Dzieci, Róża i Pan Bóg - Zygmunt Bołoz

Kup ebooka

21.00 zł
17.43 zł (17,85 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Buty

 

Piękno.

Piękno chodzi w butach wzniosłej muzyki, w złoconych ramach obrazów, w kwiecistości ogrodów.

 

Bogactwo.

Bogactwo chodzi w butach purpury i złota.

 

Władza.

Władza chodzi w butach siły.

 

Prawda.

Prawda chodzi w butach sprawiedliwości.

 

Miłość.

Miłość chodzi boso, ponieważ buty swe oddała osobie, którą kocha.

Mała Mela

 

Co robi mała Mela, przyglądając się swoim butom?

Otóż zastanawia się nad rozwiązaniem trudnej łamigłówki: Jak powiązać koniec z końcem?!

A dokładnie: jak powiązać ze sobą dwa końce... sznurówki.

Krótkowzroczna żyrafa

 

Pewna żyrafa, która - jak to żyrafa - ma długą szyję, pomyślała dnia pewnego:

"Chce mi się pić, więc wody z afrykańskiej studni się napiję". Niestety, żyrafa ta krótkowidzem była i studnię z wiadrem pomyliła. I siedzi więc teraz z wiadrem na głowie i rzecze:

"Kochane dzieci, nie wiem czy wiecie, jak płytkie studnie są na tym świecie".

O żyrafie która postanowiła umyć szyję

 

Pewna żyrafa, która, jak to żyrafa, ma długą szyję, pomyślała kiedyś:

"Mam długą szyję, więc pewnie długo pożyję".

I kiedy już bardzo, bardzo stara była, pomyślała drugi raz w życiu:

"A może tak szyję mą bym choć raz w życiu umyła?"

Pewien biskup

 

Pewien biskup wraz ze świtą zawitał w Domu Dziecka. Przyjechał przed Świętami Bożego Narodzenia. Przywiózł prezenty. Jest to logiczne. Dzieciaczkom na Boże Narodzenie dajemy prezenty.

 

Pewien biskup wraz ze świtą usiedli w świetlicy obok wielkiej, a skromnej choinki. Opiekunki prowadzące Dom Dziecka rozłożyły prezenty pod choinką. Wszyscy byli zadowoleni. Zadowolony był pewien biskup (wraz ze świtą) i panie prowadzące Dom Dziecka.

 

W chwilę potem weszły dzieciaczki. Nawet nie zauważyły "pewnego biskupa" (dokładnie mówiąc: biskupa wraz ze świtą). Nie zauważyły też wychowawczyń. Zapatrzone były tylko w choinkę i w leżące pod choinką prezenty.

 

Pewien biskup, który ma dobry kontakt z Duchem Świętym, zapytał dzieci: "A czegóż to oczekujecie od nas?"

Tak zapytał pewien biskup, który ma dobry kontakt z Duchem Świętym.

 

Wtedy przed gromadkę dzieci wyskoczył mały chłopczyk i rzekł, sepleniąc:

"Kcemy, zebyście nas kochali, bo nas to jus nik nie kce kochać".

 

Myślę dziś, że to dobrze, iż są święta, w których dzieci dają nam prezenty.

I cieszę się, że nie musimy być aż biskupami, by móc kochać dzieci :)