Czy można ufać Wikipedii? - Amy S. Bruckman

Kup ebooka

64.00 zł
51.20 zł (41,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Podziękowania

Pisząc niniejszą książkę, doskonale się bawiłam - tak naprawdę jest mi trochę smutno, że już skończyłam. Chciałabym tu przede wszystkim podziękować mojemu mężowi Pete'owi Weimannowi oraz moim synom Noahowi i Evanowi Weimannom, którzy przez lata, podczas obiadu i w trakcie długich wędrówek, wysłuchiwali moich opowieści na temat książki. Evan, dziękuję za pomysł, gdzie umieścić treści dotyczące prywatności, które wymagały odpowiedniego miejsca, a także przepraszam, że zamieściłam dwie anegdoty o twoim bracie i żadnej o tobie.

Chciałabym także podziękować mojej matce Cynthii Zucker za World Book Encyclopedia oraz mojemu ojczymowi Berniemu Zuckerowi za to, że już od mojego dziewiątego roku życia uczył mnie o wolności słowa. Jesteście najlepszymi rodzicami, na jakich można liczyć. Chciałabym, aby był tutaj także mój ojciec, Robert Bruckman, i mógł zobaczyć ukończoną książkę - na pewno byłby dumny.

Samo rozpoczęcie owego projektu było dla mnie czymś bardzo onieśmielającym. To Sherry Turkle udzieliła mi doskonałych rad na temat szkicu mojej pracy, a także zapewniła, że przedstawiony zarys rozdziału jest naprawdę dobry. Słowo Sherry wiele dla mnie znaczyło. Przejęłam też jedną z klas Sherry w szkole podyplomowej i przez pól lata pracowałam jako jej asystent naukowy i to, w jaki sposób widzę relacje ludzi z komputerami, zostało w dużym stopniu ukształtowane przez to, czego się od niej nauczyłam.

Chciałabym podziękować także Nancy Baym za jej mądre słowa o tym, dlaczego pisanie książki może być emocjonalnym rollercoasterem. Świadomość ta pomagała mi podczas całej pracy. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy podzieli się ze mną pomocnymi komentarzami na temat pomysłu na ową książkę, w tym Gildzie Bruckman, Josephowi Calamianowi, Scottowi Countsowi, Ericowi Gilbertowi, Markowi Guzdialowi oraz Barry'emu Wellmanowi.

Pragnę podziękować osobom, które dopytywałam o zmiany klimatyczne wspomniane we wprowadzeniu do rozdziału 3: Eshwarowi Chandrasekharanowi, Michaelanne Dye, J. Alexowi Godwinowi, Beki Grinter, Jochenowi Rickiemu oraz Evie Sharmie.

Andrea Wiggins Grover pomogła mi z częścią poświęconą nauce obywatelskiej. Keith Hampton udzielił bezcennych komentarzy do rozdziału o społeczności. Nie mogłabym też napisać rozdziału 8 bez genialnych komentarzy, które otrzymałam od Davida Kargera. Także stali użytkownicy Wikipedii, WereSpielChequers, udzielili mi wielu pomocnych uwag na temat rozdziału poświęconego Wikipedii.

Z wielką przyjemnością spotkałam się z moim dawnym profesorem historii fizyki, Geraldem Holtonem, któremu wyznałam, że wciąż z rozrzewnieniem wspominam jego zajęcia. Dziękuję mu także za uwagi dotyczące treści o filozofii nauki w rozdziale 3.

Jestem również wdzięczna wszystkim studentom, którzy skomentowali projekty rozdziałów przydzielone im na zajęciach, a zwłaszcza Beatriz Palacios Abad, Suoodowi Alroomi, D. Scott Appling, Stephanie Baione, Jennifer Guzdial, Hannah Tam oraz Jordanowi Taylorowi. Dziękuję również byłej studentce Vanessie Rood Weatherly oraz Siji Xiao, wielkie podziękowania również dla doktoranta Daniela Hkemelu za pozwolenie na umieszczenie jego pracy w mojej książce.

Nie jestem z wykształcenia epistemologiem. Dlatego też jestem wdzięczna prawdziwym epistemologom z grupy na Facebooku, Social Epistemology Network, którzy wskazali mi pomocne opracowania. Bez tej pomocy sama prawdopodobnie zgubiłabym się w tych zagadnieniach.

Moi znajomi moderatorzy z Reddita tolerowali moje gadanie na temat książki niemal tak samo jak moja rodzina. Szczególnie dziękuję tu Elizabeth Crocker, Adrianowi de Novato, Joshui Landmanowi, Benjaminowi Lippi, Claudii Lutz, Thorbjörnowi Sievertowi oraz Colinowi Sullenderowi.

Dziękuję Georgia Tech za to, że jest tak doskonałym miejscem do pracy. Czas Ayanny Howard jako dyrektorki School of Interactive Computing praktycznie zrównał się z czasem, w którym pisałam tę książkę - od początku do końca. Jestem wdzięczna za jej wsparcie - nie wyobrażam sobie bardziej pomocnego szefa. Mój kolega Colin Potts zachęcał mnie do pracy i jest moim wzorem dla informatyków, którzy spędzają zbyt dużo czasu na czytaniu o filozofii.

W Georgia Tech pracowałam z wieloma wspaniałymi studentami. Dzięki rozmowom z moimi doktorantami i studentami uczęszczającymi na moje zajęcia wszystko w tej książce mocno ewoluowało. Pragnę tu szczególnie podziękować moim obecnym i byłym doktorantom: Julii Deeb-Swihart, Jill Dimond, Betsy DiSalvo, Michaelanne Dye, Jasonowi Elliottowi, Jasonowi Ellisowi, Casey Fiesler, Andrei Forte, Suchecie Ghoshal, Shagunowi Jhaverowi, Camille Harris, Jimowi Hudsonowi, Kurtowi Lutherowi, Saritcie Schoenebeck i José Zagalowi, a także moim doradcom, kiedy sama byłam absolwentem, Gloriannie Davenport oraz Mitchelowi Resnickowi.

Miałam wielkie szczęście, że dane mi było pracować z Lauren Cowles z Cambridge University Press. Jej ciężka praca i umiejętność, niczym ninja, redagowania sprawiły, że książka ta stała się znacznie lepsza, za co jestem jej bardzo wdzięczna.

WstępProjekt i zachowania społeczne

W 2004 roku mój syn Noah skończył roczek, a ja miałam problem: jak zrobić mu urodzinowy tort? Miał poważne uczulenie na nabiał, soję i jajka. Źle odczytana etykieta na jedzeniu lub ugryzienie czegoś wykradzionego z talerza innego dziecka w żłobku mogłyby spowodować, że wylądujemy w szpitalu. Ale teraz kończył roczek i chciałam, aby miał tort urodzinowy. W końcu znalazłam stronę o nazwie kidswithfoodallergies.org i zapytałam na działającym na niej forum: czy ktoś ma przepis na ciasto bez nabiału, jajek i soi? W odpowiedzi na moje pytanie na stronie pojawiła się cała lawina ciepłych powitań od innych rodziców. Podzielili się też wspaniałym przepisem na bezpieczne ciasto i zapewnili mnóstwo innego wsparcia. Rodzice z owej strony pomogli mi wymyślić, jak przygotować przejrzysty i skuteczny arkusz ze wskazówkami na temat alergii dla opiekunek ze żłobka. Podzielili się też wskazówkami, jak bezpiecznie zamówić jedzenie w restauracji. Ich doświadczenie było nieocenione, podobnie jak wsparcie emocjonalne, którego udzielali jak nikt inny. Bycie rodzicem alergika jest wyjątkowo stresującym zajęciem, a oni to doskonale rozumieli.

Po kilku miesiącach na stronie sama zaczęłam witać nowych gości i odpowiadać na pytania. Zostałam nawet lokalnym ekspertem w kilku problemach. Wspólnym wysiłkiem społeczność rodziców zbudowała pewien zasób wspólnej wiedzy. Społeczności internetowe są dobre w kształtowaniu wiedzy. Jak zobaczymy w rozdziale 3, im więcej dowiesz się o społecznej naturze wiedzy, tym lepiej zrozumiesz, dlaczego media społecznościowe są dobre w jej kształtowaniu. Noah miał szczęście i zanim jeszcze skończył pięć lat, wyrósł z alergii pokarmowych. Kiedy zamieściłam zdjęcia, na których jadł swój pierwszy kawałek prawdziwej pizzy, inni rodzice odpisali mi, że wywołało to łzy w ich oczach.

Niniejsza książka poświęcona jest projektowaniu społeczności internetowych, z naciskiem na to, w jaki sposób owe społeczności mogą budować (lub nie) wiedzę. Aby w pełni zrozumieć, w jaki sposób Internet tworzy wiedzę, musimy zrozumieć krytyczne aspekty projektowania grup internetowych - społeczność, współpracę, tożsamość, zarządzanie złymi zachowaniami oraz wpływ sił rynkowych.

Społeczności internetowe przybierają wiele form. Należę do grup znajomych na Facebooku, których znam od czasów studiów podyplomowych, którzy lubią gry wideo oraz subredditu ludzi (których nigdy nie spotkałam) będących fanami mojego ulubionego programu telewizyjnego. Należę do grupy rodziców-nauczycieli akademickich, osób, które zgłaszają się na ochotnika do moderowania subreddita oraz absolwentów mojej szkoły podstawowej. Uważam, że każda z tych grup w różnym zakresie zapewnia pewne wsparcie.

W każdej grupie podaję inne elementy tego, kim jestem, i inaczej się zachowuję. Amy profesor, Amy mama i Amy fanka Chirurgów to całkiem inne osoby. Normy autoprezentacji tworzone są przez połączenie afordancji w interfejsie oprogramowania oraz wyuczonego zachowania, i normy te zmieniają dynamikę grupy.

Każda z owych grup kształtuje również moje rozumienie świata. Moja wiedza i przekonania o tym, jak rozumieć zasady bezpieczeństwa u dzieci z alergiami pokarmowymi, zostały ukształtowane przez rozmowy na grupie dla takich alergików. Podobnie moja opinia na temat siedemnastego sezonu Chirurgów powstała dzięki rozmowom z innymi fanami tego serialu. Rozmowy online budują nowe zrozumienie.

Internet umożliwia nam nowe sposoby interakcji, rozumienia świata i dzielenia się naszym rozumieniem z innymi. Procesy te są wspierane i kształtowane przez systemy zaprojektowane przez człowieka. I książka ta jest właśnie o owych interakcjach między projektem a zachowaniami społecznymi - wszelkiego rodzaju sposobach, w jakie projektowanie Internetu kształtuje ludzkie zachowania i wiedzę, która dzięki temu powstaje.

Jedną z największych zalet Internetu jest jego zdolność do tworzenia społeczności. Przed rewolucją przemysłową w XIX wieku "społeczność" była pojęciem ograniczonym geograficznie (Hampton i Wellman 2018). Podróże były powolne, a co za tym idzie rzadkie, a ludzie szukali wsparcia społecznego i towarzystwa u mieszkających w pobliżu. Jednak wraz z pojawieniem się samochodu wzorce te uległy znacznej ewolucji. Po wprowadzeniu komunikacji internetowej możliwe jest znalezienie wspólnoty opartej na wspólnych zainteresowaniach i wartościach, niezależnych od geografii. Rodzice z grupy alergików pokarmowych mieszkają na całym świecie, a tym, co nas połączyło, był Internet.

Czym jest zatem "społeczność"? Czy grupa ludzi wchodzących w interakcje na Facebooku lub subreddicie to już "społeczność"? W rozdziale 1 wykorzystam idee z prototypowej teorii kategorii, aby zdefiniować, czym jest "społeczność". Eleanor Rosch dowiodła, że kategorie umysłowe opierają się na "prototypach" lub "najlepszych przykładach" - rudzik jest lepszym przykładem ptaka niż emu czy pingwin. Podobnie rozumiemy ideę "społeczności" w odniesieniu do prototypowych społeczności w naszych umysłach, takich jak mieszkańcy małego miasteczka lub wspólnoty kościelne.

Tekst Raya Oldenvurga o "trzecich miejscach" ukazuje nam, dlaczego potrzebujemy miejsc, które nie są pracą ani domem, i to, w jaki sposób zaprojektowane są owe zapewniające nam wsparcie społeczności. W dalszej części książki pokażę, jak szczegółowe cechy projektowe przestrzeni online mogą pomóc im pełnić funkcję owego trzeciego miejsca. I na koniec - badania socjologiczne ukazują to, jak komunikacja internetowa przekształciła społeczności, a także silne i słabe więzi, na których wszyscy opieramy się w naszym życiu.

Drugim kluczowym wkładem Internetu jest jego wsparcie, jakie zapewnia współpracy międzyludzkiej. W rozdziale 2 przedstawię kilka doskonałych przykładów konstruktywnych zastosowań współpracy online - takich jak Wikipedia i nauka obywatelska. Dlaczego ludzie spędzają setki godzin, pisząc nieodpłatnie artykuły do encyklopedii lub licząc ptaki? Wyjaśnię też strukturę bodźców w produkcji rówieśniczej oraz wskażę, jakie możliwości daje jej zastosowanie. Zajmę się również szczegółowo nauką obywatelską, a następnie przybliżę teorię Yochaia Benklera, która wskazuje, dlaczego produkcja rówieśnicza ma duże znaczenie i jakie czynniki są kluczowe, aby projekt produkcji rówieśniczej zakończył się sukcesem.

Tak, ludzie mogą tworzyć rzeczy online razem - ale czy są one dobre? W rozdziale 3 odpowiem na pytanie, czy powinniśmy wierzyć Wikipedii. Opierając się na ideach wywodzących się z zakresu epistemologii, metafizyki i społecznej konstrukcji wiedzy, zbadam, co znaczy "wiedzieć" coś i jak wspaniały wkład ma Wikipedia w budowanie wiedzy. Będę starała się dowieść, że "prawda" istnieje (nawet jeżeli mamy do niej tylko pośredni i niepewny dostęp), a wiedza jest konstruowana społecznie. Nasz najlepszy miernik tego, co "jest prawdą", to konsensus społeczny, chociaż czasami konsensus ten może być błędny.

Rozdział 4 poświęcony jest "społeczności budującej wiedzę" i temu, jak Internet zmienia sposób, w jaki myślimy. Ludzie coraz częściej przychodzą, aby uczyć się czegoś nie w pojedynkę, ale jako część grupy - to, w co wierzą wszyscy wokół ciebie, kształtuje to, w co wierzysz ty sam. Internet jest doskonałym katalizatorem owego procesu. Kiedy grupa ludzi pracuje razem, aby wykonać zadanie, tworzą tzw. "społeczność praktyków". Wspólne budowanie wiedzy online to proces, który odbywa się we wspólnocie praktyków. Jak działają takie społeczności praktyków, wyjaśnię na przykładzie pracy Jeana Lave'a oraz Etienne'a Wegner. Procesowi budowania wiedzy zapewniają silne wsparcie środowisko oprogramowania oraz współpracujący ze sobą ludzie. Jest to rodzaj "rozproszonego poznania", które pozwoli nam lepiej zrozumieć praca Edwina Hutchinsa.

Rozdział 5 jest o tożsamości. Kiedy ludzie wchodzą ze sobą w interakcje online, muszą zaprezentować innym, kim są. To, w jaki sposób to robimy, ma znaczenie. Według socjologa Ervina Goffmana w świecie twarzą w twarz zawsze odgrywamy jakieś role. Owe elementy tożsamości przekładają się na świat online. Jednym z kluczowych pytań dotyczących aktywności w Internecie jest rola anonimowości. Wyjaśnię zalety i wady anonimowości interakcji. W rzeczy samej, wszyscy jesteśmy do pewnego stopnia "pseudonimami" (stan pomiędzy byciem anonimowym i zidentyfikowanym) przez większość czasu. Sposób przedstawiania swojej tożsamości okazuje się być jedną z najpoważniejszych decyzji projektowych podejmowanych podczas tworzenia środowiska komunikacji online.

Coraz więcej użytkowników Internetu jest świadomych, że interakcje online to nie tylko urocze kociaki i podnoszące na duchu historie. Internet może być okropny. W rozdziale 6 przeanalizuję, w jaki sposób możemy regulować zachowanie w sieci. Larry Lessing dzieli owe regulacje na prawa, normy społeczne, rynki i technologię. Jak zobaczymy, idee dotyczące "wolności słowa" różnią się na całym świecie, a przepisy dotyczące mowy nienawiści są zupełnie inne w Stanach Zjednoczonych niż w pozostałych państwach. To, gdzie wyznaczymy granicę między wolnością słowa a wypowiedzią łamiącą prawo, jest najgoręcej dyskutowaną kwestią dotyczącą Internetu. Stawką jest tu nie tylko to, co czytamy lub oglądamy, ale także to, kim jesteśmy. W najgorszym wypadku Internet może sprawić, że szalone i nienawistne idee wydadzą się całkiem normalne, a nowi ludzie mogą łatwo ulec radykalizacji. Z drugiej strony, jeżeli jakieś słowa nie są dozwolone, kto decyduje, gdzie wyznaczyć granicę? W jaki sposób podejmujemy wyważone decyzje dotyczące dozwolonych treści?

Tym, co ma zasadnicze znaczenie dla kształtowania się platform internetowych, jest sposób, w jaki są wspierane finansowo. To szczególnie istotne w wypadku sposobu, w jaki witryny zarządzają nieodpowiednimi treściami i złym zachowaniem. To, jaki mamy stosowany rodzaj zarządzania zachowaniem, zależy od tego, na co witrynę stać. Osobiście jestem przekonana, że współczesne witryny komercyjne nie są w stanie zapewnić tego, co jest zdrowe dla ludzi lub społeczeństwa, ponieważ podejmowanie kluczowych decyzji kierowanych motywacją zysku nie spowoduje magicznie właściwego działania. Potrzebujemy więcej inwestycji publicznych w platformy non-profit kierujące się odpowiednimi wartościami.

I na koniec, w rozdziale 6, zastanowię się, co możemy uczynić, aby Internet był przyjaźniejszym miejscem. Ponownie wrócę tu do poprzednich zagadnień (społeczność, współpraca, budowanie wiedzy, tożsamość, zarządzanie zachowaniem i siły rynkowe) oraz przyjrzę się, jakie są możliwe konstruktywne kroki, które mogą podjąć członkowie witryn internetowych i ich projektanci. Kolejny ważny brakujący składnik to edukacja. Aby zrozumieć Internet, ludzie potrzebują bardziej zniuansowanego zrozumienia natury wiedzy, wolności słowa i wielu innych zagadnień.

Książka została oparta na tym, do czego powracałam wielokrotnie na zajęciach z Projektowania społeczności internetowych, które przez ponad dwadzieścia lat prowadziłam dla studentów studiów licencjackich i magisterskich na Georgia Tech. Mam nadzieję, że oprócz wyjaśnienia interakcji online teorie, które przedstawię, okażą się przydatne i będzie z nich można wybrać najwłaściwsze oraz sięgnąć po oryginalne opracowania.

1.Czy "społeczności" internetowe to prawdziwe społeczności?

W 2009 roku wraz z ówczesną studentką Vanessą Rood Weatherly przeprowadziłyśmy wywiady z członkami internetowej "społeczności marki", do której należeli właściciele samochodów mini cooper. Poniższy cytat z naszych badań utkwił mi szczególnie w pamięci:

Miałam wnuka, który urodził się przedwcześnie i zmarł, i wszyscy po prostu naprawdę mnie wspierali i wszyscy byli przy mnie. Na co dzień nie mogłam z nikim o tym porozmawiać. Ale mogłam o tym porozmawiać [na stronie mini coopera]. Więc logowałam się codziennie. (...) Właściwie to byli pierwsi ludzie, którym to powiedziałam, kiedy lekarz powiedział mi, że mu się nie uda. To było pierwsze miejsce, gdzie poszłam. Nie mogłam obudzić nikogo innego o 3 nad ranem. Kiedy jest tak intensywnie i blisko, czasem łatwiej dotrzeć do innych osób przez stronę internetową i powiedzieć to. (...) Nie byli na tyle blisko, aby byli zaangażowani, dlatego mogli mnie wysłuchać i lepiej udzielić mi rad. (...) Moja córka była podekscytowana faktem, że kiedy wysłano ją do szpitala w Denver, otrzymała, jak sądzę, 12 paczek, kartek lub kwiatów od ludzi ze strony mini, zanim dostała cokolwiek od przyjaciół lub rodziny. Odpowiedzieli tak szybko. Zasypana przez nich, zanim w ogóle dostała od ludzi, którzy faktycznie ją znali. Więc jak powiedziałam, to duże wsparcie (Rood i Bruckman 2009).

Jeśli jest godzina 3 nad ranem i otrzymujesz druzgocące wiadomości, do kogo zwróciłbyś się o wsparcie? Wydaje się to sprzeczne z intuicją, że owa pogrążona w żałobie babcia mogła zwrócić się do fanów ze strony internetowej marki samochodów. Ale dla niej strona ta była wspierającą ją społecznością. Nie była substytutem przyjaciół i rodziny, których zna osobiście, ale ich potężnym uzupełnieniem.

Ludzie radzą sobie lepiej, gdy wspieramy się nawzajem - kiedy tworzymy społeczności wsparcia. Socjologia jako nauka koncentruje się na badaniu wszelkiego rodzaju sposobów, w jaki organizują się grupy ludzkie, oraz tego, jak kształtuje się wzajemne wsparcie, które wówczas powstaje. Komunikacja internetowa przekształca owo wsparcie w bardzo skomplikowany sposób. W tym rozdziale postaram się wyjaśnić, w jaki sposób Internet zmienił formy, które przybiera społeczność. Jednak najpierw musimy uczynić krok wstecz i zdefiniować samą "społeczność".

Co to jest "społeczność"?

Jakie jest twoje wyidealizowane pojęcie "wspólnoty"? Czy subskrybenci subreddita stanowią społeczność? A co z osobami, które śledzą jakiś hasztag na Instagramie? Czym tak naprawdę jest "społeczność"?

Na to pytanie może pomóc odpowiedzieć nauka zwana kognitywistyką. Osobiście jestem zwolenniczką tezy, że pojęcie "społeczność" odnosi się do kategorii stowarzyszeń grup ludzi. Aby jednak zrozumieć "społeczność", warto mieć bardziej zniuansowany pogląd na "kategorię". Eleanor Rosch odkryła, że kategorie w naszym umyśle nie są zorganizowane według prostych zasad włączania i wykluczania, ale według prototypów. Każda kategoria ma jednego lub więcej najlepszych albo "głównych" członków. Na przykład rudzik czy wróbel jest lepszym przykładem ptaka niż struś czy pingwin (Rosch 1999). Owi najlepsi członkowie są prototypami kategorii i właśnie w odniesieniu do nich postrzegamy innych członków.

W ramach kategorii każdy element ma określony stopień pokrewieństwa. A z kolei stopień przynależności elementu do kategorii uzależniony jest od jego podobieństw i różnic w stosunku do głównych członków (Lakoff 1987). Rosch zauważyła jednak, że mówienie o "głównych członkach" kategorii jest pewną formą konwencji językowej. Zamiast tego lepiej byłoby odnieść się do "stopnia prototypowości" każdego z członków kategorii. Niektórych, mających wysoki stopień prototypowości, możemy nieformalnie nazwać prototypami owej kategorii.

Rzecz zaskakująca, stopień prototypowości jest czymś obiektywnym - można go zmierzyć za pomocą badań czasu reakcji. Osoba zapytana, czy rudzik jest ptakiem, odpowie szybciej niż na pytanie, czy pingwin to ptak. Różnica wynosi ułamek sekundy, ale jest mierzalna i powtarzalna. Wyniki są z zasady spójne dla osób o tym samym podłożu kulturowym (Rosch 1999).

Kategorie mogą mieć jasne lub nieostre granice. Na przykład kategoria "samochód" i "ciężarówka" mają nieostre granice, a pojazdy sportowo-użytkowe (SUV) należą do obu grup. Niemiej jednak SUV-y są dość odległymi członkami zarówno kategorii "samochód", jak i "ciężarówka" - ford explorer nie jest raczej idealnym kandydatem ani jako samochód osobowy, ani jako ciężarówka.

Teoria prototypów kategorii odpowiada na wiele trudnych pytań. Załóżmy, że jesteś w muzeum sztuki, patrzysz na monochromatyczne, pomalowane płótno i zastanawiasz się, czy to jest "sztuka". Odpowiedź brzmi: "sztuka" jest kategorią opartą na prototypach. Dziełami sztuki o wysokiej prototypowości dla kultury zachodniej są takie prace, jak Mona Lisa Leonarda da Vinci oraz obraz lilii wodnych Claude'a Moneta. Monochromatyczne płótno "jest sztuką" w tym samym sensie, w jakim ford explorer jest samochodem - należy do kategorii, ale znacznie różni się od jej najbardziej prototypowych członków.

Jeśli weźmiemy to pod uwagę i wrócimy do kategorii "społeczności" - czy coś "jest społecznością", należy uznać za kiepsko sformułowane pytanie, które raczej nie przyniesie głębszych wyjaśnień. Kategoria "społeczność" ma nieostre granice. Zamiast tego możemy zapytać, na ile dana grupa jest podobna do naszych idealnych modeli społeczności. Jest to dużo produktywniejszy kierunek badań, ponieważ zmusza nas do zastanowienia się nad naturą naszych prototypowych modeli społeczności i szczegółowego przeanalizowania ich specyficznych cech. Istotna jest również kwestia, dlaczego każda cecha może mieć, albo też nie, znaczenie (Bruckman 2006).

Pojęcie "społeczności" jest uwarunkowane kulturowo. Dla wielu Amerykanów (i nie tylko) naszymi prototypowymi społecznościami są małe miasteczka i wspólnoty religijne. Są to grupy ludzi, którzy regularnie się spotykają i mają wspólne zainteresowania. Każdy rozumie ideę społeczności w odniesieniu do różnych prototypów, a ludzie z innych kręgów kulturowych dysponują też różymi modelami idealnymi.

Różne rodzaje społeczności zapewniają swoim członkom różne rodzaje wartości. Jedną z owych wartości, jaką potrafi zapewnić nasze prototypowe zgromadzenie lub niewielkie miasteczko, jest wsparcie w czasach kryzysu. Według owego wskaźnika internetowa społeczność fanów mini coopera odniosła niewątpliwy sukces. Grupa ta zapewniła pogrążonej w żałobie babci kogoś, z kim mogła porozmawiać (o każdej porze dnia i nocy), oraz kartki z kondolencjami i kwiaty, które przyszły, zanim zdążyli zareagować przyjaciele. Wspaniały rozdział Howarda Rheingolda The Hartod WELL w jego książce The Virtual Community dokumentuje wiele sposobów, w jakie członkowie The WELL (wczesny i popularny system tablic ogłoszeniowych) udzielali sobie nawzajem wsparcia. Przykładem może być pomoc dla rodzica dziecka chorego na białaczkę, a także starania, aby zorganizować ewakuację jednego z jej członków, który poważnie zachorował w New Delhi (Rheingold 1993). Pomoc w momencie kryzysu to tylko jeden z łatwych do zidentyfikowania elementów wsparcia społecznego. Nancy Baym stwierdza, że co krok "znaleźć można członków społeczności internetowych i sieci społecznościowych, którzy zapewniają sobie nawzajem emocjonalne wsparcie często spotykane w bliskich związkach" (Baym 2010).

Gdy myślimy o "społeczności" i jej manifestacji w Internecie, kluczowe pytania, które należy zadać, to:

- jakie cechy społeczności, której członkowie spotykają się osobiście, zapewniają znaczące wsparcie?

- w jaki sposób możemy zaprojektować witryny internetowe, aby zapewnić tego rodzaju wartości ich członkom?

- w jaki sposób interakcja online może zapewnić nowe formy wsparcia, które nie są możliwe w kontakcie bezpośrednim?

I na koniec, aby wyjaśnić wszystkie wątpliwości, musimy także zapytać:

- w jaki sposób społeczność pozostająca w bezpośrednim kontakcie może być czasami uciążliwa i w jaki sposób możemy ograniczyć wady interakcji grup online?

Kapitał społeczny

W swoim słynnym artykule socjolog Robert Putnam zebrał dane o tym, ilu Amerykanów wstępuje do stowarzyszeń obywatelskich, i stwierdził, że od lat 60. do 90. XX wieku odsetek osób należących do takich stowarzyszeń drastycznie spadł. Jako jeden z przykładów słabnących więzi obywatelskich wskazał fakt, że ludzie nadal grają w kręgle, ale znacznie rzadziej dołączają do lig kręglarskich. Jego artykuł, a także wydana później książka, nosiły tytuł Bowling Alone (Samotna gra w kręgle) i dzięki temu chwytliwemu tytułowi znalazły duży oddźwięk społeczny. Autor rozważa różne przyczyny owego trendu. Na przykład w tym okresie znacznie wzrosła liczba kobiet pracujących poza domem. Znaczną część pracy na rzecz organizacji obywatelskich wykonują matki pozostające w domu, podczas gdy kobiety pracujące mają mniej czasu na wolontariat. Po drugie, jak spekuluje, czas spędzany na oglądaniu telewizji (co w tym czasie było częstą rozrywką) może zniechęcać do osobistej aktywności (Putnam 1995).

Czy zatem wszyscy samotnie gramy w kręgle? Czy to ma jakieś znaczenie? Są to ważne pytania dla socjologii, badań nad społeczeństwem. Jednym ze sposobów, w jaki socjologowie mierzą wsparcie społeczne, jest koncepcja "kapitału społecznego". Jest to pojęcie definiowane jako "suma zasobów osadzonych w strukturze społecznej lub potencjał dostępu do zasobów w sieciach społecznościowych w celu jakiegoś zamierzonego działania" (Appel i in. 2014). Więzy, jakie tworzymy w jednym kontekście, mogą być później przydatne w innych, zapewniając informacje, wpływy i poczucie solidarności (Sandefur i Laumann 1998; cyt. za: Adler i Kwon 2002). Uczestnictwo w organizacjach obywatelskich to jeden ze sposobów budowania kapitału społecznego, poznawania innych osób należących do naszych lokalnych społeczności. Jeżeli zatem liczba osób działających w tych organizacjach spada, to czy Internet może pomóc, w nowy sposób, w zwiększeniu naszych kontaktów (Resnick 2001; Wellman i in. 2001)?