Wstęp
Co mnie natchnęło do napisania paru słów o Słowianach i ich wierzeniach? Zainteresowałem się wierzeniami naszych słowiańskich przodków, zaczynając od przeczytania książki "Mitologia Słowian" J. Bobrowskiego i M. Wrony, by zaspokoić swoją ciekawość. Mimo to moja ciekawość została tylko pobudzona, zacząłem sięgać do innych tego typu książek i innych źródeł. Nie ukrywam ze miedzy innymi korzystałem z również portalów takich jak wikipedia czy you tuba, które w dzisiejszych czasach można określić za portale śmieciowe, ponieważ każdy może tam wrzucić co chce i nie musi być to wcale zgodne z prawdą. Ale uznałem że warto poznać wiele punktów widzenia, uruchomić myślenie i wyciągnąć wnioski. Nie wiem czy mój punkt widzenia jest właściwy, podejrzewam że wielu będzie miało wręcz inne spojrzenie na te tematy niż ja, nie mam tytułu profesora czy też doktora, jestem zwykłym prostym człowiekiem, mam swój pogląd na świat jak każdy z nas, moim celem nie jest narzucić mojego punktu widzenia, tylko raczej przestawić pewne teorie, który można poddać dyskusji. Informacje na temat wierzeń słowian i polaków chcę porównać z naszą współczesną wiarę i wierzeniami naszych przodków, czym tak naprawdę się różnią. Wielu z nas Polaków posiada podstawową wiedze na temat naszej współczesnej wiary, a niestety mało z nas na temat wiary pogańskiej, która była wiarą naszych przodków. O tej wierzę nie wiele się mówi pomija się ją w szkołach mimo, że materiałów jest sporo, nie wielu jednak po nie sięga. Jest wiele dzieł, które nawiązują do wierzeń słowian, wiedza o bogach słowiańskich jest uboga i bardzo różniąca się w porównaniu z wierzeniami w demony i duchy, i właśnie szczątkowe informację otwierają horyzonty do głębokich przemyśleń, różnych poglądów i może nie warto kłócić się kto ma racje, tylko umieć przedstawić swoje stanowisko, a także przemyśleć, punkt widzenia innych niż nam narzucane. Poddam też dyskusji temat, który także poruszyli autorzy w książce "Mitologia Słowian", a mianowicie dlaczego w szkołach uczymy się o mitologii obcych kultur, a nie wspominamy o własnej, posiadamy na tyle wiedzę by umieć określić bogów słowian i ich wierzenia, nie w mniejszym stopniu niż mitologii greckiej, rzymskiej czy też egipskiej. A jednak ten temat jest dość znacznie pomijany dlaczego...?
I tu pozostawię Tobie czytelniku temat na przemyślenia. Przemyśl to teraz nie posiadając wiele wiedzy na temat wierzeń pogańskich i wgłęb się w lektury na temat pogańskiej wiary naszych przodków. Sprawdź co się zmieni w Twoich odczuciach...
Mam nadzieje, że moja książka zachęci Was do dalszego sięganie po tego typu lektury i poszerzania wiedzy o wierzeniach naszych przodków. Zdaje sobie sprawę z tego, że moja książka będzie kierowana raczej do nowicjuszy w tym temacie, niż tych którzy liznęli tej wiedzy więcej, chociaż może i oni zainteresują się moimi przemyśleniami.
Po krótkim wstępie pierwsze co chciałbym zrobić to przedstawić wam bogów, demony i duszki słowiańskie. Zacząłem od przedstawienia bogów tych najważniejszych, następnie skupiłem się na tych mniej ważnych, ale o których można znaleźć mniej lub więcej informacji. Ze względu na fakt, że wiele źródeł podaje różne informacje na temat tych samych bogów, postanowiłem przedstawić różne wersje i nie skupiłem mojej uwagi na tym by przedstawić bogów w swojej wizji, tylko raczej by przedstawić wiedzę jaką możemy znaleźć na temat bogów. Moim zdaniem czasem ta rozbieżność może pochodzić z faktu występowania różnych plemion słowiańskich oraz tego że w inny sposób postrzegały bogów i kultywowały swoją wiarę. Drugim powodem rozbieżności może być fakt przekazu wiary z pokolenia na pokolenie, z ust do ust. Nie wykluczam także tego, że może być to zły przekaz albo celowo zmieniony przez współczesnych odbiorców, manipulacja jest powszechnie znana i od wieków się ją stosuje, dlatego myślę że nie można dawać wiary wszystkiemu co usłyszymy lub przeczytamy, ale warto poddać informacje własnej analizie. Jak już wcześniej pisałem wierzenia w bogów mogły się zmieniać z pokolenia na pokolenie i zupełnie inaczej je interpretowali słowianie z IX w. i inaczej Polacy z XII, XIII czy też XVIII wieku. Dobrym przykładem na zmienność wiary jest tutaj wiara uznawana za naszą- Polaków czyli chrześcijanizm, który na przełomie wieków zmieniał się stosownie do czasów, choć chrześcijanizm opiera się gównie na Nowym Testamencie, który jest nie zmienny od IV wieku (Sobór Nicejski I), kiedy to powstał Nowy Testament, przynajmniej jak twierdzi Kościół Katolicki. Dlaczego uważam, że w IV wieku powstał Nowy Testament? Uczą nas, że powstanie Nowego Testamentu datuje się na I wiek n. e., do tego tematu powrócę w późniejszych rozdziałach książki. Wracając jednak do tematu zmienności wiary chrześcijańskiej, gdzie wyznawców z samego początku prześladowało się. Kilka wieków później chrześcijanie prześladowali innych miedzy innymi pogan, nawracali ich siłą na chrześcijaństwo, wyprawy krzyżowe, święta inkwizycja, papierze, którzy podpisywali wyroki śmierci. W współczesnych czasach wiara miłosierdzia, dlaczego taka zmienna...? Przecież cały czas opiera się na tym samym wyznaczniku czyli Nowym Testamencie inaczej mówiąc na naukach Jezusa, inna interpretacja czy może zmiana wraz z czasami i czy ten wyznacznik wiary chrześcijańskiej się zmieniał...???
Myślę, że na spekulację na ten temat będzie jeszcze czas, na pewno do niego wrócę. Wiele pytań, sporo zaskakujących faktów, które mimo wszystko męczą mnie do dziś, do wielu źródeł dotarłem, ale sam mam jeszcze wiele pytań, głód wiedzy nie został zaspokojony, a powiem więcej wraz z nowymi wiadomościami, pytań narastało. Nie wiem czytelniku czy Tobie wystarczy ta wiedza, którą chcę Tobie przekazać, czy sięgniesz dalej po inne informację, a może mój punkt widzenia będzie kolejnym, po który sięgasz, ale jeśli zaczniesz doszukiwać się informacji na tematy wierzeń naszych pradziadów, tematy słowian powiążą się z chrześcijaństwem czy też z innymi religiami. Uważam, że nie powinieneś bagatelizować tych powiązań i poznać choć namiastkę innych religi, a także poznać religię chrześcijańską. Jak sądzę większości Polaków po te inne źródło będzie sięgać, ludzi ochrzczonych, praktykujących czy niepraktykujących, tych którzy trwają w tej wierze i tych, którzy zeszli z tej ścieżki. Zobaczycie jak mało wiemy o chrześcijaństwie, ile faktów zostaje przed chrześcijanami ukryte. Ja przedstawiając swoją wiedzę będą dużo nawiązywał do wiary chrześcijańskiej, sięgał również do Starego i Nowego Testamentu, przedstawię swój punkt widzenia i swoje pewne wnioski oraz teorię, z którymi Ty czytelniku nie musisz się zgodzić, możesz je podważyć, masz swój rozum więc wyciągaj wnioski...
Tak jak już wspomniałem zacznę od przedstawienia bogów pogańskich, w późniejszych rozdziałach przedstawię święta pogan oraz ich symbole. Zrobię to w małej pigułce byś dostał wiedzę, która jest Ci potrzebna, chcąc poznać wiarę naszych pradziadów. Czy sięgniesz dalej to już zależy tylko od Ciebie...
Początki Chrześcijaństwa
.
Poświęcam jeden z rozdziałów wierze chrześcijańskiej dlatego, że uważam, że warto krótko wspomnieć o historii chrześcijaństwa i powiązaniach kościoła. Badając wiarę naszych przodków mimo wszystko będziemy natykali się na chrześcijaństwo, które jest naszą współczesną wiarą, mimo to że wielu współczesnych polaków odcina się od tej wiary, uważając siebie za ateistów, a każdy kto wyznaje jakąś wiarę jest dla nich zacofany. Osobiście uważam, że jednak wiara jest naszym wyznacznikiem życia, jak mamy postępować by nie krzywdzić innych, kultywuje w nas tradycję, jakie kierunki w życiu wybrać, co uduchowia człowieka. Człowiek wierzący nie staje się maszynką bezduszną i bezmyślną, nawet jeśli posiada dużą wiedze. Tytuł doktora bez wiary staje się tylko cyborgiem, najczęściej trybikiem w wielkiej maszynie do wyrabiania pieniędzy dla czubka piramidy. W pogoni za wyimaginowanymi ideałami nie patrzy na nikogo i na nic, najczęściej pogoń ta kończy się tym, że zostają sami, bez kariery, bez pieniędzy i co gorsza bez rodziny, żony, dzieci. Spostrzegają, że czas na to dawno minął, a niektórzy zaślepieni nadal będą biec przed siebie nie zastanawiając się co ich czeka. Według mnie samotna starość w fotelu, bo nawet jeśli ma się dzieci, to one na wzór rodzica są tak zabiegane w pogoni za niczym, że o rodzicach pomyślą tylko przy okazji. Po za tym ludźmi, którzy nie wyznają zasad łatwiej się steruje niż tymi co mają jakieś zasady, choć i kościoły także potrafią manipulować swoimi wiernymi.
Wracając do początków chrześcijaństwa, które nie wątpliwie zaczyna się w pierwszej połowie I wieku n.e. wraz z Jezusem z Nazaretu, większość na pewno dobrze zna pokrótce historie Jezusa urodzonego w stajence w Betlejem, głoszącego słowo Boże, uzdrawiającego i nauczającego. U jego boku trwało dwunastu apostołów oraz Maria Magdalena, skazany na śmierć przez ukrzyżowanie, Jezus umiera na krzyżu za nas grzeszników i po trzech dniach z martwych wstaje. Nauki Jezusa z Nazaretu spisują jego apostołowie oraz Maria Magdalena by nauczać dalej. Teraz pewnie niejeden zastanowi się jak to, a Judasz? Ten, który wydał Jezusa na śmierć też nauczał? Otóż znaleziono ewangelie Judasza, gdzie opisuje fakt tego, że Jezus chciałby ten to wydał. Kościół stanowczo odrzuca te ewangelie tłumacząc, że są sfałszowane. Wracając do tematu, chrześcijanie byli na początku prześladowaniu zwłaszcza przez władzę cesarstwa rzymskiego, na tle sporów o nauki przekazywane przez wyznawców Jezusa. Wiara chrześcijańska z samego początku nie była spójną wiarą. Było to zależne od tego, z której ewangelii wyznawcy nauczali. Z początku IV wieku n.e. nastąpiły prześladowania chrześcijan, prześladowania te uspokaja Edykt Tolerancyjny a całkowicie zakańcza Edykt Mediolański czyli ogłoszenie o wolności wyznania przez dwóch cesarzy rzymskich, zachodniej i wschodniej części Imperium Rzymskiego (313 rok n. e.). Jak już pisałem wiara chrześcijańska nie była spójną wiara, różniła się wieloma kwestiami, najważniejsza z nich to czy Jezus z Nazaretu był synem Bożym czy prorokiem. Spór ten postanowił zakończyć Konstanty, który zwołał Sobór Nicejski, w którym wzięło udział 220 biskupów, rozwiązanie sporu co do osoby Jezusa z Nazaretu rozstrzygnięto, od tej chwili Jezus z Nazaretu stał się Jezusem Chrystusem Synem Bożym. Konstanty-cesarz rzymski- boski pomazaniec, przyjmując wiarę chrześcijańską nie mógł słuchać nauk syna cieśli, co innego Syna Bożego. W tej kwestii również trzeba było uporządkować spisane dzieje Jezusa z Nazaretu, czyli ewangelie. Wzięto pod uwagę ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza i Jana, które także trzeba było zmodyfikować pod pewnymi względami. Przy czym z tej czwórki
Mateusz i Jan byli uczniami Jezusa, Marek był sekretarzem Piotra apostoła, Łukasz organizował wyprawy misyjne Pawła apostoła. Do czterech ewangelii dołączono Dzieje Apostolskie, Listy Apostolskie, całość zamyka Księga Objawień. Zasady, które miały służyć do wyznaczenia wiary chrześcijańskiej. Znajdziemy źródła, które mówią o powstaniu Nowego Testamentu, miedzy 50 a 100 rokiem n.e. Co uważam za łatwe do obalenia, ponieważ są dzieła w Nowym Testamencie, które powstały znacznie później. Nie twierdzę, że jakieś zapisy o dziejach Jezusa z Nazaretu i apostołów nie zostały wcześniej opisane, chociażby w ewangeliach, ale były one niespójne, przez co chrześcijanie głosili różne wyznania. Wracając do ewangelii i do tego dlaczego sobór nicejski uznał tylko cztery z wielu ewangelii, których było więcej. W dzisiejszych czasach wiemy, że zostały odnaleziona ewangelie Marii Magdaleny, ewangelia Judasza oraz ewangelie gnostyczne, a ile ich było tak naprawdę nie wiadomo. Po ustaleniu praw i zasad chrześcijańskich w IV wieku w zbiorze, który dzisiaj nazywamy Nowym Testamentem, zaczęło się polowanie, polowanie chrześcijan na chrześcijan, a może bardziej można powiedzieć katolików na chrześcijan, na wszystkich tych, którzy wyznawali nauki Jezusa z Nazaretu inaczej niż ogłosił to Sobór Nicejski. Niszczono wszystkie ewangelie. Mordowano tych, którzy się sprzeciwiali i kultywowali wiarę chrześcijańską według innych przekazów niż Nowy Testament. W IV wieku n.e. miała jeszcze miejsce tak zwaną Danacja Konstantyn. Kościół Katolicki otrzymał liczne przywileje i majątek nadany przez cesarza Rzymu Konstantego Wielkiego. Miedzy innymi otrzymali Pałac Laterański jako siedzibę biskupów katolickich. Według mnie było to pierwsza podwalina i fundament Kościoła Katolickiego, budowanego na kłamstwie od pierwszego tchnienia, kłamstwie, które nigdy nie zostało sprostowane, a w późniejszym czasie narastało. Kościół, który mówi o prawdzie i reprezentuje Boga, sam nie umie odsłonić swojej maski. Wiadomo, że Watykan skrywa wiele tajemnic, wiele dokumentów pisanych na temat historii, nie tylko dotyczących chrześcijaństwa, ale również dziejów ludzi, narodów. Czego Kościół, aż tak bardzo się bal, że czystki zaczął robić od chrześcijan, niszczenia pism świętych jakimi były inne ewangelie, niż zawarte w Nowym Testamencie. Sobór Konstantynopolitański I odbył się w 381 roku, gdzie były podjęte tematy herezji. Po tym soborze Kościół Katolicki wymierzył swoje wrogie działania w niewiernych, wyznawców innych religii niż chrześcijańskich, zaczęło się nawracanie na chrześcijanizm przez Kościół Katolicki siłą. Państwa, które nie chciały zmienić swojego wyznania, było najeżdżane, mordowało się obywateli a wszystko co było związane z ich wyznaniem niszczone. Dobrym przykładem jest Polska, która by uniknąć najazdu ochrzciła się, a właściwie ochrzcił ją Mieszko I, chrzcząc siebie. Wszyscy Ci, którzy myślą, że było to wydarzenie podniosłe i radosne dla Polski są w niesamowitym błędzie. W tamtych czasach chrześcijan można porównać do dzisiejszych muzułmanów, którzy też chcą zmieniać na siłę wiarę innych. Na państwa narzucało się wierzenia w Syna Bożego, jakim był Jezus, następowało to siłą i nikogo to nie obchodziło w co wierzyli ludzie danego państwa. Chrześcijaństwo zostało nam narzucone i nikt się z tego faktu nie cieszył, a nawet wielu odrzucało te wierzenia, pisze o tym Jan Długosz w swoich rocznikach "że mija 500 lat a Polacy nadal kultywują starych bogów". Wróćmy jednak do wcześniejszych czasów a mianowicie do 1038 roku, gdzie w Polsce wybuchł bunt pogan przeciw chrześcijanom w wyniku, którego Pomorze oddzieliło się od Państwa Polskiego i ogłosiło się państwem pogańskim, gdzie kultywowano wiarę pogańską. Konrad I Mazowiecki w XIII wieku sprowadził do Polski Zakon Krzyżacki, by ten walczył z poganami na ziemiach Mazowsza i Pomorza. Gdy ci zdobyli część Mazowsza i Pomorze wschodnie nie oddali tych terenów pod władze króla Polski, tylko utworzyli na tym obszarze Prusy Wschodnie. Mimo schrystianizowania Europy, Kościół swoje rządy trzymał ostrą rękom, zwalczał wszelkie występki przeciw niemu, mordując innowierców, spiskowców. Święta inkwizycja wymierzona w niewiernych, a w szczególności w kobiety nazywane wiedźmami, które oskarżano o magie, pakt z diabłem, a tak naprawdę były to kobiety zajmujące się naukami medycyną, astronomią, chemią, roślinoznawstwem. Wiedźma pochodzenie słowa od wiedzy, kobieta która posiada wiedzę.
Podsumowując krótko tą cześć tego rozdziało uważam, że chrześcijaństwa nie powinno łączyć się z Kościołem i Watykanem. Instytucja ta przywłaszczyła sobie wiarę chrześcijańską, przerobiła pod siebie. Zbudowała swój wizerunek na kłamstwie, by posiąść władze, nawracając siłowo i krwawo, to Kościół i Watykan są odpowiedzialni za największe ludobójstwa na przełomie wieków. Ukrywają prawdę o Jezusie z Nazaretu, który jak sądzę nie był Synem Bożym tylko mesjaszem, ukrywają fakty o pochodzeniu Jezusa i jego człowieczeństwie. Sam osobiście uważam Watykan za zło, może nie będę tego uogólniał że każda parafia i ksiądz są źli, ale instytucja, którą reprezentują na pewno. Wielu odchodzi od wiary chrześcijańskiej z powódek kłamstw Kościoła, zrzucając odpowiedzialność na nauki Jezusa, nie potrafiąc rozdzielić instytucji, jaką jest Kościół Katolicki od samej wiary i nauk Jezusa. Są ludzie, badacze, którzy zaprzeczają istnieniu Jezusa, z materiałów, do których dotarłem uważam. że istnieniu Jezusa z Nazaretu nie możemy zaprzeczyć. Najgorszym faktem jest to, że Watykan zasłania się jego wizerunkiem, wprowadzając swoje chore i zakłamane idee.
Jakub
W tym rozdziale chciałbym poruszyć temat apostoła Jakuba i źródeł, które mówią o tym, że Jakub był bratem Jezusa. Znaleziono grobowiec z prochami Jakuba, gdzie na urnie pisało "Jakub, brat Jezusa syn Józefa". Urnę z tymi prochami kupił pewien kolekcjoner, który zainteresował się tym tematem i zaczął badać pochodzenie urny i powiązanie zmarłego z Jezusem z Nazaretu. Liczne dochodzenia świadczyłyby o tym, że prochy Jakuba z urny są prochami apostoła Jakuba, i że Jakub był bratem Jezusa. Watykan stanowczo temu zaprzecza, czemu się nie dziwie, po zapoznaniu się z licznymi materiałami rozum podpowiada mi, że Watykan jest instytucją, której nie można wierzyć, zagarnął wiarę chrześcijańską do siebie, dla manipulacji ludźmi i zysków. Nie chce przez to powiedzieć, że każdy ksiądz to kłamca czy też oszust, wielu z nich znajdzie się takich, którzy poświęcają się wierze oraz swoim parafianom, ale uważam, że mają wiedzę, o której nie mówią. Dalej wciągając się w temat Jakuba można znaleźć informacje o tym, że Jezus namaścił na przedstawiciela po swojej śmierci właśnie Jakuba, a nie Piotra. Po śmierci Jezusa z Nazaretu, Piotr, który był zazdrosny o Jakuba i o Marię Magdalenę zaczął walkę o władzę i przywództwo, co doprowadziło do rozłamów wśród apostołów, a co za tym idzie i wiernych, którzy wyznawali wiarę chrześcijańską w różnych wartościach. Ostatecznie jak wiemy to Piotr został uznany jako ten namaszczony, Jakuba usuwa się w cień, a Marie Magdalenę odsuwa na margines.