Wykład 1.Duchowość wczesnochrześcijańska (I i II wiek)
Były to czasy wielkich prześladowań. Chrześcijanin musiał być gotowy w każdej chwili na męczeństwo. To klucz do duchowości pierwszych wieków. Wciąż obecnej perspektywie męczeństwa postrzeganej jako zwieńczenie życia duchowego towarzyszył ideał dziewictwa.
Męczeństwo i dziewictwo były uważane za najwyższe formy zjednoczenia z Chrystusem przez poświęcenie wszystkiego, co było cenne w oczach świata. Z taką postawą współgrała asceza. Chodziło o to, by jak najdosłowniej wziąć swój krzyż i iść za Chrystusem do królestwa, gdzie panuje On w chwale. Chrześcijanin nie miał dla siebie żadnych perspektyw w tym życiu.
Życie chrześcijanina ogniskowało się wokół jedności Kościoła, jedności doskonałej miłości, w której wszystko pozostawało wciąż w dużej mierze wspólne i w której święta liturgia - uobecnienie odkupieńczej ofiary Chrystusa - była wielkim aktem wspólnotowym, źródłem wszelkiej mocy, życia, odwagi przyjęcia męczeństwa itp. Życie chrześcijanina było intensywnym życiem miłości i wyrzeczenia się siebie we wspólnocie wierzących ściśle zjednoczonych w Chrystusie przez liturgię i codzienne oczekiwanie konieczności dania świadectwa wierze w Niego przez własną śmierć.
To wszystko oznaczało, że nie było zbyt wiele literatury, zbyt wielu "pobożnych lektur". To, co spisano, spisano, by odczytywać całej wspólnocie lub na potrzeby formacji katechumenów. Przykładami takich tekstów są listy św. Ignacego, Nauka dwunastu Apostołów (Didache) [i] Pasterz Hermasa (wizje alegoryczne i apokaliptyczne). Zwróćmy uwagę na to, że duchowość wczesnego Kościoła miała wyraźnie eschatologiczny charakter. [Na przykład] w Didache czytamy, że "dwie są drogi, jedna droga życia, a druga śmierci - i wielka jest różnica między nimi"1. "Droga życia" to po prostu droga Ewangelii, a streszczając ją, autor tego tekstu powtarza i podsumowuje najważniejsze elementy nauczania moralnego Jezusa cytowane z Ewangelii. Na przykład:
Oto droga życia: przede wszystkim będziesz miłował Boga, który cię stworzył, następnie zaś bliźniego twego jak siebie samego, a czego nie chcesz, by ktoś zrobił, tego wszystkiego i ty także nie rób drugiemu. A oto czego uczą nas te słowa: Błogosławcie tych, którzy was przeklinają i módlcie się za waszych nieprzyjaciół, pośćcie za waszych prześladowców. Jakaż to zasługa, jeśli miłujecie tych, którzy was miłują? czyż i poganie tego nie czynią? Wy natomiast miłujcie tych, którzy was nienawidzą, a nie będziecie mieć nieprzyjaciół2.
Przeczytajmy zwłaszcza rozdziały dziewiąty i dziesiąty o Eucharystii - piękne, proste, głębokie - [to] początki liturgii w formie spontanicznej modlitwy. Powinniśmy zachowywać tego ducha i spontaniczność, gdy sami oddajemy cześć Bogu. Rozdział dziesiąty jest wzorcem dla mszy świętej i może być nim także dla naszej własnej modlitwy po komunii.
[Później był] Święty Ignacy z Antiochii, drugi następca św. Piotra jako biskupa Antiochii, ważnego miasta. Jego pisma odznaczają się żarliwym umiłowaniem Chrystusa, umiłowaniem jedności Kościoła, pragnieniem męczeństwa. Przestudiujcie dokładnie jego rozumienie Kościoła i życia chrześcijańskiego. Przeczytajcie o jego pragnieniu męczeństwa. Dlatego też duchowość wieku męczenników można streścić tak, jak poniżej.
Duchowość wieku męczenników
Wszystko koncentruje się w jedności mistycznego Chrystusa: pokora i uniżenie i cnoty służące jedności są najważniejsze, przede wszystkim zaś miłość. Fragment z Listu Klemensa:
Spraw, byśmy byli posłuszni wszechmocnemu i chwalebnemu Imieniu Twemu.
A także wszystkim, którzy nami kierują i rządzą na ziemi.
Ty sam, Panie, obdarzyłeś ich władzą i panowaniem
Przez Twoją moc pełną niewysłowionego majestatu,
Abyśmy wiedząc, że od Ciebie otrzymali swoją chwałę i godność,
Byli im poddani i nie sprzeciwiali się w niczym Twojej woli.
Daj im zatem, Panie, zdrowie, pokój, zgodę i stałość,
Aby sprawowali bez przeszkody tę władzę, którą Ty im powierzyłeś.
To Ty sam przecież, Władco Nieba, Królu wieków,
Dajesz synom ludzkim chwałę i godność
I władzę nad tym, co jest na ziemi.
Ty więc, o Panie, kieruj ich wolą według tego, co jest dobre i miłe w Twoich oczach,
Aby sprawując zbożnie, w pokoju i z łagodnością
Daną im przez Ciebie władzę,
Zyskali łaskę Twoją3.
(modlitwa, którą Klemens i chrześcijanie w Rzymie odmawiali za cesarzy Rzymu)
Szczególny nacisk kładzie się na mistykę męczeństwa - ukoronowanie ofiary samego siebie, którą chrześcijanin składa Chrystusowi w chrzcie. Tertulian pisze: "Tym jest więzienie dla chrześcijanina, czym pustynia dla proroka"4.
To ciekawe. Nie tylko ojcowie pustyni są spadkobiercami powołania męczenników, lecz i sami męczennicy są spadkobiercami owych ojców przedpustynnych, czyli proroków. Tak czy owak, chrześcijański święty jako świadek obecności Chrystusa w świecie realizuje także powołanie prorockie (klasyczny przykład, św. Jan Chrzciciel - wzór dla męczenników, mnichów i proroków). Tertulian zachęca męczenników do wytrwania i miłości w cierpieniu dla Chrystusa:
A zatem i wy, błogosławieni, traktujcie wszystkie trudy więzienne jako ćwiczenie hartu duszy i ciała. Zamierzacie bowiem stoczyć bój, gdzie sędzią będzie Bóg żywy (...) i nagrodą przyjęcie na wieczność do grona aniołów (...). Dlatego też Jezus Chrystus, wasz trener, namaszczając was Duchem Świętym i doprowadzając do miejsca walki, chciał przed dniem zwycięstwa odłączyć was od bardziej swobodnego życia i już wcześniej zaprawiać do trudnej walki, aby w ten sposób wzmocnić wasze siły. Z tych to właśnie powodów i zapaśnikom nakłada się ściślejszą dyscyplinę, aby oddali się całkowicie ćwiczeniom wzmacniającym ich siły. Powstrzymuje się ich od życia seksualnego, nie podaje się im wyszukanych potraw i trunków upajających. Ograniczają się, trenują do upadłego, męczą się i im więcej czasu poświęcają na ćwiczenia, tym większa nadzieja na zwycięstwo. A wszystko to czynią, aby, jak powiada Apostoł, osiągnąć więdnącą nagrodę zwycięstwa. My zaś chcemy zdobyć wieczność [1 Kor 9,25], dlatego więzienie potraktujmy jako miejsce zaprawy. Na stadionie musimy stanąć w doskonałej kondycji, wypracowanej drogą przyzwyczajania się do wszelkich niewygód. Męstwo wzmacnia się trudem, osłabia zaś zniewieściałość5.
Święty Cyprian pisze w Liście do Fortunata: "W prześladowaniach zamyka się ziemia, lecz niebo się otwiera; grozi antychryst, lecz Chrystus ochrania; zadają śmierć, lecz następuje nieśmiertelność; zabitemu wyrywają świat, lecz po odżyciu raj otrzymuje, niszczą życie doczesne, lecz w podarunku wieczność odbiera"6.
Charakterystyczne dla ducha męczennika moc i miłość ofiary są przezeń przekazywane mnichowi jako jego następcy. Jakże konieczne jest, byśmy mieli część tego ducha w naszym życiu monastycznym. Bez niego będziemy słabi i bezwładni, zabraknie nam chętnego serca, będziemy oziębli w wypełnianiu naszych świętych zobowiązań.
Wiek męczenników spoglądał na jedność z Chrystusem Ukrzyżowanym przez pryzmat męczeństwa jako idealnego sposobu wypełnienia własnego powołania do zjednoczenia z Chrystusem i zakrycia całego grzechu oraz pogrzebania zarówno grzechu, jak i kary w krwi Chrystusa. Jednak nie wszyscy byli męczennikami, nie wystarczyło też mieć nadzieję na męczeństwo jako wyłączny i szczególny sposób stania się doskonałym chrześcijaninem. Co w sytuacji, jeśli ktoś nie umarł jako męczennik? Jak powinien żyć? Powinien żyć tak, jak gdyby przygotowywał się do męczeństwa. Równocześnie cnoty chrześcijańskie powinny być praktykowane przez niektóre grupy w Kościele w bardzo szczególny sposób.
Ideał dziewic i ascetów
Życie w dziewictwie jest także życiem zjednoczenia z Chrystusem. Dziewica jest oblubienicą Chrystusa. Ci, którzy decydują się na życie w dziewictwie, nie wyrzekają się jedynie małżeństwa i uprawnionych przyjemności ciała, lecz decydują się w ogólności na życie odznaczające się większym umartwieniem. Podczas gdy wszyscy wierzący poszczą w środy i piątki, osoby wybierające dziewictwo kierują się jeszcze surowszymi regułami: "Otóż niejednokrotnie, gdy nadarza się sposobność zawarcia małżeństwa i uniknięcia kłopotów związanych z ciałem, które dąży do czego innego niż duch, człowiek zamiast skorzystać z możliwości zawarcia związku małżeńskiego, woli być nieszczęśliwy i cierpieć, woli umartwiać ciało postami, brać je w niewolę przez powstrzymywanie się od takich pokarmów i wszelkimi sposobami przy pomocy ducha uśmiercać popędy cielesne" - pisał Orygenes7.
Ponieważ doskonała czystość jest szczególnym darem Boga, należy o nią prosić i zachowywać w życiu, nieustannie się modląc. Modlitwa jest jednak powiązana z życiem w dziewictwie nie tylko z powodu jego trudności. Życie w dziewictwie czyni daną osobę zdolną do wielbienia Boga w sposób szczególny. Staje się życiem uwielbienia, życiem poświęconym (później) opus Dei. Dziewice podążają za Barankiem, śpiewając hymny, dokądkolwiek idzie. Apokalipsa 14,1-5:
Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. I usłyszałem głos z nieba, jakby głos mnogich wód i jakby głos wielkiego gromu. A głos, który usłyszałem, [brzmiał tak] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Istotami żyjącymi, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - wykupionych z ziemi. To ci, którzy obcowaniem z kobietami się nie splamili: bo są dziewiczy; ci, którzy Barankowi towarzyszą dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, a w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są bez zarzutu8.
Szczególnie stosowne jest, aby czyste dusze oddawały się uwielbianiu Boga - potrafią Go lepiej kochać i rozumieć; są z Nim w bliższych stosunkach; uwielbienie w ustach człowieka żyjącego w czystości jest milsze Bogu itp. To życie modlitwy wcześniej przyjęło formę zalążkowego oficjum: wszyscy chrześcijanie asystowali podczas czuwań i śpiewania psalmów w kościele z soboty na niedzielę (z tego wyłoniła się jutrznia). Dziewice i asceci modlili się zwyczajowo o określonych porach dnia, zwłaszcza rano, w południe i wieczorem. Życie modlitewne wszystkich koncentrowało się, rzecz jasna, na świętej ofierze eucharystycznej.
Życiu modlitwy i pokuty towarzyszyły także dobre uczynki. Dziewice i asceci byli oficjalnie przypisani do pewnych dzieł miłosierdzia w Kościele i było to częścią ich powołania. Stąd życie dziewicze jest życiem anielskim, szczególnym darem duchowym pochodzącym z nieba. Muszą mu jednak towarzyszyć pokora i uczynki miłości. (Święty Jan Chryzostom zauważy później, że nierozsądnym pannom, które nie miały oliwy w lampach, brakowało uczynków miłosierdzia i były przywiązane do tego, co posiadały9). Czysta miłość dziewic nie jest wcale jałowa; przeciwnie - jest płodna duchowo (gloriosa fecunditas) w Kościele. Święty Ambroży powie później: "gdzie jest mało dziewic, tam jest jeszcze mniej ludzi, natomiast gdzie są większe starania o dziewictwo, tam także jest większa liczba ludzi"10 i poda za przykład Aleksandrię.