EEE - Formuła Wszystkiego "Perpetuum Mobile" - Mn. Kosiński, Imanuel Alex

-
Proszę czekać

Wstęp

Formuła wszystkiego E<E>E. ( Perpetuum Mobile & FREE Energy)

Sztuczna inteligencja (AL) chat: Mn. Elia, czy jest w stanie stworzyć perpetuum Mobile? Czy jest w stanie dostarczyć FREE Energy (darmową energię), której w zasadzie najbardziej sama potrzebuje dla swojego własnego zasilania...

Uwaga, książka nie jest poradnikiem, a tym bardziej czymś w rodzaju "zrób to sam".

Autor jedynie poddaje logicznym analizom materiały jakie odnalazł w książkach i w tak zwanej sieci, czyli informacje ogólnodostępne.

Logiczna analiza jest prawdziwa, tak jak wszystkie składniki tej analizy są prawdziwe. Autor nie sprawdza czy składniki są prawdziwe tylko wierzy na słowo światu i jego prawdzie.

Ebook, a książka drukowana różnią się w materiałach i zdjęciach. Książka drukowana posiada więcej zdjęć i ma certyfikat, i z reguły ma więcej tekstu.

Ebook to okrojona wersja bez zdjęć; zdjęcia i rysunki występują tylko w wersji drukowanej.

Chciałbym się podzielić moimi wrażeniami na temat drugiej książki pewnego nietuzinkowego autora, poszukiwacza naukowych zagadek, Imanuela. To już druga jego książka z serii dotyczącej Free Energy.

Zapoznając się z tą pozycją, zyskujemy konsultację, a w zasadzie sumienną analizę na temat darmowej energii. Jedyna cena takiej konsultacji to koszt samej książki, a więc naprawdę warto się z nią zapoznać, szczególnie w dzisiejszych czasach.

Przeczytałem pierwszą z dwóch części aby dowiedzieć się czy to prawda, że bazując na teorii wszystkiego Imanuela można stworzyć Free Energy (wolną energię). I muszę przyznać, że jej temat mnie nie zawiódł, wręcz przeciwnie. Natomiast w pierwszej jego książce z tej serii zapoznałem się dokładniej z tematem "perpetuum mobile".

Jeszcze jedna ważna rzecz: aby zrozumieć świat z perspektywy Imanuela należy włożyć w to trochę wysiłku. Możliwe, że jego styl nie jest doskonały, ale czy ktoś, tak jak on poznał teorię wszystkiego? Myślę, że w tym przypadku można darować sobie wyszukany styl i twarde zasady pisowni, nie to jest najważniejsze. Teraz w jego dzieło trzeba tchnąć życie, pomóc mu je udoskonalić, bo w tej chwili każda jego książka to w zasadzie jeszcze szkic, pierwsze podejście do tematu.

Jego pierwsze dzieło "Atlantyda iluzja" przekonuje, że czas został pokonany, a jednak Imanuel nie do końca odsłania szczegóły i dopiero w drugiej części odkrywa przed nami sekrety czasu i opowiada o jego prawdziwej naturze. W swojej drugiej publikacji "Teorii Wszystkiego według Imanuela" autor opisuje w jaki sposób zbudować coś z niczego.

Ale dość opisów, wracam do analizy książki "The ark of time".

Free Energy w internecie

Imanuel, jak na prawdziwego badacza przystało, łączy różne silniki. Podobne zagadnienie odnalazłem również w sieci i w zasadzie nie jest to nowość, tym tematem świat zajmuje się już od dawna. Rzekłbym nawet, że od starożytności. Ale wróćmy do naszych czasów. W internecie na ten temat jest dużo informacji - eksperymentatorzy łączą silniki z alternatorem, z generatorem lub z prądnicą i próbują pozyskać dodatkową energię. Na skutek ich działań powstaje pewien nadmiar energii widoczny na odpowiednich miernikach, a wszystko ładnie nagrane i opisane.

Oczywiście nasze urządzenie pobiera energię, ale my próbujemy wytworzyć i pozyskać więcej energii aniżeli jej zużywamy. Tak, by zawsze było in plus. Jeżeli więc, na przykład generator wytwarza energię to już jest super. Nawet, gdy wytwarza jej stosunkowo mało, to już jest dobry krok w kierunku FREE Energy.

Ktoś może jeszcze to wyśmiewa, ale inni są jak najbardziej pod wrażeniem, również ja. Dużo osób na ten temat dyskutuje i pyta czy to prawda czy fałsz.

Jednym słowem jest wielu zwolenników i przeciwników tej metody. Ja myślę, że ten temat należy dokładnie przeanalizować i podsumować raz na zawsze.

Z punktu widzenia ściśle naukowego jest to sprzecznie z zasadą zachowania energii która nie może powstawać z niczego, ani też nie być unicestwiona, może jedynie zmieniać swoją formę.

Ale z logicznego punktu widzenia, jeśli alternator, prądnica, czy generator ma moc 10 kW, a silnik który go napędza ma 2 kW, to pozyskujemy nadmiar energii, który trzeba tylko pobrać. Przykład: 10 kW minus 2 kW równa się nadmiar, czyli 8 kW. I to jest logiczne, powiedziałbym nawet, że to czysta matematyka, a więc gdzie tu jest błąd? Dlaczego w tak wielu filmikach wysyła się przekaz, że to wszystko działa bez zasilania? W związku z tym powstaje niepotrzebne zamieszanie i mnóstwo negatywnych komentarzy, że to oszustwo. Gdzie leży prawda? Ja myślę, że ten kto postarał się i połączył ze sobą te różne urządzenia już zasługuje na polubienie jego filmu. Za samą chęć eksperymentowania, za wysiłek, za poświęcenie swojego czasu by stworzyć taki film i łączyć pracę różnych urządzeń, a później przedstawiać efekty szerokiej publiczności.

Na pewno sprawdzę to osobiście i podzielę się swoją wiedzą na ten temat, a wtedy poproszę o komentarze i szczere wypowiedzi: co sądzicie na ten temat i czy te filmy naprawdę są wartościowe. Jednak już teraz uważam, że dzisiejszy świat aż prosi się o tego rodzaju eksperymenty i ich rzetelną analizę.

Używając alternatorów i prądnic napotykamy na wiele problemów. Z reguły. Jednak można i trzeba je pokonać. Generalnie ten temat jest obecnie bardzo popularny, więc cieszę się, że znalazłem go również u Imanuela w jego książce "The ark of time"(w skrócie "Taot"). Jest to w zasadzie podobny pomysł, a sam zamysł i treść tej książki ("Taot") powstała dawno temu, jeszcze przed powstaniem internetu. A więc przekonajmy się o czym jest ta książka.

Jednak najpierw można zadać pytanie dlaczego większość świata ten pomysł odrzuca, bez sprawdzenia ani nawet zastanowienia, wielu zaprzecza, pisząc i mówiąc, że to wbrew wszelkim zasadom. Tak jest z wieloma pomysłami i ideami, ja się jednak do takich ludzi nie zaliczam.

Oczywiście nie jestem elektrykiem, wiem, że każdy powinien robić to co potrafi, ale z fachowcem przecież zawsze można się skonsultować i spokojnie działać pod jego kierunkiem. Analizując logicznie temat być może nie ustrzegę się błędów, co zapewne natychmiast odkryją inni czytelnicy. Jednak najpewniej odpowiedni fachowcy podpowiedzą czy eksperyment ten się sprawdzi czy nie. A to będzie moja własna, logiczna analiza i wcale nie zakładam z góry, że Imanuel ma w stu procentach rację, być może się myli. Ale sprawdzę wszystko bardzo dokładnie.

Autor bez pardonu zaczyna od możliwości pozyskania 6000 Wat. Zakładam, że użyć do tego należy potężnego generatora o wielkiej mocy.

Ale w naszych czasach to generator o wymiarach 20 cm na 20 cm. Imanuel przelicza pracę na godziny. Aby pozyskać 6000 Wat na godzinę potrzebujemy tylko 100 wat na sekundę. I naszym zadaniem jest tę energię zgromadzić w akumulatorach.

Moim zdaniem 6000 Wat na godzinę to wynik imponujący. W swoich filmikach na You Tube ludzie osiągają - wytwarzają 50 Wat na sekundę. Jeśli potrafimy zgromadzić taki potencjał w akumulatorze to w minutę można pozyskać 3000 Wat. Imanuel zauważa, że generator czy alternator wytwarza energię - owszem, ale bardzo ważną sprawą jest gromadzenie, czyli magazynowanie tej energii. Oczywiście faktem jest, że gdzieś tam w sieci promują się osoby które potrafią uzyskać od razu 6000 Wat na sekundę. Ja od razu liczę ile energii mógłbym wtedy pozyskać w godzinę, bo wiem, że takie agregaty wolnej energii można już zakupić od pasjonatów. Nie wiem jeszcze czy w praktyce to działa czy nie, ale na pewno to sprawdzę, bo wyniki są ponoć imponujące. W książce Imanuela padają mniejsze liczby, bowiem autor wykorzystał tradycyjny generator, a więc to tylko połączenie dwóch silników i w związku z tym wyniki nie są tak spektakularne jak u innych. Ale za to jak najbardziej realne.

Mniej więcej tak to zrozumiałem, ale teraz zobaczymy co na ten temat uważa sam autor.

Imanuel jest człowiekiem otwartym na zmiany, zajmuje się analizami logicznymi, a jego pomysł jest jak najbardziej logiczny, choć może zawierać drobne błędy czy ograniczenia. Na początku każdego eksperymentu tak się dzieje. Dlatego uważam, że jak najbardziej powinno się wykorzystać wiedzę dobrego elektryka, który to wszystko uporządkuje i dobrze wytłumaczy.

Mistrz i uczeń

Czas - kilka lat przed zjazdem na Atlantydzie.

(dialog pomiędzy mistrzem i jego uczniem, w tym wypadku studentką o wdzięcznym imieniu - Paulina).

- Mistrzu, gdy pozyskamy energię z naszych maszyn to zostanie nam jeden procent nadwyżki mocy - stwierdza zaciekawiona dziewczyna.

- Paulinko, każda maszyna jest stworzona tak, aby pozyskiwać więcej mocy niż sama potrzebuje - odpowiada mędrzec.

- No dobrze, idąc tym tropem załóżmy, że mamy maszynę która produkuje 2,1 kW, a potrzebna jest moc do zasilania 2 kW. Rozumiem, że stworzymy układ zamknięty, a wtedy ta maszyna będzie się sama napędzać?

Mistrz wpadł w wielką zadumę, dopiero po chwili odpowiedział: - Paulinko, spróbujemy. Może taką maszynę jakoś nazwiemy? Proponuję roboczą nazwę, to będzie perpetuum mobile. Co ty na to?

- Podoba mi się. Ale czy to nie za ciężki temat? - zapytała dziewczyna.

- Moja droga, temat perpetuum mobile możemy rozpatrywać z wielu aspektów i poziomów. Ale zasadniczo głównym wątkiem jest ruch, a ruch to energia. Mamy wiele możliwości ruchu i to nie przeszkadza, aby perpetuum mobile pracowało cały czas. Bo ruch to energia, na ogół.

- Pewien odkrywca, Imanuel, twierdzi, że my naukowcy nie zgłębiamy odpowiednio tematów tylko idziemy na skróty i tworzymy hipotezy.

- Fakt, skracamy wszystko, zauważyłem to już dawno temu. Kiedyś foton był analizowany jako silnik wieczny, bo naukowcy założyli, że foton należy zamknąć w światłowodach, że wtedy on nie traci energii i wręcz ją wytwarza. - Mistrz zamyślił się.

- Czyli w zasadzie wszystko opiera się na energii? - lekki uśmiech pojawił się na twarzy Pauliny.

- Jeżeli założymy, że z punktu A chcemy trafić do punktu B, należy to nasze perpetuum mobile należy tak zapętlić, aby pracowało non stop, a foton nadaje się do tego idealnie - wyjaśnił uczony.

- A więc foton spełnia wszystkie wymagania perpetuum mobile, bo z logicznego punktu widzenia, gdyby istniał foton, to przez cały czas byłby w ruchu.

- Tak, jeśli rozpatrzymy foton jako energię, to już tego nie zrobimy, bo foton podczas pokonywania swojej drogi wyczerpuje swoją energię i degraduje się jako obiekt - wyjaśnił stary mistrz.

- Ruch to jakiś rodzaj energii. Imanuel twierdzi, że zamiast fotonu trzeba wykorzystać możliwości cząsteczki zwanej energotonem, bo foton, tak jak Pan stwierdził, traci energię i znika, i dlatego nie można stworzyć perpetuum mobile z fotonu.

- Imanuel dokładnie analizuje zachowanie energotonu, uważa że cząstka ta zawiera wewnątrz siebie coś w rodzaju fuzji atomowej, rozpatrywanej oczywiście w skali atomowej - odparł uczony starzec.

- O tak! Idąc dalej tym tropem, ta energia w końcu się spala, ale dużo później - przytaknęła dziewczyna.

- Tak, zasadniczo tak. Bo istotnie, aby stworzyć ruch potrzebujemy energii. To jest jasne dla wszystkich chyba, nawet dla laików.

- Ale maszyna perpetuum mobile to nieustanny ruch. A więc nieustannie potrzebuje energii, prawda mistrzu? - Paulina znowu lekko się uśmiechnęła.

- Tak, ale rodzajów energii jest tak wiele i tak wiele jest możliwości aby ją wykorzystać... ogrom po prostu. Ten świat posiada też wiele rodzajów materii, która się do tego celu doskonale nadaje. Weźmy dla przykładu zwykłą wodę - jest ona w stanie, przy minimalnych stratach energii, podróżować z punktu A do punktu B. Tylko znowu będzie bezsprzecznie potrzebować energii ruchu. I tutaj wystarczy jedynie nawet lekki spadek terenu (to jest przecież energia do wykorzystania), wystarczy odpowiednio ustawić i utrzymać taką konstrukcję. Konstrukcja bowiem jest, jak gdyby, powielaczem energii. Za moment dojdziemy i do tego. Wszystko wyjaśnię ci dokładniej. Mamy tu parę problemów, które trzeba rozwiązać. Zapamiętaj sobie, że foton jest w zasadzie cząstką, która może przemieszczać się z jednego punktu do drugiego bez żadnych strat energii, co jest w zasadzie sprzeczne z nauką. - Po tak długim wywodzie mistrz odetchnął z ulgą.

- Mistrzu, przecież energii potrzebujemy również na ruch i jednocześnie na samą konstrukcję? - dociekała Paulina.

Tytuł oryginału:

E<E>E - formula omnium "Perpetuum Mobile".

Projekt i ilustracje: Sasha Li

Redakcja i korekta: Zespół

Wszelkie prawa zastrzeżone

Copyright? Imanuel Alex Nowicki, Mn. Elia.

Copyright ? Alexander Milena 1975 Paulina A.A. 2007.

Karmel 2023

? Mn. Elia Kosiński, 2023

? Imanuel Alex, 2023

Książka "FREE Energy & perpetuum Mobile" to kolejna pozycja z cyklu, formuła wszystkiego E<E>E autor Mn. Elia analizuje (często w formie ciekawych dialogów) fenomen wolnej energii. Równolegle bada zasadę ciągłego ruchu - rodzaj perpetuum mobile - poruszaną ekonomicznymi silnikami.

Z logicznego punktu widzenia świat stworzył perpetuum mobile już dawno, ale jeszcze nikt nie wprowadził jej w życie. Elia, przy okazji tego pomysłu, tworzy piękną wizję świata... a wszystko to opisał w swojej książce.

ISBN 978-83-8324-935-3

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero