Dywan perski. Antologia arcydzieł dawnej poezji perskiej - Antologia

Kup ebooka

8.00 zł
6.88 zł (8,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Abu'Lkasim Firdusi

(Abu'l-Kasim Mansur Tusi Firdawsi, albo Hak?m Abu'l-Q?sim Firdaws? T?s? zwany Ferdousi bądź Firdausi (ok. 935 - ok. 1020)
to najbardziej znany perski poeta, autor eposu Szahname (Księga królów) - przyp. red.)

 

SZACH-NAMEH.

 

(Z PRZEDMOWY).

JAK UŁOŻONĄ ZOSTAŁA TA KSIĘGA.

 

Dawne powieści śpiewały rapsody:

Żadnej nie minął wieszcz sprawy dostojnej.

Ja ci na nowo witeziów przygody

Powiem - i niegdyś opiewane wojny.

Wszystko już inni powiedzieli wprzódy,

Zrywając z drzewa wiedzy owoc hojny:

Lichej zaś mocy duch mój czy się wedrze,

By zerwać owoc na tym bujnym cedrze?

 

Lecz i ten, co się zatrzyma w cigęzi,

Próżny jest klęski pod wysokiem drzewem.

Może zasiędę na niższej gałęzi

Cyprysu, wiatrów muskanej powiewem,

Tak iż z tej księgi królów i witęzi

Pamięć o sobie zostawię swym śpiewem?

Słów moich kłamstwo ani fałsz nie mroczy,

Chociaż nie każdy taką drogą kroczy.

 

A jeśli słuchacz znajdzie się i taki,

Co będzie słowa me brał jako baśni,

Niechaj rozsądnie baczy lotne ptaki

Mych słów, co płyną nie dla wszystkich w jaśni

Że jeśli tutaj widzi jakie braki,

To mu się obraz wykładem rozjaśni.

Bierz, jak ci dają. Lub, jeśli kto woli,

Niech tu w legendach poszuka symboli.

 

Istniała niegdyś księga - niemal święta,

W której spisano rozliczne powieści.

Każdy z Mobedów chowa jej fragmenta,

Każdy Pehlewan znał nieco z jej treści.

Był rycerz z rodu Dikhan; ów pamięta

Niejedno co się w starej księdze mieści.

Mądry był, mężny - a podania sławne

Kochał i zbierał pieśni starodawne.przełożył Antoni Lange (1861 lub 1863-1929).

Wprowadzenie

Literatura perska - dzieli się na dwa niezmiernie ostro oddzielone okresy. Pierwszy to prastara literatura zendzkim, odwiecznym pisana językiem, z X lub IX w. przed Chr.; druga to nowoperska poezya, która zakwitła w X-XII w. po Chrystusie; jest to język nowoperski, bardziej różny od starego, niż francuski od łaciny; raczej stosunek jego do dawnej mowy porównać można z angielszczyzną w stosunku do starego narzecza Anglo-Sasów.

Jak zaś Hebrajczycy posiadali jedną tylko Biblię, tak Persowie mieli tylko jedną Zendawestę, i to była ich cała literatura. Ściśle biorąc - mało literacka. Starożytni Persowie nie byli obdarzeni bogatą fantazyą, a ich dualizm filozoficzny był nader sztywny i monotonny. Zendawesta niewiele posiada obrazów iście poetyckich (jak np. Wedy albo Biblia), natomiast jest to księga 10,000 przepisów.

Język Zendawesty, zwany Zend albo Alt-Baktrisch rychło zamarł, a na dworze Cyrusa już mówiono innem narzeczem: staro-perskiem.

Czy w tym języku istniały jakie utwory poetyckie - nie wiemy. Bądź jak bądź i ten język już po śmierci Aleksandra Wielkiego przestał istnieć i zaczął się przeradzać w inny - średnioperski, w różnych odcieniach, zwany pazend albo parsi albo huzwaresz lub najczęściej pehlewi czyli pehlewański. Tym językiem mówiono w Persyi prawie aż do czasów podboju ziemi Irańskiej przez Arabów i do wprowadzenia Islamu. Bądź jak bądź Firdusi język ten rozumiał, gdyż z baśni pehlewańskich korzystał, by je przerobić na język nowoperski.

Okres między Zendawestą a Firdusim nie był bezpłodny. Persya wystawiona na wpływy Babilonu, Indyi, Grecyi, Chrześciaństwa, Gnozy, Islamu - wsiąkała w siebie wszystkie wiary i filozofie, wszystkie materyały poetyckie. W języku pehlewańskim powstała bogata literatura, mająca na oku zarówno obronę wiary Zoroastra, jako też jej propagandę. Czciciele ognia w istocie byli w wojnie ze wszystkiemi innemi religiami. Stworzyli własną filozofię - a pominąwszy przekład Zendawesty na nowy język - ogłosili nadto Bundehesz t.j. Stworzenie, Dadistan i Dinik t.j. postanowienia religijne i t. d. Całkowity niemal zbiór ksiąg świętych pehlewańskich wydał Max Müller w swoich Sacred Books.

W owym dopiero okresie powstawać zaczęły pieśni rycerskie, podania quasi-historyczne - o królach, wojownikach, pehlewanach (t. j. bohaterach) i t.d. Tak więc rozwijała się powoli u Persów zdolność do fantazyowania. Były to, zdaje się księgi rzadkie, gdyż choć miłośnicy starożytności je zbierali, to jednak poginęły. Prawda, że języka naród już zapomniał. W urywku z Firdusiego, który tu podajemy, autor opowiada, z jakim trudem gromadził materyał do swej Szach Nameh. Widać jednak, że owe legendy w ścisłym były związku ze starą Zendawestą - i jeżeli często ludzie przerabiają herosów na bogów, to pehlewany z bogów robili ludzi. Istotnie np. walka Feriduna z Zohakiem u Firdusiego to taż sama walka, którą maluje Awesta jako walkę Thraetony z Dahaką - smokiem.

Dopiero najazd arabski, Islam, Koran - rozwinął wyobraźnię Persów do rozkwitu tak bujnego, że śród literatur średniowiecznych jest ona zapewne najbogatsza i najbardziej interesująca na Wschodzie.

Pominęliśmy tu cały okres pehlewański - i przeskakujemy wprost do XII wieku po Chr. Dajemy urywek z Szach-Nameh, z przedmowy. Pozwoliliśmy sobie przełożyć ten fragment strofą Króla-Ducha, gdyż o ile Król-Duch jest to polska Szach-Nameh, o tyle Szach-Nameh jest perskim Królem-Duchem. Następują dalej niesłychanie wytworne, skondensowane, pachnące, barwne poezye niezrównanych poetów jak Abu-Said, Saadi, Chakani, Dżelaleddin Rumi, Omar Khayyam, Hafiz i wielu innych, których każde słowo świadczy, że idą "z ojczyzny róż - Farsistanu".

Imiona tłumaczów są tu również godne uwagi, gdyż, oprócz Mickiewicza, mamy tu kilku, co wprost z perskiego tłumaczyli autorów, jak Samuel Otwinowski z XVII w., Kazimirski, Aleksander Chodźko (niestety nie podał on nazwisk autorów perskich, których tłumaczy), Wacław Rolicz Lieder i Tadeusz Miciński posiłkował się oryginałem perskim. Pozostałe przekłady dokonane są podług tłumaczeń niemieckich lub innych.

Szach-Nameh jest wierszowaną przeróbką z doskonałego przekładu francuskiego w prozie p. t. Le livre des Rois par Abou lkasim Firdousi, traduit et commente par Jules Mohl. Paris 1876. Korzystaliśmy też z tłumaczeń F. Rückerta oraz z angielskiego przekładu Omar Khayyama.

Antoni Lange