Wstęp
Droga Czytelniczko!
Nazywam się Angelina Ziembińska i zapraszam Cię do mojego słodkiego świata. Być może znasz mnie już z internetu, bo jestem autorką bloga o zdrowym odżywianiu z cukrzycą w tle pod adresem www.dietolog.pl, prowadzę kanały w popularnych mediach społecznościowych, na Facebooku, Instagramie, a także na YouTubie, gdzie publikuję treści i przepisy dla diabetyków. Jestem też autorką sporej ilości tekstów w tytułach prasowych, zarówno diabetologicznych, jak i innych, dotyczących zdrowego stylu życia (m.in. Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, VITA, BeActive, Diabetyk, Szugarfrik). Dzięki treściom, które publikuję w moich przestrzeniach internetowych, w zeszłym roku zostałam nominowana w plebiscycie "Kobieta z pasją", a mój blog o tematyce stricte cukrzycowej pojawia się w wielu rankingach twórców internetowych i w mediach. Zawodowo zajmuję się komunikacją, marketingiem i PR-em. Prywatnie jestem szczęśliwą żoną i mamą dwójki dzieci (oboje urodzeni zdrowi w trakcie mojej choroby), a ponadto posiadaczką czarnej kotki i świetnego (czasem też czarnego) poczucia humoru. Cukrzycę traktuję jako pewien styl życia, a nie nieuleczalną chorobę. Moją dewizą jest twierdzenie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Staram się zarażać ludzi pozytywnym nastawieniem i dobrą energią.
Z dużym prawdopodobieństwem nasze światy łączy cukrzyca. Pewnie nie bez przyczyny sięgnęłaś po tę książkę. Obiecuję, że zaraz o cukrzycy dowiesz się więcej. Sporo o niej wiem. I w teorii, i w praktyce, gdyż sama jestem diabetyczką. Zaznaczę jeszcze, że nie jestem lekarzem. Piszę o cukrzycy w sposób przystępny i nieskomplikowany, upraszczając medyczny żargon do języka zwykłych ludzi. Także nic się nie martw, z pewnością zrozumiesz, o co w tym wszystkim chodzi.
Kiedy sama zachorowałam na cukrzycę, być może byłam w podobnej sytuacji jak Ty - coś tam wiedziałam, ale niewiele. No dobra, chciałabym, żeby tak było. W sumie to nic o tej cholernej cukrzycy nie wiedziałam. Byłam przerażona. Mój świat właściwie runął i myślałam, że za chwilę umrę. Wybiórczo słyszałam tylko "nieuleczalna", "do końca życia" i "śmiertelna". To było jak najgorszy koszmar, z którego nie mogłam się obudzić. Wcale nie chciałam umierać. Akurat spotkałam fajnego faceta, pierwszy raz w życiu zaczęło mi się układać w miłości i bach! Śmiertelna choroba. Bałam się wszystkiego. Igieł. Kroplówek. Białego kitla. Stopy cukrzycowej. Jedzenia. No, śmiertelna i przewlekła choroba to nie przelewki. Ciągle ktoś mi o tym przypominał. Ale znalazłam w sobie siłę, żeby odbudować swój świat i małymi kroczkami nauczyć się jeszcze raz funkcjonować. Nie twierdzę, że jest to łatwe, ale na pewno konieczne, jeśli nie chcesz się poddać i rezygnować ze swoich planów.
Jeśli Twoja głowa jest pełna stereotypów, a cukrzyca kojarzy Ci się tylko z Twoją babcią czy kulawym dziadkiem, to - proszę Cię - zapomnij o wszystkim, co słyszałaś o tej chorobie, i otwórz się na rzeczową wiedzę. Sama zaczęłam moją przygodę z cukrzycą od studiów podyplomowych z dietetyki w chorobach wewnętrznych i metabolicznych na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie chłonęłam materiał niczym gąbka. No i do tej pory korzystam z każdej okazji na poszerzenie wiedzy o cukrzycy, biorąc udział w konferencjach, kursach, szkoleniach czy interesujących mnie webinarach. Lubię dużo wiedzieć. Wiedza teoretyczna to jednak wiedza książkowa. Dzięki niej wiem, jak mogłoby być idealnie i do czego dążyć. Życie wcale nie jest idealne. Jest pełne niespodzianek, splotów wydarzeń, nieprzewidywalnych sytuacji, które są od nas niezależne. Sztuką jest ogarnąć i życie, i cukrzycę jednocześnie.
To jest książka, którą chciałabym móc przeczytać tuż po diagnozie. Prosto. Bez nadęcia. Bez straszenia i kolorowania. O cukrzycy takiej, jaka ona jest. O tym, jak sobie z nią radzić i nie dać się zwariować. A przy okazji pragnę włożyć między bajki niesprawiedliwe stereotypy i wszystkie mity na temat cukrzycy, które krążą gdzieś w świadomości ludzi.
Już na wstępie pragnę zaznaczyć, że to nie jest podręcznik, w którym będę uczyć Cię obsługi pena, glukometru czy sposobów iniekcji insuliny. Jest wiele innych mądrych książek, w których wszystkie kwestie techniczne opisane są szczegółowo i wyczerpująco. W tej książce nie będę się też rozwodzić nad schematami terapii, rodzajami leków i insulin. To jest sprawa między Tobą a Twoim lekarzem. Na rynku farmaceutycznym pojawiają się wciąż nowe preparaty i farmaceutyki. Być może za 15 lat leki, które stosujemy dziś, odejdą do lamusa. Sama insulina została odkryta dopiero niespełna 100 lat temu. Będę pisać o każdym aspekcie cukrzycy, który według mnie, jako kobiety, jest ważny. Bo tę książkę dedykuję kobietom, szczególnie tym, które lubią chodzić na obcasach. A właśnie - chodzenie na obcasach wcale nie jest takie wygodne, ale mimo to wiele z nas wbija się w szpilki przed ważnym spotkaniem. Z cukrzycą jest jak z chodzeniem na obcasach, czasem trzeba się natrudzić, żeby dobrze wyglądać.
Jeśli sięgnęłaś po tę pozycję, to znaczy, że masz problem z cukrem. Ja też mam. Ale nie przejmuj się, razem to ogarniemy. Wierzę, że my, kobiety, mamy dużo więcej siły niż faceci. Pójdę krok dalej i odważę się twierdzić, że my mamy trudniej. Dlatego tę książkę kieruję do kobiet, które nie chcą rezygnować z życia przez cukrzycę. Mają swoje sprawy, pracę, mężczyznę, dzieci albo dopiero planują macierzyństwo lub wprost przeciwnie - namiętnie podróżują. Cukrzyca nieco sprawy komplikuje, ale nie uniemożliwia spełniania marzeń. Z tej książki dowiesz się o cukrzycy wszystkiego, co dorosła kobieta powinna o niej wiedzieć, a może nawet więcej.
Miłej lektury!
Angelina Ziembińska
Podziękowania
Powstanie tej książki nie miałoby miejsca, gdyby nie Ci, którzy na co dzień udzielają mi wsparcia. Jestem niezwykle wdzięczna, że otaczają mnie ludzie życzliwi, szczerzy i dobrzy.
W pierwszej kolejności pragnę podziękować mojej rodzinie. Rodzicom i babci Karolinie, którzy poświęcili mi wiele uwagi i wysiłku, jestem Wam za wszystko bardzo wdzięczna. Rodzeństwu (mojemu i męża z partnerami) za niezawodny krytycyzm, poczucie humoru i dystans do siebie. Teściowej, za niezwykle pozytywną energię. Wiedzcie, że macie olbrzymi udział w tym, jaka jestem, a moja książka w dużej mierze powstała dzięki Wam.
Szczególne podziękowania należą się mojemu mężowi Tomkowi, który jest najbliższą mi osobą. Dziękuję Ci Kochanie, że zawsze we mnie wierzysz, wspierasz we wszystkim i rozwiewasz moje liczne wątpliwości, bez Ciebie nie dałabym rady. To prawdziwe szczęście, że mam Ciebie i dzieci. Mileno i Tymonie, jesteście moją wielką radością i największym sukcesem życiowym. Nie wyobrażam sobie życia bez Was. Pamiętajcie, że zawsze możecie na mnie liczyć. Bardzo Was kocham!
Dziękuję mojej ulubionej Pani Doktor Katarzynie Cyganek. Już w dniu, gdy Panią zobaczyłam po raz pierwszy, miałam przeczucie, że będzie nas łączyć coś więcej niż tylko relacja lekarz-pacjent. Od zawsze jestem zafascynowana Pani wiedzą i sposobem, w jaki ją Pani potrafi przekazać. Jest Pani moim autorytetem w dziedzinie diabetologii i cieszę się, że zgodziła się Pani wesprzeć tę publikację swoją wiedzą merytoryczną. Może ta pozycja nieco odbiega od tradycyjnych poradników cukrzycowych, ale cieszę się, że się Pani zgodziła.
Dziękuję wyjątkowym kobietom, które na moją prośbę podzieliły się swoimi osobistymi doświadczeniami związanymi z cukrzycą. Maugo, za jak zwykle perfekcyjne ujęcie tematu i potraktowanie poważnie mojej prośby - wiem, że nie masz na nic czasu, jednak dla mnie go znalazłaś. Bardzo to doceniam. Iwona, dziękuję, że zawsze mogę na Ciebie liczyć. Krysiu, Twoje doświadczenia są bezcenne, a energia, którą roztaczasz, jest bardzo pozytywna. Ewa, dziękuję Ci za Twój niekończący się zapał i entuzjazm, mam nadzieję na wiele wspólnych projektów. Pani Zosiu, dziękuję za miłe słowa i historię, która dopełniła książkę o odcień cukrzycy typu 2. Dziękuję też Monice, która, chociaż nie znamy się osobiście, opisała dla mnie swoje odczucia i doświadczenia związane z cukrzycą ciążową.
Dziękuję Indze Markiewicz, mojej wydawczyni, która dostrzegła we mnie potencjał i zaproponowała wydanie tej książki. Dziękuję Ci, że dałaś mi wolną rękę w doborze tematu i osób, z którymi współpracowałam, a także za to, że miałam sporo czasu na stworzenie treści. Mam nadzieję, że jesteś zadowolona z naszego wspólnego dziecka, jakim jest ta książka.
Dziękuję mądrym lekarzom, których spotykam na swojej drodze, otwartych, życzliwych i wrażliwych na potrzeby pacjenta, a także personelowi medycznemu, który towarzyszy mi w moich osobistych zmaganiach z cukrzycą.
Dziękuję wszystkim Kobietom, które mnie otaczają! Za to, że jesteście dla mnie inspiracją. Kiedyś myślałam, że źle pracuje mi się z kobietami. Wydawało mi się, że lepiej dogaduję się mężczyznami, zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Jednak w moim życiu nastał taki czas, że moją rzeczywistość tworzą wspaniałe, mądre i wrażliwe kobiety. Bez Was byłoby mi bardzo źle. Wymienię tutaj te obecnie mi najbliższe: psycholożkę Karolinę prowadzącą warsztaty rozwojowe z końmi, sąsiadkę Małgosię z całą jej pozytywną energią do wszystkiego (i do biegania też), Kingę, z którą mamy wiele tematów do rozmów (i nigdy nie możemy się nagadać), Agatę - pozytywną diabetyczkę, mamę dwójki dzieci, moją doradczynię suplementacyjną, trenerkę Anię z jej superkillerseriami, Magdę i Helę tworzące z nami matczyno-córkowy tandem przyjaźni i wiele innych pięknych postaci, które w większym lub mniejszym stopniu mają wpływ na moje życie.
Dziękuję też Tobie, Droga Czytelniczko, za to, że sięgnęłaś po tę książkę. Mam nadzieję, że spełni ona Twoje oczekiwania i będziesz zadowolona z lektury. Jeśli chcesz mi powiedzieć coś na jej temat, albo na jakiś inny, nie krępuj się. Odpal mojego bloga i napisz do mnie wiadomość. Chętnie Cię poznam i dowiem się, co sądzisz o tej książce. Odpowiem na wszystkie wiadomości. Zawsze odpowiadam.
Przedmowa
Drogie Panie!
Serdecznie zachęcam do przeczytania książki Angeliny. Jestem diabetologiem i na co dzień pracuję w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Moim największym wyzwaniem w codziennej pracy jest pomaganie kobietom z cukrzycą. Dlaczego? Cóż, jako lekarz zajmujący się chorobą przewlekłą często słyszałam od chorych mężczyzn: "nie pamiętam, jakie stosuję tabelki, żona wie...", "nie znam swojej diety, bo żona gotuje..." albo często też: "nie mam glukometru/dzienniczka samokontroli, mama ma...". Zawsze w takich chwilach myślałam sobie, że mężczyznom to dobrze, wszystkie swoje problemy powierzają partnerkom/żonom/matkom. A co z chorymi kobietami? Kto im pomoże? Stąd moje szczególne zainteresowania i pomoc kobietom z cukrzycą. Cukrzyca to choroba przewlekła i nigdy się nie kończy, nigdy nie ma od niej odpoczynku. Dotyka całego organizmu i ma wpływ na jego funkcjonowanie. Jednocześnie ma wiele aspektów. Ich wspólnym mianownikiem jest podniesione stężenie glukozy we krwi, natomiast przyczyny hiperglikemii mogą być bardzo różne i różny może być też obraz kliniczny choroby. Nie można cukrzycy wyleczyć, ale można zahamować postęp powikłań ostrych i przewlekłych oraz zapewnić pacjentowi tak długie życie jak u jego zdrowych rówieśników. Aby to osiągnąć, konieczne jest właściwe zarządzanie chorobą i odpowiednia kontrola glikemii we krwi. Ta książka w sposób przystępny i zrozumiały przedstawia fakty związane z cukrzycą oraz cytuje zalecania towarzystw lekarskich, w tym Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, jak postępować z tą chorobą. Rzetelna wiedza jest poparta osobistymi przykładami autorki, która jest chora na cukrzycę, także jej własnymi refleksjami i przemyśleniami oraz opisami doświadczeń innych chorych na cukrzycę kobiet. Myślę, że to zaangażowanie autorki i jej emocje zostaną pozytywnie odebrane przez każdą czytelniczkę. Książka pomoże kobietom z cukrzycą przyswoić niezbędną do życia z cukrzycą wiedzę i jednocześnie zobaczyć, w jaki sposób inne kobiety radzą sobie z chorobą. W życiu kobiety jest bardzo dużo trudnych bądź niezwykłych etapów. Jeśli dołączyć do nich cukrzycę, to zawsze jest to wyzwanie, aby opanować wahania glikemii i dopasować się z leczeniem do danego etapu życia: miesiączki, miłości, planowania rodziny i ciąży, przekwitania czy aktywnej starości. Zapewne myślicie Panie o lekarzu jak o osobie z drugiej strony bariery, ale proszę zaufajcie i zadawajcie pytania. Ja wypróbowałam na sobie wszystko to, co polecam pacjentkom. Jestem zdrowa, ale też jestem pracującą matką trójki dzieci. Doświadczyłam na sobie, jak to jest nosić pompę insulinową (z wodą), oczywiście utopiłam ją w ubikacji i zagięłam wkłucie we śnie... Nosiłam ciągłe monitorowanie glikemii - samo i zintegrowane z pompą. Prowadziłam samokontrolę glikemii jak chora z cukrzycą i wiem, że to bardzo trudne i uciążliwe - niestety przyznaję, że szybko robiłam to, co pacjenci, czyli pomiar rano, a potem po pracy wieczorem i po kolacji. W każdej ciąży "czekałam" na cukrzycę, bo mam obciążający wywiad rodzinny. Aby nie dopuścić do cukrzycy ciążowej, od razu stosowałam taką dietę, jakiej uczę inne ciężarne, i badałam glikemie zgodnie ze zwyczajowym zaleceniem lekarskim, czyli 6, czasem 8 razy dziennie, mimo że byłam zdrowa i cukrzycy nie miałam! Wiem, jakie to są emocje i obciążenie, zwłaszcza dla zdrowej ciężarnej, która nagle dowiaduje się o chorobie. Zawsze staram się rozmawiać z moimi pacjentkami o ich planach życiowych. Chcę, aby wspólnie ze mną podejmowały decyzje, jak leczyć i zarządzać cukrzycą. Ta książka to taki naładowany pozytywną energią poradnik dla chorych z cukrzycą i każda z Pań zobaczy w nim samą siebie. Ja ze swoje strony mogę potwierdzić rzetelność zamieszczonej w książce wiedzy.
Życzę miłego czytania!
Dr hab. n. med. Katarzyna Cyganek
Starszy asystent i adiunkt w Katedrze i Klinice Chorób Metabolicznych
Szpital Uniwersytecki w Krakowie
Uniwersytet Jagielloński - Collegium Medicum w Krakowie