Ewka, co cię ugryzło? Jak się zrozumieć i porozumieć w związku - Ewa Tyralik-Kulpa

Kup ebooka

40.01 zł

-
Proszę czekać

Wstęp

Skoro zainteresowała Cię ta książka, to prawdopodobnie ważne są dla Ciebie relacje z innymi i masz świadomość, że komunikacja odgrywa w ich tworzeniu i utrzymywaniu znaczącą rolę. Pewnie już wiesz, że każda rozmowa może przynieść radość i porozumienie, ale także zwieść nas na manowce. Zamiast zrozumienia i bliskości czasem pojawia się żal i poczucie osamotnienia, a rozmowy idą w zaskakującym kierunku, całkowicie odległym od naszych intencji. I chociaż tak bardzo chcemy się usłyszeć i zostać usłyszanymi, oddalamy się od siebie.

Jeśli zdarza Ci się przekonywać do swoich racji zbuntowanego nastolatka, prosić o współpracę dwulatkę albo przekonywać partnerkę lub partnera do wyjazdu, na który zupełnie nie ma ochoty, pewnie wiesz, o czym mówię. Albo kiedy chcesz podzielić się swoim doświadczeniem z dorosłym dzieckiem lub pokazać, jak bardzo się o nie troszczysz, a w odpowiedzi słyszysz: "Przecież nie jestem idiotką, radzę sobie". Lub wtedy, gdy masz dla kogoś naprawdę fajne rozwiązanie, a ten ktoś irytuje się i złości, bo wcale nie o to jej/mu chodziło. Kiedy chcesz ustalić w pracy służące wszystkim zasady, a ludzie stosują wobec Ciebie jakiś niemy opór. Kiedy Twój/Twoja partner/ka mówi z żalem: "Bo ty niczego nie rozumiesz!" i zarzuca Ci brak empatii. Albo czujesz, że ludzie unikają kontaktu z Tobą lub nie doceniają Twoich starań. Kiedy spinasz się przed rozmową z szefem albo wychowawczynią swojego dziecka i kiedy na samą myśl o krytyce cierpnie Ci skóra...

Wszyscy tak mamy! Jak twierdzi John Stewart, światowy autorytet w dziedzinie komunikacji międzyludzkiej, "gdy jedna lub obie strony uczestniczące w rozmowie mają problem, którym trzeba się zająć, lub potrzebę, która powinna być zaspokojona, to ponad 90 procent czasu tej rozmowy zostaje strawione na stawianie barier". Naprawdę trudno się dziwić, że nie możemy się dogadać.

Wiem jednak na pewno, że może być inaczej! Komunikacją zajmuję się zawodowo od ponad 20 lat. Najpierw pracowałam nad tym, jak dotrzeć z przekazem do jak największej liczby osób - byłam dyrektor wydawniczą w jednej z medialnych korporacji. Później założyłam z przyjaciółką butik usług Public Relations i pomagałyśmy naszym klientom dogadać się z mediami i szeroką publicznością. Gdy idąc za głosem serca, ukończyłam Szkołę Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii, postanowiłam zająć się komunikacją w relacjach między ludźmi. Bo uwierzyłam, że to właśnie od powodzenia w tym obszarze zależy nasze szczęście.

Teraz, kiedy mam za sobą tysiące godzin warsztatów (zarówno jako uczestniczka, jak i prowadząca) oraz indywidualnych sesji z klientami, nie mam co do tego wątpliwości. Każdego dnia rozmawiam z osobami, które bardzo chcą się z kimś porozumieć, a gdy to się nie udaje - naprawdę cierpią.

Niczym uparty śledczy sprawdzam każdy trop, który prowadzi do porozumienia. Szukam magicznego składnika, który powoduje, że przekaz trafia do odbiorcy, zostaje zrozumiany i życzliwie przyjęty, a następnie zamienia się w przepływ działań lub słów, dzięki którym nasze relacje stają się trwalsze i bardziej satysfakcjonujące.

Zawsze marzyłam o tym, by moje relacje z bliskimi były pełne harmonii i zrozumienia. Jednak mimo że moi bliscy są dla mnie bardzo ważni, nie zawsze nam się udawało. Rozmowy nie wychodziły. Zdarzało nam się pokłócić o drobnostkę. I często te kłótnie oddalały nas od siebie i raniły. A ponieważ relacje te są dla mnie aż tak ważne, jeśli coś się nie udaje, boli bardziej niż w innych przypadkach.

Dlatego szukałam sposobu, by spełnić swoje marzenie o dobrej rozmowie. O takim sposobie mówienia, w którym będziemy w stanie rozmawiać o tym, co nam nie pasuje, ale bez ranienia się. O relacjach, w których każdy i każda z nas będzie potrafił/a mówić otwarcie o swoich uczuciach, a dzięki temu będziemy stawać się sobie coraz bliżsi.

Domyślam się, że też możesz mieć takie marzenie.

Napisałam ten poradnik, aby każda osoba, która ma w swoim życiu kogoś, z kim naprawdę chce się dogadać, otrzymała podpowiedzi, które pomogą jej zrozumieć, czemu czasami, pomimo najlepszych chęci, nie udaje nam się porozumieć. A także praktyczne i sprawdzone narzędzia, które pomogą jej lepiej zrozumieć siebie i innych.

Wierzę, że zmiana nawykowych, niesłużących nam sposobów komunikacji w realny sposób może polepszyć nasze relacje. Wnieść więcej luzu, zrozumienia i bliskości w nasze życie.

Wierzę, że wszyscy żyjemy we wspólnym polu - po prostu na siebie wpływamy, czy tego chcemy, czy nie. Zmiana jednego elementu, na przykład sposobu, w jaki słuchamy innych lub mówimy im, co nam się w ich zachowaniu nie podoba, przynosi nową jakość dla wszystkich.

Wierzę, że każdy z nas, głęboko w środku, ma więcej części niż twarz, którą pokazuje na zewnątrz. Części te mówią do nas różnymi głosami, choć bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tych wewnętrznych dyskusji. Czy znajomo brzmi Ci na przykład głos, który grzmi: "Jak można było zrobić coś takiego?!" albo "Na co ty liczysz, nie uda się, nawet nie próbuj!". Lub głos, który tak bardzo chce zadowolić innych i uzyskać ich aprobatę, że ciągle rozważa: "Czy on/a mnie lubi?", "Jestem OK, prawda?". Albo jeszcze inny, który woła: "To wszystko jego/jej wina!"... Głosy te często powtarzają to, co usłyszeliśmy od ważnych dla nas osób - zwłaszcza gdy byliśmy dziećmi. Wierzę również, że te głosy, których często nie jesteśmy świadomi, mają wiele wspólnego z tym, w jaki sposób mówimy do innych (i jak ich widzimy).

Wierzę, że każdy, najmniejszy nawet krok, który robimy w kierunku lepszego zrozumienia innych (i siebie), ma wielkie znaczenie. Dlatego zapraszam do fascynującego świata komunikacji. Z całego serca dziękuję, że wybierasz się tam ze mną.

Rozdział I

O co chodzi, że czasem nie wychodzi? Potrzeby - pierwszy filar porozumienia

Codziennie spotykam ludzi, którzy chcą się porozumieć z kimś ważnym dla siebie. Nie brak im motywacji ani dobrej woli i widać, że drugiej stronie też na nich zależy. A jednak, niestety, czasem nie wychodzi. Tak jak wczoraj wieczorem, kiedy w ogniu trudności w pracy nad ważnym dla mnie projektem zwątpiłam w siebie i zaczęłam opowiadać mojemu mężowi, że chyba się poddam, bo nie wiem, co robić i w ogóle pewnie nic z tego nie będzie. Mój mąż odpowiedział: "Nie przejmuj się, rób swoje, a reszta się sama ułoży". Co było dalej? Choć rada była słuszna i w dodatku sprawdziła się niejeden raz, wcale nie miałam ochoty za nią podążyć. W dodatku rozżaliłam się na dobre, bo nie dość, że tam rzucają mi kłody pod nogi, to jeszcze i on nie rozumie, jak mi trudno. Mąż na to, że przecież chce pomóc, tylko ja sobie nie daję... Od łyczka do rzemyczka daleko oddaliliśmy się od tego, co miało być celem naszej rozmowy. Znasz takie sytuacje? Zdarzają się często - i w domu, i w pracy. Dlaczego tak jest, że czasem nie możemy się dogadać, nawet gdy mamy dobre chęci?

W tym rozdziale zastanowimy się, po co się komunikujemy. Dowiemy się również, jak ważne jest, aby odkryć i komunikować, czego potrzebujemy.

Co by było, gdyby?

Spróbuj wyobrazić sobie dzień, w którym za sprawą jakichś magicznych sił nie możesz nic napisać ani powiedzieć, a jednocześnie potrzebujesz normalnie działać. Jak wyglądałby taki dzień? Co na pewno udałoby ci się przekazać? Co by cię do tego skłoniło?

Więcej znajdziesz w wersji pełnej publikacji

Tematy publikacji w pełnej wersji

O co chodzi, że czasem nie wychodzi? Potrzeby - pierwszy filar porozumienia

A niech to! Emocje - drugi filar porozumienia

Sztuka słuchania - trzeci filar komunikacji

Informacja buduje, krytyka rujnuje - czwarty filar komunikacji

Zasieki, mury, rowy. Jak działają blokady w komunikacji i jak je pokonać?

W jakim to robisz stylu?

I kto to mówi? Komunikacja intrapersonalna

Houston, mamy problem! Komunikacja to skomplikowany proces

Ani kroku dalej! O granicach w komunikacji

Zakończenie

O autorce

Podziękowania

Przygotowanie do wersji elektronicznej: RASTER studio, 603 59 59 71