1. Pokolenie i pokoleniowość a dzisiejsza młodzież
Opis i charakterystyka pokoleń nie są zadaniami łatwymi do realizacji. Każdy, kto próbuje się z takimi zadaniami zmierzyć, napotyka na wiele niekiedy niespodziewanych trudności. Pierwsze z nich wiążą się już z samym wiekiem autorów, którzy podejmują się sportretowania wybranego pokolenia. Jeżeli osoby te zaliczają się do opisywanego pokolenia, to często, mimo umiejętności wskazania wielu interesujących subtelności i niuansów odróżniających ich grupę pokoleniową od innych, nie potrafią przyjąć należytego dystansu wobec opisywanych faktów, cech, zjawisk czy procesów. Ich perspektywa, będąc zbyt bliską, skutkuje osłabieniem obiektywności analizy, a wysnuwane wnioski nierzadko są wartościujące i bardzo emocjonalne. Subiektywne oceny są oczywiście poznawczo interesujące, ale niestety pozbawiają nas możliwości kumulacji wiedzy o przebiegu procesu wymiany pokoleń. Odnoszą się prawie wyłącznie do "tu i teraz" ich autorów i to zarówno w sensie dosłownym, jak i symbolicznym. Są bardziej świadomościowym portretem uczestnika danego pokolenia aniżeli portretem pokolenia.
Natomiast, gdy autor starający się scharakteryzować interesujące go pokolenie jest znacznie starszy lub młodszy, to z kolei może narazić się na opis cech i zjawisk typowych dla wybranej grupy pokoleniowej ze zbyt odległej perspektywy. Po prostu może "nie czuć" tego, co stanowi o duszy pokolenia - nie rozumieć jego pokoleniowej tożsamości i poczucia pokoleniowej przynależności. Nietrudno wówczas o uproszczenia i schematy na tyle odbiegające od pokoleniowej rzeczywistości opisywanego miejsca i czasu, że w efekcie uzyskujemy niemal fikcję literacką, a nie narrację naukową.
Czy istnieje jakiś "dobry wiek" dla badacza pokoleń? Czy można wskazać tę różnicę wieku pomiędzy badającym a badanymi, która zagwarantuje najlepsze rezultaty? Niestety, jednoznacznej odpowiedzi na takie pytania nie uda nam się udzielić, ale postaram się w dalszych rozważaniach wskazać sposoby, jak sobie radzić w trakcie portretowania wybranych pokoleń, aby zasygnalizowanych błędów się ustrzec.
Problemy z przyjęciem właściwej perspektywy mogą być nie tylko następstwem wieku autora opisującego interesujące go pokolenie. Pominiemy tu szczere czy wymuszone motywy ideologiczne lub zwykłą ignorancję, ale zatrzymamy się na chwilę przy cesze, o której, charakteryzując pokolenie, nie powinniśmy zapominać. Mam tu na myśli "plastyczność" pokoleń, a mówiąc precyzyjniej ich mozaikowy lub kalejdoskopowy charakter. Pokolenia to zbiorowości niejednorodne, rzadko posiadające jedno wyraźne oblicze. Nawet tak "wyraziste" pokolenia jak Pokolenie Kolumbów czy Pokolenie'80 mogły być oceniane z wielu perspektyw eksponujących na pierwszym planie nieco inne cechy dla nich charakterystyczne i je wyróżniające. Dlatego też korzystam tu z metafory kalejdoskopu. W zależności od przyjmowanej przez badacza perspektywy - "wstrząśnienia kalejdoskopu" - nieco inny obraz pokolenia można dostrzec i poddać go analizie. Na przykład raz mogą to być cechy uwypuklające innowacyjność czy wręcz rewolucyjność, innym razem wkład w rozwój kultury i to nie tylko młodzieżowej, jeszcze innym dramatyzm przeżywanych ważnych pokoleniowych wydarzeń, albo konflikty ze światem dorosłych i rodziców, a wszystko to wzbogacone postawami, preferowanymi wartościami, wyborami normatywnymi, wzorami podejmowanych ról społecznych, aspiracjami i interesami też prezentowanymi w sposób zróżnicowany. Czy zatem można portretować wybrane pokolenie jako całość? Zapewne można, ale bardziej wskazane jest tu podejście ostrożnie traktujące ambicje opisu całościowego, a w zamian skłaniające się ku analizie wybranych aspektów interesujących nas grup pokoleniowych czy szerszych pokoleniowych zbiorowości[7]. Świat życia codziennego pokoleń jest na tyle bogaty, że w danym miejscu i czasie kilku badaczy może, analizując różne cechy wybranej grupy wiekowej, stworzyć wartościową mozaikę, która będzie przybliżała nas do całościowego portretu interesującego nas pokolenia. Portretu pozbawionego uproszczeń tam, gdzie wiedza jednego autora jest mniejsza, bo "uzupełniana" pracami innych badaczy pokoleń. Należy tylko potencjalnych czytelników zachęcać do poszukiwań i porównań, bo wiedzy na temat wybranych pokoleń zazwyczaj nie znajdą w jednej książce.
Interesując się opisem i charakteryzowaniem pokoleń, napotkamy też problem wynikający z różnic w sposobach ich definiowania. Próbując usystematyzować niezbędną dla naszych dalszych rozważań wiedzę na temat pokolenia jako kategorii analitycznej, rozpocznę od wniosku Jerzego Mikułowskiego-Pomorskiego, który rozwijając rozważania Marii Ossowskiej (1963) pisał, że pokolenie, to "pewna kategoria rówieśnicza, wyodrębniona na podstawie faktu, że żyła ona w okresie pewnych, wyraźnie wyodrębniających się wydarzeń historycznych, które to wydarzenia wyznaczają wspólnotę postaw, które z kolei związane są ze wspólnymi wartościami; [...] pokolenie - to kategoria rówieśnicza, która w okresie dojrzewania psychicznego przeżyła pewne wydarzenia historyczne lub przeszła przez wspólne warunki, które obiektywnie kształtowały ich życie" (Mikułowski-Pomorski 1968, s. 268-269).
Odnajdujemy tu próbę łączenia założeń dwóch odmiennych koncepcji rozumienia pokolenia, orientacji historycznej, zapoczątkowanej przez nawiązującego do rozważań Wilhelma Diltheya Karla Mannheima (1966), oraz orientacji kulturowej Georga Simmla (1975) i jego kontynuatorów. Przyjrzyjmy się bliżej podstawowym założeniom obu orientacji.
Zgodnie z orientacją historyczną, czynnikami pokoleniotwórczymi, na podstawie których powstają nowe zbiorowości pokoleniowe, są wydarzenia historyczne. Są to zarówno wydarzenia boleśnie doświadczające całe społeczeństwa, jak wojny, rewolucje czy kryzysy ekonomiczne, jak i zdecydowanie mniej traumatyczne, ale istotne z punktu widzenia historii okresy boomu ekonomicznego, pokojowe transformacje ustrojowe czy znaczne "przyspieszenia" rozwoju cywilizacyjnego. We wskazanych okresach dorastająca młodzież, kształtując swoją indywidualną tożsamość, podlega silnym wpływom wydarzeń historycznych, które kształtują jej życie i przyczyniają się do powstawania nowych pokoleń. Przyjmując założenia orientacji historycznej, można zatem powiedzieć - dopatrując się prostych zależności przyczynowych - że skoro było Powstanie Warszawskie, to powstało Pokolenie Kolumbów, skoro w roku 1989 nastąpił przełom transformacyjny, to utworzyło się Pokolenie'89.
Inaczej kształtowanie się nowych pokoleń wyjaśniane jest w orientacji kulturowej. Tutaj uważa się, że pokolenia powstają i kształtują się również na tle wydarzeń historycznych, ale same wydarzenia "mocy pokoleniotwórczej" nie posiadają. Ważniejsze w tym ujęciu jest to, co pod wpływem "nowych sytuacji historycznych" dzieje się z dorastającą młodzieżą, jak na wydarzenia historyczne reagują młodzi ludzie, jak te wydarzenia odzwierciedlają się w ich świadomości. Dla zwolenników orientacji kulturowej, do których sam się zaliczam, pokolenie to zbiorowość o cechach kategorii rówieśniczej, powstająca na bazie wspólnoty myśli i zachowań stanowiących reakcję na "nową sytuację historyczną", a nie proste następstwo wydarzeń historycznych. Odnosząc się do wskazanych przykładów, zgodnie z orientacją kulturową powinniśmy powiedzieć, że to nie sam fakt Powstania Warszawskiego "stworzył" Pokolenie Kolumbów, lecz wartości, aspiracje, interesy, postawy i potrzeby dorastającej młodzieży będące reakcją na świat okupacyjnej, walczącej Warszawy przyczyniły się do ukształtowania poczucia wspólnoty pokoleniowej i w konsekwencji pokolenia. To nie przełom transformacyjny 1989 roku spowodował powstanie Pokolenia'89, lecz cały zbiór norm, wartości, aspiracji, interesów, postaw będących reakcją młodzieży na upadek jednego i początek nowego systemu ustrojowego w Polsce jest odpowiedzialny za ukształtowanie się tej grupy pokoleniowej. Założenia orientacji kulturowej w postrzeganiu pokolenia są obecnie w socjologii bardziej rozpowszechnione i zgodnie z nią pokoleniem będę określał "sumę wszystkich należących do danego kręgu kulturowego osób, które na podstawie wspólnej sytuacji historyczno-społecznej wykazują podobieństwo postaw, motywacji, nastawień i systemów wartości" (Griese 1996, s. 80).
Ustalenie przyczyny formowania się pokoleń nie kończy dylematów definicyjnych. Kolejnym problemem, który napotkamy, chcąc precyzyjnie określić zakres interesującego nas pojęcia, jest sposób postrzegania pokolenia jako całości. Pokolenie charakteryzowane jest przeważnie jako szeroka zbiorowość obejmująca swoim zasięgiem wszystkie lub prawie wszystkie osoby kilku sąsiadujących roczników, łączone w jedną pokoleniową całość danego miejsca i czasu, ale termin pokolenie ma w socjologicznych opisach też i swoje mniejsze "wcielenia" - występujące w ramach pokoleń grupy. Obydwa sposoby definiowania pokoleń współwystępują ze sobą, a rozdzielanie ich, z perspektywy dotychczasowej wiedzy na temat formowania się pokoleń, wydaje się błędne. Jak pisał José Ortega y Gasset (1928): "Pokolenie nie jest ani garścią wybijających się ludzi, ani też pewną gromadą; jest ono nowym, zamkniętym w sobie ciałem społecznym, posiadającym swoją własną arystokratyczną mniejszość i swą zbiorowość, co z nadaną sobie z góry szybkością życiową i kierunkiem wciska się w krąg istnienia" (cyt. za: Mikułowski-Pomorski 1968, s. 273).
Rozbudowane pojmowanie pokolenia w kategoriach szerszej zbiorowości zawdzięczamy Karlowi Mannheimowi i jego koncepcji związków pokoleniowych. Związki pokoleniowe to struktury tworzące się na podstawie położenia pokoleniowego, przynależności do tej samej przestrzeni historyczno-społecznej - czyli życia w określonym miejscu i czasie - wspólnoty pokoleniowej powstającej w konsekwencji uczestnictwa we wzajemnych oddziaływaniach społecznych i duchowych oraz jedności pokoleniowej będącej następstwem wspólnego przetwarzania przeżyć i doświadczeń. Dla Karla Mannheima koncepcji związków pokoleniowych, podobnie jak położenia klasowego, nie da się odrzucić, chociaż z położeniem klasowym niekoniecznie musi się wiązać świadomość klasowa. Zasygnalizowana tu uwaga jest o tyle istotna, że podobne cechy ma świadomość pokoleniowa - nie wszyscy członkowie danego pokolenia odczuwają przynależność do swojej pokoleniowej zbiorowości[8]. "Osób przynależnych do jednego pokolenia fakt ten sam przez się nie wprowadza w bliski związek i bezpośredni kontakt [...]. W sieci powiązań pokoleniowych człowiek jest zanurzony niezależnie od tego, czy o tym wie, czy nie i czy sprawia mu to przyjemność. Kiedy przynależność do jakiejś wspólnoty pokoleniowej zostanie uświadomiona, rezultatem [...] mogą być solidarność i wspólne, świadome działanie, a więc konkretne grupy i związki interesów" (Griese 1996, s. 87).
Mimo iż Karl Mannheim w swojej koncepcji eksponował fakt, że pokolenia są kategoriami powstającymi jako rezultat ważnych historycznych wydarzeń i współwystępujących z nimi procesów społecznych, to odnajdujemy tutaj podobieństwa do pojmowania pokolenia w sensie kulturowym, gdzie pokolenie rozumiane jest zarówno jako szersza zbiorowość (krąg społeczny, zbiór kręgów), jak i grupa społeczna. Przykładem niech będą tu słowa Jerzego Mikułowskiego-Pomorskiego (1968, s. 275), który pisał, że "o pokoleniu w sensie kulturowym mówić będziemy wtedy, gdy w pewnej kategorii rówieśniczej osób znajdujących się na wyższych szczeblach dojrzewania psychicznego zajdzie proces łączenia się ich na podstawie wspólnych zainteresowań w kręgi, ze szkodą zwykle dla dotychczasowych układów". Zachodzący w kręgach zainteresowań proces socjalizacji wtórnej zmienia solidarność grup pierwotnych, w których uczestniczą młodzi, w tym rodzinę, osłabiając ją, niszcząc lub niekiedy wzmacniając. Wówczas, gdy kategoria rówieśnicza stanowi podstawę aktywizacji kręgu pokoleniowego, krąg ten staje się potencjalnym podłożem formowania się grup pokoleniowych, to znaczy takich grup społecznych (formalnych i nieformalnych), które powstały jako konsekwencja przynależności ich członków do kręgów pokoleniowych (tamże, s. 276).
W przytoczonych przykładach grupy pokoleniowe powstają na bazie wspólnoty myśli (norm, wartości, postaw, aspiracji itd.), tworzącej się w ramach pojawiających się szerszych pokoleniowych zbiorowości. W historii przebiegu procesu wymiany pokoleń możemy jednak zaobserwować też zjawisko odwrotne, gdy grupy pokoleniowe "wyprzedzają" tworzenie się spójnych szerszych pokoleniowych zbiorowości[9] lub, pojawiając się równolegle, stanowią istotną siłę ich powstawania i rozwoju. Przykładem takiego pojmowania relacji pomiędzy pokoleniem jako szerszą zbiorowością a pokoleniem jako grupą może być stanowisko Barbary Fatygi.
Swoje rozważania nad pojęciem pokolenia Barbara Fatyga prowadzi, wykorzystując do opisu pokolenia w sensie szerszej zbiorowości mannheimowski termin wspólnoty pokoleniowej, a wobec pokoleniowych grup wprowadzając pojęcie pokolenia w sensie wąskim. Jej zdaniem, pokolenia pojmowane jako szersze zbiorowości "nie identyfikują się z całością złożonego pokoleniowego przeżycia, lecz tylko z niektórymi jego elementami (wybranymi wątkami światopoglądu, niektórymi zachowaniami, określonym językiem, modą, muzyką, etc.) bądź ze stereotypami wytworzonymi na użytek szerszej publiczności i przez nią samą" (Fatyga 1999, s. 127). Natomiast pod pojęciem pokolenia w sensie wąskim rozumie "konkretną grupę ludzi, związaną wspólnotą doświadczeń, które grupa ta potrafi tak opracować, że opowieści o nich działają na zasadzie podobnej do przemocy symbolicznej [Bourdieu, Passeron 1990]. Z reguły także charakteryzuje taką grupę podobieństwo sytuacji i statusu. Nierzadko jednostki ją tworzące są zaprzyjaźnione, a nie tylko razem coś przeżywają" (tamże, s. 127)[10]. Grupa pokoleniowa - pokolenie w sensie wąskim - w tym rozumieniu jest, jak u José Ortegi y Gasseta, "arystokratyczną mniejszością" o znacznie większej pokoleniowej świadomości i sile oddziaływania na pozostałych rówieśników w danym miejscu i czasie. Jest jego elitą.
Na podstawie wieloletnich badań, w swojej perspektywie postrzegania pokoleń skłaniam się ku stanowisku, że grupy pokoleniowe występują w dwóch niewykluczających się nawzajem formach. Mogą nimi być pokoleniowe elity oraz bliskie generacje[11].
Pokoleniowe elity to takie grupy pokoleniowe, które są specyficznymi innowacyjnymi awangardami całych kręgów pokoleniowych. Tworzą one, używając pojęcia Jana Garewicza (1983), "pokoleniową legendę", czyli zbiór najważniejszych dla danego pokolenia norm, wartości, znaków, symboli, wzorców i wzorów zachowań. Ta stworzona przez nich "pokoleniowa legenda" przeważnie rozprzestrzenia się na całą szeroką pokoleniową zbiorowość i staje się podstawowym czynnikiem pokoleniowej identyfikacji dla wszystkich osób w mniej więcej podobnym wieku. Tak było chociażby ze wspomnianym Pokoleniem Kolumbów. Ich "pokoleniowa legenda" dotyczyła właściwie tylko osób zaangażowanych w walkę z okupantem w czasie II wojny światowej na terenie Warszawy, a przede wszystkim podczas Powstania Warszawskiego. Z upływem lat, po rozpowszechnieniu "pokoleniowej legendy" Pokolenia Kolumbów, przynależność do tego pokolenia deklarowała większość Polaków, którzy urodzili się około 1920 roku. Nie było już ważne, że ktoś nie pochodził z Warszawy, ba, wcale nie musiał nawet walczyć w ruchu oporu w czasie II wojny światowej - o Powstaniu Warszawskim nawet nie wspominając - a mimo to deklarował przynależność do Pokolenia Kolumbów i tak był postrzegany. Podobne mechanizmy obserwowano też i w innych przypadkach, chociaż nie zawsze przybierały one tak "czystą", wręcz "definicyjną" postać jak w przypadku Pokolenia Kolumbów. Na przykład amerykańskie Pokolenie X łączono, słusznie zresztą, z "ideologią" grunge, ale często zapominano, że pokoleniowa legenda Pokolenia X powstała wcześniej niż ruch subkulturowy związany ze środowiskiem muzycznym z Seattle, który tylko "włączył się" w szerszą tendencję zmian pokoleniowych w amerykańskiej kulturze młodzieżowej. Nie stworzył on pokoleniowej legendy, która powstając spontanicznie w setkach małych grup dorastającej młodzieży amerykańskiej, uległa mediatyzacji poprzez popularną książkę Douglasa Couplanda Pokolenie X. Opowieści na czasy przyspieszającej kultury. Przedstawiciele subkultury grunge, przyjmując pokoleniową legendę Pokolenia X, stali się jej propagatorami i rozpowszechnili ją w globalnej kulturze młodzieżowej poprzez innowacyjny przekaz muzyczny. Nie było to zjawisko nowe. Podobne funkcje pełnili też wcześniej tacy muzyczni "ideolodzy" pokoleń jak chociażby Bob Dylan, the Beatles, the Rolling Stones, David Bowie, Lou Reed, Sex Pistols czy the Clash.
Drugą formą grup pokoleniowych są bliskie generacje. O ile pokoleniowe elity często mają swój ograniczony zakres terytorialny i stanową tylko istotny "punkt" na mapie całego pokolenia, o tyle bliskie generacje swoim zasięgiem obejmują wszystkich przedstawicieli kilku roczników. Są one bowiem kolejnymi, następującymi po sobie ogniwami, odpowiedzialnymi za ciągłość procesu wymiany pokoleń. To zbiorowości o cechach grup rówieśniczych o maksymalnym przedziale wieku zamykającym się w granicach 5-8 lat[12]. Są to grupy odpowiedzialne za zmniejszanie napięć w wymianie pokoleń poprzez wzajemną konfrontację norm, wartości i wzorów zachowań. Konfrontacja ta zachodzi pomiędzy sąsiadującymi bliskimi generacjami i stanowi ważny element procesu transmisji kulturowej, a w szczególności transmisji elementów kultury młodzieżowej. Zróżnicowanie granic poszczególnych bliskich generacji jest konsekwencją specyfiki sytuacji społeczno-kulturowej występującej w trakcie kształtowania się pokoleń. Gwałtowne zmiany społeczne przyśpieszają pojawianie się nowych bliskich generacji i powodują zawężanie ich granic, natomiast stabilizacja systemu społecznego sprzyja poszerzaniu ram bliskich generacji.
W ramach ostatniego opisanego polskiego pokolenia - Pokolenia Końca Wieku, które stanowi polski odpowiednik Pokolenia X - wyróżniłem trzy następujące po sobie bliskie generacje: Pokolenie'89 - osoby urodzone mniej więcej w latach 1964-1970, Dzieci Transformacji - roczniki 1971-1976 i Maruderów Końca Wieku urodzonych w latach 1977-1982 (zob. Wrzesień 2003). Przedstawiciele wszystkich trzech charakteryzowali się, mimo pewnych różnic, znaczną zbieżnością norm, wartości, postaw, motywacji, interesów i realizowanych w stylu życia wzorów zachowań, co pozwoliło na zaliczenie nawet dość znacznie różniących się wiekiem osób do jednej szerszej pokoleniowej zbiorowości.
Aby móc wyróżniać i charakteryzować poszczególne grupy pokoleniowe i szersze pokoleniowe zbiorowości, posługuję się analizą cech identyfikacyjnych pokolenia. To one, manifestowane w okresie kształtowania się pokoleń, czyli mniej więcej w okresie pomiędzy 19 a 26 rokiem życia[13], pozwalają na klasyfikowanie poszczególnych osób do grup i kręgów pokoleniowych.
Cechy identyfikacyjne młodzieży danego miejsca i czasu to zestaw czynników subiektywnie charakteryzujących zbiorowości czy grupy pokoleniowe. Są to cechy przyjmowane jako "swoje" w odróżnieniu od "obcych" cech innych zbiorowości i grup pokoleniowych. To cechy "umiejscawiające w czasie" kolejne wcielenia kultury młodzieżowej, odpowiedzialne za kształtowanie poczucia pokoleniowej więzi[14]. Do cech tych zaliczam: uznawane wartości, normy, wzory, wzorce, zestawy znaków i symboli, które w zależności od sytuacji społecznej mogą - wszystkie razem lub tylko niektóre z nich - być odpowiedzialne za opinie, postawy i podejmowane działania. Cechy te dalej tworzą bardziej złożone struktury, odpowiedzialne za zróżnicowania takich sfer aktywności jednostek jak: praca, czas wolny, uczestnictwo w kulturze, relacje pomiędzy bliskimi generacjami i moda. Cechy identyfikacyjne młodzieży danego miejsca i czasu mogą być zarówno cechami identyfikacyjnymi pokolenia, jak i podobnymi cechami bliskich generacji, zarówno szerszej pokoleniowej zbiorowości, jak i grupy pokoleniowej. Cechy te manifestują się w stylu życia jednostek, pojmowanym w kategoriach wyboru sposobów codziennego postępowania spośród repertuaru zachowań możliwych w danym miejscu i czasie.
Wstęp
Opis, charakterystyka i diagnozy współczesności są zadaniami trudnymi w realizacji i trochę "niewdzięcznymi", bo współczesność jest tymczasowa i szybko ulega zmianom. Fakty, zjawiska, a nawet procesy, których doświadczamy jako współczesne dzisiaj, nazajutrz stają się przeszłością i nierzadko tracą swoje znaczenie. Każdy z nas jest kiedyś młody i należy do autonomicznej kategorii społecznej młodzieży. Ten ważny dla wszystkich etap w życiu musi się jednak skończyć i po nim wkraczamy w świat naszej dorosłości. Nie wszyscy robimy to w tym samym czasie, za co odpowiedzialne są różne uwarunkowania, od wolnej woli przez meandry socjalizacji, sukcesy edukacyjne i zawodowe, aspiracje i szanse modyfikujące postrzeganie życiowej kariery, a na zwykłym przypadku skończywszy. Opuszczając kategorię młodzieży, związany z nią stan emocjonalny, jakim jest poczucie młodości, potrafimy odczuwać znacznie dłużej, a niektórzy z nas "młodość ducha" zachowują nawet do późnej starości. Nie oznacza to jednak, że możemy zaliczać takie osoby do młodzieży, bo ta, oprócz symbolicznych, ma również czysto demograficzne ramy. Gdy jesteśmy młodzi i z tytułu wieku zaliczamy się do młodzieży, tworzymy pokolenia i ich najistotniejsze cechy. Nie każdemu pokoleniowość musi się przydarzyć, ale większość z nas zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne cechy przynależności do jakiegoś pokolenia posiada. Jest członkiem pokolenia bez względu na to, jak bardzo z nim się utożsamia, jaką z nim odczuwa więź.
Jak trafnie zauważył jeden z moich kolegów socjologów, "współcześnie nie ma młodzieży, są tylko młodzieże"[1]. W ostatnich kilkunastu latach cechą kolejnych młodych pokoleń w Polsce stało się ich znaczne wewnętrzne zróżnicowanie. Przede wszystkim były to dyferencjacje poziome, ale też i dyferencjacje pionowe[2], które razem stały się charakterystyczne dla kształtowania tożsamości społecznej kilku ostatnich grup pokoleniowych.
Gdy połączymy tymczasowość współczesności i znaczne wewnętrzne zróżnicowanie młodzieży w ostatnich latach, to dotrzemy do głównej idei, jaka przyczyniła się do powstania niniejszej książki. Nie bez powodu w podtytule pojawił się termin "impresje". Prezentowana książka ma właśnie taki charakter. Zamieszczone tu treści są elementami układanki, która jeszcze się tworzy i ulega modyfikacjom. Gdy w 2008 roku kończyłem projekt badań nad tytułowymi Europejskimi Poszukiwaczami[3], nie spodziewałem się, że możliwe będzie opracowanie końcowego portretu tej grupy pokoleniowej. Przewidywałem, że konieczne będą jeszcze kolejne etapy badań, aby móc przyjąć odpowiednią perspektywę, czyli taką, która pozwoli połączyć wszystkie impresje i "dostrzec" całościowy obraz opisywanego pokolenia. Trochę tak jak w malarstwie impresjonistycznym, do którego metaforycznie można porównać badania kolejnych grup pokoleniowych. Z bliska widać tylko niewyraźne plamy, gdy spojrzymy z dystansu, wtedy odkrywamy pełen obraz.
Niniejszą książkę poświęcam Europejskim Poszukiwaczom, kolejnemu ogniwu w procesie wymiany pokoleń w Polsce, chociaż zjawiska typowe dla młodzieży i tworzonej przez nią kultury w poprzednich grupach pokoleniowych również znajdą tu swoje miejsce i to nie tylko jako odległe, porównawcze tło.
Prezentowane w tym opracowaniu rozważania na temat specyfiki świata pokoleń w Polsce ostatnich kilkunastu lat, wraz z elementami konstruowanej teorii empirycznej, to efekt badań zrealizowanych w latach 1991-1994, 1997-2000, 2003-2005 i 2006-2008. Wykorzystuję tu fragmenty szerszego projektu badawczego analizującego trzy bliskie generacje Pokolenia Końca Wieku i ich środowisko rodzinne, które to dane stanowiły część bazy empirycznej będącej podstawą mojej rozprawy habilitacyjnej. Mam tu na myśli badania przeprowadzone w trzech 400-rodzinnych próbach z zastosowaniem metody monograficznej, typologicznej i statystycznej oraz technik: wywiadu kwestionariuszowego, wywiadu swobodnego i obserwacji (zob. Wrzesień 2003).
Badania Europejskich Poszukiwaczy, będące empiryczną podstawą zawartych w niniejszej książce treści, zrealizowano w trzech etapach. Etap pierwszy (2003-2005) przeprowadzono według podobnego do wcześniejszych badań Pokolenia Końca Wieku schematu, również na próbie 400 rodzin, z zastosowaniem tych samych metod i technik badawczych, w celu uzyskania materiału empirycznego umożliwiającego analizy porównawcze. Ten etap badań pozwolił na wstępne scharakteryzowanie zarówno pokoleniowej sytuacji Europejskich Poszukiwaczy, jak i ich cech identyfikacyjnych, czyli zestawu czynników subiektywnie charakteryzujących zbiorowości czy grupy pokoleniowe. W następnych latach (2006-2008), realizując kolejny etap pogłębiających badań (II etap badań) Europejskich Poszukiwaczy, skupiłem się na próbie zdiagnozowania specyfiki postrzegania własnego pokolenia, relacji z rodzicami, planów edukacyjnych i zawodowych oraz ocen własnego miejsca na mapie niedawnych i współczesnych pokoleń młodzieży, w sensie może jeszcze nie globalnym, ale bardziej uniwersalnym, wykraczającym poza sztywne ramy polskiej kultury młodzieżowej. Ten etap pogłębiających badań jakościowych przeprowadzono na próbie 330 studentów dwóch poznańskich uczelni oraz 104 młodych dorosłych, którzy rozpoczęli już swoją ścieżkę kariery zawodowej. Wszyscy poproszeni zostali o pisemną wypowiedź zogniskowaną wokół 17 zagadnień, służących jako wskazówki do opisu własnego pokolenia.
W 2008 roku przeprowadzono ponowne, pogłębiające badania (III etap badań), którymi objęto 400 Europejskich Poszukiwaczy, z czego 52 nie mieszkało z rodzicami, co obniżyło próbę rodzin do 348. Ten etap badań, w którym wykorzystano te same metody i techniki co w etapie pierwszym, ukierunkowano na weryfikację wcześniej sformułowanych przypuszczeń oraz zdiagnozowanie nowych tendencji w interesującej nas grupie pokoleniowej i jej środowisku rodzinnym. Między innymi były to zagadnienia dotyczące aspiracji związanych z karierą zawodową oraz wzorów życiowego sukcesu, wyjazdów zarobkowych za granicę, opóźniania wkraczania w dorosłość, realizacji wzorów singla, Tanguy i Bumeranga[4].
Łącznie badaniami objęto 1234 Europejskich Poszukiwaczy w wieku od 17 do 25 lat, w tym 631 kobiet i 603 mężczyzn oraz ich rodziców. W zrealizowanym projekcie badaniami objęto 748 rodzin. Były to rodziny pełne, zatem matki i ojcowie stanowili grupę 1496 osób. Wśród poddanych badaniom Europejskich Poszukiwaczy przeważali studenci i uczniowie. Stanowili oni 89,5% badanych (N=1234), z czego 18,1% (N=1105) było uczniami szkół ponadgimnazjalnych; 10,45% (N=1234) badanych Europejskich Poszukiwaczy, w tym 50 kobiet i 79 mężczyzn, zakończyło już naukę. Większość badanych mieszkała z rodzicami lub była na stałe zameldowana w domu rodzinnym. Ten drugi przypadek dotyczył 105 osób studiujących poza miejscem zamieszkania. Natomiast 12,64% badanych (N=1234) wyprowadziło się z domu rodzinnego i nie mieszkało z rodzicami. Należy podkreślić, że mimo jej wielkości przebadana próba spełniała wyłącznie wymogi reprezentatywności typologicznej[5] dla przedstawicieli Europejskich Poszukiwaczy i ich środowiska rodzinnego, a omawiane w prezentowanej książce efekty zrealizowanych badań podporządkowano zasadom analizy jakościowej[6].
Gdy projekt badań Europejskich Poszukiwaczy dobiegał końca, na światowym rynku finansowym doszło do znacznego pogorszenia koniunktury, co rozpoczęło głęboki kryzys ekonomiczny. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że jest on bardzo ważnym elementem pokoleniowej sytuacji współczesnej młodzieży i to oczywiście nie tylko w naszym kraju. Dzisiaj trudno przewidzieć, czy stanie się on "tylko" jednym z pokoleniowych wydarzeń w życiu Europejskich Poszukiwaczy, czy może przyczyni się do przyśpieszenia procesu wymiany pokoleń i sprowokuje powstanie kolejnej grupy pokoleniowej, którą będziemy mogli nazwać na przykład "Dziećmi Kryzysu". Możemy za to przyjrzeć się cechom współczesnej młodzieży, tworzącej w moim przekonaniu grupę pokoleniową, którą nazywam Europejskimi Poszukiwaczami.