Czy życie seniora może być przyjemne? Porady dla seniorów i ich bliskich - Katarzyna Raczykowska

Kup ebooka

60.58 zł
50.28 zł (51,49 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Ku pamięci Tacie

Nazywam się Katarzyna Raczykowska i pomagam seniorom przyjemnie żyć

Kilka słów o autorce:

Kobieta po pięćdziesiątce, w dodatku chora i zabiera się za działalność społeczną dla seniorów! Zaczyna w roku 2017, za poradą bratanicy, prowadzić bloga. Żeby mieć swoje zajęcie pomiędzy dbaniem o ojca a obowiązkami w swoim domu. Bo ma doświadczenie z pracy z osobami starszymi, jako opiekunka i doświadczenie z dbania o swoich rodziców, a po śmierci mamy, opiekowała się prawie przez 7 lat chorym ojcem.

Ale po co? A to nie lepiej siedzieć spokojnie w domu i stękać i narzekać, po cichu sobie żyć? Z mężem, na luzie? Po co robić coś jeszcze dla innych, kiedy samemu potrzebuje się pomocy? To chyba nie jest mądre? Minęły trzy lata...

Teraz Katarzyna Raczykowska (55 lat) z powodzeniem prowadzi blog - Poradnik dla opiekunów i seniorów (https://poradnikdlaopiekunaiseniora.blogspot.com). Zorganizowała ponad 150 spotkań i imprez dla seniorów, np. wystawy rękodzieła, duże imprezy okolicznościowe, pokaz mody seniorek, szkolenia z obsługi Facebooka. Od 2018 r. jest prezesem stowarzyszenia "Seniorzy i Przyjaciele", otworzyła też klub seniora, prowadzi na Facebooku grupę pod nazwą "Śląscy Seniorzy" (www.facebook.com/groups/SlascySeniorzy) oraz dwa fanpage dla seniorów

1. strona "Doradztwo dla seniorów i ich bliskich" http://www.facebook.com/Doradztwodlaseniorowiichbliskich oraz

2. strona Stowarzyszenia "Seniorzy i Przyjaciele" www.facebook.com/SeniorzyiPrzyjaciele.

Za swoją działalność społeczną została w 2019 roku, uhonorowana wyróżnieniem Prezydenta Miasta Katowice. Planuje otwarcie klubokawiarni, a właściwie mini domu kultury dla dorosłych i seniorów w Katowicach. Ponadto jest wielką entuzjastką social mediów, wytrwałym i chętnym samoukiem. Jaki jest sens tak intensywnego działania? Dlaczego Katarzyna Raczykowska to wszystko robi?

Bo jej się chce! Bo lubi i ma z tego radość!

Kiedyś pani Katarzynie bardzo brakowało kontaktów z innymi ludźmi. Odczuwała potrzebę rozmów, wymiany poglądów, bycia potrzebną nie tylko rodzinie. Z racji swojej niepełnosprawności nie mogła i nadal nie może chodzić na koncerty, do kina czy do teatru. Dłuższy bezruch powoduje bowiem sztywnienie całego ciała i nieznośny ból. Bywają dni, kiedy pani Kasia nie może prawie nic robić, ale właśnie wtedy chce robić jeszcze więcej! Nie poddaje się chorobie! Zaczyna myśleć, jak tu "obejść" ból, zmęczenie, stres.

Jej mottem jest zdanie - "Nie chowaj swego światła pod korcem". Uważa, że każdy ma w sobie coś, czym może podzielić się z innymi. Każdy może żyć pełnią życia, nawet jeśli zdrowie nie jest najlepsze. Każdy ma w sobie możliwość, by być szczęśliwym, trzeba się tylko odważyć!

Katarzyna Raczykowska uprawiała kiedyś aktywnie sport. Teraz namiętnie ogląda go w telewizji. Zaakceptowała swoją niepełnosprawność. Może nigdy nie pójdzie już w swoje ukochane góry. Może nigdy nie pojedzie na rowerze. Nie pójdzie do opery.

Nie rozpamiętuje jednak przeszłości. Niczego nie żałuje. Porażki, które napotyka na swojej drodze traktuje jak cenne doświadczenia.

I wciąż uczy się nowych rzeczy. Realizuje i wymyśla kolejne projekty, takie jak: poradniki "Obsługa Facebooka dla seniorów" i "Czy życie osoby niepełnosprawnej może być szczęśliwe?", "Zdrowie seniora - praktyczne porady"

Sama decyduje jaka chce być i co robić. Nie walczy z niepełnosprawnością, tylko po prostu działa. Nie mówi do siebie: "Dasz radę Kasiu", po prostu jest i działa. Jak każdemu zdarzają jej się gorsze dni. Cóż, trzeba je przeczekać, myśli sobie: "To tylko jest gorszy dzień, minie". W dobre dni, gdy ciało na to pozwala, robi trochę więcej, ale nie przesadnie. Nauczyła się planować. Dzieli obowiązki na części. Dzień pani Katarzyny wygląda inaczej niż u ludzi zdrowych, ale jest to dzień przeżyty w pełni. Pani Kasia uważa, że każdy ma swoją misję.

Tą misją jest przyjemne życie i tylko od nas zależy, jak będziemy żyć.

Podziękowania: Dziękuję mojemu mężowi Ryszardowi Raczykowskiemu i Tacie Czesławowi Ściubidło za miłość i wsparcie