Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce - Maurice Blondel

Kup ebooka

70.35 zł

-
Proszę czekać

O Blondelu i jego dziele

Takich szybkich zmian cywilizacyjnych, jakie przyniósł XIX wiek, a zwłaszcza jego drugie półwiecze, świat jeszcze nigdy nie zaznał. Wielkie wynalazki zmieniły gwałtownie życie. Maszynę parową zastosowano do napędu statków, kolei żelaznej i maszyn w fabrykach. W efekcie zmienił się transport, produkcja przemysłowa wzrosła na niespotykaną skalę. Skonstruowany telegraf elektromagnetyczny, a następnie telefon przeobraziły sposób komunikacji. Za zmianami trudno było nadążyć, ale jednocześnie tymi osiągnięciami technicznymi łatwo można było się zachłysnąć. Oto świat parł ku swej autonomii. Krystalizowało się przekonanie, że odkryte prawa rządzące światem, jak też wynalazki techniczne pozwalają światu funkcjonować bez Boga równie dobrze jak wcześniej z Nim.

Przełom wieków był zdominowany we Francji przez ideę laicką, rozwijaną m.in. przez Comte'a, Taine'a i Renana. Fundamentalną zasadą epoki było przekonanie, że dzięki rozumowi można zrozumieć wszystko. Wraz z dominacją scjentyzmu następowała separacja pomiędzy Kościołem i państwem, pomiędzy rzeczywistością świecką i chrześcijaństwem. Prawdziwa filozofia oznaczała myślenie oddzielone od chrześcijaństwa, rozum miał je kompletnie ignorować. Mówienie o filozofii chrześcijańskiej było czymś tak dziwnym, jak mówienie o chrześcijańskiej chemii czy fizyce. Przyznawanie się do wiary prowokowało w kręgach intelektualnych ironię i całkowite zdziwienie: jak intelektualista może przedstawiać się jako katolik?

W Kościele podejmowano próby przeciwstawienia się temu procesowi. Jednakże im bardziej, głównie w kręgach neoscholastycznych, eksponowano wiarę przeciwko światu, tym bardziej ów świat oddalał się od chrześcijaństwa. Niewątpliwie przyczyniła się do tego encyklika Leona XIII Aeterni Patris z 1878 roku, w której dokonano swoistej absolutyzacji doktryny Tomasza z Akwinu, a jego samego uznano za "wielkiego Doktora", który samodzielne oddalił wszystkie błędy z wcześniejszych epok i dostarczył niezwyciężonego oręża do rozpoznania tych, które bez wątpienia pojawią się w przyszłości 1.

Jednak w opozycji do tych skostniałych poglądów pojawiły się wysiłki niektórych chrześcijan, by orędzie wiary przedstawić w sposób bardziej nowoczesny, spójny z nowożytnym poglądem na świat. Z czasem wysiłki te - jakkolwiek trudno je ująć w jednolity system - określi się mianem modernizmu. W sensie ścisłym oznaczał on poglądy tych myślicieli, którzy w imię nauki i rozumu byli - jak sądzę - gotowi wyrzec się tradycji Kościoła i jego dotychczasowego nauczania 2.

Modernistyczne próby odnowy Kościoła spotkały się z reakcjami Watykanu, które bez przesady można określić jako wyraz paniki. Książki modernistów od 1903 roku pojawiały się na Indeksie. W 1907 roku, w dekrecie Lamentabili sane exitu, Święte Oficjum potępiło sześćdziesiąt pięć twierdzeń charakterystycznych dla modernizmu. Kilka miesięcy później Pius X wydał encyklikę Pascendi, zawierającą uproszczone opracowanie systemu modernistycznego, który tak naprawdę - jako system jednolity i koherentny - istniał jedynie w samej encyklice. Pod względem dyscyplinarnym papieski dokument okazał się brzemienny w skutki. Po roku 1907 fala podejrzeń i donosicielstwa zalała katolicyzm: wykładowcy teologii podejrzewani o ukryte sympatie do modernizmu byli pozbawiani stanowisk profesorskich; ci, którzy pozostali, musieli składać przysięgę antymodernistyczną. Integrystyczna reakcja na modernizm była twarda i na wiele lat osłabiła teologię. Nie na tyle jednak, by wartościowe wpływy modernizmu jej nie przeniknęły i w pewnym sensie nie przemieniły. Ale żeby tak się stało, musiało upłynąć prawie pół wieku.

Taki był kontekst, w jakim powstawało oddane teraz do rąk polskiego czytelnika dzieło - Działanie (L'action). Maurice Blondel (1861-1949) wyrósł w rodzinie głęboko wierzącej i praktykującej. Tak ukształtowany podjął rozległe i różnokierunkowe studia (nauki humanistyczne i ścisłe) w Paryżu, gdzie obracał się w środowisku wrogim Kościołowi i chrześcijaństwu. Sam rozeznał, że jego misją jest budowanie pomostu pomiędzy wiarą i nauką. Właściwym gruntem dla tego projektu stała się filozofia.

Pod koniec XIX wieku pojawił się najpierw w USA, a potem w Europie nowy nurt filozoficzny - pragmatyzm 3. Uznano, że działanie jest zasadniczą potrzebą człowieka. Poznanie nie tylko potoczne, ale również naukowe miało pełnić jedynie rolę pomocniczą. Pragmatyczna teoria prawdy zakładała, że kryterium prawdziwości sądów i pojęć stanowiła ich użyteczność, zastosowanie w praktyce, w działaniu. Nic więc dziwnego, że dla Blondela właśnie ludzkie działanie stanie się przedmiotem gruntownej analizy.

Intrygowało go pytanie, jak rozwiązać konflikt pomiędzy autonomią i heteronomią egzystencji:

Myśl nowożytna - obserwował Blondel - uznaje w pojęciu immanencji warunek samej filozofii, tzn. ugruntowuje się pogląd, w myśl którego nic nie może wejść do człowieka, jeśli wcześniej w nim nie jest i nie koresponduje z koniecznością ekspansji; nie istnieje żadna prawda znacząca, jeśli nie byłaby autonomiczna i autochtoniczna. Tymczasem, z drugiej strony, nie ma nic chrześcijańskiego, nic katolickiego, jak tylko to, co nadprzyrodzone 4.

Oryginalność Blondela polegała na tym, że chciał tworzyć filozofię, która na drodze racjonalnej wyszłaby naprzeciw chrześcijaństwu. Porzuciwszy myśl o kapłaństwie, tak pojmował swoje powołanie, któremu był wierny przez całe życie jako świecki filozof, mąż i ojciec rodziny. Zamierzał wykazać, że wymagania Ewangelii w rzeczywistości odpowiadają na "wołanie z wnętrza" człowieka w taki sposób, że heteronomia pojawi się jako warunek prawdziwej autonomii. Uczynił to już w swej rozprawie doktorskiej pt. L'action. Essai d'une critique de la vie et d'une science de la pratique (Działanie. Próba krytyki życia i nauki o praktyce), opublikowanej w 1893 roku 5. Miał wtedy zaledwie trzydzieści dwa lata.

Action znaczy "działanie". Dlaczego w centrum refleksji teologicznej stawiać ludzkie działanie? W zgodzie ze wspomnianym już nowym nurtem filozofii - pragmatyzmem - działanie dla Blondela stało się podstawową kategorią antropologiczną, syntezą chcenia, bycia i poznania, więzią ludzkiej złożoności, funkcją, w której zbiega się świat myśli, moralności i nauki. Jeżeli więc Blondel pyta, jaki jest sens działania, to pyta, podobnie jak Pascal, o sens życia:

Czy życie ludzkie ma sens, a człowiek ma jakieś przeznaczenie - tak czy nie? Działam, a nie wiem nawet, czym jest działanie, nie zapragnąłem żyć, nie wiem właściwie, kim jestem ani nawet czy jestem 6.

Człowiek, który szuka odpowiedzi na dręczącą zagadkę życia, pomija często przypuszczenie, że ono samo nosi w sobie rozwiązanie. Chodzi jedynie o to, by świadomie i w wolności podejmować konkretne wyzwania chwili.

Analizę działania Blondel rozpoczyna od ujawnienia w człowieku dialektycznej dynamiki. Ludzka wola, kierując się ku konkretnym, jednostkowym celom ("wola chciana" - volonté voulue), wykazuje jednocześnie istnienie bardziej podstawowego dążenia, które rodzi wciąż nowe aspiracje ("wola chcąca" - volonté voulante). We wszystkich działaniach człowieka daje się zauważyć pewna dysproporcja między impulsem woli a tym, co w rzeczywistości się osiąga:

Podzielony między tym, co robię, nie chcąc, a tym, czego chcę, nie czyniąc, jestem zawsze jak gdyby wykluczony z siebie samego. Jakże zatem tam wejść i umieścić w moim działaniu to, co bez wątpienia już się tam znajduje, ale bez mojej wiedzy i poza mymi punktami zaczepienia? Jakże zrównać podmiot z samym podmiotem? Aby chcieć siebie w pełni, potrzeba, bym chciał więcej, niż udało mi się dotychczas znaleźć. [...] mnie ode mnie dzieli przepaść, której nic nie zdołało wypełnić 7.

1 Por. Ch. Theobald, Faza trzecia. Od I Soboru Watykańskiego do lat pięćdziesiątych: objawienie, wiara i rozum, natchnienie, dogmat i nieomylność magisterium, [w:] B. Sesboüe, Ch. Theobald (red.), Historia dogmatów, t. 4: Słowo zbawienia. Doktryna Słowa Bożego. Usprawiedliwienie i dyskurs wiary. Objawienie i akt wiary. Tradycja, Pismo Święte i magisterium, tłum. P. Rak, Kraków 2003, s. 364.

2 Chodzi przede wszystkim o takich teologów, jak: Alfred Firmin Loisy, Édouard Le Roy i George Tyrrell. Por. P. Borto, Magisterium Kościoła w sporze z modernizmem o fundamenty wiary, Lublin 2020.

3 Zapoczątkował go Charles Sanders Peirce dwoma artykułami: The Fixation of Belief (1877), https://en.wikisource.org/wiki/The_Fixation_of_Belief [dostęp: 19.07.2023]; oraz: How to make our ideas clear (1878), https://en.wikisource.org/wiki/Popular_Science_Monthly/Volume_12/January_1878/Illustrations_of_the_Logic_of_Science_II [dostęp: 19.07.2023].

4 M. Blondel, Premiers écrits, Paris 1956, s. 34; tłum. własne - T.D.

5 Pierwsze wydanie: L'action. Essai d'une critique de la vie et d'une science de la pratique, Paris 1893.

6 L'action. Essai d'une critique de la vie et d'une science de la pratique, Paris 1950, s. VII. [Zob. w wydaniu niniejszym - Wprowadzenie. Analogiczne uzupełnienia redakcyjne - również dalej].

7 Tamże, s. 338. [366-367].