Do rzeczy i od rzeczy - Maria Barbasiewicz

Reflow text when sidebars are open.
Copyright ? for the text by Maria Barbasiewicz, Warszawa 2021
Copyright ? by Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2021
Wydawca: Dąbrówka Gujska, Joanna Banasiak-Lach
Redaktor prowadząc:y Barbara Surówka
Redakcja: Renata Lewandowska
Korekta: Łukasz Halida, Maria Kąkol
Koordynator produkcji: Mariola Iwona Keppel
Projekt okładki: Zbigniew Karaszewski
Ilustracje na okładce: zdjęcie ze zbiorów Biblioteki Kongresu USA oraz rysunek z pisma Scientific American, 24 czerwca 1871; udostępniony na portalu archive.org
Fotoedycja: Barbara Chmielarska-Łoś
Skład wersji elektronicznej na zlecenie Wydawnictwo Naukowe PWN: Michał Latusek
Książka, którą nabyłeś, jest dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, abyś przestrzegał praw, jakie im przysługują. Jej zawartość możesz udostępnić nieodpłatnie osobom bliskim lub osobiście znanym. Ale nie publikuj jej w internecie. Jeśli cytujesz jej fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A kopiując jej część, rób to jedynie na użytek osobisty.
Szanujmy cudzą własność i prawo.
Więcej na www.legalnakultura.pl.
Polska Izba Książki
Copyright ? by Wydawnictwo Naukowe PWN SA
Warszawa 2021
ISBN: 978-83-01-21823-2
eBook został przygotowany na podstawie wydania papierowego z 2021r. (Wydanie I)
Warszawa 2021
Wydawnictwo Naukowe PWN SA
02-460 Warszawa, ul. Gottlieba Daimlera 2
tel. 22 69 54 321, faks 22 69 54 288
infolinia 801 33 33 88
e-mail: pwn@pwn.com.pl; reklama@pwn.pl
www.pwn.pl
W tej publikacji podejmuję temat "znikania przedmiotów". Bez obaw, nie wkraczam w dziedzinę magii, ale przyglądam się pewnemu zjawisku kulturowemu. Znikające przedmioty, a właściwie przedmioty, z których ludzie z jakichś przyczyn przestali korzystać w codziennym życiu - są pretekstem do zauważenia zachodzących przemianach cywilizacyjnych i obyczajowych.
Proces "znikania przedmiotów" zachodził we wszystkich epokach historycznych, ale do obserwacji wybieram XX wiek - czas wielkich przemian cywilizacyjnych, a jednocześnie okres nie tak odległy, stosunkowo łatwy do wyobrażenia. Wiek XX to epoka naszych pradziadków, dziadków, rodziców, a dla starszych - także własna.
W niniejszej publikacji zajmuję się tym, co czujemy i pamiętamy najlepiej: kulturą materialną ziem polskich, z zastrzeżeniem, że nie byliśmy przecież w tym zakresie odizolowani od kultury europejskiej i światowej.
Łatwo zauważyć wpływ sytuacji gospodarczo-społecznej danego okresu historycznego na obraz kultury materialnej. W czasach spokojnych i zasobnych ludzie chętnie wymieniają przedmioty na nowsze, modniejsze; w czasach zagrożenia lub kryzysu takich możliwości nie mają. Proces zmiany wyglądu naszego otoczenia zależy od wielu czynników, ale przede wszystkim od szybkości zmian w technice i gospodarce.
W XX wieku obserwujemy w Europie i na ziemiach polskich kilka wyraźnie wyodrębnionych okresów:
- lata 1901-1914, czyli ostatnie lata belle époque, czasy ustabilizowanej koniunktury gospodarczej;
- lata 1914-1921 - czas wyniszczającej I wojny światowej, powstanie nowych państw, w tym odrodzonej po latach niewoli Polski, pierwsze trudne lata powojenne;
- lata 20.-30. o zmiennej koniunkturze gospodarczej, pełne różnorakich problemów: inflacja początku lat 20., kryzys gospodarczy lat 1929-1936, którego skutkiem był kryzys demokracji i tendencje autorytarne w polityce wielu krajów, powolne podnoszenie się z zastoju, nowe wynalazki i nowe technologie;
- lata 1939-1945 - kataklizm II wojny światowej: klęska wojskowa i polityczna Polski we wrześniu 1939 roku, podział ziem II Rzeczypospolitej między dwóch wrogich sąsiadów - Rzeszę Niemiecką i ZSRR, okupacyjny terror, ludobójstwo, unicestwienie lub zawłaszczenie przez okupantów zasobów gospodarczych i dóbr kultury;
- lata 1945-1960 - trudne lata odbudowy zniszczonego kraju w nowych granicach i w warunkach nowego ustroju socjalistycznego, czasy baby boomu;
- lata 60. - okres gomułkowskiej "stabilizacji", a następnie kryzys gospodarczy i ostre protesty robotników w latach 70. (Wybrzeże, Radom);
- lata 70.-80. - czasy gierkowskiego "otwarcia" na Zachód, stopniowe narastanie kryzysu gospodarczego oraz świadomości i protestów społecznych, powstanie Solidarności;
- 1989-2001 - ostatnie dziesięciolecie XX wieku, w którym w Polsce oraz w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej zakończył się okres władzy komunistycznej i nastąpiły lata transformacji ustrojowej w kierunku demokracji i gospodarki wolnorynkowej.
Opisując przedmioty i ich funkcjonowanie w codziennym życiu, zauważamy upływ czasu oraz - co oczywiste - różnice wynikające ze statusu społecznego ich użytkowników. Jest to szczególnie widoczne na początku omawianego okresu, czyli przed I wojną światową. Dopiero walki toczące się na ziemiach polskich, kryzys gospodarczy, a szczególnie bolesne wydarzenia II wojny światowej, doprowadziły do powszechnego zbiednienia domów dawniej zasobnych, a zmiany ustrojowe po wojnie - do spłycenia różnic społecznych i do "demokratyzacji" dostępności dóbr, przy jednoczesnym upowszechnieniu się nowinek ułatwiających życie codzienne. Przedmioty, które wybrałam do opisania, znajdowały się w przeszłości w różnych miejscach. Najwięcej rzeczy posiadali ludzie zamożni (mieszkańcy luksusowych willi, wielkomiejskich kamienic, dworów ziemiańskich) - często były to przedmioty eleganckie, modne, kosztowne, nowoczesne. W gospodarstwach ludzi utrzymujących się z pracy własnych rąk znajdowały się zwykle tylko przedmioty niezbędne - rzadko spotkamy tam przedmioty luksusowe i nowinki techniczne. W izdebce biedaka - nie znajdziemy prawie nic.
Warto zwrócić uwagę na wpływ otaczających nas przedmiotów na zachodzące przemiany obyczajowe. Pod kątem analizy antropologicznej zjawisk społecznych analizowały ten problem badaczki z Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego w serii artykułów pod wspólnym tytułem Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach. We wstępie do tej publikacji Małgorzata Szpakowska napisała:
W dwudziestym wieku inwazja artefaktów jest szczególnie gwałtowna, a powodowane przez nią zmiany stały się przedmiotem dociekań znacznie wykraczających poza proste badania obyczaju. [...] potoczna obserwacja może przekonać, jak głęboko przedmioty codziennego użytku potrafią interweniować w stosunki między ludźmi. Pralka automatyczna, lodówka czy kuchenka mikrofalowa pozwoliły na samodzielne życie osobom pozbawionym rodziny lub niedecydującym się na jej założenie. Pigułka antykoncepcyjna zrewolucjonizowała życie seksualne. Samochód zmienił sposób pojmowania wolności. A kino, telewizor i magazyny ilustrowane pouczają nas bez przerwy, jak powinniśmy się zachowywać i wyglądać, i wpędzają nas w depresję, gdy nie dorównujemy ideałowi[1].
Autorki artykułów interesuje między innymi uchwycenie, jak zmiany obyczajowe odbijają się w ludzkiej świadomości.
Taki punkt widzenia mnie również frapuje, ale jedynie w odniesieniu do przeszłości. Wtedy też w zastaną rzeczywistość wkraczały nowinki techniczne i dokonywały się rewolucyjne zmiany obyczajów w różnych sferach życia.
Patrzę w przeszłość, ponieważ opisuję wybrane przedmioty niegdyś wykorzystywane przez ludzi w codziennym życiu - w domu, w pracy, w szkole, a także widywane na ulicy, w lokalu, w sklepie, na ślizgawce. Zwykły przedmiot - z jakichś przyczyn już ludziom niepotrzebny - trafia na śmietnik, czasem zostaje odłożony do lamusa. Smutny los porzucenia i "niepotrzebności" najczęściej dotyczy właśnie przedmiotów codziennego użytku. Przypominam dawną przydatność niektórych rzeczy i próbuję ustalić, co spowodowało ich odrzucenie.
Nie zajmuję się natomiast dziełami sztuki czy przedmiotami luksusowymi (srebra stołowe, biżuteria), ponieważ w większości są one cenione i chronione. Wykonane z drogich materiałów, unikatowe, czasem stworzone przez uznanych artystów - przechowywane są w muzeach, u kolekcjonerów, na honorowych miejscach lub w schowkach w prywatnych domach.
Na uboczu zainteresowań niniejszej publikacji pozostawiam także maszyny fabryczne, maszyny i narzędzia używane w rolnictwie, środki transportu. Wkroczenie w dziedzinę wynalazków technicznych i nowych technologii wymaga innego rodzaju wiedzy i komentarza.
Postanowiłam nie badać też przedmiotów, które zachowując starą funkcję, mają inną formę i unowocześnioną technologię. Klasycznymi przykładami są: aparat fotograficzny, radio (kryształkowe, lampowe, tranzystorowe) oraz telefon (z tarczą, wiszący na ścianie; z tarczą lub klawiaturą stojący; XX-wieczny telefon komórkowy, bezprzewodowy). Ostatnio zauważyłam, że najmłodsze pokolenie nie potrafi wykręcić numeru na telefonie z obrotową tarczą, a nie ma kłopotu z wystukaniem takiego numeru na smartfonie! Historia telefonu komórkowego liczy lat kilkadziesiąt. Po pierwszych udanych doświadczeniach z telefonią bezprzewodową w USA (lata 40. i 50.), w 1956 roku szwedzka firma Ericsson wyprodukowała prototyp - był to telefon w kształcie walizki i ważył 40 kilogramów; urządzenie kosztowało tyle co samochód. W latach 70. telefony bezprzewodowe ważyły niecały kilogram i miały wielkość cegły. W Polsce pierwszą sieć telefonii komórkowej uruchomiono w 1992 roku. Internet podpowiada mi, że w Polsce pierwszą publiczną rozmowę przez telefon komórkowy działający w standardzie GSM przeprowadzono 14 czerwca 1996 roku.
Zauważam sposoby wykorzystywania starych przedmiotów lub ich fragmentów w nowych funkcjach, lecz nie będę tego omawiać. W trudnych powojennych czasach posługiwano się wtórnie różnymi znaleziskami. Przykładowo jeszcze wiele lat po wojnie na terenach, na które w latach 40. spadały niemieckie rakietowe pociski balistyczne V2, polscy badacze odnajdowali ich fragmenty zamontowane jako wzmocnienia konstrukcji kominów. W latach 90. bohaterem takiej "przemiany" było łóżko polowe - od dziesięcioleci tradycyjny "mebel" żołnierzy, harcerzy i turystów, który po 1989 roku pojawił się na ulicach jako przenośny kram nowej grupy biznesmenów odradzającego się kapitalizmu. Kiedyś łóżko polowe składało się z brezentu i zestawu kijów, ostatnio - z aluminiowych rurek i mocnej bawełnianej tkaniny.
Głównym kryterium, które przyjęłam, kwalifikując przedmioty do opisania w hasłach, było ustalenie, czy przedmiot przestał być używany przed końcem XX wieku. Tej zasady starałam się przestrzegać. Rzeczywistość nie jest jednak jednoznaczna.
Są przedmioty, o których myśleć mogliśmy, że w XX wieku nieodwołalnie "zniknęły", a raptem zauważamy, że... pojawiły się na nowo w pierwszych dziesięcioleciach wieku XXI, chociaż nie są tak popularne jak niegdyś, na przykład brzytwa, łyżeczka do absyntu, sitko barmańskie (do wlania z shakera do szklanki samego płynu bez lodu). Jeszcze przed kilkoma laty można było sądzić, że zniknęły przedmioty związane z modą na noszenie przez mężczyzn zarostu. Teraz (rok 2021) okazuje się, że w grupie zadbanych mężczyzn stylowo jest nosić brodę i wąsy oraz dbać o zarost u profesjonalnych fryzjerów męskich, dziś zwanych z angielska barberami (na początku XX wieku określano tę profesję mianem golibrody). Odrodziła się też moda na damskie gorsety noszone na przykład jako górna część kreacji ślubnych (z pozostawionym na widoku charakterystycznym sznurowaniem na plecach). Niby w XX wieku zniknęły płytkie kalosze zakładane przez panów na buty, ale niedawno takie "gumiaki" (czarne, a także w mocnych, jarzeniowych kolorach) wystawił w witrynie elegancki warszawski sklep dla panów - jako szpanerski dodatek do stroju współczesnego dandysa. Takie przykłady "powrotów" nie są jednak częste, a poza tym przedmiotów znowu modnych nie używa się tak powszechnie jak w latach ich świetności.
Przyjętą w tej publikacji cezurą kończącą obserwowanie "znikających" przedmiotów miał być rok 2001, czyli koniec XX wieku - ale przy tworzeniu haseł nie byłam zbyt ortodoksyjna. Proces znikania trwa, a nawet - w ostatnich latach przyspieszył! Zauważmy, jak wiele przedmiotów odrzuciliśmy w ciągu ostatnich 20 lat XXI wieku! To na przełomie XX i XXI stulecia ostatecznie zniknęła z biur i urzędów maszyna do pisania wraz z konieczną do niej taśmą barwiącą i potrzebną do zrobienia kopii kalką, ponieważ zastąpiły ją komputer, drukarka, kserograf. Wydaje się też, że w odwrocie są popielniczki oraz fajki, ponieważ - chociaż wiele osób jeszcze pali - palaczy jest wyraźnie mniej niż w latach 30.-90. Ludzie nie wysyłają telegramów, czyli depesz, bo piszą e-maile, wysyłają SMS-y, MMS-y. Znikają punkty artystycznego cerowania, a w domowych szufladach specjalne urządzenia do "łapania oczek" w pończochach; nie ma już tylu zakładów szewskich, punktów naprawy sprzętu gospodarstwa domowego. Teraz łatwiej i taniej jest kupić nowe ubrania i przedmioty, niż reperować popsute.
Obserwowany w ostatnich dziesięcioleciach skok cywilizacyjny, globalizacja gospodarki oraz nadmiar dóbr konsumpcyjnych coraz częściej budzą refleksje i obawy związane z wydolnością ekologiczną naszej Planety...
Bywa czasem, że oglądamy jakiś przedmiot i... nie potrafimy ustalić, do czego mógł dawniej służyć. Czasem "na ślepo" jakoś go interpretujemy.
Trafił kiedyś w moje ręce dziwny przedmiot z mosiężnego drutu - 16-centymetrowy "parasol", dostosowany do rozchylania i skupiania "szprych" o krótkich, zagiętych końcówkach.
Mój tajemniczy przedmiot, czyli stara, ręczna maszynka dziewiarska, której funkcja stała się zrozumiała dopiero po obejrzeniu archiwalnych rysunków i zdjęć oraz współczesnych filmików w Internecie
Bardzo długo zastanawialiśmy się w rodzinie, a nawet na forum specjalistycznej grupy na Facebooku, co to może być. Powstawały fantastyczne i śmieszne pomysły rozwiązań: że to urządzenie do unoszenia rozgrzanego klosza lampy naftowej, że przedmiot ten służył do wyjmowania smażonych pączków z gorącego tłuszczu lub gorących słoików po pasteryzacji, a nawet że to chwytacz służący do zdejmowania z łysiny tupecika! Ostatecznie okazało się, że to stara ręczna maszynka dziewiarska! (Według strony PicClick: Antique Knitting Machine. Basket Loom Brass Cilkural). Jej zdjęcia opublikowano na portalu internetowym (www.worthpoint.com), natomiast filmik, w którym podobny "parasol z haczykami" jest fragmentem częściowo zautomatyzowanej maszyny dziewiarskiej z lat 20., obejrzeć można na YouTubie[2]. Rozwiązanie tej zagadki odebrałam jako sukces - udało się poznać ułamek nieznanej mi przeszłości.
Rysunek objaśniający działanie maszyny do tkania skarpet z pisma Scientific American, 24 czerwca 1871. Na blacie widać przedmiot podobny do mojego "tajemniczego"
Zatem - przedmioty nie kłamią! To tylko my, ludzie, przypisujemy im czasem błędnie jakieś funkcje lub znaczenie. Przykładem takiego "kłamstwa" jest tworzenie błędnej teorii naukowej wokół artefaktu archeologicznego o nieznanym współcześnie zastosowaniu - nieudana próba wyjaśnienia, czym ten przedmiot był dla ludzi żyjących w przeszłości. Chociaż archeolodzy są ostatnio bardzo ostrożni przy formułowaniu teorii, którym ktoś mógłby z czasem zarzucić pseudonaukowość, to bywały już takie sytuacje. Przedmioty stawały się rzekomymi dowodami na poparcie różnych teorii, na przykład o przeszłych wizytach kosmitów w przedhistorycznych epokach (bazowano na interpretacji naskalnych rysunków lub podobieństwie wynalazków ludzi żyjących w odległych regionach świata).
Żeby nie popełniać takich błędów, w odniesieniu nie tylko do przedmiotów z głębokiej przeszłości, lecz także bliższych naszym czasom - musimy dobrze poznawać historię i kulturę materialną epoki, z której badany przedmiot pochodzi. To jedyna droga poznania jego historii.
Panie na nowojorskim uniwersytecie tkające skarpety dla amerykańskiego Czerwonego Krzyża, 1917
Każdy przedmiot powstał w konkretnym czasie, po to, by zaspokajał potrzeby konkretnego człowieka lub określonej grupy społecznej, w sferze codzienności lub sferze odświętności. Każdy spełniał jakąś funkcję - użytkową lub zdobniczą. Ma kształt - wykonano go z konkretnego materiału/materiałów, jest duży lub mały, obecnie działa lub jest popsuty/zdekompletowany (więc tym trudniejszy do całościowego poznania).
I jeszcze jeden ważny aspekt - nazewnictwo. Każdy przedmiot ma nazwę w swojej grupie narodowej, regionalnej, domowej. Nazwy często różnią się bardziej niż funkcje przedmiotów. Ale w mianach kryje się także jego historia. Jeżeli znamy nazwę danego przedmiotu - to już wiemy bardzo dużo, ponieważ możemy go usytuować w przestrzeni historycznej.
Przed kilkoma laty Muzeum Warszawy zorganizowało wystawę Wyszło z użycia za naszego życia. Unikatowe przedmioty z tej dziedziny znajdziemy w zbiorach wielu muzeów - w Krakowie, w Płocku, w skansenach. Temat fascynuje nie tylko muzealników. Wiele osób uważa, że zrozumienie przedmiotów, których czas minął, jest warte zachodu.
Tajemniczy przedmiot można znaleźć na pchlim targu, w domowej szufladzie, przy śmietniku, a nawet dostać w prezencie, gdy wśród znajomych rozejdzie się fama o naszym zbierackim bziku. Kolekcjonowanie uzależnia. Spotkanie z "niepotrzebnym gracikiem" może stać się początkiem miłości do zbierania starych przedmiotów. Stają się one skarbami kolekcji. Zbieranie takich rzeczy wiele nas uczy - poznajemy okruchy dawnej kultury materialnej, czasem zabawiamy się w detektywa albo konserwatora zabytków.
Temat jest bardzo rozległy. Na świecie są biliony przedmiotów - w muzeach, w ziemi, w domach prywatnych. Pochodzą z różnych epok, z rozmaitych regionów świata. Wystarczy ich poszukać.
***
Do prezentacji przedmiotów porzuconych i zapomnianych wybrałam kilkadziesiąt obiektów z kilku dziedzin życia - rzeczy zwykłe, kiedyś powszechnie używane, które w XX wieku zniknęły, zostały odłożone do lamusa, współcześnie wywołują niekiedy pytania: "co to jest?", "do czego to służyło?". Dołączyłam do nich także pojedyncze przedmioty, które jeszcze istnieją, ale są w zauważalnym zaniku. Ostatecznie zdecydowałam się zaprezentować osiemdziesiąt haseł. W większości przypadków opisuję pojedyncze przedmioty, ale w niektórych prezentuję ich kilka ze względu na jednolitość tematyczną spełnianej funkcji. Przykładowo w haśle "balia" opisuję zarówno balię, jak też tarę i wyżymaczkę; w haśle "fajerka" - także pogrzebacz; w haśle "stalówka" - również pióro gęsie, pióro wieczne. Taki układ pozwolił mi zaprezentować w jednym miejscu proces prania w balii, opisać tradycyjną kuchnię fajerkową, zaprezentować zmieniające się narzędzia do pisania. Ułatwieniem dla czytelników pragnących znaleźć opis lub wzmiankę o konkretnym przedmiocie jest indeks przedmiotów z pełnym spisem wszystkich wymienionych w książce obiektów.
Prezentację haseł poprzedzają teksty opisujące zmiany w kilku sferach codziennego życia. W rozdziałach "Dom", "Ulica, miejsce pracy - urząd, zakład rzemieślniczy, sklep", "Szkoła" oraz "Rozrywka, zabawy dzieci i dorosłych" opisuję w telegraficznym skrócie, jak w ciągu 100 lat zmieniało się wyposażenie domów, wygląd ulic, warunki pracy, organizacja i wyposażenie szkół oraz formy zabaw i rekreacji. Staram się wskazać, jak ważnymi przyczynami procesu znikania, a także wymieniania dawnych przedmiotów na nowe były ułatwiające codzienność wynalazki, zmiany w obyczajach i modzie. Szerzej piszę o tworzywach sztucznych. Zamieszczam w książce również rozszerzone opisy niektórych przedmiotów, które w XX wieku istniały, zmieniały swe formy, ale dotąd istnieją - dlatego to w tych fragmentach książki, a nie w hasłach stanowiących trzon publikacji, znalazły się teksty o damskiej bieliźnie (majtkach i halkach), gramofonie, szafie grającej.