Ewangelia na każdy dzień. Czytania i komentarze - ewangeliczne krople - ks. Edward Staniek

Kup ebooka

49.90 zł
38.92 zł (25,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Nie przedawkować

Chrystus, przekazując swoją naukę, najczęściej posługiwał się przypowieścią. W pewnej mierze odsłania ona tajemnicę prawdy, którą objawiał słuchaczom. Moc prawdy jest bowiem tak wielka, że może człowieka wznieść aż do nieba i może go obalić na ziemię. Do prawdy trzeba dorastać. Objawia się w miarę, jak człowiek się na nią otwiera, w miarę, jak rośnie pojemność jego serca.

Wzywanie do lektury Ewangelii winno być zaopatrzone w ostrzeżenie, by tej lektury nie przedawkować. Najbezpieczniej spożywać Ewangelię kroplami jak drogocenny lek. Ma ona moc uleczenia i moc mobilizowania wszystkich sił człowieka. Właściwy przepis dotyczący lektury Ewangelii to jedna jej kropla na łyżkę "cukru" lub "wody", czyli sytuacji, w której ją czytamy. Jedna kropla Ewangelii dziennie wystarczy do duchowego wzrostu, byle tylko była spożywana systematycznie i świadomie wchłonięta przez przyjmującego.

Ewangelia to nie tylko zbiór informacji o życiu i działalności Jezusa. Ewangelia to świat o logice przekraczającej logikę doczesnego myślenia. To świat logiki Bożej miłości. Zatem każda ewangeliczna kropla stopniowo wprowadza nas w tajemniczy świat wartości Bożych.

Tekst, który oddaję w ręce czytelnika, to zestaw ewangelicznych kropli. Należy dziennie się zatrzymać tylko nad jedną z nich, by dostrzec bliskość ewangelicznego świata z naszą rzeczywistością.

Lektura Pisma Świętego różni się w zasadniczy sposób od lektury innych tekstów. We wszystkich bowiem szukamy czegoś, co może nas ubogacić. Przyjmujemy od autora to, co uważamy za cenne w budowaniu lub doskonaleniu swego światopoglądu. Przy takiej lekturze czytelnik jest panem, a tekst jest mu podporządkowany. W spotkaniu z tekstem natchnionym Słowo jest Panem, a czytelnik jest mu podporządkowany. Trzeba więc wejść w logikę Ewangelii i pozwolić, aby to ona stawała się naszą logiką. Prawdy nie można przyjmować cząstkowo. Trzeba ją przyjąć całą, trzeba oddać siebie w jej ręce.

Ufam, że Ewangeliczne krople pomogą w zbliżeniu się do tekstu natchnionego tym, którzy o to zabiegają. Agendy biblijne, czyli katolickie kalendarze, zawierają teksty Ewangelii na każdy dzień. Warto do nich sięgnąć. Jeśli nie mamy ich pod ręką, można odszukać tekst fragmentu Ewangelii na podstawie dotyczących danego dnia wskazówek o Ewangeliście, rozdziale i wersetach jego Ewangelii. Z tego fragmentu cytuję kilka słów i w nich zwracam uwagę tylko na jedną prawdę. Takie rozważanie winno się zakończyć spojrzeniem na szczegół naszego dnia, by dostrzec go w świetle Ewangelii.

Czytelników proszę o modlitwę w intencji wszystkich, dla których autorytet słów Ewangelii jest rozstrzygający, aby w Kościele i z Kościołem odkryli moc Ewangelii i jej mądrość. Czytający Pismo Święte stanowią szczególnego rodzaju wspólnotę duchową, niezależnie od tego, czy o tym wiedzą, czy też nie. Wchodzenie w świat Bożej logiki i opanowanie ewangelicznego języka pozwala na duchowe porozumienie w każdym momencie i w każdej sytuacji. Wchodzenie w głąb Ewangelii to nie tylko droga Nowej Ewangelizacji, ale również droga do prawdziwego ekumenizmu i jedności Kościoła.

Kraków, 29 czerwca 2014

ks. Edward Staniek

  2. TYDZIEŃ ADWENTU PONIEDZIAŁEK

ewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób przynieść go, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę, rzekł: "Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy".

Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: "Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga?" Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: "Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy powiedzieć: "Wstań i chodź?" Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów" - rzekł do sparaliżowanego: "Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu". I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga.

Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: "Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj" (Łk 5,17–26).

*

Rzekł do sparaliżowanego:Mówię Ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu

Odnowiony człowiek. Oto istota misji Jezusa. Odnowiony cieleśnie i duchowo.

Odnowienie duchowe jest pierwsze i najważniejsze. Cielesne jest jedynie znakiem dokonania się pierwszego. Być prawym człowiekiem i pomóc innym w zdobywaniu wewnętrznej prawości - oto nasze zadanie.

Odbudowa Bożego człowieczeństwa.

Szkoda, że tyle energii przeznacza się na inne cele, tylko tej duchowej odbudowy nikt nie ceni.

  17 GRUDNIA

odowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse był ojcem króla Dawida.

Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.

Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń (Mt 1,1–17).

*

Syn Dawida

Rodowód Zbawiciela. Dość dobrze znamy tych ludzi. Stary Testament mówi sporo o słabościach i wzlotach pradziadów Jezusa.

Łaska niczego nie idealizuje. Ona wydaje owoce na takiej glebie, jaka jest.

Trzeba przeglądnąć historię swego rodu i podziękować Bogu za to, że w takim gronie, a nie w innym, postanowił dać nam szansę zostania świętymi. Słabości naszych rodziców nie umniejszają naszej świętości, ona nad nimi odnosi zwycięstwo.

Dawid, żona Uriasza, Salomon, Roboam... pradziadowie Jezusa - ludzie grzechu.

Dziękujmy za naszych przodków.

  19 GRUDNIA

a czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach.

Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: "Nie bój się Zachariasz! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały". Na to rzekł Zachariasz do anioła: "Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku". Odpowiedział mu anioł: "Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie".

Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu.

Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy i mówiła: "Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi" (Łk 1,5–25).

*

Twoja prośba została wysłuchana

Zachariasz prosił o dziecko, prosił w imieniu swoim i żony. Był kapłanem sprawiedliwym, a ludzie traktowali ich jak grzeszników, gdyż bezpłodność żony uznawali za karę.

Prosił przez długie lata. Został wysłuchany. Każda prośba zanoszona do Boga jest wysłuchana, tylko nie zawsze tak, jak to sobie wyobrażamy.

Bóg lubi, gdy człowiek prosi, bo jak każdy dobry ojciec chce spełniać mądre prośby dzieci. Zawsze jednak ma na uwadze nasze większe dobro. W jego planach i bezdzietność jest dobrem.

  24 GRUDNIA

achariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:

"Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,

bo lud swój nawiedził i wyzwolił,

i wzbudził dla nas moc zbawczą

w domu swego sługi, Dawida:

jak zapowiedział od dawna

przez usta swych świętych proroków;

że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół

i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;

że naszym ojcom okaże miłosierdzie

i wspomni na swe święte przymierze,

na przysięgę, którą złożył

ojcu naszemu, Abrahamowi.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani

służyć Mu będziemy bez lęku,

w pobożności i sprawiedliwości przed Nim,

po wszystkie dni nasze.

A i ty, dziecię, zwać się będziesz

prorokiem Najwyższego,

gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi;

Jego ludowi dasz poznać zbawienie,

przez odpuszczenie mu grzechów,

dzięki litości serdecznej naszego Boga,

z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce,

by światłem stać się dla tych,

co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,

aby nasze kroki skierować na drogę pokoju" (Łk 1,67–79).

*

Został napełniony Duchem Świętym

Uwierzył dopiero po nadaniu synowi imienia Jan. Znak zapieczętowanych ust dany przez anioła jako kara za niewiarę przekonał go, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

A skoro uwierzył, otworzył serce na działanie Ducha Świętego. A ono wyśpiewało hymn uwielbienia Boga. To jest odpowiedź człowieka wypełnionego Duchem Bożym.

Szczęście się przelewa, a serce zamienia się w źródło, którego woda radości płynie po świecie jak rzeka.

  BOŻE NARODZENIE

 owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu; dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie". I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:

"Chwała Bogu na wysokościach,

a na ziemi pokój

ludziom, w których ma upodobanie" (Łk 2,1–14).

*

Owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie

Tak wielu chce uzależniać narodziny dziecka od warunków społeczno-gospodarczych. Ponieważ nie ma go gdzie położyć - brakuje pieniędzy, mieszkania, nie ma pracy, nie ma zaplecza - lepiej je zabić. Co za głupota!

Człowiek, który raz stanął w betlejemskiej stajni i zobaczył Maryję oraz Józefa, nigdy nie uzależni od warunków życia dziecka. Nic nie jest ważne - ważny jest narodzony człowiek.

Jezus swoim narodzeniem raz na zawsze obalił argumentację, którą posługuje się świat. Może być cudza stajnia - to nie jest ważne. Ważne jest, że rodzi się człowiek.

  1. NIEDZIELA PO BOŻYM NARODZENIU, ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY: JEZUSA, MARYI I JÓZEFA

dy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: "Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu". Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

"Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu

w pokoju, według Twojego słowa.

Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,

któreś przygotował wobec wszystkich narodów:

światło na oświecenie pogan

i chwałę ludu Twego, Izraela".

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz prze niknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskie go, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim (Łk 2,22–40).

*

Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia

Starość nie zawsze jest pogodna.

Starość nie zawsze jest łatwa.

Starość zawsze jest wspomagana szczególną łaską przygotowania do wieczności.

W dobrej rodzinie jest miejsce dla najstarszego pokolenia.

  29 GRUDNIA

dy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: "Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu". Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

"Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu

w pokoju, według Twojego słowa.

Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,

któreś przygotował wobec wszystkich narodów:

światło na oświecenie pogan

i chwałę ludu Twego, Izraela".

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2,22–35).

*

Wyczekiwał pociechy Izraela

Szczęście człowieka ukryte jest w oczekiwaniu. Jeśli ma na co czekać, jego życie ma sens. Jeśli już na nic nie czeka, jego życie traci smak, staje się nudne i puste.

Czekanie jest częścią twórczości. Twórca ciągle czeka na ukończenie dzieła, a jeśli mu się to udaje, ma przed sobą do wykonania dzieła następne.

Tak należy czekać na własną śmierć, ona kończy jedno dzieło, a rozpoczyna inne, piękniejsze.

Czekanie Symeona było twórcze. A nasze czekanie?

  31 GRUDNIA

a początku było Słowo,

a Słowo było u Boga,

i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga.

Wszystko przez Nie się stało,

a bez Niego nic się nie stało,

co się stało.

W Nim było życie,

a życie było światłością ludzi,

a światłość w ciemności świeci

i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga,

Jan mu było na imię.

Przyszedł on na świadectwo,

aby zaświadczyć o światłości,

by wszyscy uwierzyli przez niego.

Nie był on światłością,

lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości.

Była Światłość prawdziwa,

która oświeca każdego człowieka,

gdy na świat przychodzi.

Na świecie było Słowo,

a świat stał się przez Nie,

lecz świat Go nie poznał.

Przyszło do swojej własności,

a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,

dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,

tym, którzy wierzą w imię Jego,

którzy ani z krwi,

ani z żądzy ciała,

ani z woli męża,

ale z Boga się narodzili.

Słowo stało się ciałem

i zamieszkało między nami.

I oglądaliśmy Jego chwałę,

chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,

pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: "Ten był, o którym powiedziałem: "Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie". Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył (J 1,1–18).

*

Zamieszkało między nami

Minął rok. Jezus rozbił swój namiot blisko nas, by z nami zamieszkać.

Czy ten rok minął w świadomości, że Jezus był obecny w naszym życiu?

Czy liczyliśmy na Niego, a nie tylko na siebie?

Ile razy potrzebowaliśmy Go prawdziwie?

On zamieszkał między nami, a my żyjemy tak, jakby Go nie było.

Gdzie jest nasze dziękczynienie, i nasze wynagrodzenie?

  2 NIEDZIELA PO BOŻYM NARODZENIU

a początku było Słowo,

a Słowo było u Boga,

i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga.

Wszystko przez Nie się stało,

a bez Niego nic się nie stało,

co się stało.

W Nim było życie,

a życie było światłością ludzi,

a światłość w ciemności świeci

i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga

Jan mu było na imię.

Przyszedł on na świadectwo,

aby zaświadczyć o światłości,

by wszyscy uwierzyli przez niego.

Nie był on światłością,

lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości.

Była Światłość prawdziwa,

która oświeca każdego człowieka,

gdy na świat przychodzi.

Na świecie było Słowo,

a świat stał się przez Nie,

lecz świat Go nie poznał.

Przyszło do swojej własności,

a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,

dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,

tym, którzy wierzą w imię Jego

którzy ani z krwi,

ani z żądzy ciała,

ani z woli męża,

ale z Boga się narodzili.

Słowo stało się ciałem

i zamieszkało między nami.

I oglądaliśmy Jego chwałę,

chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,

pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: "Ten był, o którym powiedziałem: "Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie"". Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył (J 1,1–18).

*

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga

Rzeczywistość jest jak korale. Łączy je w piękną kolię niewidzialna, lecz mocna nić.

Słowo Boga jest taką nicią, która porządkuje wszystko i wszystkiemu nadaje sens.

Ta nić z Boga bierze początek i u Boga ma swoje zakończenie.

Jam jest Alfa i Omega - mówi Pan.

  2 NIEDZIELA PO BOŻYM NARODZENIU

a początku było Słowo,

a Słowo było u Boga,

i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga.

Wszystko przez Nie się stało,

a bez Niego nic się nie stało,

co się stało.

W Nim było życie,

a życie było światłością ludzi,

a światłość w ciemności świeci

i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga -

Jan mu było na imię.

Przyszedł on na świadectwo,

aby zaświadczyć o światłości,

by wszyscy uwierzyli przez niego.

Nie był on światłością,

lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa,

która oświeca każdego człowieka,

gdy na świat przychodzi.

Na świecie było [Słowo],

a świat stał się przez Nie,

lecz świat Go nie poznał.

Przyszło do swojej własności,

a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,

dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,

tym, którzy wierzą w imię Jego -

którzy ani z krwi,

ani z żądzy ciała,

ani z woli męża,

ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem

i zamieszkało wśród nas.

I oglądaliśmy Jego chwałę,

chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,

pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: "Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie". Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył (J 1,1–18).

*

A świat Go nie poznał

Tajemnicza taktyka Boga.

Nie objawił swej potęgi.

Ukrył ją w słabym ciele dziecka.

Chciał do nieba przeprowadzić tylko ludzi dobrych, którzy umieją kochać.

Tajemnica Wcielenia służy selekcji i zgromadzeniu wokół Chrystusa tylko ludzi dobrych.

Zła wola czyni człowieka ślepcem.

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej