Dwupłat - Szymon Słomczyński

Kup ebooka

10.25 zł
8.51 zł (8,70 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Spis treści

Deadline

Pierwsza przyjemność

Wyprzedzanie

Lalkarstwo

Modelarstwo

Ostrzenie

Rozdzieranie

Arnulf, biskup Metzu

Święta Cecylia od magdalenek

Wigilia

Wielkanoc

Niewinne czarodziejki

Szerokie plany

Trójkąt

Czworokąt

Pięciokąt

Koło

Etyczne brudy i etniczne czystki

Żywe

Prapremiera

Monodram o spadochronie

Rewolwer

Pokrewne branże

Wolne

Zajęte

Studio

Obiektyw

Dwupłat

Drugi krąg

Teoria

Praktyka

Rzeźnia

Niezrównany

Rękodzieło

Meblarstwo

Dziczyzna

Juan Belmonte

Trekking

Direttissima

Wtórnik

Format

Kod bez buga

Kompozycja

Krążenie

Rewir

Północny

Superpozycja, ale ktoś

Interpretacja kopenhaska

Dron

Żelazna logika

Wilki, wilki

Zając

Wyspy Nonsensu

Niemal koniec, niemal bomba

Bonus

Przeniesiony z Montmartre

Pierwsza przyjemność

Jest się stamtąd, gdzie najwięcej grobów.

Mieszka w Krakowie, gdzie się urodził,

gdzie ukończył, gdzie nie pracuje,

gdzie właściwy urząd skarbowy. Tu wszyscy się znają,

zatem ma tysiące grobów, czyli naprawdę jest z Krakowa,

ale ma też groby w Łodzi, Baranowiczach, Szczecinie,

Włocławku, w Banbury (Oxfordshire), w Jacksonville

(Floryda), gdzieś w Georgii i na Oceanie Spokojnym.

Żałuje, że nie był na tym ostatnim.

Nie ma pojęcia, gdzie będzie miał najwięcej grobów

za jakiś czas - skąd wtedy będzie? Tymczasem

w testamencie zapisuje: spalić (nie wymaga,

żeby go pochowali z samochodem i dziewczyną),

rozsypać w rzece Białce, przy moście, tam, gdzie

w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym czwartym

była wyspa. Wolałby Pacyfik, ale to by drogo wyszło.

Uważasz, że nie wyjdzie? Przyłóż się staranniej

do aktu lektury -

jak nastolatka do pierwszej przyjemności

po wielkim poście, bo sobie obiecała,

że przynajmniej w wielkim poście

nie będzie tego robić. Myślała o tej czynności

"to", o tym miejscu "tam", lecz o dłoniach myślała

"dłonie", o palcach myślała "palce", a imię kolegi

z drugiej be wykrzyczała do lustra w łazience głośno

i wyraźnie - wprawdzie za lustrem kryli się

Humpty Dumpty, Królowa i Królik, ale

kolegi z drugiej be nie było tam wcale a wcale.