Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie - Kamila Kozłowska

Reflow text when sidebars are open.
"Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz" J 1,23
J 3,16
Doskonałości
która przyoblekłaś się w niedoskonałe ciało
zstąpiłaś z wysokości
by Ojcowskiej woli zadość się stało
Prawdo
której nie rozpoznali
martwi za życia
groby głębsze sobie wykopali
Umęczona
poniżona
odrzucona
zgasłaś na krzyżu
świata Jasności
a wszystko to
dla swej wielkiej do prochu miłości
Dziś wieczną chwałą rozbłyskasz
jeszcze krótki czas nim powrócisz na ziemię
nim Twoja sprawiedliwość
za wiernymi się ujmie
Daj mi pić
Kiedyś byłam bardzo spragniona
własnego odbicia
Postanowiłam więc
że zacznę przeglądać się w ludziach
ich słowach, opiniach
Wychyliłam całą butelkę tego octu
i czułam się nawet dobrze, gdy piłam
Ale jak z człowiekiem bywa często
gorzkie otrzeźwienie przyszło
dopiero, gdy truciznę od ust odstawiłam
Szczęśliwie dziś nie odczuwam już pragnienia
bo nauczyłeś mnie
przeglądać się w prawdzie zbawienia
Bóg
Wynędzniałe ciało
pocięte razami
plujące krwią
zwieńczone cierniami
bezwiedną ręką
przygwożdżone do krzyża
Wiele par oczu oglądało
spektakl pohańbienia
będąc ślepymi
na cud uwolnienia
Marnotrawna
Próbowałam własnymi siłami
zasklepić w sobie dziurę
skrzętnie ukrywaną latami
próbowałam dopóki życie nie kazało
pokornie spojrzeć w górę
Miałeś ramiona szeroko otwarte
światło miłości
między nimi rozpostarte
Twoje oczy łagodne
spotkały moje - smutne, sensu głodne
Zlep brudu i zranień z czułością ująłeś
to serce, które od Ciebie się odwróciło
życiem ponownie natchnąłeś
tworząc materiał
na sztuki dzieło
Wiara praktyczna
Pamiętam okresy zupełnej ciemności