Filmowe obrazy schizofrenii - Dorota Daraż

Kup ebooka

32.99 zł
25.02 zł (24,87 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Kiedy na przełomie XIX i XX wieku bracia Lumi?re fotografowali proste wydarzenia z życia codziennego - jak przyjazd pociągu na stację czy wyjście robotników z fabryki, a Georges Méli?s w swoim studiu w Montreuil pod Paryżem tworzył baśniowe obrazy, szukając technicznych możliwości ukazania podróży na Księżyc, zarysowała się już opozycja umożliwiająca kinu wybór jednej z dwóch dróg. Mogło zbliżyć się do rzeczywistości albo jak najbardziej od niej oddalić. Z czasem jednak okazało się, że twórcy nie musieli wybierać, w jednym filmie można było bowiem odnaleźć ślady rzeczywistości, a zarazem fabularną fikcję. Kino jest oknem na świat rzeczywisty, jak powiedział André Bazin, i drzwiami do innego świata, jak to sformułował Étienne Souriau.

Niezależnie od tego, jak powstaje dzieło filmowe, istotny jest fakt, że to, co widzimy, bardzo często ma źródło w otaczającym nas świecie. Kino od początku istnienia czerpie inspiracje z życia. Jednym z takich życiowych tematów jest choroba psychiczna, motyw bardzo wdzięczny i malowniczy, dający twórcom wiele możliwości. Dlaczego? Ponieważ to zjawisko wielu ludziom nieznane. Owszem, wiemy, że istnieją różne choroby psychiczne, ale mało kto potrafi odróżnić ich rodzaje, a tym samym rozpoznać ich objawy. Niewiedza rodzi lęk, ale i zainteresowanie, dlatego temat ten jest wykorzystywany przez twórców filmowych.

Obłęd obecny był w sztuce i literaturze od starożytności, dlatego równie szybko, co chętnie sięgnęli po niego filmowcy. Motyw szaleństwa możemy zauważyć już w Studencie z Pragi (Der Student von Prag, 1913) Stellana Rye'a, a wizja pacjenta szpitala psychiatrycznego jest osią fabuły filmu Gabinet doktora Caligari (Das Cabinet des Dr. Caligari, 1919) Roberta Wienego. W dotychczasowej historii kina da się wyróżnić bardzo wiele utworów przedstawiających różne zaburzenia osobowości i choroby psychiczne. Jedną z tych ostatnich jest schizofrenia.

Wszyscy znają termin "schizofrenia", natomiast tylko nieliczni, specjaliści i zainteresowani, wiedzą, na czym polega ten typ choroby, najdziwniejszy spośród zespołów zaburzeń psychicznych. Schizofrenia to choroba tajemnicza, nazywana przez psychiatrów delficką wyrocznią psychiatrii, gdyż koncentrują się w niej najważniejsze zagadnienia ludzkiej psychiki. A jej spektrum objawów jest tak szerokie, że wielu z nich nie trzeba nawet koloryzować, by stanowiły temat ciekawy i przejmujący.

Twórcy od lat próbują się z tym tematem mierzyć z lepszym lub gorszym skutkiem. Powstało wiele dzieł, które starają się uchwycić specyfikę choroby, inne wykorzystują jedynie motyw szaleństwa i bazują na stereotypach społecznych. A należy pamiętać, że publiczność czerpie wiedzę z filmów. Moc oddziaływania kina trafnie określił Erwin Panofsky, pisząc, że kształtuje ono nie tylko opinie, smak, język, stroje czy zachowania ludzi, ale nawet ich wygląd fizyczny.

Kino jest popularną formą rozrywki dla szerokich mas - tak je postrzegano od samego początku. Sztuką o rozległych możliwościach - jak próbowali dowodzić jego pierwsi zwolennicy. Z filmami mamy do czynienia w kinach, w domach, w szkołach i na uczelniach. Za pośrednictwem kina nauczyliśmy się chłonąć sztukę, bawić się, uzyskiwać informacje i uczyć się.

Ponieważ filmy stanowią dla widzów źródło informacji, warto zwrócić uwagę na utwory, które odnoszą się do schizofrenii i mogą przybliżyć obraz choroby. Widzowie często nie potrafią odróżnić istniejących zaburzeń psychicznych i mylnie interpretują widoczne na ekranie zachowania bohaterów. W książce tej obrałam sobie za cel nakreślić, czym charakteryzuje się schizofrenia i jak jest ona przedstawiana w filmach. Wierzę w film, w jego moc i siłę. Dlatego o schizofrenii chcę opowiedzieć za pomocą obrazów. Zależy mi, by dotrzeć jak najbliżej do prawdy. Chcę, by osoba czytająca poznała królewską chorobę i zastanowiła się, jak się z nią żyje. Moim celem jest wskazanie filmów, które mogą pomóc ją zrozumieć. Przybliżam główne sposoby obrazowania schizofrenii w kinie. A jest to bardzo szerokie spektrum: od dzieł starających się przedstawić chorobę jako tragiczne doświadczenie dla dotkniętego nią człowieka, przez obrazy ilustrujące wytwory chorego umysłu, po takie ukazujące wpływ, jaki schizofrenia wywiera na rodzinę i najbliższe otoczenie osoby chorej. Ponadto starałam się zasygnalizować istnienie filmów powielających stereotypy na temat schizofrenii oraz nakreślić, jak temat ten postrzegany jest w kinie dokumentalnym. Książka składa się więc z siedmiu rozdziałów, a w każdym z nich skupiam się na innym podejściu do problemu.

Będzie tu mowa o filmach, które starają się zobrazować wewnętrzny świat halucynacji i pokazać osobę chorą z punktu widzenia otoczenia, oraz dziełach, w których odnajdziemy obraz szpitala psychiatrycznego i stosowane metody leczenia, a także utworach opowiadających o wpływie choroby na rodzinę.

Zdaję sobie sprawę, że wiele interesujących filmów pominęłam, skupiłam się bowiem na dziełach (i tym samym na ich twórcach), które nie tylko wnoszą cenne informacje na temat schizofrenii, ale też mają ogromne znaczenie dla kinematografii i całej współczesnej kultury.

Niewiele jest prac poświęconych wizerunkowi schizofrenii w filmach, a ze względu na widoczne tendencje do utożsamiania ze schizofrenią wszelakich zaburzeń psychicznych uzasadnione jest wskazanie dzieł, które przybliżają prawdziwy obraz choroby.

Siemion Timoszenko napisał swego czasu, że kino nie wymaga od odbiorców żadnego wysiłku - wystarczy tylko patrzeć. To, na co patrzymy, jest dziełem reżysera, który wie, jak skupić uwagę osoby oglądającej i nią pokierować. Prawdą jest, że filmy wystarczy oglądać, aby sprawiały przyjemność, byśmy obcowali z obrazem na poziomie podstawowym. Są jednak dzieła, które wzbudzają emocje, skłaniają do refleksji, prowokują do tego, aby nie tylko widzieć, ale i wiedzieć.

Pamięci Henryka Daraża 1947-2013

1. Wielcy inni

Cierpi na nią co setna osoba, występuje ona we wszystkich kręgach kulturowych, a dotknięci nią ludzie stanowią od około jednej czwartej do połowy pacjentów szpitali psychiatrycznych[1]. Na schizofrenię chorowało wielu znanych twórców, artystów i ludzi świata nauki. Przykładem może być John Forbes Nash (1928-2015), amerykański matematyk i ekonomista, który wprowadził koncept równowagi w grach niekooperacyjnych nazwany od jego nazwiska równowagą Nasha. W latach pięćdziesiątych XX wieku pracował w Massachusetts Institute of Technology w Cambridge, później jako profesor Uniwersytetu Princeton. Był laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii za rozwój teorii gier[2].

Inną znaną postacią, która pomimo choroby miała znaczący wkład w naszą kulturę, był Wacław Niżyński (1889-1950), rosyjski tancerz i choreograf polskiego pochodzenia, jeden z najwybitniejszych tancerzy baletu XX wieku[3].

W świecie literackim przykładów jest więcej. Zacznijmy od szwedzkiego pisarza Augusta Strindberga (1849-1919), autora dramatów, powieści, esejów i utworów poetyckich, malarza i fotografika. Uznawany jest on za ojca współczesnego teatru, przedstawiciela naturalizmu i prekursora ekspresjonizmu. To autor takich dzieł jak: Syn służącej (Tjänstekvinnans son, 1886-1887), Spowiedź błazna (Le plaidoyer d'un fou, 1883) i Inferno (1897), które stanowią niezwykle bogaty opis przeżyć psychotycznych autora[4].

Kolejny przykład to Philip Kindred Dick (1928-1982), amerykański pisarz science fiction, który miał znaczący wpływ na rozwój tego gatunku literackiego. Na podstawie jego dzieł powstało wiele adaptacji filmowych, np. powieść Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? (Do Androids Dream of Electric Sheep?, 1968) była podstawą filmu Łowca androidów (Blade Runner, 1982) Ridleya Scotta, a opowiadanie Raport mniejszości (The Minority Report, 1956) doczekało się w 2002 roku adaptacji filmowej w reżyserii Stevena Spielberga pod tym samym tytułem[5].

Sylvia Plath (1932-1963) to amerykańska poetka, pisarka i eseistka, zaliczana do grona poetów wyklętych. Współcześnie znana jest między innymi dzięki na poły autobiograficznej powieści Szklany klosz (The Bell Jar, 1963). Jest jedną z czołowych postaci kierunku w literaturze lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku określanego mianem konfesjonalizmu[6].

Na królewską chorobę cierpiała również Virginia Woolf (Adeline Virginia Woolf, 1882-1941), angielska pisarka i feministka, uważana za należącą do najwybitniejszych przedstawicieli literatury modernistycznej XX wieku, która w okresie między I a II wojną światową była znaczącą postacią w literackim społeczeństwie Londynu i członkinią Bloomsbury Group. Jej najbardziej znane dzieła to powieści Pani Dalloway (Mrs. Dalloway, 1925), Do latarni morskiej (To the Lighthouse, 1927) oraz eseje Własny pokój (A Room of One's Own, 1929) i Trzy gwinee (Three Guineas, 1938)[7].

W dziedzinie sztuk plastycznych znanym schizofrenikiem był Vincent Willem van Gogh (1853-1890), holenderski malarz postimpresjonistyczny, którego twórczość dzięki żywej kolorystyce i emocjonalnemu oddziaływaniu wywarła dalekosiężny wpływ na sztukę XX wieku. Specjalizował się w pejzażach, martwej naturze i portretach. Najsłynniejsze jego dzieła to niewątpliwie Słoneczniki (jedenaście obrazów z tym motywem powstało w latach 1887-1889) i Para butów (pięć prac z lat 1886-1887)[8].

Z chorobą mierzył się też Alfred Leopold Isidor Kubin (1877-1959), prekursor surrealizmu, austriacki rysownik, malarz, ilustrator książek i pisarz, autor między innymi obrazu Czarna pantera (1907) i powieści Po tamtej stronie (Die andere Seite, 1909)[9].

Interesująca jest twórczość artysty pochodzenia polskiego, samouka Edmunda Monsiela (1897-1962). Jego dzieła są rodzajem albumu ilustrującego plastycznie obraz schizofrenii: zbiór ponad pięciuset rysunków i szkiców opatrzonych inskrypcjami o treści religijno-posłanniczej zachował się do dzisiaj. Występuje w nich wszechobecny motyw głów, w większości z wąsami, i oczu, a wśród nich inne elementy ikonograficzne - czasami wersety umoralniające, głównie poświęcone Bogu i życiu zgodnemu z przykazaniami[10].

Innym twórcą polskiego pochodzenia jest Stanisław Ignacy Witkiewicz (ps. Witkacy, 1885-1939), malarz, fotografik, pisarz i filozof, najbardziej znany z takich utworów jak dramat Szewcy (1934), powieść Nienasycenie (1930) i portrety znanych osobistości, na przykład Juliana Tuwima (1929) czy Brunona Schulza (1936)[11].

Warto również wspomnieć o francuskim pisarzu, reżyserze i teatrologu, którego twórczość przepełniona była dziwacznym mistycyzmem i skłonnością do symbolicznego kojarzenia. Antoine Marie Joseph Artaud (1896-1948) zasłynął głównie jako twórca teorii teatru okrucieństwa. Chciał zlikwidować komercyjne widowiska rozrywkowe oraz poważny dramat oparty na słowie, a w zamian wprowadzić teatr działań i wrażeń fizycznych. Stąd postulaty okrucieństwa i zgrozy, ale w znaczeniu szerokim - ich rozmiar pozwolić miał na wysondowanie całej naszej witalności, postawiłby nas twarzą w twarz ze wszystkimi naszymi możliwościami[12].

W sferze kultury rozrywkowej także można odnaleźć wybitnych schizofreników. Syd Barrett (1946-2006) to angielski gitarzysta rockowy, współzałożyciel zespołu Pink Floyd. Z powodu choroby w zespole spędził tylko trzy lata i nagrał z nim ich pierwszą płytę zatytułowaną Dudziarz u bram świtu (The Piper At The Gates Of Dawn, 1967)[13].

[1] Por. Antoni Kępiński, Schizofrenia, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2012, s. 6.

[2] Por. Kara Zinger, http://pabook.libraries.psu.edu/palitmap/bios/Nash__John_Forbes.html, [dostęp: 02.01.2013].

[3] Por. Jacek Marczyński, Wstęp, [w:] Wacław Niżyński, Dziennik, przeł. Grzegorz Wiśniewski, Axis Mundi, Warszawa 2016.

[4] Por. Antoni Kępiński, dz. cyt., s. 25.

[5] Por. http://www.nndb.com/people/502/000022436/, [dostęp: 02.01.2013].

[6] Por. Peter K. Steinberg, Biography, http://www.sylviaplath.info/biography.html, [dostęp: 02.01.2013].

[7] Por. http://www.kirjasto.sci.fi/vwoolf.htm, [dostęp: 02.01.2013].

[8] Por. http://artofmag.wordpress.com/2012/12/30/vincent-van-gogh-artysta-szaleniec-geniusz/, [dostęp: 02.01.2013].

[9] Por. Andrzej Kowal, Alfred Kubin, "Dekada Literacka" 2008, nr 5-6, s. 231-232.

[10] Por. Barbara Tylek, Edmund Monsiel - Niezwykły artysta ze zwykłego Wożuczyna, http://news.o.pl/2012/11/08/edmund-monsiel-galeria-bwa-zamosc/, [dostęp: 02.01.2013].

[11] Por. Marcin Niemojewski, Witkacy wraca, "Film" 2010, nr 3, s. 18-19.

[12] Por. Martyna Maria Żyźniewska, Teatr okrucieństwa Artauda - metody pracy z aktorem, http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/teatr-okrucienstwa-artauda-metody-pracy-z-aktorem.html, [dostęp: 02.01.2013].

[13] Por. http://www.sydbarrett.com, [dostęp: 02.01.2013].