowadzają się do wzajemnej krytyki autorów poszczególnych teorii, formułowania sztucznych pojęć i relacji, a często są to tylko ciekawe igraszki myślowe i semantyczne (takie jak paradoks kłamcy[66]). W tak podstawowej dla ludzkiej świadomości sprawie powinno się dojść do konsensu i wypracowania zasad mających konkretną praktyczną użyteczność dla wszystkich dziedzin i dyscyplin nauki. Gdyby fizycy, biologowie czy ekonomiści polegali na rozważaniach epistemologów o prawdzie, nie powstałaby wiedza pozwalająca stworzyć komputer, antybiotyki czy system bankowy. Nie można jednak oczekiwać od epistemologów rzeczy niemożliwych, a takimi byłyby niewątpliwie żądania zaproponowania niepodważalnych ogólnych (uniwersalnych) sposobów odkrywania i formułowania prawdy.

Najstarsze jest klasyczne (Arystotelesowskie) rozumienie prawdy. Arystoteles wyjaśniał pojęcie prawdy następująco: "Twierdzić o Bycie, że nie istnieje, albo o Nie-Bycie, że istnieje, jest fałszem; natomiast twierdzić, że Byt istnieje, a Nie-Byt nie istnieje, jest prawdą"[67]. W teoriopoznawczym sformułowaniu św. Tomasza z Akwinu ma ono bardzo przystępne i zrozumiałe, ale bardzo ogólne (wręcz banalne) brzmienie: "Prawda zachodzi wówczas, jeżeli to, co jest w naszym intelekcie, jest zgodne z rzeczywistością". Bardziej precyzyjna jest interpretacja pojęcia prawdy S. Judyckiego (będąca parafrazą definicji Kartezjusza, Leibniza i Kanta): "Prawda w klasycznym ujęciu jest cechą sądu polegającą na zgodności pomiędzy treścią tego sądu a faktem, do którego treść ta się odnosi"[68]. Jak stwierdza R. Ziemińska, w XX wieku za sprawą twórców filozofii analitycznej, G.E. Moore'a, B. Russella i L. Wittgensteina, spopularyzowano pojęcie korespondencji jako rzekomo najlepszego środka na objaśnienie pojęcia prawdy w sensie klasycznym, ale pojęcie to również zostało surowo skrytykowane. Polegało ono na lansowaniu formuł myślowych opartych na ogólnej zasadzie, że prawdziwość polega na korespondowaniu (zgodności) sądu z rzeczywistością. Zdaniem Davida Lewisa korespondencyjna teoria prawdy albo redukuje się do banału, albo nie jest teorią prawdy. W wypadku zdań o faktach prawda polega na korespondencji (zgodności) sądu z faktami, ale nie jest tak w dyskursie matematycznym czy moralnym (gdzie nie ma faktów). Jak twierdzi M. Heidegger, fenomen zgodności sądu jest wtórny, a pierwotny jest fenomen jego odkrytości[69]. Spory o prawdę mogą zatem dotyczyć tylko kwestii, czym jest kryterium prawdy, a nie tego, czym jest prawda.

Cenna jest uwaga S. Judyckiego, że od pojęcia prawdy w sensie korespondencyjnym dobrze jest odróżniać pojęcie adekwatności. Korespondencyjny charakter prawdy w ujęciu klasycznym jest interpretowany w różny sposób. Za nośniki prawdy bywają uznawane albo wypowiedzi, albo zdania, albo przekonania, albo idealne treści (sądy), a w języku współczesnej angielskojęzycznej filozofii analitycznej - tzw. propositions, czyli abstrakcyjne twory treściowe, do których zmierzają wszystkie indywidualne wypowiedzi, zdania i przekonania. Można też twierdzić, że relacja opisywana mianem korespondencji (zgodności) jest unikatowa, tzn. charakterystyczna dla umysłu jako takiego, i że nie da się jej dalej wyeksplikować za pomocą innych terminów mentalistycznych, terminów fizykalistycznych czy logicznych[70]. Rewolucje naukowe związane z powstaniem mechaniki kwantowej i teorii względności skłaniają do wniosku, że w sporze o status poznawczy teorii naukowych lepiej uzasadnione wydaje się być stanowisko antyrealistyczne niż realistyczne, to znaczy, że powinniśmy akceptować teorie naukowe raczej ze względu na ich empiryczną adekwatność niż prawdziwość (czy nawet przybliżoną prawdziwość). Mechanika kwantowa skłania do wniosku, że zamiast oczekiwać pewności predykcji powinniśmy w wielu wypadkach zadowolić się przewidywaniem prawdopodobieństwa rezultatu pomiaru[71].

Wśród nieklasycznych koncepcji prawdy najczęściej dyskutowane są teorie pragmatyczne, koherencyjne, konsensualne, ewidencyjne i epistemiczne. W koncepcji pragmatycznej za zdanie prawdziwe uchodzi to zdanie, którego konsekwencje mają praktyczne zastosowanie, zdanie pozwalające na działanie i poznawanie. Koncepcja ta zastępuje więc pojęcie prawdziwości pojęciem użyteczności. W teorii koherencyjnej podstawowe znaczenie ma wymóg zgodności myśli między sobą (zdanie jest prawdziwe, o ile zgadza się z innymi zdaniami naszej teorii). W koncepcji konsensualnej prawdziwe jest to, na co zgadzają się dyskutanci (jest to koncepcja skrajnie relatywistyczna, bo każdy ma w niej swoją własną indywidualną "prawdę"). Ewidencyjne rozumienie prawdy to formułowanie zdań, które są prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy są oczywiste. Według R. Ziemińskiej epistemiczne rozumienie prawdy polega na jej zrównaniu z czynnościami poznawczymi, takimi jak: uzasadnienie, weryfikacja, stwierdzanie, uznawanie, znaczenie. Prawda nie może być pojęta w oderwaniu od możliwości jej rozpoznania, a zatem prawda sprowadza się do weryfikacji i uzasadnienia. Nie da się przeprowadzić weryfikacji bez założenia prawdziwości pewnych zdań (błędne koło)[72].

W wieku XX filozofowie dużo uwagi poświęcili semantycznej teorii prawdy (STP) stworzonej przez Alfreda Tarskiego, która często bywa opisywana jako wersja klasycznej definicji prawdy[73]. Badacz ten rozumiał swoją semantyczną teorię prawdy jako ściśle związaną z teorią klasyczną, korespondencyjną (arystotelesowską), czy pochodną wobec niej. Semantyczne pojęcie prawdy jest orzekaniem za pomocą zdań pewnego języka, których zgodność z rzeczywistością polega na przedstawianiu tych faktów, które są jednymi spośród możliwych stanów rzeczy, które rzeczywiście zachodzą. Prawdą jest to, o czym się mówi, ale w danym języku. Brzmienie tej prawdy jest następujące: Zdanie "p" jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy p. Teoria A. Tarskiego jest wyrażona za pomocą metajęzyka, nie daje się w jakiś trywialny sposób rozszerzyć na wszelkie języki (potoczne). W semantycznej teorii prawdy cały problem sprowadza się do sztuki przekładu z jednego języka (języka przedmiotowego) na język odpowiednio bogatszy (metajęzyk), a więc taki język, który by przynajmniej zawierał semantykę tego pierwszego (np. zdanie sformułowane w języku przedmiotowym w brzmieniu "Śnieg jest biały" jest przekładane na brzmienie "W szóstym wierszu od góry na tej stronie jest napisane "Śnieg jest biały""). Nie można podać ogólnej definicji prawdy dla wszystkich języków (nie jest możliwy uniwersalny metajęzyk). Z punktu widzenia języka potocznego semantyczna definicja prawdy niczego nie wnosi, ponieważ przydatna jest tylko tam, gdzie istnieją wieloznaczności.

Do poważnych błędów wyżej opisanych teorii prawdy należało przede wszystkim nierozróżnienie tego, czy teoria dotyczy natury samej prawdy czy jedynie znaczenia słowa "prawda", i obstawanie przy twierdzeniu, że prawda nie jest żadnego rodzaju własnością, a także nieumiejętność pokazania, że nie trzeba powiedzieć, czym jest prawda, by objaśnić filozoficzność, a nie tylko "atrakcyjność" prawdy. Błędy te próbował naprawić Paul Horwich, formułując deflacyjną teorię prawdy. W ujęciu deflacyjnym (minimalistycznym) P. Horwicha nośnikami prawdy są sądy logiczne rozumiane jako treść takich stanów, jak: przekonanie, stwierdzanie, przypuszczanie. Posługiwanie się kategorią prawdy w rozmaitych uogólnieniach naukowych nie pociąga za sobą konieczności przeprowadzenia "głębszej" analizy prawdy, ponieważ prawa nauki mogą być w pełni zrozumiałe przy zastosowaniu metodologicznego postulatu minimalizmu. P. Horwich wielokrotnie w swoich książkach podkreśla, że prawda jest własnością, która nie ma u swoich podstaw ukrytej, tajemniczej natury[74]. Wszyscy deflacjoniści podzielają przekonanie, że pojęcie prawdy zostało niepotrzebnie "rozdmuchane", tak jak inflacja pieniądza wyolbrzymia ceny. Zjawiskiem odwrotnym do inflacji jest deflacja, czyli spłaszczenie. Deflacjoniści starają się oczyścić pojęcie prawdy z inflacyjnych naleciałości, zwłaszcza treści metafizycznych, i przedstawić je jako "płaskie", ograniczone do obszaru języka i trywialnych językowych funkcji. Sformułowano wiele słusznych krytyk deflacyjnej teorii prawdy, ale w deflacjonizmie jest przynajmniej jedna trafna idea, a mianowicie obiektywność prawdy (prawdziwość zdań przy ustalonych znaczeniach zależna od świata). Deflacjoniści nie dopuszczają możliwości, aby o prawdziwości decydowały czynniki inne niż obiektywne względem nośników prawdziwości.

Jak zauważa R. Ziemińska, epistemiczne rozumienie prawdy polega na jej zrównaniu z czynnościami poznawczymi (epistemicznymi), takimi jak: uzasadnienie, weryfikacja, stwierdzanie, uznawanie, znaczenie. Wersjami epistemicznego rozumienia prawdy były teorie nieklasyczne, zwłaszcza koherencyjne i pragmatyczne, próbujące związać pojęcie prawdy z praktyką poznawczą i uwolnić od zarzutu niepoznawalności. Współcześnie ważne próby konfrontacji klasycznego i epistemicznego rozumienia prawdy podjęli Michael Dummett i Hilary Putnam[75].

Przegląd istniejących teorii wskazuje, że prawda jest pojęciem zawierającym się w wytworach ludzkiego umysłu, wyrażonych za pomocą odpowiedniego języka. Najczęściej używany jest rzeczownik "prawda", mimo że dość powszechna jest opinia, że prawda nie jest jakimś faktem, zjawiskiem czy rzeczą, lecz jest umysłowym stosunkiem człowieka do tego faktu, zjawiska czy rzeczy. Zarówno korespondencyjna, jak i semantyczna koncepcja prawdy mają w rzeczywistości wyraz przymiotnikowy, gdyż mówi się, że dany sąd jest prawdziwy lub fałszywy. Jest też czasownikowy wyraz prawdy widoczny w uprawdopodabnianiu sądów, zbliżaniu ich brzmienia do stanu rzeczywistego. Jeśli jakiś sąd budzi wątpliwości, to argumentem w jego obronie jest powołanie się na przeprowadzone badania, które jakoby dowodzą pewności danej prawdy. W naukowym poszukiwaniu prawdziwych sądów o określonych fragmentach rzeczywistości (i materialnej, i formalnej) bezcenne są sprawdzone procedury, algorytmy i modele wnioskowania zwiększające niezawodność ludzkiego umysłu.

We wszystkich teoriach prawdy wielkie znaczenie przywiązuje się do języka, za pomocą którego są wyrażane poglądy na istniejącą rzeczywistość i poszczególne fakty oraz zjawiska. Język potoczny i język symboliczny (metajęzyk) mają wiele słabości komunikacyjnych, co sprawia, że przekaz myśli jest ułomny. Ustosunkowując się językowo do konkretnych faktów i zjawisk, próbuje się jak najwierniej je odzwierciedlić za pomocą stworzonych pojęć, wyrazów, zdań, podziałów i klasyfikacji. Do prawdy nie można jednak dotrzeć bez zabiegów empirycznych. Jeśli przykładowo małżonka pyta mnie w kuchni, ile może być wody w danym garnku, to prawdziwość odpowiedzi na to pytanie nie zależy od doboru słów lub szacunku wzrokowego, lecz od dokonania pomiaru za pomocą wagi lub szklanki. Podobnie jest we wszystkich badaniach przyrodniczych i społecznych, w tym ekonomicznych. W złożonych systemach pomiar jest ważniejszym sprawdzianem prawdziwości niż komunikowanie słowne o jego wyniku. Ustalenie wielkości PKB w danym roku może być prawdziwe lub fałszywe w wyniku przyjętej metodologii jego liczenia, a komunikat o jego wielkości może być dodatkowym czynnikiem wpływającym na prawdziwość ustalenia.

W badaniu naukowym specyficznym rodzajem prawdy jest uzasadnione przekonanie o istnieniu jakiejś tajemnicy lub problemu. Nieprawdą jest doszukiwanie się tajemnicy w czymś, co nie jest tajemnicze, lub sugerowanie problemu, którego nie ma. Nawet najbardziej szczegółowy opis naukowy jakiegoś już dobrze znanego faktu czy zjawiska nie jest poszukiwaniem prawdy, jeśli nie jest związany z wyjaśnieniem jakiejś tajemnicy.

2.3.Fakty jako podstawa prawdziwości twierdzeń ekonomicznych

Słowo "fakt", mimo podstawowego znaczenia w ludzkiej świadomości, w języku polskim nie ma zbyt wielu synonimów ułatwiających jego interpretację. Pokrewny sens mają takie słowa, jak: zaistnienie, zdarzenie, przypadek, realność, rzeczywistość, empiria, autopsja[76]. Dużym ułatwieniem w zrozumieniu tego pojęcia są jego liczne antonimy, takie jak: fikcja, konfabulacja, urojenie, wymysł, zmyślenie, iluzja, utopia, hipoteza, spekulacja, symulacja, domniemanie, fałsz, fama, plotka, pogłoska, presumpcja, założenie, kłamstwo, nieprawda, legenda, mit. Największym błędem w rozumieniu faktu jest traktowanie go w sposób ponadczasowy, a zwłaszcza mówienie o "faktach przyszłych"[77]. Jeśli coś jeszcze nie zaistniało, nie może być faktem (realnością). Nawet prognostycy unikają posługiwania się pojęciem "przyszłych faktów" (mówią o faktach w okresie poprzedzającym prognozę i o wyobrażeniach prognostycznych), a wyjątkiem są profeci uzurpujący sobie prawo do głoszenia proroctw opisujących przyszłe fakty. Jedynym ponurym "przyszłym faktem" jest śmierć każdej żywej istoty, tyle tylko że data i okoliczności nie są znane.

Prawdziwość i obiektywizm są pojęciami ściśle związanymi z faktami. Zgodnie z korespondencyjną teorią prawdy przekonania są prawdziwe wówczas, gdy adekwatnie odzwierciedlają fakty. Często dodawany jest wymóg opierania się na "faktach prawdziwych", w efekcie czego powstaje błędne koło rozumowania: sprawdzamy prawdziwość twierdzeń za pomocą faktów uznanych wcześniej za prawdziwe w sposób domniemany lub umowny, rzadziej udowodniony empirycznie. Iluzoryczna jest strategia poznania oparta na poszukiwaniu faktów oczywistych i na ich podstawie budowaniu teorii. Lista faktów oczywistych nie jest długa i opieranie się tylko na nich daje ubogi zakres poznania.

Pojęcie faktu nie jest jednoznaczne, gdyż w świadomości ukształtowały się różne rodzaje faktów: przyrodnicze, historyczne, prawne, naukowe. We współczesnej teorii nauki fakty mają wiele różnych interpretacji, a uczulenie na znaczenie faktów i ich właściwe wykorzystanie w produkcji wiedzy zawdzięczamy polskiemu uczonemu Ludwikowi Fleckowi[78], który w publikacji z 1935 r.[79] chciał pokazać, że fakty naukowe nie są niczym stałym i niezmiennym. Starał się udowodnić, że nie można empirycznych faktów znanych nauce postrzegać jako czegoś bezsprzecznie istniejącego, danego raz na zawsze. W publikacji tej L. Fleck próbował obalić powszechne przekonanie, że fakty istnieją w sposób obiektywny i że mogą stanowić z tego względu pewny i niewzruszony fundament wszelkich hipotez i teorii naukowych. Jego zdaniem fakty naukowe są wytwarzane w zdeterminowanym przez styl myślowy procesie składającym się z eksperymentów i dyskusji, które w sensie mentalnym i społeczno-strukturalnym są zakorzenione w danym kolektywie myślowym[80]. Przekonanie L. Flecka o tym, że fakty naukowe nie są wyizolowanymi, mówiącymi za siebie i niewzruszonymi stanami rzeczy, stoi w radykalnej opozycji wobec programu logicznego Koła Wiedeńskiego[81].

Przeświadczenie o bezwarunkowości faktów naukowych jest jednak szeroko rozpowszechnione: pozostaje obecne w myśleniu potocznym pod postacią często spotykanego naiwnego realizmu. Spotykamy je w filozofii i teorii nauki w postaci pozytywistycznego credo, według którego twarde, odporne i dające się reprodukować fakty doświadczalne, krótko mówiąc: to, co "empirycznie dane", stanowią wiarygodną i pewną podstawę naukowego poznania świata[82].

Pojęcie faktu, mimo podstawowego znaczenia, jest dość niechętnie definiowane, a w większości leksykonów i encyklopedii nie ma takiego hasła. Wadą encyklopedycznych definicji faktu są daleko idące uogólnienia i uproszczenia. Na podstawie encyklopedycznych definicji faktu nie można przeprowadzić pogłębionego badania naukowego. W Stanford Encyclopedia of Philosophy pojęcie faktu zostało wprawdzie naświetlone w różnych aspektach, ale brak tam syntetycznego zrozumiałego zdefiniowania[83]. Dobrym wyjątkiem jest polski Leksykon PWN, w którym fakt naukowy został zdefiniowany jako stwierdzenie konkretnego stanu rzeczy lub zdarzenia w określonym czasie i przestrzeni, będące najprostszym podstawowym elementem każdej nauki empirycznej[84]. Jedną z wartościowszych interpretacji faktu znajdujemy we francuskiej encyklopedii internetowej Dicophilo, w której zwraca się uwagę na takie cechy faktu, jak: bezwyjątkowy obiektywizm, niezależność od postrzegającego go, odzwierciedlenie faktu nie jest nim samym, fakt jest zawsze umiejscowiony w czasie, fakt nie jest obiektem, lecz zdarzeniem związanym z tym obiektem, fakt wyobrażamy za pomocą danych, fakty są często trudne do zidentyfikowania i policzenia, fakty są często konstrukcjami ludzkimi, dyskusyjna jest możliwość rozdzielenia faktów od propozycji myślowych, filozofom nie udało się stworzyć uniwersalnego pojęcia faktu (mimo wysiłków Friedricha Nietzschego i Ludwiga Wittgensteina)[85].

Fakty rozpatrywane w badaniu naukowym są zdaniami obserwacyjnymi (spostrzeżeniowymi), przez które rozumie się zdania zdające sprawę z określonego jednostkowego doświadczenia wewnętrznego lub zewnętrznego[86]. Zdania obserwacyjne służą do empirycznej kontroli prawdziwości innych zdań na podstawie przekonania, że zdanie obserwacyjne wynikające z doświadczenia zmysłowego ma obiektywny charakter. Najprostszym faktem jest statyczny przejaw istnienia lub braku czegoś (wyrażany zdaniem typu: "jest dobra koniunktura", "pojawia się kryzys", "występuje brak środków", "trwa produkcja", "realizowana jest inwestycja"). Bardziej skomplikowany charakter mają fakty będące symptomami zjawisk dynamicznych w postaci cech czynności, procesów, zmian natężenia lub zmian struktury, przejawów narastania złożoności i zróżnicowania. Sformułowanie prawdziwego zdania obserwacyjnego adekwatnie odtwarzającego istotę dynamicznego zjawiska nie jest proste, a często niewykonalne (np. nie potrafimy trafnie i wyczerpująco opisać procesu rodzenia się kryzysu finansowego czy przejścia jakiegoś stanu ilościowego w nową jakość). Z konieczności fakty systemowe są przedstawiane za pomocą uproszczonych zdań obserwacyjnych, co stawia pod znakiem zapytania ich adekwatność.

Wszystko, co składa się na realną rzeczywistość, stanowi świat faktów, w świecie tym nie ma nic fikcyjnego. Nie istnieją więc fikcyjne pierwiastki, kontynenty, stworzenia czy zjawiska pozorne (typu: fatamorgana, pozorne słońce, wirtualny pieniądz). To proste spostrzeżenie nie oznacza, że postrzeganie i rozumienie konkretnych faktów jest łatwe. Świat realny składa się zarówno z faktów mających neutralny charakter w procesie ludzkiego poznania, jak i z faktów służących za budulec w tworzeniu wiedzy o świecie. Neutralny charakter mają w poznaniu fakty oczywiste, za którymi nie kryje się żadna tajemnica. Pobudzający ludzkie poznanie charakter mają fakty nieoczywiste, dotychczas niedostrzegane lub dotychczas niewyobrażane. Na potrzeby poznania tworzone są więc koncepcje nowych faktów, a zabiegi empiryczne polegają na sprawdzeniu, czy te nowe fakty mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Gdyby takich faktów nie wymyślano, nigdy by nie odkryto atomu, radioaktywności, genów, wirusów, "niewidzialnej ręki rynku", cykli koniunkturalnych, bezpiecznego wskaźnika deficytu budżetowego i innych.

Pojęcie faktu nie może być utożsamiane z terminami (słowami) określającymi elementarne obiekty, zjawiska i ich cechy. Nie można więc powiedzieć, że ogólne pojęcie "cena" jest faktem, gdyż faktem jest jednorazowo zaobserwowana wysokość ceny konkretnego towaru w danym momencie (lub przedziale czasu), w określonym miejscu i w określonych okolicznościach. Inaczej jest w przypadku słowa "bankructwo", które oznacza wprawdzie zjawisko jednorazowe i jeśli ono się już dokonało, to może być traktowane jako fakt, ale jeśli jest to jedynie zagrożenie - faktem jeszcze nie jest. Poza tym nie istnieje bankructwo abstrakcyjne - zawsze jest to upadek konkretnego podmiotu. Generalną zasadą uznawania czegoś za fakt ekonomiczny jest jego jednorazowe zaistnienie w przeszłości lub obecnie. Nie są faktami ekonomicznymi zdarzenia przewidywane, tak jak wyżej zostało wspomniane - nie ma "faktów przyszłych".

Największe ryzyko formułowania nietrafnych zdań obserwacyjnych pojawia się w przypadku posługiwania się zbiorami faktów, które mogą być ze sobą grupowane (agregowane) w subiektywny sposób, co jest przejawem niedopuszczalnego manipulowania faktami. Zdania takie są formułowane w analizach przyczynowo-skutkowych, w których prawdziwość tych zdań zależy od zestawu faktów uważanych za przyczyny. Bezzasadne włączenie lub wyłączenie z tej analizy niektórych faktów (ceteris paribus) prowadzi do zafałszowania zdań obserwacyjnych. Zdania obserwacyjne mają fałszywy charakter także wtedy, gdy kojarzy się ze sobą fakty powiązane ze sobą tylko symptomatycznie (występowanie w tym samym czasie), bez brania pod uwagę istoty mechanizmu tworzącego związek funkcjonalny.

Fakty nie są jednorodne pod względem istoty, formy i wielkości. Pod względem istoty fakty mogą oznaczać zarówno samo istnienie konkretnego obiektu, jak i występowanie tylko jakiejś jego cechy, dokonywanie się konkretnego procesu lub zmianę przebiegu tego procesu. Pod względem formy fakty mogą być jakościowe i ilościowe, przy czym przecenianie ilościowej formy ma charakter subiektywny, wynikający z wygody współczesnych badaczy[87]. Lekceważenie faktów jakościowych z uwagi na trudność ich odwzorowania zubaża i wypacza poznanie ekonomiczne. Ze względu na skalę (wielkość) fakty mogą być do takiego stopnia elementarne, że dalej są niepodzielne[88], a zarazem mogą być złożonymi autonomicznymi systemami postrzeganymi zarówno jako jeden fakt, jak i zbiór faktów.

Teorie oraz zasady ekonomiczne, aby miały duże znaczenie poznawcze i praktyczne, powinny być tworzone na podstawie niepodważanych i jednoznacznych faktów oraz logicznego rozpoznania istotnych relacji między tymi faktami. Logiczne wnioskowanie stwarza mocną gwarancję sformułowania prawdziwych jednostkowych przekonań, ale nie tworzy gwarancji absolutnej, eliminującej niepewność faktów ekonomicznych. Wyszukiwanie odpowiednich wiarygodnych faktów ekonomicznych przy ich ogromnej różnorodności, zmienności i żywiołowości jest dużym wyzwaniem i dla badaczy, i dla decydentów praktyki gospodarczej. Na naturalną nieuchwytność wielu rodzajów faktów ekonomicznych nakłada się świadome ich zniekształcanie oraz ignorowanie przez sprawców, jak również przez obserwatorów.

W swej istocie fakty ekonomiczne są związane z realnymi obiektami, procesami lub funkcjonalnymi relacjami, a badaniu naukowemu są one przydatne wtedy, gdy są przedstawione jako umysłowe odwzorowanie stanu i natężenia określonych zjawisk sformułowanych na podstawie ich zrozumienia, pomiarów, obserwacji, a nieraz po prostu intuicyjnego wyobrażenia. Prawdziwość faktów ekonomicznych zasadza się w ich precyzyjnym zdefiniowaniu, logicznej klasyfikacji i kategoryzacji, rzetelnej ewidencji, adekwatnym pomiarze i komunikatywnym opisie. Istnieje bardzo szerokie spectrum faktów ekonomicznych: poczynając od elementarnych cech konkretnych obiektów lub procesów, kończąc na opisie i charakterystyce zbioru mechanizmów występujących w złożonych systemach. Dla udokumentowania i uwiarygodnienia wywodów naukowych podstawowe znaczenie mają oficjalne (instytucjonalne) opisy faktów ekonomicznych[89], a nie ich domniemany, intuicyjny czy szacunkowy kształt. Jeśli nie ma oficjalnych opisów tych faktów, konieczne jest przeprowadzenie własnych pracochłonnych obserwacji i pomiarów. Zdania obserwacyjne są najczęściej formułowane na podstawie badań sondażowych (ankiet, wywiadów), które są ułomną formą poznania faktów, gdyż duży odsetek osób pytanych o nie ma z reguły ograniczoną i subiektywną wiedzę. Stan faktów ekonomicznych budzi mniejszą wątpliwości wówczas, gdy dane obiekty i procesy są opisane przez osobę mającą możliwość bezpośredniego wielokrotnego kontaktu z tymi faktami. Wątpliwy stan wielu udokumentowanych i upublicznionych faktów sprawia, że złudna jest skuteczność falsyfikacyjnego sprawdzania hipotez ekonomicznych poprzez ich obalanie za pomocą faktów przeczących, gdyż często mogą to być fakty ulotne, mało istotne, pozorne, incydentalne. Trudności z wyczerpującą identyfikacją i klasyfikacją faktów skłaniają naukowców do posługiwania się zastępczym pojęciem danych lub informacji, co rodzi pewne ryzyko braku obiektywizmu. O ile słowo "fakt" oznacza zawsze ścisłe odzwierciedlenie jakiegoś stanu rzeczywistości, o tyle słowa "dane" i "informacje" nie mają takiego oznaczenia (mogą być ścisłe i nieścisłe, mogą być obiektywne i subiektywne).

Często w naukowych tekstach ekonomicznych pojawiają się pojęcia pochodne od słowa "fakt" (np. faktyczny, faktycznie), ale prawie zawsze oznaczają one jedynie dostrzeganie prostego przejawu zaistnienia czegoś w rzeczywistości (punkt odniesienia), a nie posiadanie adekwatnego opisu jednorazowo postrzeganego stanu analizowanego zjawiska (filozofowie określają to zdaniami obserwacyjnymi). Autorzy tych tekstów rzadko zadają sobie trud, by zinterpretować istotę faktów ekonomicznych, traktując je jako elementarne pojęcia niewymagające głębszego wnikania w ich sens. Z tego powodu w niniejszym fragmencie tego opracowania trudno odesłać Czytelników do bogatszej bibliografii metodologicznej zawierającej interpretację istoty faktów ekonomicznych[90]. Przy tym deficycie bibliograficznym celowe jest wgłębienie się w ogólny sens faktu i jego rozumienie przez współczesnych myślicieli, co jest możliwe w wyniku pojawienia się w ciągu minionych dekad wielu inspirujących prac badawczych i publikacji. Teoretycy nauki nie są jednak w stanie dostarczyć takiej interpretacji pojęcia faktu, by móc budować prawdziwe teorie oparte na faktach absolutnych (oczywistych, niepodważalnych, ponadczasowych, niezmiennych, obiektywnych). W skrajnym przypadku uważa się, że fakty oczywiste w ogóle nie istnieją, a nazywanie czegoś faktem jest tylko wynikiem rozwoju socjologii badawczej (zgodnej umowy środowiska co do tego, że coś faktycznie ma miejsce, a nie jest jakimś złudzeniem).

W badaniu ekonomicznym przydatne są zarówno fakty rzadkie (jednorazowe), jak i fakty powtarzalne. Fakty unikalne mają szczególne znaczenie w analizach koncentrujących się na początku lub zakończeniu jakiegoś zjawiska (np. genezy odkryć, wynalazków, wielkich programów, nieuchronności likwidacji jakiegoś systemu). Fakty powtarzalne są podstawą do identyfikacji tendencji rozwojowych oraz ustalenia związków przyczynowo-skutkowych. Wiarygodne są takie teorie rozwojowe, które są oparte na dużej liczbie faktów powtarzalnych.

W większości badań ekonomicznych dokonuje się zabiegów porównawczych w ujęciu międzypodmiotowym, czasowym, przestrzennym, organizacyjnym, technologicznym, kulturowym i innych. Do przeprowadzania tych zabiegów niezbędne jest istnienie faktów porównywalnych ze względu na ich istotę i kategorię. Tylko niektóre fakty są ze sobą porównywalne, nawet w ramach tej samej kategorii ekonomicznej. Mimo dużej mody na sporządzanie różnych rankingów międzynarodowych trzeba być świadomym, że nieporównywalne są całe systemy gospodarcze różnych państw, gdyż różnią je jakościowo wielkość przestrzenna, demograficzna, tradycje i mentalność społeczeństwa. Najbardziej obiektywne są porównania faktów jednorodnych odzwierciedlających istotną cechę badanego zjawiska. Subiektywny charakter mają natomiast porównania oparte na agregatach faktów, gdyż każdej grupie faktów należy przypisać umowną (przypadkową) wagę. Mimo wątpliwej prawdziwości ten drugi rodzaj porównań cieszy się dużą popularnością, gdyż bardzo rzadko spotyka się obiekty i zjawiska ekonomiczne mające jednorodny charakter.

W języku potocznym i medialnym oraz w niektórych opracowaniach profesjonalnych często używa się zwrotu "nieprawdziwy fakt", który jest niepoprawny zarówno pod względem logicznym, jak i językowym[91]. W ściśle naukowym pojęciu nie istnieją fakty nieprawdziwe, gdyż albo mamy do czynienia z faktami, albo z fikcjami (fałszem). Sprawdzenie, czy podana informacja jest zgodna z faktami, jest możliwe w przypadkach, gdy stan rzeczy można ponownie poddać obserwacji, próbom, testom czy przeliczeniom (remanentom). Fakty odnoszące się do czynności i procesów minionych nie są na ogół możliwe do zweryfikowania i zawsze pozostaje domniemanie, że ich dokumentacja nie zawiera pełnej prawdy.

2.4.Struktura i moc wyjaśniająca wiedzy naukowej

Formy wiedzy i ich rola wyjaśniająca

Istota i cechy wiedzy naukowej oraz jej główne składniki

Prawdziwa i przekonująca wiedza powinna być "aniołem stróżem" i drogowskazem w życiu człowieka. Tworzenie zasobu takiej wiedzy obarczone jest jednak ryzykiem, że może być do niej włączana wiedza pozornie prawdziwa (uzasadniona w określonym czasie, miejscu i okolicznościach) lub wiedza fałszywa, lecz atrakcyjnie brzmiąca. Wiedza powstaje w różny sposób i przybiera różne formy. Dokonano prób systematyzacji i typizacji wiedzy według najistotniejszych uniwersalnych kryteriów. Na przykład dzieli się ją według:

- sposobu powstania (naukowa, artystyczno-literacka, potoczna, spekulatywna),

- sposobu upowszechnienia (dostępna, ukryta lub cicha),

- ugruntowania (pewna, hipotetyczna, niepewna, powierzchowna, częściowa, irracjonalna),

- treści (faktograficzna, proceduralna, semantyczna, normatywna, strukturalna),

- użyteczności (teoretyczna, empiryczna, specjalistyczna, biznesowa, teleologiczna),

- nośnika (zapisana, intuicyjna),

- podmiotowości (indywidualna, zbiorowa) i innych kryteriów[92].

Tak wielka różnorodność wiedzy nasuwa myśl, że poszczególne jej formy w niejednakowym stopniu mogą spełniać wymóg prawdziwości, mocy wyjaśniającej i przydatności oraz powstaje wątpliwość, czy istnieje rodzaj wiedzy absolutnie prawdziwej. Nie ma wystarczająco mocnych argumentów na rzecz twierdzenia, że na prawdziwość wiedzy wpływa sposób jej powstania. Za większą mocą wyjaśniającą wiedzy stworzonej w sposób naukowy przemawia oparcie się na wyspecjalizowanym warsztacie badawczym i logicznie uporządkowany sposób myślenia, który jest wprawdzie subiektywny, ale dzięki postawie racjonalnego sceptycyzmu może być elastyczny, wieloaspektowy, wnikliwy, odkrywczy, integrujący, syntetyzujący, różnicujący i rozwojowy. Za większą mocą wyjaśniającą wiedzy stworzonej w sposób praktyczny (w trakcie wykonywania realnych procesów technicznych, gospodarczych, medycznych i innych) przemawia oparcie się na powtarzalnych faktach, a nie na wyobrażeniach i subiektywnych ocenach. O ile w wyniku badania naukowego powstają teorie naukowe i są formułowane prawa naukowe, o tyle w wyniku doświadczenia praktycznego takie formy wiedzy nie powstają, w świadomości ludzi utrwala się jedynie istota pewnych faktów i umiejętność dostosowania się do nich.

Panuje więc przekonanie, że najwartościowszym składnikiem ogólnego zasobu wiedzy ludzkości jest wiedza naukowa, której jądrem są ścisłe prawa nauki[93]. Przekonanie to jest uzasadnione w odniesieniu do istoty uniwersalnych fundamentalnych zjawisk realnego świata możliwych do poznania za pomocą systemu naukowego. Przekonanie takie jest natomiast mniej uzasadnione w odniesieniu do szczegółowych procesów i działań praktycznych, których realizacja nie odbywa się ściśle według jakiejś teorii naukowej, lecz głównie na podstawie wiedzy potocznej i zasad sformułowanych w wyniku długookresowych doświadczeń. Wiedzę potoczną charakteryzuje to, że jest bardzo rozległa i niejednorodna, a jej cechami są: mała precyzyjność, ogólnikowość, powierzchowność, słabe uzasadnienie, tendencyjność, bezkrytyczność, sugerowanie się przesądami, subiektywne wartościowanie[94]. Mimo tych wad wiedza ta jest nieraz bardziej przystępna i niezawodna w rozwiązywaniu wielu problemów praktycznych. Wiedza naukowa cechuje się natomiast wysokim stopniem usystematyzowania logicznego, jest obiektywna i intersubiektywnie komunikowalna[95], opiera się na wiarygodnych uzasadnieniach i jest sprawdzalna, jest ścisła, ma wysoki stopień uteoretycznienia i wysoką moc prognostyczną, eksplanacyjną i heurystyczną, jest falsyfikowalna (możliwa do obalenia)[96].

Filozofowie mają dziwną skłonność do gmatwania zagadnienia wiedzy naukowej, przywiązując większe znaczenie do sposobu uzasadniania niż do faktów. Zgodnie z klasyczną definicją (przypisywaną Platonowi) na treść wiedzy składają się uzasadnione prawdziwe przekonania. Wiedza powinna być uzasadniana na podstawie logicznego kryterium weryfikacji przekonań i powinna być komunikowalna dla innych osób (intersubiektywna). Filozofowie i metodolodzy mają jednak wątpliwości, czy jest możliwa poprawna i niezawodna weryfikacja zgodności umysłowo sformułowanych przekonań z faktami istniejącymi w rzeczywistości. To klasyczne rozumienie istoty wiedzy próbował podważyć Edmund L. Gettier w 1963 r. w słynnym trzystronicowym artykule[97]. Argumentacja Gettiera opierała się na dwóch założeniach:

1) sądził on, że człowiek może posiadać uzasadnione przekonanie co do prawdziwości fałszywych zdań,

2) formułował coś na wzór zasady przechodniości uzasadnialności.

Jak stwierdza Tomasz A. Puczyłowski, przykłady sformułowane przez E.L. Gettiera, wbrew intencjom tego autora, nie wykazały nieadekwatności tzw. tradycyjnej definicji wiedzy[98].

Podstawową słabością rozważań filozofów nad mocą wyjaśniającą wiedzy jest abstrahowanie od istnienia różnych form wiedzy. Prawdziwości twierdzeń składających się na wiedzę i ich uzasadniania nie można rozważać w odniesieniu do hipotez, faktów, metodologii i kontrowersyjności poglądów (ze swej istoty należy dopuszczać ich niepewność, fragmentaryczność, warunkowość, a nawet fałszywość). Osądowi prawdziwości muszą bezwzględnie podlegać prawa nauki, teorie naukowe, modele i zasady, ale osądów tych nie można wydawać za pomocą logicznych algorytmów uzasadniania i zabiegów semantycznych.

W poznaniu naukowym bardzo ważnym wymogiem metodologicznym jest dogłębne rozumienie istoty i różnorodności form wiedzy naukowej. Grażyna Musiał zwraca uwagę na dyskusyjną koncepcję metodologiczną, że odkrywaniem praw uniwersalnych zajmują się nauki nomotetyczne (nomologiczne), w których dane empiryczne służą jedynie jako materiał konfirmujący bądź falsyfikujący prawa naukowe, a precyzyjnym rozpoznaniem tego, co jest niepowtarzalne i określone czasowo, zajmują się nauki idiograficzne[99]. Nomologiczny typ badań jest widoczny w takich naukach jak fizyka czy chemia, natomiast idiograficzny typ badań jest właściwy dla nauk humanistycznych. Jednakże współcześnie podział na nauki nomologiczne i idiograficzne jest kwestionowany jako zbyt uproszczony. Badań ekonomicznych nie można zaliczyć albo do nauk nomologicznych, albo do nauk idiograficznych. Badanie zjawisk gospodarczych wymaga zarówno ich szczegółowego opisu w danym miejscu i w danym czasie, jak i wykrywania powtarzalnych, ogólnych prawidłowości i praw. Dyskusyjne jest też spostrzeżenie, jakoby w rzeczywistości badacze ekonomiczni osiągali większe sukcesy, prowadząc rozpoznanie idiograficzne, niż dokonując ustaleń nomotetycznych.

Metodolodzy nauki wyróżniają szerokie spectrum typów twierdzeń naukowych dopełniających się w logiczny zhierarchizowany zbiór wiedzy naukowej. Według Maxa Schelera istnieją trzy rodzaje wiedzy:

1) dająca władzę nad światem i umożliwiająca realizację ludzkich celów,

2) kształcąca i rozwijająca osobowość,

3) wyzwalająca człowieka z jego słabości i przybliżająca do pewnych ideałów.

Unikatowy charakter mają nauki analityczne (logika, matematyka), które nie dostarczają wiedzy o świecie, lecz wyłącznie formalnych instrumentów jego poznania[100]. Inny podział wiedzy naukowej to wyróżnienie wiedzy proceduralnej ("wiem, jak"), wiedzy deklaratywnej ("wiem, co") i wiedzy aksjomatycznej ("wiem, jak to robię")[101].

Zasób współczesnej wiedzy naukowej można uporządkować, wyróżniając jej składniki mające niepowtarzalną istotę i właściwe im cechy. Metodolodzy w różny sposób klasyfikują i interpretują wytwory ludzkiego poznania. Uogólniając różne próby systematyzacji, można dojść do ustalenia, że składnikami wiedzy są:

a) prawa nauki (ścisłe i przybliżone),

b) teorie i modele naukowe,

c) problemy i dylematy (świadomość białych plam wiedzy),

d) twierdzenia hipotetyczne i założenia,

e) metodologia poznania naukowego,

f) historia myśli naukowej,

g) opisy zbiorów faktów.

Wzorując się na innych klasyfikacjach elementów wiedzy naukowej, można by spróbować stworzyć schemat zhierarchizowany, przyjmując ścisłe prawa nauki za fundament całości wiedzy, ale w wielu dyscyplinach i specjalnościach naukowych formułowanie tych praw jest trudne i długotrwałe, co sprawia, że poprzestaje się jedynie na hipotezach i koncepcjach. Naukowo wartościowe i mocne poznawczo są już chociażby: rozpoznanie istnienia problemów i dylematów, postawienie istotnych śmiałych hipotez badawczych, zgromadzenie wiedzy metodologicznej, stworzenie teorii naukowej lub modelu, analiza różnorodności poglądów naukowych.

Mimo powstania wielu przełomowych koncepcji i zasad metodologicznych stworzonych przez takich wybitnych filozofów współczesnej nauki, jak: Bertrand Russell, Rudolf Carnap, Karl Popper, Hans Reichenbach, Paul Oppenheim, Thomas S. Kuhn, Paul Feyerabend, Imre Lakatos, Ernest Nagel, Bas van Fraassen, Philip Kitcher, wciąż nie ma uzgodnionej interpretacji i wzajemnego stosunku pojęć: fakt naukowy, prawo naukowe i teoria naukowa. Dla wykonujących konkretne projekty badawcze rozróżnianie tych pojęć może wydawać się zbyt filozoficzne i formalistyczne, ale wymogi filozofii nauk w tym aspekcie są trudne do zignorowania, gdyż mylenie faktów, praw i teorii może prowadzić wyjaśnienia naukowe na manowce. W procesie wyjaśniania naukowego nie można dowolnie (w sposób nieokreślony) posługiwać się elementarnymi pojęciami tego procesu, myląc zabiegi elementarne (poznanie faktów, ustalenie praw przyrody) z koncepcjami systemowymi (teoriami i modelami wybranych aspektów rzeczywistości).

Aby móc tworzyć wiarygodną wiedzę, trzeba przyjąć ścisłą konwencję odróżniania faktów naukowych od praw naukowych i teorii naukowych. Dopiero po stworzeniu takiej konwencji można zadecydować, czy przykładowo takie twierdzenia, jak: "temperatura ciała zdrowego człowieka wynosi około 36,6°" lub "planety krążą po eliptycznych orbitach", są prawami naukowymi czy tylko najczęstszymi faktami naukowymi. Podobnie jest z twierdzeniem "wzrost emisji CO2 przyczynia się do globalnego ocieplenia" - nie mamy pewności, czy jest ono teorią naukową czy prawem naukowym. Nawet gdyby udało się logicznie dokonać rozróżnienia istoty tych pojęć, nie można byłoby przyjąć zasady, że prawa naukowe są podstawą (punktem wyjścia) wszystkich twierdzeń składających się na wiedzę naukową. Wszystko przemawia za tym, by w wyjaśnianiu istniejącej rzeczywistości dostrzegać przejawy regularności (nazywając je prawami naukowymi) i przejawy przypadkowości (ujmując je w formułach prawdopodobieństwa). Jest wyraźna różnica między faktami naukowymi i prawami naukowymi: te pierwsze są jednostkowe i niepowtarzalne, te drugie są abstrakcyjne i ogólne (odnoszą się do nieograniczonej liczby faktów). Trudniej jest natomiast określić uniwersalne różnice między prawami naukowymi i teoriami naukowymi. Teorie naukowe to coś więcej niż prawa naukowe, gdyż są otwartymi systemami poznania i uwzględniają czynniki przypadkowe wpływające na badane zjawiska. Różnice te są zinterpretowane w tabeli 2.1.

Z reguły usystematyzowany zbiór praw naukowych jest punktem wyjścia do rozwoju teorii naukowych otwartych na różne hipotezy, a czasem dzięki intensywnym badaniom empirycznym teorie mogą zrodzić nowe prawa naukowe. Jak pisze H. Reichenbach, prawa fizyczne nazywane są niekiedy faktami, ponieważ są one dostarczane przez doświadczenie, a nie przez dedukcję; ale nie są to unikatowe fakty jednostkowe, lecz identyczne fakty powtarzające się bez ograniczeń[102].

Proste i zwięzłe porównanie tych fundamentalnych pojęć byłoby mgliste i pozostawiałoby duże pole do dowolnych interpretacji, z tego względu w tabeli 2.1 oddzielnie zostały porównane główne rodzaje ich cech i składających się na nie zabiegów poznawczych: formy, zachowania, stopień i sposób wyjaśniania, idealizacje i założenia, charakter twierdzeń, formy twierdzeń, zaprzeczenia i przydatność. W efekcie zostało tu zestawionych i posegregowanych kilkadziesiąt najważniejszych epistemologicznych pojęć szczegółowych, z przypisaniem ich do każdej z trzech podstawowych form wiedzy. Tworzy to w sumie obraz logiczny pozwalający poprawniej odróżniać teorie naukowe od praw naukowych i faktów. Dokonana charakterystyka tych form wiedzy nie cechuje się jakąś bezwzględną ścisłością i należałoby przyznać trochę racji Paulowi Feyerabendowi, że nadmierne przywiązywanie się do utartych kanonów metodycznych (anything goes) może hamować rozwój nauki[103]. Niektóre cechy wiedzy i procesów jej tworzenia są podobne w przypadku zarówno teorii naukowych, jak i praw naukowych (np. schematy wyjaśniania, przyjmowanie założeń, czyli zasada ceteris paribus, intersubiektywność).

Wśród setek zidentyfikowanych współczesnych praw i teorii ekonomicznych trudno wskazać takie, które zgodnie z propagowaną zasadą falsyfikacji zostały skoroborowane[104] (są wciąż odporne na dowody fałszywości). Nawet tak fundamentalne prawo jak prawo popytu i podaży z trudem zalicza się do praw nauki, gdyż obwarowane jest zasadą ceteris paribus i znane są anomalie tego prawa (paradoks Veblena, paradoks Giffena, paradoks spekulacyjny, paradoks naśladownictwa). Krzywa popytu w ujęciu mikroekonomicznym jest jedynie logiczną ilościową idealizacją zachowania kupującego niemającą odzwierciedlenia w praktyce[105]. W ujęciu makroekonomicznym krzywa popytu ma zupełnie inny charakter, gdyż zależność między wysokością ceny i wielkością popytu jest odwracalna: w pewnych przypadkach pierwotna jest zmiana ceny, w innych - pierwotna jest zmiana wielkości masowego popytu. Wątpliwości, czy prawo popytu jest w ogóle prawem, trafnie przedstawił Marc Blaug, zauważając, że niejasny jest jego charakter (deterministyczny, statystyczny czy przyczynowy), niejednolity jest zakres zastosowania (zachowanie jednostki lub grupy konsumentów), nieobserwowalne są krzywe popytu (obserwowalne są co najwyżej pojedyncze punkty na tej krzywej)[106].

Wykrycie nieznanego jeszcze prawa natury lub prawa nauki w sferze działalności gospodarczej może więc być ambicją prowadzącą w ślepą uliczkę poznania naukowego. W minionych stuleciach gospodarowaniem zajmowano się na tyle wnikliwie, że raczej nie umknęły uwadze żadne istotne relacje zachodzące między różnymi zjawiskami i procesami ekonomicznymi. Pojawianie się nowych technologii i koncepcji w produkcji oraz wymianie nie pociąga za sobą powstawania nowych praw natury i nauki spełniających wymóg ogólności, powtarzalności i bezimienności. Motywem współczesnego naukowego badania ekonomicznego powinien być hipotetyczno-dedukcyjny rozwój teorii opisujących zróżnicowane i zmienne zjawiska gospodarcze. Jest wystarczająco dużo wątpliwości w odniesieniu do trafności już sformułowanych teorii ekonomicznych, by domyślać się, co należy zweryfikować, naprawić, zaktualizować i jakich skuteczniejszych metod badawczych poszukiwać.

Tabela 2.1.

Porównanie istoty faktów naukowych, praw naukowych i teorii naukowych

Cechy i zabiegi poznawcze

Fakty naukowe

Prawa naukowe

Teorie naukowe

Formy i skala zjawisk

elementarne, oczywiste i nieoczywiste

elementarne, zbiory zjawisk, jawne i tajemnicze

systemowe (zjawiska naturalne i sztuczne), anomalia, intuicyjne i wyrafinowane

Ujęcie istoty zjawisk

istnienie, statyka i dynamika

czym jest, stała cecha, stała struktura, powtarzalna funkcja zależności zmian

skład, struktura, tendencje, współzależności, reakcje, sprzeczności, przypadkowość

Stopień wyjaśnienia

pełny opis, zachowana naturalność

definitywny lub przybliżony (trwała prawidłowość uniwersalnie ważna i ponadczasowa)

odkrywczy, otwarty, rozwojowy, wieloaspektowy, hipotetyczny, tymczasowy

Sposób wyjaśnienia

obserwacja bezpośrednia lub pośrednia

schemat N-D (nomologiczno-dedukcyjny) i D-S (dedukcyjno-statystyczny)

schematy D-S (dedukcyjno-statystyczny), I-S (indukcyjno-statystyczny), E-I (empiryczno-indukcyjny)

Idealizacja i założenia

bez założeń ontologicznych

niezbędne ceteris paribus, adekwatność metodologiczna (redukcjonizm, empiryzm genetyczny, realizm, naturalizm)

powszechne założenia ontologiczne i epistemologiczne (ceteris paribus, prawa akceptowane explicite (wyraźnie) i implicite (domyślnie), instrumentalizacja

Charakter twierdzenia

idiograficzne, obiektywne, niezależne od praw i teorii

uprawdopodobnione, konieczne, obiektywne, powtarzalne, prognostyczne, intersubiektywne, zadowalające

odkrywcze, krytyczne, idiograficzne i nomotetyczne, prawdopodobne, innowacyjne, intersubiektywne

Forma twierdzenia

konkretna (słowna, liczbowa, graficzna, dźwiękowa) i udokumentowana

abstrakcyjna (słowna, matematyczna, symboliczna) i neutralna światopoglądowo

twórcza i operacyjna (monograficzna, modelowa), respektująca zasadę korespondencji (nowe teorie zawierają w sobie stare)

Zaprzeczenia

fikcja, domysł, konfabulacja

brak prawa (chaos, przypadek), mit, fałsz

dogmat, objawienie, proroctwo, pseudoteoria, demagogia

Przydatność praktyczna

informacja

wyjaśnienie

zastosowanie

Źródło: opracowanie własne na podstawie: C.G. Hempel, P. Oppenheim, Studies in the logic of explanation, "Philosophy of Science" 1948, vol. 15(2), http://www.sfu.ca/~jillmc/Hempel%20and%20Oppenheim.pdf (dostęp: 5.06.2021); P. Oppenheim, H. Putnam, Unity of Science as a Working Hypothesis, Minneapolis 1958, http://hdl.handle.net/11299/184622 (dostęp: 5.06.2021); B. Russell, Wiek XIX, Oświęcim 2016 (ebook); R. Carnap, Logiczna struktura świata, Warszawa 2011; K.E. Popper, Wiedza obiektywna. Ewolucyjna teoria epistemologiczna, Warszawa 2018; K.E. Popper, Logika odkrycia naukowego, Warszawa 2006; H. Reichenbach, Experience and Prediction: An Analysis of the Foundations and the Structure of Knowledge, Chicago, London 1938, https://ia600301.us.archive.org/1/items/experiencepredic00reic/experiencepredic00reic.pdf (dostęp: 5.05.2021); T.S. Kuhn, I. Hacking, The Structure of Scientific Revolutions, 50th Anniversary Edition, Chicago, London 2012; I. Lakatos, Pisma z filozofii nauk empirycznych, Warszawa 1995; P. Feyerabend, Science in a Free Society, London 1987; E. Nagel, The Structure of Science: Problems in the Logic of Scientific Explanation, Indianapolis 1979; B. van Fraassen, Laws and Symmetry, Oxford University Press, 1989; P. Kitcher, The Advancement of Science: Science without Legend, Objectivity without Illusions, New York 1993; S. Amsterdamski, Nauka a porządek świata, Warszawa 1983, s. 49-92; P. Kawalec, Przyczyna i wyjaśnianie. Studium z filozofii i metodologii nauk, Lublin 2006, https://philarchive.org/archive/KAWPIW (dostęp: 5.06.2021); W. Krajewski, Prawa nauki. Przegląd zagadnień metodologicznych i filozoficznych, Warszawa 1998, s. 12-70 i 196-212.

Istota i rodzaje praw naukowych

Wśród twierdzeń ogólnych formułowanych w nauce szczególną rangę poznawczą mają ścisłe twierdzenia ogólne będące prawami nauki (laws of science, scientific laws, scientific principles) bez określenia rodzajów, oprócz których są formułowane uogólnienia (generalizacje) historyczne i reguły statystyczne (probabilistyczne). Za prawa nauki uznaje się zawsze twierdzenia ściśle ogólne (uniwersalne), to znaczy takie, których zasięg czasoprzestrzenny jest nieograniczony, gdyż dotyczą wszystkich obiektów czy zjawisk danej klasy, które mogą występować w całym Wszechświecie. Twierdzenia ścisłe ogólne udaje się sformułować dzięki identyfikacji praw natury. Są to prawa stwierdzające (stanowiące), a nie normalizujące, wyrażane ilościowo (funkcją matematyczną) lub jakościowo (opisem słownym). W niektórych dyscyplinach nauki (w fizyce) prawa natury są też nazywane zasadami (np. zasady dynamiki Newtona, zasady termodynamiki, zasada zachowania energii)[107]. Generalizacje historyczne i reguły probabilistyczne są twierdzeniami ogólnymi, ale nie są ścisłymi prawami ogólnymi nauki[108].

Prawo nauki jest szczególnym rezultatem poznania naukowego, które ma fundamentalne znaczenie dla ludzkości i dla wielu dziedzin nauki (przykładami są: prawo powszechnej grawitacji, klasyczne prawa mechaniki Newtona, prawa elektromagnetyzmu, prawa chemiczne, prawa geofizyczne). Jednakże w różny sposób (zamienny) jest traktowana przez metodologów hierarchia pojęć "prawo nauki" i "teoria naukowa". Są zwolennicy traktowania prawa nauki jako najwyższej formy poznania i są zwolennicy traktowania praw jako elementów składowych teorii naukowych. Zdaniem autora niniejszego opracowania prawo nauki ma pozycję nadrzędną nad teorią naukową ze względu na najwyższą możliwą skalę i zasięg oddziaływania poznawczego oraz niezawodność twierdzenia zawartego w prawie naukowym. Prawo nauki funkcjonuje w jednakowo powtarzalny sposób zarówno w sensie teoretycznym, jak i w praktyce. Natomiast teoria naukowa jest zbiorem różnej rangi twierdzeń o pewnym stopniu prawdopodobieństwa zaakceptowanych przy pewnych założeniach (ceteris paribus). W ujęciu chronologicznym nie ma reguły określającej pierwszeństwo powstania prawa nauki lub teorii naukowej. Jest wiele praw nauki będących jedynie formalnym zapisem znanych od wieków praw natury i zasad logicznych stanowiących bazę do rozumowania hipotetyczno-dedukcyjnego oraz tworzenia różnych teorii. Istnieją też prawa nauki będące rezultatem rozwijanych przez wiele dekad teorii naukowych. Według Witolda Marciszewskiego chronologia poznania naukowego jest następująca:

1) najpierw logicznie formułuje się zdania przyjęte bez dowodu (nazywane aksjomatami),

2) zdania dowiedzione na podstawie aksjomatów nazywa się twierdzeniami naukowymi,

3) na podstawie twierdzeń naukowych formułuje się zbiór tez stanowiących teorię naukową,

4) po empirycznym przeprowadzeniu weryfikacji (falsyfikacji) teorii naukowej formułuje się syntetycznie brzmiące prawo naukowe[109].

Z poglądem tym jednak można polemizować, gdyż są przypadki zjawisk i problemów objaśnionych za pomocą pewnej liczby syntetycznych praw naukowych, ale brak jest pogłębionego wyjaśnienia ich przyczyn i znaczenia, co jest możliwe dopiero po stworzeniu adekwatnej teorii.

Są badacze, którzy uważają, że prawo nauki jest jedynie zwięzłym (często matematycznym) opisem przejawów dającego się zaobserwować danego zjawiska (np. prawa powszechnej grawitacji), a dopiero teoria jest rozwiniętym wyjaśnieniem istoty, funkcjonowania i skutków tego zjawiska[110]. Nieunikniona jest więc różnica między brzmieniem danego prawa nauki i treścią teorii rozwijającej problem związany z tym prawem. W teorii mogą się pojawić nieprawdziwe twierdzenia i przekonania będące czysto umysłowymi wytworami poznania. Natomiast wynikające z rzetelnej obserwacji prawa nauki zawsze są prawdziwe, nie można ich wymyślić, można je wyłącznie odkryć, jeśli realnie istnieją. Jest jeszcze jeden istotny wymóg stawiany prawom nauki: nie mogą być banalne[111]. Do praw nauki nie można zaliczyć niezliczonej liczby reguł stosowanych w praktyce życia codziennego. Reguły te są pożyteczne, lecz nie wiążą się z żadną tajemnicą wymagającą żmudnej interwencji uczonego.

Prawa nauki (prawa przyrody) są najcenniejszą zdobyczą intelektualną ludzkości, ale nie są jedynym i wyłącznym składnikiem wiedzy naukowej. Prawa nauki są przedstawiane w postaci zwięzłego komunikatu adekwatnego do ich istoty (słownie, w postaci formuły algebraicznej lub geometrycznej albo w inny sposób), co stwarza potrzebę szczegółowszej interpretacji w postaci odpowiednio stworzonej teorii naukowej wyjaśniającej sposób i przyczyny przejawiania się prawa, możliwości jego świadomego wykorzystania i skutki ignorowania go. Można dane prawo przyrody naukowo objaśnić lub nie objaśnić (uznając je za oczywiste i proste), ale powstaje pytanie: czy ma sens tworzenie teorii niezwiązanych z określonym prawem przyrody? Sens tworzenia takich teorii zawiera się w prawdopodobieństwie istnienia praw dotychczas niedostrzeganych i niepodatnych na istniejące metody i instrumenty badań.

Weryfikując prawdziwość twierdzeń naukowych, nie można abstrahować od faktu dużego zróżnicowania typów praw naukowych. Pojęcie praw naukowych we współczesnym rozumieniu sformułował Kartezjusz, a przed nim pojęcie to odnosiło się do zachowań społecznych[112]. To on wprowadził do nauki koncepcję, że przyroda jest rządzona prawami analogicznymi do społeczeństw ludzkich (relacje: władca-poddani). Według Kartezjusza prawa przyrody są konieczne, gdyż zostały nadane przez Boga, a Jego wszechwiedzy i władzy nic nie może się wymknąć. Przy takim założeniu przyroda jest absolutnie deterministyczna, gdyż jej Konstruktor nie pozostawił niczego nieokreślonym. Współczesna nauka o prawach rządzących rzeczywistością to nomologia (określenie to powstało z połączenia dwóch greckich wyrazów: nómos - prawo i lógos - nauka), która ma dwa główne alternatywne schematy badawcze:

1) nomologiczno-dedukcyjny - z ogólnych uniwersalnych praw naukowych dedukuje się nieuchronne rodzaje i przebieg procesów zdeterminowanych,

2) empiryczno-indukcyjny - w którym dokonuje się obserwacji i eksperymentów pozwalających w miarę możliwości zidentyfikować i sformułować niedostrzegane teoretycznie prawidłowości, tendencje i związki przyczynowo-skutkowe, które wyraża się w postaci sformułowań literackich lub matematycznych odpowiadających istocie odkrytych prawidłowości lub innych cech poznania rzeczywistości.

Prawa naukowe, nawet będące dokładnymi replikami praw natury, mogą być intersubiektywnie przedstawiane w różnej formie. Istnieje wiele opracowań, klasyfikacji i interpretacji tych praw w literaturze metodologicznej, ale brak jest uniwersalnej powszechnie akceptowanej klasyfikacji[113]. Prawa nauki są dzielone w rozmaity sposób: na prawa bezwyjątkowe (ściśle ogólne) i prawa przybliżone (statystyczne), na prawa jakościowe i prawa ilościowe, na prawa teoretyczne i prawa empiryczne, na prawa idealizacyjne i prawa faktualne, na prawa funkcjonalne i prawa strukturalne, na prawa diachroniczne i prawa synchroniczne. Zgodnie z filozofią esencjalizmu prawa nauki mają charakter idealizacyjny, abstrakcyjny, modelowy, ponieważ są prawdziwe tylko przy pewnych założeniach. Jeżeli założenia są natury kontrfaktycznej, czyli są to warunki w rzeczywistości pusto spełnione, to prawa mają charakter idealizacyjny i twierdzimy wówczas, że podstawowe prawa nauki są prawidłowe w sensie modelowym. A jeżeli potraktujemy model idealny procesu jako opis jego istoty, to można stwierdzić, że w pewnym sensie prawa te są prawdziwe w sensie klasycznym[114].

Prawa naukowe powinny być tak sformułowane, aby były adekwatne do objaśnianych form rzeczywistości i przydatne w rozwoju wiedzy oraz w ludzkiej działalności. Rzeczywistość nie jest jednak jednorodna i w efekcie istnieje wyraźny podział w rozumieniu istoty praw naukowych między przedstawicielami nauk przyrodniczych i nauk społecznych. Ci pierwsi są przekonani, że prawami naukowymi są tylko uniwersalne ścisłe i powtarzalne reguły występowania zjawisk przyrodniczych lub regularne zmiany ich cech pod wpływem różnych czynników. Zwolennicy nauk społecznych takich praw nie są w stanie formułować, ale słusznie uważają, że przesadne przywiązanie do ścisłości i uniwersalności ogranicza możliwości poznania wszystkich form realnej rzeczywistości, a zwłaszcza rzeczywistości społecznej.

Mimo świadomości, że konieczne jest respektowanie uniwersalnych surowych wymogów stawianych prawom nauki (lub prawom natury), nie można oczekiwać równorzędności praw nauki pod względem znaczenia poznawczego, niezależnie od wykrywającej je dyscypliny naukowej. W praktyce rozróżnia się różne typy, różne kategorie i różnej rangi prawa nauki. Przede wszystkim dzieli się je na prawa formalne wyrażane w zdaniach analitycznych (uzasadnianych przez samo rozumowanie) i na prawa empiryczne będące zdaniami obserwacyjnymi, opartymi bezpośrednio na doświadczeniu. Nieporównywalne są więc prawa nauki wykrywane przez nauki ścisłe (logikę i matematykę), nauki przyrodnicze (fizykę, biologię i chemię) i nauki społeczne (psychologię, ekonomię, socjologię i pedagogikę). Nieporównywalne są również prawa nauki odnoszące się do elementarnych faktów i procesów (takich jak prawo powszechnej grawitacji) oraz prawa opisujące funkcjonowanie złożonych systemów (takich jak prawo ewolucji). Istnieją wprawdzie listy uznanych praw i teorii naukowych, ale często są one jedynie alfabetycznymi zestawieniami nieuporządkowanymi pod względem znaczenia dla nauki i życia ludzkiego[115]. Stworzenie przejrzystego zhierarchizowanego zbioru wszystkich wiarygodnych praw naukowych pozostaje zadaniem badawczym dla przyszłych metodologów.

Prawa nauki są klasyfikowane w rozmaity sposób i wyróżnia się następujące ich grupy: prawa bezwyjątkowe (ściśle ogólne) i prawa statystyczne; prawa jakościowe i prawa ilościowe; prawa teoretyczne i prawa empiryczne; prawa idealizacyjne i prawa faktualne; prawa funkcjonalne i prawa strukturalne; prawa diachroniczne i prawa synchroniczne[116]. Zjawiska ekonomiczne mają tak różny charakter, że można próbować wyjaśnić je za pomocą wszystkich wymienionych rodzajów praw naukowych, z wyjątkiem praw bezwyjątkowych[117]. Jednakże mimo istnienia ogromnej liczby publikacji ekonomicznych lista wiarygodnych istotnych ekonomicznych praw naukowych (nieraz pisanych dużymi literami) nie jest zbyt długa: Prawo Greshama, Prawo Rynków Saya, Prawo Engla, Prawo Okuna, Prawo Walrasa, Prawo Popytu i Podaży, Prawo Jednej Ceny, Prawo Malejących Przychodów, Prawo Malejącej Użyteczności Krańcowej, Prawo Wielkich Liczb i inne. Listę tę można by wydłużyć, zaliczając do praw także teoretyczne modele gospodarcze i ustalone empirycznie statystyczne prawidłowości. Należy docenić próby usystematyzowania najważniejszych teorii ekonomicznych, w tym opracowanie Donalda Marrona, które jest nie tyle spisem ponad 50 ekonomicznych praw naukowych, ile raczej zbiorem najpopularniejszych zagadnień ekonomicznych (dotyczących systemów ekonomicznych, cykli koniunkturalnych, wzrostu gospodarczego, handlu światowego, racjonalnego wyboru, podatków i rynków)[118].

Odróżniając prawa naukowe od faktów naukowych i teorii naukowych, można natrafić na przypadki obiektów i zjawisk, na temat których formułowane twierdzenia mają podwójny lub nawet potrójny charakter. Przykładowo twierdzenie w brzmieniu "Ziemia jest kulista" (przed wiekami: "Ziemia jest płaska") jest zarówno faktem (bo realnie jest w takim stanie), prawem naukowym (bo kulistość jest cechą niezmienną w czasie), jak i teorią naukową (bo przekonanie o kulistości nie było oczywiste, musiało być długo tworzone teoretycznie i utrwalone na podstawie obserwacji). Są też zjawiska wciąż niepodatne na opisanie w formie prawa naukowego mającego powtarzalny, uniwersalny i ponadczasowy charakter. Tymi zjawiskami są wszystkie procesy o dużej zmienności, chaotyczne, losowe, niewytłumaczalne przyczynowo, niewymierne, jeszcze nieodkryte. Identyfikacja (odkrycie) praw natury i praw naukowych pozwala tylko na częściowe zrozumienie rzeczywistości. Poza zasięgiem ludzkiego poznania pozostaje tajemnica, dlaczego istnieją prawa i co sprawiło ich powstanie. Hipotetycznie można przyjąć, że niemożliwe jest istnienie całkowicie chaotycznej rzeczywistości i przez bardzo długi czas przypadkowe zdarzenia muszą doprowadzić do ukształtowania się trwałych praw.

W metodologii badań naukowych można spotkać przekonanie, że proces poznania przebiega według schematu:

fakty naukowe ? teorie naukowe ? prawa naukowe.

Historia badań nad różnymi elementami rzeczywistości dowodzi jednak, że schemat ten nie jest adekwatny do wszystkich rodzajów zjawisk i sytuacji. Należy zgodzić się z poglądem, że te trzy pojęcia w procesie poznania mają w dużej mierze odrębny charakter i tylko w niektórych przypadkach są powiązane łańcuchowo. Są takie rodzaje wyjaśnień rzeczywistości, które kończą się tylko na ustaleniu i opisie faktów, niektóre teorie opierają się na konkretnych, wcześniej znanych, prawach naukowych i są realizowane w celu wyjaśnienia genezy i wykorzystania tych praw, ale są też teorie naukowe tworzone od podstaw mające postać formułowania hipotez i niezbędnych kierunków obserwacji oraz eksperymentów[119].

Istnieje zgoda filozofów nauki, że prawa naukowe nie są pojęciem jednorodnym, a dwie ich główne kategorie to prawa ścisłe i prawa przybliżone, wyróżniane nie ze względu na niezbitość dowodów, lecz w wyniku przyjętej konwencji (jak sugeruje K. Popper).

Zwięzłą charakterystykę typów praw naukowych przedstawił Pierre Sagaut, dzieląc je na prawa jakościowe i ilościowe bez ich dalszej szczegółowszej analizy[120]. Według niego prawo naukowe jest wyrażeniem zmatematyzowanym obrazującym powtarzalną korelację, stałe zachowanie lub statystyczną częstotliwość obserwowaną między zbiorem faktów. Jest ono wyprowadzane z pewnej liczby obserwacji zakończonych generalizacją przyjmującą jego stałość. Jego zdaniem nie jest poprawne mówienie, że fakty są rządzone przez prawa - należy mówić, że fakty zawierają prawa. Interpretacja istoty praw naukowych przedstawiona przez P. Sagaut mieści się w filozofii myślenia nauk przyrodniczych i de facto ogranicza się do praw ilościowych.

Pogłębionej analizy i charakterystyki istoty około 600 wybranych praw naukowych na tle ogółu twierdzeń naukowych w dziedzinie chemii, biologii, medycyny, matematyki, fizyki, geologii, astronomii i meteorologii dokonał Robert F. Krebs[121]. Jego metodologiczne przemyślenia, definicje i interpretacje są przydatne w obszarach badań innych dziedzin nauki, chociaż nie są adekwatne do istoty zjawisk społecznych i humanistycznych. Według niego powinno się mieć świadomość, jakie cechy ma nauka:

1) nie jest systemem demokratycznym (nie głosuje się w sprawie trafności teorii naukowych),

2) teorii naukowej nie stanowią czyjeś opinie,

3) myślenie naukowe jest bardziej obiektywne od myślenia ogółu ludzi,

4) nauka nie ma nic wspólnego z magią czy sprytem,

5) naukowcy wierzą w obserwowane zjawiska i sformułowane na ich temat twierdzenia, ale nie jest to wiara religijna,

6) nauka nie ma nic wspólnego z parapsychologią, telepatią, jasnowidzeniem i postrzeganiem rzeczy nieistniejących,

7) nauka nie jest polityką, mimo że jest zależna od politycznego decydowania o jej finansowaniu,

8) od XVIII wieku nauka nie jest filozofią, lecz samokorygującym się systemem poznania.

Tak postrzegana współczesna nauka dostarcza różnych wytworów poznania:

- praw naukowych (scientific physical laws),

- zasad naukowych (scientific principles),

- wyrażonych matematycznie stałych naukowych (fundamental constants),

- teorii naukowych (scientific theories),

- hipotez naukowych (scientific hypothesis),

- koncepcji naukowych (science concepts),

- prognoz opartych na przyczynowości (causal principles and predictions)[122].

Według R.E. Krebsa prawa naukowe są twierdzeniami wyjaśniającymi zachowanie się realnych obiektów i zjawisk materii nieożywionej oraz istot żywych. Prawa te wynikają ze zrozumienia mechanizmów rządzących Wszechświatem, czasem ograniczając się do ich przejawów (jak prawo powszechnej grawitacji, którego przyczyny nie udaje się wyjaśnić). Prawa te są spójne, długotrwałe, uniwersalne i racjonalne. Praw tych nie formułuje się w odniesieniu do obiektów niematerialnych, takich jak twory: duchowe, filozoficzne, parapsychologiczne. Prawa naukowe mają co najmniej pięć cech:

1) mogą być wyrażone matematycznie,

2) nie zawsze są dokładne,

3) są wyrażone w prosty sposób, nawet gdy odnoszą się do złożonych systemów dających się podzielić na kawałki,

4) są uniwersalne,

5) pozwalają przewidywać wydarzenia w świecie przyrodniczym na podstawie prawdopodobieństwa statystycznego.

Najbardziej interesujące jest to, w jaki sposób R.F. Krebs odróżnia prawa naukowe od teorii naukowych. W jego rozumieniu teorie naukowe są typami modeli stosowanych w rozpoczętym rozpoznaniu przejawiania się jakiegoś prawa natury. Teoriami mogą być idee (hipotezy) poddane testom i eksperymentom, które czasem mogą stać się prawdziwym twierdzeniem, a często są odrzucane lub modyfikowane. Niektórzy współcześni naukowcy uważają, że teorie naukowe mają handicap w postaci bagażu obciążeń historycznych i społecznych, lepiej więc posługiwać się pojęciem modelu. Wiele teorii naukowych jest tak ugruntowanych, że spełniają te same wymogi, które stawia się prawom naukowym[123]. Do tej interpretacji R.E. Krebsa należałoby dodać, że teorie mogą być złożonymi modelami poznania opartymi na więcej niż jednym prawie naukowym, co nie oznacza, że suma prawdziwych praw naukowych prowadzi do prawdziwej teorii opisującej złożony system (w ekosystemie występuje i prawo grawitacji, i prawo parowania, ale nie wystarczają one do odkrycia prawa naukowego odzwierciedlającego równowagę ekosystemu). Należy też zauważyć, że niekwestionowane utrwalone prawa naukowe nie wymagają ponownej weryfikacji przez pomysłodawców jakiejś nowej teorii.

W polskiej literaturze filozoficznej i metodologicznej znana jest klasyfikacja praw naukowych przedstawiona przez Władysława Krajewskiego[124]. Ogół tych praw podzielił on na szczegółowe klasy, ujmując je w czterech różnych układach:

1) według formy wyrażenia - na które składają się dwie klasy praw jakościowych (koegzystencjalne i porządkowe) i trzy klasy praw ilościowych (zależności funkcyjnych, prawa stałe i prawa monotonii),

2) według czasu przejawiania się - na które składają się dwie klasy praw diachronicznych (prawa ewolucji i prawa przyczynowe) i dwie klasy praw synchronicznych (prawa przestrzenne i prawa korelacji cech oraz inne prawa "abstrakcyjne"),

3) według ścisłości - na które składają się dwie klasy: prawa jednoznaczne i statystyczne (w sensie węższym i szerszym),

4) według sposobu sformułowania - na które składają się dwie klasy: prawa empiryczne i prawa teoretyczne.

Klasyfikacja ta ma tę wadę, że wyróżnione klasy praw zachodzą na siebie lub nakładają się, ale według pomysłodawcy tego ujęcia, gdyby dokonać skrzyżowania układów 1, 2 i 3, eliminując klasy puste, można doliczyć się 52 klas niepustych. Jest to klasyfikacja przesadnie rozbudowana i brak jest przykładów stosowania tak rozbudowanej klasyfikacji praw naukowych w innych opracowaniach metodologów nauki.

Według Encyklopedii PWN prawa nauki są należycie uzasadnionymi i dostatecznie sprawdzonymi twierdzeniami nauki, mającymi postać zdań ogólnych, to znaczy prawdziwych co najmniej w przybliżeniu, zawsze i wszędzie, gdzie są spełnione określone warunki. Są wyrazem konieczności przyrodniczej, przybliżonym odzwierciedleniem prawidłowości. Dzielą się na prawa empiryczne i prawa (twierdzenia) formalne. Prawa empiryczne obejmują prawa jakościowe i ilościowe. Prawami jakościowymi są między innymi:

- prawa przyczynowe (wyrażające zależność między przyczyną a skutkiem),

- prawa koegzystencjalne (wyrażające współistnienie pewnych cech),

- prawa strukturalne (wyrażające sieć relacji tworzącą stałą strukturę),

- prawa porządkowe (wskazujące na porządek różnych substancji pod względem natężenia pewnej cechy).

Prawa ilościowe uważa się za ważniejsze od praw jakościowych, których istnienie jest świadectwem dojrzałości nauki. Mają one najczęściej postać zależności funkcyjnej między dwiema lub więcej wielkościami, spełnionej w określonych warunkach. Dzielą się na prawa jednoznaczne (deterministyczne) i prawa statystyczne (probabilistyczne). Klasyfikacja ta jest wyraźnie oparta na koncepcji W. Krajewskiego[125].

Oprócz empirycznie stwierdzonych praw natury i praw fizycznych w nauce istnieją prawa (twierdzenia) formalne obejmujące prawa logiczne oraz zasady matematyczne. Prawa logiczne obejmują prawa: tożsamości, tautologii, sprzeczności, podwójnego przeczenia, redukcji do absurdu, charakterystykę prawdy (q ? (p ? q)), charakterystykę fałszu, modus ponendo ponens, modus tollendo tollens, negowania implikacji, rugowania implikacji, transpozycji prostej, względnej zwrotności koniunkcji i inne. Na podstawie praw logicznych orzeka się wynikanie logiczne jednych zdań z drugich. Prawa (zasady) matematyczne są zbiorem aksjomatycznych systemów dedukcyjnych opartych na prawach logiki. Współcześnie istnieje ponad 400 kategorii twierdzeń matematycznych (mających często imiona własne), obejmujących zbiory i funkcje liczbowe, zasady liczb pierwszych, objaśnienia zjawisk realnych (mieszanie kolorów, kształty obiektów, granice fizyki cząstek), równania diofantyczne, zasady topologii (przekształceń ciągłych) i wiele innych. Prawa matematyki mimo swej ścisłości i niepodważalności nie wyjaśniają wszystkich zagadek logicznych, wymagają nieustannych nowych badań, które często prowadzą do połączenia różnych gałęzi matematyki[126].

Przedstawiciele nauk formalnych i przyrodniczych są skłonni uznawać za prawa naukowe tylko twierdzenia ogólnie ścisłe (lawlike statement), najlepiej wyrażone formułą matematyczną[127]. Tak rozumiane prawa naukowe są konstruowane według standardowej implikacji logicznej (wynikania) obejmującej:

a) kwantyfikator,

b) poprzednik,

c) następnik (zdanie: "jeżeli p, to q" i zapisujemy w formie "p ? q", zdanie p nazywamy poprzednikiem, zdanie q następnikiem, a znak "?" czytamy jako "implikuje" lub "z... wynika...").

Nawet tak surowo traktowane ogólne prawa nauk przyrodniczych mogą jednak budzić wątpliwości, czy rzeczywiście są one czasowo i przestrzennie nieograniczone. Dyskusyjny jest problem charakteru otwartości klasy wyznaczającej zakres stosowalności, czyli zasięg (niepustospełnienia) prawa naukowego[128]. Przykładowo prawo powszechnego ciążenia Newtona jest stosowalne w odniesieniu do dużych ciał (planet), a nie do ciał małych (nawet zwykły śmiertelnik dostrzega, że prawo to nie powoduje wzajemnego przyciągania się w poziomie różnych przedmiotów wokół nas). Prawo to jest niepełne, gdyż opisuje jedynie symptom i siłę przyciągania się dwóch dużych ciał, a nic nie mówi o przyczynie tego przyciągania się ani o tym, jak na siebie oddziałuje większa liczba ciał. Podobnie jest z czterema prawami Keplera (odnoszącymi się do Układu Słonecznego, a nie do całego Wszechświata), które opisują kształt orbit planet, ale nie wyjaśniają, dlaczego planety po orbitach poruszają się. Do idealnego wzorca ogólnie ścisłych praw przyrody nie przystaje wiele praw fizyki, chemii czy biologii. W fizyce prawa naukowe stanęły pod znakiem zapytania po powstaniu indeterminizmu, wyrastającego jako konsekwencja niektórych założeń teorii względności i teorii kwantów. Wszystko wygląda dość logicznie, gdy rozpatruje się jedno takie wyizolowane prawo, ale pojawia się mnóstwo niewiadomych, gdy powstaje sytuacja, w której jednocześnie działa wiele takich praw. Wiedza jest tworzona przede wszystkim w celu zwiększenia władzy człowieka nad rzeczywistością, a nie dla zaspokojenia ciekawości. Dzięki wiedzy i trwałym prawom naukowym można rzeczywistość lepiej dostosowywać do potrzeb człowieka. Jednakże skonstruowanie silnika, komputera czy wyprodukowanie antybiotyków nie dokonały się dzięki wymieszaniu w jakimś logicznym tyglu odpowiedniego zbioru abstrakcyjnych praw przyrody, lecz w wyniku twórczego wyobrażenia tych urządzeń. W procesie tego konstruowania konieczne było respektowanie praw przyrody, ale prawa te nie dawały wystarczającej inspiracji do tworzenia czegoś dotychczas nieznanego. Równie ważne jak prawa naukowe są więc zasady techniki objaśniające we wszystkich szczegółach strukturę i funkcjonowanie nawet bardzo skomplikowanych obiektów (samolotów, robotów itd.).

Istnienie ogólnie ścisłych praw naukowych nie wyczerpuje całości wiedzy o rzeczywistości. Zarówno w naukach przyrodniczych, jak i w naukach społecznych formułowane są prawa naukowe mające charakter przybliżony (statystyczny), które są traktowane jako twierdzenia odnoszące się tylko do części możliwych do zaobserwowania obiektów. Hipotetycznych obiektów i procesów składających się na rzeczywistość jest nieskończenie dużo i nikt nie byłby w stanie przeprowadzić doświadczeń i obserwacji dla nich wszystkich. Gdyby stawiać wymóg, że wszystkie ogólne i uniwersalne prawa naukowe ścisłe muszą mieć potwierdzenie w nieskończonej liczbie przypadków dokonanych i przyszłych, żadne z dotychczas sformułowanych praw naukowych nie spełniłoby tego wymogu (nawet prawo powszechnego ciążenia). Trzeba być świadomym, że potencjalna liczba procesów dokonujących się w realnej rzeczywistości jest tak wielka, że bardzo prawdopodobna jest hipoteza, że jest to liczba zbliżona do nieskończoności. Są też uwarunkowania czasowe i przestrzenne rzeczywistości niemieszczące się w wyobraźni współczesnych umysłów, co uniemożliwia stworzenie pełnej wiedzy o niej.

Wbrew przekonaniom części filozofów nauki, związanych z dyscyplinami przyrodniczymi (zwłaszcza z tradycyjną fizyką), prawa naukowe o charakterze przybliżonym mają wysoką i rozwojową wartość poznawczą. Zdaniem W. Krajewskiego prawie żadne naukowe prawo ilościowe nie jest dokładnie spełniane w rzeczywistości i - stosując rygorystycznie pojmowaną klasyczną definicję prawdy - musimy zliberalizować warunek prawdziwości praw (nawet w fizyce), a mianowicie zadowolić się ich przybliżoną prawdziwością. Trzeba pogodzić się z tym, że prawa te są prawdziwe w pewnych idealnych układach. W miarę rozwoju nauki formułowane są prawa fizyczne coraz bliższe prawdzie, czego dowodzą badania ruchu planet i ewolucja twierdzeń formułowanych przez Mikołaja Kopernika, Johannesa Keplera, Isaaca Newtona i Alberta Einsteina[129]. W pojęciu przybliżonych praw naukowych mieszczą się jednak nie tylko prawa fizyczne, lecz także prawa społeczne. Przybliżony charakter mają prawa opisujące przebieg zjawisk podległych czynnikom losowym i wolnej woli człowieka. Nie można tych zjawisk traktować jako przebiegających wyłącznie chaotycznie, gdyż długookresowe obserwacje pozwalają stwierdzić istnienie powtarzalnych cykli lub występowanie wyraźnych tendencji. Prawa przybliżone jest trudniej zidentyfikować i ująć w ścisłe formuły matematyczne, ale jest to problem epistemologiczny, a nie ontologiczny. Mimo mniejszej precyzji i większej niepewności prawa przybliżone są bardzo przydatne w kreatywnej działalności człowieka.

Przybliżony charakter ma zarówno większość praw naukowych formułowanych jakościowo, jak i formułowanych ilościowo, przy czym uważa się, że prawa wyrażane jakościowo nauczono się wcześniej formułować. W rozpoznaniu danego zjawiska najpierw udaje się sformułować opisujące je prawo jakościowe, a potem próbuje się - w wyniku doświadczeń i pomiarów - sformułować prawo ilościowe. Prawa jakościowe zawierają zmienne opisowe (np. stan fizyczny obiektu) lub porządkowe (np. rząd wielkości, intensywność danej cechy), ale nie są one podatne na operacje arytmetyczne[130]. W formule prawa jakościowego zawsze są dwa rodzaje zmiennych: zależne i niezależne, co pozwala określić przyczynę i skutek. Prawa jakościowe ze swej istoty mają charakter przybliżony, gdyż nie można sprecyzować wymiernie i obiektywnie natężenia jakości. Przykładem mogłoby być prawo określające jakość wina, która zależy od: szczepu, rocznika, gleby winnicy, okresu dojrzewania i poczucia smaku konesera (nie wspominając o jego chemizowaniu przez producenta i dystrybutorów).

Przybliżone prawa ilościowe są najczęstszą postacią praw opisujących daną sferę rzeczywistości. Duża liczba tych praw jest odzwierciedleniem mnogości procesów dokonujących się w świecie materii nieożywionej i w świecie biologicznym, jak też wynikiem rozwiniętej metodologii statystycznej pozwalającej weryfikować formułowane w nauce hipotezy badawcze. Prawa te są wyrażane za pomocą formuł matematycznych lub wykresów. Wyrażając te prawa graficznie, zakłada się, że na wykresach istnieje ciągłość krzywych będących liniami wykreślonymi między punktami wyznaczonymi na podstawie zebranych danych empirycznych, co nie jest prawdą. Przybliżenie polega bowiem na wyznaczeniu wygładzonych krzywych odpowiednio dopasowanych do empirycznego układu punktów, a czasem żaden z tych punktów nie leży na wykreślonej krzywej.

Prawdziwość praw natury (fizycznych) i praw naukowych jest sprawdzana i utrwalana przez długie lata. Sformułowania tych praw są dziełem umysłu ludzkiego i mogą być nie w pełni adekwatne do wszystkich uwarunkowań czasowych i przestrzennych. Wraz z postępem nauki prawa te są doprecyzowywane, nieraz inaczej zostają sformułowane, bardzo rzadko są negowane i porzucane. Jednoznaczne prawa jakościowe są z reguły wiernym odzwierciedleniem tego, co dzieje się w różnych przejawach rzeczywistości i cechują się największą prawdziwością (przykładem mogą być prawa: ewolucji, korelacji cech, entropii, magnetyzmu). Podobną wiarygodność mają ścisłe prawa ilościowe i prawa stałe (takie jak: prędkość światła, wielkość przyspieszenia ziemskiego, temperatura wrzenia wody na poziomie morza). Niepodważalna stała fizyczna, jaką jest prędkość światła wynosząca około 300 000 km/s, przeszła długą ewolucję, poczynając od ustaleń Olafa (Ole) Roemera w 1673 r. (215 000 km/s), przez ustalenia Jamesa Bradleya w 1735 r. (303 000 km/s), do opartej na szczególnej teorii względności A. Einsteina z 1905 r.[131] i udoskonalonej współcześnie laboratoryjnej metody Armanda H.L. Fizeau z 1849 r. (299 860 ? 80 km/s). Jak piszą Michał Marzantowicz i Wojciech Wróbel, fizyka opiera się na pewnej minimalnej liczbie praw podstawowych o charakterze pewników, aksjomatów nazywanych zasadami (lub "prawami pierwszymi"). Oznacza to, że nie odkryto praw bardziej podstawowych, które umożliwiłyby wyprowadzenie tych zasad. Słuszność zasad wynika tylko z doświadczeń i jest uogólnieniem dużej liczby eksperymentów. Klasycznymi przykładami zasad są zasady dynamiki Newtona.

Według wybitnego filozofa nauki Philipa S. Kitchera pełne rozpoznanie rzeczywistości wymaga realistycznego postrzegania w niej roli człowieka. Zakłada on bowiem rozumienie poznania, które angażuje wielorakie formy ludzkiej aktywności, a mianowicie nie ogranicza się tylko do analizy procesów o charakterze intelektualnym, lecz także uwzględnia ich wymiar emocjonalny i wolitywny, obejmujący całego człowieka z jego potrzebami. Do logiki funkcjonowania rzeczywistości włącza aspekty etyczne i akcentuje znaczenie wymogu użyteczności uzyskanej wiedzy, która ma przynieść ludziom zadowolenie[132]. Takie rozumienie wiedzy jest inspiracją do pójścia dalej niż ścisłe trzymanie się praw natury i rozwijanie teorii naukowych otwierających drogę do poznania dotychczas niedostrzeganych reguł.

Prawa naukowe ze swej istoty muszą być prawdziwe, a jeśli wobec twierdzeń aspirujących do rangi praw zgłaszane są jakieś uzasadnione wątpliwości, to mogą one być nazywane co najwyżej teoriami lub hipotezami. Domniemanie pełnej prawdziwości dotyczy zarówno ścisłych praw ogólnych, jak i praw przybliżonych, z tym że w odniesieniu do tych drugich dopuszcza się istnienie wyjątków i paradoksów.

Istota i rodzaje teorii naukowych

W porównaniu z prawami naukowymi sprawdzanie prawdziwości teorii naukowych jest trudniejszym i bardziej kontrowersyjnym zagadnieniem metodologicznym. Nie sposób nie zgodzić się z poglądami, że sprawdzenie takie często nie jest możliwe, gdyż teorie naukowe są w procesie ciągłego rozwoju i dojrzewania (trudno oceniać prawdziwość czegoś niedokończonego). Poza tym treści teorii nie stanowią wyłącznie pojedyncze zwięzłe zdania wyrażające jakieś uzasadnione przekonanie, lecz jest to najczęściej rozbudowany tekst zawierający interpretacje założeń, uwarunkowań, przebiegu zjawisk i ich znaczenia w życiu ludzi. O ile prawa naukowe mają status uzasadnionych twierdzeń zbliżonych do prawdy ostatecznej, o tyle teorie naukowe mają status hipotetyczny i niepewny. Nie przypadkiem utarło się powiedzenie, że dane nowatorskie twierdzenie jest "tylko teorią". Zbiór praw naukowych stanowi infrastrukturę ideową nauki, natomiast teorie naukowe są dynamicznie kształtującymi się próbami dokonania postępu naukowego i wyjaśnienia dotychczas niedostrzeganych tajemnic. W odniesieniu do praw naukowych pierwszorzędne znaczenie ma ich uniwersalność i prawdziwość, natomiast w odniesieniu do teorii naukowych najważniejsze są adekwatność i skuteczność stosowanych metod badawczych.

W najogólniejszym rozumieniu sens pojęcia "teoria" wywodzi się z greckiego słowa ?????? oznaczającego współcześnie usystematyzowaną wiedzę wyjaśniającą daną dziedzinę rzeczywistości[133]. W potocznym rozumieniu teorię przeciwstawia się praktyce[134], podczas gdy w rozumieniu naukowym teoria jest zbiorem twierdzeń uzyskanych w sposób zarówno abstrakcyjny, jak i dzięki doświadczeniu praktycznemu. Teoria naukowa jest systemem twierdzeń logicznie i rzeczowo uporządkowanych, powiązanych określonymi stosunkami logicznymi występującymi w danej nauce, oraz spełniającym przyjęte w niej kryteria naukowości i poprawności metodologicznej. W poszczególnych dyscyplinach naukowych teorie mają różną strukturę, różny stopień uzasadnienia i spójności wewnętrznej. W naukach formalnych (logice i matematyce) teoriami nazywane są zbiory aksjomatów oraz ich logicznych konsekwencji. W naukach empirycznych (przyrodniczych) teoriami są:

1) zbiory zdań tłumaczących dane zjawiska, tworzących wraz z wyjaśniającymi je prawami naukowymi i hipotezami logicznie zwartą jednostkę wiedzy naukowej o danej dziedzinie (np. teoria kopernikowska, teoria ewolucji, teoria molekularna, teoria robotyki),

2) wszelki system twierdzeń dotyczących danej dziedziny i zawierających terminy teoretyczne (odnoszące się do przedmiotów lub właściwości nieobserwowalnych bezpośrednio),

3) układ praw naukowych, hipotez ogólnych i definicji logicznie oraz rzeczowo tak powiązanych, że z najogólniejszych spośród nich można wyprowadzić wszystkie twierdzenia mniej ogólne, oraz tak sformułowanych, że umożliwiają one empiryczną kontrolę i weryfikację oraz zawierają nie tylko wyjaśnienie istniejących faktów, lecz także ich przewidywanie[135].

W naukach humanistycznych i społecznych teorie są logicznie uporządkowanymi spójnymi zbiorami definicji, opisów, klasyfikacji, hipotez, metod, twierdzeń i prawidłowości dotyczących określonego zbioru zjawisk społecznych (przykładami są: teoria państwa i prawa, teoria literatury, teoria mikro- i makroekonomii, teoria wychowania, teoria krytyczna w socjologii, teoria sztuki, teoria muzyki). Teorie nauk społecznych co do istoty są takie same jak teorie nauk przyrodniczych (nie są podobne do teorii oraz zasad logiki i matematyki), lecz różnią się formą twierdzeń. O ile w naukach przyrodniczych dominują aspekty ilościowe, o tyle w naukach społecznych teorie mają wyraz głównie jakościowy. Prawie w każdej dziedzinie nauki dotychczas sformułowane teorie można skategoryzować według istotności dla ludzkiego poznania: poczynając od teorii wiodących (notable theories), kończąc na szczegółowych ubocznych teoriach aplikacyjnych (applicative theories) i podteoriach.

We wszystkich dziedzinach nauki współistnieją teorie zamknięte (podsumowujące i agregujące zbiory niepodważalnych aksjomatów i praw naukowych) i teorie otwarte (rozwojowe, zawierające głównie hipotezy, koncepcje i metody często w wielu alternatywnych postaciach). Teorię można uznać przynajmniej tymczasowo za zamkniętą, jeśli nie udaje się do niej dołączyć żadnej sensownej nowej hipotezy (dzieje się tak np. wobec teorii heliocentrycznej, teorii powszechnej grawitacji, teorii termodynamiki i wielu innych). Teorie zamknięte są najczęściej oparte na jednym ogólnie ścisłym prawie naukowym. Teorie otwarte są oparte niemal wyłącznie na przybliżonych prawach naukowych lub na zbiorze praw niespójnych ze sobą (np. teoria pochodzenia życia, teoria ewolucji, Teoria Wielkiego Wybuchu, teoria ocieplania się klimatu). Jak zauważa Kazimierz Jodkowski, od czasów Karla Poppera i jego częściowego dowartościowania metafizyki jako inspiracji dla badań naukowych, heurystycznego źródła pomysłów wiodących ku nowym teoriom i hipotezom, nie wartościuje się już jednak odmiennie w metodologii nauk różnych źródeł inspiracji. Nieważne jest pochodzenie idei naukowych. Ważny jest tylko ostateczny efekt - zgodność bądź niezgodność z danymi, płodność interpretacji, zasięg i moc wyjaśniania czy przewidywania[136].

Podobnie jak prawa nauki, również teorie naukowe mają bardzo zróżnicowany status, ale trudno w literaturze filozofii nauki znaleźć przejrzystą i powszechnie akceptowaną ich klasyfikację[137]. Ze względu na zakres i skalę zjawisk - wyróżnia się mikroteorie (teorie jednostek lub elementów) i makroteorie (teorie systemów)[138], ze względu na charakter poznania - teorie przyczynowe i teorie funkcjonalne, ze względu na sposób ujęcia zjawisk w czasie - teorie (modele) dynamiczne i statyczne[139], ze względu na pojemność treściową twierdzeń - teorie zamknięte, otwarte i ugruntowane[140], ze względu na formę - teorie wyrażone literacko i modelowo, ze względu na sposób sprawdzenia prawdziwości - teorie weryfikowane empirycznie i czysto logicznie, a ze względu na przeznaczenie - teorie wyjaśniające i teorie konstruujące (aplikacyjne).

Istnieje zapewne otwarta perspektywa innych kryteriów pozwalających identyfikować i odróżniać inne typy teorii naukowych. Wzbogacanie struktury tych teorii i ich listy ma ograniczony sens, gdyż są one pojęciami sztucznymi, niewynikającymi z logiki rzeczywistości. Są to pojęcia konwencjonalne, odzwierciedlające jedynie stan kultury naukowej, a nie odbicie realnej rzeczywistości. Jednakże ważne jest dostrzeganie tych typów teorii naukowych, które są modelami powszechnej praktyki badawczej i typów teorii kontrowersyjnych konstruowanych z przekory wobec domniemanego konserwatyzmu poznawczego w danej dyscyplinie wiedzy. Wspólną cechą różnych teorii naukowych jest niepewność ich dotychczas sformułowanych twierdzeń (często mających charakter tylko hipotez), posiadanie pierwiastków generujących rozwój poznania, logiczne powiązanie z innymi teoriami (wyrażające się zarówno w formie potwierdzania, jak i negacji), podatność na procesy falsyfikacji lub weryfikacji, istotność dla rozwoju nauki. Teorie nieposiadające tych cech mają charakter paranaukowy lub pseudonaukowy (nieraz są mitami, urojeniami, ulotnymi modnymi hobby poznawczymi).

Albert Einstein wyróżniał dwa rodzaje teorii naukowych: konstruktywne (constructive theories) i zasadnicze (principle theories). W jego rozumieniu teorie konstruktywne są modelowym odwzorowaniem zjawisk (np. jest nim mikroskopowy model budowy gazów), a teorie zasadnicze są empirycznymi uogólnieniami (są nimi np. zasady dynamiki Newtona)[141]. Einsteinowski podział na te dwa typy teorii naukowych nie upowszechnił się w środowiskach badawczych, a publikacje nawiązujące do pojęć constructive theories i principle theories są nieliczne. Interpretacja tych dwóch typów teorii naukowych prowadzi do wniosku, że teorie konstruktywne są najczęściej rozwijane w fizyce i pod ich pojęciem kryje się umiejętność stworzenia obrazu złożonych zjawisk na podstawie relatywnie prostego formalizmu. Jeśli udaje się zrozumieć jakąś grupę zjawisk naturalnych, to oznacza skonstruowanie teorii syntetycznie obejmującej te zjawiska. Przewaga metod konstruktywnych zawiera się w ich szerokim zakresie (pojemności pojęciowej), łatwości zastosowania i jasności. Natomiast teorie zasadnicze nie opierają się na metodach syntetycznych, lecz na metodach analitycznych, cechują się perfekcją logiczną i solidnością ich podstaw. Punktem wyjścia teorii zasadniczych nie są przypuszczenia hipotetyczne, lecz obserwowalne empirycznie cechy zjawisk naturalnych, które stanowią przesłanki tworzenia dopasowanych do nich formuł matematycznych[142].

Prawdziwość teorii naukowych zależy w pewnym stopniu (ale nie wyłącznie) od przyjętej postawy filozoficznej (apriorycznej lub empirycznej) i podejścia badawczego (indukcjonistycznego lub hipotetyczno-dedukcyjnego). Jak pisze Alina Motycka, zgodnie z indukcjonistycznym programem uzyskiwania wiedzy naukowej każda nowa teoria jako prawda naukowa powiększa gmach wiedzy, który rośnie "cegła po cegle". Dzięki nowym teoriom dodawanym do niepodlegających rewizji prawd zastanych wiedza naukowa wzrasta w sposób kumulatywny i liniowy (nowe teorie są coraz ogólniejszymi generalizacjami, z których stare wynikają). W trakcie takiej kumulacji, w miarę postępu, wiedza się też oczyszcza z zastanych pomyłek podmiotu poznającego. Jednakże indukcjonistyczne koncepcje teorii naukowych spotykają się z ostrą krytyką, zwłaszcza z powodu niejednoznacznego statusu samej obserwacji. Nie istnieją bowiem nagie fakty ani język czystej percepcji, ponieważ wszystkie terminy języka nauki są teoretycznie obciążone (nie istnieje ich naturalny podział na obserwacyjne i teoretyczne). Przeciwieństwem teorii indukcjonistycznych są teorie hipotetyczno-dedukcyjne polegające na tym, że uczony reaguje na problem zaistniały w obszarze jego badań w ten sposób, że stawia śmiałe hipotezy (przypuszczenia) i poddaje je surowym testom zgodnie z zasadą falsyfikacji. Teorie takie są empiryczne, gdyż przechodzą surowe testy w obszarze obserwacji i eksperymentu. Koncepcja teorii hipotetyczno-dedukcyjnych spotkała się z ostrą krytyką, skupiła się bowiem głównie na zasadzie falsyfikacji i kwestii racjonalności, a postępowanie uczonego w nauce nie zawsze jest racjonalne. Historia nauki dostarcza przykładów teorii, które sfalsyfikowano, ale nie odrzucono[143]. W praktyce badawczej nauk przyrodniczych i społecznych filozoficzny dylemat, czy stosować podejście indukcjonistyczne czy hipotetyczno-dedukcyjne, jest coraz bardziej ignorowany. Dążenie do osiągnięcia dużej mocy przewidywania i wyjaśniania sprawia, że teorie naukowe są zarówno dedukcyjne, jak i indukcyjne[144].

Przedstawiona wyżej charakterystyka oraz systematyzacja praw i teorii naukowych ma istotne znaczenie dla obiektywnych ocen rozpraw naukowych dokonywanych przez recenzentów. Brak powszechnie przyjętej terminologii i interpretacji w tym zakresie powoduje, że w recenzjach są formułowane zastrzeżenia nieprecyzyjne, a często nietrafne. Recenzent musi mieć jasne wyobrażenie, jaki konkretnie rodzaj prawa naukowego lub teorii naukowej jest punktem odniesienia w danej rozprawie. Sami autorzy rozpraw często prowokują chaotyczną ich krytykę, pisząc, że jakaś część dzieła ma charakter ogólnie teoretyczny, a inna - aplikacyjny. Uniknęliby tego ryzyka, dokładniej nazywając rodzaje formułowanych twierdzeń.

Formy i struktura naukowej wiedzy ekonomicznej

Wiedza ekonomiczna składa się z takich samych rodzajów elementów jak ogół ludzkiej wiedzy: opisów faktów, zidentyfikowanych problemów i dylematów, idei i hipotez, praw i prawidłowości, teorii i modeli, koncepcji i interpretacji, metodologii badawczych, pragmatycznych instrukcji i zasad[145]. Wszystkie te elementy można dodatkowo sklasyfikować i skategoryzować według kryteriów służących określonym celom badawczym (grupując je w zbiory wiedzy: potocznej i naukowej, jawnej i ukrytej, abstrakcyjnej i utylitarnej itd.). W porównaniu z naukami przyrodniczymi w naukach ekonomicznych mniejsze są możliwości wykrywania i formułowania praw naukowych (z powodu małej liczby procesów ekonomicznych mających ściśle cykliczny regularny charakter), znacznie większy zakres ma poznanie, którego wyniki są gromadzone w formie opisów zjawisk, teorii naukowych i hipotez. Uważa się, że w ekonomii częściej niż w innych naukach społecznych proponuje się rzekome prawa naukowe, które w rzeczywistości opisują jedynie logiczne relacje między pojęciami. Prawa te mogą być prawdziwe z definicji, ale skoro nie opisują świata empirycznego, nie są prawami naukowymi. Zarazem prawa społeczne, zawierające twierdzenia, że opisują prawidłowości empiryczne, niezmiennie okazują się nieprecyzyjne, nie są uniwersalne, mają liczne wyjątki czasowe i przestrzenne (przykładem jest ekonomiczne prawo popytu opisujące relację między ilością sprzedaży i ceną: czasami wzrost ceny dobra zwiększa również popyt na to dobro, jeśli ma ono wyższą jakość). W wielu przypadkach proponowane prawa społeczne (także ekonomiczne) są fałszywe dlatego, że opierają się na nierealistycznym założeniu pełnej racjonalności człowieka rozumianej jako dążenie do korzyści ekonomicznej[146].

Istotne, trafne i prawdziwe twierdzenia ekonomiczne formułuje się z większym trudem niż twierdzenia nauk formalnych i przyrodniczych. Wynika to z większej zmienności i większego zróżnicowania zjawisk ekonomiczno-społecznych niż zjawisk naturalnych oraz z ograniczonych możliwości weryfikacji empirycznej prawidłowości ekonomicznych za pomocą doświadczeń i eksperymentów laboratoryjnych. W sferze ludzkiej działalności gospodarczej trudno wskazać chociaż jedno zjawisko możliwe do opisania w formie ogólnego ścisłego prawa naukowego czy aksjomatu formalnego. Wszystkie twierdzenia ekonomiczne formułuje się na podstawie masowych wieloletnich obserwacji i praktycznie nieliczne są przypadki, kiedy można dokonać wyczerpujących obserwacji całego zbioru masowych faktów. Popularny w naukach przyrodniczych model rozumowania ND (nomologiczno-dedukcyjnego)[147] ma w naukach ekonomicznych ograniczone pole zastosowania, gdyż charakter zjawisk ekonomicznych nie pozwala apriorycznie formułować praw oczywistych i niepodważalnych aksjomatów, z których można dedukować istotne wnioski. W rozumowaniu ekonomicznym formułuje się więc twierdzenia mające charakter przybliżonych praw naukowych i otwartych teorii badawczych. Nie oznacza to degradacji twierdzeń ekonomicznych w stosunku do twierdzeń praw przyrodniczych, ponieważ wiele praw przyrodniczych zaspokaja jedynie ciekawość ludzką (taki charakter ma np. wiedza o tym, jak przejawia się prawo powszechnej grawitacji czy prawa dynamiki), podczas gdy nawet przybliżone prawa i teorie ekonomiczne mają ogromne znaczenie aplikacyjne i wpływają na wiele aspektów życia ludzkiego.

Kluczową kwestią jest prawdziwość twierdzeń ekonomicznych, gdyż skutki logiczne, ekonomiczne i społeczne prawdy lub fałszu wynikających z tych twierdzeń są ogromne, a konkretne pomysły na skuteczną weryfikację ich prawdziwości mają często wątłą skuteczność. Ogólną zasadą tej weryfikacji powinno być posługiwanie się najbardziej respektowaną koncepcją prawdy i dysponowanie wiarygodnymi faktami ekonomicznymi. Wiele podmiotów ekonomicznych ma interes w tym, by posługiwać się którąś z nieklasycznych koncepcji prawdy (zwłaszcza zbanalizowaną koncepcją pragmatyczną w wersji: "prawdziwe jest to, co mi dobrze służy"). Przedstawicielom nauk ekonomicznych najdogodniejsza wydaje się epistemiczna koncepcja prawdy, rozumiana jako wynik potwierdzenia danego przekonania na podstawie czynności poznawczych obejmujących: uzasadnienie, weryfikację, stwierdzanie, uznawanie i określenie znaczenia (odmianami tej koncepcji są teorie koherencyjne i pragmatyczne prawdy). Wiarygodność wiedzy ekonomicznej uległaby jednak zapewne wyraźnemu zwiększeniu, gdyby zarówno podmioty ekonomiczne, jak i ludzie nauki specjalizujący się w problematyce ekonomicznej bardziej cenili najtrudniejszą w stosowaniu klasyczną koncepcję prawdy polegającą na zgodności między treścią sformułowanego sądu (twierdzenia) a faktami, do których treść ta się odnosi. Posługiwanie się klasyczną koncepcją prawdy stałoby się rutynowe i powtarzalne, gdyby nie było komplikacji z identyfikacją i preparacją faktów: są bowiem bezpośrednie fakty rzeczywiste (bieżące) przyrody i życia ludzi oraz preparowane fakty, którym nadaje się charakter naukowy (pochodny wobec faktów naturalnych, przyjmujący postać różnych miar i wskaźników).

Wyzwanie metodologiczne w formułowaniu prawdziwych twierdzeń ekonomicznych wynika z istnienia dwóch czynników:

1) dużego rozproszenia, losowości i małej czytelności sygnałów naturalnych podpowiadających istnienie cyklicznych lub ewolucyjnych prawidłowości ekonomicznych,

2) niepewnego postrzegania faktów składających się na istotę zjawisk i procesów ekonomicznych.

Analiza historyczna rozwoju myśli ekonomicznej dowodzi, że sygnały prowadzące do stawiania hipotez i formułowania prawidłowości ekonomicznych powstawały w wyniku logicznych wyobrażeń umysłowych (apriorycznie), a także w wyniku doświadczeń praktycznych (indukcyjnie). Postęp w ugruntowaniu ekonomicznych wyobrażeń umysłowych przyspieszyło wdrożenie metod matematycznych, które bardziej zwiększały operacyjność analityczną przypuszczalnych reguł, niż naprowadzały na trop ich istnienia. Wyniki obserwacji praktycznych również zostały poddane matematyzacji, ale brak jest dowodów na to, że dzięki matematyce w metodach indukcyjnych wypracowano algorytmy objaśniające w oczywisty sposób przechodzenie określonego natężenia ekonomicznych stanów ilościowych w nowe stany jakościowe. Duże pole do manipulowania prawdą w ekonomii kryje się w kreatywności faktograficznej polegającej na konstruowaniu niezliczonej liczby faktów w postaci sztucznych cech i wskaźników określających ich natężenie. Mogą one służyć do pozornej weryfikacji różnych hipotez.

Podobnie jak w naukach przyrodniczych, w naukach ekonomicznych również należałoby respektować zasadę, że prawa ekonomiczne są prawdziwe i nie mogą być zakwestionowane. Wymóg ten prawa naukowe spełniają dlatego, że są to proste reguły opisujące zachowanie i zmiany cech elementów rzeczywistości pod wpływem różnych oddziaływań. Nad prawdziwością natomiast można się zastanawiać w odniesieniu do teorii ekonomicznych i twierdzeń jednostkowych systemowo opisujących stan rzeczy.

W naukach ekonomicznych wciąż dyskusyjne jest, czy można formułować twierdzenia odpowiadające wymogom ścisłych ogólnych praw nauki, takich jak: nieograniczona ogólność i powtarzalność, otwartość ontologiczna i epistemologiczna, weryfikowalność, realność i zdolność przewidywania. Stwierdzenie istnienia danego prawa ekonomicznego wymaga takiego sposobu obserwacji, który pozwala zidentyfikować to prawo ponad wszelką wątpliwość. W rzeczywistości nie istnieją prawa ekonomiczne podatne na obserwację zmysłową czy za pomocą przyrządów, tak jak to czyni się w naukach przyrodniczych. Domniemane prawa ekonomiczne nie są symptomami zjawisk naturalnych, lecz są logicznymi przejawami lub skutkami zachowań jednostek ludzkich biorących udział w procesach ekonomicznych oraz decydujących o funkcjonowaniu instytucji i systemów. O ile zjawiska naturalne cechuje determinizm, stabilność i przewidywalność, o tyle zachowania ludzi (i ich instytucji) cechuje niejednorodność i niepewność, a często żywiołowość i niepowtarzalność. Sprawia to, że w naukach ekonomicznych słabe są punkty odniesienia w formułowaniu prawdziwych twierdzeń, gdyż brak tu jest ścisłych praw naukowych, takich jak prawo powszechnej grawitacji czy prawa dynamiki.

Mimo odmienności zjawisk ekonomicznych od zjawisk przyrodniczych nasuwa się refleksja, że nie ma logicznych przeszkód, by formułować niepodważalne ogólne przybliżone prawa odzwierciedlające istotę i przebieg zjawisk ekonomicznych. Powstrzymywanie się przed formułowaniem tych praw może być tłumaczone albo trudnością w ich dostrzeganiu, albo traktowaniem ich jako tak oczywiste, że aż banalne. Trudność dostrzegania praw ekonomicznych jest taka sama, jak dostrzegania praw fizyki, biologii czy chemii. Podobnie jak było z odkryciem istnienia pierwiastków, atomów, komórek, wirusów, genów, fal elektromagnetycznych i innych postaci materii, w działalności ekonomicznej dopiero po długim upływie czasu można było odkryć nie tylko od dawna dostrzegane obserwacyjnie formy i procesy produkcji oraz wymiany (sposoby wytwarzania, struktury organizacyjne, nakłady, koszty, przychody, ceny, podatki itd.), lecz także niedostrzegalne w obserwacji bezpośredniej logiczne uwarunkowania tej działalności (skłonność do inwestycji, użyteczność konsumpcyjną, pojawianie się ryzyka, cykliczność wzrostu itd.). Jest pewnym paradoksem, że nauki ekonomiczne już od zamierzchłych czasów mogły opierać się na obserwowalnych podstawowych kategoriach (koszty, ceny, sprzedaż, przychody, zyski, podatki, inwestycje) i formułować obiektywne prawa naukowe, podczas gdy nauki przyrodnicze dopiero od XIX wieku były w stanie stworzyć zaawansowane pomysły i instrumenty badawcze pozwalające wykryć niewidzialne struktury i funkcje.

Zjawiska i relacje ekonomiczne nie stanowią jakiegoś świata oderwanego od zjawisk przyrodniczych, technicznych, społecznych, kulturalnych. Gdyby upierać się przy autonomicznym charakterze zjawisk ekonomicznych, ograniczalibyśmy się do problemów wartości wymiennej, funkcjonowania pieniądza i banków, wynagrodzeń za pracę, redystrybucji dochodów i niektórych innych czysto ekonomicznych procesów i struktur. Przyjmując taką postawę badawczą, praw nauki w świecie ekonomicznym nie udałoby się zidentyfikować z uwagi na wielką różnorodność, zmienność i losowość wszystkiego, co ma miejsce w tym świecie. Wiedza o życiu ekonomiczno-społecznym jest paradoksalnie wiedzą interdyscyplinarną i tylko respektując taki jej charakter, można zrozumieć prawa rządzące: produkcją, wymianą, innowacjami, inwestycjami, konsumpcją, sprawiedliwością społeczną, globalizacją. Przyroda i psychika ludzka wywierają tak silne piętno na zjawiskach ekonomicznych, że prawa nauki w obszarze ekonomii muszą być wyrażone w bardziej złożony sposób niż za pomocą eleganckich formuł matematycznych (algebraicznych czy geometrycznych). Wszystkie prawa fizyki mają jakieś odbicie w prawach ekonomii: wiedząc o prawie powszechnej grawitacji, nie możemy się dziwić zjawisku przyciągania się potencjałów ekonomicznych, jeśli znamy zasady dynamiki, to lepiej wiemy, jak należy wyjaśnić problem ogólnej równowagi ekonomicznej itd. Prawa biologii również mają swoje odbicie w życiu gospodarczym: prawa struktury komórkowej mają analogię w prawach dotyczących podmiotów i struktur gospodarczych, prawa wzrostu, dziedziczenia i ciągłości życia inspirują ekonomistę do zrozumienia praw wzrostu gospodarczego, życia produktu i powtarzalności zjawisk ekonomicznych. Dzięki znajomości praw psychologii (koncepcja hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa, prawo atrybucji i tendencyjności oraz inne)[148] ekonomista może odkryć prawa ekonomiczne zdeterminowane naturą człowieka i jego skłonnościami do zachowań racjonalnych bądź irracjonalnych. Zagubiony w rzeczywistości byłby ekonomista ignorujący współczesne zasady techniki i technologii (sposoby wytwarzania, przechowywania, dystrybucji, utylizacji) oraz zasady i przepisy prawa (zasady techniki prawodawczej, stosowania i egzekucji prawa).

Nie istnieją ważne przesłanki, by nie uznawać za ogólne prawa ekonomiczne takich empirycznie uzasadnionych zasad, jak: obniżanie się kosztów jednostkowych wraz ze wzrostem skali produkcji, skłonność producentów do osiągania oszczędności kosztem innych podmiotów, zmienność kosztów własnych w wyniku skokowych nakładów czynników produkcji, nasilanie się oporu podmiotów ekonomicznych wobec podwyższania podatków, zmniejszanie się popytu efektywnego przy osiąganiu nasycenia potrzeb biologicznych kupujących, ograniczanie wielkości inwestycji w obliczu narastania ryzyka biznesowego, naruszanie równowagi interesów ekonomicznych przy wprowadzaniu innowacji. Prawa te w jakiejś mierze są uwzględniane w teoriach ekonomicznych, ale w praktyce istnieje skłonność do lansowania bardziej zaskakujących praw ekonomicznych, których skrajnym przypadkiem są prawa: opisujące sprzeczności systemowe, określające kierunki transformacji systemów ekonomiczno-społecznych, rozwoju zrównoważonego, a także reguły funkcjonowania globalnego systemu gospodarczego i inne. Sprawdzianem prawdziwości wymienionych ogólnych praw ekonomicznych mogłoby być empiryczne zbadanie przypadków ignorowania tych praw i skutków, jakie pociąga nieliczenie się z tym prawami.

Brak przypadków istnienia ścisłych praw ekonomicznych, podobnych do praw nauk przyrodniczych, powstrzymuje metodologów ekonomii przed sporządzeniem wyczerpującej listy i klasyfikacji tych praw, tak jak to uczynił wspomniany Robert F. Krebs. Nieliczne są publikacje ekonomiczne zawierające wyczerpującą listę i charakterystykę naukowych praw ekonomicznych[149]. Przykładem są dwie książki ekonomistów amerykańskich, związanych z konserwatywną odmianą ekonomii neoklasycznej, zawierające próby uporządkowania tych praw: Henry'ego Hazlitta z 1946 r.[150] i Huntera Lewisa z 2017 r.[151]. Henry Hazlitt nie był znanym naukowcem, lecz dziennikarzem ekonomicznym i jego książka nie może zastąpić solidnych podręczników ekonomii. Książka ta, uznawana za jeden z pierwszych przystępnych przeglądów naukowych praw ekonomicznych, w wersji z 2010 r. prezentuje zwięzły opis praw związanych z takimi kategoriami ekonomicznymi, jak: podatki, dobrobyt, podaż pieniądza, inflacja, rola wydatków rządowych, protekcjonizm, taryfy, minimalne prawa płacowe, ceny urzędowe, kontrola wynagrodzeń i czynszów, rola związków zawodowych i inne reguły ekonomiczne. Wadą tej książki jest słabe metodologicznie wyjaśnienie zestawionych praw i brak próby ich zhierarchizowania. Z kolei Hunter Lewis w książce z 2017 r., na 403 stronach, dokładnie omawia 100 reguł uznanych przez niego za naukowe prawa ekonomiczne. Zostały one podzielone na 20 grup: 1) prawa analizy ekonomicznej, 2) prawa zrównoważonego rozwoju gospodarczego, 3) prawa podziału pracy, 4) prawa cen, 5) prawa zysków, 6) prawa zysków i wynagrodzeń, 7) prawa równości i nierówności gospodarczej, 8) prawa podziału pracy w ramach systemu wolnych cen, 9) prawa rachunku ekonomicznego, 10) prawa rachunku ekonomicznego poza przedsiębiorstwem, 11) rządowe prawa gospodarcze, 12) prawa pieniądza, 13) prawa wartości pieniądza, 14) prawa stóp procentowych, 15) prawa bankowości, 16) prawa bankowości kontrolowanej przez rząd, 17) prawa wydatków i oszczędności, 18) prawa braku neutralności pieniądza, 19) prawa kreowania pieniądza i cykli koniunkturalnych, 20) pozostałe prawa ekonomiczno-społeczne. Wśród tych praw zostały scharakteryzowane takie konkretne powszechnie znane i przytaczane prawidłowości oraz zasady, jak: prawo malejących przychodów, prawo popytu i podaży, prawo Saya, prawo Greshama, ale lista H. Lewisa zawiera wiele praw nazwanych w sposób dość unikatowy, takich jak (w oryginalnym brzmieniu): Law of Fiscal "Stimulus", Law of Economic Equality and Inequality: Making the Worker the Boss, Law of Profits: Patience. Stworzony przez H. Lewisa układ 20 grup praw ekonomicznych jest mało przejrzysty, zabrakło tu próby wyróżnienia praw fundamentalnych i bardziej szczegółowych praw pochodnych.

Mimo propagowania tych książek jako prezentujących listy naukowych praw ekonomicznych - w rzeczywistości nie stanowią one udanego zalążka encyklopedycznego uporządkowania tych praw. Większość zawartych w nich opisów zjawisk ekonomicznych nie odpowiada kryteriom współcześnie pojętych praw naukowych, których istota i powszechnie akceptowane standardy zostały wyżej objaśnione. Trudno oczekiwać, by te dwie książki wyznaczyły kierunek encyklopedycznego porządkowania praw ekonomicznych. Te, dotychczas nieudane, próby usystematyzowania ekonomicznych praw naukowych nie oznaczają, że sporządzenie logicznie uporządkowanego wykazu udowodnionych praw nie jest możliwe. Wystarczy skojarzyć ze sobą wiedzę z filozofii nauki z wiedzą o dokonaniach badawczych w naukach ekonomicznych, aby najistotniejsze wyniki tych dokonań przedstawić w logicznym przejrzystym układzie.

Trzeba też pamiętać, że ekonomiczne prawa naukowe są cennym, ale tylko fragmentarycznym zestawem ugruntowanej wiedzy ekonomicznej. Podobnie jak w innych dziedzinach wiedzy, prawa ekonomiczne są słownymi lub sformalizowanymi algorytmami opisującymi elementarne cechy i parametry części zjawisk ekonomicznych. Za pomocą zwięzłej formuły stanowiącej treść prawa ekonomicznego nie można objaśnić wszystkich uwarunkowań, symptomów i skutków funkcjonowania systemów ekonomicznych. Pełny obraz tych systemów może być zawarty jedynie w dojrzałych teoriach ekonomicznych.

Badania ekonomiczne nie mogą być tylko ewidencją dotychczas zidentyfikowanych i potwierdzonych empirycznie praw, gdyż stałoby to w sprzeczności z potrzebą rozwoju i pogłębiania tych badań. Jest to proces dynamiczny, w którym oczekuje się stawiania śmiałych hipotez stwarzających perspektywę odkrycia nowych praw, zakwestionowania lub modyfikacji praw dotychczas akceptowanych, otwarcia drogi do formułowania praw interdyscyplinarnych. Z tego względu wysiłek badawczy w naukach ekonomicznych koncentruje się na tworzeniu teorii wyjaśniających wszystkie najważniejsze zjawiska ekonomiczne w różnych ujęciach.

Teorie ekonomiczne mają dużą moc wyjaśniającą, niezależnie od tego, czy są solidnie oparte na niepodważalnych prawach ekonomicznych, czy są to tylko rozwojowe systemy poznania składające się jedynie ze zbioru opisów faktów i śmiałych hipotez. Moc wyjaśniająca nie jest jednak tożsama z prawdziwością. Każda ze znanych teorii ekonomicznych zawiera pierwiastki prawdy, stwierdzenia dyskusyjne i symptomy złudzeń lub nieprawdy. Jeśli przeważają te ostatnie cechy, to należy daną teorię ekonomiczną zaliczyć do nieprawdziwych i albo ją porzucić, albo zmodyfikować. Ustosunkowanie się do niektórych ważniejszych współczesnych teorii ekonomicznych zawarte jest w dalszej części niniejszego rozdziału.

Podobnie jak w odniesieniu do naukowych praw ekonomicznych, również w odniesieniu do teorii ekonomicznych środowisko ludzi nauki jest powściągliwe w sporządzaniu wyczerpujących list encyklopedycznych i klasyfikacji dotychczas ukształtowanych teorii. Można byłoby, bez dużego ryzyka, przyjąć, że w szerokim rozumieniu teoriami są wszystkie tematy poruszane w podręcznikach z istniejących obszarów wiedzy ekonomicznej. Ujęcie i interpretacja tych tematów zależy od tego, jaka szkoła badań ekonomicznych zajmuje się nimi. Mimo dużego zróżnicowania i niestabilności teorii ekonomicznych można jednak spróbować je zestawić i sklasyfikować, biorąc pod uwagę teorie najważniejsze i trwale obecne w przestrzeni naukowej. Badaczom historii myśli ekonomicznej i metodologii ekonomii trudno jednak oderwać się od porządkowania tych teorii według ich twórców, czyli według nurtów (szkół) ekonomicznych. Nie ulega wątpliwości, że punktem wyjścia porządkowania tych teorii powinna być ich istota (przedmiot i metoda), a dodatkowo można analizować wkład w ich rozwój różnych myślicieli. Badania literaturowe dowodzą, że najwięcej konkretnych teorii stworzyli ekonomiści neoklasyczni, ale w ostatnich latach pojawiło się wiele teorii sformułowanych przez przedstawicieli heterodoksyjnych nurtów ekonomicznych.

Aspirując do tego, by z ekonomii uczynić naukę podobną do fizyki, należałoby uporządkować i zhierarchizować teorie ekonomiczne. Fizyka zawdzięcza swą wiodącą pozycję we współczesnej nauce nie tylko dzięki stworzeniu praw wiarygodnych i sprawdzalnych, lecz także temu, że metodolodzy fizyki podjęli trud ułożenia teorii w hierarchiczny układ. W każdej zhierarchizowanej strukturze teorie porządkuje się, wychodząc od teorii podstawowych (fundamental), przechodząc następnie do teorii przybliżonych (approximated). Hierarchię praw fizyki próbuje się sporządzić według dwóch układów: czasowo-przestrzennego (space-time) oraz mechanicznego (principle of mechanics). Według kryterium czasowo-przestrzennego u podstaw wiedzy fizycznej leży ogólna teoria względności (teorii grawitacji) Einsteina i spostrzeżenie, że to materia określa formę czasoprzestrzeni, której geometria jest zakrzywiona (co zależy od obecnej w niej materii) i że istnieje materia geometryczna (samo pole grawitacyjne), co stwarza argument za brakiem pustej przestrzeni. Według kryterium mechanicznego u podstaw wiedzy fizycznej leżą determinanty zachowania systemów fizycznych określone przez takie teorie, jak: prawa mechaniki klasycznej i kwantowej, teoria łańcuchów Markowa, teoria entropii.