FC Mezzi. FC Mezzi 7 - Młodzieżowe Mistrzostwa Danii (#7) - Daniel Zimakoff

Kup ebooka

7.99 zł
6.39 zł (1,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

ROZDZIAŁ 1

Były wakacje, a ja i tak szedłem do szkoły!

Na szczęście nie była to moja szkoła. FC Mezzi jechał na Mistrzostwa Danii na Fionii. Nasza drużyna to tylko 12 graczy i nowa trenerka Krysia. Jens, Albert

i Krystian nie pojechali na mistrzostwa. Są na wakacjach ze swoimi rodzinami. Najwyraźniej ich rodzice nie spodziewali się tego, że FC Mezzi okaże się najlepszą drużyną w kolejce.

Kingo wysłał do nas e-mail i napisał: "Brawo młodzi, trzymam kciuki!". Najwyraźniej nawet jemu zaimponowaliśmy.

Będziemy mieszkać w szkolnym schronisku młodzieżowym, razem z innymi drużynami.

Klasa została zaadaptowana na sypialnię.

- Czy tak może być? - zapytał woźny, który nas oprowadzał, i popatrzył na Krysię.

- Jak widzę, jesteście drużyną koedukacyjną. Oczywiście możesz dostać osobny pokój, jeżeli...

- Jest w porządku - powiedziała Krysia.

- Dziewczyny, urządzicie się po prostu w jednym kącie sali.

- W porządku. To naprawdę robi wrażenie, że mając dziewczyny w drużynie, zaszliście tak daleko.

- Co masz na myśli? - zapytała Krysia ostro.

- Nooo... właściwie nic -woźny podrapał się po głowie. - Za pół godziny będzie gotowe jedzenie

w stołówce. Witamy w naszym schronisku.

Woźny wyszedł, a dziewczyny zachichotały. Odstawiliśmy nasze torby i plecaki, rozwinęliśmy maty do spania. Spojrzałem na Ulkę. Miałem nadzieję, że będziemy spać blisko siebie.

- Możesz się tu rozłożyć - powiedziała Ulka

i wskazała mi miejsce.

Zawahałem się przez chwilę, ale przeniosłem matę

i ulokowałem się najbliżej kącika zajętego przez dziewczyny. Bardzo blisko Ulki, ale daleko od Mikołaja i Emila.

Stołówka była megaduża, ale to dobrze, bo na Mistrzostwa Danii przyjechały 32 drużyny, które będą razem mieszkać w szkolnym schronisku. Jeżeli każda drużyna liczy 12 zawodników, to daje 384 graczy i do tego jeszcze 12 trenerów. Podzielono nas na osiem grup po cztery drużyny. Trzeba było przygotować posiłek dla wielu ludzi. Bufet był bardzo duży, ale staliśmy w długiej kolejce, zanim nasze talerze zostały napełnione. Zauważyłem wielu chłopców, którzy oglądali się za Anką i Ulką. Wygląda na to, że to jedyne dziewczyny tutaj.

- Tak, tak Aniu - powiedział Emil. - Jeżeli tu nie wzbudziłabyś zainteresowania chłopaków, to oznaczałoby niechybnie, że raczej nigdy i nigdzie nie miałabyś na to szans.

Ania i Ulka zachichotały. Ciężko było rozmawiać

ze względu na hałas, przesuwanie krzeseł i stukanie talerzami. Zagadaliśmy chłopaka w kolejce, ma na imię August. Jego drużyna to Br?ndby, jedna z najlepszych

w tych rozgrywkach.

- "FC Mezzi" - zabawna nazwa! - powiedział August. - Słyszałem, że macie dwie dziewczyny w drużynie.

- Zgadza się - powiedziałem. - A wy nie macie?

- Nieee... to znaczy... mamy za to kilku zniewieściałych lalusiów - odpowiedział i dał kuksańca jednemu chłopakowi ze swojej drużyny.

Miko głośno się zaśmiał.

- Niestety nie jesteśmy w waszej grupie - wtrącił August. - Jesteśmy w grupie G. Czy wy nie jesteście

w grupie B?

- Zgadza się - potwierdził Miko.

- Dlaczego powiedziałeś "niestety"? - zapytałem

i spojrzałem na Augusta. - Wydaje ci się, że jesteśmy gorsi?

- Nie, skąd. Nie to miałem na myśli... Wszystkie drużyny są dobre... Po prostu fajnie by było zagrać z wami.

- Może spotkamy się w finale - powiedział Miko. - W której sali macie sypialnię?

Usiadłem między Ulką i Anką. Emil i Miko siedzieli naprzeciwko. W czasie posiłku rozmawialiśmy o nowych przepisach Duńskiej Unii Piłkarskiej. Drużyny sześcioosobowe

i dziewięcioosobowe zastąpiono drużynami ośmioosobowymi.

- Będziemy grać w składach siedmioosobowych i bez spalonych - powiedział Milek, który siedział

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.