Doktryna i Rytuał Magii Wysokiej - Éliphas Lévi

Kup ebooka

90.87 zł
75.42 zł (77,24 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

I?APRETENDENTDisciplina Ensoph Ketheri

KIEDY filozof przyjął jako podstawę nowej apokalipsy ludzkiej mądrości aksjomat "Myślę, więc jestem", w pewnym stopniu nieświadomie zmienił, z punktu widzenia chrześcijańskiego Objawienia, starą koncepcję Najwyższej Istoty. Jestem, który jestem, powiedział Byt bytów Mojżesza. Jestem tym, który myśli, mówi człowiek Kartezjusza, a myśleć znaczy mówić wewnętrznie, ktoś taki więc może twierdzić, jak Bóg św. Jana Ewangelisty: Ja jestem tym, w którym i przez którego objawia się słowo - In principio eras verbum. Czym jest ta zasada? Jest to podstawa mowy, jest to powód istnienia słowa. Istotą słowa jest zasada; zasada jest tym, co jest; inteligencja jest zasadą, która mówi. Czym jeszcze jest światło intelektualne? Jest mową. Czym jest objawienie? To także mowa, byt jest zasadą, mowa jest środkiem, a obfitość lub rozwój i doskonałość bytu jest celem. Mówić znaczy tworzyć. Ale powiedzieć: "Myślę, więc istnieję", jest argumentowaniem od konsekwencji do zasady, a pewne sprzeczności, które zostały przytoczone przez wielkiego pisarza de Lamennaisa, nad wyraz dowiodły filozoficznej bezzasadności tej metody. Jestem, więc coś istnieje może wydawać się bardziej prymitywnym i prostym fundamentem dla filozofii eksperymentalnej. JESTEM, WIĘC BYT ISTNIEJE. Ego sum qui sum, takie jest pierwsze objawienie Boga w człowieku i człowieka w świecie, a także pierwszy aksjomat filozofii okultystycznej. Byt jest bytem. Stąd też filozofia posiadając to, co jest za swoją zasadę, nie może być w żadnym wypadku hipotezą czy też zgadywaniem.

Hermes Trismegistos rozpoczyna swój godny podziwu symbol znany pod nazw "Tablicy Szmaragdowej" od tego potrójnego stwierdzenia: "To jest prawda, to jest niechybnie pewne, to jest cała prawda". Tak więc w fizyce jest prawda potwierdzona doświadczeniem; w filozofii, pewność oczyszczona z jakiegokolwiek pierwiastka błędu; w dziedzinie religii lub nieskończoności, absolutna prawda wskazana przez analogię: takie są pierwsze potrzeby prawdziwej nauki, a Magia może jedynie przekazać je swoim adeptom.

Lecz ty, kim jesteś przed wszystkim, biorąc to dzieło w swoje ręce i rozważając jego przeczytanie? Na frontonie poświęconej przez starożytność świątyni Boga Światła znajdował się napis składający się z dwóch słów: "Poznaj siebie". Tę samą radę przekazuję każdemu człowiekowi, który stara się zbliżyć do nauki. Magia, którą dawni ludzie nazywali SANCTUM REGNUM, Świętym Królestwem lub Królestwem Bożym, REGNUM DEI, istnieje tylko dla królów i kapłanów. Czy jesteście kapłanami? Czy jesteście królami? Kapłaństwo Magii nie jest wulgarnym kapłaństwem, a jego królewskość nie konkuruje z książętami tego świata. Monarchowie nauki są kapłanami prawdy, a ich władza jest ukryta przed tłumem, jak ich modlitwy i ofiary. Królami nauki są ludzie, którzy znają prawdę i ci, których prawda uczyniła wolnymi, zgodnie ze szczególną obietnicą daną przez najpotężniejszego ze wszystkich inicjatorów.

Człowiek, który jest zniewolony przez swoje namiętności lub doczesne uprzedzenia, nie może być w żaden sposób wtajemniczony; musi się zreformować lub nigdy nic nie osiągnie; nie może on być w tym czasie adeptem, ponieważ słowo to oznacza osobę, która coś osiągnęła swoją wolą oraz pracą. Człowiek, który kocha swoje własne opinie i boi się z nimi rozstać, który podejrzewa nowe prawdy, który jest nieprzygotowany, by raczej wątpić we wszystko, niż przyznawać cokolwiek z przypadku, powinien zamknąć tę książkę: jest ona dla niego bezużyteczna i niebezpieczna.

Nie zrozumie jej i będzie go to niepokoić, a jeśli odkryje jej znaczenie, będzie to jeszcze większym źródłem niepokoju. Jeśli trzymasz się czegokolwiek na świecie bardziej niż rozumu, prawdy i sprawiedliwości; jeśli twoja wola jest niepewna i chwiejna, zarówno w dobru, jak i złu; jeśli logika cię niepokoi lub naga prawda sprawia, że się rumienisz; jeśli boli cię, gdy przyjęte błędy są atakowane; natychmiast potęp to dzieło. Nie czytaj go, niech przestanie dla ciebie istnieć, ale jednocześnie nie przekreślaj go jako niebezpiecznego. Tajemnice, które zawiera, zostaną zrozumiane przez nielicznych wybranych i będą zastrzeżone dla tych, którzy je rozumieją. Pokaż światło nocnym ptakom, a ukryjesz ich światło; to światło, które je oślepia i dla nich jest ciemniejsze niż ciemność. Wynika z tego, iż będę mówił jasno i ujawniał wszystko, z mocnym przekonaniem, że tylko wtajemniczeni lub ci, którzy zasługują na wtajemniczenie, przeczytają wszystko i zrozumieją choć częściowo.

Istnieje prawdziwa i fałszywa nauka, Boska i Piekielna Magia - innymi słowy, taka, która jest zwodnicza i złudna. Naszym zadaniem jest ujawnienie jednej i odsłonięcie drugiej, odróżnienie czarodzieja od czarnoksiężnika i adepta od szarlatana. Czarodziej korzysta z siły, którą zna, czarnoksiężnik zaś usiłuje nadużywać tego, czego nie rozumie. Jeśli jest możliwe, by w pracy naukowej użyć wyrażenia tak wulgarnego i kompromitującego, to diabeł oddaje się czarodziejowi, a czarnoksiężnik diabłu. Czarodziej jest suwerennym pontyfikiem Natury, czarnoksiężnik natomiast jest jedynie jej profanatorem. Czarnoksiężnik jest w takim samym stosunku do czarodzieja, w jakim przesądna i fanatyczna osoba jest w stosunku do prawdziwie religijnego człowieka.

Zanim przejdziemy dalej, zdefiniujmy Magię w jednym zdaniu. Magia to tradycyjna nauka o tajemnicach Natury, która została nam przekazana przez Magów.

Za pomocą tej nauki adept zostaje wyposażony w rodzaj względnej wszechmocy i może działać nadludzko, to znaczy w sposób, który wykracza poza normalne możliwości człowieka. W ten sposób wielu wybitnych hierofantów, takich jak Hermes Trismegistos, Ozyrys, Orfeusz, Apolloniusz z Tiany i inni, których wymienianie może być niebezpieczne lub nierozsądne, po śmierci zostało uwielbionych i wezwanych jako bogowie. W ten sposób inni również - zgodnie z przypływem i odpływem opinii, która jest odpowiedzialna za kaprysy sukcesu - stali się wysłannikami piekła lub podejrzanymi poszukiwaczami przygód, takimi jak cesarz Julian, Apulejusz, zaklinacz Merlin i ten arcyczarnoksiężnik, jak go nazywano w jego czasach, znakomity i nieszczęśliwy Korneliusz Agryppa.

Aby osiągnąć SANCTUM REGNUM, innymi słowy, wiedzę i moc Magów, istnieją cztery niezbędne warunki - inteligencja oświecona naukami, nieustraszoność, której nic nie może powstrzymać, wola, której nie można złamać, oraz roztropność, której nic nie może zepsuć i odurzyć. WIEDZIEĆ, ODWAŻYĆ SIĘ, CHCIEĆ, ZACHOWAĆ MILCZENIE - takie są cztery słowa Maga, zapisane na czterech symbolicznych formach sfinksa. Te maksymy można połączyć na cztery sposoby i wyjaśnić cztery razy jeden przez drugi.

Na pierwszej stronie Księgi Hermesa adept jest przedstawiony w dużym kapeluszu, który, gdyby był odwrócony, zakrywałby całą jego głowę. Jedna ręka wzniesiona jest ku niebu, którym zdaje się władać za pomocą różdżki, podczas gdy druga umieszczona jest na jego piersi; przed nim znajdują się główne symbole lub narzędzia nauki, a inne ukryte są w sakwie kuglarza. Jego ciało i ramiona tworzą literę ALEPH, pierwszą z alfabetu, który Żydzi zapożyczyli od Egipcjan: do tego symbolu będziemy mieli okazję powrócić później.

Mag jest naprawdę tym, co hebrajscy kabaliści nazywają Microprosopusem - inaczej twórcą małego świata. Pierwszą ze wszystkich nauk magicznych jest wiedza o sobie samym, tak więc własne stworzenie jest pierwszym ze wszystkich dzieł nauki; obejmuje inne oraz jest początkiem Wielkiego Dzieła. Wyrażenie to wymaga jednak wyjaśnienia. Najwyższy Rozum jest jedyną niezmienną i w konsekwencji niezniszczalną zasadą - a śmierć, jak ją nazywamy, jest zmianą - wynika z tego, że inteligencja, która ściśle trzyma się tej zasady i w pewien sposób utożsamia się z nią, czyni siebie niezmienną i w rezultacie nieśmiertelną. Aby niezmiennie trzymać się rozumu, należy pojąć, że konieczne jest osiągnięcie niezależności od wszystkich tych sił, które poprzez swoje fatalne i nieuniknione działanie wytwarzają alternatywy życia i śmierci. Wiedzieć, jak cierpieć, znosić trudy i umierać - oto pierwsze tajemnice, które stawiają nas poza zasięgiem cierpienia, pragnień ciała i strachu przed unicestwieniem. Człowiek, który szuka i znajduje chwalebną śmierć, wierzy w nieśmiertelność, a powszechna ludzkość wierzy w nią wraz z nim i dla niego, wznosząc ołtarze i posągi ku jego pamięci na znak życia wiecznego.

Człowiek staje się królem zwierząt tylko wtedy, gdy je ujarzmia lub oswaja; w przeciwnym razie będzie ich ofiarą lub niewolnikiem. Zwierzęta są typem naszych namiętności; są instynktownymi siłami Natury. Świat jest polem bitwy, na którym wolność zmaga się z bezwładnością poprzez opozycję aktywnej siły. Prawa fizyczne są kamieniami młyńskimi; jeśli nie możesz być młynarzem, musisz być ziarnem. Jesteś powołany do bycia królem powietrza, wody, ziemi i ognia; ale aby panować nad tymi czterema żywymi stworzeniami symboliki, konieczne jest ich podbicie i spętanie. Ten, kto aspiruje do bycia mędrcem i poznania Wielkiej Enigmy Natury, musi być spadkobiercą i niszczycielem sfinksa: jego ludzkiej głowy, aby posiąść mowę; jego orlich skrzydeł, aby wspiąć się na wyżyny; jego boków byka, aby ryć głębiny; jego lwich pazurów, aby utorować sobie drogę z prawej i lewej strony, przed i za sobą.

Czy wy, którzy szukacie wtajemniczenia, jesteście uczeni jak Faust? Czy jesteście niewrażliwi jak Hiob? Nie, czyż tak nie jest? Lecz możesz stać się podobny do obu, jeśli zechcesz. Czy przezwyciężyłeś wiry niejasnych myśli? Czy jesteś wolny od niezdecydowania i kapryśności? Czy zgadzasz się na przyjemność tylko wtedy, gdy chcesz, i czy pragniesz jej tylko wtedy, gdy powinieneś? Nie, czyż tak nie jest? Przynajmniej nie w sposób niezmienny, lecz może się tak stać, jeśli zechcesz. Sfinks ma nie tylko męską głowę, ale także kobiece piersi; czy wiesz, jak oprzeć się kobiecym wdziękom? Nie, czyż tak nie jest? A ty śmiejesz się w odpowiedzi, paradując ze swoją moralną słabością dla gloryfikacji swojej fizycznej i witalnej siły. Niech tak będzie: Pozwalam ci oddać hołd osłu Sterne'a lub Apulejusza. Osioł ma swoje zalety, zgadzam się; został poświęcony Priapowi, podobnie jak kozioł bogu Mendesu. Ale przyjmij to za dobrą monetę i zdecyduj, czy panem będzie osioł czy człowiek. Tylko ten może prawdziwie posiąść rozkosz miłości, kto pokonał miłość rozkoszy. Być zdolnym do czegoś i powstrzymywać się przed tym, to być zdolnym w dwójnasób. Kobieta zniewala cię za pomocą twoich pragnień; opanuj swoje pragnienia, a to ty zniewolisz ją. Największą krzywdą, jaką można wyrządzić mężczyźnie, jest nazwanie go tchórzem. Czym jest tchórzliwa osoba? Ten, kto zaniedbuje swoją moralną godność, by ślepo podporządkować się instynktom Natury. Faktem jest, iż w obliczu niebezpieczeństwa naturalną rzeczą jest bać się i szukać ucieczki: dlaczego więc jest to haniebne? Ponieważ honor ustanowił prawo, zgodnie z którym musimy przedkładać nasz obowiązek nad nasze skłonności lub obawy. Czym jest honor z tego punktu widzenia? To uniwersalne przeczucie nieśmiertelności oraz docenienie środków, które mogą do niej doprowadzić. Ostatnim trofeum, jakie człowiek może zdobyć od śmierci, jest triumf nad apetytem na życie, nie przez rozpacz, ale przez bardziej wzniosłą nadzieję, która jest zawarta w wierze, we wszystko, co szlachetne i uczciwe, w niepodzielną zgodę świata. Nauczenie się panowania nad sobą jest zatem nauką życia, a surowość stoicyzmu nie była próżną paradą wolności! Poddanie się siłom Natury oznacza podążanie za strumieniem zbiorowego życia i bycie niewolnikiem drugorzędnych celów. Stawianie oporu i ujarzmianie Natury to tworzenie dla siebie własnego i niezniszczalnego życia: to uwolnienie się od zmienności życia i śmierci. Każdy człowiek, który jest gotów raczej umrzeć niż wyrzec się prawdy i sprawiedliwości, jest prawdziwie żywy, ponieważ nieśmiertelność mieszka w jego duszy. Znalezienie lub uformowanie takich ludzi było celem wszystkich starożytnych inicjacji. Pitagoras dyscyplinował swoich uczniów poprzez milczenie i wszelkiego rodzaju samozaparcie; pretendenci w Egipcie byli poddawani próbie czterech żywiołów; znamy też samookaleczenia fakirów i braminów w Indiach w celu osiągnięcia królestwa wolnej woli i boskiej niezależności. Wszystkie umartwienia ascezy są zapożyczone z inicjacji starożytnych misteriów; ustały one, ponieważ ci, którzy kwalifikowali się do inicjacji, nie znajdowali już inicjatorów, a przywódcy sumienia stali się z upływem czasu tak samo nieinstruowani jak prostacy, ślepi znużyli się podążaniem za ślepymi i nikomu nie zależało już na przechodzeniu prób, których końcem było tylko zwątpienie i rozpacz: ścieżka światła została utracona. Aby odnieść sukces w wykonaniu czegoś, musimy wiedzieć, co się zaleca zrobić, a przynajmniej musimy mieć wiarę w kogoś, kto to wie. Ale czy mam postawić swoje życie na szali lub podążać za kimś, kto sam nie widzi, dokąd zmierza?

Nie wolno nam pochopnie podążać ścieżką nauk wysokich, ale gdy już zaczniemy, musimy dotrzeć do końca lub zginąć. Wątpić znaczy stracić rozum; zatrzymać się znaczy upaść; wycofać się znaczy pogrążyć się w otchłani. Dlatego ty, który podejmujesz się studiowania tej książki, jeśli wytrwasz do końca i zrozumiesz ją, będziesz albo monarchą, albo szaleńcem. Rób, co chcesz z tym tomem, nie będziesz w stanie nim wzgardzić ani o nim zapomnieć. Jeśli jesteś czysty, będzie to twoje światło; jeśli silny, twoje ramię; jeśli święty, twoja religia; jeśli mądry, reguła twojej mądrości. Ale jeśli jesteś niegodziwy, dla ciebie będzie to piekielna pochodnia; będzie ranić twoją pierś niczym sztylet; będzie jątrzyć twoją pamięć jak wyrzut sumienia; napełni twoją wyobraźnię chimerami i doprowadzi cię przez szaleństwo do rozpaczy. Będziesz próbował się z niej śmiać, ale będziesz tylko zgrzytał zębami; będzie jak pilnik z bajki, który wąż próbował ugryźć, ale zniszczył wszystkie jego zęby.

Przejdźmy teraz do serii inicjacji. Powiedziałem, że objawienie jest słowem. W rzeczywistości słowo, czyli mowa, jest zasłoną bytu i charakterystycznym znakiem życia. Każda forma jest zasłoną słowa, ponieważ idea, która jest matką słowa, jest jedynym powodem istnienia form. Każda figura jest postacią, każda postać wywodzi się ze słowa i do niego powraca. Z tego powodu starożytni mędrcy, których organem jest Trismegistos, sformułowali swój jedyny dogmat w następujący sposób: "To, co jest powyżej, jest podobne do tego, co jest poniżej, a to, co jest poniżej, do tego, co jest powyżej". Innymi słowy, forma jest proporcjonalna do idei; cień jest miarą ciała obliczoną w stosunku do promienia świetlnego; pochwa jest tak głęboka, jak długi jest miecz; negacja jest proporcjonalna do przeciwnej afirmacji; produkcja jest równa zniszczeniu w ruchu, który zachowuje życie; i nie ma punktu w nieskończonej rozciągłości, którego nie można by uznać za środek koła o rozszerzającym się obwodzie cofającym się w nieskończoność w przestrzeń. Każda indywidualność jest zatem nieskończenie doskonała, ponieważ porządek moralny jest analogiczny do fizycznego i ponieważ nie możemy wyobrazić sobie żadnego punktu jako niezdolnego do rozszerzania się, powiększania i promieniowania w filozoficznie nieograniczonym kręgu. To, co można powiedzieć o duszy w jej całości, można powiedzieć o każdej z jej władz. Inteligencja i wola człowieka są narzędziami o nieobliczalnej mocy i możliwościach. Ale inteligencja i wola posiadają jako pomocnika i narzędzie zdolność, która jest niewystarczająco poznana, a której wszechmoc należy wyłącznie do domeny magii. Mówię o wyobraźni, którą kabaliści nazywają DIAPHANE bądź PRZEZROCZEM. Wyobraźnia, w efekcie, jest jak oko duszy; w nim formy są zarysowane i zachowane; w ten sposób widzimy odbicia niewidzialnego świata; jest to szkło wizji i aparat magicznego życia. Dzięki jej interwencji leczymy choroby, modyfikujemy pory roku, ostrzegamy żywych przed śmiercią i wskrzeszamy umarłych do życia, ponieważ to wyobraźnia wywyższa wolę i daje jej władzę nad Uniwersalnym Czynnikiem. Wyobraźnia określa kształt dziecka w łonie matki i decyduje o przeznaczeniu ludzi; dodaje skrzydeł zarazie i kieruje bronią wojenną. Czy jesteś narażony w bitwie? Uwierz, że jesteś niewrażliwy jak Achilles, a będziesz taki, jak mówi Paracelsus. Strach przyciąga kule, ale odwaga je odpycha. Powszechnie wiadomo, że osoby z amputowanymi kończynami odczuwają ból w pobliżu członków, których już nie posiadają. Paracelsus działał na żywą krew, lecząc rezultat krwawienia; leczył ból głowy na odległość, lecząc włosy odcięte od pacjenta. Dzięki nauce o teoretycznej jedności i solidarności między wszystkimi częściami ciała przewidział i wyprzedził teorie, a raczej doświadczenia, naszych najsłynniejszych magnetyzerów. Stąd jego uzdrowienia były cudowne, a do jego imienia Phillippus Theophrastus Bombastus, zasłużył na dodanie Aureolus Paracelsus, z dodatkowym epitetem boskim!

Wyobraźnia jest narzędziem ADAPTACJI SŁOWA. Wyobraźnia zastosowana do rozumu jest geniuszem. Rozum jest jeden, tak jak geniusz jest jeden w całej różnorodności swoich dzieł. Jest jedna zasada, jest jedna prawda, jest jeden rozum, jest jedna absolutna i uniwersalna filozofia. Cokolwiek jest, istnieje w jedności, uważanej za początek, i powraca do jedności, uważanej za koniec. Jedno jest w jednym; to znaczy, że wszystko jest we wszystkim. Jedność jest zasadą liczb; jest także zasadą ruchu, a w konsekwencji życia. Całe ludzkie ciało jest rekapitulowane w jedności pojedynczego organu, którym jest mózg. Wszystkie religie są podsumowane w jedności jednego dogmatu, który jest afirmacją bytu i jego równości z samym sobą, a to stanowi jego matematyczną wartość. W Magii istnieje tylko jeden dogmat i jest on następujący: Widzialne jest manifestacją niewidzialnego, lub, innymi słowy, doskonałe słowo, w rzeczach dostrzegalnych i widzialnych, ma dokładną proporcję do rzeczy, które są niedostrzegalne przez nasze zmysły i niewidoczne dla naszych oczu. Mag podnosi jedną rękę ku niebu, a drugą wskazuje na ziemię, mówiąc: "Powyżej, bezmiar: Poniżej również bezmiar! Bezmiar równa się bezmiarowi". - Dotyczy to zarówno rzeczy widzialnych, jak i niewidzialnych.

Pierwsza litera w alfabecie świętego języka, alef ?,, przedstawia człowieka wyciągającego jedną rękę w kierunku nieba, a drugą w kierunku ziemi. Jest to wyraz aktywnej zasady we wszystkim; jest to stworzenie w niebie odpowiadające wszechmocy słowa poniżej. Litera ta jest pentaklem samym w sobie - to znaczy postacią wyrażającą uniwersalną naukę. Jest uzupełnieniem świętych znaków Makrokosmosu i Mikrokosmosu; wyjaśnia masoński podwójny trójkąt i pięcioramienną płonącą gwiazdę; ponieważ słowo jest jednym i objawienie jest jednym. Obdarzając człowieka rozumem, Bóg dał mu mowę; a objawienie, różnorodne w swoich formach, ale jedno w swojej zasadzie, składa się całkowicie z uniwersalnego słowa, interpretatora absolutnego rozumu. Takie jest znaczenie tego terminu, tak często błędnie interpretowanego, KATOLICYZM, który we współczesnym języku hieratycznym oznacza NIEWOLNICTWO. Uniwersalny rozum jest Absolutem, a Absolut jest nieomylny. Gdyby absolutny rozum nakazywał powszechnemu społeczeństwu wierzyć nieodparcie w wypowiedź dziecka, dziecko to byłoby nieomylne z rozporządzenia Boga i całej ludzkości. Wiara nie jest niczym innym, jak rozumnym zaufaniem w tę jedność rozumu i powszechność słowa. Wierzyć to pokładać ufność w tym, czego jeszcze nie znamy, podczas gdy rozum zapewnia nas wcześniej, że ostatecznie to poznamy lub przynajmniej rozpoznamy. Absurdalni są tak zwani filozofowie, którzy wołają: "Nigdy nie uwierzę w coś, o czym nie wiem!". Płytcy myśliciele! Gdybyś wiedział, czy musiałbyś wierzyć?

Ale czy muszę wierzyć przypadkowi i poza rozumem? Z pewnością nie. Ślepa i przypadkowa wiara jest przesądem i głupotą. Możemy wierzyć w przyczyny, które rozum każe nam uznać na podstawie dowodów efektów znanych i docenianych przez naukę. Nauka! Wielkie słowo i wielki problem! Czym jest nauka? Odpowiemy na to pytanie w drugim rozdziale tej książki.

II ? BFILARY ŚWIĄTYNIChokmah Domus Gnosis

NAUKA jest absolutnym i całkowitym posiadaniem prawdy. Dlatego mędrcy wszystkich stuleci drżeli przed tak absolutnym i strasznym słowem; wahali się, czy przypisać sobie pierwszy przywilej boskości, zakładając posiadanie nauki, i zadowolili się zamiast czasownika WIEDZIEĆ tym, który wyraża uczenie się, podczas gdy zamiast słowa NAUKA przyjęli słowo GNOSIS, które reprezentuje po prostu pojęcie uczenia się przez intuicję. Co tak naprawdę wie człowiek? Nic, a jednocześnie nie wolno mu niczego ignorować. Pozbawiony wiedzy, jest wezwany do poznania wszystkiego. Wiedza zakłada diadę - istotę, która wie i obiekt, który jest poznawany. Diada jest generatorem społeczeństwa i prawa: jest także liczbą Gnozy. Diada jest jednością mnożącą się w celu stworzenia, a zatem w świętym symbolizmie Ewa wyłania się z najgłębszego łona Adama. Adam jest ludzkim tetragramem, podsumowanym w tajemniczym JOD, typie kabalistycznego fallusa. Dodając do tego JOD triadyczne imię Ewy, powstaje imię Jehowa, Boski Tetragram, który jest wybitnie kabalistycznym i magicznym słowem,, będącym tym, które arcykapłan w świątyni wymówił, JODCHEVA. Tak więc jedność, kompletna w płodności triady, tworzy z nią tetradę, która jest kluczem wszystkich liczb, wszystkich ruchów i wszystkich form. Poprzez obrót wokół własnego środka kwadrat tworzy okrąg równy sobie, a to jest kwadratura koła, ruch kołowy czterech równych kątów wokół tego samego punktu.

"To, co jest powyżej, równa się temu, co jest poniżej", mówi Hermes. Oto diada służący jako miara jedności, a relacja równości między górą a dołem tworzy z nimi triadę. Zasadą twórczą jest idealny fallus; zasadą stworzoną jest formalna cteis. Wstawienie pionowego fallusa do poziomego cteis tworzy gnostycki stauros lub filozoficzny krzyż masonów. W ten sposób przecięcie dwóch tworzy cztery, które poprzez swój ruch definiuje okrąg ze wszystkimi jego stopniami.

? jest mężczyzną; ? jest kobietą; 1 jest zasadą; 2 jest słowem; A jest aktywnym; B jest pasywnym; BOAZ jest monadą; JAKIN jest diadą. W trygramach Fohi jedność to YANG, a diada to YIN.

BOAZ i JAKIN to nazwy dwóch symbolicznych filarów przed głównym wejściem do Kabalistycznej Świątyni Salomona. W Kabale Filary te wyjaśniają wszystkie tajemnice antagonizmu, czy to naturalnego, politycznego czy religijnego. Wyjaśniają również prokreacyjną walkę między mężczyzną a kobietą, ponieważ zgodnie z prawem natury kobieta musi opierać się mężczyźnie, a on musi ją zwabić lub pokonać. Aktywna zasada szuka pasywnej zasady, plenum pragnie pustki, szczęka węża przyciąga ogon węża, a obracając się wokół siebie, jednocześnie leci i ściga siebie. Kobieta jest stworzeniem mężczyzny, a uniwersalne stworzenie jest oblubienicą Pierwszej Zasady.

Kiedy Najwyższa Istota stała się Stwórcą, wzniosła JOD lub fallusa i aby zapewnić miejsce w pełni niestworzonego światła, konieczne było wydrążenie cteis lub rowu cienia odpowiadającego wymiarowi określonemu przez jego twórcze pragnienie i przypisanemu przez niego idealnemu JOD promieniującego światła. Taki jest tajemniczy język kabalistów w Talmudzie, a ze względu na wszechobecną prostacką ignorancję i złośliwość nie możemy go dalej wyjaśniać ani upraszczać. Czym zatem jest stworzenie? Jest to dom twórczego Słowa. Czym jest cteis? Jest to dom fallusa. Jaka jest natura aktywnej zasady? Rozprzestrzenianie się. Jaka jest natura zasady biernej? Gromadzenie i owocowanie. Kim jest mężczyzna? Tym, który inicjuje, który trudzi się, który żnie, który sieje. Czym jest kobieta? Tą, która formuje, jednoczy, nawadnia i zbiera plony. Mężczyzna prowadzi wojnę, kobieta wprowadza pokój; mężczyzna niszczy, by tworzyć, kobieta buduje, by zachować; mężczyzna jest rewolucją, kobieta pojednaniem; mężczyzna jest ojcem Kaina, kobieta matką Abla. Czym jest mądrość? Jest to zgoda i zjednoczenie dwóch zasad, łagodność Abla kierująca aktywnością Kaina, mężczyzna prowadzony przez słodkie natchnienia kobiety, rozpusta zdobyta przez legalne małżeństwo, rewolucyjna energia złagodzona i ujarzmiona przez łagodność porządku i pokoju, duma ujarzmiona przez miłość, nauka uznająca natchnienia wiary. Wtedy to nauka staje się mądra i poddaje się nieomylności powszechnego rozumu, pouczana przez miłość lub powszechną dobroczynność. Wtedy może przyjąć nazwę GNOSIS, ponieważ wie przynajmniej, że jak dotąd nie może pochwalić się perfekcyjną wiedzą.

Monada może przejawiać się tylko przez diadę; sama jedność i pojęcie jedności stanowią jednocześnie parę. Jedność Makrokosmosu objawia się przez dwa przeciwległe punkty dwóch trójkątów. Ludzka jedność spełnia się po prawej i lewej stronie. Człowiek pierwotny jest androgyniczny. Wszystkie organy ludzkiego ciała są ułożone parami, z wyjątkiem nosa, języka, pępka i kabalistycznego JOD. Boskość, jedna w swej istocie, ma dwa zasadnicze warunki jako fundamentalne podstawy swego bytu - konieczność i wolność. Prawa najwyższego rozumu wymuszają i rządzą wolnością w Bogu, który z konieczności jest mądry i rozsądny.

Aby uczynić światło widzialnym, Bóg musiał jedynie postulować cień. Aby zamanifestować prawdę, dopuścił możliwość wątpliwości. Cienie rodzą światło, a możliwość błędu jest niezbędna dla doczesnej manifestacji prawdy. Gdyby puklerz szatana nie przechwycił włóczni Michała, potęga anioła zostałaby utracona w pustce lub zamanifestowana przez nieskończone zniszczenie ciskane z góry. Gdyby pięta Michała nie powstrzymywała Szatana w jego wznoszeniu się, Szatan zdetronizowałby Boga, a raczej zatraciłby się w otchłaniach wysokości. Dlatego Szatan jest potrzebny Michałowi jak cokół posągowi, a Michał jest potrzebny Szatanowi jak hamulec lokomotywie. W analogicznej i uniwersalnej dynamice człowiek opiera się tylko na tym, co stawia opór. Co więcej, wszechświat jest zrównoważony przez dwie siły, które utrzymują go w równowadze, będąc siłą, która przyciąga i siłą, która odpycha. Istnieją one tak samo w fizyce, filozofii i religii; w fizyce wytwarzają równowagę, w filozofii krytykę, w religii postępowe objawienie. Starożytni przedstawiali tę tajemnicę przez konflikt między Erosem i Anterosem, walkę między Jakubem i aniołem oraz przez równowagę złotej góry, którą bogowie z jednej strony i demony z drugiej otaczają symbolicznym wężem Indii. Jest on również uosobiony przez kaduceusz Hermanubisa, przez dwa cherubiny arki, przez podwójnego sfinksa rydwanu Ozyrysa i przez dwa serafiny - odpowiednio czarnego i białego. Jego naukowa rzeczywistość jest zademonstrowana przez zjawiska biegunowości, a także przez uniwersalne prawo sympatii i antypatii.

Nierozumni uczniowie Zaratusztry podzielili diadę bez odniesienia go do jedności, rozdzielając w ten sposób Filary Świątyni i próbując przepołowić Boga. Wyobraź sobie Absolut jako dwa, a musisz natychmiast wyobrazić go sobie jako trzy, aby odzyskać zasadę jedności. Z tego powodu elementy materialne, analogiczne do elementów boskich, są najpierw rozumiane jako cztery, wyjaśniane jako dwa i ostatecznie istnieją jako trzy.

Objawienie jest diadą; każde słowo jest podwójne i zakłada dwa. Etyka wynikająca z objawienia opiera się na antagonizmie, a ten wynika z diady. Duch i forma przyciągają się i odpychają, jak znak i idea, fikcja i prawda. Najwyższy Rozum wymaga dogmatu, gdy komunikuje się ze skończonymi intelektami, a dogmat, przechodząc z domeny idei do domeny form, uczestniczy w dwóch światach i ma nieuchronnie dwa zmysły poświadczające kolejno lub jednocześnie, to znaczy duchowi i ciału. Tak samo w sferze moralnej istnieją dwie siły, jedna, która atakuje, i druga, która powstrzymuje i pokutuje. Są one reprezentowane w mitach Księgi Rodzaju przez typowe osobowości Kaina i Abla. Abel uciska Kaina z powodu swojej moralnej wyższości; Kain, aby się uwolnić, unieśmiertelnia swojego brata, zabijając go i stając się ofiarą własnej zbrodni. Kain nie mógł znieść cierpienia życia Abla, a krew Abla nie cierpi z powodu snu Kaina. W Ewangelii typ Kaina jest zastąpiony typem syna marnotrawnego, któremu ojciec wybacza dobrowolnie, ponieważ powraca po wielu cierpieniach.

W Bogu jest miłosierdzie i sprawiedliwość; sprawiedliwym udziela On sprawiedliwości, a grzesznikom miłosierdzia. W duszy świata, która jest Uniwersalnym Czynnikiem, jest prąd miłości i prąd gniewu. Ten otaczający i wszechprzenikający fluid; ten promień uwolniony od blasku słońca i utrwalony przez ciężar atmosfery i siłę centralnego przyciągania; to ciało Ducha Świętego, które nazywamy Uniwersalnym Czynnikiem, podczas gdy starożytni przedstawiali je pod symbolem węża pożerającego swój ogon; Ten elektromagnetyczny eter, to witalne i świetliste ciepło, jest przedstawiane w archaicznych pomnikach przez pas Izydy, dwukrotnie złożony w miłosny węzeł wokół dwóch biegunów, a także przez węża pożerającego własny ogon, symbolizujący roztropność i Saturna. Ruch i życie polegają na ekstremalnym napięciu dwóch sił. "Chciałbym, żebyś był zimny lub gorący" - powiedział Mistrz. W rzeczywistości wielki grzesznik jest bardziej żywym niż chłodnym, zniewieściałym człowiekiem, a pełnia jego powrotu do cnoty będzie proporcjonalna do zakresu jego błędów. Tą, której przeznaczeniem jest zmiażdżyć głowę węża, jest inteligencja, która zawsze wznosi się ponad strumień ślepych sił. Kabaliści nazywają ją dziewicą morza, do której ociekających stóp piekielny smok czołga się, by lizać je swymi ognistymi językami, a oni zaś zasypiają w rozkoszy.

Oto hieratyczne tajemnice diady. Ale jest jedna i ostatnia ze wszystkich, której nie wolno ujawniać, a powodem tego, według Hermesa Trismegistosa, jest niezrozumienie prostaków, którzy przypisują potrzebom nauki niemoralny aspekt ślepego fatalizmu. "Strach przed nieznanym musi powstrzymywać tłuszczę", zauważa w innym miejscu; a Chrystus powiedział również: "Nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały". Drzewo poznania dobra i zła, którego owocem jest śmierć, jest typem tego hieratycznego sekretu diady, który byłby tylko źle interpretowany, gdyby został ujawniony, i doprowadziłby powszechnie do bezbożnego zaprzeczenia wolnej woli, chociaż jest ona zasadą życia moralnego. Dlatego w istocie rzeczy objawienie tego sekretu oznacza śmierć i nie jest jednocześnie Wielkim Sekretem Magii; ale arkanum diady prowadzi do tetrady, lub ściślej mówiąc wynika z niej i jest rozwiązywane przez triadę, która zawiera słowo tej enigmy zaproponowanej przez sfinksa, której znalezienie uratowałoby życie, zadośćuczyniło za nieświadomą zbrodnię i ustanowiło królestwo Edypa.

W hieroglificznym dziele Hermesa, będącym Tarotem lub Księgą Thotha, diada jest przedstawiona albo przez rogi Izydy, która ma zasłoniętą głowę i otwartą księgę ukrytą częściowo pod płaszczem, albo przez władczą damę, Junonę, grecką boginię, z jedną ręką uniesioną ku niebu, a drugą skierowaną ku ziemi, jakby formułując tym gestem jeden choć podwójny dogmat, który jest podstawą magii i rozpoczyna cudowne symbole "Tablicy Szmaragdowej" Hermesa. W Apokalipsie św. Jana znajduje się odniesienie do dwóch świadków lub męczenników, którym prorocza tradycja nadaje imiona Eliasza i Henocha - Eliasza, człowieka wiary, entuzjazmu, cudu; Henocha, jednego z tym, którego Egipcjanie nazywają Hermesem, uhonorowanego przez Fenicjan jako Kadmos, autora świętego alfabetu i uniwersalnego klucza do wtajemniczenia Logosa, ojca Kabały, tego, który według świętych alegorii nie umarł jak inni ludzie, ale został przeniesiony do nieba i powróci pod koniec czasu. Jana, który odzyskał i wyjaśnił w swojej Apokalipsie symbolikę słowa Henocha. To zmartwychwstanie św. Jana i Henocha, oczekiwane pod koniec wieków ignorancji, będzie odnowieniem ich doktryny poprzez zrozumienie kabalistycznych kluczy, które otwierają świątynię jedności i uniwersalnej filozofii, zbyt długo przykrytej i zarezerwowanej wyłącznie dla wybranych, którzy giną z rąk świata.

Ale powiedzieliśmy, że reprodukcja monady przez diadę prowadzi z konieczności do koncepcji i dogmatu triady, więc dochodzimy teraz do tej wielkiej liczby, która jest pełnią i doskonałym słowem jedności.

III ? CTRÓJKĄT SALOMONAPlenitudo Vocis Binah Physis

DOSKONAŁE słowo jest triadą, ponieważ zakłada inteligentną zasadę, zasadę mówiącą i zasadę mówioną. Absolut, objawiony przez mowę, obdarza tę mowę zmysłem równoważnym sobie i w jej zrozumieniu tworzy swoją trzecią jaźń. Podobnie słońce objawia się przez swoje światło i udowadnia lub czyni to objawienie skutecznym przez ciepło. Triada ta jest wyznaczona w przestrzeni przez niebiański zenit, nieskończoną wysokość, połączoną ze Wschodem i Zachodem dwiema prostymi, rozchodzącymi się liniami. Z tym widzialnym trójkątem rozum porównuje inny, który jest niewidzialny, ale zakłada się, że ma równe wymiary; otchłań jest jego wierzchołkiem, a jego odwrócona podstawa jest równoległa do poziomej linii rozciągającej się ze wschodu na zachód. Te dwa trójkąty, połączone w jedną figurę, którą jest sześcioramienna gwiazda, tworzą święty symbol Pieczęci Salomona, jaśniejącą Gwiazdę Makrokosmosu. Pojęcie Nieskończoności i Absolutu jest wyrażone przez ten znak, który jest wielkim pentaklem - to znaczy najprostszym i najpełniejszym streszczeniem nauki o wszystkich rzeczach.

Sama gramatyka przypisuje czasownikowi trzy osoby. Pierwszą jest to, co mówi, drugą to, do czego się mówi, a trzecią obiekt. Tworząc, Nieskończony Książę mówi do siebie o sobie. Takie jest wyjaśnienie triady i pochodzenie dogmatu o Trójcy. Dogmat magiczny to również jeden w trzech i trzy w jednym. To, co jest powyżej, jest podobne lub równe temu, co jest poniżej. Tak więc dwie rzeczy, które są do siebie podobne i słowo, które oznacza ich podobieństwo, tworzą trzy. Triada jest uniwersalnym dogmatem. W magii - zasada, urzeczywistnienie, adaptacja; w alchemii - azoth, inkorporacja, transmutacja; w teologii - Bóg, wcielenie, odkupienie; w ludzkiej duszy - myśl, miłość i działanie; w rodzinie - ojciec, matka i dziecko. Triada jest końcem i najwyższym wyrazem miłości; szukamy siebie nawzajem jako dwoje tylko po to, by stać się trojgiem.

Istnieją trzy zrozumiałe światy, które odpowiadają sobie nawzajem przez hierarchiczną analogię; naturalny lub fizyczny, duchowy lub metafizyczny oraz boski lub religijny świat. Z tej zasady wynika hierarchia duchów, podzielona na trzy rzędy i ponownie podzielona przez triadę w każdym z nich.

Wszystkie te objawienia są logicznymi dedukcjami z pierwszych matematycznych pojęć bytu i liczby. Jedność musi się mnożyć, aby stać się aktywną. Niepodzielna, nieruchoma i sterylna zasada byłaby jednością martwą i niezrozumiałą. Gdyby Bóg był tylko jeden, nigdy nie byłby Stwórcą ani Ojcem. Gdyby był dwojaki, istniałby antagonizm lub podział w nieskończoności, co oznaczałoby również podział lub śmierć wszystkich możliwych rzeczy. Dlatego jest On trzema dla stworzenia przez Siebie i na Swój obraz nieskończonej mnogości istot i liczb. Tak więc jest On rzeczywiście jeden w Sobie i potrójny w naszej koncepcji, co również prowadzi nas do postrzegania Go jako potrójnego w Sobie i jednego w naszej inteligencji i naszej miłości. Jest to tajemnica dla wiernych i logiczna konieczność dla wtajemniczonych w absolutne i prawdziwe nauki.

Słowo zamanifestowane przez życie jest urzeczywistnieniem lub inkarnacją. Życie Słowa wykonującego swój cykliczny ruch jest adaptacją lub odkupieniem. Ten potrójny dogmat był znany we wszystkich sanktuariach oświetlonych tradycją mędrców. Czy chcesz się dowiedzieć, która religia jest prawdziwa? Szukaj tej, która najbardziej urzeczywistnia Boski Porządek, która uczłowiecza Boga i czyni człowieka boskim, która zachowuje nienaruszony dogmat triady, która ubiera Słowo w ciało, sprawiając, że Bóg objawia się rękom i oczom najbardziej nieświadomych, która w gruncie rzeczy przemawia do wszystkich w swojej doktrynie i może dostosować się do wszystkich - religia, która jest hierarchiczna i cykliczna, ma alegorie i obrazy dla dzieci, wzniosłą filozofię dla dorosłych, wielkie nadzieje i błogie pocieszenie dla starych.

Pierwotni mędrcy, poszukując Pierwszej z Przyczyn, dostrzegali dobro i zło na świecie. Rozważali cień i światło; porównywali zimę z wiosną, wiek z młodością, życie ze śmiercią, a ich wniosek był następujący: Pierwsza Przyczyna jest dobroczynna i sroga; daje i odbiera życie. Czy zatem istnieją dwie przeciwstawne zasady, jedna dobra, a druga zła, wykrzyknęli uczniowie Manicheusza. Nie, te dwie zasady powszechnej równowagi nie są przeciwne, chociaż pozornie kontrastują, ponieważ szczególna mądrość przeciwstawia jedną drugiej. Dobro jest po prawej stronie, zło po lewej; ale najwyższa doskonałość jest ponad obiema, stosując zło do zwycięstwa dobra, a dobro do zmiany zła.

Zasadą harmonii jest jedność i to właśnie ona nadaje taką moc nieparzystej liczbie w Magii. Najdoskonalszą z liczb nieparzystych jest trójka, ponieważ jest to trylogia jedności. W trygramach Fohi nadrzędna triada składa się z trzech YANG, czyli męskich postaci, ponieważ nic pasywnego nie może być dopuszczone do idei Boga, uważanego za zasadę produkcji w trzech światach. Z tego samego powodu chrześcijańska Trójca w żaden sposób nie pozwala na personifikację matki, która jest pośrednio ukazana w Synu. Z tego samego powodu sprzeczne z prawami hieratycznej i ortodoksyjnej symboliki jest personifikowanie Ducha Świętego pod postacią kobiety. Kobieta pochodzi od mężczyzny, tak jak Natura pochodzi od Boga; tak więc sam Chrystus wstępuje do nieba i przyjmuje Matkę Dziewicę: mówimy o wniebowstąpieniu Zbawiciela i przyjęciu Matki Bożej. Bóg, uważany za Ojca, ma Naturę za swoją córkę; jako Syn ma Dziewicę za swoją matkę, a Kościół za swoją oblubienicę; jako Duch Święty odradza i owocuje ludzkością. Stąd w trygramach Fohi trzy niższe YIN odpowiadają trzem wyższym YANG, ponieważ trygramy te tworzą pentakl podobny do dwóch trójkątów Salomona, ale z triadyczną interpretacją sześciu punktów płonącej gwiazdy.