Dywan wschodni. Egipt - Antoni Lange

Kup ebooka

4.31 zł
3.71 zł (4,31 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

HYMN DO NILU

 

Chwała tobie, o Nilu! chwała ci, Apisie!

Ty, który jesteś władcą i królem ziemi naszej

I który jesteś źródłem żyzności Egiptu,

Z nieznanego mroku wypływasz tajemnicą osłonięty

W dniu, który bogowie i ludzie zawsze błogosławią!

Pola i ogrody, które rozpostarł dokoła Ra,

Aby istoty żyć w nich mogły - ty, Nilu, przesycasz wodą!

Ziemię naszą jako trunkiem upajasz wilgocią,

Niewyczerpany, niewysączony,

Wiekuiste źródło soków życia oraz życia!

Władco ryb, kiedy rozpętasz swoje fale

I kiedy rozpotopisz się dokoła,

Ptak wszelki wie, że ziarno go czeka obfite!

Ty jesteś ojcem zboża, tyś jest źródłem jęczmienia,

A tak uwieczniasz świątynie naszych bogów.

Gdybyś zaniedbał swego trudu,

Omdlałoby i zgorzało wszystko co żyje,

I bogowie w niebie doznaliby cierpień

A gdy bogi cierpią,

Ludzkie twarze zamierają,

Trzody na ziemi niszczeją;

Wielcy i mali widzą idący ku sobie skon.

Lecz gdy nastaje ów dzień błogosławiony przez bogów i ludzi, -

Gdy Nil rozszerza swą potęgę i swój ogrom -

Gdy przenika swą wilgocią w sąsiednie czarnoziemy -

Wszystko się zmienia, gdyż wonczas Nil jest jak Num (stwórca).

Wszystkich oświeca, wszystkich orzeźwia,

Wszystkich ożywia i pożywia.

 

Ziemia weseli się przezeń, rumiana od promieni słońca i pełna soków Nilowych.

On jest stwórcą wszelkiej rzeczy dobrej -

Działa z mocą a bez odwłoki -

Po całym rozlewa się Egipcie.

Napełnia wszystkie spichrze,

I strzeże dobrobytu nędzarzy.

Wszystkie pragnienia zaspokaja,

Jako niewyczerpany jest w swej obfitości,

Tak niezmordowany w swej dobroczynnej pracy dla nas.

I wciąż w swojej świętej łodzi powraca do nas. -

Nie znajdziesz nigdzie jego posągów,

Ani wężem złotym głowy jego nikt nie wieńczy;

Bo nikt go nie ogarnie wzrokiem,

Ani też nikt mu nie służy,

Ani też nikt ofiar mu nie składa.

Próżno go wzywać, gdyż wezwań on nie słyszy,

Niewzywany działa i dobro czyni;

Nikt nie zna jego źródeł pierwotnych,

Żadne czarodziejstwo tajemnicy tej ci nie odkryje -

O Nilu, kto przeniknął serce twoje?

Starcy i młódź hołd ci składają,

Jako swemu monarsze...

Ty niezmienne ogłosiłeś wyroki

Dla Egiptu górnego i dolnego -

Czuwasz, aby śmiertelny nie płakał,

Aby dobytek jego w nicość nie zapadał,

Aby z małej ilości owszem rosła wielka ilość.

Ty jesteś władcą prawa,

Jesteś mocarzem sprawiedliwości,

Gdyż - czy to słyszysz modły ludzkie czy ich nie

słyszysz,

Zawsze rozlew w określonej sprawujesz porze.

Wierzą ludzie, że swą złotodajną ręką -

Wszystko przetwarzasz w złoto;

Lecz nie złoto, nie drogie kamienie nas żywią -

Żywi nas, moc nam daje - zboże, dziecię twoje!

Harfa brzmi ci pieśnią uroczystą,

A pieśń z klaskaniem rąk się łączy -

 

My - dzieci twoje, my synowie Nilu

Hołd ci składamy, wysławiamy ciebie.

Ty jesteś ozdobą świata...

Złota barka twoja płynie przed śmiertelnikiem -

Jagniętom i krowom przynosi pożywienie -

Niechaj że się święci wylew Nilu!

Ofiary składajmy jego potędze -

Woły i jagnięta - -

Ptactwo przeróżne -

Antylopy lekkonogie z gór dalekich -

Ogień czysty w ofierze ci składajmy -

Bywaj, Nilu, niechaj bogowie okryją cię swem dobrodziejstwem!

 

 

EGIPT

 

Z literatury egipskiej - w ścisłem tego słowa znaczeniu, pozostało nam niewiele. Być też może, było jej nie wiele. Posiadamy trochę powiastek, trochę pieśni ludowych, wreszcie utwór pośredni między kroniką a eposem, znany pod nazwą Ramesseida, dzieło rzekomo Pentaura; niektórzy widzą w tym poemacie egipskim pierwowzór Iliady.

Należy przypuszczać, że literatura egipska, jaka nam pozostała - hieratyczna, kapłańska, zaklinawcza, mitologiczna i teologiczna - nie obejmowała całego życia Egipcyan. Dusza Egipcyan była zdaje się bezwzględnie opętana sprawą śmierci i nieśmiertelności; wszystkie "Księgi Umarłych", hymny do bogów i t. d. poruszały przedewszystkiem tę, a nie inną sprawę. Ale skąd inąd wiemy, że Egipcyanie byli bardzo weseli; że Egipcyanki były bardzo namiętne i w sztuce miłości wyćwiczone; że rozmyślając ciągle o śmierci, Egipcyanie kochali życie. Kielichy, w których pijali wino na ucztach, miały zawsze na sobie trupią głowę; nie znaczyło to jednak Memento mori, ale właśnie Carpe diem, bo śmierć nadchodzi rychło.

Mimo to ostatecznie tajemnica śmierci i połączona z nią obrzędowość nadała wyraz religijno-grobowy większości pomników literackich Egiptu.

To co się zowie poezyą, liryką, dramatem albo lekceważono i nieprzechowywano tego w Egipcie, albo też było nieznane, choć zapewne misterya egipskie, jak misterya greckie - były połączone z widowiskami charakteru dramatycznego. Ale my ich nie znamy. - Znamy natomiast egipską powieść: są to właściwie baśni, klechdy, skazki tego samego typu, z którego powstały historye 1001 nocy. Obok filozofii śmierci Egipcyanie uprawiali magię, czarnoksięstwo: w nowelach egipskich czynnikiem głównym jest magia. Treść tych baśni jest w gruncie ta sama, co w klechdach, jakie nam opowiadały nasze niańki: są to pierwiastki prawieczne fantazyi ludzkiej. -

Czysto ludzki, bardzo powszechny mają charakter egipskiej erotyki.

Dajemy tu z pism egipskich: 1) Wyimki z "księgi Umarłych" i Hymny do Bogów.

2) Poemat Pentaura o Ramzesie.

3) Dwie pieśni miłosne. -

Nadto zaś dwa urywki z późnej literatury egipskiej z II w. przed Chr. i I po Chr. - Są to 4) wyimki z egipskiej "Księgi Mądrości", oraz 5) fragment ze sławnej księgi Hermes Trismegistos: jakkolwiek napisana po grecku, jest to księga egipska i wiąże się z tradycyą egipską; wpływ judaizmu i chrześcjaństwa, filozofii greckiej i gnozy - jest tu widoczny. - W Księgach Mądrości", które pochodzą z II w. przed Chr. można widzieć szczególne przeczucia Chrześciaństwa, a jeden urywek jest właściwie z I w. po Chr. kiedy Chrześciaństwo zakwitało w Egipcie - i nie bez jego wpływów powstawały nowe pisma koptyckie. -