Organizacja obrony
Na początku marca 1945 roku 254 Dywizja Strzelecka nadal zalegała w obronie na odcinku od kolonii Kozi Lasek (Pommerseite - dzisiaj część Gronowa), poprzez Gronów, okolice kościoła w Sławnikowicach, wzniesienie 312,5, do Henrykowa Lubańskiego. Poczynając od prawego skrzydła poszczególne pułki zajmowały następujące odcinki frontu:
- 929 Pułk Strzelecki - południowo zachodni skraj Koziego Lasku, młyn na północny wschód od Łękocina, bezimienne wzgórze na południe od Gronowa;
- 933 Pułk Strzelecki - styk dróg na południe od Rachenau (obecnie stanowi część Sławnikowic przyp. autorów), kościół w Sławnikowicach, wzniesienie 312,5;
- 936 Pułk Strzelecki- zachodni i południowy skraj Henrykowa Lubańskiego.
[Źródło: Описание боев 254 сд, Архив: ЦАМО, Фонд: 408, Опись: 9991, Дело: 479-2, s.1]
Praktycznie do 26 lutego 1945 roku dywizja brała udział w walkach toczonych w ramach operacji dolnośląskiej, a później odpierała liczne kontrataki oddziałów Wehrmachtu i dlatego ze względu na duże straty nie przedstawiała w tym momencie pełnej wartości bojowej. Oto skład osobowy i stan uzbrojenia 254 Dywizji Strzeleckiej datowany na dzień 1 marca 1945 roku:
Skład osobowy i stan uzbrojenia 254 Dywizji Strzeleckiej datowany na dzień 1 marca 1945 roku (opracowanie własne na podstawie Описание боев 254 сд, Архив: ЦАМО, Фонд: 408, Опись: 9991, Дело: 479)
Dywizję wspierały następujące jednostki: 1322 Pułk Artylerii Przeciwpancernej, 49 Brygada Moździerzy Ciężkich, 490 Pułk Moździerzy, 1Dywizjon 169 Brygady Artylerii Haubic Ciężkich, 2 Dywizjon Moździerzy Ciężkich.
Ryc. nr 1 Sowiecka piechota w obronie (Źródło: www.waralbum.ru)
Dowódcy poszczególnych oddziałów nie byli zbyt zadowoleni z pozycji obronnych zajmowanych przez 254 Dywizję Strzelecką. Uważali, że Niemcy mają o wiele bardziej sprzyjające warunki do obrony oraz podejmowania kontrataków, między innymi ze względu na uksztaltowanie terenu i pokrycie zaroślami, lasami które ułatwiały im skrytą dyslokację jednostek. Wehrmacht bowiem usadowił się na dominujących kotach: 306, 2 oraz 316, 7 i jego obserwatorzy mieli doskonały wgląd w system obronny radzieckiej dywizji. Takich możliwości nie mieli sowieccy obserwatorzy, co oczywiście wpływało znacząco na celność ognia artyleryjskiego, zwłaszcza w głębi obrony przeciwnika. Ze względu na roztopy - wystąpiły również trudności z transportem amunicji i zaopatrzenia. Zastosowany system obronny był dość płytki, liniowy, bez rozbudowanej infrastruktury. Przed rozpoczęciem walk na jeden kilometr linii obronnej przypadało średnio: 32 "aktywne bagnety", 1 ręczny karabin maszynowy, 1 ciężki karabin maszynowy, 4 działa ustawione do prowadzenia ognia bezpośredniego, 8-11 dział na ukrytych pozycjach. W dywizyjnej rezerwie pozostawała kompania szkolna licząca 50 żołnierzy oraz 5 dział pancernych SU- 76. Po przegrupowaniu, które miało miejsce w nocy z 28 na 1 marca 1945 roku siły dywizji były podzielone na samodzielne punkty oporu, które były tak szeroko rozmieszczone, że nie tylko w pełni nie wspierały się ogniem, ale nawet nie miały łączności wzrokowej. Także artyleria dokonała przegrupowania i związku z tym, za wyjątkiem 1322 Pułku Artylerii Przeciwpancernej, nie zdołała zająć odpowiednich pozycji ogniowych oraz przygotować stanowisk zapasowych. Jarosław Ludowski przedstawił charakterystykę sowieckiej obrony przygotowaną o wiele później przez naczelnika sztabu 254 Dywizji Piechoty, pułkownika Andrianowa:
(...)Obrona do momentu ataku Niemców była niedostatecznie przygotowana z powodu braku czasu: nie wykopano transzei, zdążono wykopać jedynie dołki strzeleckie; szczególnie słabo przygotowano obsadę na odcinku 936 pp [wieś Henryków - w..a.], w centrum i na lewej flance 933 pp [rejon Sławnikowic-Bielawy Górnej - w.a.]. Luki pomiędzy garnizonami [wynosiły] do 500-1.000m i nie wszędzie w zasięgu ognia karabinów maszynowych; artyleria na linii natarcia była pozbawiona możliwości manewru kołowego z powodu roztopów i zajęcia przez wroga w początkowej fazie 2.03. jedynej możliwej dla ruchu drogi na Hohkirh [Przesieczany - w.a.]; stanowiska ogniowe artylerii na ukrytych pozycjach 4.03.45r. były nie przygotowane, nie wykonano dostatecznego przygotowania pola ostrzału, manewr kołowy ograniczony. W rezultacie oddano nieprzyjacielowi jednostki artylerii na pozycjach ogniowych. Jednak winę za to przez brak spostrzegawczości i nieuporządkowanie ponoszą również niektórzy dowódcy artylerzyści. (...) [Źródło: Jarosław Ludowski, Epizody Bitwy Lubańskiej - Zagłada 2 Dywizjonu, cz. 4 Kto zawinił? http://www.lubanski.eu/epizody-bitwy-lubanskiej-zaglada-2-dywizjonu-4/(dostęp: 22.03.2017 r.)].
W tym samym rejonie stacjonowały jednostki 6 Korpusu Pancernego Gwardii z 3 Armii Pancernej Gwardii. 53 Brygada Pancerna Gwardii z 1 Batalionem Piechoty Zmotoryzowanej z 22 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Gwardii znajdowały się w zachodniej i południowej części Przesieczan, 52 Brygada Pancerna Gwardii wraz z dwoma bateriami 1893 Pułku Artylerii Samobieżnej - zachodnim skraju Henrykowa Lubańskiego, 51 53 Brygada Pancerna Gwardii z dwoma bateriami 1893 Pułku Artylerii Samobieżnej, a 22 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Gwardii z 1894 Pułkiem Artylerii Samobieżnej i 272 Pułkiem Moździerzy Gwardii - w zachodniej części Henrykowa Lubańskiego. 52 Brygada 1 marca 1945 roku przyjęła następujący szyk bojowy: w rejonie bezpośrednich działań bojowych znalazło się 9 czołgów, 3 maszyny skierowano do zabezpieczenia tyłów brygad i korpusu, a 10 które nie miały pełnej obsady nie zostało zaliczonych do etatu bojowego.