Cyberproces - Mateusz Połuszańczyk

Kup ebooka

16.15 zł
13.40 zł (16,15 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Oświadczenie wstępne

Poetycka ławo przysięgłych, witam Was na pierwszej i ostatniej rymowanej rozprawie, której tematem przewodnim będzie akt oskarżenia wystosowany przeciwko chochlikom interaktywnej przestrzeni. Podczas tego zaczytanego posiedzenia w sposób ironizujący przedstawię niezbite dowody na skretynienie społeczeństwa za pośrednictwem olbrzymich zasobów dóbr technologicznych. Udowodnię też, że każdy z nas, łącznie ze mną, jest - w mniejszym lub większym stopniu - uzależniony od urządzeń XXI wieku.

Straszne, że zaczęliśmy wszystko i każdego uwieczniać. Jeszcze trwożniejsze, że nas również chcą zapisać w formie cyfrowego obrazu, jakby to było coś oczywistego. Jakbyśmy wyrazili na taki stan rzeczy zgodę, zawczasu tracąc tożsamość w czeluści wirtualnego płótna.

Zlodowaciałe ludzkie serca, których ogrzanie zazwyczaj kończy się dotkliwym blamażem. Widząc cudzą tragedię, gotowe są prędzej pstryknąć foto, aniżeli wyciągnąć pomocną dłoń. Nie uwieczniamy nic, co byłoby warte upamiętnienia. Trwałość gatunku ludzkiego jest zagrożona wyginięciem. Głupota nadmiernie zdobi ćwierćludzkie umysły laurem zwycięstwa.

Dedykowane pralki, paranoiczne wścibstwo, pycha absolutna. Sztuczność, zamiast sztuki. Przyzwyczailiśmy się, że AI, serwowane w efekciarskich mechanizmach, zrobi za nas dosłownie wszystko. Myślimy, że internetowy asystent poda gotowe rozwiązania problemów. W istocie tak zapewne często bywa, lecz umysł człowieka nasiąka przez to idiotyzmem, ponieważ naprawdę niczego sam się nie uczy, a drzewo szerokich horyzontów rozumności obumiera.

Piąty zbiór wierszy mojego pióra pt. "Cyberproces", który trzymacie w dłoniach, to kartoteka udokumentowana sytuacjami z życia skopiowanymi. Odbicia lustrzane ludzkich wizerunków nieświadomie przepoczwarzających się w pozbawione uczuć androidy. Podszyty drwiną refleksyjny materiał dowodowy na wykolejenie logiki w pogoni za po(d)stępem.

Biorąc pod uwagę, że każdy z Was - drodzy odbiorcy i czytelniczki - występuje w postępowaniu w charakterze podejrzanego, oskarżonego, prokuratora, obrońcy, świadka, a nawet sędziego, z wielką przyjemnością zapraszam do zagłębienia się w liryczne bazy danych sprawy. Uniknięcie odpowiedzialności jest niemożliwe, zatem wertujcie następne stronice tropem maksymy, że lepsza prawdziwa mądrość, niż sztuczna inteligencja.

Mateusz Połuszańczyk

Hejter

Zapomnieliśmy haseł do rzeczywistości,

Interaktywnie spędzam z powiek chwile,

Gdy w dobie przelotnych nieznajomości,

Wciskam jednocześnie Alt, Ctrl i Delete,

Wrota serca zatrzasnął bólem bez emocji,

Klucz serwisów, kliknięć, a za zakrętem:

Subskrypcja, lajk, komentarz w promocji,

Otwiera się dusze jednym prostym Enter,

Dla rozjaśnienia nocy, cały czas pościmy,

Od lasów liściastych, od kawy cukrzonej,

Lecz przy tym wcale już ikon nie czcimy,

Wzdychając ponad miarę do emotikonek,

I dzielą nas łącza, które przerwać trudno,

Jakby każdy prowadząc osobną narrację,

Na pustyni życia zyskał śmierć odludną,

Bo stuknął palcem w jedną wielką Spację,

Świata ubóstwiać nie ma wszakże komu,

Jednak on przeczeka aplikacje wszczęte,

Z braku pandemii - też siedzicie w domu,

Kłaniam się nisko! Wasz naczelny hejter.

Rekrutacja

Na stronicach wirtualnie wzrok zawiesza,

Poszukując bezrobotnie nowych wyzwań,

Motywacja z resume, a w niej depesza,

Że przebiera teraz w pracy propozycjach,

Skumulował się życiorys w jednym pliku,

Wykształcenie niby średnie, ale zwłaszcza,

Wytłuszczone, że mobilnie zdobył tytuł,

Ukończywszy kurs walutowego płaszcza,

Doświadczenie wynotuje sobie dumnie,

Bylejakość, żeby tylko, niechaj szybciej,

Grawerując swój inicjał w cyber-trumnie,

Nadał termin do spożycia ciasnej krypcie,

Jarmark ofert, których mocne natężenie,

Przekonuje rychło z multimediów kartki,

Że wymagań brak, lecz już wynagrodzenie,

Owocniejsze będzie, gdy nadejdą czwartki,

Lada chwila i aplikant szturchnie klawisz,

Biedny cherlak, jakby go z krzyża zdjęto,

Czas roztrwonił, dotarł do głupoty granic,

Wszak jedyna to powszechna umiejętność.