Czterech zuchwałych. Od piasków Afryki do serca III Rzeszy - Alex Kershaw


Reflow text when sidebars are open.
Chrzest bojowy
Cisza działała na nerwy po kilku dniach przeprawy przez ocean przy stałym akompaniamencie buczenia silników okrętowych, teraz milczących na atlantyckich wodach u wybrzeży Afryki Północnej. Nie trwała jednak długo. Nad ranem zadźwięczały dzwony, a chwilę potem żołnierze usłyszeli chrzęst łańcucha kotwicy, wykrzykiwane rozkazy, odgłosy ciężkich, gorączkowych kroków oraz furkot, gdy wciągarki zaczęły opuszczać barki desantowe na spienioną wodę.
Grało radio. 24-letni porucznik Maurice Britt "Footsie" ku swemu zaskoczeniu usłyszał głos prezydenta Franklina Delano Roosevelta, który oznajmiał, że inwazja na Afrykę Północną już się rozpoczęła. "Zorientowaliśmy się, że trochę się pospieszył" - wspominał później Britt. - "Przecież byliśmy jeszcze 13 kilometrów od brzegu"1. Potem blondwłosy Britt - prawie sto kilo wagi - zajął miejsce w barce, a ta nareszcie wyruszyła w stronę plaży.
Jak okiem sięgnąć, morze było upstrzone transportowcami. Britt należał do wchodzącego w skład 3. Dywizji 30. Pułku Piechoty, którego dewiza brzmiała: "Nasz kraj, nie my sami"2. Był jednym z 35 tysięcy amerykańskich żołnierzy regularnej armii w Zachodnim Zgrupowaniu Operacyjnym dowodzonym przez generała George'a S. Pattona, jednym z trzech korpusów, które atakowały Maroko Francuskie i Algierię w trzech sektorach mierzącego ponad półtora tysiąca kilometrów wybrzeża, ciągnącego się od Safi nad Atlantykiem aż po Algier. Pierwsi Amerykanie skierowani do walki z państwami Osi przybyli do Europy w krytycznym momencie wojny. Po paśmie oszałamiających sukcesów w walce z brytyjską 8. Armią w roku 1941 i sporej części 1942 generał Erwin Rommel i jego sławetny Afrika Korps znaleźli się w defensywie na skutek porażki poniesionej pod Al-Alamajn w Egipcie niecały tydzień wcześniej.
W sumie w operacji desantowej "Torch", pierwszej wspólnej akcji Amerykanów i Brytyjczyków w tej wojnie, wzięło udział ponad 100 tysięcy żołnierzy wspieranych przez 350 okrętów wojennych z 7 flot państw alianckich. W ostatnich dniach Amerykanie próbowali wynegocjować z Francuzami rozejm, ale bez skutku, dlatego dywizja Britta otrzymała rozkaz z góry: "Chłopaki, wchodzimy do gry"3.
U brzegów Afryki Północnej wstawał dzień. W oddali żołnierze mogli dostrzec wieżę katolickiego kościoła górującą nad portem w mieście Fédala4. Dawał się słyszeć odgłos strzałów z karabinów maszynowych. Rozjaśniające się niebo przecinały jaskrawoczerwone pociski smugowe. Na wprost majaczyła płaska, szeroka plaża położona kilka kilometrów na wschód od Fédali.
Britt usłyszał buczenie francuskich bombowców, a po chwili zobaczył "potężne fontanny morskiej piany" wzbijane przez bomby spadające do morza. "Widok był całkiem ładny" - wspominał - "póki nie uświadomiliśmy sobie z mdlącym uczuciem, że kolesie w tych bombowcach próbują nas zabić. Żadne wykłady, żadne tam czołganie się pod precyzyjnie wymierzonym ostrzałem z kaemów nie zrobią z ciebie żołnierza. Stajesz się nim z chwilą, gdy dotrze do ciebie, że strzały, których huk słyszysz, mają za zadanie cię zabić"5.
Barka desantowa z Brittem na pokładzie dobiła do brzegu. Żołnierze zaczęli rozładunek, ale wtem rozległ się "ogłuszający terkot strzałów", a Britt podniósł wzrok i zobaczył francuski samolot, który pikował w ich stronę, ostrzeliwując jego pułk. Zrezygnowano z nalotów poprzedzających inwazję w nadziei, że wróg nie stawi oporu. Wielu kolegów Britta niosło amerykańskie flagi, kombinując, że Francuzi będą mniej skorzy strzelać do amerykańskich wojsk. Flagi nic nie pomogły.
Britt i jego żołnierze przerwali rozładunek i ruszyli przez plażę szukać schronienia, a następnie skierowali się w głąb lądu. Do południa dotarli do wyznaczonego punktu zbornego w pobliżu mostu drogowego. Później Britt z sierżantem wrócili na plażę po jeepy i sprzęt, który musieli zostawić na barce. "Pierwsza fala emocji zaczęła opadać i kiedy nadleciał kolejny samolot, który do nas strzelał, rzuciłem się na plażę przerażony jak nigdy, zaryłem w piach jak obłąkany".
Samolot wkrótce odleciał w poszukiwaniu innych celów. Britt leżał na płask przez pięć długich minut, struchlały, próbując zdobyć się na odwagę, żeby wstać. Potem odnalazł swoją barkę desantową. Zanim jednak wraz z sierżantem zdążyli ściągnąć kilka działek i dwa pozostałe jeepy, łódź zatonęła we wzburzonych wodach. To nie był koniec złych wieści: "Torpeda z okrętu podwodnego trafiła w nasz transportowiec" - wspominał Britt - "i cały nasz ekwipunek poszedł na dno razem z nim. Straciliśmy worki żołnierskie, żywność, kuchenki i inny sprzęt, wszystko. Zostały nam tylko ubrania na grzbiecie i racje, które zabraliśmy ze sobą. Byliśmy zmęczeni, mieliśmy dość, zbierało nam się na wymioty"6.
Brittowi i sierżantowi nie pozostało nic innego, jak tylko przejść z powrotem przez plażę i dołączyć do reszty kompanii w punkcie zbiórki przy moście. Tuż po południu Fédala znalazła się w rękach Amerykanów, a Britt i jego towarzysze pomaszerowali na południowy zachód, w stronę Casablanki odległej o 26 kilometrów. Pułk Britta wziął do niewoli dziesiątki francuskich żołnierzy, napotykając przy tym minimalny opór.
48 godzin później, 10 listopada, Dwight Eisenhower - naczelny dowódca sił alianckich w rejonie Morza Śródziemnego - ustalił warunki zawieszenia broni z francuskimi siłami rządu Vichy i Casablanca została zajęta kosztem mniej niż 70 zabitych z dywizji, w której walczył Britt, choć ciszę, jaka zapanowała ostatecznie w Maroku, okupiono życiem około 1500 alianckich żołnierzy. Britt i jego koledzy, "chłopaki znad Marny" - jak nazywano żołnierzy 3. Dywizji, przeszli chrzest bojowy w bitewnym chaosie i zamieszaniu w ciągu kilku szalonych, gorączkowych dni. Walczyli praktycznie bez wsparcia pancernego, a mimo to poprowadzili pierwszą udaną amerykańską inwazję w tej wojnie. "Największy dreszcz emocji" - pisał Britt do żony - "i jestem pewny, że nie do powtórzenia, przeżyłem, kiedy moi chłopcy spisali się tak dzielnie, że co najmniej trzech dostanie ordery za odwagę"7.
Maurice'a Britta czekały znacznie krwawsze pola bitewne i zdecydowanie większe niebezpieczeństwa, ale w odróżnieniu od wielu innych młodszych oficerów jego dotychczasowe życie i szkolenia przygotowały go na nadchodzące ciężkie próby. Właściwie to szkolił się do walki od najtrudniejszych dni wielkiego kryzysu, kiedy to w 1937 roku po raz pierwszy włożył mundur jako student pierwszego roku Korpusu Szkolenia Oficerów Rezerwy na Uniwersytecie Arkansas. Był bystry, wytrzymały, pełen pokory, nie zadzierał nosa i z konieczności pozostawał optymistą - w końcu wychował się w wiejskim Arkansas, gdzie bieda aż piszczała. Na świat przyszedł w rolniczym miasteczku Carlisle, znanym z uprawy ryżu, i zdążył poznać, czym jest śmierć. Gdy miał dziewięć lat, jego ojciec uległ poważnemu wypadkowi w miejscu pracy. Dawano mu pięć lat życia; pożył cztery.
Wychowanie dwóch chłopców, 9-letniego Basila i 13-letniego Maurice'a, spadło na barki samotnej matki. Liczył się każdy cent, więc Britt pracował, kiedy tylko mógł: układał drewno, zbierał owoce, pielił bawełnę8. W liceum wyróżniał się jako sportowiec - grał w kosza i w futbol, był gwiazdą drużyny lekkoatletycznej. Koledzy przezwali go Footsie z powodu jego wielkich stóp - "rozmiar 46, tęgość H".
Uczył się z tą samą gorliwością, z jaką pracował na utrzymanie rodziny, i na koniec liceum, w 1937 roku, wytypowano go do wygłoszenia mowy pożegnalnej. Nigdy nie zapomniał zachwytu swojej matki na wieść o tym, że zdobył stypendium futbolowe na Uniwersytet Arkansas, gdzie zapisał się na dziennikarstwo z nadzieją, że jeśli nie uda mu się zrobić kariery zawodowej w sporcie, to zostanie dziennikarzem sportowym9. Britt - tak jak w szkole średniej - znów był gwiazdą sportu i wybitnym studentem. Pierwszy rok zakończył z najwyższą średnią, a uniwersyteckiej drużynie futbolowej Razorbacks przysparzał chwały dzięki swojej zwinności i refleksowi zarówno w obronie, jak i w ataku. Przed ostatnim rokiem studiów wziął udział w obozie szkoleniowym oficerów rezerwy w Forcie Leavenworth w Kansas - co w przededniu swojej pierwszej walki uważał za "bezcenne doświadczenie"10.
Jako 22-latek Britt zakochał się w Nancy Mitchell - tryskającej życiem, pięknej studentce pierwszego roku. Po ukończeniu studiów i mianowaniu na podporucznika wziął ślub z 18-letnią Nancy 8 czerwca 1941 roku. "W tamtych dniach, sześć miesięcy przed Pearl Harbor, życie było proste i beztroskie" - wspominał. - "W miesiącu miodowym wybraliśmy się na wycieczkę po górach Ozark, a jesienią pojechaliśmy do Detroit, gdzie zaproponowano mi okres próbny w zawodowej drużynie futbolowej Detroit Lions".
Britt otrzymał jedno z sześciu gwarantowanych miejsc i już niebawem został regularnym zawodnikiem - zawodowym futbolistą w NFL. "Lions" były fatalną drużyną i przegrywały większość meczów, ale Britt niezmiernie cieszył się szacunkiem fanów i kolegów z zespołu za swoje oddanie i hart ducha. "Wytrzymywał najgorsze cięgi, był jak ogier" - wspominał kolega z drużyny, O'Neale Adams. - "Zawsze sądziłem, że ma zadatki na kapitana"11. Wśród kolegów Britta był także Byron White, przyszły sędzia Sądu Najwyższego, ponoć najlepiej zarabiający gracz w NFL. "Chodziły słuchy, że zarabia niewyobrażalne pieniądze, tysiąc dolarów za mecz" - wspominał Britt. - "Żaden z nas nie wiedział i nie pytał, czy to prawda. Cieszyliśmy się po prostu, że mamy go po swojej stronie [...]. Łatwo się było domyślić, że daleko zajdzie"12.
To samo można było powiedzieć o Britcie - ten jednak na parę tygodni przed końcem sezonu rozgrywek w roku 1941 otrzymał z Departamentu Wojny powołanie do czynnej służby13. Stawił się w Camp Robinson w Arkansas 5 grudnia 1941 roku, gdzie powiedziano mu, że ma wyruszyć do Fort Lewis w stanie Waszyngton. Jadąc samochodem z żoną przez pustynię w Arizonie, słuchał radia i właśnie wtedy dowiedział się o ataku na Pearl Harbor i przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny.
Pewien, że za kilka dni zostanie odkomenderowany na Pacyfik, w pierwszym odruchu chciał zatrzymać coupé w najbliższej miejscowości i odesłać swoją młodą żonę do domu, ale Nancy uparła się, że przejedzie przez Góry Skaliste razem z nim. Podróż była nerwowa, bo Britt raz po raz dodawał gazu, żeby jak najprędzej znaleźć się na Zachodnim Wybrzeżu. Policjanci zatrzymali go kilkakrotnie za przekroczenie prędkości, ale szczerze wyjaśniał, że śpieszy się, by wygrać wojnę. Nie wlepili mu ani jednego mandatu. W Fort Lewis oficer z jednostki czołgów szybko zmierzył go wzrokiem - a Britt miał ponad metr dziewięćdziesiąt wzrostu. "Jesteś za duży" - oznajmił mu. - "Wyglądasz na takiego, co przyda się w piechocie"14.
Tym sposobem Britt trafił do 3. Dywizji, legendarnej "Rock of the Marne", która w lipcu 1918 roku uratowała Paryż, zatrzymując ostatnią wielką niemiecką ofensywę I wojny światowej. Chłopaki znad Marny, zwani też "Biało-Niebieskimi Diabłami" z powodu biało-niebieskich pasków na emblemacie, szczycili się tym, że w swoich szeregach w okresie międzywojennym mieli samego Dwighta Eisenhowera, późniejszego głównodowodzącego alianckich sił zbrojnych, oraz George'a Marshalla, szefa sztabu Armii Stanów Zjednoczonych15.
W listopadzie 1942 roku, kiedy Hitler wysłał posiłki do Afryki Północnej, żeby wzmocnić Afrika Korps Rommla, batalion Britta otrzymał zadanie zabezpieczenia jednej z najważniejszych konferencji II wojny światowej, która odbywała się w Casablance - pierwszym porcie nad Atlantykiem, który mógł przyjąć żołnierzy i zaopatrzenie prosto ze Stanów Zjednoczonych. Robota była nudna, ale Britt i jego kompani znajdowali czas, żeby pohandlować wymiennie z miejscowymi Arabami: "[targowaliśmy się] o jajka i inne produkty dla uzupełnienia naszych racji. Jeden szczęściarz z naszej kompanii zszedł na ląd z pudełkiem czerwonych, białych i niebieskich żetonów do pokera. Arabowie myśleli, że są warte więcej niż srebrne monety, i nasz człowiek nieomal zamienił się w spekulanta na rynku jaj w Maroku"16.
Od 8 do 23 stycznia 1943 roku Britt i jego chłopaki znad Marny otaczali szczelnym kordonem elegancki Hotel Anfa, podczas gdy premier Winston Churchill i prezydent Roosevelt wraz ze swoimi sztabami wojskowymi planowali strategię pokonania państw Osi w Afryce Północnej, a potem w Europie kontynentalnej. "Britt osobiście poznał naczelnego zwierzchnika sił zbrojnych" - donoszono później - jak również "Churchilla, de Gaulle'a, Marshalla i innych"17.
Amerykańscy szefowie sztabu byli przeciwni operacji "Torch", gdyż obawiali się wciągnięcia w niezbyt - ich zdaniem - dobrze zaplanowaną drugorzędną operację nad Morzem Śródziemnym, mającą zaspokoić mocarstwowe ambicje Churchilla. Niemniej wywierano naciski na Roosevelta, aby skierował do walki z państwami Osi więcej żołnierzy i sprzętu. Inwazja na północno-zachodnią Europę w 1942 roku, a tym samym otwarcie drugiego frontu, jak chciał tego Stalin, okazały się niemożliwe. Aby utrzymać tempo działań wojennych, Roosevelt tym razem odpowiedział pozytywnie na wezwania Churchilla do uderzenia w "miękkie podbrzusze" Trzeciej Rzeszy w rejonie Morza Śródziemnego18. Pod presją Roosevelta w Casablance postanowiono także, że nie będzie żadnych negocjacji z Hitlerem i wspierającymi go państwami; w grę wchodziła jedynie bezwarunkowa kapitulacja.
Kiedy dygnitarze wyjechali z Casablanki, Britt i jego towarzysze powiedzieli adieu portowemu miastu z jego zabytkowymi medinami, skręcającej żołądek kawie z cykorii, armiom żebraków i opryskliwym Francuzom z administracji kolonialnej. Odesłano ich na smaganą wiatrem granicę hiszpańsko-marokańską, gdzie ponownie pełnili straż. Nastała wiosna i już nie dygotali z zimna, stojąc nocą na warcie. 7 marca 1943 roku dowództwo nad ich dywizją objął 48-letni generał major Lucian Truscott, namiętny palacz esteta, który opuścił amerykańską ziemię z egzemplarzem Wojny i pokoju oraz butelką czegoś mocniejszego upchniętymi w plecaku. Ten były nauczyciel z Teksasu, syn wiejskiego lekarza, w wieku dwudziestu trzech lat zaciągnął się do kawalerii i został wyśmienitym graczem w polo. Słynący z impulsywności i uporu, już niedługo będzie skazywał na 50 lat więzienia żołnierzy, którzy strzelili sobie w stopę, żeby uniknąć wysłania na front.
Truscott zaczął dowodzić w punkcie zwrotnym kampanii w Afryce Północnej. Sprzymierzeni mieli nadzieję na szybkie zwycięstwo po operacji "Torch", ale oddziały Rommla okazały się wściekle trudne do pokonania. Deszcz smagał dręczonych przez moskity żołnierzy wojsk inwazyjnych, a głębokie błoto wzdłuż nadbrzeżnych szos spowalniało alianckie czołgi. Potem przyszedł oszałamiający triumf nad zielonymi Amerykanami na przełęczy Kasserine. W ciągu dwóch dni rozbito sześć amerykańskich batalionów.
Był to żałosny występ, kwitowany docinkami przez Brytyjczyków. Ale też Kasserine było tym rytualnym, potrzebnym upuszczeniem krwi, które doprowadziło do przetasowań w amerykańskiej armii, zwolnień i ponownych przydziałów żołnierzy i dowództw. A teraz, wiosną 1943 roku, alianci byli znów w natarciu, lepiej zorganizowani i z nowymi generałami takimi jak Truscott na czele. Zatapiano rekordowe liczby nieprzyjacielskich okrętów, rwały się linie zaopatrzenia wroga na Morzu Śródziemnym. 22 kwietnia sprzymierzeni rozpoczęli decydujące natarcie. Tunis padł, kiedy rozbito dwie niegdyś mocarne niemieckie armie pancerne; do 13 maja rozgromiono to, co zostało z Afrika Korps Rommla, a 238 tysięcy Niemców i Włochów trafiło do niewoli.
Lucian Truscott zwołał oficerów na pogadankę motywującą. Niemcy to nie są nadludzie. Jeśli amerykański żołnierz będzie śmiały, dobrze zorganizowany i rzutki, może pokonać niemieckiego wroga (przez Truscotta zawsze nazywanego "szkopem"). Ledwie tydzień później Truscott polecił dowódcom pułkowym przegrupowanie do Arziw, ośrodka szkoleniowego w Algierii19. "Kiedy siły sprzymierzonych przepędzały marszałka Rommla spod bram Egiptu, a inni Niemcy byli przypierani do muru w Tunezji" - wspominał Britt - "nasza dywizja szykowała się do inwazji. Desant na plaży ćwiczyliśmy do upadłego. To była niebezpieczna robota, ale drużyny bojowe tworzyli głównie ochotnicy. Nie płacono im za to ekstra"20.
Truscott, bezwzględny w swojej determinacji, aby doprowadzić chłopaków znad Marny do szczytowej formy, kazał dowódcom pułkowym zarządzać długie obowiązkowe marszobiegi, by ich podkomendni nauczyli się czegoś, co później zasłynie jako "trucht Truscotta". "Słyszeliście, co ten nowy generał twardziel chce z nami zrobić?" - mówili między sobą oficerowie. Według podręcznika działań polowych Armii Stanów Zjednoczonych żołnierze powinni maszerować w tempie dwóch i pół mili [4 km] na godzinę. Truscott wymagał czterech mil [6,4 km]. Jeden z pułkowników odważył się pokazać mu podręcznik. "Pułkowniku" - zagrzmiał Truscott - "proszę wyrzucić to do kosza na śmieci"21.
Truscott chciał, żeby żołnierze pokonywali jak największe odległości z największą możliwą szybkością, zmieniali kierunek i gnali do przodu w tempie kawalerii. Wiedział, że najbliższy desant morski aliantów nastąpi tego lata w skwarze i na nierównym terenie nieprzystosowanym do walki z udziałem czołgów. O jego celu zadecydowano na konferencji w Casablance. Dywizja chłopaków znad Marny miała zostać skierowana na Sycylię.
Pod koniec czerwca Brittowi i jego kompanii nareszcie udało się odetchnąć. Byli w doskonałej formie, przygotowani kondycyjnie do zabijania lepiej niż na którymkolwiek innym etapie tej wojny. 3 lipca Britt stanął w spieczonym słońcem gaju oliwnym w Tunezji. Miał mocno opaloną twarz. Późnym, upalnym popołudniem on i inni oficerowie 3. Dywizji zebrali się w półokręgu. Mieli przepocone mundury, wielu usiadło na swoich hełmach.
Szef sztabu dywizji, pułkownik Don Carleton, postawny mężczyzna o ogorzałej twarzy i szczeciniastych wąsach, podszedł do mikrofonu.
Poczuli nagły podmuch gorącego wiatru.
- Panowie! - odezwał się Carleton. - Oto pierwsze sirocco. Gorący wiatr, który pędzi na północ po piaskach Sahary, niosąc żar jak z pieca, i zamiera nad Morzem Śródziemnym. Dobry omen.
Niektórzy zaśmiali się bez przekonania.
Carleton zobaczył nadchodzącego generała Truscotta.
- Baczność!
Żołnierze podnieśli się śpiesznie.
- Panowie, wasz dowódca.
Lucian Truscott stanął przed mikrofonem. Mrużył oczy, bo słońce świeciło mu w twarz.
- Panowie - odezwał się. - Jesteśmy w przededniu wielkiej przygody. Wyruszymy na największą ekspedycję morską w dziejach świata [...]. Szykujemy się na sukces czy [...] porażkę? Otóż nie, przygotowujemy się na sukces, i to taki, który przejdzie nasze najśmielsze oczekiwania. Słowa "porażka" nie ma w naszym słowniku.
Nazajutrz, w Dniu Niepodległości, Truscott wygłosił krótszą, dobitniejszą przemowę, kierując swoje uwagi do każdego żołnierza z biało-niebieską naszywką na ramieniu:
- Ruszacie na spotkanie ze szkopem! Wyrżnijcie mu na czole swoje imię!22
Dalsza część w wersji pełnej
ROZDZIAŁ PIERWSZY: CHRZEST BOJOWY
1 M. Britt, Captain Maurice Britt, Most Decorated Infantryman, Begins His Story of War Experiences, dokumenty Maurice'a Britta, University of Arkansas, box 6.
2 J.C. Mason, My Favorite Lion, "Army", maj 2008.
3 "The History of the 15th Infantry Regiment in WWII", niepublikowany maszynopis, dzięki uprzejmości Tima Stoya, s. 1.
4 R. Prohme, History of 30th Infantry Regiment, World War II, Washington 1947, s. 24.
5 M. Britt, Captain Maurice Britt, Most Decorated Infantryman, dz. cyt., s. 6.
6 Tamże.
7 Former University Athlete Aboard Sunken Transport, niedatowany wycinek prasowy, kolekcja Maurice'a Britta, University of Arkansas, box 2.
8 M. Britt, Captain Maurice Britt, Most Decorated Infantryman, dz. cyt., s. 6.
9 Journalism Major Awarded Congressional Medal, "The Arkansas Publisher", kwiecień 1944.
10 "The History of the 15th Infantry Regiment in WWII", niepublikowany maszynopis, dz. cyt., s. 4.
11 "The Commercial Appeal" (Memphis), 8 grudnia 1944.
12 "Army", maj 2008.
13 "The History of the 15th Infantry Regiment in WWII", niepublikowany maszynopis, dz. cyt., s. 4.
14 Tamże, s. 5.
15 Na brzegu Marny 3. Dywizja odparła natarcie dwóch niemieckich dywizji. Niemcy ostatecznie się wycofali i Paryż został uratowany. 3. Dywizja brała też udział w innych kluczowych bitwach nad Sommą, o Château-Thierry i Saint-Mihiel, a także w ofensywach na linii Szampania-Marna, Moza-Argony oraz Aisne-Marna. Dywizja miała długą i wielowątkową historię, walczyła przeciwko Brytyjczykom w 1812, w wojnie amerykańsko-hiszpańskiej, w wojnach indiańskich, w wojnie amerykańsko-meksykańskiej, jak również w wojnie secesyjnej. Jeden z trzech pułków dywizji, 15., spędził 26 lat w Chinach, które opuścił w 1938 roku.
16 M. Britt, Captain Maurice Britt, Most Decorated Infantryman, dz. cyt., s. 6.
17 "Journalism Major Awarded Congressional Medal", dz. cyt.
18 "Were "Soft Underbelly" and "Fortress Europe" Churchill Phrases?", The Churchill Project, 1 kwietnia 2016, https://winstonchurchill.hillsdale.edu/soft-underbelly-fortress-europe/ [dostęp: 7.11.2023].
19 M. Britt, Captain Maurice Britt, Most Decorated Infantryman, dz. cyt., s. 7.
20 Tamże.
21 H. Ferguson, The Last Cavalryman, Norman 2015, s. 150.
22 History of the Third Infantry Division in World War II, red. D.G. Taggart, Washington 1947, s. 47-48.
Adleman Robert H., Walton George, The Champagne Campaign, Boston 1969.
Adleman Robert H., Walton George, The Devil's Brigade, Philadelphia 1966.
Allen William L., Anzio. Edge of Disaster, New York 1978.
Anzio Beachhead, red. J. Bowditch III, Washington, DC 1947.
Arnold-Foster M., The World at War, New York 1973.
Atkinson R., Dzień bitwy. Wojna na Sycylii i we Włoszech 1943-1944, tłum. M. Balicki, Oświęcim 2021.
Atkinson R., Działa o zmierzchu. Wojna w Europie Zachodniej 1944-1945, tłum. M. Balicki, Oświęcim 2021, 1944-1945, New York 2013.
Bessel R., Germany 1945. From War to Peace, New York 2009.
Biddle G., Artist at War, New York 1944.
Bishop Leo V., Fisher George A., Glasgow Frank J., The Fighting Forty-Fifth. The Combat Report of an Infantry Division, Baton Rouge, LA 1946.
Blumenson M., Bloody River. The Real Tragedy of the Rapido, Boston 1970.
Blumenson M., Patton. The Man Behind the Legend 1885-1945, New York 1985.
Blumenson M., The Patton Papers. 1885-1940, Boston 1974.
Blumenson M., U.S. Army in World War II. Mediterranean Theater of Operations. Salerno to Cassino, Washington, DC 1993.
Bonn K.E., When the Odds Were Even. The Vosges Mountains Campaign, October 1944 - January 1945, Novato, CA 1994.
Bradley O.N., Żołnierska epopeja, tłum. E. Niemirska, Warszawa 1963.
Bradley O.N., Blair C., A General's Life. An Autobiography, New York 1983.
Brighton T., Gry wojenne. Patton, Monty i Rommel, tłum. A. Sak, Kraków 2011.
Bull S., World War II Infantry Tactics. Company and Battalion, Oxford 2005.
Bullock A., Hitler. Studium tyranii, tłum. T. Evert, Warszawa 2004.
Capa R., Slightly Out of Focus, New York 1947.
Cave Brown A., The Last Hero. Wild Bill Donovan: the Biography and Political Experience of Major General William J. Donovan, Founder of the OSS and "Father" of the CIA, From his Personal and Secret Papers and the Diaries of Ruth Donovan, New York 1982.
Champagne D.R., Dogface Soldiers. The Story of B Company, 15th Regiment, 3rd Infantry Division, from Fedala to Salzburg: Audie Murphy and His Brothers in Arms, Bennington, VT 2011.
Chandler A., The Papers of Dwight David Eisenhower. The War Years, t. 3, Baltimore 1970.
Churchill by Himself In His Own Words, red. Richard Langworth, New York 2008.
Churchill W.S., Druga wojna światowa, t. 5, tłum. K. Rudolf, Gdańsk 1996.
Clark L., Anzio. Italy and the Battle for Rome - 1944, New York 2006.
Clark M.W., Calculated Risk, New York 1950.
Clodfelter M., Warfare and Armed Conflicts. A Statistical Reference to Casualty and Other Figures, 1500-2000, Jefferson, NC 2002.
Collier P., Medal of Honor. Portraits of Valor Beyond the Call of Duty, New York 2006.
Cox Troy D., An Infantryman's Memories of World War II, Booneville, MS 2003.
Darby W.O., Baumer W. H., Darby's Rangers. We Led the Way, Novato, CA 1980.
DePastino T., Bill Mauldin. A Life Up Front, New York 2008.
D'Este, C., Bitter Victory. The Battle for Sicily, 1943, New York 1988.
D'Este, C., Fatal Decision. Anzio and the Battle for Rome, New York 1991.
D'Este, C., Patton. Geniusz wojny, tłum. S. Dubiski, Poznań 2002.
Duffy Ch., Red Storm on the Reich, New York 1993.
Eisenhower D.D., Krucjata w Europie, tłum. H. Krzeczkowski, Warszawa 1959.
Eisenhower D.D., Letters to Mamie, New York 1978.
Eisenhower J.S.D., The Bitter Woods, New York 1969.
Eisenhower J.S.D., They Fought at Anzio, Columbia 2007.
Ellis J., The Sharp End. The Fighting Man in World War II, London 1990.
Ernie's War: The Best of Ernie Pyle's World War II Dispatches, red. D. Nichols, New York 1986.
Evans R.J., Wojna Trzeciej Rzeszy, tłum. M. Grzywa, Oświęcim 2016.
Eye-Witness World War II Battles, red. H. Oleck, New York 1963.
Ferguson H., The Last Cavalryman. The Life of General Lucian K. Truscott, Jr., Norman 2015.
Fest J., Speer. Biografia, tłum. K. Jachimczak, Kraków 2001.
The Fifth Army at the Winter Line, Washington, DC 1990.
Franklin R., Medic!, Lincoln 2006.
Fritz S.G., Endkampf, Lexington 2004.
From Salerno to the Alps - A History of the Fifth Army, 1943-1945, red. C.G. Starr, Washington, DC 1948.
Fussell P., Doing Battle, New York 1996.
Fussell P., Wartime, New York 1989.
Gervasi F., The Violent Decade, New York 1989.
Gilbert M., Churchill. Biografia, tłum. J. Kozłowski, Poznań 1996.
Gilbert M., Druga wojna światowa, tłum. J. Kozłowski, Poznań 2011.
Gilbert M., Winston Churchill's War Leadership, New York 2004.
Gilbert M., Winston S. Churchill, vol. 7: Road to Victory, 1941-1945, Boston 1986.
Graham D., No Name on the Bullet, New York 1989.
Grossman D., O zabijaniu, tłum. D. Konowrocka-Sawa, Warszawa 2010.
Hastings M., Armageddon, New York 2004.
Hastings M., Winston's War, New York 2011.
Hickey D., Smith G., Operation Avalanche. The Salerno Landings, 1943, New York 1984.
The History of the 15th Regiment in World War II, red. R.C. McFarland, La Grande, OR 1990.
History of the Third Infantry Division in World War II, red. D.G. Taggart, Washington, DC 1947.
Hitchcock William I., The Bitter Road to Freedom, New York 2008.
Jackson William G.F., The Mediterranean And Middle East, t. VI: Victory In The Mediterranean. cz. II: June To October 1944, Uckfield, East Sussex 2004.
Jones J., WWII. A Chronicle of Soldiering, New York 1975.
Keegan J., The Second World War, New York 1989.
Kemp T., A Commemorative History. First Special Service Force, Dallas 1995.
Kershaw A., The First Wave. The D-Day Warriors Who Led the Way to Victory in World War II, New York 2019.
Kershaw A., Liberator, tłum. J. Dzierzgowski, Warszawa 2015.
Kershaw I., Hitler. Nemezis, t. 2, cz. 1: 1936-1941, t. 2, cz. 2: 1941-1945, tłum. P. Bandel, R. Bartołd, Poznań 2013.
Kesselring A., Żołnierz do końca, tłum. D. Luliński, Warszawa 1996.
Lewis N., Neapol '44. Pamiętnik oficera wywiadu z okupowanych Włoch, tłum. J. Ruszkowski, Wołowiec 2014.
Lucas J., Experiences of War. The Third Reich, London 1990.
MacDonald C. B., The Last Offensive, Washington, DC 1973.
MacDonald C. B., The Mighty Endeavor. The American War in Europe, New York 1992.
Marshall S. L. A., Men Against Fire. The Problem of Battle Command, Norman 2000.
Mauldin B., Up Front, New York 1991.
Middleton D., The Seventh Army, "Combat Forces Journal", sierpień 1952.
Moorehead A., Eclipse, New York 1968.
Morison Samuel Eliot, History of United States Naval Operations in World War II, t. IX: Sicily-Salerno-Anzio, January 1943 - June 1944, Boston 1954.
Morison Samuel Eliot, History of United States Naval Operations in World War II, t. XI: The Invasion of France and Germany, 1944-1945, Boston 1957.
Morris E., Circles of Hell. The War in Italy 1943-1945, New York 1993.
Morris E., Salerno. A Military Fiasco, New York 1983.
Mossack E., Die Letzten Tage von Nürnberg, Nürnberg 1952.
Murphy A., To Hell and Back, London 1950.
Nolan K. Wi., The Battle for Saigon. Tet, 1968, New York 1996.
Ochs S. J., A Cause Greater Than Self. The Journey of Captain Michael J. Daly World War II Medal of Honor Recipient, College Station, Texas 2012.
Overy R., Why the Allies Won, New York 1996.
Patton G. S., Wojna, jak ją poznałem, tłum. E. Niemirska, Warszawa 1989.
Prefer N. N., Eisenhower's Thorn on the Rhine. The Battles for the Colmar Pocket 1944-1945, Havertown, PA 2015.
Prohme R., History of 30th Infantry Regiment, World War II, Washington, DC 1947.
Pyle E., Brave Men, New York 1944.
Rawson A., In Pursuit of Hitler. A Battlefield Guide to Bavaria, Barnsley 2008.
Reynolds Q., The Curtain Rises, New York 1944.
Roberts M. L., What Soldiers Do. Sex and Amercian GI in World War II France, Chicago 2013.
Salerno. American Operations from the Beachhead to the Volturno, Washington, DC 1944.
Sevareid E., Not So Wild a Dream, New York 1946.
Shapiro L. S. B., They Left the Back Door Open. A Chronicle of the Allied Campaign in Sicily and Italy, Toronto 1944.
Sheehan F., Anzio. Epic of Bravery, Norman 1964 (reprint 1994).
Shephard B., A War of Nerves. Soldiers and Psychiatrists in the Twentieth Century, London 2000.
Silvestri E., The Long Road to Rome, [b.m.]1994.
Simpson H. B., Audie Murphy. American Soldier, Dallas 1982.
Smith D. A., The Price of Valor. The Life of Audie Murphy, America's Most Decorated Hero of World War II, Washington, DC 2015.
Speer A., Wspomnienia, tłum. M. Fijałkowski, J. Kruczyńska, L. Szymański, M. Witczak, Warszawa 1973.
Stanton S. L., World War II Order of Battle, New York 1984.
Terkel S., The Good War. An Oral History of World War II, London 1985.
Tobin J., Ernie Pyle's War, New York 1997.
Toland J., Ostatnie 100 dni, tłum. S. Kędzierski, Warszawa 2005.
Tregaskis R., Invasion Diary, New York 1944.
Trevelyan R., The Fortress. A Diary of Anzio and After, London 1956.
Trevor-Roper Hugh, Ostatnie dni Hitlera, tłum. K. Fudakowski, Poznań 1960.
Truscott L. K., Command Missions. A Personal Story, New York 1954.
Vaughan-Thomas W., Anzio, London1961.
Verney P., Anzio 1944. An Unexpected Fury, London 1978.
Wallace R., Kampania włoska, tłum. A. Leszczyński, Warszawa 1999.
Walters V.A., Silent Missions, New York 1978.
Warlimont, W., Inside Hitler's Headquarters, 1939-45, tłum. R.H. Barry, Novato, CA 1964 [tłumaczenie polskie: W kwaterze głównej Wehrmachtu, wykonane na potrzeby LWP, maszynopis, 1965].
Westphal S., The German Army in the West, London 1951.
Whicker A., Whicker's War, London 2006.
Whiting Ch., American Hero. The Life and Death of Andie Murphy, York, England 2000.
Whiting Ch., America's Forgotten Army. The True Story of the U.S. Seventh Army, New York 2001.
Whiting Ch., Paths of Death & Glory. The Last Days of the Third Reich, Havertown, PA 2003.
Whiting Ch., Siegfried. The Nazis' Last Stand, New York 1982.
Whitlock F., Rock of Anzio. From Sicily to Dachau, a History of 45th Infantry Division, Boulder, Colorado 1998.
Whitman B., Scouts Out!, Los Angeles 1990.
Wilson G., Jeśli przeżyjesz, tłum. S. Rek, Warszawa 2013.
Wyant W.K., Sandy Patch. A Biography of Lt. Gen. Alexander M. Patch, New York 1991.