Epika - Piotr Matywiecki

Kup ebooka

21.00 zł
17.43 zł (17,85 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

XXX

Bóg, żeby istnieć,

skupił się na mnie,

żebym istniał.

Ale ja Go rozpraszam.

.

XXX

Cień kolumny przybiera kształty świata.

Jest fragmentem psalmu w kryminalnym filmie.

Deszczem bijącym o zamknięty dach stadionu.

Przypadkowym rytmem głosek w mojej mowie.

Niemożliwą wspólną myślą miejskiego tłumu.

Jest zaropiałym okiem wszechwidzącej myszy -

w mrugnięciu sekundy wzrokiem przebija ludzi.

Jest sekundą. Jest mną za sekundę.

Nikt nie zna mojej przyszłej twarzy,

ale jeśli jej nie będzie,

nie popatrzy na mnie żadna twarz.

Cień kolumny drży, bo uciekły mu ziemia i słońce,

wysokie znaczenia nie dotykają mnie cieniem.

.

Dotknięcie

Za tatrzańskim szczytem,

za dzieckiem, za biegnącym psem

ukazują się strzępki ich cieni

rzucanych w przeszłość, gdy jeszcze nie zanikło

rajskie istnienie.

Ktoś chwyta za nami

rzeczy i zdarzenia

i formuje ich rajski byt.

Jakimi oczami, gestami?

Dlaczego możemy Go tylko przeczuwać,

poznawać dzięki skórce jabłka,

chwianiu się topoli, uśmiechowi dziewczyny?

To nie jest Bóg ani żaden z bogów.

Jednak ma coś boskiego. Dzięki Niemu

możemy się wahać między światem a rajem.

Po każdym spotkanym człowieku mogę się spodziewać,

że wyprzedza nie tylko moje życie wśród ludzi,

ale też widzenie i przeżywanie pierwszej przeszłości.

Każdy jest najdawniejszym Mesjaszem,

przychodzi do mnie z tamtym kolorem, ciężarem, zapachem,

dźwiękiem rozmowy albo milczeniem o świecie.

I każdy może wszystko najdawniej przeczuć w raju.

Ale tego nie mógłbym Jemu zawdzięczać,

gdybym nie dotknął wierzbowej kory, dzisiaj, teraz.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki