Wprowadzenie Łukasza do Dziejów Apostolskich
Dzieje Apostolskie 1,1-11
Ewangelia według św. Łukasza skończyła się nagle, w środku akcji. Zmartwychwstały Chrystus nakazał uczniom nauczać w Jego imię wszystkie narody, po czym wstąpił do nieba. Polecił im czekać w Jerozolimie i obiecał, że ześle Ducha Świętego, który udzieli im mocy. Jednak Ewangelia według św. Łukasza nie obejmuje relacji z tego wydarzenia; kończy się jedynie słowami, że uczniowie oddawali Bogu cześć w świątyni. Czytelnicy mogliby się zastanawiać, czy obietnica Jezusa się ziściła i jak uczniowie wykonali Jego nakaz. Na początku Dziejów Apostolskich Łukasz podejmuje swoje opowiadanie, relacjonując ponownie ostatnią scenę poprzedniej części, by przypomnieć czytelnikom tok narracji.
Ciąg dalszy opowiadania ewangelicznego (1,1-2)
1Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku 2aż do dnia, w którym dał polecenia Apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba.
NT: Łk 1,1-4; 24,45-51 KKK: "wszystko, co Jezus czynił i czego nauczał", 512 Lekcjonarz: Dz 1,1-11: Wniebowstąpienie Pańskie (lata A-C)
Nazwanie przez Łukasza jego Ewangelii pierwszą księgą podkreśla, że Dzieje Apostolskie są księgą drugą, czyli kontynuacją, która przedstawia ciąg dalszy historii rozpoczętej w Ewangelii. Autor zwraca się najpierw bezpośrednio do Teofila (zob. Łk 1,3). Choć nie wiemy nic o Teofilu, większość uczonych sądzi, że był on patronem, zamożnym i wpływowym człowiekiem, który pomógł Łukaszowi opublikować i rozpowszechnić jego Ewangelię. To imię ma jeszcze jedno możliwe znaczenie. Po grecku Theo-philos znaczy "przyjaciel Boga". "Teofil" może więc symbolicznie oznaczać wszystkich czytelników Dziejów Apostolskich, kochających Boga i ukochanych przez Niego.
Łukasz streszcza treść swojej Ewangelii słowami: wszystko, co Jezus czynił i czego nauczał przed wniebowstąpieniem. Dosłowne tłumaczenie greckiego oryginału brzmiałoby "wszystko, co Jezus zaczął czynić i czego zaczął nauczać" (RSV, NIV). Ten niezwykły zwrot wyjaśnia, dlaczego Łukasz uważa ciąg dalszy za konieczny. Skoro Ewangelia opowiada o wszystkim, co Jezus zaczął czynić i czego zaczął nauczać, to ten tom opisuje, co Jezus będzie nadal czynił i czego będzie nadal nauczał przez posługę swoich uczniów po napełnieniu ich swoim Duchem.
Ewangelia Łukaszowa relacjonowała działalność Jezusa aż do dnia, kiedy został wzięty do nieba w momencie wniebowstąpienia. Przed ostatecznym odejściem dał polecenia Apostołom, których sobie wybrał1 przez Ducha Świętego2, aby przygotować ich do pełnienia funkcji przywódców. Wiemy, że polecenia zmartwychwstałego Jezusa obejmowały objaśnienie, dlaczego Mesjasz Izraela musiał cierpieć i umrzeć, a następnie zostać wskrzeszony (Łk 24,26-27.46-47). Możemy przypuścić, że zawierały one wskazówki na temat kierowania Kościołem po Jego wniebowstąpieniu.
Jezus przygotowuje apostołów na swoje odejście (1,3-5)
3Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. 4A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: "Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - 5Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym".
ST: Iz 44,2-3; Ez 39,29; Jl 3,1-2 NT: Łk 3,16; 24,49; J 16,12-13; Dz 13,30-31; 1 Kor 15,3-8 KKK: ukazywanie się zmartwychwstałego Jezusa, 641-644; wniebowstąpienie Jezusa, 659-664; obietnica Ducha Świętego, 729 Lekcjonarz: Dz 1,3-8: bierzmowanie; Dz 1,1-11: Wniebowstąpienie Pańskie (lata A-C)
Po zwróceniu się bezpośrednio do Teofila Łukasz podejmuje na nowo opowieść. Najpierw opisuje, co Jezus czynił w okresie między zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem. Ewangelia według św. Łukasza poinformowała o wstąpieniu Jezusa do nieba (Łk 24,51), ale nie określiła jasno, kiedy to nastąpiło. Teraz Łukasz objaśnia ramy czasowe: po zmartwychwstaniu, a przed wniebowstąpieniem Jezus spędził czterdzieści dni, przygotowując uczniów do swego odejścia i ich przyszłej misji.
Łukasz podkreśla, że Jezus im (...) dał wiele dowodów, że żyje. Zgodnie z Ewangelią Łukaszową zmartwychwstały Jezus nie tylko ukazał się apostołom, lecz także nakazał im, by Go dotknęli, i zjadł przy nich trochę ryby, aby mogli mieć pewność, że naprawdę zmartwychwstał i nie jest duchem ani zjawą duchową (Łk 24,36-43). Ludzie, którzy spotkali zmartwychwstałego Pana, nie potrzebowali argumentów, by mieć pełne przekonanie, że On żyje (zob. Tło biblijne "Cuda: dowody czy znaki?" na s. 4)3. Dzieje wyraźnie odnotowują, że zmartwychwstały Jezus ukazywał się tylko swoim uczniom, którzy mieli następnie dawać świadectwo o Jego zmartwychwstaniu przed innymi ludźmi (Dz 13,30-31). Wszystkim ludziom ukaże się dopiero wtedy, gdy powróci na sąd na końcu świata (Łk 21,26-27). Zatem chociaż ukazania się Jezusa stanowiły niezaprzeczalny dowód dla apostołów, którzy Go ujrzeli, późniejsi chrześcijanie polegają przez wiarę na słowach świadków apostolskich, że Jezus, który był "umęczon, ukrzyżowan i pogrzebion" (nicejskie wyznanie wiary), teraz jest rzeczywiście zmartwychwstały i żyje4.
Czterdzieści dni stanowi okres między zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem Jezusa. W tym czasie Jezus wielokrotnie dawał im się zobaczyć (1 Kor 15,3-8) oraz udzielał uczniom kolejnych poleceń (z wyjątkiem późniejszego ukazania się Pawłowi, który w 1 Kor 15,8 podkreśla wyjątkowość swego przypadku). Żyjący w dalszych latach heretycy ?gnostyccy będą twierdzić, że ten powielkanocny okres ukazywania się trwał aż osiemnaście miesięcy, najwyraźniej chcąc w ten sposób nadać większą wiarygodność swoim twierdzeniom, że zmartwychwstały Jezus objawił im całą, nową, ukrytą religię5. Tego rodzaju późniejsze herezje dowodzą, jak opatrznościowe było podanie w Dziejach Apostolskich określonego momentu końcowego - widzialnego wniebowstąpienia Jezusa po upływie czterdziestu dni - po którym nie należy już oczekiwać żadnych ukazań.
TŁO BIBLIJNE:
Cuda: dowody czy znaki?
Czy cuda w Dziejach Apostolskich są dowodami zmuszającymi do wiary, czy też znakami, których zrozumienie wymaga pewnych dalszych wyjaśnień? Łukasz ma świadomość istnienia obu rodzajów świadectw opisanych przez greckiego filozofa Arystotelesa (IV w. p.n.e.). W swojej Retoryce Arystoteles rozróżnia dwa terminy prawnicze: "znak" (s?meion), świadectwo, które będzie uznane w sądzie za w pełni przekonujące tylko w wypadku dodatkowego wyjaśnienia, oraz "dowód" (tekm?rion), oczywisty dowód sądowy niewymagający żadnego wyjaśnienia. Jako przykład znaku Arystoteles podaje zakrwawiony nóż - niewystarczający do skazania oskarżonego bez dodatkowego świadectwa, że został u niego znaleziony. Jego przykład dowodu podaje narodziny dziecka po więcej niż dziewięciu miesiącach od chwili nieobecności męża spowodowanej powołaniem do wojska: sam termin dowodzi, że nie pochodzi ono od męża.
Słowem użytym przez Łukasza na określenie "dowodów" zmartwychwstania Jezusa w Dz 1,3 jest tekm?rion. Łukasz uważa zatem liczne ukazania się zmartwychwstałego Jezusa za oczywiste dla apostołów dowody, że Jezus żyje po swojej śmierci. Łukasz traktuje większość innych cudów nie jako oczywiste dowody, lecz jako znaki, które wymagają wyjaśnienia czy świadectwa, by mogły być przekonujące. Na przykład uzdrowienie chromego człowieka przez Piotra jest "znakiem" (4,22), ponieważ zrozumienie go wymaga wyjaśnienia Piotra. Uzdrowienie dokonało się mocą nie Piotra, ale "Boga Abrahama", który uwielbił Jezusa, wskrzeszając Go z martwych, i uzdrowił chromego człowieka dzięki wierze w imię Jezusa (3,12-16). Znaki uczynione przez uczniów w imię Jezusa potwierdzają, że Jezus żyje, i zapraszają do wiary w Niego, ale wiara zawsze pozostaje wolną decyzją.
Liczba czterdzieści przywołuje na myśl wydarzenia biblijne, kiedy lud Boga otrzymał objawienie Boże: czterdzieści dni, podczas których Mojżesz otrzymał prawo na górze Synaj, oraz czterdzieści lat, przez które Bóg prowadził Izraela po pustyni (Wj 24,18; Pwt 8,2). Liczba czterdzieści pojawiła się w chwili narodzin narodu izraelskiego i jego nauczania, i tak samo wskazuje moment narodzin i nauczania Kościoła. Co więcej, podobnie jak Jezus przechodził czterdziestodniowe przygotowanie do swojej ziemskiej posługi (Łk 4,1-2), tak też Jego uczniowie przygotowują się do swojej misji przez ten sam czas. Akcentując liczbę czterdzieści, Łukasz podkreśla, że w Kościele przeżywa się ponownie życie Jezusa.
W tym okresie zmartwychwstały Jezus nadal nauczał swoich uczniów o królestwie Bożym, które było także Jego głównym orędziem za czasów ziemskiej posługi. Królestwo Boże jest wypełnieniem nadziei Izraela, że pewnego dnia Bóg w pełni objawi swą władzę nad całym światem, począwszy od Izraela (zob. Iz 24,23; 52,7). Lecz nawet mimo dodatkowych nauk odpowiedź apostołów w wersecie 6 wskazuje, że ich rozumienie królestwa Bożego pozostało ograniczone6.
Zanim apostołowie zaczną cokolwiek czynić, mają czekać, aż zostaną umocnieni Duchem z wysoka, gdyż dopiero wtedy otrzymają Bożą łaskę i moc potrzebną, by mogli wypełniać onieśmielający ich nakaz. Jak wskazuje pożegnalna mowa Jezusa w Ewangelii Janowej, miał On dla uczniów więcej nauk, niż mogliby zrozumieć bez pomocy Ducha (J 16,12-13). Tutaj zmartwychwstały Jezus poleca im, aby nie odchodzili z Jerozolimy, lecz oczekiwali "obietnicy Ojca (...) Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym". W ten sposób Jezus wzmacnia nakaz z Łk 24,49: "Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni w moc z wysoka".
Obietnica, że wierni zostaną "ochrzczeni Duchem Świętym", jest jedną z najczęściej powtarzanych zapowiedzi w Nowym Testamencie7. Jan porównał swój chrzest wodą z chrztem kogoś potężniejszego od niego, kto nadejdzie: "Ja was chrzczę wodą (...). On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem" (Łk 3,16). Słowo "chrzcić" oznacza po grecku "pogrążyć", "przemoczyć" lub "zanurzyć" w wodzie. Przypomina biblijne obietnice, że w czasach ostatecznych Bóg wyleje swego Ducha jak wodę na spragnioną ziemię8. Zwrot "ochrzczeni Duchem Świętym" oddaje żywy obraz tego, co wkrótce nastąpi. Uczniowie otrzymają jakościowo znacznie wyższy chrzest niż Janowy; zostaną zanurzeni we własnym życiu Boga! Obietnica ta urzeczywistni się w dniu Pięćdziesiątnicy, a następnie w chrześcijańskim chrzcie, który obejmuje wodę i Ducha, Jego zamieszkanie oraz umocnienie przez Niego. W rozdziale 2 Dziejów Łukasz opisze, że chrzest Duchem napełni uczniów Bożą miłością, życiem, mocą oraz zrozumieniem Jego dzieła w świecie.
Żywa tradycja:
Odkrycie na nowo chrztu w Duchu Świętym
Komentując obietnicę Jezusa, że uczniowie zostaną "ochrzczeni Duchem Świętym", papież Benedykt XVI zauważył, iż Dzieje Apostolskie przedstawiają zesłanie Ducha Świętego jako wypełnienie tej obietnicy i dlatego stanowią "uwieńczenie całej misji Jezusa". Papież wyjaśnił, że łaska zesłania Ducha Świętego nie ogranicza się do przeszłości, lecz jest darem, którego należy pragnąć, o który należy się modlić i który należy odkryć na nowo dzisiaj:
W istocie cała misja Jezusa miała na celu obdarzenie ludzi Duchem Bożym i ochrzczenie ich w Jego odradzającym "obmyciu". Nastąpiło to wraz z Jego uwielbieniem (zob. J 7, 39), to jest przez Jego śmierć i zmartwychwstanie: wówczas Duch Boży został rozlany w sposób obfity, niczym wodospad zdolny oczyścić każde serce, zgasić pożar zła i rozpalić na świecie ogień Bożej miłości...
Dzisiaj chciałbym zaproszeniem tym objąć wszystkich: odkryjmy na nowo, drodzy bracia i siostry, piękno bycia ochrzczonymi w Duchu Świętym; uświadommy sobie na nowo wagę naszego chrztu i naszego bierzmowania, źródeł stale aktualnej łaski. Prośmy Maryję Pannę, by wyjednała także dziś Kościołowi nowe zesłanie Ducha Świętego, który wleje we wszystkich, a zwłaszcza w młodych, radość życia i świadczenia o Ewangelii9.
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,3-5)
Nie da się przecenić znaczenia stwierdzenia, że Jezus żyje (Dz 1,3), dla wiary i praktyki chrześcijańskiej. Nie jest On tylko "historycznym Jezusem", który żył i umarł w I wieku. Jezus ukazał się żywy apostołom, aby już więcej nie umierać, i nadal żyje dzisiaj i zawsze.
Wiara chrześcijańska opiera się na naocznym świadectwie apostołów, którzy spotkali Jezusa żywego po Jego śmierci. Wiara ta była i jest potwierdzana od I wieku do chwili obecnej w doświadczaniu przez Kościół, że Jezus żyje i jest przy nas obecny w naszym kulcie, w modlitwie i życiu wspólnotowym. Już od pierwszych dni istnienia Kościoła chrześcijanie udzielają nowym wiernym chrztu "w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (Mt 28,19). Od początku chrześcijanie doświadczają obecności pośród siebie żywego Jezusa, zwłaszcza podczas celebrowania Eucharystii, tak jak obiecał: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,20)10.
Misja obejmująca całą ziemię (1,6-8)
6Zapytywali Go zebrani: "Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?" 7Odpowiedział im: "Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, 8ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi".
ST: 2 Sm 7,16; Iz 43,10-12; 49,6; Dn 7,27 NT: Mt 28,19-20; Łk 2,30-32; 24,49; Dz 13,47 KKK: Kościół założony na fundamencie apostołów, 857-860; nadejście królestwa, 672-673; wylanie Ducha, 1287 Lekcjonarz: Dz 1,1-11: Wniebowstąpienie Pańskie (lata A-C); Dz 1,3-8: bierzmowanie
Pytanie uczniów porusza obawy, które będą się jeszcze na różne sposoby ujawniać w Dziejach Apostolskich: czym jest, kiedy nadejdzie i dla kogo jest przeznaczone królestwo Boże? Uczniowie mają prawdopodobnie w pamięci Boże obietnice, dotyczące przywrócenia królestwa Dawida (Jr 23,5-6; Am 9,11-12), które od VI wieku p.n.e. już nie istniało. Wielu współczesnych im Żydów oczekiwało, że ?Mesjasz przywróci polityczne królestwo Izraela i obali uciążliwe rządy Rzymian. Być może tak właśnie rozumieli odnowienie Izraela również uczniowie. Jednak Jezus korzysta z tego pytania, aby poszerzyć ich sposób rozumienia królestwa Boga. Nauki Jezusa o królestwie Bożym, głoszone przez cały okres publicznej posługi, były zakorzenione w hebrajskim pojęciu Boga Stwórcy jako panującego nie tylko nad własnym narodem żydowskim, lecz także nad wszystkimi narodami (Tb 13,11; Ps 99,1-2; Iz 49,6). Jezus uczył swoich uczniów się modlić: "Niech przyjdzie Twoje królestwo", to znaczy: "niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie" (Mt 6,10). Królestwo Boże jest wszędzie tam, gdzie obecny jest sam Jezus i wola Boża spotyka się z miłością i posłuszeństwem. Tutaj Jezus wskazuje, że królestwo zostanie przywrócone nie za pomocą wojskowego lub politycznego podboju, lecz dzięki ustanowieniu Jego królestwa w ludzkim życiu przez świadectwo Jego uczniów (w. 8). Jezus już włada jako król (Dz 2,34-36), choć Jego królestwo stanie się w pełni i widzialnie dostrzegalne dopiero u kresu historii.
Jezus zbywa pytanie uczniów o konkretny czas odnowienia królestwa Izraela prostą odpowiedzią: "Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile". Żydzi z I wieku często zadawali pytania o terminarz Boga (i czynią to nadal dzisiejsi chrześcijanie), ale Jezus odmawia odpowiedzi na to pytanie. Jego uczniowie otrzymają Bożą moc nie w celu sprawowania władzy politycznej, lecz aby być Jego świadkami. A ich świadectwo nie będzie odnosiło się do Izraela jako narodu, ale do zbawczej władzy Boga nad wszystkimi narodami.
"Ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc" - wyjaśnia dalej Jezus. Moc pochodząca od Ducha da im odwagę i prowadzenie, uzdalniające do świadczenia o Jezusie. Jezusowa obietnica umocnienia przez Ducha przenosi uwagę uczniów z ich obaw o "czasy i chwile" na Jego poprzedni nakaz, by oczekiwali "obietnicy Ojca", obietnicy, że "zostaną ochrzczeni Duchem Świętym" (w. 4-5). Podobnie jak chrzest Jezusa w Jordanie, kiedy Duch zstąpił na Niego, zainaugurował Jego publiczną posługę (Łk 3,21-22), tak też chrzest apostołów w Duchu w dniu Pięćdziesiątnicy rozpocznie ich posługę. Do tego momentu apostołowie byli przestraszeni i kryli się za zamkniętymi drzwiami (J 20,19). Przyjście Ducha unicestwi przygniatającą siłę wszelkich takich obaw.
Obietnica Jezusa: "będziecie moimi świadkami" wprowadza główny temat Dziejów Apostolskich. Wiara chrześcijańska opiera się na świadectwie apostołów, głoszonym zarówno wobec Żydów (Dz 2,32; 3,15; 4,33; 5,29-32), jak i pogan (10,39-42; 13,30-31). Apostołowie chodzili z Jezusem, widzieli Jego potężne dzieła, uznali Go za Mesjasza Bożego i spotkali Go żywego, kiedy powstał z martwych. Od momentu otrzymania mocy Ducha w dniu Pięćdziesiątnicy będą odważnie głosić to, co widzieli i słyszeli, stając się świadkami zbawczych dzieł Boga w historii.
Tło biblijne:
Misja Sługi Pańskiego
Nakaz Jezusa, aby apostołowie byli Jego świadkami "aż po krańce ziemi" (Dz 1,8), jest echem polecenia Boga dla Jego Sługi w Iz 49,6: "Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi". Prorok Izajasz często pisał o Słudze Pańskim, którego misja polegała na świadczeniu o Bogu wobec ?pogan. Sługa ucieleśnia powołanie Izraela, które zaczęło się z Abrahamem (Rdz 12,3): być błogosławieństwem dla wszystkich narodów dzięki ogłaszaniu im istnienia jedynego, prawdziwego Boga (zob. Iz 43,10-13; 44,8).
Misja Sługi Pańskiego wypełnia się w Jezusie. W momencie ofiarowania Jezusa w świątyni Symeon zapowiedział, że Jezus będzie "światłem na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela" (Łk 2,30-32, powtórzenie Iz 49,6). Po zmartwychwstaniu Jezus nakłada misję Sługi na apostołów, którzy mają świadczyć wobec wszystkich narodów, że Bóg ofiarował w Nim swój dar zbawienia (Dz 1,8). Paweł i Barnaba później przypiszą tę misję sobie: "Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi" (Dz 13,47). Misyjne powołanie Izraela: świadczenie przed wszystkimi narodami, że Pan jest jedynym Bogiem i zbawicielem wszystkiego, uzyskuje wypełnienie w Kościele, ?eschatologicznym Izraelu.
Werset 8 zawiera zarys spisu treści, wskazujący na główne wydarzenia opisane w Dziejach Apostolskich. Apostołowie zaczną głosić świadectwo o Jezusie w Jeruzalem po otrzymaniu Ducha Świętego (Dz 2-7). Później będzie się ono szerzyło w Judei i w Samarii (Dz 8-12), dochodząc dzięki Piotrowi do wybrzeża Morza Śródziemnego. Piotr jako pierwszy zacznie głosić do pogan (Dz 10-11). W końcu Paweł zaniesie świadectwo aż do Rzymu (Dz 13-28), siedziby imperium, skąd będzie ono mogło promieniować aż po krańce ziemi. Wyrażenie "krańce ziemi" nie odnosi się do konkretnego miejsca na mapie, lecz wskazuje na nieograniczony zasięg misji11.
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,6-8)
Nakaz Jezusa, aby apostołowie oczekiwali na otrzymanie mocy Ducha Świętego (Łk 24,49; Dz 1,4-5.8) ma ważne znaczenie dla Kościoła nie tylko w czasach apostolskich, lecz także współcześnie. Zdając sobie sprawę z wielkich potrzeb świata i szerokich możliwości posługiwania, możemy odczuwać pokusę, by pośpieszyć się i próbować zajmować się tym, co pochodzi od nas samych, zamiast poczekać na moc i prowadzenie Ducha Świętego. Jednak samymi siłami ludzkimi nie da się wypełnić nadprzyrodzonej misji danej przez Boga Kościołowi.
Ostatni papieże wzywają wszystkich katolików do "nowej ewangelizacji", do ponownego zaniesienia Dobrej Nowiny o Chrystusie nie tylko do odległych krajów niechrześcijańskich, lecz także zeświecczonych, postchrześcijańskich społeczeństw Zachodu. Święty Jan Paweł II napisał o naglącej potrzebie tego dzieła: "Mam wrażenie, że nadszedł moment zaangażowania wszystkich sił kościelnych w nową ewangelizację... Nikt wierzący w Chrystusa, żadna instytucja Kościoła nie może uchylić się od tego najpoważniejszego obowiązku: głoszenia Chrystusa wszystkim ludom"12. Żeby wypełnić to wielkie zadanie, dzisiejsi katolicy potrzebują obecności i mocy Ducha Świętego tak samo, jak gdyby byli pierwszymi chrześcijanami. I faktycznie papież Paweł VI podkreślał, że "Duch Święty jest głównym sprawcą w szerzeniu Ewangelii, ponieważ On pobudza do przepowiadania i przygotowuje serce człowieka do przyjęcia i rozumienia słowa zbawienia"13. Wynika z tego, że aby móc prowadzić nową ewangelizację, Kościół potrzebuje nowego zesłania Ducha Świętego. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych w 2008 roku papież Benedykt XVI modlił się: "Prośmy Boga o łaskę nowej Pięćdziesiątnicy dla Kościoła w Ameryce. Oby na wszystkich tu zstąpiły ogniste języki i stopiły w jedną żarliwą miłość do Boga i bliźniego z zapałem w szerzeniu Chrystusowego Królestwa!"14.
Wiele modlitw Kościoła do Ducha Świętego zaczyna się od słów: "Przyjdź, Duchu Święty!". Chrześcijanie otrzymali już Ducha Świętego podczas chrztu i bierzmowania, ale nieustannie potrzebują nowego wylania Ducha, by prowadzić misję, którą Bóg powierzył każdemu z nas. "Gdy Duch Święty zstępuje na" nas, to wraz z mocą duchową otrzymujemy również zdolność dalszego głoszenia w naszym pokoleniu świadectwa apostołów, że Jezus zmartwychwstał i jest wśród nas obecny.
Wniebowstąpienie Jezusa i misja apostołów na ziemi (1,9-11)
9Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. 10Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. 11I rzekli: "Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba".
ST: Wj 24,15-18; 2 Krl 2,9-10; Dn 7,13-14 NT: Łk 21,27-28; J 16,7 KKK: Wniebowstąpienie Jezusa, 659-664; obłok jako symbol Ducha Świętego, 697 Lekcjonarz: Dz 1,1-11: Wniebowstąpienie Pańskie (lata A-C)
Łukaszowy opis wniebowstąpienia Jezusa zawiera odwołania do przeszłości, do starotestamentowych zapowiedzi tego wydarzenia, oraz do przyszłości, do zapowiedzianego powrotu Jezusa na końcu czasów. Zgodnie z 2 Krl 2,9-10, kiedy prorok Eliasz miał opuścić ziemię, Elizeusz poprosił go o dwie części jego ducha. Eliasz odpowiedział, że prośba ta zostanie spełniona, tylko jeśli Elizeusz ujrzy zabranie go do nieba. Elizeusz zobaczył Eliasza wstępującego do nieba na ognistym rydwanie i w konsekwencji otrzymał jego ducha oraz cudotwórczą moc. Apostołowie widzą, że Jezus zostaje wzięty do nieba, i jest to przypomnienie potwierdzającego znaku, otrzymanego przez Elizeusza. Czytelnicy mogą więc mieć pewność, że apostołowie otrzymają Ducha Jezusa i będą dokonywać cudów, podobnie jak czynił to Jezus w Ewangelii. Podobnie Mojżesz przed odejściem przekazał swego ducha swojemu pomocnikowi Jozuemu, dzięki czemu ten mógł wypełnić misję kierowania Izraelem (Pwt 34,9)15. Takie aluzje biblijne ukazują ciągłość napełnionej Duchem posługi Jezusa oraz Jego apostołów i ich następców. Biblijny motyw przechodzenia pełnego Ducha powołania prorockiego - z Mojżesza na Jozuego, z Eliasza na Elizeusza, a teraz z Jezusa na apostołów - wskazuje, że sukcesja władzy zawsze należała do zbawczego planu Boga.
Podobnie jak Mojżesz wstąpił w obłoku na górę Synaj (Wj 19,16-20; 24,15-18), żeby otrzymać dar prawa, a następnie dać go ludowi, tak też Jezus zostaje teraz uniesiony w górę do nieba w obłoku, aby otrzymać dar Ducha i dać go swojemu Kościołowi (zob. Dz 2,33). W Piśmie Świętym obłok często przedstawia Bożą obecność (zob. Wj 13,21; 16,10). Aniołowie ukazujący się jako dwaj mężowie w białych szatach przypominają Mojżesza i Eliasza, którzy ukazali się razem z Jezusem w obłoku podczas przemienienia (Łk 9,29-35).
Kiedy uczniowie jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, dwaj mężowie powiedzieli do nich z wyrzutem: "Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?". Przypominają oni uczniom, że Jezus zapowiadał ?paruzję, swój powrót w chwale na obłoku na końcu świata (Łk 21,27-28): "Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba", to znaczy na obłoku. Wstąpienie Jezusa na obłoku nawiązuje do widzenia Daniela, mianowicie "jakby Syna Człowieczego" przybywającego na obłokach nieba, aby otrzymać od Boga wieczne panowanie (Dn 7,13-14). Jezus sam wskazał, że jest zapowiedzianym przez Daniela Synem Człowieczym, który nadejdzie z mocą i chwałą (Łk 21,27).
Wniebowstąpienie Jezusa nie sugeruje Jego nieobecności w Kościele. Natomiast, jak ukażą Dzieje Apostolskie, będzie On obecny i aktywny w nowy sposób, za pośrednictwem Ducha Świętego (zob. J 14,18). Kiedy uczniowie będą mówić i służyć "w Jego imię", to sam Jezus będzie przez nich działał (zob. Dz 3,5-16).
Rozważanie i zastosowanie praktyczne (1,9-11)
Bóg postanowił, żeby apostołowie otrzymali Ducha i moc Jezusa, tak aby Jego zbawcze dzieło mogło być przez nich kontynuowane. Możemy liczyć na obecność tego samego Ducha i mocy w dzisiejszym Kościele, aby Bóg mógł przez nas rozszerzać swoje zbawcze dzieło także na nasze pokolenie. Ponieważ tak jak apostołowie mamy zapewnienie, że Jezus powróci na końcu świata, nie powinniśmy ubolewać nad Jego cielesną nieobecnością po wniebowstąpieniu (J 16,7), lecz koncentrować się w zamian na Jego obecności za pośrednictwem Ducha oraz na misji, którą nam powierzył. Chociaż oczekujemy przyjścia Jezusa w chwale, nie powinniśmy skupiać się na "czasach i chwilach", kiedy powróci. Nie powinniśmy też pozwalać, aby wymyślne spekulacje co do wyglądu końca czasów odrywały nas od służenia bliźnim i świadczenia o Jezusie16.