Dotyk magii. Dotyk magii 3 - Kryzys z powodu chłopaków (#3) - Sandra Schwartz

Kup ebooka

7.99 zł
6.39 zł (1,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Kto jest fajny?

Frida trąca mnie łokciem. Leżymy na podłodze w salonie domu Runy i rysujemy. Podnoszę wzrok znad tulipana, którego właśnie koloruję. Frida ma zaczerwienione policzki, gdy szepcze:

- Których chłopców z naszej klasy lubisz?

- Yyy - zastanawiam się. - Nie wiem...

- Któryś musi ci się przecież podobać - sugeruje Frida. - A może Anton?

- Nie, zwariowałaś! Cały czas mnie popycha i mówi jakieś głupie rzeczy.

Runa i Frida chichoczą. Wtedy odzywa się Frida:

- Moja mama twierdzi, że chłopcy często tak robią, gdy im się ktoś podoba.

Kręcę z niedowierzaniem głową, ale Runa też potakuje.

- No, ale kto w takim razie? Podaj kogoś - nie ustępuje Frida.

Wznoszę oczy do nieba. - Ale wam odbiło.

- No, dalej! - śmieje się Runa. - A może Jonas?

- PUFF! - wzdycham - W sumie jest dość miły, ale... nigdy w życiu! Zawsze pachnie jak makrela. To wstrętne! - Macham dłonią przed nosem. - Bleee!

- Ja lubię makrele - oświadcza Runa. - Czy gdy ją zjem, to też śmierdzę?

- Tak, cuchniesz - oceniam.

Frida potakuje. Runa wykrzywia twarz. - No, nie, chyba umrę! Przecież często przynoszę kanapki z makrelą!

Wszystkie trzy zanosimy się śmiechem. Frida wyciera łzy z twarzy. Jej usta wykrzywiają się w uśmiechu, a oczy nabierają szczególnego wyrazu.

- No, a chcecie usłyszeć, kto mi się podoba? - pyta niskim głosem.

- Tak! - przekonujemy ją obie chórem.

Frida wciąga głośno powietrze i wstrzymuje wydech, spoglądając to na mnie, to na Runę.

- Noah! - wydusza z siebie w końcu.

- Co? - dziwi się Runa. - Od kiedy? Nigdy o tym nie wspominałaś.

Wymieniamy spojrzenia. Wydaje się równie zaskoczona jak ja. Żadna z nas by tego nie zgadła. Frida potrząsa głową.

- Tak, wiem. Nigdy wcześniej w ten sposób o nim nie myślałam. Ale dzisiaj, gdy bawiliśmy się w kopnij puszkę... - Wzdycha z rozmarzeniem. - ...Był taki miły. On szukał, a ja się chowałam. Odnalazł mnie niemal natychmiast. Ale niczego nie zdradził. Mrugnął tylko do mnie i poszedł dalej.

- Nooo, super się zachował! - ocenia Runa.

- Hej! - przerywam jej. - A zaraz potem znalazł mnie! Ph!

Frida uśmiecha się szeroko. - No i czyż nie jest słodki?

Potakuję. Noah jest bardzo cool. Najfajniejszy ze wszystkich chłopaków w klasie. Gra też rewelacyjnie w piłkę nożną. Ja też w nią grałam w pierwszych klasach w mojej dawnej szkole. Wtedy dość często grywałyśmy z chłopcami podczas przerw.

- Ja dosyć lubię... - zaczyna Runa. Ma zaróżowione policzki, a jej głos zbliża się do szeptu.

W tym momencie otwierają się drzwi do salonu. Runa milknie, a jej policzki z zaróżowionych zmieniają się w mocno czerwone. Do pokoju wchodzi jej mama z tacą. Tuż za jej plecami pojawia się Oscar, młodszy brat Runy. Jest jak zawsze za coś przebrany. Dzisiaj przypomina różowego potwora.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.