Dobry tłuszcz - Joseph Mercola

Reflow text when sidebars are open.
Słowa uznania za książkę Dobry tłuszcz
"Od kilkudziesięciu lat doktor Joseph Mercola w kwestii wiedzy o zdrowiu jest jak latarnia morska. W swojej najnowszej książce Dobry tłuszcz w mistrzowski sposób łączy prezentację wyników przełomowych badań naukowych z ich praktycznym zastosowaniem. To drugie kryje w sobie klucz do zdrowego chudnięcia i podniesienia poziomu energii. Co więcej, zaproponowany tu styl życia może pomóc cofnąć choroby przewlekłe, takie jak rak, cukrzyca czy choroby serca".
- Christiane Northrup, M.D.
autorka bestsellerów "New York Timesa" Ciało kobiety, mądrość kobiety oraz Sekrety wiecznie młodych kobiet
"Jestem przekonany, że Mitochondrialna Terapia Metaboliczna będzie miała ogromny wpływ na nasze zdrowie. Jak wspomniałem w swojej książce, rak nie ima się osób ze zdrowymi mitochondriami. Doktor Mercola rozwinął tę koncepcję i objął nią szeroki zakres chorób przewlekłych związanych z dysfunkcjami mitochondriów. Poparł to racjonalnymi argumentami i pokazał, jak zastosować Mitochondrialną Terapię Metaboliczną. Książkę tę powinni przeczytać wszyscy zainteresowani poprawą stanu zdrowia bez zażywania toksycznych dla organizmu leków farmaceutycznych".
- Thomas N. Seyfried, Ph.D.
autor książki Canceras a Metabolic Disease i profesor biologii w Boston College
"Ta wyjątkowa książka przedstawia prawdziwie rewolucyjny program, który może pomóc milionom ludzi w osiągnięciu optymalnego stanu zdrowia. Doktor Mercola przystępnie wyjaśnia, jak ważną rolę w funkcjach metabolicznych odgrywają mitochondria, i udziela praktycznych porad, jak podnieść ich aktywność. Ta książka zmieni twój sposób myślenia o odżywianiu i zdrowiu".
- Leo Galland, M.D.
autor książki Wylecz alergię
"Doktor Joseph Mercola w książce Dobry tłuscz w sposób elokwentny prezentuje wyniki najnowszych badań naukowych, udzielając odpowiedzi na pytanie o najlepsze paliwo dla organizmu. Ta przełomowa praca pozwala nie tylko zrozumieć, dlaczego wybór tłuszczu jako głównego źródła energii ma ścisły związek ze stanem zdrowia i odpornością na choroby, lecz także informuje, jak wprowadzić tę ważną zmianę. Ludzkość ucierpiała na zdrowiu wskutek zaleceń żywieniowych inspirowanych interesami przemysłu spożywczego. Doktor Mercola, opierając się na wynikach badań naukowych, obala status quo i z właściwą sobie delikatnością umożliwia czytelnikom powrót do optymalnego stanu zdrowia".
- David Perlmutter, M.D.
neurolog oraz autor bestsellerów "New York Timesa" Zbożowa głowa i The Grain Brain Whole Life Plan
"W książce Dobry tłuszcz doktor Mercola pokazuje prawdę i obala mity na temat wysokowęglowodanowej, niskotłuszczowej diety, która w ostatnim półwieczu była przyczyną wielu chorób i zgonów. Doktor Mercola należy do wąskiego grona osób, które zrozumiały moje wieloletnie przeświadczenie, że zdrowie i długość życia człowieka są determinowane głównie przez proporcję tłuszczów względem cukrów, które spala on przez całe życie.
Autor rozumie również, że nadmierne spożycie białka wywołuje też inne problemy niszczące zdrowie. Książkę tę powinien przeczytać każdy, kto ceni własne zdrowie".
- Ron Rosedale, M.D.
"Badania naukowe wykazały, że dzięki jedzeniu tłuszczów można schudnąć. Doktor Joseph Mercola w swojej przełomowej książce idzie o krok dalej - pokazuje, że wybór tłuszczu jako głównego źródła paliwa może uzdrowić organizm na poziomie mitochondrialnym, przywrócić właściwy poziom energii i dobrostan, a nawet pomóc w walce z rakiem i innymi chorobami. Informacje zawarte w tej książce, doskonale wsparte wynikami badań naukowych i silnymi argumentami, obalają mity na temat "zdrowych" diet, ujawniają prawdy na temat żywności, których niepodobna usłyszeć z ust przedstawicieli przemysłu spożywczego, i stawiają nas na ścieżce wiodącej ku radykalnej zmianie stanu zdrowia".
- Mark Hyman, M.D.
autor bestsellera "New York Timesa" Eat Fat, Get Thin i dyrektor Kliniki Medycyny Funkcjonalnej w Cleveland
"Świat dietetyki jest dziś zagmatwany jak nigdy wcześniej. Ale w ciągu minionej dekady jedno stało się oczywiste: nauczenie naszych organizmów spalania tłuszczu zamiast glukozy jako głównego źródła paliwa ma ogromny potencjał w zakresie leczenia najbardziej wyniszczających chorób przewlekłych. Dobry tłuszcz doktora Mercoli jest dla mnie nieocenionym źródłem wiedzy w dwojakim znaczeniu: osobistym, ponieważ jestem pacjentką z nowotworem, pragnącą zapanować nad chorobą; oraz profesjonalnym, ponieważ moją specjalnością jest terapia dietą. Książka Dobry tłuszcz będzie mi pomagała, edukować i prowadzić pacjentów".
- Patricia Daly
dyplomowany terapeuta żywienia, członkini Nutritional Therapist of Ireland oraz British Association of Nutritional Therapists
"Książka Dobry tłuszcz to w wieloletnich badaniach doktora Mercoli swoiste crescendo. Każda jej strona to esencja autentycznej pasji autora w dziedzinie optymalizacji zdrowia człowieka za pomocą diety".
- Travis Christofferson
autor książki Tripping over the Truth: How the Metabolic Theory of Cancer Is Overturning One of Medicine's Most Entrenched Paradigms
"Dobry tłuszcz to kopalnia praktycznej, podpartej dowodami naukowymi wiedzy przeznaczonej dla klinicystów i laików. Książka ta, w obliczu tak wielu sprzecznych informacji w branży dietetycznej, jest jak latarnia morska, zarówno dla lekarzy rozpoczynających praktykę i doświadczonych, jak i wszystkich osób pragnących uniknąć potrzeby korzystania z ich usług".
- Zach Bush, M.D.
specjalista endokrynolog
"Dobry tłuszcz to wnikliwa książka wizjonera Josepha Mercoli, która nie tylko zmieni twoje życie, ale również dosłownie je ocali. Doktor Mercola rozumie, że żywność może podtrzymywać zdrowie, ale także je rujnować. Autor obala mity na temat tłuszczu, diety i leczenia oraz udziela praktycznych porad pozwalających przejąć kontrolę nad zdrowiem zarówno w przypadku osób chorych, które pragną się wyleczyć, jak i zdrowych, które chcą utrzymać dobry stan zdrowia".
- Barbara Loe Fisher
współzałożycielka Narodowego Centrum Informacyjnego ds. Szczepień
"Doktor Mercola po raz kolejny udowadnia, że należy do czołówki terapeutów stosujących naturalne metody leczenia i troski o zdrowie. Podpierając się wynikami badań naukowych nad dysfunkcjami mitochondrialnymi jako przyczyną chorób przewlekłych, w książce tej przedstawia prosty, naturalny plan terapeutyczny".
- Jason Fung, M.D.
nefrolog, autor książki The Complete Guide to Fasting
"Książka Dobry tłuszcz to mocny manifest rewidujący paradygmat antytłuszczowy, który na długo zdominował myślenie o zdrowiu i odżywianiu. To bezcenny przewodnik dla wszystkich pragnących zrozumieć i wprowadzić w życie posiadające moc transformacji zmiany dietetyczne w celu poprawy metabolizmu i funkcji komórkowych. Doktor Mercola, odwodząc nas od idei glukozy jako optymalnego źródła energii, pokazuje, jak w poszukiwaniu optymalnego stanu zdrowia czerpać korzyści z tłuszczów i ketonów jako paliwa ulegającego czystemu spalaniu".
- Michael Stroka, J.D., M.B.A., M.S., C.N.S., L.D.N.
dyrektor wykonawczy w Zarządzie Certyfikacji Dietetyków
"W Stanach Zjednoczonych mamy obecnie epidemię chorób przewlekłych. Jej źródłem jest wypełniona toksynami, pozbawiona substancji odżywczych dysfunkcyjna komórka organizmu człowieka. Najnowsze badania wykazują, że najważniejszymi spośród jej organelli są mitochondria. W książce Dobry tłuszcz doktor Mercola przedstawia plan przywrócenia ich do życia za pomocą diety oraz kilku prostych narzędzi, takich jak post przerywany, ćwiczenia fizyczne, terapia światłem i suplementy. Prezentowane w tej książce zalecenia związane z Mitochondrialną Terapią Metaboliczną doktor Mercola testował na sobie przez wiele miesięcy metodą prób i błędów, nieustannie monitorując poziom glukozy we krwi. Zgromadził też ogromną ilość zdumiewających wyników badań naukowych zaczerpniętych z literatury przedmiotu. Podpisuję się pod tą książką obiema rękami, jest ona bowiem najbardziej praktyczna spośród dostępnych dziś poradników, dzięki którym można odzyskać kontrolę nad zdrowiem i wyleczyć się z chorób przewlekłych".
- W. Lee Cowden, M.D., M.D.(H)
przewodniczący rady naukowej Akademii Medycyny Integracyjnej
"Dobry tłuszcz doktora Mercoli to kamień milowy. Podstawę metabolizmu stanowi sposób wykorzystywania substancji odżywczych przez mitochondria. Autor instruuje czytelników, jak dobierać substancje odżywcze, które optymalizują ich funkcjonowanie. Książka ta znacząco przyczyni się do realizacji celów zdrowotnych całego społeczeństwa, ponieważ coraz więcej pracowników ochrony zdrowia będzie rozumiało wagę optymalizacji metabolizmu na poziomie mitochondrialnym. Dobry tłuszcz wprowadza funkcjonowanie mitochondriów do medycyny głównego nurtu, co przyniesie korzyści zdrowotne nam wszystkim. Brawo!"
- J. William (Will) LaValley, M.D.
"W medycynie zachodzi rewolucja polegająca na zmianie sposobu postrzegania komórki jako bańki wypełnionej wodą i kontrolowanej przez wszechwładne DNA na bardziej płynną całość skupioną wokół mitochondriów. Doktor Mercola stoi na czele tej rewolucji, a książka ta dostarcza zarówno teoretycznych podstaw, jak i praktycznych wskazówek, które przysłużą się zdrowiu mitochondriów i pomogą odzyskać zdrowie. Zachęcam wszystkich do przeczytania tej książki i poważnego zastanowienia się nad przestrzeganiem wielu pomocnych zaleceń i wskazań doktora Mercoli".
- Thomas Cowan, M.D.
"Książka Dobry tłuszcz pojawiła się w samą porę. W obliczu rosnących kosztów ochrony zdrowia musimy wziąć odpowiedzialność za troskę o własne zdrowie zamiast po prostu leczyć choroby. Zrozumienie mechanizmów naszego funkcjonowania ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia organizmu i mózgu, a współczesny rewolucjonista, doktor Mercola, bezkompromisowo przekopał się przez wyniki badań naukowych, by najświeższa i najistotniejsza wiedza mogła trafić na półki księgarskie.
Ta wciągająca lektura nie tylko podkreśla potrzebę spożywania tłuszczów, lecz także pokazuje, jak przygotować organizm, by go metabolizował i wykorzystywał możliwie najskuteczniej - to zaś jest klucz do strategii pozwalającej osiągnąć optymalny stan zdrowia".
- Erin Elizabeth
dziennikarka śledcza, autorka książki In the Lymelight i założycielka serwisu HealthNutNews.com
"Dobry tłuszcz to kluczowa lektura w kwestii osiągania i utrzymywania dobrego zdrowia, zwłaszcza w kontekście współczesnej pandemii chorób przewlekłych o podłożu zapalnym. Ta ważna książka uczy zasad, o których większość ludzi jeszcze nie słyszała. Dzięki tej lekturze mogą one dotrzeć poza wąski krąg specjalistów z całego świata, którzy już się nimi kierują. Zastosowanie zasad wyłożonych w tej książce zmieniło życie tysięcy ludzi, teraz z kolei spodziewam się, że zrobi to z milionami. Opisane tu narzędzia to prawdziwy skarb i odpowiedź na aktualny stan zdrowia naszego społeczeństwa. Prezentowane wyniki badań naukowych są przejrzyste i dobrze udokumentowane; dzięki nim zmienisz swój sposób myślenia o tym, co jest zdrowe i co cię leczy".
- Daniel Pompa, D.C.
"Doktor Mercola jest jednym z najbłyskotliwszych umysłów współczesnej medycyny, który w książce Dobry tłuszcz osiągnął szczyt mistrzostwa. Dlaczego? Ponieważ praca ta obala status quo i ujawnia prawdę na wiele tematów: od przyczyn, dla których post to zdrowy nawyk, po powody, dla których powinieneś stać się maszyną spalającą tłuszcz. Co więcej - zdumiewa nawet wiedzą o tym, w jaki sposób żelazo może negatywnie wpływać na zdrowie mitochondriów (będziesz zaskoczony!). Jeżeli chcesz zoptymalizować funkcjonowanie organizmu i mózgu, a jednocześnie systematycznie eliminować szereg czynników ryzyka chorób przewlekłych, musisz przeczytać tę książkę".
- Ben Greenfield
BenGreenfieldFitness.com (ulubiony podcast fitnessowy doktora Mercoli)
"Doktor Mercola, przemawiając donośnym głosem i prostym językiem, kontynuuje swoją rolę pionierskiego dietetyka Ameryki i świata. Książka ta wyedukuje, ośmieli i zachęci konsumentów do przejęcia kontroli nad swoim zdrowiem. Doktor Mercola, kierujący się postawą prozdrowotną, a nie probiznesową, pokazuje, jak wprowadzić do diety zdrowe tłuszcze i podjąć wiele innych kroków, by powrócić na właściwą drogę. Książka ta powinna być wezwaniem do przebudzenia dla osób pracujących w branży medycznej i dentystycznej, by doradztwo dietetyczne zaczęli traktować poważnie".
- Charlie Brown, J.D.
Consumers for Dental Choice
"Dobry tłuszcz jest czymś dużo więcej niż tylko książką na temat korzyści płynących z jedzenia właściwych rodzajów tłuszczu, mówi bowiem o tym, jak wzmocnić zdrowie dzięki poprawie metabolizmu i podniesieniu poziomu energii komórek. To niezwykła książka, napisana przez lidera wnikliwego myślenia. Mam nadzieję, że ustawi nas w punkcie krytycznym, który doprowadzi do koniecznych zmian w zbiorowym myśleniu o potędze odżywiania jako sposobie leczenia. Gorąco polecam tę książkę!"
- Michael T. Murray, N.D.
współautor The Encyclopedia of Natural Medicine
"Przez rok bawiłam się w kuchnię niskowęglowodanową i ketogeniczną, ale nie osiągnęłam założonych celów związanych ze schudnięciem. Po przeczytaniu książki Dobry tłuszcz zrozumiałam, że ograniczało mnie iście przedszkolne rozumienie diety ketogenicznej w porównaniu z tym, co muszę wiedzieć i zrobić, by osiągnąć sukces. Niedawna śmierć mojego ojca wskutek choroby Alzheimera zmotywowała mnie do tego, by niezwykle poważnie zająć się własnym zdrowiem i zrobić wszystko, co w mojej mocy, by uniknąć tej i innych chorób przewlekłych. Przeczytałam już setki książek o odżywianiu, ale ta jest moją ulubioną i według mnie tylko ona będzie miała wpływ na twoje zdrowie, o ile skrupulatnie będziesz przestrzegał wszystkich zawartych w niej zaleceń. To kolejna wielka praca doktora Mercoli".
- Kendra Pearsall, N.M.D.
lekarz naturopata, założycielka serwisu Enlita.com
"Na taką właśnie książkę od dawna czekaliśmy. Doktor Mercola, opierając się na wynikach wielu badań naukowych, udowadnia ponad wszelką wątpliwość, że to tłuszcz, a nie cukier, jest tym źródłem energii, do wykorzystywania którego organizm człowieka jest przystosowany, i podkreśla, jakie zmiany możemy wprowadzić do codziennego życia, by spalać tłuszcze jako paliwo. Oddział Medycyny Integracyjnej Kliniki Uniwersytetu w Kansas czekał na tę książkę!".
- Jeanne A. Drisko, M.D., C.N.S., F.A.C.N.
ordynator Oddziału Medycyny Integracyjnej Kliniki Uniwersytetu w Kansas, profesor medycyny ortomolekularnej na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Kansas
Od 50 lat moją pasją jest zdobywanie wiedzy na temat zdrowia człowieka. Mam nadzieję, że moja historia uchroni cię przed popełnieniem bolesnych i głupich błędów, których mnie nie udało się uniknąć na drodze do osiągnięcia optymalnego stanu zdrowia. Przekonałem się, że najlepiej uczyć się na cudzych błędach.
Fitness zacząłem uprawiać w 1968 roku. Problematyką zdrowia zainteresowałem się dzięki książce Aerobics doktora Kena Coopera, co 10 lat później skłoniło mnie do wstąpienia na uniwersytet medyczny. Niestety, podobnie jak większość entuzjastów tej dziedziny wiedzy na przełomie lat 60. i 70. XX wieku dałem się omamić niskotłuszczowej, wysokowęglowodanowej diecie. Ten rodzaj diety stoi w całkowitej sprzeczności z wszystkim, co dziś uważam za niezbędne w celu zapobiegania chorobom przewlekłym, leczenia raka i osiągania optymalnego stanu zdrowia.
Siedem lat studiów medycznych i praktyka lekarza rodzinnego przekonały mnie o nieskuteczności opartego na lekach konwencjonalnego modelu medycznego, którego celem nadrzędnym jest leczenie objawów chorób. Moja siedmioletnia edukacja właściwie nigdy nie obejmowała przyczyn pierwotnych powszechnie występujących chorób przewlekłych, natomiast skupiała się na leczeniu objawowym za pomocą produktów farmaceutycznych i procedur medycznych.
W roku 1995 w moim myśleniu nastąpiła radykalna zmiana. Podczas Great Lakes Academy of Medicine poznałem doktora Rona Rosedale'a i kilkudziesięciu innych lekarzy. Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, jakie to szczęście być jedną z pierwszych osób zainspirowanych jego wiedzą i mądrością na temat biochemii metabolizmu w kontekście klinicznym.
Wykład doktora Rosedale'a trwał prawie trzy godziny i dotyczył pilnej potrzeby kontrolowania wysokiego poziomu insuliny w celu zapobiegania niemal wszystkim przewlekłym chorobom degeneracyjnym, które współcześnie zbierają obfite żniwo, w tym cukrzycy, otyłości, chorobom serca, nowotworom, artretyzmowi oraz chorobom neurodegeneracyjnym.
Być może przeżyłeś podobne olśnienie jak ja, gdy zrozumiałeś, że masz do czynienia z fundamentalną prawdą. Wiedziałem, że będzie ona miała wpływ na zdrowie setek milionów ludzi, którzy desperacko potrzebują pomocy.
Przez następne 10 lat stosowałem zasady wyłożone przez doktora Rosedale'a oraz korzystałem z informacji zdobytych dzięki uczestnictwu w kilkudziesięciu kursach podyplomowych w dziedzinie odżywiania - czego nie uczą na studiach - które odbywałem w celu nieustannego doskonalenia rozumienia i praktycznego zastosowania żywności jako lekarstwa (nawet dziś w większości szkół medycznych nie przekazuje się nawet elementarnej wiedzy na temat odżywiania1).
W swojej praktyce klinicznej miałem przywilej leczenia z zastosowaniem tych zasad ponad 25 tysięcy pacjentów. Ogromną satysfakcję sprawiało mi skuteczne rozwiązywanie problemów większości z nich - wiele z tych osób bezskutecznie leczyło się u najlepszych lekarzy w wiodących placówkach ochrony zdrowia w całym kraju.
Nie byłem jednak w niczym lepszy od moich kolegów po fachu - wręcz przeciwnie. Jedyna różnica między nami polegała na tym, że zachowałem otwarty umysł, byłem zdyscyplinowany i sumienny w dążeniu do odkrywania prawdy na temat fundamentów ludzkiego zdrowia. Moja przewaga miała charakter elementarny: lepiej rozumiałem mechanizmy rządzące zdolnością organizmu do samoleczenia, ponieważ podjąłem decyzję, by trzymać się z daleka od interesów branży farmaceutycznej. Dzięki takiemu nastawieniu skupiałem się na szukaniu przyczyn chorób i sposobów ich leczenia, a nie na łagodzeniu ich objawów.
Byłem świadomy tego, jak ważne jest ograniczanie spożycia węglowodanów rafinowanych i żywności przetworzonej oraz zastępowanie tych produktów zdrowszymi, jednak miałem małe pojęcie o tym, jak istotne jest spożywanie dużych ilości wysokojakościowych tłuszczów i aktywowanie naturalnej zdolności organizmu do spalania tłuszczów zamiast glukozy jako jego głównego paliwa. Nie zdawałem sobie sprawy, że muszę szukać dalej.
Dwadzieścia lat później - po tym, jak dowiedziałem się o istotnej roli insuliny - przeczytałem książkę Travisa Christoffersona Tripping over the Truth: How the Metabolic Theory of Cancer Is Overturning One of Medicine's Most Entrenched Paradigms. Przeżyłem olśnienie podobne do tego, gdy po raz pierwszy słuchałem wykładu doktora Rosedale'a - w pracy tej znalazłem coś, co mogło radykalnie odmienić życie milionów ludzi.
Argument, który Christofferson tak elokwentnie przedstawił - i który opierał się na tym, czego doktor Rosedale nauczył mnie w 1995 roku - brzmiał następująco: przyczyną raka i niemal wszystkich innych chorób przewlekłych jest upośledzenie procesów metabolicznych zachodzących w mitochondriach. Zazwyczaj wynika to z oporności receptorów insuliny i leptyny spowodowanej zbyt wysokim spożyciem węglowodanów netto oraz z aktywacji szlaków sygnalizacyjnych mTOR wynikającej z nadmiernego spożycia białka. W dalszej części książki zajmiemy się tymi zagadnieniami bardzo szczegółowo, a na razie dość powiedzieć, że jest to istota problemu w przypadku większości osób.
Stoi to w całkowitej sprzeczności z konwencjonalnym spojrzeniem na przyczyny chorób - przez ponad sto lat w myśl powszechnie akceptowanego dogmatu naukowego uważano, że rak to choroba genetyczna rozwijająca się wskutek uszkodzeń chromosomów znajdujących się w jądrze komórkowym. Odkrycie struktury DNA przez Watsona i Cricka w połowie XX wieku oraz sekwencjonowanie DNA przeprowadzane w XXI wieku znacząco umocniły ten punkt widzenia.
Wojna prezydenta Nixona przeciwko rakowi, która zaczęła się wraz z podpisaniem ustawy (National Cancer Act) wprowadzającej w życie narodowy program do walki z rakiem w 1971 roku, była fatalną pomyłką. Usilne działania w tym samym zakresie, podjęte przez prezydenta Obamę w 2016 roku, skazane są na taki sam los. Dziś w samych Stanach Zjednoczonych ponad 1600 osób umrze na raka2. W statystykach globalnych liczba ta wzrasta do przerażających 21 tysięcy osób, które codziennie umierają na tę w większości przypadków możliwą do uniknięcia chorobę3. Prawdopodobieństwo, że w którymś momencie twojego życia rak rozwinie się u ciebie lub u którejś ze znanych ci osób, jest astronomicznie wysokie. Szokujące jest, że dane z lat 2011-2013 wskazują, iż u blisko 40 procent z nas zostanie zdiagnozowany rak4. Doszedłem do wniosku, że przegrywamy wojnę z rakiem, ponieważ naukowcy podążają za błędnym paradygmatem: przyczyną większości przypadków raka u osób dorosłych nie są uszkodzenia DNA, lecz upośledzony metabolizm.
Mitochondria - maleńkie elektrownie znajdujące się wewnątrz komórek, które dzięki procesom metabolicznym przekształcają spożywaną przez ciebie żywność i wdychane powietrze w energię - są główną przyczyną dysfunkcji układów w organizmie, wskutek których staje się on podatny na raka i większość innych chorób przewlekłych. Gdy duża liczba mitochondriów przestaje funkcjonować prawidłowo, utrzymanie zdrowia jest niemożliwe. W naszym podejściu do raka i pozostałych chorób przewlekłych jest to niezwykle budująca zmiana: skoro choroba zaczyna się od dysfunkcji metabolicznych, to możemy je leczyć. Jak? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w tej książce - dowiesz się z niej, jak starannie dobrać substancje odżywcze i zastosować inne strategie uaktywniające naturalne zdolności organizmu do zapobiegania chorobom i leczenia się z nich.
Krótko ujmując, teoria leżąca u podstaw tej książki mówi, że wszystkie podejmowane przez ciebie na co dzień decyzje żywieniowe mają bezpośredni wpływ na mitochondria. Gdy twoje decyzje wspierają zdrowie mitochondriów, maleje wówczas prawdopodobieństwo, że materiał genetyczny znajdujący się wewnątrz mitochondriów ulegnie uszkodzeniu i uruchomi reakcję łańcuchową, która najpewniej skończy się chorobą.
Kolejnym silnym impulsem, który skłonił mnie do napisania tej książki, była śmierć wielu moich znajomych i kolegów po fachu - między innymi Jerry'ego Brunettiego - którzy zmarli na raka. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Jerry był geniuszem. Zaliczał się do grona najlepszych na świecie ekspertów w dziedzinie rolnictwa regeneracyjnego. Kilka lat temu miałem przyjemność przeprowadzić z nim wywiad na potrzeby mojej strony internetowej.
Do stworzenia tej pracy zainspirował mnie również film Gwiazd naszych wina - wstrząsający melodramat ukazujący historię dwojga chorych na raka nastolatków, którzy odnaleźli się i zakochali w sobie wbrew zaglądającej im w oczy śmierci. To niesamowicie smutny film, ale mimo tego należy do moich ulubionych. Jeżeli jeszcze go nie obejrzałeś albo nie przeczytałeś powieści, na podstawie której został zrealizowany, to gorąco zachęcam cię, byś nadrobił ten brak.
Jestem przekonany - podobnie jak wielu ekspertów, z którymi rozmawiałem podczas pracy nad tą książką - że tragiczne scenariusze, takie jak przedwczesna śmierć Jerry'ego czy historia opowiedziana we wspomnianym wyciskaczu łez, nie musiały się wydarzyć, ponieważ w 90 procentach przypadków rakowi można zapobiec lub go wyleczyć. Mam nadzieję, że dzięki tej książce przyczynię się do powstrzymania śmiertelnego żniwa raka, które zbiera on wśród tak wielu utalentowanych i bliskich nam ludzi.
Po obejrzeniu wspomnianego filmu i przeczytaniu książki Travisa przetrząsnąłem Narodową Bibliotekę Medyczną w poszukiwaniu wyników najnowszych badań naukowych - natrafiłem tam na setki recenzowanych artykułów na temat fundamentalnej roli mitochondriów w utrzymaniu zdrowia człowieka i różnych czynników umożliwiających optymalizację ich funkcjonowania. Lektura wywiadów z najbardziej poważanymi autorytetami w tej dziedzinie pozwoliła mi wiele zrozumieć.
Jedną z tych postaci była Miriam Kalamian, certyfikowana dietetyczka, konsultantka, dydaktyczka i autorka publikacji specjalizująca się w stosowaniu terapii ketogenicznych u osób z nowotworem. Według doktora Thomasa Seyfrieda w tej dziedzinie jest to osoba numer jeden - uważa się ją za jednego z pionierów metabolicznej teorii nowotworu. Pracowała z setkami klientów, u których wprowadziła zmiany żywieniowe, o których piszę w tej książce - dzięki swej wnikliwości i przekazanym mi informacjom przyczyniła się do jej powstania. Pomogła mi użyć zdobytej przeze mnie wiedzy do poskładania wszystkiego w całość, bym mógł przekazać ci pełny obraz sytuacji.
Celem przyświecającym mi podczas pisania tej książki było przedstawienie ci jasnego, prostego i racjonalnego wyjaśnienia opartego na odkryciach naukowych, dzięki któremu zrozumiesz, jak funkcjonuje twój organizm - na poziomie biologicznym i molekularnym. Powiem ci także, co jeść, przedstawię praktyczne strategie, które powinieneś zastosować, oraz sposoby monitorowania postępów, by pomóc twoim mitochondriom prawidłowo funkcjonować - program ten nazywam Mitochondrialną Terapią Metaboliczną.
Najprościej rzecz ujmując, Mitochondrialna Terapia Metaboliczna to sposób odżywiania się, który pomoże przestawić twój metabolizm ze spalania glukozy na spalanie tłuszczu jako głównego paliwa dla organizmu. Gdy dokonujesz tej zmiany, optymalizujesz funkcjonowanie mitochondriów i chronisz mitochondrialne DNA przed potencjalnymi uszkodzeniami, które mogłyby doprowadzić do powstania choroby.
U podstaw Mitochondrialnej Terapii Metabolicznej leży wysokotłuszczowa, średniobiałkowa, niskowęglowodanowa dieta, która polega na jedzeniu żywności możliwie najwyższej jakości. To całkowite przeciwieństwo typowej diety amerykańskiej, znanej z nadmiernych ilości rafinowanych zbóż, cukrów i niskiej jakości tłuszczów. Przekonasz się, że potrawy i produkty składające się na Mitochondrialną Terapię Metaboliczną są pyszne. A nawet obłędnie pyszne! Są zadowalające, sycące i energetyzujące. Gdy przestawisz się na Mitochondrialną Terapię Metaboliczną, w końcu uwolnisz się od uczucia głodu, nieodpartych zachcianek i wszelkich innych uczuć deprywacji towarzyszących zdecydowanej większości planów żywieniowych, czyli tzw. diet.
Mitochondrialna Terapia Metaboliczna bierze pod uwagę nie tylko to, co jesz, ale także to, kiedy jesz, ponieważ regularne okresy postu poprawiają funkcjonowanie mitochondriów i przyspieszają przejście ze spalania cukru na spalanie tłuszczów (post omawiam szczegółowo w rozdziale 10, ale na razie chciałbym cię zapewnić, że Mitochondrialna Terapia Metaboliczna nie będzie od ciebie wymagała, byś chodził głodny przez cały dzień; większość godzin postu będzie upływała podczas snu).
Mitochondrialna Terapia Metaboliczna nadaje się dla ciebie, jeżeli zmagasz się z jedną lub więcej niż jedną poważną chorobą - na przykład rakiem, cukrzycą typu 2, chorobą neurodegeneracyjną, choćby chorobą Alzheimera lub inną formą demencji, bądź cukrzycą - lub jeżeli jesteś entuzjastą optymalizacji zdrowia i spowalniania procesów starzenia.
Mitochondrialna Terapia Metaboliczna jest - w całości i w poszczególnych jej częściach - dietą charakteryzującą się opcjonalnością. Wspaniale jest mieć możliwość wyboru. Być może teraz nie zaliczasz się ani do grupy przewlekle chorych osób, ani entuzjastów optymalizacji zdrowia. Jeśli jednak kiedyś znajdziesz się w którejś z nich albo będziesz chciał zapobiec kryzysowi zdrowotnemu, będziesz wiedział, że masz do dyspozycji niezwykle skuteczną metodę terapeutyczną - taką, która pozwala ci przejąć kontrolę nad sytuacją. A to naprawdę dużo.
Powinieneś zrozumieć, że zdrowie mitochondrialne i metaboliczne to młoda dziedzina wiedzy - jest w nią aktywnie zaangażowanych zaledwie garstka naukowców i jeszcze mniej praktykujących lekarzy. Szczerze jednak wierzę, że w bliższej lub dalszej przyszłości terapia metaboliczna stanie się standardową procedurą nie tylko w przypadku raka, ale również przy większości chorób przewlekłych.
Na szczęście ty i twoja rodzina nie musicie czekać jeszcze 10 czy 20 lat, by skorzystać z tej wiedzy. Dzięki zastosowaniu tego, co aktualnie wiemy na temat dysfunkcji mitochondrialnych, już dziś możesz zacząć poprawiać stan swojego zdrowia, zapobiec niepotrzebnemu bólowi i cierpieniu oraz obniżyć ryzyko rozwoju poważnych chorób, na przykład raka.
W pełni zdaję sobie sprawę z tego, że spora część informacji prezentowanych w tej książce nie jest powszechnie akceptowana przez przedstawicieli medycyny głównego nurtu i wielu będzie je krytykowało. Ja i inni pionierzy dążący do bardziej inkluzyjnego i holistycznego sposobu patrzenia na zdrowie i leczenie przywykliśmy do tego typu reakcji, gdy dostarczamy dowodów na to, że istnieje bardziej racjonalny i bezpieczniejszy sposób na utrzymanie dobrego zdrowia.
Moje pierwsze doświadczenie na tym polu zaszło podczas studiów na początku lat 80., gdy do leczenia wrzodów zaleciłem rozwój mikroflory jelitowej zamiast stosowania leków na receptę. Za promowanie tej nowej idei zostałem mocno skrytykowany przez wszystkich nadzorujących mnie lekarzy. Wiele lat później, gdy metoda ta stała się standardową procedurą, zostałem zrehabilitowany. Ukierunkował mnie na to doktor Barry Marshall, odważny lekarz rodzinny, który 25 lat później - w 2005 roku - został uhonorowany Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny.
Byłem również pierwszą osobą, która publicznie ostrzegała przed zagrożeniami wynikającymi ze stosowania leku przeciwzapalnego o nazwie Vioxx. Na rok przed dopuszczeniem go do obrotu w Stanach Zjednoczonych poinformowałem subskrybentów mojego newslettera, że to niebezpieczny preparat mogący doprowadzić do wystąpienia chorób serca i udaru mózgu. I rzeczywiście, cztery lata po wprowadzeniu tego produktu na rynek koncern Merck dobrowolnie go wycofał - wcześniej jednak lek ten zdołał zabić około 60 tysięcy osób5.
W historii medycyny istnieje wiele przykładów rutynowego stosowania produktów farmaceutycznych i innych interwencji medycznych jako "standardowych procedur", które po pewnym czasie okazują się niewłaściwe i szkodliwe dla zdrowia człowieka.
Uważam, że czas najwyższy podważyć powszechnie akceptowane założenia dotyczące przyczyn powstawania i leczenia raka. Musimy otworzyć umysły i ponownie przeanalizować dowody, uprzednio przyznając, że nauka ciągle się rozwija i że nasza wiedza w dziedzinie biologii błyskawicznie się pogłębia, gdyż przeprowadza się coraz więcej obiektywnych, bezstronnych i pozbawionych uprzedzeń badań naukowych i publikuje ich wyniki.
Początkowo niechętnie odnosiłem się do pomysłu napisania książki na temat dysfunkcji mitochondriów i raka ze względu na bardzo realne ryzyko szybkiej dezaktualizacji informacji. Uważałem, że dużo przydatniejsze i skuteczne byłoby publikowanie informacji na bieżąco na mojej stronie internetowej, co zacząłem robić w 1997 roku w chwilach wolnych od praktyki lekarskiej. Moja strona internetowa stała się jedną z najczęściej odwiedzanych witryn medycznych na świecie - z ponad 15 milionami użytkowników i 50 milionami odsłon miesięcznie. Mniej więcej 10 lat temu mój zespół przekonał mnie jednak, że książki służą bardzo ważnemu celowi. Wymagają bowiem od autora, by zebrał myśli i nadał im postać wyczerpującego źródła, w którym cały materiał został starannie zintegrowany i podany w łatwej do wykorzystania formie.
Wciąż jednak się obawiam, że informacje przekazane na kartach tej książki będą wymagały odświeżenia w niezbyt odległej przyszłości, ale zanim zdołam wygospodarować czas na jej pełną aktualizację, minie zapewne kilka lat. Właśnie dlatego gorąco zachęcam, byś był na bieżąco z rozwojem wiedzy i zasubskrybował mój bezpłatny newsletter albo sam wyszukiwał informacje na stronie internetowej mercola.com i oczywiście przeglądał wiele innych źródeł, by edukować i inspirować siebie oraz rodzinę w kwestii troski o zdrowie i zagadnień pokrewnych.
Jestem w stałym kontakcie z czołowymi naukowcami badającymi naturę chorób metabolicznych i na bieżąco zapoznaję się z wynikami badań naukowych. W moim bezpłatnym newsletterze (który możesz zasubskrybować na stronie mercola.com) regularnie umieszczam najnowsze informacje, więc będziesz jedną z pierwszych osób, które będą się zapoznawały z najnowszymi odkryciami naukowymi i zaktualizowanymi zaleceniami. Ogromną satysfakcję sprawia mi świadomość, jaki wpływ do tej pory informacje te wywarły na ludzi, jak ich umocniły i pomogły im wrócić do zdrowia bez stosowania potencjalnie toksycznych i niebezpiecznych produktów farmaceutycznych. Mam nadzieję, że książka ta pomoże milionom ludzi dokonać tego samego.
1 K.M. Adams, W.S. Butsch, M. Kohlmeier, The State of Nutrition Education at US Medical Schools, "Journal of Biomedical Education", styczeń 2015, ID 357627, 7 stron, DOI:10.1155/2015/357627.
2 Cancer Facts & Figures 2016, American Cancer Society, Atlanta 2016, online: http://www.cancer.org/acs/groups/content/@research/documents/document/acspc-047079.pdf.
3 Global Cancer Facts & Figures, 3rd Edition, American Cancer Society, Atlanta 2015, online: http://www.cancer.org/acs/groups/content/@research/documents/document/acspc-044738.pdf.
4 N. Howlader i in. (red.), SEER Cancer Statistics Review, 1975-2013, National Cancer Institute, Bethesda 2016, online: http://seer.cancer.gov/csr/1975_2013/.
5 M. Harper, David Graham on the Vioxx Verdict, Forbes.com, 19.08.2005, online: http://www.forbes.com/2005/08/19/merck-vioxx-graham_cx_mh_0819graham.html.
ROZDZIAŁ 1
Czytasz tę książkę, dlatego mam względem ciebie dwa przypuszczenia:
dostrzegasz związek między tym, co jesz, a stanem swojego zdrowia; przynajmniej raz stanąłeś w obliczu kryzysu zdrowotnego - własnego lub kogoś z twoich bliskich.Jestem również przekonany, że nie wiesz, co jeść, by wrócić do zdrowia. Rozumiem. Szczerze mówiąc, nie dziwię się, że jesteś w rozterce, ponieważ przedstawiciele przemysłu spożywczego i farmaceutycznego skutecznie zmanipulowali publiczny dyskurs - i zlobbowali rząd - by w dążeniu do osiągnięcia jak najlepszych wyników finansowych zafałszować prawdę. Systematycznie i celowo wprowadzali cię w błąd na temat tego, co jest zdrowe, a co nie.
Większość czasu wolnego spędzałem na zapoznawaniu się z wynikami badań naukowych i przeprowadzaniu wywiadów z czołowymi specjalistami w tych dziedzinach. Mimo że mam wykształcenie medyczne, a przez mój gabinet lekarski przewinęło się ponad 25 tysięcy pacjentów, nieustannie się doskonalę i rewiduję swoje rozumienie pojęcia "zdrowa dieta".
W rozdziale tym przedstawię kilka kluczowych koncepcji i wyjaśnię, dlaczego plan żywieniowy, który omówię w drugiej części tej książki, przywraca zdrowie i zapobiega chorobom. Najpierw zajmę się mitochondriami, a następnie wyjaśnię, dlaczego tłuszcz może być albo przyjacielem, albo wrogiem - w zależności od jego rodzaju i sposobu przetwarzania. Powiem także, w jaki sposób zalecenia żywieniowe pochodzące od towarzystw medycznych, lekarzy, mediów głównego nurtu i rządu wyprowadziły nas w pole. Mam nadzieję, że kończąc lekturę tego rozdziału, będziesz rozumiał, dlaczego tak ważna jest troska o mitochondria i jak bardzo szkodliwa jest typowa dieta amerykańska dla tych maleńkich fizjologicznych cudów.
Być może przypominasz sobie, że słyszałeś o mitochondriach na lekcjach biologii w szkole średniej albo czytałeś o chorobach na tle dysfunkcji mitochondrialnych w internecie, ale nadal nie jesteś pewien, czym mitochondria są ani jakie pełnią funkcje. Są one tak ważne dla twojego zdrowia, że jeśli chcesz zapobiec chorobie lub się z niej wyleczyć, musisz dowiedzieć się o nich więcej.
Mitochondria to maleńkie organelle (czyli mikroorgany) występujące w niemal wszystkich komórkach ludzkiego organizmu. Jedną z ich najważniejszych funkcji jest produkcja energii zachodząca poprzez łączenie substancji odżywczych czerpanych ze zjadanych cukrów i tłuszczów z tlenem pochodzącym z wdychanego powietrza.
Naukowcy szacują, że mitochondria tworzą około 10 procent wagi ciała i że w ciele osoby dorosłej jest ich 10 milionów miliardów1. Jeżeli trudno ci pojąć tę liczbę, to wyobraź sobie, że na główce od szpilki zmieściłoby się ich ponad miliard.
W niektórych komórkach występuje więcej mitochondriów niż w innych. Na przykład oocyty, z których powstają komórki jajowe, zawierają ich setki tysięcy, natomiast dojrzałe czerwone krwinki i komórki skóry mają ich zaledwie kilka albo wcale. Większość komórek, w tym komórki wątroby, zawierają od 80 do 2000 mitochondriów. Im wyższa aktywność metaboliczna komórek - dotyczy to na przykład tych tworzących serce, mózg, wątrobę, nerki i mięśnie - tym więcej w nich mitochondriów. Dlatego posiadanie zdrowych, poprawnie funkcjonujących mitochondriów ma ogromny wpływ na ogólny stan zdrowia.
Mitochondria nieustannie produkują energię w postaci substancji zwanej trójfosforanem adenozyny (ATP). Czy chciałbyś - ja chciałem - wiedzieć, ile tej substancji mitochondria produkują? Myślę, że będziesz zaskoczony: 50 kilogramów dziennie2!
Według Nicka Lane'a, autora książki Power, Sex, Suicide, znakomitej pracy na temat mitochondriów, ta ogromna armia organelli ciężko pracuje, wydzielając w każdej sekundzie dnia - gram po gramie - 10 tysięcy razy więcej energii niż słońce. W każdej sekundzie!
Jest więc oczywiste, że optymalne funkcjonowanie mitochondriów to klucz do prawidłowego metabolizmu. Naprawa dysfunkcji mitochondrialnych to jedna z najprostszych i najbardziej obiecujących nowych strategii poprawy zdrowia, a przede wszystkim zapobiegania rozwojowi chorób takich jak rak.
Każda komórka organizmu potrzebuje nieustannych dostaw energii. Większość tej energii produkowana jest w mitochondriach w procesie związanym z dwoma podstawowymi funkcjami biologicznymi niezbędnymi do podtrzymywania życia - oddychaniem i jedzeniem. Proces ten nazywa się fosforylacją oksydacyjną i odpowiada za produkcję energii w postaci cząsteczek ATP (ten proces jest obcy komórkom nowotworowym, które w celu produkcji energii w dużo mniej wydajnym procesie zwanym glikolizą wykorzystują metabolizm glukozy zachodzący poza mitochondriami).
ATP, ta energetyczna "waluta", zasila w zasadzie wszystkie procesy biologiczne zachodzące w organizmie - od funkcji mózgowych po bicie serca. Na przykład pojedyncza komórka serca zawiera ponad 5 tysięcy mitochondriów, dlatego jest to tkanka o najwyższej w organizmie gęstości energetycznej.
Podczas fosforylacji oksydacyjnej w mitochondriach dochodzi do serii reakcji chemicznych, trudnych do zrozumienia nawet dla studentów biochemii, zwanych cyklem Krebsa i łańcuchem transportu elektronów. W celu produkcji energii i podtrzymywania przebiegu tego procesu w reakcjach tych wykorzystywane są elektrony uwolnione z substancji odżywczych oraz protony obecne w cyklu. Na końcu tego łańcucha elektrony reagują z tlenem i powstaje woda.
Pewien procent elektronów ucieka z łańcucha transportu elektronów, tworząc tzw. reaktywne formy tlenu (RFT). Są to cząsteczki zawierające atomy tlenu, które uzyskały jeden lub więcej niesparowany elektron, co czyni je bardzo niestabilnymi. Te wysoce reaktywne atomy tworzą destrukcyjne wolne rodniki. Prawdopodobnie spotkałeś się z tym terminem. Być może nawet wierzysz, że są one ogólnie niebezpieczne i przyjmujesz suplementy zawierające przeciwutleniacze (antyoksydanty), by za ich pomocą je neutralizować (za chwilę wyjaśnię, dlaczego nie jest to konieczne).
Wolne rodniki reagują z innymi cząsteczkami w procesach zwanych reakcjami oksydacyjnymi (czyli utleniają), aby zneutralizować niestabilny ładunek elektryczny. Utlenianie to dosłownie biologiczne "rdzewienie". Tworzy ono efekt kuli śnieżnej - poszczególne cząsteczki, kradnąc jedna od drugiej elektrony, stają się nowymi wolnymi rodnikami, zostawiając za sobą ślad biologicznej jatki. Ta błyskawicznie powiększająca się horda wolnych rodników gromadzi się wewnątrz komórki i uszkadza błonę komórkową i mitochondrialną w procesie zwanym peroksydacją lipidów. Błony stają się wówczas kruche i nieszczelne, więc się rozpadają.
Wolne rodniki mają również zdolność uszkadzania DNA wskutek zaburzania replikacji i procesów naprawczych oraz zmieniania jego struktury. Najnowsze badania naukowe wskazują, że DNA jest obiektem ataków wolnych rodników mniej więcej od 10 tysięcy do 100 tysięcy razy dziennie, a nawet co sekundę3!
Wszystkie te czynniki mogą prowadzić do degradacji tkanek, co podwyższa ryzyko rozwoju chorób. Istotnie, wolne rodniki łączy się z ponad 60 różnymi chorobami, do których należą:
choroba Alzheimera, miażdżyca naczyń krwionośnych i choroby serca, rak, katarakta, choroba Parkinsona.Wolne rodniki mają więc ogromny wpływ na twoje zdrowie - zdumiewa fakt, iż blisko 90 procent lub więcej występujących w organizmie reaktywnych form tlenu powstaje w mitochondriach.
Prawdą jest jednak również to, że wolne rodniki przyczyniają się nie tylko do powstawania chorób, lecz także odgrywają pewną rolę w zachowaniu zdrowia. W normalnych warunkach fizjologicznych pełnią one w rzeczywistości bardzo ważne dla organizmu funkcje, opisane poniżej.
Regulują wiele kluczowych funkcji komórkowych, na przykład produkcję melatoniny i tlenku azotu, a także optymalizują ważne metaboliczne szlaki sygnalizacyjne, które z kolei regulują takie funkcje jak głód, gromadzenie tłuszczów i starzenie się. Działają jak naturalne sygnały biologiczne, które reagują na środowiskowe czynniki stresu, na przykład toksyny i substancje chemiczne zawarte w dymie papierosowym i otoczeniu. Odpowiadają za antynowotworowe działanie leków oksydacyjnych stosowanych w ramach chemioterapii. Odgrywają pewną rolę w korzystnym wpływie ćwiczeń fizycznych, ponieważ podczas wysiłku organizm produkuje więcej wolnych rodników z powodu wzmożonej produkcji energii przez mitochondria.Nie powinno się zatem za wszelką cenę unikać reaktywnych form tlenu. To nieprawda, że są one ogólnie szkodliwe - twojemu zdrowiu szkodzi bowiem ich nadmiar. Rzecz w tym, że do optymalizacji powstawania i redukcji reaktywnych form tlenu możesz wykorzystać Mitochondrialną Terapię Metaboliczną. Wyobraź sobie, że rządzi tym tzw. zasada Złotowłosej*: nie za dużo, nie za mało, lecz "w sam raz" - tyle reaktywnych form tlenu powinny produkować twoje mitochondria.
Gdy więc w sposób nieprzemyślany poskramiasz wolne rodniki, narażasz się na komplikacje - niezamierzone konsekwencje. Właśnie dlatego popularne podejście do redukcji wolnych rodników poprzez faszerowanie organizmu suplementami antyoksydacyjnymi - neutralizującymi nadmiar wolnych rodników - może łatwo się zemścić, ponieważ środki te hamują inne - te ważne dla organizmu - funkcje wolnych rodników.
Przykładem działań ubocznych nadmiaru przeciwutleniaczy jest neutralizacja pożądanych w przypadku mitochondriów komórek nowotworowych reaktywnych form tlenu. Nagromadzenie wolnych rodników uruchamia w komórkach nowotworowych mechanizm autodestrukcji drogą apoptozy (automatycznej, zaprogramowanej śmierci komórki).
Jeżeli zdiagnozowano u ciebie raka, porozmawiaj z lekarzem na temat ograniczenia przeciwutleniaczy, na przykład witaminy C, witaminy E, selenu, a zwłaszcza N-acetylocysteiny, by nie dawać forów komórkom nowotworowym, umożliwiając im przetrwanie. Wysokodawkowa dożylna terapia witaminą C oraz doustna terapia liposomalna witaminą C są jednak wykorzystywane w leczeniu raka przez wielu lekarzy medycyny integracyjnej, ponieważ witamina ta przekształca się w nadtlenek wodoru, który niszczy wiele komórek nowotworowych. Jeżeli twój lekarz nie ma wiedzy z dziedziny biologii molekularnej, poleć mu lekturę tego rozdziału, by zapoznał się z zamieszczonymi w nim ważnymi informacjami.
Jak zatem zrównoważyć ilość reaktywnych form tlenu? Na szczęście odpowiedź jest prosta. Zamiast usuwać nadmiar wolnych rodników za pomocą przeciwutleniaczy wystarczy po prostu zmniejszyć ich produkcję - to idealne rozwiązanie.
Właśnie dlatego twoje decyzje żywieniowe są tak ważne: główną korzyścią płynącą ze stosowania diety bogatej w wysokojakościowe tłuszcze, ubogiej w węglowodany netto (węglowodany całkowite minus błonnik) i umiarkowanej pod względem spożycia białka - takiej jak Mitochondrialna Terapia Metaboliczna, którą omawiam w drugiej części tej książki - jest optymalizacja zdolności mitochondriów do produkcji paliwa zwanego ketonami, co w połączeniu z niskim poziomem cukru we krwi skutkuje znacznie mniejszą produkcją reaktywnych form tlenu, a w konsekwencji wolnych rodników, niż w przypadku diety wysokowęglowodanowej.
Inaczej mówiąc, węglowodany można uważać za dużo "brudniejsze" paliwo niż tłuszcze. Gdy stosujesz niskotłuszczową, wysokowęglowodanową dietę, po czym przestawiasz organizm na spalanie jako paliwa tłuszczów i ketonów zamiast glukozy, ekspozycja mitochondriów na szkodliwe działania oksydacyjne spada aż o 30-40 procent w porównaniu z sytuacją, gdy twoim głównym źródłem paliwa jest cukier, co jest dziś typowe dla standardowej diety amerykańskiej. Oznacza to, że gdy "przystosujesz się do tłuszczów" - czyli przestawisz organizm na spalanie tłuszczów jako paliwa - twoje DNA mitochondrialne, błony komórkowe i białka będą mocniejsze, zdrowsze i odporniejsze.
Aby odzyskać zdolność organizmu do spalania ketonów jako głównego paliwa, musisz się skupić na zwiększeniu spożycia zdrowych tłuszczów i zmniejszeniu spożycia węglowodanów w celu utrzymania niskiego poziomu cukru we krwi. Właśnie w tym celu powstała Mitochondrialna Terapia Metaboliczna.
Należy tylko uważać, by przestawić organizm ze spalania cukrów na spalanie tłuszczów w sposób ostrożny. Musisz wybierać zdrowe i najlepiej organiczne tłuszcze. Najważniejsze jednak, by nie były to przemysłowo przetworzone tłuszcze roślinne omega-6 - wyjaśnię to za chwilę.
Prawdopodobnie zdajesz sobie sprawę, że przejście na dietę wysokotłuszczową jest całkowicie sprzeczne z konwencjonalnymi zaleceniami dietetycznymi i wskazaniami pochodzącymi od pracowników państwowej ochrony zdrowia z ostatniego półwiecza. Na szczęście to już się zmienia, chociaż powoli. Aby jednak dodać ci odwagi do sprzeciwienia się konwencjonalnej wiedzy dietetycznej i uzbroić cię w niezbędną wiedzę, będziemy musieli spojrzeć wstecz i dowiedzieć się, dlaczego te zalecenia tak bardzo się upowszechniły. W sekcji poniżej zwięźle opisuję kryzys zdrowotny, który w Stanach Zjednoczonych trwa od 70 lat i który jest bezpośrednią konsekwencją zaleceń stosowania diety niskotłuszczowej.
Zacznijmy od początków XX wieku.
Na początku XX wieku większość Amerykanów albo była rolnikami, albo zamieszkiwała na obszarach wiejskich, gdzie żywiła się płodami rolnymi miejscowych rolników. Dostępnych było wówczas zaledwie kilka produktów zaliczanych do żywności przetworzonej: płatki kukurydziane wynalezione przez Kellogga w 1898 roku4, żywność w puszkach sprzedawana już od kilkudziesięciu lat przez koncerny takie jak Heinz, Libby i Campbell, a także bezzapachowy olej bawełniany - rozprowadzany pod nazwą handlową Wesson Oil - który wszedł na rynek w 1899 roku5. Na stołach Amerykanów w większości znajdowała się żywność pełnowartościowa, nieprzetworzona, pochodząca z lokalnych upraw i hodowli. Co ciekawe, była ona również organiczna, ponieważ nie stosowano jeszcze nawozów sztucznych ani pestycydów.
Zanim olej bawełniany pojawił się w amerykańskich kuchniach w znajomo wyglądającej butelce pod marką Wesson, był produktem ubocznym przemysłu bawełnianego, stosowanym głównie do produkcji mydła i do zasilania lamp olejowych. Gdy w pierwszych dekadach XX wieku elektryczność stała się dostępniejsza i tańsza, producenci dysponowali nadmiarem oleju bawełnianego - zaczęli więc szukać dla niego rynku zbytu.
W naturalnym stanie olej bawełniany jest mętny i ma czerwonawe zabarwienie wynikające z obecności gossypolu - naturalnie występującej fitosubstancji chemicznej, która jest toksyczna dla zwierząt, dlatego producenci stanęli przed koniecznością opracowania metody usuwania zapachu, by olej stał się smacznym produktem spożywczym6. W jednym z artykułów opublikowanych na przełomie wieków na łamach czasopisma "Popular Science" znalazło się idealne podsumowanie procesu przeniesienia oleju bawełnianego ze śmietnika na stół: "To, co w roku 1860 było odpadem, w 1870 stało się nawozem, w 1880 paszą dla bydła, a w 1890 - jedzeniem i wieloma innymi produktami"7.
Olej bawełniany był w stanie naturalnym nie tylko niesmaczny, ale sprawiał również poważne problemy, ponieważ - podobnie jak prawie wszystkie oleje roślinne - składa się z wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli takich, które w strukturze molekularnej mają wiele (stąd przedrostek "wielo-" w ich nazwie) podwójnych wiązań między atomami (dlatego atomy te są "nienasycone").
Podwójne wiązania są podatne na atak wolnych rodników, które uszkadzają cząsteczki tych kwasów tłuszczowych. Gdy spożywasz ich zbyt dużo, coraz większa ich ilość zostaje wykorzystana do budowy błon komórkowych. Tłuszcze te są niestałe, dlatego komórki robią się bardzo delikatne i podatne na utlenianie, co prowadzi do wielu różnych problemów zdrowotnych, takich jak przewlekły stan zapalny i miażdżyca naczyń krwionośnych.
Niestabilność tych kwasów tłuszczowych oznacza również, że oleje roślinne są podatne na jełczenie. Z tego powodu były mało atrakcyjne dla producentów żywności, ponieważ pojawienie się kolei i lodówek stworzyło możliwość transportowania produktów na długie dystanse i wielotygodniowego przechowywania. Właśnie z tych powodów uwodornianie tłuszczów** było początkowo traktowane niczym dar niebios: eliminowało bowiem delikatne wiązania podwójne tłuszczów i wydłużało ich okres przydatności do spożycia.
W 1907 roku w siedzibie koncernu Procter & Gamble w Cincinnati, producenta mydła, pojawił się niemiecki chemik Edwin Kayser, twierdząc, że opracował metodę pozwalającą zmieniać tłuszcze ciekłe w tłuszcze o postaci stałej i przedłużać ich trwałość. Koncern kupił prawa do wykorzystywania tego procesu i zaczął eksperymentować - na początek w poszukiwaniu tańszego i atrakcyjniejszego mydła8.
Gdy utwardzono olej bawełniany, kierownictwo Procter & Gamble zdało sobie sprawę, że ma on tak samo lśniący wygląd jak smalec - najpopularniejszy w tamtych czasach tłuszcz kuchenny. Dlaczego więc nie sprzedawać go jako tłuszczu kuchennego? W 1910 roku koncern Procter & Gamble wystąpił z wnioskiem o nadanie patentu dla Crisco - uwodornionego oleju bawełnianego (dziś takie tłuszcze określamy mianem tłuszczów trans) - i wówczas zastępowanie tłuszczów zwierzęcych przemysłowo przetwarzanymi tłuszczami roślinnymi zaczęło się na dobre.
Gdy w 1911 roku koncern Procter & Gamble wprowadził Crisco na rynek9, przedstawił go opinii publicznej jako "idealny tłuszcz" - znakomity ze względu na "czystość" i "całkowicie roślinne pochodzenie"10. Dzięki tym zabiegom marketingowym sprzedaż tego produktu skoczyła z 1,18 miliona ton w 1912 roku do 27,2 miliona ton cztery lata później11.
Przeciętny Amerykanin w 1909 roku konsumował 4 kilogramy przemysłowo przetworzonych tłuszczów rocznie (w postaci margaryny i oleju roślinnego), natomiast do roku 1950 liczba ta wzrosła do prawie 9 kilogramów (7 kilogramów w postaci olejów utwardzonych i 2 kilogramy w postaci olejów roślinnych)12. Wszystkie rodzaje olejów - łącznie z sojowym i kukurydzianym - uwodorniano i sprzedawano w postaci Crisco i margaryny oraz w różnych produktach paczkowanych, mrożonych i smażonych.
Po tym, jak zaczęliśmy spożywać więcej olejów roślinnych omega-6 niż kiedykolwiek wcześniej w historii ludzkości, pojawiły się trzy kolejne wynalazki technologiczne, które zmieniły naturę konsumowanej przez nas żywności: nawozy sztuczne, dodatki do żywności i pestycydy - z preparatem Roundup na czele.
Nawozy sztuczne opracowano w celu zwiększenia wydajności upraw. Ich stosowanie zdziesiątkowało mikroflorę gleby i jej zdolność do mineralizacji gleby, co przyczyniło się do jej poważnego mineralnego zubożenia i niezdolności do dawania bogatych w substancje odżywcze plonów.Nawozy sztuczne umożliwiły również rolnikom skupianie się na jednej lub dwóch różnych uprawach - na przykład kukurydzy i soi - zamiast tradycyjnej metody rotacji wielu różnych upraw, stosowanej w celu uniknięcia demineralizacji gleby.
Dodatki do żywności stosowano w rekordowych ilościach w pierwszej połowie XX wieku. Do 1958 roku używano w sposób niekontrolowany i bez troski o bezpieczeństwo prawie 800 dodatków do żywności. Skarg konsumentów na dolegliwości związane z żywnością i lekami było tak dużo, że Kongres uchwalił nowelizację ustawy o dodatkach do żywności13. Zgodnie z tą regulacją producenci byli zobowiązani dowodzić bezpieczeństwa stosowania wszystkich dodatków do żywności przed wprowadzaniem produktów do sprzedaży.Stworzyła ona jednak również lukę: wszystkie dodatki "uważane za bezpieczne" (znajdujące się na tzw. liście GRAS) przez środowisko naukowe lub powszechnie stosowane przed rokiem 1958 mogły być używane bez uzyskania dopuszczenia do obrotu przez Agencję Żywności i Leków, a nawet bez informowania tego organu o stosowaniu danej substancji. Dziś nadal spośród około 10 tysięcy substancji chemicznych powszechnie dodawanych do żywności co najmniej tysiąc nigdy nie trafi pod lupę Agencję Żywności i Leków14.
Nawet te dodatki do żywności, które nie znalazły się na liście GRAS, często nie są poddawane badaniom naukowym, ponieważ Agencja Żywności i Leków pozwala firmom przeprowadzać własne badania. Jednym z najbardziej kuriozalnych przykładów na niebezpieczny produkt, który branża spożywcza z góry ogłosiła jako bezpieczny, są tłuszcze trans. Dziś wiemy, że tłuszcze te są główną przyczyną powstawania stanu zapalnego i zostały powiązane ze wzrostem częstości występowania chorób serca15, insulinooporności16, otyłości17 oraz choroby Alzheimera18.
Ciekaw jesteś, co jeszcze znajduje się na tej liście?
Glifosat - główny składnik aktywny toksycznego herbicydu Roundup - to gigantyczne zagrożenie dla zdrowia mitochondriów. Wiele olejów roślinnych oraz produktów przetworzonych wytwarza się z genetycznie modyfikowanej kukurydzy, soi i rzepaku, dlatego istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że są one skażone tą wszechobecną substancją chemiczną. To potworna wiadomość, biorąc pod uwagę fakt, iż w latach 1974-2016 do amerykańskiej ziemi trafiły blisko 2 miliony ton glifosatu19. W tym samym okresie na całym świecie użyto prawie 10 milionów ton tej substancji.Glifosat uszkadza mitochondria na dwa sposoby.
Pierwszy ma związek z manganem - minerałem, którego organizm potrzebuje w małych ilościach w celu utrzymania zdrowia kości, funkcjonowania układu odpornościowego oraz neutralizacji wolnych rodników.Glifosat wiąże się z manganem i wieloma innymi minerałami występującymi w roślinach opryskiwanych preparatem Roundup, wskutek czego organizmy zwierząt zjadających te rośliny nie czerpią z nich korzyści.
Glifosat może się wiązać z tymi minerałami i wypłukiwać je również z twojego organizmu. To poważny problem, ponieważ mitochondria potrzebują manganu do przetwarzania ponadtlenków - szkodliwych produktów ubocznych metabolizmu tlenu - w wodę. To niezwykle ważny proces, który chroni mitochondria przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. Bez manganu proces ten nie może zachodzić.
Glifosat zaburza również produkcję ATP wskutek oddziaływania na błonę mitochondrialną. W obecności tzw. rozpuszczalników inertnych, czyli chemicznie obojętnych, dodawanych do preparatu Roundup toksyczność glifosatu wzrasta dwa tysiące razy20. Wówczas membrany mitochondriów stają się bardziej przepuszczalne, wpuszczając glifosat prosto do środka tych organelli.Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej
1 N. Lane, Power, Sex, Suicide: Mitochondria and the Meaning of Life, Oxford University Press, Nowy Jork 2006, s. 3.
2 Ibid.
3 Ibid, location 5926.
* Zob. Opowieść o trzech niedźwiadkach (ang. The Story of the Three Bears), znaną również pod tytułem Złotowłosa i trzy niedźwiadki (ang. Goldilocks and the Three Bears) (wszystkie przypisy oznaczone gwiazdką pochodzą od tłumacza).
4 Our Best Days Are Yours, Kellogg's, online: https://www.kelloggs.com/en_US/whowe-are/our-history.html.
5 L.B. Wrenn, Cinderella of the New South, University of Tennessee Press, Knoxville 1995, s. 84.
6 T.G. Graham, D. Ramsey, The Happiness Diet, Rodale Books, Nowy Jork 2012, s. 25.
7 F.G. Mather, Waste Products: Cotton-Seed Oil, "Popular Science Monthly", maj 1894, s. 104.
** Czyli ich utwardzanie przez nasycanie wodorem.
8 T.G. Graham, D. Ramsey, The Happiness Diet...
9 Our Heritage, Crisco, online: http://www.crisco.com/about_crisco/history.aspx.
10 S. Gokhale, Marketing Crisco, Weston A. Price Foundation, 25.06.2013, online: http://www.westonaprice.org/health-topics/marketing-crisco/.
11 T.G. Graham, D. Ramsey, The Happiness Diet...
12 T.L. Blasbalg i in., Changes in Consumption of Omega-3 and Omega-6 Fatty Acids in the United States During the 20th Century, "American Journal of Clinical Nutrition", maj 2011, tom 93, nr 5 , s. 950-62, DOI: 10.3945/ajcn.110.006643. Epub 2.03.2011.
13 S.F. Halabi, Food and Drug Regulation in an Era of Globalized Markets, Academic Press, Cambridge 2015, s. 148.
14 T. Neltner, M. Maffini, Generally Recognized as Secret: Chemicals Added to Food in the United States, National Resources Defense Council, kwiecień 2014, online: https://www.nrdc.org/sites/default/files/safety-loophole-for-chemicals-in-foodreport.pdf.
15 R.J. de Souza i in., Intake of Saturated and Trans Unsaturated Fatty Acids and Risk of All Cause Mortality, Cardiovascular Disease, and Type 2 Diabetes: Systematic Review and Meta-analysis of Observational Studies, "BMJ" 2015, s. 351, DOI: 10.1136/bmj.h3978.
16 V.T. Samuel, K.F. Petersen, G.I. Shulman, Lipid-induced Insulin Resistance: Unraveling the Mechanism, "Lancet" 2010, tom 375, s. 2267-77, DOI: 10.1016/S0140-6736(10)60408-4.
17 K. Kavanagh i in., Trans Fat Diet Induces Abdominal Obesity and Changes in Insulin Sensitivity in Monkeys, "Obesity" 2007, tom 15, nr 7, s. 1675-1684, DOI: 10.1038/oby.2007.200.
18 M. C. Morris i in., Dietary fats and the risk of incident Alzheimer's disease, "Archives of Neurology" 2003, tom 60, nr 2, s. 194-200, DOI: 10.1001/archneur.60.2.194.
19 C.M. Benbrook, Impacts of Genetically Engineered Crops on Pesticide Use in the U.S. - The First Sixteen Years, "Environmental Sciences Europe" 2012, tom 24, nr 1, s. 24, DOI: 10.1186/2190-4715-24-24.
20 N. Defarge i in., Co-Formulants in Glyphosate-Based Herbicides Disrupt Aromatase Activity in Human Cells below Toxic Levels, "International Journal of Environmental Research and Public Health" 2016, tom 13, nr 3, s. 264, DOI: 10.3390/ijerph13030264.