Działalność polskich organizacji kombatanckich we Francji w latach 1944-1970 - Leszek Kędziora

Kup ebooka

30.00 zł
25.50 zł (10,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przypisy

Wstęp

1 Autor sygnalizował zainteresowanie tym tematem w swojej pierwszej publikacji pt. Polskie organizacje kombatanckie we Francji w latach 1945-1976. Nie miał jednak wówczas dostępu do wielu materiałów archiwalnych. Obecnie zaprezentowana monografia jest znacznie rozszerzonym ujęciem zagadnienia.

2 A. Paczkowski, Prasa polska w latach 1918-1939, Warszawa 1980.

3 R. Belot, Les Résistants, Paris 2007, s. 248-249.

4 V. Trouplin, La Flamme de la Résistance, Paris 2012; U. Kozierowska, Oni zginęli za Francję, Warszawa 1977.

5 L. Turajczyk, Społeczno-polityczne organizacje polskie we Francji w latach 1944-1948, Wrocław 1978; H. i J. Kudlikowscy, Przebyta droga. Działalność polskich organizacji społecznych w latach 1949-1979, Lens 1986.

6 J. Ponty, Polonais méconnus. Histoire des travailleurs immigrés en France dans l'entre-deux-guerres, Paris 2005; P. Sękowski, Les Polonais en France au lendemain de la guerre mondiale 1944-1949, Paris 2019.

7 G. Garçon, Les catholiques polonais en France, 1919-1949, Lille 2004.

8 R. Habielski, Zmysł życia zrzeszonego. Stowarzyszenie Kombatantów Polskich w latach 1945-1997 [w:] idem, Życie społeczne i kulturalne emigracji, Warszawa 1999.

9 Zespoły Centralnego Archiwum Wojskowego Wojskowego Biura Historycznego (dalej: CAW WBH): Oddział II Sztabu Głównego (Generalnego) z lat 1921-1939; Gabinet Ministra Spraw Wojskowych z lat 1918-1939; Organizacje Paramilitarne z lat 1918-1939.

10 Związek Rezerwistów i Byłych Wojskowych (dalej: ZRiBW), Okręg VII Nancy, Historia ZRiBW napisana przez Stanisława Stankiewicza, ostatniego prezesa okręgu VII Nancy w latach dziewięćdziesiątych XX w., bp. Zasadnicze informacje o ZRiBW uzyskałem z Archiwum Akt Nowych (dalej: AAN), z zespołu Zbiór akt organizacji kombatanckich i konspiracyjnych z lat 1921-1953.

11 H. i J. Kudlikowscy, Przebyta droga..., s. 119.

12 ZRiBW, Okręg VII Nancy, Historia ZRiBW napisana przez Stanisława Stankiewicza, ostatniego prezesa okręgu VII Nancy w latach dziewięćdziesiątych XX w., bp.

Sytuacja wychodźstwa polskiego we Francji

1 A. Chwalba, Historia Polski 1795-1918, Kraków 2006, s. 224-225.

2 Ibidem, s. 289-294.

3 J. Pezda, Polska diaspora we Francji do 1870 roku [w:] Polska diaspora, red. A. Walaszek, Kraków 2001, s. 167-177.

4 W. Śladkowski, Polska diaspora we Francji 1871-1999 [w:] Polska diaspora, red. A. Walaszek, Kraków 2001, s. 178-186.

5 Po 1880 r. było ich tam około 130 tys.

6 J. Ponty, Polonais méconnus..., s. 408.

7 Ibidem, s. 10-31.

8 Ibidem, s. 418 (znajduje się tam aneks zawierający treść umowy o pracę dla sezonowych pracowników rolnych z Polski).

9 G. Garçon, Les catholiques polonais...; J. Ponty, Polonais méconnus..., s. 7-10.

10 J. Ponty, Polonais méconnus..., s. 10-31. Sądzę, że podawana przez badaczy polskich liczba przedwojennej (sprzed I wojny światowej) emigracji polskiej - 25-30 tys. - jest wątpliwa, gdyż nie ma podstaw ani we francuskich, ani w niemieckich statystykach. Autorka w swoich pracach uważa liczbę około 20 tys. robotników rolnych za przesadną (fortement exagéré) i przytacza liczbę nieprzekraczającą 8 tys. z zaboru austriackiego plus 2 tys. z zaboru rosyjskiego.

11 Ibidem, s. 10-31; J. Ponty, Les Polonais du Nord ou la mémoire des corons, Paris 1995, s. 90.

12 S. Berstein, P. Milza, Histoire du XX si?cle, t. 1: 1900-1945. La fin du monde européen, Paris 1996, s. 109-110.

13 Dz.U. 1920, nr 41, poz. 246, Francja-Polska. Konwencja w przedmiocie emigracji i imigracji, Paryż, 3 IX 1919 r., zob. https://www.prawo.pl/akty/dz-u-1920-41-246,16876997.html, dostęp 11 VI 2023 r.

14 Z. Girzyński, Między Londynem a Warszawą. Polacy we Francji w polityce rządu uchodźczego i władz Polski Ludowej w latach 1944-1956, Toruń 2018, s. 42-45.

15 A. Nisiobęcka, Niepożądani - Francja wobec emigracji polskiej w latach 1930-1944, "Studia Historyczne" 2017, z. 3, s. 63-86.

16 W. Śladkowski, Polska diaspora we Francji..., s. 179-180.

17 A. Chwalba, Historia Polski..., s. 580; J. Ponty, Polonais méconnus..., s. 29; Archives de la Guerre Château de Vincennes, 4 N 35, A. Conseil supérieur de la guerre, Contingents étrangers.

18 P. Sękowski, Les Polonais en France..., s. 109-110.

19 V. Dojlida, Le Dzikus. Mon adolescence dans la résistance, des hauts-fourneaux a Buchenwald, Riom 2020, s. 41-47.

20 C. Brzoza, A.L. Sowa, Historia Polski 1918-1945, Kraków 2006, s. 493-512; S. Berstein, P. Milza, Histoire de la France au XX si?cle, t. 2: 1930-1958, Bruxelles 1990, s. 293-368.

21 Wykonać "4444". Walki 1 Dywizji Grenadierów we Francji w 1940 roku, red. B. Duch, Londyn 1960, s. 158-181. Rozkaz "4444" dotyczył zaprzestania walk, zniszczenia ciężkiej broni, spalenia części akt i zakopania sztandarów. Dowódca dywizji nakazał następnie dowódcom pułków podzielić żołnierzy na małe grupy i przedzierać się na południe Francji w kierunku wolnej strefy, by później móc przedostać się do Wielkiej Brytanii.

22 Archiwum Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce (dalej: AIJP), Archiwum gen. Józefa Jaklicza (dalej: AJJ), 30, Misja we Francji. Opracowanie dotyczące sytuacji żołnierzy polskich we Francji.

23 V. Dojlida, Le Dzikus. Mon adolescence dans la résistance..., s. 293.

24 Dzienniki czynności Prezydenta RP Władysława Raczkiewicza 1939-1947, t. 1, oprac. J. Piotrowski, Wrocław 2004, s. 257-258.

25 Lista GTE i 1226 miejsc internowania we Francji jest dostępna na stronie internetowej Anonymes, Justes et persécutés durant la période nazie dans les communes de France, zob. http://www.ajpn.org/prog/camps-europe.php, dostęp 17 V 2021 r.

26 L. Turajczyk, Społeczno-polityczne..., s. 47; W. Śladkowski, Polska diaspora we Francji 1871-1999..., s. 187; P. Sękowski, Francja wobec polskich uchodźców wojennych i dipisów w pierwszych latach po drugiej wojnie światowej, "Dzieje Najnowsze" 2014, nr 2, s. 71-82.

27 L'Hôpitalier, Armia polska we Francji, Paryż 1962, s. 42, 50. Nazwy polskich jednostek wojska walczącego we Francji w 1940 r. według autora brzmią: 2. Dywizja Strzelców Polskich, 10. Brygada Pancerna.

28 W obozie w Bournets-de-Chirat przebywały głównie osoby wyznania mojżeszowego przybyłe z Polski do Francji po 1 I 1936 r., zob. http://www.ajpn.org/prog/camps-europe.php, dostęp 17 V 2021 r. Niniejsza monografia nie podejmuje jednak w żadnym stopniu tematu różnic narodowościowych czy wyznaniowych obywateli polskich pośród emigracji, żołnierzy i późniejszych byłych kombatantów polskich we Francji czy innych krajach branych tu pod uwagę.

29 Można sądzić, że chodzi tu raczej o miejscowość Sevrier w departamencie nr 74 - Haute-Savoie, ponieważ umieszczonej w cytowanym źródle miejscowości nie ma w spisie regionu Rhône-Alpes, do którego należą wymienione departamenty.

30 Można domniemywać, że w tym wypadku chodzi o miejscowość Montmeyan z departamentu nr 83 - Var, ponieważ w departamencie nr 84 - Vaucluse brak jest miejscowości o nazwie Montmirail, jak podaje źródło.

31 Około 200 żołnierzy polskich skryło się w nieistniejącym już dzisiaj (po pożarze w latach osiemdziesiątych XX w.) Hôtel du Parc w Ussat-les-Bains pod Pirenejami, skąd przedostali się przez Hiszpanię do Wielkiej Brytanii czy Afryki Północnej, zob. https://www.ornolac-ussat-les-bains.fr/public/?code=un-peu-d-historie http://www.ornolac-ussat-les-bains.fr/public/?code=un-peu-d-histoire, dostęp 17 V 2021 r.

32 B. Gajewicz, Opieka nad Kombatantami 1941-1944, Vals-les-Bains 1944, s. 3.

33 Ibidem, s. 28-29.

34 Ibidem.

35 L. Turajczyk, Społeczno-polityczne..., s. 47; W. Śladkowski, Polska diaspora we Francji 1871-1999..., s. 187.

36 A. Nisiobęcka, Z Lens do Wałbrzycha. Powrót Polaków z Francji oraz ich adaptacja w Polsce Ludowej w latach 1945-1950, Warszawa 2018, s. 105-116.

37 E. Alary, Les Français au quotidien 1939-1949. Vies a reconstruire dans l'apr?s-guerre, Paris 2006, rozdz. 8, s. 459-519; S. Berstein, P. Milza, Histoire de la France au XX si?cle..., s. 455-512, 513-531; ibidem, s. 24-35, 56-83, 365-387; G.H. Soutou, Le deuil de la puissance (1914-1958) [w:] Histoire de la diplomatie française, red. D. de Villepin, Paris 2005, s. 745-821.

38 W. Zaleski, Społeczność wartownicza, "Kultura" (Paryż) 1950, nr 10, s. 85-90; P. Sękowski, Francja wobec polskich uchodźców wojennych..., s. 71-82.

39 W. Śladkowski, Polacy we Francji, Lublin 1985, s. 193.

40 A. Gawryszewski, Ludność Polski w XX wieku, rozdz. Migracje zagraniczne, podrozdz. 2.3-2.5, zob. http://www.igipz.pan.pl/wydaw/monografie_5.htm, dostęp 20 V 2021 r.

41 J.A. Radomski, Demobilizacja Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w latach 1945-1951, Kraków 2009, s. 135.

42 S. Berstein, P. Milza, Histoire de la France au XX si?cle..., s. 330-335. Podczas okupacji Francji Niemcy pobrali od rządu Vichy 700 mld starych franków na utrzymanie swojej armii; 12-17 proc. produkcji przemysłowej; 40 proc. zaopatrzenia żywnościowego; 75 proc. produkcji budowlanej i samochodowej; w 1942 r. na rzecz Niemiec pracowało 1,6 mln osób, a latem 1944 r. 2,6 mln.

Wstęp

Od początku lat dziewięćdziesiątych XX w., przy okazji uroczystości kombatanckich i społeczno-patriotycznych poza granicami kraju, miałem możność osobistego spotykania byłych polskich uczestników walk zbrojnych we Francji. Kombatanci byli żywym świadectwem losów Polaków na Zachodzie, ze wszystkimi tych losów powikłaniami, ewolucjami, stereotypami i swego rodzaju tajemniczością. Spotykani emigranci byli ludźmi z ogromnym bagażem doświadczeń życiowych, skromnymi, oszczędnie przedstawiającymi swe losy i działalność społeczno-patriotyczną.

Pomysł na temat tej monografii to wyraz szacunku, jakim darzę walczących na frontach II wojny światowej, którzy przyczynili się do wyzwolenia wielu krajów i godnych warunków życia milionów Europejczyków. Szczególne uznanie należy się byłym żołnierzom polskim, uczestniczącym w walkach w całej Europie, którzy przynieśli na Zachód swe wolnościowe przekonania i ideały związane z państwowością polską. Zgłębiając problematykę uchodźstwa polskiego na Uniwersytecie Wrocławskim, odnotowałem brak szerszej literatury dotyczącej żołnierzy polskich przebywających poza krajem po zakończeniu II wojny światowej1.

Skupiłem swoje badania na Francji, na terytorium której liczni Polacy zamieszkiwali od czasów przedwojennych. Inni znaleźli się tam w wyniku działań zbrojnych i przelewali krew, często w najpiękniejszym okresie swego życia. Dotarłem do opracowań na temat polskiej społeczności rolniczej, górniczej, przemysłowej, kupieckiej, licznych społeczno-politycznych organizacji polskich we Francji, szkolnictwa polskiego, bitew z udziałem polskich jednostek wojskowych na terenie francuskim czy też prasy polskiej w tym kraju2. Niemniej jednak bardzo ogólne informacje dotyczące polskich organizacji kombatanckich nie zaspokajały moich oczekiwań3. Motyw polskiego życia kombatanckiego we Francji pozostawał moim zdaniem nieopracowany w wyczerpujący sposób. Nie zostały wystarczająco wykorzystane źródła bezpośrednie, takie jak osobiste świadectwa, ani też źródła pisane4.

W pierwszych dekadach XXI w. niewielu już świadków zdarzeń z lat 1939-1945 pozostało przy życiu. Organizacje kombatanckie są obecnie w zaniku. Postawiłem sobie za cel dotrzeć do jak największej ilości materiałów i świadectw działalności polskich organizacji kombatanckich we Francji. Pragnąłem opisać okoliczności reaktywowania czy też powstania polskich powojennych organizacji kombatanckich, a zarazem odpowiedzieć na pytanie, czemu i komu one służyły. Podjąłem to zadanie w ramach moich indywidualnych możliwości i postanowiłem zawrzeć wyniki mych poszukiwań w tej oto monografii. Zdecydowałem się zweryfikować tezę badawczą, że kombatanci polscy we Francji wnieśli wkład w pozytywny obraz Polski na Zachodzie w omawianym okresie, tj. od 1944 do 1970 r., a zarazem przyczynili się, przez swe postawy ideowe i związane z nimi kontakty krajowe i międzynarodowe, do utrwalenia niepodległościowych dążeń byłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a także do stopniowej demokratyzacji życia w kraju.

Żywię nadzieję, że mój wysiłek nie tylko naświetli czytelnikom warunki życia i oddziaływanie kombatantów polskich we Francji, lecz także dostarczy informacji innym odbiorcom (np. potomkom kombatantów) o nieznanych im aspektach życia poprzednich pokoleń Polaków, szczególnie o ich działalności patriotycznej i społecznej. W tekście zwracam uwagę na trudności, jakie musieli pokonać ówcześni żołnierze polscy, a później kombatanci, aby wyrównać swe szanse życiowe i stać się, na różnych płaszczyznach, partnerami swych francuskich rówieśników. Moim zdaniem status kombatantów polskich określał niejednokrotnie i przez długie lata drugiej połowy XX w. pozycję następnych pokoleń Polaków czy Francuzów pochodzenia polskiego we Francji.

Od pierwszych lat powojennych przedstawiciele organizacji kombatanckich uczestniczyli w wiecach patriotycznych organizowanych przez stowarzyszenia społeczno-polityczne. Mówią o tym opracowania ogólne dotyczące uwarunkowań bytowania Polaków we Francji powojennej. Przykładem mogą tu być prace Leona Turajczyka czy nauczycieli polskich w północnej Francji Heleny i Józefa Kudlikowskich5. Swoją wiedzę poszerzałem dzięki opracowaniom innych autorów, takich jak Janine Ponty czy Pawła Sękowskiego6. Śladowe informacje o obecności kombatantów w życiu społeczno-religijnym emigracji polskiej figurują w pracy Gabriela Garçon7. Więcej o Stowarzyszeniu Kombatantów Polskich w latach 1945-1997 można znaleźć w publikacji Rafała Habielskiego8. Wskazane lektury, dostarczające informacji, lecz zarazem ukazujące niezbadane obszary życia imigracyjnego w powojennej, zubożonej i podzielonej Europie, zachęcały do dalszych kwerend i pogłębiania obranego tematu.

W poszukiwaniu polskich źródeł historycznych niezbędnych do zrozumienia tematu udałem się do Wojskowego Biura Historycznego (obecnie CAW WBH), Archiwum Akt Nowych, Archiwum Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Instytutu Pamięci Narodowej, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Biblioteki Sorbony, Biblioteki Narodowej Francji im. F. Mitteranda. Pomimo próśb nie otrzymałem dostępu do zbiorów Polskiej Misji Katolickiej we Francji. Zwróciłem się pisemnie o pomoc do Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce, Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie oraz Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, Fundacji SPK w Wielkiej Brytanii, a także do środowisk polonijnych w Szwajcarii przy Polskiej Misji Katolickiej we Fryburgu. Opracowań na temat imigracji polskiej we Francji szukałem w archiwach francuskich agend rządowych do spraw kombatantów, w zbiorach bibliotek Towarzystwa "Polonia", Biblioteki Polskiej w Paryżu, Stowarzyszenia Instytutu Literackiego "Kultura", Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego, uniwersytetów w Lille, Metzu i Strasburgu.

Wieloraką pomoc i wsparcie uzyskałem od osób prywatnych, które w ramach własnych zainteresowań czy z rozbudzonego patriotyzmu lub z inspiracji bliskich, przodków lub małżonków pochodzenia polskiego zajmowały się lub nadal zajmują się organizacjami kombatanckimi. Serdecznie im za to dziękuję. Chętnie podzielili się ze mną swoimi cennymi informacjami następujące osoby: Jacek Żywiczyński z Nancy, członek Związku Rezerwistów i Byłych Wojskowych, który przejął spuściznę po zmarłym prezesie ZRiBW Stanisławie Stankiewiczu; Gilles Lap?re, obywatel belgijski z Brukseli, mąż Polki pochodzącej z rodziny o patriotycznych tradycjach; Andrzej Zamojski z Les Estivals koło Tulonu, prezes tamtejszego koła SPK; Eugeniusz Bobikiewicz, lekarz, były członek kompanii wartowniczych przy armii amerykańskiej, który przeniósł się ze Strasburga do Gdyni po 2000 r.; ks. Alfons Marcel Stopa, konsul honorowy i doradca Stowarzyszenia 1. Polskiej Dywizji Pancernej Niderlandy do spraw zagranicznych i ambasad, który na emeryturze zamieszkał koło Zielonej Góry; ks. infułat Witold Kiedrowski, prezes Zarządu SPK Francja 2005-2008, który zaprosił mnie do Paryża na obchody sześćdziesięciolecia powstania SPK; Irena Wahl-Damasiewicz, skarbnik, archiwista Zarządu SPK Francja, która zaprosiła mnie na święto kombatanckie do merostwa w Wersalu.

Przy tych wielorakich okazjach miałem możność nawiązać osobisty kontakt z nielicznymi żyjącymi weteranami walk różnych formacji wojskowych oraz poznać prezesów ówcześnie istniejących we Francji organizacji kombatanckich. Brałem udział w licznych spotkaniach kombatanckich na cmentarzach poległych żołnierzy polskich z okresu II wojny światowej w Dieuze, Sarrebourg i Lagarde w towarzystwie byłego członka organizacji niepodległościowej w powojennej Polsce, nieżyjącego już Teofila Jurkiewicza. Człowiek ten był swego czasu poszukiwany przez Urząd Bezpieczeństwa i z tegoż to powodu przedostał się do strefy amerykańskiej, w której po zweryfikowaniu rozpoczął pracę w kopalniach Lotaryngii. Teofil Jurkiewicz to były współtwórca i członek licznych organizacji polonijnych w Lotaryngii, takich jak Związek Górników Polskich w L'Hôpital, Chrześcijański Związek Zawodowy CFTC, Polskie Zjednoczenie Katolickie, w którym piastował funkcję wiceprezesa w Lotaryngii, a także członek SPK koło Metz, a następnie SPK Nancy.

Ilość i jakość zebranych materiałów archiwalnych była według mojej oceny niewystarczająca. Postanowiłem rozszerzyć poszukiwania o dwa sąsiadujące z Francją państwa: Wielką Brytanię i Szwajcarię, aby przeprowadzić analizę porównawczą sytuacji polskich kombatantów w wymienionych krajach i sytuacji ich kolegów nad Sekwaną.

Historycznie rzecz ujmując, to w tych państwach europejskich, tj. we Francji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, kształtowała się, począwszy od rozbiorów Polski, polska myśl niepodległościowa. To te trzy państwa wykazały się niekiedy śmiałym podejściem do walki prowadzonej przez Polaków w obronie swej niepodległości. To w tych trzech państwach rozbici żołnierze polscy często szukali schronienia i wzmocnienia duchowego przed następnymi walkami z rozbiorczymi potęgami czy też okupantami okresu II wojny światowej, aż do ostatecznego zwycięstwa. To w tych państwach bodaj najbardziej rozwinął się i utrzymywał na przestrzeni lat polski ruch kombatancki.

Okres przygotowywania monografii to również frustrujące, nieudane niekiedy spotkania i wielokrotne prośby osobiste i listowne do prezesów polskich organizacji kombatanckich o udostępnienie zgromadzonych informacji na temat reprezentowanego środowiska. Podobnie zdarzały się porażki w kontaktach z francuskimi instytucjami kombatanckimi. Niestety, wobec braku odpowiedzi czy niewystarczających informacji pozostawało wrażenie, że materiały źródłowe, jeśli istnieją, to nie mogą być udostępnione z nieznanych przyczyn. Bywały też sytuacje pozytywnie zaskakujące. Zmiany w dostępności materiałów archiwalnych nastąpiły w wyniku decyzji politycznych, które otworzyły zasoby IPN, gdzie udostępniono materiały służb specjalnych władz warszawskich okresu powojennego. Należy żałować, że działalność tych służb doprowadziła do utraty dużej ilości materiałów organizacji społecznych i kombatanckich na wychodźstwie bądź je zubożyła przez wybitnie polityczny charakter notatek czy raportów.

Z wymienionych powodów materiały, które udało mi się ostatecznie zdobyć podczas obszernej kwerendy archiwalnej w rozmaitych instytucjach funkcjonujących w pięciu różnych krajach świata (Francji, Polsce, Stanach Zjednoczonych Ameryki, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii), nie zawsze niestety zadowalały. W moim odczuciu nadal pozostały obszary badawcze słabo spenetrowane. Być może dalsze poszukiwania naświetlą szerzej temat, lecz według mojej wiedzy wiele materiałów uległo w przeszłości zniszczeniu.

Dokumentacja dotycząca przedwojennej działalności Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny została zniszczona wskutek warunków, w jakich była przechowywana, tj. przez zakopanie w ziemi. Podstawowe informacje na ten temat uzyskałem po kwerendzie przeprowadzonej w Centralnym Archiwum Wojskowym Wojskowego Biura Historycznego9. Z kolei materiały dotyczące działalności Związku Rezerwistów i Byłych Wojskowych do 1954 r. zostały utracone, ponieważ skonfliktowany ze Związkiem jego sekretarz, Stefan Andrzejczak z Lille, po swoim odejściu w niełasce nie przekazał następcy żadnych dokumentów dotyczących działalności organizacji10. Inne dokumenty ZRiBW znajdowały się w prywatnym pomieszczeniu członka organizacji. Były nieuporządkowane oraz fragmentaryczne i miały raczej charakter spuścizny po długoletnim prezesie tego Związku Stanisławie Stankiewiczu (zmarłym w 1998 r.) niż zarchiwizowanej dokumentacji z działalności czołowej polskiej organizacji kombatanckiej we Francji.

Kluczowe archiwa kombatanckie, gdyż dotyczące SPK i innych organizacji kombatanckich czy stowarzyszeń mających siedzibę w Paryżu przy rue Legendre 20, zostały celowo zniszczone w czerwcu 1975 r. po próbie włamania do lokalu przez nieznanego sprawcę. Zdarzenie to uznano w środowisku kombatanckim za próbę przejęcia danych osobowych członków licznych organizacji przez tajne służby PRL i wybrano najbardziej radykalne rozwiązanie, tak by uniemożliwić wrogie działania strony przeciwnej11.

W związku z tym rozszerzyłem kwerendę o SPK w Szwajcarii, SPK w Wielkiej Brytanii i Stowarzyszenie Instytut Literacki "Kultura", aby przeprowadzić analizę sytuacji kombatantów polskich w szerszym ujęciu. Sprawozdania roczne oddziałów w wyżej wymienionych krajach są doskonałym materiałem porównawczym, niezbędnym do przeprowadzenia analizy materiałów na temat Francji uzyskanych w Archiwum IPN. W tych trzech państwach europejskich o różnych profilach społeczno-politycznych chodzi o tę samą polską rodzinę kombatancką, działającą pod tym samym Zarządem Światowej Organizacji SPK.

Ponadto już przez Tadeusza Kondrackiego został opracowany temat organizacji kombatanckich w Wielkiej Brytanii do 1948 r. Piotr Kardela natomiast z niezwykłą starannością przeanalizował dzieje SPK w Stanach Zjednoczonych Ameryki. We wszystkich opracowaniach podawane są dowody na międzynarodowe współdziałanie oddziałów organizacji SPK.

Powyższe okoliczności mają niewątpliwie wpływ na charakter i zakres powstałej monografii. Chronologicznie praca zamyka się w latach 1944-1970. Konstrukcję całości tworzy siedem rozdziałów opartych na podziale chronologiczno-problemowym. Pragnę jednak zauważyć, że rok 1944 został również uwzględniony z przyczyn istotnych dla tematu. Mianowicie kumuluje się w nim wiele ważnych wydarzeń związanych z bohaterstwem żołnierza polskiego czy też partyzanta na ziemi francuskiej: lądowanie wojsk sprzymierzonych w Normandii i bohaterski marsz 1. Dywizji Pancernej wybrzeżem kanału La Manche w głąb Niemiec, wyzwolenie Paryża przy współudziale polskiego ruchu oporu, współpraca z armią francuską od momentu jej wylądowania na południu Francji w rejonie miejscowości Fréjus aż do włączenia niektórych oddziałów w szeregi Forces françaises de l'intérieur, tj. Francuskich Sił Wewnętrznych. Dopiero po zakończeniu działań wojennych pod koniec 1945 r. reaktywowała się pierwsza polska organizacja kombatancka we Francji. Był nią ZRiBW, który opisuję możliwie szczegółowo w tejże monografii, podobnie jak inne organizacje12.

Dla wychodźstwa polskiego z okresu II wojny światowej rok 1970, na którym zamyka się monografia, był niezmiernie ważny z uwagi na śmierć gen. Władysława Andersa, legendy środowiska kombatanckiego i lidera znacznej części emigrantów niepodległościowych. Generał był typem wizjonera i pragmatyka, który wspierał zarówno uruchamianie szkół i wydawnictw, jak i działalność organizacji kombatanckich, jak np. SPK. Upominał się o prawa Polaków nie tylko poza granicami, lecz także w kraju. Jest to również rok śmierci gen. Charles'a de Gaulle'a, gwaranta potajemnej, ustnej aprobaty działalności rządu londyńskiego pomimo cofnięcia mu uznania przez kraje zachodnie oraz zwolennika rozwoju działalności polskich organizacji kombatanckich we Francji.

Rok 1970 był również ważny z uwagi na podpisanie w Warszawie układu między PRL a Niemiecką Republiką Federalną o podstawie normalizacji wzajemnych stosunków i uznaniu granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Fakt ten ukazał Europejczykom inne oblicze Niemców jako narodu zdolnego nie tylko do agresji, lecz także do potępienia jej oraz przyznania się do odpowiedzialności za zdewastowanie Europy, a zarazem skłonnego do pojednania i budowy demokracji. To czas globalnej stabilizacji politycznej po niezadowoleniach społecznych lat 1968-1970 w Europie. Na wybór tej cezury niebagatelny wpływ miała niemal powszechna naturalizacja żołnierza polskiego w krajach osadnictwa, a przez nią stabilizacja emigracji polskiej. Należy dodać, że jest to również okres uznania rządów komunistycznych przez kraje zachodnie, a przez to początek odwilży w relacjach międzypaństwowych po obu stronach muru berlińskiego. Z drugiej strony jest to jednak rok polskiej tragedii narodowej związanej ze strajkami na Wybrzeżu i strzałami wojska polskiego do robotników polskich. Zarazem jest to rok powiewu pewnej nadziei związanej z objęciem władzy przez nowo wybranego I sekretarza PZPR Edwarda Gierka, polskiego repatrianta z Belgii znającego także Francję i demokrację krajów zachodnioeuropejskich. Z wymienionych powodów uważam, że rok 1970 to właściwa tutaj cezura końcowa.

W początkowym opisie działalności polskich organizacji kombatanckich we Francji uznałem ponadto za stosowne pokrótce przywołać okres międzywojenny, tak by nakreślić genezę powstania ruchu kombatanckiego oraz przybliżyć stosunki panujące wówczas między kombatantami oraz rządami II Rzeczypospolitej Polskiej oraz III Republiki Francuskiej. Współpracę kombatancką między dwoma państwami cementowało braterstwo broni oraz europejska centrala organizacji kombatanckich państw zwycięskich, tj. Federacja Międzysojusznicza Byłych Kombatantów (Fédération interalliée des anciens combattants). Wyszedłem także z założenia, że powojenny ruch kombatancki był po części kontynuatorem ruchu przedwojennego nie tylko w zakresie struktur i założeń programowych, lecz także personalnych. Organizacje kombatanckie z okresu międzywojennego w większości nadal prowadziły działalność na rzecz kombatantów i ich rodzin. Niemniej jednak wraz z polepszaniem się stosunków między rządem IV RF a rządem polskim w Warszawie weszły one w skład FPZOO. Federacja ta miała charakter nie tylko samopomocowy, lecz także patriotyczny. Dokumentacja dotycząca jej działalności powojennej ma jednak moim zdaniem poważne braki z podanych wyżej powodów.

Organizacje kombatanckie powstałe po II wojnie światowej były, generalnie ujmując, albo prolondyńskie, albo prowarszawskie. Te pierwsze stanowiły żywe świadectwo istnienia rządu londyńskiego jako ciągłości konstytucyjnej trwania II RP oraz niezależności państwowej. Te drugie, zajmujące się (zwłaszcza w początkowym okresie swojej działalności) głównie samopomocą koleżeńską, zatraciły potrzebę walki o suwerenność wyzwolonej, lecz zniewolonej ojczyzny. W okresie późniejszym stały się narzędziem walki politycznej do rozbicia pozostałych niezależnych organizacji emigracyjnych i kombatanckich. Uległe wobec Krajowej Rady Narodowej wspierały dodatkowo na różnych płaszczyznach przemiany zachodzące między Odrą a Bugiem.

Ewolucja różnych polskich ugrupowań kombatanckich we Francji stanowi trzon opracowania i przedstawia różnorodne troski i nadzieje polskiego wychodźstwa powojennego. Badane lata, tj. 1944-1970, łączyły się z nadziejami społeczeństw na lepsze życie, ale walka o niepodległość Polski trwała na wielu płaszczyznach. Monografia ukazuje jeden z mniej znanych wysiłków emigracji polskiej na rzecz odzyskania suwerennej Polski.

Sytuacja wychodźstwa polskiego we Francji

Emigracja niepodległościowa i zarobkowa w XIX i na początku XX w.

Emigracja niepodległościowa i zarobkowa Polaków we Francji ma długą tradycję sięgającą końca XVIII w., wiążącą się z losami kraju, począwszy od upadku i rozbiorów I Rzeczypospolitej. Patrioci polscy, którzy nie mogli pogodzić się z utratą niepodległości, ruszyli na zachód Europy. Dokonywały się tam oświeceniowe zmiany światopoglądowe polegające m.in. zarówno na podważaniu autorytetu, jak i samego faktu istnienia monarchii jako ostoi zniewolenia narodów. W sposób naturalny miejscem docelowym emigrantów polskich stała się rewolucyjna i porewolucyjna, napoleońska Francja, gdzie sympatyzowano z ideałami Konstytucji 3 maja 1791 r. To u władz francuskich Jan Henryk Dąbrowski zabiegał o utworzenie Legionów Polskich. Dzięki wsparciu samego Napoleona Bonapartego i za zgodą Republiki Lombardzkiej sprzymierzonej z Francją przeciwko jej wrogom a zaborcom Polski, Prusom, Austrii i Rosji, w 1797 r. w północnych Włoszech powstały Legiony Polskie. Służyły one u boku armii francuskiej w większości kampanii Napoleona, w pierwszym okresie szczególnie przeciwko wojskom austriackim we Włoszech, w nadziei na odzyskanie przez Polskę niepodległości przy wsparciu francuskim1.

Następną znaczącą grupą emigracji polskiej we Francji, nazwaną Wielką Emigracją, byli powstańcy listopadowi. Ci młodzi weterani, intelektualiści i urzędnicy niepodległej Rzeczypospolitej po przegranych bitwach z armią carską szukali dogodnego miejsca na kontynencie, skąd przy nadarzającej się okazji mogliby ruszyć do ponownej walki z zaborcami.

Chociaż w demokratyzującej się Europie powstańcy polscy przyjmowani byli z honorami już wcześniej na terenach dawnego Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, to geograficznie odleglejsza Francja przyjęła ich najwięcej, gdyż około 5700. Przez pamięć o wcześniejszych wspólnych walkach i związkach żołnierskich zabezpieczano tam Polakom pobyt i wsparcie finansowe. Umożliwiano zarazem działalność rozmaitych polskich ugrupowań politycznych i kulturalnych, które miały za zadanie zachować ducha walki, aby w sprzyjających okolicznościach wznowić zmagania o niepodległą Rzeczpospolitą2.

Podobnie, choć na mniejszą skalę, było przy następnych zrywach powstańczych wywołanych okrucieństwem zaborców. Wytyczonym szlakiem przedostawali się do Francji weterani powstania krakowskiego, Wiosny Ludów oraz powstania styczniowego3.

Polacy brali też czynny udział w Komunie Paryskiej w 1871 r., co rządzący Francją mieli im za złe. Uczestniczyli także w rozwoju nauki i kultury francuskiej i polskiej, chociaż Polska była wymazana z mapy Europy. Przykładów jest wiele z różnych dziedzin i okresów, a niewątpliwie najbardziej znani są Adam Mickiewicz, Maria Skłodowska-Curie, Tadeusz Makowski czy Wacław Gąsiorowski4.

Kolejna fala migracji do tego kraju miała charakter ekonomiczny. Polska emigracja zarobkowa zaczęła się we Francji na początku XX w. Pierwsi górnicy polscy pojawili się tam w większej liczbie w 1909 r. w departamentach Pas-de-Calais (nr 62) i Nord (nr 59). Ich przybycie było spowodowane dużym brakiem robotników we francuskim przemyśle ciężkim i górnictwie. Górnicy polscy byli sprowadzani wcześniej (od 1871 r.) do Westfalii i Nadrenii, gdzie pomimo ugruntowanej pozycji zawodowej pod koniec XIX w. zaczęli być poddawani polityce germanizacyjnej5. Aby uniknąć konfrontacji z właścicielami niemieckimi, otwarci byli na alternatywne propozycje zatrudnienia przy możliwości równie wysokich zarobków. Wówczas to Witold Czartoryski, wnuk księcia Adama Czartoryskiego, jako inwestor w przemyśle górniczym i wydobywczym w północnej Francji, zaproponował współudziałowcom zatrudnienie polskich górników. Propozycja okazała się interesująca z uwagi na znajomość zawodu i doświadczenie kandydatów nabyte w kopalniach niemieckich. Pracodawcy oszczędzali w ten sposób na kosztach szkolenia nowo zatrudnionych. Polacy mogli przyjeżdżać do kopalń francuskich sami lub z rodzinami. Zatrudniani byli najczęściej na tych samych warunkach co górnicy francuscy. Przedsiębiorstwa francuskie wynajmowały dla nich mieszkania i ustalały wynagrodzenie w zależności od posiadanego poziomu kwalifikacji zawodowych. Polacy z Westfalii byli ostatnimi uprzywilejowanymi górnikami, zatrudnionymi w sposób tradycyjny przez francuskie kampanie górnicze do 1914 r.6 Źródła francuskie szacują ich liczbę w okresie do wybuchu wielkiej wojny na 620 aktywnych zawodowo, którzy z rodzinami tworzyli mniej więcej dwutysięczną grupę imigracji zarobkowej7.

W tym samym czasie, tj. na początku XX w., Jan Stapiński, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego okręgu lwowskiego do parlamentu austriackiego, a zarazem redaktor naczelny gazety "Przyjaciel Ludu" zaczął propagować wśród młodzieży galicyjskiej wyjazdy na prace sezonowe do Francji. Do realizacji tego projektu powołano Comité d'émigration de Galicie, któremu później nadano nazwę Société polonaise d'émigration (Polskie Towarzystwo Emigracyjne). Następnie przekształcono PTE w Société populaire polonaise d'émigration, by na koniec roku władze Lwowa mogły powołać organ publiczny pod nazwą Office central de placement (Centralny Urząd Pracy). Na koniec Galicyjska Służba Emigracyjna doszła do porozumienia z Francuskim Stowarzyszeniem do spraw Rolnictwa. W rezultacie w 1909 r. otworzono w Nancy pierwszą agencję pod dyrekcją Maurycego Madurowicza, zajmującą się emigracją polskich robotników rolnych. W wyniku tej umowy w latach 1909-1914 przybyło w rejony Meurthe-et-Moselle i Nord-Est około 10 tys. robotników rolnych z terenów polskich zajętych przez Austro-Węgry8. Robotnikom rolnym z opieką duchową pośpieszyło Polskie Towarzystwo Emigracyjne z Krakowa, które w 1909 r. wysłało do Francji ks. Jakuba Górkę z diecezji tarnowskiej9.

Nowo przybyła do Francji, piętnastotysięczna grupa Polaków wszystkich kategorii społecznych utworzyła kolonie polskie, które bardzo szybko zorganizowały swoje życie socjalne. Z pomocą finansową pośpieszył im wspomniany już książę Witold Czartoryski, a w działalności organizacyjnej wspierał ich Stefan Rejer, pierwszy prezes działającego od 1911 r. Polskiego Zjednoczenia Zawodowego we Francji. W listopadzie 1910 r. Czartoryski świadom braku możliwości nauki w języku polskim na terenie Niemiec założył i sfinansował przy aprobacie rządu francuskiego pierwszą szkołę podstawową w Lallaing. Funkcjonowała ona na zasadzie kilku spotkań w tygodniu z dziećmi polskimi. W pierwszym roku były to raczej kursy wyrównawcze z uwagi na opóźnienia edukacyjne dzieci przybyłych z Westfalii. W tym samym roku w koloniach polskich zaczęło działać kilka punktów towarzystwa gimnastycznego "Sokół". W 1913 r. w departamencie Nord odbył się pierwszy kongres "Sokoła" w gminie Lallaing10.

Równocześnie powstała przy pomocy Józefa Skrochowskiego i księcia Witolda Czartoryskiego pierwsza organizacja katolicka. Książę pokrył koszty pobytu w kolonii polskiej pierwszego księdza, który przybył z Krakowa. Mocno podkreślano wówczas związki przybywających Polaków z Kościołem. Było to, jak sądzę, działanie konieczne z uwagi na nieprzyjazne nastawienie ludności miejscowej, która najchętniej widziałaby wyjazd z ich terenu polskiej imigracji zarobkowej. Robotnicy francuscy obawiali się bowiem konkurencji na rynku pracy i spadku wynagrodzeń.

Po śmierci Witolda Czartoryskiego w październiku 1911 r. część jego interesów związanych z przemysłem górniczym przejął jego brat Adam Ludwik Czartoryski11. Na nieco mniejszą skalę, ale Adam Ludwik Czartoryski kontynuował projekty społeczno-edukacyjne swego brata.

Następna fala polskiej emigracji zarobkowej do Francji napłynęła po zakończeniu działań zbrojnych nazwanych we Francji La Grande Guerre. Nazwanie I wojny światowej wielką wojną wynikało ze strat, jakie Francja poniosła podczas trwania tego konfliktu. Kraj ten poniósł olbrzymie straty ekonomiczne, ale przede wszystkim zginęło 10,5 proc. populacji męskiej czynnej zawodowo, czyli 1,4 mln osób12. Wobec rozmiaru strat rząd francuski zmuszony został do szukania siły roboczej w krajach sojuszniczych. W tym celu we wrześniu 1919 r. doszło do porozumienia francusko-polskiego, na podstawie którego strona polska zezwoliła stronie francuskiej na werbowanie polskich obywateli. W pierwszej kolejności werbunek przy pomocy konsulów polskich rozpoczęto w Essen i Düsseldorfie, a następnie w innych miastach Westfalii i w Polsce13.

W wyniku tego porozumienia emigracja polska w ciągu 15 lat wzrosła niemal dziesięciokrotnie, z 45 766 w 1921 r. do 422 694 w 1936 r.14 W celu zapewnienia jak najlepszych warunków socjalnych przybywającym do Francji robotnikom dochodziło do konferencji międzyrządowych, w których rezultacie podpisywano stosowne protokoły w latach 1922, 1924, 1925, 1928, 1929, 1930 i 193115.

Żołnierze polscy w dwóch konfliktach światowych

Wybuch I wojny światowej wzmógł nadzieję ludności polskiej rozproszonej po niemalże całym świecie na odzyskanie przez ojczyznę niepodległości. Znajdująca się na emigracji inteligencja polska zaczęła zabiegać u przywódców krajów takich jak Stany Zjednoczone Ameryki czy Francja o pozwolenie utworzenia armii polskiej, aby ziścić ponadstuletnie dążenia narodu polskiego do własnej państwowości.

W początkowej fazie wojny rząd francuski nie mógł zgodzić się na organizację samodzielnej armii polskiej na swoim terenie, wziąwszy pod uwagę sprzeciw Rosji, która była członkiem ententy i nie wyrażała zgody na powstanie tego typu polskiej formacji wojskowej. Niemniej jednak około 2 tys. wolontariuszy z imigracji polskiej wcielono do francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Część z nich została przeszkolona w Bayonne i uformowała odrębną jednostkę wojskową. Oni jako pierwsi na froncie zachodnim poszli w bój pod sztandarem polskim z białym orłem na czerwonym tle. Walczyli dzielnie w okolicach Arras, gdzie w ciężkich bojach wykrwawili się i przeszli do historii jako bajończycy16.

Następnie po wycofaniu się Rosji z ententy i przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny utworzono we Francji liczącą około 65 tys. żołnierzy armię polską. Rekrutowano doń nie tylko miejscowych Polaków, ale również polskich ochotników przybyłych do Francji z kilku innych krajów, nawet zamorskich czy też jeńców wojennych z armii niemieckiej i austro-węgierskiej. Dowództwo powierzono gen. Józefowi Hallerowi17. Po zakończeniu działań wojennych żołnierze ci tworzyli organizacje kombatanckie oparte na silnym poczuciu braterstwa broni, które pozwoliło Polsce i wielu innym narodom europejskim zrzucić jarzmo niewoli.

Po tej tragicznej wojnie miał nastąpić wieczny pokój, lecz tak się nie stało. Jeszcze się Europa na dobre nie odbudowała, a już musiała przygotowywać odzew na niezadowolenie z postanowień traktatu wersalskiego wśród przegranych w pierwszym konflikcie zbrojnym. Na domiar złego w 1936 r. w Hiszpanii rozpoczęła się wojna domowa. Przystąpili do niej m.in. ochotnicy z Polski, którzy zgłosili się do tworzących się Brygad Międzynarodowych. Jednak we wrześniu 1938 r. szef rządu republikanów Juan Negrin ogłosił, że wycofuje Brygady Międzynarodowe z walki. Ochotnicy z Polski pozostali bez możliwości powrotu do kraju z powodu pozbawienia ich obywatelstwa przez rząd II RP za udział w wojnie po stronie republikanów18. Z tego powodu spora grupa komunistów polskich walczących w Hiszpanii znalazła schronienie w południowej Francji. Wybrali ten kraj, wziąwszy pod uwagę zgodę rządu francuskiego, opiekę gwarantowaną rannym oraz wspólnotę losów, a zwłaszcza fakt, że duża grupa walczących w Hiszpanii Francuzów pochodziła właśnie z robotniczej emigracji polskiej19.

Zarówno w czasie I wojny światowej, jak i podczas II wojny światowej Polska z Francją stały na ogół po tej samej stronie, tj. wśród przeciwników i bojowników przeciw żywiołowi niemieckiemu i komunistycznemu. Po tragedii wrześniowej 1939 r. armia polska odradzała się ponownie na ziemi francuskiej. Tam też dokonano powołania prezydenta i stworzono nowy rząd II Rzeczypospolitej. Choć walki na ziemi francuskiej z koalicją niemiecko-włoską trwały tylko od 10 maja do 21 czerwca 1940 r., to części obu sojuszniczych armii, każda ze swym dowództwem niepogodzonym ze zwycięstwem faszystowskim, przedostawały się na ziemię brytyjską. Odtąd w Londynie tworzono nowe plany i układy polityczne oraz wspólnie ustalano sposoby odtworzenia i przeorganizowania sił, aby ruszyć po zwycięstwo nad agresorami20. Jednak nie wszystkim żołnierzom polskim udało się opuścić Europę kontynentalną i przedostać do Wielkiej Brytanii.

Polskie obozy we Francji i w krajach ościennych

Po francuskiej klęsce czerwcowej z 1940 r., kapitulacji i podjęciu kolaboracji z okupantem przez rządowy obóz Vichy i jego zwolenników pośród Francuzów część żołnierzy polskich zdołała przedostać się do Szwajcarii czy Hiszpanii jako krajów przejściowych. Część drogą morską ewakuowała się za rządem II RP do Wielkiej Brytanii. Inni natomiast (z różnych powodów) zostali skoszarowani w obozach pracy na terenie Wolnej Francji lub weszli w kolizję z nowym prawem francuskim i odsiadywali wyroki w miejscowych więzieniach, zamiast walczyć na froncie z wrogiem, nie rozumiejąc przyczyn swojej niedoli oraz postawy Francuzów.

Ludność francuska, w znacznej mierze wyczerpana trudnościami i walką z o wiele silniejszym wrogiem, przyjęła z ulgą decyzję o zawieszeniu broni podjętą przez rząd marszałka Philippe'a Pétaina z 17 czerwca 1940 r. Natomiast wśród jednostek polskich walczących w tym czasie w Wogezach i Lotaryngii u boku armii francuskiej zapanowała wściekłość i chęć kontynuowania walki. Widząc to, zarówno żołnierze francuscy, jak i lokalna ludność przeciwstawiali się zamiarom żołnierza polskiego do czasu ogłoszenia rozkazu "4444" 21 czerwca 1940 r.21

Sytuacja pogorszyła się dodatkowo w połowie lipca 1940 r. po ogłoszeniu zakazu opuszczania terenu Francji Polakom w wieku 19-40 lat. W niektórych przypadkach losy żołnierzy czy partyzantów polskich kończyły się tragicznie. Taki los spotkał m.in. żołnierzy polskich aresztowanych we wrześniu 1940 r. w Lyonie i osadzonych w tamtejszym Fort de la Duch?re. Żołnierze francuscy pod dowództwem kapitana armii francuskiej podległej rządowi Philippe'a Pétaina, gorliwie przestrzegający rozejmu, bili i poniżali Polaków. Podobny los spotkał siedmiu oficerów polskich, którzy na opłaconym jachcie chcieli uciec z Marsylii do Gibraltaru. Po trzech dniach żeglowania znajdowali się ciągle w okolicach ujścia Rodanu, gdzie zainteresowała się nimi straż przybrzeżna. Po doprowadzeniu jachtu do portu wojennego Port de Bono na pasażerów czekała policja, która obeszła się z nimi w sposób brutalny. Po trzech dniach przewieziono ich skutych kajdanami pociągiem przez Marsylię do więzienia w Aix-en-Provence. Następnie były przesłuchania, cele więzienne, rozprawy sądowe i wyroki. Proces m.in. polskich oficerów i ich żon zakończył się 3 stycznia 1941 r. Oskarżeni mieli być wolni po opłaceniu niskich grzywien, jednak po spełnieniu tego warunku nie zostali wypuszczeni na wolność. Trzy dni później siedmiu oficerów zakutych w kajdanki przewieziono do obozu w Verne, a żony do obozu w Rienmos22.

Jeszcze tragiczniejszy los spotkał Victora Dojlidę, młodego Polaka zwanego "Dzikusem", który w 1940 r. w wieku 16 lat wstąpił do Francs-tireurs et partisans - Wolnych Strzelców i Partyzantów - i działał przeciw okupantom w swoim rejonie północnej Francji. W lutym 1944 r. został ranny, następnie osądzony i skazany na więzienie przez sąd Vichy, a na koniec przekazany Niemcom. Osadzono go w obozie Struthof, skierowano do pracy w kamieniołomach w Alzacji wcielonej wówczas do Rzeszy, następnie przewieziono do obozu w Dachau, a na koniec przeniesiono do obozu Buchenwald. Po wojnie przez lata Dojlida próbował dochodzić prawdy o tamtych wydarzeniach, podważał autorytet władz, negował francuską rzeczywistość powojenną. Niepokorny, a nawet rebeliancki charakter "Dzikusa" spowodował, że amnestia dla więźniów politycznych ogłoszona w 1981 r. przez socjalistycznego prezydenta François Mitteranda nie objęła go, gdyż uznano go za recydywistę. Dopiero w 1994 r., w wieku 68 lat, opuścił na stałe mury francuskich więzień, aby zakończyć życie trzy lata później, w 1997 r.23

Jedną z przyczyn tych niejednokrotnie tragicznych losów uchodźstwa polskiego we Francji latem 1940 r. było pozostawienie żołnierzy, często z rodzinami, samym sobie. Potwierdzenie tego stanu rzeczy można znaleźć m.in. w sprawozdaniu prałata Zygmunta Kaczyńskiego, jakie złożył prezydentowi Władysławowi Raczkiewiczowi po powrocie z Francji w połowie października 1940 r.: "wśród uchodźstwa i emigracji wytworzył się bardzo krytyczny pogląd na sprawę ewakuacji wojska z Francji, na działalność ministra skarbu, który pozostawił żołnierzy i uchodźców bez środków, na ministerstwo opieki społecznej, które nie zostawiło pełnomocników, wreszcie na nasze placówki dyplomatyczne i konsularne, które zdaniem uchodźstwa opuściły Francję bez potrzeby i jakiegokolwiek nacisku w tym kierunku ze strony rządu francuskiego, a powróciły za późno, zmarnowawszy w ten sposób okres, w którym uzyskanie pomocy rządu francuskiego tak przy ewakuacji, jak i uporządkowaniu warunków uchodźstwa, było nietrudne. Wojskowi odnoszą się szczególnie ujemnie do gen. Juliusza Kleeberga, attaché wojskowego, któremu zarzucają bezczynność i nieumiejętność organizacji ewakuacji oraz karygodny formalizm w chwilach wymagających energii i szybkiego działania"24.

Można domniemać, że część opinii z tego sprawozdania jest zapewne przesadzona i sformułowana przez ludzi rozgoryczonych czy osamotnionych przez polskie władze na terenie obcego państwa. Nie można jednak wykluczyć, że zaistniał spory bałagan organizacyjny wywołany działaniami wojennymi podczas wycofywania się osamotnionych oddziałów polskich z terenów walki.

Żołnierze polscy pozostali we Francji po jej kapitulacji w 1940 r. zostali w znakomitej większości wcieleni do kompanii pracy (Groupes des travailleurs étrangers) we francuskiej wolnej strefie. Kompanie pracy powstały na mocy ustawy z 27 września 1940 r. i miały de facto charakter obozów pracy25. Stały się być może zalążkiem powojennych 26 obozów pracy dla żołnierzy i ludności cywilnej pochodzenia polskiego różnych wyznań26. W grupie tej znaleźli się żołnierze z 1. Dywizji Grenadierów, którzy zaprzestali walk pod Saint Dié, 2. Dywizji Strzelców Pieszych (Polskich) spod Belfort, 10. Brygady Kawalerii Zmechanizowanej (Brygady Pancernej27) spod Dieuze oraz podhalańczycy ze środkowej i południowej Francji. Zatem chodzi tu o te jednostki, które w większości nie zostały ewakuowane.

Po 1940 r. terytorialne położenie francuskich obozów pracy, gdzie znaleźli się polscy żołnierze, można określić następująco:

Kompanie-obozy (GTE) w północnej strefie wolnej Francji nr 866 w Meillant (departament nr 18 - Cher) do stycznia 1943 r., następnie wcielony do GTE nr 931 w Montgivray, nr 863 w Clocher (departament nr 23 - Creuse), nr 931 w Montigivray (departament nr 36 - Indre), nr 861 w Bourbon l'Archamboult (departament nr 03 - Allier), nr 951 w Bournets-de-Chirat28 (departament nr 03 - Allier) do lutego 1944 r., następnie wcielony do GTE nr 91 w Saint-Pourçain w tym samym departamencie, nr 662 w Ambert (departament nr 63 - Puy-de-Dôme), nr 417 w Mauriac (departament nr 15 - Cantal), poprzednio nr 864 w tej samej miejscowości, nr 508 w Cajarc (departament nr 46 - Lot; Polacy dotarli tam w lutym 1944 r.); Kompanie-obozy (GTE) we wschodniej strefie wolnej Francji nr 973 w Serri?res-en-Chautagne (departament nr 73 - Savoie)29, nr 10 865 w Riouperoux (departament nr 38 - Is?re); Kompanie-obozy (GTE) w południowej strefie wolnej Francji nr 805 w Grand-Combe (departament nr 30 - Gard), nr 803 w Beaucaire (departament nr 30 - Gard), nr 801 w Montmirail (departament nr 84 - Vaucluse)30, nr 148 Montmirail (Montmeyan), przeniesione do Carpentras w departamencie nr 84 - Vaucluse, a następnie do Le Pontet w tym samym departamencie, nr 804 w Saint-Marthe (departament nr 13 - Bouches-du-Rhône), zlikwidowany 15 stycznia 1943 r., nr 806 w Montmirail (Montmeyan; departament nr 84 - Vaucluse), włączony następnie do GTE nr 804 w Saint-Marthe; Kompanie-obozy (GTE) w zachodniej strefie wolnej Francji nr 862 w Montestruc-sur-Gers (departament nr 32 - Gers), przemianowany następnie na GTE nr 541, Centrum Demobilizacyjne w Auch (departament nr 32 - Gers), zajmujące się powracającymi z niewoli niemieckiej jeńcami polskimi, kierujące ich do kompanii pracy bądź do schronisk.

Jednak znaczna większość Polaków, wśród nich także byłych żołnierzy, pozostała poza tymi obozami i musiała sobie poradzić w nowych okolicznościach31. Polskim zwierzchnikiem wojskowym Towarzystwa Opieki nad Polakami we Francji, zwanym po francusku Interpr?te général (główny tłumacz), był - od chwili rozpoczęcia działalności do grudnia 1942 r. - gen. Juliusz Kleeberg. Następnie działalność tę kontrolował płk Józef Jaklicz, a po jego przedostaniu się przez Hiszpanię do Anglii, w maju 1944 r. nadzór przejął płk Kazimierz Gaberle. Ponadto Dział Kombatantów utrzymywał stałą łączność z kpt. Marcelem L'Hôpitalierem będącym wówczas dyrektorem Organu Likwidacyjnego Armii Polskiej (Organe de liquidation de l'armée polonaise) w miejscowości Mirand w departamencie nr 32 - Gers. W charakterze przedstawiciela wojska polskiego przydzielono do tego organu por. Fudakowskiego32.

Tabela 1. Stan liczbowy polskich wojskowych w kompaniach pracy i ośrodkach pomocy we francuskiej strefie wolnej w latach 1941-194433

Data

Liczba

rezerwistów

Liczba

szeregowych

1 września 1941 r.

-

3099

1 września 1942 r.

-

2349

1 listopada 1942 r.

62

1710

1 lipca 1943 r.

38

1562

1 stycznia 1944 r.

31

2279

1 maja 1944 r.

28

1601

Stan osobowy w obozach pracy GTE podczas wojny sukcesywnie się zmniejszał, m.in. w wyniku ciągłych ucieczek do polskich jednostek wojskowych w Anglii lub do ruchu oporu we Francji. Następną przyczyną było wyczerpanie organizmów spowodowane nadmierną pracą w warunkach wojennych, a zarazem więziennych. Wycieńczeni żołnierze jako niezdolni do pracy byli kierowani do szpitali lub schronisk. W styczniu 1944 r. na 2279 żołnierzy przebywających w obozach pracy dożywianych było około 600, czyli ponad jedna czwarta34.

W ostatnim okresie działalności obozów, w grudniu 1943 r. do opieki nad kombatantami włączyła się Rodzina Wojskowa, na czele której stała generałowa Halina Kleebergowa. Obejmowała ona swoją opieką około 250 osób35. Wcześniej Rodzina Wojskowa zajmowała się głównie członkami rodzin pozostawionymi we Francji przez żołnierzy, którzy przedostali się do wojska polskiego w Wielkiej Brytanii lub zostali internowani w Szwajcarii. Po zakończeniu II wojny funkcjonowało ogółem 26 obozów dla żołnierzy i ludności cywilnej pochodzenia polskiego36.

Zwycięski koniec II wojny światowej w 1945 r. był niewątpliwie przełomem w historii dwudziestowiecznej Europy. Wyniszczona i targana silnymi konfliktami wewnętrznymi Francja37 znalazła się zarazem na arenie międzynarodowej w sytuacji kraju zwycięskiego, przyjmującego obcokrajowców, którzy zostali rzuceni na jej ziemię w czasie działań wojennych. W okresie powojennych trudności politycznych i społeczno-gospodarczych, w tym ogromnych europejskich ruchów ludności, na ziemi francuskiej znalazło się przejściowo wiele setek tysięcy osób rozmaitych narodowości. Wśród nich byli polscy robotnicy przymusowi z terenów Rzeszy, polscy żołnierze z francuskich obozów pracy, dipisi (od displaced persons - osoby przemieszczone), czyli więźniowie z byłych niemieckich obozów tak jenieckich, jak i koncentracyjnych, byli żołnierze Wehrmachtu, a także robotnicy z organizacji Todt zatrudniani przy wznoszeniu niemieckich fortyfikacji wojennych. Znajdowali się tam też żołnierze Brygady Świętokrzyskiej, która przez Czechosłowację dotarła do Niemiec. Amerykanie potrzebujący wartowników do pilnowania m.in. obozów, zapasów żywności czy zakładów pracy, po sprawdzeniu personalnym przeszkolili ludzi w odpowiednim zakresie i zatrudnili w charakterze wartowników pod własnym dowództwem38.

Wszystkich tych, którzy przeżyli koszmar wojny poza granicami Polski, razem z tymi, którzy uciekli z "demokratyzującej się" Polski do Francji w połowie 1945 r., było razem około 500 tys.39 Wśród całej tej masy ludzkiej znajdowali się przedstawiciele wszystkich środowisk i kręgów polskiej emigracji, a więc dyplomaci, inteligenci, robotnicy i rolnicy z okresu międzywojennego oraz ci, którzy znaleźli się we Francji nie z własnej woli40, lecz w wyniku prowadzonej przez okupanta akcji przesiedleńczej z zachodniej Polski do północno-wschodniej lub centralnej Francji (np. przesiedlenia robotników do wschodniej Francji z Kraju Warty41). Francja znalazła się pośród tych krajów, które zostały bezpośrednio dotknięte działaniami wojennymi w latach 1940-1945, poniosły znaczne straty materialne i niematerialne. Nadto państwo przeszło wstrząsy od 1940 do 1945 r., prowadzące w konsekwencji do zasadniczych przemian społeczno-ustrojowych w okresie powojennym42.

Dla obywateli polskich (czy szerzej - osób pochodzenia polskiego), niezależnie od ówczesnego ich miejsca pobytu, zakończenie wojny oznaczało olbrzymie zmiany terytorialne, polityczne, społeczno-ekonomiczne i kulturowe, by nie powiedzieć moralne, w dawnej i być może nowej ojczyźnie, jaką były dla nich Polska i Francja. Przełom ten łączył się zatem z trudnymi, indywidualnymi wyborami życiowymi zwłaszcza dla tych, którzy wcześniej wybrali życie na emigracji lub opuścili Polskę w trakcie wojny, by walczyć z nazizmem lub komunizmem.

Dalsza część w wersji pełnej