Czysta woda na szlaku, w domu, w survivalu - Paweł Frankowski

Kup ebooka

49.99 zł
40.99 zł (40,79 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wprowadzenie

Woda to fun­da­ment ży­cia - nie tyl­ko w kon­te­kście co­dzien­ne­go funk­cjo­no­wa­nia, ale rów­nież w aspek­cie tu­ry­sty­ki, da­le­kich wy­praw i su­rvi­va­lu. Nie­za­le­żnie od tego, czy wy­bie­rasz się na krót­ki spa­cer w góry, czy na wie­lo­dnio­wą wy­pra­wę przez od­lud­ne te­re­ny i mu­sisz sta­wić czo­ła przy­ro­dzie i licz­nym wy­zwa­niom, do­stęp do czy­stej wody jest klu­czo­wym czyn­ni­kiem de­ter­mi­nu­jącym suk­ces, a często na­wet de­cy­du­jącym o ży­ciu.

Wie­le osób, pla­nu­jąc swo­je przy­go­dy na świe­żym po­wie­trzu, sku­pia się na wy­bo­rze od­po­wied­nie­go sprzętu, ga­dże­tów czy ubio­ru. Jed­nak to wła­śnie woda - a ra­czej jej brak lub nie­wła­ści­we nią za­rządza­nie - jest naj­częst­szym źró­dłem pro­ble­mów i za­gro­żeń. Od­wod­nie­nie, za­pad­ni­ęcie na cho­ro­by prze­no­szo­ne przez wodę czy też brak wie­dzy na te­mat jej uzdat­nia­nia mogą ze­psuć na­wet naj­le­piej za­pla­no­wa­ną wy­pra­wę.

Choć w ostat­nich la­tach mamy do­stęp do glo­bal­nej wie­dzy na ka­żdy te­mat, ta­kże tech­nik prze­trwa­nia, to wi­ęk­szo­ść lu­dzi na­dal po­pe­łnia te same błędy co wcze­śniej. Na­wet oso­by in­te­re­su­jące się su­rvi­va­lem nie do ko­ńca zda­ją so­bie spra­wę, że będąc w "dzi­czy" (na­wet pol­skiej), trze­ba się prze­sta­wić na inny tor my­śle­nia i uwa­żno­ści. Bu­tel­ko­wy filtr do wody kra­no­wej nie jest naj­lep­szym wy­bo­rem, je­śli trze­ba uzdat­nić wodę z po­bli­skie­go zbior­ni­ka. Bo­le­śnie o tym się prze­ko­nał je­den z mo­ich kur­san­tów. Nie ukry­wam, że ja też w prze­szło­ści po­pe­łni­łem w te­re­nie kil­ka głu­pich błędów zwi­ąza­nych z wodą, za któ­re za­pła­ci­łem dłu­go­tr­wa­łą bie­gun­ką i sil­nym osła­bie­niem. Ale rów­nież uda­ło mi się kie­dyś za­po­biec za­tru­ciu wodą grup­ki osób.

Czy to mo­żli­we, że wspó­łcze­sne ży­cie skon­cen­tro­wa­ne na wy­go­dzie, kom­for­cie i szyb­kim do­stępie do wszyst­kie­go jest przy­czy­ną tych po­ra­żek? Mi­cha­el Easter ujął to na­stępu­jąco: "Ży­je­my w co­raz bar­dziej osło­ni­ętym, ste­ryl­nym, kon­tro­lo­wa­nym tem­pe­ra­tu­ro­wo, prze­kar­mio­nym, po­zba­wio­nym wy­zwań, bez­piecz­nym ży­ciu. Tak bar­dzo bo­imy się dys­kom­for­tu, że uni­ka­my wszel­kich sy­tu­acji, któ­re wy­ma­ga­ją od nas roz­wo­ju i ewo­lu­cji. A to kom­for­to­we oto­cze­nie może wy­wo­łać u nas fa­łszy­we po­czu­cie bez­pie­cze­ństwa"1).

1) Cy­tat z ksi­ążki Mi­cha­ela Easte­ra Moc dys­kom­for­tu. Jak re­zy­gna­cja z wy­gód i po­wrót do dzi­ko­ści przy­wra­ca­ją zdro­wie, szczęście i po­czu­cie spe­łnie­nia (zob. Bi­blio­gra­fia i li­te­ra­tu­ra do­dat­ko­wa).

Wie­lu oca­la­łych z ró­żnych ka­ta­strof mia­ło szczęście, po­nie­waż zo­sta­li ura­to­wa­ni w sto­sun­ko­wo krót­kim cza­sie. Po­moc przy­szła w kil­ka go­dzin, w naj­gor­szym ra­zie dni, np. w przy­pad­ku nie­któ­rych zda­rzeń lo­so­wych czy po­wa­żnych ka­ta­strof, ta­kich jak trzęsie­nia zie­mi czy po­wo­dzie.

Ksi­ążka ta zo­sta­ła na­pi­sa­na z my­ślą o wszyst­kich, któ­rzy chcą le­piej zro­zu­mieć rolę wody za­rów­no w tu­ry­sty­ce, su­rvi­va­lu, jak i w do­mo­wym za­ci­szu. Ten kom­plek­so­wy pod­ręcz­nik ujaw­nia se­kre­ty po­zy­ski­wa­nia, tech­nik fil­tra­cji, de­zyn­fek­cji, prze­cho­wy­wa­nia i ma­ga­zy­no­wa­nia wody. Jego tre­ść wy­kra­cza poza pod­sta­wo­we za­gad­nie­nia do­ty­czące prze­trwa­nia, za­wie­ra­jąc rów­nież omó­wie­nie ta­kich te­ma­tów, jak ra­cjo­no­wa­nie za­so­bów, sa­mo­dziel­ne wy­ko­ny­wa­nie przy­dat­nych rze­czy (DIY), obro­na cy­wil­na, a ta­kże mity zwi­ąza­ne z wodą. Czy­tel­nik do­wie się, jak sku­tecz­nie ra­dzić so­bie w sy­tu­acjach, gdy do­stęp do czy­stej wody jest ogra­ni­czo­ny - po­zna sku­tecz­ne prak­ty­ki hi­gie­nicz­ne i tech­ni­ki oszczędza­nia wody po­zwa­la­jące jak naj­le­piej wy­ko­rzy­stać ka­żdą jej kro­plę. W do­dat­ku wszyst­ko, co za­wie­ra ta ksi­ążka, zo­sta­ło spraw­dzo­ne w prak­ty­ce przez au­to­ra. Zna­la­zły się w niej rów­nież licz­ne cie­ka­wost­ki, ta­kże hi­sto­rycz­ne.

Ad­re­sa­ci ksi­ążki

Przede wszyst­kim są nimi mi­ło­śni­cy su­rvi­va­lu, bu­sh­cra­ftu i bi­wa­ko­wa­nia poza utar­ty­mi szla­ka­mi, a ta­kże prep­per­si. Zo­sta­ła w niej za­war­ta prak­tycz­na wie­dza przy­dat­na ka­żde­mu cy­wi­lo­wi, tu­ry­ście, pod­ró­żni­ko­wi, stra­ża­ko­wi, pra­cow­ni­ko­wi obro­ny cy­wil­nej, ucznio­wi kla­sy mun­du­ro­wej, roz­bit­ko­wi, oca­la­łe­mu z ka­ta­stro­fy czy żo­łnie­rzo­wi za li­nią wro­ga.

Prze­gląda­jąc tre­ść ko­lej­nych roz­dzia­łów, do­sze­dłem do wnio­sku, że z po­da­nych w niej in­for­ma­cji sko­rzy­sta­ją też in­struk­to­rzy su­rvi­va­lu, oso­by pra­cu­jące na mi­sjach hu­ma­ni­tar­nych, na­uczy­cie­le EDB, le­śni edu­ka­to­rzy, na­tu­ro­pa­ci oraz wy­kła­dow­cy na uczel­niach pro­wa­dzący za­jęcia z za­kre­su obro­ny cy­wil­nej i le­cze­nia wodą.

Za­nim za­cznie­my

Chcia­łbym, abyś pod­czas czy­ta­nia tej ksi­ążki po­świ­ęcił chwi­lę, np. kie­dy sko­ńczysz kon­kret­ny roz­dział, na do­głęb­ne za­sta­no­wie­nie się nad tym, cze­go się do­wie­dzia­łeś. Ka­żdy z nas może się zna­le­źć w trud­nej sy­tu­acji - cza­sem wy­jść z niej jest ła­two, a kie­dy in­dziej wy­ma­ga to dużo wy­si­łku i cza­su. Kie­dy będziesz czy­tał o fil­trach, roz­waż za­kup choć jed­ne­go dla swo­jej ro­dzi­ny. Gdy na­tra­fisz na frag­ment o znaj­do­wa­niu wody, za­sta­nów się, gdzie w two­jej oko­li­cy jest ja­kiś jej zbior­nik. Z ko­lei kie­dy będzie mowa o jej ma­ga­zy­no­wa­niu, po­my­śl nad naj­lep­szym miej­scem na jej skła­do­wa­nie w two­im domu.

Roz­ma­wiam z mo­imi czy­tel­ni­ka­mi, więc coś o nich wiem. My­ślą z wy­prze­dze­niem. Przy­go­to­wu­ją się na naj­gor­sze i mają na­dzie­ję na naj­lep­sze. Wła­śnie tak po­win­ni my­śleć wszy­scy, ale w rze­czy­wi­sto­ści nie­wie­le osób to robi.

Czy w szko­le uczy się, jak od­ka­zić wodę? Jak roz­po­znać, gdzie może być woda w oko­li­cy? Jak zbu­do­wać pro­sty filtr do wody? Jak zbie­rać wodę desz­czo­wą? Albo jak za­bez­pie­czyć jej za­pa­sy i co za­brać ze sobą, wy­ru­sza­jąc na kil­ku­dnio­wą wy­ciecz­kę? Nie­ste­ty, na­dal nie.

Dla­te­go mam pro­śbę do cie­bie. Po prze­czy­ta­niu ksi­ążki na­ucz swo­je dzie­ci pod­staw su­rvi­va­lu albo po­ślij je na od­po­wied­ni kurs - niech one ta­kże się do­wie­dzą, jak zdo­być i uzdat­nić wodę oraz jak efek­tyw­nie za­rządzać jej ogra­ni­czo­ny­mi za­so­ba­mi. Przy­da im się to nie tyl­ko w sy­tu­acjach awa­ryj­nych, ale rów­nież w co­dzien­nym ży­ciu.

Za­chęcam do lek­tu­ry i dzia­ła­nia!

Rozdział 1. Woda daje ży­cie, ale i je od­bie­ra

Naj­wa­żniej­szym pier­wiast­kiem nie­zbęd­nym do ży­cia jest tlen. Dru­gim - woda. Jest ona rów­nież klu­czo­wym ele­men­tem eko­sys­te­mu i kli­ma­tu na­szej pla­ne­ty. Bez tle­nu mo­żesz wy­trzy­mać 3 mi­nu­ty, bez wody kil­ka dni. Ma nie­oce­nio­ną war­to­ść, po­nie­waż bez niej nie ist­nie­je ży­cie i nie mo­żna jej ni­czym za­stąpić. Tam, gdzie nie ma do­stępu do wody, z re­gu­ły nie ma ży­cia ani ludz­kich osad. Woda jest za­rów­no przy­ja­cie­lem, jak i wro­giem.

Oko­ło 71% po­wierzch­ni Zie­mi po­kry­wa woda, głów­nie w oce­anach i mo­rzach. Te pro­cen­ty dają jed­nak złud­ne wy­obra­że­nie nie­wy­czer­pa­nych jej za­pa­sów zdat­nych do użyt­ku. Nic bar­dziej myl­ne­go. My, lu­dzie, głów­nie wy­ko­rzy­stu­je­my bo­wiem wodę słod­ką, któ­ra sta­no­wi je­dy­nie ok. 2,5% za­so­bów wod­nych świa­ta. Co war­te pod­kre­śle­nia - wi­ęk­szo­ść z niej za­mkni­ęta jest w po­sta­ci lo­dow­ców i czap lo­do­wych bądź znaj­du­je się pod zie­mią. Na sku­tek ta­kże na­szych dzia­łań zwi­ąza­nych m.in. z prze­my­słem, gór­nic­twem, za­nie­czysz­cze­niem bio­lo­gicz­nym, "be­to­no­zą" miast z ka­żdym ro­kiem spa­da ilo­ść do­stęp­nej czy­stej wody, a świa­to­we za­po­trze­bo­wa­nie na nią sta­le ro­śnie.

Rolę wody w XXI w. po­rów­nu­je się do tej, jaką ode­gra­ła ropa naf­to­wa w wie­ku po­przed­nim. Jest praw­do­po­dob­nie naj­wa­żniej­szym za­so­bem fi­zycz­nym. Za­pew­nie­nie do­stępu do czy­stej słod­kiej wody jest jed­nym z naj­wi­ęk­szych wy­zwań wspó­łczes­nego świa­ta.

Czło­wiek zbu­do­wa­ny jest z wody

W przy­pad­ku dziec­ka do 2 lat woda sta­no­wi ok. 78% jego cia­ła, w przy­pad­ku do­ro­słe­go - 65%, a u osób star­szych - za­le­d­wie 45%. Od­gry­wa ona klu­czo­wą rolę w nie­mal wszyst­kich funk­cjach bio­lo­gicz­nych, od re­gu­la­cji tem­pe­ra­tu­ry cia­ła po trans­por­to­wa­nie skład­ni­ków odżyw­czych. Zmniej­sza­nie jej ilo­ści w or­ga­ni­zmie skut­ku­je po­stępu­jącym od­wod­nie­niem.

Brak wody jest dla or­ga­ni­zmu znacz­nie bar­dziej do­tkli­wy niż brak po­kar­mu. Czło­wiek może wy­trzy­mać bez niej za­le­d­wie kil­ka dni. Na re­al­ny czas prze­ży­cia wpły­wa­ją ró­żne czyn­ni­ki, ta­kie jak wiek, stan zdro­wia, po­ziom ak­tyw­no­ści i wa­run­ki śro­do­wi­sko­we. Od­wod­nie­nie, stan wy­ni­ka­jący z nie­wy­star­cza­jące­go spo­ży­cia wody, może pro­wa­dzić do po­wa­żnych kon­se­kwen­cji zdro­wot­nych, w tym nie­wy­dol­no­ści na­rządów i śmier­ci, szcze­gól­nie w go­rącym kli­ma­cie, gdzie jej utra­ta przez pot jest przy­spie­szo­na.

Wska­zów­ka! Pra­gnie­nie to coś, o czym na­le­ży szyb­ko po­my­śleć w sy­tu­acji prze­trwa­nia. Woda jest nie­zbęd­na do utrzy­ma­nia rów­no­wa­gi wod­nej or­ga­ni­zmu.

Two­je cia­ło zu­ży­wa wodę przez cały czas, na­wet gdy je­steś w sta­nie spo­czyn­ku. Dzie­je się to po­przez od­da­wa­nie mo­czu2) i kału - to głów­ny czyn­nik po­wo­du­jący śmie­rć z po­wo­du nad­mier­nej bie­gun­ki i czer­won­ki - oraz przez wy­da­la­nie po­przez skó­rę (nad­mier­na utra­ta wody może wy­stąpić pod­czas po­ce­nia się). Woda może być rów­nież tra­co­na z or­ga­ni­zmu pod­czas krwa­wie­nia, wy­mio­tów i pła­czu. Po­nad­to czło­wiek nie­ustan­nie tra­ci wodę po­przez od­dy­cha­nie3). Po­wie­trze, któ­re wdy­cha­my, jest na­wi­lża­ne przez wil­goć za­war­tą w bło­nach ślu­zo­wych dróg od­de­cho­wych, a kie­dy je wy­dy­cha­my, część tej wil­go­ci tra­ci­my, po­nie­waż woda pa­ru­je z po­wierzch­ni błon ślu­zo­wych. W nor­mal­nych oko­licz­no­ściach nie­ustan­nie re­kom­pen­su­je­my te stra­ty, je­dząc i pi­jąc.

2) Za nor­mę od­da­wa­nia mo­czu na dobę uzna­je się 1,5-2,5 l, w za­le­żno­ści od ilo­ści wy­pi­ja­nych pły­nów, a ta­kże sta­nu zdro­wia.

3) Ko­ja­rzysz może test lu­ster­ka po­zwa­la­jący okre­ślić, czy ktoś od­dy­cha? Para wod­na "po­win­na" się po­ja­wić na jego po­wierzch­ni.

Nie­uzu­pe­łnia­nie pły­nów skut­ku­je od­wod­nie­niem, któ­re upo­śle­dza wa­żne funk­cje or­ga­ni­zmu i po­ten­cjal­nie pro­wa­dzi do śmier­ci. Czyn­ni­ki, ta­kie jak wy­so­kie tem­pe­ra­tu­ry, wy­si­łek fi­zycz­ny, ura­zy i scho­rze­nia mogą tyl­ko przy­spie­szyć jego wy­stąpie­nie.

Woda może być po­zy­ski­wa­na przez or­ga­nizm po­przez:

-bez­po­śred­nie spo­ży­cie (np. wy­pi­cie szklan­ki wody),

-żyw­no­ść o wy­so­kiej za­war­to­ści wody (w nie­któ­rych owo­cach sta­no­wi na­wet po­nad 90% ich skła­du),

-utle­nia­nie wo­do­ru w żyw­no­ści, któ­ry może wy­two­rzyć do 500 ml wody.

Hy­dra­ta­cja i zdro­wie

Utrzy­ma­nie od­po­wied­nie­go po­zio­mu na­wod­nie­nia jest klu­czo­we dla zdro­wia. Woda jest nie­zbęd­na dla wi­ęk­szo­ści funk­cji or­ga­ni­zmu, w tym re­gu­la­cji tem­pe­ra­tu­ry cia­ła, trans­por­tu skład­ni­ków odżyw­czych i usu­wa­nia od­pa­dów. Na­wod­nie­nie wpły­wa na wy­daj­no­ść fi­zycz­ną, kon­cen­tra­cję, na­strój i ogól­ne sa­mo­po­czu­cie.

Za­po­trze­bo­wa­nie na wodę to kwe­stia in­dy­wi­du­al­na i za­le­ży od wie­lu czyn­ni­ków, ta­kich jak wiek, płeć, po­ziom ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej, die­ta, tem­pe­ra­tu­ra oto­cze­nia oraz kli­mat. Zdro­wy do­ro­sły czło­wiek po­wi­nien wy­pi­jać 1,5-2,5 l wody - w za­le­żno­ści od płci, tem­pe­ra­tu­ry oto­cze­nia i ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej. W cza­sie in­ten­syw­ne­go wy­si­łku i upa­łów na­wet do 4-5 l na dobę4). Za­po­trze­bo­wa­nie na wodę zwi­ęk­sza się wraz ze wzro­stem war­to­ści ener­ge­tycz­nej die­ty, gdyż mu­szą być me­ta­bo­li­zo­wa­ne wi­ęk­sze ilo­ści skład­ni­ków odżyw­czych. Aby utrzy­mać wy­daj­no­ść, na­le­ży wy­pi­jać co naj­mniej 2 l wody dzien­nie, na­wet na zim­nych ob­sza­rach.

4) Źró­dło: pa­cjent.gov.pl/ak­tu­al­nosc/pij-wie­cej-wody [do­stęp: 7.08.2024].

Zgod­nie z Nor­ma­mi ży­wie­nia dla po­pu­la­cji Pol­ski wy­star­cza­jące spo­ży­cie wody po­cho­dzącej z na­po­jów i pro­duk­tów spo­żyw­czych wy­no­si:

-1,25-2,5 l dla dzie­ci i mło­dzie­ży, w za­le­żno­ści od wie­ku i płci;

-2-2,5 l dla zdro­we­go do­ro­słe­go czło­wie­ka.

 

Woda ga­zo­wa­na i nie­ga­zo­wa­na na­wad­nia­ją tak samo. Trze­ba też pa­mi­ętać, że woda po­cho­dzi nie tyl­ko z na­po­jów, ale rów­nież z je­dze­nia. Owo­ce, wa­rzy­wa i inne po­kar­my za­wie­ra­ją zna­czące jej ilo­ści.

To od nas za­le­ży, czy i jak dłu­go utrzy­ma­my do­brą kon­dy­cję or­ga­ni­zmu. Aby za­dbać o pra­wi­dło­we na­wod­nie­nie i za­po­biec od­wod­nie­niu, war­to sto­so­wać się do na­stępu­jących za­le­ceń:

1.Pij re­gu­lar­nie wodę. Na­wod­nie­nie po­win­no być sta­łym ele­men­tem dnia, nie­za­le­żnie od po­zio­mu ak­tyw­no­ści. Noś ze sobą bu­tel­kę wody i pij re­gu­lar­nie małe jej ilo­ści przez cały dzień.

2.Uni­kaj nad­mier­nej kon­sump­cji ko­fe­iny i al­ko­ho­lu. Te sub­stan­cje dzia­ła­ją mo­czo­pęd­nie i mogą przy­spie­szać od­wod­nie­nie.

3.Spo­ży­waj żyw­no­ść bo­ga­tą w wodę. Owo­ce i wa­rzy­wa, ta­kie jak ar­buz, ogó­rek i po­ma­ra­ńcze po­ma­ga­ją utrzy­mać od­po­wied­ni po­ziom na­wod­nie­nia.

4.Mo­ni­to­ruj ko­lor mo­czu. Ja­sny mocz jest ozna­ką od­po­wied­nie­go na­wod­nie­nia, pod­czas gdy ciem­ny może wska­zy­wać na od­wod­nie­nie.

5.Zwra­caj uwa­gę na ob­ja­wy. Je­śli czu­jesz się spra­gnio­ny, zmęczo­ny lub masz inne ob­ja­wy od­wod­nie­nia, w mia­rę mo­żli­wo­ści na­tych­miast uzu­pe­łnij pły­ny.

Wska­zów­ka! Wodę naj­le­piej pić często i w nie­wiel­kich ilo­ściach, po­nie­waż jest to zdrow­sze dla or­ga­ni­zmu niż spo­ży­wa­nie du­żych jej ilo­ści jed­no­ra­zo­wo i spo­ra­dycz­nie. W celu unik­ni­ęcia od­wod­nie­nia po­wi­nie­neś pić wi­ęcej, niż pod­po­wia­da ci pra­gnie­nie.

Z dru­giej stro­ny, spo­ży­wa­nie zbyt du­żych jej ilo­ści gro­zi hi­po­na­tre­mią, okre­śla­ną też cza­sa­mi mia­nem "za­tru­cia wod­ne­go". To stan, w któ­rym po­ziom sodu we krwi spa­da po­ni­żej nor­my, czy­li po­ni­żej 135 mmol/l. Sód jest klu­czo­wym elek­tro­li­tem, któ­ry po­ma­ga utrzy­mać rów­no­wa­gę wod­ną w or­ga­ni­zmie oraz pra­wi­dło­we funk­cjo­no­wa­nie mi­ęśni i ner­wów.

Do­mo­wy na­pój izo­to­nicz­ny

Czy­sta woda jest pod­sta­wo­wym źró­dłem na­wod­nie­nia, ale ist­nie­je wie­le in­nych pły­nów, któ­re mogą le­piej wspie­rać ten pro­ces i utrzy­my­wać rów­no­wa­gę wod­no-elek­tro­li­to­wą, zwłasz­cza w okre­ślo­nych sy­tu­acjach.

Izo­to­ni­ki sku­pia­ją się głów­nie na na­wod­nie­niu or­ga­ni­zmu oraz uzu­pe­łnie­niu stra­co­nych pod­czas wy­si­łku sub­stan­cji, ta­kich jak sole mi­ne­ral­ne i węglo­wo­da­ny. Dzi­ęki od­po­wied­nio zbi­lan­so­wa­nej za­war­to­ści elek­tro­li­tów, m.in. sodu, po­ta­su i ma­gne­zu, izo­to­nik po­ma­ga przy­wró­cić rów­no­wa­gę pły­nów ustro­jo­wych, co jest klu­czo­we dla utrzy­ma­nia pra­wi­dło­we­go funk­cjo­no­wa­nia mi­ęśni oraz ukła­du ner­wo­we­go. Po­nad­to obec­ne w nim węglo­wo­da­ny do­star­cza­ją ener­gii w po­sta­ci glu­ko­zy, któ­ra szyb­ko się uwal­nia w or­ga­ni­zmie.

Oto kla­sycz­ny prze­pis na do­mo­wy na­pój izo­to­nicz­ny.

Skład­ni­ki:

-1 l śred­nio- lub wy­so­ko­zmi­ne­ra­li­zo­wa­nej wody.

-100 ml świe­że­go soku po­ma­ra­ńczo­we­go lub in­ne­go soku cy­tru­so­we­go.

-37 g (1,5 ły­żki sto­ło­wej) mio­du, za­mien­nie mo­żna użyć cu­kru lub ksy­li­to­lu.

-1 g soli.

Aby uzy­skać bar­dziej orze­źwia­jący wa­riant, zmik­suj 500 g mi­ąższu ar­bu­za z mi­ętą, li­mon­ką i lo­dem.

 

In­struk­cja wy­ko­na­nia:

Wy­mie­szaj wszyst­kie skład­ni­ki, aż do­brze się po­łączą. Na­pój po­da­waj lek­ko schło­dzo­ny lub w tem­pe­ra­tu­rze po­ko­jo­wej.

Za­pew­nia on bar­dzo do­bre na­wod­nie­nie i uzu­pe­łnia elek­tro­li­ty utra­co­ne pod­czas upa­łu lub in­ten­syw­nej ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej. Rów­nież roz­cie­ńczo­ne soki owo­co­we mogą być ko­rzyst­ne, po­nie­waż za­wie­ra­ją na­tu­ral­ne cu­kry oraz elek­tro­li­ty.

Cie­ka­wost­ka! Ba­da­nia na­uko­we wy­ka­za­ły, że mle­ko może le­piej na­wad­niać niż czy­sta woda. Za­wie­ra ono bia­łka, tłusz­cze i elek­tro­li­ty, któ­re spo­wal­nia­ją opró­żnia­nie żo­łąd­ka, co spra­wia, że dłu­żej po­zo­sta­je się w sta­nie na­wod­nie­nia.

Od­wod­nie­nie

Od­wod­nie­nie to stan, w któ­rym or­ga­nizm tra­ci wi­ęcej pły­nów, niż przyj­mu­je, co w efek­cie pro­wa­dzi do nie­do­bo­ru wody i elek­tro­li­tów w cie­le. Jest to po­wa­żny pro­blem zdro­wot­ny, któ­ry może mieć gro­źne kon­se­kwen­cje za­rów­no w co­dzien­nym ży­ciu, jak i w sy­tu­acjach su­rvi­va­lo­wych. Ka­żdy z nas może ulec od­wod­nie­niu, szcze­gól­nie pod­czas upa­łów czy upraw­nia­nia spor­tu o du­żej in­ten­syw­no­ści. Stan ten jest szcze­gól­nie nie­bez­piecz­ny dla ma­łych dzie­ci, a ta­kże osób star­szych, któ­re mają mniej­szą ilo­ść wody w or­ga­ni­zmie oraz mogą zma­gać się z ró­żny­mi scho­rze­nia­mi lub/i przyj­mo­wać leki zwi­ęk­sza­jące ry­zy­ko ich wy­stąpie­nia.

Uwa­ga! Utra­ta wody z or­ga­ni­zmu i brak pi­cia spra­wia­ją, że od­wod­nie­nie za­gra­ża ży­ciu.

Przy­czy­ny od­wod­nie­nia

Od­wod­nie­nie może być spo­wo­do­wa­ne wie­lo­ma czyn­ni­ka­mi - na­le­żą do nich:

1.Wy­so­ka tem­pe­ra­tu­ra. Eks­tre­mal­ne cie­pło i wil­got­no­ść mogą pro­wa­dzić do zwi­ęk­szo­ne­go po­ce­nia się, co z ko­lei po­wo­du­je utra­tę pły­nów.

2.In­ten­syw­na ak­tyw­no­ść fi­zycz­na. Ćwi­cze­nia fi­zycz­ne, szcze­gól­nie w cie­płym kli­ma­cie/upa­ły.

3.Cho­ro­by. Go­rącz­ka, wy­mio­ty i bie­gun­ka to po­wszech­ne przy­czy­ny od­wod­nie­nia, szcze­gól­nie u dzie­ci i osób star­szych.

4.Brak do­stępu do czy­stej wody. W sy­tu­acjach kry­zy­so­wych, ta­kich jak klęski ży­wio­ło­we, może być trud­ne za­pew­nie­nie od­po­wied­nie­go na­wod­nie­nia.

5.Nie­od­po­wied­nia die­ta. Spo­ży­wa­nie nad­mier­nej ilo­ści ko­fe­iny lub al­ko­ho­lu może pro­wa­dzić do po­stępu­jące­go od­wod­nie­nia. Sto­so­wa­nie die­ty o du­żej za­war­to­ści bia­łka wy­ma­ga od or­ga­ni­zmu wi­ęcej wody.

6.Utra­ta krwi. Gdy tra­ci­my krew, po­zby­wa­my się z or­ga­ni­zmu ta­kże pły­nów, któ­re sta­no­wią znacz­ną jej część (pla­zma krwi skła­da się w ok. 90% z wody). Skut­kiem tego jest spa­dek jej ci­śnie­nia, któ­ry może pro­wa­dzić do nie­do­sta­tecz­ne­go prze­pły­wu tle­nu do wa­żnych na­rządów.

Uwa­ga! Od­sta­wie­nie pły­nów nie jest do­brym (i przede wszyst­kim: bez­piecz­nym) spo­so­bem na schud­ni­ęcie!

Zmęcze­nie i od­wod­nie­nie po ener­ge­ty­ku

Do uczu­cia zmęcze­nia po wy­pi­ciu kawy, coli czy ener­ge­ty­ka może się przy­czy­niać rów­nież mo­czo­pęd­ne dzia­ła­nie tych na­po­jów. Ich spo­ży­wa­nie bez uzu­pe­łnia­nia ilo­ści in­nych pły­nów pro­wa­dzi do ła­god­ne­go od­wod­nie­nia. Ob­ja­wy tego sta­nu to wła­śnie zmęcze­nie i za­wro­ty gło­wy.

Ko­fe­ina dzia­ła jak ła­god­ny diu­re­tyk, co ozna­cza, że może zwi­ęk­szać pro­duk­cję mo­czu w or­ga­ni­zmie. Dzie­je się to przez blo­ko­wa­nie re­cep­to­rów ade­no­zy­ny, co wpły­wa na wy­dzie­la­nie hor­mo­nów re­gu­lu­jących go­spo­dar­kę wod­no-elek­tro­li­to­wą, ta­kich jak wa­zo­pre­sy­na. Wa­zo­pre­sy­na od­po­wia­da za za­trzy­ma­nie wody w or­ga­ni­zmie, a gdy jej po­ziom jest ni­ższy, ner­ki zwi­ęk­sza­ją pro­duk­cję mo­czu, co pro­wa­dzi do szyb­szej utra­ty wody i soli mi­ne­ral­nych.

Cu­kier obec­ny w du­żej ilo­ści w coli oraz na­po­jach ener­ge­tycz­nych wpły­wa na go­spo­dar­kę wod­no-elek­tro­li­to­wą, pro­wa­dząc do wzro­stu pra­gnie­nia i po­ten­cjal­nie za­bu­rza­jąc rów­no­wa­gę osmo­tycz­ną or­ga­ni­zmu.

Wy­pi­cie np. 0,5 l na­po­ju ener­ge­tycz­ne­go na pierw­szym eta­pie może pro­wa­dzić do krót­ko­trwa­łe­go na­wod­nie­nia, ale ze względu na efek­ty diu­re­tycz­ne ko­fe­iny i duże ob­ci­ąże­nie dla or­ga­ni­zmu sprzy­ja od­wod­nie­niu i za­kłó­ce­niu rów­no­wa­gi elek­tro­li­to­wej.

Ob­ja­wy i skut­ki od­wod­nie­nia

Utra­ta pły­nów jest naj­pierw od­czu­wa­na za po­śred­nic­twem mó­zgu. To pra­gnie­nie, a nie od­wod­nie­nie spra­wia, że wy­si­łek jest po­strze­ga­ny jako wi­ęk­szy, co skła­nia do zmniej­sze­nia tem­pa. Osta­tecz­nie fi­zjo­lo­gicz­ne na­stęp­stwa od­wod­nie­nia same da­dzą o so­bie znać, ob­ci­ąża­jąc do­dat­ko­wo układ krwio­no­śny i pod­no­sząc cie­pło­tę cia­ła w mia­rę, jak będzie się zmniej­sza­ła ilo­ść krwi krążącej w ży­łach i tęt­ni­cach. Do cze­goś ta­kie­go doj­dzie jed­nak tyl­ko wte­dy, je­śli zi­gno­ru­je się ozna­ki pra­gnie­nia lub nie będzie się mia­ło co pić5).

5) Alex Hut­chin­son, Wy­trzy­ma­ło­ść. Ela­stycz­ne gra­ni­ce ludz­kich mo­żli­wo­ści, s. 215 (zob. Bi­blio­gra­fia i li­te­ra­tu­ra do­dat­ko­wa).

Bez wody bio­lo­gicz­ne ob­ja­wy od­wod­nie­nia mogą po­ja­wić się bar­dzo szyb­ko. W pierw­szym dniu bez przyj­mo­wa­nia wody jest to uczu­cie pra­gnie­nia i lek­ka ospa­ło­ść, a w trze­cim dniu - nie­wy­dol­no­ści na­rządów. Nie­któ­re skut­ki mogą być od­czu­wal­ne już po kil­ku go­dzi­nach, w za­le­żno­ści od sta­nu zdro­wia, wy­si­łku fi­zycz­ne­go i wa­run­ków po­go­do­wych.

Pierw­szym eta­pem od­wod­nie­nia jest pra­gnie­nie, któ­re po­ja­wia się po utra­cie 1-2% masy cia­ła. Wów­czas cia­ło za­czy­na kur­czo­wo trzy­mać się po­zo­sta­łej wil­go­ci. Ner­ki wy­sy­ła­ją mniej wody do pęche­rza, co spra­wia, że mocz ciem­nie­je. Zmniej­szo­na po­tli­wo­ść po­wo­du­je wzrost tem­pe­ra­tu­ry cia­ła. Krew sta­je się gęst­sza i wol­niej krąży. Aby utrzy­mać po­ziom tle­nu, or­ga­nizm zwi­ęk­sza tęt­no. Na­wet ła­god­ne od­wod­nie­nie może spra­wić, że po­czu­je­my się bar­dziej zmęcze­ni i mniej wy­daj­ni fi­zycz­nie6). Skut­ki od­wod­nie­nia w za­kre­sie 1-2% masy cia­ła mogą być po­wa­żniej­sze u dzie­ci niż u osób do­ro­słych.

6) Źró­dło: Wy­po­wie­dź prof. Di­le­epa Lobo (pro­fe­sor chi­rur­gii prze­wo­du po­kar­mo­we­go), www.bbc.com/fu­tu­re/ar­tic­le/20201016-why-we-cant-su­rvi­ve-wi­tho­ut-wa­ter [do­stęp: 1.08.2024].

Po­ziom od­wod­nie­nia ła­god­ny do umiar­ko­wa­ne­go - utra­ta 2% lub wi­ęcej wody w or­ga­ni­zmie - może upo­śle­dzać pa­mi­ęć krót­ko­trwa­łą, czuj­no­ść, zdol­no­ści aryt­me­tycz­ne i ko­or­dy­na­cję ru­cho­wą, szcze­gól­nie pod­czas wy­ko­ny­wa­nia in­ten­syw­nych czyn­no­ści w upal­nym oto­cze­niu.

Bo­le­sne skur­cze mi­ęśni mogą być jed­nym z ob­ja­wów od­wod­nie­nia i są wy­ni­kiem za­bu­rzeń go­spo­dar­ki wod­no-elek­tro­li­to­wej. Elek­tro­li­ty, ta­kie jak sód, po­tas, wapń i ma­gnez, są nie­zbęd­ne dla pra­wi­dło­we­go funk­cjo­no­wa­nia mi­ęśni i ukła­du ner­wo­we­go. Od­wod­nie­nie często pro­wa­dzi do utra­ty tych klu­czo­wych elek­tro­li­tów wraz z po­tem, co za­bu­rza rów­no­wa­gę che­micz­ną po­trzeb­ną do skur­czów i roz­kur­czów mi­ęśni. Naj­częst­sze są skur­cze nóg (w szcze­gól­no­ści ły­dek). Po­ja­wia­ją się pod­czas in­ten­syw­nej ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej, zwłasz­cza w go­rących i wil­got­nych wa­run­kach, kie­dy or­ga­nizm tra­ci dużą ilo­ść wody i elek­tro­li­tów po­przez po­ce­nie się. Mogą rów­nież wy­stąpić kil­ka go­dzin po za­ko­ńcze­niu in­ten­syw­ne­go wy­si­łku, kie­dy cia­ło na­dal od­czu­wa efek­ty od­wod­nie­nia i nie­do­bo­ru elek­tro­li­tów.

Ob­ja­wy od­wod­nie­nia mogą się ró­żnić w za­le­żno­ści od jego na­si­le­nia, ale do naj­częst­szych na­le­żą:

-pra­gnie­nie,

-su­che usta i język,

-zmniej­szo­ne od­da­wa­nie mo­czu,

-ciem­ny (brązo­wy) ko­lor mo­czu,

-su­cha skó­ra (na­pi­ęta i ma­to­wa),

-zmęcze­nie,

-za­wro­ty gło­wy i dez­orien­ta­cja,

-bóle gło­wy i mi­ęśni.

 

Pra­gnie­nie nie za­wsze jest wia­ry­god­nym wcze­snym wska­źni­kiem za­po­trze­bo­wa­nia or­ga­ni­zmu na wodę. Wie­le osób, zwłasz­cza star­szych, nie od­czu­wa pra­gnie­nia, do­pó­ki nie są już od­wod­nio­ne.

Kie­dy utra­ta pły­nów wy­no­si po­wy­żej 4%, co­raz mniej­szej wy­dol­no­ści fi­zycz­nej to­wa­rzy­szą za­bu­rze­nia kon­cen­tra­cji, bóle gło­wy, dra­żli­wo­ść, sen­no­ść, spa­dek ci­śnie­nia krwi, wzrost tem­pe­ra­tu­ry cia­ła i często­ści od­de­chu. Na­sza zdol­no­ść do chło­dze­nia się po­przez po­ce­nie rów­nież spa­da, co zwi­ęk­sza ry­zy­ko prze­grza­nia. Może do­jść do omdle­nia.

W mo­men­cie utra­ty 7% masy cia­ła na­stępu­je uszko­dze­nie na­rządów we­wnętrz­nych. Po­tem u czło­wie­ka może do­jść do ostrej nie­wy­dol­no­ści ne­rek i bez­mo­czu. Je­śli de­fi­cyt pły­nów na­dal się po­głębia i prze­kro­czy 8% - może na­stąpić zgon.

Ka­żdy czło­wiek ma inny me­ta­bo­lizm i fi­zjo­lo­gię. Nie­któ­rzy lu­dzie są w sta­nie nie tyl­ko prze­trwać po­wa­żne od­wod­nie­nie, ale na­wet na­dal osi­ągać wów­czas wy­so­kie wy­ni­ki. Bie­gacz dłu­go­dy­stan­so­wy i tre­ner Al­ber­to Sa­la­zar wy­pa­cał sza­cun­ko­wo 3,1 l pły­nów na go­dzi­nę w upa­le Los An­ge­les pod­czas ma­ra­to­nu olim­pij­skie­go w 1984 r. i stra­cił 8% masy cia­ła. Sa­la­zar był jed­nak w sta­nie szyb­ko na­wod­nić się po ma­ra­to­nie i dys­po­no­wał ze­spo­łem eks­per­tów me­dycz­nych, któ­rzy się nim opie­ko­wa­li7).

7) Ta­mże.

W 1944 r. dwóch na­ukow­ców po­zba­wi­ło się wody - je­den przez trzy, a dru­gi przez czte­ry dni - ale spo­ży­wa­li su­che po­ży­wie­nie. W ostat­nim dniu eks­pe­ry­men­tu obaj mie­li trud­no­ści z prze­ły­ka­niem, a ich twa­rze sta­ły się "nie­co ści­śni­ęte i bla­de", ale prze­rwa­li eks­pe­ry­ment na dłu­go przed tym, jak ich stan się po­gor­szył do tego stop­nia, że sta­ło­by się to nie­bez­piecz­ne8).

8) Ta­mże.

Uj­mu­jąc całą kwe­stię nie­co ina­czej: to umy­sł częścio­wo okre­śla gra­ni­ce tego, co jest kra­ńcem ludz­kich mo­żli­wo­ści.

Cie­ka­wost­ka! Zdol­no­ść do prze­ży­cia bez wody może się rów­nież znacz­nie ró­żnić u po­szcze­gól­nych osób w za­le­żno­ści od uwa­run­ko­wań ge­ne­tycz­nych. Ist­nie­ją do­wo­dy na­uko­we na to, że ludz­kie cia­ło może się w pew­nym stop­niu do­sto­so­wać do ni­skie­go spo­ży­cia pły­nów.

W skraj­nych przy­pad­kach uby­tek wody wiel­ko­ści 10-15% masy cia­ła może pro­wa­dzić do po­wa­żniej­szych pro­ble­mów, ta­kich jak:

-zmie­sza­nie i dez­orien­ta­cja,

-utra­ta mowy i obrzęk języ­ka,

-szyb­kie bi­cie ser­ca,

-spa­dek ci­śnie­nia tęt­ni­cze­go krwi,

-za­bu­rze­nia świa­do­mo­ści,

-utra­ta przy­tom­no­ści.

 

Uby­tek wody wiel­ko­ści 15% masy cia­ła z re­gu­ły ozna­cza śmie­rć. W zwi­ąz­ku z tym te­ma­tem prze­czy­taj o mi­cie 4 w roz­dzia­le 7.

Je­dy­nym sku­tecz­nym spo­so­bem upo­ra­nia się z od­wod­nie­niem jest uzu­pe­łnie­nie utra­co­nych pły­nów i elek­tro­li­tów. Brak pi­cia oraz duża utra­ta pły­nów stop­nio­wo pro­wa­dzą do po­gor­sze­nia się ogól­ne­go sta­nu zdro­wia. Dla­te­go tak wa­żne jest za­sto­so­wa­nie w prak­ty­ce po­wie­dze­nia: "Le­piej za­po­bie­gać, niż le­czyć".

Cie­ka­wost­ka! Ist­nie­ją hi­sto­rycz­ne do­nie­sie­nia o lu­dziach cier­pi­ących na po­wa­żne od­wod­nie­nie, któ­rzy w de­spe­ra­cji wy­pi­li płyn z kom­pa­su.

Za­po­bie­ga­nie utra­cie pły­nów

Cho­ciaż nie da się za­trzy­mać utra­ty wody, mo­żna ją spo­wol­nić, a w sy­tu­acji prze­trwa­nia to wła­śnie jest ce­lem. W wa­run­kach eks­tre­mal­nych utrzy­ma­nie na­wod­nie­nia bywa szcze­gól­nie trud­ne. Po­ni­żej za­miesz­czam kil­ka przy­dat­nych wska­zó­wek.

-Ubie­raj się od­po­wied­nio. No­sze­nie lek­kiej, prze­wiew­nej odzie­ży może po­móc w utrzy­ma­niu chło­du i zmniej­sze­niu po­tli­wo­ści. Nie roz­bie­raj się w sło­ńcu! Skó­ra nie­chro­nio­na ubra­niem jest na­ra­żo­na na bez­po­śred­nie dzia­ła­nie pro­mie­nio­wa­nia ul­tra­fio­le­to­we­go (UV). Na ob­sza­rach, gdzie in­ten­syw­nie świe­ci sło­ńce, opa­rze­nia sło­necz­ne mogą wy­stąpić bar­dzo szyb­ko, po­wo­du­jąc ból i pęche­rze. Bez ubra­nia, któ­re za­trzy­mu­je wil­goć i spo­wal­nia jej pa­ro­wa­nie, cia­ło tra­ci wodę bar­dzo szyb­ko, co może pro­wa­dzić do pręd­kie­go od­wod­nie­nia. Okry­cie, zwłasz­cza lu­źne i prze­wiew­ne, dzia­ła jak ba­rie­ra chro­ni­ąca skó­rę przed bez­po­śred­nim dzia­ła­niem sło­ńca i po­ma­ga utrzy­mać ni­ższą tem­pe­ra­tu­rę cia­ła.

-Ko­rzy­staj z miejsc za­cie­nio­nych lub je stwórz. Je­śli to mo­żli­we, po­szu­kaj miej­sca osło­ni­ęte­go przed sło­ńcem lub je przy­go­tuj - dzi­ęki nie­mu zmniej­szysz ry­zy­ko prze­grza­nia. Może to być za­rów­no ska­ła, jak i wrak po­jaz­du, a ta­kże wy­ko­pa­ny dół osło­ni­ęty plan­de­ką.

-Nie ru­szaj się. Ogra­nicz wy­si­łek fi­zycz­ny do mi­ni­mum, je­śli mu­sisz coś ro­bić, rób to o świ­cie lub za­cho­dzie sło­ńca.

-Nie spo­ży­waj środ­ków mo­czo­pęd­nych. Są to pły­ny po­wo­du­jące nad­mier­ne od­da­wa­nie mo­czu, ta­kie jak kawa, na­po­je ener­ge­tycz­ne, al­ko­hol i sło­na woda.

Ludz­kie cia­ło po­sia­da kil­ka me­cha­ni­zmów ad­ap­ta­cyj­nych, któ­re po­ma­ga­ją prze­trwać w wa­run­kach eks­tre­mal­ne­go bra­ku wody:

-Zmniej­sze­nie wy­da­la­nia mo­czu. Ner­ki za­czy­na­ją za­trzy­my­wać wi­ęcej wody.

-Oszczęd­no­ść ener­gii. Me­ta­bo­lizm cia­ła zwal­nia, aby za­cho­wać ener­gię i zmniej­szyć pro­duk­cję cie­pła.

-Zmniej­sze­nie po­ce­nia się. Cia­ło re­du­ku­je pro­duk­cję potu, aby za­cho­wać po­zo­sta­łą wodę.

Brak wody a je­dze­nie

Spo­ży­wa­nie żyw­no­ści zwi­ęk­sza me­ta­bo­lizm i pro­duk­cję cie­pła, ale wy­ma­ga od or­ga­ni­zmu du­żej ilo­ści świe­żej wody do wy­da­la­nia mocz­ni­ka. Szcze­gól­nie je­dze­nie bia­łka (np. pro­duk­ty mi­ęsne) przy­spie­sza od­wod­nie­nie w sy­tu­acji, gdy woda pit­na nie jest do­stęp­na.

Ogra­ni­cze­nie spo­ży­cia żyw­no­ści, zwłasz­cza bia­łka, choć nie jest dłu­go­ter­mi­no­wym pla­nem prze­trwa­nia, może po­móc w oszczędza­niu wody w or­ga­ni­zmie.

Pi­cie wody - prak­tycz­ne po­ra­dy dla tu­ry­stów

Ka­żdy, nie tyl­ko tu­ry­sta, po­wi­nien roz­po­cząć dzień od wy­pi­cia 1-2 szkla­nek wody (albo her­ba­ty zio­ło­wej) po prze­bu­dze­niu, w celu na­wod­nie­nia or­ga­ni­zmu po śnie i po­bu­dze­nia me­ta­bo­li­zmu. Na­le­ży pić re­gu­lar­nie, na­wet je­śli nie od­czu­wa się pra­gnie­nia, małe por­cje mak­sy­mal­nie co kil­ka go­dzin przez cały dzień. Naj­le­piej, gdy jest to np. kil­ka ły­ków, czy­li np. 50-100 ml co 30 min. Do­brą za­sa­dą w upal­ny dzień jest spo­ży­wa­nie co naj­mniej pół li­tra wody co go­dzi­nę. Uwa­ża się, że po­wol­ne pi­cie wody daje lep­sze re­zul­ta­ty w na­wad­nia­niu or­ga­ni­zmu i jest ła­twiej­sze dla żo­łąd­ka, niż wy­pi­cie du­żej ilo­ści na raz. Trze­ba jed­nak uni­kać lo­do­wa­tej, zim­nej wody, po­nie­waż może ona za­kłó­cać tra­wie­nie, a ta­kże uru­cha­mia pro­ce­sy ma­jące ogrzać ją do sta­łej tem­pe­ra­tu­ry cia­ła. Cie­pła lub let­nia woda jest szyb­ciej wchła­nia­na przez or­ga­nizm niż lo­do­wa­ta, co ozna­cza, że cie­plej­szy płyn le­piej na­wad­nia. Przy in­ten­syw­nym po­ce­niu się war­to rów­nież uzu­pe­łniać elek­tro­li­ty. Mo­żesz to zro­bić, pi­jąc izo­to­nik, wodę ko­ko­so­wą lub ko­rzy­sta­jąc z ta­ble­tek elek­tro­li­to­wych. Ale nie na­le­ży prze­sa­dzać z ich ilo­ścią w ci­ągu dnia.

Pa­mi­ętaj, aby uzu­pe­łniać kur­czące się pod­czas upa­łów za­pa­sy wody za ka­żdym ra­zem, gdy na­po­tkasz pew­ne źró­dło.

Włącz do die­ty po­kar­my bo­ga­te w wodę, ta­kie jak owo­ce i wa­rzy­wa, jako część ogól­ne­go pla­nu na­wod­nie­nia. Sta­raj się wy­pi­jać tro­chę wody ok. 30 min przed pla­no­wa­nym po­si­łkiem, aby wspo­móc tra­wie­nie, ale uni­kaj spo­ży­wa­nia jej wi­ęk­szej ilo­ści pod­czas je­dze­nia (np. obia­du czy ko­la­cji), po­nie­waż roz­cie­ńcza to en­zy­my tra­wien­ne9). Ogra­nicz pły­ny (wodę, piwo) tuż przed snem, aby za­po­biec wsta­wa­niu w nocy w celu od­da­nia mo­czu.

9) Na pod­sta­wie wy­kła­du Bar­ba­ry O'Ne­ill.

Je­śli pod­czas wy­ciecz­ki, ma­ra­to­nu czy sy­tu­acji su­rvi­va­lo­wej znaj­dziesz się w sta­nie re­al­ne­go od­wod­nie­nia, to gdy zdo­będziesz wodę, po­ja­wi się ogrom­na po­ku­sa, aby szyb­ko wy­pić dużą jej ilo­ść. Zrób wszyst­ko, aby oprzeć się tej po­ku­sie i bierz małe łyki przez dłu­ższy czas, aby unik­nąć "szo­ko­we­go ob­ci­ąże­nia" or­ga­ni­zmu i wy­wo­ła­nia od­ru­chu wy­miot­ne­go.

Dba­jąc o od­po­wied­nie na­wod­nie­nie, unik­niesz zmęcze­nia, bólu gło­wy i in­nych pro­ble­mów zdro­wot­nych, dzi­ęki cze­mu two­ja pod­róż będzie bar­dziej kom­for­to­wa i przy­jem­na!

Sok z cy­try­ny, li­mon­ki lub po­ma­ra­ńczy

Wy­pi­cie soku z cy­tru­sów to pro­sty i na­tu­ral­ny spo­sób na do­da­nie wo­dzie sma­ku i nie­zbęd­nych mi­ne­ra­łów. Owo­ce te są do­sko­na­łym źró­dłem wap­nia, po­ta­su i ma­gne­zu, wi­ta­min, ta­kich jak C i A, a ta­kże kwa­su fo­lio­we­go i fos­fo­ru. Wy­star­czy wy­ci­snąć (umy­ty wcze­śniej) owoc, aby uzy­skać sok. Trze­ba jesz­cze się upew­nić, że nie ma pe­stek, i mo­żna go do­dać do wody. Jest to je­dy­na me­to­da, któ­ra za­rów­no re­mi­ne­ra­li­zu­je, jak i po­pra­wia smak wody.

Wska­zów­ka! Re­mi­ne­ra­li­za­cja wody to pro­ces przy­wra­ca­nia jej na­tu­ral­nych mi­ne­ra­łów, ta­kich jak wapń, ma­gnez czy po­tas, któ­re mogą zo­stać usu­ni­ęte w trak­cie in­ten­syw­nej fil­tra­cji, na przy­kład pod­czas od­wró­co­nej osmo­zy (RO).

To roz­wi­ąza­nie przy­ja­zne dla bu­dże­tu i w prze­ci­wie­ństwie do in­nych me­tod nie ge­ne­ru­je od­pa­dów z two­rzyw sztucz­nych (opa­ko­wań). A odro­bi­na soku z cy­try­ny lub li­mon­ki może za­chęcić do co­dzien­ne­go na­wad­nia­nia oraz dać za­strzyk prze­ciw­u­tle­nia­czy i wi­ta­min.

Na­le­ży jed­nak wzi­ąć pod uwa­gę, że sok z cy­try­ny jest kwa­śny i z cza­sem może po­wo­do­wać ero­zję szkli­wa zębów - le­piej więc nie pić wody z nim przez cały dzień lub ko­rzy­stać ze słom­ki (np. wie­lo­krot­ne­go użyt­ku), aby zmi­ni­ma­li­zo­wać jego kon­takt z zęba­mi.

Ogól­nie rzecz bio­rąc, sok z cy­tru­sów to świet­ny na­tu­ral­ny spo­sób za­rów­no na po­lep­sze­nie sma­ku, jak i na zwi­ęk­sze­nie war­to­ści odżyw­czych wody (po RO), ale naj­le­piej pić go tyl­ko od cza­su do cza­su, a nie przez cały dzień i przez wie­le ty­go­dni.

Ile trwa na­wod­nie­nie or­ga­ni­zmu?

Czas, jaki jest po­trzeb­ny na opty­mal­ne na­wod­nie­nie, za­le­ży od stop­nia od­wod­nie­nia or­ga­ni­zmu. Na­wod­nie­nie może trwać od kil­ku mi­nut, kil­ku go­dzin do kil­ku dni, w za­le­żno­ści od ró­żnych czyn­ni­ków, ta­kich jak:

-Ilo­ść wy­pi­tej wody (np. na­po­ju izo­to­nicz­ne­go lub wody ko­ko­so­wej). Je­śli wy­pi­jesz szklan­kę lub bu­tel­kę, or­ga­nizm za­cznie się na­wad­niać już po ok. 10-15 mi­nu­tach. Jed­nak pe­łne na­wod­nie­nie może za­jąć wi­ęcej cza­su, zwłasz­cza je­śli by­łeś od­wod­nio­ny.

-Przy umiar­ko­wa­nym od­wod­nie­niu na­wod­nie­nie może po­trwać ok. 1 godz.

-Przy wi­ęk­szym od­wod­nie­niu pe­łne na­wod­nie­nie zaj­mie kil­ka go­dzin. Często po­da­je się kro­plów­kę, aby wspo­móc or­ga­nizm.

-W przy­pad­ku po­wa­żniej­sze­go (w tym skraj­ne­go) nie­do­bo­ru, pro­ces ten może po­trwać dłu­żej, na­wet kil­ka dni.

-Wiek, masa cia­ła, po­ziom ak­tyw­no­ści fi­zycz­nej, a ta­kże stan zdro­wia mogą wpły­wać na tem­po na­wod­nie­nia or­ga­ni­zmu. Nie mo­żna też za­po­mi­nać o wa­run­kach ze­wnętrz­nych (tem­pe­ra­tu­ra), w ja­kich dana oso­ba prze­by­wa.

Woda jest po­pu­lar­nym spo­so­bem na na­wod­nie­nie, ale inne pły­ny, ta­kie jak na­po­je izo­to­nicz­ne, mogą wspo­móc ten pro­ces, zwłasz­cza je­śli or­ga­nizm po­trze­bu­je uzu­pe­łnie­nia elek­tro­li­tów.

Przy na­wad­nia­niu or­ga­ni­zmu na­le­ży pa­mi­ętać, że wy­pi­cie szklan­ki wody na­raz nie spra­wi, że tyle samo przy­będzie jej w or­ga­ni­zmie. Może on przy­swa­jać ogra­ni­czo­ne jej ilo­ści, a nad­miar jest szyb­ko usu­wa­ny z mo­czem. Dla­te­go wy­pi­ja­nie zbyt du­żych por­cji na­raz nie na­wod­ni cia­ła szyb­ciej, a może ob­ci­ążyć układ mo­czo­wy lub na­wet do­pro­wa­dzić do za­bu­rzeń wod­no-elek­tro­li­to­wych. Prze­ci­ęt­na utra­ta wody to ok. 1 l na go­dzi­nę i tej daw­ki w nor­mal­nych wa­run­kach le­piej nie prze­kra­czać przy pra­wi­dło­wym na­wad­nia­niu or­ga­ni­zmu.

Cie­ka­wost­ka! Woda ko­ko­so­wa (wprost z orze­cha, bu­tel­ki czy pusz­ki) za­wie­ra nie tyl­ko wodę, ale ta­kże wa­żne elek­tro­li­ty, któ­re wspo­ma­ga­ją przy­wró­ce­nie rów­no­wa­gi pły­nów w or­ga­ni­zmie. Po­nie­waż ma po­dob­ną osmo­lal­no­ść do pły­nów ustro­jo­wych w or­ga­ni­zmie, często jest okre­śla­na mia­nem "na­tu­ral­ne­go na­po­ju izo­to­nicz­ne­go".

Za­nie­czysz­cze­nia wody

We­dług sza­cun­ków WHO na ca­łym świe­cie co naj­mniej 1,7 mld lu­dzi ko­rzy­sta ze źró­deł wody pit­nej za­nie­czysz­czo­nej od­cho­da­mi - sta­no­wi to naj­wi­ęk­sze za­gro­że­nie10).

10) Źró­dło: www.who.int/news-room/fact-she­ets/de­ta­il/drin­king-wa­ter [do­stęp: 1.05.2024].

Wie­le wód pod­ziem­nych wy­ko­rzy­sty­wa­nych w wo­do­ci­ągach, rów­nież w Pol­sce, za­nie­czysz­czo­nych jest ró­żne­go ro­dza­ju sub­stan­cja­mi or­ga­nicz­ny­mi po­cho­dze­nia na­tu­ral­ne­go lub an­tro­po­ge­nicz­ne­go. Na­tu­ral­nie wy­stępu­jące zwi­ąz­ki or­ga­nicz­ne to głów­nie sub­stan­cje hu­mu­so­we wy­płu­ki­wa­ne z grun­tów bo­ga­tych w próch­ni­cę i for­ma­cji węgla bru­nat­ne­go oraz zwi­ąz­ki po­cho­dzące z roz­kła­du ob­uma­rłych or­ga­ni­zmów. Za­nie­czysz­cze­nia an­tro­po­ge­nicz­ne po­cho­dzą ze ście­ków, prze­ni­ka­jących do gle­by za­nie­czysz­czo­nych wód po­wierzch­nio­wych, od­cie­ków z wy­sy­pisk od­pa­dów, czy nie­szczel­nych zbior­ni­ków i ru­ro­ci­ągów11).

11) A.L. Ko­wal, M. Świ­der­ska-Bróż: Oczysz­cza­nie wody (zob. Bi­blio­gra­fia i li­te­ra­tu­ra do­dat­ko­wa).

Wśród za­nie­czysz­czeń wody naj­bar­dziej śmier­cio­no­śne są te po­cho­dze­nia bio­lo­gicz­ne­go: cho­ro­by za­ka­źne wy­wo­ły­wa­ne przez pa­to­gen­ne bak­te­rie, wi­ru­sy, pier­wot­nia­ki lub pa­so­ży­ty. Są one naj­częst­szym i naj­bar­dziej roz­po­wszech­nio­nym za­gro­że­niem dla zdro­wia zwi­ąza­nym z wodą pit­ną.

Woda może być za­nie­czysz­czo­na na wie­le spo­so­bów, m.in. po­przez:

-Od­cho­dy ludz­kie i zwie­rzęce. Bak­te­rie i wi­ru­sy za­war­te w fe­ka­liach mogą prze­do­sta­wać się do źró­deł wody pit­nej, szcze­gól­nie po­wierzch­nio­wych.

-Ście­ki prze­my­sło­we. Che­mi­ka­lia i tok­sy­ny z fa­bryk mogą za­nie­czysz­czać wody po­wierzch­nio­we i grun­to­we.

-Rol­nic­two. Pe­sty­cy­dy i na­wo­zy mogą prze­ni­kać do wód pod­ziem­nych i po­wierzch­nio­wych.

-Od­pa­dy do­mo­we. Nie­pra­wi­dło­we za­rządza­nie od­pa­da­mi może pro­wa­dzić do za­nie­czysz­cze­nia wody - obej­mu­je to nie­le­gal­ne po­zby­wa­nie się ich po­przez wy­rzu­ca­nie ich do rzek i ogól­no­do­stęp­nych zbior­ni­ków wod­nych.

-Po­wó­dź. Za­nie­czysz­czo­na woda prze­ni­ka za­rów­no do wód grun­to­wych, nie­za­bez­pie­czo­nych stud­ni, jak do ar­ma­tu­ry sa­ni­tar­nej czy po­jem­ni­ków.

-Sa­bo­taż. Ce­lo­we do­da­nie do wody (np. stud­ni, stru­mie­nia) przez sa­bo­ta­ży­stów lub wro­gich żo­łnie­rzy sub­stan­cji che­micz­nej ma­jącej na celu ska­że­nie wody.

-Inne. Za­nie­czysz­cze­nie far­ma­ceu­ty­ka­mi i mi­kro­pla­sti­kiem12). Ostat­nie ba­da­nia wy­ka­za­ły, że woda bu­tel­ko­wa­na za­wie­ra znacz­ną ilo­ść mi­kro­pla­sti­ku i na­no­pla­sti­ku. Sza­cu­je się, że może wy­stępo­wać w po­nad 90% na­po­jów bu­tel­ko­wa­nych oraz w po­wy­żej 60% pró­bek wody wo­do­ci­ągo­wej. Na tych cząstecz­kach mogą roz­wi­jać się glo­ny i bak­te­rie, w tym cho­ro­bo­twór­cze. Mogą one ta­kże sor­bo­wać or­ga­nicz­ne i nie­orga­nicz­ne mi­kro­za­nie­czysz­cze­nia13). Od­kry­to, że pa­to­ge­ny przy­le­ga­jące do mi­kro­pla­sti­ku mogą prze­trwać pro­ces uzdat­nia­nia wody i sta­no­wić za­gro­że­nie dla zdro­wia.

12) Mi­kro­pla­stik de­fi­nio­wa­ny jest jako cząst­ki two­rzyw sztucz­nych o roz­mia­rach od 1 ?m do 5 mm.

13) Źró­dło: so­zos­fe­ra.pl/woda/mi­kro­pla­stik-w-wo­dzie/ [do­stęp: 20.08.2024].

Uwa­ga! Bak­te­rie i wi­ru­sy są tak małe, że cza­sa­mi wy­star­czy kil­ka kro­pel brud­nej wody na we­wnętrz­nych ścian­kach bu­tel­ki, aby ska­zić całą jej za­war­to­ść.

Bak­te­rie gru­py coli w wo­dzie

Bak­te­rie z gru­py coli są naj­częściej obec­ne w od­pa­dach ludz­kich lub zwie­rzęcych i tra­fia­ją do wody pit­nej z po­wo­du za­nie­czysz­cze­nia wód po­wierzch­nio­wych. Dzie­je się tak np. wów­czas gdy deszcz lub śnieg prze­do­sta­ją się do ujęcia wody, np. stud­ni, przez pęk­ni­ęcia w obu­do­wie.

W spo­ra­dycz­nych przy­pad­kach rów­nież woda bu­tel­ko­wa­na może zo­stać za­nie­czysz­czo­na bak­te­ria­mi z gru­py coli, in­ny­mi bak­te­ria­mi czy na­wet che­mi­ka­lia­mi pod­czas pro­ce­su pro­duk­cji. W ostat­nich la­tach od­no­to­wa­no ta­kie przy­pad­ki w wie­lu kra­jach.

Cho­ciaż wi­ęk­szo­ść bak­te­rii z gru­py coli nie po­wo­du­je cho­rób, mogą one być wska­źni­kiem szcze­pów E. coli, któ­re od­po­wia­da­ją za po­wa­żne scho­rze­nia. W ci­ęższych przy­pad­kach za­tru­cie E. coli może roz­wi­nąć się w cho­ro­bę krwi zwa­ną ze­spo­łem he­mo­li­tycz­no-mocz­ni­co­wym, któ­ra pro­wa­dzi do krzep­ni­ęcia krwi, cho­ro­by ne­rek, drga­wek, uda­ru, śpi­ącz­ki, a w rzad­kich przy­pad­kach do śmier­ci.

Na­wet w tak roz­wi­ni­ętym kra­ju jak Pol­ska od cza­su do cza­su w pra­sie mo­żna prze­czy­tać tego ro­dza­ju ko­mu­ni­ka­ty: "Woda z wo­do­ci­ągu w miej­sco­wo­ści XYZ nie na­da­je się do ce­lów spo­żyw­czych. Urząd Gmi­ny za­pew­nia wodę bu­tel­ko­wa­ną oraz pit­ną z becz­ko­wo­zu. (...) W po­bra­nych prób­kach od­kry­to obec­no­ść bak­te­rii z gru­py coli14) oraz en­te­ro­ko­ków. (...) Trwa­ją pra­ce ma­jące na celu przy­wró­ce­nie wła­ści­wej ja­ko­ści wody. Nie po­win­no się jej rów­nież uży­wać pod­czas my­cia zębów, twa­rzy oraz na­czyń, mo­żna ko­rzy­stać z niej wy­łącz­nie do prac po­rząd­ko­wych oraz ce­lów sa­ni­tar­nych". Za­uwa­ży­łem, że tego typu aler­ty Rządo­we­go Cen­trum Bez­pie­cze­ństwa (RCB) do­mi­no­wa­ły w okre­sie wa­ka­cyj­nym (lato 2024).

14) Ich obec­no­ść albo brak sta­no­wi kry­te­rium oce­ny czy­sto­ści i in­te­gral­no­ści sys­te­mów dys­try­bu­cji wody.

Je­śli je­steś miesz­ka­ńcem ob­sza­ru, dla któ­re­go wy­da­no ten alert i na­dal on obo­wi­ązu­je, za­sto­suj się do po­ni­ższych wy­tycz­nych.

-Po­stępuj zgod­nie z in­struk­cja­mi po­da­ny­mi przez lo­kal­ne wła­dze, za­zwy­czaj obej­mu­jący­mi go­to­wa­nie wody pit­nej przez co naj­mniej mi­nu­tę przed jej uży­ciem. Do­ty­czy to ta­kże uży­cia jej do my­cia zębów czy cia­ła.

-Wy­czy­ść i zde­zyn­fe­kuj wszyst­kie po­jem­ni­ki, któ­re zo­sta­ły na­pe­łnio­ne przed wy­da­niem ko­mu­ni­ka­tu o go­to­wa­niu wody, w tym bu­tel­ki dla nie­mow­ląt i na­czy­nia dla zwie­rząt.

-Pa­mi­ętaj, aby wy­rzu­cić żyw­no­ść lub na­po­je, któ­re zo­sta­ły przy­go­to­wa­ne przy uży­ciu ska­żo­nej wody - bez wcze­śniej­szej ob­rób­ki ciepl­nej.

-Upew­nij się, że wszyst­kie zwie­rzęta do­mo­we i dzie­ci mają do­stęp do bez­piecz­nej wody pit­nej.

-Kon­ty­nu­uj go­to­wa­nie ca­łej wody pit­nej, je­śli było ta­kie za­le­ce­nie, do­pó­ki nie zo­sta­nie ona po­now­nie prze­te­sto­wa­na przez Pa­ństwo­wą In­spek­cję Sa­ni­tar­ną i uzna­na za bez­piecz­ną do spo­ży­cia.

-Na­wet je­śli masz za­in­sta­lo­wa­ny do­mo­wy sys­tem fil­tra­cji lub uży­wasz dzban­ka do fil­tra­cji, go­tuj wodę pit­ną. To sku­tecz­ny spo­sób na za­bi­cie wszel­kich po­ten­cjal­nych szko­dli­wych bak­te­rii, wi­ru­sów czy pa­so­ży­tów, któ­re mogą znaj­do­wać się w wo­dzie.

-Je­śli po­sia­dasz do­mo­wy sys­tem fil­tra­cji, któ­ry obej­mu­je pro­mie­nio­wa­nie UV, mo­żesz skró­cić czas go­to­wa­nia wody.

-Nie uży­waj wody pod­czas szo­ko­we­go chlo­ro­wa­nia rur wo­do­ci­ągo­wych (oczysz­cza­nia).

-Gdy czy­sta woda jest po­now­nie do­stęp­na, wy­czy­ść wszyst­kie ku­chen­ne urządze­nia i po­jem­ni­ki, któ­re mo­gły za­wie­rać ska­żo­ną wodę, ta­kie jak eks­pres do kawy.

 

Obec­no­ść ja­kich­kol­wiek bak­te­rii z gru­py coli w wo­dzie opusz­cza­jącej sta­cję uzdat­nia­nia wody wska­zu­je, że pro­ces uzdat­nia­nia nie prze­bie­gał pra­wi­dło­wo i po­wi­nien zo­stać sko­ry­go­wa­ny. Ich obec­no­ść w wo­dzie dys­try­bu­owa­nej może być rów­nież zwi­ąza­na z za­nie­czysz­cze­niem wtór­nym, do któ­re­go może do­cho­dzić w wy­ni­ku awa­rii lub mo­der­ni­za­cji in­sta­la­cji wo­do­ci­ągo­wej, nie­pra­wi­dło­we­go czysz­cze­nia i de­zyn­fek­cji po na­pra­wie, a ta­kże przy wy­stępo­wa­niu prze­pły­wów wstecz­nych. Wy­kry­cie ich w sys­te­mie dys­try­bu­cji wody może rów­nież wska­zy­wać na roz­wi­ja­nie się bio­fil­mu na po­wierzch­niach prze­wo­dów lub w osa­dach w in­sta­la­cjach wod­nych. Z ko­lei obec­no­ść E. coli sta­no­wi do­wód nie­daw­ne­go ska­że­nia wody od­cho­da­mi lu­dzi lub zwie­rząt15).

15) Głów­ny In­spek­to­rat Sa­ni­tar­ny, Bak­te­rie z gru­py coli w wo­dzie prze­zna­czo­nej do spo­ży­cia przez lu­dzi, 2018.

W przy­pad­ku gdy Pa­ństwo­wy Po­wia­to­wy In­spek­tor Sa­ni­tar­ny po­in­for­mu­je, że na pod­sta­wie prze­pro­wa­dzo­nych ba­dań kon­tro­l­nych stwier­dzo­no obec­no­ść w wo­dzie bak­te­rii z gru­py coli, wodę z wo­do­ci­ągu na­le­ży go­to­wać przez dwie mi­nu­ty, po czym po­zo­sta­wić do ostu­dze­nia bez gwa­łtow­ne­go schła­dza­nia. Prze­go­to­wa­nia wy­ma­ga też woda uży­wa­na do po­si­łków, my­cia spo­ży­wa­nych na su­ro­wo owo­ców i wa­rzyw, czysz­cze­nia zębów, my­cia na­czyń, kąpie­li dzie­ci. Gdy roz­pocz­nie się de­zyn­fek­cja wo­do­ci­ągu, może na­stąpić po­gor­sze­nie sma­ku i za­pa­chu wody ze względu na zwi­ęk­szo­ną za­war­to­ść chlo­ru w wo­dzie. Taką wodę na­le­ży spłu­kać (przez kil­ka mi­nut) i do­pie­ro wte­dy mo­żna z niej ko­rzy­stać.

Ro­snące za­po­trze­bo­wa­nie na wodę, ko­rzy­sta­nie z do­tych­cza­so­wej, często sta­rej in­fra­struk­tu­ry oraz skut­ki zja­wisk po­go­do­wych (będące m.in. efek­tem zmian kli­ma­tu) i dzia­ła­nia czło­wie­ka (nie­dbal­stwo, sa­bo­taż) zwi­ęk­sza­ją ry­zy­ko wy­stąpie­nia po­dob­nych zda­rzeń w przy­szło­ści.

Przy­czy­ny męt­no­ści wody

Męt­no­ść wody może mieć ró­żne przy­czy­ny, za­rów­no na­tu­ral­ne, jak i spo­wo­do­wa­ne dzia­łal­no­ścią czło­wie­ka. Pro­blem ten często wy­ni­ka z obec­no­ści w niej drob­nych cząstek mi­ne­ral­nych i or­ga­nicz­nych. Głów­ny­mi przy­czy­na­mi są zwi­ąz­ki że­la­za, man­ga­nu, gli­nu, iłów, a ta­kże sub­stan­cje hu­mu­so­we i mi­kro­or­ga­ni­zmy, ta­kie jak bak­te­rie, si­ni­ce i glo­ny. Męt­no­ść wody często po­ja­wia się rów­nież po in­ten­syw­nych opa­dach desz­czu, któ­re po­wo­du­ją spływ za­nie­czysz­czeń do zbior­ni­ków oraz jej ujęć.

Obec­no­ść sub­stan­cji or­ga­nicz­nych, ta­kich jak reszt­ki ro­ślin­ne czy plank­ton, oraz cząstek mi­ne­ral­nych jest na­tu­ral­nym zja­wi­skiem. War­to jed­nak pa­mi­ętać, że cho­ciaż męt­no­ść wody nie za­wsze bez­po­śred­nio ma zwi­ązek z jej skła­dem che­micz­nym, to może wska­zy­wać na inne pro­ble­my, ta­kie jak ska­że­nie mi­kro­bio­lo­gicz­ne.

Uwa­ga! Pod­wy­ższo­na męt­no­ść wy­stępu­je często przy obec­no­ści bak­te­rii. Woda do­bra do pi­cia nie może mieć męt­no­ści po­wy­żej war­to­ści 1 NTU. W prze­ciw­nym ra­zie nie na­da­je się ona do bez­po­śred­nie­go spo­ży­cia.

Woda ma bar­wę, nie jest prze­źro­czy­sta

Zmia­na ko­lo­ru wody może wska­zy­wać na obec­no­ść ró­żnych sub­stan­cji, ta­kich jak za­nie­czysz­cze­nia or­ga­nicz­ne, nie­orga­nicz­ne, mi­ne­ra­ły, glo­ny, czy inne mi­kro­or­ga­ni­zmy. Pa­ra­metr bar­wy wody ma okre­ślo­ną war­to­ść i poza oce­ną wi­zu­al­ną wska­zu­je na kon­kret­ny pro­blem z wodą.

Co ozna­cza ko­lor wody po­zy­ska­nej w te­re­nie:

-Rdza­wa bar­wa po­twier­dza obec­no­ść że­la­za lub in­nych me­ta­li w wo­dzie. Może ona mieć nie­przy­jem­ny smak, a cza­sem stwa­rzać nie­bez­pie­cze­ństwo przy dłu­go­tr­wa­łym spo­ży­ciu. Mo­żli­we jest jej uzdat­nie­nie.

-Zie­lo­ny ko­lor z re­gu­ły wska­zu­je na obec­no­ść glo­nów lub in­nych mi­kro­or­ga­ni­zmów, któ­re mogą po­wo­do­wać kwit­nie­nie wody (tzw. za­kwit wody). Mo­żli­we jest jej uzdat­nie­nie.

-Mlecz­no­bia­ły lub błot­ni­sty ko­lor ozna­cza wodę z dużą ilo­ścią za­wie­sin drob­nych cząstek, osa­dów mi­ne­ral­nych, gli­ny, jak rów­nież może wska­zy­wać na obec­no­ść mi­kro­or­ga­ni­zmów. Wy­ma­ga od­po­wied­nie­go oczysz­cze­nia.

-Czar­na lub ciem­no­sza­ra bar­wa świad­czy o tym, że w wo­dzie jest roz­kła­da­jąca się ma­te­ria or­ga­nicz­na, siar­ko­wo­dór, wy­so­kie stęże­nie me­ta­li ci­ężkich. Praw­do­po­dob­nie jest ona sil­nie za­nie­czysz­czo­na i nie­bez­piecz­na do spo­ży­cia.

Woda o zmie­nio­nym ko­lo­rze po­zy­ska­na w te­re­nie może wska­zy­wać na obec­no­ść za­nie­czysz­czeń, któ­re czy­nią ją po­ten­cjal­nie nie­bez­piecz­ną do pi­cia. Za­wsze na­le­ży pod­jąć od­po­wied­nie środ­ki ostro­żno­ści i dzia­ła­nia, ta­kie jak fil­tro­wa­nie, go­to­wa­nie i uzdat­nia­nie che­micz­ne, aby za­pew­nić so­bie bez­pie­cze­ństwo.

Nie­kie­dy, np. w przy­pad­ku wód źró­dla­nych, ko­lor może być wy­ni­kiem na­tu­ral­nej obec­no­ści mi­ne­ra­łów, ta­kich jak że­la­zo, man­gan, wapń czy ma­gnez. Taka woda może być bez­piecz­na do pi­cia wprost ze źró­dła, je­śli jest na­tu­ral­nie czy­sta.

Wska­zów­ka! Żó­łta, brązo­wa czy rdza­wa woda z kra­nu za­wsze po­win­na być sy­gna­łem ostrze­gaw­czym i skło­nić do tym­cza­so­we­go prze­jścia na bu­tel­ko­wa­ną. Nie na­le­ży pić wody, któ­ra jest wy­ra­źnie za­bar­wio­na lub ma nie­przy­jem­ny za­pach lub smak. Wów­czas war­to skon­tak­to­wać się z lo­kal­nym do­staw­cą wody.

Czy­sta i brud­na woda

W 2010 r. Zgro­ma­dze­nie Ogól­ne ONZ przy­jęło re­zo­lu­cję, zgod­nie z któ­rą do­stęp do czy­stej wody i od­po­wied­nich wa­run­ków sa­ni­tar­nych na­le­ży do praw czło­wie­ka. Do­stęp do czy­stej, prze­fil­tro­wa­nej wody jest przy­wi­le­jem, o któ­rym często za­po­mi­na­ją lu­dzie ży­jący w luk­su­sie. Za­nie­czysz­czo­na woda pit­na to pla­ga wie­lu sła­bo roz­wi­ni­ętych kra­jów. Oko­ło 26% świa­to­wej po­pu­la­cji musi po­bie­rać wodę z nie­bez­piecz­nych źró­deł. Kie­dy pi­szę te sło­wa, co czwar­ta oso­ba na świe­cie nie ma do­stępu do bez­piecz­nej wody pit­nej, a 4 mld lu­dzi żyje na ob­sza­rach do­tkni­ętych jej nie­do­bo­rem, przy czym prze­wi­du­je się, że do 2050 r. licz­ba ta wzro­śnie do 5 mld.

Brud­na woda ma zwi­ązek z wie­lo­ma cho­ro­ba­mi, w tym cho­le­rą, czer­won­ką, wi­ru­so­wym za­pa­le­niem wątro­by typu A i du­rem brzusz­nym. W zna­czący spo­sób wpły­wa to na zdro­wie po­pu­la­cji, szcze­gól­nie w re­gio­nach roz­wi­ja­jących się, i sta­je się jed­nym wy­zwań go­spo­dar­czych. Oko­ło 3,5 mln osób umie­ra (ofia­ra­mi są głów­nie dzie­ci) ka­żde­go roku z po­wo­du cho­rób zwi­ąza­nych z bra­kiem wody lub jej za­nie­czysz­cze­niem. Ska­la tego jest przy­tła­cza­jąca i wie­le or­ga­ni­za­cji po­dej­mu­je wy­si­łki na ca­łym świe­cie, aby po­pra­wić ten stan.

Uwa­ga! Nie­do­bór wody pit­nej może pod­sy­cać nie­po­ko­je spo­łecz­ne i mi­gra­cję, a ta­kże za­gra­żać bez­pie­cze­ństwu.

Skut­ki za­tru­cia za­nie­czysz­czo­ną wodą

Woda jest bar­dzo atrak­cyj­nym śro­do­wi­skiem do roz­wo­ju wszel­kie­go ro­dza­ju drob­no­ustro­jów i bak­te­rii, a ta­kże trans­por­te­rem ich form prze­trwal­ni­ko­wych. Za­tru­cie brud­ną wodą sta­no­wi po­wa­żne za­gro­że­nie zdro­wot­ne, któ­re do­ty­ka mi­lio­ny lu­dzi na ca­łym świe­cie, szcze­gól­nie w re­gio­nach o ogra­ni­czo­nym do­stępie do czy­stej wody pit­nej. Spo­ży­wa­nie wody za­nie­czysz­czo­nej bak­te­ria­mi, wi­ru­sa­mi, pa­so­ży­ta­mi lub sub­stan­cja­mi che­micz­ny­mi może pro­wa­dzić do po­wa­żnych cho­rób, a na­wet śmier­ci.

Cho­ro­by po wy­pi­ciu brud­nej wody

Naj­częst­sze cho­ro­by zwi­ąza­ne z za­tru­ciem za­nie­czysz­czo­ną wodą to:

-Bie­gun­ka - to je­den z naj­częst­szych skut­ków spo­ży­cia za­nie­czysz­czo­nej wody. Może być wy­wo­ła­na przez ró­żne pa­to­ge­ny, w tym bak­te­rie, wi­ru­sy i pa­so­ży­ty. Nie­le­czo­na pro­wa­dzi do sil­ne­go od­wod­nie­nia i osła­bie­nia, a na­wet śmier­ci w przy­pad­ku dzie­ci.

-Cho­le­ra - ostra in­fek­cja bak­te­ryj­na, któ­rej efek­tem rów­nież jest ci­ężka bie­gun­ka i od­wod­nie­nie. Szcze­gól­nie gro­źna jest w re­gio­nach z nie­do­sta­tecz­ną in­fra­struk­tu­rą sa­ni­tar­ną.

-Czer­won­ka - za­rów­no bak­te­ryj­na (wy­wo­ły­wa­na przez bak­te­rie Shi­gel­la) jak i ame­bo­wa (wy­wo­ły­wa­na przez En­ta­mo­eba hi­sto­ly­ti­ca) pro­wa­dzi do bo­le­snej bie­gun­ki, często z krwią i ślu­zem.

-Giar­dio­za - to za­ka­że­nie pa­so­żyt­ni­cze wy­wo­ła­ne przez Giar­dia lam­blia. Ob­ja­wy obej­mu­ją bie­gun­kę, bóle brzu­cha, wzdęcia i nud­no­ści.

-Le­gio­nel­la - zna­na ta­kże jako cho­ro­ba le­gio­ni­stów, jest ci­ężkim za­pa­le­niem płuc.

-Wi­ru­so­we za­pa­le­nie wątro­by (WZW) typu A - wi­ru­so­we za­ka­że­nie wątro­by, prze­no­szo­ne po­przez spo­ży­cie za­nie­czysz­czo­nej wody lub żyw­no­ści. Ob­ja­wy obej­mu­ją go­rącz­kę, zmęcze­nie, ból brzu­cha, żó­łtacz­kę i nud­no­ści.

Cie­ka­wost­ka! Na żó­łtacz­kę (WZW) typu A, po­lio, cho­le­rę i dur brzusz­ny mo­żna się za­szcze­pić - zmi­ni­ma­li­zu­je to ry­zy­ko in­fek­cji po wy­pi­ciu ska­żo­nej wody.

Roz­po­zna­nie ob­ja­wów za­tru­cia wodą

Ob­ja­wy za­tru­cia za­nie­czysz­czo­ną wodą mogą się ró­żnić w za­le­żno­ści od ro­dza­ju pa­to­ge­nu, ale naj­częściej obej­mu­ją:

-nud­no­ści i wy­mio­ty,

-bie­gun­kę (często wod­ni­stą i ostrą),

-bóle brzu­cha lub skur­cze,

-go­rącz­kę,

-osła­bie­nie i za­wro­ty gło­wy,

-od­wod­nie­nie.

Żó­łtacz­kę (w przy­pad­ku wi­ru­so­we­go za­pa­le­nia wątro­by typu A) mo­żna roz­po­znać po cha­rak­te­ry­stycz­nym za­żó­łce­niu skó­ry i bia­łek oczu, swędze­niu skó­ry, ciem­nym mo­czu i ja­snym stol­cu. Szyb­ko­ść po­ja­wie­nia się ob­ja­wów za­le­ży od przy­czy­ny żó­łtacz­ki - nie­kie­dy wy­stępu­ją po kil­ku ty­go­dniach lub mie­si­ącach. WZW A mo­żna "zła­pać" przez pi­cie wody, któ­ra zo­sta­ła za­nie­czysz­czo­na fe­ka­lia­mi za­wie­ra­jący­mi wi­rus.

Pierw­sza po­moc w przy­pad­ku za­tru­cia wodą

Ustal, czy ob­ja­wy są ła­god­ne, umiar­ko­wa­ne czy ci­ężkie. W przy­pad­ku ła­god­nych za­chęcaj oso­bę po­szko­do­wa­ną do od­po­czyn­ku w cie­niu lub w chłod­nym miej­scu. Je­śli jest ona przy­tom­na i może pić, po­da­waj małe ilo­ści czy­stej wody lub, jesz­cze le­piej, roz­two­ry na­wad­nia­jące (elek­tro­li­ty). Pod­czas pierw­szych dwóch go­dzin na­wad­nia­nia mogą wy­stąpić wy­mio­ty, szcze­gól­nie w przy­pad­ku zbyt szyb­kie­go przyj­mo­wa­nia pły­nu, ale wi­ęk­szo­ść pły­nu zo­sta­je wchło­ni­ęta w prze­wo­dzie po­kar­mo­wym. Wspie­raj oso­bę po­szko­do­wa­ną psy­chicz­nie, po od­po­czyn­ku za­wró­ćcie do naj­bli­ższe­go schro­ni­ska lub miej­sca noc­le­go­we­go.

Z cza­sem ob­ja­wy mogą się na­si­lić, a stan oso­by po­szko­do­wa­nej po­gor­szyć mimo pod­jętych do­ra­źnych dzia­łań. W przy­pad­ku ci­ężkich ob­ja­wów (utra­ta przy­tom­no­ści, sil­ne od­wod­nie­nie, brak mo­żli­wo­ści po­ru­sza­nia się) ko­niecz­ne jest jak naj­szyb­sze we­zwa­nie ra­tow­ni­ków (po­mo­cy me­dycz­nej) lub ewa­ku­acja do naj­bli­ższe­go punk­tu me­dycz­ne­go.

W le­cze­niu ci­ężkich przy­pad­ków od­wod­nie­nia, zwłasz­cza tych wy­wo­ła­nych po­wa­żny­mi cho­ro­ba­mi, z wy­mio­ta­mi, bie­gun­ką czy wstrząsem, będzie ko­niecz­na bar­dziej agre­syw­na te­ra­pia, na przy­kład do­ust­ne pły­ny na­wad­nia­jące16) lub kro­plów­ka.

16) Płyn glu­ko­zo­wo-elek­tro­li­to­wy hi­po­osmo­lar­ny (ang. ORS) uzu­pe­łnia pły­ny i skład­ni­ki mi­ne­ral­ne w przy­pad­ku za­bu­rzeń go­spo­dar­ki wod­no-elek­tro­li­to­wej.

Le­cze­nie za­le­ży od ro­dza­ju za­ka­że­nia i może obej­mo­wać:

-po­da­nie an­ty­bio­ty­ków (w przy­pad­ku za­ka­żeń bak­te­ryj­nych),

-po­da­nie le­ków prze­ciw­pa­so­żyt­ni­czych (w przy­pad­ku giar­dio­zy),

-na­wad­nia­nie do­ust­ne lub do­żyl­ne po­przez kro­plów­kę,

-po­da­nie le­ków prze­ciw­wi­ru­so­wych (w przy­pad­ku ci­ężkich za­ka­żeń wi­ru­so­wych).

Zi­den­ty­fi­kuj źró­dło za­nie­czysz­cze­nia wody i upew­nij się, że po­zo­sta­li uczest­ni­cy wy­ciecz­ki z nie­go nie piją. Je­śli rów­nież z nie­go sko­rzy­sta­li, z upły­wem ko­lej­nych go­dzin może do­jść do gru­po­we­go za­tru­cia.