Eisenhower Generał i mąż stanu - Jean Edward Smith

Kup ebooka

89.99 zł
71.99 zł (69,29 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przedmowa

Dwight Eisenhower pozostaje zagadką. Dla większości Amerykanów jest on postacią kojarzącą się z dobrodusznym ojcem, wyłaniającą się niewyraźnie z mgły przeszłości - wysokim rangą generałem, który pokierował alianckie armie do zwycięstwa w Europie, oraz zasłużonym prezydentem, który sprawował swoje obowiązki przez 8 spokojnych lat w kraju i na arenie międzynarodowej. Dla tych, którzy go znali i z nim współpracowali, Ike był niestrudzonym i wymagającym przełożonym, który z niesamowitą przenikliwością pracował nad tym, aby wydarzenia rozwijały się w kierunku, jaki zaplanował. Większość zgodziłaby się, że był przyzwoitym i roztropnym człowiekiem z zasadami, który robił wszystko dla dobra swego kraju. Zarówno w czasie wojny, jak i pokoju dawał światu wiarę w amerykańskie przewodnictwo.

Zdolności militarne Ike'a były często podważane. Pojawiały się głosy, że brakowało mu strategicznej wizji, że był tylko administratorem, jowialnym gościem, który starał się po prostu zadowolić wszystkich i współpracować z każdym w dążeniu do wspólnego celu. Nietrudno zrozumieć, jak mogły powstać takie błędne wyobrażenia. Eisenhower sprawiał, że zwycięstwo wydawało się nieuniknione. Nie pozował przed prasą, nie wydawał pompatycznych komunikatów i nie walczył z naczelnym dowództwem czy władzami politycznymi. Pracował, nie robiąc zbędnego zamieszania. Nie szafował życiem żołnierzy oddanych pod jego komendę, był bezstronny względem swoich sojuszników i gotów do wzięcia odpowiedzialności za wszystko, co się mogło wydarzyć. Był wojskowym przywódcą godnie kontynuującym tradycję Waszyngtona i Granta, człowiekiem, który symbolizował amerykańską demokrację - idealnym dowódcą obywatelskiej armii poborowych.

Zadanie Eisenhowera nie było łatwe. Należało się liczyć z głosem Churchilla, Roosevelta i de Gaulle'a, z których każdy miał swoje poglądy na to, jak powinno się prowadzić wojnę. Łańcuch dowodzenia biegł przez Zjednoczone Szefostwo Sztabów, głównie generała George'a Marshalla i marszałka polnego sir Alana Brooke'a, którzy często sprzeczali się nad kierunkiem, jaki należy obrać. Ike dowodził z naturalną pewnością siebie. Czynił to w istocie tak dobrze, że rzadko zastanawiamy się nad tym, jak skomplikowanym problemom musiał stawiać czoła.

Wyznaczone mu zadanie było niezwykle trudne. Eisenhower dowodził największymi zgromadzonymi dotychczas siłami międzynarodowymi, zorganizował bezprecedensową inwazję na okupowaną Europę, rozwiązywał problemy logistyczne, których skala przewyższała wszystkie wcześniejsze doświadczenia w tej dziedzinie, i zmierzył się z wprawioną w bojach niemiecką armią, walczącą na znanym jej terenie. Stosunkowo dobrze radził sobie również z niesfornymi, lecz utalentowanymi podkomendnymi, takimi jak George Patton i Bernard Montgomery.

Podobnie jak Grant i Pershing, Eisenhower preferował bezpośredni styl dowodzenia. Nie unikał trudnych decyzji, nie przerzucał odpowiedzialności na grono doradców zwoływane na konferencje sztabowe czy samych podległych mu dowódców i zawsze wiedział, że może zostać usunięty ze stanowiska, jeśli zawiedzie. Nawet naczelni dowódcy nie cieszyli się gwarancją stałego zatrudnienia. W 1943 r. Ike pisał do swojego syna Johna: "Muszę się liczyć z tym, że w każdym momencie mogę zostać zwolniony i co za tym idzie, zdegradowany". Gdy wojna dobiegła końca, osiągnięcie Eisenhowera, który poprowadził zachodnie mocarstwa do zwycięstwa, zostało w pełni docenione, jednak obecnie w dużej mierze wymyka się ono naszemu zrozumieniu.

Prezydenckie lata Eisenhowera zdają się równie odległe. Jednak z wyjątkiem Franklina Delano Roosevelta Dwight Eisenhower był najbardziej zasłużonym amerykańskim prezydentem XX w. Zakończył trzyletnią beznadziejną wojnę w Korei z honorem i godnością; opierał się wezwaniom do wszczęcia prewencyjnej wojny ze Związkiem Radzieckim i Chinami; wysłał 7. Flotę do osłony Tajwanu przed inwazją; stawił czoła Chruszczowowi w Berlinie, a także przywrócił spokój w Libanie, gdy napięcia religijne zagroziły podziałem tego państwa. Na froncie domowym Ike obalił Rooseveltowski blok polityczny, zerwał więzy Partii Republikańskiej z izolacjonistyczną przeszłością, przywrócił w kraju normalność po antykomunistycznym szale makkartyzmu i okazał się niepokonany w sondażach. Podczas swoich dwóch kadencji w Białym Domu jego comiesięczne średnie poparcie wynosiło 64%, czym nie mógł się pochwalić żaden inny prezydent po zakończeniu II wojny światowej.

Eisenhower wierzył, że Stany Zjednoczone powinny wejść do wojny, dopiero gdy stawką stanie się bezpieczeństwo narodowe. Jego słynną dewizą było zdanie: "Nie ma alternatywy dla pokoju". Odrzucał konieczność uczestniczenia w konfliktach, w których nie przekroczono "atomowego progu", i odmawiał angażowania amerykańskich wojsk w wojnach lokalnych, aby uzyskać polityczne korzyści. Po zawarciu przez Ike'a pokoju w Korei przez 8 następnych lat w walce nie poległ żaden Amerykanin. Gdy Rada Bezpieczeństwa Narodowego - Dulles, Nixon i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów - zalecała interwencję pod Đi?n Bi?n Ph? (obejmującą wykorzystanie broni atomowej), żeby ratować oblężony francuski garnizon, Eisenhower natychmiast odrzucił tę propozycję. "Musieliście oszaleć, chłopcy - powiedział swojemu doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Robertowi Cutlerowi. - Nie możemy użyć tej strasznej broni przeciwko Azjatom drugi raz w ciągu niespełna 10 lat". Pięć lat później, gdy Chiny groziły użyciem siły przeciw Tajwanowi, szefowie sztabów rekomendowali niezwłoczną nuklearną odpowiedź, lecz Eisenhower ponownie odrzucił taki pomysł.

Kiedy w 1956 r. Wielka Brytania, Francja i Izrael najechały Egipt, by przejąć kontrolę nad Kanałem Sueskim, Eisenhower zmusił je do wycofania się, obalając londyński rząd Edena, podkopując pozycję francuskiej IV Republiki i grożąc sankcjami finansowymi Izraelowi. Owo odrzucanie tego, co Ike nazywał "staromodną polityką kanonierek", nie tylko pozwoliło na utrzymanie pokoju, ale także zwiększyło prestiż Stanów Zjednoczonych na świecie.

W kraju Eisenhower powstrzymał wzrost inflacji, obciął wydatki na obronę, zrównoważył budżet federalny i z łatwością współpracował z Kongresem zdominowanym przez demokratów. Mianowani przez niego na najwyższe stanowiska w Sądzie Najwyższym Earl Warren i William Brennan rozpoczęli rewolucyjne zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Prezydenci nie mogą wpływać na decyzje swoich nominatów i Ike był rozczarowany niektórymi orzeczeniami Sądu Najwyższego, lecz postępy, jakich Amerykanie doświadczyli w dziedzinie wolności obywatelskiej i sprawiedliwości społecznej podczas ostatnich 50 lat, można w bardzo dużej mierze przypisać działalności Warrena i Brennana.

To również Eisenhower zapoczątkował praktykę przedstawiania Amerykańskiej Izbie Adwokackiej (American Bar Association) do wstępnej weryfikacji potencjalnych nominatów prawniczych (zwyczaj ten przerwała w 2001 r. administracja Busha, ale powrócono do niego za kadencji prezydenta Obamy). Mianowani przez niego na stanowiska w niższych sądach federalnych umiarkowani republikanie, w tym John Minor Wisdom w Luizjanie i Elbert P. Tuttle w Georgii, byli prawniczymi bohaterami walki o prawa obywatelskie, całkowicie popieranymi przez Departament Sprawiedliwości Ike'a.

Eisenhower miał podręcznikowe poglądy na temat władzy prezydenckiej. Niejeden historyk zauważył, że być może był on ostatnim prezydentem, który naprawdę wierzył w Konstytucję. Według Ike'a Kongres tworzył politykę, a prezydent ją realizował. Przyjmował swoją konstytucyjną odpowiedzialność za "dbanie o to, aby prawa były sumiennie egzekwowane", i uważał ją za swój wielki obowiązek. W 1957 r., gdy sąd okręgowy w Little Rock w stanie Arkansas nakazał desegregację rasową w Central High School, Eisenhower wysłał tam 101. Dywizję Powietrznodesantową z Fort Campbell z Kentucky, aby wymusiła przestrzeganie tego nakazu sądowego. Gdyby tego nie uczynił i nie użył tak zdecydowanych środków, by zagwarantować podporządkowanie się nakazowi sądu okręgowego, desegregacja na Południu opóźniłaby się przynajmniej o jedno pokolenie. Eisenhower powiedział później: "Wysłanie żołnierzy było najtrudniejszą decyzją, jaką musiałem podjąć od czasu D-Day. Ale do diaska, tylko to mogłem zrobić".

Eisenhower był postępowym konserwatystą. Wierzył, że wśród tradycyjnych amerykańskich wartości znajdują się zmiana i postęp. Patrzył w przyszłość, a nie w przeszłość, a jego prezydentura była okresem spokojnego przejścia od Nowego Ładu (New Deal) Roosevelta i Sprawiedliwego Ładu (Fair Deal) Harry'ego Trumana do czasów najnowszych. Ike napisał do swego brata Edgara, że "jeśli któraś partia polityczna spróbuje znieść opiekę społeczną i wyeliminować prawa pracownicze i programy rolne, to już nigdy o tej partii nie usłyszysz. Istnieje niewielka frakcja, której członkowie wierzą, że można zrobić te rzeczy. Wśród nich znajduje się H.L. Hunt i kilku innych teksańskich milionerów. Są oni jednak nieliczni, a do tego głupi".

Gdy po wojnie koreańskiej kondycja gospodarki zaczęła się pogarszać, Eisenhower zainicjował program budowy międzystanowych autostrad i stworzył Drogę Wodną Św. Wawrzyńca, która nie tylko zrewolucjonizowała amerykański system transportowy, ale też otworzyła Wielkie Jeziora dla ruchu oceanicznego. Żaden z tych programów nie wpłynął na federalny budżet. System międzystanowy - którego koszt ostatecznie przekroczył łączne wydatki poniesione na realizację programu Nowego Ładu w latach 1933-1941 - był finansowany wyłącznie z podniesionych akcyz na paliwo, a Droga Wodna poprzez sprzedaż oprocentowanych obligacji dochodowych wydanych przez U.S.-Canadian Seaway Development Corporation. The National Defense Education Act, który Eisenhower podpisał w 1958 r., złamał długoletni zakaz przekazywania środków federalnych na wspieranie edukacji i uczynił więcej, by zmienić oblicze amerykańskich uniwersytetów niż jakiekolwiek inne działania od czasu wprowadzenia w życie G.I. Bill (Servicemen's Readjustment Act of 1944) podczas II wojny światowej.

Jako prezydent Eisenhower przyniósł narodowi stabilizację. Jego zrównoważone przywództwo gwarantowało, że Stany Zjednoczone podążały naprzód miarowymi krokami zgodnie z zasadami przestrzegania prawa w kraju i kolektywnego bezpieczeństwa za granicą. Jego rozsądna przestroga wygłoszona podczas zwalniania stanowiska, żeby nie ufać kompleksowi wojskowo-przemysłowemu, była szczerą opinią prezydenta, który zdawał sobie sprawę z zagrożeń wiążących się ze światowym przewodnictwem. Eisenhower dał krajowi 8 lat pokoju i prosperity. Żaden inny prezydent XX w. nie może się pochwalić takim osiągnięciem.

Podobnie jak w przypadku Franklina Roosevelta, prowadzenie polityki przychodziło Eisenhowerowi naturalnie. Bismarck stwierdził niegdyś, że polityczny osąd to zdolność uchwycenia odległego tętentu galopującego konia historii. Ike niewątpliwie posiadał ten talent. Zdaniem historyka Garry'ego Willsa Ike był politycznym geniuszem. "To nie przypadek, że rok po roku pozostawał najbardziej poważanym człowiekiem w Ameryce". Uznany politolog Samuel Lubell powiedział, że "trudno byłoby wymienić innego prezydenta - dotyczy to też obu Rooseveltów - który byłby zręczniejszy w dawaniu ludziom tego, czego pragną". Jednak w przeciwieństwie do Roosevelta Eisenhower dokładał wszelkich starań, aby ukrywać swoją polityczną przenikliwość. Czynił to celowo. Przez całe życie Eisenhower radził sobie z kryzysami z naturalną swobodą. Sprawiał, że każde zadanie, którego się podejmował, wyglądało na łatwe. Doświadczenie wojskowe Ike'a nauczyło go, że okazywanie spokoju wzbudza zaufanie, i wykorzystywał te wnioski podczas swoich kadencji w Białym Domu. Liberalny felietonista Murray Kempton, który wnikliwie przeanalizował jego osobowość, zauważył z niechętnym podziwem, że "spośród wszystkich prezydentów, jakich mieliśmy, Eisenhower najlepiej nadaje się do podejmowania ważnych decyzji (...), gdyż wykazuje spokój i mądrość, gdy należy pozostawić trudną sytuację samej sobie, zaś stawia im czoło, kiedy jest do tego absolutnie zmuszony".

Eisenhower był jednym z niewielu prezydentów, którzy zdobyli wielkie uznanie w całym kraju, zanim wkroczyli do Białego Domu. Był poważaną postacią na arenie międzynarodowej i czuł się swobodnie wśród zagranicznych przywódców. Ike nie musiał niczego udowadniać. To poczucie własnej wartości dodawało godności jego stanowisku - podobnie jak było w przypadku Roosevelta po 1933 r.

Dwight Eisenhower był produktem zawodowej armii czasu pokoju. Cierpliwie zniósł stagnację, niekończące się oczekiwanie na awans i fatalny brak wyposażenia oraz personelu, które charakteryzowały amerykańską armię okresu międzywojennego. Awans na następny, wyższy stopień zależał wyłącznie od starszeństwa. W przypadku Ike'a zaleta była taka, że system awansów oparty na starszeństwie pozwalał na wyjątkową niezależność w dziedzinie myślenia i działania. Młodszy oficer nie musiał spełniać każdej zachcianki swojego dowódcy, aby uzyskać wyjątkowy raport efektywności, od którego obecnie zależą awanse na wyższy stopień. Wówczas nie było takich promocji. Nie następowały błyskawiczne awanse. Wszyscy stali w jednym szeregu, a przynajmniej do rangi pułkownika. I choć oznaczało to, że oficerowie tacy jak Eisenhower (który przesłużył 16 lat w stopniu majora) musieli zbyt długo czekać na osiągnięcie szczytu, gwarantowało to również, że zachowali oni niezależność myślenia, gdy już się tam dostali. W efekcie Eisenhower miał duże zaufanie do własnych opinii1.

Wbrew popularnemu poglądowi to nie George C. Marshall miał zamiast Eisenhowera dowodzić operacją Overlord - aliancką inwazją na okupowaną Europę. Roosevelt zdał sobie sprawę, że Marshall, który znakomicie spisywał się na stanowisku szefa sztabu armii, zbyt często spierał się z Brytyjczykami w kwestiach globalnej strategii, aby mógł być w pełni skuteczny jako naczelny dowódca. Prezydent wziął pod uwagę osiągnięcia Eisenhowera w Afryce Północnej i na Sycylii, łatwość, z jaką współpracował z Brytyjczykami i Francuzami, jego bezstronność i cierpliwość w kontaktach z alianckimi dowódcami, i stwierdził, że nadaje się on najlepiej do przewodzenia międzynarodowym siłom, które miały przekroczyć kanał La Manche. To zadanie należałoby do Marshalla, gdyby o to zabiegał, lecz z charakterystyczną dla niego samodyscypliną szef sztabu skłonił się ku opinii Roosevelta. Decyzja prezydenta okazała się słuszna i pomimo nieuchronnych tarć w gronie koalicjantów Ike po mistrzowsku poprowadził kampanię, której przebieg zadowolił każdego z sojuszników. Jak napisał francuski historyk wojskowości Olivier Wieviorka, "Eisenhower był właściwym człowiekiem na właściwym miejscu i we właściwym czasie".

Armia doby Eisenhowera była niedoceniona. Poza nielicznymi wyjątkami generałowie nie obwieszali się odznaczeniami jak świąteczne choinki. Czyny mówiły same za siebie. Nic nie wyrażało tego dobitniej niż skromny żołnierski pogrzeb 34. prezydenta kraju. 2 kwietnia 1969 r. Eisenhower został w obecności rodziny złożony na wieczny odpoczynek w Abilene w Kansas. Został pochowany w rządowej sosnowej trumnie za 80 dolarów, ubrany w swoją słynną kurtkę, na której nie było żadnych medali, odznaczeń ani odznak jego stopnia.

Jean Edward Smith

Rozdział ICzłowiek z ludu

Jestem człowiekiem z ludu, najzwyklejszego ludu1.

Dwight D. Eisenhower

Dwight D. Eisenhower urodził się w Denison w stanie Teksas 14 października 1890 r.2 Był trzecim z siedmiu synów małżeństwa Davida i Idy Eisenhower i jedynym, który urodził się w Teksasie. Eisenhowerowie mieszkali w Denison od października 1888 do marca 1892 r. i był to dla nich pod względem finansowym najtrudniejszy okres. David pracował za 10 dolarów tygodniowo jako sprzątacz w parowozowni kompanii kolejowej Missouri, Kansas, and Texas Railroad, a rodzina żyła w pokrytej sadzą budzie w pobliżu torów.

David sam wpędził się w sytuację, w której musiał walczyć z ubóstwem. Przodkowie Eisenhowera byli zamożnymi rolnikami, najpierw w niemieckim Odenwaldzie na południe od Frankfurtu nad Menem, potem w Pensylwanii, a następnie w Kansas. Pierwszym Eisenhowerem, który przybył do Ameryki, był Hans Nicholas, który w 1741 r. trafił do Filadelfii jako część fali protestanckiej emigracji z Europy do kwakierskiej kolonii w Pensylwanii. Rodzina zaczęła z powodzeniem gospodarzyć na żyznej ziemi doliny Susquehanna. Początkowo wyznania luterańskiego, przeszła następnie do River Brethren, doktrynerskiego odgałęzienia mennonitów, przyjęła nową wiarę i szybko stanęła na czele lokalnego zgromadzenia religijnego3. Jacob, ojciec Davida (i dziadek Ike'a), stał się kaznodzieją i patriarchą tej sekty, przyciągając tłumy na swoje kazania, które wygłaszał po niemiecku, w dialekcie plattdeutsch [dolnoniemiecki - przyp. tłum.], nadal używanym w większości tamtejszych gospodarstw.

W 1878 r. bractwo River Brethren sprzedało swoje posiadłości w dolinie Susquehanna i przeniosło się do Kansas, zwabione obietnicą taniej ziemi i głębokiej gleby oraz okazją do osiedlenia swojej społeczności w dziewiczej okolicy. W Harrisburgu jego członkowie załadowali do 15 wagonów towarowych swoje maszyny rolnicze i dobra, obejmujące tuzin ciężkich ośmiokonnych wozów, niewidzianych dotychczas na prerii. Mieli ze sobą również pół miliona dolarów w gotówce (co obecnie równa się kwocie 9 milionów dolarów), owoc gospodarnego stylu życia i udanego handlu ziemią na rozwijającym się wschodnim rynku nieruchomości4. To połączenie oszczędności i kapitału, pracowitości i doświadczenia, przy hojnym wsparciu wspólnoty, zapewniło sukces w miejscu, w którym innym się nie powiodło. W książce opisującej początki historii stanu Kansas stwierdzono, że bractwo River Brethren założyło "jedną z najbardziej kompletnych i perfekcyjnie zorganizowanych [kolonii], jakie kiedykolwiek zagospodarowały nową ziemię"5.

Koloniści osiedlili się w hrabstwie Dickinson nad urodzajnymi brzegami rzeki Smoky Hill, dokładnie pośrodku stanu Kansas i 32 km na zachód od geograficznego centrum Stanów Zjednoczonych, na obszarze, który miał się stać jednym z najżyźniejszych regionów na świecie6. Jacob nabył 160 akrów pierwszorzędnej ziemi uprawnej i wybudował duży dom, który służył również jako miejsce niedzielnych spotkań jego wspólnoty religijnej. Wybudował dużą oborę przypominającą podobne budynki w Pensylwanii, wznoszone na holenderską modłę, zakupił stado krów mlecznych i postawił drewniany wiatrak.

Bractwo dobrze prosperowało na swoich nowych włościach. Jacob nabył więcej ziemi, pomógł wybudować lokalną mleczarnię i założył bank w pobliskiej wiosce Hope. Gdy jego dzieci zawarły małżeństwa, każdemu z nich przekazał ziemię rolną i 2000 dolarów w gotówce, co w zupełności wystarczało na założenie własnej farmy, gdyby zechciały iść w jego ślady.

David Eisenhower miał 15 lat, gdy jego rodzice przenieśli się do Kansas. W przeciwieństwie do rodzeństwa nie interesował się rolnictwem i uzyskał od ojca zgodę na studiowanie inżynierii i mechaniki w Lane College, raczkującej placówce edukacyjnej założonej przez Bractwo Zjednoczone w Chrystusie (United Brethren in Christ) w pobliskim Lecompton. Z kadrą naukową liczącą 10 wykładowców pracujących na niepełny etat uczelnia ta miała skromny program nauczania, w którym kładziono nacisk na religioznawstwo i kształcenie zawodowe z odrobiną nauk humanistycznych. David rozpoczął w niej naukę we wrześniu 1883 r., w wieku 20 lat, a w następnym roku spotkał czarującą młodą kobietę z Wirginii, Idę Stover, która przyjechała do Lane, aby studiować muzykę.

Ida miała pochodzenie podobne do Davida. Jej przodkowie wyemigrowali ze Szwabii (z okolic Stuttgartu) dekadę przed Eisenhowerami i początkowo osiedli w Pensylwanii, a następnie w dolinie Shenandoah w Wirginii. Jako jedni z pierwszych Niemców osiadłych w Shenandoah z powodzeniem uprawiali ziemię i wkrótce stali się dużymi właścicielami ziemskimi. Ida urodziła się w 1862 r. w Mount Sidney jako jedno z jedenaściorga dzieci i została ochrzczona w wierze luterańskiej. Jej rodzice zmarli, gdy była młoda; wychowywali ją dziadkowie ze strony matki. Obdarzona bezgraniczną pewnością siebie, opuściła dom, żeby uczyć się w szkole średniej w Staunton, a następnie przez 2 lata była nauczycielką w jednoizbowej szkole w pobliżu Mount Sidney. Po skończeniu 21 lat otrzymała pozostawiony jej przez ojca spadek w wysokości 1000 dolarów. Kilku z jej braci przeniosło się wcześniej do Kansas, ona zaś wykorzystała część z tych pieniędzy, aby do nich dołączyć. W czerwcu 1883 r. zatrzymała się w Lecompton u swojego brata Williama, który był szanowanym pastorem. Jesienią tego roku rozpoczęła studia w Lane7.

Ida i David byli uroczą parą, lecz pod wieloma względami nie mogli się bardziej różnić. Ona była optymistyczna, pełna życia, a jeden z biografów opisał ją jako "promienną jak słońce Kansas"8. On z kolei był poważny, introwertyczny i uparty - tak pozbawiony humoru i egocentryczny, jak Ida energiczna i towarzyska. Pobrali się 23 września 1885 r., w dniu 22 urodzin Davida, a Ida wydała ostatnie pieniądze z jej spadku, około 600 dolarów (obecnie w przybliżeniu 10 000 dolarów), na nowe hebanowe pianino firmy Hallett and Cumston z Bostonu, bliski jej instrument, który pozostał z nią przez resztę życia.

Ani David, ani Ida nie ukończyli studiów w Lane. Dzięki wsparciu ojca David otworzył w Hope sklep wielobranżowy, wykorzystując jako kapitał początkowy pieniądze z prezentów ślubnych9. Wioska Hope, położona 45 km na południowy wschód od Abilene, była ośrodkiem handlowym bractwa River Brethren. Główna linia kolejowa kompanii Topeka, Salina and Western Railroad właśnie dotarła do osady i możliwości jej wzrostu wydawały się pewne. Ponieważ David nie miał doświadczenia w prowadzeniu firmy, założył spółkę z Miltonem Goodem, młodym człowiekiem, w mniej więcej jego wieku, który był sprzedawcą odzieży w Abilene i znał arkana handlu detalicznego. Nad sklepem znajdowały się dwa mieszkania. W jednym mieszkał David z Idą, a drugie zajmował Good.

Według legendy rodzinnej Eisenhowerów Milton Good był draniem, który uciekł z firmowymi pieniędzmi, pozostawiając Davida bez środków na zapłacenie rachunków. Biznes upadł, a David był zmuszony wyjechać do Denison w poszukiwaniu pracy. Jest to wersja Davida i Idy, którą zgodnie przekazywali synowie Eisenhowera10.

Rzeczywistość wyglądała inaczej. Milton Good nie zbiegł z pieniędzmi, a sklep nie upadł. Od samego początku była to niepewna spółka - partnerzy byli źle dobrani, a z Davidem trudno się współpracowało. Po 18 miesiącach rozwiązali spółkę, a David kupił udziały wspólnika. Pożyczył od ojca 3500 dolarów, zastawił sklepowy towar jako zabezpieczenie i wykorzystał pieniądze do wykupienia udziałów Gooda. Trzy dni później Jacob Eisenhower anulował ten zastaw hipoteczny, przekształcając w efekcie pożyczkę w prezent11.

Miejsce Miltona Gooda w sklepie zajął młodszy brat Davida, Abraham Lincoln Eisenhower, zaś firmę przechrzczono na "Eisenhower Brothers". Abraham był pastorem bractwa River Brethren i praktykującym wegetarianinem; ponadto był tak sympatyczny jak David ponury. Dzięki energicznemu Abrahamowi biznes kręcił się nadal, ale mimo to David był coraz bardziej niezadowolony. W końcu stracił zainteresowanie sklepem i w październiku 1888 r. zrezygnował z jego prowadzenia. Firma zmieniła nazwę na "A. L. Eisenhower & Company", a David wyjechał do Denison, zostawiając pod opieką Abrahama Idę, która była w szóstym miesiącu ciąży, oraz dwuletniego syna Arthura12.

Decyzja Davida o rezygnacji z prowadzenia sklepu i opuszczeniu ciężarnej żony jest niezrozumiała. Nie miał innej pracy w profesji, którą porzucił, i pogardził gospodarzeniem na wsi, w którym Eisenhowerowie tak dobrze sobie radzili. W istocie decyzja ta jest tak niewytłumaczalna, że David nigdy nie mógł się do niej przyznać i żadne z rodziców nie ujawniło prawdy swoim dzieciom. Z litości dla Davida ci, którzy znali prawdę - rodzina Eisenhowerów i inni - również zachowywali tajemnicę, stając się tym samym współwinnymi stworzenia mitu, który nie powinien mieć znaczenia, jakie mu nadano. W rezultacie Ike i jego bracia przeżyli całe życie, wierząc, iż rodzinne problemy spowodowane były przez zdradę Miltona Gooda, a nie chwiejność ich ojca13.

Ida pozostała w Hope z Abrahamem, dopóki nie urodził się jej drugi syn - ochrzczony imieniem Edgar, po Edgarze Allanie Poe - i w kwietniu 1889 r. przeniosła rodzinę do Denison, dołączając do Davida. Osiemnaście miesięcy później urodził się Dwight. Były to najtrudniejsze czasy dla rodziny. David miał 27 lat, Ida była o rok starsza. David z własnej woli roztrwonił znaczny spadek. Eisenhowerowie mieszkali w czymś, co przypominało szopę przy torach kolejowych. Oprócz pianina Idy (które zostało w Hope) nie posiadali żadnych innych dóbr, jedynie ubrania i trochę artykułów gospodarstwa domowego; nie mieli też absolutnie żadnych perspektyw na wyjście z tego położenia.

Z pomocą przyszła rodzina. W 1891 r. Jacob Eisenhower po śmierci żony odwiedził najstarszego syna i był wyraźnie wstrząśnięty ubóstwem, w jakim żył14. Mleczarnia The Belle Springs, którą Jacob pomógł założyć, i która stała się jednym z największych i najlepiej prosperujących przedsiębiorstw w hrabstwie Dickinson, niedawno wybudowała nowy zakład w Abilene15. Chris Musser, szwagier Davida (ożeniony z jego siostrą Amandą), był kierownikiem tego zakładu i Jacob namówił go, aby znalazł posadę dla Davida. Musser zaoferował mu pracę jako monter chłodziarek "za przynajmniej 50 dolarów miesięcznie"16. Tyle uzyskał David na samym początku, lecz posada ta była dużym krokiem naprzód w porównaniu z szorowaniem brudnych lokomotyw, a poza tym miał powrócić na łono rodziny. Po naleganiach Idy od razu przystał na tę propozycję. W marcu 1892 r., po 3,5 roku narzuconego sobie wygnania, David i Ida wrócili do Abilene. David miał wówczas w kieszeni 24 dolary i 15 centów.

David i Ida wynajęli niewielki drewniany domek leżący kilka przecznic od mleczarni. Nie było w nim instalacji wodno-kanalizacyjnej ani elektryczności i tak jak sąsiednie domki był pozbawiony podwórza czy ogrodu. Eisenhowerowie mieszkali tam przez 7 lat, a w tym czasie urodziło się trzech kolejnych synów: Roy (1892), Paul (1894; zmarł jako niemowlę) i Earl (1898). W tak małym domu ledwie można było się pomieścić z pięcioma chłopcami. W tej sytuacji pomocną dłoń znów wyciągnęła rodzina. W 1898 r. brat Davida Abraham sprzedał swój gabinet weterynaryjny (sklep spieniężył kilka lat wcześniej) i przeniósł się na zachód jako misjonarz. Abraham posiadał duży, dwupiętrowy, drewniany dom na trzyakrowej działce wraz ze stodołą i sadem owocowym. Zgodził się sprzedać tę posesję Davidowi za 1000 dolarów. Jacob wyłożył te pieniądze, a nieruchomość przepisano na Idę - co było oczywistym zabezpieczeniem na wypadek nawrotu wędrowniczych zapędów Davida17. To w tym domu dorastali chłopcy Eisenhowerów, a obecnie jest on centralnym punktem Eisenhower Presidential Library and Museum w Abilene.

Abilene z 1898 r. nie było Abilene Dzikiego Billa Hickoka i Szlaku Chisholm18. Słynne miasto kowboi z lat 60. i 70. XIX w. stało się zwykłym kansaskim zaściankiem. Ulice były niewybrukowane, chodniki wciąż były wyłożone drewnianymi deskami, a na głównej ulicy królował zapach końskich odchodów. Ale saloony i tancbudy należały już do przeszłości. Abilene miało tylko jednego policjanta, który patrolował swój rejon nie po to, aby zwalczać lokalną przestępczość, której tu nie odnotowywano, lecz przepędzać wędrownych kanciarzy i inne osobniki o wątpliwej reputacji. Główną rozrywką mieszkańców były wizyty w kościele, śpiewanie pieśni religijnych i pikniki nad brzegiem rzeki. Abilene stało się bastionem protestanckiego fundamentalizmu, kansaską kolebką Prohibicji. Było jedną z wielu sprzączek na amerykańskim "pasie biblijnym"19; zdrowym miastem z 3500 przyzwoitych mieszkańców, którzy nie profanowali niedzieli grą w baseball czy futbol. Politycy byli populistyczni, ale styl życia był tak konserwatywny i porządny jak w starym bostońskim Beacon Hill20. Było to serce Ameryki.

Eisenhower miał 8 lat, gdy rodzina przeniosła się do nowego domu. "Odkryłem później, że byliśmy bardzo biedni - wspominał - ale wtedy tego nie wiedzieliśmy"21. David pracował w mleczarni po 12 godzin dziennie, sześć dni w tygodniu, lecz jego skromna pensja ledwo pokrywała podstawowe potrzeby. Ida prowadziła gospodarstwo domowe, przydzielała obowiązki dzieciom i dbała o trzyakrowy ogród. Rodzina posiadała dwie mleczne krowy, stadko kur niosek, kaczki, świnie i konia do orania ziemi i ciągnięcia wozu. Z wyjątkiem mąki, cukru, soli i nafty do lamp Eisenhowerowie byli samowystarczalni. Chłopcy nosili ubrania po starszym rodzeństwie, wykonywali drobne prace w mieście, aby mieć pieniądze na własne potrzeby, i weszli w wiek męski nieobciążeni zawiłościami miejskiego życia.

Religia odgrywała dużą rolę w domu Eisenhowerów. Dzień rozpoczynał David czytaniem rodzinie Pisma Świętego, przed każdym posiłkiem odmawiano modlitwę, a po kolacji wszyscy zbierali się ponownie, aby każdy z chłopców po kolei odczytał na głos ustęp z Biblii. "Był to dobry sposób, żebyśmy zapoznali się z Biblią - powiedział młodszy brat Ike'a Milton (urodził się w 1899 r.). - Nie jestem jednak pewien, czy był to dobry sposób, aby pomóc nam ją zrozumieć"22.

Żaden z braci Eisenhowera nie podzielał religijnej gorliwości rodziców. Ike przed wyjazdem do West Point przeczytał Biblię dwukrotnie. Znał ją dobrze i często cytował z pamięci całe ustępy, ale rzadko interpretował je dosłownie. Jego język był pełen wulgaryzmów, a przez całą służbę wojskową nigdy nie przyłączył się do żadnego kościoła ani nie uczestniczył w niedzielnych nabożeństwach23. Jako prezydent uważał jednak, że Stany Zjednoczone są krajem chrześcijańskim, przystąpił do wyznania prezbiteriańskiego, do którego należała jego żona Mamie, i naciskał na to, aby w tekście przysięgi na wierność sztandarowi znalazło się odwołanie do Boga24. Podobnie jak Roosevelt, nominalny członek wyznania episkopalnego, Eisenhower doceniał polityczne oddziaływanie religii.

Z kolei David i Ida opuścili River Brethren i zaczęli poszukiwać drogi do Boga w bardziej osobisty sposób. David znalazł ją w Wielkiej Piramidzie w Gizie; zbudował jej model o wielkości 180 x 300 cm i wierzył, że jest ona powiązana z przepowiedniami z Biblii. Ida zwróciła się ku poważniejszej i surowszej sekcie znanej jako Badacze Pisma Świętego, którzy w 1931 r. przyjęli nazwę "Świadków Jehowy"25. Brat Ike'a Edgar wspomina spotkania w ich domu: "Każdy wygłaszał własną interpretację biblijnych lekcji. Matka grała na pianinie i śpiewała pieśni przed każdym takim spotkaniem i po nim. Przemawiali do Boga, czytali Pismo Święte i każdy miał okazję do oświadczenia, że nawiązał z nim więź"26. David przez wiele lat uczestniczył wraz z Idą w spotkaniach Badaczy Pisma Świętego, a następnie zrezygnował, zamykając się w prywatnym mistycyzmie.

Po swoim niepowodzeniu w Denison David był zawstydzony i zgorzkniały. Stał się jeszcze bardziej ponury i zamknięty w sobie - przy swoim posępnym i zimnym charakterze był dla dzieci niemal jak obcy. Nigdy nie bawił się z synami, nie zabierał ich na polowanie czy na ryby, nie pływał z nimi, nie interesował się ich przyjaciółmi i rzadko pytał o to, co robią. Edgar stwierdził, że David "był sztywnym człowiekiem o surowych zasadach. Życie było dla niego bardzo poważną sprawą i właśnie tak żył, trzeźwo i z należytą powagą"27.

Życie w domu Eisenhowerów toczyło się pod dyktando potrzeb Davida. Ida akceptowała jego decyzje, wzmacniała jego ego i skłaniała się ku jego zachciankom. "Nigdy nie słyszałem, aby wymienili między sobą jakieś ostrzejsze słowa", wspominał Ike28. Chłopcy na zmianę wstawali przed świtem, żeby rozpalić ogień w kuchence, na której przygotowywano śniadanie dla Davida. Każdego dnia przynosili mu do mleczarni ciepły posiłek, zaś Ida podawała mu obiad, gdy wracał wieczorem z pracy. David żył w swoim własnym świecie. Jak ujął to najstarszy brat Ike'a Arthur, ich ojciec był nieobecny, nawet gdy był przy nich29.

Zastępowała go Ida. "Matka miała największy wpływ na nasze życia", mówił Ike30. Była przy nich nieustannie podczas nieobecności Davida, organizowała im życie, koiła ich lęki i chwaliła osiągnięcia. Pomimo życia na pograniczu ubóstwa Ida zwykle potrafiła znaleźć zabawną stronę każdego problemu. Zdaniem Miltona "miała zawsze pieśń w sercu"31. Wszyscy zgadzali się, że spośród wszystkich chłopców Ike najbardziej przypominał matkę.

Bracia Eisenhowerowie mogli nie zdawać sobie sprawy z tego, że są biedni, ale wiedzieli, że nie chcą prowadzić tak nieciekawego życia, jakie wiódł ich ojciec. Opuścili Abilene tak szybko, jak tylko mogli. Arthur wyjechał pierwszy, rezygnując po 2 latach z nauki w szkole średniej, aby poszukać szczęścia w Kansas City, gdzie znalazł zatrudnienie jako posłaniec bankowy32. Zaczynając od pensji 5 dolarów tygodniowo, Arthur piął się po kolejnych szczeblach kariery i w końcu został wicedyrektorem i dyrektorem Commerce Trust, jednego z największych banków na zachód od Missisipi. Stał się krajowym ekspertem ds. handlu zbożem i w ciągu swej pięćdziesięcioletniej kariery w sektorze bankowym nigdy nie opuścił nawet jednego dnia pracy z powodu choroby33. Edgar stwierdził, że "Arthur był dla reszty z nas pionierem przecierającym szlaki. Wskazał nam drogę rozwoju jako pierwszy, który się wyrwał, żeby znaleźć pracę"34.

Edgar również porzucił szkołę po 2 latach, pracował na różnych niewymagających stanowiskach w mleczarni Belle Springs, a następnie powrócił do nauki i w 1909 r. razem z Dwightem ukończył szkołę średnią. Zdecydował się kształcić dalej w Michigan Law School35, po czym założył własną firmę w Tacomie w stanie Waszyngton (Eisenhower, Hunter, Ramsdell, and Duncan) i odniósł największy sukces finansowy ze wszystkich braci. Edgar był też najbardziej wojowniczy, dobroduszny i zdecydowanie najbardziej konserwatywny. Podziwiał przewodniczącego Sądu Najwyższego Johna Marshalla, gardził Rooseveltem i Nowym Ładem oraz ubolewał nad stopniową zmianą oblicza prezydentury jego brata.

Czwarty z braci, Roy, pracował równie ciężko, aby zostać farmaceutą; najpierw był pierwszym aptekarzem w Ellsworth, po czym przeniósł się do Junction City w Kansas, gdzie założył własną aptekę. Roy prowadził samodzielne życie najbliżej Abilene, ale jego biznes prosperował bardzo dobrze (w pobliżu znajdował się Fort Riley) i wkrótce został stałym członkiem lokalnych organizacji obywatelskich. Ten najbardziej towarzyski z braci - urodzony społecznik i dusza towarzystwa - zmarł na serce w 1942 r., w wieku 50 lat.

Earl, wzięty inżynier i dziennikarz, także opuścił Abilene po ukończeniu szkoły średniej i podążył za Edgarem do Tacomy. Z pomocą Edgara w 1923 r. zdobył dyplom inżyniera elektryka na tamtejszym University of Washington, podróżował na Daleki Wschód jako inżynier na pasażerskim liniowcu President Grant, a osiadł w zachodniej Pensylwanii, gdzie został pracownikiem spółki świadczącej usługi komunalne. Później został redaktorem naczelnym dwutygodnika Suburban Life wydawanego w La Grange (Illinois) i przez jedną kadencję (1964-1966) był członkiem zgromadzenia ustawodawczego tego stanu z ramienia republikanów.

Milton, 9 lat młodszy od Ike'a, został wysokim urzędnikiem państwowym. W 1926 r. po ukończeniu dziennikarstwa na Kansas State University otrzymał pracę w administracji państwowej, zdobywszy najwyższą liczbę punktów na egzaminie do służby cywilnej. Piął się szybko po szczeblach kariery i na początku lat 30. został głównym asystentem Henry'ego Wallace'a w Departamencie Rolnictwa. W lutym 1942 r., gdy armia internowała Amerykanów pochodzenia japońskiego żyjących na wybrzeżu Pacyfiku, Roosevelt mianował Miltona naczelnikiem Urzędu ds. Przesiedleń Wojennych (War Relocation Authority), by nadzorował ich przesiedlanie36. Trzy miesiące później został zastępcą dyrektora nowo powołanego Biura Informacji Wojennej. W 1943 r. Milton opuścił administrację i został rektorem Kansas State University, w 1950 r. został mianowany rektorem Pennsylvania State University, a 6 lat później Uniwersytetu Johna Hopkinsa.

Jeśli Ike dzielił z braćmi pragnienie odniesienia zawodowego sukcesu, nie było to od razu widoczne. Po ukończeniu szkoły średniej pracował przez 2 lata w mleczarni Belle Springs, najpierw jako ściągacz lodu podnoszący z maszyny chłodzącej płyty lodu o wadze ponad 130 kg, potem jako palacz i wreszcie nocny nadzorca zakładu. Jego pensja w wysokości 90 dolarów miesięcznie była w przybliżeniu równa tej otrzymywanej przez ojca, który pracował w Belle Springs przez 18 lat.

W szkole średniej Eisenhower uzyskiwał dobre stopnie przy minimalnym przykładaniu się do nauki. Miał analityczny umysł, dobrą pamięć i naturalny talent do języka pisanego, w którym wyrażał się bardzo jasno. Najlepsze oceny otrzymywał z języka angielskiego i historii. Jego koledzy zapisali w kronice klasowej, że zapewne zostanie profesorem historii na Uniwersytecie Yale. Może się to wydawać przejawem nadmiernego optymizmu uczniów szkoły średniej z regionu Wielkich Równin, którą co roku kończyło mniej niż 30 absolwentów, ale rygorystyczny nacisk tej szkoły na przyswojenie podstawowych informacji procentował. W 1950 r. trzech absolwentów tej malutkiej szkoły w Abilene, którzy ukończyli ją przed I wojną światową, było rektorami dużych amerykańskich uniwersytetów: Dwight Eisenhower na Columbii, Milton w Penn State i Deane Malott w Cornell.

Ike jako uczeń uczestniczył w różnych szkolnych wybrykach, grał w gry zespołowe - zwłaszcza w baseball i futbol amerykański - i zbierał towarzyszące temu guzy i siniaki. "Był jednym z wielu zwykłych chłopaków - powiedział później Orin Snider, jego nauczyciel wychowania fizycznego. - Był zdolnym zawodnikiem, ale takich było wówczas wielu"37.

Eisenhower odkrył West Point przez przypadek. Niektórzy młodzieńcy, pochodzący często z rodzin wojskowych - tacy jak Douglas MacArthur i George Patton - dorastali, myśląc wyłącznie o West Point. Inni, jak Ulysses Grant i John J. Pershing, otrzymali zawodowe wyszkolenie dzięki wsparciu rządu. A jeszcze inni wstępowali do tej uczelni przypadkowo. Jeśli chodzi o Eisenhowera, było to

nieoczekiwane odkrycie faktu, że w West Point można uzyskać darmowe wyższe wykształcenie, trudne do osiągnięcia w inny sposób.

Latem 1910 r., po przepracowaniu roku w mleczarni, Eisenhower przypadkowo odnowił znajomość ze szkolnym kolegą Everettem "Swede'em" Hazlettem. Swede, syn wziętego lekarza z Abilene, rozpoczął naukę w szkole średniej razem z Ikiem, ale wkrótce przeniósł się do prywatnego liceum w Wisconsin. Spędzał lato, dorabiając w sklepie z wyposażeniem do oświetlenia gazowego, który jego ojciec założył w pobliżu mleczarni, i otrzymał już kongresową nominację do Akademii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Annapolis. Niestety oblał matematyczną część egzaminu wstępnego i wrócił do Abilene poduczyć się do kolejnej próby. Ike i Swede zostali przyjaciółmi na całe życie. Ich korespondencja, która trwała aż do śmierci Swede'a w 1958 r., jest bardzo osobista i pełna zwierzeń; Ike w tych listach wyjaśniał przyjacielowi swoje motywy, roztrząsał pomysły i uczynił Swede'a swym powiernikiem38.

W trakcie lata Swede przekonał Ike'a, że akademie sił zbrojnych są najlepszą szansą na wyrwanie się z Abilene. Eisenhower napisał później: "Nie było trudno przekonać mnie do tego, że jest to dobry pomysł"39. Nie ma dowodów świadczących o tym, że martwił się o to, jak zareagują jego pacyfistycznie nastawieni rodzice. Wręcz przeciwnie, pracował pilnie całe lato, aby zdać egzaminy wstępne. Postanowił, że postara się najpierw dostać wraz ze Swede'em do Annapolis, a gdyby to się nie powiodło, spróbuje szczęścia w West Point40.

Za radą Swede'a Ike napisał do senatora Josepha L. Bristowa, który niedawno został wybrany do Senatu Stanów Zjednoczonych z okręgu Salina - miasto to leżało zaledwie 40 km na zachód od Abilene. Bristow (którego kampanią kierował jego bliski przyjaciel William Allen White z The Emporia Gazette) należał do reformatorskiego skrzydła Partii Republikańskiej, był wrogiem obsadzania stanowisk ludźmi ze zwycięskiej partii i pierwszym senatorem z Kansas, który został wybrany w głosowaniu powszechnym, a nie poprzez mianowanie przez stanową legislaturę. W przeciwieństwie do członków Kongresu organizował konkurs na swoje nominacje do akademii. Dla Eisenhowera był to szczęśliwy traf. Jego rodzina nie miała koneksji politycznych, a on sam w przyszłości miał uniknąć zarzutów, że otrzymał swoją szansę dzięki protekcji.

20 sierpnia 1910 r. Eisenhower napisał do nowego senatora ze stanu Kansas:

Szanowny Panie,

bardzo chciałbym dostać się do szkoły w Annapolis bądź West Point (...).

Ukończyłem szkołę średnią i tej jesieni skończę 19 lat.

Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby uznał pan za możliwe wyznaczenie mnie do jednej z tych szkół.

Z poważaniem

Dwight Eisenhower41

Aby dostać się do Akademii Marynarki Wojennej, kandydat nie mógł mieć więcej niż 19 lat (w West Point maksymalny wiek wynosił 22 lata). Ike miał już 19 lat, gdy pisał to podanie, a 14 października 1910 r. miał skończyć 20 lat. Tym samym nie spełniłby warunków kwalifikacji do Annapolis. Podał więc fałszywą datę urodzenia. W czasach gdy nie wymagano jeszcze aktów urodzenia, podobne oszustwa nie należały do rzadkości. Lucius Clay (absolwent West Point z rocznika 1918) także skłamał, podając swój wiek. W przypadku Claya sytuacja była inna - wiedział, że jest za młody, i dodał sobie rok. "Każdy zna dzień twoich urodzin, rodzina i kto tam jeszcze - powiedział Clay - toteż dużo łatwiej było zmienić rok"42.

Senator Bristow nie odpowiedział, jednak na początku września gazeta Abilene Daily Reflector opublikowała oświadczenie biura senatora mówiące, że egzaminy konkursowe, w których można było uzyskać nominacje do West Point i Annapolis, odbędą się w Topece 4 i 5 października 1910 r. Ike natychmiast napisał z pytaniem, czy może przystąpić do egzaminów, a senator odpowiedział, że zaprasza go do uczestnictwa43.

Eisenhower był jednym z ośmiu kandydatów, którzy mieli pojawić się na egzaminie organizowanym 4 października. Czterech, w tym Ike, zaznaczyło, że przyjmą mianowanie albo do West Point, albo Annapolis. Pozostała czwórka starała się dostać tylko do West Point. Po dwóch męczących dniach ogłoszono wyniki. Eisenhower uzyskał drugą notę w klasyfikacji ogólnej i był pierwszy wśród tych, który mieli zaakceptować nominację do jednej z dwóch akademii. Uzyskał 99 punktów na 100 z angielskiego i 73 punkty z amerykańskiej historii, a końcowa średnia wyniosła 87,5 punktu. George Pulsifer z Fort Leavenworth, który zwyciężył w klasyfikacji ogólnej z wynikiem 89,5 punktu otrzymał nominację prezydencką do West Point i dzięki temu Ike, jako drugi, mógł uzyskać wakującą nominację senacką44.

24 października senator Bristow napisał do Eisenhowera, aby poinformować go jego nominowaniu. Bristow przekazał, że do wypełnienia formularza do Departamentu Wojny potrzebuje "oświadczenia o twoim dokładnym wieku, w latach i miesiącach, oraz oświadczenia, jak długo mieszkasz w Kansas"45.

Eisenhower odpisał następnego dnia. "Mam 19 lat i 11 dni i jestem mieszkańcem Abilene w stanie Kansas od 18 lat"46. Ike ponownie podał niewłaściwy wiek, choć mając 20 lat, mógł bez żadnych problemów rozpocząć naukę w Akademii Wojskowej.

Uzbrojony w senatorską nominację, Ike 13 stycznia 1911 r. usunął ostatnią przeszkodę, zdając egzamin wstępny i test sprawnościowy w Jefferson Barracks w Missouri. W marcu otrzymał od sekretarza wojny rozkazy, aby zgłosił się w dniu 14 czerwca 1911 r. do West Point, gdzie miał dołączyć do rocznika 1915. Eisenhower opuścił Abilene 8 czerwca nocnym pociągiem jadącym do Kansas City. Matka pożegnała go na ganku. Powiedziała: "To twój wybór", i pomachała mu, gdy wychodził na stację. Po rozstaniu wróciła do swojego pokoju. Milton powiedział później Ike'owi, że był to pierwszy raz, gdy ktoś słyszał jej płacz47.

W czerwcu 1911 r. korpus kadetów liczył 650 mężczyzn podzielonych na cztery klasy: większość w czwartej (kadetów pierwszego roku), a najmniej w pierwszej; wielu z nich nie udawało się dotrwać do końca nauki. W wieku 20 lat Eisenhower był starszy i bardziej dojrzały od większości swoich kolegów z rocznika i mając za sobą 2 lata pracy fizycznej, był lepiej przygotowany do czekającej nowicjuszy letniej przeprawy - bezlitosnego sztorcowania i drobiazgowego czepiania się detali. "Dyscyplina była nie tyle surowa, co nieustępliwa", wspominał później48. Podobnie jak Ulysses Grant, który był zupełnie pozbawiony zmysłu muzycznego, Ike miał problemy z prowadzeniem kroków w marszu wojskowym49. "Przez kilka dni byłem przydzielony do "Plutonu Niezdar", dopóki nie nauczyłem się koordynować moich kroków z rytmem marszu"50.

14 czerwca 1911 r. 264 młodych mężczyzn, w tym Eisenhower, złożyło przysięgę. W roczniku Ike'a nie było kobiet, czarnoskórych i Latynosów; katolików było bardzo niewielu, a wyznawców religii mojżeszowej było zaledwie trzech. Większość pochodziła z białych, protestanckich rodzin amerykańskiej klasy średniej. "Nie było zbyt wielu chłopaków z warstw biedniejszych - wspominał swoich rówieśników Eisenhower - a bogatszych kierowano do szkół prywatnych, z których trafiali do Harvardu lub Yale"51.

Pomimo faktu, że West Point oferowało darmowe wykształcenie zawodowe, w okresie gdy studiował w niej Ike, jej akademicka reputacja była już poważnie nadwerężona. Akademia, niegdyś przodująca w niektórych dziedzinach, zwłaszcza inżynierii i naukach przyrodniczych, spoczęła na laurach i pozostała w tyle za rozwojem szkolnictwa wyższego. Wkuwanie na pamięć miało w jakiś sposób stwarzać pozory kreatywnej nauki. Instruktorzy, z których większość była niedawnymi wychowankami akademii, stale oceniali codzienne wyniki, ale rzadko omawiali materiał lub zachęcali do krytycznej dyskusji. Z wyjątkiem czterech czy pięciu przedmiotów program nauczania był identyczny do opracowanego przez Sylvanusa Thayera ponad wiek wcześniej. "West Point nie poddaje się reformom - pisał superintendent akademii generał Hugh Scott. - Rok po roku kroczy ona majestatycznie naprzód, aby wypełniać swoje przeznaczenie, któremu przyświecają tradycje "honoru, obowiązku i ojczyzny" (...) bez potrzeby radykalnych zmian"52.

Wybuch wojny w 1914 r. miał niewielki wpływ na bieg wydarzeń w akademii. Gdy europejskie armie wykrwawiały się na froncie pod Passchendaele i na bagnach Prus Wschodnich, wydział sztuki wojskowej West Point koncentrował się na analizie bitew pod Gettysburgiem, Vickburgiem i w dolinie Shenandoah. Instruktorzy rozwodzili się nad romantycznym rozmachem starć kawaleryjskich, a nie nad ponurymi realiami wojny w okopach. Szef sztabu armii Peyton March narzekał, że "Akademia Wojskowa jest 40 lat za naszymi czasami", jednak niewiele to pomogło53. Długoletni rektor Harvardu Charles Eliot, członek rady wizytatorów West Point i czołowy reformator szkolnictwa wyższego, lamentował nad szkodliwymi efektami "biurokratycznych, sztywnych metod", którymi dzień po dniu zamęczano kadetów54. Marszałek Henri Philippe Pétain, bohater spod Verdun, był zszokowany, gdy po wojnie odwiedził West Point:

Nie uważam, by od młodych ludzi, którzy są przygotowywani do pełnienia obowiązków oficera, powinno się wymagać powtarzania tych samych gestów dzień w dzień przez 4 lata. Wydaje się to zbyt długim okresem i obawiam się, że ta monotonia musi skutkować zakorzenieniem się w umyśle absolwenta tak twardej rutyny, że będzie on miał problemy ze znalezieniem w sobie elastyczności.

Staje się on dobrze wyszkolonym i posłusznym podwładnym oraz specjalistą od musztry, jednak poza tą wąską kategorią, która wyjątkowo mocno wpływa na siłę charakteru, musi minąć sporo czasu, zanim będzie w stanie złamać sztywne formy, które w nim wykształcono, i odzyskać swój mentalny wigor55.

Douglas MacArthur, który został mianowany superintendentem niedługo po wizycie Pétaina, robił wszystko, co było w jego mocy, aby wprowadzić akademię w czasy współczesne - było to jednak kilka lat po tym, jak Eisenhower opuścił mury uczelni. "Jak długo możemy się przygotowywać do wojny 1812 r.?" - zapytał MacArthur swoich podwładnych po objęciu stanowiska superintendenta56.

Sugeruje się często, że przyjaźnie zawiązane w czasie nauki w West Point przyczyniają się do zwiększenia efektywności korpusu oficerskiego w czasie wojny, bowiem pozwalają oficerom, którzy służyli razem, dowiedzieć się więcej o sobie i mieć więcej (lub mniej) zaufania do kolegi. Jest to możliwe, jednak korzyści takie są bardziej pozorne niż realne. Jeden z rówieśników Ike'a stwierdził: "Oczywiście wiedziałeś, czy lubisz ich czy nie. Jednakże późniejszy rozwój niektórych z członków mojego własnego rocznika wskazywał na to, że moje opinie na ich temat niekoniecznie były słuszne. Uważam, że wówczas nie ma się jeszcze wystarczająco dużo dojrzałości, aby takie osądy mogły mieć większą wartość"57.

Jak wielu innych kadetów, Eisenhower miał niewiele cierpliwości do przesadnego wkuwania, które stanowiło główną część akademickiego wysiłku. Wspominał:

Mieli tam przedmiot historia wojskowości. Jedną z rzeczy, których musieliśmy się nauczyć, była bitwa pod Gettysburgiem. Wymagano od nas, byśmy zapamiętali nazwisko każdego generała i oficera pełniącego funkcję generała w obu walczących wojskach. Musiałeś się również nauczyć, jakim oddziałem ten oficer dowodził i jakie były jego dokładne zadania na polu bitwy. Następnie musiałeś zapamiętać położenie i sytuację każdego z tych oddziałów w takiej a takiej godzinie bitwy, takiego a takiego dnia. Zawsze nienawidziłem testów pamięciowych, choć miałem całkiem dobrą pamięć. Takie rzeczy mnie jednak nie interesowały, nie przykładałem do nich żadnej wagi i niemal oblałem historię wojskowości58.

O ile Eisenhower był obojętny wobec akademickich wymagań, to jego sposób prowadzenia się jako kadeta graniczył z lekkomyślnością.

Mój sukces w powiększaniu szokującego katalogu przewinień był w dużej mierze wynikiem braku motywacji (...), determinowała mnie jedynie prosta chęć zdobycia wyższego wykształcenia. Moja pozycja w klasie nie miała dla mnie większego znaczenia. Korzystałem z życia w akademii, dobrze bawiłem się z kumplami i nie przejmowałem się jednym czy dwoma przewinieniami więcej. Nie myślałem o sobie jako o uczonym, którego pozycja będzie zależeć od wiedzy, jaką nabędzie w szkole, czy o wojskowym, na którego karierę zawodową mogą poważnie wpływać wpisy w indeksie na temat jego akademickich osiągnięć lub kar dyscyplinarnych. Patrzyłem z lekką pogardą na rówieśników, którzy całe dnie i noce obawiali się kar i niskich stopni59.

Głównymi występkami Eisenhowera były palenie papierosów i gra w pokera - i jedno, i drugie było zakazane. Ike nauczył się dobrze grać w pokera już w Abilene i nazywał go swoim "ulubionym sportem halowym". Podczas dwóch pierwszych lat w akademii grał nieustannie i miał zeszyt, w którym zapisywał kwoty, które koledzy mieli mu wypłacić po promocji. Na pierwszym roku nauczył się grać w brydża i szybko się od niego uzależnił. Jego przyjaciel William Britton wspominał: "Zaczęliśmy grać w listopadzie 1913 r. Graliśmy każdej nocy, z wyjątkiem soboty, aż do kwietnia. Ike i jego partner stale z nami wygrywali"60. Posiadając niemal absolutną pamięć i niesamowitą zdolność do skupienia się na grze, Eisenhower był znakomitym graczem w pokera i brydża. Później przestał grać w pokera, ponieważ wielu jego kolegów od kart nie mogło sobie pozwalać na przegrane i mieli żal z powodu straconych pieniędzy.

Na pierwszym roku Ike zaczął również palić i było to źródło niekończących się kar dyscyplinarnych. Kadeci mogli palić fajki i cygara, ale zgodnie z zasadami papierosy - które uważano za atrybut klas niższych - godziły w wizerunek oficera. "I tak oto zacząłem palić papierosy. Nie można ich było nabyć w kantynie dla kadetów, ale dostępny był tytoń Dull Durham, więc zacząłem je sam kręcić"61. Eisenhower palił przez całą karierę wojskową, często 2-3 paczki dziennie. Dziennikarz John Gunther wspominał lunch, do którego zasiadł z Ikiem w Waszyngtonie: "Od 12.45 do 15.00 wypalił przynajmniej 15 papierosów. Kurzył jak komin. Spytałem go, jaką markę papierosów lubi, na co odparł, że to nie ma najmniejszego znaczenia - on palił wszystko"62.

Mimo skłonności Eisenhowera do życia na krawędzi wydział taktyki West Point wyraźnie dostrzegł w nim ukryte zdolności przywódcze. Być może pomógł tu fakt, że był on 2-3 lata starszy od większości swoich kolegów z rocznika. Ike, środkowe dziecko z gromadki sześciorga chłopców, nabył cenne doświadczenie w radzeniu sobie zarówno ze starszymi, jak i młodszymi. Po ukończeniu pierwszego roku Eisenhower otrzymał stopień kaprala (na 11 miejscu z 63 promowanych), ale wkrótce został zdegradowany za jakiś nieprzyzwoity kawał i musiał przez miesiąc pełnić służbę wartowniczą. W trakcie nauki został awansowany na sierżanta zaopatrzeniowego swojej kompanii, ale jeszcze szybciej został zdegradowany do szeregowego za "nieprzyzwoity taniec" z córką hiszpańskiego instruktora. To widocznie nie odwiodło jego przełożonych od mianowania go sierżantem w poczcie sztandarowym jego rocznika - miał wówczas honor nosić sztandar akademii na paradach korpusu kadetów.

Wątpliwe, czy Eisenhower przetrwałby 4 lata w West Point, gdyby nie sport. Jak Grant opierał się normom przez czytanie literatury i malowanie w pracowni instruktora sztuki w akademii, tak Eisenhower znalazł ucieczkę na boisku. Długoletni trener sportowy w armii Marty Maher stwierdził, że "Ike był pierwszym kadetem na boisku, gdy zaczynały się zajęcia z futbolu, i ostatnim, który zeń schodził. Stale psioczyłem na niego, bo zwykł trenować tak późno, że piłki wykopywane przez niego zbierałem już po ciemku"63.

Eisenhower miał jednak więcej entuzjazmu niż umiejętności. Jego kolega z klasy Alexander "Babe" Weyand, wybitny sportowiec akademii i olimpijski zapaśnik, stwierdził, że "Ike gadał o wielkim sporcie", ale zawsze wypadał nieco słabiej. W 1912 r. Eisenhowera nie przyjęto do drużyny baseballowej. A gdy na pierwszym roku chciał dołączyć do zespołu futbolowego, został uznany za zbyt małego i lekkiego (ważył 70 kg). Tego roku grał w drugiej drużynie akademii i nabrał krzepy, zwiększając wagę do 79 kg. Na drugim roku dostał się do reprezentacji akademii, wziął udział w pięciu meczach (również w tym przeciw Pop Warner's Carlise Indians, przegranym przez jego drużynę 27-6) i pod koniec sezonu podczas meczu z Tufts doznał kontuzji kolana, która zakończyła jego karierę. "Nie mogłem się podnieść, więc znieśli mnie z boiska i już nigdy nie powróciłem na nie jako zawodnik"64.

W czasie dwóch ostatnich lat w akademii Ike był trenerem drugiej reprezentacji, którą prowadził w dwóch udanych sezonach i został przywódcą grupy dopingującej futbolową reprezentację akademii (Franklin D. Roosevelt objął tę samą funkcję na Harvardzie). Uczestniczył także w zajęciach gimnastycznych i doszedł do takiej wprawy, że był w stanie pięciokrotnie podciągnąć się na drążku samą prawą ręką i trzy razy lewą. Udoskonalił również technikę sztywnego stania prosto z rękami u boku i przewracania się twarzą w dół, by w ostatniej sekundzie podeprzeć się, zanim nos uderzy w ziemię65.

Dla Ike'a West Point oznaczało aktywność fizyczną. Choć nigdy nie był czołowym zawodnikiem, poświęceniem i entuzjazmem nadrabiał to, czego brakowało mu w budowie fizycznej i zdolnościach. Duch współzawodnictwa, praca zespołowa i dążenie do wspólnego celu odcisnęły trwałe piętno na charakterze Eisenhowera, podobnie jak duch walki wypełnił charaktery oficerów takich jak Patton czy MacArthur. Tak jak książę Wellington wierzył, że bitwa pod Waterloo została wygrana na boiskach Eton, Ike przypisywał podobne zalety sportowemu życiu w West Point. Wracając myślami do czasu, gdy pełnił funkcję naczelnego dowódcy, pisał: "Z prawdziwą satysfakcją spostrzegłem, że byli zawodnicy futbolu zdają się posiadać naprawdę wybitne zdolności dowódcze. Uważam, że to nie przypadek. Jestem przekonany, że futbol, bardziej niż jakikolwiek inny sport, wzbudza w człowieku uczucie, że zwycięstwo przychodzi dzięki ciężkiej, niemal niewolniczej pracy, grze zespołowej, pewności siebie oraz entuzjazmowi, który przeradza się w poświecenie"66.

Eisenhower był lubiany wśród kolegów z rocznika. Jego interpretacje "My Darling Clementine" i "Bury Me Not on the Lone Prairie" wykonywane na cały głos pod prysznicem stały się legendą akademii. "W tamtych dniach Ike był wśród nas przykładem pełnego werwy twardego gościa z Zachodu", wspominał jeden z jego kolegów z rocznika67. "Każdy go lubił i wyglądało na to, że najwyraźniej on też wszystkich lubił - mówił inny. - Jeśli istnieje coś takiego jak magnetyczna osobowość, to posiadał ją właśnie on. Miał bezcenną zdolność sprawiania, że każdy, kto się z nim spotykał, czuł, że jest on szczerze zainteresowany nim i jego przemyśleniami"68.

Przy promocji wydział taktyki podsumował te opinie o nim: "Uważamy Eisenhowera za osobę o nietuzinkowej osobowości, mężczyznę, który będzie w pełni zadowolony ze swojego żołnierskiego życia, równo ceniąc obowiązek i aktywny wypoczynek. Nie wydaje nam się, aby był to typ człowieka, który poświęci się pracy tak całkowicie, że nic innego nie będzie miało dla niego znaczenia"69. Uwzględniając niefrasobliwą postawę Ike'a, dowódca kadetów zasugerował, że powinien być "przydzielony do oddziału dowodzonego przez surowego oficera"70.

Eisenhower ukończył uczelnię na 61 miejscu wśród 164 promowanych. Z jego rocznika akademii nie zdołało ukończyć 38% kadetów. 101 młodych mężczyzn, którzy w 1911 r. przestąpili wraz z Ikiem próg West Point, z takiego czy innego powodu nie nadążyło za programem nauczania. Bez specjalnego wysiłku Eisenhower był 57 w inżynierii wojskowej, 45 w prawie, 72 w hiszpańskim, 27 w musztrze i hipologii, 82 w strzelectwie i 125 w sprawowaniu. Ważniejsze od wyników było jednak to, że Ike zdobył zawód żołnierza. Wiedział, jak maszerować, obsługiwać broń, jeździć konno i pisać rozkazy. Znał zwyczaje i tradycje służby, jej organizację oraz znaczenie pracy zespołowej i dyscypliny. Nie pragnął chwały, ale rozumiał, jaki typ kariery rozpoczął.

Nie było żadnej gwarancji, że Eisenhower zostanie powołany do służby czynnej. Armia nie rozpoczęła mobilizacji do wojny, administracja Wilsona stanowczo sprzeciwiała się jakiemukolwiek zwiększeniu środków na armię; korpus oficerski liczył mniej niż 5000 ludzi i nie brakowało w nim podporuczników71. Dużą wagę przykładano do tego, aby nie promować na oficera nikogo, kto nie jest w pełni sprawny fizycznie - mogło to bowiem spowodować przedwczesne zwolnienie z armii i wypłacanie renty inwalidzkiej - i kontuzja Ike'a podczas gry w futbol stanowiła tu problem. Gdy główny oficer medyczny West Point pułkownik Henry Alden Shaw oświadczył, że nie może go przepuścić dalej, Ike przyjął te wieści spokojnie. "Odpowiedziałem, że jeśli tak, to w porządku. Zawsze żywiłem jakieś dziwne marzenie pojechania do Argentyny (byłem ciekaw gauchów, a Argentyna miała dla mnie czar starego dobrego Dzikiego Zachodu) i mogłem się tam udać, aby zobaczyć tę krainę i może nawet zostać tam na 2 lub 3 lata"72.

Pułkownik Shaw był zbity z tropu swobodnym podejściem Ike'a do całej sprawy. Kilka dni później wezwał go ponownie i zasugerował, że możliwe, iż dostanie promocję oficerską i zostanie przydzielony do artylerii przybrzeżnej - najbardziej "osiadłego" rodzaju wojsk.

"Panie pułkowniku, nie chcę być skierowany do artylerii przybrzeżnej", odparł Ike. Uważał, że oprócz utrzymywania wyposażenia w gotowości, aby przeciwstawić się mało prawdopodobnej nieprzyjacielskiej inwazji, artyleria przybrzeżna zapewniała "szereg otępiająco nudnych rutynowych obowiązków i minimum ciekawych doświadczeń". W takim wypadku wolał Argentynę i uznał, że jego wojskowa kariera zbliża się do końca. "Zamówiłem literaturę podróżniczą i sprawdziłem koszty", wspominał73.

Pułkownik Shaw musiał polubić Ike'a (generał Omar Bradley powiedział później: "Ike lubił ludzi, a im było bardzo trudno nie lubić jego")74. Shaw odrzucił werdykt własnej komisji medycznej, która jednomyślnie głosowała za niedopuszczeniem Ike'a do promocji, i odwołał się do naczelnego lekarza Departamentu Wojny, który ostatecznie zgodził się, że "można zaryzykować"75.

Shaw wezwał Ike'a na trzecią wizytę. "Panie Eisenhower - powiedział - jeśli nie poprosi pan o służbę w kawalerii, zarekomenduję, aby Rada Akademii zgodziła się na pańską promocję". Ike odpowiedział, że jego ambicją jest służba w piechocie i Shaw to odnotował. Dopiero 31 lat później, gdy był już szefem sztabu, Eisenhower dowiedział się, że pułkownik Shaw (były oficer artylerii przybrzeżnej) podważył orzeczenie własnej komisji medycznej i skierował sprawę Ike'a do Waszyngtonu76.

Machiavelli stwierdził niegdyś, że fortuna rządzi połową naszych działań - można powiedzieć, że od początku sprzyjała ona Ike'owi. Gdyby senator Bristow nie wyłamał się z kongresowej tradycji i nie zorganizował konkursów na nominacje do Annapolis i West Point, Eisenhower nie trafiłby na swoją nową drogę. Gdyby pułkownik Shaw nie wsparł go, nie otrzymałby promocji oficerskiej. Ike był pewny swoich umiejętności, gdy dostawał patent, jednak po drodze dwa razy otrzymał cenne wsparcie.

Gdy rocznik 1915 został wezwany do wzięcia udziału w II wojnie światowej, stanęło przed nim nie lada wyzwanie. Spośród 115 oficerów znajdujących się ciągle w czynnej służbie 60 miało już stopnie generalskie. Poza Eisenhowerem i Bradleyem, którzy zostali (pięciogwiazdkowymi) generałami armii, było 2 pełnych generałów (czterogwiazdkowych), 7 generałów poruczników, 24 generałów majorów (z których 15 dowodziło dywizjami w boju) i 25 generałów brygadierów. Rocznik 1915 jest nazywany "rocznikiem, na który posypały się gwiazdki". Oficerowie ci nie różnili się od innych roczników West Point, które były 2 czy 3 lata przed nimi lub po nich. Akademia Wojskowa, przy wszystkich swoich niedociągnięciach, szkoliła oficerów, którzy byli gotowi wziąć na siebie trudny obowiązek dowodzenia. Los chciał, że to rocznik 1915 miał przetrzeć szlak.

Rozdział III wojna światowa

Przypuszczam, że przez całą resztę naszego życia będziemy wyjaśniać, dlaczego nie wzięliśmy udziału w tej wojnie1.

Dwight D. Eisenhower, 11 listopada 1918 r.

Przy promocji Eisenhower poprosił o skierowanie na Filipiny - jako jedyny ze swojego rocznika wybrał służbę na Dalekim Wschodzie. Zamiast tego otrzymał jednak przydział do 19. Pułku Piechoty - słynnej "Skały z Chickamauga" - stacjonującego w Fort Sam Houston w San Antonio2. Przy meksykańskiej granicy zanosiło się na kłopoty i Departament Wojny maksymalnie wzmocnił swoje oddziały w tym regionie.

W 1911 r. wieloletni prezydent Meksyku Porfirio Díaz został obalony w wyniku zrywu rewolucyjnego. Nastał okres niestabilności, którego punktem kulminacyjnym było przejęcie władzy przez generała Victoriano Huertę na początku 1912 r. Gabinet prezydenta Tafta kontynuował politykę nieingerencji i był bliski uznania reżimu Huerty, gdy kończył swoją kadencję. Jednak prezydent Woodrow Wilson miał inne spojrzenie na tę kwestię. Wilson, były profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Princeton, postanowił "nauczyć latynoamerykańskie republiki, jak wybierać właściwego człowieka"3. Odmówił uznania władzy Huerty i sytuacja pozostała w stanie zawieszenia, do czasu aż drobny incydent w Tampico w kwietniu 1914 r. dał Stanom Zjednoczonym pretekst do interwencji4. Kongres dał Wilsonowi upoważnienie do podjęcia działań wojennych i 21 kwietnia 1914 r. amerykańscy Marines zajęli port w Veracruz, odcięli napływ zaopatrzenia dla Huerty i trzy miesiące później zmusili go do ucieczki z kraju. Huertę zastąpił wybrany konstytucyjnie na prezydenta generał Venustiano Carranza, którego Wilson ostatecznie uznał jako przywódcę rządu meksykańskiego. Carranza borykał się jednak z twardym oporem ze strony rebelianckich sił dowodzonych przez generała Francisco ("Pancho") Villę na północy kraju i Emiliano Zapatę na południu. Departament Wojny obawiał się, że w razie niepomyślnego rozwoju wypadków konieczna może być dalsza interwencja i zgoda Kongresu na użycie siły pozostała w mocy.

Po ostatnim letnim wypoczynku w Abilene Eisenhower we wrześniu 1915 r. zgłosił się do służby. Został przydzielony do Kompanii F 2. Batalionu 19. Pułku Piechoty jako jeden z dwóch świeżo upieczonych podporuczników z West Point, którzy dołączyli do tego pułku5. Jego żołd wynosił 141 dolarów i 67 centów tygodniowo, plus skromne dodatki na utrzymanie i mieszkanie. Pozostali porucznicy w 19. Pułku stanowili grupę wyjątkowo utalentowanych i ambitnych oficerów, pięciu z nich zostało później pełnymi generałami, a jeden generałem porucznikiem. Carl "Tooey" Spaatz dowodził amerykańskimi siłami powietrznymi w Afryce Północnej, na Sycylii i w Europie, a następnie został mianowany pierwszym szefem sztabu sił powietrznych; Jacob L. "Jackie" Devers dowodził 6. Grupą Armii, a Walton H. Walker (z rocznika 1912) stał na czele 8. Armii podczas wojny koreańskiej6. Wade Haislip dowodził XV Korpusem w Normandii, potem 7. Armią, a w końcu został zastępcą szefa sztabu armii. Leonard T. "Gee" Gerow, absolwent Virginia Military Institute, dowodził podczas D-Day V Korpusem, a później 15. Armią, zaś Robert Eichelberger jako podkomendny MacArthura kierował 8. Armią na Pacyfiku.

Fort Sam Houston, założony w 1845 r., jeszcze za czasów Republiki Teksasu, był największym garnizonem w Stanach Zjednoczonych i uważano go za świetne miejsce przydziału. Zimy były tu łagodne, San Antonio zapewniało rozrywki, kwatery należały do najlepszych w armii i zawsze można było oczekiwać działań wzdłuż całej meksykańskiej granicy. Garnizon dowodzony był przez generała majora "Fighting Freda" Funstona, który stał na czele Południowego Departamentu Armii. Funston, najniższy (165 cm), najmłodszy (50 lat) i najbardziej wojowniczy generał w służbie czynnej, miał reputację żywej legendy i najwybitniejszego dowódcy w kraju. Wyróżnił się jako pułkownik ochotników z Kansas podczas walk na Kubie, walczył 3 lata na Filipinach, a w 1901 r. został odznaczony Medalem Honoru i mianowany generałem brygadierem Armii Regularnej za swój wkład w pokonanie i wzięcie do niewoli przywódcy filipińskiego powstania Emilio Aguinaldo. W okresie bliższym opisywanym tu wydarzeniom Funston dowodził wojskami okupującymi Veracruz i powszechnie uważano, że gdyby Stany Zjednoczone uwikłały się w dalsze walki, na czele wojsk powinien stać właśnie on.

Reputacja Eisenhowera jako trenera drugiej reprezentacji West Point dotarła do San Antonio przed nim. Wkrótce po przybyciu do garnizonu otrzymał od dyrektora miejscowej szkoły prywatnej, Peacock Military Academy, propozycję zostania trenerem drużyny szkolnej z hojną pensją 150 dolarów miesięcznie. "Był to szczyt szczodrości", wspominał później Ike7. Był to jednak pierwszy przydział Eisenhowera i nie zdążył się jeszcze zapoznać z rutyną życia w armii. Zakładając, że jego obowiązki będą trwać całą dobę, uprzejmie odmówił. W istocie, armia rozpoczynała dzień wcześnie i zwykle kończyła szkolenie w południe. Popołudnia poświęcano na dbanie o wyposażenie, konie i park maszynowy, prace administracyjne i zajęcia sportowe, i wszystko to nadzorowali podoficerowie. Oficerowie tradycyjnie mieli popołudnia dla siebie. Jak na ironię, niechęć Ike'a do przyjęcia posady trenera zwróciła nań uwagę generała Funstona, który był starym przyjacielem dyrektora szkoły. Wkrótce potem Funston z rozmyślną swobodą wszedł do klubu oficerskiego, skierował się w stronę baru i rzucił w powietrze pytanie: "Czy jest tu pan Eisenhower?". Ike zgłosił swą obecność, a "Wojowniczy Fred", ku konsternacji młodszych oficerów garnizonu, zaprosił go na piwo.

"Pan Peabody przekazał mi, że chciałby, abyś trenował drużynę jego szkoły" - powiedział Funston.

"Tak jest, sir" - odparł Eisenhower.

"Ucieszyłoby mnie to i byłoby dobre dla Armii, gdybyś przyjął jego ofertę".

"Tak jest, sir"8.

Tej jesieni Ike poprowadził drużynę Peacock Academy do zwycięstwa w sezonie. W 1916 r. przeszedł do St. Louis College, prywatnej szkoły katolickiej, która od 5 lat nie wygrała żadnego meczu. Pod kierunkiem Ike'a szkoła zremisowała swój pierwszy mecz, zwyciężyła w pięciu następnych i prawie zdobyła mistrzostwo w rozgrywkach miejskich. Eisenhower zyskał renomę świetnego trenera. Przez następne 10 lat rozkazy trenowania różnych zespołów futbolowych armii miały za nim podążać wraz z każdym kolejnym przydziałem.

W październiku 1915 r., niespełna miesiąc po rozpoczęciu służby w Fort Sam Houston, Eisenhower spotkał i natychmiast zakochał się w dziewiętnastoletniej Mary Genevie Doud, lepiej znanej jako Mamie, drugiej z czterech atrakcyjnych córek Johna i Elivery Doud z Denver w stanie Kolorado. Jak wielu innych zamożnych mieszkańców tego stanu, Doudowie spędzali zimę w San Antonio, gdzie byli dobrze zaznajomieni z lokalną społecznością wojskowych i często brali udział w spotkaniach towarzyskich organizowanych w garnizonie. Podobnie jak Ike, Mamie była totalną ekstrawertyczką - pełną życia, frywolną, kokieteryjną i zawsze w centrum uwagi każdego zgromadzenia. Zauroczenie było wzajemne. Mamie uważała Eisenhowera, który był od niej 6 lat starszy, "za najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziała"9. Ike był oczarowany życzliwym usposobieniem i delikatną urodą Mamie. "Byłem zaintrygowany jej wyglądem"10.

Świat Doudów był zupełnie inny od tego, który znał Eisenhower. Przodkowie Johna Sheldona Douda przybyli do Ameryki w 1639 r. i byli jednymi z założycieli miasta Guilford w stanie Connecticut, wszyscy bez wyjątku byli dobrze wykształceni i żyli z handlu. Ojciec Johna (dziadek Mamie) w latach 70. XIX w. założył w Chicago dobrze prosperującą firmę przetwórstwa mięsnego i zdobył fortunę. John ukończył matematykę na Uniwersytecie w Chicago, założył własną firmę przetwórstwa mięsnego w Boone (Iowa) i dorobił się jeszcze większego majątku. W Boone poślubił szesnastoletnią Eliverę Carlson, córkę bogatych szwedzkich emigrantów, i założył zamożną rodzinę. Młodsza siostra Mamie, Mable ("Mike"), wspominała: "To było bardzo wygodne życie. Mieliśmy kucharza, opiekunkę i ogrodnika. Zatrudnialiśmy także gospodarza domu. Pracował wewnątrz, ale czasami, gdy nie przyszedł ogrodnik, przejmował jego obowiązki. Był też naszym kierowcą"11.

W 1902 r., gdy Mamie miała 6 lat, John Doud postanowił przejść na emeryturę i przenieść się do Kolorado. Zgromadził ponad milion dolarów (obecnie około 20 milionów) i nie musząc płacić podatku dochodowego, uważał, że posiada wystarczająco dużo, aby żyć dostatnio. Po początkowych przymiarkach do życia w Pueblo i Colorado Springs Doudowie przeprowadzili się do Denver, gdzie John kupił elegancką willę w zamożnej dzielnicy Capitol Hill, w bezpośrednim sąsiedztwie siedziby administracji stanowej. Miała ona sześć sypialni, białe kolumny korynckie, rozległe werandy, a w piwnicy stylowy pokój do gry w bilard. Kiedy Ike został wybrany na prezydenta, willa Doudów przy Lafayette Street 750 stała się letnim Białym Domem.

W przeciwieństwie do większości członków rodziny Doudów Mamie otrzymała jedynie pobieżną edukację. Jej ojciec przedkładał w kobietach walory towarzyskie nad formalne wykształcenie. Mamie ukończyła ośmioklasową szkołę podstawową i zaczęła chodzić do szkoły średniej East High w Denver, ale szybko z niej zrezygnowała. Brała lekcje tańca i gry na pianinie, wiele podróżowała z rodziną i cieszyła się usługami pokojówki, którą John Doud zatrudnił, aby służyła córkom. W 1914 r. zapisała się do prywatnej szkoły dla panien z wyższych sfer prowadzoną przez Miss Wolcott, gdzie młode damy z najlepszych rodzin w Denver uczyły się ogłady towarzyskiej, ale zarazem i kilku umiejętności przydatnych w prowadzeniu domu. "Większość ludzi została wychowana do robienia czegoś - powiedziała pewnego razu Mamie - ale nie ja"12.

Eisenhower był oszołomiony. Nie tylko przez Mamie, ale także przez całą rodzinę Doudów. John i Elivera traktowali Ike'a jak syna, którego nigdy nie mieli, a siostry Mamie rozpływały się w zachwycie nad jego urokiem. Zaczął się płomienny romans i w walentynki 1916 r. Ike poprosił Mamie o rękę i został przyjęty. John początkowo martwił się, czy jego rozpieszczona córka odnajdzie się jako żona oficera, ale uległ i wkrótce zapewnił jej wsparcie w wysokości 100 dolarów miesięcznie (obecnie nieco ponad 1600 dolarów), aby pomóc jej wiązać koniec z końcem13.

Mamie wyznaczyła datę ślubu na 14 listopada 1916 r., dzień jej dwudziestych urodzin. Los chciał jednak inaczej. 9 marca Pancho Villa, ewidentnie pragnący sprowokować wojnę pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem, przekroczył granicę z dużym oddziałem i wykonał zaskakujący atak na amerykańskie wojska stacjonujące w Columbus w stanie Nowy Meksyk. Zanim odparto atak, śmierć poniosło dziewięciu cywilów i ośmiu żołnierzy 13. Dywizji Kawalerii (najeźdźcy ponieśli znacznie cięższe straty). Waszyngton w odpowiedzi nakazał zorganizowanie ekspedycji karnej pod dowództwem generała brygadiera Johna J. Pershinga, który miał pojmać Villę i rozbić jego siły14. Wszystkie przepustki anulowano, a Departament Południowy przeszedł na wojenną stopę. W tym samym czasie w Europie wojna szalała z niesłabnącą siłą. Pod Verdun Francuzi kosztem 350 000 ludzi ledwo uniknęli klęski. Wiosną 1916 r. brytyjskie straty nad Sommą przekroczyły 400 000 żołnierzy. Presja na Stany Zjednoczone, aby interweniowały, rosła z dnia na dzień. Stanowe milicje zmieniły status na federalne i wojna wydawała się nieuchronna. Na prośbę Ike'a Mamie zgodziła się na przesunięcie ślubu na 1 lipca 1916 r., przy założeniu, że będzie on mógł wziąć przepustkę, żeby przybyć na ceremonię do Denver.

Eisenhower poprosił o udzielenie mu dwudziestodniowej przepustki "na nagłą potrzebę" ("Wydawało mi się, że bliski ślub jest taką sytuacją"), lecz mu odmówiono15. Jego pułkownik zgodził się jednak na przekazanie prośby Ike'a dowódcy departamentu.

Eisenhower z niepokojem wszedł do kwatery głównej generała Funstona. Adiutant generała zasugerował, że to dla podporuczników kiepski okres na ożenek. Szef sztabu nie dał mu żadnych słów pokrzepienia. Wreszcie Ike wszedł do biura "Wojowniczego Freda". "Ponoć chcesz się żenić", powiedział generał. Eisenhower potwierdził i w tym momencie Funston przypomniał sobie ich wcześniejsze spotkanie. "Ach, tak, pan Eisenhower, pamiętam pana bardzo dobrze". Zapytał Ike'a, skąd ten pośpiech i Eisenhower wyjaśnił sytuację najlepiej jak mógł. "Dobra, możesz wziąć 10 dni. Nie jestem pewien, czy to miał na myśli Departament Wojny [gdy zalecił udzielanie przepustek wyłącznie na nagłe potrzeby], ale w razie czego wezmę odpowiedzialność na siebie"16.

Ślub odbył się w południe 1 lipca 1916 r. - w dzień, w którym awansowano Ike'a na porucznika - w wypełnionym mieczykami salonie muzycznym willi Doudów. W krótkiej prezbiteriańskiej ceremonii wzięła udział tylko rodzina. Mamie powiedziała później, że ślub był jedynym momentem, w którym widziała swego męża zdenerwowanego17. Po uroczystości szofer Doudów odwiózł młodą parę na dwudniowy miesiąc miodowy do Eldorado Springs, kurortu z termami położonego na pogórzu pomiędzy Denver i Boulder. Wrócili później na krótko do domu Doudów zabrać swoje rzeczy i pojechali pociągiem do Abilene, aby Mamie mogła poznać rodzinę Ike'a.

Przybyli na miejsce około godziny 4 rano, Ida i David czekali na peronie. Mamie była zdziwiona, że David był w samej koszuli, bez marynarki. Gdy udali się do skromnego domu Eisenhowerów, była jeszcze bardziej zaskoczona, że nie mają służącej i Ida sama gotuje i sprząta. Była też niezadowolona z braku światowości w Eisenhowerach. Nie pozwalali sobie na picie alkoholu, palenie czy granie w karty i nie wydawali się tak cieszyć życiem jak Doudowie. Niemniej jednak podczas tych kilku godzin spędzonych w Abilene Mamie nawiązała przyjazne stosunki z Idą i polubiła młodszych braci Ike'a, Earla i Miltona. Davida nigdy nie obdarzyła sympatią. W następnych latach Ike i Mamie spędzali w Abilene niewiele czasu i znacznie bardziej woleli odwiedzać Doudów w Denver18.

Po powrocie do Fort Sam Houston, gdzie nie było dostępnych kwater małżeńskich, Mamie wprowadziła się do dwupokojowego mieszkania Ike'a w kawalerskich kwaterach oficerskich. Jeden z życzliwych biografów napisał, "że on skoncentrował się na swojej pracy, a ona na nim"19. Mamie wykorzystała pieniądze z hojnego weselnego czeku wystawionego przez ojca, aby kupić do kwatery Ike'a dywany i zasłony, a także wypożyczyła pianino za 5 dolarów miesięcznie. Później John Doud kupił Eisenhowerowi używanego sześciokołowego Pullmana, żeby miał czym jeździć - był on jednym z pierwszych poruczników służby czynnej posiadających samochód20. Mamie, choć nie gotowała, nienawidziła sprzątać i nie miała pojęcia, jak właściwie posłać łóżko, zmieniła mieszkanie w miejsce spotkań młodszych oficerów garnizonu i ich żon. Rytuałem Eisenhowerów stały się coniedzielne kolacje z bufetem (gotował głównie Ike). Stoły zdobiła porcelanowa zastawa, kryształy i srebra, które Mamie otrzymała jako prezenty ślubne, a jej joie de vivre podbiła serca przyjaciół Ike'a. Jak podkreślała Maureen Clark, żona generała Marka Clarka, "żona odgrywa dużą rolę w karierze swojego męża". Mamie od początku miała w niej swój udział21.

Pod koniec 1916 r. sytuacja na granicy meksykańskiej ustabilizowała się. Rajdy na terytorium Stanów Zjednoczonych ustały, a w Meksyku zapanował względny porządek. Pershing nie pojmał Villi, a po upokarzającej klęsce pododdziałów ze słynnego 10. Pułku Kawalerii (jednostki złożonej całkowicie z czarnoskórych żołnierzy, znanej jako buffalo soldiers22) pod Carrizal, 140 km na południe od El Paso, amerykański entuzjazm do ekspedycji karnych ostygł. Uniknięto wojny z Meksykiem - częściowo dzięki roztropności rządu Carranzy - i 27 stycznia 1917 r. Pershing otrzymał rozkaz powrotu do kraju. Patrząc z perspektywy czasu, jedynym osiągnięciem tych dziesięciomiesięcznych manewrów było zdobycie cennego doświadczenia polowego, które pomogło przygotować armię na to, co czekało ją w przyszłości.

Administracja Wilsona chciała mieć wreszcie z głowy meksykański problem. Wojna w Europie przybierała zły obrót i amerykańska interwencja wydawała się coraz bardziej prawdopodobna. Front zachodni się trzymał, ale linie Sprzymierzonych były niebezpiecznie rozciągnięte. Carska Rosja była na krawędzi upadku, na horyzoncie majaczyła rewolucja, a 1 lutego 1917 r. Niemcy ogłosiły nieograniczoną wojnę podwodną, mając nadzieję za zmuszenie Wielkiej Brytanii do wyjścia z wojny. Dwa dni później, po zatopieniu amerykańskiego frachtowca Housatonic, prezydent Wilson zerwał stosunki dyplomatyczne z Berlinem. U-Booty zatapiały kolejne amerykańskie statki, więc 2 kwietnia Wilson poprosił Kongres o zgodę na wypowiedzenie wojny: "Trzeba ocalić świat dla Demokracji"23. Prezydent zażądał upoważnienia na zaciągniecie w szeregi armii 500 000 ludzi i postawienie marynarki w stan gotowości bojowej. Wilson chciał powierzyć dowództwo nad amerykańskimi siłami Funstonowi, ale "Wojowniczy Fred" zmarł 17 lutego na zawał i obowiązek ten spadł na Pershinga.

Aby dostosować się do napływu poborowych, jednostki Armii Regularnej zostały "skanibalizowane", żeby można było ustanowić z nich zalążki nowych oddziałów. Uczyniono to celowo, zostawiając za sobą praktykę z okresu wojny secesyjnej, kiedy to ochotników organizowano w niezależne, samodzielne jednostki (np. 2. Pułk z Iowa), zaś jednostki regularne armii walczyły w Brygadach Armii Regularnej - elitarnych formacjach przypominających brytyjskie Brygady Gwardii. Takie postępowanie podczas wojny secesyjnej pozbawiało nowe jednostki ochotnicze armii Unii doświadczenia i profesjonalizmu posiadanych przez oddziały regularne i mogło być jedną z przyczyn początkowych niepowodzeń Unii. W 1917 r. Departament Wojny pragnął tego uniknąć poprzez rozdzielenie kadry wojsk regularnych i stworzenie z niej zalążków nowych oddziałów24.

Eisenhower wraz z tuzinem innych oficerów i większym kontyngentem podoficerów z 19. Pułku Piechoty został wybrany jako kadra dla nowego 57. Pułku Piechoty, który miał być sformowany w Leon Springs w Teksasie, rządowym rezerwacie około 30 km na północ od San Antonio. Eisenhowera wyznaczono na oficera zaopatrzeniowego pułku i niedługo potem awansowano na stopień kapitana. Promocja ta nie była efektem żadnych szczególnych zasług. Wraz z rozbudowywaniem się armii wszyscy absolwenci rocznika 1915 otrzymywali coraz większy zakres obowiązków i odpowiedzialności i wszyscy zostali kapitanami na początku maja 1917 r. Bardziej godne uwagi jest chyba to, że pierwszym wojennym przydziałem Eisenhowera była służba w oddziałach logistycznych. Również Grant rozpoczynał służbę jako oficer zaopatrzeniowy pułku podczas wojny z Meksykiem. Grant i Eisenhower nie tylko poznali znaczenie zapewniania żołnierzom zaopatrzenia, ale też nauczyli się to robić. W przypadku Granta jego przeżycia jako oficera zaopatrzeniowego wojsk Winfielda Scotta operujących w Meksyku pozwoliły mu podjąć pod Vicksburgiem decyzję o rezygnacji z opierania się o bazę w Memphis i pozyskiwaniu zaopatrzenia z miejscowych zasobów. Dla Ike'a wiedza uzyskana w służbie logistycznej sprawiła, że przed D-Day nic w tej dziedzinie nie można mu było zarzucić, a alianckie wojska otrzymały wszystko, co było im potrzebne, aby dostać się do Berlina.

Eisenhower zakładał, że 57. Pułk po przeszkoleniu i wyposażeniu zostanie wysłany do walki we Francji. "Byliśmy przekonani, że jesteśmy jedną z najlepszych jednostek w całej armii i że przeznaczono nas do służby w Europie"25. Zamiast tego Ike we wrześniu został przeniesiony z 57. Pułku do Fort Oglethorpe w Georgii, gdzie miał szkolić świeżo awansowanych oficerów rezerwy. Raport podsumowujący służbę Eisenhowera w 57. Pułku, napisany przez dowódcę tej jednostki, określał go jako "energicznego oficera, dobrze wyszkolonego w swej profesji i posiadającego ponadprzeciętne zdolności; cechują go zdolności dowódcze i znaczna inicjatywa"26.

24 września 1917 r., 4 dni po wyjeździe Eisenhowera do Fort Oglethorpe, Mamie urodziła ich pierwsze dziecko, chłopca, który otrzymał imiona Doud Dwight i którego nazywała "Little Ike" lub "Ikey". Na szczęście Elivera, matka Mamie, była na miejscu, aby pomóc w porodzie, i dziecko przyszło na świat w garnizonowej izbie chorych. Mamie wspominała: "Fort Sam Houston nie miał oddziału położniczego. Personel medyczny musiał stworzyć beznadziejnie prymitywną prowizoryczną izbę porodową, która była niewiele lepsza od schowka na miotły"27.

Eisenhower przebywał na manewrach, gdy nadszedł telegram od Elivery obwieszczający narodziny syna. Tego wieczoru napisał do Mamie: "Mogłabyś mnie powalić piórkiem. Od czasu gdy wyjechałem, przesłałem ci 100 483 491 342 pocałunków. Spraw, proszę, by nasz syn polubił "Sheltering Palms". Przesyłam milion pocałunków i wyrazy miłości tobie i twojej matce. Twój ukochany - na zawsze, Ike"28.

Ike został w Fort Oglethorpe do połowy grudnia, na nieustannych manewrach, w wilgoci, zimnie i tęsknocie. Szkolenie nowych oficerów było surowe - miało zarówno kształcić, jak i wyeliminować słabych i niekompetentnych. "Wstaję o godzinie 5.15 i gonię przez cały dzień - pisał Eisenhower do Mamie. - Dość trudno sobie z tym wszystkim radzić, wszyscy jesteśmy zajęci do 21.00"29. W grudniu armia zamknęła ośrodek w Fort Oglethorpe i przeniosła szkolenie oficerów do Fort Leavenworth. Ike otrzymał krótką przepustkę na święta Bożego Narodzenia, aby odwiedzić Mamie i Małego Ike'a, którzy mieszkali wtedy u Doudów w San Antonio. Jego końcowy raport efektywności oceniał go przeciętnie w każdej kategorii; odnotowano w nim, że jego służba była "zadowalająca". Używając starego dobrego żargonu armijnych raportów efektywności, pułkownik T.M. Anderson, oficer dowodzący piechotą, stwierdził, że byłby zadowolony, gdyby Eisenhower służył pod jego komendą, ale też specjalnie tego nie pragnie30. Z dala od Mamie i synka, oddzielony od swego pułku i rozczarowany faktem, że nie został wysłany do Europy, Ike przeżywał w Fort Oglethorpe zapewne najgorszy okres swojej wojskowej kariery.

W Fort Leavenworth Eisenhower nadzorował trening fizyczny, kalistenikę i szkolenie w walce bagnetem nowych oficerów. Zima była surowa, ale Ike uznał swoje obowiązki za wyzwanie i czerpał satysfakcję z wysiłku fizycznego. Jeden z jego podkomendnych pisał do matki mieszkającej w Worcester (Massachusetts):

Nasz kapitan jest jednym z najsprawniejszych i najlepszych oficerów armii. To wspaniały facet, który w ciągu trzech dni nauczył nas większej waleczności niż podczas całego poprzedniego okresu szkolenia tutaj. To tytan kultury fizycznej, w West Point był znakomitym zawodnikiem w futbol i maniakiem sportu. Zna swój fach, ma entuzjastyczne nastawienie, mówi nam, czego od nas oczekuje, i jest zupełnie ludzki, choć szelmowsko surowy. Dał nam wspaniałe szkolenie w walce bagnetem. Sprawił, że zaczęła pracować nasza wyobraźnia - ćwiczyliśmy, tupiąc i wrzeszcząc z takim zapałem, jak gdyby była to prawdziwa walka31.

Inny młody oficer, absolwent Princeton, F. Scott Fitzgerald miał mniej przychylną opinię o szkoleniu w Fort Leavenworth. Pomimo swoich dobrze skrojonych mundurów firmy Brooks Brothers, Scott uważał się za "najgorszego podporucznika w Armii Stanów Zjednoczonych". Był przekonany, że polegnie w boju, i większość czasu w Leavenworth poświęcił kończeniu swojej pierwszej powieści "Romantyczny egotysta" (The Romantic Egotist), której większą część napisał w klasie, ukrywając rękopis w egzemplarzu Small Problems for Infantry [podręcznik piechoty - przyp. tłum.]32.

Podczas pobytu w Leavenworth Eisenhower znalazł czas na odbycie kursu w pierwszej szkole wojsk pancernych w armii i w lutym 1918 r. został nagrodzony rozkazami, które nakazywały mu zgłosić się do służby w Camp Meade (Maryland), gdzie miał dołączyć do 65. Pułku Wojsk Inżynieryjnych. W jego skład wchodził 301. Batalion Czołgów Ciężkich, który w czerwcu miał zostać wysłany do Francji. W końcowym raporcie efektywności (za okres od zakończenia służby w Fort Oglethorpe) Eisenhowera uznano za dobrego, wszechstronnie utalentowanego oficera, skrupulatnego i inteligentnego, o dobrej postawie żołnierskiej i ujmującej osobowości33.

Służba w wojskach pancernych była dla Ike'a wyjątkową szansą. Był podekscytowany możliwością wzięcia udziału w walce i niezmiernie uradowany z faktu, że znalazł się w gronie pierwszych oficerów służących w nowym rodzaju wojsk. Czołgi, mimo że ciągle znajdowały się w początkowej fazie rozwoju, miały zrewolucjonizować taktykę walki i Eisenhower był dumny z tego, że jest związany z początkiem ich bojowego szlaku. George Patton, który był już na froncie we Francji w oddziałach pancernych Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych (American Expeditionary Forces, AEF), także znalazł się wśród pierwszych oficerów, którzy mieli poznać potencjał drzemiący w czołgach, podobnie jak Charles de Gaulle, Heinz Guderian i J.F.C. Fuller.

Pierwsze czołgi, budowane na bazie traktora Holt Caterpillar Tractor, były dziełem Brytyjczyków, którzy wyznaczyli im zadanie wykonania wyłomów w niemieckich liniach obrony, w które miały wedrzeć się oddziały kawalerii (nad Sommą marszałek polny sir Douglas Haig trzymał w gotowości za brytyjskimi liniami dziesiątki tysięcy kawalerzystów oczekujących nadaremno na przełamanie, które nigdy nie nastąpiło). Te prymitywne monstra, które były tak podobne do nowoczesnych czołgów jak dwupłat Eddiego Rickenbackera do współczesnych myśliwców odrzutowych, ważyły około 30 ton, poruszały się z prędkością 3 km na godzinę (nieco wolniej niż był w stanie maszerować piechociarz) i były uzbrojone w 6-funtowe działo umieszczone wewnątrz niewielkiej wieżyczki oraz cztery karabiny maszynowe34. Poza swą niską niezawodnością wczesne czołgi nie były wentylowane, opary wewnątrz kadłuba były duszące, a same pojazdy były oszałamiająco głośne. Płyty pancerne chroniły przed ogniem niemieckich karabinów maszynowych, ale widoczność z wnętrza była bardzo ograniczona, a dowódca czołgu przekazywał swoje rozkazy kierowcy poprzez kopnięcia w plecy i ramiona.

Francuzi opracowali alternatywny, lżejszy czołg, produkowany w zakładach Renault, który był mniejszy i szybszy niż brytyjski model. Zadaniem czołgu Renault, posiadającego dwuosobową załogę, było nie tyle utworzenie wyłomu w nieprzyjacielskich liniach, co całkowite zastąpienie kawalerii i rzeczywiście mógł on szybko przemieszczać się przez pole bitwy po dokonaniu przełamania. Był on, jak zauważył jeden z brytyjskich obserwatorów, "opancerzonym, mechanicznym koniem" i mógł być wykorzystywany w zmasowanych formacjach35. Na początku 1918 r., gdy Eisenhower służył w Camp Meade, Stany Zjednoczone nie posiadały własnych operacyjnych czołgów. Departament Wojny pozyskał brytyjskie i francuskie czołgi, które miały być wysłane do Stanów Zjednoczonych do oceny, ale nie zdążono ich jeszcze dostarczyć.

Zadaniem Ike'a w Camp Meade było zorganizowanie i przygotowanie 301. Batalionu do walki; biorąc pod uwagę brak czołgów, należy to uznać za niezwykłą misję. Wszyscy żołnierze byli ochotnikami, morale było wysokie, a sam Eisenhower zabrał się do pracy z entuzjazmem. "Różniliśmy się od innych - wspominał Ike - moi ludzie marzyli o prowadzeniu przytłaczających ataków na nieprzyjacielskie linie, swobodnym przetaczaniu się przez rzędy drutów kolczastych i okopów, niszczeniu swoim ogniem gniazd karabinów maszynowych i zmuszaniu nieprzyjaciół strachem do szybkiego i pokornego poddania się"36.

W połowie marca 1918 r. Eisenhowera poinformowano, że 301. Batalion wkrótce zostanie wysłany do Francji, a on będzie nim dowodził. Po dotarciu na miejsce jednostka miała otrzymać brytyjskie czołgi Mark VI, znane jako "Big Willie". "Jako zawodowy oficer musiałem zachowywać niewzruszoną postawę, jako ktoś, dla kogo wezwanie do bitwy nie jest niczym nowym. Jestem jednak przekonany, że mój entuzjazm przebijał się przed frontem batalionu w każdym moim geście i słowie"37.

Aby upewnić się, że na drodze nie stoją żadne przeszkody, Ike pognał do Nowego Jorku, portu, z którego jego jednostka miała wypłynąć, by omówić wszystkie szczegóły związane z zaokrętowaniem. "Zbyt wiele zależało od naszego wejścia po tym trapie na pokład, abym mógł pozwolić sobie na jakiekolwiek niedopatrzenie. Kapitanat portu mógł mnie uznać za histeryka, ale ja wolałem dmuchać na zimne"38.

Po powrocie do Camp Meade Eisenhower dowiedział się o zmianie rozkazów. Departament Wojny zdecydował, że Korpus Inżynierów nie jest już dłużej odpowiedzialny za czołgistów, którzy zostali zgrupowani w wojska pancerne [tank corps - w wolnym tłumaczeniu korpus czołgów, przyp. tłum.] stanowiące w armii odrębny rodzaj wojsk, jak piechota, kawaleria czy artyleria polowa. Ich dowódcą mianowano pułkownika Irę C. Welborna, obrotnego oficera rodem z Missisipi (West Point rocznik 1898), który za walki pod Santiago na Kubie z 9. Pułkiem Piechoty został odznaczony Medalem Honoru; pod jego komendą znajdowało się początkowo 16 660 oficerów i żołnierzy zgrupowanych w kraju39. Biuro Welborna znajdowało się w Departamencie Wojny. Same wojska pancerne miały być sformowane i szkolone pod dowództwem kapitana Eisenhowera w Camp Colt, niewykorzystywanym garnizonie położonym na dawnym polu bitwy pod Gettysburgiem. Był to kolejny wymagający przydział. Niespełna 3 lata po ukończeniu West Point Eisenhower został obciążony obowiązkiem zorganizowania pierwszego w kraju ośrodka szkoleniowego czołgistów. Miał wkrótce dowodzić tysiącami żołnierzy, z których wszyscy byli ochotnikami, i być odpowiedzialny za rozwój nowego rodzaju wojsk. Nie było podręczników i instrukcji, doświadczonych oficerów i podoficerów, nie było też samych czołgów. Welborn wybrał Ike'a z powodu jego zdolności organizatorskich. Eisenhower był z kolei skonsternowany, że nie może zabrać 301. Batalionu do Francji. "Byłem w ponurym nastroju - wspominał. - Ilekroć zaczynałem myśleć, że przełożeni (...) skazali mnie na zwykły monotonny przydział, nie znajdowałem lepszego lekarstwa niż upuszczanie pary na osobności i zabieranie się do roboty, która na mnie czekała"40.

Fortuna po raz kolejny uśmiechnęła się do Ike'a. Szybko odkrył, że organizowanie wojsk pancernych w Camp Colt nie jest zwykłym, monotonnym przydziałem. Przybył do Gettysburga 24 marca 1918 r. z nieliczną kadrą. "Byłem właściwie skazany sam na siebie. Poza podstawowym szkoleniem nie było żadnych precedensów, a w dowództwie byłem jedynym zawodowym oficerem. Teraz naprawdę zacząłem uczyć się odpowiedzialności"41.

Dwa razy w tygodniu Eisenhower składał raporty pułkownikowi Welbornowi urzędującemu w Waszyngtonie. Poza tym szkolenie korpusu wojsk pancernych było w jego rękach:

Moje rozkazy były szczegółowo określone i rzekłbym, mało elastyczne. Wymagano ode mnie, abym zebrał ochotników i ich wyposażył, zorganizował, wyszkolił i utrzymywał w gotowości do wysłania do Europy, gdy przyjdzie taki rozkaz. W rozkazach podkreślano, że mój obóz jest nie tylko punktem mobilizacji, ale też miejscem, z którego oddziały miały bezpośrednio skierować się do portu załadunku bez żadnych przystanków pośrednich42.

Eisenhower, wykorzystując wszelkie materiały, jakie tylko mógł znaleźć, przekształcił stare pole bitwy w pierwszorzędny obóz wojskowy. Zdobył namioty, żywność i mundury dla swoich ludzi; nauczył ich dyscypliny i utrzymywał w dobrej kondycji. Gdy w kwietniu na Gettysburg zwaliła się niespotykana o tej porze roku śnieżyca, ściągnął z regionu każdy dostępny piecyk. A gdy ciągle nie było czołgów, zorganizował kurs telegrafii i nauki jazdy, żeby podtrzymać morale.

Latem w Camp Colt pod dowództwem Eisenhowera znajdywało się 10 000 żołnierzy i 600 oficerów. Tak jak większość jego kolegów z rocznika, którzy wybrali służbę w piechocie, 17 czerwca 1918 r. został awansowany na stopień majora. Oficerowie wojsk inżynieryjnych, którzy mieli najwyższe lokaty spośród rocznika 1915, zostali promowani kilka miesięcy wcześniej, a artylerzyści mieli otrzymać awans w lipcu. Z wyjątkiem różnic dzielących poszczególne rodzaje wojsk awanse w roczniku Ike'a były jak dotąd ściśle uzależnione od lokaty ukończenia West Point.

Pod koniec kwietnia 1918 r. do Gettysburga przyjechała Mamie z Małym Ikiem, odbywszy czterodniową wyczerpującą podróż koleją w zwykłych wagonach pasażerskich. Nie było kwater wojskowych i Eisenhowerowie w ciągu sześciu miesięcy trzykrotnie przeprowadzali się, a w końcu osiedli w pustym domu bractwa Sigma Alpha Epsilon z gettysburskiego college'u. Dom posiadał ogromną salę balową, która byłaby idealnym miejscem do organizowania przyjęć, gdyby nie brak kuchni. Gotowanie odbywało się na przenośnej kuchence elektrycznej z dwoma palnikami, a naczynia trzeba było zmywać w wannie. W wolnym czasie Ike wybierał się na spacery po gettysburskim polu bitwy, a Mamie - która nie była jakoś specjalnie zainteresowana rozlokowaniem brygad Unii - często mu towarzyszyła. "[Ike] znał każdy kamień na tym polu bitwy", powiedziała później, i bynajmniej nie był to komplement43.

Bez czołgów szkolenie wstępne w Camp Colt było elementarne. Ike zdobył ostatecznie trochę karabinów maszynowych kalibru 7,62 mm, zamontował je na platformach ciężarówek i uczył podkomendnych strzelania z ruchomych platform. "Jedynym zadowalającym miejscem do strzelenia było Big Round Top - wspominał. - Podstawa tego wzgórza stanowiła idealne miejsce do rozstawienia tarcz. Strzelanie mogło być jeszcze trudniejsze niż podczas wielkiej bitwy sprzed 55 lat"44.

Wraz z powiększaniem się Camp Colt Ike podwajał wysiłki, by kontrolować podległą mu placówkę. "Eisenhower był stuprocentowym służbistą", wspominał starszy sierżant Claude J. Harris:

Był urodzonym żołnierzem, ale jak najbardziej ludzkim i taktownym. Pomimo swojego młodego wieku posiadał bardzo rozwinięty zmysł organizacyjny i zdolność do ocenienia żołnierza i umieszczenia go w miejscu, w którym będzie najlepszym "trybikiem". W wypadku gdy jego ocena okazywała się błędna, żołnierz ten był wzywany, wskazywano mu jego błędy i dopasowywano się do nowej sytuacji. Ta zasada zaskarbiła mu podziw i lojalność oficerów, niewielu dowódców cieszyło się równym szacunkiem podwładnych45.

Pierwszy czołg - 7-tonowy francuski Renault - trafił do Camp Colt 6 czerwca 1918 r. Gettysburg Times pisał, że żołnierze "byli jak dzieci na placu zabaw, cieszące się z nowej zabawki"46. Później tego lata przybyły dwa dodatkowe Renaulty, którym towarzyszyło dwóch brytyjskich oficerów broni pancernej służących jako doradcy. W 1943 r. jeden z tych oficerów, emerytowany podpułkownik Franklin Summers, napisał do Eisenhowera, przypominając mu lato 1918 r. w Camp Colt, i zapytał go, czy napisze wstęp do książki na temat broni pancernej, którą Brytyjczycy zamierzali wkrótce wydać. Eisenhower właśnie zakończył kampanię na Sycylii i odpisał natychmiast:

Żaden z listów, jakie otrzymałem w ciągu kilku ostatnich miesięcy, nie ucieszył mnie bardziej niż twój. Często zastanawiałem się, gdzie jesteś i co porabiasz.

Zapewniam cię, że nie mógłbym nie spróbować napisać przemowy do twojej książki, nie wspominając już o moich wyrazach wielkiej wdzięczności za rady i informacje, których mi tak chętnie udzielałeś lata temu w małej miejscowości Gettysburg. Mam nadzieję, że czegoś się z tego nauczyłem47.

We wrześniu 1918 r. do Camp Colt dotarła epidemia "hiszpańskiej grypy" szalejąca w całym kraju. Ponad 548 000 Amerykanów padło ofiarą tego wirusa, zaś na całym świecie uśmiercił on od 50 do 100 milionów ludzi. Nigdy nie poznamy faktycznej liczby ofiar tej choroby, ale zanim udało się nad nią zapanować, średnia przewidywana długość życia w Stanach Zjednoczonych spadła o niewiarygodną liczbę 12 lat48.

Wirus dostał się na terytorium Stanów Zjednoczonych przez port w Bostonie, a pierwszy przypadek choroby odnotowano w Fort Devens w stanie Massachusetts 8 września 1918 r. Niedługo później z Devens do Camp Colt przeniesiono 124 mężczyzn, a wraz z nimi przybyła grypa. Początkowo lekarze obozu rozpoznali u tych osób skutki szczepienia ochronnego, jednak w ciągu 24 godzin stwierdzono, że jest to hiszpańska grypa. Podpułkownik Thomas Scott, naczelny lekarz obozu, natychmiast odizolował pacjentów. "Rozłożyliśmy wszystkie dostępne namioty, ustawiliśmy w nich prowizoryczne posłania i każdy człowiek z najlżejszymi objawami był izolowany od pozostałych - pisał Ike. - W żadnym namiocie nie mogły się znaleźć więcej niż cztery osoby, a jeśli mieliśmy miejsce, to trzy. Każdy, kto był bezpośrednio narażony na kontakt z chorymi, był umieszczany w jednoosobowym namiocie, jeśli to tylko było możliwe"49.

Eisenhower i Scott podjęli energiczne działania, aby ograniczyć liczbę zachorowań. Na rozkaz Ike'a Colt objęto kwarantanną. Rozstawiono posterunki żandarmerii, która miała powstrzymywać żołnierzy bez przepustek lekarskich przed opuszczaniem obozu, restauracjom w Gettysburgu zakazano obsługiwać żołnierzy, a żołnierzom zabroniono chodzić do kościołów, żeby nieumyślnie nie roznosili choroby. W pogodne dni namioty były otwarte, a pościel wietrzono na słońcu. Podłogi były codziennie czyszczone lizolem i naftą. Każdy żołnierz obozu był codziennie badany.

Gdy zaatakował wirus, w Camp Colt pod dowództwem Eisenhowera znajdowało się 10 605 żołnierzy. Od 15 września do 5 października 427 żołnierzy skierowano do obozowej izby chorych, 321 było zakażonych hiszpańską grypą; 175 z nich zmarło. W połowie października najgorsze minęło. 24 października Gettysburg Times donosił, że Camp Colt jest "praktycznie wolny od influenzy". Eisenhower wydał oświadczenie, w którym dziękował mieszkańcom Gettysburga za ich pomoc. Później napisał, że, "podpułkownik Scott jest kolejną z osób, którym zawsze będę wdzięczny"50.

Liczba 175 śmiertelnych ofiar choroby w Camp Colt wypada korzystnie w porównaniu z większością garnizonów armii. Połączenie hiszpańskiej grypy i zapalenia płuc przyczyniło się w 1918 r. do śmierci 52 019 amerykańskich żołnierzy; to niewiele mniej od liczby 53 402 ludzi, którzy polegli w boju51. Ike i pułkownik Scott byli tak skuteczni w powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się choroby, że raporty z Camp Colt zwróciły uwagę Departamentu Wojny i Eisenhowerowi nakazano rozesłać 30 członków jego personelu medycznego do innych obozów, żeby pokazali innym, jakie dokładnie środki przedsięwzięli.

14 października 1918 r., w swoje 28 urodziny, Ike otrzymał z Departamentu Wojny pismo informujące go o awansie na podpułkownika. Tym razem wyszedł przed szereg wśród swoich kolegów z klasy z West Point. Tylko 10 oficerów z rocznika 1915 zostało awansowanych podczas I wojny światowej na stopień podpułkownika, a Ike był w tym gronie drugi52. Pułkownik Welborn ocenił Eisenhowera jako "nieprzeciętnego" (najwyższa kategoria) w dziedzinach inicjatywy, poczucia obowiązku i zdolności dowódczych. "Uważam tego oficera za jednego z najbardziej kompetentnych młodszych oficerów, jakich kiedykolwiek znałem. Pełni obowiązki i posiada zakres odpowiedzialności współmierne z rangą generała brygadiera i wykonywał te obowiązki w trudnych warunkach w godny zaufania sposób"53.

Dwa tygodnie po awansie na podpułkownika Ike otrzymał kolejny zestaw rozkazów z Departamentu Wojny. Ledwo mógł ukryć swoją radość, gdy pokazywał je Mamie. "Przyszły rozkazy wysyłające mnie do Francji. Ruszam 18 listopada"54. Eisenhower miał być dowódcą kontyngentu wojsk wysyłanego w listopadzie z Camp Colt do punktu zbornego w Fort Dix, a następnie za ocean. Po przybyciu do Francji miał przejąć dowództwo nad pułkiem pancernym. Marszałek Foch, naczelny wódz sił Sprzymierzonych, przygotowywał na wiosnę gigantyczną ofensywę i Ike widział siebie na czele czołgów, które idą na szpicy natarcia przełamującego front zachodni.

Pułkownik Welborn, który początkowo zatwierdził podanie Eisenhowera o skierowanie do służby we Francji, teraz zaczął mieć wątpliwości, czy rzeczywiście chce tracić dowódcę Camp Colt. Wezwał Ike'a do Waszyngtonu i zaoferował mu natychmiastową rekomendację na stopień pułkownika, jeśli pozostanie w Gettysburgu. Eisenhower z szacunkiem odmówił. Powiedział Welbornowi, że wolałby pojechać do Francji, nawet z obniżonym stopniem, gdyby było to konieczne, niż zostać w Stanach Zjednoczonych55.

Eisenhower przygotowywał w Colt wojska do wyjazdu w połowie listopada. Mamie i Mały Ike mieli wrócić do Denver i zamieszkać z Doudami na czas jego służby w Europie. Zanim jednak odprowadził Mamie i syna na pociąg, nadszedł telegram ze smutnymi wieściami od Elivery. Ukochana siostra Mamie, Eda Mae ("Buster"), w wieku 17 lat zmarła nagle z powodu infekcji nerek. "Był to dla nas obojga straszliwy cios - pisał Eisenhower. - Te dwie dziewczyny były sobie bliskie i ja też bardzo lubiłem "Buster". Była ulubienicą całej rodziny"56.

Rankiem 10 listopada 1918 r. Ike i Mamie pełni smutku i zalani łzami pożegnali się na peronie stacji w Harrisburgu. "Było to najtrudniejsze pożegnanie w naszym trzyletnim pożyciu małżeńskim"57. W tym czasie krążyły już pogłoski, że wkrótce nastąpi zawieszenie broni na froncie zachodnim. Gdy Ike wrócił do Gettysburga, wiedziano już, że delegacja niemieckiego rządu przekroczyła francuskie linie i była w drodze do kwatery głównej Focha w Compi?gne58. 11 listopada o godzinie 5.10 (w Gettysburgu była godzina 23.10 10 listopada), Niemcy podpisali porozumienie o zawieszeniu broni. Działa miały zamilknąć o 11.00 - jedenastej godzinie jedenastego dnia jedenastego miesiąca 1918 r.

Eisenhower siedział w swojej kwaterze głównej z kolegą z rocznika majorem Normanem Randolphem, gdy ogłoszono koniec wojny. "Przypuszczam, że przez całą resztę naszego życia będziemy wyjaśniać, dlaczego nie wzięliśmy udziału w tej wojnie - jęknął Ike. - Na Boga, odtąd będę się dręczył, jak mam się z tym pogodzić"59.

Eisenhower był przygnębiony. Nie wziął udziału w największej wojnie w historii. Dla zawodowego żołnierza nie ma nic bardziej upokarzającego. Choć nie była to jego wina, Eisenhower był zawstydzony, że nie zobaczył pola walki. Podczas II wojny światowej krytycy Ike'a, zwłaszcza z kręgów brytyjskich, często mu wytykali, że nigdy nie dowodził wojskami w bitwie. Rzeczywiście, nigdy nie doświadczył okropieństw wojny okopowej na froncie zachodnim. Choć równie dobrze mogło tak być. W przeciwieństwie do wielu wyższych dowódców brytyjskich Eisenhower nie stał się nadmiernie ostrożny w wyniku doświadczenia potwornej, bezcelowej jatki w czasie I wojny światowej. Był gotowy do prowadzenia wojny manewrowej, a jego wczesne doświadczenia z rodzącymi się wojskami pancernymi prawdopodobnie przygotowały go do niej o wiele lepiej niż uczyniłby to rok wojny w okopach.

Po zakończeniu wojny pułkownik Welborn przedstawił Eisenhowera do Medalu za Wybitną Służbę (Distinguished Service Medal), najwyższego odznaczenia w armii, jakie można otrzymać za służbę poza polem walki. Tekst rekomendacji stwierdzał: "Podczas dowodzenia Centrum Szkoleniowym Wojsk Pancernych wykazywał nadzwyczajny zapał, dalekowzroczność i wyraźne zdolności administracyjne w organizacji, szkoleniu i przygotowaniu wojsk pancernych do służby poza granicami kraju"60.

Rozdział IIIArmia czasu pokoju

Żadnego ludzkiego przedsięwzięcia nie zwija się tak szybko, jak obozu szkoleniowego armii po zakończeniu wojny1.

Dwight D. Eisenhower

Zamiast wyjazdu za ocean Eisenhower otrzymał rozkaz zlikwidowania Camp Colt. "Ani West Point, ani 40 miesięcy służby, które minęły od czasu promocji, nie mogły mnie przygotować do pomocy w odchudzaniu Armii z milionów do wielkości stanu pokojowego - pisał Ike. - Mieliśmy jak najszybciej oczyścić miejsce, które zajmowaliśmy przez dziewięć miesięcy, wypełnić wszystkie dokumenty, po czym udać się do Fort Dix i tam oczekiwać na dalsze rozkazy"2.

W połowie grudnia 1918 r. Eisenhower przybył do Fort Dix wraz z 6000 żołnierzy i trzema czołgami Renault. Tam otrzymał rozkaz udania się z pozostałościami amerykańskiego korpusu czołgów do Fortu Benning w stanie Georgia. Po zwolnieniach i zmianach przydziałów z 6000 ludzi pozostało jedynie 300. Licząca prawie 1300 km podróż z New Jersey do Georgii wojskowym składem kolejowym niemającym pierwszeństwa na liniach trwała 4 dni i jak wspominał Ike, każdy dzień wydawał się rokiem - w wagonach osobowych nie było ogrzewania, elektryczności ani ciepłej wody, a racje żywnościowe gotowano na kuchenkach polowych w wagonie towarowym.

Ike rozmyślał nad swoją karierą: "Byłem starszy od moich kolegów z rocznika, martwiłem się czasami o moje kontuzjowane kolano i widziałem siebie w następnych latach jako tyjącego gościa przywiązanego do stołka na jakimś nieistotnym przydziale, przekładającego papiery i wypełniającego formularze. Choć nie byłem w depresji, na pewno byłem zły, rozczarowany i rozżalony faktem, że wojna mnie ominęła"3. Eisenhower przez pewien czas rozważał propozycję, jaką otrzymał od biznesmana z Indiany, byłego młodszego oficera z Camp Colt, aby przyłączył się do jego przedsiębiorstwa w Muncie z pensją znacznie wyższą niż żołd podpułkownika. Zdecydował się jednak odrzucić tę propozycję, tak jak odrzucił wszystkie inne oferty cywilnego zatrudnienia, które składano mu w ciągu najbliższych 20 lat. "Wielu jego kolegów z wojska rezygnowało ze służby - wspominała Mamie. - Powiedziałam mu (a była to jedna z może dwóch okazji, kiedy naprawdę się wtrąciłam): "Dobrze Ike, nie sądzę, byś był szczęśliwy w cywilu. Ta kariera to twoje życie, wiesz o tym, i najwyraźniej właśnie takim je lubisz""4.

Fort Benning, siedziba amerykańskiej piechoty, okazał się dość krótkim przystankiem na życiowej drodze Eisenhowera. Piechota nie interesowała się czołgami i jak napisał później Ike: "Miałem za dużo czasu dla siebie"5. Po kilku miesiącach niezdecydowania Departament Wojny wybrał Camp Meade (Maryland), położony w połowie drogi między Waszyngtonem i Baltimore, na stałą bazę korpusu czołgów.

Wkrótce po przybyciu Eisenhowera do Camp Meade Departament Wojny przedstawił plany wysłania konwoju ciężarówek przez cały kraj, od wschodniego do zachodniego wybrzeża. Tak jak w przypadku większości podobnych ekspedycji, jej celem był częściowo rozgłos, a częściowo szkolenie, ale przede wszystkim podkreślenie potrzeby zbudowania lepszych autostrad. W 1919 r. większość długodystansowych podróży w Stanach Zjednoczonych odbywano koleją. Nie istniała sieć autostrad, nie było map, a kierowcy byli często zmuszeni nawigować za pomocą kompasu. Istniejące mosty drogowe były nieliczne, rozklekotane i źle skonstruowane; drogi były w większości niewybrukowane i nie nadawały się do użytku przy złej pogodzie - w tej dziedzinie niewiele się zmieniło od czasów pierwszych osadników kierujących się na zachód wozami konnymi. Ówczesne automobile były niewygodne, powolne i podatne na awarie, ponadto zawsze miało się pewność, że przynajmniej raz na jakieś 150 km przebije się jedna z opon. Nikt jeszcze nie podjął się takiego rajdu przez cały kraj i armia wcale nie była pewna, że można tego dokonać6.

Aby zagwarantować, że doświadczenia zdobyte podczas rajdu trafią do całych sił zbrojnych, Departament Wojny poprosił o udział w nim ochotników z wszystkich rodzajów broni. Eisenhower, nie do końca zadowolony z życia w Camp Meade, był jednym z pierwszych zgłaszających akces. "Chciałem uczestniczyć w tej imprezie trochę dla hecy, a po części dla nauki"7.

7 lipca 1919 r. transkontynentalny konwój wyruszył z parku Ellipse w Waszyngtonie i skierował się ku San Francisco - czekała go droga o długości 5232 km. Kolumna ekspedycji liczyła 81 pojazdów, wśród których były mobilne warsztaty naprawcze, ciężarówki z wojskowym sprzętem przeprawowym, samochód pomocy drogowej, ciężarówki z niezbędnymi zapasami wody i paliwa oraz czołg Renault wieziony na przyczepie-platformie. W drodze kolumna konwoju ciągnęła się na ponad 3 km. W rajdzie brało udział 24 oficerów i 258 poborowych, a także dwa tuziny obserwatorów z Departamentu Wojny. 62 dni później, z jedynie pięciodniowym poślizgiem, konwój dotarł do San Francisco. Jego średnia prędkość wahała się od 15 do 25 km na godzinę, kolumna była w stanie przebywać dziennie niespełna 100 km, dręczona przez ciągłe awarie, deszcz, który zmieniał gruntowe drogi w trakty z głębokim gumbo [lepka, gliniasta ziemia - przyp. tłum.], pył, który zanieczyszczał gaźniki, upał, który gotował wodę w chłodnicach, zawalone mosty, mocno wyjeżdżone pasy dróg, a czasem także brak jakichkolwiek przetartych szlaków. Szczególnie trudno podróżowało się przez Wyoming. Większość mostów była za lekka i musiały być zastępowane nowymi lub wzmacniane, a kilka dróg należało zbudować od zera. W Nevadzie głęboki pustynny piasek zatrzymał konwój na kilka dni, gdyż ciężko załadowane pojazdy tonęły w nim po nadkola i musiały być mozolnie wykopywane. Szacuje się, że około 3,25 miliona ludzi, w przybliżeniu 3 na 100 Amerykanów, obserwowało przejeżdżającą kolumnę. Wzbudziła ona wielkie zainteresowanie potrzebą stworzenia lepszych dróg i kilka stanów wypuściło obligacje, z których miano pokryć koszt budowy autostrad.

Konwój podążał trasą pokrywającą się z przebiegiem planowanej Autostrady Lincolna; był to teren, na którym obowiązywało prawo swobodnego przejazdu. Ostatecznie trasa ta stała się potem autostradą krajową nr 30 i częściowo autostradą międzystanową nr 80. Wobec braku dokładnych map i wiarygodnych znaków drogowych szlak dla konwoju przecierał oddział zwiadowców kawalerii wyposażony w motocykle.

Jedynym obowiązkiem Eisenhowera podczas tego rajdu było sporządzenie raportu dla korpusu czołgów. Kierowców i pojazdy zebrano naprędce i dyscyplina marszowa była początkowo kiepska. "Kierownik Ekspedycji Motorowej - doradzał - powinien przykładać większą wagę do zasad dyscypliny wśród oficerów i poborowych, a wszyscy oni powinni być inteligentnymi i energicznymi żołnierzami"8. Ten poważny ton kłóci się ze swawolną postawą, którą przyjął podczas podróży. "Byliśmy wędrowną trupą klaunów - zdradził 50 lat później. - Prawdopodobnie najlepiej bawiliśmy się w zachodnim Wyoming". Eisenhower i jego kolega przekonali pozostałych uczestników rajdu, że konwój czeka atak Indian. Tego wieczoru wystawiono warty, zaś Ike z kolegą ukryli się w terenie i zaczęli wymieniać się wojennymi okrzykami, które brzmiały jak za starych dobrych czasów eksploracji Dzikiego Zachodu. Byli tak przekonujący, że jeden z młodszych oficerów stojących na straży nie tylko odbezpieczył broń, ale też zgłosił Departamentowi Wojny napotkanie wojowniczo nastawionych Indian.

Eisenhower wspominał później, że "szybciej niż jakikolwiek pojazd w tym konwoju rozbiegliśmy się, aby znaleźć gościa, który poszedł z tą informacją do punktu telegraficznego. Znaleźliśmy go, opowiedzieliśmy wszystko oficerowi dowodzącemu i podkreśliliśmy, że jeśli takie wieści dojdą do generała adiutanta9, to jest mało prawdopodobne, iż zrozumie on nasze poczucie humoru. Dowódca zgodził się z naszym stanowiskiem, wykreślił "indiańską" część tekstu z telegramu i tym samym zaoszczędził wielu z nas pisania długich wyjaśnień w oryginale i w trzech lub więcej kopiach"10.

Na całej trasie konwój był pozdrawiany przez różnych sympatyków. W Akron w stanie Ohio producent opon Harvey Firestone powitał wojska w swojej posiadłości i zorganizował wystawny piknik. Z Fortu Wayne (Indiana) Ike wysłał Mamie pocztówkę ze zdjęciem konwoju. "Najdroższa, nie ma mnie na tym zdjęciu, ale myślę, że i tak zechcesz je obejrzeć. Kocham cię po stokroć. Twój ukochany, Ike"11.

Gdy kolumna dotarła do Boone w stanie Iowa, na powitanie Eisenhowera wyszli ciotka i wuj Mamie. W połowie drogi, w North Platte (Nebraska), do Ike'a dołączyła Mamie ze swoim ojcem, który przejechał z Denver ponad 300 km szlakami wiodącymi przez prerię. Mamie nie widziała się z mężem od rozstania w Harrisburgu w listopadzie poprzedniego roku. "Czy są kwatery, czy nie - powiedziała, zdecydowana zamieszkać z nim w Camp Meade - przyjadę tam, nawet jeśli będę musiała żyć w namiocie"12. Eisenhower zgodził się, pod warunkiem że pozostawi synka z Doudami, dopóki nie znajdą odpowiedniego mieszkania. Mamie z ojcem podążała za konwojem do Laramie (Wyoming), gdzie zawróciła do Denver.

Eisenhower, który 37 lat później miał podpisać ustawę o drogach międzystanowych, nigdy nie zapomniał poznawania na własnej skórze warunków, jakie panowały na amerykańskich drogach. Po wejściu tej ustawy w życie napisał: "Gdy wreszcie zdobyliśmy niezbędną zgodę Kongresu, rozpoczęliśmy budowę 41 000 mil pierwszorzędnych dróg, które zdążyły już udowodnić swoją wartość. Dzięki tamtemu konwojowi zacząłem myśleć o dobrych dwupasmowych autostradach, ale dopiero Niemcy ukazały mi sens pociągnięcia w naszym kraju szerokich wstęg dróg"13.

Gdy jesienią 1919 r. Eisenhower wrócił do Camp Meade, zastał tam oddziały pancerne Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych, które wróciły z Europy. Powiększony korpus czołgów dowodzony był obecnie przez generała brygadiera Samuela D. Rockenbacha, zaprawionego w bojach żołnierza rodem z Wirginii (absolwenta Virginia Military Institute z 1889 r.), który dowodził amerykańskimi wojskami pancernymi we Francji i był przez kilka lat przełożonym pułkownika Welborna. Rockenbach połączył wojska powracające z Europy z oddziałami z Camp Colt i sformował dwie brygady: lekką (304.) wyposażoną we francuskie Renaulty i ciężką (305.) wykorzystującą nowe czołgi amerykańskiej produkcji Mark VIII, które zeszły z taśm zbyt późno, aby wziąć udział w walkach we Francji. Brygadą lekką dowodził uczestniczący niedawno w walkach pułkownik George Patton; Eisenhower został zastępcą dowódcy czołgów ciężkich, a później przejął jego obowiązki. Od samego początku Eisenhower i Patton byli źle dobraną parą. Patton był bezdennie egoistyczny, ekstrawagancki i nieobliczalny. Eisenhower z kolei był skromny i stateczny. Mimo to nawiązali przyjazne relacje, które przetrwały niemal do śmierci Pattona w 1945 r.

George Patton był 5 lat starszy od Eisenhowera i służył w Armii Regularnej 6 lat dłużej (był z rocznika 1909). Urodził się 11 listopada 1885 r. na rodzinnym ranczu w pobliżu Pasadeny w Kalifornii. Jego rodzina ze strony matki znajdowała się wśród pierwszych amerykańskich osadników, którzy dotarli do Kalifornii; weszła w posiadanie dużego obszaru ziemi należącej wcześniej do Hiszpanii i przekazała działki, na których stoi obecnie miasto Pasadena, aby zachęcić imigrantów do osiedlania się w tym regionie. Jego przodkowie ze strony ojca pochodzili z Wirginii, a ich korzenie wywodziły się z angielskiej szlachty obejmującej między innymi 16 baronów, którzy podpisali Wielką Kartę Swobód14. Dziadek Pattona, pułkownik piechoty Konfederatów, poległ pod Cedar Creek, walcząc z Philipem Sheridanem. Jego ojciec ukończył Virginia Military Institute, rozpoczął praktykę prawniczą i został uznanym członkiem palestry i prokuratorem okręgowym hrabstwa Los Angeles. Pattonowie mieli gospodynię, 12 meksykańskich służących, europejskiego kucharza i guwernantkę. Hodowali rasowe bydło i konie czystej krwi, posiadali dom letniskowy na modnej wyspie Catalina i zaliczali się do kalifornijskiej arystokracji. George uczęszczał do prywatnych szkół i uczył się w Virginia Military Institute, po czym uzyskał senatorskie skierowanie do West Point. Ike zdobył swoją nominację w konkursie, Patton uzyskał ją dzięki rodzinnym koneksjom15.

Patton przez całą karierę wojskową podróżował z własną stadniną koni (w Szkole Dowódczo-Sztabowej w Leavenworth - Command and General Staff School, CGSS - został zwolniony z kursu jeździectwa, więc mógł swobodnie szkolić własne wierzchowce) i jeździł najlepszymi samochodami. Jego mundury i ubrania cywilne zostały skrojone w londyńskim Savile Row, a jego buty wykonał Ugo Ferrini w Rzymie. Ike jeździł Fordem T, jego mundury zostały uszyte w Stanach Zjednoczonych, a ubrania cywilne pochodziły ze sklepowej półki. Pistolety Pattona to wykonywane na zamówienie Colty kalibru .45 z rękojeściami z kości słoniowej; Eisenhower zadowalał się tymi, które otrzymał od armii.

W przeciwieństwie do Ike'a Patton był samotnikiem, zadufanym w sobie bigotem, rasistą i ultrakonserwatystą. Eisenhower miał bardziej zróżnicowaną osobowość. Dążył do tonowania swoich wypowiedzi i nie miał szczególnie wyklarowanych i stałych poglądów na temat zagadnień rasowych czy polityki16. Obaj ożenili się z bogatymi kobietami, ale o ile Doudowie byli po prostu zamożni, to żona Pattona, Beatrice Ayer, była spadkobierczynią ogromnej fortuny wyrosłej z przemysłu tekstylnego (jej ojciec był właścicielem American Woolen Company). Dla Pattona wojskowa pensja była nieistotna, Eisenhowerowi była niezbędna. Co bardziej znaczące, Patton - który został odznaczony Krzyżem za Wybitną Służbę za męstwo podczas walk we Francji i był poważnie ranny, prowadząc swoich ludzi podczas walk w Lesie Argońskim - był już żywą legendą w korpusie czołgów. Jego rówieśnicy uważali, że to dopiero początek kariery. Eisenhower nie wziął udziału w wojnie i martwił się o swoją przyszłość. Nikt nie przypuszczał, że zajdzie tak wysoko. Zapewne Eisenhower powinien zazdrościć Pattonowi, ale nie ma dowodów wskazujących na to, że żywił takie uczucia17.

Od początku doskonale się dogadywaliśmy - stwierdził Ike. - Obaj byliśmy wyznawcami najnowszej doktryny wojskowej. Częścią naszej pasji była silna wiara w czołgi - wiara, którą czasami niektórzy wyśmiewali. (...) George, ja i grupa młodszych oficerów (...) wierzyliśmy, że rola czołgów może być ważniejsza i bardziej spektakularna. Wierzyliśmy, że powinny one atakować z zaskoczenia i dużymi zgrupowaniami. Chcieliśmy szybkości, niezawodności i siły ognia. Chcieliśmy pancerza, który chroniłby przed pociskami karabinów maszynowych i lekkich dział polowych, ale równocześnie nie byłby zbyt ciężki, aby negatywnie nie wpływał na mobilność18.

Eisenhower i Patton spędzili w Camp Meade całe miesiące, testując swoje teorie na poligonie. "George był nie tylko wyznawcą, on stał się płomiennym apostołem", wspominał Ike19. Obaj publikowali artykuły w czasopismach branżowych, przekonując innych do swoich odkryć. Pisząc w Infantry Journal (artykuł "Czołgi w przyszłych wojnach"), Patton śmiało namawiał, aby wojska pancerne operowały na polu walki jako niezależne siły. "Oddziały czołgów przywiązane do piechoty, kawalerii, artylerii czy saperów będą jak piąte koło u wozu, nie nadające się do kontrolowania i nieprzydatne w boju"20. Eisenhower, pisząc bardziej powściągliwie do tego samego pisma (w artykule "Debata nad czołgami"), przestawiał czołgi jako "wartościowe dopełnienie piechoty". Dokładnie wyjaśniał zalety czołgów w bezpośredniej walce i zwracał uwagę na słabe strony istniejących modeli. Nie popierał jednak grupowania czołgów w zmasowane formacje, tak jak Patton. "Należy zapomnieć o pokracznym, niezdarnym i ślimaczym tempie natarcia starych czołgów, a w ich miejsce wstawić szybkie, niezawodne i skuteczne niszczycielskie maszyny"21. Te artykuły, podważające istniejącą doktrynę, rozgniewały wojskowy establishment. Naczelny dowódca piechoty generał major Charles S. Farnsworth wezwał Eisenhowera do Waszyngtonu. "Powiedziano mi, że moje pomysły są nie tylko błędne, ale też niebezpieczne i że odtąd mam je zatrzymać dla siebie. W szczególności miałem nie publikować niczego niezgodnego z obowiązującą doktryną walki piechoty. Gdybym to uczynił, zostałbym postawiony przed sądem wojennym. Myślę, że George usłyszał to samo"22.

Eisenhower i Patton spędzili razem wiele godzin na jeździe konnej i polowaniach. Obaj byli zapalonymi sportowcami. Eisenhower trenował zespół futbolowy obozu Camp Meade, Patton stał na czele zespołu jeździeckiego i strzeleckiego23. Gdy 18. poprawka do Konstytucji wprowadzająca prohibicję stała się obowiązującym prawem, Ike pędził gin w wannie, a Patton ważył piwo. Gdy chcieli się nieco rozerwać, uzbrajali się jak członkowie straży obywatelskiej, wsiadali do luksusowego Pierce-Arrow Pattona i jeździli wolno po drogach hrabstwa, mając nadzieję, że napadną ich czający się przy drodze bandyci. "Chcieliśmy się przekonać, jak wygląda twarz takiego gościa, gdy patrzy na drugi koniec gnata", powiedział Ike24. Nigdy nie spotkali żadnych bandytów.

Mamie Eisenhower i Beatrice Patton, w przeciwieństwie do swych mężów, których połączyła trwała przyjaźń, nigdy nie utrzymywały ze sobą bliższych kontaktów. Beatrice, wyróżniająca się sportsmenka, która celowała w jeździectwie i żeglarstwie, zdobyła wykształcenie w Europie, mówiła doskonale po francusku, komponowała muzykę, pisała poezję i wydała dwie książki o Hawajach, z których jedną napisała po francusku25. Wiele podróżowała, czuła się swobodnie w towarzystwie i była uważana za interesującego rozmówcę. Zainteresowania Mamie były bardziej ograniczone. Nie lubiła aktywności na świeżym powietrzu i miała niewiele cierpliwości do teoretycznych dyskusji. Mamie, zbliżona bardziej do wzorca typowej żony wojskowego, czuła się lepiej, obcując z kulturą popularną. Znajdowała przyjemność w grze w karty i mahjonga, najnowszych przebojach, hollywoodzkiej modzie i pulpowej literaturze. Mamie i Beatrice żyły w innych światach, a łączyła je wyłącznie determinacja do wspierania kariery męża.

Mamie dołączyła do Ike'a w Camp Meade po zakończeniu rajdu motorowego we wrześniu 1919 r. Ponieważ nie było dostępnych kwater, przez pewien czas mieszkali w umeblowanym pokoju w pobliskim Laurel (Maryland), a Ike dojeżdżał do obozu. Ikey został u Doudów w Denver. Nie minął nawet miesiąc i Mamie miała dość. "Ike, nie mogę żyć w ten sposób", powiedziała26. Eisenhower błagał ją, aby została, lecz Mamie spakowała się i wróciła pociągiem do Denver. "Poddałam się", przyznała później27.

Po wyjeździe Mamie pisała rzadko. Zdesperowany Ike napisał do swojej teściowej:

Droga Matko,

Mamie pisze do mnie tak rzadko, że nie mam pojęcia, co się u was dzieje (...). Czy mogłabyś w wolnym czasie napisać mi o Małym Ike'u i tacie oraz o sobie? Próbuję być cierpliwy i pogodny - ale chciałbym być z tymi, których kocham.

Z oddaniem

Twój syn28

Mamie wróciła do Camp Meade dopiero w maju 1920 r., kiedy armia zgodziła się przekształcić część opuszczonych koszar w kwatery rodzinne. Ike i Patton otrzymali sąsiednie mieszkania. Kwatery były proste, surowe i wymagały poważnej renowacji. Tym razem Ikey został u ciotki Mamie w Boone (Iowa), dopóki nie ukończono remontu. Ike wspominał, że "za jej fatygę i opiekę zapłaciliśmy jej 100 dolarów"29.

Ikey miał 3 latka, gdy jesienią 1920 r. w końcu dołączył do rodziców w Camp Meade. Eisenhower hołubił syna, pragnąc zostać takim ojcem, jakim nigdy nie był David. Zgodnie z relacją przyjaciela, Ike miał leżeć na podłodze, udając kotka, warczał jak buldog lub zgrywał klauna, by rozbawić synka30. "Dla małego chłopca, który właśnie zaczął się interesować światem zewnętrznym, niewiele było miejsc bardziej fascynujących niż Meade - stwierdził Eisenhower. - Ogłuszające hałasy czołgów intrygowały go. Boiskowe wrzaski przyjmował z zachwytem. A już zupełnie rozpromieniał się, oglądając parady z marszową muzyką"31.

Do pomocy w opiece nad dzieckiem i przy domowych obowiązkach Eisenhowerowie zatrudnili młodą kobietę z okolicy, która wydawała się sympatyczna i kompetentna. "Przyjecie przez nią tej pracy zapoczątkowało splot okoliczności, który doprowadził do tragedii, z którą nigdy się nie pogodziliśmy", wspominał Ike32. Eisenhowerowie nie wiedzieli, że owa młoda kobieta dopiero wyleczyła się ze szkarlatyny. Nie było po niej widać tej choroby, ale ciągle nosiła w sobie jej bakterie.

Tuż przed świętami Ikey dostał gorączki. Położono go do łóżka, a lekarz wojskowy stwierdził, że to zwykła grypa. Temperatura nie spadała i chłopca zabrano do szpitala. Skonsultowano się ze specjalistą z pobliskiego Uniwersytetu Johna Hopkinsa, który orzekł, że jest to szkarlatyna. "Nie mamy na to lekarstwa - powiedział. - Albo wyzdrowieje sam, albo go stracicie"33. Ikey został objęty kwarantanną. Eisenhower wspominał: "Lekarze nie pozwalali mi wejść do jego pokoju. Był tam jednak przedsionek, gdzie mogłem usiąść, popatrzeć na niego i mu pomachać. Czasami pozwalali mi podejść do drzwi, żebym z nim porozmawiał. Stale odwiedzałem szpital. Godzina po godzinie Mamie i ja mogliśmy tylko się modlić i mieć nadzieję"34.

Ikey walczył przez 10 dni. Lecz szkarlatyna przekształciła się w zapalenie opon mózgowych i chłopiec zmarł wczesnym rankiem 2 stycznia 1921 r.

Nigdy nie doświadczyłem mocniejszego ciosu - pisał Eisenhower po latach. - Nie wiedziałem, co robić. Winiłem siebie, ponieważ często myślałem, że pozostanie ze mną na zawsze. Było to największe rozczarowanie i nieszczęście w moim życiu, z którym nigdy nie potrafiłem do końca się pogodzić. Dziś, gdy o tym myślę, nawet teraz, gdy o tym piszę, ból naszej straty powraca do mnie z całą ostrością, jak w te straszne dni wkrótce po świętach 1920 r.35

Mamie podkreślała: "Przez długi czas było tak, jak gdyby światło słońca zniknęło z życia Ike'a. Przez wszystkie następne lata pamięć o tych ponurych dniach powodowała wewnętrzny bólem, który wydawał się niewiele słabnąć"36.

Śmierć Małego Ike'a odcisnęła trwałe piętno. Eisenhower przez resztę życia każdego roku w dzień urodzin chłopca wysyłał Mamie bukiet żółtych róż. Żółty był ulubionym kolorem malca. Ich małżeństwo nie było już takie samo. Młodzieńczy romans przeminął. Zamiast zbliżenia się każde z nich wycofało się do własnego świata smutku. Eisenhower rzucił się w wir pracy i rzadko bywał w domu37. Mamie próbowała nie myśleć o stracie dziecka. Ike winił się za zatrudnienie opiekunki; Mamie początkowo winiła siebie. W głębi duszy zaś obwiniali siebie nawzajem38. "Pół wieku później - pisała Julie Nixon Eisenhower - Mamie nadal nie bardzo chciała mówić o tym, jak śmierć synka zmieniła jej związek z Ikiem. Ten ból był zbyt głęboki. Nie ma jednak wątpliwości, że utrata ukochanego dziecka zamknęła pewien rozdział ich małżeństwa. To już nigdy nie miała być nieskazitelna pierwsza miłość"39.

2 czerwca 1920 r. Kongres zatwierdził Ustawę o obronie narodowej (National Defense Act of 1920), jedną z najbardziej brzemiennych w skutki uchwał prawnych w amerykańskiej historii40. Ustalała ona liczebność armii na 288 000 żołnierzy (w porównaniu z 2,4 miliona pod koniec wojny). Kolejne ustawy jeszcze zmniejszyły ten stan. W 1922 r. w służbie czynnej pozostało mniej niż 150 000 ludzi. Stany Zjednoczone stały się trzeciorzędną siłą militarną. Nakłady na armię, które w 1919 r. wynosiły 9 miliardów dolarów, spadły do 400 milionów - i niewiele miało się zmienić w tej dziedzinie aż do końca lat 30.41 Oficerowie powrócili do stałych stopni czasu pokoju. 30 czerwca 1920 r. Eisenhower i Patton ponownie stali się kapitanami. W sierpniu generał adiutant raz jeszcze przejrzał akta i obaj zostali awansowani do stopnia majora. Starszeństwo awansu Pattona ustalono na 1 lipca 1920 r., zaś Eisenhowera dzień później - była to istotna różnica. Eisenhower miał pozostać majorem przez następne 16 lat, Patton przez 14. "Nie było powodu do emocjonowania się - stwierdził Lucius D. Clay, którego również zdegradowano. - Tak było z każdym". Najważniejsze było to, że nie obniżono żołdu. Eisenhower, Patton i Clay nadal otrzymywali pobory przynależne ich poprzednim stopniom42.

Ustawa o obronie narodowej tworzyła również osobny rodzaj wojsk w postaci sił powietrznych, korpusu wojsk chemicznych i wydziału finansowego. Korpus czołgów został zlikwidowany i wrócił w szeregi piechoty. Podczas rozpatrywania ustawy sekretarz wojny Newton D. Baker i szef sztabu armii generał Payton March opowiadali się zachowaniem korpusu czołgów jako niezależnego rodzaju wojsk. Jednak generał Pershing stwierdził tydzień później, że "powinien on zostać umieszczony pod Dowódcą Wojsk Piechoty jako dopełnienie tego rodzaju wojsk"43. Nie jest zaskoczeniem, że Kongres poszedł za słowami Pershinga. Animozje pomiędzy Pershingiem i Departamentem Wojny prezydenta Wilsona były wyraźne (Pershing i March nie kontaktowali się ze sobą) i Pershing, jedyny oficer noszący stopień "General of the Armies" [najwyższy rangą wśród generałów pięciogwiazdkowych - przyp. tłum.], został uznany za wyrocznię44. Po zlikwidowaniu korpusu czołgów Patton postanowił wrócić do kawalerii i został zastępcą dowódcy 3. Pułku Kawalerii w Fort Myer, leżącym nad Potomakiem naprzeciw Waszyngtonu. Eisenhower zdecydował się zostać w piechocie.

Przed wyjazdem do Fort Myer Patton i Beatrice zorganizowali niedzielne przyjęcie dla generała brygadiera Foxa Connera, na które zaproszono również Ike'a i Mamie. Conner był już szarą eminencją - teoretykiem wojskowym i strategiem, który pod przykrywką anonimowości sztabu generalnego dysponował ogromną władzą. Wielu uważało go za najbardziej wpływowego oficera w armii. Podczas wojny służył on jako oficer operacyjny Pershinga (jednym z jego asystentów był podpułkownik George Marshall) i zaplanował pierwszą amerykańską ofensywę pod Saint-Mihiel, a potem zaskakujące uderzenie w kierunku północno-zachodnim w rejonie Lasu Argońskiego45. Obecnie był szefem sztabu Pershinga w Waszyngtonie, w okresie gdy "czarny Jack" [Pershing - przyp. tłum.] zabijał czas w oczekiwaniu na zastąpienie Marcha na stanowisku dowódcy armii46.

Fox Conner zwykle był niedoceniany. Był opanowanym, małomównym, bardzo formalnym i kulturalnym człowiekiem, uwielbiał czytać, był wnikliwym badaczem historii i wybitnym talentem wojskowym. Urodził się w zamożnej rodzinie plantatorów w hrabstwie Calhoun w stanie Missisipi (jego bratanek Martin Sennet Conner był gubernatorem Missisipi w latach 1932-1936), ukończył West Point w 1898 r., mówił płynnie po francusku (nauczył się tego języka podczas służby w armii francuskiej w latach 1911-1912), służył u boku Pershinga podczas ekspedycji karnej przeciwko Pancho Villi (wtedy poznał Pattona) i ożenił się z córką milionera, który dorobił się fortuny na produkowaniu leków bez recepty. W 1930 r. był jednym z dwóch kandydatów rozpatrywanych na stanowisko szefa sztabu armii. Pershing popierał Connera, ale Hoover wybrał Douglasa MacArthura. Gdy w 1935 r. skończyła się kadencja MacArthura, Roosevelt zaproponował na jego miejsce Connera (który dowodził wówczas Okręgiem Korpusu I), jednak Conner odmówił. Eisenhower powiedział biografowi Stephenowi Amborse'owi: "Fox Conner był najzdolniejszym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek znałem (...). Wśród wszystkich wielkich i dobrych osób, jakie spotkałem na mojej drodze, jemu jestem szczególnie wdzięczny"47.

Conner przybył do Meade specjalnie, aby spotkać się Eisenhowerem, którego Patton wręcz przesadnie rekomendował48. Po obiedzie poprosił Pattona i Eisenhowera, żeby pokazali mu swój park czołgów i wyjaśnili mu swe koncepcje użycia tej broni przyszłości. Patton i Ike byli w siódmym niebie. Conner był najwyżej postawionym oficerem, który wykazał zainteresowanie bronią pancerną (to właśnie on jako członek kwatery głównej AEF pierwszy zachęcił Pattona do służby w korpusie czołgów)49. Jak wspominał Eisenhower, "generał Conner poszedł z nami do warsztatów, znalazł sobie krzesło i zaczął zadawać nam pytania. Na jedne można było odpowiedzieć krótko, inne wymagały dłuższych wyjaśnień. Gdy skończył, było już prawie ciemno, a on był gotowy do powrotu do domu. Mówił niewiele, poza tym, że było to interesujące. Podziękował nam i było po wszystkim"50.

Niedługo po spotkaniu z Connerem Ike został oskarżony o złamanie Army Regulations (Prawa Armii) i miał do czynienia z głównym inspektorem. Eisenhowera oskarżono o zgłoszenie niewłaściwej wielkości dodatku mieszkaniowego dla Małego Ike'a za okres, w którym mieszkał on w Boone z ciotką Mamie. W 1921 r. armia liczyła się z każdym centem, a Ike otrzymał 250 dolarów i 76 centów, które się mu nie należały51. Co istotniejsze, podpisał fałszywe oświadczenie - przestępstwo, za które w Armii Regularnej płaciło się głową. Eisenhower bronił się, twierdząc, że nie znał tych regulacji i zaproponował zwrot pieniędzy, ale Departament Wojny był niewzruszony. "W zaświadczeniu, które wypełnił ten oficer, znalazły się jego asygnaty kasowe za miesiące od maja do sierpnia 1920 r. wystawione na niewłaściwe i zafałszowane kwoty (...). Rezultat tego śledztwa doprowadził mnie do wniosku, że major Dwight D. Eisenhower zostanie postawiony przed sądem na podstawie zarzutów opartych na faktach przedstawionych powyżej", napisał generał adiutant 21 czerwca 1921 r.52

Sprawę oddano do rozpatrzenia głównemu inspektorowi generałowi brygadierowi Eli A. Helmickowi (absolwent West Point z 1888 r.). Pułkownik Rockenbach i dowódca Okręgu Korpusu III generał brygadier H.F. Hodges starali się nie dopuścić do rozpoczęcia procedury i chcieli zakończyć sprawę na udzieleniu Ike'owi ustnej reprymendy (pieniądze zostały już zwrócone), lecz Helmick nie dał się przekonać. 1 listopada 1921 r. napisał on do generała adiutanta: "Major Eisenhower jest absolwentem Akademii Wojskowej z sześcioletnim okresem służby jako oficer. To, że świadomie usiłował oszukać rząd w tej kwestii, lub jak sam utrzymuje, nie był świadom praw regulujących zamianę formy świadczeń dla osób pozostających na utrzymaniu, jest w obu przypadkach niewytłumaczalne"53.

Helmick miał już Ike'a na celowniku i był bliski naciśnięcia spustu. Kolejny raz interweniowała fortuna. John J. Pershing zastąpił Peytona Marcha na stanowisku szefa sztabu armii, a Fox Conner otrzymał dowództwo 20. Brygady Piechoty stacjonującej w Strefie Kanału Panamskiego. Conner widział Ike'a jako swojego zastępcę. Eisenhower nie zamieścił w swoich wspomnieniach informacji o nierozstrzygniętej sprawie z sądem wojennym (podobnie jak pierwsza generacja jego biografów) i po prostu napisał, że "niespodziewanie" nadeszły rozkazy kierujące go Strefy Kanału. "Biurokracja nie nadążyła"54.

1 Dziękuję generałowi Luciusowi D. Clayowi za tę uwagę. Powiedział on, że "raporty efektywności nie miały żadnego wpływu na to, kiedy będziesz awansowany. Pomagały określić twój następny przydział i jeśli ktoś wyraźnie nie odstawał od reszty, to wiedziałeś dokładnie, kiedy będziesz awansowany". Wywiad z Clayem, Columbia Oral History Project, Columbia University (COHP).

1 Wypowiedź generała Eisenhowera na temat różnicy dzielącej jego pochodzenie od "arystokratycznych" korzeni Douglasa MacArthura. Cytowane w: J. Gunther, Eisenhower: The Man and the Symbol, New York 1952, s. 50.

2 Gdy urodził się Eisenhower, w hrabstwie Grayson w stanie Teksas nie wydawano aktów urodzenia. Matka zapisała jego imię w rodzinnej Biblii jako "D. Dwight Eisenhower", "D" od imienia David, które nosił jego ojciec. Imię Dwight otrzymał zaś po znanym kaznodziei Dwighcie Lymanie Moodym, którego Ida podziwiała. Eisenhower był zawsze nazywany Dwightem, a nie Davidem, i gdy zaczął chodzić do szkoły, jego nazwisko oficjalnie wpisano jako Dwight D. Eisenhower, zmieniając tym samym kolejność nadanych mu imion.

3 River Brethren - to liczące kilkaset wyznawców bractwo zaczerpnęło nazwę od miejsca osiedlenia w dolinie rzeki Susquehanna. Podobnie jak ich nonkonformistyczni mennoniccy antenaci, odrzucali chrzest w wieku niemowlęcym i zwierzchnictwo Kościoła oraz wierzyli, że Biblia jest prawdziwym słowem Boga. Odróżniali się od głównego nurtu mennonitów swoim naciskiem na chrzest poprzez trzykrotne zanurzenie się w wodzie, a także dosłowną interpretację Pisma Świętego. Członkowie River Brethren, przekształconego następnie w Kościół Brethren w Chrystusie, ubierali się skromnie i kładli nacisk na spartańskie cnoty samodzielności i wyrzekania się przyjemności. Odrzucali przemoc, służbę wojskową, alkohol, tytoń i inne ziemskie przyjemności, zdając się posłusznie na wolę bożą. Z drugiej strony gromadzenie dóbr było dla nich niemalże aktem pobożności. Dobrobyt uważano za wyraz bożej łaski. W pewnym sensie członkowie River Brethren byli wczesnymi ewangelikami. Wyrażenie "narodzić się na nowo [w wierze]" nie było wówczas powszechnie używane, ale miało opisywać ich przekonanie, że zbawienie przez Chrystusa jest otrzymywane dzięki osobistej wierze i pokucie. Więcej informacji na temat River Brethren i jego członków zob. L.T. Brechbill, History of the Old Order River Brethren, Lancaster 1972, s. 5-22. Patrz także: K.S. Davis, Soldier of Democracy: A Biography of Dwight Eisenhower, Garden City 1945, s. 10-13.

4 Jacob Eisenhower sprzedał swoją farmę w Pensylwanii za 175 dolarów za akr. W Kansas nabył kwartał ziemi za 7,5 dolara za akr. D.D. Eisenhower, At Ease: Stories I Tell to Friends, Garden City 1967, s. 65.

5 A.T. Andreas, History of the State of Kansas Containing a Full Account of Its Growth from an Uninhabited Territory to a Wealthy and Important State, Chicago 1883, s. 686. Przeliczenia wartości pieniądza dokonano na podstawie obliczeń Roberta C. Sahra z Wydziału Nauk Politycznych Oregon State University.

6 Bractwo River Brethren wybrało hrabstwo Dickinson po skrupulatnych oględzinach ziem stanu Kansas. Z wyjątkiem rocznej sumy opadów deszczu klimat był podobny do panującego w Pensylwanii, z zimowymi temperaturami wahającymi się od 4 do 6?C. Żyzna górna warstwa gleby była podobna do tej z doliny Susquehanna i miała zdumiewającą głębokość 3,5 m. Dokładne porównanie pomiędzy hrabstwami Dickinson i Lancaster w Pensylwanii zamieszczono w: J.R. Hertzler, "The 1879 Brethren in Christ [River Brethren] Migration from Southeastern Pennsylvania to Dickinson County, Kansas", Pennsylvania Mennonite Heritage, January 1980, s. 11-18.

7 C. D'Este, Eisenhower: A Soldier's Life, New York 2002, s. 15-16.

8 S.E. Ambrose, Eisenhower, t. 1, New York 1983, s. 16.

9 Zamiast dać Davidowi grunt rolny Jacob zastawił tę ziemię pod hipotekę swojemu zięciowi Chrisowi Musserowi za 2000 dolarów, które przekazał Davidowi. To wraz ze standardową darowizną Jacoba w wysokości 2000 dolarów pozwoliło Davidowi wybudować sklep na głównej ulicy Hope i wypełnić go towarami. Budynek Eisenhowera, jak go nazywano, był największą budowlą na głównej ulicy Hope. T. Branigar, "No Villains - No Heroes", Kansas History, Autumn 1990, s. 170.

10 D.D. Eisenhower, At Ease, s. 31. Patrz także relację Edgara Eisenhowera w: E.N. Eisenhower, J. McCallum, Six Roads from Abilene: Some Personal Recollections of Edgar Eisenhower, Seattle 1960, s. 18. Podobnie przedstawia sprawę Earl Eisenhower w: B. Kornitzer, The Great American Heritage: The Story of the Five Eisenhower Brothers, New York 1955, s. 11-12. Autorzy wczesnych biografii powtarzali wersję Eisenhowera; patrz np. Davis, Soldier of Democracy, s. 36-37, oraz Ambrose, Eisenhower, s. 17.

11 Chattel Mortgage Record Book O, page 74, Archives Division, Dickinson County Historical Society. 4 listopada 1886 r. The Hope Dispatch opublikował następujące oświadczenie podpisane przez Davida Eisenhowera: "Ogłaszam, że dnia dzisiejszego wykupiłem wszystkie udziały w dawnej firmie Good & Eisenhower, zwalniając tym samym M.D. Gooda z wszelkiej odpowiedzialności za tę firmę".

12 The Hope Dispatch, 5 XI 1886. W przeciwieństwie do Davida Eisenhowera Milton Good był lubiany wśród lokalnej społeczności. Nie tylko nie uciekł, ale i po rozwiązaniu spółki zachęcał Davida "do spędzenia reszty swoich dni" w Hope, niezależnie od tego, jaki zawód wybierze. Tamże.

13 Wyczerpujące badania wczesnego niepowodzenia Davida przeprowadził Thomas Branigar z Eisenhower Library i opublikował je w 1990 r. w: Kansas History, s. 168-179, pod tytułem "No Villains - No Heroes: The David Eisenhower - Milton Good Controversy". Branigar pisał (s. 179):

"Gdy historycy zaczęli badać historię rodziny Eisenhowerów po śmierci Davida, starsze pokolenie Eisenhowerów, nawet ci, który mogli znać prawdę, prawdopodobnie powtarzali opowieść Davida ze względu na lojalność i szacunek dla jego pamięci. Młodsze pokolenie, reprezentowane przez prezydenta i jego braci, nie żyło jeszcze w okresie istnienia tej spółki i mogło jedynie powtarzać to, co usłyszało od starszych członków rodziny (...). Poleganie wyłącznie na rodzinnej tradycji Eisenhowerów doprowadziło historyków do utrwalenia zniekształconego obrazu spółki Good - Eisenhower".

14 D'Este, Eisenhower, s. 22.

15 Pod koniec lat 90. XIX w. Belle Springs Creamery produkowała ponad 900 ton masła rocznie. Miała w Kansas punkty skupu mleka w 29 miejscowościach, posiadała zakłady przetwórcze w Abilene i Salinie oraz zatrudniała na pełen etat 50 osób. Patrz: Hertzler, "1879 Brethren in Christ Migration", s. 15-17.

16 P. Lyon, Eisenhower: Portrait of the Hero, Boston 1974, s. 36. Musser starał się zapewnić Davidowi stabilizację finansową. Po udzieleniu zaliczki na bilety kolejowe, aby rodzina Davida mogła wrócić do Abilene, dał mu kontrakt, zgodnie z którym David miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 340 dolarów rocznie: 25 dolarów miesięcznie przez sześć miesięcy, 30 dolarów przez cztery miesiące i 35 dolarów przez 2 miesiące. Ponadto kontrakt określał, że "na koniec każdego miesiąca 12% pensji zostanie zachowane aż do końca roku, kiedy to wypłaci się pełną kwotę". Musser chciał mieć pewność, że David nie porzuci tej pracy. M. Miller, Ike the Soldier, New York 1987, s. 60.

17 Nie wiadomo, czy było to wcześniej uzgodnione, czy też nie, ale w 1908 r. Ida przepisała tytuł własności na Davida. G. Perret, Eisenhower, New York 1999, s. 15.

18 "W Abilene mamy teraz piekło", pisano w lipcu 1867 r. w Topeka Sentinel. Po wojnie secesyjnej mała wioska Abilene stała się zachodnią stacją końcową Kansas Pacific Railroad i miejscem, gdzie na północy kończył się Szlak Chisholm. Hodowcy bydła z Teksasu, którzy pragnęli sprzedawać utuczone bydło na wschodni rynek, przepędzali swoje stada 1900-2400 km Szlakiem Chisholm do linii kolejowej w Abilene, gdzie ładowano je na wagony bydlęce i transportowano do rzeźni w Kansas City i Chicago. W Teksasie bydło sprzedawano za 2-5 dolarów za sztukę; w Abilene otrzymywano 10, a czasami 20 razy więcej. W latach 1867-1872 z Abilene przetransportowano ponad milion sztuk bydła. W szczytowym 1871 r. w taką podróż wysłano 600 000 sztuk. W 1872 r., gdy linie kolejowe pociągnięto dalej na południe i zachód do Wichita i Dodge City, Abilene przestało być miejscem wysyłki teksańskiego bydła.

W okresie swego rozkwitu w latach 1867-1872 Abilene było "miastem grzechu" Ameryki. Typowe stado liczyło 2500 sztuk bydła. Przepędzanie takiego stada na tak długiej trasie wymagało 10-12 kowbojów, których praca kończyła się w Abilene. Tam otrzymywali zapłatę i chcieli się rozerwać po kilku miesiącach podróży. W 1870 r. Abilene przy ludności nieprzekraczającej 1000 osób posiadało 17 barów, 6 hoteli i 12 sal tanecznych. Miejscowa fabryka butów zatrudniała 20 szewców, aby nadążać za potrzebami kowbojów; w saloonie "Alamo", największym i najsłynniejszym barze w Abilene, pracowało bez przerwy czterech barmanów. Widok pijanych kowbojów włóczących się po ulicach i strzelających z rewolwerów nie był niczym niezwykłym. Para szeryfów, Tom Smith i James Butler Hickok, zaprowadziła w Abilene pozory porządku, jednak spokój wrócił do miasteczka, dopiero gdy linie kolejowe pobiegły dalej na zachód do Dogde City i Wichita. S.E. Morison, The Oxford History of the American People, New York 1965, s. 756-757; P. Lyon, The Wild, Wild West, New York 1969, s. 75-76; L.D. Underwood, Abilene Lawmen, Lincoln 1999, s. 1-195.

19 Potoczna nazwa południowo-wschodnich regionów Stanów Zjednoczonych, gdzie dominują konserwatywni protestanci [przyp. tłum.].

20 Historyczna dzielnica Bostonu; autor odwołuje się tu do stylu życia dawnych mieszkańców tego miasta założonego w 1630 r. [przyp. tłum.].

21 Kornitzer, Great American Heritage, s. 26.

22 Tamże, s. 32-33.

23 Gdy w latach 30. MacArthur i Eisenhower rozpoczęli wspólną służbę, ten pierwszy ganił Ike'a za to, że nie chodzi do kościoła. "Kaplicę w West Point odwiedzałem tak cholernie często - odparł Ike - że już nigdy więcej nie wejdę do kościoła". William Clark do Stewarta Alsopa, 3 marca 1954 r., Alsops' Papers, Library of Congress, cytowane w: P. Brendon, Ike: His Life and Times, New York 1986, s. 9.

24 14 czerwca 1954 r., w Dzień Flagi, Eisenhower podpisał ustawę, która dodawała słowa "under God" do tekstu ślubowania wierności sztandarowi Stanów Zjednoczonych [ten fragment przysięgi brzmi dokładnie: "Jeden naród, a nad nim Bóg" - przyp. tłum.]. "Od tego dnia - powiedział prezydent - miliony naszych dzieci będą codziennie w każdym mieście, każdej wiosce i wiejskiej szkole głosić poświęcenie naszego państwa i narodu Wszechmogącemu". Public Papers of the Presidents: Dwight D. Eisenhower, 1954, Washington 1960, s. 161.

Gdy Eisenhower w styczniu 1953 r. obejmował urząd, trafił na pierwsze strony gazet po tym, jak ogłosił, że będzie rozpoczynał posiedzenia gabinetu chwilą cichej modlitwy (propozycję taką wysunął sekretarz rolnictwa Ezra Taft Benson, członek mormońskiej Rady Dwunastu Apostołów). Niedługo potem, na innej sesji, sekretarz rządu Max Rabb podał prezydentowi notkę z przypomnieniem, że pominięto modlitwę. "O cholera, zapomnieliśmy o cichej modlitwie" - powiedział Ike. H.S. Parmet, Eisenhower and the American Crusades, New York 1972, s. 176. Parmet powoływał się na "poufne źródło", prawdopodobnie Rabba, z którym dwukrotnie przeprowadzał wywiady. Patrz też: Benson do Eisenhowera, 28 stycznia 1953 r., Eisenhower Library (EL). Benson stwierdził: "Wiem, że bez boskiej pomocy nie może nam się udać. Z Jego pomocą nie możemy zawieść" (cytował pożegnalne słowa Lincolna ze Springfield w 1861 r.).

25 J. Bergman, "Steeped in Religion: President Eisenhower and the Influence of the Jehovah's Witnesses", Kansas History, Autumn 1998, s. 148-167. Gdy w 1915 r. Ike ukończył West Point, Ida dała mu standardową Biblię Świadków Jehowy, w której słowo "Bóg" zostało zastąpione przez "Jehowa". Eisenhower użył tej Biblii, gdy w 1957 r. był zaprzysięgany na drugą kadencję prezydencką, jednak wykorzystując cytat z niej: "Błogosławiony jest naród, którego Bogiem jest Jehowa", zamiast "Jehowy" użył słowa "Pan [Lord - przyp. tłum.]". N.H. Knorr, "Conspiracy Against Jehovah's Name", Watchtower, nr 78, 1 VI 1957, s. 323-324.

Po śmierci Idy w 1946 r. Milton, wówczas rektor Kansas State University, po cichu pozbył się jej pięćdziesięcioletniej kolekcji miesięcznika Świadków Jehowy Strażnica, aby nie robić niepotrzebnego rozgłosu. Zapewne w tym samym czasie usunięto model Davida przedstawiający piramidę. J. Anderson, Washington Merry-Go-Round, The Washington Post, 23 IX 1956; Miller, Ike the Soldier, s. 79.

26 E.N. Eisenhower, McCallum, Six Roads from Abilene, s. 21.

27 Tamże, s. 31-32.

28 Eisenhower, At Ease, s. 31.

29 Perret, Eisenhower, s. 11.

30 Eisenhower, At Ease, s. 37. "Nasza miłość do ojca opierała się na szacunku - stwierdził Edgar - a miłość do matki na czymś więcej". E.N. Eisenhower, McCallum, Six Roads from Abilene, s. 35.

31 Wywiad Stephena Ambrose'a z Miltonem Eisenhowerem, w: Ambrose, Eisenhower, t. 1, s. 21.

32 W Kansas City Arthur początkowo wynajmował pokój w pensjonacie pani Trow przy Troost Avenue. Innym młodym lokatorem był Harry Truman z Independence. "Harry'emu i mi zostawał tylko dolar tygodniowo na hulaszcze życie", wspominał Arthur. D. McCullough, Truman, New York 1992, s. 72-73.

33 "Dzięki mojej obecnej pracy jako bankier - powiedział niegdyś Arthur - mogę zrozumieć naszą sytuację ekonomiczną lepiej niż wtedy, gdy byłem młodzikiem. W istocie, gdyby nie trzyakrowe pole za domem, nasze położenie mogłoby być naprawdę trudne". Kornitzer, Great American Heritage, s. 63.

34 E.N. Eisenhower, McCallum, Six Roads from Abilene, s. 92-93.

35 David z charakterystyczną dla siebie surowością zgodził się wspierać Edgara, jeśli pójdzie na wydział medyczny Kansas State University, ale nie uczyni tego, jeśli ten zapragnie studiować prawo. Edgar z równym uporem odmówił i otrzymał pewną pomoc finansową w Michigan od swego wuja Chrisa Mussera, który kontrasygnował weksel Edgara w Farmers National Bank of Abilene. Ani Edgar, ani Chris Musser nigdy nie poinformowali Davida o tym porozumieniu. Tamże.

36 "Nie miałem nic wspólnego z decyzją o przesiedleniu Japończyków i osób o japońskich korzeniach z wybrzeża Pacyfiku - powiedział Milton Beli Kornitzerowi. - Po podjęciu tej decyzji zostałem poproszony przez prezydenta o założenie agencji, która miała być odpowiedzialna za relokację około 12 000 mężczyzn, kobiet i dzieci w ciągu 3 miesięcy". Później Milton napisał: "Przez ostatnie trzy dekady przeżywałem te wydarzenia. Chciałbym, aby do tego nigdy nie doszło". Kornitzer, Great American Heritage, s. 232.

37 Lyon, Eisenhower, s. 38.

38 D.D. Eisenhower, R. Griffith (red.), Ike's Letters to a Friend 1941-1958, Lawrence 1984.

39 Eisenhower, At Ease, s. 104.

40 Kenneth S. Davis, jeden z pierwszych biografów Eisenhowera, twierdził, że latem 1910 r. Ike zamartwiał się, że jego próby dostania się do szkoły wojskowej są wbrew przekonaniom jego matki. Kolejni liczni biografowie poszli w ślady Davisa, ale nie ma nawet cienia dowodu na wsparcie tego założenia. 7 lipca 1954 r. na konferencji prasowej Eisenhower stwierdził, że wszystkie opowieści o obiekcjach jego rodziców zupełnie mijają się z prawdą. "[Ida] nie powiedziała mi na ten temat nawet jednego słowa". The New York Times, 8 VII 1954, por. Davis, Soldier of Democracy, s. 107-108.

41 D.D. Eisenhower to Bristowa, 20 sierpnia 1910 r., w: D.D. Eisenhower, D.D. Holt (red.), J.W. Leyerzapf (red.), Eisenhower: The Prewar Diaries and Selected Papers, 1905-1941, Baltimore 1998, s. 8, dalej jako: Eisenhower: Prewar Diaries.

42 Eisenhower mógł bez przeszkód zdawać do West Point i gdy w czerwcu 1911 r. rozpoczynał tam naukę, podał właściwą datę urodzenia. W przypadku Claya nieprawdziwa data (1897, a nie 1898) została zapisana w jego wojskowych aktach personalnych. Odkryłem tę rozbieżność w 1970 r. podczas badań nad biografią Claya i był to jedyny raz, gdy widziałem generała Claya zdenerwowanym. Powiedział wtedy: "Nie życzę sobie mówić o tym oficjalnie, ponieważ związało się to tak mocno z całą prawną stroną mojego życia - przejściem na emeryturę, systemem opieki społecznej i wszystkim innym". Odparłem, że nie będę mógł napisać dobrej biografii, jeśli nie podam prawdziwych informacji na temat jego daty urodzin - i uległ. Clay przed śmiercią w 1978 r. napisał inskrypcję, która miała się znaleźć na jego płycie nagrobnej w West Point - miejsce, w którym powinna widnieć data urodzenia, pozostawił niewypełnione. Kilka lat później jego syn generał major Frank Clay dodał oficjalną datę. J.E. Smith, Lucius D. Clay: An American Life, New York 1990, s. 25-26.

43 Eisenhower: Prewar Diaries, s. 8.

44 Pulsifer ukończył West Point razem z Ikiem (rocznik 1915) na 116 miejscu z 164 absolwentów (Eisenhower był 61) i zrezygnował z kariery wojskowej w stopniu majora w 1920 r. z powodu niezdolności do służby. Miller, Ike the Soldier, s. 116.

45 Bristow to D.D. Eisenhowera, 24 października 1910 r., Joseph L. Bristow Papers, Kansas State Historical Society Archives.

46 D.D. Eisenhower do Bristowa, 25 października 1910 r., tamże.

47 Eisenhower, At Ease, s. 108.

48 Tamże, s. 8.

49 Słynna jest wypowiedź Granta, że znał tylko dwie melodie: "Jedna to Yankee Doodle. A druga żadna". H. Porter, Campaigning with Grant, New York 1897, s. 83.

50 Eisenhower, At Ease, s. 5.

51 Smith, Lucius D. Clay, s. 34.

52 H. Scott, Some Memories of a Soldier, New York 1928, s. 420.

53 Cytowane w: E.M. Coffman, The Hilt of the Sword: The Career of Peyton C. March, Madison 1966, s. 186.

54 Eliot pisał: "Absolwenci West Point, poza kilkoma wyjątkami, nie uciekną przed metodami, za pomocą których byli nauczani i którymi męczono ich podczas pokoju. Metody walki są przeważnie nowe, toteż metody wykładania wiedzy i objaśniania jej także powinny być nowe. Biurokratyczne metody [armii czasu pokoju] były w całym swym zakresie bardzo szkodliwe, nie mając odzwierciedlenia w realiach walki, i do dziś pozostają poważnym czynnikiem ograniczającym efektywność Departamentu Wojny". The New York Times, 9 V 1920.

55 Cytowane w: T.B. Mott, "West Point: A Criticism", Harpers, March 1934, s. 478-479.

56 W. Manchester, American Caesar: Douglas MacArthur, 1880-1964, Boston 1978, s. 121. "Nie jestem jakimś wielkim wielbicielem MacArthura - powiedział Lucius D. Clay - ale należą mu się ogromne słowa uznania za to, że zdał sobie sprawę z potrzeby wprowadzenia zmian w Akademii Wojskowej, aby wyjść naprzeciw zmieniającym się czasom i perspektywom kraju. Wiedział, że trzeba ją zmienić, i ją zmienił - i to pomimo silnej opozycji ze strony jego własnego środowiska". Smith, Lucius D. Clay, s. 39.

57 Smith, Lucius D. Clay, s. 35. Eisenhower skłaniał się ku bardziej konwencjonalnemu poglądowi. "Tym, co mnie naprawdę uderzyło, (...) jest częstotliwość, z jaką niektórzy odkrywają, że dzisiejsi [31 stycznia 1944 r.] oficerowie są bardziej dojrzałą wersją dzieciaka, którego znaliśmy jako kadeci. Nie zawsze tak jest i czasami wyjątki są tak wyraziste, że potwierdzają regułę (...). Często mam niezły ubaw, konfrontując moje obecne wrażenia na temat danej osoby z opiniami, jakie miałem na ich temat, gdy byliśmy bardzo młodzi, i ze zdziwieniem odkrywam, jak często te odczucia są identyczne". Cytowane w: Miller, Ike the Soldier, s. 45.

58 D.D. Eisenhower, wywiad dla Edgara F. Puryeara Jr., 2 maja 1963 r., cytowane w: Puryear, 19 Stars: A Study in Military Character and Leadership, Orange 1971, s. 13.

59 Eisenhower, At Ease, s. 10 i 12. Podczas II wojny światowej Eisenhower nie wierzył, gdy dowiedział się, że jeden z jego kolegów z rocznika został awansowany na generała brygadiera. "Chryste - powiedział - on zawsze bał się łamania regulaminu". Ambrose, Eisenhower, t. 1, s. 48.

60 Cytowane w: Miller, Ike the Soldier, s. 29.

61 Eisenhower, At Ease, s. 16-17.

62 Gunther, Eisenhower, s. 29.

Pytać Ike'a, jakie papierosy lubi, to tak jakby w latach 50. XIX w. zapytano Granta, w jakiej whisky gustuje. Eisenhower rzucił palenie z dnia na dzień w listopadzie 1949 r., gdy był rektorem Uniwersytetu Columbia. Spytany przez Booth Clare Luce, jak to mu się to udało, Eisenhower miał ponoć odpowiedzieć: "Po prostu wydałem sobie rozkaz". Cytowane w: Miller, Ike the Soldier, s. 40.

63 M. Maher, Bringing Up the Brass, New York 1951, s. 177.

64 D.D. Eisenhower, In Review: Pictures I've Kept; a Concise Pictorial "Auto-biography", Garden City 1969, s. 14.

65 W 1945 r. podczas świętowania zwycięstwa w Berlinie Eisenhower nakłonił marszałka Gieorgija Żukowa, generała Wasilija Sokołowskiego i generała Luciusa D. Claya do zawodów w upadaniu na parkiet. "I tak staliśmy w czwórkę, w mundurach galowych, lecąc ku ziemi i desperacko próbując uniknąć rozbicia sobie naszych nosów - co wcale nie było takie łatwe". Wywiad z Clayem, COHP.

66 Eisenhower, At Ease, s. 16. Omar Bradley, kolega z rocznika Ike'a i zawodnik reprezentacji akademii w baseballu i futbolu, był identycznego zdania. "Nie znam lepszego pozaprogramowego sposobu przygotowania żołnierza do wymogów pola walki". O.N. Bradley, C. Blair, A General's Life: An Autobiography, New York 1983, s. 34.

67 A. M. Weyand, "The Athletic Cadet Eisenhower", Assembly, Spring 1968, s. 11.

68 Generał brygadier Carl C. Bank do Edgara F. Puryeara, Jr., 13 stycznia 1963 r., w: Puryear, 19 Stars, s. 19.

69 F.T. Miller, Eisenhower: Man and Soldier, Philadelphia 1944, s. 149-150.

70 Lieutenant Colonel Morton F. Smith, Commandant of Cadets, 1915 USMA Efficiency Report, DDE Personnel File, Eisenhower Library (EL), Abilene, Kansas.

71 W 1915 r. armia liczyła 106 764 ludzi, w tym 4948 oficerów. Nakłady na nią wynosiły 115 410 000 dolarów. Do 1917 r. liczby te nie wzrosły w znaczący sposób. Department of the Army, The Army Almanac, Washington 1950, s. 692; United States Bureau of the Census, The Statistical History of the United States from Colonial Times to the Present, Stamford 1965, s. 736.

72 Eisenhower, At Ease, s. 24.

73 Tamże, s. 25.

74 Cytowane w: Miller, Ike the Soldier, s. 43.

75 Pułkownik Herman Beukema do D.D. Eisenhowera, kwiecień 1946 r., EL.

76 Tamże.

1 Podpułkownik Eisenhower do swojego kolegi z rocznika majora Normana Randolpha, po otrzymaniu wiadomości o zakończeniu walk na froncie zachodnim w 1918 r. Randolph do D.D. Eisenhowera, 20 czerwca 1945 r., EL.

2 W dniach 19-20 września 1863 r. 19. Pułk Piechoty utrzymywał pod Chickamauga centralną pozycję wśród linii obsadzonej przez wojska George'a Thomasa, zyskując dla siebie i generała Thomasa przydomek "Skała z Chickamauga". Po zakończeniu walk pułk ciągle utrzymywał swoją pozycję, ale w jego szeregach pozostało tylko 40 żołnierzy i 4 oficerów, a całością dowodził podporucznik.

3 R.S. Baker, Woodrow Wilson: Life and Letters, Garden City 1931, s. 289. Najlepszym spośród nowszych opracowań na temat interwencji Wilsona w Meksyku jest praca: J.S.D. Eisenhower, Intervention! The United States Involvement in the Mexican Revolution, 1913-1917, New York 1993. Jego wcześniejsza pozycja So Far from God: The United States War with Mexico, 1846-1848, New York 1989, jest równie dobrą pracą na temat wojny z Meksykiem prowadzonej za czasów prezydenta Polka.

4 9 kwietnia 1914 r. lokalne władze w Tampico zajęły statek wielorybniczy U.S. Navy, który ładował towary na nabrzeżu, i uwięziły jego załogę. Gdy zdano sobie sprawę z pomyłki, załogę natychmiast uwolniono, a meksykański dowódca przesłał admirałowi Henry'emu T. Mayo przeprosiny za ten incydent. Mayo dowodzący 5. Dywizją Marynarki Wojennej, nie był usatysfakcjonowany przeprosinami i zażądał, aby w ramach kary wywieszono w Tampico amerykańską flagę i oddano salut z 21 dział. Meksykański rząd uznał wysłane przeprosiny za wystarczające, a żądanie Mayo za wygórowane. Stwierdził, że sprawa jest zamknięta, "chyba że Stany Zjednoczone szukają pretekstu do wszczęcia konfliktu". The New York Times, 12 IV 1914. Oczywiście na to właśnie czekał Wilson, więc niewywieszenie przez Meksyk flagi w ramach przeprosin i nieoddanie salutu dały mu powód do interwencji (jakkolwiek marny mógł on się wydawać).

5 Wraz z Eisenhowerem do 19. Pułku dołączył jego kolega z rocznika Thomas F. Taylor, którego wkrótce przeniesiono do 16. Pułku Piechoty w Del Rio przy granicy meksykańskiej.

6 Generał porucznik Walker zginął w wypadku samochodowym w Korei i nie doczekał awansu na pełnego generała.

7 Eisenhower, At Ease, s. 121.

8 Tamże, s. 122.

9 V. Cadden, "Mamie and Ike Talk About Fifty Years of Marriage", Mc-Call's, September 1966; S. Neal, The Eisenhowers: Reluctant Dynasty, Garden City 1978, s. 35.

10 Eisenhower, At Ease, s. 113.

11 M.F. [Doud] Moore, wywiad dla Merle'a Millera, cytowany w: Miller, Ike the Soldier, s. 141.

12 Mamie Doud Eisenhower, przekaz ustny, EL. Cytowane w: M.I. Holt, Mamie Doud Eisenhower: The General's First Lady, Lawrence 2007, s. 6.

13 Ta miesięczna "renta" Mamie nie była niczym niezwykłym wśród żon wojskowych. Dwóch rówieśników Ike'a, George Patton i Lucius Clay, również ożeniło się z kobietami z zamożnych rodzin, które regularnie otrzymywały pieniądze od swoich rodziców. Pozwoliło to Clayowi, Pattonowi i Ike'owi żyć na nieco wyższym poziomie od ich rówieśników (z tej trójki zdecydowanie najlepiej żył Patton) i nie uszło to uwadze ich kolegów z klubu oficerskiego. M. Blumenson, The Patton Papers, Boston 1972, s. 201; Smith, Lucius D. Clay, s. 77.

14 Dowódcą tego obszaru był Funston, ale Departament Wojny podjął nietypową decyzję, nakazując mu wyznaczenie oficera dowodzącego ekspedycją. Uczyniono tak, ponieważ szef sztabu armii generał Hugh Scott uważał Pershinga za mniej nieprzewidywalnego niż Funston i bardziej nadającego się do prowadzenia działań, które wymagają zdolności dyplomatycznych. Amerykańskie siły naruszyły meksykańską suwerenność, a administracja Wilsona chciała w miarę możliwości uniknąć wojny. J.S.D. Eisenhower, Intervention, s. 235.

15 Eisenhower, At Ease, s. 121.

16 Tamże, s. 122.

17 Miller, Ike the Soldier, s. 149. 50 lat później, podczas świętowania wraz z Mamie złotych godów, Eisenhower został zapytany, jaki jest sekret powodzenia w małżeństwie. Odparł, że jest to kwestia poczucia humoru i "nieupierania przy tym, że ma się rację. Stałe upieranie się przy swoim jest prawdopodobnie najbardziej irytującą z przywar, jakie można mieć". Cadden, "Mamie and Ike Talk About 50 Years of Marriage".

18 Wiele lat później Mamie oświadczyła: "Powiem ci, że zawsze wynosiłam się stamtąd [tj. z Abilene] jak najszybciej mogłam". M. Doud Eisenhower, przekaz ustny, EL.

19 Ambrose, Eisenhower, t. 1, s. 59.

20 Niezwykły automobil York Pullman był produkowany w York (Pensylwania) od 1903 do 1917 r. Posiadał sześć kół, trzy z każdej strony, jedno za drugim z zębatym mechanizmem napędowym napędzającym środkową oś. Koncepcja sześciokołowego samochodu szybko okazała się niewypałem i ocalałe egzemplarze tych maszyn są białymi krukami. W.H. Shank, History of the York Pullman Automobile, 1903-1917, York 1985.

21 M. Clark, Captain's Bride, General's Lady, New York 1956, s. 24.

22 Pochodzenie tej nazwy jest ciągle tematem dyskusji, lecz najpewniej związana jest z ciężkimi płaszczami wykonanymi z bawolej skóry, które nosili żołnierze podczas surowych zim panujących na zachodnich równinach. Czarnoskórzy jeźdźcy z 10. Pułku, odziani w bawole skóry, oglądani z daleka przez Indian przypominali im bizony przemierzające okolicę.

23 Tekst przemowy Wilsona zamieszczono w: The New York Times, 3 IV 1917.

24 Należy zwrócić uwagę, że skierowanie kadr armii regularnej do nowych jednostek ułatwiało uzyskanie awansu. Podczas wojny secesyjnej żołnierzom wojska regularnego służącym w Brygadach Regularnych odmawiano awansu i mieli oni przez cały czas przedwojenne stopnie. Był to drażliwy temat w armii zawodowej.

25 Eisenhower, At Ease, s. 131.

26 D.D. Eisenhower efficiency report, December 2, 1917, EL. Jak na ironię, 57. Pułk Piechoty nigdy nie został wysłany do Francji i spędził wojnę w garnizonie Fort Sam Houston.

27 S. Eisenhower, Mrs. Ike: Memories and Reflections on the Life of Mamie Eisenhower, New York 1996, s. 43.

28 D.D. Eisenhower do M.D. Eisenhower, 25 września 1917 r., w: Eisenhower: Prewar Diaries, s. 13-14 (podkr. D.D.E.). Wspominając o "Sheltering Palms", Ike miał na myśli przebój Down Among the Sheltering Palms nagrany w 1914 r. (muzyka Abe Olman, tekst James Brockman).

29 D.D. Eisenhower do M.D. Eisenhower, 26 września 1917 r., w: tamże, s. 15.

30 D.D. Eisenhower efficiency report, February 22, 1917, to November 26, 1917, EL.

31 Porucznik Edward C. Thayer do matki, styczeń 1918 r., Presidential Papers, EL.

32 Fitzgerald dwukrotnie wysyłał "Romantycznego egotystę" do wydawnictwa Scribner i dwukrotnie była ona odrzucana. Jej duże fragmenty ukazały się później w książce "Po tej stronie raju" (This Side of Paradise). A. Mizener, The Far Side of Paradise: A Biography of F. Scott Fitzgerald, Boston 1965, s. 75-77. Patrz też: Fitzgerald do E. Wilsona, 10 stycznia 1918 r., w: A. Turnbull (red.), The Letters of F. Scott Fitzgerald, New York 1963, s. 321-324.

33 D.D. Eisenhower efficiency report, December 15, 1917, to January 3, 1918, EL.

34 Brytyjska artyleria klasyfikowana była według wagi pocisku, w tym przypadku było to 6 funtów, zaś prędkość wylotowa pocisków z karabinów maszynowych wynosiła 720 m/s. Podczas II wojny światowej podwójnie sprzężone działa 6-funtowe były standardowym uzbrojeniem brytyjskiej artylerii przybrzeżnej.

35 Cytowane w: M. Korda, Ike: An American Hero, New York 2007, s. 137.

36 Eisenower, At Ease, s. 136.

37 Tamże, s. 137.

38 Tamże.

39 Oddzielne wojska pancerne powołano we Francji pod dowództwem generała brygadiera Samuela D. Rockenbacha; według etatu liczyły one 14 827 oficerów i żołnierzy. Miller, Ike the Soldier, s. 168.

40 Eisenhower, At Ease, s. 137 i 135.

41 Tamże, s. 138.

42 Tamże.

43 Neal, Eisenhowers, s. 45.

44 Eisenhower, At Ease, s. 140.

45 Miller, Eisenhower, s. 172.

46 Gettysburg Times, 7 VI 1918.

47 D.D. Eisenhower do podpułkownika F. Summersa, 26 sierpnia 1943 r., EL. Przedmowa Eisenhowera, napisana również 26 sierpnia, była następująca:

"Ponad ćwierć wieku temu czołg zadebiutował na polu bitwy jako pokraczne, pełzające monstrum, którego kiepskie możliwości manewrowe i nieodciągnięcia konstrukcyjne rzucały się w oczy tak bardzo, że szeregi jego zwolenników opuścili wszyscy z wyjątkiem ludzi obdarzonych wizją, wiarą i hartem ducha. Tym, którzy w tych początkowych przeszkodach byli w stanie dostrzec jedynie wyzwanie mobilizujące ich do większego wysiłku, zawdzięczamy przyśpieszenie niemieckiej klęski w 1918 r.

Co jednak ważniejsze, dzięki silnemu przekonaniu, że współczesna nauka gotowa jest zaoferować armiom dużą prędkość manewru na polu bitwy, połączoną z ochroną przed nieuniknionym gradem kul z broni ręcznej, argumentowali oni, że jest to szansa, która mądremu przyniesie sukces, a ignoranta skaże na klęskę. Było ich bardzo niewielu, ale na szczęście wytrwali. Wśród nich nikt nie był bardziej przekonujący ani dalekowzroczny niż owi wyróżniający się żołnierze, którzy przyczynili się do powstania tej książki. Bez cienia wątpliwości mają oni swój udział w wielkim zwycięstwie Aliantów w Afryce Północnej - nie wspominając o triumfalnej odysei brytyjskiej 8. Armii, rozpoczętej pod El Alamein, a której kolejny rozdział właśnie zakończył się pod Katanią".

48 Dane zaczerpnięto z: G. Kolata, Flu: The Story of the Great Influenza Pandemic of 1918 and the Search for the Virus That Caused It, New York 1999, s. 6-21. "Hiszpanka" zawdzięczała swą nazwę faktowi, że pierwsze przypadki choroby odnotowano w hiszpańskim mieście San Sebastián zimą 1918 r.

49 Eisenhower, At Ease, s. 149.

50 Tamże, s. 150.

51 U.S. Bureau of the Census, Statistical History of the United States, s. 735.

52 Ernest F. Miller (Korpus Inżynierów), który ukończył w 1915 r. West Point z czwartą lokatą, otrzymał awans na podpułkownika 28 września 1918 r. - 2 tygodnie przed Eisenhowerem.

53 D.D. Eisenhower efficiency report, March 15, 1918, to November 15, 1918, EL.

54 Cytowane w: A. Hatch, Red Carpet for Mamie, New York 1954, s. 116.

55 Eisenhower, At Ease, s. 151.

56 Tamże.

57 Tamże.

58 9 listopada 1918 r. Wilhelm II abdykował i został zastąpiony przez republikański rząd, na którego czele stał socjaldemokrata Friedrich Ebert. Rozejm w imieniu nowego rządu podpisał wicekanclerz Matthias Erzberger, który został za to zamordowany w sierpniu 1921 r. przez niemieckich nacjonalistów. J.W. Wheeler-Bennett, The Nemezis of Power: The German Army in Politics, 1918-1945, London 1964, s. 19-31.

59 Randolph do D.D. Eisenhowera, 20 czerwca 1945 r., EL.

60 Citation, DSM, EL. Choć Welborn przedstawił Eisenhowera do Medalu za Wybitną Służbę zaraz po zakończeniu wojny, Ike otrzymał to odznaczenie dopiero w 1924 r. Medalem za Wybitną Służbę uhonorowano Jamesa B. Orda, z rocznika 1915, za służbę u boku Pershinga w Meksyku, a czterech kolegów Ike'a z rocznika zostało odznaczonych Krzyżem za Wybitną Służbę (Distinguished Service Cross) za zasługi na polu bitwy we Francji, byli to: Charles W. Ryder, Sidney C. Graves, John W. Leonard i Harry Harvey (pośmiertnie).

1 Uwaga Eisenhowera na temat demobilizacji przeprowadzonej po I wojny światowej. Eisenhower, At Ease, s. 152.

2 Tamże, s. 151-152.

3 Tamże, s. 151.

4 M.D. Eisenhower, przekaz ustny, EL.

5 Eisenhower, At Ease, s. 156. Patrz również: J.E. Wickman, "Ike and The Great Truck Train - 1919", Kansas History, Autumn 1990, s. 139-147.

6 V. Smartt, "1919: The Interstate Expedition", Constructor, nr 55, August 1973, s. 18-25.

7 Eisenhower, At Ease, s. 157.

8 D.D. Eisenhower, "Report on Transcontinental Trip", 3 listopada 1919, EL.

9 Generał adiutant jest w armii Stanów Zjednoczonych najwyższym oficerem administracyjnym [przyp. tłum.].

10 Eisenhower, At Ease, s. 163-165.

11 S. Eisenhower, Mrs. Ike, s. 59.

12 D. Barrett Brandon, Mamie Doud Eisenhower: A Portrait of a First Lady, New York 1954, s. 106-108.

13 Eisenhower, At Ease, s. 166-167.

14 Blumenson, Patton Papers, t. 1, s. 24.

15 Fakt, że Patton nie dostał się do West Point w procesie egzaminacyjnym, nie powinien dawać błędnego wyobrażenia co do jego akademickich kwalifikacji. W 1903 r. zdał egzaminy wstępne do Princeton i został przydzielony do rocznika 1907, ale zamiast tego zdecydował się rozpocząć naukę w Virginia Military Institute. Tamże, s. 57.

16 Ambrose, Eisenhower, t. 1, s. 70.

17 Mark Clark stwierdził, że "Ike nie był zawistną osobą". Wywiad M. Millera z Markiem Clarkiem, cytowane w: Miller, Ike the Soldier, s. 184.

18 Eisenhower, At Ease, s. 166-170.

19 D.D. Eisenhower, Nieopublikowane oceny ważnych postaci II wojny światowej, Post-Presidential Papers, EL.

20 G.S. Patton, "Tanks in Future Wars", Infantry Journal, nr 16, May 1920.

21 D.D. Eisenhower, "A Tank Discussion", Infantry Journal, nr 17, November 1920, s. 453-458.

22 Eisenhower, At Ease, s. 173.

23 Na letniej olimpiadzie w Sztokholmie w 1912 r. Patton zajął piąte miejsce w pięcioboju nowoczesnym. Konkurencje obejmowały strzelanie z pistoletu (25 m), pływanie (300 m), jeździecki wyścig z przeszkodami (5000 m) i bieg (4000 m). Do igrzysk w Sztokholmie (V Olimpiada) przystąpiło 4000 sportowców (w tym pierwsze kobiety) z 28 krajów.

24 Wywiad M. Millera z Johnem Eisenhowerem, cytowane w: Miller, Ike the Soldier, s. 186.

25 Beatrice Patton opublikowała Légendes Hawaiiennes, zbiór hawajskich tradycyjnych przekazów ustnych, które spisała po francusku, Blood of a Shark powieść historyczną osadzoną w realiach Hawajów, oraz książkę o jej ojcu Reminiscences of Frederick Ayer. Przełożyła również z francuskiego na angielski dla Departamentu Wojny podręczniki francuskiej armii i napisała poruszający marsz "Second Armored Division March" ["Marsz Drugiej Dywizji Pancernej"]. George dowodził 2. Dywizją Pancerną w Afryce Północnej w 1943 r.

26 J. Nixon Eisenhower, Special People, New York 1977, s. 199-200.

27 M.D. Eisenhower, przekaz ustny, EL.

28 D.D. Eisenhower do Elivery Doud, 16 listopada 1919 r., w: Eisenhower, Mrs. Ike, s. 61.

29 Eisenhower, At Ease, s. 176.

30 K. McCann, cytowany w: Miller, Ike the Soldier, s. 191.

31 Eisenhower, At Ease, s. 180.

32 Tamże, s. 180-181.

33 S. Eisenhower, Mrs. Ike, s. 67.

34 Eisenhower, At Ease, s. 181.

35 Tamże.

36 Neal, Eisenhowers, s. 64-65.

37 D'Este, Eisenhower, s. 156.

38 Ambrose, Eisenhower, t. 1, s. 75.

39 Nixon Eisenhower, Special People, s. 198-199.

40 Blumenson, Patton Papers, t. 1, s. 738. U.S. Statutes at Large, ch. 227, 66th Cong., 2d sess., 1920.

41 U.S. Bureau of the Census, Statistical History of the United States, s. 736.

42 Smith, Lucius D. Clay, s. 49.

43 G.F. Hofmann, "The Demise of the U.S. Tank Corps", Military Affairs, February 1973; Eisenhower, At Ease, s. 176.

44 Pershing został mianowany sześciogwiazdkowym generałem armii ["General of the Armies", przyp. tłum.] 2 września 1919 r. Marshall, MacArthur, Eisenhower, Arnold i Bradley byli generałami pięciogwiazdkowymi ["General of the Army", przyp. tłum.].

45 "Żaden dowódca nie miał zdolniejszego szefa operacji (Chief of Operations)", powiedział później Pershing o Connerze. "Nie mógłbym ocalić ludzi A.E.F. lepiej niż uczyniłeś to ty". Cytowane w: M.E. Bigelow, "Brigadier General Fox Conner and the American Military Forces", praca magisterska, Temple University, 1984.

46 Z powodu animozji między Pershingiem i Marchem sekretarz wojny Baker, za zgodą Kongresu, zachował kwaterę główną Amerykańskich Sił Ekspedycyjnych jako niezależną jednostkę ulokowaną w Waszyngtonie, z Pershingiem na czele. Pozwalało to Pershingowi kontynuować czynną służbę bez konieczności składania raportów Marchowi i zwalniało Marcha od obowiązku wydawania rozkazów generałowi, który przewyższa go stopniem.

47 Eisenhower, wywiad dla Ambrose'a, cytowane w: Ambrose, Eisenhower, t. 1, s. 75.

48 Miller, Ike the Soldier, s. 187. Eisenhower miał później stwierdzić, że największą korzyścią wynikłą z jego przyjaźni z Pattonem było najprawdopodobniej spotkanie z Connerem tego jesiennego popołudnia 1920 r. C. D'Este, Patton: A Genius for War, New York 1995, s. 294.

49 Blumenson, Patton Papers, t. 1, s. 474.

50 Eisenhower, At Ease, s. 178.

51 Troska Armii o precyzyjne kontrolowanie rozchodów przyniosła duże korzyści podczas II wojny światowej i wojny w Korei, gdy praktycznie nie odnotowano przypadków finansowych malwersacji czy czerpania nadmiernych zysków. Jako młody porucznik artylerii podczas wojny koreańskiej pamiętam dobrze, jak zastępca dowódcy mojego batalionu major Ejner J. Fulsang pouczał mnie: "Smith, jeśli będziesz dbał o centy, dolary zadbają o siebie same".

52 Dokumenty dotyczące przywłaszczonych 250,75 dolarów znajdują się w aktach personalnych Eisenhowera w teczce nr 201. Dłuższe fragmenty tych dokumentów zamieszono w: Miller, Ike the Soldier, s. 196-206.

53 Tamże, s. 202.

54 Eisenhower, At Ease, s. 182.