Przypisy
Wstęp od redaktorów serii
1 W polskim tłumaczeniu, jeśli nie zaznaczono inaczej, wykorzystano: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wyd. piąte na nowo opracowane i poprawione, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2003 - przyp. red.
2 Odnosi się to także do polskich przekładów Pisma Świętego - przyp. red.
3 Według: Mszał rzymski dla diecezji polskich. Lekcjonarz mszalny, t. 1-5, wyd. 2, Pallottinum, Poznań 2015.
4 Odsyłacze do słowniczka pojęć zamieszczono przy pierwszym wystąpieniu hasła w każdym rozdziale - przyp. red.
5 Wstęp od redaktorów serii przełożyła Eliza Litak - przyp. red.
Wstęp
1 Św. Grzegorz Wielki, Moralia. Komentarz do Księgi Hioba 1,4 (PL 75, 515), t. 1: List, Przedmowa, księgi I-V, przeł. T. Fabiszak, A. Strzelecka, R. Wójcik, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2013, s. 69.
2 Zob. R.A. Culpepper, John, the Son of Zebedee: The Life of a Legend, Fortress, Minneapolis 2000 [1994].
3 Aby zapoznać się z argumentacją, zob. C.S. Keener, The Gospel of John: A Commentary, Hendrickson, Peabody, MA 2003, t. 1, s. 82-115.
4 Św. Ireneusz z Lyonu, Adversus haereses 3,1,1, przeł. J. Brykowski, Bernardinum, Pelplin 2018, s. 204.
6 Zob. Ch.E. Hill, The Johannine Corpus in the Early Church, Oxford University Press, Oxford 2004. Przemyślenia Hilla na temat świadectw z drugiego wieku ponownie czynią identyfikację Umiłowanego Ucznia z apostołem Janem bardzo intrygującą możliwością.
7 Zob. O. Cullman, The Johannine Circle, przeł. na język angielski J. Bowman, Westminster, Philadelphia 1976. Na temat kojarzenia owego ucznia z Janem Starszym (albo Prezbiterem) zob. M. Hengel, The Johannine Question, przeł. na język angielski J. Bowden, Trinity Press International, Philadelphia 1989; R. Bauckham, Jesus and the Eyewitnesses: The Gospels and Eyewitness Testimony, Eerdmans, Grand Rapids 2006.
8 Na podstawie tych samych dowodów można wysnuć dokładnie przeciwny wniosek: wysoka pozycja i ciągła obecność przy boku Piotra mogą sugerować, że Umiłowany Uczeń należał do grona Dwunastu (Dz 3,3; Ga 2,9).
9 C.K. Barrett, The Gospel according to St. John, wyd. 2, Westminster, Philadelphia 1978, s. 133-134; J. Painter, The Quest for the Messiah: The History, Literature and Theology of the Johannine Community, T&T Clark, Edinburgh 1991, s. 72-73.
10 Ireneusz z Lyonu, Adversus haereses 3,1,1.
11 R. Bauckham, Testimony of the Beloved Disciple: Narrative, History, and Theology in the Gospel of John, s. 230, przyp. 96.
12 Zob. R.A. Burridge, What Are the Gospels? A Comparison with Greco-Roman Biography, Cambridge University Press, Cambridge 1992.
13 Plutarch z Cheronei, Aleksander Wielki, w: Żywoty sławnych mężów, przeł. M. Brożek, wyd. 5, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1976, s. 126; zob. P.J. Achtemeier, J.B. Green i M. Meye Thompson, Introducing the New Testament: Its Literature and Theology, Eerdmans, Grand Rapids 2001, s. 65.
14 Zob. R.E. Brown, The Gospel according to John, AB 29, Doubleday, New York 1966, t. 1, s. cxxxviii-cxliv.
15 G.R. O'Day, The Word Become Flesh: Story and Theology in the Gospel of John, w: What Is John?, t. 2, Literary and Social Readings of the Fourth Gospel, red. F.F. Segovia, SBLSymS 7, Scholars, Atlanta 1998, s. 69.
16 L.T. Johnson, Writings of the New Testament, wyd. 3, Fortress, Minneapolis 2010, s. 471.
Prolog
2 R. Bauckham, Jesus and the God of Israel: God Crucified and Other Studies on the New Testament's Christology of Divine Identity, Eerdmans, Grand Rapids 2008, s. 1-59. W naszym komentarzu będziemy czasem stosować pojęcie "udziału w tożsamości Boga" wprowadzone przez Bauckhama.
3 T.H. Tobin, Logos, ABD 4, s. 348-356.
5 Zob. 1 Kor 8,6; Kol 1,15-20; Hbr 1,1-4.
9 Św. Augustyn, Wyznania, przeł. Z. Kubiak, Znak, Kraków 1994. Wszystkie kolejne cytaty z tego dzieła przywołujemy za niniejszym wydaniem.
10 Spójrzmy na fikcyjnego diabła Krętacza ("List 19"), który nie może zrozumieć, że miłość jest prawdziwym motywem postępowania Boga wobec ludzi; C.S. Lewis, Listy starego diabła do młodego, przeł. S. Pietraszko, Palabra-Pax, Warszawa 1993, s. 104-107.
12 Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae 1, q. 12, a. 11 ad 3, przeł. P. Bełch OP, Londyn 1975. Wszystkie cytaty z Summa theologiae zostały zaczerpnięte z jedynego pełnego polskiego wydania: Suma teologiczna, przekład i oprac. zb., 34 tomy, Katolicki Ośrodek Wydawniczy Veritas, Londyn 1963 i nast.
13 Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae 1-2, q. 91, a. 2 (przeł. P. Bełch OP).
14 Justyn Męczennik, II Apologia, w: Pierwsi apologeci greccy. Kwadratus, Arystydes z Aten, Aryston z Pelli, Justyn Męczennik, Tacjan Syryjczyk, Milcjades, Apolinary z Hierapolis, Teofil z Antiochii, Hermiasz, przeł. L. Misiarczyk, Wydawnictwo M, Kraków 2004, s. 271-284.
15 Przekład Biblii Warszawsko-Praskiej: "swoją przewrotnością dławią prawdę".
17 D. Mollat, Jean L'Évangéliste (Saint), hasło w: Dictionnaire de Spiritualité, t. 8, Beauchesne, Paris 1976, s. 26.
18 Jest wiele tekstów, w których Izrael nazywa Boga naszym/waszym "Ojcem" (Pwt 32,6; Iz 63,16; 64,7 itd.) i w których lud Izraela jest nazwany dziećmi Bożymi albo "synem" (Mdr 2,13-18; 5,5; Oz 11,1-4).
20 D. Mollat, Glory, hasło w: Dictionary of Biblical Theology, red. X. Léon-Dufour, wyd. 2, Word Among Us Gaithersburg, MD, St. Paul's Books and Media, Boston 1995, s. 202.
21 Św. Teresa od Jezusa, Księga mojego życia (22,1-4), przeł. D. Wandzioch, W. Ciak OCD, Flos Carmeli, Poznań 2010, s. 243-245.
22 Przekład EŚP: "Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył".
23 Jan Paweł II, Rozważanie na Anioł Pański w święto Chrztu Pańskiego, 11 stycznia 2004 r.
24 Greckie słowo na określenie "świadectwa" (martyria) jest podstawą dla łacińskiego słowa martyr (ang. martyr) - "męczennik".
26 W zwojach znad Morza Martwego (rękopisach z Qumran); zob. 1QS 8.12-14.
27 M. de Goedt, Unsch?me de révélation dans le Quatri?me Evangile, "New Testament Studies" 1962 nr 8, s. 142-150.
29 Fraza "gładzi grzechy" przywołuje znaną biblijną metaforę, która porównuje grzech do ciężaru albo brzemienia. Zob. G.A. Anderson, Sin: A History, Yale University Press, New Haven 2009.
33 Papież Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański w święto Zesłania Ducha Świętego, 11 maja 2008. Wyrażenie "chrzest w Duchu Świętym" odnosi się do łaski bycia wewnętrznie świadomym działania Ducha Świętego. Zob. F. Martin, Baptism in the Holy Spirit: A Scriptural Foundation, Franciscan University Press, Steubenville, OH 1986.
34 To znaczy do czwartej po południu - przyp. tłum.
36 "Kefas" pochodzi od k?phas, greckiej formy aramejskiego słowa kepha'; podobnie jak greckie słowo petra (z którego wywodzi się imię "Piotr") oznacza ono "skałę". Paweł nazywa Szymona Piotra tym aramejskim imieniem w 1 Kor 1,12; 15,5; Ga 2,9.11.
37 Św. Augustyn, Wyznania I, 1, s. 5.
38 C. Koester, Messianic Exegesis and the Call of Nathanael (John 1.45-51), "Journal for the Study of the New Testament" 1990, nr 39, s. 23-34.
39 Zob. F.J. Moloney SDB, The Johannine Son of Man, Libreria Ateneo Salesiano, Rome 1976.
40 H. de Lubac, Katolicyzm. Społeczne aspekty dogmatu, przeł. M. Stokowska, W drodze, Poznań 2011, s. 130.
41 Jeśli liczymy go jako "trzeci dzień" po wcześniejszej sekwencji czterech dni przedstawionych w J 1, to znaczy, że cały fragment 1,19-2,11 stanowi opowiadanie o siedmiu dniach. Mogłoby to być nawiązanie do siedmiu dni stworzenia z Rdz 1 - opowiadania, do którego aluzję znajdziemy w J 1,1-18. Boskie Słowo, przez które "wszystko (...) się stało" (1,3), teraz przychodzi na świat, wcielone w Jezusie i rozpoczyna dzieło nowego stworzenia, zbierając wokół siebie uczniów.
42 Zob. F. Martin, Mary in Sacred Scripture: An Ecumenical Reflection, "The Thomist" 2008, 72, s. 525-569; F.J. Moloney, Belief in the Word: Reading John 1-4, Fortress, Minneapolis 1993, s. 53-57, 91-92.
43 Zob. R. de Vaux OP, Ancient Israel: Its Life and Institutions, McGraw Hill, New York 1965, t. 2, s. 493-495; L.T. Johnson, Acts of the Apostles, Liturgical Press, Collegeville, MN 1992, s. 41-47; E.P. Sanders, Judaism: Practice and Belief, 63 BCE-66 CE, Trinity Press International, Philadelphia 1992, s. 138-139.
44 W Mekilta Bahodesh 3.1-3, w komentarzu do Wj 19,10-11, czytamy: "I Pan powiedział do Mojżesza: "Idź do ludu i uświęć go na dziś". To był czwarty dzień tygodnia. I nazajutrz. To był piąty dzień tygodnia. I bądźcie gotowi na nadejście trzeciego dnia. To był szósty dzień tygodnia, gdy Tora została dana" (w: Mekilta de-Rabbi Ishmael, red. Jacob Z. Lauterbach, Jewish Publication Society of America, Philadelphia 1933, t. 2, s. 210).
45 Mekilta Bahodesh 3.118-119 opisuje ukazanie się Boga na górze Synaj trzeciego dnia i ?przymierze, które następuje potem, jako ślub i wesele.
46 U synoptyków Jezus poprawia tych, którzy mówią Mu, że przyszli Jego krewni i chcą się z Nim widzieć: "[K]to pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką" (Mk 3,35; zob. Mt 12,46-50; Łk 2,48-49; 8,19-21). Pełnić wolę Bożą, oto do czego Maryja jest zaproszona w specjalny sposób na weselu w Kanie.
47 A. Vanhoye, Interrogation johannique et éx?gese de Cana (Jn 2:4), "Biblica" 1974, nr 55, s. 157-167.
48 Podobnie B.F. Westcott, The Gospel according to St. John, John Murray, London 1902, s. 36.
49 Św. Tomasz z Akwinu, Komentarz do Ewangelii Jana 2,1, przeł. T. Bartoś OP, Wydawnictwo Antyk, Kęty 2002, nr 344, s. 173.
50 Pomocne omówienia różnych przepisów dotyczących oczyszczeń w czasach Jezusa można znaleźć w: J.P. Meier, A Marginal Jew, ABRL, Doubleday - Yale University, New York - New Haven 2009, t. 4, s. 342-352.
51 Wzmianka o "dobrym winie" może być kolejnym nawiązaniem do święta Pięćdziesiątnicy. Jeden ze zwojów z Qumran, Zwój Świątynny (11Q19 19.14), opisuje, że celebracji Pięćdziesiątnicy towarzyszyło ofiarowanie "młodego wina". Zob. J.A. Fitzmyer SJ, Acts of the Apostles, AB 31, Doubleday, New York 1998, s. 235.
53 Św. Augustyn, Homilie na Ewangelie i Pierwszy List św. Jana 9, 3, przeł. W. Szołdrski, W. Kania, ATK, Warszawa 1977, cz. 1, s. 146.
Wstęp od redaktorów serii
Kościół miał zawsze we czci Pisma Boże, podobnie jak samo Ciało Pańskie (...). Trzeba więc, aby całe nauczanie kościelne (...) żywiło się i kierowało Pismem Świętym. Albowiem w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi rozmowę. Tak wielka zaś tkwi w słowie Bożym moc i potęga, że jest ono dla Kościoła podporą i siłą żywotną, a dla synów Kościoła utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym i stałym życia duchowego.
Sobór Watykański II, Dei Verbum, 21
Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?
Łk 24,32
Seria Katolicki Komentarz do Pisma Świętego (Catholic Commentary on Sacred Scripture) powstała, by pomóc w posłudze Słowa Bożego w życiu i misji Kościoła. Od czasów Soboru Watykańskiego II wśród katolików narasta głód dogłębnego badania Pisma, w sposób odsłaniający jego związki z liturgią, ewangelizacją, katechezą, teologią oraz życiem osobistym i wspólnotowym. Seria ta odpowiada na to pragnienie, dostarczając przystępne, a zarazem treściwe komentarze do każdej księgi Nowego Testamentu, opierające się zarówno na najlepszych współczesnych badaniach biblijnych, jak i na bogatym skarbcu tradycji Kościoła. W tomach tych chcemy przekazać wiedzę naukową oświeconą światłem wiary, jesteśmy bowiem przekonani, że ostateczny cel egzegezy biblijnej stanowi odkrycie tego, co Bóg objawił i co wciąż do nas mówi przez święte teksty. Podstawowymi dla naszego podejścia są zasady, jakich nauczał Sobór Watykański II: po pierwsze, wykorzystywanie historiograficznych i literackich metod w celu odkrycia tego, co zamierzali przekazać autorzy biblijni; po drugie, oparta na modlitwie teologiczna refleksja, pozwalająca zrozumieć święty tekst "w tym samym Duchu, w jakim został napisany", czyli w kontekście treści i jedności całego Pisma, żywej tradycji Kościoła i analogii wiary (Dei Verbum, 12).
Katolicki Komentarz do Pisma Świętego jest skierowany do tych, którzy są zaangażowani w posługę duszpasterską lub się do niej przygotowują, oraz do innych osób zainteresowanych badaniem Pisma w celu głębszego zrozumienia swej wiary, dostarczenia pokarmu dla życia duchowego lub dzielenia się Dobrą Nowiną z innymi. Mając to na uwadze, autorzy koncentrują się raczej na tym, jakie znaczenie ma ów tekst dla wiary i dla życia, niż na technicznych zagadnieniach zajmujących naukowców; wyjaśniają też Biblię w codziennym języku, niewymagającym przekładania na język nauczania i katechezy. Choć seria ta jest napisana z perspektywy wiary katolickiej, autorzy korzystają też z interpretacji proponowanych przez badaczy protestanckich i prawosławnych, żywiąc nadzieję, że tomy te posłużą również chrześcijanom innych tradycji.
Szereg udogodnień ma uczynić te komentarze możliwie najbardziej użytecznymi. W każdym tomie wykorzystano tekst biblijny zaczerpnięty z New American Bible (NABRE), które to tłumaczenie zostało zatwierdzone do liturgicznego użytku w Stanach Zjednoczonych1. By pomóc czytelnikom korzystającym z innych tłumaczeń, wskazano i wyjaśniono najważniejsze różnice między NABRE i innymi często używanymi tłumaczeniami (RSV, NRSV, JB, NJB i NIV)2. Po każdym fragmencie tekstu biblijnego zamieszczono listę odnośników do odpowiednich innych ustępów Pisma, punktów Katechizmu Kościoła katolickiego i miejsc, w których dany fragment został wykorzystany w rzymskim Lekcjonarzu3. Potem następuje egzegeza, mająca w jasny i interesujący sposób wyjaśnić przesłanie tekstu w jego oryginalnym, historycznym kontekście oraz jego nieprzemijające znaczenie dla chrześcijan. Sekcja Rozważanie i zastosowanie praktyczne ma pomóc chrześcijańskim czytelnikom odnieść Pismo do własnego życia - odpowiada na pytania podnoszone przez dany tekst, proponuje jego duchową interpretację zaczerpniętą z chrześcijańskiej tradycji i dostarcza sugestii co do jego wykorzystania w katechezie, kaznodziejstwie czy innych formach posługi duszpasterskiej.
W całym komentarzu rozproszone są wyróżnione teksty zatytułowane Tło biblijne, podające informacje historyczne, literackie lub teologiczne, oraz Żywa tradycja, w których znajdują się adekwatne teksty z pobiblijnej tradycji chrześcijańskiej, w tym cytaty z dokumentów kościelnych oraz z pism świętych i ojców Kościoła.
Słowniczek i mapa zostały zamieszczone na końcu każdego tomu, tak by łatwo było z nich korzystać. W słowniczku wyjaśniono zarówno najważniejsze pojęcia z tekstów biblijnych, jak i terminy odnoszące się do teologii i egzegezy - oznaczono je w komentarzu za pomocą krzyża (?)4. By tomy te były jeszcze bardziej użyteczne, uwzględniono w nich listę proponowanych źródeł bibliograficznych, indeks tematów duszpasterskich oraz indeks informacji zawartych w wyróżnionych tekstach. Dalsze źródła, w tym pytania do osobistego rozważania lub do dyskusji, można znaleźć na stronie serii: www.CatholicScriptureCommentary.com.
Naszym pragnieniem i przedmiotem modlitw jest to, by tomy te były użyteczne, tak "by słowo Pańskie szerzyło się i rozsławiało" (2 Tes 3,1) coraz bardziej w Kościele i na całym świecie5.
Peter S. Williamson
Mary Healy
Kevin Perrotta
Skróty i oznaczenia
? oznacza, że definicja danego pojęcia pojawia się w słowniczku
1QS Reguła Zrzeszenia (zwój znad Morza Martwego)
11Q19 Zwój Świątynny (zwój znad Morza Martwego)
AB Anchor Bible
ABD Anchor Bible Dictionary, red. D.N. Freedman, t. 1-6, Doubleday - Yale University Press, New York-New Haven 1992
ABRL Anchor Bible Reference Library
ACCS John, red. J.C. Elowsky, Ancient Christian Commentary on Scripture: New Testament 4a-b, InterVarsity, Downers Grove, IL 2006-2007
b. Talmud babiloński
BDAG A Greek-English Lexicon of the New Testament and Other Early Christian Literature, red. W. Bauer, F.W. Danker, W.F. Arndt, F.W. Gingrich, wyd. 6, University of Chicago Press, Chicago 2000
Denzinger Compendium of Creeds, Definitions, and Declarations on Matters of Faith and Morals, red. P. Hünermann, Ignatius Press, San Francisco 2012
EŚP Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzami, opracował zespół biblistów polskich z inicjatywy Towarzystwa Świętego Pawła, Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2009
JB Jerusalem Bible (wydanie angielskie)
Katechizm, KKK Katechizm Kościoła katolickiego
Lekcjonarz Lekcjonarz mszalny, t. 1-5, wyd. drugie, Pallottinum, Poznań 2015.
LXX Septuaginta
NABRE New American Bible, Revised Edition
NIV New International Version
NJB New Jerusalem Bible
NRSV New Revised Standard Version
NT Nowy Testament
PG Patrologia Graeca, red. J.-P. Migne, t. 1-162, Paris 1857-1886
PL Patrologia Latina, red. J.-P. Migne, t. 1-217, Paris 1844-1861
RSV Revised Standard Version
SBLSymS Society of Biblical Literature. Symposium Series
ST Stary Testament
Księgi Starego Testamentu
Rdz Księga Rodzaju
Wj Księga Wyjścia
Kpł Księga Kapłańska
Lb Księga Liczb
Pwt Księga Powtórzonego Prawa
Joz Księga Jozuego
Sdz Księga Sędziów
Rt Księga Rut
1 Sm 1 Księga Samuela
2 Sm 2 Księga Samuela
1 Krl 1 Księga Królewska
2 Krl 2 Księga Królewska
1 Krn 1 Księga Kronik
2 Krn 2 Księga Kronik
Ezd Księga Ezdrasza
Ne Księga Nehemiasza
Tb Księga Tobiasza
Jdt Księga Judyty
Est Księga Estery
1 Mch 1 Księga Machabejska
2 Mch 2 Księga Machabejska
Hi Księga Hioba
Ps Księga Psalmów
Prz Księga Przysłów
Koh Księga Koheleta
Pnp Pieśń nad Pieśniami
Mdr Księga Mądrości
Syr Mądrość Syracha
Iz Księga Izajasza
Jr Księga Jeremiasza
Lm Lamentacje
Ba Księga Barucha
Ez Księga Ezechiela
Dn Księga Daniela
Oz Księga Ozeasza
Jl Księga Joela
Am Księga Amosa
Ab Księga Abdiasza
Jon Księga Jonasza
Mi Księga Micheasza
Na Księga Nahuma
Ha Księga Habakuka
So Księga Sofoniasza
Ag Księga Aggeusza
Za Księga Zachariasza
Ml Księga Malachiasza
Księgi Nowego Testamentu
Mt Ewangelia wg św. Mateusza
Mk Ewangelia wg św. Marka
Łk Ewangelia wg św. Łukasza
J Ewangelia wg św. Jana
Dz Dzieje Apostolskie
Rz List do Rzymian
1 Kor 1 List do Koryntian
2 Kor 2 List do Koryntian
Ga List do Galatów
Ef List do Efezjan
Flp List do Filipian
Kol List do Kolosan
1 Tes 1 List do Tesaloniczan
2 Tes 2 List do Tesaloniczan
1 Tm 1 List do Tymoteusza
2 Tm 2 List do Tymoteusza
Tt List do Tytusa
Flm List do Filemona
Hbr List do Hebrajczyków
Jk List św. Jakuba
1 P 1 List św. Piotra
2 P 2 List św. Piotra
1 J 1 List św. Jana
2 J 2 List św. Jana
3 J 3 List św. Jana
Jud List św. Judy
Ap Apokalipsa św. Jana
Wstęp
Papież Grzegorz Wielki porównał Pismo Święte do "rzeki gdzieniegdzie płytkiej, gdzieniegdzie głębokiej, w której baranek może sobie brodzić, a słoń - pływać"1. Słowa te odnoszą się oczywiście także do Ewangelii Jana. Na jej kartach można znaleźć Boże pouczenia wyrażone w prostych obrazach, takich jak woda i światło, w łatwych do zapamiętania opowieściach, skomponowanych z literackim i dramaturgicznym talentem, lecz także w przebłyskach wielkiej tajemnicy Boga, pochodzących z najgłębszego mistycznego poznania. Ewangelia Jana, podobnie jak chleb i ryby rozmnożone przez Jezusa, to obfitość i nadmiar duchowych treści, moralnych pouczeń i wyzwań stawianych wszystkim jej czytelnikom, czy to początkującym, czy zaawansowanym.
Zanim zagłębimy się w lekturę tej księgi, pomocne będzie zapoznanie się z kilkoma wstępnymi zagadnieniami. Zbadamy kwestię autorstwa Ewangelii, jej historyczny kontekst i gatunek literacki. Przeanalizujemy też kompozycję, style literackie, relację Ewangelii Janowej do innych ksiąg biblijnych oraz jej główne tematy teologiczne. W podsumowaniu czytelnik znajdzie kilka refleksji o czytaniu tej księgi dziś.
Autorstwo
Ewangelia nie podaje imienia autora, musimy je zatem ustalić na podstawie wskazówek zawartych w samym tekście, a także czerpiąc z wczesnej tradycji chrześcijańskiej.
Wszystkie spory dotyczące autorstwa Czwartej Ewangelii odnoszą się do anonimowej postaci nazwanej "uczniem, którego Jezus miłował" (J 21,7), zwykle określanej jako Umiłowany Uczeń. Ewangelia mówi, że był to naoczny świadek życia Jezusa (19,26.35), a jego świadectwo zostało spisane (21,24-25) przez niego samego albo przez sekretarza. Umiłowany Uczeń po raz pierwszy pojawia się w czasie ostatniej wieczerzy jako ten, który spoczywa na piersi Jezusa (13,23), później spotykamy go w trzech innych scenach: z matką Jezusa u stóp krzyża (19,25-27), z Piotrem przy pustym grobie (20,2-10) i gdy Jezus zmartwychwstały ukazuje się w Galilei (21,1-23). Być może był "innym uczniem", który razem z Piotrem wszedł na dziedziniec domu Annasza po pojmaniu Jezusa (18,15-16) - jeśli tak, to musiał być znany jerozolimskim kapłanom. Niektórzy utrzymują, że jest także owym nieznanym z imienia uczniem, który poszedł za Jezusem jako pierwszy, razem z Andrzejem, i tym samym przestał być uczniem Jana Chrzciciela (1,35.40). W Ewangelii znajdujemy dowody na to, że jej autorowi nieobca była geografia Ziemi Świętej, szczególnie Jerozolimy przed zburzeniem miasta w roku 70 n.e. (4,3-6; 5,2; 8,20; 9,7; 10,23), dobrze znał on też religijne praktyki Żydów, ich liturgię i tradycję interpretowania Biblii (2,6; 7,37-39; 8,12).
Istnieją dwie dominujące teorie na temat tożsamości owego ucznia2. Pierwsza, popularna od czasów starożytnego chrześcijaństwa po wiek dziewiętnasty, mówiła, że Umiłowany Uczeń to apostoł Jan, syn Zebedeusza3. Ów dobrze znany członek grona Dwunastu jest wymieniany przez ?synoptyków (np. Mk 1,19-20; 3,16-17; 9,2), w Dziejach Apostolskich (3-4) i przez Pawła (Ga 2,9), ale nie ma o nim żadnej wzmianki w Czwartej Ewangelii, choć mowa jest o "synach Zebedeusza" w 21,2. Mocnym argumentem przemawiającym za identyfikowaniem Umiłowanego Ucznia z Janem Apostołem jest zgoda co do tej kwestii wśród chrześcijan drugiego wieku n.e. Na przykład św. Ireneusz, piszący w latach 80. drugiego stulecia, utrzymywał, że "Jan, uczeń Pański, ten, który spoczywał na Jego piersi, wydał Ewangelię, zamieszkawszy w Efezie, w Azji"4. Ireneusz wiedział o tym apostole od św. Polikarpa, biskupa, który znał Jana i był jego uczniem5. Ostatnie badania wiążą przypisywanie Czwartej Ewangelii osobie Jana z "tradycją prezbiterów" albo starszych, datowaną na koniec pierwszego lub początek drugiego wieku6.
Wielu naukowców nie przywiązuje dziś większej wagi do tego, co o autorstwie Ewangelii mówi tradycja drugiego wieku. Dominująca dziś opinia naukowa mówi, że Umiłowany Uczeń nie należał do grona Dwunastu. W tym ujęciu autorem jest inny uczeń Jezusa, towarzyszący Mu w czasie Jego publicznej działalności, najprawdopodobniej wcześniejszy uczeń Jana Chrzciciela (anonimowy uczeń z 1,35.40), który może być także Janem Prezbiterem, autorem Drugiego i Trzeciego Listu św. Jana (na temat związków Ewangelii z Listami Jana zobacz poniżej)7. Zwolennicy tej koncepcji wskazują, że w Czwartej Ewangelii nie ma żadnej z opowieści zawartych u synoptyków, w której występuje Jan, jak choćby Przemienienie. Ewangelia umieszcza też Umiłowanego Ucznia przy boku Piotra po to, by zaznaczyć jego szczególny status: tylko Umiłowany Uczeń zna tożsamość zdrajcy Jezusa (13,24-26); jest obecny u stóp krzyża, podczas gdy Piotr zaparł się Jezusa (18,17.25-27; 19,25-27); wyprzedza Piotra w drodze do pustego grobu i jako pierwszy dochodzi (w pewnym stopniu) do wiary w zmartwychwstanie (20,2-8); rozpoznaje też zmartwychwstałego Jezusa, mówiącego do uczniów z brzegu Jeziora Tyberiadzkiego (21,7). Jeśli rzeczywiście jest owym "innym uczniem" z 18,15-16, to właśnie on jako pierwszy zyskuje prawo wstępu do domu arcykapłana, a dopiero potem może tam wejść również Piotr. To podkreślanie roli Umiłowanego Ucznia prowadzi niektórych badaczy do wniosku, że nie należał on do grona Dwunastu8. Przyjęcie powyższej teorii domaga się jednak wyjaśnienia, dlaczego Ewangelia byłaby błędnie przypisywana apostołowi Janowi od tak wczesnych lat, i to przez ludzi, którzy utrzymywali, że znali go osobiście (np. przez Polikarpa). Kimkolwiek był Umiłowany Uczeń, najprawdopodobniej nie jest to jedyna osoba odpowiedzialna za kompozycję tej Ewangelii. Wewnętrzne napięcia w tekście sugerują, że mogła ona powstawać całymi latami, a w procesie jej redagowania mogło uczestniczyć wiele umysłów. W wersecie 3,22 czytamy, że Jezus i Jego uczniowie udzielali chrztu, ale już 4,2 mówi, że Jezus osobiście nie chrzcił. W wersecie 16,5 Jezus mówi: "nikt z was nie pyta Mnie: "Dokąd idziesz?"", choć Piotr postawił to pytanie w 13,36. Co więcej, w J 21,22-23 obalone zostaje błędne przekonanie krążące pośród niektórych chrześcijan, że Umiłowany Uczeń będzie żył aż do ?paruzji, a potrzeba obalenia takiego przekonania mogła być spowodowana faktem, że Umiłowany Uczeń zmarł przed ostateczną redakcją Ewangelii. Jak inni starożytni pisarze, tak i autorzy Nowego Testamentu czasem zatrudniali sekretarzy, którzy spisywali dzieło (zob. Rz 16,22; 1 P 5,12). Możliwe, że Umiłowany Uczeń był uznanym nauczycielem, którego świadectwo zostało spisane w Ewangelii przez jednego z jego uczniów lub większą ich liczbę.
Starożytne świadectwa są złożone i niejednoznaczne; to uniemożliwia nam sformułowanie ostatecznych konkluzji na temat tożsamości Umiłowanego Ucznia czy autorstwa Ewangelii. Intrygującą koncepcję zaproponował Charles Kingley Barrett, a rozwinął John Painter; twierdzą oni, że Umiłowany Uczeń to apostoł Jan, syn Zebedeusza, którego przekaz i dzieło zostały ostatecznie ukształtowane jako Czwarta Ewangelia przez jednego z jego uczniów9. Ta hipoteza bierze pod uwagę starożytne przekazy na temat autorstwa tekstu, a zarazem uwzględnia dowody na to, że Ewangelia podlegała pewnym zabiegom redakcyjnym w trakcie powstawania. Niemniej dla autora Ewangelii "Janowej" sprawą najwyższej wagi jest nie on sam, lecz zmartwychwstały Pan, o którym on zaświadcza przez swoją Ewangelię, a "świadectwo jego jest prawdziwe" (21,24).
Kontekst historyczny
Różnorodne wskazówki zawarte w Ewangelii pozwalają sądzić, że została ona napisana dla chrześcijan wywodzących się ze świata grecko-rzymskiego, być może w Efezie, gdzie jak mówi Ireneusz i inni, przebywał Jan10. Wczesna tradycja chrześcijańska identyfikuje Ewangelię Jana jako ostatnią z czterech, a badacze zwykle datują jej powstanie na 90 rok n.e.
Ta księga biblijna jest przesycona światem żydowskim pierwszego wieku. Jej autor był - to niemal pewne - Żydem z Ziemi Świętej, ponieważ, jak już zostało nadmienione, znał jej geografię, wraz ze szczegółami dotyczącymi poszczególnych miejsc z czasów przed ich zniszczeniem w roku 70 n.e., był też biegły w żydowskich tradycjach liturgicznych i biblijnych. Niektóre cechy jego teologicznego stylu, takie jak symbolika światła i ciemności, przypominają teologiczną myśl żydowską obecną w ?rękopisach z Qumran. Sama Ewangelia zawiera jednak sugestie, że adresowana jest do pogan, ewentualnie do Żydów mieszkających poza Ziemią Świętą. Jan często tłumaczy semickie terminy (np. Rabbi - 1,38; ?Mesjasz - 1,41; Kefas - 1,42) i wyjaśnia szczegóły kulturowe (4,9), które Żydzi mieszkający w Ziemi Świętej znali, ale poganie i zapewne Żydzi z diaspory - już nie. Co więcej, Ewangelia często klasyfikuje uczestników wydarzeń jako "Żydów", a tego terminu, jak zauważa Richard Bauckham, używano na określenie ?Żydów, gdy zwracano się do pogan11. Trzeci List Jana zawiera dowód na to, że niektórzy członkowie Janowych Kościołów byli nawróconymi poganami: przywołane tam imiona - Gajus (w. 1), Diotrefes (w. 9) i Demetriusz (w. 12) - są grecko-rzymskie, a nie żydowskie.
Większość sporów dotyczących historycznego kontekstu Ewangelii to spekulacje na temat historii Janowej wspólnoty, to znaczy Kościoła albo sieci Kościołów, w których Umiłowany Uczeń był uznanym nauczycielem i w których spisana została Janowa Ewangelia. Punktem wyjścia dla tych spekulacji jest rzadkie greckie słowo aposynag?gos (dosłownie "ktoś spoza ?synagogi"), termin, który w całej wczesnochrześcijańskiej literaturze występuje jedynie u Jana (9,22; 12,42; 16,2). W opowieści o człowieku niewidomym od urodzenia Jan mówi: "Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi [aposynag?gos]" (9,22). W swej Mowie Pożegnalnej Jezus przepowiada, że to samo stanie się z Jego uczniami (16,2). Trudno jest ustalić, jakie historyczne realia może oddawać słowo aposynag?gos. Zdaniem wielu badaczy termin ten opisuje sytuację niektórych żydowskich uczniów Jezusa w ich relacji do lokalnej synagogi nie w czasach Jezusa, ale w późnym pierwszym wieku. Jeśli tak, to obecność terminu aposynag?gos tylko w tej Ewangelii może sugerować, że niektórzy jej odbiorcy zostali gwałtownie usunięci ze swych lokalnych synagog w rezultacie wyznania wiary w Jezusa jako Mesjasza. Takie wykluczenia z synagogi pomagają w zrozumieniu negatywnego zabarwienia pojęcia ?"Żydzi" w niektórych fragmentach Ewangelii: doświadczenia z końca pierwszego wieku mogły kształtować zawarte w Ewangelii relacje o niezgodzie między Jezusem a Jego niektórymi żydowskimi rodakami w czasie publicznego nauczania. O sprawach związanych z Janowym sposobem mówienia o "Żydach" zob. Tło biblijne na s. 87.
Gatunek
Tak jak pozostałe ewangelie, i tę Janową najlepiej jest umieścić w ramach gatunku grecko-rzymskiej biografii albo "żywota" (bios)12. Plutarch, żyjący w pierwszym wieku grecki autor wielu takich pism, w swoim Żywocie Aleksandra Wielkiego wyłożył kilka cech tego gatunku:
[W]iele rzeczy tutaj pominę i nie opowiem po kolei i szczegółowo wszystkich rozgłośnych ich czynów. Nie piszę przecież historii, lecz tylko biografię. Niekoniecznie też w najsławniejszych czynach ludzi objawiają się najlepiej cnoty i wady ich charakterów. Przeciwnie, nieraz jakiś prosty czyn, jakieś krótkie powiedzenie czy nawet żart lepiej naświetlają wrodzone cechy ludzkiej natury (...). Niech zatem i mnie wolno będzie tak właśnie wnikać raczej w rysy, które odmalowują ludzką duszę, i z ich pomocą kreślić obraz opisywanego życia13.
Charakterystyka "żywota" przedstawiona przez Plutarcha w kilku punktach przypomina cechy Janowej Ewangelii. Po pierwsze, "żywot" jest selektywny w tym, co opowiada na temat danej osoby. Jego celem nie jest zdanie pełnej relacji ze słów i czynów bohatera. Jan tak samo zaświadcza, że Jezus dokonał znacznie więcej, niż wspomniano w Ewangelii: "Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać" (21,25). Po drugie, Plutarch opowiada, jak on jako autor kształtuje materię opowieści. Skraca zatem, coś pomija, a jego celem jest "kreślić obraz opisywanego życia" wybranej postaci. Podobnie Ewangelia Jana (a także pozostałe ewangelie) jest przemyślaną literacką kompozycją. Przy czym racją takiej kompozycji jest raczej teologia niż chronologia. Przykładowo, dla celów teologicznych Jan umyślnie umieszcza wypędzenie przekupniów ze świątyni jako pierwsze wydarzenie publicznej działalności Jezusa. W relacjach ?synoptyków ów epizod pojawia się przy końcu okresu nauczania Jezusa, i najprawdopodobniej tak właśnie było. Po trzecie, "żywot" jest pisany dla formowania odbiorcy. Czytelnik, poznając słowa i czyny wybranego bohatera, powinien wynieść z nich pouczenie moralne o cnotach, by je naśladować, i o wadach, by ich unikać. Podobnie Jan mówi, że celem spisania relacji o zmartwychwstałym Jezusie jest wzbudzenie wiary u odbiorców Ewangelii i kształtowanie ich życia duchowego: "Te zaś [znaki] zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego" (20,31).
Ów cel - przyciągnąć czytelnika do wiary w Jezusa - uwypukla ważną różnicę między Ewangelią a grecko-rzymskim "żywotem". Postaci z Plutarchowych Żywotów to martwi bohaterowie przeszłości. Dla Jana zaś i dla innych autorów nowotestamentowych Jezus nie jest martwą postacią z przeszłości. Przeciwnie, powstał z martwych do chwalebnego życia. To żyjący i wieczny Syn Boga, duchowo obecny w swoim Kościele i działający w życiu swoich uczniów. Ewangelia nie tylko opowiada o słowach i czynach historycznej postaci, ona jest także miejscem prawdziwego spotkania ze zmartwychwstałym Panem, którego słowa i czyny są "żywe i skuteczne" (zob. Hbr 4,12) - w teraźniejszości.
Czytając Jana, musimy być świadomi, że jest to teologiczna interpretacja życia Jezusa. W samej Ewangelii znajdziemy sugestię, że stanowi ona wizję życia Jezusa w retrospekcji, w świetle oświecenia danego przez Ducha Świętego po zmartwychwstaniu Jezusa (2,22; 12,16). Dla Jana historia i teologia są ze sobą głęboko związane i ludzie mogą zrozumieć znaczenie Jezusa tylko dzięki wewnętrznemu działaniu Ducha Świętego (16,13). Jan skomponował swoje opowiadanie tak, by jego duchowe znaczenie mogło dotrzeć do odbiorców.
Kompozycja i styl literacki
Ewangelia rozpoczyna się Prologiem (1,1-18), który jest najpewniej wczesnochrześcijańskim hymnem albo homilią. Ów Prolog stanowi klucz do zrozumienia całej Ewangelii, ponieważ nadaje jej ramy pojęciowe, obejmujące zarówno odwieczną relację łączącą Ojca z Synem, jak i zbawczą misję Syna.
Główny zrąb tekstu Ewangelii można podzielić na dwie większe części14. Pierwsza z nich, 1,19-12,50, często bywa nazywana Księgą Znaków. Jest to opowiadanie o trzech pierwszych latach nauczania Jezusa; skupia się On wówczas na publicznym objawieniu Ojca i siebie samego jako Syna. Janowe opowiadanie o nauczaniu Jezusa charakteryzuje się długimi dialogami, relacjonowaniem cudownych ?znaków i zaistniałych sporów. Rozdziały te otrzymały miano Księgi Znaków, gdyż położono w nich nacisk na objawienie. Jan nazywa cuda Jezusa "znakami", ponieważ wskazują one i objawiają duchowe fakty i prawdy o Jezusie. Rozpoznawać właściwie znaki oznacza być prowadzonym ku rzeczywistości Jezusa, którą one nam objawiają. Druga, większa część Ewangelii, często nazywana Księgą Chwały (13,1-21,25), opowiada, obok innych zdarzeń, o ostatniej wieczerzy i ostatnim nauczaniu, jakie Jezus przekazał wówczas uczniom, a następnie o śmierci i zmartwychwstaniu. Ta część jest nazwana Księgą Chwały, ponieważ skupia się wokół wydarzeń męki Jezusa, śmierci i zmartwychwstania, czyli najdoskonalszego objawienia chwały Boga: nieskończonej wymiany miłości między Ojcem i Synem.
Teologiczna treść Ewangelii jest ściśle związana z jej literacką formą. Jak pisze Gail O'Day, "Aby zrozumieć, co Jan mówi na temat Jezusa i Boga, musimy uważnie śledzić to, jak on opowiada"15. Oto kilka najważniejszych figur stylistycznych, w które Jan ujmuje swoją teologię.
- Pary przeciwieństw: Jan często używa par wyrazów przeciwstawnych, które mają teologiczne znaczenie, takich jak światło i ciemność, wiara i niewiara, życie i śmierć.
- Specjalne słownictwo: Jan czasem nadaje wyrazom potocznym głębokie znaczenie teologiczne, np. "reszta", "świat", "przyjąć".
- ?Ironia (środek stylistyczny): Jan zdaje się używać jakiegoś słowa w podstawowym znaczeniu, a tak naprawdę właściwe i zamierzone jest inne jego znaczenie - nierzadko zupełnie przeciwne. Doskonały przykład ironii stanowi Janowy opis krzyża. Śmierć Jezusa na krzyżu wydaje się Jego ostateczną klęską i upokorzeniem. W rzeczywistości jednak krzyż jest zwycięstwem Boga, przez które Jezus wypełnia zbawcze dzieło Ojca.
- Błędne rozumienie: w całej Ewangelii znajdziemy wiele epizodów, w których ludzie nie rozumieją Jezusa, a to skłania Go do rozwinięcia swojej nauki - przykładem jest rozmowa z Nikodemem.
- Słowa o podwójnym znaczeniu: Jan używa czasem greckich słów o wielu znaczeniach - po to, by nadać swej myśli wieloraki sens. Na przykład grecki przysłówek an?then (3,3) może oznaczać albo "z góry", albo "powtórnie". Jezus, mówiąc, że musimy się narodzić an?then, odwołuje się do obydwu znaczeń: trzeba się narodzić powtórnie (drugie narodziny) na sposób niebiański, niepochodzący z tej ziemi (z góry).
- Symboliczna charakteryzacja: niektóre osoby w Ewangelii Jana pozostają bezimienne, aby mogły stać się nośnikiem znaczenia teologicznego albo symbolicznego (np. matka Jezusa, Umiłowany Uczeń).
Odniesienia do innych ksiąg biblijnych
Ewangelia Jana jest bliska w swojej teologii i literackim stylu trzem listom Janowym. Tak jak Ewangelia, Pierwszy List Jana nie przytacza imienia autora, Drugi zaś i Trzeci List Jana podają, że zostały napisane przez "Prezbitera", albo Starszego. Ewangelia i listy Janowe są stylistycznie podobne w swoim specyficznym teologicznym słownictwie i parach przeciwieństw. Listy zostały najprawdopodobniej napisane później i skupiają się na tematach podjętych już w Ewangelii (np. przykazanie miłości 1 J 5,1-5).
Do pism Jana zalicza się także ?Apokalipsę. Widzący, czyli autor księgi, zostaje tu nazwany "Janem" (Ap 1,9). Księga ta znacząco różni się od Ewangelii i listów Jana swoją teologią, stylem i gatunkiem literackim. Koncentruje się ona - zgodnie z zasadami gatunku - na objawieniu niebiańskich tajemnic; wyraża je w espresyjnej, symbolicznej formie i osadza na tle rzymskich prześladowań wymierzonych w chrześcijan w pierwszym wieku n.e. Prześladowania te nie stały się przedmiotem uwagi autora ani w Ewangelii, ani w listach. Jest jednak kilka interesujących podobieństw między Ewangelią i Apokalipsą. Na przykład tylko te dwie księgi Nowego Testamentu nazywają Jezusa "Barankiem" (J 1,29; Ap 5,6) i "Słowem Boga" (J 1,1; Ap 19,13). Tak samo też jedynie w tych dwu pismach Nowego Testamentu cytowana jest wprost wyrocznia z Księgi Zachariasza 12,10: "Będą patrzeć na tego, którego przebili" (J 19,37; Ap 1,7).
Znaczące są również związki między Janem i ewangeliami ?synoptycznymi: Mateusza, Marka i Łukasza. Jan i synoptycy mają ze sobą wiele wspólnego. Relacjonują kilka tych samych, podstawowych wydarzeń z życia Jezusa: publiczne nauczanie wędrownego nauczyciela w Galilei i Judei, cuda, spory, a opowieść kończą Jego ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem. We wszystkich czterech ewangeliach występuje wiele tych samych postaci: matka Jezusa, Jan Chrzciciel, Piotr, Dwunastu, Maria Magdalena, Kajfasz, Piłat. Oprócz opisu męki oraz zmartwychwstania Jan i synoptycy podają kilka tych samych opowieści - na przykład rozmnożenie chleba, po którym następuje opowieść o Jezusie chodzącym po wodzie (u Marka 6,34-52; u Jana 6,1-21).
Niemniej między Janem a synoptykami zachodzi kilka wartych zaznaczenia różnic. U synoptyków Jezus często głosi naukę w przypowieściach i krótkich, zwięzłych wypowiedziach. U Jana natomiast Jezus naucza w długich, tajemniczych mowach i nie przytacza ani jednej przypowieści podobnej do tych, które znajdujemy u synoptyków. Synoptycy podają, że Jezus nauczał przez jeden rok, Jan tymczasem wspomina o trzech Paschach, co sugeruje, że publiczna działalność Jezusa trwała trzy lata. U synoptyków Jezus głosił głównie w Galilei, natomiast Jan lokuje nauczanie Jezusa przede wszystkim w Judei.
Zasadniczą kwestią jest to, jak wyjaśnić te podobieństwa i różnice. Czy Jan znał ewangelie synoptyczne i z nich korzystał? Musiał znać choć część przekazów o Jezusie, które znajdujemy u synoptyków. Na przykład Jan nie opowiada o powołaniu dwunastu apostołów (np. Łk 6,12-16); kiedy wspomina o Dwunastu po raz pierwszy, robi to bez uprzedzenia, tak jakby spodziewał się, że odbiorcy Ewangelii wiedzą już, kim oni są (6,67.70-71). Jeśli Jan znał którąkolwiek z ewangelii synoptycznych, nie wykorzystał jej tak, jak to zrobili Mateusz i Łukasz z Ewangelią Marka. Spośród trzech ewangelii synoptycznych Ewangelia Łukasza wydaje się najprawdopodobniejszą kandydatką na tę, którą mógłby znać Jan (albo być może Łukasz znał jakąś wersję Ewangelii Jana), ponieważ jest kilka punktów stycznych właściwych tylko dla Jana i Łukasza: postać o imieniu Łazarz (Łk 16,19-31; J 11,1-44), rodzina Marty i Marii (Łk 10,38-42; J 11,1-44), opętanie Judasza przez szatana (Łk 22,3; J 13,27), trzykrotne uniewinnienie Jezusa przez Piłata (Łk 23,4.14.22; J 18,38; 19,4.6), przybycie Piotra do pustego grobu (Łk 24,12; J 20,2-10) i ukazanie się zmartwychwstałego Jezusa uczniom w Jerozolimie, w Niedzielę Zmartwychwstania wieczorem (Łk 24,36-43; J 20,19-25).
Gdy chodzi o teologię, moglibyśmy powiedzieć za Lukiem Timothym Johnsonem: "To, co w ewangeliach synoptycznych jest obecne w sposób ukryty, u Jana zostaje powiedziane wprost"16. U synoptyków Jezus często mówi o Bogu: "mój Ojciec" (Mt 7,21; 10,32-33; 20,23), niemniej siebie samego bardzo rzadko nazywa "Synem" (Mt 11,27; 24,36; zob. też 21,37). U Jana natomiast Jezus często mówi o sobie: "Syn". Jan przedstawia Jezusa jako używającego tytułu "Syn" znacznie częściej - po to, aby bardziej bezpośrednio i z większą dramaturgią uwydatnić tajemnicę więzi łączącej Jezusa z Bogiem, do którego mówi On: "Abba, Ojcze" (Mk 14,36).
Główne wątki teologiczne
Ewangelia Jana skupia się na Bogu. Już od pierwszego wersetu wprowadzeni jesteśmy w wewnętrzne życie Boga jako wieczną komunię życia i miłości między Bogiem Ojcem i Jego Synem, który jest także Jego Słowem (1,1). Świat, który Bóg stworzył przez swoje Słowo, stał się miejscem duchowych ciemności i grzechu, zniewolonym przez szatana, "władcy tego świata" (12,31). Z miłości do grzesznych ludzi i z pragnienia uchronienia ich od grzechu oraz pojednania z sobą Bóg, przez swoje Słowo, wybiera Izraela jako swój lud i objawia mu siebie oraz swoją wolę (1,9-11; 12,41). Dzieło boskiego Słowa dokonujące się w świecie przyjęło na siebie wcześniej niemożliwą do wyobrażenia postać, gdy w Jezusie z Nazaretu ?wcieliło się i zjednoczyło z ludzką naturą. Całe życie i misja Jezusa są oparte na Jego relacji z Ojcem. Jezus jest Synem, który został posłany przez Ojca, by objawić i wypełnić Jego zbawcze dzieło. Wszystko, co Jezus mówi, usłyszał od Ojca (8,38.40; 18,37); On czyni tylko to, co przykazał Mu czynić Ojciec (5,19; 10,37-38; 14,11). Całe życie Jezusa - Jego osoba, słowa i czyny - to objawianie Ojca, objawianie siebie jako Syna i nieskończonej miłości między Nimi.
Misja Jezusa, by objawić Ojca i wypełnić Jego dzieło zbawienia, znajduje swoją kulminację w Jego doskonałym darze z siebie na krzyżu. Dla Jana krzyż Jezusa objawia, że "Bóg jest miłością" (1 J 4,8). Ojciec daje się cały w swoim Synu z miłości do świata i dla jego zbawienia (3,16-17). Syn zaś, wcielony w Jezusie, oddaje całego siebie Ojcu. Jest Mu doskonale posłuszny, pełni tylko Jego wolę (4,34) i na krzyżu, w najwyższym akcie miłości i posłuszeństwa, oddaje swoje życie dla zbawienia świata (10,17-18; 14,31). W krzyżu Jezusa oczyma wiary możemy ujrzeć chwałę Boga: Ojciec daje się cały w Synu, Syn daje się cały na powrót Ojcu. W tej odwiecznej wymianie doskonałego i całkowitego samoofiarowującego się dawania możemy uchwycić przebłysk prawdy, że "Bóg jest miłością".
Ponieważ Słowo stało się ciałem, Jezus przyciągnął do siebie ludzkie istoty, by mogły mieć udział w tej wiecznej wymianie życia i miłości, w boskiej komunii. Ludzie albo przyjmują, albo odrzucają ten dar zbawienia i wiecznego życia, gdy przyjmują lub odrzucają Jezusa. Wcielenie jest zatem czasem sądu (3,19-21; 9,39). Ci, którzy odrzucają Jezusa, odmawiają tym samym przyjęcia Jego propozycji zbawienia i wiecznego życia z Ojcem. Wybierają trwanie w grzechu, co prowadzi do przyszłego potępienia (8,24; 12,47-48). Tym zaś, którzy przyjęli boskie Słowo w wierze i uczniowskim oddaniu, Jezus daje "moc, aby się stali dziećmi Bożymi" (1,12). Jako Syn daje On swym uczniom udział we własnym życiu i w swojej więzi z Ojcem i w ten sposób uzdalnia ich do tego, by stali się dziećmi Ojca.
Udział uczniów Jezusa w boskiej komunii dokonuje się w pełni tylko w wieczności, niemniej uczniowie mogą się Nim cieszyć prawdziwie, choć niedoskonale, już teraz. Włączając swoich uczniów w komunię z sobą i z Ojcem, Jezus włączył ich również w komunię wzajemną. Tym sposobem boska komunia stała się duchowym fundamentem Kościoła. Tym, który wiąże uczniów z Jezusem i z Ojcem, i między sobą nawzajem, jest Duch Święty; zmartwychwstały Jezus posyła Go, by zamieszkał w Jego uczniach (14,16-17; 20,22). Duch Święty, jako Bóg mieszkający w uczniach Jezusa, odciska rzeczywistość zmartwychwstałego Jezusa w ich sercach niczym pieczęć i daje im moc, aby mogli być świadkami Jego miłości. Uczniowie mają kochać Jezusa i okazywać Mu posłuszeństwo, tak jak On kocha Ojca i Jemu okazuje posłuszeństwo (15,10). Tak jak Ojciec posłał Jezusa na świat, tak Jezus posyła w świat swoich uczniów (15,26-27; 17,18.21.23). Dzięki swej miłości, wiernemu posłuszeństwu i jedności uczniowie Jezusa są zdolni do świadczenia wobec niewierzącego świata o miłości Ojca, objawionej w śmierci i zmartwychwstaniu Jego Syna oraz obecnej i przemieniającej za sprawą Jego Ducha Świętego.
Czytanie Ewangelii Jana dzisiaj
W zakończeniu Ewangelii zmartwychwstały Jezus ukazuje się wątpiącemu Tomaszowi, który chce namacalnego dowodu Jego zmartwychwstania. Scena ta kończy się słowami zmartwychwstałego Jezusa: "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" (20,29). Podobnie jak wszystkie pokolenia wierzących chrześcijan, które nastąpiły po tym pierwszym, jesteśmy włączeni w błogosławieństwo wypowiedziane przez Jezusa: nie widzieliśmy Go zmartwychwstałego, tak jak zobaczył Go Tomasz, a jednak uwierzyliśmy.
Ewangelista zaś dodaje, odnosząc się do scen ukazywania się Zmartwychwstałego, które przedstawił: "Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego" (20,31). Dla Jana tylko osobiste spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem pozwala uwierzyć w Niego jako w zmartwychwstałego Pana. Werset 20,31 mówi, że Ewangelia została napisana po to, by pielęgnować tę wiarę w czytelnikach; innymi słowy, sugeruje on, że czytający mogą prawdziwie spotkać zmartwychwstałego Jezusa dzięki lekturze Ewangelii podejmowanej w wierze. To dzięki Ewangelii późniejsze pokolenia chrześcijan, które nie widziały Jezusa fizycznie, mogą Go prawdziwie spotkać i tym samym w Niego wierzyć.
Jeśli podchodzimy do Ewangelii z nadzieją, że dzięki niej spotkamy zmartwychwstałego Pana, dobrym postępowaniem będzie naśladowanie tych zwyczajów, które Ewangelia Janowa wskazuje jako właściwe. Zaprasza ona swoich czytelników, by tak jak uczniowie, o których opowiada, podchodzili do jej treści z wiarą i pokornie otwierali się na Słowo (1,12; 8,31-32). I tak jak uczniowie, którzy nie rozumieli Jezusa bez pomocy Ducha Świętego (12,16; 16,12-15), jesteśmy zaproszeni do otwarcia się na działanie Ducha w nas. Podchodźmy do Ewangelii z wiarą, otwartością i uległością, stojąc w obliczu "Ducha Prawdy", który jak obiecał Jezus, "doprowadzi was do całej prawdy" (16,13).
Nasz komentarz jest wierny podejściu interpretacyjnemu zaleconemu przez Sobór Watykański II w Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bożym (Dei Verbum) i powtórzonemu przez papieża Benedykta XVI w adhortacji Verbum Domini. Naszym celem jest teologiczna interpretacja Ewangelii Jana, która łączy zarówno aspekty historyczny i literacki, jak i recepcję oraz interpretację Ewangelii obecną w tradycji i wierze Kościoła. Mamy nadzieję, że niniejsze wyjaśnienie Ewangelii Jana pomoże czytelnikom dojść do głębszego poznania i ukochania zmartwychwstałego Pana oraz pozwoli Duchowi Świętemu odcisnąć jak pieczęć Jego rzeczywistość w ich sercach. Choć piszemy z perspektywy wiary katolickiej i z myślą o katolickich czytelnikach, zdajemy sobie bardzo dobrze sprawę ze skarbów, jakie odnajdujemy, studiując Pismo razem z naszymi przyjaciółmi niekatolikami, a także ucząc się od nich. Mamy nadzieję, że wszyscy nasi niekatoliccy czytelnicy odnajdą na tych stronicach wiele rzeczy wartościowych i budujących.
Struktura Ewangelii Jana
I. Prolog
A. Wieczność Boga (1,1-2)
B. Działanie Słowa w akcie stworzenia (1,3-5)
C. Działanie Słowa w świecie i w Izraelu (1,6-13)
D. Wcielenie Słowa (1,14-18)
II. Sekwencja dni objawienia
A. Pierwszy dzień objawienia: Jan Chrzciciel, świadek Pana (1,19-28)
B. Drugi dzień objawienia: świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie (1,29-34)
C. Trzeci dzień objawienia: pierwsi uczniowie (1,35-42)
D. Czwarty dzień objawienia: uczniowie w Galilei (1,43-51)
E. Chwała objawiona "trzeciego dnia": wesele w Kanie Galilejskiej (2,1-12)
III. Pierwsza podróż Jezusa do Jerozolimy
A. Świątynia stara i nowa (2,13-25)
B. Rozmowa z Nikodemem i refleksja Jana (3,1-21)
C. Ostatnie świadectwo Jana Chrzciciela i refleksja Ewangelisty (3,22-36)
IV. Spotkania Jezusa w Samarii i Galilei
A. Droga wiary Samarytanki I: dar wody żywej (4,1-15)
B. Droga wiary Samarytanki II: cześć oddawana w Duchu i prawdzie (4,16-26)
C. Droga wiary Samarytanki III: zbieranie owoców ewangelizacji (4,27-42)
D. Droga wiary mieszkańca Galilei: Jezus uzdrawia syna urzędnika (4,43-54)
V. Posłuszny Syn, Pan szabatu
A. Jezus uzdrawia w szabat (5,1-9)
B. Początek sporu: praca w szabat (5,10-18)
C. Działanie Ojca i Syna (5,19-30)
D. Świadectwo o Jezusie (5,31-40)
E. Oskarżyciele zostają oskarżeni (5,41-47)
VI. Jezus i Pascha: pokarm na życie wieczne
A. Jezus karmi chlebem tłumy (6,1-15)
B. Teofania na morzu (6,16-21)
C. Początek rozmowy: kontekst, podstawowe prawdy i dzieło Boże (6,22-29)
D. Chleb życia I: Bóg daje chleb życia (6,30-34)
E. Chleb życia II: dar Ojca (6,35-40)
F. Chleb życia III: uległość wobec Ojca (6,41-47)
G. Chleb życia IV: chlebem jest ciało Jezusa (6,48-59)
H. Bunt wśród uczniów Jezusa (6,60-71)
VII. Jezus na Święcie Namiotów I
A. Jezus przychodzi na święto na własnych warunkach (7,1-13)
B. Kim jest Jezus, że może dokonywać takich rzeczy? (7,14-30)
C. Jezus zapowiada swoje odejście (7,31-36)
D. Rzeki wody żywej (7,37-39)
E. Podziały wśród ludu i przywódców (7,40-52)
VIII. Jezus na Święcie Namiotów II
A. Jezus i kobieta pochwycona na cudzołóstwie (7,53-8,11)
B. Światłość świata (8,12-20)
C. Posłuszny Syn objawia Ojca (8,21-30)
D. Dyskusja w Jerozolimie I: Jezus przynosi prawdziwe wyzwolenie z grzechu (8,31-36)
E. Dyskusja w Jerozolimie II: przynależność i działanie (8,37-47)
F. Dyskusja w Jerozolimie III: większy niż Abraham i Prorocy (8,48-59)
IX. Światłość świata: oświecenie i sąd
A. Światłość oświeca tych, co pozostają w ciemności (9,1-7)
B. Początek przesłuchania (9,8-12)
C. Dyskusja faryzeuszy: grzech czy znak? (9,13-17)
D. W ciemności (9,18-23)
E. Widzenie i ślepota (9,24-34)
F. Pełnia widzenia (9,35-38)
G. Wyrok (9,39-41)
X. Dobry Pasterz i uroczystość Poświęcenia Świątyni
A. Mowa o Dobrym Pasterzu I: metafora (10,1-6)
B. Mowa o Dobrym Pasterzu II: interpretacja obrazu (10,7-21)
C. W czasie święta Chanuki (10,22-30)
D. Bluźnierstwo? (10,31-42)
XI. Zmartwychwstanie i życie
A. Choruje ten, którego Ty kochasz (11,1-6)
B. Łazarz umarł (11,7-16)
C. Zmartwychwstanie i życie (11,17-27)
D. Smutek Syna Bożego (11,28-37)
E. Umarli słyszą głos Syna Bożego (11,38-44)
F. Zapowiedzi i proroctwa (11,45-54)
XII. Jezus idzie do Jerozolimy na swoją Paschę
A. Przygotowanie sceny na przybycie Jezusa (11,55-57)
B. Maria namaszcza Jezusa na Jego pogrzeb (12,1-11)
C. Król Izraela (12,12-19)
D. Nadeszła godzina (12,20-26)
E. Godzina triumfu i chwały Boga (12,27-36)
F. Zapowiedziany w Pismach (12,37-43)
G. Podsumowanie Księgi Znaków (12,44-50)
XIII. Noc przed śmiercią
A. Umywanie nóg (13,1-11)
B. Przykład dla uczniów (13,12-20)
C. Zdrada Judasza (13,21-30)
XIV. Mowa pożegnalna I
A. Chwała objawiona przez miłość (13,31-38)
B. Odejście do Ojca (14,1-7)
C. Widzieć Ojca (14,8-14,14)
D. Bóg zamieszka w uczniach (14,15-24)
E. Poznać miłość Jezusa do Ojca (14,25-31)
XV. Mowa pożegnalna II
A. Krzew winny i latorośle (15,1-8)
B. Przynosić owoc dzięki Bożej miłości (15,9-17)
C. Konfrontacja ze światem (15,18-16,4a)
XVI. Mowa pożegnalna III
A. Pewność dzięki Duchowi Świętemu (16,4b-11)
B. Duch żyjącego Boga (16,12-15)
C. Smutek utoruje drogę ku radości (16,16-24)
D. Rzeczy przyszłe (16,25-33)
XVII. Modlitwa Jezusa o komunię
A. Jezus modli się, by Ojciec i Syn zostali otoczeni chwałą (17,1-8)
B. Jezus modli się za swoich uczniów posłanych do świata (17,9-19)
C. Jezus modli się o jedność dla swojego Kościoła (17,20-26)
XVIII. Początek godziny
A. Jezus pozwala się uwięzić (18,1-14)
B. Jezus przed Annaszem i zaparcie się Piotra (18,15-27)
XIX. Proces przed Piłatem
A. Scena 1 [na zewnątrz]: Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi? (18,28-32)
B. Scena 2 [wewnątrz]: królowanie i królestwo Jezusa (18,33-38a)
C. Scena 3 [na zewnątrz]: Barabasz czy Jezus? (18,38b-40)
D. Scena 4: koronacja Króla (19,1-3)
E. Scena 5 [na zewnątrz]: Piłat przedstawia Króla (19,4-7)
F. Scena 6 [wewnątrz]: Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną (19,8-12)
G. Scena 7 [na zewnątrz]: Wyrok (19,13-16a)
XX. Nie ma większej miłości
A. Ukrzyżowanie (19,16b-22)
B. Szaty Jezusa (19,23-24)
C. Rodzina Jezusa (19,25-27)
D. Umiłował do końca (19,28-30)
E. Krew i woda (19,31-37)
F. Pogrzeb Króla (19,38-42)
XXI. Spotkania ze zmartwychwstałym Panem
A. Pusty grób (20,1-10)
B. Droga Marii Magdaleny do wiary zmartwychwstania (20,11-18)
C. Droga uczniów do wiary zmartwychwstania (20,19-25)
D. Droga Tomasza i przyszłych wyznawców do wiary zmartwychwstania (20,26-31)
XXII. Kościół - świadek zmartwychwstałego Jezusa
A. Zmartwychwstały Pan i misja Kościoła (21,1-14)
B. Świadectwo Piotra o zmartwychwstałym Panu (21,15-19)
C. Umiłowany Uczeń świadkiem zmartwychwstałego Pana (21,20-25)
Prolog
Ewangelia Jana 1,1-18
W słowach, którymi Jan rozpoczyna swoją Ewangelię, jest szczególna moc. Ułożonemu w kształt hymnu Prologowi głębi dodaje Janowa wizja Słowa Boga, w relacji do którego całe stworzenie i cała historia istnieje i ma swoje znaczenie (zob. Kol 1,15-17). Boskie Słowo było u Boga Ojca od zawsze, było przy stworzeniu świata i w historii Izraela, teraz zaś ?wcieliło się w Jezusie. Prolog jest zatem streszczeniem działania Boga w świecie przed wcieleniem Słowa i we wcieleniu Słowa, Jezusa.
Prolog rozpoczyna się od wiecznego trwania Boga (1,1-2) i przechodzi do stworzenia świata (1,3-5). Następnie Jan opisuje działanie boskiego Słowa w świecie, szczególnie w historii ludu Izraela (1,6-13). Nam dane jest kontemplowanie wcielenia: Słowo Boga staje się człowiekiem w Jezusie, nie tracąc swej boskości. Słowo wcielone wypełnia zbawczy plan Ojca, gdy przez krzyż i zmartwychwstanie objawia w pełni Ojca i otwiera ludzkości drogę do życia wiecznego z Bogiem (1,14-18). Kolejne rozdziały Ewangelii rozwijają wątki przedstawione w Prologu.
Wieczne trwanie Boga (1,1-2)
1Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. 2Ono było na początku u Boga.
ST: Rdz 1,1-5; Mdr 9,1-9, Iz 55,10-11 NT: 1 Kor 8,6; Kol 1,15-20; Hbr 1,1-4 KKK: Poznanie Boga, 36-38; Trójca Święta, 249-256 Lekcjonarz: Narodzenie Pańskie, msza w dzień; siódmy dzień w Oktawie Narodzenia Pańskiego; druga niedziela po Bożym Narodzeniu
Pierwsze wersety Ewangelii ukazują niedającą się wyrazić tajemnicę Boga: Na początku było Słowo. W całym Starym Testamencie znajdujemy wiele wypowiedzi o słowie Boga. W Księdze Izajasza Pan mówi:
Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg
spadają z nieba
i tam nie powracają,
dopóki nie nawodnią ziemi, (...)
tak słowo, które wychodzi z ust moich,
nie wraca do Mnie bezowocne,
zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem,
i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa (Iz 55,10-11).
Prorok Jeremiasz mówi o swoim powołaniu: "Pan skierował do mnie następujące słowo: "Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię"" (Jr 1,4-5). W Księdze Rodzaju Bóg stwarza świat słowem (Rdz 2,1-5), także inne teksty przedstawiają Boga jako tego, który stwarza przez swoje słowo: "Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego" (Ps 33,6).
Słowo jest też utożsamiane z Bożą mądrością: "Boże przodków i Panie miłosierdzia, któryś wszystko uczynił swoim słowem i w Mądrości swojej ukształtowałeś człowieka" (Mdr 9,1-2). Niektóre teksty biblijne personifikują mądrość Bożą, ukazując ją jako niebiańską postać, która była obecna, gdy Bóg stwarzał świat (Prz 8,27-31; Mdr 9,4). Jan, rozpoczynając swoją Ewangelię tymi samymi słowami, które otwierają opowiadanie o stworzeniu świata w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju: "Na początku", zachęca nas, byśmy mieli tamto opowiadanie w pamięci.
Na krótko przed narodzinami Jezusa wielu żydowskich świętych ludzi i mistyków rozmyślało nad Bogiem w świetle Jego dzieła stworzenia i rządzenia światem, czyli działań, które można rozpoznać jako "ślady stóp" Boga, pozostawiane przez Niego w świecie1. Żydzi znali Pana (?JHWH) jako Boga, stworzyciela i władcę wszystkiego; zażarcie bronili tego, że jest On Bogiem Jedynym i tylko On jest warty czci. Cytowane wyżej teksty biblijne ukazują również sposób myślenia o Słowie Boga: boskie Słowo może pouczać proroka, może być posłane z misją albo być zaangażowane w dzieło stworzenia. Niemniej Słowo Boga nie jest stworzeniem, jak anioł czy sługa. W Starym Testamencie Słowo jest większe od nich, ale nie jest odrębnym boskim bytem. Można by powiedzieć, że słowo ma swój udział w unikalnej tożsamości Boga (to znaczy w tym, kim jest Bóg) w taki sposób, że nie narusza to Bożej jedności2.
Gdy pełna rzeczywistość tożsamości Jezusa zostaje objawiona - najpierw przez Jego własne roszczenia, a ostatecznie przez zmartwychwstanie i zesłanie Ducha Świętego - wszystko staje się jasne. To, co w Starym Testamencie i w myśli żydowskiej na różne sposoby przypisywano Słowu Boga, mądrości albo ?Torze (Prawo), teraz zostało ukazane jako przymioty boskiego Słowa, które stanowi jedno z Bogiem Ojcem, a równocześnie jest od Niego odrębne.
Jan z całą pewnością myślał o Słowie Boga w kategoriach zaczerpniętych z tradycji żydowskiej, niemniej grecki termin logos użyty przez niego na oznaczenie "Słowa" miał swoją ugruntowaną historię w filozofii Greków3. Platon i Arystoteles używali pojęcia logos w odniesieniu do myśli i mowy, która jest racjonalna4. Dla stoików logos był częścią kosmosu, czynił go racjonalnym, a zatem zrozumiałym dla ludzi. Łącząc elementy greckiej filozofii i religii żydowskiej, Filon z Aleksandrii, żydowski teolog współczesny autorom Nowego Testamentu, przedstawiał w swych pismach Logos Boga jako pośrednictwo między światem materialnym a Bogiem będącym w sposób absolutny poza światem.
Przywołując dzieło stworzenia z Rdz 1, Jan mówi nam, że Słowo już było. W konsekwencji mówi: "Bez względu na to, kiedy nastąpił początek stworzenia, Słowo już wówczas było. Jest wieczne jak Bóg. Istniało przed wszystkim, co stworzone"5. Jan przedstawia relację między Bogiem i Słowem jako odrębność i jedność6. Z jednej strony, Słowo było u Boga; dosłownie: Słowo było "ku Bogu". Na początku istniała relacja, niewyobrażalny ogień miłości między Bogiem i Jego Słowem: Słowo było zwrócone "ku" twarzy Boga i to zwrócenie się było odwzajemniane. A zatem było dwu. Z drugiej strony jest jedność: Bogiem było Słowo. Wszystkim, czym jest Bóg, tym jest i Słowo: Oni są jednym - i jest Ich dwu. Jeszcze raz ukazując tajemnicę boskiej komunii, Jan podsumowuje: Słowo było na początku u Boga.
Działanie Słowa w akcie stworzenia (1,3-5)
3Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, [z tego] co się stało. 4W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, 5a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.
ST: Rdz 1,26-31 NT: 1 Kor 8,6; Kol 1,15-20; Hbr 1,1-4 KKK: Stworzenie jako dzieło Trójcy Świętej, 290-292; obraz Boga, 362-368 Lekcjonarz: Narodzenie Pańskie, msza w dzień; siódmy dzień w Oktawie Narodzenia Pańskiego; druga niedziela po Bożym Narodzeniu
Boskie Słowo jest podmiotem działającym, przez nie Bóg wszystko stwarza: Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało (Mdr 9,1; 1 Kor 8,6; Kol 1,16; Hbr 1,2). Wyrażenie "przez nie" sugeruje współpracę w akcie stworzenia7. Bóg Ojciec wpatruje się w swoje Słowo, które jest Jego doskonałym wyrazem, "obrazem Boga niewidzialnego" (Kol 1,15), "odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty" (Hbr 1,3). Słowo doskonale odzwierciedla wszystko, czym jest Ojciec, wyrażając wszystko, co kiedykolwiek może być stworzone. Bóg Ojciec stwarza to, co widzi wyobrażone w swoim Słowie, i tak oto nic nie może zaistnieć bez Słowa.
W Nim było życie. Są różne poziomy życia w świecie: rośliny, zwierzęta, ludzie i aniołowie. Choć życie człowieka ma coś wspólnego ze zwierzętami, to jesteśmy stworzeni "na obraz Boży" (Rdz 1,27). Ludzkie istoty są ożywiane przez światło Logosu, mamy bowiem duszę zdolną do bycia w relacji z Bogiem przez poznawanie Go i kochanie Go: a życie było światłością ludzi8. Metafora światła pojawia się w Piśmie Świętym jako opis świetlistego blasku Boga (Wj 13,21; Ps 4,7.36.10; Iz 60,19-20) i Jego drogowskaz dla życia (Ps 119,105.130). Ewangelia Jana wykorzystuje symbolikę światła, aby ukazać Jezusa jako "światłość świata" (8,12; 9,5), która objawia Ojca oraz Jego wolę i przynosi dar życia wiecznego.
Jan kontynuuje: a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. W Czwartej Ewangelii ciemność jest symbolem grzechu rozumianego szeroko jako duchowa kondycja oddzielenia od Boga (zob. Tło biblijne na s. 163). Ta ciemność albo zło nie jest siłą odwieczną ani "czymś" stojącym w opozycji do Boga, jak w herezji zwanej manicheizmem (zob. KKK, 285). O złu możemy myśleć raczej jako o skażeniu czegoś pierwotnie dobrego albo o nieobecności dobra tam, gdzie ono powinno być obecne9. Co więcej, czasownik przetłumaczony jako "ogarnęła" może znaczyć także "zrozumiała". Duchowa ciemność nie zdoła ani zwyciężyć światła, ani zrozumieć jego samego i jego dróg10.
Działanie Słowa w świecie i w Izraelu (1,6-13)
6Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. 7Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. 8Nie był on światłością, lecz [został posłany], aby zaświadczyć o światłości. 9Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. 10Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. 11Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. 12Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - 13którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.
ST: Wj 19,3-8; Oz 11,1-4; Iz 43,1-8 NT: Rz 1,18-32 KKK: Stare Przymierze, 121-123; Słowo Boże w Izraelu, 707-716; ludzki rozum i wola, 1704-1709 Lekcjonarz: III niedziela Adwentu (rok B); Narodzenie Pańskie, msza w dzień; siódmy dzień w Oktawie Narodzenia Pańskiego; druga niedziela po Bożym Narodzeniu
Ewangelista przedstawia ostatniego i największego z proroków - Jana Chrzciciela, który był posłany przez Boga. Główną rolą Jana Chrzciciela w Czwartej Ewangelii jest być świadkiem Jezusa: Nie był on światłością, lecz [został posłany], aby zaświadczyć o światłości. Celem tego świadectwa o światłości jest, by wszyscy uwierzyli przez niego. Ewangelista poinformuje później, że Mojżesz i całe Pismo Święte dają świadectwo o Jezusie (1,45; 2,22; 5,39). Jan Chrzciciel pojawia się tu jako reprezentant tych wszystkich, którzy "zaświadczają o światłości" - całej tradycji prorockiej. Prorocy Izraela, do których "Bóg skierował (...) słowa" (1 Krn 17,3), wypowiadali Jego wolę i zapowiadali Jego przyjście. Jan Chrzciciel dopełnia to prorockie świadectwo o światłości - przychodzi, "aby On [Jezus] się objawił Izraelowi" (1,31).
Ewangelista śledzi aktywną obecność Światłości, albo Słowa, w stworzeniu, a szczególnie w Izraelu. Najpierw mówi o stworzeniu w szerokim sensie: światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Wszystkie ludzkie istoty są opromienione boską Światłością w naszym uzdolnieniu do rozumowania, do poznania prawdy11. Jak uczy św. Tomasz z Akwinu: "samo owo przyrodzone światło rozumu, to udział jakiś w świetle Boga"12. Nasza naturalna zdolność do poznania prawdy, "dzięki które[j] rozróżniamy dobro od zła, (...) [jest] niczym innym jak wyrażeniem w nas światła Bożego"13. Ludzkie istoty mogą poznać prawdę i rozróżnić dobro od zła dzięki swoim naturalnym zdolnościom, które jako takie są Bożymi darami. Gdziekolwiek w świecie są prawda i dobro, tam są ślady boskiego Słowa. Jak pisze św. Justyn Męczennik: "Wszystko, co [pogańscy] filozofowie i prawodawcy odkryli i wyrazili dobrze, osiągnęli przez własne odkrycie i kontemplację części Logosu [tj. Słowa Boga]"14. Światłość, która oświeca każdego człowieka, to boskie Słowo, przez które świat stał się.
Świat jednak wolał zignorować Światło: świat Go nie poznał. Jak napisał św. Paweł w Rz 1,18, ludzkie istoty zamiast świadczyć o Bogu obecnym w stworzeniu, "przez nieprawość nakładają prawdzie pęta"15. Czwarta Ewangelia, choć nie wspomina się w niej wprost o grzechu pierworodnym, przyjmuje, że świat, który Bóg stworzył dobrym (zob. Rdz 1,31), popadł w grzech, duchową ciemność, ponieważ odmówił uznania i przyjęcia boskiego Światła.
Spośród narodów świata Bóg wybrał jeden lud na własność: lud Izraela. Zawarł z nim ?przymierze (Wj 19,3-8), które "nigdy nie zostało odwołane" (KKK, 121), ponieważ "dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne" (Rz 11,29). Boskie Słowo było szczególnie bliskie temu ludowi i wielu przyciągnęło do siebie16. Ale wielu swoich Go nie przyjęło. "Przyjąć" oznacza otrzymać w wierze, otrzymać Słowo we własnym wnętrzu i pozwolić Mu, by kształtowało nasze życie. Jak to jest zapisane w Starym Testamencie, wielu Izraelitów nie słuchało Słowa, które przemawiało przez proroków. Nie przestawali oni grzeszyć i "zapomnieli" o Panu (Oz 2,15). Pan wyznaczył więc przewidzianą przez przymierze karę wygnania i rozproszenia (Pwt 28,63-64), wprowadził podziały w samym ludzie, w dwunastu pokoleniach Izraela, i rozproszył go między narodami świata (2 Krl 17,6-7, 12, 23; 25,8-10). Obiecał jednak - zawsze wierny - przez proroków, że wybawi swój lud od jego grzechu i kary wielkim, przyszłym aktem zbawienia, nowym wyjściem z niewoli (Iz 43,1-8; Jr 16,14-15).
TŁO BIBLIJNE:
"Świat" i dualizm u Jana
Czwarta Ewangelia używa słowa "świat" w różnych znaczeniach. "Świat" może oznaczać stworzenie. Bóg stworzył świat przez swoje Słowo (1,3.10) i w świetle Rdz 1 świat jest sam w sobie dobry. Niewyobrażalna miłość Boga stała się powodem, dla którego posłał On swojego Syna na świat, aby go zbawić (3,16-17). Jednakże sam fakt, że świat potrzebuje zbawienia, wskazuje na głębszy teologiczny sens terminu "świat"; Jan używa go na określenie ludzkich istot i ich rzeczywistości takiej, jaka jest ona na skutek grzechu odrzucenia Boga i buntu przeciw Niemu. To drugie znaczenie słowa "świat" ukazuje cechę pism Janowych znaną jako dualizm. Jan często zestawia rzeczy w pary i w przeciwieństwa, takie jak światło i ciemność, życie i śmierć, prawda i kłamstwo. Również kategorii "świat" używa często w taki właśnie, dualistyczny sposób, przeciwstawiając go Ojcu, Jezusowi i Jego uczniom. Tak użyte, słowo "świat" stanowi podstawową kategorię duchową - to znaczy, że Jan nie mówi w pierwszej kolejności o stworzeniu jako takim. Donatien Mollat ujmuje to w ten sposób:
"W sercu tego świata [w sensie negatywnym tego słowa] autor Ewangelii odkrywa nieredukowalny rdzeń sprzeciwu wobec Boga. Jan intuicyjnie widzi tutaj niewiarygodną moc negacji i odrzucenia, która przekracza ograniczoność człowieka i zapuszcza swoje korzenie w ciemnym centrum nienawiści oraz kłamstwa (8,44; 1 J 3,12). Spojrzenie Jana odkrywa [przed nami] dół, w który człowiek wpada i w którym zostaje pogrążony przez swój grzech (zob. 13,30).
Dualistyczny kontekst nie jest u Jana kontekstem kosmicznym czy metafizycznym. To konstrukcja duchowa, która ustanawia rzeczywistość porządku moralnego i ukazuje, jak głęboko wkracza zbawienie, jaką walkę musi ono podjąć, nad jakimi czeluściami pychy i buntu musi przejść. Janowy dualizm jest wpisany w świat wolności i wyboru. Termin "świat" służy do zdemaskowania demonicznego universum odmowy i odrzucenia"17.
Wielu Izraelitów odrzuciło boskie Słowo, byli jednak i tacy, którzy Je przyjęli. Jan łączy wiernych z przeszłości Izraela z tymi, którzy przyjęli Słowo w jego czasach, z nowym Izraelem (J 1,47). Następnie precyzuje, czym jest ów dar Słowa dla tych, którzy je przyjmują: Dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego. Lud Izraela był już uważany za dzieci Boga: "To mówi Pan: Synem moim pierworodnym jest Izrael" (Wj 4,22)18. Uprzywilejowana tożsamość Izraela jako ludu wybranego przez Boga była związana z fizycznym zrodzeniem, tworzącym więzy pokrewieństwa, i z zachowywaniem przepisów ?Tory. Jan mówi jednak o nowym rodzaju zrodzenia, o zrodzeniu duchowym, które dokonuje się dzięki wierze w Słowo i dzięki jedynemu, bezpośredniemu działaniu samego Boga. Owi ludzie ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Powód tego nowego narodzenia ukazany jest w następnym wersecie.
Wcielenie Słowa (1,14-18)
14A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. 15Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: "Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie". 16Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy - łaskę po łasce. 17Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. 18Boga nikt nigdy nie widział, ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył.
ST: Wj 33,18-23; 40,34-38 NT: Flp 2,6-11; Hbr 1,1-4 KKK: wcielenie, 456-463, 470 Lekcjonarz: Narodzenie Pańskie, msza w dzień; siódmy dzień w Oktawie Narodzenia Pańskiego; druga niedziela po Bożym Narodzeniu
Jan ukazuje serce chrześcijańskiego misterium i przyczynę, dla której staliśmy się "dziećmi Boga": Słowo stało się ciałem. To tajemnica ?wcielenia - boskie Słowo, które odwiecznie jest zwrócone ku Bogu i samo jest Bogiem, stało się w pełni człowiekiem w Jezusie19. Bóg, stwórca i władca wszechrzeczy, stał się teraz częścią stworzenia. Boskie Słowo, "istniejąc w postaci Bożej, (...) ogołocił[o] sam[o] siebie, przyjąwszy postać sługi" (Flp 2,6-7).
We wcieleniu boskie Słowo zamieszkało wśród nas. Fraza "zamieszkało wśród nas" (gr. sk?no?) przywołuje terminologię użytą w Starym Testamencie, by opisać "zamieszkanie" Boga między ludźmi (?LXX: sk?n?). Bóg mieszkał pośród swego ludu w namiocie na pustyni (Wj 25,8-9) i w pierwszej świątyni, zbudowanej w Jerozolimie przez króla Salomona (1 Krl 8,10-13). Mądrość Boża zbudowała dom w Izraelu (Syr 24,8), a Ezechiel mówił o przyszłej świątyni, która zostanie ustanowiona w powiązaniu z Bożym (?eschatologicznym) aktem zbawienia na końcu czasów (Ez 37,27-28; 48,10). Bóg zamieszkał między swoim ludem w dawnych czasach, teraz jednak czyni to w sposób, którego nie można było sobie wcześniej wyobrazić - mieszka wśród nas jako człowiek, Jezus z Nazaretu.
Jako nowe, nieznajdujące żadnego porównania miejsce zamieszkania Boga, Słowo wcielone jest pełnią Bożego objawienia. Jan ogłasza to w zdaniu: oglądaliśmy Jego chwałę. Pismo Święte mówi o "chwale" Pana jako o dostępnej naszemu doświadczeniu manifestacji Jego wstrząsającej do głębi obecności. Przez oglądanie Jego chwały Jan rozumie zmysłowe objawienie się Boga samego w Jezusie, wcielonym Słowie.
TŁO BIBLIJNE:
Chwała Pana
Pismo Święte często mówi o "chwale Pana", dostępnej w doświadczeniu i obecnej w głęboko wstrząsającym objawieniu się Boga. Chwała jest "Bogiem samym na tyle, na ile On objawia się w swojej potędze, w swojej mocy, w blasku swojej świętości, w dynamice swojego jestestwa"20. Chwała to obezwładniające doświadczenie. Hebrajskie słowo "chwała" (kabod) jest powiązane z czasownikiem oznaczającym nałożenie na coś ciężaru (kabad). Chwała Pana często ukazywała się w postaci ognia i obłoku w miejscach zamieszkiwania Boga. Objawiła się na górze Synaj (Wj 24,17) i gdy został ukończony Namiot Spotkania na pustyni: "chwała Pana napełniła przybytek" (40,34). Kiedy król Salomon zbudował świątynię jerozolimską, "chwała Pańska napełniła dom Pański" (1 Krl 8,11). Ezechiel miał wizję chwały Pana opuszczającej świątynię Salomona przed jej zburzeniem (Ez 10,18-19; 11,22-23) i powracającej, by zamieszkać w nowej świątyni na końcu czasów (Ez 43,1-5).
To, co wcześniej określał terminami "Bóg" i "Słowo", Ewangelista wyraża teraz z większą głębią w intymnym języku rodzinnym: Ojciec i Syn. Jednorodzony Syn Ojca jest pełen łaski i prawdy, pełen "łaskawości i wierności", za którą w Piśmie Świętym wysławia się Pana (Ps 25,10; 117,2). Przypomnijmy, że w 1,12 boskie Słowo uzdalnia tych, którzy je przyjmują w wierze, "aby się stali dziećmi Bożymi". Słowa "Ojciec" i "Syn", zaczerpnięte z języka rodzinnego, rzucają więcej światła na tę rzeczywistość: Jezus jest Synem, zatem stać się dzieckiem Boga oznacza mieć udział w boskim życiu Jezusa jako Syna.
Jan Chrzciciel, ukazany wcześniej jako szczyt profetycznego świadectwa (1,6-8), teraz wypowiada jasne świadectwo o Synu: oto Ten, o którym powiedziałem: "Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie" (zob. w. 30).
Jan rozpoczyna swoje świadectwo o wcielonym Słowie jako wypełnieniu zbawczego planu Boga. Pełność Syna to Jego bycie wszystkim tym, czym jest Ojciec ("Bogiem było Słowo") z zastrzeżeniem, że jest On odrębny od Ojca ("Słowo było u Boga", 1,1). Z tej boskiej relacji wszyscy otrzymaliśmy - łaskę po łasce. Jan widzi historię zbawczą jako naznaczoną przez dwa wielkie dary, które otrzymaliśmy od Boga. Pierwszy dar Boży to ?Tora dana Izraelowi: Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza. Psalmista woła: "Jakże miłuję Prawo Twoje: przez cały dzień nad nim rozmyślam" (Ps 119,97). Drugi i nawet większy dar to łaska i prawda, pełnia Bożego objawienia w Jezusie Chrystusie (Hbr 1,1-2). Relację łączącą Torę i Jezusa należy rozumieć nie jako zło, po którym następuje dobro, ale jako dobro, po którym następuje większe dobro. Owo "większe dobro" to bezpośrednie, żywe spotkanie ze Słowem wcielonym poprzez Ducha Świętego; "dobro" także było realnym, ale częściowym, spotkaniem ze Słowem, poprzez Torę - uprzedzającym uczestnictwem.
ŻYWA TRADYCJA: Święta Teresa z Avila o nabożeństwie do człowieczeństwa Chrystusa
Święta Teresa wspomina, że czytała w książkach, iż "cielesne obrazy, nawet te odnoszące się do człowieczeństwa Chrystusa, utrudniają lub przeszkadzają w najdoskonalszej kontemplacji". W owych książkach dowodzono, że prawdziwy postęp w życiu duchowym możliwy jest tylko wtedy, gdy całkowicie pozbędziemy się jakiegokolwiek materialnego wyobrażenia Boga. Teresa doszła jednak do wniosku, że człowieczeństwo Chrystusa wyrażające się w Jego wizerunkach nie jest przeszkodą, ale wielką pomocą we wzrastaniu w świętości: "[W niektórych książkach napisano, że] nawet jeśli jest to człowieczeństwo Chrystusa, [to jednak] (...) utrudnia [ono] lub przeszkadza w doskonalszej kontemplacji. (...) Przez całe życie miałam wielkie nabożeństwo do Chrystusa (...), [a zatem] zawsze powracałam do mojego zwyczaju cieszenia się [przebywaniem] z tym Panem, zwłaszcza wtedy gdy przyjęłam komunię. Pragnęłam zawsze nosić przed oczyma Jego wizerunek i obraz, jako że nie mogłam nosić Go tak wyrytego w mojej duszy, jak tego pragnęłam. Czy to możliwe, Panie mój, że choćby przez jedną godzinę mieściło mi się w głowie, że Ty miałbyś mi przeszkadzać do większego dobra? Skąd przyszły mi wszystkie dobra, jak nie od Ciebie? (...) I tak Ty zechciałeś - w Twojej dobroci - zaradzić temu, dając mi kogoś, kto wydobył mnie z tego błędu, a później zaś widziałam Ciebie tak wiele razy - jak dalej opowiem - abym jeszcze jaśniej zrozumiała, jak wielki był [to błąd], i abym powiedziała wielu osobom to, o czym wspomniałam, i abym to wyłożyła teraz tutaj"21.
Boga nikt nigdy nie widział, [On] "zamieszkuje światłość niedostępną, (...) żaden z ludzi nie widział [Go] ani nie może zobaczyć" (1 Tm 6,16). Nawet Mojżesz, który modlił się, by mógł ujrzeć Boga (Wj 33,18), otrzymał jedynie krótki przebłysk Jego "pleców" (33,23), jako że Bóg powiedział: "Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu" (33,20). Bóg jest taki wspaniały i tak pełen majestatu, że bezpośrednie widzenie Go zmiażdżyłoby nas na śmierć. Teraz jednak Objawia nam Go Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca22. Syn, który jest Bożym Słowem i Mądrością, stał się człowiekiem w Jezusie z Nazaretu, nie tracąc nic ze swojej boskości. W Jezusie ludzie mogą zobaczyć, usłyszeć i dotknąć Boga samego, bezpośrednio. Jak nauczał papież Jan Paweł II, w Jezusie widzimy "ludzkie oblicze Boga"23. Przyjmując Jego objawienie, możemy zacząć poznawać prawdę słów Jezusa: "Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca" (14,9).
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,1-18)
Prolog Ewangelii Jana ukazuje tajemnicę wcielenia: Bóg stał się człowiekiem w Jezusie. Ta tajemnica nieskończenie przewyższa ludzkie pojmowanie. Historia chrześcijaństwa zawiera wiele przykładów rozumowych i duchowych katastrof, do jakich doprowadził brak poszanowania tej tajemnicy. W Kościele wczesnych wieków byli ludzie tak owładnięci boskością Słowa, że umniejszali prawdziwość człowieczeństwa Jezusa albo mu zaprzeczali. Owi gnostycy (których spadkobiercą jest dziś New Age) próbowali uduchowić Jezusa i uczynić Go swoistą dobroczynną siłą w kosmosie, a zatem zaprzeczali Jego rzeczywistemu człowieczeństwu. Byli i tacy, którzy nie godzili się na boskość Jezusa, uważając Go za dobrego człowieka, wielkiego religijnego nauczyciela pośród wielu innych.
Aby dochować wierności zarówno bóstwu, jak i człowieczeństwu Jezusa, musimy lepiej poznać Jego żywą obecność w naszym codziennym życiu. Możemy wzmocnić nasze rozumienie Jego wcielenia i pogłębić doświadczalny wymiar naszej wiary - w kilku prostych krokach. Po pierwsze, spędzajmy codziennie trochę czasu na modlitwie i w trakcie tej modlitwy czytajmy Biblię (modlitwa Prologiem Jana będzie dobrym punktem wyjścia). Po drugie, wyznaczmy sobie w ciągu dnia chwilę ciszy - to ochroni umysł przed aktywizmem i niepokojem, które rozbijają człowieka wewnętrznie. Zredukowanie czasu poświęconego mass mediom pomaga nam unikać natłoku informacji, które jedynie mącą umysł i paraliżują wolę. Po trzecie, otwórzmy się na wolę Bożą, bo jak głosi św. Paweł: "wolą Bożą jest wasze uświęcenie" (1 Tes 4,3). Po czwarte, poprzez swoje życie poważnie traktujmy wcielenie naszego Boga - uczestniczmy we mszy świętej, często przyjmujmy sakramenty i znajdujmy sposoby na troszczenie się o ubogich, bo w nich Chrystus jest obecny między nami w szczególny sposób: "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40).
Sekwencja dni objawienia
Ewangelia Jana 1,19-2,12
Pierwsza część Ewangelii, "Księga Znaków" (J 1-12), opowiada o publicznej działalności Jezusa. Jej początkowa sekcja (1,19-4,54) zawiera serię wydarzeń i dialogów, które toczą się, gdy Jezus wędruje między Judeą i Galileą - w tych fragmentach ludzie otrzymują zaproszenie, by uwierzyć w Jezusa.
Jan 1,19-51 opowiada o czterech następujących po sobie dniach objawienia, w których przedstawiane są różne aspekty tożsamości Jezusa. Ta sekwencja osiąga swój punkt kulminacyjny i dopełnienie na weselu w Kanie (2,1-12). Opowiadając o tych dniach, Jan zapoznaje nas z Jezusem, przedstawia Jego tożsamość oraz rolę w boskim planie w serii tytułów: Baranek Boży, ?Mesjasz, Syn Boży i ?Syn Człowieczy.
Pierwszy dzień objawienia: Jan Chrzciciel, świadek Pana (1,19-28)
19Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: "Kto ty jesteś?", 20on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: "Ja nie jestem Mesjaszem". 21Zapytali go: "Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?" Odrzekł: "Nie jestem". "Czy ty jesteś prorokiem?" Odparł: "Nie!" 22Powiedzieli mu więc: "Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?" 23Powiedział: "Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz". 24A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. 25I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: "Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?" 26Jan im tak odpowiedział: "Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, 27który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała". 28Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.
ST: Pwt 18,15-20; 2 Krl 1,3-8; Iz 40,1-5; Ml 3,23-24 NT: Mt 3,1-12; 17,10-13 KKK: Jan Chrzciciel, 717-720 Lekcjonarz: trzecia niedziela Adwentu (rok B)
Ewangelista przedstawia nam świadectwo Jana Chrzciciela. Świadectwo to ważne pojęcie w Czwartej Ewangelii. Zamiast używać terminu "ewangelizować", Jan mówi o "dawaniu świadectwa", co w kontekście chrześcijańskim sugeruje nie tylko osobistą wiedzę z pierwszej ręki, lecz także wystawienie na ryzyko wszystkiego, czym się jest i co się posiada24.
Żydzi posyłają do Jana z pytaniem, czy jest on - albo czy myśli, że jest - jedną z tych postaci, których spodziewano się na końcu czasów. W żydowskiej starożytności nie było jednolitych oczekiwań co do mesjańskiej osoby, a rozmaitość tytułów w tej części Ewangelii (?Mesjasz, Eliasz, prorok) odzwierciedla różnorodność oczekiwań związanych z końcem czasów. Jan Chrzciciel otwarcie wyznaje: Nie jestem Mesjaszem, zbawicielem obiecanym przez Boga.
Wysłannicy z Jerozolimy pytają zatem: Czy jesteś Eliaszem? Niektóre biblijne proroctwa głosiły, że prorok Eliasz powróci przed nadejściem końca czasów, by ocalić lud i ukarać grzeszników. Prorok Malachiasz tak przedstawia rolę Eliasza u kresu czasów:
Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem (Ml 3,23-24; zob. Syr 48,4.10).
Jak relacjonują Mateusz i Marek, sposobem życia i ubiorem Jan Chrzciciel przypomina Eliasza (por. 1 Krl 18 i Mt 3,4). Tu on sam zaprzecza, że jest dosłownie prorokiem Eliaszem; ale u ?synoptyków Jezus wypowiada się o nim jako o Eliaszu (Mt 17,11-13) w tym sensie, że Jan Chrzciciel działa "w duchu i mocy Eliasza" (Łk 1,17)25.
Jan Chrzciciel zaprzecza także, że jest prorokiem. W Pwt 18,15 Mojżesz mówi: "[W]zbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał". Ten tekst stanowił podstawę oczekiwań na przyjście ?proroka takiego jak Mojżesz, mesjańskiej postaci. Później w Ewangelii wielu ludzi myśli, że to Jezus jest owym mesjańskim prorokiem (6,14-15; 7,40).
Gdy wysłannicy proszą Jana Chrzciciela, by sam siebie określił, on odpowiada słowami, które w Izraelu porywają wiele serc: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz. Jan Chrzciciel przywołuje pierwsze wersety z Iz 40. Ten tekst jest cytowany w ?zwojach znad Morza Martwego, jako wyraz tęsknoty za "pociechą Izraela" (Łk 2,25) - nadziei, że Bóg wypełni swoje obietnice i ocali swój lud od kary przewidzianej przez ?przymierze26. Odnosząc te słowa do siebie, Jan Chrzciciel budzi w wielu sercach nadzieję na to, że obiecany czas zbawienia jest bliski.
Wysłannicy z Jerozolimy to nie tylko "kapłani i lewici" (1,19), lecz także ?faryzeusze. Ich pytanie: Czemu zatem chrzcisz?, jest poszukiwaniem podstaw władzy Jana Chrzciciela i powodu jego działalności. Jan Chrzciciel w odpowiedzi wskazuje na godność Tego, który idzie po nim, i zaznacza, że on sam jest mniej niż Jego niewolnikiem (któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała). Pierwszy dzień kończy się wzmianką o miejscu działalności Jana Chrzciciela: w Betanii, po drugiej stronie Jordanu.
Drugi dzień objawienia: świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie (1,29-34)
29Nazajutrz zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa, i rzekł: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. 30To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. 31Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi". 32Jan dał takie świadectwo: "Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. 33Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: "Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym". 34Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym".
ST: Wj 12,1-13; Kpł 1,10-13; Iz 11,1-9; 52,13-53,12 NT: Mt 3,13-17; 1 P 1,17-21; Ap 5,1-14 KKK: Jezus Jedyny Syn Boży, 441-445; chrzest Jezusa, 535-537, 1223-1225; Baranek Boży, 608; śmierć Chrystusa jako jedyna i ostateczna ofiara, 613-614 Lekcjonarz: druga niedziela zwykła (rok A)
W Prologu zaznaczono, że podstawową rolą Jana Chrzciciela jest "świadczenie" albo dawanie świadectwa o Jezusie (1,6-8.15). Teraz, w drugim dniu, Jezus pojawia się w Ewangelii po raz pierwszy, a Jan Chrzciciel daje o Nim świadectwo.
Ewangelista rozpoczyna od frazy, która wielokrotnie powraca w Ewangelii: ktoś widzi inną osobę i coś o niej mówi (1,29.36.47; 19,26-27)27. Jest to formuła objawieniowa: jedna osoba widzi inną i następnie objawia rolę tej osoby w planie Bożym. W tym pierwszym przypadku Jan Chrzciciel dostrzega Jezusa i oznajmia: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata". W tytule Baranek Boży kryje się kilka biblijnych aluzji28. Po pierwsze, baranek jest w centrum liturgii Paschy, która celebruje exodus, potężne Boże dzieło wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej (Wj 12,1-13). Autorzy Nowego Testamentu przedstawiają Jezusa jako nowego Baranka Paschalnego, którego ofiarnicza śmierć przynosi uwolnienie z grzechu i pojednanie z Bogiem (J 19,14.36; 1 Kor 5,7; 1 P 1,19; Ap 5,9). Po drugie, tytuł ten nawiązuje do świątynnego systemu składania ofiar, w którym baranki, tak samo jak inne zwierzęta i wartościowe przedmioty, były składane w świętej ofierze ku czci Boga. "Baranek" zatem przywołuje ofiarę ze zwierząt, przynoszącą rytualne obmycie z win i pojednanie z Bogiem (Kpł 1,1-13). Jezus jednak nie jest po prostu kolejną liturgiczną ofiarą, On jest Barankiem, który ostatecznie gładzi grzechy i zło ciążące na całym ludzkim rodzaju oraz przynosi pełne pojednanie z Bogiem (zob. Tło biblijne na s. 163)29. Po trzecie, księga Izajasza przywołuje Cierpiącego Sługę Pana, który idzie na śmierć, by zyskać przebaczenie dla grzechów innych, jak "baranek na rzeź prowadzony" (Iz 53,7). Ponieważ Jezus, mówiąc o swojej śmierci, odwołuje się do figury Cierpiącego Sługi (J 3,14-15; 8,28; 12,32; zob. Iz 52,13), możemy upatrywać w tytule "Baranek" nawiązanie do tegoż Sługi.
Jan Chrzciciel mówi następnie o boskiej godności Jezusa: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie30. Te słowa przywołują Prolog. Boskie Słowo istniało odwiecznie u Boga Ojca, zanim zaistniało stworzenie (1,1). To właśnie ze względu na preegzystencję Słowa Jan Chrzciciel powtarza świadectwo z 1,15: "Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie".
TŁO BIBLIJNE:
Biblijna obietnica zesłania Ducha Świętego
Wielu biblijnych proroków nauczało, że Bóg, gdy dopełni swojego ostatecznego dzieła zbawienia na końcu czasów, wyleje Ducha Świętego (Iz 32,15; 44,3; Ez 36,24-28; 39,29; Jl 3,1-2; Za 12,10). Ezechiel mówi, że Bóg obdarzy swoim Duchem swój lud odkupiony, gdy zawrze z nim nowe ?przymierze: "Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali" (Ez 36,27). Podobnie przemawiał Pan przez proroka Joela:
I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą, starcy wasi będą śnili, (...) wyleję Ducha mego w owych dniach (Jl 3,1-2).
Zwrot "wyleję ducha" to zapowiedź przyszłego różnorodnego błogosławieństwa. Pośród błogosławieństw związanych z wylaniem Ducha Świętego są następujące: pojednanie z Bogiem (Iz 44,3-5; Ez 39,29); oczyszczenie z grzechów i powtórne stworzenie przez Boga (Ez 36,25-27; 37,9-10.14); stworzenie posłusznych serc, które są otwarte i zdolne do miłości oraz błagalnej modlitwy (Ez 36,26-27; Za 36,24-28); dary charyzmatyczne, takie jak prorokowanie (Jl 3,1-2). Gdy ta obietnica wypełniła się w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, została nam objawiona jako osobowa obecność samego Ducha Świętego we wnętrzu wierzących, Ducha, który oświeca, umacnia i daje radość.
Jan Chrzciciel wyznaje także, że nie znał Jezusa, chociaż jego powołaniem było głoszenie, aby Ten, który ma przyjść, objawił się Izraelowi. Dopiero gdy chrzcząc Jezusa, zobaczył zstępującego nań i spoczywającego na Nim Ducha Świętego, przypomniał sobie słowa Boga: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym. Zstąpienie i spoczywanie Ducha Świętego na Jezusie jest wypełnieniem obietnicy Bożej zawartej w Księdze Izajasza 11,2 o przyszłym doskonałym królu: "I spocznie na ni[m] Duch Pański". Przez tego obiecanego króla "kraj się napełni znajomością Pana" (Iz 11,9). Ten, na którym spoczął Duch Święty, przyniesie pokój i napełni ludzi znajomością Pana, ponieważ jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. To znaczy, że Jezus ześle Ducha Świętego, by zamieszkał w Jego ludzie i oczyścił go - tak brzmi obietnica złożona przez Boga, która miała się wypełnić na końcu czasów (zob. Tło biblijne na s. 19). Namaszczony i napełniony Duchem Świętym Jezus może wylewać Ducha Świętego na ludzi31. Ujrzawszy Ducha Świętego zstępującego i spoczywającego na Jezusie, Jan Chrzciciel świadczy o prawdziwej rzeczywistości Jezusa: On jest Synem Bożym32.
Trzeci dzień objawienia: pierwsi uczniowie (1,35-42)
35Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami 36i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: "Oto Baranek Boży". 37Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. 38Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: "Czego szukacie?" Oni powiedzieli do Niego: "Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?" 39Odpowiedział im: "Chodźcie, a zobaczycie". Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. 40Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. 41Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: "Znaleźliśmy Mesjasza" - to znaczy: Chrystusa. 42I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: "Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas" - to znaczy: Piotr.
ST: Rdz 17,3-8; 32,24-31 NT: Mt 16,13-20 KKK: pragnienie Boga, 27-30; tytuł "Chrystus", 436-439 Lekcjonarz: druga niedziela zwykła (rok B)
Trzeci dzień zaczyna się tą samą formułą objawieniową, która otwierała poprzedni dzień (1,29): "widziałem i mówię". Jan - a wraz z nim jego dwaj uczniowie stojący obok - widzi przechodzącego Jezusa i znów mówi o Jego roli w boskim planie: Oto Baranek Boży.
ŻYWA TRADYCJA: Papież Benedykt XVI o "chrzcie w Duchu Świętym"
"Duch uświęca osobę i jednocześnie czyni ją żywym członkiem mistycznego Ciała Chrystusa, współpracownikiem misji, jaką jest dawanie świadectwa Jego miłości. Urzeczywistnia się to poprzez sakramenty inicjacji chrześcijańskiej (...). Dziś chcę do tego zachęcić wszystkich: odkrywajmy, drodzy bracia i siostry, jak pięknie jest otrzymać chrzest w Duchu Świętym; uświadamiajmy sobie, że nasz chrzest i bierzmowanie są niewyczerpanym źródłem łaski"33.
Wtedy wydarza się coś nowego. Słysząc świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie, dwaj stojący obok mężczyźni rozpoczynają swoją drogę ucznia: poszli za Jezusem. Wówczas Jezus (...), odwróciwszy się, wypowiedział swoje pierwsze słowa w tej Ewangelii - zadał tym dwu pytanie, przed którym staje każdy człowiek: Czego szukacie? Odpowiadając Mu, ale myśląc o Nim bardziej jako o nauczycielu niż o Panu, pytają: Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Odpowiedź Jezusa jest zarówno zaproszeniem, jak i obietnicą: Chodźcie, a zobaczycie. I owi dwaj uczniowie tego dnia pozostali u Niego, przez cały dzień, aż do godziny dziesiątej34. Grecki czasownik tłumaczony jako "pozostawać" (men?) jest u Jana nacechowany teologicznie. Gdzie indziej zostaje przetłumaczony jako "trwać, wytrwać". Jezus używa tego słowa, aby wyrazić swoją intymną relację z Ojcem, boską komunię (14,10; 15,10), do której powołuje swoich uczniów (15,9). Ci dwaj uczniowie, zobaczywszy, gdzie mieszka, nie tylko dowiedzieli się, gdzie Jezus przebywa w ziemskim sensie, ale zaczęli też odkrywać Jego prawdziwe, duchowe zamieszkiwanie u Ojca.
Jednym z tych dwóch był Andrzej. Zaraz po tym, jak przyszli oni do Jezusa dzięki świadectwu Jana Chrzciciela, widzimy ich, jak przyprowadzają do Niego innych, dzięki własnemu świadectwu. Andrzej spotyka najpierw swego brata [Szymona]. Mówi mu, że on i jego towarzysz znaleźli Mesjasza. Choć dziś trudno jest nam sobie wyobrazić moc tego roszczenia wygłoszonego wobec Żyda z pierwszego wieku, jego znaczenie jest jasne: Bóg przychodzi oto w tym człowieku, by dotrzymać swojej obietnicy danej Izraelowi35.
Następnie Andrzej prowadzi Szymona do Jezusa i znów odnajdujemy tę formułę objawieniową, w której jedna osoba widzi inną i mówi, jaka jest jej rola w Bożym planie (1,29.36): "widziałem i mówię". Jezus, wejrzawszy na Szymona, powiedział: "Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas" - to znaczy: Piotr36. Jezus ogłasza oto Piotrowi jego rolę w Bożym planie: jak niegdyś Abram stał się Abrahamem (Rdz 17,5), a Jakub Izraelem (Rdz 32,29), tak teraz Szymon staje się K?fas, "Skałą", fundamentem Kościoła, który zbuduje Chrystus (Mt 16,18). W zakończeniu Ewangelii Jezus powierzy Piotrowi swoje owce i da mu szczególny udział w swojej roli Dobrego Pasterza (21,15-19).
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,35-42)
Pierwsze słowa, jakie Jezus wypowiada w tej Ewangelii, to pytanie skierowane do dwóch uczniów: "Czego szukacie?" (1,38). To samo pytanie zostaje zadane każdemu z nas: Czego szukamy w życiu? Co uczyni nas naprawdę szczęśliwymi i spełnionymi? Ważną częścią dobrej nowiny jest to, że tylko w Bogu może człowiek znaleźć swoją doskonałość i spełnienie (KKK, 27-30). Bóg stworzył nas w taki sposób, że tylko On - nie żadna istota stworzona, choć wszystkie są na swój własny sposób dobre - może w pełni zaspokoić naszą głęboką tęsknotę. Święty Augustyn wyraził to w sławnym zdaniu: "Ty sprawiłeś sam, że sławić Cię jest błogo. Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie"37. Jesteśmy zaproszeni, by odnaleźć siebie w tych dwu uczniach z Ewangelii i przyjąć zaproszenie Jezusa: "Chodźcie, a zobaczycie" (1,39). Ponieważ tylko przychodząc do Jezusa - Słowa, które stało się ciałem - i mieszkając w Nim, odnajdziemy spełnienie i szczęście, do których jesteśmy stworzeni.
Czwarty dzień objawienia: uczniowie w Galilei (1,43-51)
43Nazajutrz [Jezus] postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: "Pójdź za Mną!". 44Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. 45Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: "Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu". 46Rzekł do niego Natanael: "Czy może być co dobrego z Nazaretu?" Odpowiedział mu Filip: "Chodź i zobacz!" 47Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: "Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu". 48Powiedział do Niego Natanael: "Skąd mnie znasz?" Odrzekł mu Jezus: "Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem". 49Odpowiedział Mu Natanael: "Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!" 50Odparł mu Jezus: "Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to". 51Potem powiedział do niego: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego".
ST: Rdz 28,10-19; Ps 32,1-2; Dn 7,13-14 NT: Mk 1,16-20; Łk 6,12-16 KKK: aniołowie, 328-336 Lekcjonarz: święto św. Bartłomieja; święto Archaniołów; msza o powołania kapłańskie i zakonne
Zebrawszy uczniów, Jezus poszedł z nimi na północ, do Galilei. W poprzednich dniach (1,29.35) powołanie dokonywało się przez świadectwo innych. Pierwsi dwaj uczniowie przyszli do Jezusa po usłyszeniu świadectwa Jana Chrzciciela, następnie Andrzej przyprowadził do Jezusa Piotra. Teraz, na wzór podobnych narracji ?synoptycznych (zob. Mk 1,16-20), Jezus sam powołuje Filipa: Pójdź za Mną! Filip mieszkał w Betsaidzie, dość dużej miejscowości położonej na północnym krańcu Jeziora Galilejskiego, która jest miastem rodzinnym także Andrzeja i Piotra.
Tam Filip spotyka Natanaela (Natanael jest tradycyjnie utożsamiany ze św. Bartłomiejem, jednym z dwunastu Apostołów; zob. Łk 6,14) i zaświadcza o mesjańskiej tożsamości Jezusa: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Filip, odkąd spotkał Jezusa, widzi w Nim wypełnienie obietnic Bożych zawartych w Piśmie Świętym, czyli Tego, który ma działać na rzecz swojego ludu. Istnieje pewna wspólna wszystkim rzeczywistość, przekraczająca poszczególne wielkie postaci z historii ludu Bożego, rzeczywistość zapowiadana w dziejach patriarchów i proroków, ujawniająca się w "ubogich" Izraela, szczególnie wiernych Panu i od Niego zależnych (Ps 10,17; 14,6) i widoczna w losach sprawiedliwych królów. Owa rzeczywistość wiąże się z Tym, który ma nadejść, z upragnioną postacią mistycznych tęsknot; opisywały go proroctwa, zapowiadały modlitwy, grzesznicy wychwalali Jego miłosierdzie. To Ten, o którym pisali Mojżesz i prorocy, a my - jak oświadcza Filip - Go znaleźliśmy! To Jezus z Nazaretu.
Natanael jest jednak nieco rozczarowany, ponieważ szacuje Jezusa po Jego ludzkim pochodzeniu. Czy może być co dobrego z Nazaretu? W Ewangelii Jana temat tożsamości Jezusa w kontekście Jego pochodzenia powraca często (7,27-28; 8,14; 9,29-30). Odpowiedź Filipa na wątpliwość Natanaela, wygłoszoną tonem wyższości, jest echem odpowiedzi Jezusa udzielonej pierwszym dwu uczniom: Chodź i zobacz!
Raz jeszcze powraca tu formuła objawieniowa "widzi i mówi" (1,29.36.42): Jezus widzi, jak Natanael podchodzi do Niego, i mówi o nim: "Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu". Natanael jest wiernym synem Izraela, jednym z tych, o których psalmista może powiedzieć: "Szczęśliwy człowiek, któremu Pan nie poczytuje winy, w którego duszy nie kryje się podstęp" (Ps 32,2). Natanael pyta, skąd Jezus go zna, i Jezus daje dowód tego, że wie znacznie więcej, niż Natanael jest w stanie pomyśleć: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem. W niektórych tekstach biblijnych przebywanie w cieniu figowca symbolizuje pokój czasów mesjańskich (Mi 4,4; Za 3,10)38. Słowa Jezusa - prorocka zapowiedź udziału w czasach mesjańskich - wstrząsają Natanaelem; w odpowiedzi ogłasza on Jezusa ?Mesjaszem: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Pełna treść tych tytułów objawi się, kiedy Jezus powstanie z martwych. Natanael czyni jednak wielki krok na drodze poznania i zostaje nagrodzony uroczystą obietnicą Jezusa: Zobaczysz jeszcze więcej niż to.
TŁO BIBLIJNE:
Syn Człowieczy
We wszystkich ewangeliach Jezus często nazywa siebie Synem Człowieczym (u Jana 3,13-14; 5,27; 6,27.53.62; 8,28; 9,35; 12,23.34; 13,31). Wyrażenie "Syn Człowieczy" (hebr. ben'adam) jest często synonimem "istoty ludzkiej" (Iz 56,2; Ez 2,1). Bardziej trafnym kontekstem dla zrozumienia użycia tego słowa przez Jezusa jest Dn 7,13-14. Daniel otrzymał ?apokaliptyczną wizję ostatecznego pokonania zła przez Boga, w której Ktoś "jakby Syn Człowieczy" pojawia się na obłokach nieba, a Bóg powierza mu trwające na wieki i obejmujące wszystko królestwo (Dn 7,13-14). W innych żydowskich pismach apokaliptycznych Syn Człowieczy jest przedstawiany jako preegzystująca postać niebiańska, która na końcu czasów działa w imieniu Boga, zwyciężając zło i dokonując Bożego sądu nad światem (np. 1 Księga Henocha 46,3-5; 62,5-16; 4 Księga Ezdrasza 13,3-13.25-26). Jezus, mówiąc o sobie jako o Synu Człowieczym w Czwartej Ewangelii, przywołuje ten właśnie kontekst, aby przedstawić siebie jako ?wcielone objawienie się Boga, który zstąpił z nieba i którego przyjście na świat przyniesie sąd39.
Jezus mówi: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego. Te słowa, skierowane do wszystkich uczniów, stanowią ostatni etap rozwijanego stopniowo objawienia się Jezusa w tym rozdziale i wprowadzenie do reszty Ewangelii. Od początku opowiadania w 1,19 Jezus jest określany przez innych serią tytułów: "Baranek Boży" (1,29.36), "Syn Boży" (1,34.49), "Rabbi" (1,38), "Mesjasz" (1,14), "ten, o którym pisał Mojżesz" (1,45), "Król Izraela" (1,49). Ostatni tytuł w tej sekwencji, ?Syn Człowieczy, jest szczególnie ważny, skoro określa się nim sam Jezus.
Wzmianka o aniołach wstępujących i zstępujących z nieba to nawiązanie do ?teofanii, czyli ukazania się Boga, Jakubowi w Betel (Rdz 28,10-19). Bóg ukazał się Jakubowi we śnie i włączył go w obietnicę ?przymierza daną wcześniej Abrahamowi i Izaakowi. Jakub, zbudziwszy się, zawołał: "O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama nieba!" (Rdz 28,17). Namaścił kamień oliwą i nazwał to miejsce "Betel", co oznacza "Dom Boga" (28,18-19).
ŻYWA TRADYCJA: Aniołowie
Recytując Wierzę w Boga podczas każdej niedzielnej mszy, wyznajemy wiarę w Boga jako Stwórcy "wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych". Stworzenie "niewidzialne" to stworzenie duchowe - to znaczy niematerialne - jego częścią są istoty będące czystymi duchami, znane jako aniołowie.
"Istnienie istot duchowych, niecielesnych, które Pismo Święte nazywa zazwyczaj aniołami, jest prawdą wiary" (KKK, 328). "W całym swoim bycie aniołowie są sługami i wysłannikami Boga. Ponieważ zawsze kontemplują oblicze "Ojca... który jest w niebie" (Mt 18,10), są wykonawcami Jego rozkazów, "by słuchać głosu Jego słowa" (Ps 103,20)" (KKK, 329). "Życie ludzkie od dzieciństwa aż do zgonu jest otoczone opieką i wstawiennictwem aniołów (por. Mt 18,10; Łk 16,22; Ps 34,7; 91,10-13; Hi 33,23-24; Za 1,12; Tb 12,12)" (KKK, 336).
Jezus, przywołując opowieść o Jakubie, w swój tytuł "Syn Człowieczy" włącza dwa ważne wątki. Pierwszy to objawienie. W Betel Pan objawił siebie Jakubowi we śnie; teraz objawia siebie bezpośrednio i fizycznie w Jezusie. Drugi wątek to miejsce zamieszkania Boga. Jakub mówi o miejscu, gdzie ukazał mu się Pan, jako o Betel, czyli "Domu Boga". Teraz "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (1,14). Jezus jest bezpośrednim, fizycznym zamieszkaniem Boga pomiędzy ludźmi. Ponieważ Bóg przyjął naturę ludzką w Jezusie, Jezus objawia Boga w nowy, przewyższający wszystko sposób. Wcielone Słowo to nowy "Dom Boga" - tu chwała Pana jest obecna i dostępna zmysłom - i "brama nieba" (Rdz 28,17). Wypełnienie Jezusowej obietnicy - objawienia się Boga w Nim, w Jezusie, który staje się dla ludzkości bramą do nieba - będzie treścią reszty Ewangelii.
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,43-51)
Cztery dni przedstawione w 1,19-51 to rozwijające się objawienie Jezusa Chrystusa. Z objawieniem się Jezusa nierozerwalnie związane jest powołanie uczniów. Najpierw dwóch mężczyzn idzie za Jezusem na słowo Jana Chrzciciela. Spotkali oni Jezusa i pozostali z Nim przez cały dzień. Jeden z nich, Andrzej, jest gotów do aktu wiary w Jezusa i przyprowadza do Niego Piotra. Jezus osobiście powołuje Filipa, a Filip powołuje Natanaela. We wszystkich tych opowieściach ludzie działają pod wpływem sięgającego do głębi przyciągania Jezusa.
Jezus powołuje każdego z nas do intymnej więzi ze sobą. To powołanie jest dla nas wezwaniem, by wyjść ze swojej strefy komfortu i być Mu posłusznym. Na początku może to oznaczać po prostu rozpoczęcie życia modlitwy, zawrócenie z drogi grzechu albo pojednanie się z kimś. Powołanie to, ponieważ jest boskie, ma tajemniczą moc przyciągania i niesie obietnicę, która na początku może być ledwie słyszalna. Jeśli wykonamy krok w kierunku Jezusa - jeśli zaczniemy się modlić, robić coś, o czym wiemy, że On tego chce - to tak samo jak pierwsi uczniowie poznamy Go lepiej i "pozostaniemy" z Nim.
Chwała objawiona "trzeciego dnia": wesele w Kanie Galilejskiej (2,1-12)
1Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. 2Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. 3A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: "Nie mają już wina". 4Jezus Jej odpowiedział: "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? [Czy] jeszcze nie nadeszła godzina moja?" 5Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". 6Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. 7Jezus rzekł do sług: "Napełnijcie stągwie wodą!" I napełnili je aż po brzegi. 8Potem powiedział do nich: "Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!" Ci więc zanieśli. 9Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego 10i powiedział do niego: "Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory". 11Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. 12Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.
ST: Wj 19; Pwt 16,9-12; Iz 62,1-5; 66,7-13; So 3,14-18; Am 9,9-15 NT: Mk 3,31-35; Łk 1,26-38; Ef 5,29-32; Ap 21,1-10 KKK: Maryja jako nasza Matka, 967-970; małżeństwo, 1612-1613; Stare Prawo i Nowe Prawo, 1961-1968; modlitwa Maryi, 2617-2619 Lekcjonarz: druga niedziela zwykła (rok C)
Uderzający jest w tym opowiadaniu o ślubie i weselu brak wzmianki o pannie młodej, a pan młody pojawia się na krótko, i to na samym końcu. To dziwne pominięcie sugeruje, że Jan dostrzega w przedstawionym wydarzeniu coś więcej, niż to jest widoczne na pierwszy rzut oka. Wesele w Kanie ujawnia pewną zdolność autora Ewangelii: potrafi on zachować ziemski wymiar wydarzenia, ukazując objawiające się w nim boskie misterium. Jan rozwija przed nami rodzaj teologicznej wizji, którą teolog Henri de Lubac dostrzega w duchowej interpretacji Pisma Świętego: "Znaczenie duchowe przenika wszystko: nie tylko i nie przede wszystkim księgi, ale najpierw, i to w sposób jak najbardziej istotny, samą rzeczywistość"40. Boskie misterium jest obecne w konkretnych realiach historii zbawienia i poprzez nie się objawia. Jan, oświecony przez Ducha Świętego, dostrzega w cudzie w Kanie Galilejskiej początek Bożego objawienia i zbawienia w Jezusie. Ewangelista z wielką dokładnością opowiada o tym wydarzeniu, aby pomóc nam dostrzec, że wewnętrzny wymiar współczującego gestu Jezusa dokonanego wobec gości weselnych to w istocie początek objawienia ostatniego aktu w zbawczym planie Ojca, planie obiecanym i wypełnianym wobec Izraela "wielokrotnie i na różne sposoby" (Hbr 1,1), teraz jednak urzeczywistniającym się w Jego Synu.
Po czterech dniach, wyszczególnionych w pierwszym rozdziale Ewangelii, relacja z Kany zaczyna się od słów: Trzeciego dnia. Wzmianka o trzecim dniu otwiera pole do wielu interpretacji41. W tej, którą tu rozwiniemy, trzeci dzień stanowi nawiązanie do wydarzenia z Wj 19 - Mojżesz otrzymuje prawo na górze Synaj - i do celebracji tego wydarzenia w tradycji Izraela42.
TŁO BIBLIJNE:
Święto Tygodni albo Pięćdziesiątnica
Święto Tygodni (hebr. Szawuot) - albo Pięćdziesiątnica - było żydowskim świętem liturgicznym, w którym świętowano Boży dar nowych wiosennych zbiorów. Odliczano siedem tygodni od szabatu po święcie Paschy i w pięćdziesiątym dniu, dniu Pięćdziesiątnicy (grecki rzeczownik "Pięćdziesiątnica", pent?kost? - zob. Dz 2,1; 20,16; 1 Kor 16,8 - pochodzi od liczebnika pent?kostos, "pięćdziesiąty") odbywało się święto pielgrzymów w Jerozolimie (Wj 34,22; Kpł 23,11.15-17; Pwt 16,9-11). Pielgrzymi składali Panu w ofierze dwa bochenki chleba upieczonego ze świeżo skoszonej pszenicy, razem z innymi ofiarami, aby podziękować Mu za Jego troskliwą opiekę, dar ziemi i pożywienia (Kpł 23,17-19). I tak jak inne rolnicze święta, które stały się pamiątką wydarzeń z historii zbawienia, Pięćdziesiątnica stała się celebracją przymierza zawartego na Synaju i jego odnowienia. Choć związek Pięćdziesiątnicy z przymierzem z góry Synaj nie znajduje potwierdzenia w Starym Testamencie, spotykamy je w Księdze Jubileuszów 5,10-6,31 (ok. 150 p.n.e.). Łukaszowy opis zesłania Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy (Dz 2,1-4) zawiera wiele odwołań do przymierza zawartego na Synaju43.
Mojżesz, wywiódłszy Izraelitów z niewoli egipskiej, zaprowadził ich w pobliże góry Synaj, gdzie Pan zaproponował Izraelowi zawarcie ?przymierza. Lud Izraela odpowiedział: "Uczynimy wszystko, co Pan nakazał" (Wj 19,8). Wtedy Pan zapowiedział Izraelitom, że ukaże im się za trzy dni, i pouczył ich, by przygotowali się na Jego przyjście: "[I] niech będą gotowi na trzeci dzień, bo dnia trzeciego zstąpi Pan na oczach całego ludu na górę Synaj" (Wj 19,11; zob. 19,15). "Trzeciego dnia rano" (Wj 19,16) Pan ukazał się na górze Synaj w swojej zatrważającej mocy i objawił swoją "chwałę" (Pwt 5,24).
Ofiarowanie przez Boga ?Tory i zawarcie przymierza na górze Synaj stało się treścią liturgicznego wspomnienia w czasie żydowskiego święta Pięćdziesiątnicy (zob. Tło biblijne na s. 29), a niektóre elementy żydowskiej interpretacji tego wydarzenia znajdują swoje odbicie w opowieści o weselu w Kanie. Na przykład żydowski komentarz do Wj 19 z drugiego wieku n.e., Mekilta Rabbiego Izmaela, wymienia następujące po sobie dni przygotowania do ofiarowania Tory przez Boga w "trzecim dniu", a to wyliczenie jest podobne do sekwencji dni, którą znajdujemy u Jana (1,29.35.43), a która stanowi przygotowanie do "trzeciego dnia" (2,1)44.
Odbywało się wesele trzeciego dnia w Kanie Galilejskiej. Owa Kana to najprawdopodobniej Khribet Qana, miejscowość położona mniej więcej piętnaście kilometrów na północ od Nazaretu. Za prostym opisem weselnego przyjęcia kryje się biblijne prorockie porównanie przymierza zawartego między Bogiem i Izraelem do małżeństwa (Oz 1,16-25): Bóg jest panem młodym, a Jego lud, Izrael - panną młodą45. Obrazem małżeństwa posługuje się Izajasz, aby mówić o Bożym ostatecznym dziele zbawienia, które odkupi grzech ludu i pojedna go z Bogiem. Boże dzieło zbawienia jest umocowane w Jego wierności przymierzu i w Jego miłości: "Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię - Pan Zastępów; Odkupicielem twoim - Święty Izraela" (Iz 54,5). Gdy Bóg dokonuje dzieła zbawienia i odnawia przymierze, to, co następuje później, zostaje porównane do ślubu: "Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi" (Iz 62,5). Zbiegają się nam tutaj Przymierze zawarte na górze Synaj, Boża obietnica ostatecznego zbawienia i związany z nimi obraz małżeństwa, tworząc bogaty kontekst, w którym Jan pozwala nam kontemplować wesele w Kanie.
Pierwszą osobą obecną na weselu, o której czytamy, jest Matka Jezusa, a Jezus i Jego uczniowie zostają wymienieni po Niej. Z Janowym przedstawieniem Matki Jezusa wiąże się kilka istotnych spraw. Po pierwsze, w Czwartej Ewangelii pojawia się Ona tylko dwa razy: w Kanie i u stóp krzyża (19,25-27). I nie jest to przypadkowa ciekawostka. Obecność Matki Jezusa w tych dwóch wydarzeniach wskazuje na duchowe prawdy Jej dotyczące, które nie są wprost czytelne w pierwszej warstwie tekstu. Co więcej, Jan, mówiąc o Matce Bożej, nigdy nie używa Jej imienia, Maryja, ale nazywa ją zawsze Matką Jezusa. Pozostawiając Ją bezimienną, Jan pozwala Jej odgrywać w Ewangelii szerszą, symboliczną rolę. Pismo Święte często przedstawia lud Boży jako postać kobiecą, na przykład poślubioną Panu małżonkę. W Starym Testamencie Izrael zostaje uosobiony w postaci "Córy Syjońskiej" (Ps 9,15; Iz 62,11; So 3,14) albo dzieci Matki Syjonu (Iz 66,7-9; zob. też 60,1-7), w Nowym Testamencie Kościół jest uosobiony jako małżonka Chrystusa (2 Kor 11,2; Ef 5,29-32; Ap 19,6-8; 21,2.9). W Kanie Matka Jezusa ukazuje się jako ucieleśnienie, w jednej osobie, całego wiernego i posłusznego ludu Bożego. Jak niegdyś lud Izraela wyraził doskonałą wierność Bogu w zaślubinach przymierza na górze Synaj - "Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy" (Wj 24,3; zob. 19,8; 24,7) - tak teraz matka Jezusa poucza tych, którzy są obecni na weselu: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (2,5; por. Łk 1,38). Jest ona wzorem posłuszeństwa Bogu. Ukazuje doskonałą, wynikającą z przymierza, wierność Bogu i miłość do Niego - i zachęca do niej innych.
W trakcie wesela pojawia się problem: zabrakło wina; potrzebne jest rozwiązanie. Matka Jezusa zanosi tę potrzebę swojemu Synowi. Brak wina mógłby stać się przyczyną zawstydzenia gospodarza. Uwaga Maryi, że nie mają już wina, niesie ze sobą prośbę, by Jezus pomógł ich wspólnym przyjaciołom. Równocześnie biblijne aluzje zwarte w opowieści sugerują, że wino ma duchowe znaczenie, a zatem jest czymś więcej niż tylko napojem, który zwykle znajduje się na weselnym stole (zob. niżej, komentarz do 2,9-10).
Dwuczłonowa odpowiedź Jezusa na prośbę Matki była żywo dyskutowana przez komentatorów. Jej pierwsza część, Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? - dosłownie: "Co mi i tobie, kobieto?" - to semickie wyrażenie oznaczające dystans czy rozbieżne opinie rozmówców o dyskutowanej sprawie bądź odmienne jej rozumienie. W tym miejscu, dodatkowo, pozwala ono umieścić relację dwojga rozmówców na nowej płaszczyźnie. Wprawdzie w starożytności zwracanie się do kobiet tym właśnie słowem było częste, niemniej nie mówiło się tak do własnej matki. W tej pierwszej części odpowiedzi Jezus w pewnym sensie dystansuje się od zamkniętej relacji matka - syn, tak jak to zostało zapisane u ?synoptyków46. Jednakże przez z kulturowego punktu widzenia zaskakujące zwrócenie się do swojej matki słowem "kobieto" Jezus ustanawia też między nimi inną płaszczyznę łączącej ich więzi: relację nauczyciel - uczeń i misję wypełniania Bożego dzieła zbawienia.
W drugiej części swojej odpowiedzi Jezus mówi do Matki: Jeszcze nie nadeszła godzina moja. Po raz pierwszy nadmienia o swojej ?godzinie - temat ten będzie często powracał w Ewangelii. Godzina Jezusa to czas krzyża i zmartwychwstania, gdy Jezus w pełni objawia miłość Ojca i wypełnia swoje dzieło zbawienia. Gramatyka umożliwia odczytanie słów Jezusa jako pytania: Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?47. Tak rozumiane słowa Jezusa oznaczałyby, że ogłasza On, iż godzina Jego zbawczego dzieła zaczyna się już teraz, a jej wypełnienie nastąpi na krzyżu, gdy znów zwróci się On do matki słowem "Niewiasto".
Maryja pokazuje, że przyjmuje tę nową relację łączącą ją z Jezusem, relację, w której Ona sama jest uczennicą, odgrywającą szczególną rolę jako współtowarzyszka w Jego dziele. Właściwe rozpoznanie tej zmiany we wzajemnej relacji Jezusa i Jego Matki jest kluczem do zrozumienia pełnego wymiaru opowieści o weselu w Kanie48. Matka Jezusa mówi do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Te słowa wyznaczają Maryi podwójną rolę. Po pierwsze, jest Ona wzorem ucznia, posłusznego Synowi. Jej słowa są echem odpowiedzi, jaką Izrael dał Bogu na propozycję przymierza: "Uczynimy wszystko, co Pan nakazał" (Wj 19,8; zob. 24,3.7). Maryja poucza służących, by słuchali jej Syna, tak jak lud Izrael słuchał Pana u stóp góry Synaj. Po drugie, gdy zanosi potrzebę gospodarza Jezusowi, a następnie zachęca służących, by byli Mu ulegli i posłuszni, Maryja jest pośredniczką między Synem i członkami rodziny celebrującej wesele. Jak pisze św. Tomasz z Akwinu: "Matka Chrystusa pełniła rolę osoby pośredniczącej. Robi więc dwie rzeczy, najpierw wstawia się u Syna, a następnie poucza sługi"49. Maryja przedstawia potrzeby ludu Jezusowi i jako Jego uczennica zachęca ludzi, by byli posłuszni Jezusowi, polecając im, by robili to, co On im nakazuje.
Wzmianka o sześciu stągwiach kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń przywołuje przepisy dotyczące rytualnej czystości zawarte w Torze. Rytualna czystość pozwalała danej osobie znajdować się w bliskości Boga50. Aby znaleźć się w stanie rytualnej czystości, należało obmyć wodą samego siebie albo różne przedmioty. Nie jest jasne, o jakie konkretnie oczyszczające obmycia chodzi w tym miejscu, ale przystają one w sensie ogólnym do przywoływanego w tej opowieści przymierza zawartego na Synaju.
Jezus daje służącym dwa polecenia: Napełnijcie stągwie wodą! oraz Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu. W obu przypadkach służący, pomni rady, której udzieliła im Matka Jezusa, robią wszystko tak, jak im kazał. Najpierw napełniają stągwie aż po brzegi. Jezus zamieni tę wielką ilość wody - między 480 a 720 litrów - w wino! Tak olbrzymia ilość, znacznie przekraczająca to, czego można by oczekiwać na weselnym przyjęciu, stanowi subtelną sugestię: nie chodzi tylko o zwykłe zaspokojenie potrzeb i uzupełnienie niedoboru wina na weselnym stole - to wydarzenie ma głębszy sens. Obfitość wina pojawia się w wielu biblijnych tekstach mówiących o Bożym ?eschatologicznym dziele zbawienia. Gdy Bóg ześle ostateczne zbawienie swojego ludu, nastąpi wielkie święto z nadzwyczajną obfitością wina. Prorok Amos mówi: "z gór moszcz spływać będzie kroplami, a wszystkie pagórki będą nim opływać" (9,13); Joel zaś głosi: "I stanie się owego dnia, że góry moszczem ociekać będą" (4,18).
Juan de Flandes, Gody w Kanie (ok. 1500-1504), ze zbiorów Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku
Następnie starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, ale nie wiedział, skąd ono pochodzi. Jednak słudzy (...) wiedzieli, że źródłem był Jezus. Starosta weselny przywołał zatem pana młodego, a jego słowa zarówno podsumowują całą opowieść, jak i proklamują jej znaczenie.
Według zwykłego ludzkiego doświadczenia i oczekiwania uznaje się, że każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ale Pan nie działa tak jak człowiek ani nie kieruje się ludzkimi oczekiwaniami: "myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami" (Iz 55,8). Starosta weselny dochodzi do wniosku, że wydarzyło się coś nowego i nieoczekiwanego: Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory51.
Zbierzmy teraz różne biblijne odwołania zawarte w opowiadaniu i spójrzmy na duchowe znaczenie tego wydarzenia. Przez swoich proroków Pan obiecał ostateczne dzieło zbawienia, przez które odkupi ludzi z grzechu i odnowi przymierze. Nowe Przymierze było przyrównywane do małżeństwa między Bogiem i Jego odkupionym ludem; w tym nowym, doskonałym stanie rzeczy Bóg wyjdzie naprzeciw ludzkim potrzebom i nad wyraz obficie je zaspokoi, tak że nikt nie będzie niczego już pragnął. Dlatego prorocy przedstawiali ów czas jako czas wielkiej obfitości wszystkiego, włączając w to także nadobfitość wspaniałego wina. Jan zaprasza nas, byśmy w tym na pozór prostym wydarzeniu, które zaszło na weselu, ujrzeli wielką tajemnicę: wielkie, zarezerwowane na koniec czasów Boże dzieło zbawienia, będące realizacją Jego obietnic i odnowieniem Jego przymierza, wypełnia się oto w Jego Synu Jezusie. Boże przymierze małżeńskie, zawarte z Jego ludem trzeciego dnia na Synaju, odnawia się oto w eschatologicznym małżeństwie ?Mesjasza z Jego ludem, uosobionym w Jego Matce, trzeciego dnia w Kanie Galilejskiej. Woda przymierza synajskiego nie zostaje odrzucona, lecz przemienia się w wino Ewangelii w nowym kontekście Słowa, które stało się ciałem.
Cud w Kanie jest początkiem znaków uczynionych przez Jezusa. Jan przedstawia owe cuda jako znaki, ponieważ te potężne akty boskiej mocy poprzez to, co zmysłowe, objawiają duchowe prawdy o Jezusie albo na nie wskazują. ?Znaki Jezusa są przedłużeniem Jego ?wcielenia52. Człowieczeństwo Jezusa objawia Jego boskość i tak samo Jego znaki objawiają Jego chwałę, boską naturę. Przemiana wody w wino ukazuje wypełnienie Bożych obietnic zbawienia i odnowienia przymierza. "Chwała Pana", która objawiła się Izraelitom na górze Synaj (Wj 24,16-17), w Kanie objawia się w znaku dokonanym przez wcielone Słowo.
Widząc owe znaki, uczniowie Jezusa uwierzyli w Niego. Wiara w Jezusa idzie ręka w rękę z właściwym odczytaniem Jego znaków jako objawiających duchowe tajemnice. Uczniowie mieli już jakąś podstawową wiarę, co widać w ich postawie i w różnych wypowiedziach o Jezusie, przywołanych w pierwszym rozdziale. Potrafią dostrzec w cudzie w Kanie znak i idą o krok dalej niż we wcześniejszych wypowiedziach - zaczynają wierzyć w Jezusa osobiście. Wiara wykracza poza przyjęcie prawd doktrynalnych, prowadząc do osobistego wyznania ufności pokładanej w samym Bogu. Jak zobaczymy, wiara uczniów pozostaje w Ewangelii niedoskonała (zob. J 13-16). Zyskuje dojrzałość dopiero po zmartwychwstaniu Jezusa, dzięki pomocy Ducha Świętego.
Jan dodaje, że Jezus, Jego Matka, bracia i uczniowie udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni. Porządek, w jakim autor Ewangelii wymienia tu osoby, ma znaczenie: jest odwrócony w stosunku do tego, jak zaczyna się relacja z wydarzeń. Opowieść o Kanie Galilejskiej rozpoczyna się od Matki Jezusa (2,1), teraz natomiast to Jezus, Jej Syn i Pan, ukazany jest w swojej wiodącej roli.
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (2,1-12)
Matka Jezusa. W Kanie widzimy Maryję ukazaną jako wzór Kościoła. Jej wypowiedź skierowana do służących: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (2,5) wyraża tę samą dyspozycyjność, którą Maryja zadeklarowała wobec anioła Gabriela w zwiastowaniu: "Niech mi się stanie według słowa twego". W obu przypadkach przywołane zostają słowa wypowiedziane przez lud Izraela na górze Synaj: "Uczynimy wszystko, co Pan nakazał" (Wj 19,8; zob. 24,3.7). Matka Jezusa jest wzorem dyspozycyjności wobec Boga, która powinna cechować wszystkich wierzących: pokory, otwartości na przyjęcie Bożej woli, i pełnego żywotnej siły posłuszeństwa. To są podstawowe cechy ucznia, fundament wzrastania w świętości. Widzimy też Maryję, która działa jako orędowniczka, pośrednicząc między Jezusem i domownikami w Kanie. Maryja przedstawia Synowi potrzeby innych i poucza służących, by byli Mu posłuszni. Matka Jezusa odgrywa wyjątkową i jedyną rolę w historii zbawienia, ponieważ to właśnie przez Nią i tylko przez Nią Słowo Boże stało się ciałem, aby dopełniło się dzieło zbawienia.
ŻYWA TRADYCJA: Święty Augustyn o wodzie przemienionej w wino
"Istniało dawnymi czasy proroctwo (...), a owym proroctwem, póki Chrystusa w nim nie pojmowano, była woda. W wodzie bowiem wino niejako jest ukryte. (...) [Z]niknie głupota, gdy do Pana przyjdziesz i to, co było wodą, winem będzie dla ciebie. (...) Pojmuj tam [w Starym Testamencie] Chrystusa, to nie tylko to zrozumiesz, co czytasz, ale też cię to będzie upajać. Tam skierowany umysł rzeczy cielesne odmienia, a zapominając o tym, co minęło, zdąża do tego, co jest przed nim"53.
Sakrament małżeństwa. Ta Ewangelia jest jednym z kilku czytań proponowanych w liturgii sakramentu małżeństwa. Katechizm, komentując cud w Kanie, stwierdza, że Kościół "nadaje wielkie znaczenie obecności Jezusa na Godach w Kanie. Widzi w tym potwierdzenie, że małżeństwo jest czymś dobrym, oraz zapowiedź, że od tej pory będzie ono skutecznym znakiem obecności Chrystusa" (KKK, 1613). Bóg ustanawiał małżeństwo jako widomy znak wiernej miłości swego ludu wynikającej z przymierza (Rdz 2,23-24; Ef 5,29-33). Kiedy weźmiemy pod uwagę nasze różne niedoskonałości i słabości, życie małżeńskie jawi się jako trudne dzieło. Małżeństwo może się jednak okazać nawet trudniejsze, gdy przeżywa się je w oddzieleniu od Boga. Pierwszym zadaniem małżonków jest upewnienie się, że zaproszono na to wesele także Jezusa (2,2). Jeśli będziemy zapraszać Jezusa do naszych małżeństw i do naszego życia rodzinnego, prosić Go, by uzdolnił nas do życia zgodnie z przyrzeczeniami wierności i miłości, które złożyliśmy, On przemieni wodę naszego zwykłego małżeńskiego życia w wino uświęcenia. Boża łaska przeniknie małżeńskie radości i trudności, tak że staną się one miejscem wspólnego wzrastania w świętości, przynosząc owoce w naszych rodzinach.
Tytuł oryginału
The Gospel of John
Copyright ? 2015 by Francis Martin and William M. Wright IV
Originally published in English under the title The Gospel of John by Baker Academic, a division of Baker Publishing Group, Grand Rapids, Michigan, 49516, U.S.A. All rights reserved.
? Copyright for this edition by Wydawnictwo W drodze, 2020
Redaktorzy serii - Peter S. Williamson, Mary Healy, Kevin Perrotta
Redaktor naukowy wydania polskiego - ks. dr hab. Adam Kubiś
Redaktor prowadząca - Ewa Kubiak
Redakcja - Grażyna Piskorz
Korekta - Katarzyna Smardzewska, Paulina Jeske-Choińska
Projekt okładki i layoutu - Krzysztof Lorczyk OP
Opracowanie projektu graficznego okładki na podstawie reprodukcji: Carl Baron von Vittinghoff, Dwaj kontemplujący mnisi (1809 r.) oraz Anonim, Chrystus trzymający kulę ziemską zwieńczoną krzyżem (ok. 1600-1680). Ze zbiorów Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.
Nihil obstat
Poznań, dnia 23 września 2020 roku, KS. DR ADAM SIKORA, cenzor
Imprimatur
Poznań, dnia 24 września 2020 roku nr 4940/2020, BISKUP DAMIAN BRYL, wikariusz generalny
ISBN 978-83-7906-623-0
Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o.
Wydanie I, 2021
ul. Kościuszki 99
61-716 Poznań
tel. 61 850 47 52
sprzedaz@wdrodze.pl
www.wdrodze.pl
Przygotowanie wersji elektronicznejEpubeum