Część pierwsza
PANOWANIE MĘŻCZYZNY
1. Globalizacja patriarchatu
Co łączy Kościół katolicki, Nowojorską Giełdę Papierów Wartościowych i rytuały plemienia Baruya z Nowej Gwinei? To, że główną rolę pełnią w nich mężczyźni. Władza mężczyzn jest jednym z najpowszechniejszych zjawisk na naszej planecie. Tak jak pieniądze, stanowi sposób komunikacji zrozumiały dla wszystkich ludzi.
Powszechność dominacji mężczyzn
Nie jest znane żadne społeczeństwo, w którym kobiety jako grupa sprawowałyby pełną władzę moralną, polityczną i gospodarczą poprzez ustalanie reguł życia społecznego (na przykład tego, na co pozwala prawo obu płciom) lub podejmowanie decyzji wiążących dla całej wspólnoty (takich jak wszczęcie wojny). Mężczyźni rządzą wszędzie - jako szefowie lub ustawodawcy, generałowie, właściciele firm, mężowie czy ojcowie, i to nawet wtedy, kiedy są stanu wolnego, jak księża. W latach sześćdziesiątych XIX wieku prawnik Johann Jakob Bachofen wysunął tezę, że w pradawnych czasach istniała ginekokracja (rządy kobiet), ale ustrój matriarchalny w jego wyobrażeniu odpowiadał romantycznemu obrazowi kobiecości, który dobrze współgra z władzą mężczyzn: to wuj - brat matki - wychowuje swoich siostrzeńców i przekazuje im majątek (taki system organizacji rodziny jest zwany awunkulatem). Takie samo rozczarowanie czeka nas przy plemieniu Chambri z Nowej Gwinei - w przeciwieństwie do tego, co sądzono przez długie lata, to mężczyźni rządzą tam kobietami.
Kobiety odgrywają z kolei ważną rolę u Irokezów w Ameryce Północnej, u ludu Mosuo w południowych Chinach, Khasi w Indiach, Akan w Afryce. Majątek dziedziczy tam córka po matce (system matrylinearny). W niektórych przypadkach to mąż dołącza do rodziny swojej żony po zawarciu małżeństwa (matrylokalność). W plemieniu Igbo (Ibo) w Nigerii istnieją zgromadzenia kobiet zwane umuada, których zadaniem jest dbanie o zdrowie mieszkańców wiosek i rozstrzyganie sporów. Te wyizolowane przypadki władzy kobiet współistnieją jednak z rządami mężczyzn i funkcjonują w obrębie państw patriarchalnych, a w dodatku wszędzie obserwuje się jednak zanikanie społeczeństw matrylinearnych. Z kolei lud Mosuo, w którym kobiety są głowami rodzin i prowadzą niezależne życie seksualne, stał się atrakcją turystyczną.
Skąd się wziął patriarchat i jakie są przyczyny jego niewiarygodnej stabilnej trwałości we wszystkich epokach, wszystkich religiach i wszystkich ustrojach? Nikt nie jest w stanie rozstrzygnąć jednoznacznie tak złożonej kwestii, obejmującej zarówno problematykę biologiczną, jak i społeczną, ekonomiczną, religijną, prawną oraz kulturową.
Aby zrozumieć instytucjonalizację dominacji mężczyzn nad kobietami (co francuska antropolożka Françoise Héritier nazywa "wartościowaniem różnicującym płci"), należy zacząć od zdefiniowania uczestników tej relacji podporządkowania za pomocą "głębokiej historii", czerpiącej z biologii i psychologii ewolucji. Konieczne jest zatem przyjęcie bardzo długiej perspektywy, a do tego zachowanie dużej ostrożności, której wymaga niemal całkowity brak śladów materialnych z epok sprzed powstania pisma. Pierwsze źródło, którym dysponujemy, to my sami, bowiem człowiek współczesny pod względem anatomicznym, homo sapiens, pojawił się na świecie około 300 000 lat temu.
Dymorfizm płciowy
Wszystkie bez wyjątku społeczeństwa uznają binarność gatunku ludzkiego, który dzielą na dwie grupy: mężczyzn i kobiet. Tymczasem z biologicznego punktu widzenia różnice między tymi grupami są niewielkie.
Kobietę i mężczyznę cechuje taka sama fizjologia - mają taki sam szkielet, narządy wewnętrzne, układ krwionośny, oddechowy, pokarmowy i wydalniczy. Starzeją się, a potem umierają; ich mózg znajduje się w czaszce, mają dwie dolne kończyny przystosowane do poruszania się w pozycji dwunożnej i dwie zginające się górne kończyny z dłońmi z przeciwstawnym kciukiem. Postrzegają świat za pomocą pięciu zmysłów. Są obdarzeni rozumem, mogą więc się uczyć, odczuwać emocje, dokonywać sądów moralnych; mają takie same potrzeby fizjologiczne, uczuciowe i społeczne, a także taką samą inteligencję. Weźmy za przykład matematykę - w tej dziedzinie dziewczynki i chłopcy mają jednakowe zdolności i osiągają takie same efekty; ich równe wyniki podpowiadają, że rozumowanie naukowe opiera się na podstawach biologicznych. Między mężczyzną i kobietą istnieje zatem dużo więcej podobieństw niż różnic.
To, co ich różni, to płeć biologiczna. Płeć genetyczna ludzi określana jest w momencie zapłodnienia. Kobieta ma dwa chromosomy X, zaś mężczyzna jeden chromosom X i jeden chromosom Y. W siódmym tygodniu ciąży narządy płciowe płodu zaczynają się różnicować; gonady przekształcają się w jajniki lub jądra pod wpływem genów określających płeć biologiczną. U płodu płci męskiej chromosom Y uruchamia rozwijanie się jąder, wydzielających hormon - testosteron, powodujący wytworzenie się prostaty i penisa. U płodu płci żeńskiej rozwija się macica, jajowody i pochwa. Prawdopodobnie pod wpływem działania estrogenów wydzielanych przez jajniki i łożysko powstaje łechtaczka i wargi sromowe. Po narodzinach dziecka można określić jego płeć biologiczną po wyglądzie zewnętrznych narządów płciowych. W okresie dojrzewania ciała dziewcząt i chłopców jeszcze bardziej się różnicują. U dziewcząt rozwój piersi i poszerzenie się miednicy poprzedzają pierwszą menstruację, zaś u chłopców zwiększa się masa mięśniowa, poszerzają się ramiona, pojawia się owłosienie na twarzy i klatce piersiowej, zaczyna wystawać jabłko Adama. Zmiany zachodzące w strunach głosowych sprawiają, że głosy mężczyzn stają się na ogół niższe niż głosy kobiet.
Niezależnie od schorzeń określonych narządów kobiet i mężczyzn (nowotwór piersi, nowotwór prostaty), objawy tych samych chorób - na przykład to, co się dzieje tuż przed zawałem mięśnia sercowego - mogą wyglądać różnie w zależności od płci. W dodatku niektóre choroby mają płciowe preferencje. Jako że chłopcy mają tylko jeden chromosom X, są częściej niż dziewczęta dotykani pewnymi wadami genetycznymi związanymi z tym chromosomem, jak hemofilia A i B czy dystrofia mięśniowa Duchenne'a. Naukowcom udało się określić pewne pomniejsze różnice kognitywne pomiędzy płciami: mężczyznom zwykle lepiej wychodzą rzuty precyzyjne i testy rotacji mentalnych, zaś kobiety cechuje większa zręczność, a oprócz tego są lepsze w obliczeniach i ekspresji werbalnej.
Porządek płci społeczno-kulturowej
Społeczeństwa przypisują każdej z płci określony sposób zachowania, połączenie praw i obowiązków, które nazywamy płcią społeczno-kulturową (a czasami społeczną lub kulturową). U jednostki płeć społeczno-kulturowa określa imię, wygląd fizyczny, sposób ubierania się, zachowanie, a niekiedy również sposób wysławiania się. Płeć kulturowa jest obecna wszędzie: w edukacji, reklamie, języku i szaletach miejskich, a także w tym, że Julia maluje sobie paznokcie, a Paweł nosi krótkie włosy.
Płeć społeczno-kulturowa interpretuje i wyolbrzymia płeć biologiczną od naszego urodzenia. Społeczeństwo mnóstwo energii poświęca na rozdzielanie płci, zanurzając je w kulturze "kobiecej" lub "męskiej" - kultury te stają się spisem wyuczonych skłonności, drugą naturą. Człowiek uczy się swojej roli płciowej poprzez cały zespół zalecanych mu zachowań - innych dla chłopców, innych dla dziewczynek. Porządek społeczny to coś, co w danym społeczeństwie wzywa wszystkie kobiety i wszystkich mężczyzn do wykonywania swoich obowiązków związanych z płcią. I tak mężczyzna oczywiście może przyjść do pracy w spódnicy, ale naraża się wówczas na osłupienie lub zdecydowaną dezaprobatę otoczenia. Ludziom jako istotom społecznym trudno jest uciec od swojej płci kulturowej. To dlatego stanowi ona część kondycji ludzkiej.
Można zatem określić kobietę jako istotę ludzką płci żeńskiej, którą uczy się zasad kobiecości, a mężczyznę jako istotę ludzką płci męskiej, którą uczy się zasad męskości. Na szczęście istnieje wiele sfer wolności i zarówno mężczyźni, jak i kobiety mogą modyfikować, a nawet odrzucać przypisaną im płeć społeczną.
Istnienie płci społeczno-kulturowej zaczęto dostrzegać bardzo wcześnie: Ajschylos opisuje Klitajmestrę jako "męską", czyli kobietę niedostatecznie kobiecą, a święty Paweł krytykuje mężczyzn "zniewieściałych", czyli niedostatecznie męskich. Teorię płci społecznej stworzono jednak dopiero w XX wieku. Edward Carpenter, homoseksualista, feminista, anarchista i wegetarianin, ukazał w publikacji Intermediate Types Among Primitive Folk ("Pośrednie rodzaje płci wśród ludów prymitywnych", 1914), jak "mężczyźni mniej lub bardziej kobiecy" i "kobiety mniej lub bardziej męskie" zaburzają gamę zachowań płciowych, w odróżnieniu od mężczyzn "supermęskich" i kobiet "ultrakobiecych". W latach trzydziestych XX wieku antropolodzy Margaret Mead i Gregory Bateson zwrócili uwagę na odstępstwa od ról dyktowanych płcią społeczną u plemion Nowej Gwinei - w których kobiety zachowują się jak mężczyźni i na odwrót.
Mężczyzna i kobieta według NASA
Na początku lat siedemdziesiątych wysłano w kosmos dwie sondy Pioneer. W obu umieszczono metalową płytkę z przedstawieniem dwojga ludzi - płci męskiej i płci żeńskiej. Te biologiczne wizerunki są zakodowane za pomocą płci kulturowej: kobieta ma długie włosy i stoi w pełnej wdzięku pozycji, a jej wargi sromowe pruderyjnie wymazano z istnienia. Przede wszystkim jednak warto zwrócić uwagę, że to mężczyzna podnosi rękę w geście pozdrowienia - w imieniu całej ludzkości. Kosmici od razu będą wiedzieli, co i jak...
Płeć społeczno-kulturowa stała się niezbędnym narzędziem w naukach humanistycznych, ale niektórzy zaczęli przez to sądzić, że stanowi podstawę wszystkiego: że podział płciowy jest konstruktem społecznym, a kategorie "kobieta" i "mężczyzna" są sztuczne, jeśli nie fikcyjne. Na całym świecie wśród noworodków jest 1-2% dzieci interpłciowych, to znaczy niewpisujących się w tradycyjną binarność: na przykład dziewczynka z chromosomami XY bez macicy, chłopiec XX z małymi jądrami, chłopiec XXY z różnymi zaburzeniami (zespół Klinefeltera), dziewczynka XXX czy chłopiec XXXY. Zdarzają się również osoby zwane transpłciowymi, które mają psychikę kobiecą i ciało mężczyzny lub na odwrót. Dzięki zabiegom hormonalnymi i chirurgicznym mogą one obecnie dokonać korekty płci biologicznej.
Chociaż płeć biologiczna jest uzależniona od złożonego połączenia genów, hormonów i anatomii, trudno raczej zaprzeczyć istnieniu dwóch płci, przede wszystkim z punktu widzenia ewolucji, ponieważ większość alternatywnych profili genetycznych wiąże się z bezpłodnością. Istnieją pewne naturalne, bazowe cechy umożliwiające zidentyfikowanie osobników ludzkich płci żeńskiej i męskiej, a podział XX-XY występował u ssaków (już 250 milionów lat temu) na długo przed pojawieniem się homo sapiens. Oczywiście ludzi cechują i inne różnice poza płcią biologiczną, ale jakoś tak się złożyło, że społeczeństwa nigdy nie klasyfikowały swoich członków według kształtu uszu czy długości stóp. Binarność płci biologicznej pozostaje niezmiennym składnikiem refleksji człowieka.
Jako że płeć biologiczna poprzedza płeć społeczno-kulturową, kusi przypisanie sukcesu patriarchatu właśnie biologii człowieka. W interesie mężczyzn leży posiadanie dużej liczby partnerek seksualnych, ponieważ dzięki temu rozpowszechniają swoje geny. U ludzi, podobnie jak u szympansów i pawianów, samiec chętnie staje do walki, aby pokonać rywali. W wyniku ewolucji mężczyźni są przeciętnie wyżsi i silniejsi od kobiet. Donald Brown uwzględnia na swojej liście uniwersaliów ludzkich skłonność mężczyzn do agresji, kradzieży i morderczej przemocy. Zapewne ma w tym swój udział biologia homo sapiens płci męskiej: androgeny, hormony płciowe (jak testosteron), mogą wpływać pobudzająco na takie skłonności.
Poza jednak tym, że kobiety lepiej znoszą ból i zmęczenie, i że ich rzekoma fizyczna niższość nie przeszkadzała w składaniu na ich barki najżmudniejszych prac, dominacja męska nie jest równoznaczna z prawem najsilniejszego: opiera się mniej na stosowaniu przemocy, a bardziej na mocy praw, instytucji i obyczajów. Moglibyśmy sobie wyobrazić przeciwną sytuację - że kobiety pomagają sobie i współpracują, aby rządzić mężczyznami. Jak u bonobo, u których samice są mniejsze i mniej umięśnione niż samce, ale ich siostrzana solidarność sprawia, że panuje wśród nich ustrój zdecydowanie ginekokratyczny. Pomimo więc pewnych cech genetycznych i hormonalnych wyróżniających homo sapiens płci męskiej, wypada oddzielić od siebie biologię mężczyzn i instytucje patriarchalne. A zatem w jaki sposób binarność płci przekształciła się w nierówność społeczną?
Koszty macierzyństwa
W skali gatunku homo sapiens rozmnażanie wymaga stosunku seksualnego samca i samicy. Samicy przypadają następnie trzy zadania: ciąża, podczas której płód (lub kilka płodów) rozwija się w jej ciele, poród, stanowiący trudne przeżycie zarówno dla matki, jak i dla dziecka, oraz karmienie piersią - żywienie noworodka mlekiem przez okres, w którym jego układ pokarmowy nie jest zdolny do przetwarzania pożywienia stałego (przed opracowaniem procesu pasteryzacji w XIX wieku nie istniały żadne substytuty mleka matki czy mamki).
Samica homo sapiens musi poświęcić dużo czasu i energii na stworzenie żywej istoty. Jeśli dodać do siebie dziewięć miesięcy ciąży i okres karmienia piersią, okaże się, że koszty macierzyństwa obejmują od dwóch do trzech lat na każde dziecko. Więź między matką i jej dzieckiem jest wzmacniana przez oksytocynę, neuropeptyd wytwarzany przez podwzgórze, który wydziela się podczas porodu i po nim. Oksytocyna sprzyja wytworzeniu się zachowań związanych z opieką nad dzieckiem (kontaktu fizycznego, spojrzeń, uśmiechów, zabawy), chociaż zależą one również od sytuacji i wcześniejszych doświadczeń matki. Ta fizyczna więź sprawia, że matka biologiczna jest zwykle również matką społeczną (znalazło się to wśród uniwersaliów wymienionych przez Browna). Stąd też bierze się fundamentalna rola kobiet w przekazywaniu dziecku wiedzy, w uczeniu go podstawowych rzeczy, języka i rozmaitych umiejętności.
W takim razie jaką rolę odgrywa homo sapiens płci męskiej? W królestwie zwierząt strategie wychowawcze rodziców często zależą od roli, którą odgrywali w akcie rozmażania: zaangażowanie przed narodzinami warunkuje zaangażowanie po narodzinach. Aktywna opieka rodzicielska ma zatem u ryb i płazów charakter dość egalitarny, wypływający z zapłodnienia zewnętrznego. U wielu ptaków jajami zajmuje się oboje rodziców. Samiec brodźca wysiaduje jaja i opiekuje się dziećmi po wylęgu; u gołębi również wole samca wydziela ptasie mleczko dla piskląt.
Z kolei u 95% ssaków to matka opiekuje się małymi, a samiec odgrywa tylko rolę rozpłodową. Dezercja ojca ma wiele przyczyn, takich jak duża liczba gamet męskich - plemników (w odróżnieniu od komórek jajowych), zapłodnienie wewnętrzne, brak pewności co do ojcostwa, korzyści wynikające z zapładniania innych partnerek. Aby zmaksymalizować szanse na przekazanie swoich genów gdzie indziej, samiec dokonuje swoistego "szantażu", polegającego na pozostawieniu samicy samej z młodymi. Matka automatycznie się temu poddaje, ponieważ poniosła już i tak największy wysiłek fizjologiczny w wydaniu na świat dzieci. Jednak, podobnie jak wilk, małpy uistiti i tamaryny, samiec człowieka stanowi wyjątek od tej reguły. Przyjmuje na siebie obowiązki rodzicielskie, chroniąc partnerkę i wspólne potomstwo lub zaopatrując ich w pożywienie. Lecz ciągle ma możliwość ich opuszczenia - matka z kolei jest w rodzicielstwo zbyt zaangażowana, aby odejść. Podsumowując, ojciec pozostaje z partnerką, ale na swoich warunkach.
W przeciwieństwie do innych naczelnych, ludzie żyją w parach i (teoretycznie) odbywają akty seksualne tylko ze sobą, w atmosferze intymności. W porównaniu ze stosunkami seksualnymi z wieloma partnerami monogamia ma pewne korzyści, takie jak zmniejszenie wysiłku związanego z poligamią, zredukowanie rywalizacji między samcami, podwójna opieka rodzicielska nad dziećmi, utworzenie szerokich sieci społecznych poprzez związek między rodziną matki a rodziną ojca. Umiejętność współpracy przedstawicieli obu płci tłumaczy częściowo sukces rodzaju homo. Ważna rola przyjemności w seksualności ludzkiej, w połączeniu z gotowością kobiety do stosunków seksualnych również poza okresami płodności, stanowi istotny czynnik monogamii - miłość fizyczna staje się więzią cementującą parę.
Przyjemność seksualna i wygoda wspólnego wychowywania dzieci wyjaśnia, dlaczego rodzice nie idą swoimi drogami. Ich współpraca odbywa się jednak za cenę sprowadzenia kobiety do roli matki, której wartość społeczna wypływa z monopolu biologicznego: aby móc się rozmnażać, mężczyzna potrzebuje ciała kobiety. Niższość tę, raniącą dumę mężczyzny, można zniwelować poprzez uznanie, że to mężczyzna za pomocą nasienia "umieszcza" dziecko w brzuchu kobiety. Wyprodukowanie małego człowieka - od ciąży po zdobywanie pierwszych umiejętności przez dziecko - zajmuje bardzo dużo czasu i w związku z tym mężczyzna musi objąć władzę nad ciałem kobiety, jeśli chce zapobiec zagarnięciu swojego "owocu" przez innego mężczyznę.
Obejmuje tę władzę w zamian za swoją obecność: w rodzinie monogamicznej matka i dzieci należą do mężczyzny. Dając życie, samica homo sapiens traci niezależność nie tylko w stosunku do dziecka, które nosi w brzuchu i karmi, ale również wobec samca, który z nimi pozostaje.
Zagarnięcie przez mężczyzn na własność płodności kobiet, od której zależy przetrwanie rodzaju ludzkiego, tłumaczy tak częste powiązanie między tymi dwoma uniwersaliami: stabilnego związku małżeńskiego i różnicującego wartościowania płci. Wyspecjalizowanie się kobiet w macierzyństwie sprawia, że mężczyźni mogą się zająć innymi zadaniami, i inicjuje podział płciowy pracy - mężczyźni zajmują się produkcją, kobiety reprodukcją...
Kobiety wydają się "obiektywnie" istotami lepszymi od mężczyzn, ponieważ są zdolne do dawania życia i karmienia noworodka za pomocą własnego ciała. A jednak zapanowała przede wszystkim sytuacja odwrotna: podporządkowanie kobiet właśnie dlatego, że są matkami.
Podział pracy
Paleolit górny to okres zlodowacenia, w Europie panujący od 45 000 do 10 000 lat przed naszą erą. Ludzie byli koczowniczymi łowcami-zbieraczami, którzy potrafili wyrabiać skomplikowane narzędzia kamienne i kościane, zabijali duże zwierzęta roślinożerne, zbierali dziko rosnące rośliny i zdobili jaskinie.
Ówczesne społeczeństwa nie miały jeszcze zwierząt i przedmiotów, które płeć męska później sobie przywłaszczy (koń, miecz, wóz); potwierdzona obecność psów i łuków przypada dopiero na koniec tego okresu (14 000-10 000lat p.n.e.). Jednak dzięki porównawczym badaniom etnologicznym można wysunąć hipotezę, że już wtedy istniał podział płciowy pracy. W 186 społeczeństwach standardowej próby etnograficznej - obejmującej kultury afrykańskie, z basenu Morza Śródziemnego, Eurazji, Oceanu Spokojnego i obu Ameryk - łatwo zaobserwować zastrzeżone dla płci męskiej dziedziny. Polowanie na duże zwierzęta i ogólnie ubój zwierząt, a także przetwarzanie twardych materiałów to sprawy wyłącznie męskie, zaś kobiety zajmują się dziećmi, przygotowaniem pożywienia i pracą z materiałami miękkimi (przędzenie, tkanie, wyplatanie z surowców roślinnych). Mogą również brać udział w produkcji żywności, zbierając jagody czy łapiąc małe zwierzęta.
Ten podział zadań wyjaśniano wieloma argumentami: że mężczyźni są przecież silniejsi, a kobiety pozostawiano w bezpiecznym miejscu, aby zapewnić przetrwanie gatunku; że - na poziomie symbolicznym - płeć męska wybiera męstwo i śmierć, a płeć żeńska jest automatycznie związana z życiem. Czy monopol mężczyzn na myślistwo daje im władzę nad dystrybucją mięsa wśród kobiet, dzieci i starców? Czy może rezerwują dla siebie czynności prestiżowe, ale przynoszące małe efekty, podczas gdy zdobywanie większości codziennego pożywienia spoczywa w rzeczywistości na barkach kobiet? Polowanie na duże zwierzęta - nosorożce, mamuty, renifery, bizony - wymaga też raczej mobilizacji wszystkich członków wspólnoty na wszystkich etapach, od zabicia zwierzęcia po jego oprawianie.
Przyjmując tę hipotezę o podziale pracy, można założyć również, że pięściaki były raczej narzędziami mężczyzn, zaś kobiety posługiwały się drapaczami, igłami, szydłami i żarnami. Na stanowisku Ohalo II w Izraelu (ok. 20 000 lat p.n.e.) wytwarzanie narzędzi krzemiennych i mielenie ziarna odbywało się w dwóch osobnych miejscach - pierwsze przy wejściu do domostwa, przy świetle dziennym, a drugie w najciemniejszym miejscu w domu. Jednocześnie jest bardzo prawdopodobne, że kobiety posługiwały się ogniem, a także narzędziami tnącymi, i że opanowały techniki artystyczne. W wielu jaskiniach w Hiszpanii i Francji 75% dłoni namalowanych poprzez rozprowadzenie barwnika wokół dłoni przyciśniętej do skały należało do kobiet. W XX wieku w plemieniu Arawe na Nowej Gwinei i u syberyjskich Koriaków również kobiety zajmują się obróbką kamienia.
Kulturę paleolitu górnego reprezentują liczne figurki kobiet. Najstarsza, datowana na 35 000 lat przed naszą erą, została znaleziona w Hohle Fels w szwabskiej Jurze. Inne, wyrzeźbione w okresie kultury graweckiej (24 000-20 000 lat p.n.e.), odkryto w Laussel i Lespugue w południowo-zachodniej Francji, w Weinbergu w Bawarii, w Willendorfie w Austrii, w Awdiejewie oraz miejscowościach Gagarino, Kostenki i Zarajsk w Rosji. Łącznie znaleziono 250 figurek, wyrzeźbionych w zębach i kościach, kamieniu lub glinie, które świadczą o tym, że od Syberii po Atlantyk panowały takie same kanony piękna: figurki przedstawiają nagie kobiety, bardzo otyłe, być może w ciąży, z dużymi piersiami, szerokimi biodrami, wydatnymi pośladkami i wyraźnie zaznaczonym sromem. Rzeźbiarz skupił się na ukazanych przesadnie cechach płciowych, a pominął rysy twarzy i zlekceważył kończyny (do wyjątków należy Wenus z Brassempouy, o delikatnych rysach twarzy, i kościane figurki ze stanowiska Malta na Syberii, z fryzurami, ubrane w futra). Od kultury graweckiej po koniec kultury magdaleńskiej (około 12 000 lat p.n.e.) wizerunki kobiet reprezentowały bardzo określony styl - z uwydatnionymi cechami płciowymi lub, jak w jaskiniach w Akwitanii i Kantabrii, z wyraźnie ukazanymi wargami sromowymi, stanowiącymi swoistą metaforę ciała kobiecego.
Powstało wiele teorii na temat znaczenia tych figurek. Według jednej z nich wyobrażają one potęgę kobiety rodzicielki, źródła wszelkiego życia. Zdaniem Mariji Gimbutas, amerykańskiej archeolożki pochodzenia litewskiego, wizerunki te należą do "cywilizacji bogini", egalitarnego społeczeństwa matriarchalnego opartego na pokoju i poszanowaniu życia, które jakoby miało istnieć w Europie - zniszczonego później przez najeźdźców, którzy przynieśli ze sobą kulturę wojny. Można jednak w nich również widzieć zredukowanie kobiet do ich płci. Tak jak ciało męskie, z mięśniami i owłosieniem, również i ciało kobiece składa się ze "znaków" przybierających znaczenie erotyczne; w szczególności chodzi o pośladki i piersi, które zostały uwydatnione poprzez wyprostowaną dwunożną postawę ludzi (mniej widoczny stał się za to srom). Figurki te mogą również stanowić informację o seksualizacji kobiet w filtrze męskiego spojrzenia. W każdym razie obfita nagość bogiń nie zaprzecza dominacji mężczyzn.
Więcej znajdziesz w wersji pełnej publikacji
Tematy publikacji w pełnej wersji
WPROWADZENIE.
Zrewolucjonizowanie męskości
Część pierwsza
PANOWANIE MĘŻCZYZNY
1. Globalizacja patriarchatu
2. Funkcja kobiety
3. Męskość dominacji
Część druga
PRAWA KOBIET - REWOLUCJA
4. Początki emancypacji
5. Podboje feminizmu
6. Na czym polega emancypacja?
7. Mężczyźni-feminiści
8. Feminizm państwowy
Część trzecia
PROBLEMY Z MĘSKOŚCIĄ
9. Mężczyzna wyobcowany
10. Męskie patologie
11. Zmierzch męskości jako cechy charakteru
Część czwarta
SPRAWIEDLIWOŚĆ PŁCI
12. Męskości niedominacyjne
13. Męskości szacunku
14. Męskości oparte na równości
15. Burzenie patriarchatu
Posłowie Co może mężczyzna niesprawiedliwy
Indeks osobowy
Podziękowania
Fotografie i ilustracje
Przygotowanie do wersji elektronicznej: RASTER studio, 603 59 59 71